Walca rozpoczęto
Zaczęłyśmy od podstawowych kroków.
Najpierw pokazałaś mi,
Jak poruszać się po sali.
Nie było to proste, bo przestrzeń,
Którą wybudowałaś,
Była ciemna i porośnięta bluszczem.
Sprawiała wrażenie osamotnienia.
Gdy zrozumiałam już sekwencje kroków
I wczułam się w rytm,
Ty postanowiłaś dołożyć obrót,
Chcąc zaburzyć moje poczucie stabilizacji.
Zakręciło mi się w głowie.
Musiałam usiąść, aby odpocząć.
Ty tylko zaśmiałaś się cicho
Jakby bawiły Cię ludzkie potyczki.
Tańczyłyśmy... godzinami, dniami, latami.
A wszystko działo się tak szybko,
jak gdyby tylko jeden liść
zdążył opaść przed zimą.
Ukłoniłaś się nisko
I wyprowadziłaś mnie z sali.
A potem... przyprowadziłaś kolejną.
Tylko po to, by zapewnić sobie zabawę,
patrząc, jak człowiekowi ciężko tańczyć
w Twoich objęciach.