Na fali nostalgii. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte w najnowszej kulturze i literaturze popularnej - Dariusz Piechota

Kup ebooka

26.00 zł
21.32 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Współczesną kulturę popularną ogarnęła obsesja retromanii1 przejawiająca się bliżej nieokreśloną tęsknotą za tym, co minione2. Powroty do nieodległej przeszłości w najnowszej popkulturze wiążą się ze zjawiskiem kulturowego remiksu, charakterystycznego dla utworów postmodernistycznych. Liczne remaki, sequele, prequele, crossovery, covery, revivale świadczą o nieustannie dokonującym się recyklingu. Reaktywacje te przyjmują formę intertekstualnych gier, dostarczających materiału do kolaży, powtórzeń typowych dla konstrukcji patchworkowej. Często budzą skojarzenia z mashupem, miksującym utwory z różnych obiegów kultury. Żyjemy w kulturze repetycji, w której to, jak pisze Marek Krajewski:

Mechanizm powtarzania tego, co już raz się wydarzyło, powracania do przeszłych wydarzeń i doświadczeń, wykorzystywanie wciąż tych samych kodów reprezentacji i narracyjnych struktur jawi się więc dzisiaj jako podstawowy mechanizm kultury popularnej3.

Telewizja, radio, przemysł muzyczny oferują konsumentom to, co już było, nie tylko z powodów finansowych, ale przede wszystkim ze względu na doświadczenie nielinearności, odwracalności. Kolejne powtórki "dokonują kompresji przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w postaci powszechnie dostępnego i natychmiastowego doświadczenia danego nam w momencie konsumpcji"4. Co warto podkreślić, repetycje odgrywają istotną rolę w kulturze popularnej, gdyż tworzą kanon i tradycję. Czy możemy sobie wyobrazić święta bez Kevina samego w domu (Home Alone, 1990) czy kultowych polskich filmów (jak Sami swoi, Kogel mogel).

Nostalgia stała się jednym z kluczowych wehikułów sprzedaży5. Epidemia wspomnień ogarnęła także rynek konsumencki, na którym pojawiły się liczne poradniki typu How to Write Time of Your Life Stories in Ten Easy Steps, zawierające cenne wskazówki dla początkujących, pragnących spisać historię swojego życia bądź najbliższej rodziny. Modne stało się tworzenie drzew genealogicznych i poszukiwanie korzeni, będące efektem wzrastającej mobilności społecznej oraz globalnych ruchów migracyjnych6. Co więcej, wyspecjalizowane firmy jak Chapters of Life oferują usługę Lifetime Memory Books, polegającą na przygotowaniu albumu zawierającego osobiste wspomnienia, fotografie, listy czy inne pamiątki rodzinne. Z kolei Memory Catchers opracowała grę planszową pod tytułem LifeStones, będącą pretekstem do opowiadania przez członków rodziny własnych historii7. Na rynku obecne są także produkty adresowane do noworodków, jak Baby Personal Time Capsule, nasuwający skojarzenia z kapsułą czasu, w której umieszczane są pamiątki z dnia urodzin dziecka (banknoty, kasety magnetofonowe/wideo, CD, wycinki z gazet), a otwierane dopiero w dniu uzyskania przez nie pełnoletności8. Nie ulega wątpliwości, że powracanie do przeszłości, katalogowanie wspomnień, które zdominowało rynek konsumencki, ma szerszy wymiar, gdyż stwarza iluzję nie tylko kontroli nad mijającym czasem, ale także powstrzymywania procesu przemijania9.

Możemy powiedzieć, że najnowsza kultura popularna "przepisuje" historię, tworząc swoisty bank wspomnień kulturowych charakterystycznych między innymi dla pokolenia dorastającego w epoce analogowej. Pierwsze dwie dekady XXI wieku upłynęły pod znakiem reaktywacji zespołów z lat 80. XX wieku, reedycji dawnych albumów10, remake'ów kultowych filmów i seriali. Na ekrany powróciła nowa wersja Dynastii, bohaterowie kultowej produkcji dla młodzieży Beverly Hills 90210 postanowili wziąć udział w serialu opowiadającym o ich życiu. David Lynch nakręcił trzeci sezon Miasteczka Twin Peaks, a protagonista thrillera Milczenie owiec został głównym bohaterem serialu Hannibal. W telewizji coraz częściej pojawiają się programy typu Kochamy lata... (BBC) czy To był rok... (TVP1), w których z nostalgią wspomina się nie tylko popularnych artystów minionych dekad, lecz także przywołuje się przedmioty mające obecnie status kultowy (takie jak walkman, discman, kaseta magnetofonowa oraz VHS). Oprócz powrotów idoli z dzieciństwa interesującym zjawiskiem stało się osadzanie najnowszych powieści, filmów czy seriali w latach 80. Wspomnijmy choćby o Stranger Things, będącym hołdem nie tylko dla filmów powstałych w epoce analogowej (m.in. E.T., Terminator, Bliskie spotkania trzeciego stopnia)11, ale również dawnego stylu życia. Serial ten jest szczególnie bliski trzydziesto- i czterdziestolatkom pamiętającym czasy, kiedy posługiwano się wyłącznie telefonem stacjonarnym, ściany pokoi obklejano plakatami z ulubionymi piosenkarzami, aktorami czy sportowcami, a wolny czas spędzano z przyjaciółmi.

Dodajmy, że wiele przedmiotów z przeszłości stało się niezwykle pożądanych przez kolekcjonerów. Na internetowych aukcjach możemy zaobserwować rosnące zainteresowanie kasetami magnetofonowymi12, VHS oraz płytami winylowymi, nośnikami, które wydawały się już gadżetami muzealnymi. Obecnie przypisuje się im wartość sentymentalną, gdyż na niektórych z nich, jak kasetach wideo, utrwalano kluczowe wydarzenia z życia rodziny (chrzty, pierwsze komunie, śluby). Przedmiot ten odsyła nas również do miejsc, które zniknęły z mapy Polski. Mowa oczywiście o wypożyczalniach kaset VHS; na przełomie lat 80. i 90. znajdowały się one niemalże w każdej miejscowości. Wielu z nas pamięta hasło wiszące na ścianie: "Przed oddaniem kasety przewiń ją do początku". Renesans przeżywają także czasopisma z epoki analogowej (m.in. "Bravo", "Popcorn", "TiM"), a niektóre z nich, jak np. "Przekrój", powróciły w formule nawiązującej do najodleglejszych lat publikacji13. Trend ten obecny jest także w świecie mody; ponownie popularnością cieszą się flanelowe koszule, leginsy, sprane dżinsy, nawiązujące do stylu grunge. Coraz więcej osób odwiedza sklepy typu second hand, gdzie poszukuje oryginalnych i niepowtarzalnych ubrań. Wzrasta zainteresowanie takimi wydarzeniami, jak giełda staroci, na których można znaleźć trudno dostępne płyty, książki oraz gadżety z lat 90., jak choćby kultowe radzieckie gry elektroniczne (np. z wilkiem łapiącym jaja). W Internecie lawinowo wzrasta liczba stacji radiowych emitujących muzykę minionych dekad. Tęsknota za przeszłością obecna jest również we współczesnej sztuce, reprezentowanej przez nurt retroavangardy14. Ten międzynarodowy projekt, jak pisze Anna Kłos, stanowi rodzaj kolażu łączącego czas przeszły z teraźniejszym15. Jego twórcy kreują swoje dzieła z materiałów znalezionych na pchlim targu (np. starych gazet, pocztówek), które poddają recyklingowi, tworząc konstrukcję hybrydyczną, będącą subiektywnym spojrzeniem autora na świat. Zjawisko remiksu pojawiło się również w muzyce popularnej w postaci mash-upu, w którym to artyści łączą utwory należące do różnych, niekiedy antagonistycznych gatunków, kierując się zasadą: im bardziej zaskakujące zestawienie, tym lepiej (np. heavy metal i pop). Przykładem takich działań jest choćby połączenie utworów Lady Gagi i Nirvany czy Metalliki z Britney Spears. Na marginesie warto dodać, że zabieg ten na szeroką skalę wykorzystała Madonna podczas trasy koncertowej Sticky & Sweet Tour (2008-2009), podczas której połączono jej piosenkę Rain z Here Comes the Rain Eurythmics czy 4 Minutes z Vogue. W nowo powstałych utworach uwagę przykuwa fakt, że jeden z jej składników pochodzi z lat 80. bądź 90.

Zanim zastanowimy się nad globalnym fenomenem retromanii, spróbujmy zdefiniować słowo "retro", które mimo że pojawiło się już trzydzieści lat temu, nadal wydaje się nieprecyzyjne16. Można nim określić zarówno pewną kulturową predyspozycję, jak i osobisty gust. To także synonim czegoś starego. Terminem tym możemy posłużyć się w opisywaniu zanikających technologii oraz związanych z nimi zjawisk (np. wizyty w wypożyczalni kaset VHS). Retro odnosi się również do sfery światopoglądowej i utożsamiane jest ze środowiskami konserwatywnymi. Interesujący wydaje się fakt, że nie tak odległe lata 90. bywają już określane jako retro. Jakie są zatem źródła tego gorączkowego powrotu do przeszłości?

Na niniejszą modę niewątpliwie wpływ miała sfera konsumpcji oraz dystrybucji, która nasiliła się wraz z globalną popularnością Internetu. Niekontrolowany oraz nieprzerwalny rozwój charakterystyczny dla epoki nowożytnej stał się zbyt dynamiczny, nie nadążamy za zmianami technologicznymi, a świat okazuje się coraz bardziej chaotyczny. Stąd też wzmożone zainteresowanie stylistyką lat 80. i 90., w których to życie jednostki koncentrowało się na pielęgnowaniu przyjaźni, spędzaniu wolnego czasu z paczką znajomych, realizowaniu własnych pasji. Na spotkania czy wyjście do kina umawiano się z kilkudniowym wyprzedzeniem, z wakacji wysyłano pocztówki zamiast SMS-ów. Tęsknota za światem analogowym rozpoczęła globalne zjawisko recyklingu, w którym to świadomie fetyszyzujemy minioną epokę17, a jego nadprodukcja, jak słusznie konstatuje Przemysław Czapliński, jest symptomem problemów z teraźniejszością18. Wraz z przyspieszonym tempem zmian cywilizacyjnych zachodzących w XXI wieku nasza egzystencja okazała się ulotna. Nie dziwi zatem fakt, że rozpaczliwie poszukujemy rzeczy trwałych w przeszłości, których niestety nie ma w otaczającym nas świecie. Dominująca nostalgia w kulturze popularnej przyczyniła się również do gromadzenia przedmiotów kojarzących się z naszym dzieciństwem. Kolekcjonowanie rzeczy to kluczowe doświadczenie pokolenia wyżu demograficznego; w latach 80. zbierano plakaty, historyjki z gum do życia, puszki po napojach czy piwie, których następnie używano do transakcji wymiennej na podwórku. W przeszłości otaczaliśmy się mniejszą liczbą przedmiotów19, a te, które nam towarzyszyły w codziennej egzystencji, często były przekazywane z pokolenia na pokolenie (jak choćby pluszowe maskotki). Współczesny rynek "zalewają" zabawki słabej jakości, a nieustanny apetyt na nowości sprawia, że dzieci nie przywiązują się do rzeczy, traktują je niemalże jako przedmioty jednorazowego użytku.

Dominująca w drugiej dekadzie XXI wieku nostalgia ma w sobie coś schizofrenicznego. Z jednej strony, nowoczesna technologia pozwala nam na magazynowanie, katalogowanie i udostępnianie artefaktów kojarzących się z epoką analogową. Przywołajmy choćby fanpage "Born in the PRL" na portalu społecznościowym Facebook, na którym to umieszczane są zdjęcia z przedmiotami, postaciami z lat 80., będące impulsem do wspominania oraz komentowania20. Z drugiej zaś tęsknimy za materialnością tamtych przedmiotów, które we współczesnym świecie uległy "upłynnieniu". Piosenki czy filmy uległy kompresji, zamieniono je w pliki, nazwane przez Reynoldsa "dźwiękowym ekwiwalentem fast foodu"21. Tęsknota za dawnymi artefaktami wiąże się także z tym, że w ich fizyczności przechowywane są ślady naszego istnienia22. Na marginesie dodajmy, że równie popularna jak retromania staje się retrostalgia, mówiąca o tym, że w czasach, w których żyjemy, nie ma niczego nowego, dlatego też musimy się coraz częściej odwoływać do przeszłości, aby zyskać utracone poczucie sensu23. Kinga Misiorna podkreśla, że w retrostalgii "tęsknimy za czymś, do czego nie zostaliśmy stworzeni lub czego nie było nam dane poznać, ponieważ wtedy jeszcze nie żyliśmy"24.

Inspiracją do napisania niniejszej książki stała się lektura powieści Requiem dla analogowego świata (2019) Rafała Cichowskiego, nawiązującej gatunkowo do buddy movie, opowiadającej o paczce przyjaciół wspólnie przeżywających liczne przygody. Opisane przez Cichowskiego doświadczenia nastolatków dorastających na jednym z osiedli w Kutnie okazały się niezwykle zbieżne dla całego pokolenia wyżu demograficznego początku lat 80. XX wieku. Wspólne mecze piłki nożnej, oglądanie teledysków na MTV czy Vivie, wymiana kaset magnetofonowych z muzyką, kolekcjonowanie plakatów z idolami (wieszanych na ścianach) pamiętają wszyscy dorastający na przełomie lat 80. i 90. Nostalgiczną podróż do lat dzieciństwa potęguje także okładka powieści Cichowskiego, na której pojawia się kaseta magnetofonowa oraz ołówek niezbędny do jej przewijania, przedmioty te często występują w memach z serii "Jeśli to pamiętasz, to znaczy, że jesteś stary"25. Requiem dla analogowego świata zainspirowało mnie do poszukiwania powieści podejmujących podobną tematykę, a kluczem doboru utworów był wiek pisarzy. Doświadczenie dorastania w świecie analogowym stało się tematem przewodnim m.in. Znaków szczególnych (2014) Pauliny Wilk. Artefakty z lat 80. i 90. XX wieku powracają również w twórczości Jakuba Żulczyka (Zrób mi jakąś krzywdę [2018], Radio Armagedon [2008]), Macieja Marcisza (Taśmy rodzinne [2019]), Michała Witkowskiego (Wymazane [2017]). Okres ten, według autorki Duchologii polskiej, stanowi połączenie osobliwości, absurdu, nostalgii i niepokoju; jest ono znajome wielu ludziom, "którzy doświadczyli momentu małego końca pewnego świata, entropii na gruzach utopii"26. Przełom lat 80 i 90. Olga Drenda nazywa epoką duchologii, a jej granice są widmowo płynne. Badaczka upatruje jej początków mniej więcej w 1986 roku, koniec zaś w 1994, kiedy to wprowadzono tzw. ustawę antypiracką i denominację złotego27. W tym krótkim okresie na skutek transformacji ustrojowej zmieniła się codzienna egzystencja Polaków; w przestrzeni publicznej pojawiły się nowe produkty będące obiektem pożądania wśród rodaków (m.in. kasety VHS, kamery, magnetowidy, walkmany, discmany), olbrzymią popularnością cieszyły się wypożyczalnie kaset wideo; miejsca, które moglibyśmy za Drendą nazwać dzisiaj widmowymi. Na rynku masowo powstały nowe kolorowe czasopisma adresowane do różnych grup wiekowych (m.in. "Popcorn", "Bravo", "Machina", "Twój Styl", "Zwierciadło"). Transformacji uległy także same miasta, które przed 1989 rokiem były podobne do siebie pod względem architektonicznym oraz kolorystycznym. W latach 90. dynamicznie rosną zapędy konsumpcyjne Polaków, a ich wzrok skierowany jest w stronę zagranicznych produktów, które przed transformacją były niedostępne. Wraz z rodzącym się kapitalizmem pojawiają się nowe profesje, jak: akwizytorzy, biznesmeni, maklerzy giełdowi, wróżbici, bioenergoterapeuci. Kwitnie handel na ulicach, a największym bazarem w Europie jest Stadion Dziesięciolecia w Warszawie28. Lawinowo w całej Polsce powstają "Manhattany", na których sprzedaje się produkty wszelkiego rodzaju - od ubrań i elektroniki po pirackie kasety czy CD.

Niniejsza książka nie stanowi monografii opisującej nostalgiczne powroty do epoki analogowej. Pragnę podkreślić, że nie interesują mnie kwestie polityczne związane z transformacją ustrojową29. Na fali nostalgii wpisuje się w falę zainteresowania PRL-em, powracającym pod postacią nawiązań estetycznych: literackich i muzycznych30. Jak pisze Adam Regiewicz:

Mechanizm retro w kontekście PRL-u jest oddzielony od wymiaru politycznego czy gospodarczego i zostaje użyty przede wszystkim przez kategorie estetyczne: przedmioty vintage, kultowe filmy Stanisława Barei czy Marka Piwowarskiego, produkty spożywcze (np. mleko w tubce, wyrób czekoladopodobny), plakaty i telewizyjne znaki graficzne (np. "przepraszamy za usterki")31.

Życie codzienne w PRL-u fascynuje zarówno trzydziesto-, jak i czterdziestolatków, których dzieciństwo przypadło na lata 80., ale, co ciekawe, także milenialsów urodzonych po 1989 roku. Ich wiedza na temat tamtego okresu bazuje głównie na popkulturowych wyobrażeniach, utrwalonych w kultowych dzisiaj produkcjach, takich jak Alternatywy 4, Zmiennicy w reżyserii wspomnianego Barei. To właśnie codzienna egzystencja dzieci oraz nastolastków dorastających w schyłkowej fazie PRL-u stała się dla mnie punktem wyjścia do snucia opowieści, w której bliska jest mi, zaproponowana przez Ewę Domańską, koncepcja mikrohistorii32 oraz mikronarracji, wysuwająca na pierwszy plan egzystencję poszczególnych bohaterów opisywaną z perspektywy podwórka. Dlatego też kluczową rolę odgrywa tutaj kategoria śladu jako pozostałości po tym, co minęło33. Perspektywę mikrohistorii poszerzam o zaproponowaną przez Aleksandra Nawareckiego teorię mikrologii, polegającej na przyglądaniu się drobnostkom, małym cząstkom rzeczywistości, pomijanym zazwyczaj w wielkich narracjach34. Przypomnijmy, że mikrologia wychodzi od empirii, opisu poprzedzonego wnikliwym oglądem, oświetlającego przedmiot analizy z wszystkich dostępnych perspektyw. Skoncentrowanie się na badanym obiekcie pozwala budować relację pomiędzy nim a obserwatorem, co z kolei prowadzi do przekonania, że jako badający przyglądamy się światu żywemu, a nie teorii. Perspektywa ta szczególnie widoczna jest w rozdziałach, w których staram się przywołać niezapomniane smaki oraz zapachy gumy Donald czy Turbo, zapiekanek sprzedawanych na targowiskach, napoi gazowanych, popijanych podczas zabaw na podwórku. W przywoływaniu przeszłości istotną rolę odgrywają retroobiekty, stanowiące ważne archiwum wiedzy kulturowej35. Warto przypomnieć za Rochem Sulimą, iż

za życia jednego pokolenia zmienia się co najmniej dwukrotnie świat przedmiotowy w wybranych dziedzinach (samochody, meble, telewizory, telefony). Falowy napływ lub odpływ rzeczy rwie pasma tradycji36.

Przedmioty pojawiające się w powieściach Cichowskiego, Chutnik, Marcisza, Słowik, Żulczyka są markerami rzeczywistości, przechowującymi indywidualną oraz zbiorową tożsamość. Dodajmy, że kolekcjonowanie obiektów z epoki analogowej, rejestracja przeszłych wydarzeń i doświadczeń stanowi istotny element procesu archiwizowania, co z punktu socjologicznego ma szerszy wymiar. Metaforycznie mówiąc, staram się ocalić to, co za chwilę zniknie i całkowicie się rozpłynie37, co z kolei koresponduje z koncepcją antropologii codzienności wprowadzoną przez Rocha Sulimę, opisującą rzeczywistość przez pryzmat rzeczy, pozornie nieistotnych, które jednak odgrywają kluczową rolę w naszej codziennej egzystencji38.

W niniejszej książce bliskie są mi badania kulturowe39, które na polskim gruncie literaturoznawczym cieszą się coraz większą popularnością, przyczyniając się do poszerzenia pojęcia lektury, obejmującej nie tylko utwory literackie, ale również modę, subkultury młodzieżowe, ilustrowane czasopisma, telewizję, radio, muzykę popularną i rockową40. Czytanie, według badaczy cultural studies, jest sposobem orientowania się w świecie, w którym żyjemy, dlatego też każda lektura powinna być podporządkowana analizie kulturowej. Stephen Greenblatt w artykule Culture sformułował listę pytań, na które badacz bądź uważny czytelnik powinien odpowiedzieć: Dlaczego czytelnicy danego czasu i danej epoki uznali to dzieło za atrakcyjne? Od jakiego społecznego kontekstu dzieło to jest uzależnione?41 Analiza każdego tekstu zatem jest badaniem kultury, odsłaniającym mechanizmy życia społecznego. Przywołajmy choćby Mitologie (1957) Rolanda Barthes'a, w których to autor śledzi codzienną egzystencję we Francji, analizując czasopisma, reklamy, procesy sądowe, wiadomości sportowe. Dzięki skrupulatnej analizie francuski badacz odsłania mechanizmy, w których to, co historyczne, zostało uznane za naturalne przez kulturę mieszczańską42. Współczesną mitologią na gruncie polskim zajmuje się Marcin Napiórkowski, który w Mitologii współczesnej (2018) podkreślił, że tworzone mity odzwierciadlają odwieczne pragnienie zrozumienia świata oraz nadania mu sensu43. Praktyki mityczne porządkują świat, nadając mu określoną strukturę44, a jednym z ich źródeł są przedmioty życia codziennego. Badania kulturowe mają charakter interdyscyplinarny i obejmują nie tylko utwory literackie, ale także wytwory szeroko pojmowanej kultury popularnej od ogłoszeń prasowych, reklamy po ilustrowane magazyny, muzykę rozrywkową, telewizję. W niniejszej książce interesować mnie będą konteksty kulturowe wpisane w tekst, a w szczególności doświadczenia wspólne dla pokolenia wyżu demograficznego z przełomu lat 80. i 90. Pragnę podkreślić za badaczami cultural studies, że kategoria lektury (reading) obejmuje różne zjawiska kultury bez hierarchii wartościowania45.

W śledzeniu intertekstualnych relacji między tekstami kultury towarzyszyć mi będą również badania komparatystyczne, w tym zaproponowana przez Siegberta Prawera w Comparative Literary Studies. An introduction (1973) koncepcja placingu, polegająca na wzajemnym oświetlaniu się (illumination) kilku tekstów lub serii tekstów, rozważanych jeden obok drugiego46; dzięki takiemu zestawieniu pewnej liczby (często bardzo różnych) tekstów oraz autorów uzyskujemy lepsze zrozumienie utworu. Koncepcja Prawera stwarza możliwości "paralelnego" czytania utworów i zwrócona jest w stronę interpretacyjnej praktyki. W szczególności bliska jest mi komparatystyka kulturowa nawiązująca do szkoły amerykańskiej, której to przedstawiciele postulują o przekraczanie granic narodowych, językowych, zniesienie binarności w badaniach porównawczych. Badany tekst, według niniejszej szkoły, nie funkcjonuje w izolacji czy fragmentaryczności, lecz w całym obrazie kulturowym47. Zastosowanie komparatystyki kulturowej w badaniach literatury i kultury popularnej, jak wskazuje Adam Regiewicz, jest niezwykle użytecznym narzędziem, gdyż pozwala na włączanie do badań literatury innych dziedzin nauki, jak: historii, antropologii, socjologii, muzyki, folkloru, sztuki etc., co sprzyja kreowaniu transkulturowej postawy badawczej, obejmującej całym swoim zakresem świat ludzkiego doświadczenia48. W ujęciu tym komparatystyka staje się metadyscypliną korzystającą z narzędzi z różnych dziedzin i dyscyplin naukowych. Zbigniew Kadłubek zwrócił uwagę, że "komparatystyka troskliwie przygląda się splotom, nasłuchuje, cała jest uchem, można by rzec, jest "inter-retem" metod, przygód, dyskursów, książek, teorii"49. Gdy uwzględnić materiał badawczy w niniejszej książce (m.in. filmy, seriale, muzykę, literaturę, kulinaria), komparatystyka kulturowa jest przydatnym narzędziem ze względu na jej otwartość na inne dyskursy paraliterackie50. W badaniu szeroko pojmowanej kultury popularnej, na co zwracali uwagę także badacze cultural studies, istotną rolę odgrywa kontekst, w jakim funkcjonuje dany tekst, co wiąże się z faktem, że literatura popularna jest "niezwykłym sejsmografem aktualnych problemów społecznych i obyczajowych"51. Co więcej, wraz z postępującym rozwojem technologicznym wykracza ona poza granice gatunku, stylu, tematyki, co okazuje się szczególnie widoczne w zjawisku opowieści transmedialnej, powstającej w wyniku konwergencji mediów52. Tematy, motywy, wątki charakterystyczne dla literatury popularnej często rozwijane są przez inne narracje kulturowe, jak gry wideo, filmy czy seriale53. Powstający w ten sposób intermedialny przekaz dociera do szerokiego grona odbiorców, otwierających się na inną formułę opowieści54. Ten interdyscyplinarny opis zjawisk paraliterackich stwarza możliwości otwartego i kreatywnego sposobu myślenia o kulturze, która jest zjawiskiem wielowymiarowym. Dlatego też przedmiotem mojej analizy będzie nie tylko literatura, ale również muzyka popularna, filmy, seriale, retroobiekty. Nie ukrywam, że wybór tematyki jest niezwykle subiektywny, starałem się uchwycić to, co było charakterystyczne dla generacji dorastającej w okresie transformacji ustrojowej.

Na fali nostalgii składa się z dwunastu szkiców, w których powracam do lat 80. i 90. rekonstruowanych z perspektywy nastolatków, dorastających na miejskich osiedlach. To właśnie ta przestrzeń jest interesującym punktem wyjścia do snucia opowieści, przywoływania popularnych miejsc typowych dla wspólnych zabaw. W omawianych powieściach pisarze zwracają szczególną uwagę na pielęgnowaną przez bohaterów przyjaźń, przejawiającą się choćby w wymianie przedmiotów, dzieleniu się słodyczami czy niesieniu pomocy w sytuacjach problemowych. Nie ulega wątpliwości, że istotną rolę w życiu młodych ludzi odgrywa muzyka. Wraz z pojawieniem się pierwszego kanału muzycznego oraz promocją nowego medium, jakim stał się teledysk, zmienił się odbiór muzyki, którą należało przede wszystkim oglądać. Niewątpliwie powstające wtedy wideoklipy czerpały inspirację z filmów, a opowiadane w nich historie niejednokrotnie poruszały problemy społeczne, kulturowe czy polityczne. Co więcej, często były komentowane na podwórkach, o czym wspominają Cichowski oraz Wilk. Dodajmy, że wiele z nich zawładnęło masową wyobraźnią i mimo upływu lat ciągle funkcjonują w mainstreamie, co potwierdzają współcześni artyści powielający wątki, motywy z teledysków z tamtej dekady. Pisząc o pokoleniu MTV, nie zapominam o artystach, którzy dzięki muzycznej stacji stali się ikonami popkultury. Nie bez powodu bohaterką jednego ze szkiców jest Madonna, debiutująca w latach 80., której twórczość ewoluowała na przestrzeni dekad. Odrębny rozdział poświęcam serialom telewizyjnym, cieszącym się szczególną popularnością na przełomie lat 80. i 90. Oprócz Dynastii, Mody na sukces, Beverly Hills 90210, masowo oglądanych przez rodaków marzących o luksusie i dobrobycie, w szkicu tym zwracam uwagę na fenomen Miasteczka Twin Peaks. Serial Lyncha przełamał utarte schematy typowe dla soap opera i zapoczątkował rewolucję tegoż gatunku telewizyjnego. Dzisiaj wiemy, że bez niego nie byłoby współczesnych seriali kryminalnych, jak choćby Breaking Bad. Z muzyką i filmem wiążą się także przedmioty, a dokładnie nośniki zapisu dźwięku oraz obrazu, zmieniające się na przestrzeni trzech ostatnich dekad, o czym piszę w rozdziale Retroobiekty w najnowszej literaturze i kulturze popularnej. Analizuję także fenomen wypożyczalni kaset wideo, które na przełomie lat 80. i 90. znajdowały się niemalże w każdej, nawet niewielkiej, miejscowości w Polsce.

Na początku lat 90. na rynku wydawniczym pojawiły się pierwsze amerykańskie komiksy o superbohaterach, którzy szybko zdobyli popularność wśród nastolatków. W rozdziale Superbohaterowie nad Wisłą rekonstruuję ich recepcję w Polsce. Interesuje mnie także poetyka komiksu, z którą, moim zdaniem, koresponduje powieść Cwaniary Sylwii Chutnik. Jej protagonistki stanowią alternatywną, rodzimą wersję superbohaterek, przeobrażających się w mścicielki, które same pragną wymierzyć sprawiedliwość. Ostatnia dekada PRL-u ciekawa jest również z perspektywy kulinarnej. W kolejnym szkicu staram się przypomnieć (nie)zapomniane smaki i zapachy towarzyszące konsumpcji. Wiele z przywoływanych tutaj marek zniknęło bezpowrotnie z rynku. Przełom lat 80. i 90. to także zwrot w stronę ezoteryki spod znaku pop. Wśród rodaków wzrasta zainteresowanie alternatywnymi metodami leczenia, fenomenem zaś są telewizyjne seanse bioenergoterapeutyczne z Kaszpirowskim (później ze Zbigniewem Nowakiem). Zjawiska paranormalne fascynują czytelników pierwszych brukowców ("Skandale"), a bestsellerami stają się apokaliptyczne przepowiednie a la Proroctwa Sybilli.

