1. Udział kobiet w narodowych formacjach
wojskowych 1939-1948
Kobiety nie były i nie są objęte
powszechnym obowiązkiem służby wojskowej, w związku z tym ich
udział w formacjach wojskowych był przed II wojną światową
marginalny. Już wówczas jednak zdarzały się sporadyczne przypadki
ich służby w wojsku, także w Polsce, w tym w tak elitarnych
formacjach, jak na przykład lotnictwo. Pilotem była por. WP Janina
Dowbór-Muśnicka (córka gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego), która
została zestrzelona na wschodnich Kresach RP i dostała się do
sowieckiej niewoli, w której - z uwagi na wybitny udział ojca
w kampanii polsko-bolszewickiej - zarejestrowała się pod przybranym
nazwiskiem Lewandowska. Zginęła wraz z innymi więźniami Ostaszkowa
w Katyniu.
Kobiety pełniły natomiast w szerokim zakresie
służbę pomocniczą podczas działań wojennych 1939 r., głównie jako
sanitariuszki, na mniejszą skalę zaś jako szyfrantki, w łączności
itp.
Żywiołowy rozwój polskiej konspiracji
niepodległościowej, tworzonej pod obiema okupacjami: niemiecką
i sowiecką (w latach 1939-1941) odbywał się przy bardzo
licznym udziale kobiet. Były to matki, żony, siostry, koleżanki
i przyjaciółki pierwszych konspiratorów, które w naturalny sposób
przejmowały funkcje w łączności, propagandzie, legalizacji czy
wywiadzie. Bez ich udziału wprost trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek
poważną organizację.
Ułatwione zadanie miały te organizacje, które
powstawały na bazie przedwojennych kierunków politycznych,
albowiem rola kobiet w nich była znaczna, niektóre partie
i stronnictwa miały nawet wydzielone piony kobiece. Tak było
w przypadku obozu narodowego, w którego ramach istniała przed
wojną Narodowa Organizacja Kobiet (NOK)[1]. Miała ona własną strukturę organizacyjną. Obóz
narodowy jednakże nie był jednolitą organizacją polityczną już
przed wojną. W związku z tym, w warunkach okupacji wyłoniło się
z niego kilka ugrupowań konspiracyjnych, które odegrały poważną
rolę. Zaliczała się do nich Narodowa Organizacja Wojskowa (NOW),
która powstała 13 października 1939 r. (znana początkowo pod nazwą
Organizacja Wojskowa Stronnictwa Narodowego - OWSN). Równolegle
z nią powołano Narodowo-Ludową Organizację Wojskową (NLOW). Były
one podporządkowane różnym odłamom konspiracyjnego Stronnictwa
Narodowego (SN), najsilniejszej przed wojną partii politycznej. Wkrótce
po nich, już 15 października 1939 r. utworzony został pion wojskowy
Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), pod nazwą Organizacja Wojskowa Związek
Jaszczurczy (OWZJ).
Od początku ich istnienia działały w nich
również kobiety, choć dokumentacja z tego okresu jest znikoma
i trudno określić zarówno ich liczebność, jak i formalne
struktury, w których występowały najczęściej. Z wymienionych
wyżej organizacji zachowały się w szerszym zakresie jedynie
dokumenty NOW. Pion kobiecy w SN podlegał początkowo pod
wydział I (organizacyjny) Zarządu Głównego (ZG), jako Dział
Kobiet, a na niższych szczeblach odpowiednio pod wydział
I w Zarządach Okręgowych, Powiatowych, Obwodowych (Rejonowych)
i w Placówkach. Dział Kobiet składał się początkowo
z referatów: organizacyjnego, wychowania i propagandy, pracy
społecznej i samopomocy koleżeńskiej oraz Pomocniczej Służby
Wojskowej Kobiet (PSWK), która stanowiła kobiecy pion wojskowy w ramach
NOW. PSWK oznaczana była w dokumentach organizacyjnych także jako
Pomocnicza Służba Kobiet (PSK). Z czasem przyjęta została nazwa:
Narodowa Organizacja Wojskowa Kobiet (NOWK). Początkowo składała się
z referatów wyszkolenia wojskowego i wychowania ideowego, a następnie
rozbudowano ją o kolejne referaty: służby sanitarnej, łączności,
służby zaopatrzenia i służby wartowniczej[2].
Pionem kobiecym w NOW i SN kierowała początkowo
Władysława Stroynowska "Maria". Jego kadry rekrutowały się
głównie z działaczek przedwojennej NOK, a w czasie okupacji główny
ciężar pracy spoczywał na żeńskiej młodzieży akademickiej,
z kręgów Młodzieży Wszechpolskiej. Trzon organizacyjny,
obok Władysławy Stroynowskiej, stanowiły: Genowefa Jeschke
"Genula", Halina Lesiecka "Ewa", Anna Matyjanka "Anita", Zofia
Miniewska-Kardaszewicz "Nina", Halina Wądołowska, Zofia Puciłowska,
Alina Zadzierska-Glińska "Alina" i inne[3]. Szyfrantką KG NOW była cały czas Maria Majewska-Madlerowa
"Irena". Kobiety od początku działalności ponosiły ogromne
straty, ze względu na powierzanie im najbardziej niebezpiecznych funkcji
kurierek i kolporterek prasy. Podejmowały również swe obowiązki
w zakresie przerzutów zagranicznych, głównie na Węgry. Po rozbiciu
jednej z takich komórek pod koniec 1939 r. została aresztowana
m.in. Maria Wiśniewska z Tarnowa, która mimo ciężkiego śledztwa
do niczego się nie przyznała, nikogo nie wydała i została zesłana
do Oświęcimia.
Od początku istnienia centralnego tygodnika SN
i NOW "Walka" (który ukazywał się od kwietnia 1940 r.) bardzo
ważną rolę nie tylko w jego kolportażu, ale także redagowaniu
odgrywały kobiety. W skład zespołu wydawniczego wchodziły
m.in. Helena Kruszewska "Ciocia" oraz Wanda i Janina Szczęsne
(żona i siostra redaktora naczelnego Ryszarda Szczęsnego). Podczas
dekonspiracji drukarni, mieszczącej się wówczas na ulicy Okrężnej
10 (Sadyba), 4 grudnia 1940 r., doszło do półgodzinnej walki
z Gestapo, w której zginęli por. Ryszard Szczęsny, zecer Zdzisław
Geiger, drukarz NN i 19-letnia Janina Szczęsna "Orlicka". Ciężko
ranny zecer J. Kubecki oraz Wanda Szczęsna zostali aresztowani, a po
wyczerpującym śledztwie zginęli w obozach koncentracyjnych. Wanda
(która była wówczas w ciąży, straciła nienarodzone dziecko podczas
brutalnych przesłuchań na Gestapo przy alei Szucha) razem z matką
zostały rozstrzelane w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück na wiosnę
1943 r.[4] Opis walki w grypsie z więzienia przesłała swym
przełożonym Wanda Szczęsna. Stał się on podstawą artykułu
relacjonującego dramat, który opublikowano po wznowieniu
pisma w numerze 22 z 30 maja 1941 r.[5]
Tragiczne na ogół były również "wpadki"
kolporterek prasy. W 1941 r. na stacji w Siedlcach zostały aresztowane
z paczkami "Walki" i innej prasy Anna Matyjanka "Anita"
i Halina Wądołowska. Rozstrzelano je w obozie koncentracyjnym
w Ravensbrück. W Częstochowie przy Rynku Wieluńskim punkt kolportażu
prasy prowadziły dwie młode siostry (NN), które zginęły podczas
najścia Gestapo. Kobiety organizowały również zwolnienia aresztowanych
członków organizacji, przekupując niemieckich żandarmów. W wyniku
takiej próby uzyskania zwolnienia zatrzymanego kpt. Adama Mireckiego
"Stwosza", komendanta Okręgu Lwów NOW (a po scaleniu z AK oficera
organizacyjnego w sztabie Inspektoratu Lwów) podjętej przez Jadwigę
Nowak-Przygodzką "Gusię", została ona na początku stycznia 1944
r. przekazana w ręce Gestapo i trafiła do więzienia na Montelupich
w Krakowie.
Ważnym zagadnieniem było stałe szkolenie polityczne
i organizacyjne, które przechodziły wszystkie zaprzysiężone
kobiety. Po złożeniu egzaminów stanowiły one kadrę organizacyjną,
która werbowała następne członkinie i przeprowadzały dalsze
kursy.
Do zadań pionu kobiecego należało także
organizowanie pomocy dla osób aresztowanych i ich rodzin,
pozostających w trudnej sytuacji materialnej. Była to trudna,
odpowiedzialna i niebezpieczna działalność, wymagała bowiem odwagi,
poświęcenia i wyszukiwania więźniów w różnych aresztach,
a ponadto każdorazowo ustalenia, pod jakim nazwiskiem dana osoba
została aresztowana.
Kpt. Maria Mirecka "Marta" - komendantka główna
Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet (NZWK)
Od końca 1941 do lutego 1943 r. komendantką główną
NOWK była Wanda Swoboda "Wanda". W poszczególnych Okręgach
pionami kobiecymi dowodziły zaś: w Warszawie Maria Tryjarska-Czachowska
"Maria", w Warszawie Ziemskiej - por. Janina Sokołowska-Jelińska
"Ewa", w Radomskim - Wanda Otwinowska "Babcia",
w Częstochowskim - Zofia Kanczewska "Karola", w Krakowskim -
Krystyna Żychowicz "Grażyna", w Rzeszowskim (COP) - Maria
Mirecka "Marta", w Lubelskim - Maria Dobrowolska "Marysia",
w Białostockim - Maria Łukasiewiczowa, następnie nauczycielka
Maria Kaimówna (aresztowana w 1943 r. i wywieziona do Ravensbrück),
po niej zaś studentka medycyny Wanda Krzyżanowska "Wanda",
w Lwowskim - Helena Madurowicz "Maria Malinowska". Obsadzone
były również te funkcje w Okręgach: Poznań, Łódź, Śląsk
i w Podokręgu Nowogródek, ale brak jest danych personalnych z tych
terenów. Ogółem w NOWK było około dziewięć tysięcy kobiet.
Tryb pracy uregulowany był "Wytycznymi
Organizacyjnymi" NOWK, które przewidywały między innymi:
Narodowa Organizacja Kobiet zostaje
powołana do życia jako Wojskowa Służba Pomocnicza, a to do:
1. służby wartowniczej
2. służby sanitarnej
3. służby łączności
4. służby propagandowej
Zadaniem NOWK jest:
a) przygotowanie się do odpowiedniego
rodzaju służby,
b) współpraca w czasie konspiracji
z oddziałami wojskowymi w zakresie zaopatrzenia, łączności
i propagandy,
c) zastąpienie, względnie
uzupełnienie oddziałów wojskowych w momencie przystąpienia tychże
do działania bojowego [...].
NOWK jest częścią składową
Narodowej Organizacji Wojskowej (NOW) i jako taka podlega
Komendzie Wojskowej[6].
Do zadań wydziału organizacyjnego należało
między innymi: organizowanie komend, organizowanie
oddziałów i zapewnienie sprawnego funkcjonowania danej
komendy[7]. W jego skład wchodziły kierowniczka
wydziału oraz referaty: spraw ogólnych, werbunku i organizacji
oddziałów, łączności organizacyjnej, samopomocy, finansowy. Wydział
szkoleniowy składał się z kierowniczki wydziału i referatów:
szkolenia wojskowego, wyszkolenia sanitarnego, wyszkolenia łączności,
wyszkolenia propagandy. Na czele wydziału propagandy stała kierowniczka,
a podlegały jej referaty: techniczno-organizacyjny, wychowania ideowego,
kolportażu. Na najniższych szczeblach organizacyjnych (w obwodach
i placówkach) obowiązywał podział na plutony NOWK i drużyny oraz
sześcioosobowe sekcje (1+5).
W związku z podpisaniem umowy scaleniowej między
Armią Krajową i Narodową Organizacją Wojskową, co nastąpiło
w listopadzie 1942 r., struktura i funkcjonowanie pionu kobiecego
w NOW zostały zreorganizowane i dopasowane do pionu Pomocniczej
Służby Kobiet (PSK) w AK. W dniu 25 stycznia 1943 r. rozkazem KG
NOW powołana została w związku z tym Komenda Główna Służby
Pomocniczej Kobiet dla Wojska (jednakże w licznych dokumentach
organizacyjnych, szczególnie w Okręgach i Powiatach, określano ją
w dalszym ciągu zamiennie jako NOWK). Jej pierwszy rozkaz nosi datę
25 lutego 1943 r. Czytamy w nim:
Kobiety zorganizowane i przygotowane
w szeregach organizacji Kobiet Stronnictwa Narodowego do czynnej
pracy obywatelskiej i organizacyjnej w momencie rozprawy zbrojnej
z wrogiem winny być przekazane Narodowej Organizacji Wojskowej, jako
służby pomocnicze: sanitarna, łączności, zaopatrzenia i wartownicza
[...].
Służba Pomocnicza Kobiet dla Wojska
jest częścią składową Oddziałów Kobiecych i jednocześnie wchodzi
w skład NOW i podlega organizacyjnie Komendom NOW (rozkazodawstwo,
wytyczne w pracy), służbowo podlega Komendzie Głównej Kobiet dla
służb: sanitarnej, zaopatrzenia, łączności, wartowniczej.
Komendantka Kobiet wchodzi
automatycznie w skład Kierownictwa Kobiet na odnośnym szczeblu Okręgu,
Powiatu (Dzielnicy), Obwodu[8].
Rozkaz podpisany jest przez kierowniczkę
Centralnego Wydziału Kobiecego SN, "Jadwigę" (Halinę Podczaską)
i komendantkę Służby Pomocniczej Kobiet dla Wojska (NOWK) -
"Ludmiłę" (Ludmiłę Moszoro). Zawiera on ponadto zakres
obowiązków poszczególnych wydziałów, służb i referatów służb
kobiecych na szczeblu Okręgu i Powiatu.
Stefania
Firkowska "Feluś" kobieta-partyzant w szeregach NSZ
(oddział kpt. Józefa Wyrwy" ps. "Stary"). 20 kwietnia 1946
r. uprowadzona z domu rodzinnego przez funkcjonariuszy UB i ślad po
niej zaginął
Pierwsza odprawa kierownictwa NOWK (szczebla
centralnego i okręgowego) odbyła się w maju 1942 r. W tym
okresie kierownictwo stanowiły, oprócz komendantki głównej Ludmiły
Moszoro "Ludmiły": Elżbieta Dubaj "Zosia" - kierowniczka
organizacyjna, "Łucja" (NN) - kierowniczka pionu łączności,
"Eta" (NN) - kierowniczka sanitariatu i Janina Skrzyńska
"Zbigniewa" - kierowniczka kwatermistrzostwa. Po ostatecznej
reorganizacji, dokonanej przez komendanta głównego NOW, ppłk. Józefa
Wacława Rokickiego "Michała" w dniu 15 sierpnia 1943 r., skład
KG NOWK wyglądał następująco: komendantką główną została
por./kpt. Halina Jabłońska - Ter-Oganian "Barbara", pierwszą
zastępczynią i kierowniczką organizacyjną - Maria Rasiówna
(Grabowska) "Marysia Lwowianka", kierowniczką szkolenia -
Maria Kornasowa "Weronika", kierowniczką zaopatrzenia -
Janina Skrzyńska "Zbigniewa", "Zdzisława", kierowniczką
sanitariatu - dr Walentyna Bitnerowa "Jadwiga". Podległość
organizacyjna była podwójna: wojskowo NOWK podporządkowano KG NOW,
a politycznie Zarządowi Głównemu SN.
Janina Przysiężniakowa "Jaga"
- łączniczka i sanitariusza NOW-AK, żona komendanta Okręgu
NOW mjr. Franciszka Przysiężniaka "Jana". Aresztowana przez
funkcjonariuszy PUBP Nisko w marcu 1945 r. i zamordowana. Była w siódmym
miesiącu ciąży
Proces scaleniowy NOWK ze służbą kobiet
w AK-PSK, który trwał od wiosny 1943 r., ukończony został,
z powodu licznych przeszkód natury organizacyjnej i ideowej,
dopiero w lipcu 1944 r. Przedstawicielki NOWK, ze względu na liczne
stany organizacyjne oraz wysoki stopień wyszkolenia profesjonalnego,
objęły eksponowane funkcje w Wojskowej Służbie Kobiet przy KG AK,
a także w komendach Okręgów i Obwodów. Przykładowo, kpt. Halina
Jabłońska - Ter-Oganian (pod nowym pseudonimem "Danuta")
została II zastępczynią komendantki WSK, mjr. Marii Wittek
"Miry", do Referatu Inspekcji weszły Maria Kornasowa "Weronika"
i por. Maria Raś-Grabowska (pod nowym pseudonimem "Wiesława"),
do Referatu Sanitarnego dr Walentyna Bitnerowa "Jadwiga", do
Referatu Administracyjnego por. Janina Skrzyńska "Zbigniewa" (jako
zastępczyni referentki)[9]. Komendantką PSK na szczeblu Okręgu AK została m.in. Wanda
Otwinowska "Babcia" (Okręg Kielecko-Radomski). Podobnie było
w Podokręgu Rzeszów i wielu Obwodach AK. Krystyna Żychowicz
"Grażyna", "Pola" została zastępczynią komendantki WSK
w Okręgu Krakowskim AK.
Elżbieta Kozanecka "Baśka" -
łączniczka i sanitariusza NZW w oddz. st. sierż. Wiktora Stryjewskiego
"Cacki". Podczas próby aresztowania 8 marca 1949 r. rozerwała
się granatem w bunkrze
Kobiety z NOWK wzięły także liczny udział w akcji
"Burza", pełniąc przy oddziałach partyzanckich rolę łączniczek
i sanitariuszek, a także działając w służbie oświatowej oraz jako
kolporterki prasy konspiracyjnej. Uczestniczyły również w Powstaniu
Warszawskim. Na przykład por. Janina Sokołowska-Jelińska "Ewa",
"Ewa Ziemska" była referentką WSK w sztabie płk. Karola
Ziemskiego "Wachnowskiego" na Starówce, a po jej kapitulacji
przeszła do Śródmieścia, do sztabu gen. Tadeusza Komorowskiego
"Bora". Odznaczona została m.in. Złotym Krzyżem Zasługi
z Mieczami. Komendantka główna NOWK, kpt. Halina Jabłońska
Ter-Oganian "Danuta" i por. Janina Skrzyńska "Zbigniewa"
po upadku Powstania na odprawie szefostwa Wojskowej Służby Kobiet
AK w dniu 3 października 1944 r. zgłosiły się ochotniczo do
stalagu kobiecego (ukrywając stopnie oficerskie), do opieki nad
jeńcami-kobietami[10].
Po wojnie kobiety, które służyły w NOWK, były
represjonowane przez władze bezpieczeństwa PRL. Na przykład Janinę
Jelińską "Ewę" w 1951 r. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie
skazał na dziesięć lat więzienia. Maria Berkowska "Iza",
w czasie okupacji kierowniczka referatu organizacyjnego w Okręgu
Warszawa Ziemska, aresztowana przez Gestapo 10 lutego 1944 r. wraz
z matką, siostrą, szwagrem i kuzynką (przeżyła obóz koncentracyjny
Ravensbrück, za bohaterską postawę w śledztwie odznaczona Krzyżem
Walecznych), w 1952 r. skazana została na karę dożywotniego
pozbawienia wolności (jej mąż Karol otrzymał karę śmierci).
Od l. Janina Jankowska "Baśka",
por. Kazimierz Krasowski "Głuszec" (szef PAS Pow. Bielsk Podlaski
NZW). Leży: Arkadiusz Michalak "Orlik". Zdjęcie z pocz. lat
50-tych
Bardzo mało wiadomo o sekcji kobiecej w Związku
Jaszczurczym, choć kobiety odgrywały tam wybitną rolę w niezwykle
rozbudowanym i sprawnym pionie wywiadu[11], ponadto, tak jak w innych organizacjach
niepodległościowych, brały udział w redagowaniu oraz kolportażu
prasy i meldunków, zakładały i sprawowały pieczę nad punktami
kolportażowymi i lokalami organizacyjnymi. Obok zaangażowania kobiet
w ZJ, istniało podziemne stowarzyszenie kobiece "Wiara i Wola",
podlegające Organizacji Polskiej. Działało ono we wszystkich
środowiskach: inteligenckim, robotniczym, wiejskim i szkolnym. Również
o nim wiemy niezwykle mało[12].
We wrześniu 1942 r. doszło do porozumienia różnych
organizacji konspiracyjnych o obliczu narodowym, z których powstały
Narodowe Siły Zbrojne (NSZ). W ich skład weszły przede wszystkim:
część NOW, która nie uznała scalenia z AK w 1942 r., oraz
ZJ. W NSZ, analogicznie jak w innych organizacjach, istniał wydzielony
pion kobiecy, pod nazwą Pomocnicza Służba Kobiet. Brakuje dokumentów
z początkowego okresu istnienia tej jednostki. Jednakże na podstawie
zachowanej Instrukcji organizacyjnej z 10 września 1943 r. można
określić jej strukturę i zadania. Przewidywała ona mianowicie
następujące kobiece służby pomocnicze: sanitarną, łączności,
wywiadowczą, propagandy, wartowniczą, intendencką i komunikacji. Celem
jej istnienia było
organizowanie, wyszkolenie
i wychowanie sił kobiecych do walki z okupantem w okresie
powstania.
W okresie powstańczym -
zastąpienie w Kraju oddziałów wojskowych, które odejdą do walki
o granice.
W okresie konspiracyjnym
odnośni Komendanci mają prawo używania sił kobiecych do prac
bieżących w odpowiednich działach, odkomenderowując do tych prac
odpowiednią ilość sił[13].
Kierownictwo PSK składało się z referatów:
organizacyjno-werbunkowego, wyszkolenia i wychowania ideowego. Na czele
PSK przy Dowództwie NSZ stała kierowniczka, jako przełożona całego
personelu kobiecego, a jej odpowiedniki tworzono w Inspektoratach
(Obszarach), Okręgach, Powiatach i Dzielnicach. Z powyższej instrukcji
wynika, że:
Zorganizowane oddziały PSK są składową częścią
wojska i jako takie podlegają w terenie Komendantom wojskowym danego
terenu. Dla organizowania, szkolenia, wychowania i kierowania oddziałami
kobiecymi wszyscy Komendanci terenowi stworzą w I oddziale swego
Sztabu referat dla spraw PSK[14].
Brak jest danych o początkowej obsadzie personalnej
PSK NSZ. Sprawy te zostały uregulowane ostatecznie rozkazem Dowódcy
NSZ z 18 listopada 1943 r.:
1. Z dniem dzisiejszym
mianuję:
p. Zofię - kierowniczką PSK
p. Maciejewską - zastępczynią
kierowniczki PSK
2. Na wniosek pełnomocnika fabryki
[szefa sztabu NSZ - przyp. L.Ż.] zatwierdzam na stanowiskach
w PSK:
p. Majewska -
werbunkowo-organizacyjna,
p. Zagońska - zastępczyni,
p. Maria - kierowniczka
wyszkolenia,
p. Alina - zastępczyni,
p. Fijałkowska - kierowniczka
wychowania ideowego,
p. Lechowska -
zastępczyni.[15]
Brak jakichkolwiek badań historycznych i fałszywa
propaganda komunistyczna wokół NSZ nie pozwala już dziś
ustalić danych personalnych kobiet pełniących funkcje kierownicze
w PSK. Znane jest tylko nazwisko "Aliny" (zastępczyni kierowniczki
wyszkolenia) - była to Halina Reszke (brała udział w Powstaniu
Warszawskim). Nie rozszyfrowana także pozostaje w większości
obsada PSK na niższych szczeblach organizacyjnych. W Okręgu IA
(I-Warszawa), funkcję tę pełniła Jadwiga Chojnacka "Jadzia";
w Okręgu II (Mazowsze-Północ) - Jadwiga Pietrzak; w Okręgu III
(Lublin) - "Alma" (NN), następnie "Irena" (NN) i "Helena
Bogusławska" (NN); w Okręgu V (Kielce-Radom) - Honorata Sendejowa
"Rena"; w Okręgu VIII (Częstochowa) - Anna Malko-Kościelna
"Ada"; w Okręgu IX (Łódź) - "Teresa" (NN); w Okręgu
XII (Podlasie) - "Inga" (NN), następnie Zdzisława Rybakow
"Górska"; w Okręgu XIII (Białystok) - Cezaria Kaliszewska
"Maria Bończa".
Kpt. Halina Jabłońska Ter Oganian
"Barbara", "Danuta" - Komendantka Narodowej Organizacji Wojskowej
Kobiet (NOWK). Po scaleniu NOW z AK - zastępczyni komendantki Wojskowej
Służby Kobiet AK. Uczestniczka Powstania Warszawskiego. Po wojnie
Halina Chotard, na emigracji we Francji
Jako ciekawostkę można podać, że w NSZ kobiety
pełniły czasami funkcje organizacyjne, przewidziane wyłącznie
dla mężczyzn, przeszkolonych wojskowo. Na przykład komendantką
placówki w Radkowie (powiat Włoszczowa) była miejscowa nauczycielka
sierż. Stanisława Lewandowska "Tęcza", znakomita organizatorka,
od początku akceptowana na tym stanowisku przez podwładnych -
mężczyzn.
W oddziałach terenowych stany WSK były dość
znaczne, na przykład w Samodzielnym Batalionie NSZ im. Brygadiera
Czesława Mączyńskiego (Powiat nr 5 - Warszawa Pruszków
w Okręgu I-Warszawa), według zachowanych dokumentów ewidencyjnych
z 29 kwietnia 1944 r., na ponad 400 osób aż 64 stanowiły kobiety
w służbach pomocniczych[16], zorganizowanych w sekcje i drużyny. Funkcję ich
kierowniczki pełniła Zofia Wisłocka "Piasecka".
Janina Słowińska "Grażyna", żołnierz Brygady
Świętokrzyskiej NSZ
Kobiety w NSZ objęte były powszechnym
szkoleniem, w tym także wojskowym. Na przykład według Programu
szkolenia Pomocniczej Wojskowej Służby Kobiet Okręgu IX NSZ
(Łódź)[17], przysposobienie wojskowe powinno obejmować 20 lekcji
teoretycznych. Podobne instrukcje określały zakres szkolenia
sanitarnego. Bardzo mało wiadomo o udziale kobiet w oddziałach
partyzanckich NSZ. W oddziale Akcji Specjalnej Okręgu VIII
(Częstochowa) służyła jako zwykły żołnierz Barbara Orzechowska
"Barbara", która wobec udzielanej jej pomocy i opieki ze
strony innych członków oddziału, znosiła dzielnie wszelkie trudy
partyzanckiego życia. W tym samym oddziale (istniejącym także
po wojnie - do lipca 1945 r.) służyła Janina Kuś "Marta"
(po wojnie skazana na karę wieloletniego więzienia). W oddziałach
Akcji Specjalnej Okręgu III (Lublin), w zgrupowaniu mjr. Leonarda
Zub-Zdanowicza "Zęba" służyły jako sanitariuszki m.in. innymi:
"Lu" (NN), st. strz./pchr. Maria Poray-Wybranowska "Fala" i jej
siostra st. strz. Anna Poray-Wybranowska "Hajduczek".
Kobiety spotykały takie same jak mężczyzn represje
wroga. Walentyna Stempkowska "Platerówna", "Żabka" była
kurierką Komendy Okręgu XIII (Białystok). Podczas jednej z wielu
wypraw z prasą konspiracyjną do Ciechanowca, została aresztowana
przez niemiecką żandarmerię z kompromitującymi materiałami. Było
to 30 grudnia 1943 r. Przejęło ją Gestapo w Bielsku Podlaskim,
a następnie w Białymstoku, znane z bestialskich metod prowadzenia
dochodzeń. Próba samobójstwa się nie powiodła. Uwięziona
odmawiała przyjmowania posiłków, na sadystyczne bicie odpowiadała
milczeniem, udając niemowę. Nie mogła liczyć na szybką śmierć -
została uznana za więźnia szczególnie wartościowego, potencjalnie
użytecznego w rozpracowaniu białostockiej siatki NSZ. Nie powiedziała
nic. Organizacja nie mogła jej pomóc, ale wiedziała, że nie sypie
i w śledztwie spisuje się wyjątkowo dzielnie jak na 19-letnią
dziewczynę.
Komendant okręgu, ppłk Stanisław Nakoniecznikow
"Kiliński" (w licznych dotychczasowych publikacjach spotkać
można błędną pisownię jego nazwiska - Nakoniecznikoff-Klukowski)
przesłał jej rodzicom szczególny list:
Córka Państwa, znana u nas
pod pseudonimem Platerówna vel Żabka była kurierką Okręgu NSZ
i na stanowisku swoim wywiązywała się nie tylko bez zarzutu, ale
pracowała z całkowitym oddaniem się sprawie Wolności i prawdziwym
poświęceniem się, zasługując sobie na uznanie przełożonych
i osób, z którymi kontaktowała się.
Znalazłszy się w rękach katów
okupanckich nie załamuje się ani na chwilę, po bohatersku znosząc
swój los.
Dlatego też obok wyrazów
współczucia chcę Państwu złożyć również wyrazy podziękowania
i hołdu w imieniu Narodowych Sił Zbrojnych jako tym Rodzicom,
którzy wychowali prawdziwą Polkę, zdolną poświęcić wszystko dla
dobra Ojczyzny i Narodu Polskiego.
Tym większa zasługa Państwa,
że i drugie Ich dziecko - syn - pracuje dla dobra Polski, nie
załamując się ani na chwilę, choć wiem, że aresztowanie siostry
głęboko Go dotknęło.
Ojczyzna i naród Polski nigdy tego
Państwu nie zapomną![18]
20 czerwca 1944 r. "Platerówna" pojechała
transportem do Ravensbrück. Miała numer 43 726, później wywieziono
ją do Buchenwaldu, gdzie odzyskała wolność dopiero 8 maja
1945 r. Po powrocie do rodzinnego Białegostoku trafiła ponownie
do konspiracji. Jej brat Eugeniusz był szefem wywiadu w komendzie
Okręgu, rodzice ukrywali się na wsi. Ona, jako członkini NSZ, nie
miała czego szukać pod nową okupacją. Została łączniczką Komendy
Głównej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Zdradzona 9 kwietnia
1946 r., została aresztowana przez UB. Była przesłuchiwana przez NKWD
i UB, ale znowu wybrała całkowite milczenie. Po ciężkim śledztwie
i karcerach otrzymała wyrok sześciu lat więzienia. Po niemieckich
obozach koncentracyjnych teraz poznała Fordon.
Walentyna Stempkowska "Platerówna",
"Żabka" łączniczka NSZ (Okręg Białystok). Więziona w Gestapo
i Ravensbrück . 1945-1946 łączniczka KG NZW, następnie więziona
przez UB
Po wyjściu z więzienia w PRL nie mogła
znaleźć stałej pracy, podobnie jak jej rodzice (brat został
stracony w 1946 roku). W 1975 roku odmówiono jej prawa do dodatku
kombatanckiego za pobyt w obozach koncentracyjnych, za pałanie
nienawiścią do Polski Ludowej. Polskę, o którą walczyła,
zobaczyła dopiero po 1989 roku...
Ppor. Irena Iłłakowiczowa Barbara,
"Irena" - agentka wywiadu ZJ i NSZ, więźniarka Majdanka, uwolniona
przez NSZ. Następnie rozpracowywała siatki agenturalne NKWD i PPR
w Warszawie. Zamordowana przez "nieznanych sprawców" 4 października
1943 r.
Irena Iłłakowicz pracę w wywiadzie zaczynała
w 1939 roku, jeszcze w ZJ. Później, wraz z całą organizacją,
trafiła do wywiadu NSZ. Miała do tego świetne przygotowanie:
przedwojenne studia w Szwajcarii, znakomita znajomość języków obcych
umożliwiały jej podejmowanie się najtrudniejszych zadań. Już
7 października 1942 r. została aresztowana - trafiła na
Pawiak. Tu przeżyła próbę otrucia. Dzięki pomocy organizacji
przekupiony strażnik "omyłkowo" dołączył ją do transportu
na Majdanek. Stąd łatwiej było ją wydostać. Według raportu
Delegatury Rządu z marca 1943 r. w połowie b.[ieżącego]
miesiąca została uwolniona z Majdanka Iłłakowiczowa. Uwolnił
ją Szaniec w ten sposób, że przyjechali do Majdanka w mundurach
gestapo i wywieźli ją na rozstrzelanie. Obecnie ma być
w Warszawie i ukrywać się[19].
Akcję wykonali żołnierze NSZ pochodzący
z Pomorza, biegle władający językiem niemieckim, na podstawie
świetnie podrobionych dokumentów Gestapo. Po krótkim odpoczynku
Irena Iłłakowicz "Irena" - "Barbara" wróciła do służby
w wywiadzie NSZ. Podczas wykonywania kolejnego zadania, zginęła
w tajemniczych okolicznościach 4 października 1943 r. Jej ciało
znaleziono na Polach Mokotowskich. Pośmiertnie została awansowana do
stopnia podporucznika.
Ppor. Ruta Czaplińska "Ewa" - szefowa
Wydziału Łączności Wewnętrznej KG NZW
Bardzo ciężki był w PRL los kobiet, które
służyły podczas okupacji w formacjach wojskowych obozu narodowego,
ale szczególnie bestialsko postępowano z kobietami z NSZ. Przypisywano
im kolaborację z Niemcami, a antykomunizm NSZ stanowił dodatkową
okoliczność obciążającą. Do dziś na skutek trwającej dziesiątki
lat propagandy komunistycznej na NSZ ciąży bezpodstawny, krzywdzący
zarzut zdrady. Warto zatem zacytować opinię Gestapo z końca 1944
r. o tej organizacji:
Wielkim celem politycznym obozu
Narodowego, w tym i NSZ jest walka o niepodległość Polski, przy
czym następujące kwestie wysuwają się na czoło:
1. zdobycie Prus Wschodnich dla
Polski
2. zdobycie ziem aż po Odrę i Nysę
[Łużycką - przyp. L.Ż.]
3. obrona kraju przed komunistami
i Ukraińcami i zniweczenie ich starań o oderwanie polskich ziem
wschodnich.
NSZ rozciągnęły swą wojskową
organizację prawie na całe terytorium byłego państwa polskiego,
szczególnie jednak skoncentrowane były na lewym brzegu Wisły. Ich
bataliony i samodzielne kompanie stanowiły najistotniejsze siły
powstańcze obok AK. Szeregi NSZ składają się z żołnierzy
wyszkolonych w oparciu o jasne, idealistyczne podstawy, którzy
albo przed wojną działali w jednej z grup narodowych, albo
politycznie i bojowo sprawdzili się w czasie tragedii grudnia 1939
r. [sic! powinno być - września - przyp. L.Ż.], lub w podziemnej
walce z Niemcami[20].
Mimo takiego świadectwa o NSZ, pozostawionego
przez samych Niemców, po wojnie członków tej organizacji szczególnie
prześladowano, nie oszczędzając kobiet. Skazywano je pod fikcyjnymi
zarzutami na kary śmierci i kary wieloletniego więzienia.
Kobiety brały również udział w powojennej
konspiracji narodowej, działającej od lutego 1945 r. pod nazwą Narodowe
Zjednoczenie Wojskowe (przez pewien czas stosowano również nazwę
Narodowy Związek Zbrojny). Szefem wydziału łączności organizacyjnej
w Komendzie Głównej była ppor. Ruta Czaplińska "Ewa",
a kierowniczką Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet (NZWK)
kpt. Maria Mirecka "Marta". Funkcję tę pełniła do opuszczenia
kraju w listopadzie 1945 roku. NZWK budowano również w Okręgach
i Powiatach, brakuje jednakże dokumentów organizacyjnych z tego
okresu. Szczególnie dużo kobiet zaangażowanych było w łączności
NZW oraz organizacji lokali konspiracyjnych. Organizacja ta na szczeblu
Komendy Głównej przetrwała do 1948 r., jej niektóre Komendy Okręgowe
i Powiatowe istniały aż do lat 50. Cały czas istotną rolę w nich
pełniły kobiety - analogicznie jak za okupacji niemieckiej.
W przypadku dekonspiracji i aresztowania kobiety
traktowane były przez NKWD i UB bez taryfy ulgowej. Po ciężkim
śledztwie stawały przed sądami PRL i odbywały długoletnie
wyroki. W procesie KG NZW ppor. Ruta Czaplińska "Ewa" skazana
została na dziesięć lat więzienia, a łączniczki KG: sierż. Maria
Nachtman "Agata" na sześć lat więzienia (wyrok złagodzono do
trzech lat między innymi za to, że skazana ukrywała podczas okupacji
Żyda, dr. Zachariasza Franka), Walentyna Jeremicz "Wala" na trzy
lata, Wanda Ceraska (Cerawska?) na cztery. Kobiety represjonowano
również za to, że członkowie ich rodzin byli w konspiracji. Na
przykład Marię Romerową aresztowano i skazano na siedem lat
pozbawienia wolności w 1951 r. za działalność jej syna Zbigniewa
w konspiracyjnym Stronnictwie Narodowym. On zaś dostał karę śmierci
i wyrok wykonano.
Udział kobiet w konspiracji narodowej to historia
jeszcze nie napisana, a brak - jak dotychczas - podstawowych
badań konspiracyjnych organizacji o obliczu narodowym, nie pozwala na
pokazanie pełnego ich dorobku organizacyjnego, bojowego, wywiadowczego
i propagandowego. Bohaterki i uczestniczki tamtych wydarzeń pozostają
na ogół nieznane.
Ciąg dalszy w wersji pełnej
[1] Zob. Jerzy J. Terej,
Rzeczywistość i polityka. Ze studiów nad
dziejami najnowszymi Narodowej Demokracji, Warszawa 1979,
s. 400 [dalej cyt. jako: Terej...].
[2] Zob. Struktura
organizacji, [b.d.] (kopia w zbiorach L.Ż.).
[3] Zob. Terej..., s. 400-401. Pion
kobiecy w NOW opisał jako pierwszy ppłk Józef
W. Rokicki "Michał", komendant główny NOW we wspomnieniach:
Blaski i cienie bohaterskiego pięciolecia, Niemcy
Zachodnie (Hannower) 1949, z uwagi jednak na ówczesne warunki w kraju
pominął wszelkie nazwiska i dane, które mogłyby przyczynić się do
identyfikacji opisywanych osób. W wersji rozszerzonej i uzupełnionej
(z lat 70.) jego wspomnienia pozostają do dziś w maszynopisie.
[4] Wg
relacji współwięźniarki jej śmierć w obozie
koncentracyjnym wywołała jedyny i niespotykany w dziejach
obozu rodzaj demonstracji (który przerażone dozorczynie poczytywały
za bunt), gdy tysiące kobiet na wieść o tragicznym końcu Wandy
błyskawicznie rzuciły się do bramy, by pożegnać spojrzeniem
wychodzącą na rozstrzelanie. Prawa, koleżeńska i sprawiedliwa,
odeszła z uśmiechem dumy i wielkości. Zob. Hanna
Demidecka-Demidowicz, Kobiety z "Walki",
"Myśl Polska" (Londyn), nr 154, 1 czerwca 1950 r.
[5] "Walka" nr 22, rok
II, 30 maja 1941. Na stronie pierwszej zamieszczono nekrolog
z pseudonimami. Na stronie 6 opublikowano artykuł
A gdy kraj zawoła, pójdą po kolei, jak kamienie przez Boga
rzucane na szaniec, zawierający opis likwidacji drukarni przez
Gestapo, pióra Mariana Glińskiego, oparty o dane z grypsu więziennego
Wandy Szczęsnej. Na stronie 4 umieszczono wspomnienie pośmiertne
o Ryszardzie Szczęsnym, zatytułowane W tęsknocie i walce,
autorstwa Aliny Przygodzkiej.
Aresztowania objęły wówczas
również innych członków redakcji "Walki", w tym kobiety. 5
grudnia 1940 r. w kawiarni "Arkadia" w Warszawie przy ul. Moniuszki
5 (która była lokalem kontaktowym SN) wpadło łącznie 35 osób,
w tym 6 kobiet (m.in. Zofia Kownacka, Irena Piasecka i Hanna
Demidowicz-Demidecka).
[6] Wytyczne organizacyjne Narodowej Organizacji Wojskowej
Kobiet, [b.d.] (oryginał w zbiorach L.Ż.).
[8] Rozkaz Nr 1 Głównej Komendy Służby Pomocniczej dla
Wojska z dn. 15 lutego 1943 r. (oryginał w zbiorach
L.Ż.). Jego obszerniejsza wersja znajduje się w Archiwum Państwowym
w Radomiu (APR), zespół NOW, sygn. 11, k. 3-4 (kserokopia w zbiorach
L.Ż.).
[9] Zob. Marek Ney-Krwawicz, Komenda
Główna Armii Krajowej 1939-1945, Warszawa 1990,
s. 80-81.
[10] Zob. Protokół odprawy u szefa WSK
w Warszawie dnia 3.10.1944 r. (maszynopis w zbiorach L.Ż.). Fakt ten
został odnotowany m.in. w Wielkiej Ilustrowanej Encyklopedii
Powstania Warszawskiego (Warszawa 1997, t. 4, s. 628)
odnośnie Haliny Jabłońskiej - Ter-Oganian, której przypisano
stopień wojskowy "st. sierż." w Stalagu XI-B Fallingbostel,
bez żadnego wyjaśnienia, że idąc do niewoli w celu opieki nad
kobietami-żołnierzami ukryła dobrowolnie stopień oficerski.
[11] Zob. L. Teresiński,
O działalności Sądu Wojennego Rzeszy
w okresie II wojny światowej, [w:] "Biuletyn Głównej
Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce", t. XXIV, Warszawa
1972, s. 189-198.
[12] Jedyne wspomnienie z pracy w tej
organizacji (i to na najniższym szczeblu organizacyjnym) zawarte
jest w "Zeszytach do historii Narodowych Sił Zbrojnych",
zeszyt V, Chicago 1990 ("Kasia", Wiara i Wola,
s. 48-50).
[13] Instrukcja organizacyjna Pomocniczej Służby Kobiet
(L.dz. 65/I/43 z 10 września 1943 r. - w zbiorach
L.Ż.).
[15] Rozkaz ogólny L.20/43 z 18 listopada
1943 r. (w zbiorach L.Ż.).
[16] Według ewidencji personalnej batalionu
(kserokopia w zbiorach L.Ż.).
[17] Kserokopia Programu... w zbiorach
L.Ż.
[18] Kserokopia listu (z 12
stycznia 1944 r.) w zbiorach L.Ż.,
[19] Cyt. za: Marek J. Chodakiewicz,
Sylwetki (nie)zapomniane: matka i córka,
"Słowo - dziennik katolicki", 8 października 1996
r.
[20] Die Entstehung und das Wesen der illegalen
poln. Geheimorganisation. Narodowe Siły Zbrojne -
NSZ. [Powstanie i istota nielegalnej polskiej organizacji
NSZ - dokument w jęz. niemieckim], Archiwum Akt Nowych, Oddział VI,
214/I-4, k. 4.