Nie t(ł)ucz się dietami - Elżbieta Lange

Reflow text when sidebars are open.
Myślenie, że schudnięcie rozwiąże wszystkie twoje problemy jest iluzją. Marzą o tym jednak miliony kobiet na świecie. Dziś musimy pokonać wiele przeszkód spowodowanych medialnym szumem wokół naszej urody. Nieustająco wymusza się na nas ciągłe porównywanie się z ideałami piękna. Ten nacisk powoduje, że same zaczynamy chcieć wyglądać jak "pani z billboardu", choć jej uroda jest w dużej mierze efektem profesjonalnej obróbki graficznej. Jednak mimo to, widząc obraz modelki - ucharakteryzowanej, wystylizowanej i sfotografowanej przez najlepszych ludzi z branży, wierzymy, że obraz ten jest prawdziwy. Wydaje nam się, że same również powinnyśmy tak wyglądać - najlepiej zaraz po przebudzeniu, a również dwa tygodnie po porodzie lub po całym dniu pracy. Świat narzuca nam ideał kobiecości sprzeczny z naturą kobiecego ciała, stawia nierealne wymagania i naciska do granic wytrzymałości. Niestety, często zdarza się, że kobieca potrzeba dopasowania się do tego ideału bywa silniejsza od zdrowego podejścia do siebie. Godzimy się na różne dziwaczne i restrykcyjne diety, które są niczym innym jak współczesną kontynuacją deformacji kobiecego ciała, próbując sprostać oczekiwaniom otoczenia. Przez to często gubimy własne potrzeby i siebie. Konsekwencją tych drastycznych działań jest nierzadko utrata zdrowia, osłabienie organizmu, depresja, frustracja i kompleksy.
Jeszcze nigdy w historii cywilizacji nie było tak nierealnego - "wirtualnego" ideału piękna. Zawsze zmieniał się on wraz z epokami, ale bywał mniej lub bardziej osiągalny. Dwadzieścia lat temu modelka była szczuplejsza od przeciętnej kobiety zaledwie o 8%, dziś różnica ta sięga 23%. Większość dojrzałych kobiet nie wygląda i nie może wyglądać jak nastoletnia modelka.
To wszystko prowadzi więc wprost do braku akceptacji własnego ciała, a w konsekwencji do odrzucenia. Jakim cudem mamy stworzyć życie oparte na miłości, radości i szczęściu, kiedy nieustająco je neguje? Traktujemy jak maszynę i przedmiot. Krytykujemy, poprawiamy, naciągamy, kroimy i zakrywamy tylko po to, aby na koniec powiedzieć sobie: Nie podobasz mi się. A ciało odpowiada nam tym samym. Zaczyna chorować, chcąc zwrócić uwagę na styl, w jakim żyjemy i niebezpieczne przekonania, którym hołdujemy.
Tylko dlaczego - my, kobiety - mamy mieć tylko jeden wybór: być idealne albo żyć w przekonaniu, że jesteśmy kompletnie bezwartościowe? Potrzebujemy więcej obiektywizmu w stosunku do siebie, realnego spojrzenia, budować poczucie własnej wartości nie tylko na podstawie tego, jak wyglądamy. Mamy do zaoferowania światu coś więcej niż tylko nasz wygląd. Nieprawdaż?
Czy aby być szczęśliwe musimy wyglądać w określony sposób? Oczywiście, że nie. I chociaż jest to dla nas ważny aspekt naszego życia, powinnyśmy doceniać swoje kompetencje, osobowość, zalety, talenty i urok osobisty. Popatrzeć na siebie czule i życzliwie. W końcu mamy tylko jedno życie i to od nas samych zależy, jak je przeżyjemy. Jeśli mamy w coś wątpić, to tylko w nasze ograniczenia. Możemy żyć pełne frustracji, że nie wyglądamy tak, jak byśmy sobie tego życzyły, możemy ciągle marzyć nie pozwalając sobie na życie, albo możemy coś z tym zrobić. Jeżeli więc masz problem z nadwagą, to wiedz, że masz dwie możliwości: albo uczynisz z tego atut, albo dokonasz takiej zmiany wewnętrznej, która pozwoli ci pozbyć się zbędnych kilogramów, a więc swojego "nadbagażu" raz na zawsze.
Ćwiczenie
Gdybyś była obrazem
Jakbyś wyglądała, gdybyś mogła opisać się obrazem. Spróbuj puścić wodze fantazji. Poczuj siebie, określ swoje uczucia do samej siebie, co czujesz i narysuj to. Praca z metaforą inicjuje poszukiwanie nowych rozwiązań i pozwala odkryć to, co było poza obszarem naszego pojmowania. Zanim skończysz, nie odwracaj kartki.
Przyjrzyj się uważnie gotowemu rysunkowi i zarejestruj pierwsze odczucie. Zobacz, co widzisz, pomyśl, co czujesz kiedy patrzysz na ten rysunek, co jest w nim ważne. A teraz odpowiedz sobie na poniższe pytania:
Co czuję, kiedy patrzę na swój rysunek?
Czy używam kolorów? Jeśli tak - jakich i dlaczego?
Czy zastosowałam tylko kreskę i z jakiego powodu?
Czy wyobrażam sobie siebie jako pejzaż, jako postać, a może jako zwierzę lub symbol?
A teraz dalej:
WPISZ TO, CO PRZEDSTAWIA TEN OBRAZ
Jestem jak ten obraz, bo .................................................................
Czuję się jak ........................................... , bo ...........................................
Wyglądam jak ........................................... , bo ...........................................