Rozdział IV
Socjopedagogiczna diagnoza mitów dziecka i dzieciństwa w opinii dorosłych w badanym rejonie
1. Wprowadzenie
Współczesny świat obfituje w liczne zmiany, zarówno te na poziomie globalnym, jak i lokalnym. Wpływa to tym samym na kształt współczesnego dzieciństwa. Często pod wpływem szybkich i wszechobecnych zmian i upowszechniających się nowych stylów funkcjonowania wyodrębnia się nowe postawy wobec życia, a w konsekwencji także samego dziecka i dzieciństwa. Aktualna rzeczywistość społeczna sprzyja zagubieniu człowieka, który próbując odnaleźć się w mnogości dostępnych wariantów życia, ucieka się do rozwiązań oferowanych przez mity. Wybrawszy mity oraz myślenie mityczne, odnajduje sprawdzone oraz znane sobie rozwiązania przywracające poczucie bezpieczeństwa. Ważne staje się pochylenie się nad mitami obecnymi w temacie dziecka i dzieciństwa. Wskazywana tematyka badawcza jest również ważnym elementem analizy, gdyż istnieje wiele różnych i ambiwalentnych postaw względem dziecka i jego dzieciństwa. Stanowią one konglomerat oczekiwań osób dorosłych wobec nich i oddziaływań skomplikowanej rzeczywistości społecznej.
2. Obecność mitów w obrazach dziecka i dzieciństwa
Na formułowanie sądów oraz przekonań dotyczących dziecka i dzieciństwa mają wpływ nie tylko osobiste doświadczenia człowieka, ale także opinia publiczna, która oferując wiedzę potoczną, korzysta z siły, jaką jest kreacja mitów funkcjonujących pod postacią wierzeń lub przekonań dotyczących określonych grup społecznych. Mity w rzeczywistości społecznej stanowią pewne fałszywe złudzenia nieuzasadnione faktami lub wiedzą, które tworzone są i narzucane jednostkom przez grupy. Mają one podłoże emocjonalne, wpływające na identyfikację z grupą. Przyswajanie mitów odbywa się w trakcie socjalizacji jednostki, często poza jej świadomością, a nawet bez względu na osobiste doświadczenia288.
Raz przyjęty mit, podzielany przez znaczną liczbę osób, zostaje zakorzeniony w świadomości człowieka z taką siłą oraz trwałością, że będzie on zdolny do oddziaływania na postępowanie jednostek289. Zatem mity odgrywają znaczącą rolę w poznawaniu oraz kształtowaniu rzeczywistości społecznej, ponieważ pozwalają potwierdzić, że przyjmowany przez człowieka ogląd rzeczywistości jest zgody z tym, jak widzi ją dana grupa legitymizująca mit. Mity zawsze są przejawem uproszczonej wizji świata, przyjmowanej w ramach podzielania wspólnego oglądu rzeczywistości społecznej przez konkretną grupę.
Niebezpieczeństwo wiary oraz stosowania mitów w postrzeganiu dziecka i dzieciństwa przejawia się również w fakcie, że zastane w rzeczywistości społecznej mitologie są przekazami odczytywanymi przez każdego człowieka niezależnie od jego poziomu świadomości, a także niezależnie od czasu i sytuacji. Każdy człowiek może poddać mit ponownej interpretacji, odczytując tym samym zawarty w nim przekaz. Mity z łatwością przenikają do przestrzeni ludzkiego życia, ponieważ składają się ze słów, które stale osadzają się w wielu różnorodnych warstwach życia człowieka290. Mit składa się z pojęć, które nigdy nie zawierają się w czasie, ale ich forma jest stale obecna zarówno w przeszłości, teraźniejszości, jak i przyszłości, co w głównej mierze zapewnia im stałość oraz moc oddziaływania na życie człowieka. Osoba, poszukując swoich korzeni oraz uniwersalnych wartości, stale powraca do umityczniania świata, który pozwala na zaspokojenie potrzeb każdej z jednostek. Opisane powyżej stwierdzenia ukazują nieuniknioną obecność mitów w życiu ludzi, dlatego tak ważne jest ujawnienie konsekwencji ich wpływu na życie dziecka oraz jego dzieciństwo.
Przechodząc do szczegółowego przedstawienia mitów, należy zaznaczyć, że w tej części pracy dociekania badawcze koncentrują się wokół obecności mitów oraz myślenia mitycznego w potocznej refleksji osób dorosłych. Najważniejsze było dotarcie do informacji obrazujących zarówno treść, jak i zakres myślenia mitycznego w obrazach dziecka i dzieciństwa. Ważne było także ustalenie, w jakim stopniu myślenie mityczne było obecne u osób dorosłych.
Pierwszy podejmowany aspekt analizy dotyczył sposobów rozumienia mitu. Respondenci rozumieli oraz postrzegali mit najczęściej jako proste historie (prawdy). Taką odpowiedź wybrało 22,57% z nich. Inne to: mity to nieprawdziwe opowieści (18,96%) oraz nośniki i przekazy pewnych wartości (15,71%). Kolejnymi najczęściej wskazywanymi odpowiedziami były stwierdzenia, że mity stanowią wytłumaczenie pewnych zjawisk (15,14%) oraz dawne opowieści (10,29%). Natomiast mit rozumiany jako krzywdzące poglądy na temat innych osób wskazało 7,14% badanych osób dorosłych, a kolejne 6,29% uznało, że mity są opowieściami zawierającymi magię. Respondenci najrzadziej rozumieli mit jako opowieści o tradycji danego kraju (1,14%) oraz jako prawdy dotyczące społeczeństw (0,86%).
Badane osoby dorosłe skorzystały również z możliwości samodzielnego wskazania rozumienia mitu poprzez odpowiedź "inne". Wśród przytoczonych stwierdzeń znalazły się odniesienia do mitu jako: dawnych opowieści - niekoniecznie zgodnych z prawdą; opowieści ujawniających miejsce człowieka w świecie oraz wyjaśniających funkcjonowanie świata; informacji nieprawdziwych, opowieści o tradycji, kulturze i religii danej grupy; połączenie możliwie prawdziwych zachowań z "bajkowym opisem"291.
Analizując dane statystyczne, zmienną najbardziej różnicującą odpowiedzi była wiara badanych osób dorosłych. Odsetek odpowiedzi wskazujących na rozumienie mitu jako prostych historii (prawd) funkcjonujących w danej kulturze był większy u osób wierzących292 niż wśród niewierzących (?? = 21,783, p = 0,01). Mit jako wytłumaczenie pewnych zjawisk częściej postrzegali niewierzący niż wierzący. Osoby wierzące znacznie częściej wskazywały, że mity służą przekazowi pewnych wartości. Natomiast osoby niewierzące uznawały, że są one nieprawdziwymi odpowiedziami, a także stanowią krzywdzące poglądy na temat innych osób. Odsetek odpowiedzi ukazujących mity jako opowieści zawierające magię był większy wśród osób niewierzących niż wierzących. Natomiast poglądy, że mity stanowią dawne opowieści oraz opowieści o tradycji danego kraju, były przekonaniami znacznie częściej obecnymi w myśleniu osób wierzących niż niewierzących. Osoby wierzące uznawały mity za prawdy dotyczące społeczeństwa.
Osoby wierzące znacznie częściej postrzegały mity pozytywnie, jako pewnego rodzaju prawdy lub tradycje albo przekazy związane z wartościami, utożsamiane szczególnie ze społeczeństwem oraz tradycją danego kraju. Co więcej, osoby niewierzące znacznie częściej ujmowały negatywne elementy mitów, wskazując na zawieranie nieprawdziwych informacji. Osoby niewierzące wskazywały również, że informacje zawarte w mitach stanowią źródło krzywdzących poglądów. Na podstawie powyższych określeń ważne wydaje się stwierdzenie, że osoby wierzące w analizie dotyczącej mitów znacznie częściej skłonne są rozpatrywać je w pozytywnym kontekście, a to może wskazywać na większą skłonność do pokładania wiary w mity oraz przekazywane w ich ramach treści. Natomiast osoby niewierzące zdają się zauważać negatywne konsekwencje wynikające z zastosowania w myśleniu elementów mitów oraz myślenia mitycznego. Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 14.
Tabela 14. Rozumienie pojęcia mitu a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Rozumienie pojęcia mitu przez osoby dorosłe
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Proste historie (prawdy) funkcjonujące w danej kulturze
13 (20,63%)
66 (23,00%)
?? = 21,783, p = 0,01*
Wytłumaczenie pewnych zjawisk
16 (25,40%)
37 (12,89%)
Przekazywanie pewnych wartości
7 (11,11%)
48 (16,72%)
Nieprawdziwe opowieści
12 (19,05%)
54 (18,82%)
Krzywdzące poglądy na temat innych osób
5 (7,94%)
20 (6,97%)
Opowieści zawierające magię
7 (11,11%)
15 (5,23%)
Dawne opowieści
0 (0,00%)
36 (12,54%)
Opowieści o tradycji danego kraju
0 (0,00%)
4 (1,39%)
Prawdy dotyczące społeczeństw
0 (0,00%)
3 (1,05%)
Inne
3 (4,76%)
4 (1,39%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Chcąc uszczegółowić opinię badanych osób dorosłych dotyczącą mitów, respondenci zostali poproszeni o wskazanie czynników, które ich zdaniem mają wpływ na pojawienie się myślenia mitycznego. Przedstawione poniżej wyniki badań pozwoliły na określenie, w jakim stopniu myślenie mityczne porządkowało doświadczenia badanych osób dorosłych. Wśród najczęściej wybieranych czynników respondenci wskazywali, że myślenie mityczne pojawia się przy braku wiedzy na pewne tematy (57,43%) oraz występowaniu lęku przed nieznanym (41,71%). Czynnikami mogącymi mieć wpływ na pojawienie się myślenia mitycznego są również zmiany w życiu człowieka (20,00%), brak zrozumienia drugiego człowieka (18,86%) oraz poszukiwanie rozwiązania w sytuacjach trudnych (18,86%). Prosty oraz schematyczny przekaz był ważnym czynnikiem dla grupy 17,71% respondentów. Ważny w przytoczonej analizie był stres (15,43%). W analizie powyższego obszaru należy odnieść się kategorii odpowiedzi "inne", które wskazywały, że uruchomienie się elementów myślenia mitycznego może pojawiać się na skutek braku odpowiedniej edukacji.
Zastosowane w badaniu zmienne ukazały duży rozkład danych związanych z miejscem pochodzenia, miejscem zamieszkania oraz wykształceniem badanych dorosłych. Osoby z dużych miast znacznie częściej wskazywały, że brak wiedzy na pewne tematy wpływa na myślenie mityczne. Odpowiedź ta najrzadziej była wybierana przez osoby zamieszkujące miasta (?? = 14,144, p = 0,003). Kolejną zmienną było miejsce zamieszkania dorosłych - osoby z miasteczek oraz dużych miastach jako czynnik wpływający na myślenie mityczne wskazywały prosty oraz schematyczny przekaz (?? = 8,895, p = 0,031). Natomiast badani zamieszkujący miasta wskazywali opisywany czynnik najrzadziej. Odpowiedź obejmująca brak wiedzy na pewne tematy była najczęściej wybierana przez osoby z wykształceniem wyższym magisterskim, a najrzadziej - z podstawowym lub zawodowym (?? = 10,561, p = 0,014). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 15.
Tabela 15. Czynniki warunkujące pojawienie się myślenia mitycznego a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350)**
Czynniki mogące mieć wpływ na pojawienie się mitycznego myślenia
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Lęk przed nieznanym
48 (37,80%)
30 (46,88%)
24 (41,38%)
44 (43,56%)
?? = 1,648, p = 0,649
Stres
22 (17,32%)
13 (20,31%)
6 (10,34%)
13 (12,87%)
?? = 3,174, p = 0,366
Zmiany w życiu człowieka
27 (21,26%)
13 (20,31%)
12 (20,69%)
18 (17,82%)
?? = 0,447, p = 0,93
Brak wiedzy na pewne tematy
68 (53,54%)
34 (53,12%)
26 (44,83%)
73 (72,28%)
?? = 14,144, p = 0,003*
Poszukiwanie rozwiązań sytuacji trudnych
23 (18,11%)
16 (25,00%)
12 (20,69%)
15 (14,85%)
?? = 2,811, p = 0,422
Brak zrozumienia drugiego człowieka
27 (21,26%)
10 (15,62%)
10 (17,24%)
19 (18,81%)
?? = 1,015, p = 0,798
Prosty, schematyczny przekaz
21 (16,54%)
13 (20,31%)
6 (10,34%)
22 (21,78%)
?? = 3,725, p = 0,293
Inne
1 (0,79%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
2 (1,98%)
?? = 2,561, p = 0,464
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejną kwestią była koncentracja badanych na czynnikach lub sytuacjach, które sprawiają, że osoby dorosłe wybierają oraz niejako ulegają myśleniu mitycznemu. Respondenci najczęściej wskazywali, że myślenie mityczne dostarcza łatwych rozwiązań (59,71%). Kolejną składową była prostota przekazu myślenia mitycznego (32,00%). Ponadto wybierano odpowiedzi ukazujące, że myślenie mityczne tłumaczy człowiekowi to, co nieznane, oraz że jest dla niego naturalne. Rozkład odpowiedzi wynosił 27,43% oraz 25,43%. Czynnik wskazujący, że myślenie mityczne pomaga zrozumieć to, co trudne, wskazało 24,57% badanych. Wysoko oceniano również fakt, że mity nie zmuszają osób dorosłych do myślenia (21,14%). Najrzadziej wybieraną odpowiedzią było stwierdzenie, że myślenie mityczne zapewnia poczucie bezpieczeństwa (11,43%).
Zastosowane zmienne dały zasadniczy rozkład danych statystycznych. Zmienne, które różnicowały wyniki grup, obejmowały: wykształcenie, miejsce zamieszkania oraz pochodzenia badanych osób dorosłych. Osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym znacznie częściej niż osoby z wykształceniem wyższym magisterskim uznawały, że myślenie mityczne jest naturalne dla człowieka (?? = 25,227, p = 0,001). Kolejną zmienną było miejsce zamieszkania badanych osób dorosłych. Mieszkańcy miast uznają myślenie mityczne za zapewniające im poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedź ta najrzadziej padała wśród osób zamieszkujących tereny wiejskie (?? = 8,537, p = 0,036). Znaczące było także miejsce pochodzenia badanych dorosłych. Respondenci z miast najczęściej wskazywali, że myślenie mityczne dostarcza łatwych decyzji oraz rozwiązań. Taki pogląd najrzadziej reprezentowały osoby zamieszkujące wieś (?? = 9,214, p = 0,027). Badani z miasteczek częściej uznawali, że myślenie mityczne pozwala na dostarczenie sprawdzonych rozwiązań niż osoby pochodzące z dużych miast (?? = 9,239, p = 0,026).
Otrzymane powyżej wyniki badań jasno korespondują z założeniami części teoretycznej, że właśnie brak wiedzy w niektórych tematach oraz lęk przed nieznanym powodują uciekanie się do myślenia mitycznego, które stanowi najłatwiejsze rozwiązanie. Kierowanie się myśleniem mitycznym w stosunku do dziecka i dzieciństwa wynika zawsze z braku zrozumienia oraz wiedzy na podane tematy, a to z kolei - z wybiórczych wspomnień z tego okresu. Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 16.
Tabela 16. Czynniki wpływające na uległość wobec myślenia mitycznego a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350)**
Sytuacje powodujące uległość wobec myślenia mitycznego
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Myślenie mityczne dostarcza łatwych rozwiązań, decyzji
67 (52,76%)
45 (70,31%)
41 (70,69%)
56 (55,45%)
?? = 9,214, p = 0,027*
Myślenie mityczne pomaga zrozumieć to, co trudne
38 (29,92%)
18 (28,12%)
11 (18,97%)
19 (18,81%)
?? = 5,188, p = 0,159
Myślenie mityczne dostarcza sprawdzonych rozwiązań
34 (26,77%)
18 (28,12%)
12 (20,69%)
12 (11,88%)
?? = 9,239, p = 0,026*
Myślenie mityczne zapewnia poczucie bezpieczeństwa
9 (7,09%)
8 (12,50%)
12 (20,69%)
11 (10,89%)
?? = 7,381, p = 0,061
Myślenie mityczne jest naturalne dla człowieka
35 (27,56%)
21 (32,81%)
10 (17,24%)
23 (22,77%)
?? = 4,570, p = 0,206
Myślenie mityczne tłumaczy to, co nieznane
37 (29,13%)
14 (21,88%)
18 (31,03%)
27 (26,73%)
?? = 1,581, p = 0,664
Myślenie mityczne wyręcza z podejmowania innych decyzji
23 (18,11%)
8 (12,50%)
15 (25,86%)
19 (18,81%)
?? = 3,620, p = 0,305
Myślenie mityczne jest proste w przekazie
39 (30,71%)
20 (31,25%)
17 (29,31%)
36 (35,64%)
?? = 0,923, p = 0,82
Myślenie mityczne nie zmusza mnie do myślenia
25 (19,69%)
11 (17,19%)
8 (13,79%)
30 (29,70%)
?? = 7,081, p = 0,069
Inne
2 (1,57%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
3 (2,97%)
?? = 3,492, p = 0,322
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
*Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
**Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejną analizowaną kwestią była obecność mitów w życiu człowieka. Badane osoby dorosłe oceniły istotność mitów, wskazując, na ile są one częścią życia człowieka, aby potem ujawnić, w jakim stopniu kierują się myśleniem mitycznym w swoim postępowaniu. Respondenci wskazywali najczęściej, że mity są ważną częścią życia człowieka na poziomie wartości numer 3, czyli środkowej na podanej skali (34,57%). 22,86% oraz 6,86% badanych dorosłych wskazywało, iż mity są ważną częścią życia człowieka na poziomie ocen 4 oraz 5. Kolejnymi licznymi grupami były oceny 2 oraz 1, które zawierały się w 21,71% oraz 14,00% wszystkich odpowiedzi badanych. Zmienną ukazującą występowanie dużych różnic pomiędzy grupami było wykształcenie respondentów. Przekonanie, że mity są ważną częścią życia człowieka było największe u ankietowanych z wykształceniem wyższym licencjackim, a najmniejsze - z podstawowym lub zawodowym (?? = 24,128, p = 0,02).
Osoby z wyższym wykształceniem znacznie częściej dostrzegają przejawy myślenia mitycznego. Brak wskazywania przez badanych z wykształceniem podstawowym lub zawodowym na istnienie w życiu człowieka elementów mitycznych koresponduje z powyższymi zależnościami. Opisywana grupa wskazywała, że myślenie mityczne jest dla człowieka naturalne, a więc wpisane w jego życie w takim stopniu, iż niemożliwe staje się odróżnienie elementów mitycznych oraz wiedzy obiektywnej. Szczegółowe dane przedstawiono w tabeli 17.
Tabela 17. Ocena poziomu obecności mitów w życiu człowieka a wykształcenie dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity są ważną częścią życia człowieka
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
1 (najmniej)
5 (7,69%)
23 (16,20%)
3 (8,57%)
18 (16,67%)
?? = 24,128, p = 0,02*
2
20 (30,77%)
36 (25,35%)
4 (11,43%)
16 (14,81%)
3
29 (44,62%)
40 (28,17%)
18 (51,43%)
34 (31,48%)
4
9 (13,85%)
34 (23,94%)
8 (22,86%)
29 (26,85%)
5
2 (3,08%)
9 (6,34%)
2 (5,71%)
11 (10,19%)
6 (najbardziej)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Drugim ocenianym aspektem było kierowanie się myśleniem mitycznym w postępowaniu osób dorosłych. Najliczniej wskazywaną odpowiedzią ponownie była wartość oscylująca wokół środka skali, wyrażona w liczbie 3. Taką odpowiedź wybrało 32,86% badanych. Ankietowani wskazywali, że osoby dorosłe kierują się myśleniem mitycznym w swoim postępowaniu na poziomie 2 oraz 1. Tutaj rozkład danych przyjmował wartości 24,29% oraz 10,29%. Natomiast dla wyższych wartości na skali, czyli odpowiedzi oscylujących wokół 4 oraz 5, dane procentowe wynosiły odpowiednio 20,86% oraz 10,00%. W przeciwieństwie do przedstawionych powyżej odpowiedzi w tym miejscu badane osoby dorosłe (1,43%) uznały, że osoby dorosłe w swoim postępowaniu w najwyższym stopniu kierują się myśleniem mitycznym (wartość liczbowa 6). Zastosowane zmienne ukazały zależności pomiędzy grupami w związku z wykształceniem badanych osób dorosłych. Przekonanie o kierowaniu się przez osoby dorosłe myśleniem mitycznym w trakcie ich postępowania było najsilniejsze u osób z wykształceniem wyższym magisterskim, a najsłabsze - z podstawowym lub zawodowym (?? = 30,825, p = 0,009).
Zaprezentowane powyżej dane pochodzące z analizy trzech obszarów związanych z mitami oraz myśleniem mitycznym uwypukliły, że wykształcenie badanych osób dorosłych w największym stopniu wpływa na zauważanie oraz różnicowanie elementów myślenia mitycznego oraz obecności samych mitów w życiu człowieka dorosłego. Wyniki badań kolejny raz jasno korelują z wyłonionymi powyżej wnioskami. Ukazują, że skłonności do postrzegania myślenia mitycznego jako elementu naturalnej struktury osobowości człowieka zaburza ocenę lub nawet rozróżnienie elementów mitycznych w swoim postępowaniu. Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 18.
Tabela 18. Ocena stopnia kierowania się myśleniem mitycznym przez osoby dorosłe a wykształcenie dorosłego (N = 350, W = 100%)
Osoby dorosłe kierują się myśleniem mitycznym w swoim postępowaniu
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
1 (najmniej)
4 (6,15%)
19 (13,38%)
4 (11,43%)
9 (8,33%)
?? = 30,825, p = 0,009*
2
24 (36,92%)
35 (24,65%)
6 (17,14%)
20 (18,52%)
3
20 (30,77%)
39 (27,46%)
15 (42,86%)
41 (37,96%)
4
13 (20,00%)
38 (26,76%)
5 (14,29%)
17 (15,74%)
5
3 (4,62%)
10 (7,04%)
5 (14,29%)
17 (15,74%)
6 (najbardziej)
1 (1,54%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
4 (3,70%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,70%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Ważnym elementem prezentowanej analizy była ocena u badanych osób dorosłych stopnia obecności mitów oraz ocena myślenia mitycznego w społeczeństwie. Respondenci najczęściej wskazywali, że w społeczeństwie obecne jest myślenie mityczne oscylujące wokół środkowej wartości przyjmującej liczbę 3 (33,43%). Jednak blisko 50% badanych osób dorosłych oceniało wysoko poziom obecności myślenia mitycznego w społeczeństwie. Oznacza to, że wskazywali na wartości 4 (28,00%) oraz 5 (20,86%). Wartości liczbowe ukazują, że myślenie mityczne jest nadal obecne w społeczeństwie oraz występuje stosunkowo często. Dodatkowo 6,57% badanych dorosłych uznało, że myślenie mityczne występuje bardzo często i dotyczy wielu różnych tematów. Natomiast jedynie odsetek - 2,86% respondentów uznał, że myślenie mityczne nie jest wcale obecne wśród społeczeństwa. Osoby dorosłe uznają, że myślenie mityczne jest stale obecne w społeczeństwie oraz obejmuje wiele tematów.
Dla pogłębienia analizy warto zauważyć, że przy zmiennych wiary oraz miejsca zamieszkania zaszły zależności statystyczne różnicujące badane grupy. Osoby niewierzące znacznie wyżej oceniały stopień występowania myślenia mitycznego w społeczeństwie, niż robiły to osoby wierzące (?? = 8,107, p = 0,15). Otrzymaną zależność należy również powiązać z wnioskiem opisywanym powyżej, że osoby wierzące uznawały myślenie mityczne za znacznie bardziej naturalne oraz bliskie człowiekowi, przez co mogą nie zauważać pojawiających się elementów myślenia mitycznego w otaczającej je rzeczywistości, a jeżeli już to robią, to znacznie rzadziej niż osoby niewierzące. Ukazuje to również zależność pomiędzy zauważeniem obecności mitów i myślenia mitycznego w przestrzeni życia publicznego a wiarą człowieka dorosłego. Następną zmienną różnicy statystycznej było miejsca zamieszkania. Najwyższa ocena stopnia występowania myślenia mitycznego w społeczeństwie była obecna u osób zamieszkujących duże miasta. Natomiast najniższa u osób mieszkających w miasteczkach (?? = 26,852, p = 0,03). Opisane dane zaprezentowano w tabeli 19.
Tabela 19. Ocena stopnia występowania myślenia mitycznego a miejsce zamieszkania dorosłego (N = 350, W = 100%)
Ocena stopnia występowania myślenia mitycznego w społeczeństwie
Miejsce zamieszkania
p
wieś (N = 126)
miasteczko (N = 51)
miasto (N = 54)
duże miasto (N = 119)
1 (nie występuje)
8 (6,35%)
0 (0,00%)
1 (1,85%)
1 (0,84%)
?? = 26,852, p = 0,03*
2
11 (8,73%)
5 (9,80%)
3 (5,56%)
10 (8,40%)
3
44 (34,92%)
22 (43,14%)
22 (40,74%)
29 (24,37%)
4
31 (24,60%)
18 (35,29%)
11 (20,37%)
38 (31,93%)
5
25 (19,84%)
6 (11,76%)
13 (24,07%)
29 (24,37%)
6 (występuje i dotyczy wielu różnych tematów)
7 (5,56%)
0 (0,00%)
4 (7,41%)
12 (10,08%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejnym zagadnieniem obejmującym kwestię mitów oraz myślenia mitycznego występującego w społeczeństwie było zjawisko tak zwanej mocy mitu, odnoszącej się do cech sprzyjających wybraniu mitu przez osoby dorosłe oraz stosowania w swoim postępowaniu. Respondenci najczęściej wskazywali, że na moc mitu wpływa przede wszystkim jego forma, charakteryzowana jako prosta oraz przystępna (48,57%). Kolejną istotną cechą wyrażającą tę moc była jego logika zwalniająca człowieka z myślenia (25,43%). Przywoływane były: szybkość przenikania do życia człowieka (24,29%) oraz przekaz obecny zawsze i wszędzie (24,57%). Ważna w podanej analizie była również możliwość zrozumienia rzeczywistości otaczającej człowieka (20,86%). Osoby dorosłe wskazywały także, że za przejaw mocy mitu można uznać jego bohatera, który zdaje się bliski człowiekowi (16,86%). Badane osoby uznały, że mit wspiera człowieka w sytuacjach trudnych (16,57%) i w przyjmowaniu odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez człowieka (13,14%). Najrzadziej stwierdzano, że mit przygotowuje człowieka do życia w społeczeństwie (9,14%) oraz że pobudza do podejmowania działania (8,57%). Ostatnimi najrzadziej wskazywanymi czynnikami były opinie o zaspokajaniu potrzeb człowieka przez mit, w tym przede wszystkim potrzeba wspólnoty, przynależności oraz bezpieczeństwa (7,14%) oraz umacniania wartości społecznych (4,00%).
Zastosowane zmienne badawcze ukazały znaczące różnice statystyczne występujące pomiędzy grupami w: wykształceniu, miejscu zamieszkania, miejscu pochodzenia oraz wiary. Wykształcenie badanych obejmowało najwięcej różnic statystycznych. Pierwsza z nich wskazywała, że moc mitu wyraża się w szybkim przenikaniu do życia człowieka. Wybierały ją najczęściej osoby z wykształceniem wyższym magisterskim, a najrzadziej z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (?? = 11,540, p = 0,009). Osoby z wykształceniem wyższym magisterskim również znacznie częściej wskazywały na przystępną oraz prostą formę mitu, a najrzadziej robiły to osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (?? = 10,296, p = 0,016). Badani z wykształceniem średnim wskazywali najczęściej, że moc mitu wyraża się w bohaterze bliskim człowiekowi. Odpowiedź tę najrzadziej wybierały osoby z wykształceniem wyższym magisterskim (?? = 16,239, p = 0,001). Co więcej, dorośli z wykształceniem podstawowym lub zawodowym najczęściej wskazywali, że mit wspiera człowieka w sytuacjach trudnych. Natomiast najrzadziej robiły to osoby z wykształceniem wyższym magisterskim (?? = 7,964, p = 0,047).
Osoby mieszkające w miastach najczęściej stwierdzały, że mit pobudza człowieka do podejmowania działania. Najrzadziej odpowiedź ta padała wśród osób mieszkających w dużych miastach (?? = 9,756, p = 0,021). Moc mitu przejawiająca się w uzyskiwaniu przez człowieka wsparcia w sytuacjach trudnych była najczęściej wybierana przez badanych zamieszkujących miasteczka, ale najrzadziej wśród osób z dużych miast (?? = 10,182, p = 0,017). Respondenci mieszkający na wsi najczęściej wskazywali na umacnianie przez mity wartości społecznych. Natomiast odpowiedź ta najrzadziej padała wśród osób mieszkających w miastach (?? = 9,586, p = 0,022).
Osoby wierzące najczęściej wskazywały na mit jako czynnik przygotowujący człowieka do życia w społeczeństwie (?? = 4,229, p = 0,04). Miejsce pochodzenia było ostatnią zmienną, która ukazała występowanie istotnych różnic pomiędzy grupami i obejmowało stwierdzenie, że mit wspiera człowieka w sytuacjach trudnych. Tę odpowiedź najczęściej wybierały osoby z miasteczek. Najrzadziej wybierały ją osoby z dużych miast (?? = 10,477, p = 0,015). Opisane powyżej dane szczegółowo zaprezentowano w tabeli 20.
Tabela 20. Czynniki przejawiające moc mitu a wykształcenie dorosłego (N = 350)**
Czynniki przejawiają moc mitu
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
W szybkim przenikaniu do życia człowieka
7 (10,77%)
32 (22,54%)
11 (31,43%)
35 (32,41%)
?? = 11,540, p = 0,009*
W prostej i przystępnej formie
22 (33,85%)
66 (46,48%)
20 (57,14%)
62 (57,41%)
?? = 10,296, p = 0,016*
W przekazie, jest obecny zawsze i wszędzie
17 (26,15%)
39 (27,46%)
7 (20,00%)
23 (21,30%)
?? = 1,749, p = 0,626
Pozwala na rozumienie otaczającej rzeczywistości
16 (24,62%)
27 (19,01%)
7 (20,00%)
23 (21,30%)
?? = 0,877, p = 0,831
W bohaterze, ponieważ jest on bliski człowiekowi
11 (16,92%)
35 (24,65%)
7 (20,00%)
6 (5,56%)
?? = 16,239, p = 0,001*
W jego logice, która zwalnia człowieka z myślenia
18 (27,69%)
31 (21,83%)
8 (22,86%)
32 (29,63%)
?? = 2,272, p = 0,518
W pobudzaniu człowieka do podejmowania działania
9 (13,85%)
13 (9,15%)
4 (11,43%)
4 (3,70%)
?? = 5,999, p = 0,112
W przyjęciu odpowiedzialności za decyzje człowieka
8 (12,31%)
16 (11,27%)
4 (11,43%)
18 (16,67%)
?? = 1,742, p = 0,628
W przygotowaniu człowieka do życia w społeczeństwie
6 (9,23%)
19 (13,38%)
3 (8,57%)
4 (3,70%)
?? = 6,930, p = 0,074
Wspiera człowieka w sytuacjach trudnych
16 (24,62%)
27 (19,01%)
5 (14,29%)
10 (9,26%)
?? = 7,964, p = 0,047*
Zaspokaja potrzeby człowieka: wspólnoty, przynależności, bezpieczeństwa
4 (6,15%)
9 (6,34%)
3 (8,57%)
9 (8,33%)
?? = 0,573, p = 0,903
Umacnia wartości społeczne
3 (4,62%)
7 (4,93%)
0 (0,00%)
4 (3,70%)
?? = 1,867, p = 0,601
Inne
0 (0,00%)
1 (0,70%)
0 (0,00%)
1 (0,93%)
?? = 0,858, p = 0,836
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Przedostatnią kwestią było wskazanie zauważonych przez badane osoby dorosłe niebezpieczeństw mitu, których dokonali w ramach swobodnej odpowiedzi. Otrzymane odpowiedzi pozwalają na wyodrębnienie dwóch kategorii niebezpieczeństw mitu. Pierwsza z nich odnosi się do samego mitu oraz jego obecności w życiu człowieka, a także samego działania człowieka, który stosuje go, poszukując "drogi na skróty". Kolejna kategoria obejmuje niebezpieczeństwa mitu.
Pierwsze wypowiedzi badanych osób dorosłych obejmują czynniki wynikające z ogólnej obecności mitów w życiu człowieka. Wśród najczęstszych wypowiedzi pojawiały się odniesienia do ogólnego kłamstwa, braku opierania informacji na faktach oraz nauce. Wskazywane przez ankietowanych czynniki odnosiły się najczęściej do prostego oraz schematycznego przekazu, a także przekazywania mitów z pokolenia na pokolenie. Badane osoby podkreślały, że ciągła obecność mitu w życiu człowieka sprzyja jego replikacji i utrwaleniu w rzeczywistości społecznej. Kolejną kwestią uwypukloną przez respondentów były negatywne konsekwencje mitów w rzeczywistości społecznej, prowadzące do uproszczonego obrazu grup i do powielania schematów postępowania i stereotypowego myślenia. Pojawiały się stwierdzenia, że mity sprzyjają rozpowszechnianiu się negatywnych postaw względem drugiego człowieka, generalizowaniu rzeczywistości, piętnowaniu lub stygmatyzowaniu wybranych jednostek lub grup. Znaczące były odniesienia do zawarcia w mitach nieprawdziwych sytuacji, co wskazuje na zawieranie w mitach kłamstw.
W przedstawionych poniżej narracjach istotne okazały się również wypowiedzi osób dorosłych obejmujące fakty, że mity przyczyniają się do stagnacji rozwoju człowieka. Zatrzymują go w miejscu poprzez przekazanie prostych, schematycznych rozwiązań lub prawd, zamiast pobudzać do samodzielnego poszukiwania rozwiązań dopasowanych do jednostki i jej indywidualnej sytuacji. Podnoszono również argumenty o zbytniej wierze człowieka w mit, braku dostosowania do aktualnej rzeczywistości, zbyt dużym skupianiu się na przeszłości. Respondenci podkreślali banalizowanie oraz upraszczanie rzeczywistości, stające się podstawą do błędnej oceny otaczającej rzeczywistości społecznej.
Kolejnymi kwestiami podkreślonymi przez badane osoby dorosłe były odniesienia do zachowań człowieka, który kierując się mitami, wybiera nieprawdziwe informacje, błędne schematy działania, jednocześnie usprawiedliwiając swoje zachowanie oraz brak samodzielnego myślenia. Respondenci podkreślali, że mity tworzą niejako alternatywną rzeczywistość - prostą, przystępną, niewymagającą krytycznego myślenia, ale zawierającą się w dostępnych od wielu wieków rozwiązaniach.
Przechodząc do szczegółowej charakterystyki otrzymanych odpowiedzi, należy wskazać na pierwszą grupę dotycząca niebezpieczeństwa mitu opisana powyżej zawiera się w następujących stwierdzeniach: wpływa na podświadomość człowieka, w pewnych sytuacjach trudnych wpływają na wynik podejmowanych decyzji; to, że jest przekazywany szeptem, a jeżeli coś jest powtarzane wiele razy, to ktoś w końcu te informacje przyjmuje jako prawdziwe; ludzie biorą go zbyt dosłownie, przez co mogą skrzywdzić innych; wprowadzanie w błąd; możemy zatracić się zbyt mocno w kłamstwach, jednocześnie zapominając, co prawdziwe; mity powielają nieprawdziwe informacje, szerzą ignorancję, są niezwykle szkodliwe społecznie; w swoim myśleniu człowiek jest niesamodzielny, postrzega rzeczywistość poprzez pryzmat gotowych stereotypów; powtarzany mit może stać się wzorem do naśladowania; na schematycznym i prostym przekazie; jest w nim zawarta mylna prawda lub nieprawda, to może zostać utrwalone i wprowadzone w życie; mity sprawiają, że człowiek stoi w miejscu, nie rozwija swojej wiedzy, nie doszkala się, nie doszukuje się innych rozwiązań, przy okazji krzywdząc innych stereotypami; generalizujące często nieprawdziwe zachowania; źle traktują rzeczywistość; mity mogą w swoim przekazie nie mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości, być krzywdzące, mogą piętnować, stygmatyzować; według mnie niebezpieczeństwo mitu polega na dużym stopniu kreowania się jakimś przesądami, które często są umniejszające dla danej grupy społecznej; kierowanie się nim przy podejmowaniu ważnych decyzji życiowych, a przecież to jest abstrakcja; banalizuje rzeczywistość i nadmiernie ją upraszcza; mity mogą zaburzać racjonalny odbiór rzeczywistości, poza tym często powodują ograniczenia postępu i innowacji, niekiedy wzmacniają uprzedzenia i stereotypy; mity są mylące, zakłócają rzeczywistość i ograniczają samodzielne myślenie; człowiek próbuje interpretować wszystko według mitu i nie podchodzi krytycznie, wierzy w fałszywe przesłanki, niekoniecznie mające odzwierciedlenie w rzeczywistości, co może prowadzić do nienawiści, przemocy, zagrożenia dla grup mniejszościowych lub mających ograniczone prawa; pozwala na usprawiedliwienie irracjonalnych lęków; bierze się go za pewnik powielany w życiu; utrwalanie z pokolenia na pokolenie; niebezpieczeństwo mitu polega na zrzuceniu odpowiedzialności swojego postępowania na prawdy zawarte w mitach; niebezpieczeństwo mitów polega na tym, że niektóre mity są fantastyczne, mogą wytworzyć w człowieku nieprawdziwe poglądy, mity posługują się inną logiką niż nasza codzienność, więc często wyłączamy czujne myślenie.
Kolejną grupą dotyczącą niebezpieczeństw mitu były narracje związane z ich obecnością w tematyce dziecka oraz dzieciństwa. Wypowiedzi osób dorosłych w kwestii oddziaływania mitów na dziecko i dzieciństwo odnoszą się do krzywd związanych z bagatelizowaniem dziecka oraz niedopuszczaniem do wypowiadania przez najmłodszych swojego zdania. Następną kwestią było doprowadzenie do wytworzenia się nieprawdziwego lub krzywdzącego obrazu dziecka i dzieciństwa. Podnoszono również kwestię braku dostosowania wiedzy zawartej w mitach do osiągnięć aktualnej rzeczywistości oraz nauki. Co więcej, w opinii badanych osób dorosłych pojawiały się stwierdzenia, że mity mogą być bezpośrednią przyczyną przedmiotowego traktowania dziecka lub nawet jego zniewolenia. Przytoczone poniżej wypowiedzi jasno obrazują krzywdzące sytuacje oraz konsekwencje, jakie mogą mieć mity w stosunku do dziecka i dzieciństwa. W tej kategorii wyróżniono następujące wypowiedzi: jest powielany często przez wiele pokoleń i przez niektórych jako całkowita prawda, ludzie kierują się mitami w wychowaniu i nie myślą o konsekwencjach; rodzice nie analizują, biorą wszystko za "dobrą monetę", także powiedzenia, i przestrzegają wykonanie tego, nie myśląc o skutkach; na złym obrazie dziecka i dzieciństwa i uproszczonym obrazie świata; nie powinno się przekładać mitów nad logiczne myślenie i dbanie o dobro dziecka; jest wiarą w nieprawdę, co jest krzywdzące dla dzieci; mogą przekazywać nieprawdziwe przekonania o dziecku i dzieciństwie; na powielaniu błędów w wychowaniu dzieci przez minione pokolenia; ideologizacja dziecka z bohaterem; nie uwzględnia się teraźniejszych badań i doświadczeń dotyczących rozwoju dziecka; na zniewoleniu dziecka; mogą doprowadzić do traktowania dziecka przedmiotowo; na powielaniu błędów wychowania; mity mogą być krzywdzące dla dziecka, nie pozwalają wyrażać swoich myśli; brak indywidualnego postępowania przy decydowaniu o metodach pracy z dzieckiem w domu i szkole.
Kolejna kwestia związana z rozważaniami skoncentrowanymi na micie odnosiła się do samodzielnego ustosunkowania się badanych osób dorosłych do myśli Shelly Pence: "Mity są jak latarnie, które mają nasze życie rozświetlać. Ale są wysoko ponad ziemią, na której toczy się życie". Respondenci zostali poproszeni o wyrażenie własnej opinii dotyczącej tego stwierdzenia, skonstruowanego w ramach swobodnej wypowiedzi. Odpowiedzi podzielono na pięć kategorii. Pierwsza wyrażała zgodę z podanym stwierdzeniem. Kolejna oscylowała wokół odniesienia podanego cytatu do kontekstu mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa. Trzecia koncentrowała się wokół połowicznej zgody z przedstawionym cytatem. Czwarta grupa to odpowiedzi niezgadzające się z przytoczonym cytatem. Ostatnia przedstawiała mit jako jedną ze składowych ludzkiej rzeczywistości i podkreślała jego rolę w życiu człowieka. Przedstawione poniżej wypowiedzi stanowią przekrój najbardziej szczegółowych i merytorycznych oraz reprezentują osobisty punkt widzenia badanych osób dorosłych. Jednak pojawiły się również stwierdzenia bardziej lakoniczne, których treść wyrażono jako: Tak; Zgadzam się; Tak, zgadzam się; Nie; Nie, zgadzam się; Brak zdania; Zgadzam się połowicznie; Chyba się zgadzam; Jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy. Na potrzeby poniższego opracowania przytoczono wybrane odpowiedzi badanych osób dorosłych.
Wśród bardziej szczegółowych wypowiedzi na szczególną uwagę zasługują poniższe narracje, wyrażające zgodę z przytoczonym cytatem. Grupa badanych osób, argumentując swoją zgodę z ze słowami Shelly Pence, podkreślała, że mity nie pokrywają się z aktualną rzeczywistością, a więc nie mogą wywierać wpływu na decyzje człowieka, który powinien postępować według swoich przekonań. Podnoszono również kwestię odbierania przez mity indywidualizmu oraz utrwalania i powielania stereotypów, a także pokazywania nieosiągalnej dla człowieka rzeczywistości. W narracjach badanych osób dorosłych zarysowano wyraźny podział na prawdziwą rzeczywistość społeczną człowieka, jej wielowątkowość oraz ulotność oraz rzeczywistość kreowaną przez mity, której "blask" zamiast oświetlać człowiekowi drogę, wręcz ją zaciemnia i zaburza prawdziwy widok. Określono, że mity zamiast pomocy niosą trudności oraz komplikują podejmowanie decyzji, ponieważ życie człowieka nie odzwierciedla schematycznych założeń mitu. Ważne było wskazanie na nieprawdziwość mitów, zacieranie prawdziwych treści oraz utrudnienie poszukiwania odpowiednich rozwiązań problemu. Powyższe narracje mają odzwierciedlenie w przedstawionych poniżej wypowiedziach badanych osób dorosłych: Mity nie mogą mieć wpływu na ważne decyzje podejmowane w życiu. Czasami są pomocne w sytuacjach kryzysowych; Wszystko zależy od rozumienia mitu, dawniej mit mógł wyjaśniać sprawy zagadkowe, dzisiaj często stoi w sprzeczności z wiedzą naukową; Zgadzam się, ponieważ mity są to często ogólne spostrzegania sytuacji, niezważające na indywidualizm. Mają upraszczać, a tymczasem będąc nie do końca prawdą, utrwalają i generują kłopoty; Zgadzam się. Mity teoretycznie powinny ułatwiać życie, jednak nie ma prawd uniwersalnych, które sprawdzą się w każdym przypadku. Mity są zbyt odległe od rzeczywistości; Zgadzam się z myślą Shelly Pence, ponieważ latarnia może nasze życia rozświetlać, ale przez życie musimy przejść sami i najlepiej tak, żeby się za swoje czyny nie wstydzić; Zgadzam się z myślą Shelly Pence, ponieważ mity nie są odzwierciedleniem rzeczywistości; Tak, mity mają oświetlać nasze życia, ale ich blask często przynosi więcej trudności niż pomocy; Tak, takie porównanie wskazuje, że coś upraszcza, zakłamuje, rzucają inne cienie i zmieniają kolory; Mity są powielane z pokolenia na pokolenia. Często niczego nie wnoszą w nasz życie; Tak, zgadzam się, nie zawsze myślenie mityczne pasuje do danej sytuacji, czasami należy wyjść poza schematy, być bardziej elastycznym; Tak, zgadzam się. Mity dają fałszywe światło, które przekazuje negatywne wzorce; Tak. Nie sięgają rzeczywistości, wskazują potencjalnie fałszywe informacje. Trochę jak gwiazdy, które układają się w gwiazdozbiory. które są tylko złudzeniami, wzorami, które ludzie sobie wytyczyli. Co więcej, nawet nie są blisko siebie, zazwyczaj w dalekich od siebie lokalizacjach. Mity podobnie zafałszowują rzeczywistość, co w tym przypadku jest niebezpiecznie; Mity są dla mnie czymś dalekim od rzeczywistości, mogą dawać nadzieję na to, że świat jest prosty, a nie jest; Zgadzam się, ponieważ mity często są dla człowieka błędnym światłem - takim, które zamiast oświetlać, zaciera odpowiednie rozwiązanie problemów; Zgadzam się, mity są często fikcją, którą ludzie przyjmują i akceptują do swojego życia; Mity nie mają rzeczywistego odzwierciedlenia w życiu, często mijają się z prawdą i są krzywdzące.
