Jak być w miłości w jej energii cały czas
Zaprogramuj siebie na miłość i programuj każdego dnia rano i wieczorem stojąc przed lustrem i patrząc sobie w oczy, powtórz 7 razy:
"Schodzę do serca, jestem w sercu, otwieram serce, Ewelino jesteś wspaniałą kobietą, kocham ciebie. Programuję ciebie na miłość..."
Powtarzaj słowa: "Mam w sobie miłość, otwieram siebie na miłość, przyciągam do siebie miłość." Powtarzaj te słowa często, ilekroć tylko poczujesz, że potrzebujesz. To tak jakbyś wymawiała magiczne zaklęcie, gdy wypowiadasz te słowa czy na głos czy tylko w myślach twoje serce od razu czuje te wibracje i robi się ciepłe, gdy robi się ciepłe to znaczy, że tworzy się w nim energia miłości. Energia, gdy się tworzy czujesz w tym miejscu ciepło. Te słowa sprawiają, że czujesz to ciepło w klatce piersiowej. Te słowa otwierają twoje serce jakbyś mówiła: "Tak, jestem gotowa na miłość, mam ją w sobie", gdy czujesz miłość w sercu, gdy otworzysz takie serce pełne miłości to wysyłasz w świat wibrację o określonym potencjale i ona wychwytuje taką samą wibrację i prowadzi ciebie taką drogą, na której doświadczasz tylko tej wibracji. Tylko wibracji miłości. Jakbyś szła drogą usłaną tylko miłością. Otwierając siebie na miłość, doświadczasz jej na każdym kroku. Ty ją w ten sposób przyciągasz. Jakbyś wchodziła do korytarza "bezpieczeństwa". Mając w sobie miłość, jej energia otwiera przed tobą tylko to co jest miłością. I tylko od ciebie od twoich wyborów zależy, czy podążasz drogą miłości. Tyle, że należy tą miłość wybierać za każdym razem na swej drodze. Za każdym razem świadomie wybieraj miłość. Ponieważ tylko wtedy poczujesz jej działanie. Za każdym razem, gdy poczujesz, że wychodzą emocje uwalniaj je i wybieraj miłość. Za każdym razem, gdy tylko poczujesz spadek energii twórz w sobie energię miłości. By wiedzieć co jest miłością na drodze, po której idziesz potrzebujesz też wiedzieć dokładnie co miłością też nie jest, gdy czujesz ciepło w sercu gdziekolwiek jesteś i cokolwiek robisz możesz być pewna, że właśnie teraz działasz w energii miłości i ona prowadzi cię, gdy przestaniesz czuć ciepło w sercu znaczy, że właśnie gdzieś zeszłaś z drogi i weszłaś w energię emocji.
Swoją myślą tworzymy ciepło w sercu, swoim słowem tworzymy ciepło w sercu, swoim działaniem tworzymy ciepło w sercu za każdym razem, gdy jedna z tych trzech nie działa w kierunku miłości reszta też to odczuwa. Automatycznie zmienia się cała reszta, gdy tylko jedna myśl zmieni swój charakter, gdy tylko jedna myśl wkradnie się do twojej głowy, automatycznie zmienia się kierunek wszystkiego co robisz. Po warunkiem, że pozwolisz tej myśli by została w tobie. To znaczy pod warunkiem, że wejdziesz w nią swoim myśleniem. Bo jeśli ją zauważysz i uwolnisz, nie dasz jej prawa rozgościć się w tobie to taka myśl nic nie zdziała. Zdziała dopiero wtedy, gdy obdarzysz ją swoją uwagą czyli poświęcisz jej swój czas i uwagę, dotkniesz ją swoją świadomością. Lecz, gdy dotkniesz ją swoją świadomością to znaczy, że twoja uważność siebie idzie w dobrą stronę, byś w porę zdążyła uwolnić to co jest ci niepotrzebne. Byś w porę mogła uwolnić to co zaburza twoją uważność i sprowadza na drogę emocji.
Gdy stajesz się uważna a z czasem to jest po prostu naturalne, że stajemy się coraz bardziej uważni, coraz bardziej świadomi tego co dzieje się w nas i wokół nas, wtedy zauważasz momentalnie, że jakaś myśl pojawiła się w twojej głowie i ta myśl po prostu nie pasuje do ciebie. Nie pasuje do energii miłości, w której właśnie jesteś. Jakby znikąd pojawia się coś a ty już dobrze wiesz co to oznacza. Wiesz co znaczy pojawiająca się taka myśl, która nie jest już tą, której potrzebujesz. Stając się coraz bardziej uważna w tym czego doświadczasz uważasz też na pojawiające się w myśli, słowa i coraz uważniej podejmujesz działania, gdy wiesz co wiąże się z jakąś pojawiającą się myślą w twojej głowie, decydujesz i wybierasz czy uczestniczysz w tej myśli i we wszystkim co się z tym wiąże czy taką myśl po prostu uwalniasz i idziesz bezpiecznie dalej.
Lecz by rozeznać się dokładnie, która myśl jest myślą drogowskazem, potrzebujemy połączyć się z naszym sercem i z jego odczuwaniem. W sercu pojawiają się myśli drogowskazy, gdy serce jest czyste, wolne od myśli, wolne od emocji wysyła do nas drogowskazy. Wysyła do nas znaki i sygnały, które pojawiają się w naszej głowie i mówią nam wprost co jest dla nas, gdy masz w sobie miłość, otwierasz siebie na miłość i przyciągasz do siebie miłość, wtedy wszystko co w takiej energii doświadczasz mówi ci wprost co jest dla ciebie. A gdy tego nie czujesz, nie czujesz nic to znaczy, że zaczyna tworzyć się energia emocji, gdy tylko przestajesz czuć spokój i ciszę w sobie to znak, że właśnie pojawiło się coś co swoją energią zaczyna wybijać cię z twojej równowagi. To znak, że masz wrócić do serca. Ponieważ tylko w sercu poczujesz, dokąd masz dalej iść. Choćbyś stała na rozdrożu i nie wiedziała, którą drogą dalej iść i właśnie w tym momencie czuła zagubienie, to jedyną drogą właściwą jest droga naszego serca. Tylko serce i jego energia pokieruje ciebie w tą stronę, w, którą masz iść. I poczujesz to momentalnie, gdy tylko zejdziesz do serca od razu poczujesz ulgę i spokój, który pokieruje tobą we właściwą stronę.
Gdy stajemy w miejscu
Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że zaczynamy myśleć o czymś. Zatracamy się w myśleniu zupełnie nie mając tego świadomości. Wydaje nam się, że jest cisza i spokój a tym czasem jakieś myśli nie dają nam właśnie tego spokoju. Krążą w nas i krążą i minie sporo czasu zanim zdamy sobie sprawę, że w nas są i że zdążyły już narobić sporo bałaganu. Po pierwsze zatrzymały nas w energii emocji, ponieważ w jakimś momencie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że utknęliśmy w jakimś martwym punkcie i sprawy stanęły w miejscu. Do tej pory wszystko płynęło swoim rytmem a od jakiegoś czas właśnie jakby stanęły. Okazuje się, że myśląc o czymś zupełnie bezwiednie, czyli bez udziału naszej świadomości popłynęliśmy nie w tym kierunku co trzeba. Czasem zanim zdamy sobie z tego sprawę troszkę czasu minie. W tym czasie myśli, które krążą po naszej głowie ściągają do nas to o czym myślimy, tworząc rzeczywistość, której właśnie doświadczamy. Przyciągamy do siebie wszystko swoim bezwiednym, niekontrolowanym myśleniem i dokładnie to o czym myślimy z taką mocą, wydarza się dla nas, lecz będąc pogrążeni w energii emocji w ogóle nie zauważamy tego. Jakby ktoś nastawił nas na autopilota i z zewnątrz przejął nad nami kontrolę. Właśnie w ten sposób dzieje się, gdy pogrążamy się w swoich marzeniach lub natrętnym myśleniu o czymś. Jakbyśmy weszli do świata, który zupełnie pozbawia nas kontroli nad nami samymi. Energia emocji wciąga nas dosłownie do środka i kieruje nami a my poddajemy się jej zupełnie bezwiednie. Jakbyśmy oddali kontrolę nad sobą komuś lub czemuś co steruje nami z zewnątrz. Coś się dzieje a my po prostu idziemy w tamtym kierunku prowadzeni jak po sznurku za wszystkimi którzy w tą stronę podążają, gdy widzisz wokół siebie osoby idące w tą samą stronę czujesz się bezpiecznie i myślisz, że tak właśnie ma być. Robisz coś, ponieważ wszyscy wokół ciebie robią dokładnie to samo. Idziesz gdzieś, ponieważ wszyscy tam idą. Tworzysz coś, ponieważ wszyscy tworzą to samo. Lecz to co robisz tworzy w tobie odczucia, o, których nikt nie mówi. Nikt nie mówi o tym co czuje w środku, ponieważ wydaje mu się, że to co czuje nie jest ważne. Ważne jest to, że robimy to co robią inni, czy nam się to podoba czy nie.
