Mroczna księga - Adrian Ciepał

Reflow text when sidebars are open.
Pewnego zwykłego wiosennego popołudnia Ewelina wyszła na cmentarz odwiedzić grób swojego niedawno zmarłego ojca, z którym była bardzo zżyta. Siedziała przy nim dwadzieścia minut modląc się za jego duszę oraz opowiadając mu o tym co zdarzyło się w jej dzisiejszego dnia, po czym spokojnie oddaliła się kierując w stronę ulicy, przy której mieszkała.
Jednak po drodze niedaleko ostatniej trumny zauważyła coś co przykuło jej uwagę. Była to nie duża kolorowa książeczka leżąca na ziemi przy grobie nieznanej jej osoby. Podeszła bliżej i nagle coś ją zaniepokoiło. Poczuła się nie pewnie, lecz nie zważając na wszystko podniosła znalezisko i schowała je szybko do swojej torebki, a następnie wróciła prosto do domu.
Zaciekawiona znalezionym przedmiotem postanowiła już w domu otworzyć torebkę i sprawdzić co to takiego jest.
W domu okazało się, że jest to nieduża książka o tajemniczym tytule mroczna księga, a bez widniejącego na niej autora.
- Ciekawe co to jest za książka i kto ją zgubił na cmentarzu? - zapytała retorycznie Ewelina zabierając się do czytania lektury.
Zauważyła również widniejący z tyłu napis:
"Widniejący w książce czar zbudzi każdy twój koszmar. Jeśli pragniesz z tym skończyć musisz książkę całą dokończyć".
- Ładny wierszyk. - pomyślała Magda nie zastanawiając się jaki może on kryć w sobie głębszy sens.
Na początku nasza bohaterka zainteresowana znalezioną lekturą była nią bardzo zaciekawiona, lecz gdy okazało się, że ta książka nie ma autora oraz nie należy do gatunków szczególnie przypadających do gustu dziewczynie postanowiła ją odłożyć. Była to książka fantasy, natomiast Ewelina preferowała romantyczne utwory. Dokładnie tak jak wcześniej pisałem nasza bohaterka książkę dołożyła gdzieś w domu na półce całkiem o niej zapominając i tu powoli dochodzimy do sedna sprawy przed, którą pragnę was wszystkich ostrzec.
- Nie za ciekawa ta książka. - pomyślała Ewelina powoli kierując się do swego łóżka z zamiarem pójścia spać.