Noc, w której wszystko mi zabrali
Zacznę od momentu, który rozwalił mi życie na kawałki.
Sypialnia. Koniec lutego. Zima, taka szara, wkurwiająca, zimna na
kościach.
Dwa dni wcześniej wróciłem z telewizji, z tego całego błysku, studia,
świateł.
Z tych wszystkich momentów, kiedy wyglądasz jak człowiek, który ogarnia
życie, energię i swoje ciało. I nagle... ciało powiedziało: "Stary, mam
cię w dupie".
Najpierw to było takie delikatne "coś". Jakby szyja sztywniała po
treningu. Myślisz: przewiało mnie, posiedzę parę dni w domu i przejdzie.
Tylko że z każdym dniem było gorzej i gorzej, i gorzej.
Aż doszedłem do momentu, w którym kładłem głowę na poduszce i czułem ból
tak ostry, tak świdrujący, że miałem odruch wymiotny. Nie mogłem spać.
Nie mogłem pracować. Nie mogłem po prostu być.
I rosło we mnie jedno uczucie: przerażenie.
Najgorsze było to, że nic nie miało sensu. Zero urazu. Zero wypadku.
Zero logicznej przyczyny.
Badania niczego nie wyjaśniały. Lekarze rozkładali ręce. A ja... A ja
czułem się tak, jakbym powoli znikał z własnego życia.
Którejś nocy ból przeszedł na bark. Tak, jakby ktoś wbił mi w środek
kości rozżarzony pręt. Leżenie mnie bolało. Psychika mnie bolała. A obok
mnie leżały dwa amstaffy i patrzyły z troską, jak wyję.
Tak. Wyłem.
Z bólu. Ze strachu. Z bezradności.
I nagle, w tej jednej sekundzie, w tym cholernie prawdziwym momencie
ciszy między jednym skurczem a drugim... poczułem to. Pomyślałem: "Co,
jeśli z tego nie wyjdę? Co, jeśli moje ciało, moje życie po prostu... się
skończyło? Co, jeśli tak już zostanie?
Ten strach jest jak zimna fala, która przechodzi przez ciało i zostawia
człowieka nagiego.
Bez masek. Bez siły. Bez dumy.
A przecież byłem wiesz... tym mocnym gościem. Biohakerem. Ekspertem od
energii i hormonów. Gościem od regeneracji, świadomości, dyscypliny.
Silny, sprawny, ogarnięty.
Jeszcze chwilę wcześniej miałem klatę jak tarczę. Barki jak maszyna.
Siłę, osiągi, formę. Wszystko.
A teraz?
Nie byłem w stanie podnieść kubka. Włożyć skarpetek. Otworzyć drzwi.
Nie spałem od tygodni. Traciłem po kilogramie tygodniowo. Schudłem
trzynaście. Wyglądałem jak karykatura samego siebie.
Ale to nie ciało bolało najbardziej. Najbardziej bolało to, co się
działo w środku.
Bo kiedy życie cię zatrzymuje, unieruchamia, przyciska do ściany... to
nagle zaczynasz słyszeć siebie.
A ja pierwszy raz od lat usłyszałem w środku...
Chaos. Strach. Zagubienie. Pytania, których od lat unikałem.
I wtedy coś we mnie pękło. Nie bark. Nie szyja. Coś głębiej.
To był ten moment, w którym poczułem, że sytuacja ta nie jest
przypadkiem.
Nie jest kontuzją.
Nie jest zbiegiem okoliczności.
To było jak szept z samego dna: "Stary, ty musisz coś zobaczyć. I nie
zatrzymasz się sam... Więc cię zatrzymaliśmy".
W tej samej sekundzie, kiedy bark palił jak ogień, psy głośno obok
dyszały, a moja świadomość wpadła w czarną dziurę -?pojawiła się jedna
jedyna myśl, którą wtedy potrzebowałem usłyszeć:
"Karol, wyjdziesz z tego. Przeszedłeś już przez wiele trudnych momentów.
Przez to też przejdziesz i to cię, kurwa, wzmocni i będziesz kiedyś
opowiadać wszystkim tę historię".
Ta noc była moją śmiercią i początkiem czegoś, czego wtedy jeszcze nie
rozumiałem.
I to jest chyba najdziwniejsze, że największe początki przychodzą wtedy,
kiedy myślisz, że wszystko właśnie się skończyło.
Wtedy nie wiedziałem jednego: że ta noc była efektem czegoś, co zaczęło
się dużo wcześniej. Jakby życie odpaliło proces w tle, którego nie
zauważyłem. Jakby ktoś nacisnął przycisk, a ja dopiero po miesiącach
poczułem falę uderzeniową. Bo zanim ciało padło, zanim system się
wyłączył, zanim życie mnie zatrzymało... była jedna mała decyzja, która
otworzyła pierwszy portal.
Tylko że wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że ta jedna decyzja
poprowadzi mnie prosto do Tajlandii.
Do rezydencji na rajskiej wyspie.
Do ludzi, którzy zmienią moje życie.
Do wersji mnie, której jeszcze nie potrafiłem sobie wyobrazić.
I teraz... musimy się cofnąć w przeszłość...
Do dnia, który wtedy wyglądał jak nic.
Ketokawa, pierwszy portal i człowiek, który zmienił linię czasu
Dwa lata wcześniej...
Styczeń 2020 rok -?niby normalny dzień
Siedziałem wtedy w gabinecie i układałem program biohackingowy dla mojej
klientki. Miałem głowę przeładowaną teorią, badaniami, protokołami, tą
całą naukową układanką, w której próbowałem poukładać świat hormonów,
energii, wydajności.
W przerwie wszedłem na Facebooka i natrafiłem na post "ketoza przy
kawie". Pomyślałem wtedy, fajny temat, chętnie bym poszedł i pogadał z ludźmi, którzy mają podobną zajawkę.
Minęły trzy dni. Jest sobota rano. Czas zbierać się i wychodzić z domu.
Miałem iść z kolegą, ale zadzwonił, że mu się nie chce. Pomyślałem
wtedy, "Kurde, samemu mam iść?". I poczułem opór. Ale im dłużej
myślałem, tym bardziej czułem w środku, żeby przełamać ten opór i tam
pójść.
Zebrałem się i poszedłem. Małe spotkanie, które nazywało się "Ketoza
przy kawie". Luzacka inicjatywa. Jacyś ludzie, keto, kawa, nic
wielkiego. Zero planu, zero strategii, zero oczekiwań.
I właśnie tam go poznałem.
Marcina.
Gościa, który, jak się później dowiedziałem, miał IQ ponad 173, był
przedsiębiorcą przed czterdziestką, który łączył biznes z technologią,
ale prywatnie... walczył o swoje zdrowie. Z nadwagą, z hormonalnym
chaosem, z chronicznym zmęczeniem. Mózg mu nie działał, energia mu
siadała, libido słabło, ciało mówiło: "Bracie, musimy coś zrobić".
Usiedliśmy na tej ketokawie. Zaczęliśmy gadać. O życiu. O zdrowiu. O hormonach. O keto. O tym, co działa, a co jest internetową iluzją.
I Marcin powiedział wtedy coś, co zapamiętam na zawsze: "Próbowałem już
wszystkiego. Potrzebuję kogoś, kto ogarnia to naprawdę".
I ja -?jeszcze wtedy młody Karol, z książką w procesie, z głową pełną
teorii, wniosków, odkrywający korelacje, łączący kropki, powiedziałem:
"Dobra. Zróbmy to. Przeprowadzę cię przez mój autorski program "Health
& Performance", który wtedy generował fajne efekty moim
podopiecznym".
To był pierwszy moment, w którym życie powiedziało: wchodzimy w grę.
Transformacja, która otworzyła mi szerzej oczy
Marcin wszedł w mój program "Health & Performance". I wtedy zaczęła
się magia.
Pokazałem mu, jak skutecznie wdrożyć i optymalizować moje modele i techniki biohackingowe:
post okresowy,
keto + carb backloading,
protokół regulacji męskich hormonów,
protokół na redukcję stresu i poprawę pracy mózgu,
biohacking snu,
aktywatory neurologiczne i inteligentne treningi.
I nagle z gościa, który był zmęczony życiem, po sześciu miesiącach
zrobiła się bestia.
Czterdzieści pięć kilogramów w dół. Hormony wróciły do normy. Mózg się
włączył. Energia wróciła. Ciało odżyło.
Życie mu się przestawiło jak w nowym wymiarze.
Patrzyłem na to i myślałem: "Okej. Chyba wiem, co ja naprawdę mam robić
na tej planecie".
Ale to był dopiero początek.
* * *
Po pewnym czasie zadzwonił telefon...
Pamiętam ten dzień jak dziś. Siedziałem w mieszkaniu, oglądałem z dziewczyną serial, a telefon zadzwonił z numeru, którego nie znałem.
Po drugiej stronie była dziennikarka z Pytania na Śniadanie.
-?Panie Karolu, znalazłam pana artykuł na blogu o diecie ketogenicznej -
zaczyna. -?Chcielibyśmy pana zaprosić do telewizji.
A ja w środku miałem totalne: "Serio? Ten artykuł, który napisałem po
prostu, bo czułem, że powinienem?".
I wtedy zrozumiałem jedną z najważniejszych lekcji: "Jeśli robisz coś z serca, bez oczekiwania na efekt -?świat i tak ci to odda, tylko w momencie, w którym najmniej się tego spodziewasz".
-?Czy ma pan klienta, którego mógłby pan zabrać do programu? -?zapytała
dziennikarka. I w tej sekundzie zobaczyłem w swojej wyobraźni
uśmiechniętą twarz Marcina. Wiedziałem, kogo biorę.
Pytanie na Śniadanie -?moment, w którym świat mi powiedział: "Idź dalej"
Następnego tygodnia siedzieliśmy już z Marcinem w studiu telewizyjnym.
Światła. Kamery.
Z tyłu baner. Stolik, przy którym siedzieliśmy jak dwóch kumpli, którzy
właśnie wygrali w totka.
Prowadzący pytają o transformację Marcina. A on opowiada, jak schudł 45
kg, jak mu się życie zmieniło, jak wróciła energia, jak wróciła głowa,
jak wrócił ogień.
A ja siedzę obok i patrzę na to. I w środku mam takie myśli: "Stary... To,
co robisz, ma sens. I ma moc". To było nasze zdjęcie. My, przy stole,
Marcin po transformacji, ja z uśmiechem, jakby dopiero co rozpoczęła się
moja prawdziwa ścieżka.
