1. Dawid Motyka - zawistny człowiek
zawistny człowiek zawsze coś psuje
choć nasza godność swe życie buduje
zawistny człowiek wspiera jedynie zło
tylko ta podłość kocha zwyrodniale go
zawistny człowiek nie wie co to ból
co to cierpienia kujący od pszczół ul
tylko wymachuje swą szpadą po trochę
do niego dotrzeć to jak o ścianę grochem
zawistny człowiek to same porażki
on twierdzi, że to jedynie igraszki
zawistny człowiek nie wie co to zgubna mgła
on na nią patrzy jakby szła jego ćma
zawistny człowiek nie chce nas koić
nie chce miło szeptać nie chce ran goić
on tylko uszczypliwość ma za swoje cudo
bo sobie rzeknie pod nosem ty moja nudo
zawistnemu człowiekowi trzeba zwrócić uwagę
my rezolutni i powściągliwi damy mu radę
zawistny człowiek musi dać sobie spokój
gdyż my tylko siejemy dobro i pokój
zawistny człowieku przestań już gnębić
zacznij nasze poczynania po prostu wielbić
zmień tok myślenia i przyzwyczajenie
powiedź do siebie w końcu się zmienię
i tym sposobem zawistny człowiek już jest lepszy
zaczyna myśleć mówić nie pieprzyć
nie chce już wkurzać i nas zagnębiać
powoli razem i z nim zaczynamy się odprężać
3. Dawid Motyka - Polsko nasza!
Polsko nasza tyś braterska i szlachetna
w swojej trosce jesteś taka świetna, dla nas wierna
tobie flagę wyżej sprawiedliwą unosimy
Polską godność miarą pracowitości uświęcimy
piękna Polska tyś niezwyciężona
dla niepodległości jesteś w świecie wyniesiona
za Boga Honor i naszą dojrzałą Ojczyznę
tyś na wieki wyleczyła z ran swoją zaborczą bliznę
Polsko ty bądź zawsze aby nasza
każdy Polak Polaka i nie tylko do ciebie tu zaprasza
bo ty chwałę nosisz wielką suwerenną w sobie
my wierzymy w ciebie nadal w duszy głowie
Polsko nasza ty płomieniu danym chleba
ciebie wolnej i czułej nam w świecie potrzeba
wielkich cnót i ideałów dla wdzięczności
niech patriotyzm jak orzełek się na sercu nosi
Polacy wznieśmy w górę serca aby w górę dłonie
niech ta rzeczypospolita ciągle teraz płonie
od miłości dla twego Bałtyckiego pokrzepienia
blask twój nosi się dla górskiego to stworzenia
wielki Polaku co życie tu dostałeś
Polskiego honoru jak wody w dzbanku nabierałeś
oddaj cześć i pokłon swej Ojczyźnie
niech tak po Bożemu najwłaściwiej teraz błyśnie
bo Polsko jesteś już wolna i szczęśliwa
od lat wysokich lotów jak Orła cień właściwa
wspieraj swego rodaka jak rodzinę
umacniaj nie tylko miasta ale i Polską gminę
5. Dawid Motyka - żyła złota
gdy za życia studzi się nam prowincji żar
pójdźmy na przód opróżnić swój biegły bar
on na pewno skrywa coś pospolitego
jak na mój gust to coś nadzwyczaj dostojnego
chwyćmy za te trunki poczęstunki
niech nam wybrzmiewają a te wszystkie gitar strunki
będzie uczta jako słodka dziś zabawa
bo to moja radosna aby wola, proszę brawa
jeszcze tylko jedno ziarno swej miłości
a skosztuję też to winko które mi tu się nie złości
będę likier rurką spijał zaś powoli
niby ja miastowy a podmakam jak z wiejskiej roli
zacznę whisky teraz swe próbować
potem zacznę kota swego a malować
aż zobaczę czy jest znów płochliwy
toż to może strzał do brzuszka słodko miły
gdy zabraknie mi swojskiego oleju
doleję do kieliszka wielebnego kleju
to jest mój napój mocno wystrzałowy
zatem pędzi jak rakieta do mej głowy
na zakończenie spróbuję mocnej wódki
czy na myszy łapie aby z trutki
czy zadziała moc ta gorzko a zbawienna
kieliszka przecież wymowa jest taka wierna
czy i ty masz ochotę na jednego?
poleję ci więc mój kolego
aby na nóżeczkę prawą się dogadać
czy do tego wszystkiego rybkę
można już do ust aby wkładać
i zjadamy śledzia błękitnego
rudy napój mi tu spojrzeć dla dna morskiego
lej po brzegi zacny panie
niech ta łódka nam na baczność stanie
17. Dawid Motyka - "PIS"
partia Polskiej prawicy to Prawo i Sprawiedliwość
przykładem są tutaj, nie, że ich to jest jakaś mściwość
to konserwatyści z prawego pochodzenia, powołania
piszę byś wybrał ich dla właściwego przekonania
tworzą potrzebne reformy i zmiany w kraju
tak abyście jeździli w lepszym autobusie, tramwaju
by Polskie marki nigdy nie umarły
dla sprawiedliwej flagi narzucamy dwuznacznej barwy
idea tego Polskiego rządzenia
to wspierać Polaka godnie z jego nazwiska, imienia
to dać lepsze socjale i większe wszystkie poparcia
to Ameryki głównie dom wsparcia
tworzą pomosty i wielkie mosty
to wynegocjowany szyk prosty
który silniejszym stawia mocne warunki
nie jak liberałowie sobie ulotne trunki
Prawo i Sprawiedliwość to mężna zasługa
przebyta ich droga jest bardzo długa
dać im poparcie to jak wybrać Polskę
Karol Nawrocki poskubie na tym na szczęście gąskę
bo zjednoczona musi być aby prawica
z pradziadka na kolejnego dziedzica
gdyż Polskę wreszcie zrobimy wspaniałą, lepszą
rolnictwo, kulturę, każdą możliwość
tylko sceptycy nie wierzą, o tym nie wiedzą
wybierz ten naród każdego Polaka
i bogatego i biednego rodaka
z tą partią Boga honoru i rodzina
każda się zmieni na plus dziedzina
Zaufaj mi, bo wiem co piszę, mówię
że to najlepsza partia i ja ją lubię
gdzie dobro wspólne jest dla nich najważniejsze
nawet Unii Europejskiej będą więzi silniejsze
nie spychajmy Polski do lewego koryta
bo Polska nie będzie wiarygodna w sile obyta
a pieniądze największe wynegocjowane
zostaną niechlubnie tak zmarnowane
na zakończenie PIS to Polski w pełni rozwój
lewica to jak biały szum, jakby rozbój
różnica jest taka okrąglutka
że wiara Polaka bez wsparcia jest bardzo wąziutka
strzeż Polskiej tradycji i miłości
patriotyzm się na tym nigdy nie złości
jedność to my Polska aglomeracja
to tchnienie w Boskości dydaktyczna narracja
20. Dawid Motyka - oby do przyjaciela
chcę twej przyjaźni wszędzie bez bojaźni
chcę być twoim przyjacielem co na drogę tobie ścielę
chcę aby twoja przyjaźń nigdy mej nie sprzedała
tylko ta dobra bo prawdziwa przyjaźń będzie wiecznie trwała
chcę by przyjaciel nie sprzedał cię za bezcen
by nie zdradził i był zawsze dostępny jak na granicy bez ceł
chcę abyś szedł u boku z ufnością ciągle jego
przyjaźń to cel dla celu oby obopólnie zwyciężonego
chcę by przyjaciel nie tarasował ci żadnego przejścia
a jedynie był radością z swego walecznego podejścia
chcę aby nigdy nie wbijał noża tobie w plecy
i zawsze działał najgorliwiej i był do rzeczy
chcę byś zadzwonił do przyjaciela nawet o 4 nad ranem
by przynosił ci podarunki z pełnym życia dzbanem
bo przyjaciel to drzwi co naszym jest szerokim otworem
on zawsze jest siłą i takim drugim napędu motorem
chcę byś przy przyjacielu nigdy się nie czuł głupio
czy to milczał czy krzyczał, a nawet oczy niech się łupią
bo chcę żebyś zawsze mógł liczyć tylko na niego
i traktować go jak brata najbliższego, swojego
chcę by przyjaźń ci zawsze wiernie służyła
i mnogością pomysłów ciągle magia była
bo przyjaciel to nie tylko chęć dla wyżalenia
on zawsze jest z nami na dobre nawet od zwykłego niechcenia
21. Dawid Motyka - doczekałem się
tą zrzutkę ja tobie przyjacielu, przyjaciółko dedykuję
gdyż dobrym człowiekiem okazałaś, okazałeś się, dziękuję
za to, że jesteś i mi finansowo pomogłaś, pomogłeś
za to, że aż tyle darować mi swymi możliwościami mogłaś, mogłeś
kto nie ma pieniędzy i jak mi pomóc iść w przód dalej
może udostępnić polubić, skomentować tą zrzutkę tak mi dopomóż trwalej
tylko nieliczni mają na mnie, na me wypłakane marzenia
czy to mało czy wiele, dziękuję ci z twego istnienia
nie wahaj się i wspieraj mnie godnie czym prędzej
gdyż twoje serce rozraduje się aby miłością dźwięczniej
bo to łaska wielkiego szlachetnego sprzymierzenia
ta moja chwila jest już wyczekana, w toku lepszego myślenia
tu hojność jest wielce najłaskawiej najdroższa
zaś wiara, że pomogłaś, pomogłeś mi jedynie aby staraniem młodsza
nie ważne więc ile masz na koncie, w portfelu i lat
wiem, że dzięki tobie odrabiam te wiele wiele strat
i każdy nowo przybyły pieniądz przybliża mnie do celu
czym większy tym lepiej, gdy was jest wielu
i nawet złotówka do złotówki kawa mała do dużej kawy
i już jestem żywy, dzięki tobie życiem żwawy
dziękuję ci raz jeszcze za wszystko teraz razy wiele
za to, że tak bardzo się starałaś, starałeś dając mi chleb, mówiąc dzielę
aby każdy mi teraz dany grosz spełnił wszystkie twe pragnienia
już jesteś wielka wielki za brak twojego skąpego mnożenia
I
niewypowiedziane słowa
schowanych argumentów atramentów
dłonic zawsze żywo żwawych
to jak bez ludzkiego wykrętu
pojednanych tablic
w reformie wszystkich wywyższonych
i zwięzłych mównic
utkanych z diamentu rozmienionych
pnij się prężnie Polsko
zahacz swoich wiele
tyś Boże Błogosławieństwo
nie tylko w niedzielę i kościele
przyj do mego głosu
to co ludzko nie nazywają
przyj z grubego losu
aby nowe dni naszych ludzi większe argumenty zdobywają
za to wszystko odmówimy modlitwę
aby życie tętniło dobitne
każdemu z osobna
jak piłka będzie nożna
każdemu się przysłuży
życie ci się już nie znuży
bo mamy mocną prawicę
co wżera w tłumy kotwicę
i gdy los będzie dla ciebie niełaskawy
a żywy pochód mrawy
dołącz do ludzkości
choć braterskość dudni z kości
nikt jeszcze nie zaspokoił tak wielu
te donice zapala się jednak bez kleru
one światłem przynależności
odrodzenia wdzięczności
przyjdź Polsko zjednoczona
w uniformie naznaczona
przyjdź i wynieś chwałę
to stąd światło dostałem
gdzie jedynie iskra wywyższona
dozgonnie dla ciebie zmieniona
co cuda ułaskawi
aż wszyscy będziemy mili tak to się nastawi
25. Dawid Motyka - dary nieba
przez żołądek dotrzeć można do serca
to jest teraz siła wywyższona
gdzie wszystko w ustach smak próbuje
a ciało do wypoczynku wędruje
dobre ciasto dobry krem
to wygoi nie jeden zły sen
który trzeba coś na wrzucić podniebienie
że aż się w słodkość zmienię
daj mi życia daj mi chleba
niech gałązki oliwne trzymać nam potrzeba
są jak święto w Mikołaje
i już lepszy nowy dzień nastaje
do ciepłego dania trzeba jeszcze napoju
niech jest niczym z ciepłego pokroju
kawa herbata i młodzieńczy sok
to jedzenia miły kąt, na miły bok
bo do żołądka trafić można pokarmem
jak z dzieciątka to ogarnę
jak przyłóż do rany i już jest głębi ląd
tak tętni życie właśnie stąd
bo z cudzego łona, teraz ona
ta która nakarmiła
sercu twarz obmyła
bo z cudzego drzewa ona wlewa
ta która naznaczona
siłą ludzką dla pokarmu wywyższona śpiewa
ta która to wie
siłą zwańczą się miłością zwie
ona już dogodziła
w brzuszku twym przecież była
28. Dawid Motyka - w rytmie sieci
wędrowałem po świecie niczym biała łuna
wydawało mi się, że jestem sam, że to ta pogoda znużona
gdy nagle mnie zaskoczył tłum morza
to jasne pniecie w górę nieba moja zorza
od wszystkich wód i malin
o mą radość się dopominali
był to wiatr miły powściągliwy
jak koloryt nieba błogi jasno miły
złote szlafroki przesuwały się
po horyzoncie niczym Wielbłądzie
wiatr pustelniczy okalał mnie piaskiem
aby czułym swym oczu blaskiem
błogie słonko podpatrywało ląd suchy
czy to będzie kamień owoc głuchy
czy to będzie cud anielskości
co wnosi się miód w stronę Boskości
bo gdy leżę samotny na tapczanie
nosi mnie jakby urąganie
to szczypta soli i makijażu
one nie schodzą stąd bez urazu
więc darz mnie swoim animuszem
ja już jestem złotym buszem
darz mnie w rytm powściągliwego
darem bratnim wspomożonego
i jeszcze to kwiecie pachnie się w mym poecie
dotykiem rąk siłę jego mierzę
bo rodzi to stan wiecznego pejzażu
który to mam na swoim maju w zanadrzu w który wierzę w raju
ten pąk co on góry miewa
pnie się niczym latorośl młodego drzewa
pnie się do raju umiłowanego
gdzie cud życia profetów dzierży z animacji bohatera czułego
bo oszpecony smucę się uciemiężony
zawsze brnę do pałacu poskromiony
wiarą w męskość znów odmieniony
wszystko co piszę tutaj jest moim wspomożeniem
darem wiary i szczodrym myśleniem
30. Dawid Motyka - w moim raju
w tym, Słowikowym świecie
świat się zanosi znów poecie w duecie
łączy liczy serca dwa
odegrane jak w symfonii dłonie ma
z tym małym pisklęciem
pnie się do ciebie tudzież względzie
co zagajnik nam łatwo pieśni gra
muzykę którą każdy z nas zna
w tym cudownym złotym maju
rodzą się kwiaty błogie w raju
niosą siewem swe uśmiechy
wiele to z nich teraz jest pociechy
w tym chruśniaku malinowym
słonko świeci zjadaczom nowym
tu miłości się dogrzewają
swoją przyszłość już poznają
świat jest wszędzie odmłodzony
w stronę zwierząt i dzieci jest zwrócony
a biegają sobie ciepłym latem
bo kochają mocno mamę tatę
bo w tym ogródku w lecie
wszystko zjadamy powolutku wiecie
rosną nawet i porzeczki i agresty
Turkusami i arbuzami spijamy rurką coś bez przerwy
bo w tym świcie kolorowym
każdy ma zajęcie jakieś z głowy
nosi się tu wiele odpoczynku
turkusami świeci wianek ah! ty mój rodzynku
gra melodia po objedzie
niech się duża siła teraz wiedzie
nasze noce długie dnie
są plecione wreszcie w pięknym śnie