Moje potargane - Monika Sawicka-Komala

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Niebo we mnie

Piękne niebo błękitne,

chmury płyną powoli -

każda jak myśl ukryta,

która ból serca ukoi.

Moje usta zamknięte

milczą - jakby zaklęte.

Oczy, błękitne jak niebo,

wyrażą więcej niż chcę.

Kłębią się we mnie uczucia

jak ciemne obłoki na niebie.

Nie pozwolę sobie na słabość -

wyrzucę je wszystkie z siebie.

Moje usta - zamknięte

milczą - jakby zaklęte.

Oczy, błękitne i zimne

wyrażą więcej niż chcę.

Niebo w szarości odziane

deszczem zaczyna rosić.

To nie łzy zmoczyły me oczy -

to niebo płacze we mnie.

Moje usta - zamknięte

milczą - jakby zaklęte.

Oczy, błękitne i ciepłe

wyrażą więcej niż chcę.

Ballada tęsknot moich

Słonecznie, lecz wietrznie -

wiatr fale rozbija.

Pienią się bałwany,

krzyku mew nie słychać.

Morze, zabierz ból,

rozmyj go w swych falach.

Oddaj mi spokój mój,

bez niego się spalam.

W moich oczach morze -

błękitne i ciche,

Czasem też wzburzone,

gdy serce zranione.

Ślady moich kroków

znikają na piasku,

Bardzo szybko giną

jak rosa o brzasku.

Morze, zabierz ból,

rozmyj go w swych falach.

Oddaj mi spokój mój,

bez niego się spalam.

Słońce gra w bursztynach,

każdy - kropla światła.

Mienią się w promieniach

jak gwiazda zaranna.

Biegnę wciąż przed siebie,

szukam ramion Twoich.

Muszę się zatrzymać,

zmysły swe ukoić.

Morze, zabierz ból,

rozmyj go w swych falach.

Oddaj mi spokój mój,

bez niego się spalam.

Chcę odzyskać radość,

życie nadal czeka,

Nie chcę dłużej nosić

soli na powiekach.

Morze niech zabierze

z ramion troski wszelkie.

Ja odnajdę siebie -

moje plany wielkie.

Morze, zabierz ból,

rozmyj go w swych falach.

Oddaj mi spokój mój,

wiatr chmury rozgania.

W końcu żyć

Kończy się dzień, zapadam w sen,

oddech odzyskuję.

Nie boli mnie sens gorzkich słów -

w nich już miłości nie czuję.

Nie jestem już twą damą,

nie więdnę w cieniu twym.

Zrzuciłam ciężar z ramion.

Odchodzę, by w końcu żyć.

Radość mi odebrałeś,

łkał cicho cały mój świat.

W pustym życiu przy tobie

gasłam jak więdnie kwiat.

Nie jestem już twą damą,

nie więdnę w cieniu twym.

Zrzuciłam ciężar z ramion.

Odchodzę, by w końcu żyć.

Już nie chcę twych obietnic.

Kruche są niczym szkło.

Serce mi mówi: przebacz,

rozum: uciekaj już stąd!

Nie jestem już twą damą,

nie więdnę w cieniu twym.

Zrzuciłam ciężar z ramion

i wreszcie potrafię żyć!

Dojrzałość

Przestałam myśleć

o tych,

którzy o mnie nie myśleli.

Przestałam rozmawiać z tymi,

którzy rozmawiali o mnie

beze mnie.

Przestałam uśmiechać się

do tych,

których uśmiech

był nieszczery.

Przestałam zabiegać

o tych,

którzy mnie zranili.

Zrozumiałam,

że już czas zadbać o siebie.

Podarowałam uśmiech tym,

na których mogę liczyć

zawsze i wszędzie.

Zaczęłam szanować siebie,

bo zasługuję na szczęście.

Rozwinęłam skrzydła,

aby spełniać marzenia.

Poczułam wolność.

Magia wspomnień

Wspomnienia to część

mojego istnienia.

Zamykam oczy,

poddaję się snom.

Z przeszłości

wyłania się świat utkany

ze szczęśliwych chwil

i cudownych zdarzeń.

Sięgam pamięcią w dal,

miałam wtedy kilka lat.

Dom z ogrodem na wsi

przystanią moją był.

Drzewami sad szumiący

spokój dawał mi.

Miłość babci

i dziadka czuła dłoń,

ich troska oraz bliskość

często mi się śnią.

Nadeszło lato.

Widzę w swoim śnie

bliskich mych.

Słyszę Ich głos,

czuję kochający wzrok

i smak gruszek z drzewa,

którego już nie ma.

Zapach tamtych chwil -

tak bardzo brakuje mi ich ...

Zimowy nastał czas.

Blask choinki w hallu,

ta radość wśród nas.

Rodzina w komplecie.

Widzę wiele twarzy,

każda z nich o czymś innym

w tym samym czasie marzy.

Wspólne kolędowanie.

Czułam smak miłości

w czerwonym barszczu

z pysznymi pierogami

klejonymi strudzonymi dłońmi

mej Babci i Mamy.

Minęło wiele lat,

zmienił się bardzo świat -

najbliższych zabrał czas

w daleką drogę.

Wiem,

że już nie spotkam Ich,

bo żyją tylko w snach,

lecz wskazują mi nadal drogę.

Już nie przytulę się

do dłoni Matki mej,

nie ucałuję Ojca skroni.

Nie schowam się

w ramionach Ich,

Nie zaznam ukojenia,

otarcia łez,

pocieszenia.

Szczęśliwe chwile

darowane przez życie

nie mogą wiecznie trwać.

Dlatego każda z nich

to wspomnień okruchy,

z których utkane zostało

me życie doczesne.