Niedzielnik B. Komentarze do czytań - Adam Szustak OP

-
Proszę czekać

Wstęp

Nie wiem, czy zda­rzy­ło ci się błądzić nocą po nie­oświe­tlonych za­ułkach ja­kie­goś mia­sta lub je­chać po nie­ozna­ko­wa­nych dro­gach w zu­pe­łnie nie­zna­nym miej­scu. Mnie dość często się to przy­da­rza, być może dla­te­go, że jako wędrow­ny ka­zno­dzie­ja wie­le pod­ró­żu­ję, więc czy­mś zu­pe­łnie na­tu­ral­nym jest, że tra­fiam do miejsc, w któ­rych jesz­cze ni­g­dy nie by­łem i któ­rych to­tal­nie nie znam. Lu­bię ta­jem­ni­czo­ść no­wych prze­strze­ni i przy­znam szcze­rze, że szyb­ko oswa­jam ich po­cząt­ko­wą ob­co­ść. Gdy jed­nak za­sta­na­wiam się, z cze­go to wy­ni­ka, to oprócz włó­częgow­skich cech mo­je­go cha­rak­te­ru sprzy­ja temu pro­sty fakt, że wie­rzę w Boga i wie­rzę Bogu.

Dla­cze­go wia­ra ma na to wpływ? Otóż, gdy znaj­du­ję się w nie­zna­nym miej­scu, to po­dob­nie jak w domu (czy­li w klasz­to­rze, w któ­rym ak­tu­al­nie po­miesz­ku­ję) otwie­ram Bi­blię lub bre­wiarz, czy­tam Sło­wo Boże i mo­dlę się. A w zwi­ąz­ku z tym, że Boża obec­no­ść jest wszędzie taka sama, że Boże Sło­wo w ka­żdym za­kąt­ku świa­ta ma tę samą ogrom­ną moc, to gdzie­kol­wiek za­czy­nam się mo­dlić i czy­tać Pi­smo Świ­ęte, tam "robi się" dom.

Ksi­ążka, któ­rą trzy­masz w ręku, to zbiór ko­men­ta­rzy do nie­dziel­nych czy­tań na rok B. W wi­ęk­szo­ści są to spi­sa­ne ho­mi­lie, któ­re wy­gło­si­łem w ra­mach in­ter­ne­to­wej se­rii "CNN" ("Sło­wo na nie­dzie­lę") pu­bli­ko­wa­nej na youtu­be'owym ka­na­le "Lan­gu­sta na pal­mie". Na­gry­wa­łem je wszędzie tam, gdzie ak­tu­al­nie prze­by­wa­łem: w pod­ró­ży, na re­ko­lek­cjach czy na wa­ka­cjach, więc są to ka­za­nia z naj­ró­żniej­szych miejsc świa­ta. Cze­mu to ta­kie wa­żne? Bo Sło­wo Boże wszędzie tam było dla mnie (i da­lej jest) żywe, nie­znisz­czal­ne w swo­jej mocy i po­ci­ąga­jące w swej mądro­ści. Ono wszędzie ja­śnia­ło dla mnie ni­czym lam­pa oświe­tla­jąca dro­gę, we­dług tego, co mówi psal­mi­sta: Two­je sło­wo jest lam­pą dla mo­ich stóp i świa­tłem na mo­jej ście­żce (Ps 119,105).

Za­pra­szam cię, byś i ty na ten na­stęp­ny od­ci­nek dro­gi ku wiecz­no­ści, któ­rym nie­wąt­pli­wie będzie ko­lej­ny rok two­je­go ży­cia, wzi­ął Sło­wo dane nam przez Pana Boga w li­tur­gii. Wie­rzę, że ono, je­śli za­czniesz je czy­tać, roz­wa­żać i przy­kła­dać do swo­je­go ży­cia, praw­dzi­wie sta­nie się dla cie­bie lam­pą, któ­ra nie tyl­ko oświe­tla świat wo­ko­ło, ale i roz­pra­sza ciem­no­ści du­szy, by nie­prze­rwa­nie mo­gło cię na­sy­cać Boże Świa­tło. Jak za­wsze, po­zo­sta­je tyl­ko jed­no py­ta­nie: czy Mu uwie­rzysz i otwo­rzysz swo­je uszy?

Z mo­dli­twą

Adam Szu­stak OP