Moc właściwej wiary - Joseph Prince

Kup ebooka

30.60 zł
25.40 zł (19,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Informacje o książce

Tytuł oryginału: The power of right believing

Autor: Joseph Prince

Tłumaczenie: Dominika Płotka

Redakcja i korekta: Joanna Urbańska-Salamon

Przygotowanie e-booka: Marta Legierska

Projekt graficzny okładki: Rafał Korzeń

 

Do dystrybucji na terenie całego świata:

Wydawnictwo Szaron, Grzegorz Przeliorz

kom. 516 122 994

e-mail: biuro@szaron.pl

www.szaron.pl

 

Copyright ? 2015 in Polish by Szaron. For worldwide distribution.

This edition published by arrangement with FaithWords, New York, New York, USA.

All rights reserved.

 

Wszelkie prawa do wydania polskiego zastrzeżone.

Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

 

W sprawie zezwoleń należy zwracać się do:

Wydawnictwo Szaron, www.szaron.pl, ul. 3 Maja 49a, 43-450 Ustroń, biuro@szaron.pl

 

Cytaty biblijne, jeśli nie zaznaczono inaczej pochodzą z Nowej Biblii Gdańskiej, wyd.I, wydawnictwo Szaron 2012

Wykorzystano również przekłady:

BW - Biblia Warszawska, Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1975.

BT - Biblii Tysiąclecia wyd.V; Poznań 2000.

 

Wydanie I

Ustroń, 2015

ISBN 978-83-8247-023-9

Książkę można nabyć:

Księgarnia i Hurtownia wysyłkowa Szaron

43-450 Ustroń, ul. 3 Maja 49a, tel. 516 122 994

e-mail: biuro@szaron.pl / www.szaron.pl

 

Wstęp

W ciągu ostatnich dwudziestu lat miałem zaszczyt głosić Słowo Boże wśród wiernych ze wszystkich środowisk. W moim kościele oraz w zgromadzeniach na całym świecie dane było mi poznać różnych ludzi i usłyszeć ich historie. Nawet teraz, pisząc, mam ich przed oczami.

Niektórzy, doświadczając wyzwolenia od potępienia, byli bardzo wylewni. Inni powstrzymujący łzy wdzięczności w trakcie dzielenia się doświadczeniami wyjścia z nałogów, niegdyś krępujących ich poczuciem wstydu i brakiem zdolności do jakiejkolwiek pozytywnej zmiany w życiu. Części tych osób nie poznałem osobiście, ale swoje historie przekazali mi w listach i mailach. To opowieści ludzi uwolnionych od życia w lęku i depresji, wyrwanych z pułapki strachu i destrukcyjnych nawyków.

Jestem głęboko poruszony i pełny pokory, że Bóg, w pewnym sensie poprzez moje kazania, książki i transmisje telewizyjne, pomógł tym wspaniałym osobom odnaleźć drogę do wolności.

Jednak nie wszystkie historie, które poznałem, mają szczęśliwe zakończenie. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

Jako pastor spotkałem też wielu ludzi, którzy wciąż toczą walkę. Niektórzy nadal skrępowani przez silne poczucie zagubienia, zniewoleni przez zaburzenia odżywiania lub ogarnięci nieustannym lękiem i nawracającymi atakami paniki. Inni owładnięci przewlekłą depresją, walczący z myślami samobójczymi, pozbawiającymi ich możliwości normalnego funkcjonowania w życiu codziennym. Zdarzają się też uwikłani w błędne koło uzależnienia alkoholowego, nikotynowego, narkotykowego lub pornografii. Niestety, część tych ludzi wciąż desperacko usiłuje wyrwać się ze szponów wielu zniewoleń.

Wszyscy oni tęsknią za wolnością i próbowali już wszelkich sposobów, także pomocy psychologicznej i leczenia psychiatrycznego. Próbowali ćwiczyć siłę woli, w wyniku czego tylko jeszcze bardziej wplątali się w uzależnienie i poczucie zagubienia. Wielu z nich popadło w finansową ruinę z powodu wizyt u kolejnych psychiatrów, lekarzy, terapeutów, wydając co miesiąc tysiące dolarów na opłacenie konsultacji. Przyjmowali wszelkie rodzaje antydepresantów i leków przeciwpsychotycznych, łącznie z licznymi doraźnymi rozwiązaniami. I nie ma żadnej poprawy.

Takie historie zawsze łamią mi serce i sprawiają, że zadaję sobie pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy tymi, którzy doświadczyli przełomu, a tymi którzy wciąż tkwią w pułapce toksycznych emocji i uzależnień?

Odpowiedź jest prosta, lecz potężna: wiara.

Właściwa wiara zawsze prowadzi do właściwego życia.

Widzisz, ludzie zmagają się ze swoimi zachowaniami i czynami, ponieważ nie panują nad emocjami i uczuciami. A to z kolei spowodowane jest brakiem kontroli nad własnymi myślami, ponieważ nie sprawują jej również nad swoją wiarą.

Mówiąc prościej, kierując się niewłaściwą wiarą, będziesz zmagać się z niewłaściwymi myślami. Te myśli zrodzą niezdrowe emocje, które doprowadzą cię do toksycznego poczucia winy, wstydu, potępienia i lęku. A te uczucia z kolei spowodują ostatecznie nieodpowiednie zachowanie, czyny i bolesne uzależnienia.

To, w co wierzysz, ma kluczowe znaczenie. Niewłaściwa wiara prowadzi na ścieżkę klęski. To ona może trzymać cię w pułapce i pogrążać coraz to głębiej w paraliżującym zniewoleniu.

Dobra wiadomość jest taka, że istnieje wyjście z tego błędnego koła porażki. Moc właściwej wiary nauczy cię przejmujących prawd Słowa Bożego, abyś uwierzył w miłość Boga. Pokaże ci, jak bardzo Bóg jest za tobą, a nie przeciw tobie. Otworzy ci oczy, abyś zobaczył, jak bardzo On cię wspiera, przygotowując cię na sukces i popychając ku zmianom, dzięki swej miłości do ciebie i czułemu miłosierdziu.

W tej książce dowiesz się, co naprawdę widzi Bóg, patrząc na ciebie - swoje umiłowane dziecko, a także co to znaczy otrzymać całkowite przebaczenie oraz w jaki sposób z ufnością oczekiwać dobra i przeznaczenia w Chrystusie.

Przeczytasz wiele cudownych świadectw ludzi z całego świata. Zostali dotknięci przez Jezusa, a ich życie odmienione, gdy spotkali Go na swojej drodze, pozwalając, by ich umysły odrodziły się dzięki wierze w prawdziwą tożsamość w Chrystusie.

Aby ułatwić ci przyswajanie treści tej książki, wyraziłem sedno mocy właściwej wiary za pomocą siedmiu prostych, ale praktycznych wskazówek, które możesz zacząć wykorzystywać w codziennym życiu. Są to wysoce skuteczne, oparte na Biblii rady, które uporządkują twój umysł tak, abyś mógł rozwinąć w sobie umiejętność właściwej wiary.

Oto one:

Uwierz w Bożą miłość do ciebie Naucz się patrzeć oczami Boga Przyjmij w pełni Boże błogosławieństwo Wygraj bitwę o umysł Uwolnij się od koncentracji na sobie Z ufnością oczekuj dobra Znajdź ukojenie w miłości Ojca

 

Mój przyjacielu, jeśli właśnie teraz zmagasz się z którymkolwiek z problemów opisanych przeze mnie powyżej, z całego serca wierzę, że poświęcając trochę czasu na przeczytanie tej książki, odnajdziesz inspirację, nadzieję i motywację, aby wyzwolić się z obezwładniającego uścisku, który cię blokuje. Jestem pewny, iż odzyskasz wolność i siłę, której potrzebujesz, aby przeżywać swoje życie w pełni.

Bóg zaplanował dla ciebie życie we wszechogarniającej radości i pokoju, który przewyższa zrozumienie oraz niezachwianym zaufaniu w to, co On czyni dla ciebie. Nadszedł czas, by porzucić życie w klęsce i zacząć to, które pełne jest zwycięstwa, bezpieczeństwa i sukcesu. Zapomnij o zwalczaniu jedynie objawów - winy, strachu i nałogów. Sięgniemy do korzeni! Jeśli możesz zmienić to, w co wierzysz, możesz odmienić swoje życie! Oto moc właściwej wiary.

 

CZĘŚĆ PIERWSZA - Uwierz w Bożą miłość do ciebie 

ROZDZIAŁ 1 - TO, W CO WIERZYSZ, MA MOC

T

o, w co wierzysz, ma moc. Jeśli możesz zmienić to, w co wierzysz, możesz odmienić swoje życie! Poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy ciągle walczą, kontrolując swoje zachowanie i czyny. Bez względu na to, jak bardzo się starają i jak wiele wysiłku, czasu i środków poświęcają na tę walkę, ponownie kończą jako przegrany bokser w narożniku, ich ciała pokonane, morale upadłe, a pewność zdruzgotana - znów uwięzieni w pułapce winy, strachu i nałogów, które po prostu nie chcą odejść. Następnie rozlega się dźwięk dzwonka rozpoczynającego kolejną rundę. Walka toczy się dalej, a oni uwalniają wszystko, co mają przeciwko swojemu rywalowi. Lewy, prawy. Lewy, prawy. Wygląda na to, że jest jakiś postęp. Jednak wówczas przeciwnik zaczyna serwować ciosy głową, a każde uderzenie naszpikowane jest trującym, potępiającym oskarżeniem:

Za kogo się uważasz? Zapomniałeś już wszystkie błędy, które popełniłeś?

Nigdy nie będzie lepiej. Powinieneś zaakceptować swój los. To się nie uda - znowu poniesiesz klęskę! Nikt cię nie kocha. Jesteś sam.

Spotkałem zbyt wielu ludzi, usiłujących wydostać się z cienia swojej przeszłości lub z nałogów, którzy ostatecznie poddali się wszystkim kłamstwom na temat siebie, własnej tożsamości i przeznaczenia.

Oto moc niewłaściwej wiary.

Niewłaściwa wiara wtrąca ludzi do więzienia. Nawet jeśli nie chodzi o fizyczne zakucie w kajdany, sprawia ona, że jej więźniowie zachowują się, jakby byli osadzeni w zakładzie karnym o najwyższym stopniu zabezpieczenia. Uparcie maszerują do swoich zawilgoconych cel uzależnień. Pozwalają prowadzić się do lochów destrukcyjnych zachowań. Przekonali samych siebie do porzucenia marzeń o lepszym miejscu, wierząc, że nie mają innego wyjścia, niż żyć w rozpaczy, frustracji i poczuciu porażki.

Natomiast właściwa wiara jest blaskiem, który oświetla drogę wyjścia ku wolności.

Niewłaściwa wiara wtrąca ludzi do więzienia. Właściwa wiarajest blaskiem, który oświetla drogę wyjścia ku wolności.

Bóg chce oświetlić ci drogę

Zanim zlekceważysz tę książkę, uznając ją za kolejną pozycję głoszącą, że wszystko samo się ułoży, pod warunkiem, że będziesz myśleć pozytywnie, zaczekaj. Ona nie skupia się na psychologii człowieka. Traktuje o właściwej wierze, która rodzi się dzięki bardzo osobistej i intymnej relacji z kochającym Zbawicielem i opiera się na Jego Słowie, dającym życie i światło. Psalmista mówi: "Twoje słowo jest pochodnią mojej nogi i światłem na mojej ścieżce" (Ps 119:105). Idiomatyczny przekład Biblii w języku angielskim, The Message, parafrazuje to następująco: "Dzięki słowom Twoim widzę, dokąd zmierzam; rzucają promień światła na ścieżkę moją pogrążoną w ciemności".

Mój przyjacielu, Bóg pragnie rzucić promień światła na twoją, pogrążoną w ciemności, ścieżkę. Bez względu na to, z czym obecnie się zmagasz, nieważne jak bardzo beznadziejne wydają się być te trudności, kiedy zaczniesz wierzyć właściwie, sprawy będą obracać się na twoją korzyść! Przełom, o który walczysz od lat, może w cudowny sposób nastąpić w jednej chwili. Wiem o tym, ponieważ wspierałem i modliłem się za wielu ludzi, którzy opowiedzieli mi, jak wieloletnie uzależnienia od papierosów, alkoholu lub pornografii po prostu ustąpiły, gdy zaprosili Jezusa do swojego życia. Obudzili się pewnego ranka, a żadna z tych żądz już się nie pojawiła!

Prawdę mówiąc, wszyscy w pewnym stopniu kierujemy się w życiu niewłaściwą wiarą. Jeśli nie przekonują cię moje słowa, wystarczy, że zadasz sobie pytanie: "Czy kiedykolwiek czułem się zatroskany, zaniepokojony lub przerażony, że mnie lub moim najbliższym przydarzy się coś strasznego?". Mój przyjacielu, te negatywne, wyczerpujące emocje wskazują jedynie na to, w co naprawdę wierzymy w odniesieniu do nas samych, naszego życia i Boga.

Kiedy ciągle żyjemy w strachu i zmartwieniu, to tak jakbyśmy nie wierzyli, że mamy silnego i wszechmocnego Pasterza, pełnego czułości, prowadzącego nas tylko do dobrych miejsc, chroniącego i troskliwie strzegącego. Zatem, jeśli zamartwianie się i strach wydają się być twoim naturalnym, standardowym podejściem, wszystko, czego ci potrzeba, to słuchać i uczyć się o tym, jak wielką miłością darzy cię Bóg i jak drogi dla Niego jesteś. Im mocniej w to uwierzysz, tym bardziej ta prawda zakorzeni się w tobie i tym bardziej odmieni twoje myśli i uczucia, a tym mniej będziesz padać ofiarą niezdrowych emocji i zachowań.

W różnym stopniu wszyscy miewamy w sercu złe przekonania, które muszą zostać ujawnione w konfrontacji z prawdą Bożego Słowa. Właśnie dlatego potrzebujemy Zbawiciela. Nasza niewłaściwa wiara może zostać zniesiona jedynie wtedy, gdy zostanie wystawiona na działanie Jego łaski i prawdy Jego Słowa.

Prawda, która cię wyzwoli

Przesłanie niniejszej książki oparte jest na często cytowanym wersecie, który mówi: "I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8:32). Jest on szeroko wykorzystywany, nawet w literaturze świeckiej. Ale jakie jest jego faktyczne znaczenie? Czym jest prawda, która cię wyswobodzi?

Ważne, abyśmy byli świadomi, że Jezus powiedział te słowa do ówczesnych Żydów. Od najmłodszych lat studiowali i zgłębiali Prawo. A jednak, tak jak większość z nas dzisiaj, ciągle zmagali się z lękami, zmartwieniami, chorobami, zniewoleniem, nałogami i wszelkimi kłopotami.

Zatem czym jest ta prawda, o której mówił Jezus, ta, która wyzwoliłaby od wszystkich destrukcyjnych spraw Jego słuchaczy? Cóż, z pewnością nie może być nią Prawo, ponieważ ci ludzie byli w nim już dobrze zorientowani. Przyglądali się Prawu najlepiej, jak umieli, a mimo to nie potrafili odszukać w nim wolności. Prawda, mój przyjacielu może być odnaleziona tylko w Jego łasce. Jeśli będziesz właściwie wierzyć w tę łaskę i miłość do ciebie, pękną kajdany lęku, poczucia winy i nałogów.

Łaska - antidotum na zatruty umysł

Łaska jest prawdą, którą Jezus przyszedł nam dać. Słowo Boże głosi, że "łaska i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa" (J 1:17).

W oryginalnym tekście greckim "łaska i prawda" traktowane są jako jedno, ponieważ czasownik "stała się" występuje w liczbie pojedynczej. Stanowią to samo. Łaska jest prawdą posiadającą moc, by wyzwolić cię z lęku, poczucia winy i wszelkich uzależnień. "I poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8:32).

To prawda łaski, a nie Prawa przynosi ci prawdziwą wolność. Prawda Prawa jedynie cię krępuje. Właściwie, religijne zniewolenie jest jednym z tych najbardziej wyniszczających, które mogą ogarnąć człowieka. Utrzymuje go w nieustannym poczuciu lęku, winy i zmartwienia.

Dobrą nowiną jest to, iż łaska nadeszła, by wyzwolić cię z przekleństwa Prawa. Nie jest doktryną, ani kwestią teologiczną. Gdy Jezus mówi o łasce, mówi o sobie. Łaska jest Osobą. Jest samym Jezusem. "Bo Prawo zostało nadane przez Mojżesza, zaś łaska i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa" (J 1:17). Prawdą, która ma moc, by gwałtownie i szeroko otworzyć bramę twego więzienia, jest Jego łaska. On jest antidotum na każde zatrucie twojego umysłu! Smakując miłość Jezusa, delektując się Jego dobrocią oraz czułym miłosierdziem, sprawisz, że każde niewłaściwe przekonanie zniknie w chwale Jego uczucia do ciebie.

Smakując miłość Jezusa, delektując się Jego dobrocią oraz czułym miłosierdziem, sprawisz, że każde niewłaściwe przekonanie zniknie.

Wielokrotnie byłem tego świadkiem - wszędzie tam, gdzie udawałem się, by bez wstydu głosić czystą ewangelię łaski i nieustającą miłość naszego Pana Jezusa. Gdy człowiek zaczyna dostosowywać swoją wiarę tak, aby z radością przyjmować ogromną, wszechogarniającą miłość Bożą, mury destrukcyjnego myślenia zaczynają się walić. I nagle, w jednej chwili, w cudowny sposób człowiek doznaje ocalenia od wyniszczających nawyków, lęków i niewoli. Niemożliwe jest doświadczenie Jego łaski racjonalnie - musisz poczuć ją w sercu!

Mój przyjacielu, twoja wolność ma swoje źródło we właściwej wierze w Jego miłość, łaskę i przychylność. Jeśli twoja wiara będzie słuszna, będziesz godnie żyć. Właściwa wiara zawsze prowadzi do właściwego życia.

Boża łaska wykorzenia złe przekonania

Goszcząc na jednej z konferencji jako mówca, poznałem pewną kobietę. Szkoda, że nie mogliście zobaczyć Kate osobiście. Była pewną siebie, atrakcyjną, młodą damą o rozpromienionej twarzy. Gdy zdradziła mi, że została wyzwolona z ponad czteroletniego uzależnienia alkoholowego, nie mogłem uwierzyć!

Była początkującą osobą w korporacji, ale stres związany z pracą oraz nacisk na utrzymanie sukcesu i wizerunku doprowadziły ją do spożywania przynajmniej jednego litra alkoholu dziennie - jako formy ucieczki. Wkrótce próba nadążenia za wysokimi wymogami kariery stała się dla niej nieustającą walką. Narzucona presja oraz walka o zachowanie sukcesu wpędziły ją w głęboką depresję. Jedno pociągnęło za sobą drugie i wkrótce, poza nałogiem alkoholowym, Kate uzależniła się od mieszanki silnych antydepresantów, środków uspokajających, beta-blokerów i tabletek nasennych. Wyznała, że próbowała wszystkiego, by przestać pić. Umawiała się na spotkania z psychiatrami i psychologami, a nawet sumiennie uczęszczała na grupę wsparcia dla alkoholików. W trakcie tych wszystkich spotkań i wizyt doświadczyła, jak sama to określiła, "kilku okresów poprawy", ale w najlepszym wypadku trwały one zaledwie kilka dni.

Pewnego dnia mąż Kate postanowił zabrać ją na wakacje. To przyniosło jeszcze większy niepokój, ponieważ nie miała pojęcia, jak poradzi sobie ze swoim alkoholowym sekretem podczas podróży. Wiele razy próbowała z tym skończyć i doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że objawy odstawienia za każdym razem ją pokonują. Ręce drżały jej tak mocno, że gdy jadła, nie potrafiła nawet utrzymać łyżki. Czuła się słaba, oblewał ją zimny pot i ciągle wymiotowała, ponieważ organizm nie przyjmował żadnego pokarmu.

Wszystkie objawy ustępowały po jednym lub dwóch drinkach, więc wymykała się, by kupić alkohol, kiedy w tym samym czasie miała być na siłowni, a także w tajemnicy łapczywie wypijała mocne trunki, gdy jej mąż przebywał w pracy!

Dla reszty świata Kate wydawała się osobą, która ma w życiu wszystko. Ale ona wiedziała. Wiedziała, że jest uwięziona w pułapce alkoholizmu i że nie ma żadnej drogi wyjścia z tego błędnego koła porażki.

Zatem, po powtarzających się, bezskutecznych próbach przezwyciężenia nałogu, Kate była bliska, by się poddać. Ale Bóg miał inne plany. Zaprowadził ją do jednego z przywódców w moim Kościele, który nauczył ją, jak zagłębić się w czytaniu Słowa i modlić się w Duchu. Gdy słuchała moich kazań na temat Bożej łaski, Pan zaczął wykorzeniać z niej złe przekonania, zakotwiczone w jej umyśle, zastępując je właściwą wiarą.

Choć na myśl o wakacyjnym wyjeździe czuła strach i była o krok od rezygnacji z niego, zdecydowała, że pojedzie. Poprosiła Pana, by pomógł jej w skupieniu się na Nim, zamiast na próbach przezwyciężenia objawów odstawienia. Postanowiła cieszyć się czasem spędzonym z mężem i podziękować Jezusowi za każde błogosławieństwo, nawet to najmniejsze.

Kate wyznała mi, że podczas podróży po prostu odpoczywała, modląc się w Duchu i ciągle słuchając moich kazań na swoim iPodzie. Ku jej zdziwieniu, nie doświadczyła żadnych objawów. I wiecie co? Od tamtej podróży minęły dwa lata, a ona nie wzięła już ani jednej kropli alkoholu do ust. Alleluja!

Przyznała, że kiedy czasem nachodzi ją myśl, by się napić, wierzy, że Bóg daje jej siłę do oparcia się pokusie. I dzięki Jego łasce wie, że nigdy więcej nie sięgnie już po kieliszek!

Mój przyjacielu, w jednej chwili, w cudowny sposób cztery długie i ryzykowne lata uzależnienia zniknęły z życia Kate. Wtedy o tym nie wiedziała, ale Bóg zaczął wyzwalać ją od nałogu (i nie tylko), przepełniając ją Duchem, gdy coraz bardziej odwracała uwagę od swojego problemu i zaczęła skupiać się na Jezusie. Ostatnio opowiedziała, jak odkryła, że odpowiedź na jej problemy alkoholowe przez cały czas była w Słowie Bożym: "Nie upijajcie się także winem, w którym jest rozwiązłość; ale bądźcie napełnieni przez Ducha" (Ef 5:18).

Podziwiam tę młodą kobietę za to, że miała odwagę podzielić się ze mną swoją wspaniałą historią. Modlę się, aby jej świadectwo było dla ciebie źródłem motywacji, inspiracji i nadziei.

Spotkanie z Jezusem może w cudowny sposób cię ocalić

Chciałbyś zapytać: "Jak to możliwe? W jaki sposób cztery lata nałogu alkoholowego mogą tak po prostu zniknąć? Jak taki ogromny głód traci swą moc w tak krótkim czasie?".

Odpowiedź jest prosta, lecz potężna.

Kate pozwoliła, by Boża miłość przeniknęła jej umysł, kiedy słuchała kazań o łasce na swoim iPodzie, pełnych Jezusa i Jego uczucia. Gdy dopuszczasz, by miłość Boga cię nasyciła, nie ma znaczenia, jak złe przekonania, lęki lub nałogi cię zniewalają. Jego łaska zacznie je przełamywać. Oto co dzieje się, gdy spotykasz kochającego Zbawiciela. Każdy, kto doświadczy spotkania z Jezusem, nie pozostanie już taki sam. On przyszedł, by oswobodzić zniewolonych.

Posłuchaj słów Jezusa: "Duch Pana we mnie, gdzie mnie namaścił, by biednym opowiadać Dobrą Nowinę; i mnie wysłał, by uzdrawiać skruszone serca; jeńcom zwiastować wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, by strzaskanych odesłać na odpuszczenie" (Łk 4:18).

Przyjacielu, chcę ci powiedzieć, że cokolwiek cię dręczy, Jezus przyszedł, by cię z tego wyzwolić. Może to być fizyczne osłabienie lub - jak w przypadku Kate, którą poznałem na konferencji - uwikłanie w nałóg, będący jej wieloletnim więzieniem.

Cokolwiek cię dręczy, Jezus przyszedł, by cię z tego wyzwolić.

Bez względu na twój stan, czas jego trwania - dwa, dziesięć, trzydzieści lat - pamiętaj o tym: Bóg może w cudowny sposób wyzwolić cię w jednej chwili. On, który stworzył czas, nie jest przez niego ograniczony. On, który w ułamku sekundy przemienił wodę w najlepsze dojrzałe wino, może ominąć naturalne procesy i przyspieszyć twoje ocalenie od każdego zniewolenia!

Znam wielu ludzi, którzy zmagali się z uzależnieniami przez dziesięciolecia. Jednak, gdy doświadczyli cudownego spotkania z Jezusem, po prostu obudzili się pewnego poranka i poczuli się wolni, bez cienia tamtego popędu lub pragnienia, by ponownie wplątać się w negatywne działanie. Frank, mieszkający w stanie Maryland, napisał do mnie i podzielił się historią o tym, jak został wyzwolony z uzależnienia od narkotyków. Powiedziano mu, że "gdy wpadnie w nałóg, na zawsze w nim pozostanie", a on w to uwierzył.

