Wstęp
Nieskończoność to koncepcja używana do opisania czegoś, co jest nieskończone lub nieograniczone. Pojęcie stosowane w matematyce, kosmologii, fizyce, filozofii, informatyce i sztuce.
Ma swój specjalny symbol: ?. Symbol, zwany także lemniscate,. Został on wprowadzony przez duchownego i matematyka Johna Wallisa w 1655 r. Słowo "lemniscate" pochodzi od łacińskiego słowa lemniscus, które oznacza "wstążkę", podczas gdy słowo "nieskończoność" pochodzi od łacińskiego słowa infinitas, co oznacza "bezgraniczna" [1].
Możliwym jest, że symbol jest oparty na omega (? lub ?), ostatniej literze alfabetu greckiego.
Ale pojęcie nieskończoności zostało zrozumiane na długo przed nadaniem mu przez Wallisa symbolu, którego używamy dzisiaj. Około IV lub III wieku p.n.e, matematyczny tekst Jain, Surja Pradżnapti, przypisywał liczby jako niezliczone lub nieskończone.
Skoro takie zabiegi można wykonywać na liczbach, dlaczego by nie spróbować tego ze słowami, z myślami, które są zaczynem słów... Równie dobrze przecież one mogą mieć wymiar nieskończoności.
I tu zaczynają się moje poetyckie rozważania zawierające w sobie określenia, punkty widzenia, zapytania, refleksje nad nieskończonością, nobilitującą podmiotowy wymiar istnienia człowieka. Mowa o VII tomiku wierszy.
I nawet tak pojemne, a jednocześnie enigmatyczne pojęcie nie wyczerpuje egzystencjalnych sensów.
Można by rzec, że wiersze to ułamki sprowadzające się do całości, jakim jest kolejny tomik. Natomiast myśli w nich zawarte, to jakoby liczby rozbijane na sumę części elementarnych, których nadrzędne znaczenia uzyskuję poprzez pierwiastek kreacyjności.
Zestawienia słowotwórczych chwytów z rzeczywistymi obrazami prowokują pytanie o definicję nieskończoności ujętej w językowej matrycy retorycznych figur.
W tak skonstruowanych poetyckich obrazach poszczególne leksykalne elementy, kilkakrotnie powtórzone w rozmaitych wersetowych pozycjach, stanowią próbę opracowania motywów pojęciowych. Inwariantywne repetycje wydają się świadczyć o twórczej sile rozpatrywanego pojęcia.
W misternej próbie wyszukiwania i łączenia myśli staram się jednak nie kreślić nowych teorii, lecz płynę na fali refleksji, tworząc poprzez wiersze ratunkową kapsułę" w czasach zarazy.
Czy jednak moje punkty widzenia nieskończoności są dość jasne, rozstrzygalne i oczywiste, a tym samym zrozumiałe i miarodajne dla czytelnika?...
Czy nieskończoność jest w miejscu połączenia ziemi z niebem? Czy może jest w nas samych?
Czy Wszechświat jest nieskończony i będzie trwać nieskończenie długo? A jeśli będzie, to czy nieskończenie wiele kopii nas samych czyta ten sam tekst na takiej samej planecie, gdzieś w niezbadanych przestrzeniach kosmosu? A jak żyje się we Wszechświecie, w którym żyć można wiecznie, ale w którym nic nie jest nowe, bo wszystko, co mogło się wydarzyć, już się wydarzyło?
Czy nieskończoność i wieczność to pojęcia i zjawiska tożsame?
A' propos wszechświata, badacze z Instytutu Maxa Plancka w Monachium uważają, że wszechświat, który widzimy, jest jedynie tym, co postrzega nasza percepcja i po przejściu do wieczności mamy do czynienia z wielką nieskończonością.
Spróbuj więc sięgnąć nieskończoności.
Tomik składa się z III rozdziałów. Pierwszy nakreśla wizję nieskończoności w moim skromnym ujęciu. Drugi zawiera wiersze będące transplantacją nieskończoności do życia ludzkiego, do naszego życia. Trzeci natomiast wiedzie czytelnika do wieczności poprzez nieskończoność. Rozpoczyna się cytatem i cytatem także się kończy.
Tradycyjnie już składam podziękowania dla moich KOCHANYCH SYNÓW. Dla Najbliższych, Bliskich, Przyjaciół, Znajomych. Jesteście moją nieskończoną siłą napędową.
Zapraszam do lektury.
[1] Gowers, Tymoteusz; Barrow-Green, czerwiec; Lider, Imre (2008). Princeton Companion to Mathematics. Princeton University Press. p. 616