Morze Ciemności - Klaudia Matera
Kup ebooka
7.10 zł
5.89 zł
(6,04 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Czekając na iskrę miłości
Nastała noc
zgasły promienie już słońca
chłodny już wieje wiatr
a ja dalej jestem gorąca
W żyłach pulsuje krew
a serce walczy z uciskiem
opuściłeś znowu ty mnie
choć ciało twe było mi bliskie
Księżyc na niebie
uwodzicielsko śpiewa
latają liście z piaskiem
szukając cię tam
gdzie cię nie ma
Gęsta czerwień
wydaje się samotna
ja stoję płonąc
czekam na deszcz
bym wreszcie zgasła i zmokła
Lecz świst świerszczy
mówi, że nie warto gasić samej siebie
bo wtem zboczę z drogi
co kręto prowadzi do ciebie
Liście szumiące śpiewają
mi do ucha
kołysanka ta mnie uśpi
lecz tylko do jutra
Później się zbudzę
i znów będę czekać na noc
gdyż tylko wtedy nie mogę cierpieć
patrząc na mój los.
Wrogie strony-Krwawe rany
Nie mów mi ty co ja czuję
nie pisz jaka jest historia
jesteś mym przyjacielem
więc nie szukaj we mnie wroga
Czy spojrzysz w moje oczy
by dostrzec to co czuję?
Poczekaj ...i tak nic nie zobaczysz
bo to nie moje oczy
lecz me serce szyfruje
Zagadka nie jest w tobie
lecz sedno siedzi we mnie
ja umrę już niedługo
nic nie zostanie ze mnie
Choć widzisz, żem prawie jest martwa
nie dobij mi gwoździa do trumny
mówiąc, że znasz się na tym
nic nie wiesz bo tyś jest zbyt dumny
Me serce więc kłóci się z tobą
me oczy i łzy tylko patrzą
ja wiem, że mi pomożesz
lecz nie chcę ja liczyć na to
Ty nie kuś mych oceanów
nie drażnij wulkanu w mym sercu
zrobię ja wiele dla niego
po prostu chcę by był tu
Że życie ma własne plany
nie moja to jest już wina
niech los się na mnie nie mści
całe zło tym samym przeklinam
Kij ma dwa końce
ty zawsze o tym pamiętaj
miłość to rzecz cudowna
lecz całkiem jak śmierci pętla
Słuch o nim podobno już cichy
zgasiły też usta tłumy
nie szukam zwyczajnej przygody
nie szukam ja gwoździa do trumny
Lecz z drugiej strony patrz
to ja jestem sednem problemów
nie zgaszę tak szybko tłumów
i ich głosowych wylewów
Poczekam jeżeli mi warto
poczekam bo coś mi tak karze
Zrozum mnie chociaż trochę
a ja, że myliłeś mnie ci pokażę
Strach ciągle mnie może nawiedza
lecz też ja mam ducha walki
będę oporna i trwała
przyjmując styl życia anarchii
Ucieknę ja kiedyś do szczęścia
jak lepiej zdołam go poznam
I kończąc w końcu z bólem
prawdziwego szczęścia ja doznam.
Pozorny kochanek
Ilekroć razy ja nie próbuję
zawsze w tym samym dołku ląduję
zawsze tą samą ziemią przysypana
opuszczona, samotna przez nikogo nie kochana
Umieram ja i dzisiejszej nocy
zabrał mi serce i w lawie utopił
potargał mą godność której tak ufałam
myślałam, że mnie nie opuści a zostałam sama
Zraniona powtórnie
przez podobne deszcze
pragnęłam miłości
a wpadłam w śmierci kleszcze
Dlaczego śmierci?
Bo ta miłość mnie zabiła
zabrała mi wszystko
w co tak szczerze wierzyłam
Ukradła mi duszę
odebrała rozum
myślałam, że jest inny
lecz to był tylko pozór
Na własnych oczach
odkryłam wieko jego trumny
wiecie jaki był jego trup?
Tak radosny i dumy
Tak szczęśliwy i szczery
,że rozdarły mnie nerwy
Odkryłam i historię
całej czarnej bajki
Zabija miłość!
Nie alkohol i fajki.