Nie jesteś skazanx na szkołę - Mikołaj Marcela

Kup ebooka

34.30 zł
27.44 zł (19,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wiesz, co pierwotnie oznaczało słowo "szkoła"? Kiedy w czasie spotkań autorskich pytam o to osoby uczniowskie ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych, nierzadko w pierwszej kolejności odpowiadają: "więzienie".

I wcale im się nie dziwię! Cóż, pewnie ciężko będzie ci w to uwierzyć, ale polski wyraz "szkoła" pochodzi od starogreckiego rzeczownika skhole oznaczającego "spokój, wolny czas przeznaczony na naukę". Wywodzi się natomiast z łacińskiego wyrazu schola - "czas wolny, odpoczynek".

Być może na twoich ustach zagościł teraz ironiczny uśmiech. W końcu szkoła większości osób kojarzyć się może z bardzo wieloma rzeczami - więzieniem, zmęczeniem, zakuwaniem, nieustanną harówką - natomiast rzadko kojarzymy ją z czasem wolnym, odpoczynkiem i spokojem. Jeśli już, najczęściej niestety jest właśnie zaprzeczeniem tego wszystkiego.

Może dlatego tysiącom, jeśli nie milionom dzieci i nastolatków przebywanie w systemie edukacji przypomina raczej karę za przestępstwo, którego nie popełnili... I wydaje się, że nie ma od tego ucieczki.

Czy wiesz, że naprawdę masz wybór?

Bardzo możliwe, że i ty wierzysz, że jesteś skazanx na szkołę. Czy jednak naprawdę tak jest?

W największym skrócie: i tak, i nie.

1. Z jednej strony to prawda - jesteś skazanx na szkołę, ponieważ od siódmego roku życia do ukończenia szkoły podstawowej dotyczy cię obowiązek szkolny, czyli wymóg poddania się procesowi edukacji powszechnej. Po ukończeniu podstawówki następuje tak zwany obowiązek nauki, czyli obowiązek kontynuowania kształcenia do ukończenia osiemnastego roku życia. Obowiązek szkolny i obowiązek nauki najczęściej przyjmują formę chodzenia do szkoły. No i się zaczyna: plan lekcji, czasami od ósmej, czasami od siódmej, potem siedzenie po czterdzieści pięć minut w ławce bez możliwości ruchu, oceny, kartkówki, sprawdziany, odpowiedzi przy tablicy, a po nich zadania domowe, na koniec natomiast świadectwo - najlepiej z paskiem. Pewnie doskonale to znasz...

2. Z drugiej strony to nieprawda - system edukacji w Polsce - o czym ciągle za mało się mówi - daje ci możliwość spełnienia obowiązku szkolnego na wiele różnych sposobów! Możesz chodzić do szkół, które w niczym nie przypominają znanej ci edukacji; możesz też kształcić się w domu samodzielnie lub przy użyciu różnych platform edukacyjnych. Niektóre z tych rozwiązań są niestety płatne, ale inne są darmowe - trzeba tylko wiedzieć, że można z nich korzystać.

Ale to nie koniec. Nawet jeśli chodzisz do szkoły publicznej, w której nie czujesz się komfortowo, nie jesteś skazanx na naukę w taki sposób, jakiego wymagają od ciebie dorośli - w sposób, który bardzo często jest dla ciebie najnormalniej w świecie szkodliwy i powoduje dyskomfort. Wystarczy wiedzieć, co tak naprawdę liczy się w szkole, oraz znać swoje prawa.

Zacznijmy więc od tego, że - niezależnie, jak bezsilnx czujesz się wobec tego, czego wymaga od ciebie szkoła i rodzice w kontekście edukacji - zawsze masz różne rozwiązania do wyboru. I o nich właśnie jest ta książka.

Pokolenie zestresowanych i wypalonych?

Plutarch, jeden z największych pisarzy starożytnej Grecji, historyk i filozof moralista, stwierdził, że "umysł nie jest naczyniem, które należy napełnić, lecz ogniem, który trzeba rozniecić". I teoretycznie tym powinna się zajmować szkoła. Problem w tym, że zamiast rozpalać ogień i motywować do nauki, znacznie częściej powoduje wypalenie u osób, które do niej chodzą...

No właśnie, jest coś bardzo nie w porządku z obecną szkołą i tym, jak czują się w niej osoby uczniowskie. Nie wiem, czy ty też tak masz, ale niestety bardzo wiele z nich czuje wypalenie. Wszystko przez to, że zarówno w szkole, jak i w domu muszą funkcjonować w przewlekłym stresie, myśląc nieustannie o:

 bieżącej nauce,

 odrabianiu zadań domowych,

 przygotowywaniu się do sprawdzianów,

 uczeniu się do egzaminów,

 przemieszczeniu się z jednych korepetycji albo zajęć dodatkowych na drugie.

Potem oczywiście dochodzą do tego oceny, świadectwa, wyniki egzaminów, no i rekrutacja do szkoły ponadpodstawowej lub na uniwersytet... Może i ty nie masz czasu żyć, bo musisz się ciągle uczyć. Wielu dorosłych - zarówno rodziców, jak i nauczycieli - nie widzi w tym najmniejszego problemu. Według nich zawsze tak było. Otóż nie, nie zawsze! Badania pokazują, że każde kolejne pokolenie spędza więcej czasu w szkole, dłużej uczy się w domu i jest coraz bardziej kontrolowane i nadzorowane przez dorosłych.

Pytanie, czy to także twoja historia? Jeśli tak, pewnie doskonale wiesz, o czym piszę, i pewnie właśnie dlatego sięgasz po książkę zatytułowaną Nie jesteś skazanx na szkołę. Bo cały czas tli się w tobie nadzieja, że nauka naprawdę może mieć sens i nie musi oznaczać przemęczenia, znużenia, podenerwowania i kłótni z rodzicami oraz nauczycielami. Bo wierzysz, że edukacja może naprawdę ci służyć i sprawiać przyjemność, zamiast być jedynie przykrym obowiązkiem. A szkoła nie jest miejscem, w którym - grając w poniższą grę - po jednym dniu możesz wykrzyknąć: "Bingo!".

* * *

koniec darmowego fragmentuzapraszamy do zakupu pełnej wersji