Zdjęła majtki a następnie poprosiła swojego pracownika o ich wsadzenie do szafki. Prośba była dość nietypowa, ale w biurze może się zdarzyć co chce. Zresztą to tylko majtki - pomyślał młody adept sztuk zarządzania. Na jego roku nie było wiele dziewczyn, w każdym razie niewiele go to obchodziło. Był homo i wolał chłopaków. Schował majtki pod skoroszyty w dolnej szufladzie biurka i powrócił do pracy.
Czy są bezpieczne? - zapytała Ania. Była drobną filigranową blondynką, szczupłe nogi, wielkie cycki. Typ, który każdy chce mieć koło siebie w biurze. Na wypadek nudy, która zresztą nie była tak częsta. Pewnie się zastanawiasz czemu zdjęłam majtki? - spojrzała na Antka figlarnie.
Antek nie mówił nikomu że jest pedałem, dlatego że nie było to dobrze widziane przez kierownictwo firmy. Śmiał się z dowcipów o gejach i starał po prostu utrzymać pierwszą pracę. Jeszcze na studiach poznał kilku miłych chłopaków, ale po kilka razach jakoś mu odchodziła ochota. W końcu sam nie był pewien. Chłopcy mu się podobali ale im więcej przebywał w towarzystwie hetero tym mniej go to kręciło, sam nie wiedział dlaczego. Otworzył szufladę i spojrzał na majtki. Były czyste, z metką, czego wcześniej nie zauważył. Sądził że Ania w przypływie szaleństwa postanowiła siedzieć z gołą cipką, obcierającą fotel. W końcu dziewczyny robiły różne rzeczy, ale że niewiele o tym wiedział, wolał udawać, że wszystko jest w porządku, żeby w razie czego nie wyszedł na idiotę.
Ania poszła na przerwę, a Antek właśnie kserował dokumenty, kiedy zobaczył kątem oka że jego szef otwiera feralną szufladę. Gdzieś tu powinny być klucze do skrytki z kawą - rzucił do siebie szef. Nagle jego głos przybrał na sile. Antoni...! Wszystkie głowy popatrzyły w jego stronę, a potem jak na komendę zwróciły się w kierunku szefa, który w wyciągniętej dłoni trzymał jasnoróżowe majtki. Co to kurwa jest? - popatrzył oskarżycielsko, ale uśmiechając się półgębkiem. Faceci w biurze kochali takie historie, będą o tym opowiadać latami.
Antek postanowił wykorzystać okazję do utrwalenia wizerunku hetero, nie chciał też sprawiać Ani kłopotów. To moje - rzucił, podchodząc do biurka. To znaczy, kupiłem dla dziewczyny ale nie miałem gdzie tego schować, właśnie miałem coś z tym zrobić, powiedział, próbując odebrać majtki szefowi.
Ten roześmiał się, a wraz z nim połowa biura - no no, mój drogi, my tutaj pracujemy. Zabawy tylko w wolnym czasie. Swoją drogą - popatrzył na fikuśne majtki - niezły rozmiar. Przemaszerował po biurze tak aby każdy dokładnie mógł obejrzeć znalezisko i w końcu zawracając, rzucił je w stronę Antka. Ten pochwycił majtki i osunął się na krzesło obrotowe. Czuł że wszystko wokół niego wiruje. Jeszcze tylko usłyszał jak szef rzuca na odchodnym - No ale jeśli potrzebujesz dnia wolnego na wypróbowanie tych majtek na właścicielce, wystarczy że wpadniesz do mnie z podaniem - zarechotał i trzasnął drzwiami do gabinetu.
Kiedy Ania wróciła, biuro pełne było szeptów. Po kwadransie podeszła ostrożnie do Antka - Ale ci narobiłam bigosu co? Dzięki że mnie nie wydałeś. Uśmiechnęła się. Antka jakby coś tknęło. Kiedy popatrzył na nią i jej okrągłą buzię oraz piersi wypinające czerwoną sukienkę, postanowił... A może spotkamy się dziś po pracy - rzucił w geście rozpaczy. Będę ci wtedy mógł ...
Ania uśmiechnęła się - pewnie - ale obiecaj że najpierw mi zdejmiesz stare majtki zanim założymy nowe... To do zobaczenia wieczorem... Antek po raz pierwszy od dawna poczuł że jego penis twardnieje. Postanowił skorzystać z krótkiej przerwy i pod czujnym okiem biura pobiegł do ubikacji. Kilka głów pokiwało ze zrozumieniem, inni uśmiechali się do siebie. Każdy wiedział, że Antek siedzi teraz w kiblu i wyciąga twardego jak skała penisa, żeby się jak najszybciej spuścić, zanim myśli o seksie, cipce i piersiach uniemożliwią mu normalną pracę. W biurze takie sytuacje to normalka. W ubikacji słychać było ciche postękiwanie a potem długie Ooooh, jak dobrze - i struga spermy popłynęła po ścianie kabiny. Antek myślami był już przy mokrej cipce Ani i jej dużej pupie.