Recenzje
Karol Wyszomirski w książce Neurohacking 2 dostarcza konkretnych,
praktycznych metod i ram działania, które pozwalają na głębokie
zrozumienie i świadome sterowanie wewnętrznymi stanami. Jego droga od
trenera na siłowni do gościa, który tworzy nowe rynki i wspiera liderów
w rozwoju indywidualnym, to jest właśnie dowód na skuteczność jego
podejścia. Ta książka to klucz do skalowania osobistej produktywności i budowania autentycznego przywództwa, opartego na inteligencji
emocjonalnej. Polecam każdemu liderowi, który chce wyprzedzić
transformację cyfrową, inwestując w najcenniejszy zasób -?własny umysł.
Adam Chudzik
Founder, Praca Jutra
www.pracajutra.pl
Neurohacking 2 to nie jest książka, to niezwykły proces. Karol prowadzi
czytelnika z powrotem do siebie -?do spokoju, prawdy i wewnętrznej mocy,
która była w nim od zawsze. To opowieść o przebudzeniu świadomości,
odwadze i głębokiej transformacji, która zaczyna się w umyśle, a kończy
w twoim życiu.
Sylwia Romaniuk
projektantka mody i wizjonerka
www.sylviaworld.com
Ta książka to biblia zmiany. Trafia do serca i ucisza wymówki. Czytasz
ją na własną odpowiedzialność. Jeżeli lubisz swój brak skuteczności, to
nie bierz jej do ręki, bo będziesz musiał coś ze sobą zrobić.
Mirosław Skwarek
przedsiębiorca, ekspert ds. sprzedaży
i marketingu, autor bestsellerów
www.perswazjawsprzedazy.pl
Jako sportowiec i czarny pas BJJ nawykłem do pracy z ciałem, bólem,
presją i własnymi ograniczeniami. Wydawało mi się, że mindset mam
przepracowany, a dyscyplina to coś, czego nie muszę się uczyć z książek.
A jednak Neurohacking 2 wniósł kilka cennych dla mnie wniosków.
Po latach uprawiania sportu wiem, że prawdziwa walka zawsze odbywa się
w głowie. Ta książka wyjaśnia, jak trenować nie tylko ciało, ale i system, który nim steruje. Efekt? Więcej spokoju, większa pewność
siebie, lepsza koncentracja i decyzje podejmowane tam, gdzie przedtem
pojawiał się chaos.
Karol pokazuje, jak działa mózg pod presją, skąd bierze się blokada,
zwątpienie, spadki formy, sabotaż i te momenty, w których ciało jest
gotowe, ale głowa mówi "nie".
Filip Sadowski
BJJ Black Belt III Degree,
trener i zawodnik
IG: @filip_sadowski
Karol wyjaśnia, JAK zhackować oprogramowanie mózgu, by go przekonać, że
to, co zapewniało nam przetrwanie na afrykańskich sawannach kilkaset
tysięcy lat temu, nie jest najlepszą strategią we współczesnym świecie.
Jego metody są proste i skuteczne; można się ich szybko nauczyć. Nie
trzeba grzebać się w traumach z dzieciństwa, wystarczy powiedzieć
mózgowi "Nie idź w tę stronę, tam boli. Idź w tamtą stronę, tam masz
nowe możliwości!". I Karol właśnie opisuje, jak to zrobić.
Lech Dębski
lekarz psychiatra, trener NLP,
certyfikowany Master Hypnotherapist
www.nlp.pl
Neurohacking 2 to wyjątkowy przewodnik o tym, jak w końcu przestać
walczyć ze swoim mózgiem, a zacząć z nim współpracować. Czytając tę
książkę, czułam, że Karol Wyszomirski pisze wprost o mojej codzienności.
Jako lekarz, ale też człowiek, który chce żyć świadomie, często
doświadczam wewnętrznej rozbieżności: z jednej strony naukowa wiedza, a z drugiej zwykłe ludzkie zmęczenie, stres czy wewnętrzny głos, który
wątpi.
Ta książka nie dodaje kolejnej listy zadań do wykonania. Zamiast tego
uczy, jak się zatrzymać i usłyszeć, co się dzieje w środku każdego z nas. Pokazuje, że myśli i reakcje fizyczne, szybkie tętno przed trudną
rozmową, spięcie barków przy biurku to nie są wady systemu, lecz
informacje, język, w którym mój układ nerwowy do mnie przemawia.
Największą wartością dla mnie było podejście autora do wewnętrznego
krytyka. Nie muszę go wyciszać ani z nim walczyć. Mogę go zrozumieć i przepisać jego rolę z surowego sędziego na uważnego obserwatora. To
zmiana, która przynosi ulgę nie tylko w życiu osobistym, ale i w pracy.
Najcenniejsza lekcja, jaką wyniosłam z lektury? Zgoda na to, by siebie
najpierw usłyszeć. Od tego wszystko się zaczyna. Ta książka jest właśnie
o tym.
