ROZDZIAŁ 1
Ochrona psychologicznej sfery naszej osobowości
Od niepamiętnych czasów ludzie korzystali z ochrony swej psychiki. Ze względu na to, że świat był niebezpiecznym miejscem pełnym niewidzialnych demonów i złych duchów, używali oni różnych środków, jakie mieli do dyspozycji, aby chronić swój klan i zasoby żywności.
Na starożytnych cmentarzyskach wraz ze szczątkami pradawnych mieszkańców jaskiń znajdowano amulety i talizmany2. Prawdopodobnie ich właściciele nosili je w celach ochronnych.
Starożytni Egipcjanie wierzyli w charakterystyczne amulety żałobne, które miały pomóc zmarłym w drodze do następnego świata. W komorze grobowej, prawdopodobnie w celach ochronnych, umieszczane były egzemplarze Księgi umarłych3. Kapłani, którzy odprawiali te pogrzeby, również nosili amulety i talizmany w tych samych celach. Wysoko postawieni kapłani i kapłanki doskonale znali się na magii i spędzali mnóstwo czasu na próbach złagodzenia gniewu złych duchów oraz przyciąganiu dobrych. W noszeniu amuletów i talizmanów upatrywali głęboki sens, gdyż to zapewniało im ochronę i przyciągało szczęście oraz powodzenie. Papirus pogrzebowy, zwany papirusem MacGregora, zawiera ilustracje 75 najpopularniejszych amuletów, jakich używali Egipcjanie około 3500 lat temu. Cały czas można oglądać obrazy 104 amuletów przy wejściu na dach ptolemeuszowskiej świątyni bogini Hathor w Denderze.
Starożytni Kartagińczycy używali masek wyobrażających uśmiechnięte bądź zagniewane twarze jako amuletów ochronnych zarówno dla żywych, jak i dla zmarłych. Z masek o uśmiechniętym obliczu korzystano w celu uzyskania opieki bogów, natomiast zagniewane chroniły od złych duchów4.
Kiedy tylko przyjęto pojęcie Boga lub bogów, pogańskie amulety i talizmany zaczęły jednakże być źle widziane przez księży, gdyż ich Bóg był w stanie zapewnić całkowitą ochronę, jakiej każdy potrzebował. Oczywiście istniejące religie akceptowały odpowiednie znaczenie pewnych amuletów, które traktowane były powyżej "zabobonów". Ciężko jest zrozumieć, dlaczego Kościół był tak przeciwny stosowaniu amuletów, nie były one przecież antyreligijne, a wiele z nich nosiło imiona bogów zapewniających ochronę. Święty Jan Chryzostom (około 347-407) oraz inni pierwsi chrześcijanie potępili amulety, gdyż twierdzili, że wiążą się one z czarami5. Nawet rządy potępiały talizmany. Rzymski cesarz Karakalla (188-217) zaniepokoił się liczbą ludzi noszących amulety i zakazał tego procederu. Na osoby używające ich posypały się ciężkie kary6.
Atakowanie psychicznej sfery ludzkiej osobowości mogło pochodzić, podobnie jak niewidzialne duchy, od innych ludzi. Taką właśnie formą ataku jest klątwa. Istnieją liczne relacje osób, które zostały wyniszczone i umierały po rzuceniu na nie klątwy.
Oko ludzkie zawsze uważano za niezwykłe, gdyż ludzie mają różnego koloru tęczówki oraz źrenice, które rosną i maleją. Tysiące lat temu ludzie świadomi byli małej osoby, którą widzieli w postaci odbicia w oczach innych. Biblia odnosi się do tego w ten sposób: "Opiekował się nim i pouczał, strzegł jak źrenicy oka" (Pwt 32,10), "Strzeż mych nakazów, byś żył, jak źrenicy oka - mych uwag" (Prz 7,2) oraz "Strzeż mnie jak źrenicy oka; w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj" (Ps 17,8)7. Wielu ludzi wierzyło, że osoba widziana w czyimś oku może wziąć je i przenieść do oka kogoś innego, gdzie mogłoby ono kogoś skrzywdzić8.
Oko wykorzystano również w kilku opowieściach o stworzeniu. W mitologii egipskiej Ptah był stwórcą wszechświata. Wszystkich bogów wykreował ze swych oczu9. W innej opowieści bóg słońca Ra został oddzielony od swych bliźniaków, Szu i Tefnut. Na ich poszukiwania wysłał swe oko. Podczas gdy ono zajęte było szukaniem dzieci, Ra wstawił inne oko w miejsce tamtego. Kiedy oko znalazło zaginione dzieci i przyprowadziło je z powrotem, Ra zapłakał na ich widok, a jego łzy stworzyły rasę ludzką. Jednak oko to było smutne, widząc inne oko znajdujące się na jego miejscu. Ra umieścił je więc na czole, pozwalając mu rządzić światem. To oko kojarzyło się ze słońcem, a tamto drugie z księżycem10.
ZŁY UROK
Ze względu na to, że oczy są pełne wyrazu, zawsze były uważane za zdolne do wywoływania szczęścia lub nieszczęścia. Spojrzenie pełne miłości obdarza szczęściem obiekt sympatii, natomiast rzut oka pełen złości może czynić szkody i krzywdy. Złe spojrzenie jest najpowszechniejszą formą napaści na sferę psychiczną, co może następować zarówno celowo, jak i niezamierzenie. Dawniej wierzono, że jeżeli ktoś miał zeza, mrużył oczy lub występowała u niego jakaś inna nieprawidłowość związana z oczami, to mógł nieumyślnie kogoś skrzywdzić poprzez swoje spojrzenie.
Kiedy dorastałem, znałem dziewczynę, która miała obydwoje oczu w różnych kolorach. Jedno miało głęboko niebieski odcień, drugie było szmaragdowozielone. Zdawało mi się, że ta kombinacja jest bardzo ładna, ale kiedyś w przeszłości dziewczyna ta byłaby oskarżona o posiadanie oka zła bądź o rzucanie złych uroków.
Wierzono też, że ludzie garbaci, karły i ci z brwiami spotykającymi się pośrodku mogą rzucać zły urok. Mówiono, że do takich osób należeli: cesarz Francji Napoleon III, król Hiszpanii Alfons XIII i angielski poeta, lord Byron. Nawet dwaj papieże cierpieli na te dolegliwości. Pius IX (1792-1878) wkrótce po wyborze na następcę świętego Piotra był obwożony po Rzymie otwartą karocą. Pewnego razu spojrzał w okno, gdzie stała kobieta trzymająca dziecko. Po kilku minutach dziecko zmarło. Po tej tragedii prawie wszystko, co pobłogosławił Pius IX, spotkało nieszczęście. Po Piusie IX nastąpiły rządy Leona XIII (1810-1903). Kiedy papież ten rządził Kościołem katolickim, zmarło wielu kardynałów, a o nim samym mówiono, że rzuca uroki.
Niektóre zwierzęta również mogą wyrządzać ludziom krzywdę poprzez nieumyślne rzucanie uroków.
Istnieje wiele udokumentowanych przypadków osób, które nieumyślnie zrobiły komuś krzywdę, gdyż znajdowały się pod wpływem rzuconego uroku. Podczas procesu trzech czarownic w 1672 roku w Malmesbury w hrabstwie Wiltshire w Wielkiej Brytanii odnotowano dwa ciekawe przykłady. Rolnik z Christian Malford w pobliżu Chippenham nieumyślnie wybił swoje bydło "poprzez rzucenie uroku". Inny rolnik mieszkający w okolicy, pan Snig, miał niezwykle chude dzieci, którym brakowało energii. Stan ten przypisywano rzuceniu na nie uroku przez ojca11.
Thomas i Katharine Macquoid w książce About Yorkshire [O Yorkshire] wspominają o przypadku mężczyzny, który "zawsze chodził ze spuszczonym wzrokiem i nigdy nie patrzył na osobę, z którą rozmawiał; spojrzenie jego było przeklęte i nie ośmielał się rozmawiać nawet z jednym ze swoich ślicznych dzieci, żeby nie spadła na nie jakaś zaraza"12.
Pierwszą rzeczą, którą każdego ranka robił inny mężczyzna z Yorkshire, było otwieranie drzwi i patrzenie na rosnącą przed domem gruszę. Działo się tak dlatego, że wtedy uważano, iż urok zła jest najgroźniejszy we wczesnych godzinach porannych. Tak długo, jak człowiek ów wpatrywał się w to drzewo, nie rzucał uroków na swoich znajomych i sąsiadów. Po pewnym czasie nieszczęsna grusza uschła13.
Nawet William Shakespeare wspominał o rzucaniu uroków. W Straconych zachodach miłości lord Biron mówi: "Śmiertelna dżuma pierś każdego pali / A jej zarodek z waszych ócz wyssali"14.
Zło zazwyczaj rzuca swój urok celowo. Jeśli ktoś patrzy na kogoś z uczuciem zazdrości, zawiści lub mściwie czy też ze złością, to świadomie wyrządza mu krzywdę. Powiedzenie "gdyby spojrzenie mogło zabić..." ma w sobie dużą dozę prawdy. Także w dzisiejszych czasach większość ludzi czuje się zakłopotana, jeśli ktoś jest w nich wpatrzony. Poczucie niepokoju wzrasta, gdy spojrzenie to okazuje się złowrogie lub mściwe. Nawet bogowie patrzyli czasami zazdrośnie na istoty ludzkie, siejąc tym dodatkowy strach.
Wiara w rzucanie uroków jest bardzo stara. W odkrytych pięciusetletnich sumeryjskich i asyryjskich tekstach pisma klinowego poruszane były zagadnienia rzucanego uroku i rozważane wszelkie możliwe środki zapobiegające jego wpływom. Starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie bali się uroków i stosowali różne kosmetyki, aby się przed nimi chronić. Uważali, że mają one magiczne właściwości oraz używali kohl (kredki do powiek) i pomadek, aby zapobiec przedostaniu się czarów do ich oczu i ust15. Biblia również wspomina o oku zła w Księdze Przysłów. Powiedziane jest tam: "Z nieżyczliwym człowiekiem nie ucztuj, nie pożądaj jego przysmaków" (Prz 23,6).
Nie ma znaczenia, czy urok rzucony jest celowo, czy też nie. Rezultat jest ten sam: niepowodzenie, choroba albo nawet śmierć. Czarom przypisywano również impotencję i oziębłość.
Najbardziej podatni na szkodliwy wpływ rzucenia uroku byli najsłabsi i najbardziej bezbronni członkowie społeczności, a więc dzieci i młode zwierzęta.
Wiara w uroki jest nadal powszechna w krajach basenu Morza Śródziemnego, takich jak Włochy i Turcja, oraz w Meksyku i niektórych regionach Ameryki Środkowej.
Nie dziwi zatem, że w celu zapobiegania zgubnym wpływom wymienionych wyżej czarów stosuje się wiele środków zaradczych. Zawsze najpopularniejsze były różnego rodzaju amulety. We Włoszech od czasów rzymskich używano amuletów o kształcie fallusa. Nawet w dzisiejszych czasach mężczyźni we Włoszech dotykają swojego krocza, kiedy zostaną wystawieni na działanie uroków. Innym powszechnym remedium związanym z fallusem jest uczynienie ręką gestu figi poprzez zaciśnięcie pięści z kciukiem wystającym między palcem wskazującym a środkowym. Kciuk ma reprezentować właśnie fallusa. Innym szybkim gestem działającym zaradczo, który można uczynić ręką, jest podniesienie do góry małego oraz wskazującego palca na kształt rogów. Starożytni Grecy i Rzymianie używali również śliny, więc nawet w obecnych czasach niektórzy ludzie w krajach basenu Morza Śródziemnego spluwają w sytuacjach zagrożenia. W Grecji i Turcji nadal korzysta się z ręcznie robionych niebieskich talizmanów przypominających szklane oko, zwanych nazar bonjuk. Chociaż są one sprzedawane turystom jako upominki, lokalni mieszkańcy wciąż traktują je na tyle poważnie, że rzadko można spotkać tam dziecko, które by takiego talizmanu nie nosiło.
W wielu częściach świata, jeśli ktoś pochwali kogoś lub coś, powszechnie wypowiada się zaklęcie, aby to zrównoważyć. Przez ponad czterysta lat Żydzi odzywali się do siebie słowami: kayn aynhorah, co oznacza "żeby nikt nie rzucił na ciebie uroku". Błogosławieństwo udzielane przez księży pod koniec mszy również ma działanie ochronne. Starożytni Grecy używali różnorodnych zaklęć z wielu powodów. Na przykład Homer napisał, że synowie Autolykosa obwiązali ranę w nodze Odyseusza i szeptali zaklęcia w celu zatamowania krwi16. W tamtych czasach było to typowe zachowanie, gdyż ludzie wierzyli, że to demony powodowały wiele chorób, a zaklęcia stosowano jako ochronę.
Zaklęcia mówione zyskały w Europie popularność w średniowieczu, a wiele modlitw chrześcijańskich zostało przyjętych i zmodyfikowanych jako pewna forma zaklęć. Nawet w dzisiejszych czasach wielu przesądnych ludzi wypowiada takie zwroty, jak: "taka jest wola Boga" czy "niech Bóg błogosławi"17.
W Wielkiej Brytanii powszechnie używano mosiężnych ozdób końskiej uprzęży. Dzisiaj rzadko się je widuje, są obecne jedynie w muzeach jako przedmioty kultury materialnej. Najwcześniejsze mosiężne ozdoby końskiej uprzęży wykonywane były ręcznie w kształcie owalnym bądź półksiężycowym i zawierały prosty wzór, często oparty na promieniach słonecznych. Ich pierwotnym celem była ochrona zwierzęcia przed wpływem złego uroku. Jasny, wypolerowany mosiądz odbijał negatywną energię od zwierzęcia.
W południowej Europie przywiązywano zwierzętom dzwonki i wstążki w jasnych kolorach, aby chronić je przed negatywnymi wpływami. W książce The Evil Eye [Diabelskie oko] opublikowanej w 1895 roku Frederick Thomas Elworthy opisał amulety, które nosiły napoleońskie konie pociągowe. Miały one na sobie różne ozdoby - począwszy od dzwonków, wstążek, rogów i piór bażancich aż po mosiężne z wygrawerowanymi obrazami świętych i aniołów18.
Szczególna ochrona należy się dzieciom, gdyż siły zła skupiają się zawsze na osobach młodych, szczególnie zaś na inteligentnych i uroczych. Ochronę należy zapewnić w momencie, kiedy ktoś pochwali dziecko. Na Wschodzie środkiem zaradczym było mówienie czegoś wprost przeciwnego do istniejącej sytuacji. Śliczne dziecko opisywano jako brzydkie, natomiast mądre określano mianem niedouczonego. Było to próbą zdezorientowania sił zła. Rodzice małego Chińczyka bądź Chinki często sami najpierw wypowiadają się o swoim dziecku, mówiąc coś w rodzaju: "moje marne, nieszczęsne i brzydkie dziecko". Robią tak w celu uniknięcia negatywnego wpływu uroku. W południowej Rosji matki każą swoim dzieciom robić znak figi za plecami kogoś, kto je pochwalił19. Na Bliskim Wschodzie ubierano czasami małych chłopców w stroje dziewcząt, aby zmylić diabła.
W różnych częściach świata stosowano rozmaite rośliny, aby odegnać złe uroki. W Anglii ludzie sadzili fasolę, wierząc, że ochroni ona ich ogrody. W Grecji popularny był czosnek, w Irlandii używano koniczyny, natomiast w Indiach popularnym lekarstwem był jęczmień. W Europie, aby zapobiec siłom uroku, można było powiedzieć: "masz czosnek w oczach".