Lata 80. powróciły w popkulturze w wersji globalnej, co potwierdza sukces Stranger Things, będący niemalże przewodnikiem po popkulturowych wyobrażeniach tamtej dekady. W szkicu poświęconym produkcji braci Duffer zwracam uwagę, że powroty do przeszłości wiążą się ze zjawiskiem kulturowego recyklingu, charakterystycznego dla utworów postmodernistycznych. Twórcy serialu chętnie odwołują się do kultowych filmów Stevena Spielberga, George'a Lucasa, Wesa Cravena oraz powieści Stephena Kinga. Kolejny artykuł poświęcony jest Taylor Swift, której ostatnie albumy stylistycznie nawiązują do przełomu lat 80. i 90., kiedy to twórcom przyświecała idea pisania utworów pełnych harmonii oraz ładnych aranżacji, które dopełniane były przez historie z wyraźną linią fabularną (storytelling). Tom zamyka szkic poświęcony serialowi Rojst. Co ciekawe, jego twórca (Jan Holoubek [ur. 1978]) należy do pokolenia reżyserów, którzy schyłkową fazę PRL-u pamiętają wyłącznie z podwórka, a wiedzę na temat tego ponurego okresu czerpią z popkultury.

Na fali nostalgii stanowi rodzaj podróży sentymentalnej w czasie, w której "wchodzimy do zamkniętego świata, przekraczamy czas, likwidujemy dystans i stajemy się obserwatorami bądź uczestnikami dziejących się zdarzeń"55. Mam nadzieję, że lektura tej książki stanie się impulsem do snucia własnych wspomnień. Z kolei dla młodszego pokolenia czytelników może stać się źródłem informacji na temat stylu życia nastolatków, dorastających w epoce analogowej.

***

W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować recenzentowi niniejszej książki, prof. dr. hab. Adamowi Regiewiczowi, za wnikliwe uwagi, cenne sugestie oraz inspirujące wskazówki, które miały ogromny wpływ na ostateczną wersję niniejszej publikacji. Słowa podziękowania kieruję także do pierwszych czytelników poszczególnych szkiców: dr Agnieszki Trześniewskiej-Nowak, dr hab. Iwony Rusek, Izabeli Szawrońskiej, Daniela Mroza oraz Piotra Mitruczuka.

1 S. Reynolds, Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością, przeł. F. Łobodziński, Warszawa 2018, s. 7; A. Regiewicz, Sentymentalizm a kultura repetycji. Rola nawiązań muzycznych w polskiej literaturze najnowszej, "Rocznik Komparatystyczny" 2018, nr 9, s. 267-286.

2 A. Marzec, Dźwięki, które nie chcą odejść - o nawiedzonej teraźniejszości, "Czas Kultury" 2014, nr 3, s. 133.

3 M. Krajewski, Kultura czwarta: kultura repetycji (PRL w kulturze popularnej), w: idem, Kultury kultury popularnej, Poznań 2005, s. 210.

4 Ibidem, s. 212.

5 M. Napiórkowski, Kod kapitalizmu. Jak Gwiezdne wojny, Coca-Cola i Leo Messi kierują twoim życiem, Warszawa 2019, s. 221.

6 M. Krajewski, Kultura czwarta..., op. cit., s. 221.

7 Ibidem, s. 218.

8 Ibidem.

9 Ibidem, s. 220.

10 F. Nguyen, Sequelizm jako strategia twórcza współczesnej muzyki popularnej, "Literatura i Kultura Popularna" 2019, t. XXV, s. 511-526.

11 K. Kwiatkowski, Nie tylko "Stranger Things". Nostalgia za latami 80., https:// www.wprost.pl/prime-time/10233388/nie-tylko-stranger-things-nostalgia-za-latami-80.html (dostęp: 25.11.2020).

12 P. Franczak, Czas na autoreverse, "Machina" 2010, nr 10 (55), s. 65-67.

13 B. Chaciński, Jak analog uratuje nam cywilizację, "Książki. Magazyn do Czytania" 2017, nr 2 (25), s. 41.

14 A. Kłos, Projekt retroavangarda - kolaż czasu przeszłego i teraźniejszego, "Fragile. Pismo Kulturalne" 2019, nr 4 (46), s. 52-56.

15 Ibidem.

16 M. Kamińska, Jeśli to pamiętasz, to pewnie już nie żyjesz. Praktyki (n)ostalgii w polskim Internecie, w: Pomiędzy retro a retromanią, red. M. Major, P. Włodek, Gdańsk 2019, s. 13.

17 S. Reynolds, Retromania..., op. cit., s. 12.

18 P. Czapliński, Wzniosłe tęsknoty. Nostalgia w prozie lat dziewięćdziesiątych, Kraków 2001, s. 163.

19 M. Napiórkowski, Kod kapitalizmu..., op. cit., s. 82.

20 https://www.facebook.com/BornInThePRL (dostęp: 18.10.2021). Na fanpage'u umieszczane są zdjęcia bohaterów popularnych kreskówek (Miś Colargol, Miś Uszatek, Pszczółka Maja), potraw (zupa owocowa serwowana w przedszkolu, kogel-mogel, drożdżówki wypiekane przez babcie) czy wspólnych doświadczeń szkolnych (jak fluoryzacja zębów). Interesujące są także memy inspirowane okresem PRL-u, jak choćby fotografia przedstawiająca pusty sklep mięsny, której towarzyszy ironiczny komentarz: "Żaden ustrój polityczny nie osiągnął dla weganizmu tyle, co komunizm".

21 S. Reynolds, Retromania..., op. cit., s. 122.

22 Ibidem, s. 106.

23 K. Misiorna, Retrostalgia, czyli zjawisko reprodukcji we współczesnej kulturze, "Fragile. Pismo Kulturalne" 2019, nr 4 (46), s. 20.

24 Ibidem, s. 21.

25 Motyw ten pojawia się również na okładce powieści Niepamięć (2021) Piotra Nesterowicza, w której to główni bohaterowie powracają do rodzinnego domu, gdzie czas zatrzymał się w miejscu. Mieszkanie w PRL-owskim blokowisku pełne jest kultowych obecnie przedmiotów (są to m.in. szklanki, z których pito kawę z fusami, niewielki stolik z ceratą w kuchni, wytarty taboret na balkonie).

26 O. Drenda, Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji, Kraków 2016, s. 9.

27 Ibidem, s. 13.

28 P. Lipiński, M. Matys, Niepowtarzalny urok likwidacji. Reportaże z Polski lat 90., Wołowiec 2018, s. 31.

29 Wyjątek stanowi ostatni rozdział, w którym omawiam serial Rojst Jana Holoubka.

30 A. Regiewicz, Sentymentalizm a kultura repetycji..., op. cit., s. 271.

31 Ibidem.

32 E. Domańska, Mikrohistorie. Spotkania w międzyświatach, Poznań 1999, s. 164.

33 Eadem, Historie niekonwencjonalne. Refleksja o przeszłości w nowej humanistyce, Poznań 2006, s. 170.

34 A. Nawarecki, Czarna mikrologia, "Anthropos?" 2005, nr 4-5, https://www.anthropos.us.edu.pl/anthropos3/teksty/tekstA0.htm (dostęp: 18.10.2021).

35 E. Freedgood, Idee w rzeczach. Ulotne znaczenia powieści wiktoriańskich, przeł. A. Al-Araj, K. Deja i in., Warszawa 2017, s. 16.

36 R. Sulima, Antropologia codzienności, Kraków 2000, s. 9.

37 A. Marzec, Dźwięki, które nie chcą odejść..., op. cit., s. 137.

38 R. Sulima, Antropologia codzienności, op. cit., s. 7-11.

39 M. P. Markowski, Badania kulturowe, w: A. Burzyńska, M. P. Markowski, Teorie literatury XX wieku. Podręcznik, Kraków 2007, s. 521-538.

40 Ibidem, s. 529.

41 S. Greenblatt, Culture, w: Critical Terms for Literary Studies, red. F. Lentricchia, T. McLauglin, Chicago 1995, s. 226.

42 M. P. Markowski, Badania kulturowe, op. cit., s. 533.

43 M. Napiórkowski, Mitologia współczesna, Warszawa 2018, s. 12.

44 Ibidem, s. 39.

45 M. P. Markowski, Badania kulturowe, op. cit., s. 533.

46 S. Prawer, Placing, w: Comparative Literary Studies. Introduction, London 1973, s. 144. Przytaczam za: T. Bilczewski, Nowa komparatystyka: lektura i komunikacja, w: Polonistyka bez granic, t. 1: Wiedza o literaturze i kulturze, red. R. Nycz, W. Miodunka, T. Kunz, Kraków 2011, s. 484.

47 A. Regiewicz, Wspólne drogi literatury popularnej i komparatystyki kulturowej, "Jednak Książki. Gdańskie Czasopismo Humanistyczne" 2017, nr 8, s. 33.

48 Ibidem, s. 34-35.

49 Z. Kadłubek, Święta Medea. W stronę komparatystyki pozasłownej, Kraków 2010, s. 180.

50 Por. A. Regiewicz, Wspólne drogi..., op. cit., s. 36.

51 Ibidem, s. 37.

52 Ibidem.

53 A. Regiewicz, Narracje - audiowizualność - nowe media, w: Literatura - nowe media. Homo irretitus w kulturze literackiej XX i XXI wieku, red. B. Bodzioch-Bryła, G. Pietruszewska-Kobiela, A. Regiewicz, Toruń 2015.

54 Wspomnijmy choćby o fenomenie Wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego, który na początku zyskał grono fanów wśród graczy gier komputerowych, później zaś dzięki serialowi The Witcher (2019) wyprodukowanemu dla Netflixa w reżyserii Alika Sacharowa, Charlotte Brändström i Alexa Garcii Lopeza. Podobnie było w przypadku powieści Margaret Atwood. Opowieść podręcznej dzięki serialowi stała się ponownie czytana na całym świecie.

55 P. Czapliński, Wzniosłe tęsknoty..., op. cit., s. 32.

Rozdział 1

W stronę retrotopii - między diagnozą współczesności a ponurymi prognozami przyszłości

Żyjemy w niezwykle dynamicznych czasach, w których świat ulega ciągłym przemianom technologicznym, a mieszkańcy ponowoczesności zostali uwikłani w szaleńczy proces modernizacji. Wkraczamy w kolejną rewolucję przemysłową1, której wynalazki z zakresu technologii informacyjnej i biotechnologii zmodyfikują nasz styl życia. Co więcej, w przyszłości będą one ingerowały w ludzkie ciała2. Rytm dynamicznych przemian, parafrazując tytuł książki Marshalla Bermana, sprawia, że wszystko, co wydaje się stałe, rozpływa się w powietrzu3. Egzystujemy w epoce cyfrowej zdominowanej przez komputery oraz wirtualną sieć. Nikogo już nie dziwią wielofunkcyjne smartfony, latające drony, ekologiczne samochody napędzane prądem, kryptowaluty (bitcoin), drukarki 3D czy też mięso wyhodowane w laboratoriach, z którego w 2013 roku przygotowano i zjedzono pierwszego "czystego hamburgera"4. W niedalekiej przyszłości wiele zawodów zniknie, a zastąpi je sztuczna inteligencja. Już teraz obserwujemy niepokojące zjawisko prekariatu, nowej grupy społecznej, do której należą osoby pozbawione stałej pracy, a co za tym idzie, możliwości korzystania z funduszu socjalnego, uczestniczenia w szkoleniach oraz w rozwoju zawodowym5. Na skutek postępującej komputeryzacji, minimalizacji czy automatyzacji pracodawcy przestali być zależni od pracobiorców jak dawniej. Podpisywane umowy o dzieło czy zlecenie oprócz niskiej gratyfikacji finansowej cechują się tymczasowością oraz niestabilnością6, co z kolei potęguje uczucie alienacji oraz niepewności7. Często pracownicy wykonują pracę poniżej posiadanego wykształcenia, co jest źródłem rosnącej frustracji. Zjawisko prekariatu stało się nie tylko czytelnym dowodem, że znaczenie pracy ludzkiej znacznie się obniżyło, ale przede wszystkim wyeksponowało problem biedy oraz rozwarstwienia społecznego. Niepokojący wydaje się fakt, że już dziś stu najbogatszych ludzi posiada w sumie większy majątek niż cztery miliardy najuboższych8. Niewątpliwie dysproporcje te będą się pogłębiały w ciągu kolejnych dekad na niekorzyść osób żyjących na granicy ubóstwa, co będzie potęgowało w nich uczucie bycia zbędnym, nadliczbowym:

Bycie niepotrzebnym pociąga za sobą ogromne niebezpieczeństwo. Przyszłość mas będzie wówczas zależała od życzliwości niewielkiej elity. Być może tej życzliwości wystarczy na kilkadziesiąt lat. Ale w czasie kryzysu - na przykład z powodu katastrofy klimatycznej - może się okazać, że łatwiej będzie machnąć ręką na tych zbędnych ludzi9.

Już dzisiaj wiemy, że informacje stanowią "nową ropę naftową", a ich wyszukiwanie, selekcja oraz natychmiastowy przekaz przez mass media i portale społecznościowe gwarantują sukces. W epoce wirtualnej próba uchwycenia codzienności w przemijaniu okazuje się niezwykle trudna, gdyż wszystko, co jest nowe, szybko się starzeje. Tempo zachodzących zmian oraz nadmiar informacji odbiera jednostce poczucie stabilności, co w konsekwencji sprawia, że czuje się ona pozbawiona znaczenia10. Poczucie dezorientacji przyczynia się do snucia kolejnych apokaliptycznych wizji, w których maszyny przejmą władzę nad człowiekiem11. Niepokoje dotyczące niekontrolowanego rozwoju technologicznego przestały być domeną wyłącznie science fiction, ale pojawiły się także w najnowszych powieściach realistycznych rejestrujących zmiany w stylu życia mieszkańców ponowoczesności12. Dodatkowo ponurą wizję przyszłości potęgują doniesienia o postępujących zmianach klimatycznych. Już dawno temu zaburzyliśmy równowagę ekologiczną panującą w świecie natury. Ciągle bagatelizujemy problem globalnego ocieplenia. Jak stwierdza Harari:

Nasze najlepsze naukowe szacunki wskazują jednak, że jeśli w ciągu najbliższych dwudziestu lat nie ograniczymy radykalnie emisji gazów cieplarnianych, średnia globalna temperatura wzrośnie o ponad 2 stopnie Celsjusza, co spowoduje powiększenie się obszarów pustynnych, zniknięcie pokryw lodowych, podniesienie się poziomu oceanów oraz częstsze występowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak huragany i tajfuny. Te zmiany zakłócą z kolei produkcję rolną, doprowadzą do przeludnienia miast, sprawią, że znaczna część świata nie będzie się nadawała do zamieszkania, i zmuszą setki milionów uchodźców do poszukiwania nowych siedzib13.

Być może już w niedalekiej przyszłości będziemy szukali nie tylko nowej pracy, ale przede wszystkim emigrowali w poszukiwaniu miejsca do dalszej egzystencji.

Globalny zasięg Internetu nie tylko diametralnie odmienił życie ludzi na całym świecie, ale wpłynął również na ich sposób komunikowania się. Przywołajmy choćby badania socjologiczne Sherry Turke, która w pracy Alone Together (2012) opisała współczesne pokolenie amerykańskich nastolatków uzależnionych emocjonalnie od smartfonów14. Według badaczki wirtualny świat stał się jedynym możliwym sposobem kontaktu z młodzieżą. Młodzi ludzie nie spędzają już wolnego czasu na placach zabaw, lecz głównie w sieci na portalach społecznościowych. Zacieranie granicy między światem realnym i wirtualnym destrukcyjnie wpłynęło na ich rozwój emocjonalny. Wielu z nich unika kontaktów twarzą w twarz (face to face), nie potrafi rozmawiać, a ciągłe bycie online potęguje uczucie zmęczenia, zagubienia czy frustracji. Problem ten dotyka także polskich nastolatków, dla których media społecznościowe odgrywają fundamentalną rolę w życiu, gdyż pozwalają dowolnie kreować własny wizerunek. Na podstawie profilu oraz zamieszczanych na nim informacji młodzi ludzie zabiegają o kolejne "lajki", których gromadzenie ma na celu poprawę własnej samooceny. Niepokojącym zjawiskiem jest także socjomania, czyli uzależnienie od czatów, komunikatorów, oraz siecioholizm, mający na celu odcięcie się od własnych emocji15. Problem ten dotyczy także współczesnych trzydziesto- i czterdziestolatków zagubionych we współczesnym świecie, poszukujących przyjaciół oraz miłości w wirtualnej rzeczywistości. Wielu z nich cierpi na Internet Addiction Disorder (IAD), które doczekało się miejsca w amerykańskiej i europejskiej klasyfikacji chorób psychicznych16. Zabieganie o popularność w sieci to także czytelny symptom pogłębiającego się egocentryzmu, charakterystycznego dla społeczeństwa narcystycznego. Christopher Lasch w Kulturze narcyzmu (1979), opisując styl życia Amerykanów w latach 70. XX wieku, zwrócił uwagę, że ich egzystencja została zdominowana przez konsumpcjonizm oraz kult "ja"17. Rozpoznania socjologa są niezwykle aktualne w przypadku społeczeństwa polskiego, które przeżywa kryzys zaufania wobec autorytetów, żyje chwilą, odcinając się od przeszłości, poszukuje choćby chwilowego katharsis. Nękane licznymi lękami, cierpi na permanentną depresję, odczuwając nieokreślony brak tożsamy z wewnętrzną pustką18. Ten nieznośny ciężar bytu potęguje głód transcendencji, a "duchowość" okazuje się najbardziej pożądaną wartością. Dodajmy, że jest ona definiowania jako dbałość o zdrowie, dobrostan ciała19. Jak konstatuje Zygmunt Bauman:

Duchowość jest skrojona na miarę mentalności wytrawnego konsumenta i interesów konsumpcyjnego rynku, w którego łonie i przy którego nieustającej i wszędobylskiej asyście "właściwe ja" (przeobrażone teraz w "szeregowego konsumenta") nabywa swój sposób postrzegania świata i narzędzi do poruszania się w nim i z nim sobie poczynania, poddaje egzaminom ze sztuki życia i ubiega o dyplom i szlify oficerskie20.

Dawna zasada "przez ciało do duszy" dzisiaj uległa transformacji i raczej brzmi: "do duszy przez sklepy"21. Ciągle rosnący głód konsumpcji sprawia, że mieszkańcy ponowoczesności starają się zaspokoić swoje potrzeby, a lista produktów niezbędnych do egzystencji coraz bardziej się rozrasta, co z kolei napędza mechanizm produkcji. Niejednokrotnie otaczamy się rzeczami jednorazowego użytku, które w szybkim czasie stają się dla nas zbędne, nadliczbowe. Niezwykle trafnie zapędy konsumpcyjne współczesnego społeczeństwa określił Tim Jackson w An Economic Reality Check: "To opowieść o nas, o ludziach przekonywanych do wydawania pieniędzy, których nie posiadamy, na rzeczy, których nie potrzebujemy, po to tylko, aby na krótko zaimponować ludziom, o których zdanie nie dbamy"22. Wątek ten rozwija Zygmunt Bauman w Retrotopii:

(...) wciągnięto nas we wszystkie te bezsensowne zajęcia i nawyki, którym z czasem zawierzyliśmy, mniemając, że tworzą niezawodną recepturę na potwierdzenie naszego iluzorycznego statusu23.

W epoce cyfrowej zmieniła się rola mass mediów, które (w większości) przestały pełnić rolę edukacyjną. Początkiem tej rewolucji były programy typu reality show, których bohaterami stali się zwykli, przeciętni ludzie. Zachowania uczestników na bieżąco komentowane przez widzów zapewniły im popularność - zgodnie ze spostrzeżeniami Andy'ego Warhola - trwającą piętnaście minut! Marzenie o sławie stało się dla widzów (pozornym) antidotum na banalność ich codziennej egzystencji24.

Coraz większą popularnością cieszą się także portale randkowe, w których mieszkańcy ponowoczesności poszukują bratniej duszy. Jedną z takich aplikacji na smartfonie jest Tinder, lokalizujący innych użytkowników w okolicy25. Podobnie jak w przypadku portali społecznościowych kluczową rolę odgrywają zdjęcia, na podstawie których użytkownicy dokonują selekcji. Jako osobowości narcystyczne, podejmują próbę "sprzedaży samego siebie, jakby własna osobowość była towarem posiadającym wartość rynkową"26. Dlatego też portale społecznościowe przypominają współczesne supermarkety, w których dominującą rolę odgrywa oryginalne, przykuwające oko opakowanie, zwracające uwagę potencjalnych klientów. W kulturze konsumpcyjnej jednostka odczuwa nienasycony głód, który pragnie jak najszybciej zaspokoić27, w związku z czym poszukuje idealnego kandydata spełniającego wszystkie, zazwyczaj wygórowane oczekiwania. Paradoksalnie wymaga tego, co "kiedyś dostarczała cała wieś: poczucia zakorzenienia, znaczenia, ciągłości"28. Dodajmy, że we współczesnym świecie rozwój technologiczny nie idzie w parze z rozwojem emocjonalnym29, co utrudnia podjęcie spontanicznej rozmowy z przypadkowo spotkaną osobą. Pokolenie komputerowych nerdów nie radzi sobie z konwersacją typu small talk, odgrywającą kluczową rolę w podtrzymywaniu znajomości30.

Niestety większość społeczeństwa nie jest świadoma czyhających zagrożeń w sieci31. Nie nadążamy za gwałtownie zachodzącymi zmianami w obrębie nowoczesnej technologii. Temat ten jest ciągle marginalizowany przez mass media, a przecież sztuczna inteligencja oraz biotechnologia nie tylko zmieniają nasze życie, ale także projektują je na nowo. Yuval Noah Harari twierdzi, że w XXI wieku:

Rewolucje dokonujące się w biotechnologii i technologii informacyjnej dadzą nam władzę nad światem wewnątrz nas oraz pozwolą konstruować i produkować życie. Nauczymy się projektować mózgi, wydłużać życie oraz unikać określonych myśli wedle własnego uznania32.

Napływ informacji towarzyszący codziennej egzystencji sprawia, że trudno nam dokonać ich selekcji. Co więcej, mechanizm rozprzestrzeniających się fałszywych informacji (fake news), manipulujących opinią publiczną, zaciera granicę między prawdą a kłamstwem, co prowadzi do zmasowanej akcji dezinformacyjnej. W niedalekiej przyszłości wzrośnie liczba hakerów, przejmujących cenne oraz tajne informacje, co w konsekwencji może zagrozić infrastrukturze przemysłowej wielu krajów. Wspomnijmy choćby o włamaniu do systemu obsługującego lodówki do przechowywania zarodków in vitro w Cleveland w 2018 roku, w wyniku którego zniszczeniu uległo cztery tysiące embrionów33. Do mechanizmów manipulacji, jak podkreśla Harari, dołączy także zastępowanie tematów ważnych dla społeczeństwa problemami zastępczymi, a tylko niewielu będzie w stanie dokonać selekcji informacji34. Dotarcie do prawdy dla wielu osób przestało odgrywać kluczową rolę w życiu, liczą się wyłącznie same skandale wokół danej osoby, których celem jest podtrzymanie zainteresowania internautów. Co więcej,

[w] ciągu ostatniego stulecia technika oddalała nas od naszych ciał. Traciliśmy zdolność do zwracania uwagi na to, co czujemy za sprawą zmysłów zapachu i smaku. Zamiast tego pochłaniają nas smartfony i komputery. Bardziej interesuje nas to, co się dzieje w cyberprzestrzeni, niż to, co się dzieje na ulicy35.

Nie ulega wątpliwości, że cenną umiejętnością w XXI wieku stanie się dostosowywanie do zachodzących zmian, co okaże się niezwykle trudne, gdyż większość z nas przyzwyczajona jest do stabilnego stylu życia. Narastające poczucie dezorientacji oraz rozpadu świata przyczyni się także do wzrostu zainteresowania rozwojem duchowym. Mieszkańcy ponowoczesności rozpoczną gorączkowe poszukiwania sensu i celowości istnienia w cyfrowej rzeczywistości. Niepokojący wydaje się fakt, że

[g]dy władza przejdzie z ludzi na algorytmy, możemy przestać rozumieć świat jako przestrzeń, w której niezależne jednostki starają się podejmować właściwe wybory. Zamiast tego możemy zacząć postrzegać cały wszechświat jako przepływ danych, uważając, że organizmy to nic więcej niż biochemiczne algorytmy, i wierząc, że powołaniem ludzkości w kosmosie jest stworzenie wszechogarniającego systemu przetwarzania danych - a następnie włączenie się weń. Już dzisiaj stajemy się maleńkimi chipami wewnątrz gigantycznego systemu przechowywania danych, którego nikt tak do końca nie rozumie36.

Świat w epoce cyfrowej jest chaotyczny, nieprzejrzysty, gdyż dawne narracje przestały być aktualne. Fundamentalne pytania, na które pisarze, filozofowie, naukowcy starają się odpowiedzieć, brzmią: co dzisiaj możemy powiedzieć o sensie życia?, jak radzić sobie z wyzwaniami współczesnego świata?37 Antynomiczność współczesnego świata niezwykle celnie opisała Olga Tokarczuk w eseju Ognozja. Z jednej strony świat

bardzo się skurczył w ciągu poprzedniego wieku. Wydeptaliśmy w nim wiele ścieżek, zawłaszczyliśmy jego lasy i rzeki, przeskoczyliśmy oceany. Wielu z nas ma subiektywne wrażenie skończoności świata. Jest to zapewne pochodną globalizacyjnej redukcji dystansu i faktu, że niemal do każdego miejsca na Ziemi można dotrzeć, jak się ma ku temu środki. A także jego łatwej poznawalności - wszystko właściwie można sprawdzić w sieci, z każdym szybko się porozumieć38.

Z drugiej zaś, jak pisze noblistka:

Świat wokół nas stał się zbyt złożony, i to w różnych wymiarach równocześnie. Spontaniczną, odruchową odpowiedzią na ten stan rzeczy jest reakcja tradycjonalistów i konserwatystów, którzy traktują ten wzrost złożoności jako chorobę, jako zaburzenie. Jako lekarstwo aplikują nam nostalgię, powrót do przeszłości i kurczowo trzymają się tradycji. Skoro świat się stał zbyt skomplikowany, to trzeba go uprościć. Skoro nie radzimy sobie z rzeczywistością, tym gorzej dla niej. Tęsknota za czasem utraconym przewija się w naszym myśleniu, w modzie, w polityce39.

Coraz szybsze tempo zmian potęguje poczucie dezorientacji oraz lęku przed nieokreśloną przyszłością. Szczególnie dotkliwie odczuwa to pokolenia współczesnych trzydziesto- i czterdziestolatków, dla których idea "pracy na cale życie" przestała być aktualna. Brak perspektyw rozwoju, poczucie alienacji, nieustanna rywalizacja na rynku pracy pogłębiają uczucie, że egzystencja pozbawiona jest głębszego znaczenia. Zmienił się także system wartości. Generacja dorastająca w epoce analogowej dbała o dobre relacje z rówieśnikami, opierała je na mówieniu prawdy oraz bezinteresownym udzielaniu pomocy. Zderzenie na rynku pracy z młodszym pokoleniem, które dzieciństwo spędziło przed ekranami komputerów i było niekiedy wychowywane w duchu egocentryzmu, okazało się gorzkim doświadczeniem. Warto w tym miejscu odwołać się do badań socjologicznych, potwierdzających różnice w systemie wartości pokolenia Y, Z40. Generacja określana jako Y, reprezentowana przez przedstawicieli wyżu demograficznego z lat 80., wzrastała w dobie powszechnej komputeryzacji. To grupa osób otwarta na komunikowanie się, potrafiąca szybko dotrzeć do informacji, szukająca w otoczeniu kogoś, kto mógłby być dla nich mentorem41. Kluczowymi wartościami w ich życiu są: ambicje, kreatywność, innowacyjność oraz rozwój. Z kolei pokolenie Z nie potrafi funkcjonować bez Internetu oraz mediów elektronicznych. Chciałoby osiągnąć oszałamiającą karierę zawodową bez jakiegokolwiek wysiłku. Cechuje je mobilność i znajomość języków obcych, często jego przedstawiciele uciekają od rutyny, a bardziej niż samodzielną pracę cenią sobie pracę w grupie42. Dla generacji Z świat realny i wirtualny to ta sama rzeczywistość, wiele z tych osób jest uzależnionych od portali społecznościowych, które są doskonałym miejscem do publicznego ekshibicjonizmu43. Współczesny świat z postępującą dehumanizacją pracy jest dla starszej generacji czasem zagubienia i alienacji. Samotność zaś stała się "wirusem ery nowoczesności". Jak pisze Bauman w Retrotopii:

Samotność oraz lęk przed samotnością to nie tylko powszechne odczucia, ale również twarde fakty zaistniałe w naszych czasach, mocno zakorzenione w doświadczeniu życia w płynnej nowoczesności44.

Pokolenie Y tęskni za beztroskim dzieciństwem, któremu sens nadawała wspólnota rówieśników. Rozczarowanie epoką cyfrową i towarzyszący jej nieustanny przepływ danych wraz ze zbliżającym się kryzysem wieku średniego, wypaleniem zawodowym oraz utratą kontroli nad własnym życiem stały się początkiem poszukiwania alternatywnej rzeczywistości, upatrywanej w... przeszłości. Słusznie zatem stwierdza Anna E. Kubiak, że "nostalgia jest reakcją na rozproszenie teraźniejszej kultury - odwołanie do przeszłości daje poczucie zakotwiczenia, bezpiecznego azylu wobec niepewności dzisiejszego świata"45.

Na zjawisko nostalgii warto spojrzeć z szerszej perspektywy socjologicznej. Svetlana Boym w The Future of Nostalgia (2001) zdefiniowała je jako poczucie straty miejsca i poczucie przemieszczenia, któremu towarzyszy romantyczna relacja z własną fantazją46. Podążając tym tropem, możemy stwierdzić, że tęsknota za przeszłością nabiera cech charakterystycznych dla utopii eskapistycznej, występującej w klasyfikacji Jerzego Szackiego w trzech wariantach: utopii miejsca, czasu oraz ładu wiecznego47. W najnowszej nostalgicznej prozie polskiej pojawia się ona w wersji hybrydycznej, na którą składa się perspektywa przestrzenna oraz czasowa48, a rosnąca jej popularność wynika z nasilonej mniej lub bardziej krytyki współczesnej sytuacji polityczno-gospodarczej kraju, zdominowanej przez globalizację, industrializację oraz uniformizację. Jak podkreśla Zygmunt Bauman, "globalna epidemia nostalgii przejęła pałeczkę po (stopniowo, aczkolwiek nieprzerwanie ulegającej globalizacji) epidemii gorączki postępu"49. Paradoksalnie postęp coraz częściej kojarzy się ze społeczną degradacją niż rozwojem i awansem50, co potwierdzają badania socjologów. Większość urodzonych na początku XXI wieku przewiduje, że przyszłość przyniesie im pogorszenie warunków życia, co wynika z faktu, że niektóre miejsca pracy zostaną zdominowane przez komputery oraz komputerowo sterowane roboty51.

Wspomniana już Boym zwróciła uwagę, że wiek XX rozpoczął się utopią, a zakończył nostalgią, przejawiającą się m.in. w poszukiwaniu "ciągłości w pofragmentowanym świecie"52. Ten globalny zwrot w stronę przeszłości Bauman nazywa retrotopiami, które definiuje jako "wizje osadzone w utraconej / skradzionej / porzuconej, ale nieumarłej przeszłości, zamiast przywiązania do tego, co dopiero ma się narodzić, a więc do przyszłości jeszcze niezaistniałej"53. Dodajmy, że nostalgiczne powroty do przeszłości w najnowszej kulturze popularnej obecne są nie tylko w utworach posługujących się poetyką realistyczną, ale także w science fiction. Wspomnijmy choćby o nurcie retrofuturystycznym, który Mariusz M. Leś definiuje jako "świadomą strategię twórczą, która powołuje do fikcyjnego życia alternatywne światy oparte na przeszłych, zamkniętych i wyrazistych, zdezaktualnionych wyobrażeniach o przeszłości"54.

Tęsknota za młodością wydała się charakterystyczna głównie dla osób starszych, naznaczonych bogatym doświadczeniem życiowym, którzy u schyłku własnej egzystencji dokonywali jego podsumowania, np. w Ostatnim rozdaniu (2013) Wiesława Myśliwskiego czy w Kronosie (2013) Witolda Gombrowicza. Okazuje się, że przyspieszone tempo zmian cywilizacyjnych zachodzących w XXI wieku sprawia, że nostalgia za przeszłością pojawia się już u trzydziesto- i czterdziestolatków.

Twórcy powracający do beztroskiego okresu dzieciństwa, sytuowanego w latach 80., tworzą nostalgiczne opowieści, będące w opozycji do utworów podejmujących treści antysystemowe, antykonsumpcyjne czy antykapitalistyczne, w których to, jak podkreśla Przemysław Czapliński, ujawnia się podmiotowość frustracyjna, pozbawiona wzorców wartości55. W prozie Mirosława Nahacza, Mariusza Sieniewicza, Sławomira Shutego czy Krzysztofa Vargi pesymistyczne postrzeganie współczesnego świata oraz narastająca frustracja przejawiająca się w krytyce różnych grup społecznych nie znajduje ujścia56, co ma niewątpliwie destrukcyjny wpływ na relacje międzyludzkie. Z kolei powroty do beztroskiego okresu młodości w prozie Sylwii Chutnik, Rafała Cichowskiego, Dominiki Słowik czy Pauliny Wilk wydają się spełniać funkcję terapeutyczną, gdyż pozwalają zapomnieć o współczesnej, niezwykle chaotycznej rzeczywistości. Dodajmy, że z punktu psychologicznego przeżywanie nostalgii ma korzystny wpływ na nasze zdrowie psychiczne: chroni przed występowaniem objawów depresyjnych i lękowych, ułatwia adaptowanie się do trudnych sytuacji życiowych57, przyczynia się do wzrostu samooceny. Warto pamiętać, że tęsknota za przeszłością zniekształca nasze wspomnienia, które są niejednokrotnie idealizowane.

Odtwarzanie przeszłości pełnej luk koresponduje z transformacjami zachodzącymi w obrębie współczesnej powieści historycznej, poszukującej nowych form zapisu rzeczywistości niegotowej i niepełnej58. "Wielkie narracje", charakterystyczne dla literatury przełomu XIX i XX wieku, uległy dawno dekompozycji. Historia straciła swoją ciągłość, stała się fragmentaryczna, złożona z porozrywanych zdarzeń59. Przypomnijmy, że od lat 70. XX wieku wraz z rozwojem badań postkolonialnych czy feministycznych w głównym nurcie zainteresowania pisarzy oraz naukowców znalazły się opowieści wykluczonych, którzy albo funkcjonowali na marginesie, albo byli pozbawieni własnej historii60. Przeszłość, jak pisze Hanna Gosk, oglądana jest "przez pryzmat życia codziennego, w którego tkankę wdzierają się żywioły trudne do nazwania - bowiem nieposiadającego jeszcze własnych wzorów opowiadalności - Innego"61. Dawną kategorię źródła zastąpiła kategoria śladu jako pozostałości po tym, co przeminęło62. Twórcy zatem powracają do artefaktów z minionej epoki, przywracają dawne sposoby spędzania wolnego czasu (np. grę w gumę, podchody, zabawę w chowanego), które są wspólne dla pokolenia wyżu demograficznego przełomu lat 70. i 80.

W mikronarracjach, opisujących dorastanie w schyłkowej fazie PRL-u, pojawiają się elementy wspólne jak choćby przedmioty (m.in. meblościanki, walkman, pirackie kasety magnetofonowe, VHS), dzisiaj określane mianem retroobiektów. Twórcy przywołują produkty uznawane dawniej za talizmany nowoczesności (jak puszki po coca-coli, pepsi). Marcin Napiórkowski słusznie konstatuje, że marki nieobecne w Polsce przed 1989 rokiem pełniły funkcję obiektu uwielbienia oraz znaku statusu63. Dodajmy, że współtworzą one kulturowe uniwersum, składające się na unikatowe doświadczenie całej generacji wyżu demograficznego z lat 80. Stają się one czytelnymi markerami ówczesnej rzeczywistości. Co więcej, jeden przedmiot może przywoływać na myśl inny, który pozostaje z nim w zależności64. Na przykład plakaty wiszące na ścianach w wielu pokojach na początku lat 90. odsyłają do czasopism, z których pochodziły (np. "Bravo", "Popcorn").

Przedmioty te z perspektywy drugiej dekady XXI wieku budzą nostalgię za epoką analogową. Interesująca jest również ich historia, gdyż na skutek utraty funkcji praktycznej nastąpiła zmiana kontekstu, w jakim dzisiaj występują65. Jak podkreśla Maja Jarnuszkiewicz:

Rzeczy stają się nieużyteczne, niemodne, zagracają przestrzeń, a co za tym idzie: stają się śmieciami. Jest to najbardziej niebezpieczny moment w całej ich karierze, bo to właśnie na tym etapie wyrzuca się je lub przekształca w coś innego. Jeśli przetrwają tę fazę, mają szansę stać się przedmiotem retro, bibelotem, durnostojką, której istnienie jest wyłomem w świecie celowości. A jeśli są retro odpowiednio długo, mogą nabrać wartości kolekcjonerskiej i stać się czymś więcej: znakiem swoich czasów, elementem kolekcji, sztuką samą w sobie. Żywotność przedmiotu można zatem zamknąć w czterech fazach: przedmiot użytkowy/dekoracyjny - śmierć - retro - kolekcja66.

Zainteresowanie przedmiotami należącymi do epoki analogowej nasiliło się w drugiej dekadzie XXI wieku, co odzwierciedla naszą nostalgię za materialnością67. Renesans papierowych magazynów, kolekcjonerskie edycje gier komputerowych, pierwsze wydania płyt możemy zaobserwować choćby na popularnych stronach sklepów internetowych, gdzie ich cena systematycznie wzrasta. Kolekcjonujemy "stare" rzeczy także ze względu na wartość sentymentalną. Dodajmy, że we współczesnym świecie otaczamy się przedmiotami powtarzalnymi, anonimowymi, często jednorazowego użytku. W epoce cyfrowej, w której egzystujemy, fantazjujemy o utraconej materialności68, o trwałych przedmiotach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Pisarze powracający do beztroskiego okresu dzieciństwa podejmują próbę uporządkowania biografii generacji dorastającej w latach 80. Z zabiegiem tym wiąże się także nostalgiczna konstrukcja narratora oraz narracji (o których piszę w rozdziale 2). Autorzy koncentrują się na zapamiętywaniu wydarzeń, osób, przedmiotów, pragnąc zatrzymać bezpowrotnie uciekający czas. Bliskie wydaje się im także fotograficzne rejestrowanie świata69, opisywanego w sposób polisensoryczny. Powracają dawne smaki, zapachy, gry zespołowe, wieczory spędzane na zabawie w chowanego, wspólne słuchanie muzyki oraz oglądanie filmów z magnetowidu. Bogata enumeracja artefaktów z przełomu lat 80. i 90. pojawiająca się w najnowszej prozie nostalgicznej jest zabiegiem celowym, gdyż z każdym wyliczeniem "odnawiamy" dawne życie, wkraczamy do zamkniętego świata, przekraczamy czas, likwidujemy dystans i stajemy się obserwatorami rozgrywających się zdarzeń70. Dodajmy, że przywoływanie bezpowrotnie utraconego czasu w powieściach Cichowskiego, Wilk czy Chutnik uruchamia nie tylko mechanizm resentymentu, ale kreuje także popkulturowe wyobrażenie tamtej dekady, która - jak przewidywał Stach Szabłowski w latach 90. - powróciła w wersji globalnej71.

1 H. Orzechowski, Śmierć człowieka pracy, "Newsweek. Tajemnice Przyszłości" 2019, nr 1, s. 78.

2 Y. N. Harari, 21 lekcji na XXI wiek, przeł. M. Romanek, Kraków 2018, s. 23.

3 M. Berman, Wszystko, co stałe, rozpływa się w powietrzu. Rzecz o doświadczeniu nowoczesności, przeł. M. Szuster, wstęp A. Bielik-Robson, Kraków 2006.

4 D. Gzyra, Wegańska krew, w: idem, Dziękuję za świńskie oczy. Jak krzywdzimy zwierzęta, Warszawa 2018, s. 128-130.

5 E. Kryńska, Ekonomiczny kontekst problemu społecznego - przypadek prekariatu, "Problemy Polityki Społecznej. Studia i Dyskusje" 2017, nr 36, s. 13-26; J. Sowa, Prekariat - proletariat epoki globalizacji, w: Robotnicy opuszczają miejsca pracy, red. J. Sokołowska, Łódź 2010, s. 101-133; J. Urbański, Prekariat i nowa walka klas. Przeobrażenia współczesnej klasy pracowniczej i jej form walki, Warszawa 2014.

6 E. Kryńska, Ekonomiczny kontekst..., op. cit., s. 16.

7 Interesująco na ten temat pisał w reportażu: M. Szymaniak, Urobieni. Reportaże z pracy, Wołowiec 2018.

8 Y. N. Harari, 21 lekcji na XXI wiek, op. cit., s. 108.

9 Ibidem, s. 109.

10 Ibidem, s. 25.

11 Ibidem, s. 22.

12 Więcej na ten temat piszę w szkicu: Wirtualne życie ponowoczesnego społeczeństwa w prozie realistycznej XXI wieku, "Świat Tekstów" 2019, nr 17, s. 75-88.

13 Y. N. Harari, 21 lekcji na XXI wiek, op. cit., s. 158-159.

14 Przytaczam za: M. Jędrysik, Czy Internet zabije rozmowę?, "Książki. Magazyn do Czytania" 2015, nr 4 (19), s. 82-83.

15 J. Drosio-Czaplińska, E. Turlej, Sieciaki, "Polityka" 2014, nr 25 (2963), s. 29.

16 Ibidem, s. 28.

17 Por. Ch. Lasch, Kultura narcyzmu. Amerykańskie życie w czasach malejących oczekiwań, przeł. G. Ptaszek i A. Skrzypek, Warszawa 2015, s. 10.

18 Ibidem, s. 39.

19 Z. Bauman, Duch i ciało na rynku - duchowość na sprzedaż, "Znak" 2011, nr 7/8, s. 17.

20 Ibidem, s. 21-22.

21 Ibidem, s. 17.

22 T. Jackson, An Economic Reality Check, https://www.ted.com/talks/tim_jackson_an_economic_reality_check (dostęp: 25.10.2021).

23 Z. Bauman, Retrotopia. Jak rządzi nami przeszłość, przeł. K. Lebek, Warszawa 2018, s. 209.

24 Ch. Lasch, Kultura narcyzmu..., op. cit., s. 48.

25 B. Pietruszczak, Sparowani na Krzesiwie, "Polityka" 2014, nr 25 (2963), s. 100-101.

26 Ch. Lasch, Kultura narcyzmu..., op. cit., s. 91.

27 Ibidem, s. 48.

28 B. Pieruszczak, Sparowani na Krzesiwie, op. cit., s. 102.

29 M. R. Chehab, Miłość z Tindera, "Książki. Magazyn do Czytania" 2015, nr 4 (19), s. 41.

30 Ibidem, s. 42.

31 Problem ten ostatnio pojawił się w literaturze popularnej. Mam tu na myśli powieść Cokolwiek wybierzesz (2019) Jakuba Szałamka, będącą połączeniem thrillera i kryminału. Autor porusza w niej kwestię zagrożeń wynikających z niekontrolowanego rozwoju technologicznego. Jego bohaterowie stają się ofiarami spear phishingu, złośliwego oprogramowania przejmującego kontrolę nad komputerem właściciela, odkrywają darknet, alternatywną wersję sieci, w której każdy użytkownik zachowuje anonimowość. Przestrzeń ta, jak pisze Szałamek, jest idealnym miejscem dla wszelkich cyberprzestępców, handlujących narkotykami, bronią czy fałszywymi dokumentami. Por. D. Piechota, Świat polityki w prozie realistycznej XXI wieku, "Świat Tekstów" 2018, nr 18, s. 82-86.

32 Y. N. Harari, 21 lekcji na XXI wiek, op. cit., s. 24.

33 M. Gajek, Cyfrowe pole bitwy, "Newsweek. Tajemnice Przyszłości" 2019, nr 1, s. 40.

34 Y. N. Harari, 21 lekcji na XXI wiek, op. cit., s. 333.

35 Ibidem, s. 123.

36 Ibidem, s. 85.

37 Ibidem, s. 13-14.

38 O. Tokarczuk, Ognozja, w: eadem, Czuły narrator, Kraków 2020, s. 6-7.

39 Ibidem, s. 21-22.

40 B. Hysa, Zarządzanie różnorodnością pokoleniową, "Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej" 2016, z. 97, s. 385-396; M. Murzyn, J. Nogieć, Deklarowanie wartości przedstawicieli wybranych pokoleń, "Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu", r. 15, nr 3, s. 372-378.

41 B. Hysa, Zarządzanie różnorodnością pokoleniową, op. cit., s. 389.

42 Ibidem, s. 390.

43 M. Murzyn, J. Nogieć, Deklarowanie wartości..., op. cit., s. 275.

44 Z. Bauman, Retrotopia..., op. cit., s. 237.

45 A. E. Kubiak, Nostalgia i konfluentne wspólnoty, "Polska Sztuka Ludowa. Konteksty" 2004, z. 1-2, s. 28-29.

46 S. Boym, The Future of Nostalgia, New York 2001, s. XIII.

47 J. Szacki, Spotkania z utopią, Warszawa 1980.

48 A. Regiewicz, Sentymentalizm a kultura repetycji. Rola nawiązań muzycznych w polskiej literaturze najnowszej, "Rocznik Komparatystyczny" 2018, nr 9, s. 269-270.

49 Z. Bauman, Retrotopia..., op. cit., s. 11.

50 Ibidem, s. 103.

51 Ibidem, s. 102.

52 S. Boym, The Future of Nostalgia, op. cit., s. XIV.

53 Z. Bauman, Retrotopia..., op. cit., s. 13.

54 M. M. Leś, Nostalgia retrofuturystów, "Białostockie Studia Literaturoznawcze" 2016, nr 9, s. 146.

55 P. Czapliński, Trocinowa ponowoczesność, "Dwutygodnik. com. Strona Kultury" 2012, wyd. 82, https://www.dwutygodnik.com/artykul/3525-trocinowa-ponowoczesnosc.html (dostęp: 19.10.2021).

56 Ibidem.

57 https://www.focus.pl/artykul/zamie-smutek-na-nostalgi (dostęp: 24.11.2020).

58 Por. A. Chomiuk, Między słowem a przeszłością. Strategie dokumentalne polskiej powieści historycznej ostatniego półwiecza, Lublin 2009, s. 13.

59 Por. M. J. Olszewska, Droga nadziei. Polska proza historyczna z lat 1876-1939 wobec kryzysu kultury, Warszawa 2009, s. 29.

60 A. Chomiuk, Między słowem a przeszłością..., op. cit., s. 35.

61 H. Gosk, Zamiast końca historii. Rozumienie oraz prezentacja procesu historycznego w polskiej prozie XX i XXI wieku podejmującej tematy współczesne, Warszawa 2005, s. 161.

62 E. Domańska, Historie niekonwencjonalne. Refleksja o przeszłości w nowej humanistyce, Poznań 2006, s. 170.

63 M. Napiórkowski, Kod kapitalizmu. Jak Gwiezdne wojny, Coca-Cola i Leo Messi kierują twoim życiem, Warszawa 2019, s. 35-36.

64 E. Freedgood, Idee w rzeczach. Ulotne znaczenia powieści wiktoriańskiej, przeł. A. Al-Araj, K. Deja i in., Warszawa 2017, s. 157.

65 M. Napiórkowski, Kod kapitalizmu..., op. cit., s. 42.

66 M. Jarnuszkiewicz, Retro: czyli o przedmiotach w czasie i narracji, "Fragile. Pismo Kulturalne" 2019, nr 4 (46), s. 34.

67 M. Napiórkowski, Kod kapitalizmu..., op. cit., s. 114.

68 Ibidem.

69 P. Czapliński, Wzniosłe tęsknoty. Nostalgie w prozie lat dziewięćdziesiątych, Kraków 2001, s. 16.

70 Ibidem, s. 32.

71 S. Szabłowski, Fetysze z lat 80., "Machina" 1998, nr 10. Więcej na ten temat piszę w rozdziale: Hymn dla nerdów. "Stranger Things", czyli popkulturowe lata 80. w pigułce.