Emma Kiworkowa
dr nauk medycznych, filantropka,
pasjonatka długowieczności
IG: @dr.emma.official
Są książki, które angażują intelekt, i takie, które poruszają coś
głębszego, zanim zdążymy to nazwać. Neurohacking 2 Karola
Wyszomirskiego należy do tej drugiej kategorii. Pierwsze strony są
brutalnie prawdziwe -?opisowa, szczera relacja z rozpadu psychicznego, w którym ciało wyłącza kolejne funkcje, a strach zmienia się w mrok.
Karol prowadzi czytelnika subtelnie: od ciała do emocji, od lęku do
obserwacji, od chaosu do klarowności. Jego zdania wyglądają jak opis
wydarzeń, a są w rzeczywistości cichą sekwencją zmian
neuropercepcyjnych. Tak działa neuroplastyczność: delikatnie, lecz
nieodwracalnie.
To książka dla tych, którzy stoją na progu zmiany i czują "pęknięcie",
ale nie potrafią go jeszcze nazwać. Dla osób, które zaczynały wiele
razy, ale stara tożsamość ciągnęła je na znane ścieżki.
Ta książka nie zachęca do zmiany, ona ją uruchamia. Gdybym miała ująć
to jednym zdaniem: to książka, którą się odczuwa, a nie tylko czyta. I dlatego warto po nią sięgnąć.
dr Magdalena Nuckowska
hipnoterapeutka, coach, ekspert NLP
www.drmagdalenanuckowska.pl
Neurohacking 2 to książka, która nie tylko opisuje zmianę, ona ją
uruchamia. Karol prowadzi czytelnika przez proces przeprogramowania
układu nerwowego z precyzją, którą znam z najlepszych metod pracy z ciałem i podświadomością. Jego algorytmy działają jak sekwencje
aktywujące nową tożsamość: klarowną, świadomą, gotową na ruch. To rzadki
przykład połączenia neurobiologii, somatyki i głębokiej psychologii w formie, która naprawdę rezonuje w ciele. To książka, która budzi,
zamiast inspirować tylko w teorii. Polecam ją każdemu, kto jest gotowy
wejść na swoją nową linię życia.
Marcin Nestorowicz
ekspert od ciała i umysłu
IG: @marcinnestorowicz_pl
Ta książka nie jest "kolejną pozycją rozwojową". To jest instrukcja
obsługi twojego mózgu, napisana tak, że porusza bardziej niż suche
teorie i naukowe wykresy. Karol Wyszomirski w swojej charakterystycznej,
bezpośredniej, brutalnie szczerej narracji prowadzi czytelnika przez to,
co zwykle się przemilcza: prawdę o ludzkim lęku, presji, sabotażu i wewnętrznym chaosie. I robi to tak, że nie da się nie poczuć
przesunięcia w sobie.
Jako osoba, która pracuje z nim profesjonalnie i jednocześnie obserwuje
efekty we własnym życiu, mogę powiedzieć jedno: to, co jest na kartach
tej książki, jest PRAWDZIWE. To nie są konstrukcje teoretyczne. To
doświadczenia, które zmieniają sposób funkcjonowania mózgu, a przez to
całej rzeczywistości.
Dla każdego, kto działa pod obciążeniem: prawników, przedsiębiorców,
liderów -?ta książka może stać się przewodnikiem na drodze do odzyskania
kontroli nad sobą, energii i decyzji. Bo żyjemy w świecie, który
nieustannie nas przeciąża: obowiązkami, oceną, oczekiwaniami, ciągłą
czujnością.
Neurohacking 2 to konkretna, praktyczna metoda pracy z własnym mózgiem,
która pozwala odzyskać spokój i wewnętrzne oparcie, a to w zawodach
wysokiego ryzyka jest absolutnie bezcenne.
Natalia Sadowska
adwokat
IG: @nataliasadowska
Jako przedsiębiorca, lider i ojciec trójki chłopców, czytam książki o rozwoju od lat. Wiele z nich dawało inspirację, niektóre dawały zryw,
część zostawała w szufladzie po tygodniu. Tutaj stało się coś innego. Ta
książka nie zostawia czytelnika w stanie "połknąłem mądrość i wracam do
starych schematów". Ona aktualizuje. Bez fajerwerków, bez obietnic o "nowym życiu w 7 krokach". Bardziej jak update systemu, którego nie
widać, ale później działa szybciej, czyściej i odpowiedzialniej.
Po lekturze złapałem się na tym, że zmieniłem ton rozmów z zespołem,
inaczej poprowadziłem spotkanie, mniej oceniałem, a więcej słuchałem. W domu -?jako tata -?byłem mniej instruktorem, a bardziej obecnym
mężczyzną, który nie musi wygrać każdej interakcji. To jest rzadkie, bo
większość literatury rozwojowej kończy się na motywacji, a tu zaczyna
się transformacja.
W świecie dopaminy i natychmiastowości ta książka może być trudna dla
młodego pokolenia, ale im właśnie jest najbardziej potrzebna. Uczy, że
sens rodzi się nie w "momencie nagrody", lecz w konsekwentnym ruchu,
który nie ma braw.
Maciej Siejka
mąż, tata, przedsiębiorca
IG: @szefiojciec_pl
Neurohacking 2 autorstwa Karola Wyszomirskiego to niezwykle inspirująca
i transformacyjna książka, która przenosi czytelników w głąb ich
własnych umysłów. Od pierwszych stron wciąga nas w intymną podróż, w której autor dzieli się osobistymi doświadczeniami i odkryciami, które
pozwoliły mu odbudować siebie po trudnych chwilach życiowych.
Wyszomirski nie boi się poruszać tematów, które dla wielu z nas są
niewygodne -?takich jak kryzysy, lęki czy lęk przed samym sobą. Przez
to, co opowiada, czujemy, jakbyśmy z nim byli, jakby jego zmagania
stawały się naszymi. Autor pokazuje, że każdy z nas ma w sobie moc do
transformacji i wzrastania, jeśli tylko zdecydujemy się wziąć
odpowiedzialność za swoje życie.
Książka zachwyca nie tylko treścią, ale i stylem pisania. Wyszomirski
pisze szczerze i autentycznie. Słowa płyną z pasją, a ich rytm sprawia,
że trudno się oderwać od lektury. Praktyczne ćwiczenia i algorytmy,
takie jak Rutyna Mnicha czy Trening Ego, oferują konkretne narzędzia do
pracy nad sobą, co czyni tę książkę zarówno inspirującą, jak i praktyczną.
Neurohacking 2 to nie tylko lektura, to przewodnik po odkrywaniu
siebie, miłości do samego siebie i wprowadzaniu realnych zmian. Jeśli
czujesz, że potrzebujesz impulsu do zmiany w swoim życiu, ta książka
jest dla ciebie. Autor pokazuje, że klucz do sukcesu tkwi w nas samych,
w naszej gotowości do wyjścia ze strefy komfortu i zaufania intuicji. To
absolutny must-read dla każdego, kto chce uczynić swoje życie
pełniejszym i bardziej autentycznym.
dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska
www.drcubala.com
Kiedy pierwszy raz przeczytałam Neurohacking 2, nie spodziewałam się,
że ta książka stanie się dla mnie czymś więcej niż opisem mechanizmów
mózgu. Karol zabiera czytelnika w podróż od "zrozumienia własnego
mózgu", przez algorytmy wewnętrznej gry, aż po momenty refleksji,
przebudzenia i prawdy -?te, których unikamy, dopóki nie stanie się
konieczne stanąć naprzeciw siebie.
Choć mieszkam od lat na Koh Samui i żyłam w przekonaniu, że mam życie
pod pełną kontrolą, sama trafiłam na moment, w którym moje "ego",
"strategia" i codzienna "rutyna" przestały wystarczać. I dopiero wtedy z niedowierzaniem, a nawet sarkazmem wobec całej tej "pracy nad sobą"
zadzwoniłam do Karola. Do człowieka, którego obserwowałam z bliska, ale
którego drogę zaczęłam rozumieć dopiero wtedy, kiedy sama skorzystałam z jego doświadczenia.
Ta książka jest bardzo prawdziwa. Nie obiecuje szybkich rozwiązań, ale
prowadzi krok po kroku przez obszar, z którego czerpie nasza motywacja,
przez trening ego, aż po ten subtelny "skok mędrca", kiedy nagle
zaczynasz widzieć siebie inaczej. Jaśniej. Klarowniej. Uczciwiej.
Karol stworzył opowieść nie tylko o neuroplastyczności, ale i o ludzkiej odwadze -?o tym, jak stanąć przy własnym lustrze tożsamości i nie odwrócić wzroku. Jestem z niego absolutnie dumna. I z całego serca
trzymam kciuki za tę książkę, bo wiem, jaką zmianę w świecie może
zapoczątkować.
Prawniczka Marta
pomaga w zakupie nieruchomości na Koh Samui
IG: @Marta w Tajlandii
Od 15 lat jestem trenerem oraz byłym zawodnikiem kickboxingu i muay
thai. Sport nauczył mnie dyscypliny, pokory i wytrwałości, ale to, co
wydarzyło się w ostatnim czasie -?dzięki książce Neurohacking 2 -
zaskoczyło mnie bardziej niż niejeden nieprzewidziany cios w ringu.
Ta książka uczyniła dla mnie coś naprawdę wyjątkowego: poukładała
wszystko to, co zbierałem przez 10 lat pracy nad sobą. W prosty,
logiczny sposób wyjaśniła, jak faktycznie korzystać z narzędzi, które
już miałem. To jak różnica między składaniem mebla bez instrukcji
(godziny frustracji) a składaniem go z instrukcją, gdzie po dwóch
godzinach wszystko stoi na swoim miejscu.
Karol dał mi właśnie taką instrukcję. Instrukcję do własnego życia.
Kamil Zieliński
trener kickboxingu i muay thai
IG: @trener.zielinek
Książka Neurohacking 2 jest napisana z serca. To historia, która
wydarzyła się naprawdę; wiem, bo akurat w tym czasie byłam podopieczną
Karola i widziałam Go przed tymi wydarzeniami, w ich trakcie oraz wtedy,
kiedy się skończyły. Aż trudno mi uwierzyć, przez co on przechodził, bo
z zewnątrz wyglądał tak, jakby zachowywał pogodę ducha.
Największa prawda płynąca z tej książki jest taka, że Karol może
poprowadzić każdego, kto chce iść wyżej i pragnie więcej. Wywołuje ona
tak silne emocje, że nieraz ściskało mnie w żołądku, miałam łzy w oczach
i wypieki na twarzy. Inspiruje do zmiany. Pokazuje, jaką drogę przeszedł
autor i z jakich gruzów można się podnieść i wejść na wyższy poziom
możliwości. Pokazuje, jak każdy z nas może to zrobić, i jest to tak
realne, że aż namacalne. Ja w to wchodzę, bo chcę zobaczyć nowszą wersję
siebie.
Dziękuję Ci, Karol.
Marta Dąbrowska
mama, żona, przedsiębiorca, szkoleniowiec,
podopieczna Karola
IG: @marta_dabrowska_lash_academy
Jako osoby blisko związane z głęboką psychologią i neurobiologią możemy
śmiało stwierdzić, że Neurohacking 2 to nie jest kolejne motywacyjne
nawijanie makaronu na uszy, ale przemyślana instrukcja obsługi układu
nerwowego, napisana na podstawie dogłębnego zrozumienia mechanizmów
biologicznych. Poza świetną warstwą teoretyczną jest tu mnóstwo
praktycznych narzędzi, które pomagają zwiększyć neuroplastyczność i wyjść z więzienia starych nawyków i programów, które nam szkodzą.
Z całego serca polecamy tę książkę każdemu, kto chce wznieść swoje
funkcje poznawcze i regulację emocjonalną na wyższy poziom -?a także
osiągnąć prawdziwą niezależność w świecie, który codziennie pożera naszą
uwagę.
Nitka i Pedro
pionierzy nowoczesnej edukacji
o konopiach, blogerzy roku 2024
www.stonerchef.pl
Neurohacking 2 to książka o tym, jak stać się dyrygentem
neurobiologicznej symfonii, która odpowiada za każdy aspekt naszego
życia. Zrozumienie tego, jak działa nasz mózg, pozwala na zmianę
nawyków, które składają się na naszą rzeczywistość. To zestaw narzędzi
służących do trwałej i skutecznej zmiany; wzorem jest historia osoby,
które dokonała tej zmiany w swoim życiu.
Tę pozycję powinien przeczytać każdy, kto potrzebuje pogłębić
zrozumienie algorytmów sterujących naszym zachowaniem, przełamać stare
schematy i rozpocząć proces transformacji w nową, bardziej wydajną i skuteczną wersję siebie. Potraktujcie tę książkę jako aktualizację
wewnętrznego oprogramowania.
Jakub Jezierski
CEO Solve Labs, członek Polskiego
Towarzystwa Mykologicznego, edukator
IG: @antril
Jako psycholog rzadko trafiam na książkę, która łączy tak dużą
szczerość z praktyczną wiedzą o mózgu. Neurohacking 2 to najdojrzalsza
i najbardziej introspektywna książka Karola. Jest nie tylko opisem metod
i porad -?jest zapisem realnej transformacji, którą czyta się jednym
tchem.
Karol z niezwykłą odwagą pokazuje momenty własnego kryzysu i załamania,
co w psychologii jest kluczowe, bo to właśnie w pęknięciu starej
tożsamości zaczyna się zmiana. Ta książka świetnie pokazuje, jak pod
wpływem lęku, stresu i przeciążenia działa mózg i jak przez
neuroplastyczność można przebudować percepcję.
Imponujące jest to, że autor nie kreuje się na niezniszczalnego
eksperta, lecz pokazuje człowieka w procesie, a to sprawia, że jego
wskazówki są autentyczne i uniwersalne.
Jeśli ktoś szuka książki, która naprawdę przesuwa wewnętrzne granice,
Neurohacking 2 jest jedną z najmocniejszych propozycji na rynku.
Ewa Wądołowska
Psycholog, która od lat wspiera kobiety
w obniżaniu stanów lękowych i budowaniu
poczucia wartości, integrując psychologię,
naukę o mózgu i zdrowe nawyki.
IG: @psycholog_na_diecie
Są książki, które się czyta. I są takie, które czytają ciebie.
Neurohacking 2 Karola Wyszomirskiego zdecydowanie należy do tej drugiej
kategorii. Czytając ją, masz poczucie, że ktoś nie tylko otwiera przed
tobą swój świat, ale i z dużą szczerością i odwagą pozwala zajrzeć w te
sfery życia, o których ludzie niechętnie opowiadają. To właśnie ta
autentyczność sprawia, że ta książka pracuje w człowieku jeszcze długo
po odłożeniu jej na półkę.
Znam Karola od paru lat. Obserwowałem jego rozwój, jego wzloty, upadki,
niesamowitą determinację, by iść dalej nawet wtedy, gdy życie wrzucało
go tam, gdzie większość dawno by się poddała. Dlatego mogę powiedzieć
jedno: ta książka jest PRAWDZIWA. Nie jest marketingowym chwytem. Nie
jest kolejną "motywacyjną książką", pisaną z pozycji mentora, który
udaje, że zjadł wszystkie rozumy. To jest opowieść człowieka, który
przeszedł przez ogień.
To, co najmocniej mnie poruszyło, to niezwykła narracja. Karol nie
pisze o suchej teorii. On tworzy opowieść, która działa jak proces:
rozwija się, wciąga, rezonuje. Czasem ma się wrażenie, że każde zdanie
jest jednocześnie historią i kodem -?precyzyjnie napisanym algorytmem
oddziałującym na emocje, percepcję i podświadomość. Ten styl,
hipnotyczny w najlepszym sensie, przypomina mi momenty, kiedy ktoś
siedzi obok, patrzy ci w oczy i opowiada tak szczerze, że w twojej
głowie zaczyna się dziać coś niewypowiedzianego.
Siłą tej książki nie są jedynie narzędzia neurohackingu, choć są
opisane klarownie i konkretnie. Jej moc tkwi w czymś innym: w historii
człowieka, który stracił wszystko: zdrowie, relację, dom, tożsamość i krok po kroku zaczął od nowa. Jak w symbolicznej inicjacji: najpierw
rozpad, potem cisza, a na końcu światło, które z wolna wraca, za to
inaczej niż wcześniej. Ta opowieść o bólu, bezradności i przebudzeniu
jest uniwersalna. Właśnie dlatego ta książka zmienia czytelnika. Nie
moralizuje. Nie stawia się ponad nim. Ona towarzyszy. Jest
przewodnikiem, a nie wykładowcą. I robi coś jeszcze ważniejszego:
pokazuje, że kryzys nie jest porażką, lecz bramą.
Jako ktoś, kto widział Karola poza reflektorami: zmęczonego,
walczącego, uczącego się na nowo ufać swojemu ciału, mózgowi, ścieżce,
mogę powiedzieć jedno: to jest książka, którą napisało życie. Książka,
która rezonuje, bo powstała z prawdy. Jeśli potrzebujesz książki, która
nie tylko inspiruje, ale realnie przesuwa twoją percepcję i daje ci
narzędzia do zbudowania nowej linii życia, to właśnie ją znalazłeś.
Neurohacking 2 to przewodnik, który zaczyna działać już w trakcie
czytania.
To jedna z najodważniejszych, najbardziej osobistych i transformujących
książek na polskim rynku rozwoju osobistego. I jestem pewien: jeśli
otworzysz się na tę historię, nie wrócisz już do poprzedniej wersji
siebie. To opowieść, która wciąga jak film i działa jak terapia. To
historia, dzięki której coś w tobie wskoczy na właściwe miejsce. I dlatego warto ją przeczytać nie rozumem, lecz sercem. A najlepiej całym
sobą.
Adam Bytof
Od 45 lat uczy świadomego śnienia, medytacji,
hipnozy i OBE pracy w odmiennych stanach świadomości.
www.youtube.com/c/AdamBMedytacje
Co, jeśli twój mózg nie jest ograniczeniem, tylko narzędziem, które
możesz przeprogramować? Najmocniej zarezonowała we mnie myśl o neuroplastyczności mózgu. Nie jest on betonem, lecz miękką gliną, którą
możesz kształtować myślami, emocjami, nawykami. Skoro można było nauczyć
się lęku, chaosu czy napięcia, dokładnie tak samo można się nauczyć
spokoju i wewnętrznej stabilności.
Dorota Deląg
aktorka, dziennikarka, szkoleniowiec,
współautorka podcastu o rozwoju duchowym
"Eksperyment"
Karol to król oszustów! Pokazuje, jak "oszukać" swój mózg, by wyciągnąć
z niego maksymalny potencjał, który w nim drzemie. Jak go
przeprogramować. Karol tłumaczy, jak funkcjonuje nasz "centralny
komputer" oraz jakimi algorytmami, czyli sekwencjami kroków i działań,
sterować, by wykonywał to, co my chcemy, a nie to, co wymusiła na nas
ewolucja czy otoczenie.
Najlepsze w tej książce jest to, że wprowadzenie korzystnych zmian w naszym działaniu nie wymaga dodatkowych kursów, fizycznych narzędzi,
spisu lektur ani abonamentów na oprogramowanie. Wszystko mamy już w sobie, Karol dostarcza tylko instrukcję przeprogramowania, by wejść na
mentalne wyżyny.
Paweł Jaśkowski
Mózg jest jego najcenniejszym assetem.
Dziennikarz i marketingowiec.
Pasjonat bio- i neurohackingu oraz
prowokowania nowych połączeń neuronowych.
www.linkedin.com/in/paweł-jaśkowski
To książka dla osób, które czują, że utknęły w życiu nienależącym do
nich. Dla osób, które chcą zrozumieć własne reakcje, schematy i ograniczenia i są gotowe stanąć w prawdzie. To lektura, którą warto
czytać powoli i uważnie, z otwartością na refleksję.
Autor zaprasza czytelnika w intymną podróż, odsłaniając momenty
kryzysu, rozpadu i utraty, kiedy człowiek pozostaje sam -?ze swoim
lękiem, bezradnością i z jedynym realnym narzędziem, jakie ma do
dyspozycji: własnym umysłem.
Pokazuje, jak trudne doświadczenia mogą stać się początkiem nowej
drogi. Co ważniejsze -?bardzo precyzyjnie tłumaczy, dlaczego proces
zmiany jest tak wymagający, nawet gdy świadomie jej pragniemy. Z dużą
uważnością prowadzi czytelnika przez mechanizmy neurobiologiczne
odpowiedzialne za rozproszenie, prokrastynację, unikanie zmiany czy
utrzymywanie się w znanych schematach. To część, która może być
niezwykle uwalniająca: zaczyna się rozumieć, że "słabości" są
naturalnymi strategiami przetrwania mózgu, a nie brakiem charakteru czy
motywacji.
Iwona Firmanty
założycielka firmy szkoleniowo-doradczej
Human Skills, psycholożka, socjolożka,
certyfikowana coach ICC, mentorka oraz
konsultantka odporności psychicznej
IG: @iwonafirmanty.pl
Ta książka zaczyna się od ciemności, od bohatera, który stoi w miejscu,
rozpada się, tonie we własnym mózgu i jego mechanizmach obronnych. A potem zaczyna iść naprzód centymetr po centymetrze. I zanim zdążysz
pomyśleć, gdzie zmierza ta historia, orientujesz się, że idziesz razem z nim.
To książka, która nie daje ci komfortu siedzenia w fotelu i oglądania
czyjejś przemiany z dystansu. Ona uruchamia twoje własne przebudzenie,
te punkty bólu, które odkładałeś od miesięcy, te cele, które miały "same
się osiągnąć", tę część ciebie, która chciała więcej, ale bała się
ruszyć.
Neurohackingu nie tłumaczy się tu jak nauki, lecz się go przeżywa.
Autor łączy bowiem psychologię, neurobiologię, hipnozę i elementy
terapii pracy z ciałem w sposób rzadko spotykany: przystępny, ludzki,
narracyjny. Nie ma tu wykładów, jest za to doświadczenie, które osadza
się w ciele.
To książka, która pokazuje, jak działa mózg, ale przede wszystkim, jak
działa twój mózg. Według badań mózg potrzebuje około 55 dni, by utworzyć
nowy nawyk. Każde powtórzenie to kolejne zarysowane połączenie
neuronalne, kolejny milimetr drogi, która kiedyś była gęstym lasem, a dziś powoli staje się ścieżką. A to, co powtarzasz od lat, jest jak
autostrada, szybka, znana, energetycznie tania. Dlatego właśnie, kiedy
próbujesz się zmienić, mózg szarpie cię z powrotem do starego. Nie
złośliwie, ale dlatego, że chce, żebyś przeżył, nie żebyś się rozwijał.
I tu ta książka robi coś niezwykłego. Nie uczy cię walki ze sobą. Uczy
cię miękkości, która w neurobiologii działa mocniej niż presja. Pokazuje
podejście, które przypomina podlewanie suchej ziemi: nic nie rośnie od
szarpania i pośpiechu. Zmiana pojawia się wtedy, kiedy w końcu dajesz
sobie odrobinę ciepła i cierpliwości. "Twój mózg reaguje lepiej na
rozluźnienie niż agresję".
To jedna z tych książek, które nie tylko zmieniają sposób myślenia.
Czytając ją, masz wrażenie, że autor wydobywa z ciebie to, co zostało
schowane pod kurzem doświadczeń, lęków i schematów. Odsłania twoje
prawdziwe "ja", twój kierunek i twoją tożsamość. To nie jest książka,
którą polecam. To jest książka, którą, jeśli jesteś w momencie życia,
gdzie wszystko stoi, trzeba przeczytać.
Czytasz jednym tchem, ale pracujesz z nią miesiącami.
Oliwia Woźniak
ekspertka od związków i randkowania
IG: @stara.sluchaj
Jeśli na co dzień czujesz, że "to silniejsze ode mnie", w stresie
odpalasz się szybciej, niż zdążysz pomyśleć, a potem zbierasz tego
konsekwencje w pracy i w domu -?ta książka może być twoim brakującym
mostem między mózgiem a codziennością.
Neurohacking 2 napisana jest dostępnym językiem; książkę czyta się
lekko, bo bazuje na prawdziwych historiach. Autor używa języka
doświadczeń i obrazów, dzięki czemu łatwiej zrozumieć sens i mechanikę
tego, co dzieje się "w środku". Czytelnik znajdzie tu konkretne
narzędzia, które pomagają rozpoznać własne schematy i odzyskać wpływ na
swoje reakcje.
Paula i Kamil
IG: @relacjebeztabu
Ta książka jest potwierdzeniem, że neurobiologia i rozwój duchowy mogą
iść w parze, wzajemnie się wzmacniając. Pokazała mi, jak realnie -
fizycznie -?działają procesy, które dotąd czułam bardziej intuicyjnie:
uwalnianie lęku, rozbrajanie blokujących przekonań czy zmiana zapisów
emocjonalnych w ciele. Autor łączy neurohacking z praktykami uważności i pracy wewnętrznej, wskazując, że transformacja zaczyna się od małych,
codziennych nawyków. Mózg nie jest przeciwnikiem, ale sprzymierzeńcem -
jeśli nauczę się z nim współpracować, zamiast z nim walczyć.
Anna Matusiak
dziennikarka, pisarka, psycholog,
współautorka podcastu o rozwoju
duchowym "Eksperyment"
Neurohacking 2 od pierwszych stron daje poczucie, że zaczynasz coś
więcej niż lekturę. To książka, która porządkuje umysł, uspokaja ciało i prowadzi w głąb siebie. Pokazuje, że prawdziwa transformacja jest
procesem i drogą, którą warto iść świadomie, krok po kroku. Jeśli
czujesz, że to moment, by zadbać o siebie naprawdę, ta książka jest
właściwym początkiem.
Krystian i Karolina
Dr Joint & Ekstrakt.pl