Druga grupa wypowiedzi koncentrowała się wokół tematu dziecka. Kluczowe wnioski wynikają z analizy podanych poniżej stwierdzeń obejmujących fakt, że badane osoby dorosłe postrzegały mity jako przekazy, które utraciły swoją aktualność i nie mają już zastosowania. Odpowiedzi odnosiły się także do kwestii ułatwienia myślenia oraz postrzegania dzieci, jednak przekazu nie można stosować w wielu sytuacjach, ponieważ uogólniony charakter mitu nie odpowiada złożoności życia ludzkiego oraz indywidualnego charakteru każdej sytuacji. Ilustrują to poniższe narracje: Większość mitów jest nieprzystosowana i nieaktualna, nie mają zastosowania w prawdziwym życiu dziecka; Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Mity o dzieciach i dzieciństwie zostały stworzone, aby ułatwić nam myślenie i wyręczyć w sposobie rozumienia dzieci i ich zachowań, ale często nie pokrywają się z tym, co jest naprawdę; Mity mają swoją prawdą, ale życie pisze inne scenariusze, każde dziecko to inne karty, inny charakter; Tak, zgadzam się mity mogą być drogowskazami, określać pewien obraz, natomiast każde dziecko musi być traktowane indywidualnie; Trochę mogę się zgodzić z tą myślą, ponieważ mity nie końca w naszym życiu są dobre, mogą mieć wpływ na życie dziecka, co później może się odbić w dorosłym życiu.
Kolejne analizy oscylowały wokół połowicznej zgody z przytoczonym cytatem. Badane osoby dorosłe podkreślały w swoich rozważaniach, że przy rozważaniu mitów oraz zawartych w nich przekazów ważne jest stosowanie krytycznego myślenia pozwalającego zrozumieć, że teoretyczne rozważania nie zawsze można zastosować w życiu. W tej grupie ponownie osoby dorosłe podkreślały, że mity nie obrazują odpowiedniej rzeczywistości, ale są od niej oddalone. Wyrażają to podane poniżej wypowiedzi: Mity mają określać pewne sfery życia, ale nie wszystkie należy brać dosłownie, nie ze wszystkimi należy się zgadzać; Mity mogą posłużyć dobrze, lecz często nie przedstawiają całego problemu; Mity mają określać tylko niektóre obszary naszego życia, a nie możemy ich brać dosłownie, bo nie zawsze dają się przełożyć na codzienne życie; Z jednej strony tak, ale z drugiej mity są po to, aby obrazowały w sposób dwuznaczny ludzkie sytuacje, strony, zachowania; Tak, zgadzam się. Mit jest odrealniony od rzeczywistości, może okazać źdźbło prawdy, lecz nic więcej; Może coś w tym jest. Na pewno mity są wysoko ponad ziemią, nie zawsze współgrają z realnym życiem, przeważnie nie, nie porównywałabym ich do latarni, bo czasami mogą zawodzić, nie wskazując drogi.
Kolejna grupa odpowiedzi była związana z niezgodą wobec cytatu. Mity uznawano za pozorną pomoc w życiu człowieka, często niosącą więcej trudności niż rozwiązania problemów. Istotna była również rola człowieka w przywiązaniu do mitów, mianowicie zbytniej wiary pokładanej w owe opowieści oraz zaufania, które zaburza obraz rzeczywistości, a także obniża zdolność do kierowania się wiedzą i rozumem. Zasadnicze były tutaj stwierdzenia, że nie należy przypisywać mitom blasku, ponieważ sprzyjają one raczej zaciemnianiu obrazu życia człowieka. Ważna wydaje się osobista czujność człowieka na przekazy zawarte w mitach oraz świadomość, że mogą zawierać treści fałszywe, dające złudzenie dostępności rozwiązania problemu, jednak znacząco komplikują całość zastanej sytuacji. Ilustrują to podane poniżej wypowiedzi: Moim zdaniem oświetlają tylko alternatywną rzeczywistość; Nie zgadzam się, ponieważ ludzie przykładają zbyt dużą rację do wiary w mity, zamiast skupić się na świecie realnym oraz rzeczywistych problemach; Nie zgadzam się, bo mity mogą być też pewnym drogowskazem życiowym; Nie zgadzam się, życie jest życiem, każdy musi liczyć na siebie w dorosłym życiu i dlatego trzeba dzieci otoczyć opieką i miłością, bo gdy dorosną, będą mogły radzić sobie w świecie, nie zawsze dobrym; Nie zgadzam się, ponieważ latarnie pomagają trzymać się szlaku, oferują realną pomoc, a mity dają pozory pomocy; Nie zgadzam się. W życiu najważniejsze jest kierowanie się wiedzą i zdrowym rozsądkiem, a nie mitem; Nie zgadzam się. Mity nie powinny "oświetlać nam drogi"; Nie, mity to skróty myślowe i zaślepki w ludzkich umysłach; Powiedziałabym na odwrót, mity życie zaciemniają; Nie zgadzam się w pełni z tą myślą, ponieważ mity nie zawsze oświetlają, ale czasem mogą przyćmić, zacienić nasze myślenie, lecz podzielam zdanie, że są czasem zbyt odległe i odrealnione od prawdziwego życia.
Ostatnia grupa wypowiedzi była skoncentrowana wokół postrzegania mitu jako elementu rzeczywistości społecznej. Ważne było podkreślenie roli, jaką mity odgrywają we wzbogacaniu doświadczeń człowieka, inspirowania do podejmowania działania oraz pobudzenia do kreatywnego działania lub refleksji. W tej grupie wypowiedzi ponownie pojawił się wątek człowieka, jednostki, który powinien posiadać odpowiednie kompetencje pozwalające odczytać uogólnione przekazy mitów oraz zawartych w nich wartości, trafnie stosując je w otaczającej go rzeczywistości, jednak przy jednoczesnej świadomości, że nie zawsze są ostatecznym wyborem i konieczne jest poddanie ich aktualizacji. Wyrazem tego są podane poniżej wypowiedzi: Zgadzam się z zaprezentowanym cytatem, bo wspomniane mity mogą znacznie oświetlać życie ludzi, dostarczać wsparcia i magii. Chociaż odległe od codziennego życia, ich obecność może przynieść wiele korzyści i wzbogacić nasze doświadczenie; Tak, uważam, że cytat jest słuszny, gdyż mity to historie pełne symboli, które prowadzą ludzką wyobraźnię. Działają jak latarnie oświetlające nasze życie, umysły i inspirują do poruszania nowych pomysłów oraz ogólnego rozwoju; No tak, ale nie ma rozwiązań doskonałych, lepiej próbować w taki sposób, niż nie zrobić nic; Mity zawierają hasła kluczowe, które powinny być jak latarnie, jednak należy czytać je ogólnie. Każde z tych haseł powinno zostać opisane ponownie. Mity należy znać, ale modyfikować; Zgadzam się. Mity mogą inspirować i pobudzać do twórczych działań i refleksji, mogą modyfikować i weryfikować nasze poglądy, ale z drugiej strony mogą szkodzić poprzez ich bezrefleksyjne przyjmowanie, powielanie i przekazywanie; Tak, zgadzam się. Mity są nam potrzebne, ułatwiają życie, ale jest jeszcze szara rzeczywistość; Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Mity często zawierają uniwersalne prawdy, wartości i mądrości, które mają inspirować i prowadzić nas w naszej uwadze życiowej. Jednak są również opowieściami, które są symboliczne, a czasami nawet fantastyczne i abstrakcyjne; Tak, tak jest, trzeba wiedzieć, które mity są dobre i pasują do naszej rzeczywistości. Nie można ich brać dosłownie, tylko "przerobić" na nasze czasy. Korzystać z mitów, które mówią, co jest dobre, a co złe; Zgadzam się, ponieważ chcą pomagać, rozświetlać, ale są zbyt słabe; Mity bywają krzywdzące. Trzeba z nich wyciągać to, co dobre i pożyteczne.
Przechodząc w tym miejscu do syntetycznego podsumowania przedstawionych w tym podrozdziale wyników badań, należy stwierdzić, że zmienne obejmujące wykształcenie badanych osób dorosłych oraz ich wiarę w największym stopniu różnicowały postrzeganie mitów oraz myślenia mitycznego. Osoby posiadające wykształcenie wyższe często nie postrzegały mitów i ich bohaterów jako opowieści bliskich sobie, co w konsekwencji może wpływać na mniejsze utożsamienia się z zawartymi w micie przekazami oraz znacząco zmniejszyć stosowanie ich w życiu. Osoby z wykształceniem wyższym znacznie częściej wskazywały na obecność myślenia mitycznego w rzeczywistości społecznej oraz myśleniu osób dorosłych. Opisywana grupa była znacznie bardziej świadoma i zdawała się zauważać przejawy myślenia mitycznego oraz mitów w postępowaniu osób dorosłych. Wśród osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym postrzegającym mity jako czynniki naturalne dla człowieka ukazuje się pewna zależność - one znacznie rzadziej będą różnicowały elementy myślenia mitycznego w postępowaniu innych. Ponadto osoby wierzące, dostrzegając zalety mitów oraz myślenia mitycznego, mogą być bardziej skłonne wierzyć w zawarte w nich przekazy. Jednostki niewierzące znacznie częściej przejawiały tendencję do postrzegania mitu jako negatywnego zjawiska. Badane osoby dorosłe podkreślały, że narracje mityczne są nadal ważnym elementem rzeczywistości. Występuje również myślenie mityczne, obecne także w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa. W tej kwestii po raz kolejny wykształcenie oraz wiara badanych respondentów ukazywały znaczące różnice.
Kolejnym aspektem była zależność potwierdzająca założenia zawarte w rozdziale teoretycznym pracy, odnosząca się do podstawowych cech mitów wyróżnianych przez badane osoby dorosłe. Respondenci najczęściej wśród cech mitu odnosili się do łatwego przenikania mitu do życia człowieka, przekazywania pewnych prawd lub wartości zapośredniczonych w danej społeczności lub kulturze danego kraju. Oddziaływanie mitu może być jednoznacznie większe w momencie uznania go za składniową tradycję, przekazywaną przez transmisję kulturową i naturalnie zinternalizowaną przez każdego członka społeczności. Znaczące było także odniesienie się do wyboru mitów przez osoby dorosłe przy brakach w wiedzy lub też lęku przed zastaną sytuacją, co znacząco po raz kolejny potwierdza podstawowe założenia teoretyczne.
3. Poziom i treści (zakres) myślenia mitycznego o dziecku i dzieciństwie w potocznej refleksji osób dorosłych
Mity są źródłem postaw osób dorosłych wobec dziecka i dzieciństwa. Literatura pedagogiczna stwierdza, że pojawiający się stosunek świata osób dorosłych do świata dziecka oraz jego dzieciństwa powstaje na skutek lustrzanego odbicia głębszych i szerszych ogólnych procesów społecznych i kulturowych. Sposoby wychowania małoletniego i postawy względem niego krystalizują się pod wpływem społeczeństwa, a co za tym idzie - jego zmian oraz upowszechniających się nowych postaw i stylów życia. Może się pojawiać niezrozumienie dziecka i dzieciństwa, jego pozycji, co zaburza relacje pomiędzy podopiecznym a dorosłym293.
Omawianie tematu mitów oraz myślenia mitycznego jest również związane ze zwróceniem się w kierunku macierzystej dyscypliny, jaką jest pedagogika społeczna, oraz jej prekursorki, Heleny Radlińskiej, która wskazywała na niewidzialne środowisko. Ten termin jest utożsamiany z niewidzialną rzeczywistością, ujmowaną w kontekście pewnych marzeń oraz ideałów, stanowiących niewidzialne składniki danego środowiska. Podkreśla się również dosięganie tego, co umiejscowione znacznie głębiej niż świadomość. Pojawiające się wewnątrz rozstrzygnięcia oraz procesy zachodzące poza świadomością człowieka mają realny wpływ na podejmowane decyzje. Niewidzialne środowisko przekracza jednostkowe życie ludzkie, jest czymś trwałym, niemieszczącym się ramach świadomości, zawartym znacznie głębiej, a jednak oddziałującym na jednostki, pomimo braku uświadomienia ich siły294.
Podobnie można pojmować środowisko mitów oraz myślenia mitycznego, obecne w temacie dziecka i dzieciństwa, oddziałujące na nie pomimo braku świadomości osób dorosłych. Dlatego tak ważne jest meliorowanie środowiska wychowania dziecka, aby możliwe było określenie siły, zakresu oraz treści wpływu mitów na życie dziecka i dzieciństwa, a wreszcie konsekwencji. Trzeba zrozumieć, jak krzywdzące oraz zakłócające wychowanie jednostek mogą być mity obecne w myśleniu osób dorosłych. Wszystko to, co niewidzialne i ukryte, bardzo często wpływa na ograniczenie podmiotowości człowieka, w tym dziecka, odbierając mu sprawczość oraz samodzielność działania.
Rozważając kwestię mitów obecnych w obrazach dziecka i dzieciństwa, a przede wszystkim konsekwencji, jakie powodują w życiu dziecka, należy odnieść się do funkcjonowania dziecka w środowisku zawierającym mity. Długotrwałe przebywanie w nim sprzyja przyswajaniu mitycznych sposobów myślenia i skutkuje wdrukowaniem schematycznych obrazów postrzegania siebie i innych. Należy zwrócić uwagę na najbliższe otoczenie społeczne dziecka, które stanowi fundament dziecięcego doświadczenia. Jeżeli najbliższe otoczenie społeczne dziecka ujawnia elementy myślenia mitycznego oraz zawartych w mitach stwierdzeń, występuje ryzyko, że dziecko podczas dorastania oraz przyswajania określonych zachowań będzie skłonne powielać schematy zachowania w swoim działaniu oraz przyszłym obcowaniu z dziećmi, zapewniając tym samym międzypokoleniową transmisję mitów. Nadrzędnym celem mitów obecnych w obrazie dziecka i dzieciństwa jest przeprowadzenie odpowiedniej inicjacji prowadzącej do ukształtowania dziecka według pożądanego wzoru, aby w efekcie ukształtować "społecznie pożądaną osobę dorosłą"295.
Najważniejsze w podejmowanej analizie było odniesienie się do ustalenia, na ile tematyka związana z dzieckiem i dzieciństwem była płaszczyzną pozwalającą na zaistnienie mitów. Następny element to dążenie do poznania, jak silnie w posiadanych oraz konstruowanych obrazach dziecka i dzieciństwa ujawniona była obecność mitów oraz jaki był zakres znajomości wybranych z nich. Pierwsza przedstawiona poniżej kwestia odnosiła się do obecności w obrazie dziecka i dzieciństwa mitów konstruowanych przez badane osoby. Ponad połowa respondentów zgadzała się ze stwierdzeniem, że w tym obszarze występuje wiele mitów (52,93%). Zdania w opisywanym temacie nie miało 41,14% osób. Tylko 6,29% uznało, że nie zgadza się z tym stwierdzeniem. Znaczącą różnicę statystyczną można zauważyć w kwestii wiary badanych osób dorosłych. Przekonanie, że wokół dziecka oraz dzieciństwa występuje wiele nieprawdziwych mitów, było znacząco większe u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 6,228, p = 0,044).
Wiara była istotnym czynnikiem sprawiającym, że osoby dorosłe są skłonne wierzyć oraz akceptować mity jako naturalną część życia w takim stopniu, iż nie zauważają ich obecności w życiu. Większość badanych była świadoma faktu, że osoby dorosłe mogą w kontaktach z dzieckiem oraz myśleniu o nim kierować się mitami, co w konsekwencji może prowadzić do wielu krzywdzących lub błędnych przekonań. Opisane dane statystyczne szczegółowo zaprezentowano w tabeli 21.
Kolejnym etapem było przedstawienie analizy wyników badań dotyczących oceny stopnia wypełniania przez mity obrazu dziecka oraz dzieciństwa. Badane osoby dorosłe najczęściej wskazywały na sporadyczne wypełnianie przez mity obrazu dziecka (42,57%). Stwierdzono, że mity są obecne w obrazie dziecka i dzieciństwa okazjonalnie, co stanowiło 22,29% wszystkich odpowiedzi. Kolejne 19,14% uznało, że mity wypełniają obraz dziecka i dzieciństwa w wysokim stopniu. Co więcej, procent odpowiedzi stwierdzający, że poziom wypełnienia przez mity obrazu dziecka jest bardzo wysoki (3,71%), był wyższy niż procent osób, które stwierdziły, że mity nie wypełniają obrazu dziecka i dzieciństwa w zdecydowanie żadnym stopniu (1,43%). W wyniku zastosowanych zmiennych ujawniono, że wykształcenie badanych osób dorosłych było czynnikiem wpływającym na ujawnienie różnic pomiędzy grupami. Oznacza to, że ocena stopnia, w jakim mity wypełniają obraz dziecka i dzieciństwa, była najwyższa u osób z wykształceniem wyższym licencjackim, a najniższa wśród osób z wykształceniem średnim (?? = 29,504, p = 0,014). Szczegółowy rozkład opisanych powyżej danych zawarto w tabeli 22.
Tabela 21. Stopień występowania mitów wokół dziecka i dzieciństwa a wiara badanych osób dorosłych (N = 350, W = 100%)
Stosunek badanych dorosłych do stwierdzenia, że wokół dziecka i dzieciństwa występuje wiele nieprawdziwych mitów
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Zdecydowanie się zgadzam
41 (65,08%)
142 (49,48%)
?? = 6,228, p = 0,044*
Zdecydowanie się nie zgadzam
1 (1,59%)
21 (7,32%)
Nie mam zdania
21 (33,33%)
123 (42,86%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,35%)
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Tabela 22. Ocena stopnia wypełniania przez mity obrazu dziecka i dzieciństwa w opinii badanych dorosłych (N = 350, W = 100%)
Stopień wypełnienia przez mity obrazu dziecka i dzieciństwa
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
Bardzo wysoki
2 (3,08%)
6 (4,23%)
1 (2,86%)
4 (3,70%)
?? = 29,504, p = 0,014*
Wysoki
9 (13,85%)
24 (16,90%)
10 (28,57%)
24 (22,22%)
Sporadyczny
33 (50,77%)
64 (45,07%)
17 (48,57%)
35 (32,41%)
Okazjonalny
16 (24,62%)
23 (16,20%)
5 (14,29%)
34 (31,48%)
Rzadki
5 (7,69%)
23 (16,20%)
0 (0,00%)
10 (9,26%)
Zdecydowanie żaden
0 (0,00%)
2 (1,41%)
2 (5,71%)
1 (0,93%)
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Przedstawiona poniżej analiza obejmuje mity oraz myślenie mityczne obecne w obrazie dziecka i dzieciństwa. Badani dorośli oceniali występowanie myślenia mitycznego w ich własnym życiu. Pozwoliło to na ujawnienie stopnia świadomości badanych osób dorosłych co do myślenia mitycznego w wytworzonym obrazie dziecka oraz dzieciństwa. Najliczniej wskazywana odpowiedź oscylowala na poziomie 3, czyli wartości środkowej (37,14%). Kolejne wskazania obejmowały ocenę na poziomie 2 oraz 1. Blisko 45% badanych osób dorosłych uznało, że w ich myśleniu nie występują mity lub jeżeli występują, to w bardzo znikomym stopniu. Szczegółowe dane przedstawiono na wykresie 1. Zastosowane dane statystyczne nie ujawniły żadnych zależności pomiędzy wynikami grup. Badane osoby dorosłe stanowczo zaprzeczały, że w kreowanych przez nich obrazach dziecka i dzieciństwa pojawiają się elementy myślenia mitycznego. Był to interesujący fakt, którego konfrontację przeprowadzono poniżej podczas analizy mitów znanych osobom dorosłym.
Wykres 1. Poziom obecności mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa w życiu badanych dorosłych (N = 350, W = 100%)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejnym etapem było wskazanie znajomości wybranych stwierdzeń dotyczących dziecka oraz dzieciństwa, które funkcjonują w potocznej opinii osób dorosłych. Osoby dorosłe wskazywały, jakie podane twierdzenia spotykały najczęściej, z którymi wybranymi zgadzają się lub nie zgadzają. Najczęściej były to stwierdzenia: Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot. Wypowiedź tę zaznaczyło 84% badanych. Drugą najczęściej wskazywaną odpowiedzią było stwierdzenie: Dzieci i ryby głosu nie mają (79,43%). Triadę najczęstszych wyborów zamyka stwierdzenie wybrane przez 42,29% respondentów: Często dajemy dzieciom to, czego nam brakowało. Kolejne brzmiało: Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się świat (41,74%). 32,57% badanych osób dorosłych wskazywało na: Dzieciństwo to okres szczęścia i beztroski. Najrzadziej wybierano: Dzieci - kłopoty pewne, pociechy niepewne (4,57%). Badane osoby dorosłe najczęściej ujawniały znajomość negatywnych stwierdzeń dotyczących dziecka i dzieciństwa. Zwracano uwagę na częste powiązanie dziecka z kłopotami.
Zastosowane zmienne badawcze ukazały występujące różnice statystyczne w czterech obszarach. Pierwsze było wykształcenie badanych osób dorosłych, dalej: płeć, miejsce pochodzenia oraz wiara. Zmienną z największą liczbą zależności było wykształcenie, ujawniające, że stwierdzenie Dzieci i ryby głosu nie mają było najczęściej wybierane przez osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym, a najrzadziej - z wyższym magisterskim (?? = 7,997, p = 0,046). Podobny układ danych statystycznych obejmował stwierdzenie: Dzieciństwo ma się tylko raz. Najczęściej wskazywały je osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym, a najrzadziej - z magisterskim (?? = 22,609, p < 0,001). Ostatnią różnicą wynikającą z wykształcenia było wskazywanie stwierdzenia: Dzieciństwo to okres szczęścia i beztroski najczęściej przez osoby z wykształceniem wyższym magisterskim, a najrzadziej - ze średnim (?? = 9,762, p = 0,021).
Płeć była kolejną zmienną różnicującą otrzymane dane statystyczne. Stwierdzenie Dzieci i ryby głosu nie mają padała najczęściej wśród mężczyzn (?? = 4,504, p = 0,034). Odpowiedź Dzieci rosną dla świata, a nie dla rodziców padała najczęściej w osób pochodzących z miasteczek, a najrzadziej w osób pochodzących z miast (?? = 17,699, p = 0,001). Ostatnią zmienną była wiara ukazująca, że osoby wierzące w Boga najczęściej wybierały stwierdzenie Często dajemy naszym dzieciom to, czego nam brakowało (?? = 4,044, p = 0,044). Największy odsetek osób dorosłych przejawia znajomość stwierdzeń o negatywnym obrazie dziecka, co wskazuje na problemy oraz trudności. Kolejne często wybierane stwierdzenie wiązało się z dążeniem do odbierania dzieciom głosu oraz możliwości wypowiadania swojego zdania, który może być utożsamiany właśnie z mitem dobrego dziecka, odnoszącego się do sylwetki jednostki posłusznej oraz uległej osobom dorosłym.
Tabela 23. Znajomość wybranych twierdzeń dotyczących dziecka i dzieciństwa a wykształcenie dorosłego (N = 350)**
Stwierdzenia dotyczące dziecka i dzieciństwa
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
Dzieci i ryby głosu nie mają
57 (87,69%)
114 (80,28%)
30 (85,71%)
77 (71,30%)
?? = 7,997, p = 0,046*
Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot
57 (87,69%)
117 (82,39%)
28 (80,00%)
92 (85,19%)
?? = 1,461, p = 0,691
Dzieci rosną dla świata, a nie dla rodziców
11 (16,92%)
19 (13,38%)
6 (17,14%)
13 (12,04%)
?? = 1,139, p = 0,768
Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się świat
21 (32,31%)
54 (38,03%)
18 (51,43%)
53 (49,07%)
?? = 6,924, p = 0,074
Często dajemy naszym dzieciom to, czego nam brakowało
29 (44,62%)
68 (47,89%)
14 (40,00%)
37 (34,26%)
?? = 4,896, p = 0,18
Dzieci kłopoty pewne, pociechy niepewne
5 (7,69%)
8 (5,63%)
0 (0,00%)
3 (2,78%)
?? = 4,292, p = 0,232
Dzieciństwo ma się tylko raz
36 (55,38%)
68 (47,89%)
14 (40,00%)
25 (23,15%)
?? = 22,609, p<0,001*
Rodzinne kłopoty rosną razem z dziećmi
5 (7,69%)
15 (10,56%)
3 (8,57%)
4 (3,70%)
?? = 4,095, p = 0,251
Dzieciństwo to okres szczęścia i beztroski
21 (32,31%)
34 (23,94%)
14 (40,00%)
45 (41,67%)
?? = 9,762, p = 0,021*
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Dopełnieniem dla opisanych powyżej danych statystycznych było przedstawienie swobodnych wypowiedzi badanych osób dorosłych, które były wyrażeniem opinii na temat znanych powiedzeń o dziecku oraz dzieciństwie. Przedstawiono stwierdzenia zawarte w poniższej tabeli, a wraz z nimi argumenty respondentów odpowiadające zgodzie lub niezgadzaniu się z nimi.
Pierwszy obszar wiązał się ze stwierdzeniem Dzieci i ryby głosu nie mają. Podane poniżej stanowiska były najczęściej wyrażane samodzielnie bez dodatkowej analizy innych zagadnień. Opinie te przytoczono, ponieważ są ważne podczas omawiania mitów o dziecku i dzieciństwie i stanowią jeden z najczęściej powielanych przekazów. Badane osoby dorosłe deklarujące znajomość podanego powiedzenia zwracały uwagę, że podana "prawda" była powielana przez osoby dorosłe z ich otoczenia, które najczęściej z bezsilności, braku odpowiednich argumentów próbowały udowodnić swoją wyższość oraz władzę nad dziećmi. Podkreślano również krzywdzenie dzieci przez zastosowanie tego stwierdzenia, odbieranie im wolności wyrażenia własnej opinii, co prowadzi bezpośrednio do uprzedmiotowienia dziecka oraz odebrania mu człowieczeństwa. Przechodząc do wypowiedzi sprzeciwiających się opisywanej kwestii, należy wskazać na następujące narracje: Nie zgadzam się, bo to forma obrony przed niemocą, brakiem sensownych argumentów; Nie zgadzam się, ponieważ jest to uproszczony i często pozbawiający człowieczeństwa sposób myślenia, krzywdzące poglądy; Nie zgadzam się, każdy powinien mieć prawo głosu; Nie zgadzam się, ponieważ dziecko jest "małym człowiekiem", który ma prawo do wyrażania swoich opinii; Nie zgadzam się, ponieważ słysząc to zdanie, dziecko pozostaje z poczuciem, że to, co mówi, nie ma w ocenie rodziców wartości; Nie zgadzam się, ponieważ są to mity, którymi nie należy się kierować; Nie zgadzam się, ponieważ trzeba wysłuchać i liczyć się ze zdaniem dziecka; Nie zgadzam się, ponieważ w dzisiejszych czasach [dzieci] mają swoje zdanie; Uważam, że dzieci mają prawo do wypowiedzi i wyrażania swoich uczuć i poglądów; Nie zgadzam się, każde dziecko powinno mieć swoje zdanie, każde ma inną osobowość; Nie zgadzam się, powinno pytać się dzieci o zdanie; Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, należy wysłuchać drugiego człowieka; Trzeba słuchać dzieci i dać możliwość wypowiadania się; Nie zgadzam się z tym, że [dzieci] nie mają głosu - zawsze warto je wysłuchać - mają prawo do swoich poglądów - małe dzieci potrzebują głównie miłości i opieki, większego poprowadzenia, dobrej rady; Nie zgadzam się, bo liczę się z każdą opinią, czy to dziecko, czy dorosły; Dorośli ludzie mało słuchają, co mają do powiedzenia dzieci, ponieważ uważają, że mało wiedzą; Pierwsze stwierdzenie sugeruje, że zdanie dziecka jest nieistotne, deprecjonuje dziecko w relacji z osobą dorosłą, dlatego się z nim nie zgadzam; Często dorośli nie słuchają problemów dzieci, często je lekceważą, wtedy zaczynają się poważne problemy; Nie zgadzam się, ponieważ dziecko ma prawo głosu w kwestiach codziennych, kluczowych, to prawowity członek rodziny; Dorośli często używają tego stwierdzenia, jest to ich ostatnia zdanie kiedy nie mają argumentów.
Drugą grupą odpowiedzi badanych osób dorosłych były argumenty wyrażające zgodę z podanym stwierdzeniem Dzieci i ryby głosu nie mają. Wśród przytoczonych poniżej wypowiedzi najbardziej alarmujące były odniesienia, że zdanie trafnie oddawało prawdziwy obraz rzeczywistości społecznej oraz postaw osób dorosłych względem dzieci. Pojawiały się tutaj argumenty przemawiające za wyższością oraz istotnością zdania osób dorosłych i za brakiem znaczenia opinii najmłodszych. Wyrażono to w ten sposób: Dzieci nie powinny wtrącać się w rozmowę dorosłych; To rodzice ostatecznie decydują o ważnych kwestiach dziecka; Tak, ponieważ dzieci muszą słuchać dorosłych; W tym powiedzeniu jest ziarno prawdy; Dzieci nie mogą rządzić rodzicami; Wydaje się, że taka jest prawda; Ma to swoje uzasadnienie w życiu; Czasami każdy korzysta z podanego stwierdzenia; Dziecko to mały człowiek niezdolny do samodzielnego decydowania, potrzebujący opieki dorosłego; Zgadzam się, bo dorośli wiedzą lepiej.
Trzecia grupa wypowiedzi podkreślała wielokrotny przekaz międzypokoleniowy oraz postrzeganie podanego stwierdzenia jako mit. Zwracano uwagę na znaczenie międzypokoleniowego przekazu, nadal obecnego i trwającego w życiu badanych osób dorosłych, będącego reliktem własnych doświadczeń z dzieciństwa. Podane poniżej wypowiedzi badanych osób dorosłych podkreślają, było ono nagminnie powtarzane oraz obecne w ich życiu. Kwestię tę przedstawiają podane poniżej narracje respondentów: Od dzieciństwa rodzice powtarzają to z pokolenia na pokolenie - nadal to trwa w rozmowach między dorosłymi a dziećmi; Jest to forma przekazywana jako przysłowie; Jest to przekaz powielany z pokolenia na pokolenie; Zgadzam się, ponieważ są to przekazy przekazane przez rodziców i dziadków; Jest to teoria przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Kolejna grupa wypowiedzi dotyczyła drugiego z podanych stwierdzeń: Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot. Wypowiedzi koncentrowały się wokół zgody z podanym powyżej stwierdzeniem, akcentując, że problemy dorastających dzieci są dużo trudniejsze do rozwiązania oraz bardziej skomplikowane. Pojawiały się również kwestie dotyczące problemów mniejszych dzieci, których rozwiązanie jest możliwe natychmiastowo, natomiast w miarę upływu czasu staje się coraz trudniejsze. Powyższe stwierdzenia oczywiście są w pewnej mierze prawdziwe, lecz jednocześnie ukazują, że często trudności oraz problemy młodszych dzieci są bagatelizowane i traktowane w kategoriach prostych rozwiązań. Opisywana sytuacja również była przejawem myślenia mitycznego, ponieważ każdy pojawiający się w życiu człowieka, a zatem także dziecka problem jest dostosowany do aktualnych możliwości poznawczych oraz wynika z uwikłania w zastaną rzeczywistość tu i teraz, dlatego nie powinien być bagatelizowany tylko ze względu na to, że jego rozwiązanie nie wymaga znacznego nakładu sił. Ilustrują to poniższe wypowiedzi: Zgadzam się, że małe dzieci to mały kłopot - bo 6-latek będzie miał problem z kolorem koszulki, a nastolatek z wyzywaniem, że jest "rudzielcem"; Życiowa prawda, kłopoty zmieniają się razem z dziećmi; Gdy dziecko dorasta, problemy stają się "poważniejsze"; Po części to prawda, często problemy większych dzieci są bardziej skomplikowane; Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ problemy dorosłych dzieci są poważniejsze; Zgadzam się ze stwierdzeniem, bo jeśli występują jakieś kłopoty z dziećmi, to jeśli są małe zwykle, w mały sposób można im zaradzić, gorzej jest w przypadku starszych i dorosłych dzieci; Kłopoty dorosłych dzieci są często trudniejsze, trudniej im zaradzić; Z dużymi dziećmi mogą występować problemy wychowawcze; Skala problemów rośnie wraz z wiekiem dziecka.
Kolejna przedstawiona grupa wypowiedzi badanych osób dorosłych wyrażona w związku z ustosunkowaniem się do podanych twierdzeń koncentrowała się na braku zgody ze stwierdzeniem Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot. Argumenty przedstawiane przez respondentów wiązały się z niemożnością podejmowania aż takiej generalizacji postrzegania dziecięcych problemów, ponieważ każda jednostka jest indywidualna, a pojawiające się problemy towarzyszą człowiekowi na każdym etapie życia. Pojawiła się również wypowiedź, że przedstawione stwierdzenie zabiera dziecku jego podmiotowość oraz indywidualność. Ważne według badanych respondentów były kwestie braku zrozumienia przez osoby dorosłe problemów dzieci, a także uznawania, że "te mniejsze" łatwiej stłumić za pomocą np. przemocy lub po prostu zbagatelizowania ze względu na ich mniejszą skalę trudności: Nie zgadzam się, ponieważ łamie prawa dziecka; Nie do końca się zgadzam z zaznaczonym stwierdzeniem, ponieważ należy wykazać się dużą troską o dobrostan najmłodszych, nie sugerować się powszechnie znanymi powiedzeniami; Nie zgadzam się, ponieważ kłopoty nie wynikają z wieku; Stwierdzenie numer 2 dotyczy każdego człowieka w każdym wieku, ponieważ kłopoty dotyczą każdego człowieka, bez względu na jego przynależność społeczną; Moim zdaniem powyższe stwierdzenie nie jest do końca słuszne, ponieważ odrzuca podmiotowość dziecka; Ukazuje, że [dorośli] nie rozumieją dorastających dzieci, a małe da się opanować siłą, przemocą (fizyczną, emocjonalną, werbalną) lub ustawić do wymagań dorosłych; Nie zgadzam się, ponieważ jest to mit, każda sytuacja jest inna, każde dziecko jest inne.
W tym miejscu przedstawiono również odniesienia do stwierdzenia Rodzinne kłopoty rosną razem z dziećmi. Badani podkreślali tutaj, że problemy są tak naprawdę nieodzownym elementem życia człowieka i wraz z dorastaniem dzieci, dorastają ich problemy. Ilustracją dla powyżej narracji są przedstawione poniżej wypowiedzi badanych osób dorosłych: Taka jest prawda, problemy zmieniają się wraz z dorastaniem dzieci; Nie zgadzam się, to dzieci dorastają z problemami.
Kolejnymi odpowiedziami były narracje odnoszące się do stwierdzenia Często dajemy naszym dzieciom to, czego nam brakowało. Jedna perspektywa myślenia badanych osób dorosłych ukazuje, że dzieciństwo to okres, który mija bezpowrotnie. Jednak otrzymane odpowiedzi jasno korespondują z drugą perspektywą, że dzieciństwo badanych osób dorosłych było stale obecne w ich życiu, szczególnie w zetknięciu z dzieciństwem własnych dzieci. Kwestia ta widoczna była głównie w wypowiedziach skoncentrowanych wokół deficytów doświadczanych w dzieciństwie, które często zostają zrealizowane właśnie poprzez spełnianie marzeń dzieci, co poniekąd realizuje własne pragnienia. To kolejny dowód na potwierdzenie tezy wielokrotnie pojawiającej się w literaturze przedmiotu, o której pisał między innymi White, że dzieciństwo jest fundamentem życia człowieka, dlatego tak istotne jest odpowiednie jego skonstruowanie i stabilność tej podstawy: Zgadzam się z własnego doświadczenia, rodzice starają się dać dzieciom to, czego im brakowało; Zgadzam się, rodzice często tak robią, nawet jeżeli nie jest to konieczne; Zgadzam się, często chcemy dać dzieciom to, czego nam brakowało, aby było im lepiej; Zgadzam się, że rodzice spełniają swoje marzenia, kupując teraz swoim dzieciom; Tak, zgadzam się, często staramy się, aby nasze dzieci miały lepiej, niż my mieliśmy; Zgadzam się, ponieważ obserwuję takie zachowania wśród wielu rodziców; Często winni są rodzice, którzy rozpieszczają swoje pociechy; Często dorośli kupują dzieciom takie zabawki, których sami nie mieli w dzieciństwie; Dorośli zrobią wszystko, aby dzieciom żyło się lepiej.
Poniżej przedstawiono nieliczne wypowiedzi badanych osób dorosłych, które nie wyraziły zgody ze stwierdzeniem Dajemy naszym dzieciom to, czego nam brakowało. Podane poniżej narracje najczęściej wskazywały na błędne postrzeganie wynagradzania własnych braków w dzieciństwie swoich dzieci. To często prowadzi do uszczęśliwienia w sposób materialny i sprawia, że wynagradza się dzieciom brak opieki lub poświęconej uwagi. Poniżej podano wypowiedzi zawarte w opisywanym powyżej obszarze: Nie kieruję się też myśleniem o wynagradzaniu dzieciom dobrami materialnymi tylko dlatego, że mi czegoś brakowało. Czasy się zmieniły, więc trzeba do tego podchodzić zdroworozsądkowo; Zasypujemy dzieci prezentami, myśląc, że tym ich uszczęśliwimy, odpychając sprawy ważne.
Kolejną przedstawioną kwestią były odniesienia do stwierdzenia Dzieciństwo ma się tylko raz. Większość zaprezentowanych odpowiedzi wyrażała zgodę co do tego, podkreślając jak bardzo wyjątkowym czasem w życiu człowieka jest właśnie dzieciństwo, a nabyte w nim doświadczenia pozostają w jednostce do końca życia. Uznawano, że z racji ulotności tego okresu tak ważne jest, aby dzieci doświadczały wielu dobrych chwil, które będą skutkować pozytywnymi doświadczeniami oraz odpowiednimi wzorami zachowań: Zgadzam się, nie da się przeżyć dzieciństwa drugi raz; Dzieciństwo to krótki czas, mający wpływ na całe życie; Dzieciństwo ma się tylko raz i nie można do niego wrócić; Zgadzam się, ponieważ dzieciństwo to najistotniejszy okres w życiu człowieka - nie można już do niego wrócić, bo mija; To prawda, dzieciństwo rzutuje na całe życie; Zgadzam się, dzieciństwo ma się tylko raz, to jest prawda, okres dzieciństwa może się odbić w przyszłym życiu; Jest to prawda, ponieważ dzieciństwo przeżywamy tylko raz, a zadane rany, urazy, dobre chwile zostają z nami na zawsze; Ja osobiście staram się, aby moje dzieci miały lepiej niż ja, bo dzieciństwo ma się tylko raz, powinno być szczęśliwe z dobrymi wspomnieniami; Do końca życia wspominamy nasze dzieciństwo; Zgadzam się z tym, że dzieciństwo ma się tylko raz, staramy się, aby nasze dzieci miały lepiej niż my sami.
Ostatnią kwestią poruszaną w opisywanym temacie była analiza stwierdzenia Dzieciństwo to okres szczęścia i beztroski. W tej grupie ponownie pojawiła się dywersyfikacja wypowiedzi na te wyrażające zgodę z podanym stwierdzeniem oraz jej brak. Pierwsza grupa koncentrowała się na poglądzie, że w związku z przeżywaniem dzieciństwa wyłącznie jeden raz, powinien to być okres szczęścia. Widoczne było również powiązanie ze wskazanymi powyżej stwierdzeniem, że próbując zapewnić dziecku szczęśliwe dzieciństwo, osoby dorosłe mają na uwadze, iż jest to wyjątkowy czas. Należy uznać jego tożsamość z przytoczonym w rozdziale teoretycznym mitem szczęśliwego dzieciństwa. Przedstawione wypowiedzi badanych osób dorosłych często łączyły się z adultystycznym postrzeganiem pierwszych lat życia. Poniżej przytoczono szczegółowe wypowiedzi respondentów w tym zakresie: Zgadzam się, bo tak powinno wyglądać dzieciństwo; Ta odpowiedź jest trafna, gdyż okres dzieciństwa powinien być szczęśliwy i beztroski; Zgadzam się, że dzieciństwo ma się tylko raz, i że jest to okres szczęścia i beztroski - przynajmniej taki powinien być; Dzieciństwo ma się tylko raz i nie można do niego wrócić; Zgadzam się, ponieważ dzieciństwo powinno być okresem szczęścia i beztroski dla dziecka, dlatego próbujemy dać naszym dzieciom to, czego nam brakowało; Zgadzam się, bo miałam właśnie takie dzieciństwo; To czas beztroski i radości (tak przynajmniej powinno być); Tak z punktu widzenia dorosłego.
Wypowiedzi zaprzeczające podanemu stwierdzeniu wskazywały, że niemożliwe było jednoznaczne rozstrzygnięcie podanej kwestii, ponieważ tak wiele dzieci doświadcza sytuacji trudnych, doznaje cierpienia oraz krzywd. Nie każde dziecko zazna w swoim dzieciństwie szczęścia i beztroski. Przytoczone wypowiedzi wskazują, że niemożliwa była tak znacząca generalizacja tego okresu. Opis dzieciństwa może różnić się z perspektywy dzieci i oglądu doświadczanej sytuacji i twierdzeń badanych osób dorosłych: Dzieciństwo to powinien być czas beztroski i szczęśliwy, ale niestety niektóre dzieci przechodzą lęki od pierwszych dni swojego życia; Nie zgadzam się, ale wiem, że jest to często stosowany skrót myślowy; Nie zgadzam się, z perspektywy dziecka nie musi to tak wyglądać; Nie jest to prawda w stosunku do każdego dziecka; Nie zgadzam się, ponieważ dzieciństwo to indywidualny okres dla każdego człowieka, który znajduje się w różnych sytuacjach, dlatego nie powinien być w ten sposób generalizowany.
Dorośli nie zawsze wskazywali na jedno wyrażenie, lecz na kilka, i udzielili ku temu zbiorczej odpowiedzi. Niemożliwe było rozdzielenie poniższych narracji, dlatego w podanych wypowiedziach przytoczono te odnoszące się do zbiorowego wyrażenia swoich poglądów przez respondentów. Aby uporządkować wywód, w pierwszej kolejności wskazano na kilka wyrażeń badanych osób dorosłych, a następnie - ich wypowiedzi. Pojawiły się dwie grupy rozważań: jedna obejmująca zgodę z wskazanymi wypowiedziami, oraz druga, obejmująca brak zgody. Dla każdej z grup przedstawiono także stosowne argumenty dotyczące wybranych przez respondentów określeń.
W pierwszej kolejności omówione zostanie, jak odniesiono się do najliczniejszej grupy argumentów skoncentrowanych wokół kilku zawartych w tabeli stwierdzeń. Były to: Dzieci i ryby głosu nie mają, Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot, Często dajemy naszym dzieciom to, czego nam brakowało oraz Dzieciństwo ma się tylko raz. Przytoczone poniżej wypowiedzi badanych osób dorosłych podkreślały zgodę z powyższymi narracjami, ze względu na wielokrotne potwierdzenie w życiu osób dorosłych oraz na praktykę życia codziennego. Co więcej, podane stwierdzenia były również uznawane za "prawdy uniwersalne", możliwe do zastosowania w wielu sytuacjach. Ilustrują je podane poniżej wypowiedzi badanych respondentów: Zgadzam się z wyżej zaznaczonymi stwierdzeniami, ponieważ w wielu sytuacjach się one sprawdzają; Mają uzasadnienie w życiu dorosłym; Zaznaczone stwierdzenie mają przełożenie na stan faktyczny; Z większością się zgadzam, wynika to z własnego doświadczenia; Zgadzam się ze stwierdzeniami, w większości się potwierdzają; Są przekazywane z pokolenia na pokolenie; Moje życie zweryfikowało, że powiedzenia mają odzwierciedlenie w wychowaniu; Zgadzam się, ponieważ są to prawdy uniwersalne; Zgadzam się, bo zawsze tak było; W każdym z tych stwierdzeń jest ziarno prawdy.
Należy skoncentrować się na czterech kolejnych stwierdzeniach: Dzieci i ryby głosu nie mają; Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot; Dzieci rosną dla świata, a nie dla rodziców; Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się świat. Narracje skupione wokół wyrażenia zgody z podanymi stwierdzeniami wielokrotnie podkreślały przekaz z pokolenia na pokolenie, pochodzący od własnych rodziców oraz ponownie powielany podczas wychowania kolejnych pokoleń. Badane osoby dorosłe podkreślały, że wskazane wypowiedzi były często obecne w ich życiu. Dla ilustracji przedstawiałam wypowiedzi respondentów: Są to normy i przekazy powielane z pokolenia na pokolenie; Przekazy powielane z pokolenia na pokolenie; Jest to przekaz od rodziców; Są to przekazy podawane z pokolenia na pokolenie; Zgadzam się z nimi, bo miałam z nimi styczność; Są często powielane w społeczeństwie.
Kolejna grupa wypowiedzi koncentrowała się wokół trzech stwierdzeń: Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot, Często dajemy dzieciom to, czego nam brakowało, Dzieciństwo ma się tylko raz. Pojawiały się argumenty, że te powiedzenia były obecne w życiu badanych osób dorosłych właśnie poprzez międzypokoleniowe dziedziczenie, a także jako prawdy trafnie charakteryzujące rzeczywistość społeczną. Przedstawione kwestie zawarto w poniższych wypowiedziach: Są to stwierdzenia przekazywane z pokolenia na pokolenie; Jest to samo życie; Są to prawdziwe i odzwierciedlające prawdy natury człowieka; Zgadzam się, ponieważ taka jest prawda.
Zaprezentowano już wypowiedzi badanych osób dorosłych, które koncentrowały się na przedstawieniu argumentów wyrażającego brak zgody z zaznaczonymi stwierdzeniami. Najliczniejsza grupa odnosiła się do wyrażeń Dzieci i ryby głosu nie mają, Małe dzieci - mały kłopot, duże dzieci - duży kłopot, Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się świat. Respondenci wprost określali, że ten zakres stwierdzeń wyraża obecne w społeczeństwie mity. Podkreślono ponownie kwestię powielania przekazów w ramach dziedzictwa międzypokoleniowego, co w znaczący sposób odbiera dzieciom indywidualność, zamykając w ramach "gotowych i uniwersalnych" prawd. Ilustracją dla powyższych narracji były zaprezentowane poniżej wypowiedzi: Nie zgadzam się, jest to błędne myślenie, krzywdzące dziecko, niepozwalające wyrażać swoich myśli; Nie zgadzam się, ponieważ są to tylko uproszczenia; Dla mnie to zmyślone stwierdzenia; To mity przekazywane z pokolenia na pokolenie; Nie zgadzam się, każde dziecko jest inne; Nie zgadzam się, bo to uprzedmiotowienie dzieci; Nie do końca się zgadzam, ale moja mama często wspominała o tych mitach.
Kolejną analizowaną kwestią były obszary życia dziecka, których dotyczą mity. Badane osoby dorosłe najczęściej wskazywały, że mity oraz myślenie mityczne obejmują miejsce dziecka w rodzinie. Taką odpowiedź wybrało 50,00% respondentów. Drugim najczęściej wskazanym obszarem były zachowania dziecka (34,57%). Kolejne były trzy obszary życia dziecka. Pierwsze dwa obejmowały możliwość wypowiadania swojego zdania przez dzieci oraz miejsce dziecka w społeczeństwie. Każdą z opisanych powyżej wypowiedzi wybrało 33,43% badanych. Kolejne trzy ważne obszary to życie codzienne dziecka (30,29%), samodzielne działanie (27,71%) oraz życie dziecka w szkole oraz grupie rówieśniczej (26,00%). Stosunkowo rzadziej wybierano odpowiedzi związane z umiejętnościami dziecka (18,29%), obowiązkami dziecka (17,71%) oraz wartością samego dzieciństwa (16,00%).
Należy wskazać na znaczące różnice statystyczne, które zaszły w czterech zmiennych zastosowanych w badaniach. Zmienne to: miejsce pochodzenia, wykształcenia, miejsce zamieszkania oraz wiara badanych osób dorosłych. Mity oraz myślenie mityczne w obszarze umiejętności dziecka były najczęściej wskazywane przez osoby z dużych miast. Natomiast najrzadziej odpowiedź ta występowała wśród osób z miasteczek. Poziom ?? wyniósł 11,142, a poziom istotności 0,011. Odpowiedź związana z obecnością mitów oraz myślenia mitycznego o dzieciństwie była najczęściej wybierana przez osoby ze wsi, natomiast najrzadziej wśród osób z dużych miast (?? = 10,531, p = 0,015).
Kolejne dwie zmienne obejmowały wykształcenie oraz wiarę. Osoby z wykształceniem średnim najczęściej wybierały wypowiadanie swojego zdania przez dzieci jako obszar, w którym występują mity oraz myślenie mityczne. Odpowiedź taką najrzadziej wybierały osoby z wykształceniem wyższym magisterskim (?? = 8,615, p = 0,035). Następnie był obszar życia codziennego dzieci, najczęściej wskazywany przez osoby z wykształceniem wyższym licencjackim, a najrzadziej - z wyższym magisterskim (?? = 10,100, p = 0,018). Wiara w Boga badanych osób dorosłych była kolejnym czynnikiem różnicującym wyniki. Osoby niewierzące najczęściej wybierały wartość dzieciństwa (?? = 5,936, p = 0,015). Osoby wierzące robiły to rzadziej.
Ostatnia zmienna, czyli miejsce zamieszkania badanych osób dorosłych, ujawniła dwie zachodzące różnice statystyczne. Osoby zamieszkujące duże miasta najczęściej wybierały odpowiedź związaną z występowaniem mitów oraz myślenia mitycznego w obszarze umiejętności dziecka (?? = 20,091, p < 0,01). Natomiast odpowiedź życie dziecka w szkole oraz grupie rówieśniczej była najczęściej wybierana przez osoby zamieszkujące miasteczka. Najrzadziej robiły to osoby z dużych miast (?? = 14,445, p = 0,002). Opisywane powyżej różnice statystyczne przedstawiono w tabeli 24.
Tabela 24. Wybrane obszary życia dziecka w perspektywie mitów i myślenia mitycznego a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350)**
Obszary życia dziecka, których dotyczą mity i myślenie mityczne
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Miejsce dziecka w rodzinie
60 (47,24%)
31 (48,44%)
27 (46,55%)
57 (56,44%)
?? = 2,397, p = 0,494
Umiejętności dziecka
18 (14,17%)
7 (10,94%)
10 (17,24%)
29 (28,71%)
?? = 11,142, p = 0,011*
Samodzielne działanie dziecka
28 (22,05%)
22 (34,38%)
15 (25,86%)
32 (31,68%)
?? = 4,347, p = 0,226
Życie dziecka w szkole oraz grupie rówieśniczej
30 (23,62%)
22 (34,38%)
16 (27,59%)
23 (22,77%)
?? = 3,329, p = 0,344
Możliwości wypowiadania swojego zdania przez dzieci
38 (29,92%)
26 (40,62%)
18 (31,03%)
35 (34,65%)
?? = 2,409, p = 0,492
Życie codziennego dziecka
41 (32,28%)
24 (37,50%)
17 (29,31%)
24 (23,76%)
?? = 3,879, p = 0,275
Obowiązki dziecka
27 (21,26%)
6 (9,38%)
13 (22,41%)
16 (15,84%)
?? = 5,271, p = 0,153
Miejsce dziecka w społeczeństwie
44 (34,65%)
21 (32,81%)
19 (32,76%)
33 (32,67%)
?? = 0,133, p = 0,988
Zachowania dziecka
42 (33,07%)
23 (35,94%)
21 (36,21%)
35 (34,65%)
?? = 0,248, p = 0,969
Wartości dzieciństwa
31 (24,41%)
7 (10,94%)
7 (12,07%)
11 (10,89%)
?? = 10,531, p = 0,015*
Inne
2 (1,57%)
3 (4,69%)
0 (0,00%)
3 (2,97%)
?? = 3,509, p = 0,32
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kontynuując rozważania dotyczące obecności mitów oraz stopnia występowania myślenia mitycznego, badani dorośli skupili się na bezpośrednim odniesieniu się do mitu szczęśliwego dzieciństwa. W tym miejscu respondenci zostali poproszeni o przedstawienie swojej opinii w ramach swobodnej wypowiedzi.
Większość osób dorosłych przejawiała zgodność swoich poglądów z przedstawionym mitem. To pokazuje, jak silnie mit ten obecny był w ich poglądach oraz myśleniu. Istniały narracje, które wprost stwierdzały, że podane stwierdzenie wcale nie zawiera mitycznego opisu rzeczywistości, ale obrazuje jej prawdziwe oblicze. Podczas analizy treści sporządzono kategorie odpowiedzi tak, aby możliwie jak najpełniej ukazać narracje. Co więcej, wskazywane odpowiedzi respondentów akcentują różnorodne doświadczenia dzieci, mając również na uwadze pojawiające się deficyty bezpieczeństwa, uwagi oraz swobodnej eksploracji rzeczywistości. Najbardziej znaczące było stwierdzenie, że współczesne dzieci mają tak naprawdę wszystko, ale trzeba się zastanowić, czy to sprawia, że są szczęśliwe. To pokrywa się z odpowiedziami do poprzednich pytań co do dobrych warunków materialnych współczesnych dzieci, przy jednoczesnym braku tego, co najważniejsze, czyli prawdziwych i dobrych relacji międzyludzkich, w szczególności pomiędzy dzieckiem a rodzicem.
Osoby dorosłe bardzo często jako argument potwierdzający zgodność mitu szczęśliwego dzieciństwa i jego aktualność w życiu współczesnych dzieci podają swoje własne, subiektywne doświadczenia. To podkreśla, że osoby dorosłe, opisując swoje dzieciństwo w pozytywnej perspektywie, wykazują większe skłonności do mitologizowania współczesnego dzieciństwa. Własne pozytywne doświadczenia najmłodszych lat wpływają na osobistą percepcję współczesnych odniesień. Dodatkowo pojawiały się argumenty lub stwierdzenia, że dzieci nie muszą doświadczać zmartwień związanych z sytuacją ekonomiczną lub tak zwanym dorosłym życiem. To koresponduje z tezami Neila Postmana, który - jak wskazano w części teoretycznej - uznaje, że dzieciństwo i jego przymioty są konstruowane przez osoby dorosłe na podstawie ich punktów widzenia oraz pryzmatu dorosłości.
Jednak bardzo ważnym głosem była wypowiedź osoby dorosłej, która wyjaśniała, że zgadza się z samym stwierdzeniem, iż dzieciństwo powinno być szczęśliwe, ponieważ ten okres wpływa na resztę życia człowieka, który wzory swoich przeżyć będzie przekazywać następnym pokoleniom. Bardzo budujące były odpowiedzi ukazujące świadomość osób dorosłych, że dla wielu najmłodszych dzieciństwo nie jest czasem beztroski, ale cierpienia, doświadczania zaniedbania oraz bólu. Te jednostki doskonale zdają sobie sprawę, że pomimo innej skali problemów dzieci nie są ich pozbawione. Co więcej, ze względu na mniejszą sprawczość często pozostają bezradne wobec silniejszej pozycji dorosłych. Te narracje pokazują refleksyjność oraz skupienie badanych osób na dzieciach oraz ich problemach.
Przechodząc do opisu szczegółowych wypowiedzi skoncentrowanych na micie szczęśliwego dzieciństwa, należy zaznaczyć, że pozyskane wypowiedzi osób dorosłych dotyczące mitu dzieciństwa jako czasu beztroski skategoryzowano na pięć kategorii. Pierwsza obejmowała narracje wyrażające pełną zgodę z podanym mitem dotyczącym dzieciństwa jako czasu beztroski oraz szczęścia. Druga - wyrażająca połowiczną zgodę z treścią mitu, lecz przy postawieniu warunków sprawiających, że dziecko może być szczęśliwe. Kolejna kategoria odpowiedzi oscylowała wokół wyrażenia niezgody z podaną treścią mitu. Czwarta wyodrębniona kategoria odnosiła się do stwierdzeń, że dzieciństwo powinno być postrzegane jako bardzo wartościowy okres w życiu człowieka, zapewniający mu swobodny rozwój. Ostatnia z kategorii odpowiedzi badanych osób dorosłych odnosiła się do elementów powierzchownego myślenia o dziecku i dzieciństwie, a także jego wpływu na postrzeganie dzieci jako grupy społecznej.
Osoby zgadzające się z mitem podawały przede wszystkim argumenty, że dzieciństwo to stan przeciwny do dorosłości, kiedy nie wymaga się od dziecka wiele. Dodatkowo badani wskazywali, że to właśnie dorosłość jest bardzo wymagająca, implikuje wiele trudności oraz wymaga odpowiedzialności. W tej grupie odpowiedzi najczęściej podejmowano brak problemów wśród dzieci, co stanowiło potwierdzenie wiary w mit, że dzieci wiodą beztroskie życie wypełnione zabawą oraz brakiem obowiązków. Respondenci często podkreślali brak skomplikowania dziecięcej rzeczywistości, opartej na radości z małych rzeczy oraz szczerości. W narracjach przytoczonych poniżej widoczna była także zależność pomiędzy dorosłością, a więc stanem wymagającym od człowieka podejmowania decyzji oraz przyjęcia odpowiedzialności za swoje postępowanie, a dzieciństwem jako czasem wolności oraz beztroski. Kolejną kwestią była ochrona dziecka przed trudnościami, aby mogło zajmować się nauką oraz zabawą. Odnoszono dzieciństwo do dorosłości, wspominając o jego ponownym docenieniu. Dodatkowo grupa wskazywała, że dzieci nie doświadczają żadnych problemów i trudności, co ujawnia wysoki zakres myślenia mitycznego. Opisane powyżej założenia są ilustrowane przez poniższe wypowiedzi: Nie jest to mit; Zgadzam się, jest to taki czas, kiedy nie wymaga się dużo od dziecka; Tak, dzieciństwo powinno być takie być. Zgadzam się w 100%; Zdecydowanie się zgadzam. Dorosłość tak daje w kość, że dzieciństwo powinno być czasem szczęścia i poznawania świata poprzez doświadczenie; Tak, zgadzam się. Dzieci nie mają problemów; Tak, ponieważ dzieci nie mają problemów; Zgadzam się, ponieważ w dzieciństwie żyje się dniem, robi się, co się chce, nie ma się obowiązków oraz żyje się pełnią życia; Zgadzam się. Będąc dziećmi nie mamy kar, obowiązków, żyjemy beztrosko, widzimy piękno świata, ale nie widzimy cierpienia; Zgadzam się z tym stwierdzeniem, dzieciństwo powinno być szczęśliwe, ponieważ wpływa ono na resztę życia dziecka, które będzie później wzory swoich przeżyć przekazywać dalszym pokoleniom; Na podstawie własnego dzieciństwa zgadzam się z tym mitem; Tak, zgadzam się, to najlepszy okres w życiu człowieka; Zgadzam się, ponieważ w tym czasie dziecko może bawić się bez żadnych konsekwencji, wszystko je cieszy i jest szczęśliwe, wszystkim ufa, a w szczególności rodzicom; Zgadzam się, że jest to czas beztroski i szczęścia dla dziecka, ponieważ dziecko w tym czasie nie musi pracować; Zgadzam się. Jest to czas, kiedy dzieci mogą robić wszystko z umiarem i mieć z tego korzyści; Zgadzam się w dużym stopniu, biorąc pod uwagę, jak funkcjonuje świat dorosłych; Zgadzam się, jest to jedyny okres bez większych obowiązków; Tak, dzieciństwo może być czasem wspomnianej beztroski. Dzieci w końcu mają naturalną zdolność do czerpania radości z małych rzeczy. Wczesne lata są często pełne zabawy, odkrywania świata i spontaniczności, co może przynieść dzieciom wiele radości i satysfakcji; Ja zgadzam się z tym określeniem i dla mnie nie jest ono mitem, ale rzeczywistością; Zgadzam się z tym stwierdzeniem, gdyż dziecko wtedy nie musi się martwić życiem codziennym, nie dotyczą go problemy finansowe, np. jak jest to w przypadku osób dorosłych. Dziecko wtedy może się bawić z dziećmi i szukać, rozwijać swoje pasje, poznawać świat poprzez zwiedzanie lub naukę, jaka w dorosłym życiu zanika; Zgadzam się, ponieważ jest to wyjątkowy czas, jesteśmy zewsząd otoczeni opieką i nauką. Dzieci są tak szczerymi osobami, że ich świat jest piękny bez zakłamania, fałszu, obłudy; Tak, zgadzam się w 100%. Dzieciństwo to czas beztroski i szczęścia dla dziecka. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero w dorosłym życiu; Według mnie nie jest to żaden mit. Dzieciństwo to czas beztroski i szczęścia, przynajmniej w naszych czasach, gdzie nikt nie budził o 5 rano, chociażby do żłobka lub przedszkola; Bardzo często tak jest - dzieci nie mają "dorosłych" problemów, zajmują swój czas zabawą i nauką; Tak - dzieci nie mają problemów - a rodzice ich przed nimi nie chronią; Tak, zgadzam się. Dziecko ma mało obowiązków i zmartwień, pozwala mu się na dużo; Zgadzam się z tym mitem, ponieważ uważam, że dzieciństwo powinno być beztroskie i szczęśliwe, jest to wrażliwy okres w życiu człowieka; Zgadzam się. Jeżeli dziecko jest zdrowe i ma kochającą rodzinę, to jego dzieciństwo jest właśnie czasem beztroski i szczęścia.
Drugą grupą były wypowiedzi połowicznie zgadzające z treścią mitu szczęśliwego dzieciństwa. W rozważaniach badanych osób dorosłych pojawiały się stwierdzenia, że dzieciństwo jest dobrym okresem w życiu człowieka, ale jednocześnie zauważają one pojawiające się trudności lub ewentualną krzywdę ze strony osób dorosłych. W grupie tych wypowiedzi wskazano na czynniki, które powinny pojawić się w życiu dziecka, aby jego dzieciństwo mogło być beztroskie: szczęśliwa i pełna rodzina, poczucie bezpieczeństwa, także pod względem materialnym, miłość oraz bycie akceptowanym. Respondenci podkreślali, że sam fakt bycia dzieckiem nie jest wystarczający, aby móc cieszyć się szczęśliwym i beztroskim dzieciństwem, a każda rodzina i środowisko dostarczają innych możliwości i stwarzają różnego rodzaju doświadczenia, których małoletni doznaje. Wnioskiem płynącym z tych wypowiedzi jest niemożność jednoznacznego uogólnienia dzieciństwa jako stanu szczęścia i beztroski, ponieważ otaczający świat, osoby dorosłe i rówieśnicy wpływają na jego całokształt. W tej grupie opinii pojawiają się stwierdzenia związane z koniecznością zapewniania dziecku odpowiednich warunków materialnych i emocjonalnych. Poniżej znajdują się wypowiedzi osób dorosłych dotyczące opisywanego zagadnienia: Jeśli ma się kochających rodziców; jest to czas beztroski i szczęścia tylko wówczas, gdy samo dziecko czuje się akceptowane przez kolegów oraz ma duże wsparcie w rodzicach i dziadkach. Spędza dużo czasu z rodziną i kolegami, może się swobodnie wypowiadać czy wyrażać myśli i uczucia; To zależy do środowiska, w którym żyje dziecko, bo czy jest to okres beztroski dla dzieci żyjących w patologii, przemocy, rodzinie alkoholowej lub w rodzinie, w której nie czuje się bezpiecznie, słuchane i akceptowane; Częściowo się zgadzam, że jest to czas szczęścia dla dziecka ze względu na to, że jest to okres zabawy, okres, w którym nie mamy tylu obowiązków, przez co możemy cieszyć się życiem; W zależności od środowiska bytowego dziecka może być prawdziwe lub nie; Zgadzam się tylko wtedy, gdy rodzice poświęcają dużo czasu i uwagi dziecku, aby czuło się kochane i akceptowane, bawią się z nim i okazują mu miłość; W dużej mierze się zgadzam, jednak w każdej rodzinie jest inaczej. Nie dla każdego dziecka dzieciństwo jest beztroskie; Zgadzam się, że tak powinno być, lecz świat, w którym żyjemy, pisze inne scenariusze i zbyt często dzieciństwo dzieci to zmagania się z nałogami rodziców i otoczenia; Dzieciństwo powinno być szczęśliwe i beztroskie, ale nie zawsze tak jest. Dziecko powinno mieć świadomość, że są momenty smutku, radości, beztroski oraz troski, tylko wtedy trzeba przy nim być i pokazać mu, jak sobie z tym radzić, a nie chronić go przed złymi wieściami; Zgadzam się w 50%, bo jeśli są rodziny żyjące w patologii, to dzieci muszą przejąć obowiązki rodziców; Nie zawsze dzieciństwo jest to czas beztroski i szczęścia dla dziecka. Nie w każdej rodzinie jest opieka i zapewnione poczucie bezpieczeństwa, a dziecko przyjmuje inną rolę w rodzinie. (Przyjęcie roli rodzica - parentyfikacja); Trochę się nie zgadzam. Nie wystarczy być dzieckiem, aby być szczęśliwym. Przede wszystkim muszą być spełnione potrzeby rozwojowe, w tym potrzeba miłości; Dziecko powinno wzrastać w szczęśliwej, pełnej rodzinie, co będzie przekładało się na jego szczęśliwe dzieciństwo. Nie powinno być to mitem, ale prawdą. Z czasem beztroski w dzisiejszych czasach już gorzej, ogólnie dzieci są wychowane od wczesnych lat w różnych placówkach; Jeżeli takie bezpieczne warunki rozwoju w szczęśliwej rodzinie są zapewnione, to jest to czas beztroski i szczęścia, ale wiem, że w wielu rodzinach tego nie ma (niepełna rodzina); Jeśli zapewnione jest bezpieczeństwo materialne, bezpieczny styl przywiązania z rodzicem lub opiekunem; Uzależnione jest to od tego, czy dziecko ma kochających rodziców, poświęcających mu czas. Dużo dzieci jest krzywdzonych przez rodziców; Aby tak było, potrzeba wielu czynników, wspólnego dbania o dobro dziecka, jego rozwój i potrzeb. Nie w każdej rodzinie tak jest.
