Muzeum oprawców i bohaterów - Simon Stranger

Kup ebooka

47.99 zł
35.99 zł (22,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
.

Wydarzenia z przeszłości stopniowo odchodzą w niepamięć i znikają, jak odbicie chmur na spokojnej tafli wody. Jednocześnie przeszłość towarzyszy nam we wszystkim, co robimy, żyje dalej w każdym przedmiocie, którego dotykamy, który oglądamy. Przeszłość istnieje na ulicach, po których chodzimy, w budynkach, w których mieszkamy, i pomieszczeniach, w których jemy, śpimy, pracujemy i się kochamy. Przeszłość towarzyszy nam w naszych myślach i planach, w sposobach wysławiania się i gestach, tak zakorzeniona w naszych wyobrażeniach o świecie, że pozostaje niewidoczna. Tylko z rzadka jej fragmenty wyłaniają się z czasu i przestrzeni, narzucają się nagle, wyraźnie obecne, jak ten:

Jest popołudnie pod koniec maja 1943 roku, nad stawem w lasach na pograniczu między Norwegią a Szwecją. Słupy miękkiego wieczornego światła padają spomiędzy pni, oświetlając roje brzęczących komarów. Dzięcioł stuka w drzewo. Nagle taflę wody przecina coś podłużnego, ciemnego.

Ramię mężczyzny.

Po chwili wyłania się także jego nieowłosiona głowa, kilka razy unosi się i opada. Ruch wywołuje na powierzchni drobne fale, które rozchodzą się po stawie, tworząc koncentryczne kręgi, jak sygnały SOS. Skóra jest sinoczarna, a rysy twarzy rozmazane przez czas spędzony pod wodą. Ciało płynie powoli, popychane przez wiatr.

Minie kilka godzin, nim ciszę zakłóci dźwięk kroków na ścieżce. Wśród pni drzew zjawia się chłopiec i spogląda na łódkę, którą pomagał budować przez zimę. Drewniana łódź kołysze się dziwnie przekrzywiona przy drugim brzegu, obciążona deszczówką, którą trzeba wylać, myśli chłopiec. Wtedy spostrzega coś unoszącego się na powierzchni stawu. Szczątki mężczyzny, owinięte liną czy siecią, o zniekształconej, spuchniętej skórze. Chłopiec biegnie do najbliższej zagrody, wali pięścią w drzwi i domaga się, by gospodarz zadzwonił na policję.

Komendant rozpoczyna śledztwo i od razu wie, że będzie trudne, bo twarz zmarłego zmieniła się nie do poznania. Kieszenie spodni są wywrócone, wszystkie dokumenty, które musiał mieć przy sobie, zniknęły. Policjant zatrzymuje wzrok na kanciastym, twardym przedmiocie pod kamizelką. Rozpina ją i widzi kamień umieszczony na piersi, przytrzymywany przez drut mocno owinięty wokół ciała. Ktoś chciał zapewne ukryć zwłoki, ale próba się nie powiodła, bo rozkładające się ciało spuchło od gazów i wypłynęło mimo ciężaru kamienia. Komendant każe przewieźć niezidentyfikowanego nieboszczyka do stolicy na sekcję, ale jest rok 1943. Szaleje wojna; policjant nie znajduje żadnego tropu.

Staw, jak się okazuje, skrywa więcej tajemnic, bo tydzień później na powierzchnię wypływają spuchnięte zwłoki kobiety w średnim wieku, w płaszczu, spódnicy i brązowych pończochach. Ona też jest owinięta drutem, a pod jej swetrem umieszczono dwa płaskie kamienie. Wyniki sekcji wskazują, że ciała leżały w wodzie od jesieni 1942 roku. Tej samej jesieni aresztowano i wysłano na śmierć mieszkające w Norwegii żydowskie rodziny.

Tylko ci, którym ktoś pomógł się ukryć na miejscu lub których pod workami z drewnem czy stertami siana przewieziono przez granicę do Szwecji, mieli szansę przedłużyć istnienie swojego rodu.

Jedną z tych osób byłaś ty, Ellen.

Droga Ellen.

Jesteś babką mojej żony i prababką moich dzieci. Tak krucha jest każda linia rodowa, że wystarczy przerwać ją tylko raz, by cały ród wymarł. Tobie jednak obcy ludzie pomogli się ukryć. Kiedy wybuchła wojna, miałaś szesnaście lat, tyle samo co moja córka teraz. Wiem, że wojna stanęła na drodze twoich ambicji i marzeń. Odebrała ci rodzinny dom i meble. Ubrania, zbiory nut i książki. Wiem, że wojna i prześladowania wydarły ci bezpieczeństwo, zadały niewidzialne rany, które pozostały do końca życia.

A jednak zadziwiającą i makabryczną część tej historii skrywał mrok aż do teraz, bo osiemdziesiąt lat po odkryciu ciał w wodach stawu Skrikerudtjern pewien jej fragment wyłonił się z ciemnego jak szlam zapomnienia na powierzchnię rodzinnych dziejów. Notatka badacza z Muzeum Żydowskiego wystarczyła, aby pokazać, że opowieści o twojej ucieczce, o zabójcach i zamordowanym małżeństwie są z sobą związane. I że ciebie i twoje siostry uratował morderca.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki