Wprowadzenie
"Tych kilka stron tekstu absolutnie nie aspiruje do zastąpienia traktatów o duchowości, nie ma nawet służyć za wprowadzenie do choćby najbardziej elementarnego z dzieł poświęconych temu tematowi. Podjęliśmy tu jedynie próbę określenia zgodnie z duchem tradycji chrześcijańskiej i nauką św. Tomasza, i to w najprostszy sposób, kierunków najistotniejszych, które zdają się odpowiadać życiu duchowemu osób żyjących w świecie i poświęcających się dziełom umysłu".
Oto fraza otwierająca traktacik zatytułowany O życiu modlitwą z 1922 roku, czyli już w pierwszym wydaniu (niekomercyjnym). Było rzeczą naturalną, że pomyślany jako wytyczne dla Koła Studiów Tomistycznych (które Maritainowie właśnie zakładali), zaadresowany został w pierwszej kolejności i wprost do intelektualistów: stąd też pierwsza część, wszak króciutka, na temat "życia intelektualnego i modlitwy".
Jednak bądźmy czujni: istotą i celem książeczki jest oczywiście życie duchowe jako takie (którego omówienie odnajdziemy w jej drugiej części), czyli to centrum życia ludzkiego, w którym dokonuje się jednoczenie z Bogiem i gdzie zasadą jest Duch Boży oraz miłość caritas (fr. charité). Wkrótce więc dzieło, wyważone i czytelne, rozprzestrzeniło się poza kręgi tomistyczne.
Z intelektualnego gruntu, na którym wzrastało, wynika jego bezosobowy styl, ograniczony do istoty. Stąd też pierwsze wydanie na rynku księgarskim (1925 r.) ukazało się bez nazwiska autora. Pierwsze tłumaczenia - angielskie i niemieckie w 1928 roku, a japońskie i holenderskie w 1931 - niezwłocznie uzupełniły jednak ten brak, podając nazwiska autorów: Jacques'a i Ra?ssy Maritainów. Z kolei w nowym francuskim, opatrzonym nazwiskami autorów wydaniu z 1933 roku Jacques Maritain zaproponował następującą notę znamionującą pewne poszerzenie treści:
"Duszom głębokim często trudno jest łączyć aktywność wynikającą z obowiązku stanu - przede wszystkim pracę intelektualną - z życiem duchowym (w którym dążą do jedności z Bogiem), w taki sposób, aby jedna sfera nie przynosiła uszczerbku drugiej. Prawdę mówiąc, problem znacznie by się uprościł, a nawet zniknąłby zupełnie, jak się wydaje, gdyby samo życie duchowe było wystarczająco poddane inicjatywie Bożej, skutkiem czego poruszenie, w którym Bóg udziela się duszy modlącej, przenosiłoby się na działanie i pracę, stając się w ten sposób jakby narzędziem kontemplacji. Autorzy niniejszej książeczki podjęli próbę wyodrębnienia najważniejszych zasad ż y c i a m o d l i t w ą zgodnie z duchem tradycji chrześcijańskiej i św. Tomasza, pisząc możliwie najmniej osobiście, właśnie w nadziei oszczędzenia niektórym trudu poszukiwania tej prostej drogi".
Nowe wydanie zawierało ponadto "ważną poszerzającą notę o powołaniu wszystkich dusz, o ile nie do kontemplacji w jej typowych postaciach, to przynajmniej do życia mistycznego, zdefiniowanego jako życie poddane trwałej władzy darów Ducha Świętego". Jak wiadomo, w czasach, gdy życie duchowe zostało zakwestionowane, Maritainowie bez reszty zaangażowali się na drogach chrześcijańskiej kontemplacji; tym się charakteryzuje zasadnicza część ich dzieła i świadectwo życia1. Tu również należy dopatrywać się tajemniczego jądra, z którego płynie moc ich promieniowania.
W 1959 roku, nawiązując do zasadniczej treści dziełka O życiu modlitwą, raptem na jednej stronie, tym razem zredagowanej przez Ra?ssę, zdołali zmieścić jego często powielane streszczenie: "Tak naprawdę kontemplacja nie jest dana wyłącznie kartuzom, klaryskom, karmelitankom... Jest niejednokrotnie skarbem osób ukrytych przed światem - znanych wyłącznie w wąskim kręgu, ich kierownikom, kilku przyjaciołom. Niekiedy skarb ten jest poniekąd ukryty przed obdarowanymi duszami, które nim po prostu żyją, bez wizji, bez cudów, ale z takim ogniem miłości do Boga i bliźniego, że dobro dzieje się wokół nich po cichu, bez zbędnego zaaferowania. To właśnie powinna sobie uświadomić nasza epoka, jak również poznać drogi, po których kontemplacja udziela się w świecie, w takiej czy innej formie, znajdując gościnę u licznych dusz, które jej pragną (często o tym nie wiedząc) i które czują ku niej powołanie, choćby w mglisty sposób. Wielką potrzebą naszych czasów w zakresie życia duchowego jest postawienie kontemplacji na ludzkich drogach".
Ra?ssa podkreśla dalej znaczenie doktryny duchowej Teresy z Lisieux i podsumowuje: "Święta Teresa od Dzieciątka Jezus pokazała, że dusza może dążyć do doskonałej miłości, idąc drogą, na której nie ukazują się wielkie znaki opisywane przez św. Jana od Krzyża i św. Teresę z Ávili, najczęściej spotykane w zakonach. Dlatego, jak sądzimy, właśnie św. Teresa w niezwykły sposób przygotowywała w swoim karmelu szersze niż kiedykolwiek wcześniej rozprzestrzenianie się takiego życia zjednoczonego z Bogiem, które jest dla świata konieczne, by nie uległ zatraceniu".
René Mougel
Nota wydawcy francuskiego
W pierwotnych wydaniach tytuły rozdziałów zapisane były po łacinie i w większości zaczerpnięte z Biblii; podobnie jak tych kilka łacińskich cytatów zdobiących tekst, zostały one przetłumaczone, o ile znaczenia nie wyjaśnia bezpośredni kontekst lub parafraza. Wprowadziliśmy również tytuły dla trzech pierwszych not znajdujących się na końcu książki.
1 Por. Au centre du renouveau spirituel de notre si?cle, przedmowa Jeana-Miguela Garrigues'a do przełożonego przez Ra?ssę Maritain traktatu Les dons du Saint-Esprit Jeana de Saint-Thomasa, Pierre Téqui, Paryż 1997.