Nowy Testament NPD (drugie wydanie) - praca zbiorowa
80.00 zł

Reflow text when sidebars are open.
Chrześcijaństwo w ujęciu biblijnym nie jest koncepcją etyczną, doktrynalną czy zorganizowanym systemem religijnych obrzędów, nakazów czy zakazów. Jego sensem oraz najgłębszą istotą jest osobisty związek człowieka z Chrystusem, PANEM Niebios i Ziemi. Również w ujęciu religioznawczym biblijne chrześcijaństwo nie jest religią, ponieważ - według definicji z tej dziedziny nauki - religią jest zespół przekonań i obrzędów, które człowiek powinien praktykować w celu zyskania przychylności swojego bóstwa wyrażającej się w postaci błogosławieństwa wiecznego życia lub innych oczekiwanych i pożądanych korzyści. Nie tym zajmuje się biblijne chrześcijaństwo. Ono koncentruje się na przekazaniu tego, co Jedyny Bóg, Prawdziwy PAN i Wiekuisty Władca Niebios suwerennie i samodzielnie dokonał w Jezusie Chrystusie, aby umożliwić człowiekowi wieczną społeczność z sobą samym. Mówi więc ono o działaniu Świętego Boga w stosunku do upadłego człowieka, który w żaden sposób nie jest w stanie pokonać przepaści grzechu oddzielającego go od Najwyższego. W przeciwieństwie do biblijnego chrześcijaństwa które, zainicjowane przez Chrystusa, stało się we wszelkich kategoriach absolutną nowością, wszelkie systemy religijne funkcjonowały i funkcjonują zawsze według jednakowego schematu, tzw. modelu świątynnego (więcej w Komentarzu NPD ? Świątynny model religijności a biblijne chrześcijaństwo).
Redakcja NPD ma głęboką nadzieję, że to nowe, dynamiczne wydanie Pisma św. będzie służyło zrozumieniu Bożego dzieła oraz wprowadzeniu każdego czytelnika w osobistą relację z Chrystusem i umocnieniu w Nim. Zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby tekst NPD był nie tylko wierny merytorycznie przekazowi myśli zawartych w oryginalnych tekstach Bożego Słowa, spisanych w językach hebrajskim, aramejskim i greckim, ale także łatwo zrozumiały dla współczesnego czytelnika, który nie ma przygotowania egzegetycznego czy teologicznego. Mamy oczywiście pełną świadomość, że bez pomocy Bożego Ducha nasza praca nie przyniesie żadnego duchowego owocu. Dlatego modlimy się, żeby Duch Świętego Boga, to znaczy Duch Chrystusa, osobiście przemawiał do każdego czytelnika NPD i prowadził go do zrozumienia oraz pełnienia woli Niebiańskiego Ojca.
Cała Biblia jest jednym wielkim świadectwem o Jezusie Chrystusie. Stary Testament jest zapisem Bożych zapowiedzi przyjścia Jezusa i przygotowaniem ludzi na to wydarzenie. Nowy Testament, a w zasadzie Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie, jest z kolei zapisem ziemskiego życia, misji i nauczania Jezusa, a także tego, jak informacja o dziele, którego On dokonał, została zaniesiona przez Jego wysłanników i uczniów do wszystkich narodów Ziemi. W komentarzach i przypisach redakcyjnych staraliśmy się zwracać na to szczególną uwagę.
Redakcja NPD
A) Sigla biblijne
ST - STARY TESTAMENT - księgi protokanoniczne (Biblia Hebrajska)
Rdz Księga Rodzaju
Wj Księga Wyjścia
Kpł Księga Kapłańska
Lb Księga Liczb
Pwt Księga Powtórzonego Prawa
Joz Księga Jozuego
Sdz Księga Sędziów
Rt Księga Rut
1 Sm 1 Księga Samuela
2 Sm 2 Księga Samuela
1 Krl 1 Księga Królewska
2 Krl 2 Księga Królewska
1 Krn 1 Księga Kronik
2 Krn 2 Księga Kronik
Ezd Księga Ezdrasza
Ne Księga Nehemiasza
Est Księga Estery
Hi Księga Hioba
Ps Księga Psalmów
Prz Księga Przysłów
Koh Księga Koheleta
Pnp Pieśń nad pieśniami
Iz Księga Izajasza
Jr Księga Jeremiasza
Lm Lamentacje Jeremiasza
Ez Księga Ezechiela
Dn Księga Daniela
Oz Księga Ozeasza
Jl Księga Joela
Am Księga Amosa
Ab Księga Abdiasza
Jon Księga Jonasza
Mi Księga Micheasza
Na Księga Nahuma
Ha Księga Habakuka
So Księga Sofoniasza
Ag Księga Aggeusza
Za Księga Zachariasza
Ml Księga Malachiasza
ST - STARY TESTAMENT - księgi deuterokanoniczne
Tb Księga Tobiasza
Jdt Księga Judyty
1 Mch 1 Księga Machabejska
2 Mch 2 Księga Machabejska
Mdr Księga Mądrości
Syr Mądrość Syracha
Ba Księga Barucha
Do ksiąg deuterokanonicznych zalicza się również modlitwę Azariasza (Dn 3,24-90) i dwa ostatnie rozdziały Daniela (Dn 13-14), a także fragmenty Księgi Estery spisane po grecku.
NT - NOWY TESTAMENT
Mt Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Mateusza
Mk Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Marka
Łk Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Łukasza
J Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Jana
Dz Dzieje wysłanników Chrystusa
Rz List do Rzymian
1 Kor Pierwszy list do Koryntian
2 Kor Drugi list do Koryntian
Ga List do Galatów
Ef List do Efezjan
Flp List do Filipian
Kol List do Kolosan
1 Tes Pierwszy list do Tesaloniczan
2 Tes Drugi list do Tesaloniczan
1 Tm Pierwszy list do Tymoteusza
2 Tm Drugi list do Tymoteusza
Tt List do Tytusa
Flm List do Filemona
Hbr List do Hebrajczyków
Jk List Jakuba
1 P Pierwszy list Piotra
2 P Drugi list Piotra
1 J Pierwszy list Jana
2 J Drugi list Jana
3 J Trzeci list Jana
Jud List Judy
Ap Apokalipsa w relacji Jana
B) Inne skróty
aram. - aramejski
gr. - grecki
hebr. - hebrajski
LXX - Septuaginta, grecki przekład ST
nn. - i następne wersety
oryg. - oryginalny
por. - porównaj
przekł. - przekład
Targ. - Targum
tłum. - tłumaczenie, tłumaczą
wg - według
zob. - zobacz
C) Zapisy specjalne
Zapis: "Więcej w Komentarzu NPD ? (hasło)" lub: "Więcej ? (hasło)" należy odczytywać: "Więcej na ten temat znajduje się w Komentarzu NPD na końcu publikacji w haśle ? (główka hasła)". Odniesienie to przekierowuje czytelnika do filologicznego, historycznego i teologicznego Komentarza NPD znajdującego się na końcu tej publikacji.
WYKAZ TABLIC
1. Miejsce NPD na tle innych przekładów
2. Ostatnie godziny Jezusa przed ukrzyżowaniem i czas zmartwychwstania
Niniejszy przekład został zrealizowany metodą dynamicznych ekwiwalentów znaczeniowych na podstawie Novum Testamentum Graece 1975 oraz 1993 (German Bible Society, Stuttgart), z uzupełnieniami z The Greek New Testament (United Bible Society, New York 1975) oraz wykorzystaniem niektórych perykop z wybranych manuskryptów bizantyjskich.
Dzieło nie jest wynikiem pracy jednego czy kilku tłumaczy, lecz zostało zrealizowane metodą redakcyjnego opracowania zebranych materiałów z wykorzystaniem szerokiej gamy źródeł, do których należały etymologiczne przekłady interlinearne oraz liczne słowniki i komentarze biblijne.
Redakcja: Zespół Wydawnictwa NPD
Marginalia do skrutacji biblijnej: Rafał Wacławik
Korekta: Ewa Katarzyna Ambroch, Anna Beluch, Barbara Dudek, Katarzyna Dziedzicka, Bożena Hryciuk, Tamara Książczak-Przybysz, Anna Palusińska i Zespół Wydawnictwa NPD
Skład systemem TeX: Krzysztof Rudnik
Koncepcja okładki: Piotr Wacławik
Przygotowanie okładki: Radosław Krawczyk
Projekt przedniej wyklejki: Studio KARANDASZ
Skład polskiej wersji map: Małgorzata Biegańska-Bartosiak
Redaktor naczelny: Piotr Wacławik
Wydanie drugie poprawione i uzupełnione (2022)
Copyright 2021, 2022 by Wydawnictwo NPD
All rights reserved. Wszelkie prawa tłumaczenia zastrzeżone.
Ta publikacja ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.
W sprawie zezwoleń należy zwracać się do Wydawnictwa NPD, ul. Polnej Róży 1, 02-798 Warszawa e-mail: redakcja@BibliaNPD.pl
Cytowanie Nowego Przekładu Dynamicznego jest dozwolone pod warunkami sprecyzowanymi przez prawo polskie i międzynarodowe oraz w określonym przez te prawa zakresie.
W celu prawidłowego wskazania źródła należy po cytacie podać jego adres biblijny, a następnie dodać skrót NPD, jak to pokazuje przykład: Mt 2,17 (NPD) lub (Mt 2,17 NPD).
Copyright for maps ? Scandinavia Publishing House / ? 2021 by Wydawnictwo NPD
Więcej informacji na stronie: http://www.BibliaNPD.pl
ISBN 978-83-63828-55-4
Drodzy Czytelnicy,
niniejsza publikacja Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie jest przeznaczona dla osób, które nie są objęte jakąkolwiek opieką eklezjalną. Z tego powodu ma szczególną postać i jest dość nietypowa, jak na polskie warunki kulturowe. Chociaż nosi nazwę Nowy Przekład Dynamiczny, to w istocie, z uwagi na użycie potrójnego kryterium ekwiwalentów dynamicznych (semantycznego, merytorycznego i kontekstualnego), można ją śmiało nazwać przekładem o potrójnej naturze dynamicznej. Co więcej, podczas redakcji tekstu stosowaliśmy znany z tradycji hebrajskiej targumiczny styl translacji, co w polskiej tradycji przekładów biblijnych jest przedsięwzięciem całkowicie nowatorskim. Ma on zatem wyraźny odcień wyjaśniający teksty, jak to miało miejsce w hebrajskich targumach. Więcej szczegółowych informacji na temat tej metody przekładu, jego formy i stylistyki znajdą Państwo w "Wyjaśnieniach metodologicznych NPD".
Potrzeba realizacji takiego tłumaczenia Bożego Słowa rodziła się podczas rozmów ewangelizacyjnych członków Zespołu Redakcyjnego NPD ze zwykłymi ludźmi, którzy w ich trakcie wielokrotnie zgłaszali potrzebę dysponowania przystępnym tłumaczeniem Biblii, które byłoby zrozumiałe nie tylko dla specjalistów, ale także dla zwykłych zjadaczy chleba. Niestety, dla wielu osób język i styl współczesnych tłumaczeń Biblii są ciągle poważną barierą w dotarciu do istoty przekazu Pisma św. Inną trudnością, z jaką zmagają się odbiorcy tradycyjnych przekładów, jest dość powszechne ich zorientowanie na pielęgnowanie i kultywowanie religijności. A przecież chrześcijaństwo w swej źródłowej, biblijnej formie nie jest religią - nie spełnia bowiem podstawowych definicji religioznawczych. Nie powinno więc być obciążane typowym dla systemów religijnych zbiorem obrzędów i ceremonii. Oddawanie czci Jedynemu Bogu powinno - zgodnie ze słowami Jezusa - odbywać się "w duchu i w prawdzie", gdyż "takich czcicieli chce mieć Ojciec" (por. J 4,23). Życie chrześcijańskie powinno być zatem codziennym, prostym i szczerym, osobistym związkiem ze zmartwychwstałym Chrystusem, a nie systemem pielęgnującym obrzędowy ceremonializm. Innymi słowy, ma być ono życiem, w którym ludzki duch jest poddany Bożemu Duchowi Uświęcenia, a ludzka dusza poddana Prawdzie Bożego Słowa, które objawiło się na świecie w widzialny sposób w osobie Chrystusa (por. J 1,14). Takiego życia chce dla nas Jezus, tego więc powinniśmy się trzymać, by pełnić wolę Boga. Rozumiejąc zatem istniejące zagrożenia, staraliśmy się nie wpaść w pułapkę odnoszenia się do starotestamentowej koncepcji religijności, co mogłoby negatywnie odcisnąć się na klarowności przekazu otrzymanego od Chrystusa i Jego Apostołów. Dlatego dołożyliśmy wszelkich starań, by unikać interpretowania tego nauczania przez pryzmat religijnego ceremonializmu, gdyż sam Jezus nigdy nikogo do czegoś takiego nie zachęcał.
Innym powodem, dla którego projekt NPD został powołany do istnienia, jest pobudzenie czytelników do systematycznego wzrostu w osobistym poznawaniu Chrystusa, jako bliskiego, wcielonego Bożego Słowa. System społeczno-kulturowy, jakim stało się popularne "światowe chrześcijaństwo", coraz mocniej przeciwstawia się chrześcijaństwu biblijnemu, między innymi w tym, iż działa na rzecz umacniania ludzi w infantylnych postawach religijnych, które są przez nich pielęgnowane bezkrytycznie przez całe życie. Wiele osób - bez wątpienia szczerze pragnących zbliżenia się do Boga Prawdziwego - niezależnie od wykształcenia i społecznych pozycji, do jakich dochodzą w drodze świeckiej edukacji, w sprawach wiary zachowuje się po prostu dziecinnie - jakby w procesie poznawania Chrystusa nigdy nie wyszli poza żłobek czy przedszkole. Widoczne jest to choćby w języku, kiedy poważni ludzie mówią o "bozi", albo praktykują behawioralne formy, jakich się nauczyli podczas przygotowań do swej "pierwszej komunii". Dość powszechnie można spotkać w mediach zdjęcia czy wypowiedzi osób na wysokich stanowiskach (nawet z tytułami doktorów lub profesorów), którzy w sprawach wiary zachowują się jak przedszkolaki. Ma to bez wątpienia związek ze światowym trendem budowania w ludziach podwójnego umysłu - jednego dla spraw religijnych, drugiego dla spraw świeckich, z których pierwszy najczęściej na całe życie pozostaje w powijakach. Ten brak integralności osobowej można spotkać niestety w każdym środowisku - nawet wśród duszpasterzy niemal każdej denominacji. To on, obok jawnego grzechu czy hipokryzji środowisk religijnych, sprawia, że proces opuszczania kościołów systematycznie narasta i skutkuje tym, że na świecie jest coraz więcej osób, które Słowo Boże nazywa "owcami bez pasterza" (por. Mk 6,34; 1 P 2,25). Z myślą o nich został przygotowany Nowy Przekład Dynamiczny Pisma św.
Przez kilka lat publikowaliśmy poszczególne księgi NT w postaci pilotażowych zeszytów. Dzięki temu mieliśmy możliwość zebrania wielu cennych uwag nadsyłanych przez Czytelników, którzy poświęcili swój czas, aby się nimi podzielić. Za wszystkie jesteśmy bardzo wdzięczni. Oczywiście nadal będziemy wnikliwie analizować przesyłane nam merytoryczne obserwacje uwzględniające charakter tej publikacji.
Szczególne podziękowania pragniemy złożyć wszystkim redaktorom, konsultantom, korektorom, autorom marginaliów i komentarzy, bez zaangażowania których praca ta nie otrzymałaby swej obecnej postaci.
Z całą pewnością pierwszymi beneficjentami tej pracy byliśmy my - członkowie Zespołu Redakcyjnego NPD - w których życie i myślenie Najwyższy w osobie Chrystusa wkroczył z wielką mocą i chwałą, uświadamiając nam, jak bardzo jesteśmy od Niego zależni, jak bardzo Go potrzebujemy, a także jak bardzo w swej ludzkiej naturze odbiegamy od Jego niezwykłej dobroci, świętości i miłości. Znaczenie dzieła, którego dokonał Bóg objawiony w Chrystusie, całkowicie i bez reszty zdominowało myślenie wszystkich członków Zespołu NPD.
Mamy nadzieję, że Nowy Przekład Dynamiczny Nowego Testamentu, który nazwaliśmy Dobrą Wiadomością o ratunku w Chrystusie, wraz z bogatymi i wnikliwymi niekonfesyjnymi przypisami oraz z Komentarzem NPD, staną się również dla Państwa dobrym źródłem osobistego poznania Boga i Jego woli.
Jeśli zaproponowana przez NPD forma docierania do ludzkich serc z przekazem Bożego Słowa jest dla Państwa przekonująca, prosimy o kontakt e-mailowy na adres: kontakt@BibliaNPD.pl, a z pewnością znajdziemy możliwości wspólnego działania.
Wydawca
[ Geneza przekładu ]
[ Źródła i literatura wspomagająca ]
[ Tytuł publikacji ]
[ Metoda przekładu ]
[ Stylistyka targumiczna ]
[ Zastosowanie zasad hermeneutyki biblijnej ]
[ Kontekstualność Biblii ]
[ Datowanie w NPD ]
[ Semantyka przekładu ]
[ Interpunkcja ]
[ Plany ksiąg, śródtytuły, spisy treści i mapy ]
Geneza przekładu
Koncepcja publikacji przekazu Bożego Słowa w przedstawionej tu wersji zrodziła się z kontaktów ze zwykłymi ludźmi, którzy wielokrotnie wyrażali potrzebę dysponowania bardziej komunikatywnym tłumaczeniem Biblii, tzn. takim, które byłoby zrozumiałe nie tylko dla specjalistów studiujących języki starożytne, biblistów czy egzegetów, ale także dla przeciętnych zjadaczy chleba.
Z uwagi na to - pomimo ogromnego nakładu czasu, pracy i zaangażowania, jakie pochłonęło przygotowanie takiego przekładu - chcemy podkreślić, że nie było naszą intencją, by tekst ten stał się platformą studiów egzegetycznych, badań filologicznych, źródłem analiz semantycznych* czy gramatycznych zależności. Do tych celów Oficyna Wydawnicza VOCATIO publikuje "Prymasowską Serię Biblijną", która dostarcza czytelnikom zaawansowane narzędzia ułatwiające wnikliwą analizę tekstów biblijnych. Nie było więc potrzeby dublowania pracy już wykonanej przez tę Oficynę. Osoby pragnące prowadzić pogłębione studia biblijne odsyłamy do serii "PSB", a także do serii "Rozprawy i Studia Biblijne" również publikowanej przez VOCATIO. Sami zresztą obficie korzystaliśmy z tych źródeł.
Przed rozpoczęciem pracy nad nowym przekładem Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie (czyli nad Nowym Testamentem) Redakcja musiała dokonać jednoznacznego wyboru: do kogo chce skierować to nowe tłumaczenie, co było dość łatwe, bo od początku pragnęliśmy dotrzeć do tej części polskiego społeczeństwa, która nie jest związana z jakimkolwiek kościołem, oraz do tych, którzy - z różnych powodów - nabrali dystansu do organizacji religijnych lub w ogóle przestali się z nimi identyfikować. Taki wybór grupy docelowej wpłynął oczywiście na przyjęcie metody i stylistyki przekładu. W związku z tym chcemy mocno i bardzo wyraźnie podkreślić, że nie zamierzamy konkurować z wyznaniowymi przekładami Pisma św. Mamy świadomość, że osoby aktywne w swoich kościołach nadal będą korzystać z liturgicznych przekładów Biblii w nich używanych, ponieważ nauczanie, jakie otrzymują w macierzystych wspólnotach, zwykle bazuje na uznawanych tam przekładach Pisma św. Jeśli jednak nie są Państwo związani z jakąś konkretną formacją religijną albo nie mogą poświęcić znacznej ilości czasu na samodzielne analizowanie oryginalnych tekstów biblijnych, a mimo to odczuwają Państwo pragnienie lepszego zrozumienia ich przekazu, to właśnie dla Państwa wykonaliśmy naszą pracę. Nowy Przekład Dynamiczny Pisma św. we współczesnym języku polskim oferujemy Państwu po to, by ułatwić każdemu zrozumienie, czym jest BIBLIJNE CHRZEŚCIJAŃSTWO i w jakiej mierze różni się ono od światowego chrześcijaństwa*. Po to również wprowadziliśmy wiele prostych i praktycznych komentarzy: filologicznych, historycznych i teologicznych, które mają charakter popularno-informacyjny, a nie naukowo-dogmatyczny. Staraliśmy się, aby całość dzieła nie była tubą jakichkolwiek przekonań denominacyjnych. Będziemy szczęśliwi, jeśli zechcą Państwo obficie czerpać z NPD.
Źródła i literatura wspomagająca
Punktem wyjściowym do naszego przekładu stały się następujące teksty: opracowanie krytyczne NT Nestle-Aland Novum Testamentum Graece, według wydań z lat 1975 oraz 1993, opublikowane przez German Bible Society, Stuttgart, a także The Greek New Testament, wydany przez United Bible Society, New York 1975, uzupełnione o wybrane fragmenty (perykopy) z manuskryptów bizantyjskich, uwidocznione w tzw. tekście większościowym oraz o perykopy z tzw. tekstu przyjętego (textus receptus). Dlaczego taki wybór? Publikowane powszechnie opracowania krytyczne NT są tzw. tekstami eklektycznymi, czyli kompilacjami tekstów źródłowych, które de facto nie są odzwierciedleniem jednego oryginalnego manuskryptu. Są to opracowania redakcyjne zespołów naukowych składających się z wyspecjalizowanych egzegetów, którzy w ramach komitetów badawczych spotykają się co jakiś czas i analizują zebrane manuskrypty. Zespoły te zapoznają się z różnymi wersjami kodeksów, a następnie ustalają najlepszą - ich zdaniem - wersję konkretnego wersetu i publikują go w postaci zredagowanej kompilacji, zwanej opracowaniem krytycznym. W istocie różnice pomiędzy manuskryptami są bardzo drobne i dotyczą z zasady spraw zupełnie pobocznych, tak iż w żaden sposób nie wpływają na istotę kerygmatu* wiary zawartego w Biblii.
Komitetom redakcji krytycznych należą się wielkie wyrazy uznania za ich tytaniczną pracę oraz nieocenioną wartość naukową opracowań, jednak musimy też zwrócić uwagę na fakt, że w wyniku decyzji podejmowanych przez te zespoły w publikowanych opracowaniach krytycznych w jakimś momencie przestały pojawiać się istotne perykopy (fragmenty lub warianty tekstu), które istnieją w wielu starożytnych manuskryptach i które również cieszą się wielkim szacunkiem naukowym i historycznym. Na przykład: końcówka wiersza J 3,13 występuje w wielu starożytnych ważnych kodeksach, m.in. w Kodeksie Aleksandryjskim z V w., w licznych kodeksach średniowiecznych, w tradycji łacińskiej, syryjskiej, koptyjskiej i w pismach Epifaniusza. Z drugiej strony nie ma jej w Kodeksie Synajskim z IV w., Kodeksie Watykańskim z IV w., Kodeksie Efrema z V w., Kodeksie Bezy z V w. i innych. Ponieważ Kodeks Synajski uważany jest przez wielu współczesnych naukowców za najcenniejszy, jemu też dają pierwszeństwo w swoich opracowaniach. Jako Redakcja NPD doszliśmy do wniosku, że do tekstu naszego przekładu chcemy włączyć również te perykopy, które - choć arbitralnie pominięte w części wydań krytycznych - są jednak udokumentowane naukowo i historycznie. Wiele z nich znalazło się w tzw. textus receptus. Ten tekst przez całe stulecia był wzorcem przekładów, z których korzystały tak ważne wydania, jak choćby Biblia w przekładzie ks. Jakuba Wujka czy Biblia Gdańska, a także klasyczne wydania zagraniczne, takie jak Biblia Króla Jakuba (King James Bible).
Jak wspomniano w paragrafie omawiającym genezę tego przekładu, Redakcja NPD korzystała z osiągnięć polskiej biblistyki zebranych w "Prymasowskiej Serii Biblijnej". Szczególnie przydatne w naszej pracy okazały się: Grecko-polski Nowy Testament - wydanie interlinearne z kluczem gramatycznym, z kodami Stronga i Popowskiego oraz pełną transliteracją greckiego tekstu (R. Popowski, M. Wojciechowski), Grecko-polski słownik Stronga, Nowy Testament - przekład na Wielki Jubileusz Roku 2000 (R. Popowski), Biblia w przekładzie ks. Jakuba Wujka z 1599 r., a także wiele słowników i komentarzy polskich oraz zagranicznych, w tym szczególnie Komentarz żydowski do Nowego Testamentu (D. Stern), The Complete Word Study Dictionary of New Testament (S. Zodhiates), The Expositor's Bible Commentary (edit. F. Gaebelein), Cornerstone Biblical Commentary (edit. P. Comfort), Exegetical Commentary on the New Testament (E. Schnabel), New International Greek Testament Commentary Series (edit. I. Marshall, D. Hagner), New International Dictionary of New Testament Theology and Exegesis (M. Silva).
Tytuł publikacji
Tytuł Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie został wybrany z rozmysłem. Ma bowiem nieść precyzyjne przesłanie czytelnikowi - zwykłemu Polakowi, który wskutek różnych okoliczności nie jest aktualnie otoczony opieką jakiegokolwiek kościoła czy wspólnoty wiary. Statystyki pokazują, że jest to systematycznie rosnąca grupa społeczna. Tytuły innych przekładów: Nowy Testament lub Nowe Przymierze nie oddają rzeczywistego charakteru tej Księgi. Jak bowiem wskazuje analiza tekstu Hbr 9,15-20, nie ma w nim mowy o jakimkolwiek testamencie, ale o przymierzu, a dokładniej o Nowym Przymierzu, które Bóg zawarł z narodem żydowskim, co zapowiedział już np. w Jr 31,31-34. Przymierze to było rzeczywiście nowe, ale tylko dla Żydów. Dla chrześcijan pochodzenia nieżydowskiego, których Stare Przymierze (Mojżeszowe) w ogóle nie dotyczyło i nie dotyczy, nie mogło być nowe, gdyż w swej istocie było jedynym, z którym mieli do czynienia. Dlatego Redakcja NPD uznała, że dla odbiorców Słowa, którzy pochodzą z tradycji nieżydowskiej, tytułem bardziej adekwatnym będzie Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie - taki jest bowiem sens wyrażenia Ewangelia Chrystusa. I właśnie ta Dobra Wiadomość - zgodnie z wypowiedzią Apostoła Narodów - jest mocą Bożą niosącą ratunek wszystkim, którzy zaufali jej przesłaniu (Rz 1,16 NPD), a więc również nam - nie-Żydom. Gdybyśmy publikowali ten tekst z myślą o żydowskich czytelnikach, a przynajmniej o Polakach żydowskiego pochodzenia, wówczas z pewnością bardziej uzasadniony byłby tytuł Nowe Przymierze lub Pisma Czasów Mesjańskich.
Użycie tytułu Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie ma jeszcze jeden głębszy sens, który wynika z porównania przesłania NT z przesłaniem ksiąg i filozofii wielkich religii świata. O ile systemy te dają swoim wyznawcom "porady", co powinni czynić, aby osiągnąć przychylność ich bóstwa, o tyle biblijne chrześcijaństwo w ogóle się tym nie zajmuje. Ono jedynie KOMUNIKUJE (ogłasza niczym herold) to, czego Bóg dokonał w Chrystusie, by przygarnąć ludzi do siebie. Pisma NT nie koncentrują się więc na wysiłkach człowieka, ale na działaniu Boga. Dlatego też nie formułują one rad, co i jak czynić, by "zapracować sobie na zbawienie" czy osiągnąć jakąś wieczną samorealizację, lecz OGŁASZAJĄ to, co sam Bóg W CHRYSTUSIE uczynił dla ludzi. Dlatego właśnie wyrażenie Dobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie najpełniej i najprecyzyjniej odpowiada charakterowi tego przekazu. Tymczasem przekazy wszystkich światowych religii można co najwyżej nazywać "dobrymi radami", przy czym większość z nas doskonale wie, jaka jest wartość "dobrych rad" zasłyszanych od osób niekompetentnych i jakie są skutki stosowania się do takich zaleceń.
Metoda przekładu
Pismo św. było spisywane na przestrzeni stuleci (przez ok. 1500 lat). W dzieło to było zaangażowanych wielu (przynajmniej 38) pisarzy pochodzących z różnych środowisk, działających w różnych warunkach kulturowych, historycznych i społecznych. Z tego powodu Biblia została w specyficzny sposób "ubrana" w kostiumy swoich epok. W celu czytelnego przedstawienia jej przesłania w kontekście naszych czasów konieczne jest najpierw dobre rozpoznanie tła tamtych epok i okoliczności, w jakich Słowo Boże docierało do ówczesnych ludzi. Chodzi bowiem o to, aby istotę i główną treść przekazu biblijnego przedstawić bez naleciałości form historycznych. Taką funkcję w świecie anglosaskim spełniają m.in. przekłady: NLT, God's Word, The Message i Amplified Bible, a także inne tego typu tłumaczenia. Ponieważ w polskiej literaturze biblijnej nie ma dzieł podobnych do nich, zdecydowaliśmy się na przygotowanie nowego tłumaczenia Biblii, które w naszym środowisku odegrałoby rolę podobną do wspomnianych, a jednocześnie było całkowicie polskim dziełem opartym na tekstach oryginalnych.
Wspomniane przekłady w różnych zakresach korzystały z metody, która była już znana i stosowana w starożytnych targumach aramejskich. My także postanowiliśmy do niej sięgnąć, jednak bez kopiowania rozwiązań egzegetyczno-semantycznych wspomnianych przekładów anglosaskich. W żadnym więc fragmencie NPD nie jest odwzorowaniem czy przekładem któregokolwiek z tych dzieł. Jest to dzieło oryginalne, zrealizowane w Polsce i przez polskich redaktorów, którzy - wykorzystując osiągnięcia polskiej biblistyki - bazowali na polskiej specyfice kulturowej i językowej. Co więcej, z uwagi na postawione przed nim cele, NPD nie jest przekładem ani konfesyjnym, ani religijnym. Nie preferuje więc żadnych denominacyjnych przekonań czy interpretacji. Jego zamierzeniem jest zaoferowanie zwykłemu czytelnikowi pomocy w maksymalnie obiektywnym zbliżeniu się do TREŚCI PRZEKAZU Bożego Słowa. Tak więc dotarcie do głównej MYŚLI, a nie poprzestawanie na literze Pisma, było zasadniczym wyzwaniem dla Zespołu Redakcyjnego NPD. Aby to osiągnąć, jego członkowie od początku zdecydowali się na świadome i bardzo konsekwentne stosowanie zasad współczesnej hermeneutyki* biblijnej oraz na korzystanie z historycznego dorobku myśli gramatyków greckich, których czołowy przedstawiciel Apollonios Dyskolos (żyjący w II stuleciu po Chrystusie) sformułował fundamentalny pogląd dotyczący reguł składni, stwierdzający, że nie forma, lecz znaczenie wyrazów przesądza o wartości logicznej zdania. Według tego poglądu sens zdania powstaje z uporządkowanego splotu znaczeń, jakie niosą poszczególne związki wyrazowe, a nie z ich formy. Swoimi nowatorskimi poglądami Dyskolos znacznie wyprzedził współczesną mu epokę i przyczynił się do rozwoju nowożytnych metod badań językowych. W czasach współczesnych Eugene Nida, lingwista zajmujący się teoriami przekładu, wniósł wielkie zasługi do naukowego wyjaśnienia znaczenia przekładów dynamicznych. Jego artykuł pt.: "Zasady odpowiedniości" jest dostępny w postaci elektronicznej w darmowej broszurze dostępnej na stronie https://biblianpd.pl/produkt/npd-informacje/.
Słowo, które Bóg przez wieki kierował do ludzi, było początkowo Słowem mówionym (hebr. Rhema - por. Hbr 1,1-2), przekazywanym ustnie, a spisanym dopiero po pewnym czasie. Było ono zrozumiałe dla tych, którzy słuchali go w danym czasie i kulturze. Z tego powodu powinniśmy unikać pokusy literalnego odczytywania tekstów świętych metodą "litera po literze" czy "słowo po słowie". Takie podejście naraża bowiem czytelnika na łatwe utracenie najistotniejszego kontekstu i zasadniczego przesłania Biblii, którym jest przecież świadectwo o JEZUSIE CHRYSTUSIE (por. J 5,39). Odczytywanie Bożego Słowa ma więc sens jedynie w perspektywie chrystocentrycznej. Zapominanie o tym zasadniczym kontekście naraża czytelnika na błąkanie się z dala od przesłania Biblii. Jezus Chrystus jest w sposób niekwestionowany centralną postacią Bożego objawienia i świadomość tego faktu stale przyświecała Zespołowi Redakcyjnemu NPD.
Z uwagi na przyjęte cele oraz wybraną metodę główny ciężar prac edytorsko-translatorskich, szczególnie w zakresie nadania przekładowi formy dynamicznej, spoczął na Zespole Redakcyjnym NPD. W jego łonie praca odbywała się wielostopniowo. Końcowy tekst był wielokrotnie konsultowany i weryfikowany przez szerokie grono redaktorów, korektorów i konsultantów, których było tak wielu, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Nie jest zresztą intencją Zespołu NPD, aby ktokolwiek z jego grona był szczególnie eksponowany. Wszelkie uwagi niech będą kierowane na ręce redaktora naczelnego tej publikacji, który ostatecznie ją zebrał, przygotował i zatwierdził do druku. Jesteśmy oczywiście otwarci na wszelką konstruktywną krytykę. Każdy list lub e-mail, który przyjdzie na adres Redakcji NPD, obiecujemy przeczytać i starannie rozważyć, a jeśli uwagi czy argumenty w nim przedstawione będą przekonujące, to w kolejnych wydaniach postaramy się wprowadzić stosowne poprawki.
Zgodnie z poszerzonymi założeniami dynamicznej metody translacji proponowany tekst został tak zredagowany, iż miejscami jest to przekład dosłowny, a miejscami interpretacyjny. Częstokroć nie jest bowiem możliwe, by za pomocą tłumaczenia metodą "słowo w słowo" oddać sens myśli zawartej w tekście oryginalnym. Często również bez wyjaśnienia dalszego kontekstu historyczno-kulturowego oraz bliższego kontekstu znaczeniowego nie jest możliwe właściwe odczytanie przesłania danego fragmentu Pisma. Przykładem niech będzie tu choćby kwestia zrozumienia metonimicznej* funkcji, jaką w semickiej kulturze pełniło imię własne. W odniesieniu do Boga to właśnie przez formułowanie Jego imion wyrażano osobowe cechy Jego charakteru (atrybuty). Również On sam, zapytany przez Mojżesza o imię, odpowiedział w sposób opisowy: JESTEM, JAKI JESTEM (por. hebr. EHJE ASZER EHJE). Ta figura retoryczna, tak bardzo charakterystyczna dla języka hebrajskiego, często bywała przyczyną nie tylko nazbyt dosłownego tłumaczenia tekstów biblijnych, ale także wypaczania ich znaczenia, co np. w nauczaniu Organizacji Świadków Jehowy osiągnęło poziom ekstremalny. Należy więc ciągle pamiętać, że imię własne w antycznej kulturze semickiej było zawsze nośnikiem i ekspresją cech osobowych, charakteru lub natury postaci nazwanej danym imieniem. Dlatego np. sensem sformułowania "Twoje święte imię" jest po prostu "Twoja święta natura", lub krócej: "Twoja świętość", a "zanurzenie w imię Jezusa" oznacza po prostu "zanurzenie w naturę (charakter) Jezusa", czyli "nasiąknięcie charakterem Jezusa".
Stylistyka targumiczna
Istotnym aspektem przekładu NPD na gruncie polskim jest również świadomy wybór stylistyki targumicznej. Targumy to aramejskie przekłady Biblii Hebrajskiej, które cechują się tym, że stosują prosty i zrozumiały język, używany powszechnie przez szeroko pojmowanego współczesnego im odbiorcę. Samo słowo targum znaczy "interpretacja" ("tłumaczenie"). Przekłady te często wplatały w tekst pewien zakres wyjaśnień, które miały pomagać czytelnikom rozumieć znaczenie i sens przekazu zawartego w hebrajskim oryginale. Trzeba bowiem wiedzieć, że przytłaczająca większość Żydów z czasów Jezusa z Nazaretu oraz wcześniejszych nie znała starożytnej wersji języka hebrajskiego. Na co dzień posługiwali się oni językiem aramejskim, podczas gdy hebrajski pozostawał językiem liturgicznym, znanym jedynie w elitarnych środowiskach religijnych. Podobną funkcję przez setki lat w kościołach zachodnich pełniła łacina. Targumy powstawały na potrzeby odbiorców nieznających ówczesnego języka liturgicznego. Analogiczną rolę funkcjonalną odgrywała również Septuaginta (przekład Biblii Hebrajskiej na język grecki), z której pierwsze kościoły chrześcijańskie korzystały w czasach apostolskich. Niezwykle ciekawą obserwację w tym zakresie można poczynić przy lekturze niedawno wydanego po polsku Targumu Neofiti 1, gdzie np. w Rdz 22,1 język hebrajski jest określany mianem "języka sanktuarium" (tzn. języka świątynnego).
Mniej więcej tysiąc lat przed Chrystusem język aramejski stał się uniwersalnym narzędziem komunikowania się zwykłych ludzi od Indii aż po północno-zachodnie wybrzeże Afryki. Za czasów Jezusa był to żywy język mieszkańców Palestyny. W związku z tym praktyką powszechnie stosowaną w każdej synagodze było odczytywanie przez lektora tekstów Tanach (Biblii Hebrajskiej) krótkimi akapitami po hebrajsku, a następnie tłumaczenie ich zebranym na język aramejski przez specjalnie wyznaczonego tłumacza. Takich tłumaczy zwano meturgemanami (hebr. meturgemanim), a zakres i formę ich służby regulowały drobiazgowe przepisy synagogalne. W ten sposób Słowo Boże było przybliżane ludowi i stawało się dla niego zrozumiałe.
Redakcja NPD uznała, że cele, jakim służyły targumy, były niezwykle cenne, dlatego w swej pracy również sięgnęła do ich stylistyki. W pewnym momencie zaistniał nawet pomysł, by zmienić nazwę przekładu na Nowy Przekład Targumiczny, jednak idea ta upadła z uwagi na wyraźną obcość określenia "targumiczny". Większość polskich czytelników nie rozumiałaby w ogóle takiego tytułu. Mamy oczywiście świadomość, że z uwagi na przyjętą stylistykę targumiczną przekład NPD może, według wielu specjalistów z dziedziny teorii przekładów, nie mieścić się w klasycznych definicjach przekładów ekwiwalentnych, jednak zdecydowaliśmy się pozostać przy określeniu "dynamiczny", gdyż idea klarownego przesłania Biblii oraz wzbudzenia w czytelnikach tego samego rodzaju reakcji jak u jej odbiorców przed wiekami była najważniejszym celem naszej pracy.
Zastosowanie zasad hermeneutyki biblijnej
Jednak najistotniejszą decyzją w pracy nad NPD było wykorzystanie podstawowych zasad hermeneutyki biblijnej* bardziej w jej postaci racjonalnej niż symbolicznej czy filozoficznej. Dlatego dużo uwagi poświęcaliśmy:
Definiowaniu gatunku literackiego księgi (lub jej fragmentu) oraz badaniu kontekstu historyczno-kulturowego;
Uwzględnianiu bezpośredniego kontekstu logicznego, począwszy od najbliższego otoczenia tłumaczonej perykopy, przez temat danego rozdziału aż po cel spisania całej księgi, w której znajduje się analizowany fragment;
Uwzględnieniu tego, że zasadniczym Bożym celem przyświecającym spisaniu Biblii było złożenie świadectwa o Jezusie Chrystusie (por. J 5,39);
Dokładnej analizie funkcji danego tekstu (czy jest to tylko ilustracja coś wyjaśniająca, czy też istotna zasada lub prawda, a może przenośnia, przysłowie, porównanie etc.);
Dokładnej analizie znaczenia poszczególnych słów, ich źródłosłowów oraz zastosowań;
Uwzględnianiu funkcji kwalifikatorów logicznych (czyli słów typu: dlatego, ponieważ, bo, z powodu, i, lub, oraz, albo, z uwagi na... etc.).
Taki sposób podejścia decydował w sposób zasadniczy o sposobie dobierania i formułowania dynamicznych ekwiwalentów całych wyrażeń, a nawet obszerniejszych akapitów, co jest szczególnie widoczne w 1 Kor 11,1-16. Jednak w każdej z takich sytuacji Redakcja NPD mocno trzymała się kontekstualnej wymowy przesłania oryginalnego i starała się używać jedynie takich zwrotów, które występują w innych miejscach Biblii, odnoszących się do podobnych zagadnień lub tematów. Biblia jest bowiem księgą, w której kontekst ma ogromne znaczenie. Nie można interpretować żadnego z jej fragmentów w oderwaniu od całości przekazu (por. 2 P 1,20). Jeśli jakiś fragment wydaje się niejasny, to z całą pewnością wyjaśnienia jego sensu należy szukać w kontekście (najbliższym lub nieco dalszym), ewentualnie w wartości merytorycznej słów oryginalnych w kontekście ich kwalifikatorów logicznych, które mogą wnosić do przekładów różne znaczenia funkcjonalne. Na przykład greckie słowo soteria może oznaczać zarówno "zbawienie", jak i "uwolnienie", "wybawienie", "uratowanie" czy "uzdrowienie". Wybór terminu użytego w przekładzie zależy więc od tłumacza i powinien zostać dokonany na podstawie kontekstu i ogólnego przesłania danego fragmentu. Wyrywanie biblijnych wersetów z kontekstu i swobodne ich interpretowanie, np. według aktualnych potrzeb lub profilu denominacyjnego, stało się niestety plagą, która dotknęła całe obszary teologii - świetnie obrazując zasadę, że sformułowania wyrwane z kontekstu stają się jedynie pretekstem do manipulacji i przemycania różnych podtekstów.
Czasami w przypisach NPD czytelnicy znajdą porównania do innych przekładów biblijnych. Wtrącenia te nie wynikają jednak z krytykanckiego traktowania pracy innych, lecz z faktu osobistego zmagania się członków Zespołu Redakcyjnego z pewnymi pojęciami wprowadzonymi do języka polskiego przez zasłużone, tradycyjne przekłady i mocno w nim ugruntowanymi. Niestety, wiele dosłownych rozwiązań translatorskich jest mało precyzyjnych lub wręcz gmatwa przekaz biblijny. Rozumiemy, że w swoich czasach tłumacze dokonywali niezwykłych wyczynów, żeby - pomimo braku zaawansowanych narzędzi analitycznych - udostępniać czytelnikowi Słowo Boże w najlepszej ówcześnie możliwej postaci. Ich praca miała swoją niezaprzeczalną wartość historyczną i nigdy nie zostanie zapomniana. Co więcej, Bóg używał i nadal używa tych przekładów do zmieniania ludzkich serc i kształtowania ludzkich charakterów na wzór charakteru Chrystusa. Jeśli więc czasami pozwalaliśmy sobie na krytyczne spojrzenie, nie dotyczy ono samej istoty czy zasług tych dzieł, ale pewnej maniery dosłowności lub niepotrzebnego wpisywania w teksty przekładów osobistych przekonań ich tłumaczy. Wszyscy znamy przykłady takich fragmentów, które zupełnie nie pasują do kontekstu. Tkwią one w tekście niczym ciało obce, niebędące logiczną kontynuacją wcześniejszego wywodu ani nieprzystające do dalszych partii tego tekstu. Klasycznym tego przykładem jest proponowane w Biblii Warszawskiej tłumaczenie Koh 10,1: Martwa mucha może zepsuć olejek aptekarza. Cenniejsza niż mądrość i chwała jest odrobina głupoty. Dla porównania metody dosłownej i metody dynamicznej przekładu podajemy ten fragment w wersji NPD: Jak martwa mucha psuje wonny olejek w całym flakoniku, tak odrobina głupoty niszczy cały dorobek mądrości i sławę.
Kontekstualność Biblii
Powyższe obserwacje dotyczące ograniczonej zdolności ludzkiego języka wiążą się z kolejnym niezwykle ważnym zagadnieniem interpretacyjnym, jakim jest kontekstualne rozumienie tekstu biblijnego. Problemem dzisiejszych czasów jest budowanie doktryn, a nawet całych teologii, na pojedynczych wersetach biblijnych, i to - co gorsza - wyrwanych z kontekstu. Tymczasem prawdy biblijne są możliwe do prawidłowego odczytania i zrozumienia wyłącznie w pełnym kontekście głównego tematu księgi i okoliczności, w jakich została ona zapisana, a więc w kontekście jej historycznego tła oraz powiązań tematycznych z innymi miejscami w Biblii.
Kontekstualne studiowanie przesłania Bożego Słowa jest jedynym bezpiecznym podejściem do jego odczytywania, pozwala bowiem uniknąć popadania w którąkolwiek ze skrajności nieprawidłowej interpretacji. Pierwszą z nich jest bujanie w obłokach rzekomej uczoności lub duchowości, drugą zaś to, co A.W. Tozer nazywa biblijnym tekstualizmem. Pierwsza skłania do tworzenia interpretacji opierających się na różnego typu bezsensownych koncepcjach analiz głoszonych przez przedstawicieli rzekomej nauki (por. 1 Tm 6,20) albo na emocjach i doznaniach - wizjach, snach, odczuciach, pozazmysłowych rozeznaniach i rzekomych (lub fałszywych) proroctwach lub objawieniach - co nieuchronnie powoduje oderwanie się od solidnego gruntu przekazu Bożego Słowa i w konsekwencji prowadzi do rozczarowania zarówno Słowem, jak i samym Bogiem. Druga skrajność, czyli tekstualizm (zwany przez innych także literalizmem lub dosłownością), popycha do niewolniczego, wręcz bezdusznego trzymania się litery Słowa, co prowadzi najczęściej do paraliżującego dogmatyzmu i formalizmu religijnego. Tekstualizm sprzyja ponadto formalizowaniu doktryn, które z czasem stają się dla ich wyznawców ważniejsze niż samo Boże Słowo.
W tej perspektywie kontekstualne odczytywanie przesłania Bożego Słowa należy postrzegać jako zrównoważone, wieloaspektowe podejście do poznawania i rozumienia przekazu Bożego Słowa oparte na solidnym gruncie samego Słowa. Stosując tę metodę studiowania, unikamy wyciągania wniosków, w których Boże Słowo i Boży Duch ani nie są spójne, ani nie uzupełniają się wzajemnie. Trzeba bowiem rozumieć, że Słowo Boże jest zawsze zgodne z misją Ducha Bożego, a Boży Duch zawsze przemawia w sposób zgodny ze Słowem Bożym, gdyż jest to Jego własne Słowo.
Biblia jest więc z punktu widzenia wewnętrznej organizacji i przesłania Księgą na wskroś kontekstualną i dla zachowania zdrowej nauki tak właśnie należy ją odczytywać, interpretować i rozumieć. To było priorytetem dla naszej Redakcji i staraliśmy się pracować nad NPD, kierując się tą zasadą.
Datowanie w NPD
Narodziny Jezusa Chrystusa W kalendarzu zachodnim datowanie lat rozpoczyna się od roku narodzin Jezusa Chrystusa. Niestety data ta została źle ustalona. Ormiański mnich Dionizjusz Exiguus (Mniejszy), który w VI w. otrzymał od papieża Jana I zadanie ustalenia daty narodzin Jezusa, pomylił się o kilka lat. Dokładniejsze analizy wskazują, że Jezus Chrystus w istocie urodził się przed tzw. naszą erą. Różne opracowania podają odmienne daty, najczęściej jednak mieszczące się w zakresie od 6 do 4 r. przed naszą erą.
Również sam dzień 25 grudnia, świętowany jako data narodzin Jezusa, ma sens bardziej symboliczny niż faktyczny. Łukasz w swojej wersji Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie opisuje dzień narodzin Jezusa Chrystusa w powiązaniu z momentem narodzin Jana zwanego Chrzcicielem. Jak wiemy, Jan Chrzciciel był synem żydowskiego kapłana Zachariasza. Ten dowiedział się, że zostanie ojcem, podczas pełnienia wyznaczonej mu służby w świątyni jerozolimskiej (por. Łk 1,5-8). Jednocześnie Łukasz informuje, że Jezus został poczęty pół roku po Janie (por. Łk 1,26). Tak więc zakładając, że wszystko przebiegało terminowo - tj. od momentu, gdy anioł zapowiedział Zachariaszowi narodziny Jana, do narodzenia tego chłopca minęło dziewięć, a może dziesięć miesięcy, a później jeszcze sześć miesięcy do narodzin Jezusa - to od okresu służby Zachariasza w świątyni do czasu narodzin Jezusa minęło od piętnastu do szesnastu miesięcy.
Aby wyliczyć faktyczną datę narodzin Jezusa, należy zatem przede wszystkim dokładnie ustalić, kiedy Zachariasz pełnił służbę w świątyni. Trzeba wziąć pod uwagę, że należał on do ósmej z dwudziestu czterech zmian kapłańskich (zmiana Abiasza - por. 1 Krn 24,10). Zmiany te posługiwały w świątyni jerozolimskiej kolejno tylko przez jeden tydzień (od szabatu do szabatu), dwa razy do roku, licząc początek roku od miesiąca tiszri (wrzesień - październik). W wyliczeniu należy również uwzględnić, że w czasie trzech żydowskich świąt pielgrzymkowych (Pesach, Szawuot, Sukkot) służbę pełniły wszystkie zmiany kapłańskie razem. Biorąc to pod uwagę, dochodzimy do wniosku, że pierwsza służba zmiany Abiasza (w opisywanym przez Łukasza czasie) przypadała na czwarty w żydowskim kalendarzu miesiąc tamuz (czerwiec - lipiec), a druga na ósmy tydzień po święcie Sukkot (Święcie Namiotów, zwanym też Kuczki), tj. pod koniec dziewiątego miesiąca żydowskiego kislew (listopad - grudzień). Łukasz nie podaje, w której kolejce rocznej służby Zachariasz otrzymał objawienie. Wobec tego możliwe są dwie daty narodzenia Jezusa. Różnica piętnastu, szesnastu miesięcy (czas ciąży Elżbiety plus różnica wieku między Jezusem a Janem) wskazuje albo na siódmy miesiąc żydowski tiszri (wrzesień - październik), kiedy to wypada równonoc jesienna (i jednocześnie święto Sukkot), albo na dwunasty miesiąc żydowski adar (luty - marzec). Wtedy jednak owce nie pozostają na pastwiskach, w Betlejem bowiem jest w tym czasie zima. Zatem, gdyby był to miesiąc tiszri, to można by przyjąć, że obecnie świętowany dzień 25 grudnia mógłby być nie tyle datą narodzin Jezusa, co raczej czasem Jego poczęcia z Ducha Świętego Boga.
Dla prawdziwej żywej wiary wyliczenia te nie mają jednak żadnego znaczenia. Najważniejsze bowiem jest osobiste trwanie w relacji ze zmartwychwstałym Chrystusem i prowadzenie życia w posłuszeństwie Jego Słowu i w codziennym uświęceniu, a nie celebrowanie określonych dni.
Musimy pamiętać jeszcze o tym, że zaproponowane powyżej wyliczenia mogą być również obarczone pewnym błędem. Nie wiadomo przecież, jak szybko po powrocie Zachariasza ze służby w świątyni Elżbieta stała się brzemienna. Gdyby wydarzyło się to 30-60 dni później, to data narodzin Jezusa mogłaby przypaść także na miesiąc nisan, w którym wypadała Pascha. Ważną przesłanką wskazującą na taki właśnie czas może być zdarzenie mające miejsce podczas powrotu Józefa i Marii ze święta Paschy z Jerozolimy (por. Łk 2,41-52). Jezus właśnie wtedy ukończył dwunasty rok życia. Przez cały dzień ani Maria, ani jej mąż nie zauważyli, że Jezusa nie ma z nimi w grupie powracających pielgrzymów. Aby zrozumieć tę sytuację, należy zapoznać się z ówczesnymi żydowskimi zwyczajami. Pielgrzymi podążali zawsze w dwóch grupach - osobno mężczyźni i osobno kobiety. Niepełnoletni chłopcy, tzn. w wieku poniżej dwunastu lat, musieli iść z matkami, a ci pełnoletni (powyżej dwunastego roku życia) szli w grupie mężczyzn. Wygląda na to, że Jezus w drodze do Jerozolimy znajdował się pod opieką matki. Podczas Paschy w Jerozolimie Jezus ukończył dwunasty rok życia i zmienił się Jego status z dziecka na młodzieńca. Najwyraźniej więc podczas powrotu z Jerozolimy Maria (skoro nie musiała już mieć Jezusa pod swoją pieczą), nie rozglądała się za Nim; Józef też Go nie szukał, gdyż według żydowskich standardów Jezus był już samodzielnym mężczyzną.
Anno Domini (AD) Według kalendarza chrześcijańskiego (gregoriańskiego) określenie poszczególnych lat naszej ery - Anno Domini (roku Pańskiego) - odnosi się do czasu po narodzeniu Chrystusa. I tak, rok 754 aUc (ab Urbe condita - od założenia Rzymu) został uznany za pierwszy rok naszej ery. Ten porządek datowania wprowadził w roku 525 wspomniany już Dionizjusz Mniejszy, przeprowadzający reformę sposobu mierzenia czasu historycznego zleconą mu przez papieża Jana I. Dionizjusz wpłynął na współczesną cywilizację w jeszcze jeden sposób: dzień 25 grudnia 753 roku aUc uznał arbitralnie za datę narodzin Jezusa. Jednak, jak się później okazało, Dionizjusz w swoich wyliczeniach popełnił istotne błędy. Nie uwzględnił bowiem szeregu czynników, m.in. przedstawionych powyżej (w punkcie a).
Biorąc pod uwagę powyższe, Redakcja NPD uznała datowanie typu AD (roku Pańskiego; po narodzeniu Chrystusa) za zbyt mało precyzyjne. Dodatkowym argumentem przemawiającym za przyjęciem takiego stanowiska jest coraz rzadziej stosowane we współczesnych opracowaniach naukowych datowanie typu AD.
Rachuba godzin w ciągu doby Żydzi nie mieli europejskiego systemu ciągłego liczenia godzin w ramach jednej doby. Osobno liczyli godziny nocne, a osobno - dzienne. Doba żydowska zaczynała się od nocy (zasadniczo od zmroku, ok. godz. 18:00). Noc miała dwanaście godzin. Po niej następowała druga część doby, którą był dzień. Dzień zaczynał się więc o naszej godz. 6:00 i trwał do 18:00. W związku z tym zapis:
"trzecia godzina dnia" (por. Mk 15,25; Dz 2,15) oznacza naszą godz. 9:00,
"godzina szósta" (por. Mk 15,33; Łk 23,44; Dz 10,9) oznacza naszą godz. 12:00,
"godzina dziewiąta" (por. Mk 15,33-34) oznacza naszą godz. 15:00.
W przekładzie NPD żydowski sposób liczenia czasu, dla przybliżenia przekazu czytelnikowi, został zastąpiony systemem stosowanym w naszym kraju.
Ostatnie godziny przed ukrzyżowaniem i zmartwychwstanie Źródła pisane dowodzą, że w społecznościach chrześcijańskich drugiego wieku panowało silne przekonanie, że ostatnia wieczerza paschalna, którą Jezus spożył ze swoimi uczniami (będąc jeszcze w doczesnej ludzkiej naturze), odbyła się piętnastego dnia miesiąca nissan (a więc zaczęła się, według stosowanej przez nas metody liczenia czasu, w czwartek wieczorem). Jego ukrzyżowanie dokonało się w piątek i w ten sam piątek Jego ciało zostało złożone do grobu (dzień pierwszy). W grobie spędził czas właściwej Paschy, tzn. uroczysty szabat (dzień drugi), a następnie w niedzielę (czyli trzeciego dnia) zmartwychwstał.
Jednak niektórzy teolodzy, nadmiernie sugerując się analogią zbawczej ofiary PANA do wspomnianego przez Niego "znaku Jonasza" (por. Łk 11,29-30), uważają, że ciało Jezusa musiało przebywać w grobie pełne trzy doby. To pociągnęło za sobą twierdzenia, że ostatnia wieczerza musiała się odbyć na początku żydowskiej środy, czyli trzynastego dnia miesiąca nissan (nasz wtorek wieczorem). Według ich wyliczeń Jezus został ukrzyżowany następnego dnia, czyli w środę, a Jego ciało musiało znajdować się w grobie przez cały czwartek, piątek i sobotę, by zmartwychwstać w niedzielę.
Po głębszej analizie dochodzimy do wniosku, że tego rodzaju wyliczenia w żaden sposób nie pasują do relacji świadków, które znajdujemy w NT. Można je uznać za spekulację wynikłą ze zbyt dosłownej interpretacji sformułowania "znak Jonasza". Znak ten jednak należy rozumieć metaforycznie, jako pewien znaczący czas pozostawania w zamknięciu i ciemnościach grobu (porównanie do przebywania Jonasza we wnętrzu morskiego potwora przez istotną ilość czasu), jednak nie dosłownie przez trzy doby.
I rzeczywiście, tekst biblijny mówi, że Jezus powstał z martwych "trzeciego dnia, jak to zapowiadało Pismo" (por. 1 Kor 15,4), a to znaczy, że do spełnienia tego zapisu proroczego wystarczyło, aby Jego doczesne ciało pozostawało w grobie choć ułamek czasu pierwszego i trzeciego dnia. Reasumując - ciało Jezusa prawdopodobnie spoczywało w grobie nieco dłużej niż dobę, lecz krócej niż dwie (co formalnie spełnia warunki żydowskiego sformułowania, iż Jego pobyt w grobie zawarł się w ramach trzech dni).
Dla prawdziwej żywej wiary czas przebywania ciała Jezusa w grobie nie ma jednak większego znaczenia, gdyż najistotniejsze jest to, że On zmartwychwstał. Ukazał nieskończoną moc swego odwiecznego Boskiego Życia. Pamiętajmy, że kluczowe znaczenie dla wierzącego człowieka ma ciągłe, żywe i aktualne osobiste trwanie w relacji ze zmartwychwstałym Chrystusem, obejmujące wzrastanie w poznawaniu Go, uświęceniu i pełnieniu woli Ojca, co realizuje się dzięki posłuszeństwu Jego Słowu (por. Mt 7,21; J 3,21; J 12,48; J 13,3; Hbr 12,14).
Semantyka przekładu
Jak wcześniej wspomniano, tłumaczenie NPD skierowane jest do osób nieobjętych opieką eklezjalną, odczuwających jednak (mimo nawału spraw codziennego życia) pragnienie osobistego poznania Boga i Jego woli. Dla tych ludzi staraliśmy się nadać przekładowi maksymalnie czytelny i komunikatywny charakter przez unikanie stosowania kalk słownych, skomplikowanych terminów teologicznych, archaizmów i słów wytrychów (które wszyscy niby znają, ale których często w ogóle nie rozumieją). Przykładem tego niech będzie słowo "jednorodzony" (gr. monogenes). W NT jest ono użyte zarówno wobec Jezusa (np. w J 1,14), jak i w odniesieniu do Izaaka (por. Hbr 11,17). Nie oznacza ono ani jedynaka (Izaak miał bowiem rodzeństwo), ani pierworodnego (Izaak był drugim dzieckiem Abrahama). Dlatego aby oddać właściwy sens słowa monogenes, Redakcja NPD użyła określenia "jedyny prawowity". Jest ono uzasadnione kontekstem i ma sens zarówno w odniesieniu do Jezusa, który jest Jedynym Prawowitym Synem Boga (podczas gdy wszyscy wierzący są adoptowanymi dziećmi Bożymi - por. Rz 8,15), jak i wobec Izaaka, który był jedynym prawowitym dzieckiem obietnicy złożonej Abrahamowi przez Boga. Wszystkie inne polskie przekłady trzymają się kurczowo archaicznej kalki słownej z języka greckiego, tłumacząc monogenes jako "jednorodzony" (mono - "jedno", genes - "rodzony"). Niezależnie od tego, czy rdzeń monogenes pochodzi od gennao, genos czy ginomai, kontekst Hbr 11,17 wskazuje na rozwiązanie przyjęte w NPD.
Innym przykładem unowocześnienia przekładu jest grecki termin ekklesia oznaczający zgromadzenie ludu, który - wezwany przez Boga - odpowiedział na Jego wołanie. Słowo to w tradycyjnych przekładach zwyczajowo oddawane jest jako "kościół", jednak w NPD jest tłumaczone najczęściej jako "lud wierzący" lub "społeczność (wspólnota) ludu wierzącego". Redakcja NPD długo wahała się w tej sprawie, jednak, biorąc pod uwagę fakt, że w obecnych czasach słowo "kościół" nazbyt często identyfikowane jest z budynkiem kościelnym lub zinstytucjonalizowaną formą organizacyjną (co nie oddaje istoty przekazu biblijnego), postanowiliśmy ostatecznie przybliżyć się bardziej do etymologicznego znaczenia słowa ekklesia opisującego społeczność ludu, który odpowiadając na Boże wezwanie, świadomie składa swoją nadzieję w Chrystusie. Warto przy tym wspomnieć, że ekklesia ma jeszcze głębszy sens. Pierwsi chrześcijanie postrzegali sami siebie jako Oblubienicę Chrystusa, co współgra z rodzajem żeńskim słowa ekklesia. Polski rzeczownik "kościół" nie oddaje szczęśliwie tej relacji, podobnie zresztą jak słowo "zbór". Oba te słowa są bowiem rodzaju męskiego. Dlatego w przekładzie NPD chętniej używamy słów "społeczność" lub "wspólnota" ze względu na ich rodzaj gramatyczny (taki sam jak słowa ekklesia). Pierwsi chrześcijanie doskonale rozumieli, że ich zadaniem, jako Oblubienicy, jest nie tylko wytrwać w wierności wobec Oblubieńca - Chrystusa, ale przede wszystkim przygotowywać się na spotkanie z Nim, wzrastając w uświęceniu (bez którego nikt nie ujrzy PANA - Hbr 12,14), ponieważ świętość jest cechą Bożego charakteru (por. 1 P 1,16).
Skoro zaś mówimy o świętości i wierności, trzeba pamiętać o tym, co powiedział Jezus: Zrozumcie, że wysyłam was niczym owce między wilki. Dlatego we wszystkim, co czynicie, postępujcie rozważnie, wybierając drogę tak starannie, jak czynią to węże, jednocześnie zachowując czystość i wierność - jak synogarlice! (Mt 10,16 NPD), a także: Nie każdy bowiem, kto twierdzi, że jestem jego PANEM, wejdzie do Królestwa Niebios. Tam znajdzie się tylko ten, kto faktycznie pełni wolę Ojca, który jest w Niebiosach (Mt 7,21 NPD). Tak więc uświęcenie (rozumiane jako styl życia i myślenia oraz podejmowania osobistych decyzji, by ku chwale Bożej unikać grzechu) nie jest w żadnym wypadku zapracowywaniem sobie na zbawienie, lecz konsekwencją procesu wychowawczego na drodze zbawienia. Uświęcenie bowiem, obok wzorowania się na postawie Bożej miłości (gr. agape), jest jednym z najważniejszych składników objawionej woli Bożej.
Pewną nowością przekładu NPD jest zapis słowa KYRIOS jako PAN (wersalikami). Wyboru takiego Redakcja NPD dokonała z uwagi na fakt, że Nowy Testament powstawał w środowisku wpływu Septuaginty, czyli greckiego tłumaczenia Biblii Hebrajskiej, którego to przekładu dokonała grupa żydowskich rabinów. Do oddania hebrajskiego tetragramu* JHWH użyli oni greckiego KYRIOS. Z tego rozwiązania translatorskiego skorzystaliśmy już w nowym przekładzie dynamicznym Księgi Psalmów. Z czasem połączyliśmy ten fakt z myślą, że skoro w greckim przekładzie ST słowo KYRIOS odnoszone było do JHWH, a w NT to samo słowo jest odnoszone do Jezusa Chrystusa, to wnioski teologiczne są oczywiste i jednoznaczne. Do tego samego przekonania dochodzili pierwsi chrześcijanie, a m.in. wojna duchowa, która przez pierwsze sto lat po wniebowstąpieniu Jezusa widoczna była w zmasowanych atakach teologicznych kwestionujących Jego Boskość, stała się również powodem radykalnego podziału Żydów na ortodoksyjnych i tych, którzy uwierzyli w Jezusa. Mając to właśnie na uwadze, Redakcja NPD zdecydowała się na zapis wersalikowy PAN, gdy słowo KYRIOS odnosi się do Jezusa. Są w NT miejsca, w których kyrios używane jest w znaczeniu grzecznościowym. Wówczas w NPD jest zapisywane jako "pan". Czasem, gdy osoby stykające się z Jezusem nie deklarowały (lub jeszcze nie zadeklarowały) uznania Jego Boskości, lecz okazywały Mu zwykły szacunek (por. J 4,19), używaliśmy zapisu "Pan". Czasami taki zapis pojawia się, gdy Żydzi, odnosząc się do otrzymywanych objawień, nie są pewni, czy mają do czynienia z samym Bogiem, czy tylko z Jego posłańcem (por. np. Dz 22,8). Wtedy, w zależności od kontekstu, używaliśmy zapisów "Pan" lub "pan". Najważniejsze jest jednak, że Jezus Chrystus jest Jedynym Bogiem, który to fakt zdeterminował wszelkie rozstrzygnięcia Redakcji NPD. Sam Jezus w Apokalipsie nie zawahał się powiedzieć Janowi: JA JESTEM Początkiem i Końcem wszystkiego*, TYM, KTÓRY JEST, KTÓRY ZAWSZE BYŁ i KTÓRY NADCHODZI, Bogiem Wszechwładnym*! (Ap 1,8 NPD). Nie dziwi więc wcale fakt, że Apostoł Jan napisał: ON JEST* Słowem Boga w wieczności - Jego Wyrazem - sensem, treścią i odwieczną istotą przekazu Najwyższego*. Z Niego wszystko się wzięło i w Nim miało swój początek. A skoro odwieczne Słowo Boga w istocie swej jest z Boga, oznacza to, że ON JEST odwiecznym Bogiem. Z uwagi na Niego i przez Niego wszystko się stało, a bez Niego nic się nie stało, cokolwiek się dokonało. W Nim bowiem złożona jest cała pełnia odwiecznego i nieskończonego Bożego Życia*. I to właśnie On - Światłość tego Życia - przyszedł do ludzi, aby swoim blaskiem rozświetlić ciemność, a ona nie była w stanie Go ogarnąć ani przezwyciężyć (J 1,1-5 NPD).
Innym terminem, w którym NPD przynosi istotne rozróżnienia, jest gr. ouranos (czyt. uranos) - "niebo". Słowo to w kulturze semickiej służyło do określania zarówno widzialnego nieboskłonu, jak i niewidzialnej rzeczywistości duchowej. Dla wyróżnienia tego ostatniego znaczenia Redakcja NPD wprowadziła zapis "Niebiosa" (dodatkowo wyróżniony wielką literą). Ogólnie rzecz biorąc, wielkie litery w przekładzie NPD mają znacznie szerszą funkcję niż ta przypisana im przez polską gramatykę. W NPD otrzymały one dodatkowo zadanie odróżniania pojęć równoległych pochodzących ze świata widzialnego i niewidzialnego (rzeczywistości ziemskiej i niebiańskiej). Przykładowo słowo "życie" oznacza obecną, cielesną rzeczywistość fizycznej egzystencji (gr. bios), natomiast "Życie" (gr. Dzoe) odnosi się do odwiecznej i nieskończonej rzeczywistości istnienia Boga, do której wejdą ludzie zapisani w Chrystusowej Księdze Życia. Podobnie jest ze słowem "śmierć", które w NPD oznacza koniec fizycznego istnienia w tym ciele, podczas gdy "Śmierć" odnosi się do całkowitego, wiecznego oddzielenia od Boga, czemu towarzyszyć będzie cierpienie, jakie będą przeżywać osoby skazane na nieskończone potępienie. Życie i Śmierć (zapisane wielkimi literami) są więc dwoma przeciwstawnymi sobie wiecznymi stanami.
Absolutną nowością w skali światowej translatoryki biblijnej jest wprowadzone przez NPD uwspółcześnienie greckiego terminu porneia (a także pochodnych: pornos, porne), zrealizowane za pomocą dynamicznych ekwiwalentów bazujących (w zależności od kontekstu) na określeniach: "pornografia i wyuzdanie seksualne", "rozpasanie seksualne i pornografia" oraz pochodnych. W tradycji polskiej biblistyki do tłumaczenia porneia używano terminów: "rozpusta", "nierząd", "porubstwo" i "wszeteczeństwo". Każde z tych słów jest już coraz mniej rozumiane (albo nierozumiane wcale) przez młodszą i zlaicyzowaną część społeczeństwa. Bywa też tak, że ich użycie wykracza poza sferę seksualną, a znaczenie jest stępiane lub rozmywane, jak np. w określeniu: "tak wystawna kolacja to czysta rozpusta". Z uwagi na przyjęte założenia przekładu dynamicznego Redakcja NPD zdecydowała się ściślej powiązać oryginalne słowa porneia, pornos i porne ze współczesnymi realiami. Pornografia jest śmiertelnym rakiem toczącym nie tylko świeckie społeczeństwo, ale także wszystkie kościoły. Badania statystyczne potwierdzają, że 80% mężczyzn chodzących do kościoła w taki czy w inny sposób aktywnie korzysta z pornografii. 50% duszpasterzy młodzieżowych jest uwikłanych w pornografię. 30% kobiet deklarujących się jako wierzące jest uzależnionych od pewnych form pornografii (choćby tylko od literatury pornograficznej). Dochody przemysłu pornograficznego w roku 2006 były wyższe niż dochody firm Microsoft, Google, Amazon, eBay, Yahoo, Apple, Netflix oraz EarthLink razem wziętych(!!!)*. Należy przy tym pamiętać, że 90% materiałów pornograficznych udostępnianych jest całkowicie nieodpłatnie, a cytowana statystyka dotyczy jedynie dziesięcioprocentowej, płatnej niszy przemysłu pornograficznego. Skoro zaś dla wszystkich językoznawców jest oczywiste, że słowo "pornografia" pochodzi od greckiego porneia, to Redakcja NPD nie widzi żadnego sensownego powodu unikania w tekstach biblijnych tego tak oczywistego pokrewieństwa semantycznego. Testy takiego przekładu, przeprowadzone przez Redakcję wśród potencjalnych czytelników, pokazały, że zrozumienie tekstu biblijnego staje się o wiele lepsze, a przekaz Bożego Słowa znacznie bardziej czytelny i komunikatywny.
Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że taki ekwiwalent dynamiczny nie oddaje pełni spektrum znaczeniowego słowa porneia i wszystkich jego derywatów*. Słowo Boże określa nim bowiem cały szereg nieunormowanych i ohydnych zachowań seksualnych, o których nawet nie chcemy tu wspominać. Poza tym w Septuagincie słowem porneia oddano sens hebrajskiego zanah, które w świętych pismach żydowskich nie tylko było stosowane do opisu wspomnianych wcześniej niestosowności życia seksualnego, ale odnosiło się także do małżeństw mieszanych - wierzących z niewierzącymi (w ówczesnym rozumieniu Żydów z nie-Żydami). Niektórzy prorocy używali tego pojęcia również do określania wszystkich innych religii, które postrzegane były wprost jako duchowy nierząd i zdrada Jedynego Boga.
Choć sens greckich słów soma i sarks w NT jest wyraźnie różny, to jednak w większości tradycyjnych polskich przekładów tłumaczone są one jednakowo - jako "ciało". Angielskie przekłady poradziły sobie z tym problemem, stosując odpowiednio: body i flesh, co jednak nadal nie oddaje istoty przekazu i wymaga dalszych objaśnień. W przekładzie NPD staraliśmy się uporać z tym wyzwaniem translatorskim przez zróżnicowanie tłumaczenia odpowiednio na "ciało" i "stara, grzeszna natura".
Sporym wyzwaniem dla Redakcji NPD było ustalenie, w jaki sposób należy tłumaczyć frazę gr. PNEUMA HAGION. Zwyczajowo w tradycyjnych przekładach tłumacze podają: Duch Święty, bez zagłębiania się w szczegóły, czy fraza ta występuje z dwoma rodzajnikami określonymi: TO PNEUMA TO HAGION (28 wystąpień w NT), czy w wersji z jednym rodzajnikiem określonym: TO PNEUMA HAGION (14 wystąpień w NT), czy w ogóle bez rodzajników (45 wystąpień w NT). Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Septuagincie. O ile wyrażenie zawierające dwa rodzajniki określone nie stwarzało Redakcji NPD żadnego problemu, to pozostałe dwie wersje nie były już takie jednoznaczne. W wyrażeniu z dwoma rodzajnikami określonymi znajdujemy także dwa rzeczowniki poprzedzone tymi rodzajnikami. Zatem prawidłowe (rzeczownikowe) oddanie tej frazy powinno brzmieć: "Duch Tego Jedynego, Który Jest Święty", gdzie "Święty" nie jest przymiotnikiem, ale rzeczownikiem, który pojawił się już w Psalmach Dawida (por. Ps 71,22), a od czasów proroka Izajasza był jednoznacznie utożsamiany z Bogiem jako Świętym Izraela (por. Iz 5,24; Iz 10,17; Iz 12,6; Iz 30,12.15; Iz 41,14.20; Iz 43,3.14-15; Iz 45,1; Iz 47,4; Iz 48,17; Iz 49,7; Iz 54,5). Skrótowy przekład TO PNEUMA TO HAGION na język polski w postaci "Duch Święty" niestety nie oddaje w pełni sensu tego przekazu, gdyż proponuje określenie w wersji rzeczownikowo-przymiotnikowej, a nie w pełni rzeczownikowej. Jednak stosowanie pełnego zapisu "Duch Tego Jedynego, Który Jest Święty" w wielu miejscach mocno komplikowałoby płynność tłumaczenia. Z tego powodu tam, gdzie tekst grecki zawiera określenie TO PNEUMA TO HAGION, Redakcja NPD zdecydowała się na użycie określenia zawierającego dwa rzeczowniki oraz przydawkę przymiotną opisującą rzeczownik "Bóg" w sposób uwypuklony przez Izajasza: "Duch Świętego Boga". Podobnie postępowano tam, gdzie kontekst wyraźnie wskazywał na takie znaczenie. Język polski niestety nie oddaje dobrze sensu rodzajników określonych, które istnieją w innych językach, takich jak grecki, angielski czy niemiecki.
W sytuacjach, gdy fraza PNEUMA HAGION występowała bez żadnych rodzajników, początkowo Redakcja używała określenia "duch uświęcenia". Było to o tyle uzasadnione, że słowo gr. pneuma jest rzeczownikiem rodzaju nijakiego znaczącym literalnie "tchnienie" lub "wiatr" i nawiązuje wprost do hebrajskiego Ruah Ha-Kodesz, co znaczy "Duch Uświęcenia" lub "duch uświęcenia" - w zależności od interpretacji. W oryginale nie ma ono charakteru osobowego i w swym znaczeniu niesie opis pewnego stylu życia polegającego na Bożym Słowie i dążącego do uświęcenia. Takie znaczenie dobrze uwypuklało się w kontrapunkcie do znaczeń słowa pneuma występujących w NT w powiązaniu z akatharsia czy poneros - jak w określeniu pneumata ponera (por. Mt 12,45) - i oznaczających albo nieczysty sposób życia, albo duchy nieczyste (demony) pojmowane jako rozumne byty duchowe.
W wydaniach pilotażowych publikacji NPD dla określenia PNEUMA HAGION bez żadnych rodzajników początkowo używaliśmy frazy "duch uświęcenia", jednak po wnikliwym przestudiowaniu pism Łukasza (dwie księgi NT) Redakcja NPD doszła do wniosku, że miejscami nie jest w stanie jednoznacznie zdecydować, czy tekst mówi o postawie uświęceniowej, czy o osobowym Bożym Duchu Uświęcenia. Z tego powodu większość zapisów (z wyjątkiem kilku oczywistych) została w tym wydaniu ujednolicona do wersji "Duch Uświęcenia".
Tego typu rozwiązań semantycznych jest w NPD znacznie więcej. Za każdym razem staraliśmy się opisywać je albo w przypisach dolnych, albo w Komentarzu NPD znajdującym się na końcu tego tomu. Oczywiście rozumiemy, że nie każde z proponowanych rozwiązań translatorskich lub edytorskich spodoba się wszystkim i nie każde zyska powszechną akceptację, szczególnie w środowiskach o tradycyjnej religijności. Chcemy jednak przypomnieć raz jeszcze, że nie do tych kręgów adresowany jest przekład NPD. Jeśli zaś przyjęte rozwiązania interpretacyjne ułatwią komuś lepsze zrozumienie przesłania Bożego Słowa i zainspirują kogoś do takiego poznawania woli Ojca z Niebios, które znajdzie odzwierciedlenie w osobistym życiu, będzie to oznaczało, że modlitwy, zanoszone przez nas każdego dnia przed podjęciem pracy przed Boży Tron, zostały wysłuchane.
Interpunkcja
W zakresie stosowania przypisów w tekście głównym Redakcja NPD przyjęła pewną zasadę, która wykracza nieco poza typowe reguły polskiej interpunkcji. Odsyłacz do przypisu umieszczony bezpośrednio po danym słowie odnosi się do tego słowa lub frazy, którą to słowo kończy. Odsyłacz usytuowany po kropce, wykrzykniku lub znaku zapytania odnosi się do całego zdania lub do akapitu, który jest zakończony tym zdaniem. Zgodnie z zasadą, że kropka kończy wszystko, po takim odsyłaczu stawialiśmy końcową kropkę. Rozumiemy, że taki zabieg może czasami wyglądać dziwnie, ale nie wynika on z niestaranności korekty, ale z celowego podkreślenia szerszego charakteru przypisu, do którego prowadzi dany odsyłacz.
Plany ksiąg, śródtytuły, spisy treści i mapy
Hermeneutyczne podejście do interpretacji tekstu biblijnego wymaga jego wieloaspektowej analizy, szczególnie wtedy, gdy chcemy wydobyć z niego zasadnicze przesłanie umiejscowione prawidłowo we właściwym kontekście i osadzone w kulturze, w jakiej powstał. Przygotowując dynamiczną wersję tekstu Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie, Zespół Redakcyjny stanął więc przed sporym wyzwaniem ustalenia głównego tematu i przesłania każdej z ksiąg NT. Było to niezbędne do właściwego przekładu poszczególnych wersetów lub akapitów. W tym celu sporządzone zostały plany poszczególnych ksiąg. Z uwagi na zachowanie kontekstualności przesłania poszczególnych ksiąg planom tym nadano charakter problemowy, a nie narracyjny, jak ma to miejsce w przeważającej liczbie innych przekładów biblijnych. W czym tkwi różnica? Otóż gdy np. ewangeliczna relacja Mateusza kierowana bezpośrednio do Żydów przedstawia Jezusa jako Króla, którego oni oczekiwali od wieków, cały tekst został przeanalizowany pod kątem uwidocznienia Chrystusa jako prawowitego Króla. Z kolei gdy Pierwszy list do Koryntian przedstawia dużą ilość różnorodnych zaleceń kierowanych do wierzących w Koryncie, konieczne było odkrycie generalnego klucza, według którego Apostoł Paweł formułował te zalecenia. Okazało się, że jest nim wezwanie do godnego postępowania.
To bez wątpienia pomoże Czytelnikom w lepszym poznawaniu całych ksiąg biblijnych. Jednak w takim aspekcie trudno byłoby Czytelnikowi mniej zaznajomionemu z NT odnaleźć w tekście znane mu hasła typu modlitwa Ojcze nasz czy rozmowa z Nikodemem. Odpowiadając zatem również na taką potrzebę narracyjnego podejścia szczególnie do tekstów ewangelii, Redakcja NPD opracowała i zamieściła na końcu publikacji tablicę "Chronologia życia i działalności Jezusa Chrystusa" oraz przydatne mapy.
Czy wysiłek podjęty przez Zespół NPD miał sens i czy przyniesie Bogu należną Mu cześć i chwałę, ocenią nie tylko czytelnicy, ale przede wszystkim sam Najwyższy - Bóg Wszechmocny, Odwieczny Ojciec wszelkiej Światłości, Jedyny Panujący i Jedyny mający w sobie Życie, Święty i Sprawiedliwy, PAN Zastępów, Król królów i PAN panów, objawiony w Jezusie Chrystusie, przez Którego, dla Którego i dzięki Któremu istnieje wszystko, co jesteśmy w stanie postrzegać, czego możemy doświadczać i co potrafimy zrozumieć. Jemu to naszą pracą składamy cześć i oddajemy chwałę w pełni naszego uwielbienia i dziękczynienia.
(Łk 3,23-38)
1 1 Oto rodowód Jezusa Chrystusa, potomka Dawida, potomka Abrahama. 2 Abraham zrodził Izaaka, a Izaak zrodził Jakuba, a Jakub zrodził Judę i jego braci. 3 Juda zrodził Faresa i Zarę z Tamar, a Fares zrodził Ezroma, a Ezrom zrodził Arama. 4 Aram zrodził Aminadaba, a Aminadab zrodził Naassona. Naasson zaś zrodził Salmona, 5 a Salmon, ze związku z Rachab, zrodził Booza. Booz, ze związku z Rut, zrodził Jobeda. Z kolei Jobed zrodził Jessego, 6 a Jesse zrodził Dawida, który był królem. Dawid zrodził Salomona z kobiety, którą odebrał Uriaszowi, 7 a Salomon zrodził Roboama. Roboam zrodził Abiasza, a Abiasz zrodził Azafa. 8 Azaf zrodził Jozafata, a Jozafat zrodził Jorama. Joram zrodził Ozjasza, 9 a Ozjasz zrodził Joatama. Joatam zaś zrodził Achaza, a Achaz zrodził Ezechiasza. 10 Ezechiasz zrodził Manassesa, a Manasses zrodził Amosa. Z kolei Amos zrodził Jozjasza, 11 a Jozjasz w czasie przesiedlenia babilońskiego zrodził Jechoniasza i jego braci.
12 Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz zrodził Salatiela, a Salatiel zrodził Zorobabela. 13 Zorobabel zrodził Abiuda, a Abiud zrodził Eliakima. Eliakim zrodził Azora, 14 a Azor zrodził Sadoka. Sadok zaś zrodził Achima, a Achim zrodził Eliuda. 15 Eliud zrodził Eleazara, a Eleazar zrodził Mattana. Z kolei Mattan zrodził Jakuba, 16 a Jakub zrodził Józefa. Ten zaś poślubił Marię, z której narodził się Jezus zwany Chrystusem*.
17 W ten sposób licząc, pomiędzy Abrahamem a Jezusem były czterdzieści dwa pokolenia, z czego czternaście przypadło na czasy od Abrahama do Dawida, czternaście na czasy od Dawida do przesiedlenia babilońskiego i czternaście na okres od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa*.
Narodziny Jezusa
(Łk 2,1-38)
18 A z narodzeniem Jezusa Mesjasza* było tak: Jego matka, Maria, została poślubiona* Józefowi. Zanim jednak odbyło się ich wesele* i zamieszkali razem, Maria zaszła w ciążę, co się dokonało z woli Ducha Świętego Boga*. 19 W tej sytuacji Józef - jej oblubieniec* - nie wiedząc, co się wydarzyło, postanowił rozwieść się z nią po kryjomu. Był bowiem człowiekiem godnym i nie chciał jej wystawić na publiczny osąd*. 20 Wtedy we śnie ukazał się mu wysłannik PANA i rzekł do niego:
- Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do domu Marii, swej oblubienicy, gdyż Dziecię, które się w niej poczęło, zostało powołane do życia mocą Świętego Ducha*. 21 A kiedy ona już porodzi Syna, nadasz Mu imię Jezus*, gdyż On uwolni swój lud* od ich grzechów*.
22 To wszystko wydarzyło się zgodnie z tym, co było zapowiedziane w Słowie PANA przekazanym przez proroka: 23 Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, i nazwą Go EMMANUEL, to znaczy BÓG Z NAMI*.
24 Józef po przebudzeniu uczynił dokładnie tak, jak mu zasugerował* wysłannik PANA - wziął do swego domu Marię jako małżonkę*. 25 Jednak nie współżył z nią do czasu*, aż porodziła Syna, którego nazwał imieniem Jezus.
(Mk 1,1-8; Łk 3,1-18; J 1,19-28)
3 1 Wiele lat później na pustkowiach Judei pojawił się Jan, który został nazwany Chrzcicielem*. 2 Ten nawoływał ludzi:
- Opamiętajcie się*, gdyż Królestwo Niebios* jest już bliskie!
3 Był to człowiek, którego prorok Izajasz setki lat wcześniej zapowiadał jako tego, który będzie głosem wołającym na pustkowiu: Wyrównajcie swe drogi przed przyjściem PANA! Uporządkujcie swe sprawy, zanim przyjdzie nasz Bóg!*. 4 Jan ubierał się w odzienie z wielbłądziej sierści, na biodrach zaś nosił skórzany pas. Karmił się szarańczą i miodem dzikich pszczół. 5 Schodziły się do niego tłumy nie tylko z Jerozolimy, ale z całej Judei oraz innych krain położonych nad Jordanem. 6 Jan zanurzał* ich w wodach Jordanu, a oni uznawali* swoją grzeszność. 7 Widząc zaś, jak wielu faryzeuszy i saduceuszy* przychodzi do niego po zanurzenie, takimi słowami zwracał się do nich:
- O wy przebrzydłe żmijowe pomioty! Czy myślicie, że w ten sposób uciekniecie przed nadchodzącym gniewem Boga?! 8 Nie myślcie sobie, iż wystarczy, że się ochrzcicie*. Nic to wam nie pomoże, jeśli nie wydacie owocu prawdziwego opamiętania i przemiany myślenia*! 9 Nie uważajcie się za dziedziców Abrahama! Zapewniam was, że Bóg prędzej z tych kamieni wzbudzi potomstwo Abrahamowi*, niż się doczeka przemiany waszych serc. 10 Gniew Boży bowiem - niczym siekiera przyłożona do pnia - już się nad wami gromadzi! I jak każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i wrzucone do ognia*, tak samo będzie z wami! 11 Ja zanurzam was jedynie w wodę, by pobudzić was do opamiętania, lecz za mną idzie ktoś znacznie potężniejszy, komu nie jestem godzien choćby rzemieni u sandałów rozwiązywać. On będzie Tym, który zanurzy* was nie tylko w Ducha Uświęcenia*, ale i w ogień wieczny*! 12 Przyjdzie On z sitem, którym - w Dniu Żniwa* - przesieje wszystko pochodzące z Jego pola. Uczyni to, by do swego spichlerza zebrać tylko tych, którzy się okażą prawdziwym ziarnem. Tych zaś, którzy okażą się plewami, oddzieli i wyda na spalenie w ogniu nieugaszonym!
Arcykapłańska ablucja Jezusa i zakończenie służby Jana
(Mk 1,9-11; Łk 3,21-22; J 1,29-34)
13 W tym czasie Jezus, idąc z Galilei, przybył nad Jordan, by dopełnić chrztu Janowego. 14 Jednak Jan wzbraniał się przed tym, mówiąc:
- Przecież to ja potrzebuję, abyś Ty zanurzył mnie swoim rodzajem zanurzenia. Dlaczego więc przychodzisz do mnie?
15 Jezus zaś tak mu odrzekł:
- Musisz ustąpić*, gdyż trzeba, aby od teraz Boża sprawiedliwość* mogła zrealizować się zgodnie z tym, jak została zaplanowana*.
Wtedy Jan przestał oponować. 16 Kiedy po zanurzeniu Jezus wyszedł z wody*, otworzyły się nad Nim Niebiosa i Duch Boży łagodnie, jak synogarlica*, spoczął na Nim*. 17 Wtedy też rozległ się Głos z Niebios:
- Oto mój Syn umiłowany, w którym złożyłem całość moich planów!
Mateusz, syn Alfeusza, znany też jako Lewi - jeden z Dwunastu Apostołów Jezusa Chrystusa. Początkowo był kolaborantem pracującym na rzecz okupanta, pobierał bowiem narzucone Żydom przez Rzymian podatki. Starożytne przekazy mówią, że Apostoł pierwotnie spisał tekst swej księgi po hebrajsku lub aramejsku. Później (lub równolegle) przekaz ten został przełożony, być może przez samego Mateusza, na język grecki. Nie dysponujemy jednak innymi manuskryptami niż greckie.
Czas powstania księgiData powstania tej księgi nie została dokładnie ustalona. Najbardziej przekonujące analizy wskazują na lata 68-69 n.e.
Miejsce powstania księgiNie jest znane. Istnieją różne hipotezy na ten temat. Na podstawie analizy szczegółowych informacji zawartych w tekście część uczonych opowiada się za Antiochią Syryjską, część za Damaszkiem, a jeszcze inni za Cezareą Nadmorską, Aleksandrią czy Fenicją. Jedno jest pewne: zapis Mateusza powstał w środowisku judeo-chrześcijańskim.
Adresaci księgiDobra Wiadomość o ratunku w Chrystusie w relacji Mateusza jest zapisem skierowanym głównie do Żydów i koncentruje się na tych, którzy dopiero co uwierzyli, że Jezus z Nazaretu to zapowiadany od wieków Mesjasz. Ukazuje ona Chrystusa jako Króla. Taki obraz był czytelny dla Żydów oczekujących Mesjasza mającego ustanowić nowe królestwo Izraela. Z uwagi na ten kontekst życiorys Jezusa w relacji Mateusza przedstawiony jest "po mieczu", przez co dokumentuje prawo Jezusa do tronu Dawida.
To, że Mateusz swój przekaz kierował do Żydów (a więc do ludzi religijnych), którzy uwierzyli w Jezusa, ma niezwykłe znaczenie dla sposobu jego odczytywania. Przykładem może być zawarte w księdze tzw. kazanie na wzgórzu. Gdyby zostało ono przedstawione ludziom niewierzącym, mogliby oni odnieść powierzchowne i błędne wrażenie, iż zbawienie można wypracować sobie uczynkami. Jezus jednak skierował to nauczanie (zanotowane w Mt 5-7) tylko do uczniów (jako część ich szkolenia), którzy już byli ludźmi pokładającymi w Nim swoje zaufanie. W kazaniu tym wyjaśnił, na czym polega trwanie w zaufaniu do Bożego Słowa. Trwanie bowiem (w biblijnym znaczeniu) wyraża się w działaniu, a nie bierności, dlatego w tym szkoleniu jest mowa o uczynkach. Są to jednak uczynki (dzieła) wynikające z poddania i posłuszeństwa PANU, a więc te, które przygotował Bóg, aby wierzący dostępujący zbawienia je pełnili, realizując Jego wolę (por. Ef 2,10 i Mt 7,21). Nie są one zorientowane na "zapracowanie" sobie na zbawienie, które zostało dla ludzi nabyte przez ofiarną śmierć Chrystusa na krzyżu.
Kontekst powstania księgiRelacja Mateusza o życiu i działalności Jezusa jest skierowana do młodych w wierze chrześcijańskiej Żydów i skupia się na tym, co było dla nich najczytelniejsze, a zatem na tym, że zapowiadany przez proroków Król już nadszedł i jest nim Jezus Chrystus. Przyniósł On jednak przesłanie o znacznie szerszej wizji niż tylko koncentracja na etnicznym Izraelu. Zapowiedział bowiem stworzenie Nowego Ludu Bożego (złożonego z ludzi wszystkich narodów - w tym i Żydów). Do tego celu wybrał i przeszkolił uczniów, by oni kontynuowali misję i kształcenie następców wg wzorca, jakiemu sami zostali poddani przez Chrystusa. Ten Nowy Lud będzie mieć zupełnie odmienione serce i zupełnie inny punkt odniesienia do Boga, niż miała jego pierwocina - naród Izraela (por. Jr 2,3). Dobra Wiadomość w relacji Mateusza może być zatem traktowana jako podręcznik napisany specjalnie dla uczniów Chrystusa. Objaśnia zasady funkcjonowania Królestwa, którego stali się częścią: sposób życia w nim (rozdziały 5-7), jego misję (10), rozszerzanie się (13), wspólnotę jego obywateli (18) oraz jego przyszłość (24-25).
Cel spisania księgiPrzekazanie wizji procesu uczniostwa jako metody realizacji misji zleconej przez Jezusa. Relacja ta, kierowana przez Mateusza do nowo nawróconych osób pochodzenia żydowskiego, mocno podkreśla wagę dotarcia z tą misją do wszystkich narodów (Mt 28,16-20), a nie ograniczanie się tylko do Izraela.
Temat księgiŻydowski Mesjasz Jezus Chrystus Królem i PANEM wszechrzeczy.
Kluczowy wersetMt 28,18-20 (NPD): W końcu pojawił się Jezus. Podszedł do nich i powiedział: Do mnie należy wszelka władza, zarówno w Niebiosach, jak i na Ziemi. Bez obaw więc idźcie na cały świat, by moimi uczniami czynić ludzi ze wszystkich narodów. Nasycajcie ich poznaniem natury Boga, zanurzając ich w charakter Ojca i Syna, i Ducha Uświęcającego przez nauczanie, jak w praktyce mają stosować wszystko to, co wam powiedziałem, a ja - w tym dziele - będę z wami przez wszystkie dni aż do końca obecnego czasu.
O postawie wobec braci w wierze
(Mk 4,24; Łk 6,37-42; J 7,24)
7 1 Nikogo nie potępiajcie*, abyście sami również nie zostali potępieni, 2 gdyż normy, według których potępicie innych, zostaną użyte wobec was. Pamiętajcie, iż miara, jaką posłużycie się do orzekania kary, będzie odniesiona również do was. 3 Niestety, wielu z was chętniej zajmuje się drobnymi przywarami braci i sióstr w wierze, a nie zwraca uwagi na to, że sami tkwicie w problemach po uszy*. 4 Jak zatem ktoś taki, ignorując własne problemy, ośmiela się mówić bratu lub siostrze w wierze: "Pozwól, że dam ci radę, jak się poprawić!"? 5 Obłudniku, uporządkuj najpierw własne życie, a dopiero gdy to zrobisz, będziesz miał prawo udzielić bratu lub siostrze w wierze jakiejś rady!
O postawie wobec prześmiewców i skandalistów
(Mk 11,24; Łk 6,31; Łk 11,9-13; J 14,13; J 15,7; J 16,23-24)
6 Nie powierzajcie psom* tego, co jest święte, a swych pereł nie kładźcie przed wieprze! Te bowiem nie dość, że swymi racicami wszystko podepczą, to jeszcze - rozwścieczone - obrócą się przeciwko wam, by was rozszarpać!
7 Proście, a będzie wam dane*; szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a zostanie wam otworzone! 8 Każdy bowiem, kto prosi - otrzymuje, kto szuka - znajduje, a pukającemu - zostanie otworzone! 9 Czyż jest wśród was taki człowiek, który podałby synowi kamień, gdyby ten prosił go o chleb? 10 A gdyby poprosił go o rybę, czy podałby mu węża? 11 Jeśli zatem wy - choć jesteście zepsuci - potraficie swoim dzieciom dawać dobre dary, to o ileż bardziej wasz Ojciec z Niebios da swym dzieciom to, co dobre*, gdy będą Go prosić! 12 I wy podobnie, we wszystkim postępujcie tak, jakbyście chcieli, by ludzie postępowali wobec was*. Na tym właśnie zasadza się całe Prawo i to, o czym mówili Prorocy.
Podsumowanie i królewskie ostrzeżenia
(Łk 6,43-49; Łk 13,24-27; J 10,7-9; J 14,6; J 15,2-6)
13 Wchodźcie przez ciasną bramę, gdyż szerokie i przestronne są drogi i bramy, które prowadzą do zguby! Oczywiście, wielu jest takich, którzy starają się wejść przez nie. 14 Jednak do odwiecznego i nieskończonego Życia wiedzie wąska droga oraz ciasna brama*. 15 Wystrzegajcie się zatem fałszywych proroków, którzy będą was zwodzić, głosząc szerokie wejście do Bożego Królestwa! Tacy, gdy się pojawią, będą udawać moje owce, lecz w środku są drapieżnymi wilkami! 16 Jednak z łatwością ich rozpoznacie, gdy tylko przyjrzycie się owocom ich postępowania. Nie zbiera się bowiem winogron z cierni ani fig z ostów. 17 Każde drzewo rodzi owoc stosowny dla siebie: dobre - rodzi dobry owoc, a zepsute i skażone rodzi skażony owoc. 18 Szlachetne drzewo nie rodzi złego owocu, a to zepsute nie rodzi dobrego. 19 Wiedzcie jednak, że każde drzewo, które nie przynosi dobrego owocu, zostanie wycięte i wrzucone do ognia. 20 Pamiętajcie zatem: po owocu* poznacie ich!*.
21 Nie każdy bowiem, kto twierdzi, że jestem jego PANEM, wejdzie do Królestwa Niebios. Tam znajdzie się tylko ten, kto faktycznie pełni wolę Ojca, który jest w Niebiosach. 22 W Dniu Sądu* wielu będzie powoływać się na posługę, którą pełnili, mówiąc:
"PANIE!... O PANIE! Czyż nie prorokowaliśmy, powołując się na Twoje namaszczenie i moc od Ciebie*?! Czyż nie wyrzucaliśmy demonów, powołując się na Ciebie, i nie czyniliśmy wielu cudów, wypowiadając Twoje imię?".
23 Ja jednak oświadczę im wówczas:
"Robiliście to, jednak ja nie miałem z tym nic wspólnego! Nigdy nie byłem z wami w bliskiej relacji!*. Odejdźcie precz ode mnie wszyscy, którzy powoływaliście się na mnie, nie mając ku temu żadnego prawa!"*.
24 W Dniu Sądu przyznam się tylko do tych, którzy byli posłuszni mojemu Słowu*. Każdy bowiem, kto czyni to, co ja mówię, jest prawdziwie mądry. Taka osoba przypomina roztropnego człowieka, który, budując dom, wykopał głęboki fundament sięgający skały. 25 Kiedy nadeszły wichry i ulewa, a rwące potoki uderzyły w jego dom - ten się nie zawalił, gdyż jego fundament był mocno oparty na skale*. 26 Każdy zaś, kto przysłuchuje się mojemu Słowu, lecz nie stosuje go w życiu, podobny jest do głupca, który swój dom zbudował na piasku. 27 Gdy zerwały się wichry, przyszła ulewa i rwące potoki uderzyły w jego dom - ten się zawalił, a jego upadek był wielki*.
28 Gdy Jezus skończył nauczać uczniów, wielu z nich* wprost nie mogło nadziwić się Jego Słowu, 29 gdyż mówił bardzo autorytatywnie*, a nie jak uczeni w Piśmie.
*
KAZANIE NA WZGÓRZU
(nauczanie uczniów o Królestwie Bożym)*
(Łk 6,17-49)
Kwalifikacja wstępna do służby Chrystusowi
(Łk 6,20-23)
5 1 Jezus, widząc, jak wielkie rzesze ludzi potrzebują przewodnictwa, oddalił się na wzgórze i tam zasiadł pośród uczniów, którzy szli za
Nim. 2 Wtedy rozpoczął ich szkolenie, mówiąc*:
- 3 Pamiętajcie, że prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni* są ci, którzy zrozumiawszy bezmiar swej duchowej nędzy*, całą nadzieję składają tylko w Bogu. Królestwo Niebios jest bowiem przygotowane właśnie dla takich ludzi!*.
4 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy jak Bóg smucą się z powodu grzechu*! Tylko tacy bowiem doznają pocieszenia w Niebiosach!
5 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy mają w swych sercach tyle pokory*, by całkowicie poddać się Bogu! Tylko tacy bowiem dostaną w dziedzictwie Nową Ziemię*!
6 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy rozpaczliwie łakną i pragną Bożej sprawiedliwości! Tylko tacy bowiem zostaną w pełni nasyceni!
7 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy miłosiernie reagują na cudzą niedolę*. Oni bowiem również dostąpią miłosierdzia i będą pocieszeni!
8 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy zachowują swe serca w czystości! Tylko tacy bowiem dostąpią zaszczytu spojrzenia w oblicze Boga!
9 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy roznoszą po świecie aromat Bożego pokoju*! Tylko tacy bowiem zostaną nazwani dziećmi Bożymi!
10 Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni są ci, którzy znoszą prześladowania z powodu pełnienia Bożej woli*! Królestwo Niebios jest bowiem przygotowane tylko dla takich ludzi!
11 Kiedy więc z mojego powodu będziecie znieważani, gdy z uwagi na mnie spadną na was pomówienia i fałszywe oskarżenia, bądźcie pewni, że spotkało was wyróżnienie*. Czujcie się wtedy szczęśliwi i błogosławieni, będzie to bowiem znakiem, że macie udział w Królestwie Niebios! 12 Weselcie się wówczas w duchu i radujcie się, gdyż zapłata*, jaka was czeka w Niebiosach, będzie wielka. I pamiętajcie, że tak samo byli prześladowani Boży prorocy, którzy żyli przed wami!
Podstawowe zasady służby Chrystusowi
(Mk 4,21; Mk 9,49-50; Łk 8,16; Łk 11,33; Łk 14,34-35; J 8,12)
13 Jeśli chcecie być moimi uczniami, musicie być jak sól dobrej jakości, którą wydobywa się z głębin ziemi*. Pilnujcie się jednak, żebyście nie stracili rozumu* i nie zmieszali się ze szlamem ani z brudem tego świata. W takiej bowiem sytuacji stracilibyście swoją czystość i charakter. Bylibyście wtedy jak zanieczyszczona sól, która stała się bezużyteczna*! Taką sól wyrzuca się na zewnątrz*, gdzie każdy ją depcze, ponieważ do niczego się już nie nadaje*!
14 Starajcie* się być dla tego świata moją światłością*! Zrozumcie, że nikt nie buduje miasta na wzniesieniu, aby je ukryć*. 15 Nikt też nie zapala lampy po to, by skryć ją pod wiadrem*. Jej płomień rozpala się w tym celu, by - umieszczona na postumencie - służyła w domu* za znak wszystkim, którzy do niego zmierzają! 16 Tak samo i wasza światłość niech jaśnieje przed ludzkimi oczami, aby mogli dojrzeć dobre dzieło, któremu służycie, i aby z tego powodu wielbili Ojca w Niebiosach!
Wyjaśnienie podstaw i celu nadania Prawa Mojżeszowego
(Mt 18,8-9; Mt 19,3-9; Mk 10,11-12; Łk 6,27-36; Łk 16,18)
17 Nie myślcie, że przyszedłem po to, aby rozluźniać* przepisy Prawa czy przesłanie Proroków*. Nie przyszedłem ich rozluźniać, lecz aby samemu zrealizować wszystko, o czym mówią te pisma*. 18 Dlatego uroczyście wam oświadczam, że do czasu, w którym obecne Niebiosa i doczesna Ziemia przeminą, żadna litera, nawet ta najmniejsza, nie zmieni się w Prawie Mojżeszowym, gdyż Prawo to odwzorowuje Bożą świętość, która nigdy się nie dezaktualizuje. 19 Kto zaś chciałby nauczać Prawa w inny sposób albo inaczej interpretować jego rolę*, rozluźniając* przy tym jego przepisy, choćby nawet najmniejsze - i tak nauczał innych - ten będzie najmniejszy w Królestwie Niebios!* Ten zaś, kto by mnie naśladował i nauczał o tym Prawie jak ja, ten będzie wielki w Królestwie Niebios. 20 A mówię to, by uzmysłowić wam, iż wejście do Królestwa Niebios zależy nie od zewnętrznego zachowania człowieka regulowanego Prawem Mojżeszowym, lecz od postawy jego serca*. To ono powinno oblec się w prawość*, która ma znacznie większe znaczenie niż sprawiedliwość, o której mówią faryzeusze i uczeni w Piśmie. Dobrze to zrozumcie: jeśli nie obleczecie waszych serc w sprawiedliwość większą od tej, o której mówią przywódcy religijni, nie wejdziecie do Królestwa Niebios*!
21 Jako przykład weźmy zapis Prawa Mojżeszowego, który mówił przodkom: Nie będziesz mordował*. Kto zaś dopuścił się morderstwa, miał być postawiony przed sądem. 22 Ja zaś mówię, że istotą tego zapisu było nie tylko zapobieganie zabijaniu, ale przede wszystkim troska o postawę serca człowieka, gdyż z Bożej perspektywy każdy, kto trwa w gniewie na swego brata lub siostrę w wierze, już kwalifikuje się do postawienia przed sądem*. A kto by zdeptał godność swego brata lub siostry w wierze, kwalifikuje się do postawienia przed najwyższym trybunałem*. Ten zaś, kto by pogardzał bratem lub siostrą w wierze i wyzywał ich od głupców, kwalifikuje się do wtrącenia do ognia piekielnego*. 23 Jeśli więc, zgodnie z Prawem Mojżeszowym, przyniósłbyś jakiś dar do złożenia na ołtarzu, a tam przypomniałbyś sobie, że w jakiś sposób skrzywdziłeś swego brata lub siostrę w wierze, 24 zostaw ten dar przed ołtarzem i biegnij, by pojednać się z tą osobą. Dopiero wtedy, gdy już to uczynisz, wróć i złóż swój dar! 25 Pogódź się ze swoim bratem lub siostrą w wierze, z którym lub którą jesteś w konflikcie, i bądź im życzliwy! Uczyń to, dopóki masz szansę, a więc dopóki masz jeszcze z tą osobą jakąś relację. Jeśli bowiem tego nie uczynisz, a sprawa trafi przed sędziego, on przekaże cię w ręce strażnika i zostaniesz wtrącony do więzienia! 26 A stamtąd - o czym solennie cię zapewniam - nie wyjdziesz, dopóki sam nie uregulujesz wszystkiego do końca, co do najdrobniejszej należności*.
27 Słyszeliście również, że Mojżesz przekazał wam w Prawie polecenie: Nie będziesz cudzołożył*. 28 Ja zaś mówię*, że istotą tego zapisu było nie tylko przeciwdziałanie fizycznemu kontaktowi naruszającemu wierność małżeńską, ale przede wszystkim troska o postawę ludzkiego serca, z którego rodzi się wszelki grzech. Z Bożej perspektywy bowiem każdy, kto z pożądliwością seksualną przygląda się drugiej osobie, już w sercu swoim dopuszcza się cudzołóstwa*. 29 Jeśli więc chcesz być człowiekiem prawym, lecz zmysł wzroku popycha cię do grzechu, korzystniej byłoby dla ciebie, byś wyłupił sobie oko, które prowadzi cię do grzechu, i odrzucił je precz od siebie*! Lepiej bowiem jest, by zniszczeniu uległ tylko jeden z twoich organów, a reszta twego ciała* została uratowana przed potępieniem*. 30 Podobnie ma się rzecz ze zmysłem dotyku. Jeśli chcesz być prawym człowiekiem, a jedna z twoich kończyn wciąż przywodzi cię do grzechu, byłoby korzystniej dla ciebie, gdybyś kazał odciąć ją sobie i precz wyrzucić! Cóż bowiem znaczy utrata jednej kończyny, jeśli w rezultacie uratowałbyś całe swoje ciało przed wtrąceniem do miejsca potępienia*!
31 W Prawie Mojżeszowym zostało również powiedziane, że kto by chciał oddalić swoją żonę, niech da jej dokument rozwodowy*. Zwróćcie uwagę, że istotą tego zapisu była troska o kobietę - o jej reputację i pozycję po oddaleniu*. 32 Ja zaś mówię wam: każdy mężczyzna, który oddala swoją żonę - czyniąc to z jakiegokolwiek innego powodu niż to, że okazała się kobietą rozpustną, uwikłaną w pornografię, wyuzdaną seksualnie lub odstąpiła od wiary* - wystawia jej opinię na szwank. Publicznie bowiem sugeruje, iż jest osobą występną*. Zatem każdy mężczyzna oddalający swą żonę bez wspomnianych powodów będzie winien cudzołóstwa*. Również i ten, który poślubi oddaloną nie z takich powodów*, będzie winien cudzołóstwa*!
33 Słyszeliście z pewnością, że Prawo Mojżeszowe nakazywało przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, a także: Dotrzymasz PANU swoich ślubów*. 34 Ja zaś mówię, że istotą tych zapisów była troska o postawę waszych serc. Zamiast więc przysięgać na Niebiosa, które są Tronem Boga, 35 albo na Ziemię, która jest podnóżkiem stóp Jego; zamiast przysięgać na Jerozolimę, która do was nie należy, gdyż jest miastem wielkiego króla, 36 albo na swoją głowę, na której nawet koloru jednego włosa nie jesteście w stanie zmienić na biały czy czarny, 37 zawsze wypowiadajcie się w sposób jednoznaczny, aby "Tak!" znaczyło "Tak!", a "Nie!" znaczyło "Nie!". Wszelkie zaś dodatkowe formuły przysiąg, które zawierają w sobie coś więcej, pochodzą od Złego*!
38 Słyszeliście również, że w Prawie Mojżeszowym zostało powiedziane: Oko za oko, ząb za ząb*. 39 Ja zaś mówię, że wprowadzenie tego zapisu miało skierować wasze myślenie w takim kierunku, byście nie stosowali już więcej prawa wendety i nie szukali odwetu na tych, którzy was w jakikolwiek sposób skrzywdzili! A jeśliby ktoś was znieważył i splamił wasz honor, nie mścijcie się, lecz bądźcie gotowi znieść to upokorzenie*!
40 Gdyby zaś ktoś chciał sądzić się z wami o cokolwiek, co do was należy, nie zacietrzewiajcie się, lecz bądźcie gotowi dać mu to, czego pożąda, i jeszcze z serca dodać* mu coś do tego! 41 Jeśli zaś ktoś wymusza na was wykonanie jakiejś pracy, zróbcie to chętnie i jeszcze ponadto zaofiarujcie mu swą dalszą pomoc!*. 42 Dawajcie tym, którzy was proszą, i nie odwracajcie się od tych, którzy chcą od was pożyczać!
43 Słyszeliście także, iż w Prawie Mojżeszowym zostało powiedziane: Będziesz miłował* bliźniego* swego*, a wroga będziesz nienawidził*. 44 Istotą tego zapisu było uwrażliwienie waszych serc, abyście nauczyli się okazywać innym miłosierdzie, zaś grzech mieli w nienawiści. Ja zaś mówię, abyście okazywali swym wrogom taki rodzaj ofiarnej miłości*, jaki ma Bóg, i abyście modlili się za tych, którzy was prześladują. 45 Postępując w taki sposób, staniecie się dojrzałymi potomkami* Ojca, który jest w Niebiosach. On bowiem nakazuje słońcu wstawać zarówno nad złymi, jak i dobrymi. On zsyła deszcz tak na prawych, jak i na nieprawych*. 46 Gdybyście więc ofiarną miłość okazywali tylko tym, którzy postępują wobec was tak samo, czy nie byłaby to relacja oparta na wzajemnym wyświadczaniu sobie korzyści? Czyż zdeprawowani poborcy podatkowi* nie tak właśnie czynią? 47 Gdybyście byli życzliwi jedynie wobec najbliższych sobie osób, to cóż wielkiego byście czynili? Czy to by was wyróżniało? Przecież w taki sposób postępują również ludzie żyjący bez Boga*. 48 Wy jednak wydoskonalajcie się w ofiarnej Bożej miłości* według wzoru, jaki widzicie w waszym Ojcu w Niebiosach*.
2 1 Jezus przyszedł na świat w Betlejem, w Judei, za panowania króla Heroda*. Jakiś czas po narodzeniu Jezusa przybyli do Jerozolimy mędrcy* ze Wschodu, 2 którzy rozpytywali:
- Gdzie możemy znaleźć nowo narodzonego Króla Żydowskiego? Przybyliśmy bowiem ze Wschodu, gdzie ujrzeliśmy Jego gwiazdę*. Chcielibyśmy złożyć Mu pokłon.
3 Gdy słowa te dotarły do króla Heroda, bardzo go wzburzyły, co sprawiło, że strach padł na Jerozolimę*. 4 Tymczasem król zebrał wszystkich arcykapłanów oraz najwybitniejszych uczonych w Piśmie i spytał ich: "Gdzie miałby narodzić się ten król?*". 5 Ci zaś odpowiedzieli:
- W Betlejem, w Judei. Tak bowiem zapowiedział prorok: 6 A ty, Betlejem, choć jesteś tylko małą wioską w Judzie, z ciebie wyjdzie władca Izraela, który mocą PANA paść będzie swoje stado - lud Izraela*.
7 Wtedy Herod potajemnie zaprosił mędrców do siebie i po dokładnym wypytaniu ich o czas pojawienia się gwiazdy 8 skierował ich do Betlejem, mówiąc:
- Gdy już tam przybędziecie, wypytujcie dokładnie o dziecko! A kiedy je znajdziecie, dajcie mi znać, abym i ja mógł oddać jemu pokłon.
9 Po wizycie u króla mędrcy ruszyli dalej za gwiazdą, którą wcześniej wypatrzyli na Wschodzie. Ta jednak zatrzymała się dopiero nad jakimś domem w Nazarecie*, gdzie przebywało Dziecię. 10 Gdy to zobaczyli, uradowali się bardzo, a następnie11 weszli tam i ujrzeli Dziecię z Jego matką, Marią. Oddali Mu hołd, padając przed Nim na twarz, a następnie ofiarowali Mu przywiezione skarby: złoto, kadzidło i mirrę. 12 Do swych domów wrócili inną drogą, gdyż we śnie zostali ostrzeżeni przed Herodem.
13 Po ich odejściu posłaniec PANA ukazał się we śnie Józefowi i tak mu rzekł:
- Powstań, weź Dziecko oraz Jego matkę i uciekaj do Egiptu! Tam pozostaniesz do czasu, aż ci powiem, co masz czynić dalej! Herod bowiem niedługo zacznie szukać tego Dziecka, aby Je zabić.
14 Józef spakował się i tej samej nocy wyruszył w drogę do Egiptu razem z Dzieckiem i Jego matką. 15 Tam przebywał aż do śmierci Heroda. W ten sposób zrealizowało się Słowo PANA wypowiedziane przez proroka: Z Egiptu wezwałem mojego Syna*.
16 Kiedy Herod zrozumiał, że mędrcy nie dali się zwieść, wpadł w szał i wysłał do Betlejem najemników, aby w mieście i jego okolicy wymordowali wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, zgodnie z tym, czego dowiedział się od mędrców*. 17 Wtedy spełniło się słowo wypowiedziane przez proroka Jeremiasza: 18 Wielki krzyk usłyszano w Rama*, płacz i straszny lament. Tam Rachela* opłakuje swe dzieci. Nie można jej ukoić, bo wszystkie je straciła*.
19 Gdy Herod umarł, posłaniec PANA znów we śnie ukazał się Józefowi, który przebywał w Egipcie, 20 i powiedział:
- Weź Dziecko oraz Jego matkę i wracaj do ziemi Izraela, gdyż już nie żyją ci, którzy nastawali na Jego życie*.
21 Józef spakował więc swoją rodzinę i wyruszył do ojczyzny. 22 A kiedy dowiedział się, że Judeą rządzi Archelaos*, który odziedziczył tron po swym ojcu Herodzie, bał się tam osiedlić. Wtedy ponownie we śnie otrzymał pouczenie, by wrócić do Galilei. 23 Gdy już tam dotarł, zamieszkał w mieście zwanym Nazaret. Tak miało się spełnić słowo prorocze, że Mesjasz będzie zwany Nazarejczykiem*.
*
Treść przypisu: Semantyka to nauka z dziedziny językoznawstwa zajmująca się ustalaniem znaczenia słów, zwrotów i zdań.
Powrót
Treść przypisu: Redakcja NPD używa określenia "światowe chrześcijaństwo" w sposób całkowicie przemyślany, aby podkreślić odrębność tego, co świat nazywa "religią chrześcijańską", od tego, co w NT zostało nazwane chrześcijaństwem (por. Dz 11,26), a Jezus i Jego Apostołowie zwali "uczniostwem" (por. hasło ? Uczeń).
Powrót
Treść przypisu: Kerygmat - słowo to wywodzi się z gr. kerygma (głoszenie, ogłaszanie) i we współczesnej teologii stosowane jest na określenie podstawowej treści przekazu Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie, a więc tego, co jest niezbędne do ogłoszenia zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa.
Powrót
Treść przypisu: Hermeneutyka w sensie ogólnym to sztuka interpretowania tekstów literackich. Nazwa wywodzi się z gr. hermeneuein - "objaśniać", "interpretować".
Powrót
Treść przypisu: Metonimia (gr. metonymia) - zamiennia; figura stylistyczna polegająca na nazwaniu przedmiotu za pomocą nazwy innego przedmiotu pozostającego z nim w pewnej relacji (źródło: Słownik wyrazów obcych). Rodzaje metonimii: (1) metonimia przyczyny, np. "czytam Słowackiego" zamiast "czytam utwory Słowackiego"; (2) metonimia skutku, np. "pot" zamiast "wysiłek"; (3) metonimia miejsca, np. "Belweder ogłosił..." zamiast "Prezydent RP ogłosił..."; (4) metonimia narzędzia, np. "najlepsza trąbka w historii" zamiast "najlepszy trębacz w historii"; (5) metonimia zawartości, np. "kufel" zamiast "piwo"; (6) metonimia oznaki, np. "berło" zamiast "król"; (7) metonimia konkretu, np. "głowa" zamiast "rozum" (źródło: Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Metonimia).
Powrót
Treść przypisu: Hermeneutyka biblijna to nauka zajmująca się sztuką i metodą interpretacji tekstów biblijnych. Istnieje wiele jej nurtów i profili.
Powrót
Treść przypisu: Tetragram - słowo pochodzące z języka greckiego. Jest ono złożeniem słowa tetra (cztery) i gramma (litera). Tak więc słowo "tetragram" oznacza słowo czteroliterowe.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "Alfa i Omega" (pierwsza i ostatnia z liter alfabetu greckiego). W przenośni znaczy to kompletność, doskonałość i wieczność Boga, które Jezus odnosi tu do siebie.
Powrót
Treść przypisu: Gr. Pantokrator.
Powrót
Treść przypisu: Ze względu na to, że Bóg przedstawił się jako TEN, KTÓRY JEST, Redakcja NPD zdecydowała się na użycie czasownika JEST w czasie teraźniejszym (wersety 1-3) tam, gdzie odnosi się to do Wcielonego Słowa, co ma podkreślić fakt istnienia Boga poza czasem, który my, ludzie, postrzegamy w ograniczony sposób.
Powrót
Treść przypisu: Gr. Logos (pol. Słowo). W filozofii greckiej słowem logos nazywano myśl i rozum jako organizującą zasadę całego świata. Było to pojęcie określające całą koncepcję, zawartość i treść przekazu, a nie jedynie jego literę. Ponieważ werset 14 stawia znak równości pomiędzy Boskim Logosem i jedynym prawowitym Synem Bożym, Redakcja NPD zdecydowała się na wielokrotne dodanie w tym akapicie zaimka "On", aby tekst od samego początku stał się bardziej jednoznaczny. Użycie w polskim tłumaczeniu wyrazu "Słowo" (jako odpowiednika pojęcia Logos) jest, jak dotąd, preferowane przez wszystkie polskie przekłady. Jednak w swej dosłowności nie oddaje w pełni znaczenia greckiego pojęcia logosu. Ponadto polski wyraz "słowo" jest rodzaju nijakiego (a nie męskiego jak w j. greckim Logos), co dodatkowo, przy występujących w tekście zaimkach osobowych, komplikuje zrozumienie Janowego przesłania, że Jezus Chrystus jest wcielonym Słowem Boga (Boskim Logosem).
Powrót
Treść przypisu: "Życie" (gr. Dzoe) pisane wielką literą to rzeczywistość samego Boga (por. także w 1 J 1,2). W bezpośredniej do niej opozycji jest rzeczywistość szatana, zwana też "Śmiercią" lub "Ciemnością" (wielkich liter użyto dla podkreślenia duchowego charakteru tych rzeczywistości, żeby odróżnić pospolite znaczenie tych słów opisujących ziemskie realia).
Powrót
Treść przypisu: Pornography Statistics, Family Safe Media, wg publikacji Josha McDowella W zasięgu jednego kliknięcia, Oficyna Wydawnicza VOCATIO, Warszawa 2015.
Powrót
Treść przypisu: "Derywat" to wyraz utworzony od innego wyrazu; wyraz pochodny.
Powrót
Treść przypisu: Greckie słowo Christos (pol. Chrystus) jest tożsame z hebrajskim Masziah (pol. Mesjasz) - etymologiczne znaczenie obu słów to "Namaszczony".
Powrót
Treść przypisu: Nie jest to genealogia kompletna, lecz selektywna, co spełniało wymogi tradycji żydowskiej, która w zakresie pochodzenia wymagała wykazania "kamieni milowych" pochodzenia. Ważnym jej aspektem jest fakt, iż z oczywistych względów nie dotyczy ona Ojca, ale ojczyma Jezusa. Jest to zasadnicza przyczyna tego, iż genealogie przedstawione przez Łukasza i Mateusza nie są ani kompletne, ani komplementarne. Obie jednak dowodzą powiązania Jezusa z Dawidem, co jest ważnym elementem spełnienia się proroctw ST. Rodowód podany przez Mateusza został spisany według jednej z żydowskich zasad, którą jest podporządkowanie nadrzędnemu celowi. Nie musi więc być on kompletny, byle w wiarygodny sposób dokumentował wszystkie istotne ogniwa gwarantujące przekazanie dziedzictwa. Dlatego zawiera on imiona tylko tych potomków, którzy z punktu widzenia tradycji byli najistotniejsi. Mateusz koncentruje się na udowodnieniu prawa Jezusa do tronu króla Dawida "po mieczu", ponieważ swoją wersję Dobrej Wiadomości spisał dla Żydów. Ze związku Dawida z Batszebą przyszło na świat troje dzieci. Pierwsze z nich umarło, co było karą za grzech Dawida wobec Uriasza, męża Batszeby. Drugim dzieckiem był Natan (od którego swój wywód genealogiczny prowadzi Łukasz), a trzecim Salomon, który dla Mateusza jest ważnym ogniwem w drzewie genealogicznym Jezusa. Ta "genealogia po mieczu" może jednak w swej końcówce nastręczać pewnych trudności czytelnikowi niewprowadzonemu w tajniki żydowskiego prawa dziedziczenia. Skoro bowiem Józef, którego żoną była Maria, nie był faktycznie ojcem Jezusa, jak mógł przekazać Chrystusowi prawo do tronu Dawida? Odpowiedź odnajdujemy w żydowskim prawie adopcji (usynowienia). Józef usynowił Jezusa, więc Ten - zgodnie z Prawem żydowskim - nabył wszelkie prawa do dziedziczenia po Józefie. Ciekawa w tym kontekście jest wiadomość, że prorok Jeremiasz (por. Jr 22,30) zapowiedział, że żaden z fizycznych potomków króla Jechoniasza (jeden z potomków Dawida w genealogii sporządzonej przez Mateusza) nie zasiądzie na tronie Dawida. I tak rzeczywiście się stało. Jezus, choć wg tej linii nabył prawo do tronu Dawida, to jednak nie jako fizyczny potomek, ale jako adoptowany syn Józefa.
Powrót
Treść przypisu: W tekście występuje słowo gr. Christos ("Namaszczony"). Jednak z uwagi na fakt, że Mateusz kierował swój zapis głównie do Żydów, Redakcja NPD zdecydowała się na umieszczenie tu hebrajskiego odpowiednika tego słowa - Mesjasz.
Powrót
Treść przypisu: W starożytnej kulturze żydowskiej małżeństwa zawierano w inny sposób, niż obecnie czyni się to w kulturze zachodniej. Zawarcie związku było procesem dokonującym się w 3 etapach. Pierwszy (zasadniczy) to formalne zaślubiny, które były czymś znacznie ważniejszym niż w naszej kulturze zaręczyny. Drugim etapem było przygotowanie mieszkania przez oblubieńca, a trzecim - właściwe wesele oraz finalne skonsumowanie małżeństwa. Więcej w Komentarzu NPD ? Zaślubiny w kulturze hebrajskiej. W Biblii wielokrotnie znajdujemy analogie pomiędzy procesem zawarcia żydowskiego związku małżeńskiego a procesem zbawienia. W obu wypadkach mamy 3 istotne wydarzenia: (1) wstępne zaślubiny (nowe narodzenie jako warunek konieczny zbawienia); (2) wytrwanie oblubienicy w wierności podczas oczekiwania na przybycie oblubieńca (wytrwanie ludu w wierności i uświęceniu); (3) właściwe wesele (weselne gody Baranka Bożego z wiernie wyczekującą Go oblubienicą - ekklesią).
Powrót
Treść przypisu: W kulturze hebrajskiej zawieranie małżeństwa odbywało się w 3 etapach. Pierwszym były formalne zaślubiny, podczas których młodzi stawali się formalnie mężem i żoną, jednak nadal mieszkali ze swymi rodzicami, nie podejmując współżycia seksualnego. Drugim etapem było oczekiwanie, w czasie którego oblubieniec budował dom dla przyszłej rodziny, a oblubienica w oddaniu i czystości oczekiwała na jego przybycie. Musiała być zawsze gotowa (we dnie i w nocy), aby natychmiast udać się z oblubieńcem, gdy po nią przybędzie. Trzecim etapem było wesele w domu ojca oblubieńca, skąd młodzi udawali się do swego nowego domu, gdzie mogli skonsumować małżeństwo. Trzeci etap nie był określony w czasie. Dokonywał się wtedy, gdy ojciec pana młodego zdecydował, że jest już na to czas. Więcej w Komentarzu NPD ? Zaślubiny w kulturze hebrajskiej.
Powrót
Treść przypisu: Chociaż w tekście gr. jest PNEUMATOS HAGIU bez rodzajników, to jednak inne teksty ewangelii wskazują, że chodzi tu o działanie mocy Bożej (por. Łk 1,35), z którą Żydzi utożsamiali Bożego Ducha. Kontekst zatem zdecydował o wyborze formy przekładu.
Powrót
Treść przypisu: Chociaż słowo "oblubieniec" nie jest często używane we współczesnym języku polskim, to Redakcja NPD zdecydowała się na użycie go w miejscach odnoszących się do zawierania małżeństw wg tradycji żydowskiej, uważając, iż lepiej odda ono relację między dwojgiem poślubionych sobie osób. Tradycja żydowska przewidywała bowiem trzyetapowe zawieranie związku. Najpierw był ślub, po którym państwo młodzi stawali się formalnie mężem i żoną, ale nadal jeszcze mieszkali w domach swoich rodziców i nie podejmowali współżycia seksualnego. Dopiero po pewnym czasie związek finalizowano godami weselnymi. Po weselu pan młody zabierał swą wybrankę do domu, gdzie konsumowali małżeństwo. Użycie popularnego w Polsce słowa "narzeczony" czy "narzeczona" na opisanie sytuacji prawnej młodych ludzi po pierwszym etapie małżeństwa nie byłoby dokładne, bowiem legalnie byli już mężem i żoną.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "wystawić na pokaz (aby dać przykład)" - gr. deigmatidzo. Zgodnie z Prawem Mojżeszowym za domniemaną zdradę małżeńską Marii groziło nie tylko uznanie jej za nierządnicę, ale nawet publiczne ukamienowanie.
Powrót
Treść przypisu: Por. przypis do Mt 1,18.
Powrót
Treść przypisu: Etymologicznie imię Jezus (hebr. Jehoszua, w skrócie Jeszua) znaczy: "JHWH jest zbawieniem (ratunkiem, uwolnieniem, wyzwoleniem)". Druga część tego wersetu precyzyjnie wyjaśnia, że zasadniczym celem zbawienia nie jest uratowanie kogoś przed wiecznym potępieniem, ale uwolnienie go z mocy oraz od wpływów, konsekwencji i obecności grzechu. Oczywiście człowiek zbawiony od grzechu (tzn. wyzwolony z jego mocy i uwolniony spod jego wpływu), jeśli wytrwa w Chrystusie, będzie także uratowany od wiecznego potępienia (uratowany od konsekwencji i obecności grzechu). Jest to jednak "produkt uboczny" zasadniczego celu zbawienia, jakim jest wyzwolenie z grzechu. Słowo Boże używa trzech czasów na opisanie zbawienia człowieka, który zaufał Słowu Bożemu, które wcielone przyszło na świat w osobie Jezusa Chrystusa. Mówi ono, że chrześcijanin: (a) już jest zbawiony, (b) jest aktualnie zbawiany i (c) będzie zbawiony. Więcej w Komentarzu NPD ? Zbawienie.
Powrót
Treść przypisu: Żydzi (w tym wielu tzw. Żydów mesjańskich) odczytują określenie "swój lud" w sposób literalny i odnoszą je wyłącznie do narodu żydowskiego, sugerując zwykle, że inne narody mogą mieć udział w zbawieniu jedynie przez włączenie się w tzw. izraelską wspólnotę narodów (to tylko jedno z używanych przez nich określeń). Jednak duchowe spojrzenie na tę wypowiedź Bożego posłańca łączy ją z Obietnicą, którą otrzymał Abraham. Bóg obiecał mu, że będzie ojcem (w wierze) wielu narodów, a więc wielu ludów rozumianych w sposób etniczny. Zgodnie z nauczaniem Apostoła Pawła Ludem Bożym jest lud, który ma wiarę taką jak Abraham (por. Rz 2,28-29; Rz 4,16; Rz 10,12). W tym kontekście Jezus w J 8,39-44 uzmysłowił swym uczniom, że dla osobistego zbawienia pochodzenie żydowskie nie ma żadnego znaczenia, ponieważ ważne jest tylko pochodzenie duchowe (Boże DNA), czyli szczera ufność (wiara) złożona w Nim (tzn. w Chrystusie). Religijnym Żydom, którzy pojęcie Bożego ludu sprowadzali do ekskluzywizmu etnicznego, a nie do zaufania Słowu Chrystusa, powiedział wprost, że diabeł jest ich ojcem (por. J 8,39-44). Sprawy te dokładniej wyjaśnia Paweł Apostoł m.in. w Ga 3,28 lub w Ef 2,14.
Powrót
Treść przypisu: Głównym celem przyjścia Jezusa na Ziemię było wyzwolenie (uratowanie) ludzi z mocy i więzów grzechu, a nie załatwienie im wejściówek do "niebiańskiego parku rozrywki". W oczach Boga grzech był i jest największym problemem każdego człowieka oraz całej ludzkości.
Powrót
Treść przypisu: Por. Iz 7,14. Zob. także Kol 1,27, który wyjaśnia, na czym polega obecność Boga w Jego ludzie.
Powrót
Treść przypisu: Gr. prostasso. Słowo to składa się z dwóch członów: przyimka pros (do, w kierunku) oraz czasownika tasso (zaaranżować coś). Widać tu wyraźnie, że Józef nie był do niczego zmuszony. Miał możliwość odmówienia Bogu. Jednak, jak się ostatecznie okazało, większe znaczenie miało dla niego pełnienie woli Bożej niż względy ludzkie.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "swoją kobietę" (gr. gynaika autu). Nie tylko język hebrajski, ale i grecki nie mają specjalnego słowa, które określałoby kobietę w roli żony czy mężczyznę w roli męża. W każdym wypadku używane są słowa "kobieta" i "mężczyzna". Aby podkreślić formalny związek między dwojgiem ludzi (zwany powszechnie małżeństwem), teksty biblijne stosują formy opisowe: "jego kobieta" lub "jej mężczyzna". W ST spotykamy także zapisy "kobieta jego młodości" lub "mężczyzna jej młodości". Te określenia odnoszą się wprost do pierwszego aktu współżycia seksualnego zarówno kobiety, jak i mężczyzny, i wskazują, że w oczach Bożych dwoje ludzi, którzy wcześniej z nikim jeszcze nie współżyli intymnie, staje się mężem i żoną w czasie pierwszego aktu płciowego. W ten sposób przyjmują Boży dar seksualności zaplanowany przez Najwyższego jedynie dla ich stałego związku (małżeństwa). W różnych kulturach na świecie ludzkie autorytety wprowadziły własne obrzędy, przepisy i certyfikaty (zarówno świeckie, jak i religijne) określające, jaki związek jest małżeństwem, a jaki nie. Zastąpiły one Boże standardy.
Powrót
Treść przypisu: Ta fraza wyraźnie sugeruje, że Józef i Maria już po narodzeniu Jezusa podjęli współżycie jako małżeństwo. Zgodnie ze świadectwem biblijnym i tradycją żydowską współżycie seksualne w małżeństwie jest wielkim błogosławieństwem danym ludziom przez Boga, a nie grzechem. Grzechem jest cudzołóstwo (gr. moicheia).
Powrót
Treść przypisu: Herod Wielki był od 47 r. p.n.e. namiestnikiem Galilei, a od 46 r. p.n.e. również namiestnikiem Syrii i Samarii. Z łaski Rzymu otrzymał on tytuł króla Judei, gdzie panował w latach 39-4 p.n.e.
Powrót
Treść przypisu: Gr. magoi - l.mn. od magos ("mag", "mędrzec", "kapłan"). Magami nazywano w Babilonii kapłanów-astrologów zoroastryzmu wywodzących się z rodu Magów, który był częścią perskiego (irańskiego) ludu Medów. Ludzie z tego plemienia pełnili posługi kapłańskie podobnie jak Lewici w Izraelu. Byli oni biegli w naukach o ciałach niebieskich. Ze świętymi pismami żydowskimi mogli się zetknąć, kiedy Izrael przebywał w niewoli babilońskiej. Mimo że ludowa tradycja mówi powszechnie o trzech królach, nie jest to biblijny przekaz, gdyż zgodnie z Pismem nie byli to królowie, a ich liczba oraz imiona nie są nam w ogóle znane. Biblia mówi tylko o trzech darach, jakie oni przywieźli w hołdzie nowo narodzonemu Królowi Żydowskiemu. Ważniejsze jednak w tej narracji jest zrozumienie, iż na ziemską prezentację Króla Wszechświata przybyli wysocy rangą dygnitarze pogańscy, podczas gdy elity polityczno-religijne Izraela, rzekomo oczekujące Mesjasza, w ogóle nie były na to przygotowane ani tam obecne.
Powrót
Treść przypisu: Było to jakieś nadzwyczajne zjawisko na nieboskłonie.
Powrót
Treść przypisu: Herod Wielki był okrutnym władcą, który bezwzględnie niszczył wszelką opozycję, a ewentualnych pretendentów do przejęcia tronu zabijał bez żadnego miłosierdzia. Z tego powodu nie zawahał się zamordować swego pierworodnego syna Antypatra (z pierwszej żony Doris). Zabił też jedną ze swoich dziesięciu żon wraz z jej synami, a także jej brata i matkę, którą skazał na śmierć głodową w więzieniu. Nic więc dziwnego, że po usłyszeniu wieści o nowo narodzonym Królu Żydowskim (potencjalnym konkurencie do tronu Heroda) cała Jerozolima zadrżała, oczekując kolejnych krwawych wydarzeń. Ludzie wcale się nie mylili. Taki dramat rozegrał się później w Rama (werset 18), gdzie Herod kazał wyrżnąć wszystkie dzieci, których wiek pasował do wieku zapowiadanego nowego Króla.
Powrót
Treść przypisu: Mamy tu do czynienia z niezwykłą grą słów. Zapis grecki mówi: "Gdzie urodził się Chrystus?". W kulturze żydowskiej nie używano jednak greckiego słowa Chrystus, tylko hebrajskiego Mesjasz, które po polsku znaczy "Namaszczony". Słowo to używane było w odniesieniu do wyjątkowej osoby, jak król czy prorok. W istocie więc Herod nie pytał o Chrystusa w naszym współczesnym rozumieniu, ale o przyszłego króla, którego postrzegał jako zagrożenie dla swego panowania.
Powrót
Treść przypisu: Cytat kompilowany z Mi 5,1-3.
Powrót
Treść przypisu: Był to dom Józefa w Nazarecie. Wg Łk 2,7 Jezus narodził się w szałasie stajennym lub w grocie o podobnej funkcji, gdzie znajdowały się żłoby dla bydła. Po narodzinach Dziecka małżonkowie powrócili z Nim do domu w Nazarecie, w którym Maria dopełniła poporodowego oczyszczenia (ok. 40-90 dni). Po tym czasie Jezusa zaniesiono do świątyni w Jerozolimie, gdzie miała zostać złożona za Niego ofiara wykupu. W tym czasie nie był On jeszcze poszukiwany. Dopiero po powrocie Józefa z Marią i Dzieckiem do domu w Nazarecie i po wizycie magów ze Wschodu Józef został ostrzeżony przez anioła.
Powrót
Treść przypisu: Wyjaśnienie mesjańskiej zapowiedzi z Oz 11,1. W teologii żydowskiej, która odrzuca Chrystusa jako Mesjasza, wspomniany werset interpretuje się mylnie - jako odniesienie do wyjścia Izraela z Egiptu.
Powrót
Treść przypisu: Najwyraźniej Herod nie był pewien dokładnego wieku nowo narodzonego Króla, dlatego polecił, by wymordowano "na wszelki wypadek" wszystkich chłopców w wieku do 2 lat. Mędrcy też nie znali dokładnej daty narodzin Jezusa. Mogli jedynie oszacować wiek Dziecka na podstawie znaków, jakie zaobserwowali. Do tego należało doliczyć ich długą podróż ze Wschodu.
Powrót
Treść przypisu: Według Księgi Jeremiasza (Jr 40,1) w miejscowości Rama leżącej 8 km na północ od Jerozolimy znajdował się punkt deportacyjny Izraelitów (głównie rodów Efraima, Manassesa i Beniamina) podczas ich wysyłki do niewoli w Babilonie. W Rama znajdował się również grób Racheli, żony Jakuba, matki patriarchów Józefa i Beniamina.
Powrót
Treść przypisu: Chodzi o żonę patriarchy Jakuba (Izraela). W taki przenośny sposób Jeremiasz opisał rozpacz narodu po utracie swych synów.
Powrót
Treść przypisu: Por. Jr 31,15.
Powrót
Treść przypisu: Nie wiemy dokładnie, jak długo trwał pobyt Józefa, Marii i Jezusa w Egipcie, ale jeśli symboliczny obraz z Ap 12,6 odnieść do tej sytuacji, mogło to być ok. 3,5 roku.
Powrót
Treść przypisu: Archelaos był despotycznym tyranem i wielkim okrutnikiem. Z tego powodu w 6 r. n.e. Cezar August odwołał go ze stanowiska etnarchy (rządcy) Judei, Samarii oraz Idumei i zesłał do Galii - krainy leżącej w zachodniej Europie, na obecnych terenach Francji, Belgii, Holandii, Szwajcarii i północno-zachodniej Italii, którą zamieszkiwały plemiona celtyckie.
Powrót
Treść przypisu: W tej zapowiedzi nie jest istotne samo określenie "Nazarejczyk", ale informacja, że Mesjasz będzie pochodził z Nazaretu. To ważne, gdyż Nazaret był miejscowością o złej reputacji i przedmiotem wielu żartów (por. J 1,46). Ludzie pochodzący z Nazaretu w pojęciu społecznym nie zasługiwali na szacunek i uwagę, lecz na wzgardę. Chrystus również został wzgardzony przez swój naród (por. Ps 22,7-9 oraz Iz 53). Niektórzy interpretatorzy zwracają uwagę na powinowactwo semantyczne słowa "Nazarejczyk" z hebrajskim słowem natsiyr, które - użyte w Iz 11,1 - tłumaczone jest jako "pień wyrastający z korzenia" (por. Rz 11,16-17).
Powrót
Treść przypisu: Jan głosił Żydom konieczność pełnego zanurzenia w wodę (tzw. chrztu, czyli pełnej wodnej ablucji) na znak opamiętania się. Z uwagi na etymologię słowa, którym go zwano, dokładniejszym przekładem byłby: "Jan, który zanurza" albo "Jan zanurzający".
Powrót
Treść przypisu: Gr. metanoia. Chodzi o dostosowanie myśli, wartościowania i działania do nauki Bożych standardów. "Opamiętanie się" to odstąpienie od grzechu i życie zgodne z wolą Bożą. Jest to warunek konieczny dla każdego, kto chce się dostać do Bożego Królestwa.
Powrót
Treść przypisu: Inne określenie Królestwa Bożego. Dobra Wiadomość w relacji Mateusza została spisana dla Żydów, którzy unikali używania Bożego imienia i chętnie słowo "Bóg" zastępowali słowem "Niebiosa".
Powrót
Treść przypisu: Por. Iz 40,3.
Powrót
Treść przypisu: Zgodnie z J 4,2 wiemy, że tzw. chrztu Janowego (całkowitego zanurzenia w wodę) Jezus nigdy nie praktykował. Był to żydowski rodzaj pełnej ablucji stosowany wyłącznie wobec pogan przyjmujących judaizm. W stosunku do siebie Żydzi stosowali wiele rodzajów ablucji, lecz żaden z nich nie obejmował całego ciała. Obmywali tylko ręce, nogi, głowę etc. Zanurzenie całego ciała oznaczało całkowite oczyszczenie, któremu musieli się poddać wyłącznie ludzie pochodzenia pogańskiego przyjmujący religię mojżeszową. Dlatego działalność Jana zwanego Chrzcicielem, była tak kontrowersyjna i szokująca dla Żydów. On bowiem ogłaszał, iż są tak samo grzeszni jak poganie i muszą (tak jak oni) poddać się pełnemu zanurzeniu. Więcej w Komentarzu NPD ? Chrzest.
Powrót
Treść przypisu: Gr. homologeo. Czasownik ten tradycyjnie jest tłumaczony jako "wyznawać" (grzechy). W istocie mówi on o zgodzeniu się z Bogiem w kwestii grzechu, czego skutkiem ma być opamiętanie się i powrót na drogę Bożą. Więcej w Komentarzu NPD ? Wyznanie grzechu.
Powrót
Treść przypisu: Faryzeusze i saduceusze to stronnictwa żydowskie. Więcej w Komentarzu NPD ? Faryzeusze oraz ? Saduceusze.
Powrót
Treść przypisu: Głównym przesłaniem Jana było wzywanie Żydów do osobistego opamiętania się i wewnętrznego odwrócenia od grzechu. Chrzest wodny miał być jedynie zewnętrznym wyrazem tej decyzji.
Powrót
Treść przypisu: Gr. metanoia. Słowo opisujące taką zmianę myślenia, która sprawia, że człowiek podążający w życiu w jakimś kierunku zatrzymuje się, odwraca o 180 stopni i rusza w całkowicie przeciwnym.
Powrót
Treść przypisu: Mamy tu zupełnie nieortodoksyjne stwierdzenie, które uderza w dominujące wśród Żydów przekonanie o ich etnicznym wybraniu jako potomków Abrahama. W tym względzie Jezus kontynuował nauczanie Jana (por. J 8,39-45). Także Apostoł Paweł wypowiadał się jednoznacznie, że prawowitym potomstwem Abrahama są tylko ci, którzy trwają w takim samym zaufaniu do Boga, jakie miał Abraham. Relacja o Abrahamie pokazuje, że zaufał on Bożemu Słowu w sposób totalny. Najpierw opuścił komfort dostatniego życia w Ur chaldejskim, później nie zawahał się, by złożyć Bogu ofiarę z tego, co było dla niego najcenniejsze - z umiłowanego syna.
Powrót
Treść przypisu: Por. J 15,2-6.
Powrót
Treść przypisu: Mateusz wskazuje na to, co jest prawdziwym chrześcijańskim "chrztem" (zanurzeniem). Polega on na zanurzeniu się w duchowe uświęcenie, które jest owocem działania Ducha Chrystusa w ludziach Mu posłusznych (por. Dz 5,32). Jezus w J 15,3 wskazuje również, że tym, co oczyszcza uczniów, jest Jego Słowo. Zatem biblijny chrześcijański "chrzest" polega na zanurzeniu się w Słowo i w Ducha Chrystusa, o czym dokładnie mówi tekst Mt 28,18-20, a także równoległa do niego relacja Jana w J 20,21-23.
Powrót
Treść przypisu: Określenie EN PNEUMATI HAGIO występuje bez żadnych rodzajników. Więcej w Komentarzu NPD ? Duch Świętego Boga.
Powrót
Treść przypisu: Zapowiedź Dnia Sądu Ostatecznego, który odbędzie się w ogniu, w przeciwieństwie do dnia przejściowego sądu, jaki odbył się w wodzie potopu za czasów Noego (por. Mt 3,11; Mt 13,40; Mk 9,49; Łk 12,49; J 15,6; 2 P 3,10-12; Ap 16,8; Ap 18,8; Ap 20,9). Potwierdzenie, o jakim ogniu jest mowa w tym wersecie, znajduje się również w następnym.
Powrót
Treść przypisu: Inne określenie Dnia Sądu Ostatecznego (Dnia Bożego Gniewu).
Powrót
Treść przypisu: Nie chodziło tylko o ustąpienie w danej chwili. Dla Jana był to wyraźny komunikat, że jego służba dobiegła już końca, a on sam ma ustąpić miejsca Chrystusowi (Mesjaszowi), którego zapowiadał. Niestety, Jan najwyraźniej nie pojął tego i dalej (może z przyzwyczajenia) pełnił swą służbę równolegle do służby Jezusa, zamiast ją zakończyć i pójść za Nim.
Powrót
Treść przypisu: Celem Bożego planu sprawiedliwości było ustanowienie wiekuistej ofiary za grzechy ludzkości, którą miał złożyć Boży Baranek - Mesjasz, jedyny prawdziwie Sprawiedliwy. Misja Jana, zanurzającego Żydów w wodę ku opamiętaniu się i zwiastującego rychłe nadejście Zbawiciela, z chwilą pojawienia się Jezusa dobiegła końca. Jan, dokonując zanurzenia Tego, którego zapowiadał, w uroczysty sposób Go przedstawił (wprowadził, dokonał swoistego ingresu) jako Bożego Baranka. Oczywiście "chrztu" (dosł. "zanurzenia") Janowego Jezus nie potrzebował. Był przecież bez grzechu i nie musiał się opamiętywać. Ludzie przyjmujący od Jana zanurzenie w wodę odpowiadali na to, co było istotą tego "chrztu" - na Boże wezwanie do osobistego opamiętania się. Dlatego też uznawali swoją grzeszność. Jezus nie miał powodu tego czynić. On wypełniał swój wiekuisty plan. Jako Bóg postanowił, że w czasie "chrztu" złożone zostanie oficjalne oświadczenie, rozpoczynające Jego ziemską służbę w ciele. Dokonało się to przez ujawnienie pełnej trójpostaciowej, świętej i nieskalanej natury Boga. Wszechmocny złożył wyznanie (oświadczenie) o ustanowionym przez siebie planie zbawienia w Chrystusie. Od tej chwili zewnętrzne zanurzenie ciała w wodę (praktykowane dotąd przez Jana) straciło swój cel i znaczenie. Jego miejsce miało zająć innego rodzaju zanurzenie, które dokonywać się miało wewnętrznie (tzn. duchowo), gdyż w realizacji Bożego planu zbawienia nie zewnętrzna obrzędowość, lecz wewnętrzna przemiana jest kluczowa w procesie uświęcenia człowieka (por. Mt 3,8; Hbr 12,14). To tzw. "zanurzenie w duchowe uświęcenie" polega na zanurzeniu serca i myśli w Słowo Chrystusa, którego proklamatorem, komentatorem i interpretatorem jest Duch Chrystusa. Naturze ludzkiej trudno jest jednak odciąć się od swojego starego stylu myślenia i oderwać od praktykowanej przez lata religijności zewnętrznej, dlatego zarówno Jan, jak i jego uczniowie, a później także część uczniów Jezusa nadal chętnie sprawowali ten rodzaj obrządku religijnego. Warto zwrócić uwagę, że sam Jezus nigdy nikogo nie zanurzał w wodę (por. J 4,2). Więcej w Komentarzu NPD ? Chrzest; ? Zanurzenie.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "aby się wypełniła". Jezus przyszedł powiadomić Jana o zakończeniu jego misji. Jan zapowiadał nadejście Chrystusa, co właśnie się dokonało. Z tą chwilą Jezus przystąpił do realizacji swej służby odkupieńczej. Sam nie potrzebował chrztu wodnego, gdyż nie miał żadnego grzechu. Niczego zatem nie musiał wyznawać, jak to czynili przychodzący do Jana ludzie. Jednak Trójjedyny Bóg na początku służby w ciele postanowił złożyć szczególnego rodzaju wyznanie wobec Jana oraz innych zgromadzonych. Polegało ono na publicznym ogłoszeniu, że właśnie w Chrystusie zogniskowana została cała Boża ofiarna miłość do ludzi i cały Boży plan ich zbawienia. Niestety Jan, być może nie wiedząc, co miałby dalej robić w życiu, nie posłuchał wezwania Jezusa i kontynuował swoją służbę, aż został ścięty z rozkazu tetrarchy Heroda.
Powrót
Treść przypisu: Innym aspektem zanurzenia Jezusa było przyjęcie przez Niego funkcji wiekuistego Króla i Arcykapłana (patrz List do Hebrajczyków). Jezus, będąc Autorem Prawa Mojżeszowego ukazującego Bożą świętość, nakazał w nim arcykapłanom, by obmywali się (oczyszczali) przed rozpoczęciem służby. W odróżnieniu od nich Jezus nie był skalany grzechem, więc nie musiał się z niego oczyszczać. Jednak, aby dochować każdego przepisu Prawa, które ustanowił, również sam poddał się wodnej ablucji.
Powrót
Treść przypisu: Synogarlica to gatunek ptaka z rodziny gołębiowatych, który jest znacznie mniejszy i znacznie czystszy od gołębia. Ptaki te, po dobraniu się w pary, pozostają sobie dozgonnie wierne. Mateusz w swej narracji nie mówi, że Duch Boży przyjął postać synogarlicy, ale że spoczął na Jezusie łagodnie "jak synogarlica" sfruwająca z góry. Gdyby Duch Boży przyjął postać synogarlicy, wówczas trzeba by mówić o kolejnym Bożym wcieleniu. Tekst ten pozwala ponownie zaobserwować, że Boży Duch zstępujący na człowieka nie powala go, jak twierdzą niektórzy fałszywi nauczyciele. Moc, którą przynosi ten Duch, daje siłę do zwycięskiego pokonywania grzechu, a nie do powalania kogokolwiek.
Powrót
Treść przypisu: Jezus i Jan byli bliskimi krewnymi. Znali się więc od urodzenia i z pewnością przy okazji spotkań rodzinnych (będąc dziećmi) bawili się razem lub (gdy byli już starsi) prowadzili głębsze rozmowy teologiczne. Z pewnością wielkim wstrząsem dla Jana była sytuacja, w której nagle zobaczył Ducha zstępującego z Niebios i Głos Boży oznajmiający wyjątkową pozycję Jezusa.
Powrót
Treść przypisu: Gr. peiradzo znaczy "test" lub "próba", ale także "pokusa", w zależności od tego, kim jest inicjator określonego działania. Mateusz pokazuje, że Duch Boży wyprowadził Jezusa na pustkowie, by tam został On poddany testowi. Tam również, w chwili największej słabości, przystąpił do Niego szatan i kusił Go. Typowe jest to, że gdy Bóg poddaje wiarę człowieka próbie, natychmiast zjawia się szatan (lub jego wysłannicy), by w tym samym czasie kusić człowieka. Przypomina to nieco sytuację, w jakiej młodzi ludzie znajdują się na egzaminie maturalnym (tzw. egzaminie dojrzałości). Biorą udział w tym egzaminie, aby udokumentować dojrzałość swej wiedzy. Jednak w jego trakcie są często kuszeni, by ściągać, co jest przeciwne idei i sensowi egzaminu (testu). Podobnie było z Jezusem. Ważną dla nas nauką jest to, by w takich sytuacjach pamiętać, jak Jezus reagował na pojawiające się pokusy. On zawsze opierał się na prawdzie Bożego Słowa - por. Mt 4,4; Mt 4,7; Mt 4,10. Trzeba też pamiętać, co o takich sytuacjach napisał Apostoł Paweł w 1 Kor 10,13.
Powrót
Treść przypisu: Wiadomo, że po pierwszych 3-4 dniach ścisłego postu człowiek nie odczuwa już głodu, gdyż organizm pobiera potrzebne mu do życia kalorie z zapasów zmagazynowanych w tkance tłuszczowej oraz złogach wewnętrznych. Zwykle po 40 dniach, gdy zgromadzone zapasy wyczerpią się, głód powraca z porażającą siłą. Jest to moment wielkiego zagrożenia dla życia, gdyż organizmowi brakuje składników odżywczych koniecznych do podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych, a zwłaszcza do działania serca i mózgu. Opis tego postu odnosi się do rezygnacji z jedzenia. Woda jednak musi być dostarczana organizmowi, który bez niej nie jest w stanie przeżyć dłużej niż 3-4 dni (w wyjątkowych warunkach do 7 dni).
Powrót
Treść przypisu: Z Mk 1,13 oraz Łk 4,2 wiemy, że Jezus przebywał na pustkowiu przez 40 dni. Prawdopodobnie opisane dalej przez Mateusza trzy pokusy, jakim został poddany Jezus, są jedynie przykładami tego, czego doświadczał w ostatniej fazie próby, gdy znajdował się na pustkowiu.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "pokarmem" (gr. artos).
Powrót
Treść przypisu: Por. Pwt 8,3. Diabeł próbował zwodzić Jezusa wersetami biblijnymi wyrwanymi z kontekstu. Jezus jednak podkreśla, że o ile pokarm jest potrzebny człowiekowi do podtrzymania życia biologicznego, o tyle BOŻE SŁOWO (w pełnym kontekście) jest niezbędne do narodzenia i wzrostu w wierze prowadzącej do odwiecznego i nieskończonego Bożego Życia.
Powrót
Treść przypisu: Tzn. do Jerozolimy. Pamiętajmy, że Jezus podczas kuszenia cały czas znajdował się na pustkowiu.
Powrót
Treść przypisu: Por. Ps 91,11-12.
Powrót
Treść przypisu: Gr. ekpeiradzo (hebr. nacah). Słowo to opisuje próbę testowania prawdziwości czegoś lub kogoś, sprawdzanie wiarygodności, a także prowokowanie do takiego zachowania, które miałoby coś potwierdzić lub udowodnić. Diabeł zamierzał sprowokować Jezusa do duchowo błędnej decyzji podważającej wiarygodność Bożego Słowa. Sam fakt takiego sprawdzenia byłby wyrazem braku ufności, że to, co mówi Boże Słowo, jest prawdziwe i nie wymaga żadnego materialnego czy fizycznego potwierdzania.
Powrót
Treść przypisu: Por. Pwt 6,16.
Powrót
Treść przypisu: Szatan jest w Biblii określany mianem "przywódca (gr. archon) tego świata" (por. J 12,31; J 14,30; J 16,11) oraz "władca mocarstwa mroku" (Ef 2,2), zatem oferta, którą złożył Jezusowi, bazowała na jego kompetencjach i prerogatywach. Nie wolno jednak zapominać, że szatan jest jedynie stworzeniem - aniołem, i w niczym nie może równać się z Bogiem. Wskutek pychy, którą i tu okazuje, zbuntował się kiedyś przeciwko swemu Stworzycielowi.
Powrót
Treść przypisu: Jezus po raz trzeci używa określenia "napisane jest". To znamienne podkreślenie przestrzega przed wyrywaniem z kontekstu pojedynczych wersetów Bożego Słowa i interpretowaniem ich wg własnego uznania. Biblia jest Księgą na wskroś kontekstualną i każde jej słowo oraz każde zdanie trzeba rozpatrywać w bliższym i dalszym kontekście. Nie wystarczy znać literalne brzmienie poszczególnych wersetów. Dla pełnego zrozumienia ich przesłania ważne jest poznanie, w jakim kontekście zostały one wypowiedziane.
Powrót
Treść przypisu: Por. Pwt 6,13 i Pwt 10,20. Roszczenie Boga, jako Stworzyciela i PANA wszechświata, jest oczywiste. On sam wyraźnie oświadczył, że jest zazdrosny o swoją chwałę (por. Wj 34,14; Pwt 4,24; Pwt 5,9; Pwt 6,15; Pwt 29,19; Pwt 32,16; Pwt 32,21; Joz 24,19; 2 Krl 19;31; Iz 9,6; Iz 37,32; Iz 59,17; Na 1,2; Za 1,2). Nie jest to grzeszna ludzka zazdrość, ale święta, bo uprawniona Jego wielką miłością do swojego stworzenia, a przede wszystkim do ludu, który Mu ufa.
Powrót
Treść przypisu: Gdy Żydzi objęli w posiadanie ziemię obiecaną, jej tereny zostały podzielone pomiędzy dwanaście rodów Izraela. Tu mowa jest o dwóch z nich. Nie chodzi więc o jakiś konkretny majątek należący do wymienionych rodzin, ale o tereny historycznie przypisane dwom gałęziom narodu żydowskiego.
Powrót
Treść przypisu: Por. Iz 8,23. W tamtym czasie Galilea była nazywana krainą pogańską z uwagi na osiedlenie się w niej sporej liczby pogan, którzy zmieszali się z Żydami. To sprawiało, iż Judejczycy uważali Galilejczyków za nieczystych i nimi gardzili. Należy jednak zauważyć, iż status Żydów z Galilei był w oczach Judejczyków znacznie wyższy niż pozycja Samarytan, których uważali za wrogów i traktowali jak bezpańskie, dzikie psy. Widoczne to było w typowej modlitwie każdego Żyda, który codziennie dziękował Bogu za to, że nie jest psem, kobietą czy Samarytaninem.
Powrót
Treść przypisu: Por. Iz 9,1.
Powrót
Treść przypisu: Jezus wyraźnie kontynuuje nauczanie o Królestwie Bożym rozpoczęte przez Jana zwanego Chrzcicielem.
Powrót
Treść przypisu: Imię Szymon (hebr. Szim'on) znaczy "posłuszny", "słuchający". Imię to jest derywatem (słowem pochodnym) od hebr. rdzenia szama' (aram. szema') występującego w żydowskim wyznaniu wiary zwanym Słuchaj Izraelu!
Powrót
Treść przypisu: Specjalny rodzaj sieci, zwany amfiblestron, używany do łowienia z brzegu. Jest to obręcz o średnicy ok. 3 m z rozpiętą na niej siecią, którą rzuca się do wody, a następnie przyciąga do brzegu. Zupełnie innego rodzaju sieci używano do połowów z łodzi. Zwały się one sagene i były odmianą niewodu składającego się z 3 warstw siatki, z których dwie zewnętrzne miały duże oka, a środkowa małe. Po połowie ryby trzeba było z nich wyplątywać.
Powrót
Treść przypisu: Jezus w żadnym wypadku nie był uzdrowicielem w popularnym tego słowa znaczeniu. Cuda, których dokonywał, miały zawsze służyć jednemu celowi - uwiarygodnieniu głoszonej przez Niego Dobrej Wiadomości o Bożym Królestwie. O tym właśnie mówi ten werset.
Powrót
Treść przypisu: Tereny graniczące od północy z Galileą nazywano Syrią. Leżały tam takie miasta, jak Tyr, Sydon i Sarepta Sydońska.
Powrót
Treść przypisu: Dramatem tamtych ludzi (a często i nam współczesnych) było to, że u Jezusa szukali rozwiązania swych doczesnych problemów, wcale nie myśląc o Bożym Królestwie.
Powrót
Treść przypisu: Dekapol - kraina leżąca po obu stronach Jordanu, pomiędzy Jeziorem Galilejskim a Morzem Martwym.
Powrót
Treść przypisu: W relacji Mateusza przedstawiającej Jezusa jako Króla jest to swoisty zapis Jego "mowy tronowej". Często w przekładach pojawia się określenie "kazanie na górze". W rzeczywistości nie była to żadna góra, a jedynie wzgórze o wysokości 150 m n.p.m. W tradycji chrześcijańskiej nosi ono nazwę Góry Błogosławieństw.
Powrót
Treść przypisu: Nauczanie to Jezus skierował do uczniów, a nie do rzesz ludzkich, które często za Nim podążały. Oczywiście do grona uczniów należało znacznie więcej osób niż tylko Dwunastu. Łk 6,17 podaje, że przy Jezusie znajdował się tłum Jego uczniów. Ta grupa (tłum) uczniów weszła razem z Jezusem na górę i skupiła się przy Nim. Był to pewien zwyczaj Jezusa. Aby na jakiś czas oddzielić się od rzesz ludzkich, udawał się na pustkowie lub na jakieś wzniesienie. Takie odosobnienia pozwalały Mu na chwile większej prywatności z uczniami. Podobnie postąpił i tym razem. Tradycja chrześcijańska podaje, że kazanie to Jezus wygłosił na wzgórzu, które znajdowało się w okolicach Kafarnaum - na północnym brzegu jeziora Genezaret. Dziś wzniesienie to jest nazywane Górą Błogosławieństw. Jego wysokość wynosi 150 m n.p.m.
Powrót
Treść przypisu: "Prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni" to dynamiczny ekwiwalent słowa makarioi, które przez innych tłumaczone jest jako "szczęśliwi" albo "błogosławieni". W całym swoim nauczaniu Jezus zdecydowanie przedefiniowywał pojęcia, jakimi posługiwali się Żydzi w swej teologii. Dla nich przejawem szczęścia i Bożego błogosławieństwa było powodzenie materialne (osobiste bogactwo) i cielesne (zdrowie i duża liczba potomstwa) - na tym bowiem polegało Stare Przymierze, które było jedynie cieniem rzeczywistości Bożego Królestwa (por. Hbr 10,1). Jezus wyjaśnia, że zewnętrzny dobrobyt i cielesne powodzenie wcale nie są znakami Bożego błogosławieństwa ani tym bardziej potwierdzeniem posiadania "biletu do nieba". Boże działanie kieruje się bowiem ku wnętrzu człowieka, prowadzi do oczyszczenia ludzkiego serca z grzechu i do przemiany charakteru na taki, jakim odznaczał się Jezus. Zatem od czasów Chrystusa myśl, iż powodzenie materialne świadczy o Bożym błogosławieństwie, jest duchowo fałszywa. Niestety, niektóre grupy chrześcijan przejęły ten materialistyczny pogląd ze starej teologii żydowskiej lub z agresywnych wzorców myślenia tego świata, który w bogactwie i powodzeniu widzi błogosławieństwo. W rzeczywistości duchowej dobrobyt materialny często staje się źródłem duchowej klęski człowieka, niezależnie od tego, jak intensywnie obstaje przy tym, iż jest to Boże błogosławieństwo. Kontynuację redefiniowania pojęcia prawdziwej szczęśliwości i błogosławieństwa człowieka (gr. makarios) znajdujemy również w Apokalipsie, gdzie Jezus 7 razy (por. Ap 1,3; Ap 14,13; Ap 16,15; Ap 19,9; Ap 20,6; Ap 22,7; Ap 22,14) podkreśla jego odmienność od światowych standardów myślenia.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "skruszeni (ubodzy - gr. ptochos) w duchu" (por. Ps 25,9). Ptochos oznacza człowieka w skrajnej nędzy, tzn. takiego, który absolutnie nic nie ma. Tutaj Jezus odnosi się do duchowej postawy człowieka. Mówi więc o kimś, kto w pełni rozumie swoją grzeszność i wie, że nie ma nic wartościowego do ofiarowania Bogu.
Powrót
Treść przypisu: To zdanie jest głównym przesłaniem całego kazania na wzgórzu. Dalsze słowa Jezusa są pogłębieniem i rozwinięciem tego przesłania: TYLKO LUDZIE, KTÓRZY CAŁKOWICIE UKORZĄ SIĘ PRZED BOGIEM, MOGĄ STAĆ SIĘ OBYWATELAMI BOŻEGO KRÓLESTWA. Grzech pychy doprowadził szatana do utraty udziału w Królestwie Niebios. Tak samo każdy człowiek, w którego sercu nie ma duchowej pokory, nie może liczyć na miejsce w Królestwie PANA. W dobie powszechnego dążenia do osobistego szczęścia warto zauważyć, że nigdzie w Biblii nie znajdujemy informacji, iż poczucie szczęścia jest owocem życia wg Ducha Chrystusa. Biblijnie wierzący uczniowie Jezusa rozumieją, że szczęście jest stanem, który czeka na nich w Królestwie Bożym, natomiast tu na Ziemi powinni się spodziewać konfliktów, prób wiary, opozycji i prześladowań z powodu ich życia wg nauki Jezusa (por. Dz 5,41; 1 Tm 3,12). Na Ziemi mają żyć tak, by godnie reprezentować Chrystusa (por. 1 Kor 7,35; 1 Kor 14,40) - w ofiarnej miłości (por. J 13,34-35), powściągliwości oraz trzeźwym myśleniu (por. 2 Tm 1,7). Jeśli w ten sposób będą wiernie podążać za Chrystusem, to czasami doświadczą w życiu doczesnym pewnych okruchów przyszłego szczęścia (jako zadatku - analogia do zadatku Ducha). W opozycji do tej prawdy działają fałszywi nauczyciele, którzy, głosząc "ewangelię zdrowia, dobrobytu materialnego i sukcesu", mamią ludzi nieugruntowanych w Chrystusie ułudą szczęścia i sukcesu w obecnym życiu. Nie wspominają przy tym nic o wielkiej prawdzie Pisma św., które pokazuje, iż Bóg jest PANEM wszystkiego, a nie jest dżinem z lampy Aladyna, którego głównym zainteresowaniem miałoby być dostarczanie ludziom szczęścia w doczesności. Najwyższy zaplanował dla ludzi szczęście w wieczności. W obecnym czasie pragnie On przemiany ludzkich serc i charakterów na wzór charakteru Jezusa, który powiedział, iż "prawdziwe szczęście kryje się w dawaniu, a nie w braniu" (Dz 20,35).
Powrót
Treść przypisu: Jezus nie precyzuje, o czyj grzech chodzi. Można więc wnioskować, że w Bożych oczach do szczęśliwych zaliczają się ci, którzy smucą się zarówno z powodu własnego, jak i cudzego grzechu. Grzech jest tym, co niszczy świat stworzony przez Boga i deprawuje Jego stworzenie. Nic więc dziwnego, że wywołuje on Boży gniew (por. Rz 1,18). Dlatego każdy człowiek, który przeżywa smutek z powodu grzechu, dzieli Boży punkt widzenia i dlatego można go nazwać szczęśliwym i błogosławionym.
Powrót
Treść przypisu: Gr. praus - "cichy", "łagodny", "pokorny". Nie chodzi tu o ludzi słabych, ale o takich, którzy choć znają swą siłę i swoje możliwości, to jednak rezygnują z ich stosowania i w pokorze poddają się Bogu.
Powrót
Treść przypisu: Por. Ap 21,1.
Powrót
Treść przypisu: "Reagowanie na cudzą niedolę" to dynamiczne rozwinięcie pojęcia "bycia miłosiernym" (gr. eleemones). Miłosierdzie jest praktycznym aspektem czynienia dobra również tym, którzy na to dobro nie zasługują, a więc realizacją postawy ofiarnej Bożej miłości agape (por. Mt 6,14-15; Kol 3,12; Jk 2,13; Jud 21).
Powrót
Treść przypisu: Boży pokój jest stanem całkowicie różnym od pokoju głoszonego przez obecny świat. Jest to stan relacji z Bogiem, który przewyższa wszelkie ludzkie zrozumienie (por. Flp 4,7) i realizuje się tylko W CHRYSTUSIE (por. Rz 5,1), gdyż tylko Jego Duch Uświęcenia może wprowadzić go w serce i umysł człowieka (por. Rz 14,17).
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "z powodu sprawiedliwości". Kwestią zasadniczą jest rozróżnienie dwóch pojęć: (1) sprawiedliwości w rozumieniu świata i (2) sprawiedliwości Bożej. Jezus odnosi się tu oczywiście do tej drugiej. O Bożej sprawiedliwości czytamy w Biblii, która wyraźnie pokazuje, iż: (a) żaden człowiek nie spełnia jej standardów (por. Rz 3,10-12); (b) jest dostępna dla ludzi jedynie w Chrystusie (por. Rz 1,16-17; Rz 3,21-22; Rz 5,21; Ef 4,24; Flp 3,9).
Powrót
Treść przypisu: Por. Flp 1,29; 1 P 4,13; Ap 2,3.
Powrót
Treść przypisu: Gr. misthos - słowo to opisuje obiecaną należność (zapłatę) za wykonaną pracę (por. Mt 20,8 oraz Łk 10,7). Inni tłumaczą je jako "nagroda", co jednak nie jest przekładem w pełni adekwatnym.
Powrót
Treść przypisu: Wartość soli kamiennej w starożytności była ogromna. Z uwagi na trudy i koszty wydobycia i oczyszczania soli kamiennej jeden jej kilogram osiągał w Europie cenę równą połowie kilograma złota. Dlatego używano jej wyłącznie w celach spożywczych. Jednak w Izraelu nie wydobywano soli z ziemi, lecz pozyskiwano ją z Morza Martwego. Dlatego ta z głębin ziemi miała o wiele większą wartość. Sól pozyskiwana z Morza Martwego była znacznie tańsza, a jej zastosowanie szersze. Używano jej nie tylko do poprawiania walorów smakowych jedzenia, ale także jako środka konserwującego żywność, środka dezynfekcyjnego (antyseptycznego) w dołach kloacznych oraz jako dodatku do nawozów, który mineralnie wzbogacał glebę.
Powrót
Treść przypisu: Niektórzy tłumaczą "nie utracili smaku". Jednak użyty w tej frazie czasownik moraino pochodzi od przymiotnika moros - głupi. Tłumacząc ten tekst, trzeba również pamiętać, że związek chemiczny NaCl (sól) nigdy sam z siebie nie traci smaku ani nie wietrzeje. Sól może "utracić" swe walory przez zmieszanie jej z innym związkiem chemicznym lub produktem, który tak ją rozcieńczy, że jej specyficzne cechy przestaną być zauważalne. Czysta sól ma bogate właściwości nie tylko smakowe, ale i dezynfekcyjne oraz użyźniające glebę. Jej wpływ nie polega na wchodzeniu w związek z czymś innym, ale na jej obecności. Podobnie ma się sprawa z prawdziwymi uczniami Jezusa. Sama ich obecność w świecie potężnie oddziałuje na otoczenie. Jednak dramatem jest przeciwna sytuacja - gdy okazuje się, że to świat oddziałuje na nich, w wyniku czego oni stają się podobni do świata (zanieczyszczają się). Nic więc dziwnego, że Jezus takich ludzi określa słowem pochodnym od moros.
Powrót
Treść przypisu: Łukaszowy zapis wypowiedzi Jezusa na temat soli pokazuje bardziej precyzyjnie, o czym myślał Jezus (por. Łk 14,34-35). Bezużyteczność w służbie Chrystusowi jest ważnym tematem Jego nauczania, jednak współcześnie notorycznie pomijanym. W jednej ze swych przypowieści Jezus, ukazując postać bezużytecznego sługi (por. Mt 25,26-28 i Łk 19,22-24), wyraźnie stwierdził, iż taki człowiek zostanie zesłany na wieczne potępienie.
Powrót
Treść przypisu: W wielu wypowiedziach Jezusowe określenie "wyrzucić na zewnątrz" oznacza wyrzucenie z Bożego Królestwa, usunięcie z rzeczywistości Bożego odwiecznego Życia.
Powrót
Treść przypisu: Jezus w inny sposób obrazuje tu myśl, do której wielokrotnie wracał w czasie swojego nauczania: bezużyteczność człowieka, który stał się uczniem Chrystusa, kwalifikuje go (z Bożej perspektywy) do zniszczenia.
Powrót
Treść przypisu: Ten czasownik użyty jest w oryginale greckim w trybie niedokonanym.
Powrót
Treść przypisu: Jezus jest Światłością daną temu światu (por. J 1,4; J 1,9; J 8,12; J 9,5). Tu poznajemy Jego polecenie przekazane uczniom, by oni - odbijając w sobie Jego Światłość - przejęli misję niesienia Bożej Światłości doczesnemu światu. Po Jego odejściu, będąc na Ziemi Jego Ciałem, mają pomnażać Jego Światłość. Odzwierciedlenie tego widzimy również w Ap 1,20c; Ap 2,5c.
Powrót
Treść przypisu: Jezus nie po to szkolił uczniów, by oni później chowali się w zaciszach swoich domów.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "korcem". Tak nazywano naczynie o pojemności jednego korca (prawie 9 litrów) służące zwykle do przechowywania ziarna.
Powrót
Treść przypisu: Określenie "dom" lub "dom Ojca" w nauczaniu Jezusa było zawsze symbolem Bożego Królestwa.
Powrót
Treść przypisu: Gr. katalyo (kata?+?lyo). Słowo lyo oznaczało rozluźnienie rzemieni sandałów przed ich zdjęciem lub postronków przed zdjęciem ciężarów, którymi je przymocowywano do grzbietu jucznego zwierzęcia. Kata znaczy tu "przez" (przez rozluźnienie).
Powrót
Treść przypisu: Nazwami "Prawo" i "Prorocy" określono tu dwa z trzech zestawów ksiąg Starego Testamentu. Trzecim zestawem były "Pisma". W sensie ścisłym "Prawo" oznacza pięcioksiąg Mojżesza: Rdz, Wj, Kpł, Lb i Pwt, a "Prorocy" - księgi prorockie, do których Żydzi zaliczają jednak inne księgi niż chrześcijanie. Np. Księgi Królewskie uważane są przez nich za księgi prorockie.
Powrót
Treść przypisu: Jezus nie zniósł Prawa Mojżeszowego, lecz je wypełnił. W związku z tym straciło ono swą szczególną rolę. Dotąd bowiem można je było porównywać do niewolnika, zwanego po grecku paidagogos (por. Ga 3,24), którego zadaniem było doprowadzenie dziecka swego pana na naukę do mistrza. Żadna najmniejsza litera Prawa nie zmieniła się, gdyż Boży charakter (w tym Boża świętość) jest niezmienny. Od kiedy Chrystus przyszedł na Ziemię, nie ma już potrzeby, aby Prawo żydowskie czy jakiekolwiek inne było przewodnikiem do Niego. Nikt też nie jest potrzebny jako pośrednik do Niego (por. Ga 3,20; 1 Tm 2,5; Hbr 9,15), gdyż On sam jako Mistrz i PAN jest w pełni dostępny. Dlatego Słowo Boże ogłosiło w Chrystusie zakończenie kapłaństwa wg wzoru lewickiego. On sam bowiem jest w sposób pełny i całkowicie kompletny wykonawcą Boskiego dzieła zbawienia ludzi (por. Hbr 5,9). W roku 70 n.e. Bóg przypieczętował zakończenie eonu Prawa zburzeniem świątyni jerozolimskiej, bez której wykonywanie przepisów Prawa Mojżeszowego stało się niemożliwe. Od tego momentu datuje się rozwój zupełnie nowych prądów w teologii żydowskiej zwanych zbiorczo judaizmem rabinicznym.
Powrót
Treść przypisu: O roli Prawa Mojżeszowego i jego wypełnieniu przez Chrystusa czytamy więcej w Ga 3,19-29; Hbr 10,1; Hbr 13,12; Jk 2,9-10 oraz dodatkowo także w Rz 3,21; Rz 5,20; Rz 7,1-25; Rz 9,31-32.
Powrót
Treść przypisu: Gr. lyo. W dalszych wersetach (21-48) Jezus w konkretny sposób odnosi się do przepisów Prawa Mojżeszowego, przedstawiając powód ich ustanowienia - ukazanie świętości Najwyższego. Jezus nie przyszedł po to, by w czymkolwiek zmienić czy rozluźnić to Prawo, ponieważ Boża świętość nigdy się nie zmienia. Wyjaśnił natomiast, na czym polega doskonałość świętości Boga, i w tym kontekście mówił o sprawiedliwości, którą musi mieć każdy, kto chce znaleźć się w obecności świętego Boga (por. Rz 10,5). Taka sprawiedliwość jest dla ludzi nieosiągalna (por. Rz 3,23), dlatego każdy, kto chce wejść do Bożego Królestwa, musi oblec się w sprawiedliwość Chrystusa (por. Rz 3,21-22, Ga 5,5; Flp 3,9).
Powrót
Treść przypisu: Jak wynika z wypowiedzi Jezusa, przestrzeganie przepisów Prawa Mojżeszowego nie decyduje o wejściu lub nie do Królestwa Bożego. Apostoł Paweł w Ga 3,19-4,7 wyjaśnił, że Prawo nie miało w sobie Życia, nie mogło więc nikomu go udzielić.
Powrót
Treść przypisu: W tym się zawiera fundamentalna różnica między Eonem Prawa a Eonem Łaski. W Eonie Prawa przepisy Mojżeszowe (notabene dane wyłącznie narodowi żydowskiemu) regulowały jedynie zachowanie zewnętrzne przez szereg rytuałów religijnych, natomiast w Eonie Łaski, bazującym na dziele odkupienia dokonanym przez Chrystusa, Prawo straciło swój sens, gdyż Bóg sięgnął głębiej - do motywacji serca człowieka. Zewnętrzne rytuały - jak to zostało sprawdzone w życiu narodu żydowskiego - nie były bowiem w stanie zmienić postawy serca człowieka.
Powrót
Treść przypisu: Jezus odnosi się tu do swojej sprawiedliwości. Myśl tę rozwinął Apostoł Paweł w Rz 5.
Powrót
Treść przypisu: Jezus w niczym nie umniejsza wagi Prawa Mojżeszowego ani roli, jaką ono pełniło przez wieki w życiu Izraela. Wyjaśnia, iż świętość tego Prawa była znacznie większa, niż to się niektórym wydawało. Ono bowiem obrazowało świętość Boga Najwyższego. Nikt z grzesznych ludzi, w żadnym wypadku i w żadnej konfiguracji względem tego Prawa, nie był i nie jest w stanie uzyskać sprawiedliwości, która by satysfakcjonowała Bożą świętość. Dlatego jedynym wyjściem jest przyjęcie sprawiedliwości Jezusa, który - jako święty i niewinny Baranek Boży - poniósł grzechy wszystkich ludzi na krzyż, płacąc tym samym okup za każdego człowieka (por. Kol 1,13-23 oraz Kol 2,14).
Powrót
Treść przypisu: Por. Wj 20,13 oraz Pwt 5,17.
Powrót
Treść przypisu: Por. 1 J 3,15.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "Sanhedrynem".
Powrót
Treść przypisu: "Sąd", "Sanhedryn", "Piekło" - trzy miejsca (wymienione tu gradacyjnie) były dobrze znane ówczesnym słuchaczom Jezusa. Chodziło zatem kolejno o: (a) lokalny sąd, (b) sąd (trybunał) najwyższej instancji sprawowany przez Sanhedryn (radę przywódców relig.-polit.) i wreszcie o (c) Piekło (dosł. Gehennę), miejsce wiecznej kaźni.Gehenna to hebrajska nazwa doliny Hinnom (hebr. Ge-Hinnom), która znajdowała się tuż za południowym murem Jerozolimy. Było to wielkie miejskie śmietnisko, do którego wyrzucano wszelkie nieczystości. Śmietnik ten palił się bez przerwy i obrzydliwie cuchnął. Wcześniej dolina ta była miejscem pogańskiego kultu Molocha. W czasach Jezusa stała się symbolem zniszczenia i potępienia.
Powrót
Treść przypisu: W sensie alegorycznym wypowiedź ta odnosi się do Najwyższego Sędziego.
Powrót
Treść przypisu: Por. Wj 20,14; Pwt 5,18. W greckim tekście słowem, które zostało przełożone jako "cudzołożyć", jest moichao. Zasadniczo oznacza ono zdradę małżeńską. W Biblii jednak odnosi się często również do duchowego odstępstwa od Boga. Etymologicznie polskie słowo "cudzołóstwo" wywodzi się z języka czeskiego i oznacza "kłaść się do cudzego łoża małżeńskiego". Zatem z cudzołóstwem mamy do czynienia wtedy, gdy przynajmniej jedna z osób aktualnie podejmujących współżycie intymne z drugą osobą jest obecnie w związku z inną osobą. Takim związkiem może być formalne małżeństwo lub trwały niesformalizowany związek noszący znamiona małżeństwa.
Powrót
Treść przypisu: W konstrukcji "Słyszeliście, że Mojżesz wam przekazał..., ja zaś mówię..." Jezus wyraźnie sugeruje, że ostatnie słowo należy nie do Mojżesza, ale właśnie do Niego. On sam bowiem - jako wcielony Bóg - jest Autorem Prawa Mojżeszowego, które dane zostało Izraelowi nie w celu zbawienia, ale w celu objawienia chwały i świętości Boga Najwyższego.
Powrót
Treść przypisu: Gr. moicheuo - cudzołożyć. Gdyby przyjąć literalnie słowa zapisane tu przez Mateusza, to w praktyce życia nie ostałoby się prawdopodobnie ani jedno małżeństwo, w którym nie zaistniała tak zdefiniowana małżeńska zdrada. Wprawdzie w sensie społecznym i psychologicznym istnieje ogromna różnica pomiędzy fizycznym cudzołóstwem a pożądliwym patrzeniem, Jezus jednak koncentruje się nie na stronie formalnej, lecz na sercu człowieka, na którego czystości tak bardzo Mu zależy. On pouczał swych uczniów o tym, że grzech w procesie swego rozwoju przechodzi różne fazy, o czym więcej można przeczytać w Jk 1,14-15.
Powrót
Treść przypisu: Jezus w znakomity sposób połączył tu fizyczną funkcję oka z jego kulturowym znaczeniem metonimicznym. W przenośnym sensie oko postrzegano jako narząd, który wprowadza zewnętrzną pokusę do wnętrza serca. "Złe oko" utożsamiano także z tym, co wyprowadza zło na zewnątrz - z życzeniem komuś źle, a nawet z przeklinaniem kogoś lub z chorobliwą zazdrością.
Powrót
Treść przypisu: Gr. soma.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "wrzuceniem do Gehenny".
Powrót
Treść przypisu: Tu i w poprzednim wersecie Piekło nazwane jest w oryginale Gehenną, czyli tak samo jak w wersecie 22 (zob. przypis tamże).
Powrót
Treść przypisu: Por. Pwt 24,1. Tekst oryginalny jest osadzony ściśle w kulturze semickiej, w której tylko mężczyźnie przysługiwało prawo oddalenia żony. Kobieta nie miała takiego prawa w stosunku do męża, gdyż sama była traktowana jako przedmiot, wręcz jako rzecz do nabycia. List rozwodowy był swoistym certyfikatem braku winy kobiety. Dzięki takiemu dokumentowi nie była ona stygmatyzowana opinią ladacznicy zdradzającej męża. List rozwodowy dawał jej prawo do ponownego ułożenia sobie życia z kimś innym. Niestety, przez wieki mężczyźni w Izraelu wypaczyli jego sens i zaczęli go stosować z byle powodu, zawsze mając na uwadze własne korzyści, a nie dobro kobiety.
Powrót
Treść przypisu: To zdanie jest targumicznym rozszerzeniem kontekstu wypowiedzi Jezusa. Nie można bowiem interpretować słów Jezusa w oderwaniu od realiów życia w starożytnym Izraelu. Patrzenie na ten fragment wyłącznie z perspektywy współczesnego świata, a szczególnie zachodniej demokracji, może prowadzić do niewłaściwej interpretacji całego przesłania. W tamtym czasie i kulturze kobieta nie była uważana za osobę, lecz za rzecz. Nie mogła nawet świadczyć w sądzie przeciwko mężczyźnie, a każdy Żyd, modląc się, zwykł dziękować Bogu za to, że nie uczynił go psem, kobietą czy Samarytaninem. Niezaprzeczalnym faktem jest, że w Bożym Prawie istniał zapis zezwalający na oddalenie żony. Jednak nawet wśród żydowskich rabinów poglądy na temat tego, w jakiej sytuacji mogłoby to nastąpić, były podzielone. W ten świat męskiej dominacji Jezus wkroczył z wielkim współczuciem dla sytuacji kobiet. Podkreślał On, że zapis z Rdz 1,27 mówi, iż kobieta - tak samo jak i mężczyzna - jest stworzona na obraz Boga, chociaż w starożytnym Izraelu jej pozycję straszliwie zdeprecjonowano. W konsekwencji kobieta oddalona przez męża bardzo często popadała w skrajnie trudną sytuację społeczną i materialną. Bywało, że pozostawała bez środków do życia (nie było w tym czasie żadnej opieki socjalnej), a wtedy, by przetrwać, musiała (o ile była jeszcze młoda) wyjść ponownie za mąż albo stać się prostytutką. Klasyczne dosłowne przekłady stwarzają wrażenie, że przez ostrość swej wypowiedzi Jezus skazywał oddalane kobiety na poniewierkę i przymieranie głodem, a więc w pewnym sensie konstytuował ich dalsze "niewolnictwo" w stosunku do mężów (i to nawet byłych). Nic bardziej mylnego! Jezus wnosił w realia ówczesnego świata miłosierdzie, a także troskę o innych. Apelował do sumień i serc ludzi. Był pierwszym żydowskim rabinem, który nauczał kobiety (por. Łk 10,39-42), leczył je (por. Mk 5,25-34), nie wstydził się rozmawiać z kobietami, i to nawet tymi najbardziej pogardzanymi (por. J 4,7-30). On sam w Mt 19,4 wyraźnie potwierdził, że od początku nie było tak, że kobieta miała niższą wartość lub godność niż mężczyzna, lecz od początku była ona równa mężczyźnie w godności, choć w małżeństwie otrzymała do odegrania rolę inną niż mężczyzna. Opowiadanie o stworzeniu rodzaju ludzkiego przedstawione w Rdz 1,27 wyraźnie wskazuje na jednakową godność kobiety i mężczyzny. Oczywiście, z uwagi na swe funkcje społeczne i predyspozycje psychofizyczne, kobieta została stworzona nie po to, aby przewodzić mężowi, ale by go wspierać. O tym mówi drugie (funkcjonalne) opowiadanie o stworzeniu ludzi w Rdz 2,7-25. Jednak to funkcjonalne poddanie kobiety mężowi w zakresie przywództwa w rodzinie czy w społeczności nie zostało przez Boga zaplanowane z intencją deprecjonowania jej wartości bądź odbierania osobistej godności, która wynika zarówno z Rdz 1,27, jak i z wielu innych miejsc Biblii. Apostoł Paweł bardzo dobitnie dał temu wyraz w Ga 3,28, a w Ef 5,25-29 wyraźnie wskazał mężom, na czym polegają ich funkcjonalne obowiązki w stosunku do żon. Podobne nauczanie znajdujemy u Apostoła Piotra w 1 P 3,7.
Powrót
Treść przypisu: Od opisu moicheia ("zdrada małżeńska", "cudzołóstwo") Jezus przechodzi tu do określenia porneia obejmującego znacznie szerszy zakres grzechu (por. Mt 19,9). Warto przy tym podkreślić, że słowo porneia odpowiada hebrajskiemu zanah, którym w świętych pismach żydowskich nazywano nie tylko wszelkie nieczystości i niestosowności życia seksualnego, ale także określano nim wyznawanie obcych religii oraz małżeństwa mieszane zawarte między wierzącymi a niewierzącymi (w tamtej kulturze między osobami pochodzenia żydowskiego i nieżydowskiego). Słowem zanah (gr. porneia) w starożytnym Izraelu określano również odstąpienie od Boga Żywego. Część biblistów identyfikuje termin porneia z przedślubną rozwiązłością seksualną. Według nich w komentowanej tu wypowiedzi Jezus stwierdza, że jedyną biblijną podstawą do rozwodu w obliczu Boga jest ujawnienie po ślubie wcześniejszej (tzn. przedślubnej) rozwiązłości seksualnej jednego z małżonków, która wcześniej była ukrywana. Takie postępowanie można by zakwalifikować jako wyłudzenie ślubu. Jednak Słowo Boże z Jr 3,8 mówi, że z powodu duchowego cudzołóstwa (gr. moicheia) Bóg odrzucił Izraela, dając mu list rozwodowy (biorąc z nim rozwód). Skoro więc sam Bóg jest rozwodnikiem i w miejsce Izraela zdecydował się poślubić nową oblubienicę, którą jest ekklesia - społeczność wierna Bogu w Chrystusie, to najwyraźniej moicheia jest również uzasadnionym powodem do rozwodu. Czy rozwód musi się odbyć? Niekoniecznie. Zarówno Jeremiasz, jak i Ozeasz piszą w swych księgach, że Bóg był gotów wybaczyć zanah Judzie i Izraelowi, lecz brak opamiętania z ich strony przypieczętował decyzję Wiekuistego o rozwodzie z nimi.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "popełnia cudzołóstwo" (gr. moichao).
Powrót
Treść przypisu: Gr. moichao. Temat cudzołóstwa Jezus poruszył także w Mt 5,28; Mt 19,9 oraz w J 8,4-11. Z komentowanej tu wypowiedzi PANA wynika, że w Bożych oczach jedynym uzasadnionym i rzeczywiście uwalniającym od zobowiązań małżeńskich rozwodem jest tylko taki, który dokonał się z uwagi na szeroko pojęte wyuzdanie seksualne lub odstąpienie współmałżonka od wiary w Jedynego, Żywego Boga - taki jest bowiem zakres merytoryczny słowa porneia (hebr. zanah). Jak wskazują wykopaliska, nie tylko nieczystość seksualną, ale także pornografię (oczywiście nie w tak rozwiniętej formie jak obecnie) znano już w czasach antycznych. Jej straszliwy wpływ na postawę serca i umysłu człowieka Jezus zrównuje z fizyczną zdradą współmałżonka i traktuje jako jedyny powód do legalnego rozwodu usankcjonowanego listem (dokumentem) rozwodowym. Rozwody dokonane z innych powodów nie dają (wg słów Jezusa) możliwości zalegalizowania nowego związku małżeńskiego, gdyż stary nie jest w oczach Bożych przerwany, co oznacza, że nowy byłby cudzołóstwem. Do tych spraw odniósł się również Apostoł Paweł w 1 Kor 7. Więcej w Komentarzu NPD ? Małżeństwo według Bożego planu. Warto tu zwrócić uwagę, że sam Bóg, z uwagi na dopuszczanie się duchowej pornei przez naród żydowski, wręczył mu list rozwodowy (por. Jr 3,8) i zawarł nowy związek (nowe przymierze porównywalne do przymierza małżeńskiego). W tym nowym związku Jego Oblubienicą jest ekklesia, czyli społeczność ludzi, którzy swoją postawą zaufania (wiary) i wynikającego z niej posłuszeństwa odpowiedzieli na Jego zbawczy plan uświęcenia w Chrystusie (plan ten dotyczy każdego - zarówno Żydów, jak i nie-Żydów). Znamienne jest też, że w całej Biblii religie pogańskie lub odstępstwo od wiary są nazywane duchowym cudzołóstwem, a Najwyższy z wyraźnym obrzydzeniem odcina się od jakichkolwiek związków z ludźmi, którzy nie oddają Mu czci tak, jak On tego oczekuje, tzn. W CHRYSTUSIE. Wobec takich osób stosuje On określenia "cudzołożnica" (Jr 3,1-10; Ez 23,1-49) lub "wyuzdana Nieprzyzwoitość" (Ap 17,1-18,9 oraz Ap 19,2).
Powrót
Treść przypisu: Tzn. bez jednego z wcześniej wymienionych powodów. W greckim tekście występuje tu przyimek ean, który nie ma jednoznacznego odpowiednika w j. polskim, lecz sugeruje, że chodzi o coś podobnego w jakikolwiek sposób. Musimy sobie uświadomić, że Jezus nie wspiera jakiegokolwiek niewolnictwa, a szczególnie wiążącego się z seksualnym lub ekonomicznym wykorzystywaniem kobiet. Bez wątpienia jednak przeciwstawia się pełnej swobodzie rozwiązywania związków małżeńskich. Zwraca uwagę, że takie postępowanie kierowane rozwiązłością i pożądliwością seksualną jest złe i grzeszne. Związek małżeński pomiędzy ludźmi wierzącymi powinien być zawierany jako wyraz mądrej i przemyślanej decyzji, po wcześniejszym uczciwym rozpoznaniu woli Bożej, gdyż jednym z celów małżeństwa jest odwzorowanie Bożej chwały w związku między mężczyzną a kobietą. Małżeństwo ma być modelowane na wzór relacji pomiędzy Chrystusem a Jego Oblubienicą - ekklesią (por. Ef 5,21-32).
Powrót
Treść przypisu: Nowością w nauczaniu Jezusa jest to, iż nie krytykuje kobiet i nie skazuje ich na życie w społecznym poniżeniu, cierpieniu i odrzuceniu z powodu kaprysu męża, lecz wyjaśnia, że jeśli mężczyzna czyni coś takiego z byle powodu (np. żona przestała już się mu podobać), to on, a nie ona, będzie winien grzechu cudzołóstwa. Mk 10,11-12 wyjaśnia, że podobna zasada odnosi się również do kobiety, gdyby to ona była stroną inicjującą rozpad małżeństwa. Całe nauczanie Jezusa o życiu według norm duchowych koncentrowało się nie na rytuałach i religijnym formalizmie, lecz na czystości serca w życiu z Bogiem.
Powrót
Treść przypisu: Por. Kpł 19,12; Lb 30,3; Pwt 23,22-24.
Powrót
Treść przypisu: "Zły". W oryg. słowo poneros może też być odczytane jako "zło" w sensie moralnym. Jednak gdy (jak tutaj) jest poprzedzone rodzajnikiem określonym ho, wówczas oznacza osobową siłę zła, tj. "Złego" - czyli szatana. Tylko w celu podkreślenia tej różnicy redakcja użyła wielkiej litery. Prawo żydowskie stanowiło, że należy dotrzymywać wszystkich przysiąg złożonych PANU. Jednak faryzeusze w swoich kazuistycznych wywodach dowodzili, że wiążącą moc mają tylko te przysięgi, w których ludzie odwołują się do Boga lub do jakichś świętości przez nich ustanowionych, a inne przyrzeczenia nie mają większego znaczenia. Jezus przeciwstawiał się takiemu sposobowi myślenia i nauczał swych uczniów, że powinni żyć tak, by dotrzymywać każdej złożonej obietnicy (niezależnie od miejsca, formy i okoliczności). Wszystkie bowiem mają taką samą wartość i znaczenie, niezależnie od tego, czy ktoś przywoływał Boga na świadka, czy nie; czy czynił to w świątyni, czy poza nią. Odnotowane tu słowa Jezusa odnoszą się w szczególny sposób do specjalnego rodzaju przysiąg (ślubowań) składanych przed ołtarzem, przy których na świadka bierze się Boga. Należą do nich najczęściej ślubowania kapłańskie, zakonne i małżeńskie. Jeśli chodzi o związki małżeńskie, zwykle są one poprzedzane różnego typu obietnicami i zobowiązaniami, które narzeczeni składają sobie wzajemnie znacznie wcześniej. Z wypowiedzi Jezusa wynika jasno, że wszystkie te osobiste obietnice i zobowiązania poczynione przed ceremonią ślubną są tak samo ważne jak deklaracja małżeńska złożona w kościele, gdyż w oczach Najwyższego każde zobowiązanie człowieka jest tak samo ważne i wiążące - niezależnie od tego, czy dodaje się do niego jakieś liturgiczne klauzule, czy nie. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia, gdy jeden ze współmałżonków przed ślubem obiecywał drugiemu tzw. złote góry, a po odebraniu od niego przysięgi małżeńskiej (czytaj: związaniu drugiej osoby przysięgą małżeńską) sam przestał dotrzymywać swych wcześniejszych (przedślubnych) obietnic, lecz wymaga od współmałżonka wierności, posłuszeństwa i trwania w związku na podstawie przysięgi złożonej w kościele (z powołaniem się na Boga). Kluczem do rozszyfrowania tej pułapki jest obserwacja, iż ów podstępny współmałżonek sam nie dotrzymuje obietnic, które składał "prywatnie" przed ślubem. Wg Jezusa taki człowiek jest osobą niedotrzymującą ślubów (przysiąg, obietnic), które przecież złożył w obliczu wszechobecnego Boga (chociaż nie miało to miejsca w kościele). Szatańską manipulacją jest twierdzenie, że ślubowanie złożone w kościele (z powołaniem się na Boga) ma większą moc i znaczenie niż "prywatne" obietnice składane przed taką ceremonią. Oczywiste jest, że każdy może się potknąć i każdemu zdarza się sporadycznie nie dotrzymać jakiejś obietnicy. Jeśli jednak składanie "prywatnych" obietnic jest dla jednej z osób narzędziem do manipulowania drugą osobą, a nie wyrazem szczerej i prawdziwej deklaracji serca, to takie obietnice, przysięgi czy śluby należy - zgodnie ze słowami Jezusa - uznać za nieważne. Podobnie jeśli jedna osoba dla własnych korzyści permanentnie nie dotrzymuje złożonych obietnic, a powołując się na ślubowanie złożone w kościele, czyni z drugiej osoby niewolnika, to również takie śluby i obietnice - według PANA - pochodzą od Złego lub są przez Złego inspirowane. Zły zaś nie ma nic wspólnego z Bogiem.
Powrót
Treść przypisu: Por. Wj 21,24; Kpł 24,20; Pwt 19,21. W rzeczywistości ten przepis Prawa Mojżeszowego był milowym krokiem oddalającym ludzkość od powszechnie panującego wówczas prawa wendety. Z powodu "małych spraw" w tamtych czasach prowadzono wielkie wojny skutkujące wyniszczaniem całych klanów, a nawet rodów. Prawo Mojżeszowe wprowadzało równowartość reakcji i adekwatność kary w stosunku do przestępstwa. Było to gigantyczną zmianą kulturową w zakresie podstawowych paradygmatów społecznej sprawiedliwości.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "Jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi". Uderzenie w prawy policzek przez praworęczną osobę mogło się dokonać tylko wierzchem dłoni. W kulturze żydowskiej uderzenie wierzchem dłoni traktowano jako szczególnie obraźliwe, wręcz hańbiące, i zwykle prowadziło do konfliktu honorowego. Wypowiedź Jezusa nie odnosi się zatem do reakcji na atak fizyczny na człowieka lub jego rodzinę ani do agresji na jego kraj, przed czym należy się bronić. Dotyczy ona obrazy honoru, który w świecie bliskowschodnim jest jedną z najważniejszych norm kulturowych. Wskazówką daną przez Chrystusa, iż dosłowne odczytywanie tego tekstu nie ma uzasadnienia, jest zachowanie Jego samego podczas przesłuchania w pałacu arcykapłana (por. J 18,22-23). Jezus uderzony w policzek wcale nie nadstawił drugiego, tylko przeciwstawił się temu w ostry sposób.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "jeśli ktoś chce się z tobą prawować, by zabrać ci tunikę, oddaj mu i płaszcz".
Powrót
Treść przypisu: Chodzi o wykonanie pracy polegającej na przeniesieniu komuś bagażu na odległość mili (mila - tysiąc podwójnych kroków, czyli ok. półtora kilometra). Jezus zachęca, aby być gotowym do dźwigania tego bagażu nawet dalej (dosł. "przez dwie mile").
Powrót
Treść przypisu: Gr. agapao.
Powrót
Treść przypisu: "Bliźni" - etymologia greckiego słowa plesion odnosi się do osoby, która żyje i mieszka w pobliżu (np. sąsiada).
Powrót
Treść przypisu: Por. Kpł 19,18.
Powrót
Treść przypisu: Boży nakaz wrogiej postawy wobec grzechu, w jakim trwały otaczające Izrael ludy bałwochwalcze, w potocznym nauczaniu rabinicznym zamieniono na wrogość wobec cudzoziemców i separowanie się od nich. Nie była to właściwa interpretacja Tory. Podstawowym celem nakazów Prawa danego Żydom (np. w Pwt 7,2; Pwt 23,4; Pwt 23,7) było powstrzymanie ich od plamienia się fałszywymi kultami, zachowanie w czystości depozytu Bożego objawienia oraz realizacja danej im misji. W sytuacji konfliktu mogło to również oznaczać fizyczne zgładzenie wrogów. Jednak nie miało to prowadzić Żydów do pielęgnowania w sercach nienawiści do cudzoziemców, a tego właśnie lud Izraela uczyli jego nauczyciele (co znakomicie widać na przykładzie ich stosunku do Samarytan). Wiele fragmentów w ST wyraźnie nakazuje Izraelowi przyjazne i wręcz rodzinne traktowanie cudzoziemskich przybyszów, a nawet niewolników z obcych narodów, którzy nie byli wrogami PANA (por. Wj 22,20; Wj 23,9; Wj 23,12; Pwt 10,18-19). Zupełnie inne nastawienie winni mieć oni w stosunku do wrogów PANA. Walka Izraelitów z bałwochwalstwem pogańskim miała przygotować ich do zrozumienia, że idąc za Chrystusem, powinni Jego mocą walczyć z własnym grzechem, czego symbolem był obraz przybicia ich wraz ze starą naturą do krzyża Chrystusa (por. Rz 6,3-7; Ga 2,19; Ga 5,24).
Powrót
Treść przypisu: Słowo "miłować" (gr. agapao) nie oznacza więzi uczuciowej ani przyjaźni. Określa ono postawę świadczenia dobra również takiej osobie, która na to wcale nie zasługuje. Tak jest też opisywana postawa Świętego Boga wobec grzesznych ludzi. Bliżej wyjaśniają to wersety 45-48.
Powrót
Treść przypisu: Gr. hyios - słowem tym nazywani byli dojrzali potomkowie zdolni do dziedziczenia. Więcej w Komentarzu NPD ? Dziecięctwo Boże.
Powrót
Treść przypisu: Dwa przykłady ofiarnej Bożej miłości wyraźnie podkreślają dobroć Boga w działaniu, a nie uczuciowość.
Powrót
Treść przypisu: Gr. telones - słowo określające pracujących na rzecz okupanta poborców ceł i różnych podatków. Z powodu swej nieuczciwości i bezwzględności w egzekwowaniu opłat byli oni w powszechnej pogardzie.
Powrót
Treść przypisu: Gr. ethnikoi - poganie (od sł. gr. ethnos, które oznacza naród inny niż żydowski).
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "starajcie się o doskonałość". Boży sposób miłowania, który polega na wyświadczaniu innym dobra, jest podstawowym kontekstem wypowiedzi Jezusa. Stąd wzięło się doprecyzowanie omawianego ekwiwalentu dynamicznego. Z całego przesłania NT wynika, że doskonała Boża miłość (gr. agape) ma charakter ofiarnego działania, a nie postępowania opartego na emocjach. Jest ona świadomą decyzją czynienia dobra również tym, którzy na to dobro wcale nie zasługują.
Powrót
Treść przypisu: Por. wypowiedź Jezusa z tzw. kazania na równinie (por. Łk 6,30-36), w której znajdziemy dodatkowy kontekst wyjaśniający komentowane tu słowa PANA.
Powrót
Treść przypisu: Gr. dikaiosyne - rzeczownik opisujący coś, co jest słuszne, sprawiedliwe, prawe. W kontekście prawnym może też oznaczać wyrok sądowy.
Powrót
Treść przypisu: Gr. słowo eleemosyne mówi o akcie miłosierdzia, który dokonuje się w działaniu dobroczynnym obejmującym również jałmużnę.
Powrót
Treść przypisu: Gr. hypokrites. Słowem tym w Grecji określano aktorów, którzy grali swe role w maskach. Zmieniali je, wcielając się w różne postaci. W przenośni słowo to opisuje ludzi dwulicowych - obłudników.
Powrót
Treść przypisu: Gr. battalogeo - "paplać", "ględzić", "mantrować", "jąkać się".
Powrót
Treść przypisu: Słowa Abba ("Tatuś", "Tata") nie ma w oryginalnym tekście greckim w tym miejscu. Wiemy jednak, że właśnie tak po aramejsku Jezus rozpoczynał swe modlitwy do Ojca (por. Mk 4,36). Grecki tekst niestety nie oddaje w pełni dynamiki języka aramejskiego, jednak w Rz 8,15 oraz Ga 4,6 zachowały się ślady użycia słowa Abba.
Powrót
Treść przypisu: Por. Łk 17,20-21.
Powrót
Treść przypisu: Gr. artos - inni tłumaczą jako "chleb". W istocie chodzi o codzienny pokarm potrzebny do życia, jakim była np. manna na pustyni. Jezus, odnosząc się do niej, wskazał symbolicznie w J 6,33, że tym prawdziwym Bożym Pokarmem, którego ludzie potrzebują do Życia na wieki, jest On sam, a więc Boże Słowo, którego jest wcieleniem. W J 6,63 podkreślił mocno duchowe znaczenie swej wcześniejszej wypowiedzi.
Powrót
Treść przypisu: Gr. ofeilema - prawne zobowiązanie, dług. W przenośni może oznaczać przewinienie lub grzech, choć pierwsze znaczenie związane jest z długiem finansowym.
Powrót
Treść przypisu: Jezus użył tu słowa ofeiletes, które oznacza dłużników, przede wszystkim finansowych. W przenośni może określać kogoś, na kim spoczywa powinność, na przykład wybaczenia lub zadośćuczynienia. W wersetach 14-15 Jezus dopowiada, że chodzi tu o grzechy i występki (gr. paraptoma).
Powrót
Treść przypisu: Gr. peirasmos. Ten rzeczownik pochodzi od czasownika peiradzo, który można tłumaczyć jako "test" lub "próba", ale także jako "pokusa" - w zależności od inicjatora tego działania. Najlepszym obrazem tej sytuacji jest czas kuszenia Jezusa na pustyni wspomniany w Mk 1,12-13. Dowiadujemy się tam, że Jezus został wyprowadzony na pustynię przez Ducha Bożego, ale kuszony był przez szatana. Gdy Bóg poddaje wiarę człowieka próbie, często zjawia się szatan, aby w tym samym czasie go kusić. Przypomina to nieco sytuację na egzaminie maturalnym (tzw. egzaminie dojrzałości), który młodzi ludzie składają, by udokumentować dojrzałość swojej wiedzy, ale w czasie jego trwania są kuszeni, by ściągać, co jest przeciwne idei każdego egzaminu. Ważne jest, by w takich sytuacjach zawsze pamiętać o tym, co czynił Jezus. On na każdą pokusę reagował, konfrontując ją z prawdą Bożego Słowa (por. Mt 4,4; Mt 4,7; Mt 4,10). Trzeba też pamiętać o obietnicy z 1 Kor 10,13.
Powrót
Treść przypisu: Inne przekłady podają: "I nie wódź nas na pokuszenie", co jest wyraźnie złym tłumaczeniem. Bóg bowiem nikogo nie kusi (por. Jk 1,13). Kusicielem jest szatan. Ale nawet on nie może niczego uczynić bez Bożego zatwierdzenia, jak widać to np. w Hi 1,12; Hi 2,6; Łk 22,31-32. Dlatego Jezus poleca prosić Ojca, aby - jeśli to możliwe (z uwagi na Jego plany i zamiary wobec nas) - powstrzymał działanie sił zła (szatana), gdy one będą nas kusić w czasie prób wiary. Niezwykle ważną i ściśle korespondującą z tym obietnicę można znaleźć w 1 Kor 10,13.
Powrót
Treść przypisu: Nie wszystkie manuskrypty zawierają to ostatnie zdanie. Z uwagi na to niektóre wydania krytyczne i publikacje NT pomijają je jako tekst słabo udokumentowany.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "uwolnicie" - gr. afiemi. Zakres znaczeniowy tego słowa jest rozległy. W tym kontekście oznacza: "uwolnienie", "darowanie długu", "umorzenie należności", "przebaczenie", "odpuszczenie".
Powrót
Treść przypisu: Gr. paraptomata - l.mn. od słowa paraptoma, które oznacza grzech przypadkowy (potknięcie się, poślizgnięcie się). Więcej w Komentarzu NPD ? Grzech.
Powrót
Treść przypisu: Gr. afiemi. Czasownik ten został użyty tutaj w trybie przypuszczającym w aoryście. Czas ten w grece koine opisuje wydarzenie mające miejsce w przeszłości, którego skutki nadal trwają, stąd dopowiedzenie dynamiczne "i trwali w takiej postawie".
Powrót
Treść przypisu: Gr. paraptomata.
Powrót
Treść przypisu: Znaczące jest to, że starania podejmowane, by zgromadzić/zdobyć wielki majątek (skarby) Jezus nazywa marnowaniem czasu. Jego wypowiedź stoi w ostrej sprzeczności z koncepcjami "ewangelii zdrowia, dobrobytu materialnego i sukcesu" zachęcającej do starań o osiągnięcie sukcesu wg miary tego świata.
Powrót
Treść przypisu: Tekst ten odnosi się do pojęcia bardzo głęboko osadzonego w kulturze i idiomatyce semickiej. Chodzi o "dobre (zdrowe) oko" (tu: dające światło ciału/wnętrzu człowieka) i "złe (chore) oko" (tu: powodujące pogrążenie się ciała/wnętrza człowieka w ciemnościach). Określenie "dobre oko" jest nadal obecne w kulturze bliskowschodniej i jest symbolem hojności i dobroci, a "złe oko" symbolem zła, sknerstwa, przekleństwa, a nawet rzucenia uroku. Redakcja NPD stanęła tu przed poważnym wyzwaniem wybrania odpowiedniego dynamicznego ekwiwalentu znaczeniowego, który pozwoliłby współczesnemu polskiemu czytelnikowi na uchwycenie sensu wypowiedzi Jezusa tak, jak w tamtej kulturze rozumieli je współcześni Mu ludzie. Przesłanie Jezusa jest bardzo silne i wypowiedziane w kontekście ludzi domagających się od Niego znaku z Niebios. Oni oczekiwali znaku, ale byli ślepi na największy Boży znak dany przez Najwyższego: na wcieloną Światłość, która właśnie stanęła przed nimi (por. J 1,9 i J 8,12). Byli ślepi, gdyż, deklarując wiarę w Boga, w istocie służyli mamonie (aram. ma'mon - zysk, bogactwo - por. Mt 6,24 i Łk 16,13) i jej oddawali cześć. To ilustruje prawdę, że w sercach zaciemnionych chciwością żaden znak z Niebios niczego nie zmieni. Jedynym ratunkiem dla takich ludzi jest zanurzenie się w Słowo Chrystusa (por. Kol 3,16). Wtedy dopiero mogą mieć w sobie Światłość Życia (por. J 8,12), a wówczas już żaden "znak z Niebios" nie będzie im potrzebny.
Powrót
Treść przypisu: W oryginale słowo to jest rodzaju męskiego. Ma ono etymologię aramejską i odnosi się do bożka bogactwa i materialnego powodzenia Mamona. Mamon w kulturze kananejskiej i babilońskiej był bożkiem, za którym ukrywał się demon chciwości i pożądliwości dóbr materialnych. Od jego imienia ukuto kolokwialne określenie pieniądza "mamona". O ile jednak pieniądze same w sobie (jako środek płatniczy) są moralnie neutralne, o tyle pożądanie i chciwość, jaką one wzbudzają, są wyraźnym znakiem uwikłania serca człowieka w system wartości rodem z królestwa mroku. Słowo Boże nazywa to zniewolenie umiłowaniem bogactwa (miłością pieniędzy) - por. 1 Tm 6,9-10.
Powrót
Treść przypisu: Gr. psyche.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "dodać łokieć wzrostu". Łokieć był starożytną miarą długości, która wśród ludów semickich równała się ok. 55 cm. Niektórzy tłumaczą ten werset jako przedłużenie życia z uwagi na dwuznaczność greckiego słowa helikia, które dosł. oznacza "wielkość", "dojrzałość" (rozumianą w sensie wzrostu lub wieku). Redakcja NPD wybrała jednak "wzrost" ze względu na jednoznaczne określenie miary długości "łokieć".
Powrót
Treść przypisu: W oryginale nazwa, która jest dzisiaj trudna do zidentyfikowania. Może oznaczać różne dzikie polne kwiaty.
Powrót
Treść przypisu: Zgodnie z 1 Kor 1,30 sprawiedliwością Bożą jest tylko sam Chrystus. Jego uczniowie powinni więc zabiegać przede wszystkim o to, aby "nasiąkać" Jego charakterem.
Powrót
Treść przypisu: Por. Hbr 4,6-7.
Powrót
Treść przypisu: Gr. krino. Czasownik ten pochodzi od słowa krisis, który etymologicznie oznacza "rozdzielenie", "oddzielenie". Jezus używał go do opisania Sądu Ostatecznego, który będzie polegał na oddzieleniu prawdziwych uczniów Jezusa od fałszywych (por. Mt 25,32). Mylna jest koncepcja, że Sąd Ostateczny będzie polegał na ważeniu dobrych i złych uczynków człowieka (co jest pokłosiem wprowadzenia do zachodniej kultury kultu pogańskiego bożka - Temidy). Fałszywi uczniowie Jezusa zostaną skazani na potępienie razem z ludźmi, którzy nie przyjmują Bożego Słowa i Ducha (por. J 12,48). Obraz ten jest zgodny z innym obrazem biblijnym przedstawiającym Sąd jako oczyszczenie zbioru z plew (por. Mt 3,12; Łk 3,17), czyli oddzielenie dobrego ziarna od plew, które pójdą na spalenie. Również Apostoł Paweł w Rz 2,1-6 wyraźnie podkreśla, że każdy człowiek, który potępia innego, stawia sam siebie w dramatycznej sytuacji. Próbuje bowiem wejść w rolę Najwyższego Sędziego, a to - jako postawa pychy - jest fundamentalnym grzechem szatana. Juda w swym liście (Jud 9) podkreśla, że nawet Archanioł Michał podczas walki z szatanem nie poważył się na słowa potępienia, lecz osądzenie szatana pozostawił Bogu. Należy jednak rozumieć, że zaniechanie potępiania wcale nie oznacza wyzbycia się zdrowej oceny czy porzucenia zwyczaju badania czegoś pod względem duchowym. Apostoł Jan w 1 J 4,1 wręcz wzywa wierzących, by nie ufali każdemu człowiekowi, który przedstawia się jako autorytet duchowy, lecz dokładnie sprawdzali/badali (gr. dokimadzo), czy ma on ducha od Boga.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "widzi paproch w oku brata, a belki w swoim nie dostrzega".
Powrót
Treść przypisu: W kulturze żydowskiej psy były traktowane na równi ze świniami jako zwierzęta nieczyste. Nie miały one statusu zwierząt domowych, lecz zwykle włóczyły się wygłodniałymi hordami w poszukiwaniu odpadków.
Powrót
Treść przypisu: Jezus powraca do myśli z Mt 6,26b-34.
Powrót
Treść przypisu: Nie wszystko, co ludziom wydaje się dobre, jest w rzeczywistości dla nich dobre. Tymczasem Bóg - z perspektywy duchowej - ma znacznie lepszy ogląd wszystkich spraw. On wie, jakie skutki dana sprawa lub rzeczy przyniosą konkretnemu człowiekowi. Dobre jest z całą pewnością WYTRWANIE W CHRYSTUSIE. Bogu zależy na tym, by ludzie dorastali do myślenia i charakteru Chrystusowego. To czasami może się wiązać również z przejściem przez cierpienie (por. 2 Kor 1,4-7; Flp 1,12-30; Flp 3,10; Hbr 2,10; Hbr 12,2-3; 1 P 1,6-7). Samo uwalnianie się od wpływów ciemności i uzależnień z nią związanych bywa dla ludzi nie lada wyzwaniem. Jednak trzymając się Chrystusa (Jego Słowa i Ducha), każdy ma szansę na pokonanie wpływów ciemności i wytrwanie w Chrystusie (por. 2 Tm 1,12).
Powrót
Treść przypisu: Nauczanie Jezusa ma charakter pozytywny, kładący nacisk na podejmowanie działania. Świat fałszuje Jego wypowiedź, popularyzując to zdanie w wersji negatywnej: "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe".
Powrót
Treść przypisu: Zasadnicze pytanie związane z tym wersetem brzmi: Dlaczego tylko niektórzy ludzie to rozumieją? Niestety dzieje się tak, gdyż większość ufa fałszywemu nauczaniu. Kłamliwe nauki zdołały głęboko spenetrować nauczanie w wielu kościołach, co było zapowiadane zarówno przez samego Jezusa (por. Mt 24,23-28; Mk 13,21-22), jak i Jego Apostołów (por. Dz 20,29-30; 2 Kor 11,13-15; 2 P 2,1; 1 J 4,1).
Powrót
Treść przypisu: Szerszy opis owocu duchowego, którym jest miłość, znajdujemy w 1 Kor 13,4-8 oraz w Ga 5,19-23.
Powrót
Treść przypisu: Przynoszenie dobrego duchowego owocu jest przemianą charakteru na wzór Jezusa. Jest to zatem duchowe upodabnianie się do postawy Chrystusa (por. J 15,1-17; 1 Kor 13,1-7, Ga 5,22-23). Duchowym owocem, który odzwierciedla postawę Jezusa, jest także ratowanie innych od wiecznej zagłady przez głoszenie im Dobrej Wiadomości o ratunku, który jest w Chrystusie.
Powrót
Treść przypisu: Chodzi o Dzień Sądu Ostatecznego.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "mocą Twojego imienia". W kulturze hebrajskiej odnoszenie się do czyjegoś imienia oznaczało powołanie się na charakter lub wewnętrzny autorytet tej osoby, gdyż imię było zawsze traktowane jako metonimia cech osobowych lub pozycji danej postaci. Określenie "Chrystus" (gr. Christos, hebr. ha-Maszi'ach) etymologicznie znaczy "Namaszczony" albo "Pomazaniec".
Powrót
Treść przypisu: Dwa ostatnie zdania są dynamicznym ekwiwalentem określenia "nigdy was nie znałem". Użyte w tekście greckim słowo ginosko ("znać", "poznanie") oznacza w tym kontekście trwanie z kimś w bliskiej relacji. Opisuje ono związek dwóch osób, które łączy głęboka więź, jakiej nie było między Jezusem a ludźmi, którzy się na Niego powoływali, chociaż prorokowali i dokonywali cudów, a także zajmowali się egzorcyzmami. Później (w Mt 24,24) Jezus dodatkowo wyjaśnił, że tego rodzaju zwodzenia nasilą się przy końcu obecnego czasu, gdy doczesność będzie się chylić ku ostatecznemu upadkowi.
Powrót
Treść przypisu: Nie wszystkie dokonania osób, które w swej służbie powołują się na Jezusa, mają wartość. Nie ma znaczenia, czy ktoś w swym życiu lub prowadzonej służbie przyznawał się do Jezusa, jeśli nie trwał w prawdziwej, osobistej relacji przyjaźni z Chrystusem i nie pełnił woli Ojca. Ostateczne znaczenie ma to, czy w wielkim Dniu PANA Jezus przyzna się do danej osoby. Jak wynika z wypowiedzi Jezusa, żadne z tzw. manifestacji mocy, na które powoływali się ludzie, nie pochodziły od Niego. On sam nazwał je "bezprawnymi" działaniami (por. także rozporządzenia dotyczące fałszywych proroków Pwt 13,2-6). Więcej w Komentarzu NPD ? Znaki i cuda.
Powrót
Treść przypisu: Mamy tu syntetyczne podsumowanie całego nauczania (szkolenia), które przeprowadził Jezus, przygotowując uczniów do służby tłumom. Praktycznie pokazuje ono, że nie intelektualna wiara, nie górnolotne słowa, nie tradycje czy obrzędowość religijna, nie emocjonalne, "duchowe" uniesienia, nie deklarowanie przyjęcia Bożej miłości albo "przyjmowanie Jezusa" do serca, lecz faktyczne poddanie się w posłuszeństwie Jego Słowu będzie decydujące w ocenie każdego człowieka w Dniu Sądu. Dzień ten był zwany przez proroków także Dniem Gniewu i Dniem Odpłaty. Zgodnie z wypowiedzią Jezusa prawdziwie mądry jest ten, kto zaufa Mu we wszystkim i swe życie oprze na posłuszeństwie Jego Słowu.
Powrót
Treść przypisu: Jezus mówi tu w przenośni o życiu opartym na Bogu i Jego Słowie. W Biblii słowo "Skała" (gr. Petra, hebr. Cur) odnoszone jest do samego Boga - por. Ps 18,3; Ps 31,4; Ps 71,3; Ps 105,41 (proroctwo mesjańskie). Z kolei dom postawiony na piasku obrazuje płytkie życie oparte na zaufaniu do religijnej obrzędowości lub na religijności emocjonalnej, a nie osadzone na głębokim zaufaniu do Słowa Prawdy, które pochodzi od PANA.
Powrót
Treść przypisu: Por. Łk 6,47-49. Oba domy opisane w tej przypowieści mogły z zewnątrz wyglądać podobnie. Wybudowano je na takim samym gruncie, być może nawet stały obok siebie. Różnica pomiędzy nimi tkwiła w fundamencie. Tylko dom mający głęboki fundament sięgający skały (symboliczne odniesienie do Boga, który w ST zwany jest Skałą lub Opoką, hebr. Cur) mógł przetrwać nawałnicę. Jezus porównuje te domy do ludzi - z zewnątrz pozornie takich samych, którzy być może żyją blisko siebie, może nawet przynależą do jednej społeczności wierzących. Różnica między nimi polega na tym, że jedna z tych osób żyje według Słowa Chrystusa (Słowa Bożego), druga zaś - nie, bo zadowala się jedynie słuchaniem Słowa (por. Jk 1,22-35), bez praktycznego stosowania go w życiu.
Powrót
Treść przypisu: Dosł. "wielu z ich gromady".
Powrót
Treść przypisu: Gr. eksusia. Słowo to można również tłumaczyć jako "władza", jednak oznacza ono raczej autorytet stanowiska, a nie wykonywanie zarządu. Rozumienie eksusia w sensie "autorytetu" niezwykle poszerza perspektywę teologiczną tego tekstu. Słowo "autorytet" pochodzi bowiem od słowa "autor", co dowodzi, że Jezus jest nie tylko sensem i treścią Bożego Słowa, ale również w każdym wymiarze jego Autorem, a co za tym idzie, również Autorem Bożego Prawa. Tak więc Jezus nauczał w pełni autorytatywnie. Widać to m.in. w Jego komentarzach do Prawa Mojżeszowego (Mt 5,17-48), gdy wypowiadał się w następujący sposób: "Słyszeliście, że... (Mówiono wam, że...), Ja zaś mówię wam...".
Powrót
Plan księgi
I. Objawienie Króla (Mt 1-4)
Królewski rodowód Jezusa Chrystusa
Narodziny Jezusa
Reakcja świata na narodziny Jezusa
Królewski herold
Arcykapłańska ablucja Jezusa i zakończenie służby Jana
Królewski egzamin dojrzałości i początek misji Jezusa
Początek służby
Powołanie pierwszych uczniów
II. Królewska mowa tronowa - KAZANIE NA WZGÓRZU (Mt 5-7)
Kwalifikacja wstępna do służby Chrystusowi
Podstawowe zasady służby Chrystusowi
Wyjaśnienie podstaw i celu nadania Prawa Mojżeszowego
Ostrzeżenie przed obłudą w dobroczynności
Ostrzeżenie przed obłudą w modlitwie
Ostrzeżenie przed obłudą w postach
O postawie w sprawach materialnych
O postawie wobec braci w wierze
O postawie wobec prześmiewców i skandalistów
Podsumowanie i królewskie ostrzeżenia
III. Początek działalności Króla (Mt 8-9)
Świadectwa królewskiej potęgi Jezusa
O koszcie bycia uczniem Króla
Królewska potęga Jezusa
Władza Króla
Powołanie Mateusza
Postawa Jezusa wobec postów i tradycji
Dalsze świadectwa królewskiej potęgi Jezusa
IV. Opozycja przeciwko Królowi w Galilei (Mt 10-18)
Wybór i rozesłanie Dwunastu
Kryzys wiary Jana Chrzciciela
Konflikt na tle zrozumienia roli szabatu
Królewska służba Jezusa
Faryzejski atak na świętość Jezusa
Seria przypowieści o Królestwie Niebios
Śmierć Jana zwanego Chrzcicielem
Dalsze świadectwa królewskiej potęgi Jezusa
Konflikt: tradycja przeciwko świętości
Kolejne świadectwa królewskiej potęgi Jezusa
Konflikt z elitami religijnymi i królewskie ostrzeżenie
Zapowiedź budowy Nowego Ludu Królestwa Bożego
Pierwsza zapowiedź męki i zmartwychwstania
Odsłona przyszłej chwały Nowego Ludu Bożego Królestwa
Wzrastanie w wierze obowiązkiem Nowego Ludu Bożego Królestwa
Druga zapowiedź męki i zmartwychwstania
Królewska troska Jezusa o ludzi religijnych
Nauczanie uczniów o właściwej postawie serca
Królewskie ostrzeżenie dla siejących zgorszenia
Nauczanie o postępowaniu wobec wierzących, którzy grzeszą
Nauczanie o braku przebaczenia i jego konsekwencjach
V. Opozycja przeciwko Królowi w Judei (Mt 19-20)
Próby pochwycenia Jezusa w pułapki teologiczne
Jezus wobec dzieci
Ostrzeżenie przed zniewoleniem, jakie niesie bogactwo
O właściwej motywacji w służbie Bożej
Przypowieść o dobroci Króla
Trzecia zapowiedź męki i zmartwychwstania
Zaślepienie uczniów
Przykład litościwej postawy Jezusa
VI. Opozycja przeciwko Królowi w Jerozolimie (Mt 21-25)
Przybycie Jezusa do Jerozolimy
Przybycie Jezusa do świątyni
Obnażenie bezowocności duchowego życia Izraela i braku wiary w sercach jego przywódców
Dyskusje Jezusa z elitami religijnymi
Dyskusje Jezusa z elitami politycznymi
Potępienie hipokryzji przywódców religijnych
Zapowiedź zniszczenia Jerozolimy i prześladowań narodu żydowskiego
Ostrzeżenie uczniów przed nadchodzącymi prześladowaniami i zapowiedź końca epoki Izraela jako narodu wybranego
Zapowiedź prześladowań w Judei
Opis znaków, jakie będą towarzyszyć powtórnemu przyjściu Chrystusa
Seria wezwań do duchowej czujności, mądrości i odpowiedzialności
Opis Sądu Ostatecznego
VII. Odrzucenie Króla (Mt 26-27)
Czwarta zapowiedź męki i przygotowania do niej
Ostatnia Pascha według starego obrządku i zapowiedź jedynej prawdziwej ofiary Jezusa
Przygotowanie się Jezusa do męki
Pojmanie Jezusa
Religijny sąd nad Jezusem
Zaparcie się Piotra
Świecki sąd nad Jezusem
Męka, śmierć i pogrzeb Jezusa
VIII. Zwycięstwo Króla (Mt 28)
Zmartwychwstanie Jezusa
Kolejne spiski elit religijnych
Zlecenie misji czynienia uczniami
(Mk 1,12-13; Łk 4,1-13)
4 1 Zaraz potem Duch poprowadził Jezusa na pustkowie, żeby tam został poddany próbie, czy ulegnie pokuszeniu* ze strony diabła. 2 Pościł tam czterdzieści dni i czterdzieści nocy, po których odczuł wielki głód*. 3 Wtedy przystąpił kusiciel* i podsunął Mu taką myśl: "Jeśli rzeczywiście jesteś Synem Bożym, to rozkaż tym kamieniom, aby stały się chlebem*".
4 A Jezus tak mu odparł:
- Napisane jest: Nie tylko chleb jest potrzebny człowiekowi do życia. Konieczne jest karmienie się całym Słowem pochodzącym od Boga*.
5 Wtedy diabeł powiódł Go w wizji do miasta świętego* i, stawiając na szczycie świątyni, 6 tak powiedział: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Jest przecież napisane: Swoim aniołom da rozkaz w twej sprawie, a także: Na rękach cię poniosą, abyś nie uraził swej nogi o kamień"*.
7 Lecz Jezus mu odrzekł:
- Lecz napisane jest również: Nie będziesz prowokował* PANA, twojego Boga*.
8 W kolejnej wizji diabeł powiódł Jezusa na wysoką górę. Tam ukazał Mu wszystkie królestwa świata wraz z ich przepychem 9 i powiedział: "Dam ci to wszystko, jeśli złożysz mi pokłon"*.
10 Lecz Jezus tak mu odpowiedział:
- Idź precz, szatanie! Jest napisane*: Tylko PANU, twojemu Bogu, będziesz służył i cześć oddawał*.
11 Wtedy diabeł odstąpił od Niego, a przybyli aniołowie, by Mu usługiwać.
*
Początek służby
(Mk 1,14-15; Łk 4,14-15)
12 Kiedy Jezus usłyszał, że Jan został uwięziony, opuścił Judeę i udał się do Galilei. 13 Nie zamieszkał jednak w Nazarecie, lecz osiadł w Kafarnaum, które znajdowało się nad jeziorem, na granicy krainy Zabulona i Neftalego*. 14 W ten sposób wypełniło się to, co zapowiedział prorok Izajasz 15 o ziemi Zabulona i Neftalego, o drogach pomiędzy morzem a Jordanem i o krainie, która stała się pogańska*. 16 A mówił on, że lud, który nieustannie przebywa w ciemnościach, ujrzy Światłość wielką. Ona bowiem rozbłyśnie nad całą tą krainą, która teraz znajduje się w okowach ciemności*.
17 Od tego momentu Jezus zaczął głosić:
- Opamiętajcie się! Królestwo Niebios przybliżyło się do was*.
*
Powołanie pierwszych uczniów
(Mk 1,16-20; Łk 5,1-11; J 1,35-51)
18 Pewnego dnia Jezus, przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, zobaczył dwóch braci: Szymona*, którego później nazwał Piotrem, i Andrzeja, jego brata. Ci zarzucali w jezioro sieci obręczowe*. Byli bowiem rybakami. 19 Powiedział im wówczas:
- Chodźcie ze mną, a ja nauczę was, jak łowić ludzi.
20 Bracia natychmiast odłożyli swe sieci i poszli za Nim. 21 Idąc dalej, Jezus zobaczył dwóch innych rybaków: Jakuba, syna Zebedeusza, oraz jego brata, Jana. Ci ze swym ojcem, Zebedeuszem, układali sieci w łodzi. Ich także wezwał, 22 a oni również, zostawiając łódź i ojca, od razu poszli za Nim.
23 Od tej chwili Jezus zaczął obchodzić całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach. Wszędzie głosił ludowi Dobrą Wiadomość o Bożym Królestwie. Leczył także wszelkie choroby i słabości*.
24 Wieść o Jezusie szybko dotarła do Syrii*. Również stamtąd zaczęto przynosić do Niego ludzi mających się źle, złożonych różnymi chorobami i dręczonych rozlicznymi bólami, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał*. 25 Chodziły za Nim wielkie tłumy ludzi z Galilei i z Dekapolu*, z Jerozolimy, Judei i Zajordania.
6 1 Uważajcie, by nie zachowywać się na pokaz, gdy angażujecie się w dzieła słuszne i sprawiedliwe*. Jeśli bowiem waszą motywacją będzie pragnienie zyskania ludzkiego podziwu, nie otrzymacie nagrody od waszego Ojca, który jest w Niebiosach. 2 Kiedy więc angażujesz się w jakiekolwiek dzieło miłosierdzia*, nie mów o tym dookoła, jak czynią to obłudnicy*, którzy zwykli rozgłaszać takie sprawy w synagogach i na ulicach. Ich prawdziwą motywacją nie jest chęć udzielenia pomocy, lecz zdobycie poklasku. Oni - co mocno podkreślam - już odbierają swoją zapłatę! 3 Ty zaś, gdy pomagasz, czyń to tak dyskretnie, jakby twoja lewa ręka nie miała prawa wiedzieć, co czyni prawa. 4 Chodzi bowiem o to, aby twój czyn pozostał w ukryciu. A wówczas twój Ojciec z Niebios, który widzi wszystko, także i to, co jest czynione w ukryciu, sam ciebie wynagrodzi!
Ostrzeżenie przed obłudą w modlitwie
(Mk 11,25-26; Łk 11,1-4; Łk 18,9-12)
5 Podobnie ma się rzecz z modlitwą. Kiedy ją podejmujecie, nie postępujcie jak obłudnicy, którzy uwielbiają obnosić się przed ludźmi z oznakami swej religijności. Wznoszą swe modlitwy na pokaz, niezależnie od tego, czy robią to w synagogach, czy poza nimi. Zrozumcie, że tacy już otrzymują swoją nagrodę! 6 Wy zaś postępujcie inaczej. Kiedy się modlicie, skryjcie się w swych domach i przy zamkniętych drzwiach wołajcie do Tego, który jest waszym Ojcem w Niebiosach. A Ten, który widzi wszystko, także i to, co się dzieje w ukryciu, da wam, co potrzebujecie!
7 W swoich modlitwach nie paplajcie* bez ustanku jak poganie, którzy sądzą, że jeśli będą coś usilnie powtarzać, zostaną wysłuchani. 8 Nie naśladujcie ich, gdyż wasz Ojciec w Niebiosach wie przecież lepiej, czego potrzebujecie, zanim nawet o coś Go poprosicie. 9 Wy módlcie się w taki sposób:
Abba*, nasz Ojcze w Niebiosach,
tylko Ty jesteś Święty!
10 Niech Twoje Królestwo szybko już nastanie*,
a Twoja wola niech się realizuje
- zarówno w Niebiosach, jak i tu, na Ziemi!
11 Obdarzaj nas codziennie pokarmem*,
którego tak bardzo nam trzeba.
12 Uwolnij nas, prosimy, od naszych win*
w taki sam sposób, jak i my uwalniamy tych,
którzy są naszymi dłużnikami*!
13 Prosimy też, abyś nie poddawał nas
zbyt wielu testom czy próbom*,
lecz abyś chronił nas od zła pod wszelką postacią*.
Ty bowiem masz moc nad wszystkim.
Do Ciebie należy cała królewska władza,
potęga i chwała po wszystkie wieki. Amen!*.
14 Dobrze to sobie zapamiętajcie: jeśli uwolnicie* ludzi od winy za to, w czym przeciwko wam zawinili*, to również Ojciec, który jest w Niebiosach, uwolni was od winy za wasze przewinienia. 15 Gdybyście jednak komuś nie przebaczyli* i trwali w takiej postawie, to również Ojciec, który jest w Niebiosach, nie przebaczy wam win* waszych!
Ostrzeżenie przed obłudą w postach
16 A kiedy podejmujecie post w jakiejś sprawie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy, którzy przybierają ponury wygląd, by pokazać ludziom, że poszczą. Tacy bowiem - co podkreślam z całą mocą - już odbierają swoją zapłatę! 17 Lecz ty, kiedy pościsz, zatroszcz się o swój wygląd! Natrzyj włosy wybornym olejkiem i wypielęgnuj twarz. 18 Nikomu nawet nie sugeruj, że pościsz! Niech, w sposób sekretny, będzie to wiadome tylko twemu Ojcu w Niebiosach. A Niebiański Ojciec, który widzi wszystko, także i to, co jest głęboko skrywane, wynagrodzi ci twoje poświęcenie!
O postawie w sprawach materialnych
(Łk 11,34-36; Łk 12,15-34; Łk 16,13)
19 Nie marnujcie czasu na gromadzenie ziemskich skarbów*, które niszczeją lub mogą zostać wam skradzione! 20 Zamiast tego zaangażujcie się w gromadzenie skarbów w Niebiosach, gdzie tego, co zbierzecie, żaden mól ani rdza nie zniszczy, a złodziej nie skradnie! 21 Mówię o tym, abyście nieustannie badali, z czym powiązane są wasze serca. One bowiem zakotwiczone są tam, gdzie znajduje się wasz skarb. Dzieje się tak, gdyż serce człowieka zawsze jest przywiązane do tego, co ma dla niego największą wartość. 22 To odnosi się również do spraw duchowych. Prawdziwą Światłość można bowiem ujrzeć dopiero wówczas, gdy oczy serca są zdrowe, a nie zaślepione chorobliwą zachłannością. Hojność serca jest bowiem niczym zdrowe oczy*, które dają człowiekowi światło. Jeśli twoje serce będzie hojne, to całe twoje wnętrze będzie otwarte na Światłość. Jeśli jednak pogrążysz się w chciwości, będzie to tak, jakbyś miał chore oczy. Z tego powodu całe twoje wnętrze będzie pogrążone w mroku! 23 Uważaj zatem, do czego skłania się twoje serce: czy do Światłości - przez pielęgnowanie w sobie hojności, czy do ciemności - przez pogrążanie się w chciwości. Jeśli będziesz pielęgnował w sobie hojność serca, to całe twoje wnętrze zostanie opromienione Światłością i żadna ciemność nie zakorzeni się w tobie, gdyż dzięki takiej postawie serca będziesz wypełniony Światłością. 24 Nikt nie może mieć serca poddanego jednocześnie Światłości i ciemności, podobnie jak nikt nie jest w stanie służyć z oddaniem dwóm panom. Jeśli bowiem jest lojalny wobec jednego, to siłą rzeczy drugiego będzie lekceważył; jeśli jednemu okazuje posłuszeństwo, to polecenia drugiego uważa za nic. Nie ma zatem żadnej możliwości, byście mogli jednocześnie służyć i Bogu, i mamonie*.
25 Z uwagi na to mówię wam: nie zamartwiajcie się na zapas o swoje utrzymanie - ani o to, co będziecie jeść i pić, ani o to, w co będziecie się ubierać. Czyż wasza dusza* nie jest ważniejsza od pokarmu, a ciało od ubrania? 26 Aby to pojąć, spójrzcie na ptaki szybujące po nieboskłonie. Nie sieją, żniw nie urządzają, w stodołach niczego nie gromadzą, a wasz Niebiański Ojciec stale je żywi. Czyżbyście nie rozumieli tego, że dla Niego jesteście ważniejsi niż one?
27 Czy zamartwianie się doda wam czegokolwiek prócz kolejnych zmartwień? Czy ktokolwiek z was przez zamartwianie się potrafiłby dodać sobie na przykład pół metra wzrostu*? 28 A dlaczego tak bardzo zabiegacie o stroje? Przypatrzcie się kwiatom* rosnącym na polach i wyciągnijcie wnioski z ich życia! Nie trudzą się ani nie przędą, 29 a przecież nawet Salomon w całym swym przepychu nie był ubrany tak wystawnie jak one. 30 Skoro więc Bóg tak wspaniale odziewa polne kwiaty, które dzisiaj są, a jutro będą jedynie sianem wrzucanym do pieca, to czyż z większą troską nie zadba o was? Dlaczego wasze poleganie na Bogu jest tak mizerne?! 31 Porzućcie w końcu zamartwianie się w stylu: "Co będziemy jeść?", "Co będziemy pić?" albo: "W co się ubierzemy?". 32 Przecież wasz Ojciec w Niebiosach doskonale wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Nie postępujcie zatem jak poganie, którzy zabiegają o to wszystko! 33 Wy ze wszystkich sił troszczcie się o sprawy Bożego Królestwa i o wzrastanie w Bożej sprawiedliwości*, a wszystko, co jest do tego potrzebne, będzie wam dane! 34 Nie zamartwiajcie się na zapas o to, co zdarzy się jutro! Jutro zajmiecie się tym, co będzie jutro. Dziś natomiast rozprawcie się ze złem, które dostrzegacie w sobie dzisiaj!*.