Ale kiedy poznał prawdę o zmieniającej życie miłości i łasce Jezusa, dzięki jednemu z moich kazań, kajdany, które go krępowały, pękły. Wyznał: "Człowieku, mógłbym przeskoczyć dach, kiedy zdałem sobie sprawę, że wszystko, co musiałem zrobić, to przyjąć skończone dzieło Jezusa i Jego łaskę! Po trzydziestu latach nałogu narkotykowego myślałem, że nie ma dla mnie nadziei. Ale chwała Jezusowi, teraz jestem wolny i razem z żoną, która także została wyzwolona z uzależniania od narkotyków, jesteśmy członkami dobrego Kościoła głoszącego łaskę".

Mój przyjacielu, oto jest moc właściwej wiary!

Boża prawda przyniesie ci ocalenie

Kiedy Kate i Frank usłyszeli prawdę na temat Boga i zaczęli w nią wierzyć, szybko doświadczyli ocalenia. Poznanie prawdy było katalizatorem. Porównaj to z tymi, którzy skupiają się na właściwym życiu bez przywiązywania wagi do właściwej wiary. Niestety, doświadczają jedynie przejściowych przełomów - wtedy, gdy ich siła woli, samokontrola lub dyscyplina są na wysokim poziomie. Jednak ci, którzy skupiają się na Bożej prawdzie i wierzą w nią, bez trudu doświadczają trwałej wolności. Kiedy Jezus mówił, że poznanie prawdy cię wyzwoli, z pewnością nie żartował ani nie przesadzał.

Jezus posiada tę prawdę, której potrzebujesz i której szukasz. On jest tą drogą, tą prawdą i tym życiem (patrz: J 14:6). Z miłości oddał swe życie na krzyżu za naszą wolność. To właśnie o tym jest ta książka - o przemianie tego, w co wierzysz poprzez moc Jego ofiarnej miłości i wiecznie aktualnych prawd. Starałem się przedstawić te prawdy w sposób tak przystępny i przejrzysty, jak to tylko możliwe. Modlę się, żebyś - czytając te słowa, Pismo Święte i autentyczne historie ludzi, którzy zostali ocaleni, po tym jak uwierzyli w owe prawdy - doświadczył Bożej łaski jak nigdy przedtem. I jestem pewien, że medytując nad nimi, odzyskasz wolność szybciej, niż myślisz. Twoje wyzwolenie jest już blisko!

Z Bogiem zawsze jest nadzieja

Drogi czytelniku, nie wiem, jaki jest twój problem i z czym dokładnie walczysz. Chcę tylko, żebyś wiedział, że Bóg cię kocha. Bez względu na to, ile błędów popełniłeś w życiu, jak czarne, tragiczne i rozpaczliwe wydają się być okoliczności, mam dla ciebie wiadomość: to nie koniec. Nie poddawaj się!

Być może zmagasz się właśnie z ponurymi myślami. Możliwe, że są to nawet myśli samobójcze. Zapewniam cię, że to nie koniec. Jest nadzieja. Jest pomoc. Bóg tak bardzo cię kocha. Pragnie dziś oświetlić twą drogę, tak jak w przypadku Kate, którą przez lata zniewalał alkohol. Błędy przeszłości nie muszą decydować o twojej przyszłości. Bóg może dać ci nowy początek, świeży start, i sprawić, że wszystko odwróci się ku dobremu!

Błędy przeszłości nie muszą decydować o twojej przyszłości.

Pastorze Prince, nie rozumiesz. Jak mam oczekiwać od Boga pomocy, skoro nie jestem "religijną" osobą?

No to jest nas dwójka. Nie ma we mnie za grosz religijności. Nie jestem tutaj po to, by rozmawiać z tobą o religii. Jestem po to, by pokazać ci żywego, troskliwego i kochającego Boga, który nierzadko jest fałszywie przedstawiany i źle rozumiany. Tak często ludzie postrzegają Go w niewłaściwy sposób.

Przedstawianie prawdziwego Boga

Chciałbym, żebyś odłożył na bok wszystkie swoje przekonania na temat Boga, niezależnie od tego, co o Nim do tej pory słyszałeś lub co widziałeś. Pozwól, że poprzez tę książkę przedstawię ci prawdziwego Jezusa, ponieważ od tego wszystko się zaczyna. Nie religijnego Pana, o którym mogłeś słyszeć w dzieciństwie, ale prawdziwego, Tego który szedł zakurzonymi ulicami Jerozolimy i po wzburzonych wodach Galilei.

On jest tym, do którego lgnęli chorzy, ubodzy, grzeszni, bezdomni oraz wygnańcy, odnajdując w Nim pokój. Był prawdziwym Bogiem i okazywał rzeczywistą Bożą miłość. Ci, którzy nie byli doskonali, nie czuli przed Nim strachu. Nie doświadczyli też potępienia z Jego strony. Taki obraz często jest daleki od tego, który znamy z lekcji o Bogu...

Jezus zachowywał najsurowsze słowa dla tych, którzy byli doskonali tylko we własnym przekonaniu. Jeśli przyjrzysz się dokładnie wszystkim biblijnym zapisom o Jezusie, zobaczysz, że On naprawdę nie miał dobrych relacji z religijnymi ludźmi tamtych czasów, znanymi jako faryzeusze. Przechwalali się wszędzie, z zadartymi nosami, zachowując się, jakby byli lepsi i bardziej święci niż inni. Chociaż nigdy nie przyznaliby się do tego, byli niezwykle aroganccy i okrutnie krytyczni.

Faryzeusze byli oceniający, drobiazgowi, pretensjonalni, świętoszkowaci, a przede wszystkim - nieświadomi. Głośno obnosili się ze swoją pobożnością wobec Boga. Jednak kiedy stanęli w Jego obecności, byli zbyt zajęci sobą, by Go rozpoznać. Prawdziwy Bóg był z nimi, ale Go nie czcili. Oni Nim pogardzali, a nawet spiskowali, by Go zabić.

Niestety, ich "potomkowie" są dziś wokół nas! Być może spotkałeś ich i miałeś okazję doświadczyć tego płomienia pogardy, potępienia i osądu.

Bóg, o którym oni mówią, nie jest Tym, którego ja osobiście znam. Nie musisz być "religijny", by mieć do Niego dostęp. Właściwie, im mniej "religijny" jesteś, tym lepiej. Zatem, proszę cię, pozbądź się wszelkich swoich ewentualnych wyobrażeń i wizji "religijnego" Jezusa. Prawdziwy Jezus nie przyszedł po to, by dać nową religię. Nie przyszedł też po to, by Mu służyć i oczekiwać na Niego. On przyszedł, by poświęcić siebie i tak też uczynił.

Nie musisz być "religijny", by mieć dostęp do Boga.

Prawdziwy Jezus jednym rozkazem stworzył wszechświat i zaplanował drogi planet tak, aby nie zderzyły się ze sobą. Miał wszelkie prawo wymagać posłuszeństwa od tych, których stworzył, jednak to On był sługą. Padł na kolana i własnymi rękami zmył brud ze stóp swoich uczniów. Te same ręce zostały później przybite ostrymi gwoździami do krzyża, a On swą własną krwią obmył nas z nieczystości grzechów i przyjął je na siebie. Jakże dalekie to jest od obrazu potępiającego, osądzającego, krytycznego Boga, w który tak wielu ludzi dziś wierzy!

Uwierz w Boga łaski

Wiele osób wierzy dzisiaj w "religijnego" Boga. Są przekonani, że kiedy nie dają sobie z czymś rady, Bóg jest przeciwko nim; kiedy odnoszą porażkę, Bóg się na nich wścieka, a gdy popełniają błędy, ich relacja się psuje. Myślą, że Bóg nieustannie jest z nich niezadowolony i z niecierpliwością czeka, aż złagodzą Jego gniew. Wyobrażają sobie Pana, który ciągle ocenia, skupiony na ich słabościach i skrajnie rozczarowany ich ciągłymi klęskami i brakami. Żyją w przekonaniu, że nie są i nigdy nie będą wystarczająco dobrzy.

Nic dziwnego, że kiedy cierpią, zamiast zmierzać w stronę jedynego słusznego rozwiązania, biegną w przeciwnym kierunku. Zatem, istnieje pewne wielkie oszustwo, którym jest niezwykle mylne przekonanie na temat Boga. Uwikłało ono wielu ludzi w błędne koło potępienia, poczucia winy, lęku, porażki i nałogu.

Mój przyjacielu, Bóg, jakiego ja znam, jest Bogiem nieskończonej łaski. Czuje niechęć wobec tych "religijnych", ale jest miłosierny i wszechmogący dla tych, którzy pogrążeni są w cierpieniu.

Bez względu na to, przez co dzisiaj przechodzisz i w jakich tkwisz uzależnieniach, właściwa wiara może cię wyzwolić i tak się stanie. Zacznij wierzyć w tę wielką prawdę:

Bóg jest Bogiem łaski i przebaczenia. On bardzo cię kochai nie wykorzystuje twoich błędów przeciwko tobie.

Zacznij wierzyć w Jego miłość do ciebie, a całe twoje życie ulegnie przemianie. Właściwa wiara zawsze prowadzi do właściwego życia. Jeśli możesz zmienić to, w co wierzysz, możesz odmienić swoje życie!

Jeśli możesz zmienić to, w co wierzysz, możesz odmienić swoje życie!

 

 

 

 

 

ROZDZIAŁ 2 - BÓG, KTÓRY ZABIEGA O ODRZUCONYCH

C

ierpliwie czekała, aż wybrzeże opustoszeje. Nie chciała natknąć się na żadną z tamtych kobiet, które boleśnie uświadomiły jej, że żywią względem niej odrazę. Nie mogła dłużej znieść plotek, złośliwych uwag i niezadowolonych spojrzeń. Kilka tygodni temu, gdy zbliżała się do studni, by nabrać wody, inne kobiety, świadome, że ona to słyszy, zaczęły ostrzegać się wzajemnie, by trzymać mężów z dala od niej.

"To uwodzicielka!" - wyszeptała jedna głośniej. "Czy wiecie, że miała pięciu mężów z innych wiosek?".

Inna wtrąciła: "A mężczyzna, z którym teraz mieszka, nawet nie jest jej mężem".

Troszcząc się wzajemnie o swoją niepewną sytuację, kobiety zaczęły wysuwać wobec niej bezpodstawne oskarżenia.

"To rozwiązła kobieta!".

"Ukradnie wam męża w okamgnieniu!".

"Nie dajcie się zwieść jej niewinnym, cielęcym oczom i urzekającemu uśmiechowi!".

Bezwstydne wersje na temat jej sprawności w "kradzieży cudzych mężów" wkrótce rozeszły się po wsi, w której mieszkała, jak chmara szarańczy pożerając resztki jej godności.

Szybko stała się wyrzutkiem. Nikt nie ośmielił się z nią zaprzyjaźnić. Od chwili, gdy zamieszkała we wsi, próbowała wszystkiego, by zachować swą przeszłość w tajemnicy. Jednakże, kiedy wieści gruchnęły, nikt nie chciał już słuchać jej wersji zdarzeń. Została zaszufladkowana jako kobieta z podejrzaną przeszłością. Werdykt już zapadł - była niszczycielką domowego ogniska! Cóż więcej można było rzec?

Od momentu, w którym ostatni raz zamieniła z kimś słowo, minęło wiele tygodni. Wybujałe historie o tym, dlaczego miała pięciu mężów, rozprzestrzeniły się po całej wsi. Aby odizolować się i uniknąć kontaktu z innymi kobietami, obmyśliła plan. Jako że wszystkie kobiety uzupełniały zapas wody ze studni wczesnym, rześkim rankiem, ona udawała się tam wtedy, gdy słońce było w najwyższym punkcie na niebie. Wolała znosić raczej południowy, morderczy, palący żar, niż płomień ich pogardy i szyderstwa. Od tamtej pory codziennie przychodziła do studni niezauważona, nie spotykając nikogo, po czym, zaczerpnąwszy swoją porcję wody, wracała niepostrzeżenie. Ale pewnego dnia, bez jej wiedzy, kiedy cierpliwie czekała, aż słońce znajdzie się w zenicie, przy studni czekało na nią Słońce Sprawiedliwości...

Zbawiciel, który wyciąga ręce do niedoskonałych

Możesz przeczytać o tej kobiecie w Ewangelii Jana (zob. J 4:1-42). Gdy będziesz poznawać jej historię (lub jakąkolwiek inną w Biblii), uruchom wyobraźnię - nie by zmienić znaczenie biblijnych opisów, lecz wydobyć istotę szczegółów i perełki, które Bóg przygotował dla ciebie. Wejdź w rolę narratora. Te postaci nie są częścią fikcji. To prawdziwi ludzie, z prawdziwymi wyzwaniami i rzeczywistym Zbawicielem!

Nie ma w Piśmie Świętym detali bez znaczenia. Przede wszystkim, gdy Jezus czekał przy studni na kobietę, było to około południa. Dodatkowo Biblia wspomina też, że podróżował z Judei do Galilei i że "musiał przechodzić przez Samarię" (J 4:4, BW). Biblia Tysiąclecia mówi, że "trzeba Mu było przejść przez Samarię", a w Nowej Biblii Gdańskiej czytamy, że "było Mu konieczne przechodzić przez Samarię".

Musiał. Trzeba Mu było. Było Mu konieczne. Słowa, które wyrażają nie tylko konieczność, ale ciągłą determinację, a nawet niecierpliwość!

Uczniowie Jezusa musieli być zaskoczeni, kiedy powiedział, że to konieczne, by szli przez Samarię. Nigdy wcześniej nie podążali tą drogą do Galilei. Wśród Żydów panował zwyczaj unikania jakiegokolwiek kontaktu z Samarytanami, których postrzegali jako gorszych duchowo. Uczniowie nie mieli pojęcia, że Jezus celowo zaplanował spotkanie z kobietą przy studni.

Wiemy z zapisu w rozdziale 4 Ewangelii Jana, że ta odrzucona, osamotniona kobieta przeprowadziła z Jezusem przy studni rozmowę, która odmieniła jej życie. Jednak, żeby nie było wątpliwości - to nie ona szukała Jezusa, by z nim porozmawiać. To Zbawiciel zabiegał o tę, którą inni wzgardzili. Czy wiesz, że On wciąż to czyni?

Czy wstydzisz się swojej przeszłości? Czy walczysz z czymś, co cię niszczy? Czy odczuwasz samotność i masz wrażenie, że nikt nie rozumie bólu, którego doświadczasz?

Chcę, żebyś wiedział, że Jezus się nie zmienił. On, podobnie jak dla Samarytanki, nadal jest naszym ratunkiem we wszelkich kłopotach (zob. Ps 46:2). On wie o cierpieniu, wstydzie i zmaganiach, które przeżywasz. I nawet jeśli jest to konsekwencją twoich złych wyborów oraz popełnionych błędów, On nie porzuci cię ani nie opuści. Nie - po tysiąckroć nie! Zboczy z drogi, tak jak zrobił to dla kobiety z Samarii, by osobiście spotkać się z tobą, odnowić cię i ocalić. To, że czytasz teraz te słowa, potwierdza, iż On wyciąga swe, pełne miłości, łaski i przebaczenia, ręce do ciebie. Mój przyjacielu, taki właśnie jest Jezus!

Jezus wyciąga do ciebie swoje ręce pełne miłości, łaski i przebaczenia.

Przychodzi do ciebie w samym środku burzy

Kochający Zbawiciel przychodzi do ciebie, gdy jesteś w potrzebie. Kto przybył do znajdujących się na morzu podczas szalejącej burzy, rzucanych przez fale uczniów? Sam Jezus przyszedł w tej czarnej godzinie. I zrobił to w doskonałym stylu, krocząc po wzburzonych wodach.

O czym to świadczy? O tym, że On jest ponad wszelką burzą. Podąża ponad nią - jest silniejszy niż jakakolwiek przeciwność, której być może teraz doświadczasz i On przychodzi do ciebie, by cię ocalić!

Pierwsze słowa, które wypowiedział do uczniów, mając pod stopami skłębione fale, brzmiały: "Ufajcie, Jam jest; nie bójcie się" (Mt 14:27).

Jakie to musiało być pocieszenie dla Jego uczniów, wyczerpanych i trzęsących się ze strachu. Burzom dobrze wychodzi wprawianie cię w taki stan. Obezwładniają cię. Fala za falą, ciągłe uderzanie, które zwala cię z nóg, aż tracisz orientację w przestrzeni, uchodzi z ciebie cała energia i czujesz się słaby, opuszczony i osamotniony.

Nie daj się zwieść tym negatywnym uczuciom i emocjom, mój przyjacielu. Żyj prawdą Bożego Słowa, które zachęca: "Bądźcie silni oraz wytrwali; nie obawiajcie się, ani przed nimi nie drżyjcie, gdyż WIEKUISTY, twój Bóg, sam pójdzie z tobą; nie odstąpi cię, ani cię nie opuści" (Pwt 31:6). Bóg jest twoim osobistym i kochającym Panem, towarzyszącym ci w każdej sytuacji. On wie, jakie burze nadejdą i jak za każdym razem poprowadzić cię do zwycięstwa. Nie zawiedzie cię!

Bóg jest twoim osobistym i kochającym Panem, który wie, jakie burze nadejdą i jak za każdym razem poprowadzić cię do zwycięstwa.

Dobry pasterz cię prowadzi

Jenny, członkini mojego Kościoła, opowiedziała mi o golfowych wakacjach, na które udała się wraz z mężem w góry. Tamtego ranka, gdy zatrzymali się przy pierwszym dołku, nad pięknym i zniewalająco zielonym polem golfowym unosiła się delikatna mgła. Jenny rozmyślała o Bogu, jej Pasterzu z Psalmu 23 i czuła się tak bardzo kochana przez Niego, chłonąc malowniczy, sielski krajobraz oraz rześkie, czyste, górskie powietrze. Wyobraziła sobie siebie prowadzoną przez dobrego Pasterza, Jezusa, który pozwala jej leżeć na zielonych pastwiskach i wiedzie ją do spokojnych wód.

Pomimo że Jenny nigdy wcześniej nie była na tym polu, rozegrała na nim swoją najlepszą rundę golfa. Jak to się stało? Był z nimi doświadczony pomocnik i Jenny skorzystała z każdej obserwacji i porady, którą jej zaoferował. Nie była regularną golfistką i trochę niepokoiły ją trudności, ale asystent zapewnił ją śmiało: "Nie martw się, mam trzydziestoletnie doświadczenie na tym polu golfowym. Znam każdy jego fragment i nie są mi obce wszelkie ryzyko oraz pułapki, które mogą pojawić się przed tobą. Pokażę ci, czego unikać i jak celować". I dzięki zastosowaniu się do tych uwag, jej piłka golfowa lądowała w każdej alei, a ona zagrała najlepszą rundę golfa w życiu!

Mój przyjacielu, masz przy sobie kogoś więcej, niż tylko doświadczonego pomocnika przy grze w golfa. Ten Jedyny, który stworzył wszechświat, jest Pasterzem twojego życia! On wykracza w twoją przyszłość. Zna każde czyhające niebezpieczeństwo i każdą pułapkę, i rozłożył przed tobą ścieżkę usłaną swoją przychylnością. Zatem, nawet jeśli popełnisz błąd lub coś pójdzie w twoim życiu nie tak, On wciąż będzie z tobą, by ci pomóc i ocalić cię. Spójrz na słowa psalmisty:

Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci, nie będę się bał złego, bo Ty jesteś ze mną; Twoja laska i Twa podpora - one mnie pocieszą.

Księga Psalmów 23:4

Brama nadziei w twojej dolinie trosk

Zauważ, że to nie dobry Pasterz zaprowadził psalmistę do doliny trosk. Mówi on: "Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci...". Biblia bardzo jasno wskazuje, że nawet jeśli twoje troski wynikają z twojego umyślnego działania, Bóg wciąż jest z tobą. Nie opuścił cię i nigdy tego nie zrobi. Nigdy cię nie porzuci. W Jego oczach jesteś skarbem. Czy możesz wyobrazić sobie życie w takim zaufaniu, bezpieczeństwie i pokoju? Zatem uwierz, że nie ma żadnej wątpliwości: Bóg nigdy nie zostawi cię na lodzie!

Właściwie Biblia mówi, że Bóg uczyni z Doliny Achor bramę nadziei dla ciebie (zob. Oz 2:17, BW). W języku hebrajskim "Achor" oznacza "troski"1. Zatem, nawet jeśli znajdziesz się w dolinie trosk, to nie na długo. Przejdziesz przez nią, ale nie utkniesz w niej. Bóg otwiera dzisiaj w twoim życiu bramę nadziei, abyś mógł wyjść ze swej ciemności do Jego wspaniałego światła (zob. 1P 2:9). Będzie lepiej. Przełom, na który czekasz, jest już blisko. Wejdź dziś do bramy nadziei i wyjdź z doliny trosk. Tą bramą jest Jezus! Uwierz w Jego miłość do ciebie i pozwól Mu poprowadzić cię ku wolności.

Jezus jest twoją bramą nadziei! Uwierz w Jego miłość do ciebiei pozwól Mu poprowadzić cię ku wolności.

Niektórzy ludzie wierzą, że gdy odnoszą porażkę, Bóg opuszcza ich i wraca jedynie wtedy, gdy się poprawią. Są przekonani, że muszą posprzątać swoje życie i pokonać wszystkie trudności samodzielnie, zanim będą mogli stanąć przed Nim. Cóż, mam do nich jedno proste pytanie: Czy biorą prysznic przed kąpielą? Jasne, że nie!

Bóg pragnie, abyśmy przyszli do Niego tacy, jacy jesteśmy, ze wszystkimi naszymi słabościami, dziwactwami, niewłaściwymi przekonaniami, kompleksami, zniewoleniem, lękiem i nałogami. On jest naszą kąpielą! Zatem, nie próbuj się oczyszczać, zanim przyjdziesz do Niego. W obliczu Jego miłości, radości i łaski odnajdziesz odnowienie, uzdrowienie i przebaczenie. On naprawi twoje życie i przemieni cię od środka. Właśnie w tej chwili Bóg wyciąga swą łaskawą, pełną miłości i pomocy dłoń do ciebie. Nie ma nic wstydliwego w tym, że przyjdziesz do Jezusa właśnie taki, jaki jesteś. On, który doskonale cię zna, kocha cię doskonałą miłością!

By odnaleźć prawdę, idź do źródła

Ale Pastorze Prince, czy Bóg nie jest mną rozczarowany i wściekły na mnie z powodu wszystkich moich porażek, błędów i grzechów? Jestem zbyt zażenowany, by zwrócić się do Niego. Czuję, że powinienem posprzątać cały bałagan w swoim życiu. Zanim będę mógł wrócić do kościoła, powinienem czytać Biblię i modlić się.

Rozumiem, co czujesz. Nie jesteś w tym sam. Wielu wiernych, którym osobiście udzielałem porad, czuje dokładnie to samo. Jednak, najskuteczniejszą metodą rozwiązania naszych problemów i porzucenia niewłaściwej wiary, jest zwrócenie się do Boga i odnalezienie prawdy w Jego Słowie. Aby mieć odpowiednią wiarę, musimy najpierw zrozumieć, co to znaczy "wierzyć właściwie", w oparciu o solidne fundamenty Bożego Słowa. Nie możemy opierać naszej wiary na uczuciach, okolicznościach, ludzkich domysłach, lub na tym, co mogliśmy usłyszeć na temat Boga od innych. Musimy sięgnąć do źródła!

Aby mieć odpowiednią wiarę, musimy najpierw zrozumieć, co to znaczy "wierzyć właściwie", w oparciu o solidne fundamenty Bożego Słowa.

Jeśli usłyszysz plotkę, iż ktoś, kogo znasz, mówi o tobie okropne, negatywne rzeczy, nie wierz w to od razu. Najpierw sięgnij do źródła. Zapytaj tę osobę, czy to, co powiedziała, jest tym, co naprawdę myśli o tobie. Wielu ludzi pozwala, by cenne przyjaźnie i relacje rozpadły się z powodu plotek. Popadają w rozgoryczenie, wściekłość i rozczarowanie, bez uprzedniego sprawdzenia, czy ta osoba naprawdę powiedziała tak okropne rzeczy.

Tak samo w świecie, w którym żyjemy, istnieją różnego rodzaju mylne i stale utrwalane przekonania na temat Boga: "Bóg jest na ciebie wściekły". "On jest tobą rozczarowany". "Bóg pozwala, aby spotykały cię w życiu te wszystkie negatywne rzeczy, ponieważ każe cię za twoje grzechy z przeszłości".

Proszę, NIE wierz w te wszystkie bezpodstawne plotki o Bogu! Takie wyobrażenia na Jego temat zniszczyły wielu ludziom relację z Nim. Mieli zniekształcone postrzeganie tego, kim Bóg naprawdę jest. Zamiast przyjmować Jego miłość, łaskę i przebaczenie, nabrali obaw, dystansu i pogrążają się w strachu. Zamiast pozwolić Jezusowi uczestniczyć w sytuacjach, w których się znaleźli, uciekają i unikają Go, ukrywając się przed Nim. No dalej, oddajmy cześć Bogu i sięgnijmy do źródła.

W takim razie, co Biblia - Słowo samego Boga - mówi o Nim? Pozwól, że zacytuję jeden z moich ulubionych psalmów Dawida:

Miłosierny i łaskawy jest Pan, cierpliwy i pełen dobroci... Nie postępuje z nami według grzechów naszych, ani nie odpłaca nam według win naszych. Lecz jak wysoko jest niebo nad ziemią, tak wielka jest dobroć Jego dla tych, którzy się Go boją. Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze.

Księga Psalmów 103:8, 10-12, BW

Czyż nie jest piękny? Niech nie odstraszy cię werset "dla tych, którzy się Go boją". Jezus zdefiniował słowo "strach" jako "służbę" (zob. Pwt 6:13 oraz Mt 4:10). Zatem sformułowanie "ci, którzy się Go boją" odnosi się do tych, którzy oddają w swoim życiu cześć i szacunek Bogu. Nie polega to na strachu przed Nim. Cały kontekst tego fragmentu dotyczy tego, jaki naprawdę jest Bóg - łaskawy i miłosierny. Gorąco zachęcam cię do zapamiętania wersetu 10: "Nie postępuje z nami według grzechów naszych, ani nie odpłaca nam według win naszych".

Bóg jest pełen miłosierdzia dla ciebie

Wróćmy do twojego wcześniejszego pytania: Czy Bóg jest rozczarowany i wściekły na ciebie z powodu twoich porażek, błędów i grzechów? Nie! Przeczytaj raz jeszcze fragment Pisma powyżej. Sęk w tym, że jesteś Bożym dzieckiem i wszystkie twoje niepowodzenia zostały już osądzone i rozgrzeszone w ciele Jezusa na krzyżu! To dlatego Bóg nie gniewa się już na ciebie za twoje grzechy i nie postępuje z tobą według nich. Nie, ponieważ ze względu na krzyż traktuje cię z ogromnym miłosierdziem i łaską.

Na wypadek gdyby umknęło to twojej uwadze, w psalmie wciąż powtarza się, że Bóg jest łaskawy. Jego treść mówi nam, że "miłosierny jest Pan" i prawie natychmiast czytamy dalej, że jest On "pełen dobroci". W Biblii Króla Jakuba pojawia się wyrażenie "obfity w łaskę" [ang. plentous in mercy - przyp. tłum.]. Podoba mi się słowo "obfity". Mówi o dostatku, nadmiarze, przepychu. Jego łaska dla ciebie i dla mnie jest obfita. Bóg jest przepełniony miłosierdziem względem nas!

Mój przyjacielu, Pan wyczerpał na krzyżu wszelki gniew wobec twoich grzechów. Krzyż jest aktem Jego miłości. Jeżeli kiedykolwiek wątpiłeś w Bożą miłość lub kwestionowałeś ją, spójrz na krzyż. Jeśli Bogu zależałoby na tym, aby postępować z nami i karać nas według naszych grzechów, nie posłałby swego Dziecka na mękę, chłostę i ukrzyżowanie, a zrobił to! Oto dobra nowina ewangelii łaski. Bóg posłał swego jedynego, ukochanego, najdroższego Syna, aby odkupił nasze winy za grzechy.

Czy potrafisz wyobrazić sobie, jak daleko leży wschód od zachodu? Nie sugeruj się geograficznym punktem widzenia. Bóg jest Stwórcą wszechświata. Zatem, pozwól mi zapytać raz jeszcze: jak daleko leży wschód od zachodu? Rozumiesz, co mam na myśli? Ludzki umysł nie jest w stanie pojąć tej odległości. Są granice w kosmosie i galaktyki poza naszą własną, których nie dosięgnie najlepszy teleskop. Bóg myśli w kategoriach nieskończoności, których nasze zwyczajne umysły nie potrafią objąć. I właśnie o tym zapewnia nas Bóg nieskończonego wszechświata w psalmie: "Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze!".

Zastanówmy się nad tym razem. W jaki sposób Bóg może oceniać cię i karać za twoje przewinienia, jeśli sam ci je odpuścił? Słyszę dźwięk opadających w trakcie tej lektury kajdan twoich złych przekonań na temat Boga! Oto, co nazywam mocą właściwej wiary. Zaczniesz wierzyć właściwie, kiedy zaczniesz ufać Jego miłości. Prawda jest taka, że nie możesz iść naprzód, jeśli nie uznasz najpierw, że Bóg jest dla ciebie, a nie przeciw tobie.

Zaczniesz wierzyć właściwie, kiedy zaczniesz ufać Jego miłości.

Od koncentracji na sobie do skupienia na Zbawicielu

Wróćmy do historii kobiety z Samarii, tej samej, z którą Jezus postanowił się spotkać. Miała za sobą przeszłość, której okropnie się wstydziła i dlatego też przychodziła do studni w południe. Nie chciała nikogo spotkać. Nie miała jednak pojęcia, że Jezus już tam był i On chciał spotkać się z nią. Przeczytaj zapis w rozdziale 4 Ewangelii Jana. Jezus przyciągnął ją swoją miłością, łaską i współczuciem. W Jego obecności nie poczuła się obnażona ani zażenowana.

Kiedy wyznała, że nie ma męża, Jezus nie upomniał jej ani nie poniżył. W zamian, wiedząc, że czuje się niepewnie i jest zakłopotana z powodu swojej przeszłości, pochwalił ją dwukrotnie, mówiąc: "Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Bo miałaś pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; to prawdziwie powiedziałaś" (J 4:17-18, wyróżnienie kursywą przez autora). Włożył to, co już o niej wiedział, pomiędzy dwa komplementy! Jezus musiał przemawiać do niej z tak wielkim współczuciem i miłością w oczach, bez cienia osądu ani sarkazmu w głosie, że kobieta przestała bronić się i otworzyła przed Nim.

Zanim spotkanie dobiegło końca, tę nieśmiałą niewiastę, która dotąd bała się kontaktu z ludźmi, teraz tak bardzo przepełniała miłość i akceptacja Jezusa, że stała się głosicielką Jego łaski. Wróciła do wioski i zaczęła dawać świadectwo o Nim (przed tymi samymi ludźmi, których tak bardzo obawiała się wcześniej), a Biblia mówi, że "z tamtego miasta uwierzyło w Niego wielu Samarytan, z powodu słowa niewiasty, która świadczyła: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam" (J 4:39).

Tak samo dzisiaj, mój przyjacielu, Jezus nie przychodzi po to, by cię zawstydzić. Jest tutaj, by spotkać się z tobą dokładnie w tym miejscu, w którym jesteś. Wie o wszystkim, co kiedykolwiek zrobiłeś i kocha cię nieustającą miłością. Pozwól, aby ta miłość całkowicie odmieniła cię od środka, tak jak kobietę przy studni.

Być może tak jak Samarytanka wiesz, co to znaczy szukać miłości w niewłaściwych miejscach. Jezus oferuje ci dzisiaj prawdziwą bliskość, która w pełni ukoi wszystkie twoje bolesne braki. Ofiaruje ci głęboki spokój, który możesz odnaleźć tylko w Jego doskonałej i bezwarunkowej miłości. Być może twoja przeszłość uwięziła cię w poczuciu wstydu i nienawiści do samego siebie. Być może pozwoliłeś, aby twoje postępowanie utwierdziło cię w przekonaniu, że nigdy nie dostąpisz Bożej akceptacji i miłości. Jeśli zawsze znałeś tylko surowego i krytycznego Boga, lub słyszałeś tylko o Bogu, który wykorzystuje twoje występki przeciw tobie, wzywam cię, abyś poznał prawdziwego Zbawiciela, który już ci wybaczył i zachęca cię do odkrywania, smakowania i doświadczania Jego niezawodnego uczucia.

To bez znaczenia, w jak ogromnym bałaganie pogrążyło się twoje życie. Jeśli otworzysz swoje serce dla Jezusa i pozwolisz, aby Jego miłość cię uleczyła, On może zmienić bieg wydarzeń i dać ci nowy początek oraz satysfakcjonującą przyszłość. Wszystko może zmienić się na lepsze, jeśli zaczniesz wierzyć właściwie w Jego miłość i czerpać z niej!

Wszystko może zmienić się na lepsze, jeśli zaczniesz wierzyć właściwie w Jego miłość i czerpać z niej!

Bóg jest zadowolony, kiedy czerpiesz z Jego miłości

Czy wiesz, że Jezus odczuwa ogromną radość, gdy czerpiesz z Jego miłości? Spójrz, jak skończyło się Jego spotkanie z Samarytanką. Kiedy uczniowie zostawili Go przy studni i poszli kupić żywność, był znużony i zmęczony po podróży. Gdy wrócili, ku ich zaskoczeniu zastali Go pokrzepionego i zastanawiali się, czy ktoś przyniósł Mu coś do jedzenia. Jezus odpowiedział im: "Ja mam pokarm do zjedzenia, którego wy nie widzicie" (J 4:32).

Jaki pokarm miał na myśli? Niczego nie jadł ani nie pił. Jedyne, co zrobił, to przeprowadzenie rozmowy z kobietą z Samarii. Inaczej mówiąc, odnalazł pożywienie, siłę i radość, nauczając ją o swojej miłości. Widzisz, gdy czerpiesz od ludzi, stają się wyczerpani i słabi. Ale inaczej jest z Jezusem. Kiedy czerpiesz od Niego, wzmacniasz Go, pokrzepiasz i ożywiasz! Jezus pragnie, abyśmy wiedzieli, że On czerpie ogromną radość i przyjemność z ofiarowania nam swojej miłości.

Gdy Samarytanka zapytała Jezusa, dlaczego On (Żyd) poprosił ją (Samarytankę) o wodę, oto, co jej odpowiedział: "Gdybyś dostrzegła dar Boga oraz kim jest Ten, który do ciebie mówi: Daj mi pić; ty byś Go poprosiła, a dałby ci wodę żyjącą... Każdy, kto pije z tej wody [ze studni], znowu będzie pragnął; zaś kto wypije z wody, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieczność; a woda którą mu dam, stanie się w nim zdrojem wody, co wytryskuje ku życiu wiecznemu" (J 4:10, 13-14).

To samo Jezus mówi dzisiaj tobie. Gdybyś tylko wiedział, kim jest Ten, który przychodzi do ciebie w najczarniejszych i najsłabszych chwilach. Gdybyś tylko dostrzegał dar Boga, który nigdy cię nie opuści, ani nie porzuci, prowadzi cię i przychodzi do ciebie w samym środku burzy. Gdybyś tylko zauważał Tego, który wyciąga do ciebie ręce, nawet gdy zawiodłeś, oraz nie wykorzystuje twoich dawnych i obecnych błędów przeciwko tobie.

Mój drogi, gdybyś tylko dostrzegł dar Boga, który ofiaruje ci wodę żywą swej bezwarunkowej, nieskończonej miłości do ciebie, to pijąc ją, już nigdy nie odczujesz pragnienia. Nie będziesz musiał szukać uczucia i akceptacji w żadnych niewłaściwych miejscach, ze złamanym sercem, w obawie o przyszłość, zagubiony. Każdego dnia możesz budzić się, na nowo oczekując dobra. W zasadzie Jezus zachęcał tę kobietę, by poprosiła Go o żywą wodę Jego miłości. Czy ty zrobisz to dzisiaj? Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo, kiedy osobiście doświadczysz Jego uczucia!

Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo, kiedy osobiście doświadczysz Jego uczucia!

 

 

 

Przypisy 

 

1 OT: 5911, The Online Bible Thayer's Greek Lexicon and Brown, Driver & Briggs Hebrew Lexicon. Copyright ? 1993, Woodside Bible Fellowship, Ontario, Canada. Za zgodą Institute for Creation Research.

2 Cornwall, Judson, and Michael Reid. Whose Love Is It Anyway? Closter, New Jersey: Sharon Publications, 1991. str. 58-59.

3 NT: 342, Thayer's Greek Lexicon, Electronic Database. Copyright ?2000, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone.

4 Yong, Ed. "Snakes Know When to Stop Squeezing Because They Sense the Heartbeat of Their Prey". Discover Magazine. 17 stycznia 2012. Dostęp: 18 stycznia 2013, http://blogs.discovermagazine.com/notrocketscience/2012/01/17/snakes-know-when to stop-squeezing- because-they-sense-the-heartbeats of their-prey/#.UPin5Oh8Nyg.

5 Hardy, David L. "A Re evaluation of Suffocation as the Cause of Death during Constriction by Snakes". Herpetological Review, 1994. str. 229:45-47.

6 NT: 1343, Vine's Expository Dictionary of Biblical Words. Copyright ? 1985, Thomas Nelson Publishers.

7 Z ang. Himself - słowo pojawia się w cytowanej przez autora Nowej Biblii Króla Jakuba (New King James Version of the Bible).

8 W oryginalnym tekście angielskim Nowej Biblii Króla Jakuba występuje zaimek her, co tutaj oznacza "nią", ponieważ Kościół i wszyscy wierni (a według Nowej Biblii Gdańskiej Zgromadzenie Wybranych) są Oblubienicą Chrystusa, stąd rodzaj żeński.

9 Dostęp: 3 maja 2013, www.biblestudytools.com/classics/ bunyan-grace-abounding to the-chief of sinners/grace-abounding to the -chief-sinners.html.

10 Dostęp 3 maja 2013, www.biblestudytools.com/classics/bunyan -grace-abounding to the-chief of sinners/grace-abounding to the -chief-sinners.html?p=2.

11 NT: 3341, Thayer's Greek Lexicon, Elektroniczna baza danych. Copyright ? 2000, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone.

12 NT: 4991, Thayer's Greek Lexicon, Elektorniczna baza danych. Copyright? 2000, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone.

13 Prince, Joseph. Niezasłużona przychylność, Ustroń 2014, Wydawnictwo Szaron.

14 The Truth about Ananias and Sapphira, 28 listopada 2010, kazanie autorstwa Josepha Prince'a na CD. Więcej informacji na JosephPrince.com.

15 Autor w oryginale cytuje Nową Biblię Króla Jakuba (New King James Version of the Biblie), napisaną w języku angielskim. Konstrukcja zdania angielskiego, tutaj zawierającego odniesienia do pierwszej osoby liczby pojedynczej, wymaga użycia zaimka I ("ja"), czego nie wymaga konstrukcja zdania w języku polskim, ze względu na końcówki fleksyjne, automatycznie wskazujące na wypowiedź w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

16 NT: 453, Thayer's Greek Lexicon, PC Study Bible. Elektroniczna baza danych.

17 NT: 3474, Biblesoft's New Exhaustive Strong's Numbers and Concordance with Expanded Greek-Hebrew Dictionary. Copyright ? 1994, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. and International Bible Translators, Inc.

18 Dostęp: 6 maja 2013, www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=G1695&t=KJV.

19 OT: 3070, Biblesoft's New Exhaustive Strong's Numbers and Concordance with Expanded Greek-Hebrew Dictionary. Copyright ? 1994, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. and International Bible Translators, Inc.

20 NT: 1680, Vine's Expository Dictionary of Biblical Words. Copyright ? 1985, Thomas Nelson Publishers.

21 OT: 2617, Vine's Expository Dictionary of Biblical Words. Copyright ? 1985, Thomas Nelson Publishers.

22 OT: 1294, The Online Bible Thayer's Greek Lexicon and Brown, Driver & Briggs Hebrew Lexicon. Copyright ? 1993, Woodside Bible Fellowship, Ontario, Canada. Za zgodą Institute for Creation Research.

23 OT: 3258, The Online Bible Thayer's Greek Lexicon and Brown, Driver & Briggs Hebrew Lexicon. Copyright ? 1993, Woodside Bible Fellowship, Ontario, Canada. Za zgodą Institute for Creation Research.

24 Dostęp: 3 maja 2013, www.nlm.nih.gov/medlineplus/ency/article/003647.htm.

25 OT: 2617, Vine's Expository Dictionary of Biblical Words. Copyright ? 1985, Thomas Nelson Publishers.

26 Dostęp: 5 kwietnia 2013, www.blueletterbible.org/lang/trench/section.cfm?sectionID=69&lexicon=true&strongs=G3338

27 NT: 5206, Vine's Expository Dictionary of Biblical Words. Copyright ? 1985, Thomas Nelson Publishers.

28 Autor w oryginale cytuje Nową Biblię Króla Jakuba (New King James Version of the Biblie), napisaną w języku angielskim. Konstrukcja zdania angielskiego, tutaj zawierającego odniesienia do pierwszej osoby liczby pojedynczej, wymaga użycia zaimka I ("ja"), czego nie wymaga konstrukcja zdania w języku polskim, ze względu na końcówki fleksyjne, automatycznie wskazujące na wypowiedź w pierwszej osobie liczby pojedynczej.

29 NT: 5487, Biblesoft's New Exhaustive Strong's Numbers and Concordance with Expanded Greek-Hebrew Dictionary. Copyright ? 1994, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. and International Bible Translators, Inc.

30 NT: 5487, Thayer's Greek Lexicon, Electronic Database. Copyright ? 2000, 2003, 2006 by Biblesoft, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone.