Morderstwa nad Bałtykiem. Część 3. Zaginiona rodzina (#3) - Janne Aagaard

Kup ebooka

9.99 zł
7.99 zł (2,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Mindaugas był w doskonałym humorze. Ten osiemnastoletni uczeń wsiadł w autobus do domu po zakończeniu lekcji w gimnazjum i po powrocie od razu zabrał się do karmienia zwierząt w oborze. Wstał wcześnie, żeby wydoić krowy, a potem poszedł sprzedać mleko. Była wiosna i wkrótce wszystkie pąki miały rozkwitnąć. W domu było spokojnie, za kilka dni miała wrócić jego ukochana siostra Inga. Otrzymała urlop naukowy na uniwersytecie. Mindaugas bardzo kochał swoją starszą siostrę – do tego stopnia, że nosił jej zdjęcie w portfelu.

 

Mindaugasa czekały egzaminy maturalne, a po wakacjach miał rozpocząć naukę na politechnice. Z uśmiechem na twarzy gotował obiad, słuchając radia. Szczerze mówiąc, nie rozumiał całego zamieszania wokół swojej osoby i uwagi, jaką go obdarzano. Cała wieś przyglądała mu się uważnie, między innymi dlatego, że jego rodzice i młodsza, dziewięcioletnia siostra wyjechali.

 

Prawdopodobnie stało się tak również dlatego, że wiadomość o „zaginionej rodzinie” znalazła się tego ranka na pierwszej stronie jednego z najważniejszych litewskich dzienników. 28 kwietnia 1995 roku Mindaugas został okrzyknięty kimś w rodzaju bohatera dzięki temu, że sam prowadził gospodarstwo w czasie, gdy policja badała sprawę.

 

Na Litwie miała to być najważniejsza sprawa tamtego roku, a może nawet dziesięciolecia...

 

Rodzice Mindaugasa, małżeństwo o nazwisku Vajega, byli znani wszystkim w małej wiosce Kupreliškis, liczącej zaledwie trzystu mieszkańców. Wieś położona była w północnej części Litwy, a większość żyjących w niej osób zajmowała się rolnictwem. Dawny kolektywistyczny system spółdzielczy zakończył się wraz z wycofaniem się Związku Radzieckiego z krajów bałtyckich w 1990 roku; od tego czasu Republika Litewska stała się krajem kapitalistycznym i zdystansowała się od byłych komunistycznych władz. Rozpoczął się szeroko zakrojony proces polityczny, w wyniku którego duże gospodarstwa komunalne miały zostać podzielone, a każda rodzina miała być odpowiedzialna za uprawę swojego małego kawałka ziemi.