Gdy uczestniczymy w czymś, tworzą się w nas w tym czasie odczucia, które towarzyszą naszemu działaniu, gdy nie działamy, również tworzą się w nas odczucia, które towarzyszą naszemu niedziałaniu. Niezależnie od tego czy działasz czy nie działasz, tworzą się myśli o tym co robimy lub o tym, że czegoś nie robimy, gdy jesteśmy świadomi, zawsze wybierzemy świadomość swojego serca, czyli te myśli i to działanie lub niedziałanie, które jest dla nas najlepsze. Jeśli coś robimy kierując się sercem zawsze poczujemy, że sprawy układają się tak jak jest dla nas najlepiej, gdy natomiast działamy z pozycji emocji zawsze poczujemy, że coś nie układa się dobrze, że nie "płynie", gdy zatrzymamy się w swoim działaniu lub niedziałaniu w energii emocji odczujemy jak wewnątrz nas pojawiają się pytania czy idziemy w dobrą stronę. Czy to co aktualnie się dzieje jest dla nas dobre czy złe. Cały "problem" polega na tym, że gdy zatrzymamy się w miejscu i nie wiemy, dokąd dalej iść to na pewno utknęliśmy w energii emocji. Na pewno weszliśmy swoimi myślami w cały proces tworzenia się w nas emocji. Jak to przebiega? Wystarczy przyjrzeć się jakiejkolwiek pojawiającej się w nas myśli, która jest negatywna. Myśli, która zawsze zada nam pytanie "kontrolne". I, gdy na to pytanie zaczynamy szukać odpowiedzi, gdy wejdziemy swoim myśleniem w pytania, które się pojawiają i rozgrzebujemy je, gdy powstanie to pytanie "kontrolne", w stylu: "Czy na pewno wiem co robię, czy na pewno jest to dla mnie, czy..." następuje uruchomienie całej bazy danych na ten temat, gdy zaczynam szukać odpowiedzi na pojawiające się pytanie w tym momencie wchodzę swoją uwagą w energię emocji i tworzę ją. Tworzę emocje, które odczuwam w sobie pod postacią coraz większego chaosu, który jest we mnie. Zaczynam się zastanawiać czy na pewno dam radę, czy to co robię jest dla mnie i tak dalej i tak dalej. Lista pytań i wątpliwości rozszerza się a ja coraz bardziej pogrążam się w energii emocji, którą sama tworzę. Weszłam uwagą w myśli, które zatrzymują mnie w działaniu. Swoimi myślami, pytaniami nakręcam cały proces tworzenia się we mnie wątpliwości. A tam, gdzie powstają wątpliwości zawsze zagości obawa, lęk i strach.
W momencie, gdy tylko jakakolwiek emocja pojawi się w nas zaczyna przyciągać do siebie emocje, które jej towarzyszą, gdy tylko wejdę w strach od razu pojawiają się ciemne scenariusze. Momentalnie zatrzymuję się w miejscu i zaczynam spadać coraz niżej. Jedna myśl przyciąga kolejną i cały proces myślowy rośnie do rozmiarów potężnej tragedii. Każdy z nas nosi w sobie jakiś lęk, strach i obawy, które w sobie czuje. Czegoś się boimy i nie chcemy w tym uczestniczyć, gdy myślimy o tym czego się boimy i unikamy tego, równocześnie myśląc o tym cały czas, że coś takiego może się wydarzyć to właśnie takim myśleniem stwarzamy sobie cały czas sytuacje, które będą nakręcać jeszcze bardziej nasze myślenie i przyciągamy do siebie cały czas doświadczenia by poczuć to o czym tak myślimy. Doświadczamy swoich myśli, swoich lęków i obaw. Doświadczamy tego co w sobie nosimy. A nosimy w sobie sporo spraw, których zupełnie nie jesteśmy świadomi. One raz po raz wychodzą z nas zwyczajnie, wracają do naszej głowy do naszych myśli by stamtąd wyjść na zewnątrz. Raz po raz w naszej głowie pojawiają się myśli, które z nas wychodzą. Raz po raz czujemy w sobie, że coś zaprząta naszą głowę jakby zupełnie bez potrzeby. Pojawiają się myśli, które są oderwane od tego czym się zajmujemy, co właśnie robimy. Raz po raz wychodzą z nas tylko dlatego, że właśnie przyszedł ich czas uwolnienia, gdy działamy i jesteśmy w energii miłości, to energia tworzy sobie w nas miejsce by mogło jej być coraz więcej, a więc, gdy jest jej coraz więcej wyrzuca na zewnątrz niepotrzebne nam do niczego blokady energetyczne. Odblokowuje sobie, udrażnia, czyści w środku nasz organizm z tego co nie jest nam potrzebne by mieć swobodny przepływ dla siebie.
Gdy rozwijamy się i tworzymy coraz więcej energii miłości w sobie, to energia dociera coraz głębiej. Dociera do coraz większych i głębiej położonych spraw, które kiedyś w sobie zgromadziliśmy. Czasem wydaje nam się, że już dawno o czymś zapomnieliśmy, jakbyśmy już dawno poradzili sobie z jakąś sprawą a tym czasem właśnie zaczynamy o niej myśleć. Emocje, które przeżywamy na co dzień i nie uwolnimy ich, gromadzą się w nas i czekają swojego momentu na uwolnienie. Gromadzą się a my dorzucamy do nich kolejne. W ten sposób całymi tygodniami, miesiącami lub latami, wchodzi w nas energia, która spychana coraz głębiej i głębiej wygląda na zupełnie zapomnianą. Jakby sprawa załatwiła się sama a my zapominamy, że w ogóle coś było i się wydarzyło. W ten sposób zachowujemy się przy sprawach, które miały szczególnie bolesny dla nas charakter. Najpierw mocno je przeżywamy wewnętrznie i, gdy już w miarę uporamy się z tym co się wydarzyło idziemy po prostu dalej. Przykrywamy te wydarzenia innymi, które nawzajem nakładają się na siebie i z czasem zapominamy zupełnie, że coś kiedyś miało miejsce. W ten sposób dokładamy sobie na co dzień emocje, które gromadzą się i gromadzą i spychają siebie coraz głębiej a nam wydaje się, że pewne sprawy już nas zupełnie nie dotyczą, gdy coś zadzieje się w naszym życiu i poczujemy to mocno emocjonalnie to te emocje poczujemy w swoim ciele, gdy raz wejdą nam do ciała i nie zostaną uwolnione to tam po prostu są, gdy upychamy i upychamy tak w sobie kolejne przeżycia to gromadzimy je w sobie coraz głębiej aż całkiem znikną z naszej świadomości. Ile czasu będą w nas obecne? Dotąd aż ich z siebie nie uwolnimy. Ich energia będzie stale obecna w nas i raz po raz będzie dochodziła do głosu, raz po raz będzie chciała z nas wyjść i będzie dawać nam o sobie znać, że właśnie wychodzi. Zacznie wpływać na sposób w jaki będziemy reagować na wszystkie doświadczenia, które będą przed nami pojawiały się. Energia będzie też ściągać do nas takie doświadczenia jaką energię w sobie posiadamy. Z czasem zauważymy, że przyciągamy do siebie wszystkie nieszczęścia, które tylko są możliwe. Być może będziemy myśleli, że ściągamy na siebie wszystko co złe i być może będziemy myśleli, że we wszystkim mamy pecha i życie wprost układa nam się ciągle pod górkę.
Co zrobić, gdy zauważysz, że twoim życiem kieruje autopilot. Co zrobić, gdy zauważysz, że nie kontrolujesz tego czego doświadczasz, gdy czujesz, że zupełnie nic nie czujesz i zaczyna być ci wszystko jedno co dzieje się wokół ciebie.
Co zrobić z pięknie rozpoczętym dniem, gdy zupełnie nie wiesz jaka jesteś.
Gdy tracisz kontrolę nad sobą, nad tym czego doświadczasz, gdy czujesz w sobie, że zaczynasz spadać i jesteś już zupełnie nisko najważniejsza wtedy jest świadomość, gdy uświadomisz sobie, że tak właśnie jest "zatrzymaj się". Zatrzymaj się i "uwolnij się" od tej energii. A wtedy "obudzisz się". Za każdym razem, gdy poczujesz jakbyś miała wirusa w sobie w środku, zatrzymaj się i daj mu wyjść na zewnątrz. Uwolnij go z siebie. Energia emocji jest jak wirus, który rozprzestrzenia się po całym naszym organizmie i niszczy naszą wewnętrzną równowagę za każdym razem.
Gdy tylko zauważysz, że twoje samopoczucie wymknęło ci się spod kontroli, gdy tylko poczujesz w sobie zamieszanie na tyle intensywne, że uświadomisz sobie to co czujesz, że zupełnie nic nie czujesz, wróć świadomością do czucia gdy zaczynasz czuć przerywasz proces emocjom. Przerywasz proces, w którym "wirus" emocji niszczy twoją wewnętrzną równowagę. Za każdym razem, gdy ulegniesz emocjom, gdy wejdziesz w myślenie o negatywnym charakterze za każdym razem pozwalasz na to by ta energia "rozgościła" się w tobie. Im jest jej w tobie więcej tym ciężej jest ci wyrwać się spod jej "władzy". Im więcej i mocnej zagrzebiesz się w emocjach tym gorzej czujesz się. Im gorzej czujesz się tym trudniej jest ci wygrzebać się z tych emocji. Czujesz jak z każdą chwilą twój organizm słabnie by w końcu opaść zupełnie bez sił. I wtedy najczęściej "usypiasz". Usypiając tracisz zupełnie świadomość albo inaczej, gdy tracisz świadomość siebie zaczynasz usypiać i w twoim życiu przestajesz kontrolować to co w nim się wydarza. Idziesz przez życie jak we mgle prowadzona siłą przyzwyczajenia do sytuacji, w której się znalazłaś. Jeśli ktoś ciągle narzuca ci swoją wolę, mówi ci co jest dla ciebie najlepsze, kieruje tobą, kieruje twoimi działaniami a także słowami i myślami to czujesz jakby twoje życie było życiem tego kogoś i ani przez moment nie jesteś w nim sobą.
Przejmujemy na siebie energię, która jest wokół nas. W każdym miejscu, w którym jesteśmy jest "jakaś" energia. W każdym miejscu jest energia myśli, słów i działań. Każda myśl, każde słowo i każde działanie posiadają określoną energię. I ta energia tworzy i powiela taką samą energię, którą w sobie posiada. Powiela tę energię, którą jest wypełniona.
Słowa negatywne, agresywne, smutne, złe, wyrzucane z pretensją, obwiniające innych, szukające zadośćuczynienia, odreagowania, słowa wulgarne, obrzydliwe, wypowiadane bez szacunku do drugiej osoby, słowa by zranić, zniszczyć, pełne zazdrości, pychy, pożądania, rządne władzy i uznania, podporządkowujące sobie wszystkich i wszystko, wypowiadane w krzyku i w rozpaczy, takie słowa posiadają energię, która jest nasycona negatywnymi emocjami. Takie słowa rzucane w kogoś, ponieważ najczęściej obwiniamy kogoś o swoje złe samopoczucie, takie słowa potrafią bardzo zranić i obniżyć energię w każdym miejscu, w którym tylko się pojawią, gdy taka energia pojawi się w jakimś miejscu od razu czuć jej ciężar. Wchodząc do jakiegoś pomieszczenia wprost czuć jak ciężka energia w nim panuje. W takim miejscu od razu zaczyna boleć nas głowa i brakuje powietrza. W takim miejscu zaczynasz czuć w sobie agresję i wypowiadasz słowa o podobnej treści i nasyceniu. Nasiąkasz tą energią i czujesz w sobie dokładnie to wszystko, gdy tylko nasiąkniesz taką energią stajesz się dokładnie taka sama, agresywna, wulgarna, płaczliwa, krzykliwa, pretensjonalna, załamana, zagubiona, smutna, zła, roztrzęsiona, pozbawiona złudzeń, nie wierząca w swoje możliwości, gdy pozwolisz na to by taka właśnie energia zawładnęła tobą i rozgościła się w tobie na dobre to dokładnie taką energię w sobie posiadasz i taką energią emanujesz z siebie na zewnątrz. Taką samą energię przekazujesz dalej. Wracasz do domu i tą samą energię przekazujesz swoim bliskim. Każdy jest wtedy roztrzęsiony, gotowy do agresji, krzykiem i pretensjami wymusza wszystko. Miejsca, w których przebywamy, osoby, z którymi przebywamy przekazują nam swoją energię a my przekazujemy ją dalej. Ogromnie ważne jest to jaką energię w sobie posiadamy, ponieważ ona wpływa na to jak się czujemy. A to jak się czujemy wpływa na wszystko czego doświadczamy. Wpływa na każde doświadczenie jakie do siebie przyciągamy.
Jeśli tracimy świadomość siebie, tracimy również kontrolę nad swoim życiem. Pozwalamy innym wybierać i decydować za nas i nasze życie wygląda tak jakbyśmy byli w nim biernymi widzami. Kiedy jesteś biernym widzem to akceptujesz każdy program jaki oglądasz w telewizji. W zasadzie jest ci wszystko jedno, ponieważ akceptujesz dosłownie wszystko. Nie masz świadomości, że to co oglądasz, to czym się otaczasz, to w czym uczestniczysz daje tobie swoją energię a ty oddajesz w tym czasie również swoją. Wszystko na ciebie wpływa, wszystko potrafi zmienić twoją energię, ponieważ wymiana energii zachodzi cały czas, gdy nie masz kontroli nad swoim życiem, gdy pozwalasz na wszystko i wszystkim by mówili ci co masz robić i jak masz żyć to za każdym razem zasilasz swoja własną energią dokładnie to co doświadczasz. Jeśli pozwolisz sobie na doświadczanie ciężkich, słabych, niskich energetycznie doświadczeń to dokładnie w te miejsca idzie cała twoja energia. Jesteś ciągle zmęczona, jest ci ciągle wszystko jedno, jesteś zdrętwiała wprost od doświadczeń, w których uczestniczysz każdego dnia i w każdym momencie. Każdy może "wejść" ci na głowę, każdy może narzucić ci swoje zdanie, każdy może mieć większe potrzeby niż ty, każdy potrzebuje twojej pomocy, każdy bez ciebie nie poradzi sobie i wszyscy dostają od ciebie energię twojego "poświęcenia". Każdemu pozwolisz na to by wziął sobie to czego od ciebie potrzebuje, ponieważ uważasz, że tak należy robić. Ponieważ uważasz, że należy pomagać każdemu i o każdej porze nie licząc się zupełnie ze swoim samopoczuciem, gdy oddajemy całą swoją energię wszędzie tam, gdzie ktoś oczekuje od nas pomocy to oddajemy za każdym razem część siebie i dla nas czasem zupełnie nic już nie pozostaje. A gdy nic już zupełnie nie mamy do dania to w końcu zostajemy z niczym. W jakimś momencie zabraknie wokół nas również tych wszystkich osób, które tylko od nas brały dlatego, że zwyczajnie nie będzie już co z ciebie wziąć, gdy godzisz się na wszystko w swoim życiu, gdy przestajesz mieć w nim świadomość i kontrolę to doświadczasz tego co zostanie. Nie tworzysz w swoim życiu tego co masz doświadczać tylko zadowalasz się namiastką tego czego ktoś już nie potrzebuje. Jeśli oddasz wszystkim wszystko tobie nie pozostanie już zupełnie nic. Pozostaną ci tylko emocje pustki, która będziesz czuławszędzie, gdzie tylko ruszysz się. Pustka pojawi się zawsze wtedy, gdy brakuje ci już energii własnej a od nikogo też już nic nie możesz wziąć. Wtedy budzisz się nagle i z przerażeniem w oczach widzisz świat jakby był za mgłą, ponieważ w swoim życiu i twoich oczach coraz częściej goszczą gorzkie łzy. Łzami, które wylewasz każdego dnia starasz się zapełnić pustkę, którą nosisz w swoim sercu. Ta pustka to brak energii. To zupełnie pusty magazyn, który posiadasz w sobie. Ten pusty magazyn powiększa się z każdym dniem i masz wrażenie, że twoje życie i wszystko czego w nim doświadczasz pozbawione jest zupełnie sensu. To inni są szczęśliwi a ty tylko wylewasz łzy. To inni cieszą się i bawią a ty wolisz sama spędzać czas płacząc rzewnymi łzami nad swoim nieszczęsnym żywotem. To inni korzystają z życia pełną piersią i płyną na pełnym morzu pod pełnymi żaglami a ty siedzisz skulona w swoim marnym życiu i przyglądasz się ze swojego miejsca, w którym sama ustawiłaś siebie w kolejce "oczekujących" na zmiany, gdy "oczekujesz" na zmiany, gdy "czekasz" wszystko "czeka" razem z tobą, gdy "czekasz" to przestajesz działać, gdy przestajesz działać energia stoi i przestaje pracować dla ciebie. A gdy przestajesz pracować dla siebie nosisz w sobie pustkę. Pustka posiada energię "pustki" i tworzy się jej jeszcze więcej. Pustaka i bezsens wszystkiego i we wszystkim tworzy twoje życie "puste i pozbawione sensu". Lecz tak jak każde doświadczenie w naszym życiu służy nam do uświadomienia nam prawdy o nas samych. Jeśli uświadomisz sobie, że nosisz w sobie pustkę i bezsens wszystkiego otacza cię z każdej strony to jest to ogromny krok w twoim rozwoju, gdy zdasz sobie sprawę z tego, że nic nie znaczy twoje życie, że niczego w nim nie tworzysz, że energia, która jest w tobie przyciąga do ciebie pustkę z każdej strony i brak sensu we wszystkim to jesteś na właściwej drodze do zmiany. Do zmiany wszystkiego w swoim życiu.
Pustkę i dołki należy zapełnić działaniem, ponieważ dopiero wtedy, gdy ruszysz energią w jakąś stronę zaczniesz przyciągać do siebie energię, która pokarze ci co jest dalej, gdy dojdziesz do takiej granicy, w której twoja "pustka" ogarnie sobą już wszystko zacznij ją po prostu uwalniać. Uwolnij tą pustkę by pójść dalej. By zobaczyć co jest za tą "przeszkodą", gdy UWOLNISZ EMOCJE I PÓJDZIESZ DALEJ WEJDZIESZ NA DROGĘ, na której POKARZĄ SIĘ PRZED TOBĄ NOWE MOŻLIWOŚCI. Uwalniając emocje otwierasz swoje serce na miłość. Uwalniając się od emocji uwalniasz siebie od cierpienia, które te emocje tobie dają. Stajesz się wolna od cierpienia i męczarni, które do tej pory w sobie miałaś, gdy uwolnisz siebie od cierpienia otworzysz się na miłość a ona popłynie z każdej strony.
Gdy nie mamy świadomości siebie to zupełnie nie wiemy jacy jesteśmy.
Gdy nie mamy świadomości siebie nie wiemy jacy jesteśmy. Jakbyśmy byli elementem w jakiejś wielkiej maszynie. Jakbyśmy byli jej małym trybikiem. Jakbyśmy byli pionkiem w grze, w którą grają inni. Jakby każdy przestawiał nas w zupełnie dowolnym kierunku, gdzie tylko jemu się podoba i patrzył czy damy sobie tym razem radę. Jakby ktoś układał nam plan naszego życia i przesuwał po planszy, w którąkolwiek stronę jemu się spodoba. Jakby bawił się naszym życiem zupełnie bez naszego w tym udziału. Nie mając świadomości siebie godzimy się na wszystko jak leci. We wszystkie doświadczenia wchodzimy z otwartością rzucając się na szerokie wody lub chowamy się przed całym światem w strachu jakby tylko każdy czyhał na nasze potknięcie. Przestrzegamy zasad i reguł ogólnie panujących i nie posiadamy swojego zdania na żaden temat. Nawet jeśli mamy swoje zdanie na jakiś temat to uznajemy je za głupie i nie warte zachodu, ponieważ nikt inny takiego zdania nie posiada. Milkniemy w swoim życiu całkowicie schowani gdzieś pod jakąś skorupą tylko dlatego by mieć święty spokój i niczego "nie musieć nikomu udowadniać a już na pewno nie sobie". Kiedy ktoś kieruje naszym życiem pozbawia nas złudzeń, że jest coś więcej niż to co mamy. Utwierdza nas w przekonaniu, że jedyne szczęście jest właśnie tutaj w tym co robimy i w tym co posiadamy. A gdy nie posiadamy zupełnie niczego? Wtedy nasze życie uzależniamy od innych osób, do których potrafimy przylgnąć z nadzieją, że dadzą nam to czego w sobie nie posiadamy, gdy nie mamy świadomości siebie tego jacy jesteśmy to tak jakbyśmy nie mieli zupełnie nic.
Nieświadomość to ciche, bierne przyzwolenie na to by ktoś wziął odpowiedzialność za nasze życie. To ogromna wygoda, gdy ktoś mówi nam jak mamy żyć, jak mamy postępować, jak mamy się ubierać, co jeść, jak się zachowywać, w co się angażować, co mamy myśleć, co mamy mówić, co mamy robić a czego nie. Nieświadomość siebie to zgoda na to by inni kierowali naszymi wyborami. Za każdym razem, gdy wchodzisz w jakieś doświadczenie dowiadujesz się o sobie jaka jesteś. Dowiadujesz się o sobie co lubisz, co sprawia ci przyjemność, co cię cieszy i bawi, co cię smuci i martwi, co cię zachęca lub zupełnie od siebie odpycha. Dowiadujesz się tego jaka jesteś tam głęboko w sobie w środku. To co jest tam głęboko w tobie tworzy ciebie. Jeśli inni kierują twoim życiem to gubisz się w sobie. Nie ma w tobie nic prócz żalu i pretensji do całego świata o swoje własne nieszczęście, gdy wszyscy mogą wpłynąć na twoje decyzje a ty biernie poddajesz się temu to niczego w swoim życiu nie tworzysz. Nie tworzysz w swoim życiu siebie. A gdy nie tworzysz w swoim życiu siebie to zupełnie nie wiesz jaka jesteś, to zupełnie nie wiesz co lubisz robić, to zupełnie nie potrafisz znaleźć sobie dla siebie zajęcia, ponieważ nie masz pojęcia co mogłoby sprawiać ci radość. Nauczona życia dla innych osób nie potrafisz odróżnić w nim niczego co tworzy tylko i wyłącznie ciebie. Zawsze usłużna, zawsze dostępna, zawsze potrzebna służysz wszystkim i każdemu by miał piękne swoje życie. A TWOJE ŻYCIE? Twoje życie obchodzi tylko samą ciebie. I dopóki nie masz świadomości siebie dopóty nie tworzysz swojego życia. W twoim życiu to ty jesteś szczęśliwa. Twoje życie to twoja przestrzeń, w której jest twoja energia. Twoje życie to ty. Wszystko co tworzysz w swoim życiu dla siebie daje tobie energię. W swoim życiu wszystko co tworzysz ma być dla ciebie, ponieważ dopiero wtedy będziesz miała w sobie energię miłości bezwarunkowej. I dopiero wtedy możesz się nią dzielić, gdy jest inaczej dzielisz się w swoim życiu wszystkim tylko, że tym wszystkim czym się dzielisz jest energia emocji. Tak dzielisz się miłością, ale warunkową, egoistyczną, która gdy ją dajesz innym tworzy taką samą energię w tych osobach. Każdy kto przychodzi do ciebie w jakimś "interesie" daje ci energię emocji, daje ci miłość warunkową, emocjonalną.
Gdy nie masz świadomości tego jaka jesteś, co lubisz, co sprawia ci przyjemność to nie tworzysz w sobie energii miłości bezwarunkowej. Tworzysz miłość egoistyczną. A miłość egoistyczna we wszystkim widzi "interes". Miłość egoistyczna czuje się niezwykle samotna, niedoceniona. Potrzebuje cały czas uznania, pocieszenia, aprobaty, pochwał. Potrzebuje czyjejś uwagi, by mogła cały czas czuć się potrzebna, kochana, chciana i lubiana. Potrzebuje ciągłego podsycania energii by mogła przetrwać. Potrzebuje wsparcia i podpierania się o kogoś, ponieważ sama nie przetrwała by długo, gdy jest w nas miłość egoistyczna to ciągle szukamy uznania w czyichś oczach, ciągle robimy coś dla kogoś, ciągle potrzebujemy pochwał, pocieszenia, uznania. Ciągle prosimy o uwagę, ciągle prosimy o czyjąś energię, ponieważ nie mamy jej w sobie, gdy nie masz świadomości tego jaka jesteś to starasz się być taka jaką widzą cię inni, starasz się być tak dobra by inni cenili cię za to jaka jesteś wspaniała. Tylko, że w tym wszystkim nie ma zupełnie ciebie. Tylko, że w tym wszystkim sama nie wiesz nic o sobie. Wszystko co robisz jest dla innych, by innym służyło, by innym pomagało, by inni mogli lepiej, wyżej, inaczej, piękniej. A TY? GDZIE W TYM WSZYSTKIM JEST MIEJSCE NA CIEBIE, NA TWOJĄ WŁASNĄ MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWĄ DO SAMEJ SIEBIE. Zbrakło już miejsca, zrobił się wieczór i trzeba iść spać, na mnie już tu nie ma czasu. Kolejny dzień, w którym niczego nie zrobiłaś dla siebie, wszystko tylko dla innych. Skąd w takim razie masz mieć energię miłości bezwarunkowej w sobie? Energię miłości bezwarunkowej tworzysz we wszystkim co robisz dla siebie, nawet jeśli to co robisz jest dla kogoś to przede wszystkim ma być dla ciebie. Ponieważ tylko wtedy posiadasz w sobie ogromną moc twórczą, taką, którą możesz dzielić się z innymi. W innym wypadku tworzysz miłość egoistyczną i to powinno być zabronione. Szczerze mówiąc to powinno być zakazane jako pierwsze podstawowe nieświadome działanie. Wszystko co robisz nieświadomie robisz w emocjach a w emocjach tworzysz tylko energię emocji, gdy twoja miłość jest emocjonalna to bardzo proszę zachowaj ją tylko dla siebie. Nie dawaj jej innym, uwalniaj ją. Ranisz tą miłością siebie i inne osoby. Ona rozmnaża się niezwykle szybko za każdym razem, gdy tylko poczuje dobry grunt do tego. Wydaje ci się, że krzycząc na kogoś i wymierzając kary za złe zachowanie działasz w miłości i troszczysz się o czyjeś dobro i "porządnie" wtedy wychowujesz kogoś? Czy krzyk i kara są wyrazem miłości bezwarunkowej? Krzyk pomnaża tylko energię krzyku i każdy przekrzykuje siebie coraz bardziej. Złość, która obudziła się w tobie na czyjeś zachowanie "wymusza" na tobie ukaranie tej osoby "wychowawczo". Czy można karać kogoś wychowawczo? Karać kogoś za to, że wychodzą z niego emocje? Gdy karzesz kogoś tworzysz w nim poczucie winy, tworzysz w nim niskie poczucie własnej wartości, tworzysz w nim prosty sposób do użalania się nad sobą, tworzysz w nim poczucie, że do niczego się nie nadaje, że nic nie są warte jego działania. Czy tak zachowuje się miłość bezwarunkowa? Czy miłość ta prawdziwa wzbudza w innych strach, poczucie winy, przerażenie? Kiedy nie radzimy sobie z własnymi emocjami przerzucamy je na innych, bo tak jest nam lżej. Ktoś na nas nakrzyczał a my tak samo nakrzyczymy na kogoś. Ktoś nas ukarał my też ukarzemy kogoś. Ktoś nam coś zabrał, my też komuś coś zabierzemy, gdy mamy w sobie emocje zawsze damy je drugiej osobie. Zawsze ściągniemy do siebie takie doświadczenie by te emocje mogły z nas wyjść. I dotąd będziemy ściągać, dopóki te emocje w nas są. Dotąd będziemy krzyczeć na innych, dopóki będziemy posiadać w sobie emocje krzyku. Dotąd będziemy chodzić smutni, dopóki smutek w sobie pielęgnujemy. Dotąd będziemy karać innych, dopóki uzależniamy swoje życie od kogoś, gdy ktoś kieruje naszym życiem my dokładnie robimy to samo. Energia po prostu ściąga do nas doświadczanie tej energii, którą mamy w sobie. Jeśli masz w sobie strach dajesz go innym. Jeśli masz w sobie żal dajesz go innym. Ale jeśli masz Miłość Bezwarunkową również dajesz ją innym. Z każdej sytuacji, w której jesteś jest jakieś wyjście. Zawsze możesz wybrać Miłość Bezwarunkową i czuć się cudownie a wtedy wszyscy wokół ciebie tak samo będą się czuć, gdy masz do wyboru emocje lub Miłość Bezwarunkową i masz w sobie świadomość siebie to zawsze wiesz co wybrać. Zawsze dokonasz tego właściwego wyboru. Wystarczy tylko czuć siebie, czuć w sobie jak czujesz się w tym miejscu, w którym jesteś i w tym działaniu, które wykonujesz, gdy wiesz dobrze jaka jesteś to wszystko w twoim życiu układa się najpiękniej dla ciebie, ponieważ to ty sama tworzysz je dla siebie.
Jeśli nie tworzymy energii miłości w sobie i ciągle mamy pusty magazyn to czerpiemy energię z emocji, to czerpiemy energię od innych osób. Ktoś nam coś zabrał my też zabierzemy by energia się wyrównała. Tak to właśnie działa. Wszędzie szukamy interesu, gdy mamy w sobie energię "braku". Energia "braku czegoś" to energia emocji. Energia "braku" czegokolwiek w naszym życiu rodzi się z braku w naszym sercu energii miłości, gdy ciągle nam mało, gdy ciągle zabiegamy o więcej, i dotyczy to wszystkiego, mało nam pieniędzy, mało nam znajomych, mało nam atrakcji, mało nam czasu to jesteśmy ciągle w energii emocji, która na każdym kroku ten "brak" będzie do nas przyciągać. Dopóki żyjesz energią "braku czegoś" dopóty ten właśnie "brak" na każdym swoim kroku do siebie przyciągasz, gdy nie mamy energii to szukamy jej wszędzie, gdy uwolnisz z siebie "brak" czegokolwiek, po prostu, gdy uwolnisz z siebie "energię braku" pojawi się przestrzeń na miłość. A wtedy poczujesz, że wszystko posiadasz. A wtedy dopiero możesz się tym dzielić z innymi, gdy czujesz, że masz wszystko dziel się tym z innymi. Dopóki sam jesteś, żebrakiem i prosisz o miłość o jej energię, nie masz czym dzielić się z innymi. Nie karm nikogo energią emocjonalną, tylko ją z siebie uwolnij. Poczujesz ogromną ulgę. Poczujesz, jak wraca do ciebie wolność. Poczujesz, jak stajesz się sobą, gdy tylko zaczniesz tworzyć miłość w swoim sercu jej energia pomoże stanąć ci na nogi. Dowiesz się jaka jesteś w środku siebie i taka właśnie będziesz, gdy zaczniesz działać dla siebie rozpoczniesz proces niekończącego się strumienia Bezwarunkowej Miłości w tobie. A wtedy wszystko co będziesz robiła będzie płynęło miłością dla innych. Dopiero, gdy siebie uwolnisz z miłości egoistycznej dopiero wtedy poczujesz wolność i dasz ją innym.
Zastanów się co takiego sprawia, że czujesz się wolna. Co takiego sprawia, że czujesz się szczęśliwa. I właśnie to rób. A wtedy wszystko inne zyska na wartości. Każdego dnia planuj tak czas by zrobić coś dla siebie. Znajdź coś co wiesz, że gdy robisz sprawia ci ogromną satysfakcję. W tym działaniu poczujesz, jak energia tworzy się w tobie i poczujesz jak twoje serce po prostu rośne. To działanie i energia, która w nim się wytworzy sprawi, że podniesiesz się energetycznie, A gdy jesteś wyżej energetycznie ściągasz do siebie wszystko co posiada wyższy potencjał energii w sobie. Będąc w wyższej energii doświadczasz innej jakość swojego życia, gdy poczujesz energię swojego działania gdy poczujesz jej wyższy potencjał poczujesz też różnicę w swoim samopoczuciu i od razu pojawi się sens wszystkiego co doświadczasz. W wyższym potencjale energetycznym będąc zupełnie inaczej odbieramy wszystkie doświadczenia w swoim życiu. Energia o wyższym potencjale ściąga do nas doświadczenia o wyższym potencjale energetycznym przez co w naszym życiu pojawia się coraz więcej doświadczeń, które tą energię w sobie posiadają. W naszym doświadczaniu pojawią się takie doświadczenia, które coraz bardziej będą podnosiły energię, którą już w sobie posiadamy, a jeśli na każdym kroku będziemy świadomie tworzyć miłość w sobie to z czasem każde doświadczenie, które pojawi się przed nami będzie posiadało właśnie ten potencjał, który w sobie mamy. Energia tworzy energię, gdy tworzymy miłość w sobie to nasze życie wypełniamy miłością na każdym kroku. Chodzi o to by być świadomym właśnie tego. Na każdym kroku i w każdym momencie to ty decydujesz jaką energię w sobie posiadasz. Ponieważ już potrafisz zmienić ją w sobie za każdym jednym razem.
Co daje nam poczucie wolności.
Gdy nie mamy świadomości, czyli nie tworzymy energii miłości w sobie to nasze działania są "korygujące" jakby wyrównywały to co robimy, gdy zrobimy coś co posiada w sobie niska energię za moment szukamy czegoś co tą energię nam podniesie. Jakbyśmy wyrównywali w sobie straty energetyczne. Czujemy się w jakimś momencie słabo i za chwilę działamy by to słabe samopoczucie podnieść sobie lub zupełnie odwrotnie, gdy zrobimy coś "wspaniałego" to dla "wyrównania" robimy coś z goła odmiennego, gdy wiemy, że nasze działanie nie sprzyja naszemu zdrowiu to dla równowagi robimy coś co to zdrowie nam "podnosi", gdy nakrzyczymy na kogoś to za jakiś moment, gdy poczujemy się z tym źle będziemy swoim postępowaniem naprawiać nasze "błędy". Jakbyśmy sami uspokajali siebie, jakbyśmy szukali dla siebie zadość uczynienia. Coś nas popchnęło do zrobienia czegoś czego później żałujemy i staramy się to naprawić. Bardzo często tak jest, że pod wpływem emocji coś zrobimy a później żałujemy tego i sytuację staramy się odwrócić. Energia emocji popycha nas i ciągnie tak naprawdę za każdym razem w dół. Każde nasze niskie energetycznie działanie jest pod wpływem energii emocji. Zawsze, gdy poczujemy w sobie jej działanie zawsze nasze działanie jest słabe. A może inaczej, ponieważ, gdy działa na nas energia emocji i pod jej wpływem coś zrobimy można powiedzieć, że działamy zupełnie nieświadomie. Tak naprawdę ulegamy niskiej energii i robimy to co tak naprawdę znamy i wiemy, że daje nam chwilową ulgę od codzienności, chwilowe "zapomnienie", "zatracenie" się i oderwanie od czegoś w czym właśnie uczestniczymy. Szukamy tak naprawdę za każdym razem takiej odskoczni albo inaczej szukamy takiej bezpiecznej przystani, w której choćby na moment można przyjemnie się zakotwiczyć. Jakbyśmy na ten właśnie moment wylogowali się zupełnie ze swojego życia. Tak właśnie "zakotwiczamy" siebie w różnego rodzaju "odskoczniach" w swoim codziennym dniu. Sięgamy po papierosy, sięgamy po słodycze, po kolejną lampkę wina czy butelkę piwa. Wszystko robimy po to by choć przez moment poczuć w sobie tą odrobinę wolności. Każdy z nas potrzebuje czuć się wolny. Kiedy czujemy się wolni? Gdy nie trzeba nic robić, gdy nikt niczego od nas nie wymaga, gdy sami nie narzucamy sobie zadań i nie ograniczamy tym samym własnej wolności. Kiedy nasze działania podyktowane są naszymi potrzebami i pragnieniami zawsze jest w nich energia emocji. Zwróć uwagę na to, co napisałam: gdy działania, słowa i myśli wypełnione są naszymi potrzebami, pragnieniami, marzeniami to są w energii emocji. Wiem, że wcześniej pisałam o pragnieniach i potrzebach serca by je realizować. Tyle, że te słowa na tamtym etapie miały zupełnie inną wartość energetyczną. Na każdym kolejnym poziomie świadomości poznajemy jaką energię posiadają poszczególne słowa. Poznajemy jaką energię posiadają nasze myśli i działania, gdy rozwija się nasza świadomość to zaczynamy czuć co nas zniewala a co daje nam poczucie wolności. Zaczynamy czuć energię naszych myśli, słów i działań. Zaczynamy zauważać, stajemy się bardziej świadomi wielu spraw, które dzieją się w naszym życiu. Zaczynamy dostrzegać różnicę w samopoczuciu i coraz bardziej świadomie dokonywać różnych wyborów. Zaczynamy wybierać energię, w której działamy, ponieważ czujemy co ona nam daje.
Gdy mówimy o potrzebach, pragnieniach i marzeniach to mówimy o tym czego nie mamy. A jeśli wiemy, że czegoś nie mamy to zwyczajnie chcemy to mieć. Tylko, że gdy "chcemy", gdy "pragniemy, potrzebujemy, marzymy" o tym czego nie mamy to "wysyłamy" komunikat swoją myślą i słowem, że tego właśnie "nie mamy". Pragnąc dostatku i bogactwa wciąż zabiegamy o to by to mieć. Pragnąc dostatku i bogactwa wysyłamy w świat intencję jego braku. Ponieważ zawsze pragniemy mieć to czego nie mamy, gdybyś miała bogactwo czy pragnęła byś mieć bogactwo? Pragniesz zawsze tego czego nie masz. Pragniesz być szczupła i wysportowana. Ponieważ taka nie jesteś, gdybyś była to czy pragnęła byś tego? Pragniesz zawsze tego czego nie masz. Pragniesz mieć lepszą pracę, ponieważ ta jest taka sobie. Pragniesz mieć lepsze zdrowie, ponieważ to jest takie sobie. Pragniesz mieć lepsze to czy tamto, ponieważ to co posiadasz nie zadowala cię zupełnie. Czy, gdybyś miała to wszystko co jest lepsze od tego co już masz to czy pragnęła byś tego? Nie. Ponieważ to co posiadasz nie wystarcza ci, ty zawsze pragniesz mieć coś jeszcze więcej. Jeśli starasz się i uparcie dążysz do czegoś, ale w środku masz poczucie, że jeszcze ciągle masz mało to przyciągasz do siebie właśnie to co masz w środku siebie. Jeśli w środku siebie masz myśli, że masz czegoś mało, za mało, nie wystarczająco to właśnie tego doświadczasz. Doświadczasz na każdym kroku braku tego czego pragniesz mieć. Brak czegoś w twoim życiu i czucie tego braku w sobie ściąga do ciebie taką energię, która ten "brak" przyciąga do ciebie za każdym razem. Jeśli czujesz, że nie masz pieniędzy to poczujesz na każdym kroku, że ich nie posiadasz. Za każdym razem przyciągniesz do siebie doświadczenie, które sprawi, że ten brak odczujesz. To samo tyczy się wszystkich innych spraw, które pragniemy mieć, których potrzebujemy, o których marzymy. To wszystko czego pragniemy, potrzebujemy, oczekujemy, marzymy by mieć i posiadać energię, która na coś oczekuje. A jeśli oczekujemy to energia nasza "oczekuje" razem z nami. Energia oczekiwania, pragnienia by mieć kiedyś coś, marzenia, że kiedyś nam się powiedzie, potrzeby by spełniło się to czy tamto jest energia, która cały czas mówi nam wprost, że czujemy w sobie brak tego czego potrzebujemy, o czym marzymy o co zabiegamy i staramy się, ale wciąż jest nam mało. Wciąż niewystarczająco, wciąż nie to. Więc dopóki czujesz w sobie brak czegoś, wciąż jest ci czegoś mało, wciąż marzysz by mieć tego lub tamtego więcej czy mniej wciąż posiadasz w sobie energię, która ściąga do ciebie dokładnie po poczucie, które masz w sobie. Poczucie braku pieniędzy, które mamy głęboko w sobie stwarza sytuacje, w których na każdym kroku te pieniądze będziesz wydawała. Do momentu aż poczujesz mocno, że nie posiadasz na koncie już nic. Jeśli jesteś w energii braku pieniędzy to to właśnie doświadczenie ściągasz do siebie cały czas. Jeśli na każdym kroku narzekasz, że coś cię boli, że źle się czujesz, że ciągle bierzesz jakieś leki, ciągle martwisz się o swoje zdrowie i ogromnie na wszystko uważasz to to wszystko o czym myślisz cały czas do siebie przyciągasz. Cały czas to o czym uparcie myślisz i mówisz to właśnie to przecież do siebie przyciągasz. Jeśli narzekasz na swoje zdrowie, jeśli ciągle martwisz się o nie to przyciągasz do siebie energię, która nakręca się jeszcze bardziej. Swoimi myślami, słowami i działaniami przyciągamy do siebie to wszystko co mamy w sobie w środku. To co w sobie czujemy. Jeśli czujesz się chora to ściągasz do siebie doświadczenia, w których tej choroby masz doświadczyć. Jeśli czujesz, że nie posiadasz pieniędzy i ciągle martwisz się o nie to ściągasz do siebie doświadczenia, w których właśnie tego doświadczysz. Jeśli myślisz o sobie, że jesteś nic ie warta to uwierz mi ściągniesz do siebie wszystko by ta twoja wiara dopełniła się i byś poczuła, że nie jesteś nic warta na każdym kroku. Twoje myśli, słowa a w konsekwencji przecież i działania ściągają na ciebie całą energię, którą w sobie posiadasz. Poczucie braku pieniędzy zniewala twoje działania na każdym kroku. Nie stać cię na nic zupełnie. Poczucie braku zdrowia zniewala cię na każdym kroku, wszędzie szukasz czegoś co to zdrowie ci odbiera. Zawsze znajdziesz winnego swojego samopoczucia, zawsze znajdziesz coś czego szukasz. A jeśli "szukasz" braku, który posiadasz w sobie to zawsze ten brak w sobie odczujesz.
Wybierając energię emocji ściągasz ją do siebie. Jeśli wybierzesz złość to czujesz tą złość za każdym razem. Jeśli ta złość w tobie będzie to będzie złościło cię wszystko. Jeśli wybierzesz strach to na każdym kroku poczujesz ten strach. Jeśli wybierzesz smutek to z każdej strony ten smutek poczujesz. Jeśli wybierzesz oczekiwanie na coś to wszystko w twoim dniu będzie oczekiwało razem z tobą i nic zupełnie nie będzie się działo. Jeśli wybierzesz lęk, obawy to na każdym kroku właśnie to będziesz do siebie przyciągać. Jeśli jesteś w jakiejś emocji to ściągasz jej jeszcze więcej. Wiesz o tym chyba już bardzo dobrze. Jeśli czujesz o coś żal do kogoś lub do siebie to to poczucie żalu cały czas w tobie będzie. Jeśli czujesz w sobie brak siły to będziesz ściągać do siebie doświadczenia, które będą twoją siłę cały czas z ciebie "czerpać", tak, żebyś poczuła, że ciągle jej nie masz. Brak czegokolwiek ściąga to do ciebie byś poczuła naprawdę mocno ten brak. Ja wiem, że chcesz być szczęśliwa i tak naprawdę nikt z nas nie chce być nieszczęśliwy. Zwróć uwagę na to w jaki sposób to napisałam. Dopóki myślisz i mówisz, że chcesz być szczęśliwa to dajesz jasny komunikat, że taka nie jesteś, że tego nie masz, że tego ci brakuje, że w swoim życiu jesteś nieszczęśliwa, że pragniesz szczęścia i marzysz o tym by je w końcu mieć. Ale go nie masz. I czujesz na każdym kroku jak bardzo jesteś nieszczęśliwa. A to co w sobie czujesz to właśnie to do siebie przyciągasz. Jeśli czujesz się w środku nieszczęśliwa to przecież taką energią emanujesz ze środka siebie cały czas. A jaką energią emanujemy ze środka to przecież taką samą energię przyciągamy do siebie na każdym kroku za każdym razem. Cokolwiek postanowisz ziści się na każdym kroku. Zapamiętaj to. Jakkolwiek postanowisz czuć się w środku to energia tego samopoczucia w tobie właśnie będzie. I ta energia, którą emanujesz ze środka przyciąga do ciebie doświadczanie tej właśnie energii na każdym kroku.
Jak czujesz się, gdy czujesz się źle? To pytanie zawiera jednoznaczną odpowiedź w sobie. Czy ty naprawdę lubisz czuć się źle? Dopóki myślisz o sobie źle, będziesz czuła się ze sobą źle, gdy będziesz mówiła o sobie źle, będziesz czuła się ze sobą źle, gdy twoje działania dla siebie są żadne lub złe to twoje życie jest dokładnie żadne i złe, gdy NIE ROBISZ NIC DLA SIEBIE TO JAK MASZ POCZUĆ SIĘ DOBRZE? TO JAK MA W TWOIM ŻYCIU BYĆ PIĘKNA ENERGIA? KIEDY WSZYSTKO JEST DLA INNYCH TO JAK TWOJE ŻYCIE MA BYĆ TWOJE? JAK MASZ POCZUĆ SIĘ SZCZĘŚLIWA KIEDY CIĄGLE MASZ W SOBIE SMUTEK I WIELKIE NIESZCZĘŚCIE MALUJĄCE SIĘ NA TWOJEJ TWARZY? Jak masz mieć w sobie miłość i posiadać wszystko, kiedy komunikat energetyczny w tobie jasno mówi, że nie posiadasz niczego w sobie. To co czujesz w sobie, to jak się czujesz tam w środku siebie posiada przeogromną moc twórczą i tworzy twoją rzeczywistość, której doświadczasz. Ściągasz do siebie swoim samopoczuciem wszystko, gdy czujesz się nisko ściągasz do siebie niską energię i dziwisz się, że jesteś nieszczęśliwa? Ja wiem, że ty tylko pragniesz być szczęśliwa i nic więcej. Ale ciągle tylko tego "pragniesz" czyli nie masz tego w sobie, ponieważ pragniemy tego czego nie posiadamy. Poczuj się w końcu po prostu szczęśliwa i tego właśnie będziesz doświadczać. Co innego mogłabyś wtedy doświadczać? Co innego można doświadczać, gdy czujesz się w sobie szczęśliwa? Gdy czujesz w sobie w środku szczęście to doświadczasz tego na każdym kroku. Czy ja się nie powtarzam??? Jak mam jeszcze prościej to wyjaśnić? To co masz w sobie tym emanujesz i to do siebie przyciągasz, gdy czujesz szczęście to przyciągasz je na każdym kroku. Wysyłasz do świata komunikat "hej, ja jestem szczęśliwa" a świat na to "to proszę masz tu tego szczęścia więcej, poczuj je na każdym kroku". "Hej, mam w sobie miłość w sercu", "to proszę, masz tu tej miłości więcej, poczuj ją na każdym kroku". I tak dzieje się za każdym razem, gdy to poczujesz dowiesz się o czym mówię. Zresztą wszystko to już wiesz bardzo dobrze. Bądź szczęśliwa. Przyciągniesz do siebie szczęścia na każdym kroku tylko więcej. Twórz miłość w sobie a przyciągniesz ją do siebie na każdym kroku jeszcze więcej. Energia przyciąga do siebie taką samą energię i ją powiela. A gdy świadomie tworzysz w sobie miłość i wybierasz ją na każdym kroku to przyciągasz do siebie tylko miłość. Mając miłość w sobie masz po prostu wszystko. W jej energii, w obliczu energii Miłości Bezwarunkowej znika każda emocja. A gdy zniknie emocja to nie przyciąga do ciebie emocji. Miłość posiada taką moc, że żadna emocja nie jest stanie w niej wytrwać, gdy tylko poczujesz Miłość w sobie czujesz, że masz wszystko. Niczego ci nie brakuje. A gdy masz w sobie wszystko to nie ma w tobie "braku", nie ma smutku, strachu, oczekiwań, pożądań, marzeń, nie ma "chcenia" ponieważ masz wszystko właśnie teraz, gdy jesteś w energii miłości masz wszystko. Wybierając Miłość wybierasz dostatek. Wybierając Miłość wybierasz szczęście. Wybierając Miłość stać cię na wszystko, gdy tylko masz miłość w sobie posiadasz wszystko. Miłość daje uczucie pełni we wszystkim, w każdym momencie posiadasz wszystko. Tylko, że Miłość ma być Bezwarunkowa. Tylko w jej obliczu poczujesz, że posiadasz wszystko.
Mając Miłość w sobie czujesz pełnię na każdym kroku. Czujesz wewnątrz siebie, że podążasz właściwą drogą. Czujesz prowadzenie i tylko wtedy to prowadzenie sprawia, że idziesz prostą drogą przed siebie. Każde doświadczenie jakie staje na twojej drodze służy twojemu rozwojowi byś mogła jeszcze więcej Miłości rozwinąć w sobie i byś mogła tą miłością dzielić się na każdym kroku, gdy masz miłość w sercu nie brak ci niczego, każdy moment, w którym jesteś jest momentem, w którym robisz dokładnie to co masz teraz robić. I, gdy robisz to z Miłością w sobie nie kontrolujesz zupełnie niczego. Nie ma ku temu żadnej potrzeby byś kontrolowała cokolwiek. Wszystko wtedy płynie swoim rytmem a ty czujesz jakby ktoś prowadził cię dosłownie za rękę po drodze, po której masz podążać. Dlatego nie bój się niczego, nie wahaj się, jeśli jakieś zadanie stoi na twojej drodze. Ono ma swój cel a jego celem jest twój dalszy rozwój. Jeśli się wahasz to zatrzymujesz energię, która w tym czasie zatrzymuje się z tobą. Każdy z nas jest do czegoś przeznaczony, każdy z nas ma swoje zadanie do wykonania, przed każdym staje doświadczenie, które jest dla niego przeznaczone. To twoja decyzja czy idziesz w Miłości dalej czy zostajesz w tym miejscu, w którym jesteś. Ile czasu "oczekiwałaś" na to co właśnie teraz dla ciebie się wydarza. Nie wahaj się, ponieważ "wahania" to również jest energia emocji. Zatrzymują nas na naszej drodze a naszym zadaniem jest iść do przodu. Każde twoje zawahanie wynika z nieświadomości, ale gdy już twoja świadomość jest na tyle szeroka to dobrze wiesz, że każde takie zatrzymanie zatrzymuje energię i zatrzymuje ciebie w swojej "niewoli". Każda emocja, którą w sobie poczujemy, którą sobie uświadomimy zanim nastąpi ten moment trzyma nas w swojej niewoli. Każda emocja "zniewala" nas swoją energią jakby złapała nas na swoją wędkę i wbiła w nas haczyk. Dopóki ten haczyk jest wbity w ciebie dopóty ta emocja zniewala cię swoją energią. Czujesz ją na każdym kroku. Cokolwiek postanowisz ziści się. Jeśli odczepisz od siebie ten haczyk, mówiąc: "uwalniam te emocje, brak mi chęci i potrzeby..." to uwolnisz siebie od energii, która cię zniewala. To uwolnisz w końcu siebie i poczujesz w środku wolność. A nie ma piękniejszego uczucia, gdy czujesz w sobie wolność. Miłość daje nam wolność. Miłość uwalnia nas od cierpienia.
... ciąg dalszy książki, znajdą Państwo w pełnej wersji.