Nowe państwo - Krzysztof Gawkowski

Kup ebooka

39.00 zł
31.20 zł (28,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

.

Pol­ska. Moja oj­czy­zna. No­szę ją w sercu i chcę jej do­bra. Dużo o niej my­ślę. Cza­sem je­stem dumny, cza­sem smutny. Za­wsze jed­nak wiem, że warto dla niej i o nią wal­czyć. Bo Pol­ska to moja ro­dzina, przy­ja­ciele i ko­le­dzy, zna­jomi, w końcu my wszy­scy. Oby­wa­tele. Pol­ska to nasz wspólny dom i ra­zem po­win­ni­śmy się o niego trosz­czyć. Cza­sem błą­dzimy, cza­sem się na oj­czy­znę skar­żymy. Za­wsze jed­nak do niej wra­camy. Cza­sem my­ślami, cza­sem sa­mo­lo­tami. Chcemy, aby była bez­pieczna. Bo to wspólne bez­pie­czeń­stwo. Wol­ność od trosk i zmar­twień. Ra­dość z suk­ce­sów i od­waga w ma­rze­niach. My odej­dziemy, ona zo­sta­nie. Nie mar­nujmy za­tem czasu i za­walczmy o jej przy­szłość. Po pro­stu - o nowe pań­stwo!

Szu­ka­jąc od­po­wie­dzi do­ty­czą­cych bliż­szej i dal­szej przy­szło­ści, gdzieś głę­boko czuję, że nie da się zbu­do­wać opo­wie­ści o no­wo­cze­snej i bez­piecz­nej Pol­sce bez się­ga­nia do jej naj­now­szej hi­sto­rii. W pol­skiej po­li­tyce jest tak dużo spraw, które za­mie­cione są za ustro­jową kur­tynę, że w końcu czas się z nimi osta­tecz­nie roz­li­czyć, aby da­lej pójść moc­nym i sta­bil­nym kro­kiem. Na­leżę rów­nież do po­ko­le­nia do­strze­ga­ją­cego błędy III RP. Ow­szem, ro­zu­miem star­szych ko­le­gów, któ­rzy obecną Pol­skę po­rów­nują z tą z lat 80. ubie­głego wieku, obecne cen­tra han­dlowe ze skle­pami pu­stych pó­łek, pań­stwo otwarte na świat, część Eu­ropy z tamtą Pol­ską, w któ­rej pasz­port był rzadko spo­ty­ka­nym do­brem. To, co dziś, ide­ali­zują, wszytko inne karcą. Moje po­ko­le­nie ma jed­nak inną per­spek­tywę. Za dużo wi­dzę błę­dów III RP, by się nią bez­re­flek­syj­nie za­chwy­cać, za dużo prze­gra­nych ży­cio­ry­sów - już na wstę­pie, jesz­cze przed star­tem w do­ro­sły świat, bo ktoś uro­dził się w nie ta­kiej ro­dzi­nie albo w nie ta­kiej miej­sco­wo­ści. Te nie­rów­no­ści trwają już po­nad 30 lat! Wiem, że te­raz to­czy się gra o to, czy na­stępne po­ko­le­nie bę­dzie mu­siało przez nie cier­pieć. Wiem też, że wa­run­kiem, by ta­kie sy­tu­acje ogra­ni­czać, a po­tem eli­mi­no­wać, jest zbu­do­wa­nie praw­dzi­wie bez­piecz­nej Pol­ski.

Jaka ma być ta Pol­ska? Jak po­win­ni­śmy ją urzą­dzić? Zmiany mu­szą do­tknąć wielu ob­sza­rów. Na pewno na­leży zmie­nić sys­tem po­li­tyczny, tak żeby par­tio­kra­cja prze­stała do­mi­no­wać. Trzeba Pol­skę od­dać lu­dziom, któ­rzy po­tra­fią współ­pra­co­wać z in­nymi, pro­wa­dzić dia­log, do­cho­dzić do wspól­nych usta­leń. De­bata pu­bliczna o Pol­sce wy­maga świe­żo­ści, a nie re­cy­to­wa­nia par­tyj­nych prze­ka­zów dnia. Wy­maga uczci­wo­ści, czyli pro­fe­sjo­nal­nych me­diów, a nie pro­pa­gandy. Wy­maga otwar­to­ści - na Eu­ropę, na świat, na ina­czej my­ślą­cych. Po­trze­buje uśmie­chu, a nie nie­na­wist­nych spoj­rzeń. Pań­stwo trzeba też od­par­tyj­nić. Tak żeby urzęd­nicy, funk­cjo­na­riu­sze róż­nych służb wie­dzieli, że pra­cują dla oby­wa­teli, oj­czy­zny, a nie na rzecz par­tyj­nych dzia­ła­czy. Zmiany wy­maga my­śle­nie o spra­wach spo­łecz­nych, o pracy i płacy. Czas skoń­czyć z Pol­ską tylko dla bo­ga­tych. Na­sza oj­czy­zna bę­dzie silna wtedy, kiedy utoż­sa­miać się z nią będą wszy­scy oby­wa­tele. Kiedy będą z niej dumni - bo będą mieli go­dziwe za­robki i z opty­mi­zmem pa­trzeć będą w przy­szłość.

Pol­ska no­wo­cze­sna, bez­pieczna i dla wszyst­kich to także kraj dla tych, któ­rych III RP wy­klu­czała - dla se­nio­rów, któ­rzy nie mieli na leki, nie mó­wiąc już o po­mocy me­dycz­nej, dla lu­dzi z mniej­szych miej­sco­wo­ści, któ­rzy nie mieli jak do­je­chać do szkoły, pracy czy le­ka­rza, a także dla mniej­szo­ści, do­tych­czas czę­sto spy­cha­nych do sza­rej strefy. Pań­stwo po­winno wy­cią­gnąć rękę do tych, któ­rzy tego po­trze­bują, bez względu na to, skąd przy­cho­dzą, jaki mają ko­lor skóry, sta­tus ma­te­rialny, wy­zna­nie czy orien­ta­cję sek­su­alną. Pol­skę trzeba rów­nież wy­do­być z pod­le­gło­ści wo­bec bi­sku­pów, uczy­nić z niej pań­stwo świec­kie dla wszyst­kich oby­wa­teli. Taka zmiana każ­demu wyj­dzie na do­bre, a pol­skiemu Ko­ścio­łowi naj­bar­dziej.

Zmiany mu­szą do­tknąć także ca­łej sfery usług pu­blicz­nych. Li­be­ra­ło­wie tę sferę zde­wa­sto­wali w ide­olo­gicz­nym szale - prze­ko­nani, że pry­watne jest lep­sze niż pu­bliczne. Oka­zało się, po la­tach, że może jest i lep­sze, ale tylko dla garstki naj­bo­gat­szych, a sys­tem III RP cofa Pol­skę do cza­sów przed­wo­jen­nych, sto lat wstecz. Pora więc od­bu­do­wać usługi pu­bliczne - ochronę zdro­wia, edu­ka­cję, po­łą­cze­nia ko­mu­ni­ka­cyjne, in­sty­tu­cje kul­tury. Ważne jest też, aby zmie­nić my­śle­nie o śro­do­wi­sku na­tu­ral­nym, a nisz­czymy je w za­stra­sza­ją­cym tem­pie i za chwilę nie bę­dzie co prze­ka­zać na­szym dzie­ciom i wnu­kom. A i to nie wy­star­czy. Mu­simy od­po­wia­dać na nowe wy­zwa­nia: ka­ta­strofę kli­ma­tyczną, trans­for­ma­cję ener­ge­tyczną czy szybki roz­wój sztucz­nej in­te­li­gen­cji. Te zmiany na­stą­pią i bez nas, ale na­stępne po­ko­le­nie nam nie wy­ba­czy, je­żeli się do nich nie do­sto­su­jemy. Mu­simy umie­jęt­nie ko­rzy­stać z no­wych tech­no­lo­gii i nie bać się in­no­wa­cyj­no­ści. Na­szą pol­ską przy­sta­nią ma być silna Unia Eu­ro­pej­ska, a na­sze bez­pie­czeń­stwo mi­li­tarne musi być współ­two­rzone z NATO.

W ten spo­sób po­win­ni­śmy zmie­nić Pol­skę. My. Bo inni za nas tego nie zro­bią. Fun­da­menty mamy, czas po­sta­wić od­ważną kon­struk­cję, którą nie będą po­ru­szały po­li­tyczne za­wie­ru­chy. A na­wet jak się zda­rzą, to szybko o nich za­po­mnimy. Jest więc o czym roz­ma­wiać i czym się zaj­mo­wać. Pol­skę mu­simy zmie­nić i w spra­wach wiel­kich, wręcz ustro­jo­wych, i w spra­wach ma­łych - wy­da­wa­łoby się - nie­war­tych uwagi. Jedne i dru­gie są prze­cież ważne. Do ta­kiej de­baty za­pra­szam, bo to, co nas łą­czy, to na pewno ma­rze­nie o no­wo­cze­snej i bez­piecz­nej Pol­sce!

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki