CZYŻBY
ANTONELLO DA MESSINA, Annunciata, 1476, Palazzo Abatellis, Palermo, Włochy
Czyżby cień wątpliwości?
Chwila wahania zanim Słowo stanie się Ciałem, niedokonane - dokonanym? Dłoń wyciągnięta w geście, który równie dobrze może znaczyć "tak", jak i "nie". Wyznaczająca granicę. Ostatni bastion obrony przed wolą bożą.
Ciemna twarz sycylijskiej dziewczyny, czarne oczy, ciężkie powieki. Nie jest wcale ładna. Żadna z niej złotowłosa i niebieskooka słowiańska (ba, polska) księżniczka... Na pewno niska, mocna, szeroka w biodrach, dobra do rodzenia dzieci. W końcu ma urodzić Syna.
Niepokalane poczęcie... Anioł Gabriel zwiastował Pannie Maryi... Ave Maria... Józef szarpany ludzkimi wątpliwościami, rozgoryczony i zazdrosny.
Niepokalanie poczęta... Czuły małżeński pocałunek wystarczył, by Anna i Joachim zostali rodzicami przyszłej matki Boga. Na fresku w Muzeum Narodowym w Warszawie wielkooka Anna trzyma palec na ustach, jakby uciszała patrzącego... Tajemnice dzieją się w ciszy...
Dogmaty... Prawdy... Cuda sprzeczne z biologią... Ale przecież tu nie chodzi o wiedzę, tylko o wiarę... Wbrew...
Zwiastowanie to jeden z najpiękniejszych motywów malarstwa - anioły wdzięcznie padające na kolana, panny Maryje gnące się w tanecznych ukłonach... Bogata symbolika tła, kolorów, detali... W tej chwili wszystko znaczy, cały świat mówi...
Ale nie u Antonella da Messiny... Ciemne tło. Surowe, skupione, jakby nieufne spojrzenie ciemnych oczu... Niemal zakonny, płócienny welon dokładnie zakrywający włosy... Przy dekolcie widać skrawek sukni. Dobór kolorów podstawowy, nie pozostawia wątpliwości: boski - niebieski, królewski - bordowy, ale też: niebiańska chwała i ziemska męka. Drewniany pulpit. Książka... Tora? Księgi Starego Testamentu? Nowy jeszcze się nie zdarzył, więc jeszcze go nie opowiedziano i nie napisano. Zatem Bóg również starotestamentowy: groźny, okrutny, wystawiający najwierniejszych na straszne próby. Bóg Noego... Bóg Abrahama... Bóg Mojżesza... I ten gest. Gest namysłu... A później decyzja. Oto ja służebnica Pańska... Nowa Ewa...
W Monachium znajduje się inny wariant tego tematu pędzla Antonella da Messiny. Ta sama modelka, a jednak zupełnie inna. Ten sam welon, chyba ta sama księga. Ale spojrzenie oczu niewinnie uniesionych do góry, uchylone dziecięco usta, dłonie złożone na piersi w geście ukłonu, oddania się (poddania się?). To zupełnie inna opowieść.
Na Sycylii figury maryjne ubierane są po królewsku, w prawdziwe, kosztowne suknie. Dla młodej matki właśnie narodzonego Boga - lekkie jak chmurki błękitne i białe jedwabie oraz atłasy, korona i zgrabne pantofelki na obcasiku. Dla matki stojącej pod krzyżem, na którym Bóg umierał długie godziny - żałobne, ciężkie, lamowane złotem, czarne, aksamitne płaszcze i welony.
Annunciata - zwiastowana. Ale czy szczęśliwa?
Wszyscy znamy zakończenie tej historii.
Stabat Mater Dolorosa...
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki