Moc Słów. O językach żydowskich - Tamara Sztyma
49.00 zł

Reflow text when sidebars are open.
Moc słów jest pierwszą wystawą prezentującą polskiej publiczności zagadnienie języków, którymi Żydzi posługują się dziś i którymi posługiwali się w swojej długiej historii. W skali globalnej jest to prawdopodobnie pierwsza wystawa czasowa na ten temat, skierowana w większości do odbiorców nieżydowskich lub nieznających alfabetu hebrajskiego.
Jej koncepcja opiera się na założeniu, że historia języków żydowskich może być ważnym kluczem do zrozumienia żydowskiej kultury. Chcemy podkreślić, iż kultura ta była od swoich początków wyraźnie ukierunkowana na tekst mówiony i pisany oraz komunikację, co znajdowało wyraz w oparciu religii na tekście objawionym, idei świętości języka hebrajskiego, w wielojęzyczności Żydów w diasporze i toczonych w różnych epokach sporach dotyczących języka. Kwestie te nabrały nowego znaczenia w XIX i XX wieku, kiedy to, że Żydzi używali języków hebrajskiego i jidysz, zyskiwało zabarwienie ideologiczne i było dowodem na to, iż formy żydowskiej tożsamości są bardzo zróżnicowane.
Jeśli chodzi o nowatorstwo wystawy i jej aktualność, nasze podejście do tematu odpowiada trendom współczesnej lingwistyki, które badają płynność i transformację języków pod wpływem przemian historycznych, społecznych i politycznych. Chcieliśmy wyjść poza perspektywę wąsko rozumianych narracji narodowych i podkreślić, iż języki są kształtowane przez pogranicza międzykulturowe oraz że kultury językowe mogą istnieć ponad granicami politycznymi czy geograficznymi. Polscy widzowie będą bardzo zaskoczeni, gdy dowiedzą się, że jidysz ma bardzo silny komponent słowiański, zaś w języku polskim jest wiele słów wywodzących się z hebrajskiego i jidysz.
Wierzę, że wystawa Moc słów będzie wydarzeniem, które przyczyni się do realizacji najważniejszego obecnie strategicznego celu naszego muzeum, jakim jest pogłębianie relacji z publicznością poprzez program nawiązujący do współczesnego dyskursu i tworzenie angażujących doświadczeń. Nie tylko ukazuje ona fascynującą historię różnorodności języków żydowskich i ich rolę w kształtowaniu i podtrzymywaniu żydowskiej tożsamości, lecz także pozwala postawić szereg istotnych dziś pytań. Jak ważna jest komunikacja między ludźmi? W jakim stopniu język kształtuje naszą rzeczywistość, odzwierciedla nasz system wartości?
Zygmunt StępińskiDyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Pandemiczna maska-amulet zaprojektowana przez Kena Goldmana, nawiązująca do wzoru XVI-wiecznego żydowskiego amuletu ochronnego, który miał ustrzec noszącego przed szerzącymi się wówczas plagami, Izrael, 2020
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Resia Schor, Mezuza, 2001, asamblaż
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Moshe Castel, Szofar ponad Górą Świątynną, 1982, serigrafia
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Dlaczego wystawa o językach żydowskich w Muzeum POLIN w Warszawie, w Polsce? Dziś na ulicach wybrzmiewają nieczęsto. Czasem można usłyszeć hebrajski - to na ogół Izraelczycy mieszkający w Polsce lub z różnych powodów ją odwiedzający. Choć zapewne niewiele osób zna jego brzmienie, część mieszkańców naszego kraju słyszała o jidysz - języku, którym mówiło kilka milionów polskich Żydów przed drugą wojną światową i któremu cios zadała Zagłada, unicestwiając większość mówiącej nim społeczności. Po wojnie nieliczne grono ocalałych użykowników tego języka kurczyło się w kolejnych dekadach. Dziś w naszym otoczeniu śladów języków żydowskich jest bardzo mało - hebrajskie teksty widnieją na przekrzywionych macewach na żydowskich cmentarzach i wyłaniają się spod tynku w ocalałych, dziś coraz częściej restaurowanych synagogach. Aby jednak tam trafić, trzeba bardzo chcieć lub się zabłąkać. Bogata ikonosfera jidysz - szyldy, uliczne plakaty, gazety - została wymazana z naszego pejzażu. W archiwach i bibliotekach spoczywają książki i dokumenty, które potrafią opracować i przeczytać tylko nieliczni. Istnieje wprawdzie i rośnie grono osób studiujących i badających żydowskie języki - na uniwersytetach czy w takich placówkach jak Fundacja Schorra lub Centrum Kultury Jidysz - rozbrzmiewają też one na festiwalach kultury żydowskiej, interesuje się nimi grono twórców kultury, lecz generalnie w społeczeństwie wiedza o żydowskich językach i ich rozumienie są praktycznie zerowe. Pokonanie tej przepaści utrudnia odmienny alfabet - hebrajskie litery dla większości to tylko dziwne arabeski. Tym bardziej więc, jaki sens ma organizowanie wystawy poświęconej językom zapisywanym alfabetem, którego większość zwiedzających nie będzie potrafiła odczytać?
Kalendarz z Gezer, X w. p.n.e., przez niektórych badaczy uważany za najstarszy tekst zapisany systemem fenickim w języku paleohebrajskim, replika (oryginał w Muzeum Archeologicznym w Stambule) Muzeum Izraela, Jerozolima
Odpowiedzi na to pytanie można szukać, zadając inne pytanie: "Język żydowski - czyli jaki?". Wiele osób w dzisiejszej Polsce nie wie, jakim dokładnie językiem mówili polscy Żydzi przed wojną, ani też jakimi językami mówią oni w różnych częściach świata dziś. Z pojęciem "język żydowski" kojarzony bywa czasem hebrajski, a czasem jidysz. Nie ma więc powszechnej wiedzy o różnorodności żydowskich języków ani o wzajemnych relacjach między hebrajskim i innymi językami żydowskimi wykształconymi w diasporze. Tymczasem właśnie to zagadnienie stanowi klucz do zrozumienia żydowskiej kultury: jej starożytnych korzeni, religii i obrzędowości, diaspory i migracji, wreszcie emancypacji, modernizacji, narodowego odrodzenia. Język jest przecież nie tylko narzędziem komunikacji, ale także kluczem do zrozumienia tożsamości kulturowej i historycznej danej społeczności. To kod, w którym zapisana jest kultura. Owszem, najgłębszą znajomość specyfiki danej kultury uzyskamy, gdy rozpatrzymy jej język na poziomie semantycznym, w myśl teorii lingwistycznych zainicjowanych przez Edwarda Sapira i Benjamina Lee Whorfa, określających język jako narzędzie kształtujące myślenie i kulturę. Bez znajomości języka takiej głębokiej analizy nie będziemy mogli poczynić. Jednak nawet sama historia języków - ich geneza, funkcje, jakie pełniły, ich przemiany pod wpływem zmieniających się okoliczności i kontaktów z innymi językami - odzwierciedla historię ich użytkowników i ich kultury. Na podobnych zasadach moglibyśmy zbudować fascynującą opowieść o języku japońskim, chińskim czy sanskrycie.
Zagadnienia związane z językiem w przypadku kultury żydowskiej są szczególnie istotne. Można powiedzieć, że zbudowana jest ona na gmachu słów i tekstów, niczym w reprodukowanej na wystawie pracy Moshego Castela Szofar ponad Górą Świątynną, w której otoczoną murami Jerozolimę artysta umieścił na cokole z hebrajskich zwojów i ksiąg.
Amulet na ochronę domu, południowo--zachodnie Niemcy, 1868 Muzeum Żydowskie w Pradze
Kulturę żydowską cechowało duże uwrażliwienie na kwestie językowe, które wynikało zarówno z oparcia religii na objawionym tekście, jak również z ponad dwóch tysięcy lat wielojęzycznego funkcjonowania społeczności żydowskich w diasporze. Języki, którymi posługiwali się Żydzi na przestrzeni wieków, pełniły różne funkcje: kształtowały sferę sacrum, służyły codziennej komunikacji i kulturze, budowały tożsamość religijną, społeczną, lokalną i narodową. W tym właśnie, jak również w ich różnorodności i jednoczesnej kulturowej ciągłości, tkwi źródło ich mocy.
W dziejach języków żydowskich sercem jest język hebrajski. Jego początki wiążą się z kształtowaniem etnicznej i religijnej tożsamości Żydów w starożytności. Hebrajska nazwa języka - iwrit - pochodzi od słowa iwri, Hebrajczyk, co mogło oznaczać "przechodzący", "przekraczający". Tak pod koniec drugiego tysiąclecia przed naszą erą określano ludność zamieszkującą część Kanaanu. Najstarsze zabytki pisma paleohebrajskiego pochodzą z X-IX wieku p.n.e., a więc z czasów, kiedy formowały się starożytna państwowość i religia żydowska. Pod koniec VI wieku p.n.e., po okresie tzw. niewoli babilońskiej, hebrajski zaczął ustępować innym lokalnym językom lub z nimi współistnieć, przede wszystkim z szeroko rozpowszechnionym wówczas na całym Bliskim Wschodzie aramejskim. To właśnie wtedy rozpoczęła się finalna redakcja hebrajskiej Biblii, hebrajski zaś zaczął być określany jako język święty - laszon ha-kodesz.
Fryderyk Kleinmann, Żydzi z Torą (Simchat Tora), 1933, olej na płótnie
Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, depozyt w Żydowskim Instytucie Historycznym
Sukienka na Torę (XVII w.), korona Tory z uchwytami (kon. XVII w.), tas (1740-1754), Włochy
Muzeum Żydowskie w Rzymie
I tu dochodzimy do zagadnienia mocy języka w kontekście sacrum. Chociaż stopniowo hebrajski przestawał być używany w codziennej mowie, przez kolejne dwa tysiące lat pozostawał (i do dziś pozostaje) językiem używanym w sferze religijnej. W tym sensie nigdy nie stał się językiem martwym. Słowa hebrajskie, oznaczające fundamentalne dla żydowskiej tradycji sprawy, kształt liter, jak również brzmienie języka przez wieki towarzyszyły społecznościom żydowskim rozsianym w diasporze. Świętość hebrajskiego od samego początku wynikała z czci, jaką Żydzi otaczali Torę, która według tradycji została przekazana Żydom właśnie w tym języku. Po zburzeniu Świątyni studiowanie i komentowanie objawionego tekstu Tory zapewniało zarówno rozwój, jak i ciągłość judaizmu, zaś teksty - zwój Tory, modlitwy i błogosławieństwa - odgrywały główną rolę w liturgii. Żydowscy mistycy i kabaliści przypisywali literom alfabetu hebrajskiego ponadnaturalną moc, uważając, iż uczestniczyły w boskim akcie stworzenia świata. Poprzez poszukiwanie ukrytego sensu w tekście Tory, posiłkując się gematrią (sposobem interpretacji tekstu opartym na przypisywaniu wartości liczbowych literom), próbowali zbliżyć się do poznania Boga. Hebrajskie teksty modlitw i błogosławieństw umieszczano na ścianach synagog oraz na przedmiotach związanych z kultem; kombinacje boskich imion i angaramy rozmaitych wersetów widniały na oznaczających kierunek modlitwy mizrachach, zawieszanych nad pulpitem kantora tabliczkach sziwiti i amuletach.
Fragment pierwszej strony Tory, Hiszpania, XIV w.
Kolekcja Braginsky'ego
Kolejna moc języków żydowskich to ich wielka różnorodność i bogactwo, idące jednak w parze z zachowaniem kulturowej ciągłości. Migrując i osiedlając się na nowych obszarach, Żydzi rozwinęli strategię adaptacji do nowych warunków przy jednoczesnym zachowaniu własnej kultury. Przejmowali lokalne języki używane przez ich nieżydowskich sąsiadów i nadawali im wyraźnie żydowski charakter poprzez użycie hebrajskich słów i czasami form gramatycznych, najczęściej też zapisując je za pomocą hebrajskich liter. W ten sposób powstały między innymi języki jidysz, judeo-arabski, judeo-perski, ladino (judeo-hiszpański), judeo-włoski i szereg innych. Języki te były na ogół zapisywane alfabetem hebrajskim i zawierały wyraźny pierwiastek hebrajsko-aramejski, obecny przede wszystkim w pojęciach i zwrotach odnoszących się do tradycji i rytuału. Co istotne, społeczności żydowskie żyjące w diasporze były zazwyczaj wielojęzyczne, co oznacza, że na co dzień posługiwały się więcej niż jednym językiem. Poszczególne języki były stosowane komplementarnie, pełniąc różne funkcje i będąc przypisane różnym obszarom życia.
Helena Czernek, Morze trzcinowe, 2018, drzeworyt japoński
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
I wreszcie moc języków w kontekście potencjału ideologicznego i politycznego, jak również moc odrodzenia. W XIX i XX wieku nowe ideologie społeczne i polityczne rozwinięte przez Żydów nadawały językom żydowskim nowe znaczenia. U początków emancypacji i modernizacji europejskich Żydów stał zrodzony w Niemczech w drugiej połowie XVIII wieku ruch haskala, nazywany też żydowskim oświeceniem. Jego zwolennicy z jednej strony postulowali porzucenie codziennych żydowskich języków i otwarcie się na języki otoczenia, z drugiej zaś unaukowienie hebrajskiego i rozszerzenie go na nowe, pozareligijne obszary. Choć nie było to intencją pierwszych ideologów haskali, wehikułem idei modernizacyjnych stawały się najczęściej języki wernakularne, szczególnie jidysz, którym na co dzień mówili Żydzi w Europie Wschodniej. Pod koniec XIX wieku, wraz z powstaniem nowoczesnych żydowskich ruchów społecznych i politycznych, kwestia języka stała się jeszcze bardziej zideologizowana. Językowa akulturacja, marzenie o uniwersalnym języku ludzkości (esperanto), dyskusje między hebraistami i jidyszystami o żydowskim języku narodowym - wszystkie te opcje wiązały się z różnymi sposobami autoidentyfikacji Żydów i z tym, jak wyobrażali sobie swoją przyszłość. Szczególnie wyraźnie zarysowały się wówczas dwa nurty: tworzona w USA i Europie Wschodniej nowoczesna świecka kultura jidysz oraz dokonujący się wśród syjonistycznych imigrantów w Palestynie niezwykły proces odrodzenia hebrajskiego jako języka codziennej mowy, języka życia społecznego i państwowego.
Czasopismo "Albatros", Berlin, 1923, nr 3/4
Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, depozyt w Żydowskim Instytucie Historycznym
Na wystawie Moc słów podjęliśmy próbę opowiedzenia tej długiej i złożonej historii. Wstęp zaznajamia z hebrajskim alfabetem oraz starożytną historią hebrajskiego; część Więcej niż język poświęcona jest świętości hebrajskiego; część Język czy języki? opowiada o tym, jak inne języki zastępowały hebrajski w codziennej mowie oraz o wielojęzycznym funkcjonowaniu żydowskich społeczności. Ostatnia część, Języki a nowoczesna tożsamość, opowiada o przemianie języków żydowskich pod wpływem haskali, emancypacji i nowych ideologii. Wystawę kończy krótkie spojrzenie na współczesne losy języków żydowskich - straty zadane przez Zagładę, postwernakularne życie języków, współczesne przemiany hebrajskiego. Elementem spajającym wszystkie te części jest wijąca się przez całą wystawę, namalowana na podłodze wstęga. Jej początkiem jest falisty stół z hebrajskim alfabetem; w swoim biegu wstęga przenika niektóre ściany, rozlewając się dekoracyjnym wzorem utkanym z hebrajskich liter. Symbolizuje ona ciągłość kultury żydowskiej, odnosząc się do przywoływanego przez Dovida Katza "łańcucha języków żydowskich", w którym każdy nowy język powstaje poprzez połączenie elementów z poprzedniego, "odziedziczonego" języka i połączenie go z otaczającym językiem "nieżydowskim"1.
Uczmy się esperanto, afisz, lata 20.-30. XX w.
Biblioteka Narodowa, Warszawa
Z czego zbudować opowieść o językach? Na wystawie znalazło się kilkadziesiąt oryginalnych obiektów wiążących się z poszczególnymi rozdziałami tej długiej historii, takich jak babilońska magiczna miska z aramejskimi napisami (II w. n.e.) ze Staatliche Museum w Berlinie, żydowskie stele nagrobne z greckimi epitafiami (I w. p.n.e.) z Muzeum Narodowego w Warszawie, sefardyjska sukienka na Torę (XVII w.) z Muzeum Żydowskiego w Rzymie, bogato dekorowane inskrypcjami hebrajskimi parochety (XVIII w.), liczne hebrajskie amulety (XIX-XX w.) z Muzeum Żydowskiego w Pradze czy iluminowany hebrajski modlitewnik (XIV w.) ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu. Ikonografia zaprezentowana w postaci reprodukcji również jest szczególna: daje wgląd w starożytne zabytki, iluminowane hebrajskie manuskrypty, starodruki oraz nowoczesną żydowską kulturę wizualną - prasę, plakaty, książki.
I wreszcie sztuka współczesna. Związek słowa i obrazu oraz idea mocy słów i liter są bardzo obecne w twórczości artystów żydowskich, zarówno tych bliższych tradycji religijnej, jak i od niej się odcinających. Tę pierwszą grupę reprezentują prace warszawskich artystek - Moniki Krajewskiej, Ewy Gordon i Heleny Czernek - jak również dzieła amerykańskiego artysty Marka Podwala, czerpiącego między innymi inspirację z praskich legend żydowskich. Mniej związane z tradycją i religią są dwie artystyczne instalacje, które poruszanym na wystawie zagadnieniom nadają głębszy wymiar, pozwalają im wybrzmieć na poziomie uniwersalnym i emocjonalnym.
Izraelski artysta Oded Ezer specjalnie na naszą wystawę stworzył pracę Rozbity język (Shattered Language) - wcielając się w typografa dokumentującego zbrodnie wojenne i ludobójstwo, rozsypał na podłodze odłamki szkła, spomiędzy których wyłaniają się zarysy hebrajskich i arabskich liter. Według niego praca ta opowiada nie tylko o niszczeniu społeczności i ich języków, lecz również o języku jako źródle oporu i przetrwania.
Ewa Gordon, Matrix, 2007, technika mieszana
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN
Idea języka jako właściwego terytorium, na którym żyje i rozwija się kultura, stoi też u podstaw koncepcji rzeźby AR oraz filmu wideo Pseudo-terytorium autorstwa Elli Ponizowski Bergelson (Berlin) i Anny Eleny Torres (Chicago). W prezentowanej w specjalnym lustrze lub za pośrednictwem aplikacji na telefon wirtualnej rzeczywistości możemy obserwować płynne kłębowisko liter, nadbudowujące się niczym metafizyczna warstwa nad rzeczywistością. Literopodobne formy stworzone są na bazie fuzji alfabetów paleo-hebrajskiego, hebrajskiego i łacińskiego - ich dokonujące się na naszych oczach metamorfozy pozwalają odczuć zjawisko płynności języków, ich wzajemne kontakty i przenikanie się2.
Mamy nadzieję, że tak zbudowana opowieść o żydowskiej kulturze żyjącej w językach, jej różnorodności i ciągłości, jej przywiązaniu i wielkim szacunku dla alfabetu skłoni do szerszej refleksji na temat kulturowej roli języków w naszej historii i współczesności. Przyjrzenie się bardziej i mniej oczywistym mocom żydowskich języków może w szczególności zainspirować do uniwersalnych przemyśleń nad przenikaniem się języków, nad tym, jak na siebie wpływają i zmieniają się w dobie masowych migracji i globalnej kultury, jak również nad naszą własną językową tożsamością, nad przeszłością i przyszłością naszego języka.
Parochet ufundowany z okazji obrzezania (brit mila), Dolní Kounice, Środkowe Morawy, 1794
Muzeum Żydowskie w Pradze