Moja droga życia VIII - Dawid Motyka

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

1. Dawid Motyka - zawistny człowiek

zawistny człowiek zawsze coś psuje

choć nasza godność swe życie buduje

zawistny człowiek wspiera jedynie zło

tylko ta podłość kocha zwyrodniale go

zawistny człowiek nie wie co to ból

co to cierpienia kujący od pszczół ul

tylko wymachuje swą szpadą po trochę

do niego dotrzeć to jak o ścianę grochem

zawistny człowiek to same porażki

on twierdzi, że to jedynie igraszki

zawistny człowiek nie wie co to zgubna mgła

on na nią patrzy jakby szła jego ćma

zawistny człowiek nie chce nas koić

nie chce miło szeptać nie chce ran goić

on tylko uszczypliwość ma za swoje cudo

bo sobie rzeknie pod nosem ty moja nudo

zawistnemu człowiekowi trzeba zwrócić uwagę

my rezolutni i powściągliwi damy mu radę

zawistny człowiek musi dać sobie spokój

gdyż my tylko siejemy dobro i pokój

zawistny człowieku przestań już gnębić

zacznij nasze poczynania po prostu wielbić

zmień tok myślenia i przyzwyczajenie

powiedź do siebie w końcu się zmienię

i tym sposobem zawistny człowiek już jest lepszy

zaczyna myśleć mówić nie pieprzyć

nie chce już wkurzać i nas zagnębiać

powoli razem i z nim zaczynamy się odprężać

3. Dawid Motyka - Polsko nasza!

Polsko nasza tyś braterska i szlachetna

w swojej trosce jesteś taka świetna, dla nas wierna

tobie flagę wyżej sprawiedliwą unosimy

Polską godność miarą pracowitości uświęcimy

piękna Polska tyś niezwyciężona

dla niepodległości jesteś w świecie wyniesiona

za Boga Honor i naszą dojrzałą Ojczyznę

tyś na wieki wyleczyła z ran swoją zaborczą bliznę

Polsko ty bądź zawsze aby nasza

każdy Polak Polaka i nie tylko do ciebie tu zaprasza

bo ty chwałę nosisz wielką suwerenną w sobie

my wierzymy w ciebie nadal w duszy głowie

Polsko nasza ty płomieniu danym chleba

ciebie wolnej i czułej nam w świecie potrzeba

wielkich cnót i ideałów dla wdzięczności

niech patriotyzm jak orzełek się na sercu nosi

Polacy wznieśmy w górę serca aby w górę dłonie

niech ta rzeczypospolita ciągle teraz płonie

od miłości dla twego Bałtyckiego pokrzepienia

blask twój nosi się dla górskiego to stworzenia

wielki Polaku co życie tu dostałeś

Polskiego honoru jak wody w dzbanku nabierałeś

oddaj cześć i pokłon swej Ojczyźnie

niech tak po Bożemu najwłaściwiej teraz błyśnie

bo Polsko jesteś już wolna i szczęśliwa

od lat wysokich lotów jak Orła cień właściwa

wspieraj swego rodaka jak rodzinę

umacniaj nie tylko miasta ale i Polską gminę

5. Dawid Motyka - żyła złota

gdy za życia studzi się nam prowincji żar

pójdźmy na przód opróżnić swój biegły bar

on na pewno skrywa coś pospolitego

jak na mój gust to coś nadzwyczaj dostojnego

chwyćmy za te trunki poczęstunki

niech nam wybrzmiewają a te wszystkie gitar strunki

będzie uczta jako słodka dziś zabawa

bo to moja radosna aby wola, proszę brawa

jeszcze tylko jedno ziarno swej miłości

a skosztuję też to winko które mi tu się nie złości

będę likier rurką spijał zaś powoli

niby ja miastowy a podmakam jak z wiejskiej roli

zacznę whisky teraz swe próbować

potem zacznę kota swego a malować

aż zobaczę czy jest znów płochliwy

toż to może strzał do brzuszka słodko miły

gdy zabraknie mi swojskiego oleju

doleję do kieliszka wielebnego kleju

to jest mój napój mocno wystrzałowy

zatem pędzi jak rakieta do mej głowy

na zakończenie spróbuję mocnej wódki

czy na myszy łapie aby z trutki

czy zadziała moc ta gorzko a zbawienna

kieliszka przecież wymowa jest taka wierna

czy i ty masz ochotę na jednego?

poleję ci więc mój kolego

aby na nóżeczkę prawą się dogadać

czy do tego wszystkiego rybkę

można już do ust aby wkładać

i zjadamy śledzia błękitnego

rudy napój mi tu spojrzeć dla dna morskiego

lej po brzegi zacny panie

niech ta łódka nam na baczność stanie

17. Dawid Motyka - "PIS"

partia Polskiej prawicy to Prawo i Sprawiedliwość

przykładem są tutaj, nie, że ich to jest jakaś mściwość

to konserwatyści z prawego pochodzenia, powołania

piszę byś wybrał ich dla właściwego przekonania

tworzą potrzebne reformy i zmiany w kraju

tak abyście jeździli w lepszym autobusie, tramwaju

by Polskie marki nigdy nie umarły

dla sprawiedliwej flagi narzucamy dwuznacznej barwy

idea tego Polskiego rządzenia

to wspierać Polaka godnie z jego nazwiska, imienia

to dać lepsze socjale i większe wszystkie poparcia

to Ameryki głównie dom wsparcia

tworzą pomosty i wielkie mosty

to wynegocjowany szyk prosty

który silniejszym stawia mocne warunki

nie jak liberałowie sobie ulotne trunki

Prawo i Sprawiedliwość to mężna zasługa

przebyta ich droga jest bardzo długa

dać im poparcie to jak wybrać Polskę

Karol Nawrocki poskubie na tym na szczęście gąskę

bo zjednoczona musi być aby prawica

z pradziadka na kolejnego dziedzica

gdyż Polskę wreszcie zrobimy wspaniałą, lepszą

rolnictwo, kulturę, każdą możliwość

tylko sceptycy nie wierzą, o tym nie wiedzą

wybierz ten naród każdego Polaka

i bogatego i biednego rodaka

z tą partią Boga honoru i rodzina

każda się zmieni na plus dziedzina

Zaufaj mi, bo wiem co piszę, mówię

że to najlepsza partia i ja ją lubię

gdzie dobro wspólne jest dla nich najważniejsze

nawet Unii Europejskiej będą więzi silniejsze

nie spychajmy Polski do lewego koryta

bo Polska nie będzie wiarygodna w sile obyta

a pieniądze największe wynegocjowane

zostaną niechlubnie tak zmarnowane

na zakończenie PIS to Polski w pełni rozwój

lewica to jak biały szum, jakby rozbój

różnica jest taka okrąglutka

że wiara Polaka bez wsparcia jest bardzo wąziutka

strzeż Polskiej tradycji i miłości

patriotyzm się na tym nigdy nie złości

jedność to my Polska aglomeracja

to tchnienie w Boskości dydaktyczna narracja

20. Dawid Motyka - oby do przyjaciela

chcę twej przyjaźni wszędzie bez bojaźni

chcę być twoim przyjacielem co na drogę tobie ścielę

chcę aby twoja przyjaźń nigdy mej nie sprzedała

tylko ta dobra bo prawdziwa przyjaźń będzie wiecznie trwała

chcę by przyjaciel nie sprzedał cię za bezcen

by nie zdradził i był zawsze dostępny jak na granicy bez ceł

chcę abyś szedł u boku z ufnością ciągle jego

przyjaźń to cel dla celu oby obopólnie zwyciężonego

chcę by przyjaciel nie tarasował ci żadnego przejścia

a jedynie był radością z swego walecznego podejścia

chcę aby nigdy nie wbijał noża tobie w plecy

i zawsze działał najgorliwiej i był do rzeczy

chcę byś zadzwonił do przyjaciela nawet o 4 nad ranem

by przynosił ci podarunki z pełnym życia dzbanem

bo przyjaciel to drzwi co naszym jest szerokim otworem

on zawsze jest siłą i takim drugim napędu motorem

chcę byś przy przyjacielu nigdy się nie czuł głupio

czy to milczał czy krzyczał, a nawet oczy niech się łupią

bo chcę żebyś zawsze mógł liczyć tylko na niego

i traktować go jak brata najbliższego, swojego

chcę by przyjaźń ci zawsze wiernie służyła

i mnogością pomysłów ciągle magia była

bo przyjaciel to nie tylko chęć dla wyżalenia

on zawsze jest z nami na dobre nawet od zwykłego niechcenia

21. Dawid Motyka - doczekałem się

tą zrzutkę ja tobie przyjacielu, przyjaciółko dedykuję

gdyż dobrym człowiekiem okazałaś, okazałeś się, dziękuję

za to, że jesteś i mi finansowo pomogłaś, pomogłeś

za to, że aż tyle darować mi swymi możliwościami mogłaś, mogłeś

kto nie ma pieniędzy i jak mi pomóc iść w przód dalej

może udostępnić polubić, skomentować tą zrzutkę tak mi dopomóż trwalej

tylko nieliczni mają na mnie, na me wypłakane marzenia

czy to mało czy wiele, dziękuję ci z twego istnienia

nie wahaj się i wspieraj mnie godnie czym prędzej

gdyż twoje serce rozraduje się aby miłością dźwięczniej

bo to łaska wielkiego szlachetnego sprzymierzenia

ta moja chwila jest już wyczekana, w toku lepszego myślenia

tu hojność jest wielce najłaskawiej najdroższa

zaś wiara, że pomogłaś, pomogłeś mi jedynie aby staraniem młodsza

nie ważne więc ile masz na koncie, w portfelu i lat

wiem, że dzięki tobie odrabiam te wiele wiele strat

i każdy nowo przybyły pieniądz przybliża mnie do celu

czym większy tym lepiej, gdy was jest wielu

i nawet złotówka do złotówki kawa mała do dużej kawy

i już jestem żywy, dzięki tobie życiem żwawy

dziękuję ci raz jeszcze za wszystko teraz razy wiele

za to, że tak bardzo się starałaś, starałeś dając mi chleb, mówiąc dzielę

aby każdy mi teraz dany grosz spełnił wszystkie twe pragnienia

już jesteś wielka wielki za brak twojego skąpego mnożenia

I

niewypowiedziane słowa

schowanych argumentów atramentów

dłonic zawsze żywo żwawych

to jak bez ludzkiego wykrętu

pojednanych tablic

w reformie wszystkich wywyższonych

i zwięzłych mównic

utkanych z diamentu rozmienionych

pnij się prężnie Polsko

zahacz swoich wiele

tyś Boże Błogosławieństwo

nie tylko w niedzielę i kościele

przyj do mego głosu

to co ludzko nie nazywają

przyj z grubego losu

aby nowe dni naszych ludzi większe argumenty zdobywają

za to wszystko odmówimy modlitwę

aby życie tętniło dobitne

każdemu z osobna

jak piłka będzie nożna

każdemu się przysłuży

życie ci się już nie znuży

bo mamy mocną prawicę

co wżera w tłumy kotwicę

i gdy los będzie dla ciebie niełaskawy

a żywy pochód mrawy

dołącz do ludzkości

choć braterskość dudni z kości

nikt jeszcze nie zaspokoił tak wielu

te donice zapala się jednak bez kleru

one światłem przynależności

odrodzenia wdzięczności

przyjdź Polsko zjednoczona

w uniformie naznaczona

przyjdź i wynieś chwałę

to stąd światło dostałem

gdzie jedynie iskra wywyższona

dozgonnie dla ciebie zmieniona

co cuda ułaskawi

aż wszyscy będziemy mili tak to się nastawi

25. Dawid Motyka - dary nieba

przez żołądek dotrzeć można do serca

to jest teraz siła wywyższona

gdzie wszystko w ustach smak próbuje

a ciało do wypoczynku wędruje

dobre ciasto dobry krem

to wygoi nie jeden zły sen

który trzeba coś na wrzucić podniebienie

że aż się w słodkość zmienię

daj mi życia daj mi chleba

niech gałązki oliwne trzymać nam potrzeba

są jak święto w Mikołaje

i już lepszy nowy dzień nastaje

do ciepłego dania trzeba jeszcze napoju

niech jest niczym z ciepłego pokroju

kawa herbata i młodzieńczy sok

to jedzenia miły kąt, na miły bok

bo do żołądka trafić można pokarmem

jak z dzieciątka to ogarnę

jak przyłóż do rany i już jest głębi ląd

tak tętni życie właśnie stąd

bo z cudzego łona, teraz ona

ta która nakarmiła

sercu twarz obmyła

bo z cudzego drzewa ona wlewa

ta która naznaczona

siłą ludzką dla pokarmu wywyższona śpiewa

ta która to wie

siłą zwańczą się miłością zwie

ona już dogodziła

w brzuszku twym przecież była

28. Dawid Motyka - w rytmie sieci

wędrowałem po świecie niczym biała łuna

wydawało mi się, że jestem sam, że to ta pogoda znużona

gdy nagle mnie zaskoczył tłum morza

to jasne pniecie w górę nieba moja zorza

od wszystkich wód i malin

o mą radość się dopominali

był to wiatr miły powściągliwy

jak koloryt nieba błogi jasno miły

złote szlafroki przesuwały się

po horyzoncie niczym Wielbłądzie

wiatr pustelniczy okalał mnie piaskiem

aby czułym swym oczu blaskiem

błogie słonko podpatrywało ląd suchy

czy to będzie kamień owoc głuchy

czy to będzie cud anielskości

co wnosi się miód w stronę Boskości

bo gdy leżę samotny na tapczanie

nosi mnie jakby urąganie

to szczypta soli i makijażu

one nie schodzą stąd bez urazu

więc darz mnie swoim animuszem

ja już jestem złotym buszem

darz mnie w rytm powściągliwego

darem bratnim wspomożonego

i jeszcze to kwiecie pachnie się w mym poecie

dotykiem rąk siłę jego mierzę

bo rodzi to stan wiecznego pejzażu

który to mam na swoim maju w zanadrzu w który wierzę w raju

ten pąk co on góry miewa

pnie się niczym latorośl młodego drzewa

pnie się do raju umiłowanego

gdzie cud życia profetów dzierży z animacji bohatera czułego

bo oszpecony smucę się uciemiężony

zawsze brnę do pałacu poskromiony

wiarą w męskość znów odmieniony

wszystko co piszę tutaj jest moim wspomożeniem

darem wiary i szczodrym myśleniem

30. Dawid Motyka - w moim raju

w tym, Słowikowym świecie

świat się zanosi znów poecie w duecie

łączy liczy serca dwa

odegrane jak w symfonii dłonie ma

z tym małym pisklęciem

pnie się do ciebie tudzież względzie

co zagajnik nam łatwo pieśni gra

muzykę którą każdy z nas zna

w tym cudownym złotym maju

rodzą się kwiaty błogie w raju

niosą siewem swe uśmiechy

wiele to z nich teraz jest pociechy

w tym chruśniaku malinowym

słonko świeci zjadaczom nowym

tu miłości się dogrzewają

swoją przyszłość już poznają

świat jest wszędzie odmłodzony

w stronę zwierząt i dzieci jest zwrócony

a biegają sobie ciepłym latem

bo kochają mocno mamę tatę

bo w tym ogródku w lecie

wszystko zjadamy powolutku wiecie

rosną nawet i porzeczki i agresty

Turkusami i arbuzami spijamy rurką coś bez przerwy

bo w tym świcie kolorowym

każdy ma zajęcie jakieś z głowy

nosi się tu wiele odpoczynku

turkusami świeci wianek ah! ty mój rodzynku

gra melodia po objedzie

niech się duża siła teraz wiedzie

nasze noce długie dnie

są plecione wreszcie w pięknym śnie