Nowy Związek - Gabriel Leśniewski

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział 2

Myślozbrodnia

- Pana słowa są niebezpieczne. - powiedział oficer ESO.

- Dla kogo? Bo na pewno nie dla Europy, którą rządziłem.

- To ta sama Europa proszę pana.

- Nie. - powiedział Jan. - Moja Europa była racjonalna a co najważniejsze wolna od partykularnych interesów państw członkowskich.

- Sugeruje pan, że jakieś państwo steruje Europą?

- To oczywiste kto. - powiedział Jan. - Niemcy i Francja chociaż co do Francji bym dyskutował.

- Po czym pan to wnioskuje?

- Po obserwacji, kiedyś w urzędach mówiło się po łacinie, ewentualnie grece teraz po francusku i niemiecku nie na takich fundamentach to wyrosło.

Oficer wyjął dokument.

- Proszę podpisać.

- Nie znam niemieckiego. - powiedział.

- To deklaracja, że pan wyrzeka się swojej myślozbrodni.

- Nawet już się nie kryjecie z tym co Niemcy zrobiły z Europą od 2019 roku mówicie o mowie nienawiści, ale nie ma czegoś takiego. Mówicie o demokracji, ale liczy się jedyny słuszny przekaz. I pomyśleć, że pan był moim podkomendnym.

Oficer ESO zacisnął szczękę.

- To ostatnia szansa, panie Studnicki. Podpisze pan i wróci do domu. Bez rozgłosu. Bez procesu.

Jan wziął dokument do ręki. Przeczytał powoli, linijka po linijce.

- "Oświadczam, że moje poglądy były wynikiem dezinformacji oraz wpływu narracji wrogich demokracji europejskiej..." - uniósł wzrok. - Piękne. Brakuje tylko słowa: samokrytyka.

- Czasy się zmieniły.

- Nie. - Jan odłożył kartkę. - Zmieniły się dekoracje. Mechanizm jest ten sam.

- Wie pan, co się stanie, jeśli pan odmówi?

- Zostanę ekstremistą. Albo rosyjskim agentem. Albo chorym psychicznie. - uśmiechnął się gorzko. - Wybierzecie wygodną etykietę.

Oficer nachylił się nad stołem.

- Europa jest zagrożona.

- Nie. Europa boi się prawdy.

- Pana słowa mogą wywołać niepokoje społeczne.

- A wasze milczenie wywoła wojnę.

Zapadła cisza. Kamera w rogu lekko się obróciła.

- Wie pan, że pański syn służy w armii Neo-ZSRR. - powiedział oficer wolniej. - To poważna okoliczność obciążająca.

Jan uniósł brwi.

- Groźby przez dziecko? Naprawdę tak nisko upadliście?

- To nie groźba. To fakt.

- Faktem jest też to, że Europa kiedyś potrafiła rozmawiać z Moskwą. Teraz tylko krzyczy.

Oficer wstał.

- Skoro pan odmawia współpracy... zostanie pan objęty procedurą izolacji informacyjnej.

- Czyli?

- Zakaz wystąpień publicznych. Blokada kont. Monitoring rozmów. Ochrona.

- Internowanie bez nazwy. - Jan spojrzał mu w oczy. - Gratuluję. Przekroczyliście granicę, której obiecywaliście nigdy nie przekroczyć.

Drzwi otworzyły się. Dwóch strażników stanęło w progu.

- Proszę wstać.

Jan wstał powoli.

- Wie pan, czego się boicie najbardziej? - zapytał spokojnie. - Nie Rosji. Nie Chin. Boicie się, że ludzie zaczną porównywać.

- Proszę iść.

- Bo jeśli porównają... to zapytają, kto naprawdę jest wolny.

Strażnicy wyprowadzili go korytarzem. Za szybą Sylwia stała nieruchomo. Ich spojrzenia spotkały się na sekundę.

- Nie żałuj. - powiedział cicho.

- Nie żałuję. - odpowiedziała bezgłośnie.

Drzwi zamknęły się.

Oficer ESO został sam w sali przesłuchań. Spojrzał na niepodpisany dokument.

- Idealista... - mruknął. - Albo przyszły symbol.

Sięgnął po telefon.

- Centrala? Mamy problem. Studnicki nie pękł.

Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.

- W takim razie... przygotujcie plan B.

...

Nadieżda patrzyła na najnowsze wydanie Prawdy.

- Mówią o twoim tacie. - powiedziała spokojnie. - Uważają go za naszego agenta.

- Brzmi znajomo. - Kazimierz uśmiechnął się. - Jeśli coś zrobią mamie lub ojcu... rozwalę im tą Brukselę.

Nadieżda złożyła gazetę i spojrzała na niego uważnie.

- Nie mów tak głośno. - powiedziała cicho. - Ściany mają uszy. Nawet tutaj.

Kazimierz prychnął.

- Myślisz, że Moskwa mnie nie słyszy? Jestem idealnym symbolem: Europejczyk, który przeszedł na Wschód. Jedni zrobią ze mnie bohatera, drudzy terrorystę.

- A ty kim jesteś naprawdę? - spytała.

Zawahał się.

- Synem człowieka, który uwierzył w Europę. I mężem kobiety, która wierzy w Związek Radziecki. - spojrzał na nią. - A pomiędzy tym wszystkim... żołnierzem.

Radio w kącie pokoju zachrzęściło.

"Według źródeł europejskich były przewodniczący Unii, Jan Studnicki, został objęty procedurą izolacji informacyjnej z powodu szerzenia prorosyjskiej narracji..."

Nadieżda ścisnęła filiżankę tak mocno, że aż zadźwięczała.

- Izolacja informacyjna. Piękne słowo na więzienie.