Narcyz bez władzy. Jak przerwać emocjonalną manipulację i odbudować pewność siebie - Bernardo Stamateas


Reflow text when sidebars are open.
Czy kiedykolwiek podczas rozmowy z kimś czułeś się niewidzialny? A może miałeś wrażenie, że choć wyrażasz się jasno, twój rozmówca w kółko zniekształca twoje słowa, umniejsza ich znaczenie i wzbudza w tobie poczucie winy?
Być może doświadczyłeś tego w kontakcie z partnerem lub partnerką, przełożonym, rodzicami, dziećmi albo przyjaciółmi. W relacji, w której powinieneś czuć się wysłuchany i traktowany z szacunkiem, natrafiłeś jedynie na chłód, brak uważności (pod płaszczykiem żartu) lub ciszę, która rani bardziej niż podniesiony głos.
Witaj w świecie narcyza... Tutaj wszystko kręci się wokół "ja", które nigdy nie jest zadowolone. Dlatego ci, którzy go otaczają, z czasem stają się jedynie dodatkiem -?użytecznymi narzędziami zaspokajającymi jego potrzeby, odrzucanymi w chwili, gdy próbują zabłysnąć własnym światłem.
Każdy z nas przynajmniej raz w życiu spotkał kogoś o takich cechach i to zainspirowało mnie do napisania tej książki. Są osoby, które przejawiają te cechy tylko przez pewien czas, a są też ludzie mający trwale wbudowane "struktury narcystyczne", które niszczą relacje, powodują współuzależnienie i rany, które goją się długo.
W tej książce nie stawiamy nikomu diagnozy, lecz dostarczamy narzędzi pozwalających rozpoznać, zrozumieć i ograniczyć zachowania narcystyczne. Najpoważniejszym problemem związanym z osobą narcystyczną nie są jej działania, ale to, że prędzej czy później doprowadzi cię ona do zwątpienia i poczucia wstydu wobec samego siebie. Innymi słowy, dojdziesz do wniosku, że czegokolwiek byś nie zrobił, nigdy nie będziesz w stanie jej zadowolić.
Zapraszam cię do wędrówki przez kolejne strony, na których przedstawię:
definicję narcyzmu i jego główne cechy, obszary, w których narcyz wykorzystuje swoją "broń": związek partnerski, rodzina, środowisko pracy i przyjaźnie, środki pozwalające stawić czoła jego atakom, takie jak zwroty oraz postawy, które mogą ograniczyć skutki jego działań i pomóc ci odzyskać własny głos.Każdy rozdział przyniesie inne spojrzenie na ten temat, będzie jak powiew świeżego powietrza. Pierwszym krokiem do uzdrowienia jest rozpoznanie własnej rany; tylko w ten sposób będziesz mógł ponownie nawiązać zdrowe, wolne i autentyczne relacje.
Rozdział 1
Cechy i struktury narcystyczne
Ona: Pamiętałeś o kupieniu brakujących rzeczy do dzisiejszego obiadu, tak jak rano prosiłam?
On: Prawdę mówiąc, nie. Nie mogłem pójść do supermarketu, bo miałem ważniejsze sprawy na głowie niż zakupy. Nie mogłabyś pójść ty?
Ona: Dobrze by było, gdybyś mi o tym powiedział.
On: Dlaczego zawsze musisz na coś narzekać? Bardzo bym chciał, żebyś kiedyś podziękowała mi za wszystko, co dla ciebie robię, zamiast skupiać się na bzdurach.
Czy kiedykolwiek odbyłeś podobną rozmowę? Powyższe zdania wydają się niewinne, ale mają moc sprawiania, że człowiek czuje, że emocje są bez znaczenia. Zwyczajna, codzienna sytuacja, która zaczyna się od zwykłej prośby rano, kończy się tym, że wieczorem czujesz się źle, masz wątpliwości, poczucie winy lub jesteś zły. I nie masz pojęcia dlaczego! Gdy żyjesz z narcyzem, zazwyczaj tak się dzieje: coś nieistotnego staje się pretekstem do kontrolowania i gaszenia drugiej osoby.
Aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, przyjrzyjmy się bliżej osobowości narcystycznej...
Według DSM-51 oraz jego zaktualizowanej wersji z 2022 roku, a także ekspertów takich jak Otto Kernberg (psychiatra i psychoanalityk amerykański urodzony w Wiedniu w 1928 roku) i Theodore Millon (psycholog amerykański), narcystyczne zaburzenie osobowości charakteryzuje się przede wszystkim niestabilną i podatną na zranienie samooceną, silną potrzebą podziwu i aprobaty ze strony innych oraz jawnym lub ukrytym poczuciem wielkości. Niektóre cechy osobowości narcystycznej wymienione w DSM-5 to: brak empatii, pogarda lub brak zainteresowania innymi, traktowanie ich jedynie jako obiektów, które można wykorzystać do osiągnięcia własnych celów, nadmierna potrzeba podziwu, przekonanie o własnej wyjątkowości oraz poczucie, że zasługuje się na wszelkie przywileje. Ponadto osoby te są zazwyczaj bardzo wrażliwe na krytykę lub brak uznania2.
Według Kernberga osoby narcystyczne wykazują silne skoncentrowanie na sobie, prezentują niestabilny i wyolbrzymiony obraz własnej osoby oraz rozpaczliwie potrzebują potwierdzenia swojej wartości ze strony innych. Według Millona zaburzeń osobowości nie należy rozumieć jako chorób psychicznych, lecz raczej jako style zachowania, poznawania i emocji (między innymi)3.
Jeśli jednak mam tylko niektóre z tych cech, czy to znaczy, że jestem narcyzem?
W tym przypadku, drogi czytelniku, mówimy o "cechach narcystycznych", czyli pewnych przejściowych cechach charakterystycznych dla każdej osoby. Kto z nas nie wykazał się kiedyś nadmiernym ego w określonej sytuacji? Wszyscy w pewnym momencie naszego życia -?niektórzy w większym stopniu niż inni -?wykazujemy cechy narcystyczne. Nie oznacza to jednak, że mamy strukturę narcystyczną. Dlatego musimy dobrze zrozumieć różnicę między cechami narcystycznymi a strukturą narcystyczną. Któż z nas nie czuł się kiedyś lepszy od innych lub nie szukał przesadnie uznania w mediach społecznościowych? Te aspekty zwykle pojawiają się zwłaszcza w momentach podatności lub słabości, ale nie zawsze stanowią część osobowości -?to znaczy nie definiują jej ani nie oznaczają diagnozy czy określonej struktury.
Kiedy mówimy o strukturze, mamy na myśli stabilny, trwały i głęboki sposób funkcjonowania w życiu. Cechy utrzymują się w sposób ciągły i uporczywy oraz przenikają wszystkie obszary życia.
Jest to pewien sposób poruszania się w świecie i w relacji z innymi - charakteryzujący się stabilnością, trwałością i głębią. Osoby o takiej strukturze zazwyczaj wykazują niektóre z poniższych cech:
brakuje im szczerej empatii, starają się kontrolować swój wizerunek, aby czuć się docenione, reagują gniewem lub pogardą, gdy są obiektem krytyki, nawiązują relacje, aby uzyskać potwierdzenie własnej wartości, a nie z troski o drugą osobę, uważają swój wizerunek za najważniejszy i wykorzystują go do kontrolowania emocjonalnego świata innych.Teraz zastanówmy się, z jakimi typami narcyzów możemy się spotkać.
Poniżej przedstawię własną klasyfikację opartą na koncepcjach tych autorów -?Kernberga, Millona oraz wielu innych, niewymienionych tutaj - wyłącznie w celach dydaktycznych.
Narcyz: Być może jutro się spóźnię, ale jestem przekonany o słuszności mojego toku myślenia: czas jest synonimem pieniędzy, a ja zarabiam pieniądze, robiąc rzeczy, które są wartościowe i zmieniają życie innych ludzi. Uwielbiam poprawiać jakość życia innych, a jednocześnie czerpać z tego zyski.
