1.
MATKADziękujemy, że się zgodziłeś!
LARSENJeszcze raz dziękujemy!
PANSPOLIK Cała przyjemność po mojej stronie.
MATKANiech ci to będzie kiedyś wynagrodzone.
PANSPOLIK Robię to z wyższych racji.
LARSENJeszcze raz dziękujemy...
PANSPOLIK No dobrze, no dobrze.
MATKAPrzecież mogłeś się nie zgodzić.
LARSENAlbo zdecydować na kogoś innego.
MATKAWtedy bym tego nie przeżyła.
LARSENA ja zmarnowałbym się.
MATKAZgłupiałby do reszty.
LARSENZgłupiałbym do reszty, to pewne.
MATKAAle zgodziłeś się.
LARSENJeszcze raz dziękujemy.
PANSPOLIK Pamiętajcie, że nigdy na nic nie liczyłem.
LARSENRobisz to z wyższych racji.
PANSPOLIK Dokładnie.
LARSENBędę cię zawsze dobrze wspominał.
MATKANiech ci to będzie kiedyś wynagrodzone.
PANSPOLIK Pora zaczynać.
LARSENMuszę przyznać, że czuję się trochę niewyraźnie.
MATKANigdy nie miałeś charakteru.
LARSENMuszę przyznać, że się boję.
MATKAWstyd mi.
PANSPOLIK Proszę się nie przejmować. To normalne objawy.
MATKANaprawdę, wstyd mi za niego.
LARSENBoję się.
PANSPOLIK Proponuję pomyśleć o czymś szczególnym.
MATKAPomyśl o latających spodkach.
LARSENPróbuję, ale mimo wszystko... boję się.
MATKAAlbo o chomikach.
PANSPOLIK Całe szczęście, że to nie potrwa zbyt długo.
MATKASłyszysz? To nie potrwa zbyt długo.
PANSPOLIK Udoskonaliliśmy metody.
LARSENMam nadzieję.
MATKAInaczej zgłupiałby do reszty.
PANSPOLIK Zaczynamy.
LARSENA ja myślałem, że to już po wszystkim.
MATKARozpoczniesz nowe życie.
PANSPOLIK Jestem właśnie w trakcie.
MATKAJest w trakcie.
PANSPOLIK Zbliżam się.
MATKAZbliża się.
PANSPOLIK Kończę.
LARSENSkończone?
PANSPOLIK Skończone.
MATKASkończone.
PANSPOLIK Wszystko przebiegło pomyślnie.
MATKANo i jak?
LARSENCałkiem nieźle.
MATKAPoznajesz mnie?
LARSENNie było podstaw do strachu.
PANSPOLIK Wcale nie liczę na wynagrodzenie.
LARSENW ten sposób... nie zmarnowałem się.
MATKANowe życie przed tobą.
LARSENA ja myślałem, że to już po wszystkim.
2.
LARSENTym razem masz do czynienia z kimś wyjątkowym.
ZVIDDKażdy tak mówi.
LARSENMasz do czynienia ze mną.
ZVIDDA ty ze mną.
LARSENJestem przekonany, że mocno się zdziwisz.
ZVIDDZobaczymy.
LARSENMam być szczery?
ZVIDDProszę bardzo, bądź.
LARSENBez symboli?
ZVIDDMożesz porozumiewać się bezpośrednio.
LARSENŻe też trafiło na mnie...
ZVIDDTaka, niestety, sytuacja.
LARSENNieunikniona?
ZVIDDDobrze wiesz, że nieunikniona.
LARSENTwoja przeklęta rutyna.
ZVIDDDajmy na to, że doświadczenie.
LARSENChłód.
ZVIDDWiedza.
LARSENCzy musieli właśnie ciebie?
ZVIDDWidocznie mieli powody.
LARSENMogli kogoś bardziej wyrozumiałego.
ZVIDDByłyby wtedy jeszcze większe problemy.
LARSENWychodzi na to, że nie mam wyboru.
ZVIDDTaka, niestety, sytuacja.
LARSENDaj mi jeszcze chwilę do namysłu.
ZVIDDProszę bardzo, ale to przecież niczego nie zmieni.
LARSENMogli kogoś bardziej uczuciowego.
ZVIDDZwłaszcza w tym miejscu.
LARSENNie podpowiadaj.
ZVIDDNo dobrze, czekam.
LARSENCzy zamknąć oczy?
ZVIDDObojętne.
LARSENChłód.
ZVIDDWażne, żebyś mnie słyszał.
LARSENW takim razie...
ZVIDDCzekam.
LARSENZadam ci to pytanie.
ZVIDDW tym celu tu jestem.
LARSENPamiętaj, że masz do czynienia z kimś wyjątkowym.
ZVIDDKażdy tak mówi.
LARSENOto moje pytanie...
ZVIDDZamieniam się w słuch.
LARSENWięc...
ZVIDDTaka, niestety, sytuacja.
LARSENOto moje pytanie...
ZVIDDCzekam.
LARSENGdzie ja właściwie jestem?
ZVIDDNo widzisz.
LARSENUdało się?
ZVIDDGratuluję.
LARSENCzy mam powtórzyć?
ZVIDDTak, powtórz.
LARSENGdzie ja właściwie jestem?
ZVIDDJesteś obok mnie.
LARSENGdzie to jest?
ZVIDDTutaj.
3.
MATKAMógł zatrzymać głowę...
PANSPOLIK Skoncentrować się na jednym punkcie.
MATKABiedak.
PANSPOLIK Mógł kompletnie się zatrzymać.
MATKAMógł przepaść, patrząc się bezmyślnie w niebo.
PANSPOLIK Patrząc się w jeden punkt.
MATKAI tak na zawsze pozostać.
PANSPOLIK Jak pomnik.
MATKAAlbo jak lodowa rzeźba.
PANSPOLIK Tak, to racja. Jak anonimowa, lodowa rzeźba.
MATKAI w ten sposób roztopić się. Zniknąć z powierzchni.
PANSPOLIK Nie pozostawiając nawet po sobie śladu.
MATKAAle do tego nie dopuściliśmy.
PANSPOLIK Musieliśmy zareagować.
MATKAJak jego prawdziwi przyjaciele.
PANSPOLIK Opiekunowie.
MATKADobroczyńcy.
PANSPOLIK Jedyni wrażliwi...
MATKAI zdecydowani!
PANSPOLIK Nie było czasu.
MATKADlatego musieliśmy podjąć szybką decyzję.
PANSPOLIK Na zasadzie podświadomego odruchu.
MATKAIrracjonalnie.
PANSPOLIK Irracjonalnie, lecz jednak racjonalnie.
MATKARacjonalnie, ponieważ chodziło o to, żeby nie zniknął...
PANSPOLIK Właśnie. Żebyśmy go nie stracili z widoku.
MATKABo mógł się przecież roztopić.
PANSPOLIK Jak anonimowa, lodowa rzeźba.
MATKAAle do tego nie dopuściliśmy.
PANSPOLIK Choć niewiele brakowało.
MATKAW porę się zorientowaliśmy.
PANSPOLIK Mieliśmy wielkie szczęście.
MATKACzłowieka tak rzadko spotyka szczęście...
PANSPOLIK A tu nagle wszystko się powiodło.
MATKAZazwyczaj odchodzi się z pustymi torbami.
PANSPOLIK Taka okazja zdarza się tylko raz.
MATKAI musiało właśnie nam się przytrafić.
PANSPOLIK Coś w tym z pewnością jest.
MATKAJakiś istotny znak, to prawda.
PANSPOLIK Inaczej rozpłynąłby się jak lodowa rzeźba.
MATKAPozostałby sam.
PANSPOLIK Jak pomnik.
MATKAPozbawiony przyjaciół i opiekunów.
PANSPOLIK Nieruchomo zapatrzony w niebo.
MATKAAle na szczęście temu zapobiegliśmy.
PANSPOLIK Nie było innego wyjścia.
MATKANasza silna wola.
PANSPOLIK W ostatniej dosłownie chwili.
MATKAPonieważ szybko zareagowaliśmy.
PANSPOLIK Ludzie niepotrzebnie czekają do końca.
MATKAI przez to tylko tracą. A my podjęliśmy decyzję.
PANSPOLIK Ponieważ nie było czasu do stracenia.
MATKAI możemy być teraz z tego powodu dumni.
PANSPOLIK Coś w tym z pewnością jest...
MATKAJakiś znak?
PANSPOLIK Wszystko możliwe.
MATKAKomuś na tym widocznie zależało.
PANSPOLIK Nie było czasu do stracenia.
MATKACzy powinniśmy być z tego powodu dumni?
PANSPOLIK Tak. Coś w tym z pewnością jest.
4.
PANSPOLIK Wiercił się?
ZVIDDNakieruję. Przyrzekam, że odpowiednio...
PANSPOLIK Wiercił się?
ZVIDDNiczego nie rozpoznał.
PANSPOLIK Przegrał, spodziewałem się.
ZVIDDNie wiadomo.
PANSPOLIK Wszystko wiadomo!
ZVIDDMoże się zmieni?
PANSPOLIK Nie ma do tego prawa.
ZVIDDTrzeba dać szansę.
PANSPOLIK Nie ma do tego prawa.
ZVIDDW końcu zacznie się zastanawiać.
PANSPOLIK Nie możesz mu na to pozwolić.
ZVIDDBardzo się nie wiercił.
PANSPOLIK Typowa oznaka słabości.
ZVIDDAlbo koncentracji.
PANSPOLIK Nie strasz.
ZVIDDAle niczego nie rozpoznał.
PANSPOLIK Niech siedzi w miejscu.
ZVIDDOdpowiednio nakieruję.
PANSPOLIK Żebym się na tobie przypadkiem nie zawiódł.
ZVIDDTrzeba sobie ufać.
PANSPOLIK Nigdy nikomu nie ufaj.
ZVIDDNawet tobie?
PANSPOLIK Żadnych tajemnic przede mną.
ZVIDDJak to? Nawet tobie?
PANSPOLIK Zaufanie nie ma z tym nic wspólnego.
ZVIDDZrobię tak, żeby się przez pomyłkę nie zorientował.
PANSPOLIK Pamiętaj...
ZVIDDBądź spokojny. Nie wiercił się.
PANSPOLIK Dystans.
ZVIDDNawet w chwili słabości, dystans.
PANSPOLIK Nie może być chwili słabości.
ZVIDDDystans.
PANSPOLIK Dystans.
ZVIDDŻadnych pochopnych ruchów.
PANSPOLIK Przegrał.
ZVIDDPrzypilnuję.
PANSPOLIK On się nigdy nie zmieni.
ZVIDDNawet, gdyby się trochę zmienił.
PANSPOLIK Nie można dopuścić, żeby się zmienił.
ZVIDDZawsze dystans.
PANSPOLIK Nie ma o tym mowy, żeby się zmienił.
ZVIDDPrzypilnuję.
PANSPOLIK I nie ma pomyłek.
ZVIDDWszystko pod absolutną kontrolą.
PANSPOLIK Zaczyna mi to dobrze wyglądać.
ZVIDDPrzegrał.
PANSPOLIK I nie należy wyprowadzać go z błędu.
ZVIDDKontynuować.
PANSPOLIK Utrwalać.
ZVIDDNajlepiej jeszcze mocniej przycisnąć.
PANSPOLIK Ale nie przegiąć...
ZVIDDDystans?
PANSPOLIK Mogłoby to wywołać antyreakcję.
ZVIDDA wtedy byłyby niepotrzebne kłopoty.
PANSPOLIK Nie ma o tym mowy.
ZVIDDUtrwalać, utrwalać, utrwalać...
PANSPOLIK Kontynuować i utrwalać.
ZVIDDI nie wyprowadzać go z błędu.
wserii kwadratukazały się:
"2008","2011", "2014", "2017" -antologie współczesnych polskich opowiadań
MarcinBałczewski"Eva Morales de Nacho Lima", "Malone"
WaldemarBawołek"To co obok"
KostiaBerezin (Paweł Laufer)"Buty Mesjasza"
JacekBielawa "Kościelec"
JarosławBłahy "Rzeźnikz Niebuszewa"
DariuszBitner"Książka"
RomanCiepliński"Diabelski młyn"
TomaszDalasiński"Nieopowiadania"
JerzyFranczak"Święto odległości"
KrzysztofGedroyć"Przygody K"
AndrzejGrodecki"Iluzje"
BrygidaHelbig"Anioły i świnie. W Berlinie!!", "Enerdowce i inneludzie"
LechM. Jakób"Ciemna materia"
BogusławKierc"Bazgroły dla składacza modeli latających"
WojciechKlęczar"Wielopole"
BogusławaLatawiec"Ciemnia"
RyszardLenc"Chimera"
ArturDaniel Liskowacki"Capcarap", "Eine kleine", "Mariasz","Skerco", "Spowiadania i wypowieści"
MiłkaO. Malzahn"Fronasz", "Kosmos w Ritzu"
AgnieszkaMasłowiecka"Pyszne ciało", "Splątanie"
JarosławMaślanek"Ferma ciał"
DariuszMuszer"Homepage Boga", "Niebieski", "Wolnośćpachnie wanilią"
KrzysztofNiewrzęda"Czas przeprowadzki", "Poszukiwanie całości","Second life", "Wariant do sprawdzenia","Zamęt"
EwaElżbieta Nowakowska"Apero na moście"
Cezary Nowakowski,Jakub Nowakowski"Błogosławieni"
PawełOrzeł"Arkusz [^pi^gmalion]", "Nic a nic","Ostatnie myśli (sen nie przyjdzie)"
PawełPrzywara"Ricochette","Zgrzewka Pandory"
KrystynaSakowicz"Księga ocalonych snów", "Praobrazy"
AlanSasinowski"Pełna kontrola", "Rupieć", "Szczeryfacet"
GrzegorzStrumyk"Kra", "Nierozpoznani"
ŁukaszSuskiewicz"Egri bikaver", "Mikroelementy", "Zależności"
LeszekSzaruga"Dane elementarne", "Podróż mego życia","Zdjęcie"
IzabelaSzolc"Śmierć w hotelu Haffner"
ŁukaszSzopa"Kawa w samo południe"
AndrzejTurczyński"Bruliony Starej Ziemi", "Brzemię", "Czasyo obyczaje. Wariacje biograficzne", "Koncert muzykidawnej", "Zgorszenie", "Żywioły"
AnatolUlman"Cigi de Montbazon i Robalium Platona"
EmiliaWalczak"Hey,Jude!"
MiłoszWaligórski"Ktoto widział"
Henryk Waniek "Miastoniebieskich tramwajów"
MaciejWasilewski"Jednodniowyspacer po dwudziestu kilku głowach", "Rozmowy młodejPolski w latach dwa tysiące coś tam dwa tysiące coś"
BartoszWójcik"Christiania. Historie z tamtej strony dobra"
GrzegorzWróblewski"Nowa Kolonia"
MaciejWróblewski"Historie Jakuba Blottona z widokiem na Toruń"
TadeuszZubiński"Rzymska wojna"