Pożytecznym ziołem, które może być wykorzystywane na wiele różnych sposobów, jest werbena. Bukiet werbeny powieszony na drzwiach wejściowych do domu zapewni ochronę i zapobiegnie dostępowi jakiejkolwiek negatywnej siły. Dodatkowo, jeżeli ktoś patrzy z zazdrością na cokolwiek, co należy do nas, możemy natrzeć ten przedmiot kilkoma listkami werbeny w celu usunięcia wpływów złego uroku.
Kiedy podejrzewamy, że ktoś rzuca uroki, wówczas za pożyteczny środek zaradczy możemy uważać trzymanie kciuków; nie można jednak pozwolić na to, aby ta osoba zobaczyła, co robimy. Po jej przejściu można splunąć na ziemię w celu dodatkowej ochrony.
We współczesnych czasach nadal konieczne jest korzystanie z psychicznej ochrony. Na Zachodzie niewiele osób wciąż wierzy w rzucane uroki, każdego otaczają natomiast złość, negatywne myśli, zazdrość, różnego rodzaju stres i wiele innych trosk oraz obaw. Od czasu do czasu ktoś celowo atakuje psychiczną sferę osoby, której nie lubi bądź której zazdrości. Niektórym ludziom łatwiej jest znieść napięcia i kłopoty dnia codziennego, ale nawet oni od czasu do czasu potrzebują pomocy. Wszyscy mogą dostrzec bowiem zalety psychicznej ochrony.
W następnych kilku rozdziałach przyjrzymy się głównym środkom zaradczym stosowanym przy ochronie psychologicznej sfery naszej osobowości.
Dalsza część książki dostępna w wersjipełnej
2 J. Maringer, The Gods of Prehistoric Man, London, Weidenfeld & Nicolson, Ltd., 1969, s. 140, 170.
3 C. Andrews, Amulets of Ancient Egypt, London, British Museum Press, 1994, s. 6-7.
4 G. i C. Charles-Picard, Daily Life in Carthage, London, Allen & Unwin, Ltd., 1961, s. 113.
5 E.A. Wallis Budge, Amulets and Superstitions, Oxford, Oxford University Press, 1930, s. xxvii.
6 C.J.S. Thompson, Amulets, Talismans and Charms, Edmonds, WA, Holmes Publishing Group, b.r.w., s. 5-6.
7 Te i następne cytaty z Biblii pochodzą z Biblii Tysiąclecia (przyp. red.).
8 E.A. Wallis Budge, Amulets..., dz. cyt., s. 357-358.
9 R. Brasch, The Supernatural and You!, Stanmore, Australia, Cassell Australia, Ltd., 1976, s. 142.
10 E. Wasilewska, Creation Stories of the Middle East, London, Jessica Kingsley Publishers, 2000, s. 137-138.
11 R. Cavendish (red.), Man, Myth and Magic, t. 2, London, Purnell Books, 1970, s. 889.
12 T. i K. Macquoid, About Yorkshire, London, Chatto and Windus, 1883, s. 341.
13 W. Carr, The Dialect of Craven in the West Riding of the County of York, t. 1, 2, London, William Crofts, 1828, s. 137.
14 W. Shakespeare, Dzieła dramatyczne, tłum. S. Koźmian, L. Ulrich, ks. 5, sc. 2, t. 1, wyd. II, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1964, s. 881.
15 S. Cunningham, D. Harrington, The Magical Household, St. Paul, Llewellyn, 2002, s. 58.
16 Homer, Odyseja, tłum. L. Siemieński, pieśń XIX, w. 465-468, wyd. XI, Biblioteka Narodowa, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1991, 2003.
17 Encyklopaedia Britannica Micropaedia, t. 3, wyd. 15, Chicago, Illinois, Encyklopaedia Britannica, Inc., 1974, s. 1017.
18 F.T. Elworthy, The Evil Eye, London, John Murray and Company, 1895, s. 204; przedr.: Dover Publications, 2004.
19 T. Schrire, Hebrew Amulets: Their Decipherment and Interpretation, London, Routledge & Kegan Paul, Ltd., 1966, s. 7.