Narcyz: Nie przyszło ci do głowy, że jeśli tak ciężko pracuję, to dlatego, że to, co wnosisz, nie pokrywa nawet kosztów?
Wow! Tutaj wyraźnie widać osobę narcystyczną: prezentuje się jako wszechmocna, pewna siebie i lepsza od innych. Okazuje tę swoją wielkość w sposób rażący i wyrazisty, co dostrzegają osoby z jej otoczenia. Jest to prototyp narcyza -?egoistycznego, przechwalającego się i aroganckiego.
Kolega: Dotarłeś do mety w maratonie, gratuluję!
Narcyz: Ktoś musiał przecież dać dobry przykład. Bardzo mi się nie podoba, że inni nie są tak pracowici i oddani jak ja.
Typowe słowa narcyza! Zawsze będzie cię krytykował. Ten rodzaj narcyzmu jest typowy dla osoby przejawiającej wszystkie cechy, które omówimy w dalszej części książki, na różnych etapach swojego życia.
Narcyz: Dzisiaj przyniosłem te drogie czekoladki, żeby się nimi z wami podzielić. Kupiłem je wczoraj po pracy, bo zwykle myślę o innych bardziej niż o sobie.
Kolega: Bardzo dziękujemy! Wszyscy uwielbiamy czekoladę.
Narcyz: Tylko "Bardzo dziękujemy"? Czasami mam wrażenie, że inni nie doceniają mnie tak, jak na to zasługuję.
Na pewno znasz kogoś takiego. Odpowiedzi w tym stylu są typowe dla osoby życzliwej, altruistycznej, która potrzebuje, by postrzegano ją jako "grzeczne dziecko", jako tę, która daje najwięcej i najbardziej pomaga. Ale w głębi duszy nie znosi być poprawiana lub niewystarczająco chwalona, dlatego też denerwuje się, gdy inni nie dostrzegają jej wielkiego poświęcenia. W głębi serca myśli: "Jakże jestem wielka i skromna!".
Kolega: Wydaje mi się, że popełniłeś błąd w tej części pracy.
Narcyz: Ja się pomyliłem? To zastanawiające, jak bardzo inni cieszą się, gdy komuś idzie źle.
Osoba ta wykazuje połączenie narcyzmu i psychopatii. Oznacza to, że ma cechy antyspołeczne, nie odczuwa poczucia winy ani wyrzutów sumienia, czerpie przyjemność z podporządkowywania sobie innych i ich poniżania oraz zazwyczaj niszczy tych, którzy się jej przeciwstawiają. Otto Kernberg, wspomniany wcześniej jako badacz tej patologii, definiuje ten rodzaj narcyzmu w następujący sposób:
wyraźniejsze tendencje antyspołeczne, którym towarzyszą przerażające akty okrucieństwa, przemocy, a nawet morderstwa, połączone z poważną patologią superego, co wyjaśnia brak poczucia winy w obliczu destrukcyjnych zachowań, do których ta osoba jest zdolna, skrajnie nasilone tendencje borderline, które przejawiają się drażliwością, impulsywnością, mitomanią, niską tolerancją frustracji, niezdolnością do odraczania gratyfikacji, uczuciem pustki oraz przewlekłymi myślami samobójczymi, wysoce sadystyczne zachowania oraz wyraźne cechy paranoiczne z mechanizmami obronnymi o charakterze projekcyjnym, nieufnością, podejrzliwością i nadwrażliwością, brak świadomości, poczucia winy i autokrytyki wobec własnych zachowań, czasami z intensywną agresywnością i tendencją do obrażania się, gdy ktoś im się sprzeciwia, co wywołuje gniew (gniew narcystyczny), obecność niestabilnych więzi przy jednoczesnej niezdolności do przyjęcia innej perspektywy rzeczywistości niż własna, która organizuje całe ich funkcjonowanie4.Zespół: Dostaliśmy już zadanie, które mamy wykonać w przyszłym tygodniu. Myślę, że będziemy się przy tym świetnie bawić!
Narcyz: Bawić się? Mnie bardziej martwi, że nikt nie docenia mojego ogromnego wysiłku. Zazwyczaj to inni zgarniają pochwały, a ja muszę pracować dwa razy dłużej.
Zespół: Nie musi tak być. Jeśli dobrze się zorganizujemy, możemy sprawiedliwie podzielić zadania.
Narcyz: Może rzeczywiście... ale to męczące: tak ciężko pracować i nie być docenianym. Chciałbym, żeby ktoś kiedyś zauważył, jak dobrze wykonuję moje obowiązki.
Czy znasz tego typu sytuacje? Bez wątpienia zdarzają się one znacznie częściej, niż nam się wydaje. Ukryty narcyz potrafi udawać słabość i cierpienie, zwłaszcza gdy nikt na niego nie patrzy. Odczuwa zazdrość wobec innych i żywi urazę, ponieważ postrzega wszystko jako niesprawiedliwość wobec własnej osoby. Przyjmuje pozycję ofiary, aby w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. Rzadko się zmienia, ponieważ jego charakter opiera się na manipulacji poprzez cierpienie, poczucie winy i pasywną agresję. Uważa się za lepszego od reszty śmiertelników, ponieważ ma się za inteligentnego, wykształconego lub racjonalnego; w związku z tym gardzi wszystkimi, którzy nie osiągają "jego poziomu intelektualnego".
Tak naprawdę narcyz wcale nie kocha siebie. Dlatego gdy inni go nie podziwiają, czuje się pusty i popada w depresję. Zazwyczaj okazuje gniew, gdy go ignorują, i załamuje się, gdy go krytykują, ponieważ potrzebuje, by ludzie go naśladowali, a to dlatego, że nie jest w stanie cieszyć się sobą (przez brak miłości do siebie). W głębi duszy jest głęboko zraniony, nie zna swojej tożsamości i chowa się za swoim sposobem bycia, aby nie odczuwać bólu. "Swoją toksyczną osobowością, skoncentrowaną na sobie, sprzedaje pewność siebie, zdecydowanie, ambicję i siłę. Aż pojawia się ktoś, kto wie więcej od niego, i zaczyna się konflikt. Albo aż z czasem ludzie z jego otoczenia orientują się, że nie jest tak wspaniały ani wyjątkowy, jak chce, by w to wierzyli. I to jest jego pięta achillesowa oraz to, co go powala"5.
Przypomnijmy pewną starą przypowieść6:
Kruk ukradł pasterzom kawałek mięsa i schronił się na drzewie. Zauważyła to lisica. Pragnąc zdobyć mięso, zaczęła schlebiać krukowi. Chwaliła jego eleganckie proporcje i wielką urodę; dodawała ponadto, że nie spotkała nikogo lepiej predysponowanego niż on, by być królem ptaków, ale przeszkadzało jej to, że nie ma głosu. Kruk, aby udowodnić lisicy, że nie brakuje mu głosu, upuścił zdobycz i z dumą zaczął wydawać głośne krzyki.
Lisica, nie tracąc czasu, szybko pochwyciła mięso i powiedziała:
-?Przyjacielu kruku, gdybyś oprócz próżności miał jeszcze rozsądek, nie brakowałoby ci niczego, by być królem ptaków.
Jak możesz zauważyć, nikt nie może mieć wszystkiego... Dlatego, gdy spotkasz narcyza, pamiętaj: nikt nie jest lepszy ani gorszy od innych. Doceniaj siebie, kochaj samego siebie w zdrowy sposób i nie pozwól nikomu cię poniżać ani pozbawiać twojej wartości.
Jeszcze jedna rzecz, o której warto pamiętać, drogi czytelniku. Niniejsza publikacja nie ma na celu diagnozowania nikogo, ale z pewnością pomoże ci zidentyfikować i zrozumieć zachowania (swoje lub innych), które -?jeśli trzymasz tę książkę w rękach -?z pewnością już zauważyłeś. Bez dalszych wstępów przejdźmy do dalszej części, aby dowiedzieć się nieco więcej o tych typach osobowości...
Rozdział 2
13 cech komunikacji narcystycznej
W tym rozdziale omówimy główną organizację osobowości narcystycznej: jej system komunikacji. Zrozumienie cech, które przeanalizujemy poniżej, pozwoli ci znacznie lepiej zobaczyć, jak tego typu osoby funkcjonują w związku, relacjach zawodowych, rodzinie, wśród przyjaciół oraz w kontaktach z innymi -?ponieważ ich sposób działania jest dość schematyczny. Oznacza to, że postępują według powtarzalnych wzorców, mimo że każda sfera życia ma swoje specyficzne cechy. Niemniej jednak zrozumienie jego sposobu komunikacji pozwoli ci zrozumieć jego funkcjonowanie.
Zacznijmy od odkrycia, w jaki sposób komunikuje się narcyz. To kluczowe do zrozumienia, jak funkcjonuje.
Czy kiedykolwiek usłyszałeś komentarz, który na pozór był nieszkodliwy, ale czułeś, że cię poniżył?
Na przykład: "Czy tylko dzisiaj pomalowałaś się jak mglisty zachód słońca, czy zawsze tak to robisz?", powiedziane z lekkim uśmiechem.
Nie chodzi tu o szczerość, ale o typową dla narcyza dyskredytację.
Jest to każde działanie, słowo lub gest, które ma na celu pomniejszyć cię, zredukować albo zanegować twoją wartość. Istnieje wiele sposobów deprecjonowania drugiej osoby, takich jak upokarzanie, sarkazm, ignorowanie twoich osiągnięć itd. Narcyz robi to, by doprowadzić do obniżenia twojego poczucia wartości -?i to w różnych celach.
Ochrona swojej kruchej samooceny. Dyskredytuje cię i deprecjonuje. W ten sposób chroni samego siebie. Wyrażenie swojej ukrytej zazdrości. Jak to robi? Dyskredytując twoje osiągnięcia. Kontrolowanie. Będzie cię kontrolować, dopóki będzie mógł sprawić, że poczujesz się gorszy, wyładowując na tobie swoją zazdrość. W ten sposób tworzy iluzję wyższości i osiąga swój cel."Twój dramat jest uroczy... taka miniwersja mojego".
Istnieją różne rodzaje umniejszania.
A żeby było to dla ciebie jasne i abyś nie miał żadnych wątpliwości, że ten drugi jest od ciebie lepszy, zrobi on następujące rzeczy: podważy twoją inteligencję jakimś ironicznym komentarzem, typu:
-?To jest ta praca, którą zrobiłeś?
Będzie dyskredytować twoje uczucia, mówiąc:
-?Daj spokój, jak możesz płakać z tego powodu? -?jakby twoje emocje nie miały znaczenia.
Kiedy opowiesz mu o jakimś przyszłym projekcie (np. że myślisz o rozpoczęciu studiów), być może uśmiechnie się szyderczo i skomentuje:
-?Chcesz się tego nauczyć? Nie sądzę, żeby to było dla ciebie zbyt przydatne.
Nawet twój wygląd spotka się z werbalnym atakiem:
-?Ta sukienka, którą masz na sobie, zupełnie ci nie pasuje! Patrzyłaś w lustro?
Uwydatni twoją nieśmiałość tak, jakby była ona nie do naprawienia:
-?Nie masz charakteru do pracy w obsłudze klienta.
W dodatku będzie sarkastyczny, żebyś nie zorientował się, że z ciebie kpi:
-?Oto wybawca biura.
Nie będzie miał problemu z porównywaniem cię z innymi, aby podkreślać twoje słabe strony:
-?Twoja przyjaciółka to dopiero dobra córka...
Może też okazywać fałszywą empatię, aby ukryć swoją pogardę:
-?Biedactwo... wyobrażam sobie, jak bardzo musisz cierpieć.
W żadnej z jego wypowiedzi nie ma szczerości ani prawdziwego zainteresowania tobą. Pokazuje jedynie swoją desperację, by nie okazać słabości i móc tobą manipulować według własnego uznania.
Ale co się dzieje, gdy stajesz się ofiarą jego dyskredytowania? Twoja samoocena ulega erozji, ponieważ pojawią się w tobie poczucie winy i wstyd. W ten sposób, krok po kroku, zaczniesz wątpić we własne osiągnięcia i możliwości. Powoli będziesz coraz bardziej ograniczać wyrażanie swoich pomysłów, ponieważ opanował cię lęk. I nie tylko to: z czasem możesz stać się emocjonalnie zależny od osoby, która cię dyskredytuje.
"Jeśli nie błyszczysz, to bez znaczenia. Jeśli błyszczysz bardziej niż ja, to też nic nie znaczy: zgaszę cię".
Zrób przerwę, zatrzymaj się na chwilę. Zachęcam cię do przeczytania (i udzielenia sobie odpowiedzi w głębi serca) na poniższe pytania, abyś mógł zidentyfikować schematy, których narcyz zazwyczaj używa, by cię dyskredytować. W ten sposób uzyskasz pewność, czy masz z kimś takim do czynienia.
Czy czuję, że nie jestem wystarczająco dobry? Czy wątpię we własne możliwości? Czy odczuwam lęk przed wyrażaniem tego, co myślę? Czy szukam akceptacji u osoby, która mi umniejsza?Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na którekolwiek z tych pytań (lub na wszystkie), to znak, że coś jest nie tak. Konstruktywna krytyka (skupiona na działaniu, mająca pomóc ci się rozwijać jako osoba) to nie to samo co krytyka deprecjonująca (atak na twoją tożsamość, ponieważ ma na celu umniejszenie cię i uniemożliwienie obrony).
Narcyz stara się zablokować twój rozwój i zdobycie niezależności. Kontrola jest sposobem na wywołanie emocjonalnej zależności. Oczywiście ta zazdrość, którą odczuwa -?i do której nigdy się nie przyzna -?ujawnia się w jego zwyczaju deprecjonowania innych: powiedz mi, czego zazdrościsz, a powiem ci, co umniejszasz.
Można by powiedzieć, że deprecjacja jest starszą siostrą zazdrości.
"Nie chodzi o to, że cię nie rozumiem... chodzi o to, że w twojej historii nie ma wyraźnego bohatera: mnie".
Dlatego tak ważne jest, abyś był czujny, ponieważ narcystyczne dyskredytowanie ma postać komentarzy, gestów lub postaw, które stopniowo podkopują twoją samoocenę, ale są "zamaskowane" jako coś normalnego w związku, rodzinie, przyjaźni lub w środowisku pracy. I niemal zawsze przybiera subtelną formę.
Niejednoznaczny ton używany przez tego typu osoby często sugeruje drwinę lub wyższość. Jednak gdy zapytasz wprost: "Czy mnie dyskredytujesz?", "Kpisz ze mnie?", natychmiast ripostuje: "Ależ jesteś wrażliwy!". Upokarzający humor jest stały; narcyz nieustannie porównuje i stosuje paradoksalne żądania. Co to oznacza? Że prosi cię o coś, a kiedy mu to dajesz, krytykuje sposób, w jaki to zrobiłeś. Stara się trwale cię zdyskredytować (twoje emocje), a kiedy okażesz, że cię to boli, powie: "Przesadzasz; ja tego nie powiedziałem. Nie bądź taki wrażliwy". I tak oto ogarnia cię przytłaczające poczucie wątpliwości, niedoskonałości, wstyd przed wyrażaniem swoich myśli oraz potrzeba szukania aprobaty u osoby, która cię dyskredytuje.
Warto podkreślić, że dyskredytowanie często ma pozornie neutralny ton. Osoba narcystyczna nie krzyczy, lecz szepcze łagodnym głosem, z ironią, i powoli rozrywa cię na strzępy. Na przykład: "Zawsze się tak ubierasz, jak byle kto, czy tylko na tę okazję?". W ten sposób, z pasywno-agresywną postawą, neutralnym tonem, rzekomo obojętną miną i narcystycznym chłodem, dyskredytuje cię i podkopuje twoją samoocenę.
Z tego powodu musisz być czujny: jeśli twoim priorytetem jest zadowolenie tej drugiej osoby lub chcesz ją za wszelką cenę przekonać, prawdopodobnie masz do czynienia z narcyzem.
Narcyza nie interesuje słuchanie innych, on chce, by to jego słuchano. Jego komunikacja jest jednokierunkowa. Nie chce cię poznać, tylko chce, byś ty go poznał. Nie obchodzi go też, co się z tobą dzieje. Dlatego przerywa ci, by przejąć kontrolę nad rozmową. Ponieważ jest skupiony wyłącznie na sobie, każdy temat sprowadza do własnej historii, nieustannie krytykując twoje spostrzeżenia i pomysły dotyczące danej kwestii. Wcale nie jest skłonny do współpracy -?wręcz przeciwnie, jest głęboko nastawiony na rywalizację. Rywalizuje na opowieści, osiągnięcia, uczucia, a nawet cierpienie.
"Bardzo cenię twoją opinię... kiedy zgadza się z moją".
Dlatego przerywa ci, krytykuje cię, robi sarkastyczne uwagi, nie słucha i rozprasza się, gdy do niego mówisz. Nie interesuje go też zapamiętywanie czegokolwiek z tego, czym się z nim dzielisz. W ten sposób dostrzegasz jego brak empatii. Pamiętaj, że gdy tylko nadarzy się okazja, obróci twoje własne słowa przeciwko tobie: "Przesadzasz, będziesz przez to płakać? Ależ ty jesteś przewrażliwiony!". Dodajmy do tego stosowanie gaslightingu (o którym powiemy później), komplementów połączonych z oczekiwaniem przysług, odgrywanie ofiary, monopolizowanie rozmowy oraz strategiczne milczenie, którego użyje, by cię zranić. Mamy więc do czynienia z ekspertem od komunikacji, którego jedynym celem jest zniszczenie twojego poczucia własnej wartości.
"Mów głośniej -?nie dla mnie, lecz po to, żeby inni usłyszeli, jak ci odpowiadam".
Aby podjąć obronę, należy najpierw rozpoznać rzeczywistą krzywdę, jakiej się doświadczyło. Wszystkie te informacje, którymi się dzielimy, nie mają na celu zachęcania was do urządzenia "polowania na czarownice", by łapać narcyzów lub diagnozować jakiekolwiek czyny innych jako narcystyczne; chodzi jedynie o to, by pomóc ci zrozumieć mechanizmy kontroli, których używają narcyzi.
Pierwszym krokiem ku wolności jest uznanie, że zostałeś skrzywdzony i że to, co ci się przydarza, nie jest ani normalne, ani zdrowe. W tym celu musisz zidentyfikować zdania i gesty, które zakorzeniły się w twoim umyśle. Na przykład zachęcam cię do zanotowania, jakie poniżające zdania słyszałeś. Podam ci kilka przykładów:
"Nie jesteś wystarczająco dobry", "Nic nie robisz dobrze", "Zawsze przesadzasz", "Jesteś bezużyteczny".Jeśli je rozpoznasz, będziesz w stanie odróżnić je od zdrowej krytyki.
Po drugie, rozpoznaj swój własny, internalizowany głos narcystyczny. Ile z tych zwrotów powtarzasz sobie teraz sam? Czy często mówisz sobie: "Jestem do niczego", "Nie uda mi się, jestem beznadziejny"?
I po trzecie, zacznij uznawać swoje doświadczenia i emocje. Zrozum, że twój własny głos, który cię dyskredytuje, jest echem zewnętrznego głosu narcyza. Stwórz sobie bezpieczną przestrzeń do uzdrowienia. Może to być sesja terapeutyczna lub rozmowa z przyjacielem. Uzdrowienie z narcystycznej dewaluacji to proces; nie przebiega szybko, ale jest to możliwe. Pamiętaj, że nikt nie może zdefiniować, kim jesteś. Słuchaj siebie z szacunkiem i godnością, aby to odkryć.
Zobaczmy, co możesz zrobić:
Rozbrój pułapkę polegającą na próbie zdobycia uznania osoby, która cię deprecjonuje. Bardzo często pojawia się potrzeba udowodnienia takiemu człowiekowi, że potrafisz, że jesteś wystarczający. Dlatego powinieneś zadać sobie następujące pytanie: "Czy robię to dlatego, że naprawdę tego chcę, czy po to, by coś udowodnić temu, kto mnie deprecjonował?". Wybieraj w zgodzie ze swoją wolnością, ponieważ dopóki szukasz potwierdzenia swojej wartości u kogoś, kto ci umniejsza, dopóty pozostajesz emocjonalnym niewolnikiem. Nie każda osoba zasługuje na odpowiedź. Czasem bardziej opłaca się milczeć, a innym razem powiedzieć po prostu: "Dziękuję za twoją opinię", zmienić temat albo jasno dać do zrozumienia: "Ty widzisz to tak, ja to widzę inaczej"."Mów mi, co chcesz, ale przeplataj to komplementami".
"Zmiażdż" hasło: "To twoja wina". Pamiętaj, że narcyz będzie próbował wzbudzić w tobie poczucie winy za rzeczy, za które nie ponosisz odpowiedzialności. Bądź świadomy, że twoja opinia jest ważna. Doceniaj ją! Wszystko, co myślisz, podlega zmianom i ulepszeniom, a każda opinia się liczy, ponieważ jest twoja. Doceniaj siebie. I pamiętaj: poczucie własnej wartości buduje się od wewnątrz na zewnątrz, a nie na odwrót. Używaj neutralnych i stanowczych odpowiedzi. Na przykład: "Widzę, że tak właśnie uważasz", "Dziękuję za twoją opinię", "Ja tego tak nie postrzegam", "Słucham cię, ale nie zgadzam się z tobą". Często konieczne będzie asertywne wyznaczenie granic. Jak to zrobić? Używając zwrotów takich jak: "Wolałbym, żebyś nie mówił do mnie w ten sposób", "Nie musisz porównywać mnie z innymi". Twoja pewność siebie nie zależy od innych osób ani ich słów. Odpowiadaj spokojnie, stanowczo i jasno, aby uwolnić się od dyskredytowania.Oto kilka typowych zwrotów używanych przez rodziców, partnerów, szefów, przyjaciół i osoby aktywne w mediach społecznościowych, które wykazują cechy narcystyczne:
"Umrzesz z głodu, mając takie pomysły", "Zawsze robisz wszystko na pół gwizdka", "Ja nie byłbym z tego taki dumny", "Nic dziwnego, że nikt nigdy nie zaprasza cię na żadne imprezy", "Nie jesteś tak miły, jak ci się wydaje", "Każdy mógłby napisać ten post".No dobrze, ale dlaczego zatem tak się zachowują?
Każdy narcyz nosi w sobie zranione dziecko, które doświadczyło upokorzenia i zostało docenione dopiero wtedy, gdy... robiło coś dobrze (według kryteriów swoich rodziców). Jako dorosły, ponieważ za wszelką cenę chce uniknąć poczucia wstydu, zaatakuje pierwszy, zanim ktoś zaatakuje jego. Jego postawa nie jest demonstracją siły, lecz płaczem wrażliwego człowieka, który boi się, że zniknie, jeśli przyzna, że ty jesteś wartościowy.
"Zdjęcie, na którym mnie nie ma, po prostu się nie liczy".
Pogardliwe spojrzenia, gesty niecierpliwości czy szyderczy śmiech, którymi narcyz obdarza innych, są zazwyczaj odbiciem tego, co przeżył w dzieciństwie. W ten sposób czuje, że pokonał to, co go zraniło, jednak to tylko złudzenie, ponieważ nikt nie naprawia siebie, raniąc innych, ani nie leczy swojej samooceny, poniżając innych. Możemy zatem stwierdzić, że narcystyczne dyskredytowanie nie jest oznaką siły, a raczej obroną kruchej osoby, która boi się załamać, jeśli uzna wartość innych.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki