Moja droga życia V - Dawid Motyka

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (10,10 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

3. Dawid Motyka - Idylla, - co serce puka

powiedźcie mi gwiazdy przecie

która jest najpiękniejszą na świecie

czy to Lilie które kocham nadskrycie

czy to te róże które podlewam w deszczu obmycie

który kwiat jest moją ozdobą

a który chwalebną Boską trwogą

gdzie łodyga kocha się dla korzenia

a ciało kwiatowe w słoneczku cudownie miewa

*****

kochany kwiat rośnie na polach

całuśny przystanek ogarnia w molach

czy to ździebełko nas teraz otacza

kogo tu trzyma się z mego rogacza

idziemy polaną pełną koszyka malwin

cytrusów płatki tutaj podlali

co kawałek widać płonącego kaczeńca

a ty pnij się do góry co do jagnięca

i Lilii kwiat już w słonku wita

czerwono bury ptak na ziarenku pyta

czy to jest ta biała róża którą kocham

czy to zdradziecka żółta co mówią wynocha

bo wielbię wszystko co płonie zbożem

olśniewa mocy z wielkim Pomorzem

to dary losu i dary spojrzenia

każdy kto pyta się tutaj miłości nie ma

*****

na na na szukam ciebie, który mnie zawsze odmienia w glebie

na na na szukam cię w lesie, co gałązki sobie a niesie to w lecie

na na na szukam miłości, co to jest bez ostrej ości

na na na szukam cię stale, abyś przyjechał na koniu trwale

kawiarenki się dzisiaj wdzierają

szukają miłości ku sobie się mają

szukają rozmowy na pięknym tonie

aby ta miłość urosła w dłonie

masz kwieciem róż urodzaju

masz miłości w mym cudownym maju

masz Lilie które czytam i kocham nad życie

są moją miłością się aby ciebie witam, oh życie!

9. Dawid Motyka - w miłości pomknęła

w gwieździstych wrotach

gdzieś wiatr kołysze

ktoś do mnie pisze

to moja miła

która mówiła

że się nigdy na mnie nie przeliczyła

stawała się wielką gliną poematów

dobranych drogocennych karatów

i wszelkich chwil odzianych w pościelę

tak mocno kocha, chce tak wiele

i Lili laj tyś moja miła

i chciałbym abyś się wybiła

i Lili laj najskrytsze mi

w ozdóbkach stworzonych chwalę ci

i Lili laj ty piękny kwiecie

ozdobą moją jesteś nie tylko w lecie

o Lili laj kochana mi

rozkołysz rozkołysz powiadam ci

ciepło przybrało płomienny sztos

to ciebie brało taki to los

aby przyjść do mnie i porozmawiać

tak bardzo chcę siebie tobie nadać

i Lili laj tyś moja miła

i chciałbym abyś się wreszcie wybiła

i Lili laj najskrytsze serce mi

w ozdóbkach stworzonych chwalę wiecznie ci

i Lili laj ty piękny bukiecie

ozdobą moją jesteś nie tylko w lecie

o Lili laj kochana najdrożej mi

rozkołysz rozkołysz powiadam

przytulę się ci

19. Dawid Motyka - [nostalgia południa]

i wypłynęła rzeka, każdy tu teraz czeka

bo gdy krew zastyga, a siano mryga

ciepłem nadgoni, sadełko koni, dobywa się do dłoni

***

idzie szalona, ciszą mgła

to wiśni pustka, jesienna postura ta

to listopad na płótnie przyblakły

okrutnie tu smutnie od liści żółtych zgadły

rozpłynie się w deszczu zaschniętych zimnych traw

oschłych niczyich pniach

swobodnie ciepło już tu ucieka

aż matczyna pociecha w chuście czeka

podnieś ten blady, złoty liść

wilgoci natury samotni niczym różańca kiść

podnieś ten kij co spadł z drzewa

aby ziarno mu w ziemi trzeba,

tak tu gdzie ta zimna szara, opustoszała gleba...

aby pogoda w końcu dopisała

taka jak w wiośnie palmom się wdziała

taka jak w lecie świecąc szumiała zimowa kra

to tu zamiecie błądzenie Bocianów

samotna ciszy nostalgii łza

ale oddycha i żyje

tak sobie oczka w świetle mgły to myje

tak sobie przykłada wargi do skroni

ten wietrzyk kolorowy ma już jak z dłoni

***

kochaj i wybaczaj

memu sercu zbaczaj

aby ciało i dusza płonie

aż moje serce kocha się głodniej, niczym matczyne Piwonie

kochaj i nazywaj

do mych wrót przybywaj

aby miłości do pełna stało się poezją

a widziało że z pogodą jest się tą jesienną,

mimo, że piękną, królewsko wredną