Morderstwa nad Bałtykiem. Część 1. Łowcy skór (#1) - Janne Aagaard

Kup ebooka

9.99 zł
7.99 zł (2,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Anna płakała. Jej matka leżała martwa na podłodze. Anna wezwała karetkę pogotowia ratunkowego i teraz nie miała innego wyboru, jak tylko czekać. Matka chorowała długo. Zbyt długo. Młodej kobiecie wydawało się, że karetka nigdy nie przyjedzie.

 

Anna siedziała obok swojej nieżyjącej matki, gdy karetka wreszcie dotarła do ich domu. Matka nie oddychała i lekarz stwierdził zgon. Anna w pewien sposób obawiała się tego dnia, ale jednocześnie czekała, aż nadejdzie. Spędziła wiele lat, opiekując się matką. Przez tyle lat patrzyła na jej ból.

Kobieta płakała w samotności, patrząc na cierpienie swojej matki. Taka była cena za życie. Lekarz pogotowia dał jej numer do zakładu pogrzebowego, który mógłby zająć się pogrzebem.

 

Teraz należało zapłacić cenę za śmierć.

 

Pół godziny później przybył karawan z dwoma mężczyznami, którzy mieli przewieźć matkę do zakładu pogrzebowego. Anna zdziwiła się, bo przecież nie zdążyła nawet zadzwonić. Mężczyźni położyli jej matkę na noszach. Jeden z nich podał Annie umowę.

– Proszę podpisać w tym miejscu.

Anna była zbyt zdenerwowana, żeby przeczytać umowę. Po prostu wykonała to, co kazali jej zrobić pracownicy zakładu, i pozwoliła im zabrać matkę ze sobą, nie mając pojęcia, że była ona warta sporo pieniędzy.

 

W rzeczywistości była warta znacznie więcej martwa niż żywa.

 

Nikt do końca nie wiedział, jak to się zaczęło. Zarabianie pieniędzy na zmarłych. Być może następowało to stopniowo, czasem przyjaciel coś doradził, czasem ktoś coś usłyszał. Jednak wraz z upadkiem komunizmu pod koniec lat 80., po upadku Związku Radzieckiego, kapitalizm dotarł również do Polski. Tam, gdzie wcześniej wszystkie usługi społeczne, takie jak pogrzeby, były świadczone przez społeczeństwo, rok 1989 był rokiem, w którym to zadanie przejęły, między innymi, firmy prywatne.