Rozdział 1 Witaj w świecie silnych emocji, napadów płaczu, złości, śmiechu, poczucia winy i nieprzespanych nocy Radości i smutki codziennego życia z niespokojnym maluchem
"Pojawienie się na świecie córki było jak ciepły, drobny deszcz. Syn wkroczył w nasze życie niczym szalejące tornado".
John, ojciec dwójki dzieci
Jeśli na dorocznym spotkaniu uczestników szkoły rodzenia ukrywałeś się wraz z dzieckiem w ciemnym kącie sali, modląc się w duchu, aby nie zaczęło się drzeć wniebogłosy, podczas gdy inne maluszki rozkosznie baraszkowały na kocykach, prawdopodobnie jesteś rodzicem niespokojnego niemowlęcia (ang. spirited baby). Ten typ dzieci nie mieści się w żadnych schematach - jest wyjątkiem od reguły, "przypadkiem specjalnym". Jak wyjaśnię w dalszych rozdziałach, malcowi nic nie dolega, po prostu... jest go jakby więcej.
Słuchając opowieści znajomych, jak to ich pociechy słodko śpią i uwielbiają jeść, masz wrażenie, że to bajki. U was usypianie przypomina profesjonalne zapasy i wymaga co najmniej trzech kwadransów podrzucania, śpiewania, uspokajania i kołysania, tylko po to, aby po dziesięciu minutach drzemki twoje słoneczko ponownie uchyliło powieki. "Nie takiego dziecka się spodziewałem!" - masz ochotę wykrzyczeć swoją frustrację.
Jednocześnie w maluszku jest coś, co napawa cię zachwytem i sprawia, że na myśl o nim robi ci się cieplej na sercu. Wyczuwasz, jak bardzo intensywne są jego emocje - jak silny ma temperament, co zresztą usłyszałeś już na sali poporodowej, gdy położne "życzyły wam powodzenia". Siła jego spojrzenia poraża. Nawet obcy ludzie zauważają, jak jest czujny. Bardzo go kochasz, ale...
Prawdopodobnie jesteś wyczerpany, gdyż sypiasz mniej niż komandosi w trakcie ekstremalnego szkolenia. Czujesz się wykończony, słuchając o sukcesach innych rodziców, które tobie wydają się zupełnie nieosiągalne. Czy niemowlęta naprawdę potrafią zasnąć w dowolnym miejscu? Czy naprawdę ze spokojem reagują na nowe pokarmy, osoby, miejsca? Nie protestują, siedząc w foteliku samochodowym lub w wózku pośrodku zatłoczonego sklepu albo w restauracji?
Jeśli masz także starsze dzieci, które są mniej wymagające, to wiesz, że odpowiedzi na powyższe pytania brzmią "tak". Ale wraz z narodzinami maluszka straciłeś pewność siebie. Codziennie wyrzucasz sobie, że nie jesteś dostatecznie dobrym rodzicem. Jeśli to twoje pierwsze dziecko, to możesz zastanawiać się, dlaczego nie dajesz sobie rady, choć tak bardzo się starasz.
Posłuchaj uważnie: to nieprawda, że nie dajesz sobie rady. To nie ty sprawiłeś, że twoje dziecko jest niespokojne. Nie popełniasz żadnego błędu. Nie brakuje ci żadnych magicznych mocy, którymi zdają się obdarzeni inni rodzice.
Posłuchaj uważnie: to nieprawda, że nie dajesz sobie rady. To nie ty sprawiłeś, że twoje dziecko jest niespokojne. Nie popełniasz żadnego błędu.
I nie jesteś sam. Szacuje się, że wzmożona pobudliwość jest cechą ok. 20-25 procent urodzonych o czasie noworodków. W samych Stanach Zjednoczonych oznacza to ok. miliona dzieci każdego roku. Nie jesteś jedyną mamą, której partner śpi na kanapie, podczas gdy ona szlocha w sypialni do spółki z niemowlęciem. Nie jesteś jedynym ojcem, którego dziecko marzeń trafiło do domu jego najlepszego przyjaciela, a ty wylądowałeś z zupełnie innym egzemplarzem - cudownym, ale niezwykle wymagającym. Nie ty jeden żyjesz na tak wysokich obrotach, że ledwo starcza ci tchu.
Niespokojne niemowlęta od pierwszych dni życia są wyjątkowo czujne i wrażliwe. Wcale nie wydaje ci się, że twoje maleństwo płacze głośniej niż inne albo że pracujesz ciężej od innych rodziców. Opieka nad niespokojnym maluchem naprawdę wymaga więcej czasu, umiejętności, determinacji, a moim zdaniem również obszerniejszej wiedzy - choć prawie nikt nie mówi o tym głośno.
Szacuje się, że wzmożona pobudliwość jest cechą ok. 20-25 procent urodzonych o czasie noworodków. Niespokojne niemowlęta od pierwszych dni życia są wyjątkowo czujne i wrażliwe.
Układ współczulny niemowlęcia
Szybko możesz dojść do przekonania, że to ty jesteś źródłem problemów. Ale to nieprawda. To kwestia biologii. Niemowlęta, które w ułamku sekundy przechodzą od spokoju i zadowolenia do płaczu i krzyku, rodzą się z wyjątkowo wrażliwym układem współczulnym.
Terminem tym określa się część układu nerwowego odpowiadającą za odruch walki i ucieczki lub bezruchu, poziom energii, rytm dobowy, procesy trawienia, tętno, oddychanie i uwagę. Jest to swoiste centrum dowodzenia, z pomocą którego nasz mózg skanuje otoczenie i wchłania bodźce zewnętrzne. Jeśli zauważy coś nietypowego - jakąś zmianę, niespodziankę - to wysyła sygnał do innych układów ciała: "Uwaga! Możliwe zagrożenie!".
Jeśli potwierdzi niebezpieczeństwo, to mobilizuje wszystkie zasoby energii, szybkości i siły, żeby przygotować się do walki lub ucieczki, bądź każe nam zastygnąć w bezruchu. Nasze tętno rośnie, oddech przyspiesza, zwiększa się dopływ krwi do mięśni, a my skupiamy uwagę na zagrożeniu. Jeśli bodziec okaże się nieistotny, organizm dostaje sygnał, że może wrócić do stanu równowagi. Umiejętność przyśpieszania i spowalniania reakcji biologicznych organizmu odpowiednio do sytuacji nazywana jest samoregulacją.
Różnice w działaniu układu współczulnego uwidaczniają się np. w następujących sytuacjach:
w tych samych warunkach twoje dziecko wybucha płaczem, podczas gdy inne śpi w najlepsze; metody, które sprawdzają się u waszych znajomych, u was są bezskuteczne; nie jesteś w stanie odłożyć śpiącego dziecka, bo w chwili, w której się pochylasz nad łóżeczkiem, ono gwałtownie otwiera oczy; w wieku 10 miesięcy maluch "opróżnia" zmywarkę, buszuje po spiżarni w poszukiwaniu biszkoptów i nie przyjmuje słowa "nie"; jego napady płaczu lub krzyku wydają się pojawiać znikąd i trwać całą wieczność.
Układ współczulny tego typu dzieci łatwiej jest aktywować, a trudniej uspokoić. W porównaniu do "spokojnego" rówieśnika nadpobudliwe niemowlę znajduje się w stanie nieustannej mobilizacji i permanentnego pobudzenia.
Choć wszyscy ludzie, młodzi i starzy, mają układ współczulny, u każdego z nas jest on inaczej skalibrowany. Różna jest liczba bodźców potrzebna do wysłania sygnału o zagrożeniu i szybkość, z jaką organizm przechodzi w "tryb bojowy". To jakby porównać statyczne subaru z dynamicznym lamborghini (oba świetne, ale zupełnie różne auta).
Wyjaśnię to na przykładzie Hanny i Jordana.
TJ i Meg wybrali się do restauracji w towarzystwie swoich 3-miesięcznych bliźniaków. Hannah i Jordan leżeli spokojnie w fotelikach samochodowych, gdy jeden z kelnerów upuścił niechcący tacę. W sali rozległ się brzęk tłuczonych szklanek i talerzy. Hannah uniosła wzrok, szukając źródła hałasu. Jordan zaniósł się rozdzierającym płaczem. Wyprężył się jak struna, niemal wyślizgując z pasów bezpieczeństwa. TJ od razu wziął go na ręce i próbował uspokoić, ale bez skutku. Ostatecznie musiał pożegnać się z obiadem i popędzić na dwór, gdzie wreszcie udało mu się ukoić płacz chłopca. Tymczasem Hannah ponownie zasnęła.
To samo miejsce, ci sami rodzice, ten sam wiek dzieci - skąd tak różne zachowania? Reakcje 3-miesięcznych bliźniąt nie były w żaden sposób wyuczone, ale odzwierciedlały ich cechy wrodzone. Hannah, która na odgłos tłuczonych naczyń jedynie rozejrzała się dookoła, urodziła się z pasywnym układem współczulnym, który do aktywacji wymaga naprawdę dużej dawki bodźców. Kiedy poziom stymulacji staje się za wysoki, dziewczynka jest w stanie wyłączyć się i zasnąć. Natomiast Jordan przyszedł na świat z niezwykle wrażliwym układem współczulnym. Reaguje gwałtownie nawet na kliknięcie pasów w foteliku samochodowym, a co dopiero na hałas w restauracji. Kiedy się zdenerwuje, potrzebuje więcej czasu, żeby się uspokoić.
Gdybyśmy mogli zmierzyć parametry bliźniąt, zobaczylibyśmy, że w porównaniu do spokojnego, miarowego tętna Hannah serce jej brata biło jak szalone. Chłopiec miał rozszerzone źrenice, zaciśnięte struny głosowe i podwyższony poziom hormonów stresu we krwi. Układy współczulne dzieci nie reagują tak samo na te same bodźce. Chłopcu wszystko wydaje się większe, głośniejsze, szybsze, cieplejsze i intensywniejsze. Spostrzegawczość i wrażliwość są jego atutem, który będzie mógł z powodzeniem wykorzystać w życiu, ale na razie potrzebuje więcej empatii, wytrwałości i wsparcia ze strony bliskich. Jest to szczególnie ważne w pierwszych miesiącach i latach życia, zanim nauczy się kontrolować układ współczulny i dostosowywać poziom pobudzenia do sytuacji.
Niespokojne niemowlęta są obdarzone niezwykle wrażliwym układem współczulnym. To dlatego w porównaniu do spokojniejszych rówieśników potrzebują więcej uwagi, bliskości i pomocy, żeby się uspokoić.
Przy wsparciu rodziców mogą jednak przyswoić umiejętność samoregulacji.
Niespokojne niemowlęta są obdarzone niezwykle wrażliwym układem współczulnym. To dlatego w porównaniu do spokojniejszych rówieśników potrzebują więcej uwagi, bliskości i pomocy, żeby się uspokoić.
Empatia i reagowanie na potrzeby
Znajomość mechanizmów układu współczulnego pomaga nam zrozumieć, dlaczego prawidłowa reakcja na zachowanie niespokojnego malucha jest często sprzeczna z popularnymi zaleceniami, szczególnie takimi, które każą ignorować płacz dziecka albo odwlekać pomoc. Empatia nie jest "uczeniem złych nawyków", ale szansą na wytworzenie nowych połączeń neuronowych w mózgu niemowlęcia. Maluch stopniowo nabiera siły i wprawy w regulowaniu układu współczulnego. Postępując w zgodzie z jego układem nerwowym zamiast wbrew niemu, inicjujemy proces zmiany.
Generalnie lekarze, psycholodzy i pedagodzy traktują wszystkie dzieci w ten sam sposób, szafując stwierdzeniami typu:
"Niemowlę należy usypiać w ten i ten sposób".
"Na płacz należy reagować tak i tak".
"By dziecko przesypiało noce, należy zastosować się do następujących zasad" itp.
Gdzieś pomiędzy wierszami, drobnym drukiem, we wstępie do swojej książki lub wykładu, przemycają zastrzeżenie, które jako jedyne jest zgodne z prawdą:
"Ta metoda nie sprawdza się w każdym przypadku".
Nie dodają jednak wyjaśnień ani skutecznej alternatywy. Tymczasem już w II w. n.e. grecki lekarz i filozof Galen zauważył, że dzieci różnią się między sobą od pierwszych dni życia. Różnic tych nie wolno lekceważyć. Nie ma jednej słusznej drogi.
W przeciwieństwie do metod, które ignorują, umniejszają czy wręcz negują występowanie indywidualnych potrzeb i umiejętności niespokojnych niemowląt, podejście prezentowane w niniejszej książce opiera się na całkiem odmiennych zasadach:
Wyczulenie na sygnały wysyłane przez dziecko - dostrzeganie ich w porę, tak aby uspokoić malucha, zanim jego układ współczulny rozkręci się na dobre. Natychmiastowa reakcja na potrzeby dziecka - zapewnienie mu wsparcia, jakiego potrzebuje, aby się uspokoić i przywrócić spokój rodzicom. Wsparcie i troska obejmujące całą rodzinę - zarówno niespokojne niemowlę, jak i jego rodziców oraz rodzeństwo. Stopniowe przystosowanie dziecka do rodzinnego rozkładu dnia - wykorzystanie prostych, łagodnych narzędzi, które wychodzą naprzeciw potrzebom malucha, a jednocześnie krok po kroku wprowadzają go w rytm życia całej rodziny.
Są to filary mojego podejścia ukierunkowanego na temperament niemowlęcia - prostej, wyzwalającej metody adresowanej do rodziców niespokojnych maluchów od urodzenia do 18. miesiąca życia.
Czy to książka dla mnie?
Nie wszystkie niemowlęta są pobudliwe, ale wiele ma choć część opisywanych tutaj cech. Ponadto większość rodziców raz na jakiś czas doświadcza trudniejszych momentów. Jeśli chcesz szybko sprawdzić, jak ty radzisz sobie z tego rodzaju stresem, proponuję ci wypełnić poniższy kwestionariusz samooceny rodzica. Jeśli zdobędziesz przynajmniej 8 punktów, to możesz być pewien, że trafiłeś właściwie, a niniejsza książka zapewni ci dokładnie taką pomoc, jakiej szukasz. Jeśli twój wynik będzie niższy, to nic nie szkodzi! Wszystkie opisane tu porady i metody pozwolą ci być wrażliwszym, troskliwszym rodzicem, a jednocześnie ułatwią wykonywanie codziennych obowiązków.
Kwestionariusz samooceny rodzica
Do każdego pytania zaznacz jedną odpowiedź.
1. Panowanie nad emocjamiJak często masz poczucie, że twoje dziecko jest trudniejsze do opanowania niż rówieśnicy?
1
?
2
?
3
?
4
?
5
?
Prawie nigdy
Prawie zawsze
Mniej więcej tak często, jak się tego spodziewałem.
Jestem w szoku, jakie to wszystko trudne.
Mam poczucie, że jest mi łatwiej niż innym rodzicom.
Mam poczucie, że jest mi trudniej niż innym rodzicom.
2. Płacz Jak często stresujesz się płaczem dziecka?
1
?
2
?
3
?
4
?
5
?
Prawie nigdy
Prawie zawsze
Zwykle udaje mi się rozpoznać przyczynę płaczu.
Często udaje mi się wytłumaczyć sobie, że dziecku nie dzieje się krzywda.
Dziecko płacze mniej więcej tyle, ile się spodziewałem.
Często nie mam pojęcia, dlaczego dziecko płacze.
Często martwię się, że robię coś nie tak.
Mam wrażenie, że moje dziecko płacze częściej niż rówieśnicy.
3. Wsparcie Jak często czujesz się osamotniony i pozostawiony sam sobie?
1
?
2
?
3
?
4
?
5
?
Prawie nigdy
Prawie zawsze
Nie mam problemu z tym, żeby prosić innych o pomoc.
Mam znajomych, którzy są w podobnej sytuacji.
Mam wsparcie otoczenia.
Inne osoby są w stanie uspokoić moje dziecko.
Trudno jest mi prosić o pomoc.
W gronie znajomych czuję się "inny".
Nie mam wsparcia otoczenia.
Mam poczucie, że tylko ja umiem uspokoić moje dziecko.
4. Sen Jak często stresujesz się brakiem snu dziecka?
1
?
2
?
3
?
4
?
5
?
Prawie nigdy
Prawie zawsze
Bez trudu rozpoznaję, kiedy dziecko jest śpiące.
Potrafię drzemać w ciągu dnia.
Bez trudu zasypiam ponownie po tym, jak dziecko obudzi się w nocy.
Jestem zmęczony, ale jakoś daję radę.
Trudno jest mi rozpoznać, kiedy dziecko jest śpiące.
Nie potrafię drzemać w ciągu dnia.
Nie potrafię zasnąć w nocy, bo czekam, aż dziecko znów się obudzi.
Jestem wykończony.
5. Karmienie Jak często stresujesz się karmieniem dziecka?
1
?
2
?
3
?
4
?
5
?
Prawie nigdy
Prawie zawsze
Karmienie nie sprawia mi problemu.
Uważam, że moje dziecko się najada.
Bez trudu rozpoznaję, że dziecko jest głodne.
Karmienie sprawia mi trudność.
Martwię się, że dziecko się nie najada.
Nie potrafię rozpoznać, kiedy dziecko jest głodne.
Twój wynik
5 - 7 - niski poziom stresu
8 - 16 - umiarkowany poziom stresu
17 - 25 - wysoki poziom stresu
Typowe cechy niespokojnego niemowlęcia - kiedy powinienem się martwić?
Kwestionariusz samooceny nie tylko wskazuje na źródła stresu, ale też typowe zachowania. Reakcje niespokojnych niemowląt mieszczą się w szerokiej normie. Wysoce wrażliwy układ współczulny - u niemowlęcia, starszego dziecka czy osoby dorosłej - nie jest dysfunkcją. Wszystkie odpowiedzi w powyższym kwestionariuszu opisują zupełnie prawidłowe objawy.
Niemniej reakcje malucha mogą być tak intensywne, że zastanawiasz się, czy na pewno wszystko z nim w porządku, zwłaszcza gdy porównujesz go do innych dzieci. Wielu rodziców niespokojnych niemowląt martwi się, że zachowanie maluszka jest objawem zaburzeń psychologicznych albo choroby. Jeśli zauważysz, że niemowlę nie przybiera prawidłowo na wadze, z opóźnieniem osiąga kolejne kamienie milowe rozwoju, nie nawiązuje kontaktu wzrokowego albo nie reaguje na twój głos czy gesty, skonsultuj się z lekarzem pediatrą.
Wiedz jednak, że niniejszy poradnik przyda ci się, nawet jeśli twoje dziecko zmaga się z dodatkowymi trudnościami lub problemami, które nie są związane z układem współczulnym. Znajdziesz tu skuteczne narzędzia do wspierania nie tylko swojej pociechy, ale i całej rodziny. Oprócz tego wszyscy możecie potrzebować dodatkowej pomocy terapeutycznej w zakresie zachowań, które odbiegają od normy.
U znakomitej większości niespokojnych niemowląt intensywne reakcje nie są jednak objawem autyzmu, ADHD ani innych zaburzeń, które spędzają sen z powiek rodzicom. Dzięki empatycznej, troskliwej opiece, która wychodzi naprzeciw ich szczególnym potrzebom, dzieci te rozwijają się prawidłowo, są pogodne i we właściwym czasie osiągają kolejne etapy rozwoju. A nawet prześcigają pod tym względem rówieśników.
Podejście ukierunkowane na temperament niemowlęcia
Ramy mojego podejścia ukierunkowanego na temperament niemowlęcia są wyznaczone przez cztery pytania:
Co moje dziecko próbuje mi powiedzieć? To pytanie skłania do wsłuchania się w malca i zastanowienia się: co mogę wywnioskować na temat jego poziomu pobudzenia? Co go uspokaja? W jaki sposób komunikuje swoje potrzeby? Czy w porównaniu do innych niemowląt jest pobudliwszy, wrażliwszy, czujniejszy, aktywniejszy? Czego mogę się dowiedzieć, słuchając go? Jak uspokoić siebie, aby móc uspokoić dziecko? To pytanie skłania do wsłuchania się w siebie i zastanowienia się: jakie sygnały odbieram? Czy są to komunikaty, które mnie uspokajają, czy przeciwnie - stresują? Jakie uczucia we mnie wzbudzają i jak mogę zmienić swoje nastawienie do nich? Jak mogę poczuć się bardziej kompetentny i pewniejszy siebie? W jaki sposób mogę uzyskać wsparcie innych osób, tak aby nie przechodzić przez to samotnie? Jak mogę już dziś zaspokoić swoje podstawowe potrzeby? To pytanie dotyka najbardziej fundamentalnych potrzeb każdego rodzica i każdej rodziny. Zastanów się: jak sprawić, aby twój dzień był bardziej przewidywalny, mimo że masz nieprzewidywalne dziecko? Jak możesz zadbać o swoje potrzeby w zakresie jedzenia i snu? Jeśli masz partnera/partnerkę, to jak możesz zadbać o nasz związek? Jak mogę wykorzystać technikę łagodnej zachęty? To pytanie koncentruje się na działaniach, jakie mogą podjąć rodzice, aby stopniowo rozwijać umiejętność samoregulacji malucha bez narażania go na stres emocjonalny, tak jak ma to miejsce np. przy popularnej metodzie "na wypłakiwanie". Łagodna zachęta (ang. gentle NUDGE) polega na rozpoznaniu jednej istotnej umiejętności, jaka jest potrzebna maluchowi, a następnie podzieleniu drogi do celu na jak najmniejsze etapy i ich stopniowym ćwiczeniu. W zapamiętaniu kolejnych kroków pomaga akronim angielskiego słowa NUDGE:
Naucz się dostrzegać, co dziecko już potrafi.
Ustal swój cel.
Dziel drogę do celu na jak najmniejsze etapy.
Gdy dziecko jest gotowe, ćwicz z nim kolejny krok.
Eliminuj stopniowo swoje wsparcie, w miarę jak dziecko coraz lepiej opanowuje nową umiejętność.
Razem cztery powyższe pytania tworzą ramy mojego podejścia ukierunkowanego na temperament niemowlęcia (ang. Spirited Baby Method), które uwzględnia potrzeby zarówno dziecka, jak i rodzica, i pomaga w uporządkowaniu tak istotnych obszarów życia, jak: drzemki, sen nocny, karmienie czy wyjścia z domu.
Dokumentuj sukcesy i postępy
W czasie, gdy będziesz wdrażać moje podejście, zachęcam cię do prowadzenia dziennika - czy to w formie papierowej, czy przy użyciu aplikacji na telefon. Zapisuj w nim swoje odczucia, zmagania, sukcesy i obserwacje. W kolejnych rozdziałach przeczytasz o sprawdzonych sposobach na uspokojenie siebie i dziecka, interpretowaniu sygnałów malucha oraz kamieniach milowych rozwoju związanych z drzemkami, nocnym snem, karmieniem i wyjściami z domu. Na koniec każdego rozdziału podaję propozycję pytań do refleksji, które pomogą ci w prowadzeniu zapisków. Dzięki temu w gorsze dni będziesz mógł spojrzeć wstecz i cieszyć się postępami, które już udało wam się osiągnąć. Ujrzysz konkretne dowody na to, że twoje dziecko uczy się, rozwija i staje częścią rodziny.
Pewność siebie i nadzieja
Wychowywanie niespokojnego malucha kryje w sobie wiele wyzwań, ale też ogromny potencjał. Nie ma magicznego zaklęcia, które oszczędziłoby ci tej drogi, jednak istnieją sprawdzone strategie, dzięki którym podróż ta stanie się łatwiejsza - dużo łatwiejsza. A co najważniejsze, możesz mieć nadzieję, że będzie lepiej - dzięki opowieściom doświadczonych rodziców, którzy zainspirują cię swoimi sukcesami. Niemowlę, które dziś rozdzierająco płacze w łóżeczku, w przyszłości naprawdę ma szansę zostać solistą szkolnego chóru.
Dlatego chwyć bidon z wodą, załóż wygodne buty - i ruszajmy w drogę.