Trzecia grupa wypowiedzi obejmuje stwierdzenia, że dzieciństwo nie zawsze jest czasem bezkresnej radości oraz szczęścia dla dziecka. Opinie te korespondują z podanymi powyżej narracjami, jednak w tym miejscu wystąpiła pełna niezgoda z przedstawioną treścią mitu szczęśliwego dzieciństwa. Badani dorośli wymieniają przede wszystkim zależność i złożoność charakteru doświadczeń dzieciństwa dzieci, a także zależność najmłodszych od osób dorosłych w różnych sytuacjach życiowych. Poruszono też kwestię braku otrzymywania wsparcia w dzieciństwie, samotności oraz konieczności samodzielnego mierzenia się z pojawiającymi się problemami bez możliwości otrzymania wsparcia lub pomocy. Wskazywano na borykanie się dzieci ze stresem, licznymi chorobami, doświadczaniem trudnych warunków. Ważne były wskazania odnoszące się do parentyfikacji dzieci, które zmuszone są przyjąć odpowiedzialność za opiekę nad swoją rodziną, młodszym rodzeństwem, a w konsekwencji nawet podejmować pracę. Wymienione czynniki znacząco wpływały na postrzeganie treści mitu, uznając go za kłamstwo. Poniżej przedstawiono argumenty badanych: Niestety, mimo że powinno tak być, to jest to mit, dzieci borykają się z wieloma problemami, o których nie zawsze mają możliwość porozmawiać i podzielić się. Nie zawsze otrzymują odpowiednie wsparcie emocjonalne, bliskość rodzinną; Nie zgadzam się. Wiele dzieci ma bardzo ciężkie życie, w którym stres, odpowiedzialność za wiele zmartwień, o rodzinę i rodziców, rodzeństwo, cierpienie, ból, strach; Jest to kłamstwo, z własnego doświadczenia wiem, ile dzieci cierpi na różne choroby, jest pozbawione jakiejkolwiek formy pomocy - tak nie wygląda beztroska; Nie zgadzam się, jest to czas stresu, samotności, borykania się z problemami. Dzieci często nie mogą same sobie poradzić, buntują się, są karane; Nie zgadzam się, ponieważ nie wszystkie dzieci mają czas beztroski - muszą pracować, opiekować się rodzeństwem; Nie zgadzam się, dzieci tak jak każdy człowiek borykają się problemami i trudnościami, oczywiście na różną skalę i inną od osób dorosłych, ale mogą być dla dzieci tak samo trudne, jak problemy dla osób dorosłych; Nie zgadzam się, bo szczególnie w dzisiejszym świecie dzieciństwo przebiega w tak zróżnicowanych warunkach, często skrajnie złych, że jest to raczej trudny czas dla dzieci, które mogą doznać traumy lub mieć trudności emocjonalne w życiu dorosłym; Nie zgadzam się, mit mówi, że dzieciaki mają beztroskie i szczęśliwe życie, ale ja uważam, że tak nie jest. Dzieci przeżywają wiele problemów, takich jakich nawet czasami nie widziałam. 30 lat wykonuję zawód nauczyciela i czasami mówię, że przeżyciami moich uczniów można by było "obdarować" wielu dorosłych i też byłoby im ciężko sprostać; To powinien być czas beztroski i szczęścia dla dziecka. Niestety wszystko zależy od dorosłych, których napotyka od pierwszych dni. Istnieje szereg niebezpieczeństw, które w dzisiejszym świecie na dzieci czyhają. Myślę tutaj głównie o świecie wirtualnym, o milionach bodźców, które niegdyś nie dotykały młodych ludzi, łatwiej też jest dzisiaj dzieciom sięgać po narkotyki i inne używki. Nie dla każdego dziecka dzieciństwo jest beztroskie; Nie zgadzam się. Dziecko, rosnąc, często jest stawiane w nowych sytuacjach - nieznanych, wiąże się to z lękiem lub obawą. W polskim systemie szkolnictwa poddawane jest ciągłemu ocenianiu. Często wzrasta w rodzinie rozbitej - co nie pozostaje bez wpływu na postawy i wartości moralne młodego człowieka; Nie zgadzam się, jest to czas wielkiego wysiłku, nauki funkcjonowania w świecie. Powstałe problemy w oczach dzieci stają się wielkie; Nie do końca zgadzam się z tym mitem, ponieważ nie każde dzieciństwo i dziecko ma beztroskie dzieciństwo, jest szczęśliwe; Powinno być, ale niestety współcześnie przez bezradność rodziców, brak możliwości pomocy i braku interwencji osób dorosłych wiele dzieci cierpi w swoich domach, często po cichu, bez możliwości otrzymania pomocy. Dla takich dzieci dzieciństwo nie ma w sobie nic z beztroski i szczęścia; Nie zgadzam się, dzieci doświadczają licznych problemów, trudności, barier, które wpływają na ich przyszłe - dorosłe życie; Nie zgadzam się z mitem dotyczącym dzieciństwa, że jest to czas beztroski i szczęścia dla dziecka, ponieważ są bardziej narażone na pedofilię, przemoc rodzinną, jak i wśród rówieśników; Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ na to, jakie jest nasze dzieciństwo, mają wpływ dorośli, wiele czynników niezależnych od człowieka. Przypadki losowe, środowisko, kultura, miejsce, w którym przychodzimy na świat.
Kolejna grupa wypowiedzi wyrażała nadzieję, że dzieciństwo jest dla dziecka, lub przynajmniej powinno być, wartościowym etapem życia, takim, w którym może się ono rozwijać i spędzać czas z najbliższymi. Pojawiały się odniesienia do faktu, że nie jest to stan, którego doświadczają dzisiaj wszystkie dzieci. Uwypuklono także kwestię przyjęcia odpowiedzialności przez rodziców za środowisko, jakie tworzą dziecku, oraz za swoje postępowanie. Niestety współcześni małoleni stają się świadkami przemocy lub agresji. Taki pogląd wyrażają przytoczone poniżej wypowiedzi badanych: Takie powinno być dzieciństwo. Przykre jest, że niektóre dzieci tego nie doświadczają; Tak powinno być, zgadzam się z tymi mitem, ale wiem ze słyszenia, że tak nie jest. Niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci, brak im odpowiedzialności; Tak powinno być, rodzice powinni robić wszystko, aby dziecko czuło, że jest ważne w rodzinie, ale często w dzisiejszym świecie tak nie jest; Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Dzieciństwo powinno być czasem beztroski i szczęścia, jednak nie jest to normą we współczesnych czasach, czasami dzieci mają problemy na miarę osób dorosłych; Tak powinno wyglądać życie dziecka; Kiedy rodzi się dziecko, odpowiedzialni rodzice powinni zrobić wszystko, aby dziecko czuło się bezpieczne, zapewnić mu dobre warunki rozwoju, aby był to czas beztroski i szczęścia; Tak powinno być, dziecko to radość i szczęście dla rodziców, nasza przyszłość, powinno być szczęśliwe, co zaprocentuje w przyszłości; Tak powinno być, lecz nie zawsze tak jest, dzieci są świadkami przemocy, patologii, uzależnień, bogate materialnie dzieci są osamotnione przez rodziców.
Piąta i zarazem ostatnia grupa odpowiedzi zwracała uwagę na dzieciństwo jako czas beztroski z punktu widzenia osoby dorosłej. Stwierdzono, że jest to powierzchowny punkt widzenia, a rzeczywistość społeczna jest zupełnie inna. Badane osoby dorosłe wprost mówiły o ignorancji zawartej w tym sposobie patrzenia na rzeczywistość oraz obrazującej go potoczności myślenia. Respondenci podkreślali, że dzieciństwo może jawić się jako czas beztroski w momencie porównywania go do dorosłości. Ten mit jest umocniony poprzez adultystyczne spojrzenie na dzieciństwo. Dzieci także doświadczają trudności oraz problemów. Wybrane odpowiedzi: Zgadzam się z perspektywy dorosłego. Dziecko natomiast ma również swoje problemy, trudne emocje; Zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ jest ono prawdziwe w momencie porównywania dzieciństwa z dorosłością, ale jest w tym stwierdzeniu wiele z potoczności i ignorancji ze strony osób dorosłych; Z perspektywy osoby dorosłej jest to czas beztroski i szczęścia, ale punktu widzenia dziecka nie musi tak być. Sprawy, które są dla dziecka trudne, dorosłemu mogą wydawać się błahe, nieważne; Z punktu widzenia osób dorosłych może się tak wydawać, jednak dziecko po prostu, jak każdy człowiek, ma swoje problemy, na pewno na inną skalę jak dorośli, ale zawsze.
Przedstawione powyżej narracje obrazują, że mit był obecny w sposobach myślenia osób dorosłych. Jednak w wypowiedziach ujawniających ewentualną zgodę z podanym stwierdzeniem, dominuje perspektywa dorosłości znacząco inna od rzeczywistości dzieciństwa, nie oznacza to jednak, że dzieciństwo jest dużo prostsze. Zauważana ignorancja dorosłych, którzy zapominają, że dzieciństwo ma podobne cechy jak dorosłość, ale po prostu w innej skali, bardziej dostosowanej do najmłodszych. Lecz to, co dziś badanym dorosłym wydaje się błahą trudnością lub brakiem problemów, nie jest tak samo postrzegane przez dzieci. Zgodnie z przedstawionymi powyżej wypowiedziami osób dorosłych współczesna rzeczywistość społeczna przynosi szereg wyzwań oraz nowych możliwości każdemu z członków społeczeństwa, nie wyłączając dzieci, co jest równoznaczne z koniecznością przeciwstawienia się wielu podobnym trudnościom, z jakimi borykają osoby dorosłe. Opisywana "skrótowa droga" myślenia o dzieciństwie przynosi właśnie skupienie się na własnych trudnościach i zapominanie o pochyleniu się nad najmłodszymi oraz towarzyszeniu im w rozwoju.
Kolejną kwestią analizy poznawczej było odniesienie się do obecności mitów oraz elementów myślenia mitycznego w obrazie dziecka oraz dzieciństwa. Analizowano wskazania dorosłych obejmujące znajomość wybranych mitów w czterech przedstawionych poniżej obszarach: rozwoju dziecka, opieki nad dzieckiem, wychowania dziecka oraz edukacji. Określono zakres oraz treść mitycznego myślenia obecnego w potocznej refleksji osób dorosłych.
Przechodząc do znajomości mitów dotyczących rozwoju dziecka, należy zaznaczyć, iż odpowiedzią wybraną przez ponad połowę badanych były odniesienia do jedynaków. 53,14% respondentów wskazało, że było im znane określenie: Jedynacy nie potrafią nawiązywać więzi z innymi dziećmi. Kolejnymi mitami były stwierdzenia: Dobre dzieci nie krzyczą i nie płaczą (38,29%) oraz Rozwój każdego dziecka przebiega w ten sam sposób (32,00%), a także: Dzieci są zawsze szczęśliwe, nie mają żadnych problemów (32,00%). Średnio co trzecia badana osoba dorosła wskazywała, że znane są jej mity obejmujące stwierdzenia: Dzieci idą spać, gdy są zmęczone (30,57%) oraz Krzyczą i buntują się tylko niegrzeczne dzieci (30,00%). Natomiast co czwarta osoba uznała, że znany jest jej mit: Jeżeli dziecko się nie uśmiecha, to oznacza, że nie jest szczęśliwe (27,43%). Kolejne 26,57% odpowiedzi wskazywało na znajomość mitu: Zabawki edukacyjne sprawiają, że dziecko jest mądrzejsze od rówieśników. Ostatnie dwa wyrażenia obejmowały stwierdzenia: Dzieci z natury są niewinne, ponieważ nigdy nie mają złych myśli, wskazane przez 26,29%. Kolejne 25,71% badanych wykazało się znajomością stwierdzenia: Każde dziecko wpada w złość. Najrzadziej wskazywane były określania obejmujące kolejno 17,71% oraz 15,71% odpowiedzi, a były to: Dziecko powinno opanować wszystkie umiejętności zgodnie z zaleceniami literatury oraz Dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za siebie oraz swoje czyny.
W opisywanej kwestii zaszły znaczące różnice pomiędzy wybranymi grupami w zakresie dwóch zmiennych: płci oraz wykształcenia. Kobiety znacznie częściej wskazywały na znajomość twierdzenia: Dzieci idą spać, gdy są zmęczone (?? = 4,526, p = 0,033). Dorośli z wykształceniem podstawowym lub zawodowym znacznie częściej wskazywali na odpowiedź: Każde dziecko wpada w złość. Natomiast najrzadziej stwierdzenie to wybierali badani z wykształceniem wyższym magisterskim (?? = 12,563, p = 0,006). Wyniki badań zaprezentowano w tabeli 25.
Tabela 25. Znajomość mitów dotyczących rozwoju dziecka a płeć dorosłego (N = 350)**
Mity dotyczące rozwoju dziecka
Płeć
p
kobieta (N = 260)
mężczyzna (N = 90)
Rozwój każdego dziecka przebiega w taki sam sposób
84 (32,31%)
28 (31,11%)
?? = 0,006, p = 0,937
Jedynacy nie potrafią nawiązywać więzi z innymi dziećmi
143 (55,00%)
43 (47,78%)
?? = 1,125, p = 0,289
Dobre dzieci nie krzyczą i nie płaczą
101 (38,85%)
33 (36,67%)
?? = 0,058, p = 0,81
Dziecko powinno opanować wszystkie umiejętności zgodnie z zaleceniami literatury
42 (16,15%)
20 (22,22%)
?? = 1,298, p = 0,255
Dzieci idą spać, gdy są zmęczone
88 (33,85%)
19 (21,11%)
?? = 4,526, p = 0,033*
Zabawki edukacyjne sprawiają, że dziecko jest mądrzejsze od rówieśników
70 (26,92%)
23 (25,56%)
?? = 0,013, p = 0,909
Krzyczą i buntują się tylko niegrzeczne dzieci
77 (29,62%)
28 (31,11%)
?? = 0,018, p = 0,894
Każde dziecko wpada w złość
63 (24,23%)
27 (30,00%)
?? = 0,882, p = 0,348
Jeżeli dziecko się nie uśmiecha, oznacza to, że nie jest szczęśliwe
65 (25,00%)
31 (34,44%)
?? = 2,540, p = 0,111
Dzieci są z natury niewinne, ponieważ nigdy nie mają złych myśli
65 (25,00%)
27 (30,00%)
?? = 0,624, p = 0,43
Dzieci są zawsze szczęśliwe, nie mają żadnych problemów
82 (31,54%)
30 (33,33%)
?? = 0,034, p = 0,854
Dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za siebie oraz swoje czyny
38 (14,62%)
17 (18,89%)
?? = 0,627, p = 0,428
Inne
7 (2,69%)
2 (2,22%)
?? = 0,000, p = 1
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Następnie analizowana była znajomość mitów dotyczących opieki nad dzieckiem. Przekazem wskazywanym najczęściej było stwierdzenie: Dziecko powinno samo się wypłakać (41,43%). Kolejnymi często wybieranymi odpowiedziami były stwierdzenia: Dzieci swoim płaczem wymuszają oraz manipulują emocjami osób dorosłych (40,57%); Na spacery z dzieckiem wychodzi się tylko, kiedy jest ciepło i świeci słońce (37,71%) oraz Nie należy nosić i przytulać dziecka, aby zbytnio nie przyzwyczaiło się do bliskości (35,43%). Niemal co czwarta osoba deklarowała znajomość innych mitów. Pierwszy z nich dotyczył osiągnięcia sukcesu przez dziecko: Szczęście oraz sukces dziecka uzależnione są od rodziców (26,29%). Drugi to: Dziecko wymaga stałej opieki osób dorosłych, musi być zawsze obserwowane (26,00%). Kolejny mit brzmiał: Tylko rodzice wiedzą najlepiej, czego potrzebuje dziecko (24,29%).
Wśród mitów wybieranych znacząco rzadziej, ale znanych niemal co piątej osobie, był: Nawet samodzielnemu dziecku należy pomagać w wielu czynnościach (20,57%). Podobna liczba badanych znała stwierdzenie: Dziecko, szczególnie małe, może przysłuchiwać się wszystkim rozważaniom osób dorosłych, ponieważ nie ma świadomości wypowiadanych przez dorosłych słów (20,29%). Kolejne 20% wszystkich odpowiedzi dotyczyło mitu: Nie należy obarczać dziecka żadnymi obowiązkami.
Stosunkowo najrzadziej wybieranymi odpowiedziami, a co z tym związane, rzadziej znanymi mitami były: Współczesne dzieci potrzebują stałej ochrony przed zagrożeniami (19,43%); Należy spełniać wszystkie potrzeby dziecka (18,86%); Dziecko i jego potrzeby są najważniejsze, rodzice powinni ignorować swoje potrzeby na rzecz dziecka (18,00%). Ostatni najrzadziej wybierany mitem to: Z dzieckiem należy się stale bawić (16,00%). Wśród kategorii inne pojawiło się stwierdzenie: Chłopcy mówią później (0,57%).
Zastosowane w badaniu zmienne ujawniły zależności statystyczne zachodzące w czterech obszarach. Były to: struktura rodziny, wykształcenie, miejsce zamieszkania oraz wiara. Zmienną, w obrębie której zaszło najwięcej istotnych statystycznie różnic, była struktura rodziny. Osoby z rodzin określanych mianem inne znacznie częściej wybierały odpowiedź: Dziecko wymaga stałej opieki osób dorosłych, musi być zawsze obserwowane (?? = 4,427, p = 0,035). Natomiast osoby dorosłe określające swoją strukturę rodziny jako pełną najczęściej wskazywały odpowiedzi: Dzieci swoim płaczem wymuszają oraz manipulują emocjami osób dorosłych (?? = 4,238, p = 0,04) oraz Tylko rodzice wiedzą najlepiej czego potrzebuje dziecko (?? = 4,875, p = 0,027).
Wykształcenie ujawniało zależność na poziomie ?? = 13,108 przy jednoczesnym poziomie istotności równym 0,004, co oznacza znacznie częstszy wybór mitu: Szczęście i sukces dziecka uzależnione są od rodziców przez osoby z wykształceniem średnim, a najrzadsze u osób w wykształceniem wyższym licencjackim. Miejsce zamieszkania ukazało różnicę pomiędzy osobami zamieszkującymi miasteczka oraz wieś. Pierwsza z grup najczęściej wybierała odpowiedź: Współczesne dzieci potrzebują stałej ochrony przed zagrożeniami (?? = 10,315, p = 0,016). Ostatnią zmienną była wiara. Osoby niewierzące częściej deklarowały znajomość mitu: Dziecko, szczególnie małe, może przysłuchiwać się wszystkim rozważaniom osób dorosłych, ponieważ nie ma świadomości wypowiadanych przez dorosłych słów (?? = 3,917, p = 0,048). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 26.
Tabela 26. Znajomość mitów dotyczących opieki nad dzieckiem a struktura rodziny dorosłego (N = 350)**
Mity dotyczące opieki nad dzieckiem
Struktura rodziny
p
rodzina pełna (N = 292)
pozostałe (N = 58)
Dziecko powinno samo się wypłakać
124 (42,47%)
21 (36,21%)
?? = 0,545, p = 0,461
Na spacery z dzieckiem wychodzi się tylko, kiedy jest ciepło i świeci słońce
111 (38,01%)
21 (36,21%)
?? = 0,012, p = 0,912
Szczęście i sukces dziecka uzależnione są od rodziców
77 (26,37%)
15 (25,86%)
?? = 0,000, p = 1
Dziecko wymaga stałej opieki osób dorosłych, musi być zawsze obserwowane
69 (23,63%)
22 (37,93%)
?? = 4,427, p = 0,035*
Nawet samodzielnemu dziecku należy pomagać w wielu czynnościach
58 (19,86%)
14 (24,14%)
?? = 0,311, p = 0,577
Nie należy nosić oraz przytulać dziecka, aby zbytnio nie przyzwyczaiło się do bliskości
103 (35,27%)
21 (36,21%)
?? = 0,000, p = 1
Dziecko, szczególnie małe, może przysłuchiwać się wszystkim rozważaniom osób dorosłych, ponieważ nie ma świadomości wypowiadanych przez dorosłych słów
56 (19,18%)
15 (25,86%)
?? = 0,955, p = 0,328
Należy spełniać wszystkie potrzeby dziecka
56 (19,18%)
10 (17,24%)
?? = 0,026, p = 0,872
Nie należy obarczać dziecka żadnymi obowiązkami
60 (20,55%)
10 (17,24%)
?? = 0,156, p = 0,693
Z dzieckiem należy się stale bawić
45 (15,41%)
11 (18,97%)
?? = 0,229, p = 0,632
Dzieci swoim płaczem wymuszają oraz manipulują emocjami osób dorosłych
126 (43,15%)
16 (27,59%)
?? = 4,238, p = 0,04*
Tylko rodzice wiedzą najlepiej, czego potrzebuje dziecko
78 (26,71%)
7 (12,07%)
?? = 4,875, p = 0,027*
Dziecko i jego potrzeby są najważniejsze, rodzice powinni ignorować swoje potrzeby na rzecz dziecka
52 (17,81%)
11 (18,97%)
?? = 0,001, p = 0,982
Współczesne dzieci potrzebują stałej ochrony przed zagrożeniami
62 (21,23%)
6 (10,34%)
?? = 3,002, p = 0,083
Inne
2 (0,68%)
0 (0,00%)
?? = 0,000, p = 1
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Badane osoby dorosłe analizowały także kwestię mitów obecnych w wychowaniu dziecka. Należy zaznaczyć, że w tej grupie mitów nie było jednoznacznie wiodącej grupy najczęściej wskazywanych określeń, ponieważ większość odpowiedzi oscylowała wokół podobnego rozkładu procentowego. Najczęściej wybieranymi mitami były stwierdzenia: Poświęcanie dziecku dużo uwagi doprowadza do jego rozpieszczenia (37,14%) oraz Dziecko zawsze musi słuchać starszych, a nie z nimi dyskutować (32,57%). Stosunkowo popularnym stwierdzeniem okazał się mit dotyczący jedynaków: Jedynacy są najczęściej samolubni i nie potrafią się dzielić (34,57%).
Kolejne mity wskazywane przez blisko co trzecią badaną osobę dorosłą to: Każdy rodzic najlepiej wie, jak powinien wychowywać własne dziecko (29,71%); Dzieci muszą szanować swoich rodziców (29,14%) oraz Dziecko musi być grzeczne (28,29%). Niemal co czwarta badana osoba dorosła wykazała się znajomością następujących mitów: Dziecko nie powinno przeszkadzać dorosłym (25,43%); Dziecku należy kupować zabawki zgodnie z płcią - dla chłopca wóz strażacki, a dla dziewczynki lalki (24,29%); Dzieci nie powinny wypowiadać swojego zdania bez pozwolenia osób dorosłych (22,86%) oraz Krzyk to najlepszy środek wychowawczy (21,14%).
Odpowiedzi oscylujące wokół wartości zbliżonych do niemal 20%, czyli co piątego wyboru spośród wszystkich, odnosiły się do przytoczonych poniżej mitów: Dziecko należy surowo karać, aby mogło się czegoś nauczyć (17,43%); Dziecku nie należy odmawiać (15,14%); Dziecko zazwyczaj jest powodem kryzysu związku (15,14%), Dorosły ma zawsze rację w sprawach dotyczących dziecka (14,57%); Kary cielesne wychowują dziecka na dobrego człowieka (14,00%). Stosunkowo rzadko badane osoby dorosłe wykazywały się znajomością następujących mitów: Z wychowania dzieci należy wykluczyć wszelki przymus (13,71%); Każde dziecko można wychować w ten sam sposób (12,86%); Dzieci powinny bać się dorosłych, jest to oznaką szacunku (12,57%); Pochwały sprawiają, iż dziecko będzie zarozumiałe (12,29%); Dzieci muszą się same uspokajać i wyciszać (11,14%). Najrzadziej wybieraną odpowiedzią był mit: Dziecko powinno mieć pełną swobodę i robić, to, na co ma ochotę (6,29%).
W tym miejscu ważne było ukazanie obszaru różnic statystycznych, które zaszły w wyniku zastosowania zmiennych. Ujawniły je: miejsce pochodzenia, struktura rodziny, miejsce zamieszkania oraz wiara. Miejsce pochodzenia ujawniło dwie grupy czynników różnicujących wskazywane odpowiedzi. Osoby z dużych miast znacznie częściej niż osoby z miasteczek stwierdzały znajomość mitu: Dzieci nie powinny wypowiadać się bez pozwolenia osób dorosłych (?? = 13,524, p = 0,004). Drugi wniosek wynikający z zastosowanej zmiennej obejmował odpowiedź: Dziecko powinno mieć pełną swobodę i robić to, na co ma ochotę. Najczęściej wskazywały na ten mit osoby pochodzące z miasteczek, a najrzadziej - z miast (?? = 8,385, p = 0,039). Kolejną zmienną była wiara, która pokazała, że mit: Dziecko zazwyczaj jest powodem kryzysu w związku padał najczęściej wśród osób niewierzących (?? = 5,351, p = 0,021). Kolejną zmienną różnicującą odpowiedzi było miejsce zamieszkania. Ten mit wybierały najczęściej osoby zamieszkujące miasta, a najrzadziej - miasteczka (?? = 9,442, p = 0,024). Ostatnią zmienną ukazującą różnice statystyczne była struktura rodzina. Mit: Jedynacy są najczęściej samolubni i nie potrafią się dzielić był najczęściej wskazywany u osób z rodzin pełnych (?? = 10,172, p = 0,001). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 27.
Tabela 27. Znajomość mitów dotyczących wychowania dziecka a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350)**
Mity dotyczące wychowania dziecka
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Poświęcanie dziecku dużo uwagi doprowadza do jego rozpieszczenia
43 (33,86%)
27 (42,19%)
25 (43,10%)
35 (34,65%)
?? = 2,435, p = 0,487
Dziecko zazwyczaj jest powodem kryzysu w związku
13 (10,24%)
9 (14,06%)
11 (18,97%)
20 (19,80%)
?? = 4,803, p = 0,187
Krzyk to najlepszy środek wychowawczy
27 (21,26%)
9 (14,06%)
11 (18,97%)
27 (26,73%)
?? = 3,983, p = 0,263
Dziecko musi zawsze słuchać starszych, a nie z nimi dyskutować
42 (33,07%)
16 (25,00%)
20 (34,48%)
36 (35,64%)
?? = 2,215, p = 0,529
Dzieci nie powinny wypowiadać swojego zdania bez pozwolenia osób dorosłych
22 (17,32%)
8 (12,50%)
16 (27,59%)
34 (33,66%)
?? = 13,524, p = 0,004 *
Dziecko musi być grzeczne
41 (32,28%)
16 (25,00%)
14 (24,14%)
28 (27,72%)
?? = 1,849, p = 0,604
Dziecko nie powinno przeszkadzać dorosłym
31 (24,41%)
20 (31,25%)
14 (24,14%)
24 (23,76%)
?? = 1,412, p = 0,703
Każdy rodzic najlepiej wie, jak powinien wychowywać własne dziecko
35 (27,56%)
16 (25,00%)
24 (41,38%)
29 (28,71%)
?? = 4,791, p = 0,188
Dziecko należy surowo karać, aby mogło się czegoś nauczyć
22 (17,32%)
9 (14,06%)
10 (17,24%)
20 (19,80%)
?? = 0,902, p = 0,825
Z wychowania dzieci należy wykluczyć wszelki przymus
16 (12,60%)
11 (17,19%)
9 (15,52%)
12 (11,88%)
?? = 1,232, p = 0,745
Dzieci muszą szanować swoich rodziców
35 (27,56%)
23 (35,94%)
15 (25,86%)
29 (28,71%)
?? = 1,896, p = 0,594
Dorosły ma zawsze rację w sprawach dotyczących dziecka
13 (10,24%)
10 (15,62%)
11 (18,97%)
17 (16,83%)
?? = 3,289, p = 0,349
Każde dziecko można wychowywać w taki sam sposób
18 (14,17%)
7 (10,94%)
6 (10,34%)
14 (13,86%)
?? = 0,824, p = 0,844
Dziecku nie należy odmawiać
21 (16,54%)
12 (18,75%)
4 (6,90%)
16 (15,84%)
?? = 3,947, p = 0,267
Dziecku należy kupować zabawki zgodne z płcią - dla chłopca wóz strażacki, a dla dziewczynki lalki
32 (25,20%)
15 (23,44%)
15 (25,86%)
23 (22,77%)
?? = 0,287, p = 0,963
Pochwały sprawiają, iż dziecko będzie zarozumiałe
17 (13,39%)
8 (12,50%)
7 (12,07%)
11 (10,89%)
?? = 0,330, p = 0,954
Dziecko powinno mieć pełną swobodę i robić to, na co ma ochotę
11 (8,66%)
7 (10,94%)
0 (0,00%)
4 (3,96%)
?? = 8,385, p = 0,039*
Jedynacy są najczęściej samolubni i nie potrafią się dzielić
38 (29,92%)
22 (34,38%)
23 (39,66%)
38 (37,62%)
?? = 2,294, p = 0,514
Dzieci muszą się same uspokajać i wyciszać
15 (11,81%)
10 (15,62%)
7 (12,07%)
7 (6,93%)
?? = 3,216, p = 0,36
Dzieci powinny bać się dorosłych, jest to oznaką szacunku
17 (13,39%)
7 (10,94%)
6 (10,34%)
14 (13,86%)
?? = 0,647, p = 0,886
Kary cielesne wychowują dziecko na dobrego człowieka
19 (14,96%)
9 (14,06%)
5 (8,62%)
16 (15,84%)
?? = 1,776, p = 0,62
Inne
2 (1,57%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
?? = 3,532, p = 0,317
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Ostatnią kwestią była znajomości mitów w obszarze edukacji dziecka. Badane osoby wybrały pięć mitów, które uzyskały bliskie sobie wyniki. Wszystkie otrzymane wyniki pozwoliły na stwierdzenie, że większość przedstawionych mitów była znana osobom dorosłym. Najczęściej wskazywany był mit: Dziecko nie może się nudzić, a rodzice powinni organizować dziecku czas, tak aby do nudy nie dopuścić (44,00%). Kolejnymi pięcioma stosunkowo często wskazywanymi mitami były: Jedynym obowiązkiem dziecka jest nauka (38,86%); Bardzo małe dziecko nie musi się uczyć (38,00%); Tylko prestiżowe przedszkola i szkoły zapewniają dziecku sukces życiowy (36,86%), Rodzice są pierwszymi edukatorami dziecka i to oni są odpowiedzialni za jego edukację (35,43%); Dziecko jest zbyt małe, aby mogło się uczyć od pierwszych dni swojego życia (34,29%).
Niemal co trzeci badany uznał, że zna przedstawione poniżej mity obejmujące kwestię edukacji dziecka. W pierwszej kolejności należy odnieść się do mitu: Aby dziecko mogło szybko i dobrze się rozwijać, musi uczęszczać na wiele zajęć dodatkowych (28,57%). Drugi z nich, wskazany przez 27,71% respondentów, wyrażono w stwierdzeniu: Nauczyciele nie lubią dzieci, które potrafią czytać i pisać wcześniej niż ich rówieśnicy. Natomiast co trzecia badana osoba dorosła potwierdziła, że zna mit: Dziecku należy organizować edukację od najwcześniejszych lat jego życia (22,86%). Kolejnym mitem było stwierdzenie: Jeżeli dziecko nauczy się wcześnie czytać, będzie nudziło się w szkole (21,71%).
Zastosowane w badaniu zmienne ukazały występujące zależności statystyczne w dwóch obszarach. Pierwszy w nich obejmował wiarę badanych osób dorosłych, a drugi - miejsce zamieszkania. Mit: Nauczyciele nie lubią dzieci, które potrafią czytać i pisać wcześniej niż ich rówieśnicy znacznie częściej wybierały osoby niewierzące niż wierzące (?? = 4,789, p = 0,029). Osoby mieszkające w miastach najczęściej wskazywały na znajomość mitu: Dziecko nie może się nudzić, a rodzice powinni organizować czas, aby do nudy nie dopuścić (?? = 7,821, p = 0,05). Najrzadziej na znajomość powyższego stwierdzenia wskazywały osoby zamieszkujące miasteczka. Opisane dane zawarto w tabeli 28.
Tabela 28. Znajomość mitów dotyczących edukacji dziecka a wiara dorosłego (N = 350)**
Mity dotyczące edukacji dziecka
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Dziecko nie może się nudzić, a rodzice powinni organizować dziecku czas, tak aby do nudy nie dopuścić
26 (41,27%)
128 (44,60%)
?? = 0,117, p = 0,732
Dziecko jest zbyt małe, aby mogło się uczyć już od pierwszych dni swojego życia
26 (41,27%)
94 (32,75%)
?? = 1,307, p = 0,253
Dziecku należy organizować edukację od najwcześniejszych lat jego życia
15 (23,81%)
65 (22,65%)
?? = 0,001, p = 0,974
Rodzice są pierwszymi edukatorami dziecka i to oni są odpowiedzialni za jego edukację
19 (30,16%)
105 (36,59%)
?? = 0,673, p = 0,412
Bardzo małe dziecko nie musi się uczyć
29 (46,03%)
104 (36,24%)
?? = 1,708, p = 0,191
Nauczyciele nie lubią dzieci, które potrafią czytać i pisać wcześniej niż ich rówieśnicy
25 (39,68%)
72 (25,09%)
?? = 4,789, p = 0,029*
Tylko prestiżowe przedszkola i szkoły zapewniają dziecku sukces życiowy
21 (33,33%)
108 (37,63%)
?? = 0,246, p = 0,62
Jedynym obowiązkiem dziecka jest nauka
24 (38,10%)
112 (39,02%)
?? = 0,000, p = 1
Aby dziecko mogło szybko i dobrze się rozwijać, musi uczęszczać na wiele zajęć dodatkowych
15 (23,81%)
85 (29,62%)
?? = 0,593, p = 0,441
Jeżeli dziecko nauczy się wcześnie czytać, będzie nudziło się w szkole
13 (20,63%)
63 (21,95%)
?? = 0,004, p = 0,952
Inne
1 (1,59%)
3 (1,05%)
?? = 0,000, p = 1
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
Przedstawione powyżej analizy pokazały, że badani znali wiele mitów. W każdym z przedstawionych obszarów znajdowały się mity, które były wybierane częściej niż inne, ale tak naprawdę żaden z mitów nie pozostawał bez wyboru. To obrazuje, jak nieuświadomiony pozostawał temat mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa, a jak znaczącą wiedzą wykazali się respondenci. Przedstawiona sytuacja jest niezwykle alarmująca, ponieważ ukazuje prawdziwą skalę znajomości tak wielu mitów. Założenia dotyczące obecności mitów w percepcji osób dorosłych są faktem.
Kolejną kwestią poddaną analizie były konsekwencje mitów wobec dziecka i dzieciństwa. Badane osoby dorosłe wskazały wybrane kwestie stanowiące konsekwencję stosowania mitów oraz myślenia mitycznego w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa. Blisko połowa respondentów uznała, że mity przede wszystkim upraszczają obraz dziecka (51,71%). Kolejną konsekwencją były brak zrozumienia małoletnich (45,14%). Dwie kolejne to ograniczanie możliwości wyrażania siebie przez dzieci oraz bagatelizowanie dziecka (po 38%). Kolejne 37,43% wszystkich odpowiedzi odnosiło się do pojawiania się nieprawdziwych sądów, przekonań o dziecku i dzieciństwie.
Inne konsekwencje to: krzywdzenie dziecka i zniekształcenie obrazu dzieciństwa (30,86%), ograniczanie możliwości komunikowania się dziecka i dorosłego (28,86%), wzrost krzywdzenia dziecka (23,43%), wzrost zagrożeń związanych z dzieckiem i dzieciństwem (17,14%). Kwestia infantylizowania świata dziecka stanowiła 16,57%. Najrzadziej wybieraną odpowiedzią było ukazywanie prawdy o dziecku i pomocy w jego poznawaniu (7,43%).
Zarówno wykształcenie, miejsce pochodzenia, miejsce zamieszkania, płeć, jak i wiara ujawniły zależności w odpowiedziach. Przy wykształceniu wystąpiło najwięcej różnic pomiędzy badanymi grupami. Konsekwencją wskazywaną najczęściej przez osoby z wykształceniem wyższym magisterskim było powodowanie przez mity braku zrozumienia dziecka. Odpowiedź tę najrzadziej wskazywały osoby z wykształceniem wyższym licencjackim (?? = 12,861, p = 0,005). Osoby z wykształceniem wyższym licencjackim najczęściej uznawały, że mity sprzyjają bagatelizowaniu dziecka, a najrzadziej robiły to osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (?? = 10,996, p = 0,012). Podobny układ zależności dotyczył infantylizowania świata dziecka. Tę odpowiedź najczęściej wybierały osoby z wykształceniem wyższym licencjackim, a najrzadziej - z podstawowym lub zawodowym (?? = 17,044, p = 0,01). Zasadniczy był również wzrost zagrożeń związanych z dzieckiem i dzieciństwem, a także pojawienie się nieprawdziwych sądów oraz przekonań o dziecku i dzieciństwie. Pierwszą odpowiedź najczęściej wybierały osoby z wykształceniem wyższym licencjackim, a najrzadziej - z podstawowym lub zawodowym (?? = 16,082, p = 0,001). Natomiast kwestia obejmująca odpowiedź sprzyjają pojawianiu się nieprawdziwych sądów, przekonań o dziecku i dzieciństwie najczęściej wskazywały osoby z wykształceniem wyższym magisterskim, a najrzadziej - z podstawowym lub zawodowym (?? = 11,556, p = 0,009).
Kolejną zmienną było miejsce pochodzenia badanych dorosłych, które ukazało, że osoby z dużych miast najczęściej wskazywały na powodowanie wzrostu zagrożeń związanych z dzieckiem i dzieciństwem. Natomiast ankietowani ze wsi wybierali ten rodzaj odpowiedzi najrzadziej (?? = 10,798, p = 0,013). Również respondenci z dużych miast najczęściej wskazywali, że mity sprzyjają pojawieniu się nieprawdziwych sądów i przekonań o dziecku i dzieciństwie. Najrzadziej wybierały tę odpowiedź osoby z miasteczek (?? = 19,467, p < 0,01).
Trzecią zmienną ujawniającą zachodzące różnice statystyczne było miejsce zamieszkania. Osoby mieszkające w dużych miastach najczęściej wśród konsekwencji mitów wybierały infantylizację świata dziecka. Najrzadziej wybierali ją ankietowani z miasteczek (?? = 18,498, p < 0,001). Respondenci z dużych miast również najczęściej wskazywali, że mity sprzyjają pojawianiu się nieprawdziwych sądów, przekonań o dziecku i dzieciństwie (?? = 16,409, p = 0,001). Ostatnie dwie zmienne wykazujące różnice statystyczne to płeć oraz wiara. Badane kobiety znacznie częściej wskazywały na brak zrozumienia dziecka (?? = 3,991, p = 0,046). Osoby niewierzące częściej uznawały, że mity powodują brak zrozumienia dziecka (?? = 6,416, p = 0,011).
Reasumując powyższe wyniki badań, zauważyć można, iż badane osoby dorosłe trafnie wskazały na konsekwencje, jakie powodują mity. Najważniejszym czynnikiem były odniesienia do uproszczenia obrazu dziecka i dzieciństwa, co było bezpośrednio powiązane z brakiem zrozumienia dzieci. Respondenci najrzadziej odnosili się do ukazywania przez mity prawdy o dziecku. Pokazuje to świadomość badanych osób dorosłych dotyczącą mitów oraz myślenia mitycznego. Wykształcenie badanych osób dorosłych było czynnikiem, który w znaczący sposób rzutował na odpowiedzi i pokazał, że to właśnie respondenci z wykształceniem wyższym licencjackim lub magisterskim znacznie częściej wskazywali na mity jako czynnik sprzyjający budowaniu nieprawdziwego obrazu dziecka i dzieciństwa, opartego na braku wiedzy oraz infantylnych skojarzeniach, co w konsekwencji sprzyja pojawieniu się nieprawdziwych i krzywdzących sądów. Osoby z wykształceniem wyższym znacznie częściej niż osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym trafnie potrafiły scharakteryzować, jakie konsekwencje mają mity w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa. Miały też większą świadomość oddziaływania mitów na obraz dziecka i dzieciństwa. Zarówno deklarowanie pochodzenia z dużego miasta, jak i zamieszkiwanie na tym obszarze sprzyjało dostrzeganiu nieprawidłowych sądów o dziecku i dzieciństwie. Przedstawione powyżej dane zawarto w tabeli 29.
Tabela 29. Konsekwencje obecności mitów wobec dziecka i dzieciństwa a wykształcenie dorosłego (N = 350)**
Konsekwencje, jakie mity mają wobec dziecka i dzieciństwa
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
Powodują brak rozumienia dziecka
22 (33,85%)
65 (45,77%)
10 (28,57%)
61 (56,48%)
?? = 12,861, p = 0,005*
Ograniczają możliwości wyrażania siebie przez dzieci
21 (32,31%)
51 (35,92%)
11 (31,43%)
50 (46,30%)
?? = 4,952, p = 0,175
Upraszczają obraz dziecka i dzieciństwa
30 (46,15%)
73 (51,41%)
17 (48,57%)
61 (56,48%)
?? = 1,932, p = 0,587
Powodują bagatelizowanie dziecka
13 (20,00%)
60 (42,25%)
15 (42,86%)
45 (41,67%)
?? = 10,996, p = 0,012*
Infantylizują świat dziecka
3 (4,62%)
20 (14,08%)
12 (34,29%)
23 (21,30%)
?? = 17,044, p = 0,001*
Ograniczają możliwości komunikowania się dziecka i dorosłego
17 (26,15%)
48 (33,80%)
9 (25,71%)
27 (25,00%)
?? = 2,874, p = 0,411
Ukazują prawdę o dziecku i pomagają je poznawać
6 (9,23%)
14 (9,86%)
2 (5,71%)
4 (3,70%)
?? = 3,856, p = 0,277
Prowadzą do wzrostu krzywdzenia dziecka
8 (12,31%)
39 (27,46%)
8 (22,86%)
27 (25,00%)
?? = 5,926, p = 0,115
Krzywdzą dziecko i zniekształcają obraz dzieciństwa
15 (23,08%)
50 (35,21%)
10 (28,57%)
33 (30,56%)
?? = 3,196, p = 0,362
Powodują wzrost zagrożeń związanych z dzieckiem i dzieciństwem
7 (10,77%)
25 (17,61%)
14 (40,00%)
14 (12,96%)
?? = 16,082, p = 0,001*
Sprzyjają pojawianiu się nieprawdziwych sądów, przekonań o dziecku i dzieciństwie
13 (20,00%)
58 (40,85%)
12 (34,29%)
48 (44,44%)
?? = 11,556, p = 0,009*
Inne
1 (1,54%)
0 (0,00%)
1 (2,86%)
0 (0,00%)
?? = 5,725, p = 0,126
p - test chi-kwadrat lub dokładny test Fishera
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
** Wartości nie sumują się do 100%, ponieważ badani dorośli mieli możliwość wskazać więcej niż jedną odpowiedź.
Źródło: Wyniki badań własnych.
W tym miejscu badane osoby dorosłe określały swój stosunek do stwierdzeń dotyczących funkcjonowania mitów w temacie dotyczącym dziecka i dzieciństwa, a także ich ogólnego charakteru. Pierwszym obszarem analizy było stwierdzenie: W społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa. Większość respondentów zgodziła się z podaną kwestią (77,71%). Nie zgodziło się z nią 3,71% badanych, a zdania nie miało 18,29%. Ważną zależność statystyczną ukazała wiara badanych. Przekonanie, że w społeczeństwie funkcjonuje wiele mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa było większe u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 9,758, p = 0,008). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 30.
Tabela 30. Stosunek badanych osób dorosłych wobec obecności mitów w społeczeństwie a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Funkcjonowanie w społeczeństwie wielu mitów dotyczących dziecka i dzieciństwa
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Tak
58 (92,06%)
214 (74,56%)
?? = 9,758, p = 0,008*
Nie
2 (3,17%)
11 (3,83%)
Nie mam zdania
3 (4,76%)
61 (21,25%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,35%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejne było stwierdzenie: Osoby dorosłe w stosunku do dziecka i dzieciństwa kierują się myśleniem mitycznym. Rozkład odpowiedzi nie dał tak jednoznacznego obrazu jak w powyższym opisie. Z przedstawionym stwierdzeniem zgodziło się 35,71% respondentów, natomiast zdania nie miało 37,43%. Nie zgodziło się z nim 26,86%. Zastosowane zmienne ukazały występowanie zależności w związku z miejscem pochodzenia oraz zamieszkania respondentów. Przekonanie, że osoby dorosłe w stosunku do dziecka i dzieciństwa kierują się myśleniem mitycznym było większe wśród osób z dużych miast, a najmniejsze u osób z miast (?? = 13,933, p = 0,03). Natomiast badani mieszkający w dużych miastach znacznie częściej uznawali, że osoby dorosłe kierują się myśleniem mitycznym niż robiły to osoby z miasteczek (?? = 23,739, p = 0,001). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 31.
Kolejnym etapem była ocena badanych dorosłych dyskryminowania dzieci, do którego może dochodzić na podstawie informacji zawartych w mitach. Stwierdzenie, że mity sprzyjają dyskryminowaniu dzieci, uznało za prawdziwe 36,86% badanych. Zdania nie miało 34,29%, a 28,86% nie zgodziło się z nim. Występowały różnice statystyczne pomiędzy grupami. Przekonanie, że mity sprzyjają dyskryminowaniu dzieci było większe u osób mieszkających w dużych miastach, a najmniejsze wśród osób z miast (?? = 18,117, p = 0,006). Przekonanie o sprzyjaniu mitów dyskryminowaniu dzieci jest większe u osób niewierzących niż wierzących (?? = 11,682, p = 0,003). Szczegółowe dane przedstawiono w tabeli 32.
Tabela 31. Kierowanie się myśleniem mitycznym w stosunku do dziecka i dzieciństwa a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350, W = 100%)
Osoby dorosłe w stosunku do dziecka i dzieciństwie kierują się myśleniem mitycznym
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Tak
45 (35,43%)
26 (40,62%)
17 (29,31%)
37 (36,63%)
?? = 13,93, p = 0,03*
Nie
39 (30,71%)
22 (34,38%)
17 (29,31%)
16 (15,84%)
Nie mam zdania
43 (33,86%)
16 (25,00%)
24 (41,38%)
48 (47,52%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Tabela 32. Stosunek badanych osób dorosłych do dyskryminowania dzieci przez mity dzieci a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity sprzyjają dyskryminowaniu dzieci
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Tak
39 (61,90%)
116 (40,42%)
?? = 11,682, p = 0,003*
Nie
15 (23,81%)
76 (26,48%)
Nie mam zdania
9 (14,29%)
95 (33,10%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejnym analizowanym stwierdzeniem było zdanie: Mity mają negatywny wpływ na dzieciństwo. Zgodziło się z nim 36,86% badanych. Zdania nie miało 34,29% respondentów. Na brak zgody wskazało 28,86% osób. Wystąpiły zależności statystyczne w czterech zmiennych: wykształceniu, miejscu pochodzenia, miejscu zamieszkania oraz wierze. Przekonanie, że mity mają negatywny wpływ na dzieciństwo, było największe u osób z wykształceniem średnim, a najmniejsze u osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (?? = 15,193, p = 0,019). Opinię tę podzielają osoby deklarujące pochodzenie z miast. Natomiast najrzadziej założenie to potwierdzały osoby pochodzące ze wsi (?? = 12,971, p = 0,043). Przekonanie o negatywnym wpływie mitów na dzieciństwo było znacznie częściej ujawniane przez osoby mieszkające w dużych miastach niż na terenach wiejskich (?? = 16,538, p = 0,011) oraz większe u osób niewierzących niż wierzących w Boga (?? = 8,603, p = 0,014). Opisane powyżej dane statystyczne zaprezentowano w tabeli 33.
Tabela 33. Negatywny wpływ mitów na dzieciństwo a wykształcenie dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity mają negatywny wpływ na dzieciństwo
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
Tak
15 (23,08%)
54 (38,03%)
15 (42,86%)
45 (41,67%)
?? = 15,193, p = 0,019*
Nie
30 (46,15%)
32 (22,54%)
10 (28,57%)
29 (26,85%)
Nie mam zdania
20 (30,77%)
56 (39,44%)
10 (28,57%)
34 (31,48%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejne stwierdzenie poddane ocenie brzmiało: Mity to krzywdzące opinie dotyczące dziecka. Zgodę z nim wyraziło 43,14% respondentów, kolejne 31,14% nie miało zdania. Natomiast niemal co czwarta osoba nie zgodziła się z przedstawionym twierdzeniem (25,71%). Istotny rozkład danych statystycznych zachodził w dwóch zmiennych. Pierwszą z nich była wiara. Przekonanie, że mity to krzywdzące opinie dotyczące dziecka i dzieciństwa było większe u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 7,208, p = 0,027). Drugim było miejsce zamieszkania. Opinię taką wyraziło najwięcej osób mieszkających w dużych miastach, a najmniej wśród osób zamieszkujących miasteczka (?? = 18,233, p = 0,006). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 34.
Badane osoby analizowały wpływ mitów na rozumienie dzieciństwa. Z poglądem, że mity pomagają zrozumieć dziecko i dzieciństwo, zgodziło się tylko 15,14% badanych. Nie zgodziło się natomiast 55,71% respondentów. Zdania nie miało 28,86%, a 0,29% nie udzieliło odpowiedzi. Zasadniczą zmienną różnicującą otrzymane wyniki badań było miejsce pochodzenia osób dorosłych. Respondenci pochodzący ze wsi znacznie częściej podzielali to przekonanie. W najmniejszym stopniu było ono obecne wśród mieszkańców dużych miast (?? = 12,827, p = 0,046). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 35.
Tabela 34. Stosunek badanych osób dorosłych do mitów jako krzywdzących opinii na temat dziecka i dzieciństwa a miejsce zamieszkania dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity to krzywdzące opinie dotyczące dziecka i dzieciństwa
Miejsce zamieszkania
p
wieś (N = 126)
miasteczko (N = 51)
miasto (N = 54)
duże miasto (N = 119)
Tak
48 (38,10%)
18 (35,29%)
24 (44,44%)
61 (51,26%)
?? = 18,233, p = 0,006*
Nie
42 (33,33%)
19 (37,25%)
14 (25,93%)
15 (12,61%)
Nie mam zdania
36 (28,57%)
14 (27,45%)
16 (29,63%)
43 (36,13%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Tabela 35. Stosunek badanych osób dorosłych do stwierdzenia, że mity pomagają zrozumieć dziecko i dzieciństwo a miejsce pochodzenia dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity pomagają zrozumieć dziecko i dzieciństwo
Miejsce pochodzenia
p
wieś (N = 127)
miasteczko (N = 64)
miasto (N = 58)
duże miasto (N = 101)
Tak
24 (18,90%)
13 (20,31%)
6 (10,34%)
10 (9,90%)
?? = 12,827, p = 0,046*
Nie
61 (48,03%)
40 (62,50%)
32 (55,17%)
62 (61,39%)
Nie mam zdania
42 (33,07%)
10 (15,62%)
20 (34,48%)
29 (28,71%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (1,56%)
0 (0,00%)
0 (0,00%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejna kwestia brzmiała: Mity są czynnikiem wspierającym wartość dziecka. Najliczniejsza grupa badanych osób nie zgodziła się z podanym stwierdzeniem (49,14%). Zdania w tym temacie nie miało 35,71% respondentów. Odpowiedź Tak stanowiła 14,86% wszystkich odpowiedzi. Zmiennymi różnicującymi otrzymane dane statystyczne były wiara oraz miejsce pochodzenia badanych dorosłych. Opisywane przekonanie o wspieraniu przez mity wartości dzieciństwa było dużo większe u badanych wierzących niż niewierzących (?? = 6,220, p = 0,045), a także było największe u ankietowanych z miasteczek, zaś najmniejsze u osób z dużych miast (?? = 14,445, p = 0,025). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 36.
Tabela 36. Stosunek badanych osób dorosłych do stwierdzenia, że mity wspierają wartości dziecka a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity wspierają wartość dziecka i dzieciństwa
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Tak
7 (11,11%)
45 (15,68%)
?? = 6,220, p = 0,045*
Nie
40 (63,49%)
132 (45,99%)
Nie mam zdania
16 (25,40%)
109 (37,98%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,35%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Mając na uwadze przedstawione powyżej wyniki badań, zauważalne było, że osoby niewierzące w Boga były skłonne częściej zauważać samą obecność mitów w społeczeństwie oraz trafnie wskazywać na jej negatywne konsekwencje. Miejsce zamieszkania oraz miejsce pochodzenia związane z dużym miastem sprzyjało zauważaniu obecności mitów oraz elementów myślenia mitycznego w postępowaniu osób dorosłych. Negatywne konsekwencje mitów i wynikające z nich zachowania dorosłych były znacznie częściej podkreślane przez osoby niewierzące oraz mieszkające w dużych miastach. Ponownie wykształcenie było ważną zmienną różnicującą otrzymane dane. Osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym znacząco rzadziej wskazywały na negatywne konsekwencje mitów w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa.
Następnie badanych poproszono o ustosunkowanie się do zdania: Mity przyczyniają się do łamania praw dziecka. Zgodę z nim wyraziło 32,86%. Natomiast najliczniejszą grupą odpowiedzi był brak zdania (36,00%). Nie zgodziło się natomiast 31,14% wszystkich respondentów. Istotne różnice statystyczne zaszły w czterech grupach zmiennych, które obejmowały: wykształcenie, miejsce pochodzenia, miejsce zamieszkania, wiarę. Przekonanie, że mity przyczyniają się do łamania praw dziecka było największe u ankietowanych z wykształceniem wyższym magisterskim, a najmniejsze u tych z wykształceniem podstawowym lub zawodowym (?? = 17,589, p = 0,007). Dużą rolę odgrywało miejsce pochodzenia - przekonanie o sprzyjaniu łamaniu praw dziecka było największe u respondentów z dużych miast, natomiast najmniejsze u osób z miasteczek (?? = 14,535, p = 0,024). Takież przekonanie było większe u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 10,464, p = 0,005). Ostatnią zmienną, która ukazała istotną zależność statystyczną na poziomie ?? = 19,327 oraz przy poziomie istotności p = 0,004, było miejsce zamieszkania. Opinia o przyczynianiu się mitów do łamania praw dziecka było największe u osób zamieszkujących duże miasta, a najmniejsze u badanych z miasteczek. Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 37.
Tabela 37. Stosunek badanych osób dorosłych do stwierdzenia, że mity przyczyniają się do łamania praw dziecka a wykształcenie dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity przyczyniają się do łamania praw dziecka
Wykształcenie
p
podstawowe, zawodowe (N = 65)
średnie (N = 142)
wyższe licencjackie (N = 35)
wyższe magisterskie (N = 108)
Tak
11 (16,92%)
48 (33,80%)
10 (28,57%)
46 (42,59%)
?? = 17,589, p = 0,007*
Nie
30 (46,15%)
36 (25,35%)
13 (37,14%)
30 (27,78%)
Nie mam zdania
24 (36,92%)
58 (40,85%)
12 (34,29%)
32 (29,63%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kolejnym stwierdzeniem poddanym analizie było zdanie: Mity nie mają wpływu na dzieciństwo. Najliczniejsza grupa badanych osób dorosłych nie zgadzała się z nim (46,00%). Kolejne 35,14% nie miało zdania. Natomiast tylko 18,57% wskazało na odpowiedź tak. Zmienną różnicującą wyniki grup odpowiedzi była wiara. Przekonanie, że mity nie mają wpływu na dziecko i dzieciństwo, było większe u osób wierzących niż u osób niewierzących (?? = 6,246, p = 0,044). Omówione dane zaprezentowano w tabeli 38.
Tabela 38. Stosunek badanych osób dorosłych do stwierdzenia, że mity nie mają wpływu na dziecko i dzieciństwo a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity nie mają wpływu na dziecko i dzieciństwo
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Tak
9 (14,29%)
56 (19,51%)
?? = 6,246, p = 0,044*
Nie
38 (60,32%)
123 (42,86%)
Nie mam zdania
16 (25,40%)
107 (37,28%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,35%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Ważną kwestią dotyczącą mitów była ich dwuznaczność, czyli ambiwalencja. Najliczniejsza grupa respondentów nie miała zdania (49,14%). Kolejne 25,71% badanych zgodziło się z podanym stwierdzeniem, a 24,86% nie zgodziło się. Zastosowane zmienne nie ukazały znaczących różnic statystycznych pomiędzy badanymi grupami.
Przedostatnie kwestie odnosiły się do sprzyjania pojawieniu się negatywnego stosunku do dziecka i dzieciństwa, którego podstawą są mity. Najliczniejsza grupa badanych osób zgadzała się z przytoczonym twierdzeniem (41,14%). Kolejne 35,14% nie miało zdania, a 23,71% nie zgodziło się z nim. Znaczące różnice pomiędzy grupami zaszły w obrębie dwóch zmiennych: miejscu zamieszkania oraz płci. Przekonanie, że mity sprzyjają pojawieniu się negatywnego stosunku do dziecka i dzieciństwa, było największe u ankietowanych z dużych miast, a najmniejsze u zamieszkujących wsie (?? = 17,836, p = 0,007). Natomiast różnice pomiędzy płcią respondentów ukazały, że kobiety znacznie częściej przejawiały przekonanie, że mity sprzyjają pojawieniu się negatywnego stosunku do dziecka i dzieciństwa, niż robili to mężczyźni (?? = 9,431, p = 0,009). Szczegółowy rozkład danych prezentuje tabela 39.
Tabela 39. Stosunek badanych osób dorosłych do kwestii mitów jako czynnika sprzyjającego pojawieniu się negatywnego stosunku do dziecka i dzieciństwa a płeć dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity sprzyjają pojawianiu się negatywnego stosunku do dziecka i dzieciństwa
Płeć
p
kobieta (N = 260)
mężczyzna (N = 90)
Tak
112 (43,08%)
32 (35,56%)
?? = 9,431, p = 0,009*
Nie
51 (19,62%)
32 (35,56%)
Nie mam zdania
97 (37,31%)
26 (28,89%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Ostatnią analizowaną kwestią było pojawienie się nieprawdziwych sądów, przekonań o dziecku i dzieciństwie wytworzonych na podstawie mitów. Najliczniejsza grupa badanych osób dorosłych wyraziła zgodę z tym stwierdzeniem (41,14%). Kolejne 35,14% nie miało zdania. Natomiast z opinią nie zgodziło się 23,71% respondentów. Dwie zmienne pokazały duże różnice statystyczne: miejsce zamieszkania oraz wiara w Boga. Przekonanie, że mity sprzyjają pojawieniu się nieprawdziwych sądów i przekonań o dziecku i dzieciństwie, było znacznie większe u osób z dużych miast, a najmniejsze wśród zamieszkujących wsie (?? = 17,196, p = 0,009). Natomiast wiara badanych wpłynęła na przekonanie, że mity sprzyjają pojawieniu się nieprawdziwych przekonań o dziecku i dzieciństwie - było ono większe u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 7,904, p = 0,019). Szczegółowe dane zaprezentowano w tabeli 40.
Tabela 40. Stosunek badanych osób dorosłych do stwierdzenia, że mity sprzyjają pojawieniu się nieprawdziwych sądów i przekonań o dziecku i dzieciństwie a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Mity sprzyjają pojawianiu się nieprawdziwych sądów i przekonań o dziecku i dzieciństwie
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Tak
43 (68,25%)
151 (52,61%)
?? = 7,904, p = 0,019*
Nie
12 (19,05%)
50 (17,42%)
Nie mam zdania
8 (12,70%)
85 (29,62%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
1 (0,35%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Wiele uwagi poświęcono wierze badanych osób dorosłych, która stała się jednym z czynników najbardziej różnicujących otrzymane wyniki badań, sprzyjając niejako utrwalaniu mitu oraz wierze w niego. Dlatego warto w tym miejscu wspomnieć o kolejnym ważnym czynniku obejmującym ocenę poziomu zaangażowania Kościoła Katolickiego w życie dziecka. Pierwszy obszar był związany z oceną istotności religijnego wychowania dziecka. Najliczniejsza grupa respondentów uznała, że nie ma nic przeciwko religijnemu wychowaniu (33,71%). Kolejna odpowiedź koncentrowała się wokół stwierdzenia: Dobrze, że dziecko uczestniczy w religijnym wychowaniu (16,00%). 15,43% nie miało zdania, a tylko 14,86% badanych uznało, że bardzo zależało im na religijnym wychowaniu dziecka. Kolejne 12,00% wskazało, że nie uważa wychowania religijnego za ważne. Najrzadziej wybierana odpowiedź koncentrowała się wokół braku przywiązywania uwagi do otrzymywania przez dziecko wychowania religijnego (4,29%) oraz wyrażenia sprzeciwu wobec wychowaniu religijnym dziecka (3,14%).
Znaczenie przywiązania do religijnego wychowania dziecka jest większe u osób wierzących niż u osób niewierzących (?? = 110,912, p < 0,001). Ważne było także miejsce zamieszkania badanych osób dorosłych - przywiązanie do wychowania religijnego jest największe u osób z miasteczek, a najmniejsze wśród osób z dużych miast (?? = 31,045, p = 0,028). Osoby pochodzące z miasteczek deklarują największe przywiązanie do religijnego wychowania dziecka. Najmniejsze ujawniały osoby pochodzące z dużych miast (?? = 29,577, p = 0,042). Ostatnią kwestią jest stwierdzenie, że przywiązanie do religijnego wychowania dziecka jest największe u osób z wykształceniem wyższym magisterskim, a najmniejsze z wyższym licencjackim (?? = 28,899, p = 0,05).
Tabela 41. Znaczenie wychowania religijnego a stosunek do wiary badanego dorosłego (N = 350, W = 100%)
Znaczenie przywiązania badanych osób dorosłych do wychowania religijnego dziecka
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Bardzo mi zależy, aby dziecko otrzymywało religijne wychowanie
1 (1,59%)
51 (17,77%)
?? = 110,912, p < 0,001*
Dobrze, że dziecko uczestniczy w religijnym wychowaniu
0 (0,00%)
56 (19,51%)
Nie mam nic przeciwko religijnemu wychowaniu
10 (15,87%)
108 (37,63%)
Nie uważam wychowania religijnego za istotne
23 (36,51%)
19 (6,62%)
Nie zależy mi na otrzymywaniu religijnego wychowania przez dziecko
5 (7,94%)
10 (3,48%)
Jestem przeciwna religijnemu wychowaniu dziecka
10 (15,87%)
1 (0,35%)
Nie ma zdania na ten temat
14 (22,22%)
40 (13,94%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
2 (0,70%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Kwestią zamykającą rozważania dotyczące wiary badanych osób dorosłych była opinia respondentów co do wpływu Kościoła na wychowanie dziecka. Respondenci oprócz wskazania przez siebie wybranej odpowiedzi, mogli również samodzielnie argumentować swój wybór. Najliczniejszą grupę odpowiedzi stanowiło stwierdzenie, że nie mają zdania (37,43%). 28,29% wszystkich badanych stwierdziło, że wpływ Kościoła jest taki, jaki powinien być. Niemal co czwarta osoba uznała, że wpływ Kościoła na wychowanie dziecka jest duży (21,14%). Najrzadziej wskazywano, że wpływ Kościoła jest za duży (10,57%) oraz za mały (2,00%). Odpowiedzi nie udzieliło 0,57% badanych. Opinia o pożądanym wpływie Kościoła na wychowanie dziecka jest częstsza u osób niewierzących niż u osób wierzących (?? = 25,415, p < 0,001).
Miejsce zamieszkania ujawniło, że osoby zamieszkujące duże miasta uznawały, iż Kościół ma pożądany wpływ na wychowanie dziecka. Odpowiedź ta najrzadziej padała wśród osób zamieszkujących wsie (?? = 45,315, p = 0,001). Natomiast mając na uwadze miejsce pochodzenia osób dorosłych, należy wskazać, że respondenci z dużych miast ujawniali pozytywny wpływ Kościoła na dziecko. Natomiast najmniejszy deklarowany wpływ był widoczny wśród osób z miast (?? = 34,098, p = 0,001).
Najważniejsze w przedstawianej analizie było ukazanie swobodnych wypowiedzi badanych osób dorosłych z dwóch grup. W pierwszej znalazły się odpowiedzi, że wpływ Kościoła na wychowanie dziecka był za duży. Pojawiały się argumenty dotyczące obecności w narracjach Kościoła wielu mitów mających krzywdzący wpływ na życie dziecka. Podkreślono kwestię niedostosowania treści nauczania Kościoła do współczesnej rzeczywistości społecznej. Zwrócono uwagę, że Kościół często przekazuje szkodliwe, schematyczne postawy wobec dzieci, stające się podstawą przedmiotowego traktowania najmłodszych. Ilustracją dla tej kwestii były następujące wypowiedzi: Prowadzą często indoktrynację i mącą w głowach. Kochajmy i bądźmy uczciwi. Dziecko samo wybierze dobrą drogę, mając dobre wzorce; Kościół za mocno wchodzi w nasze życie; Kościół powiela wiele szkodliwych mitów; Kościół to instytucja niemająca pojęcia o wychowaniu; Kościół nie ma pojęcia o dzieciach i rodzinie; Religia powinna głosić prawdę, a są to właśnie mity, w które ślepo wierzą dorośli; Przekazywanie nieodpowiednich postaw wobec dzieci; Kościół przekazuje nieprawidłowe wzorce wychowania; Zbyt dużo negatywnych zachowań w Kościele katolickim (brak biblijnych przykładów, pycha, molestowanie); Nieodpowiednio przekazywane treści; Dziecko nie musi być w religijnej doktrynie, aby poznać relacje i świat; Religię należy oddzielić od szkoły, Kościół od państwa; Dzisiejsze nauczanie Kościoła nie ma nic wspólnego z religią, to pranie mózgu, uznanie, że należy wszystko przyjmować bez cienia zwątpienia; Gdyż usiłuje interpretować rzeczywistość w jedyny, nieomylny sposób; Kościół przekazuje negatywne wzorce postrzegania dziecka; Z mojego doświadczenia Kościół może mieć krzywdzący wpływ na psychikę dziecka; Kościół próbuje mieć wpływ na każdą dziedzinę życia, bardzo często umniejszając rolę dziecka, np. zabieranie wolności wyznania i wyboru poprzez chrzest; Przekazuje schematyczne i nieprawidłowe postawy wobec dzieci.
Druga grupa obejmowała wskazania, że wpływ Kościoła na wychowanie dziecka jest za mały. Respondenci wskazywali na następujące argumenty: Zbyt małe uczestnictwo dzieci w obrzędach religijnych; Wspiera rozwój duchowy; Kryzys wiary; Rodzice nie uczestniczą w sakramentach kościelnych.
Tabela 42. Wpływ Kościoła na wychowanie dziecka a wiara dorosłego (N = 350, W = 100%)
Wpływ Kościoła na wychowanie dziecka
Stosunek do wiary
p
niewierzący (N = 63)
wierzący (N = 287)
Za duży
12 (19,05%)
25 (8,71%)
?? = 25,415, p < 0,001*
Duży
21 (33,33%)
53 (18,47%)
Taki, jak powinien być
4 (6,35%)
95 (33,10%)
Za mały
0 (0,00%)
7 (2,44%)
Nie mam zdania
26 (41,27%)
105 (36,59%)
Brak odpowiedzi
0 (0,00%)
2 (0,70%)
p - test chi-kwadrat
W - wartość
* Zależność istotna statystycznie (p < 0,05)
Źródło: Wyniki badań własnych.
Większość osób trafnie wskazywała, że w przestrzeni dziecka i dzieciństwa obecnych jest wiele mitów. Kwestię tę należy odnieść do przedstawionych powyżej wyników badań, gdzie 52,93% badanych osób dorosłych stwierdziło, że w temacie dziecka i dzieciństwa występuje wiele nieprawdziwych mitów. Osoby dorosłe w pewnym stopniu zdają się wykazywać świadomość dotyczącą obecności mitów w społeczeństwie. Kolejna kwestia wiąże się z występującymi zależnościami pomiędzy wiarą badanych a postrzeganiem mitów oraz ich konsekwencji w życiu dziecka. Osoby niewierzące znacznie częściej zauważają negatywny wpływ mitów na życie dziecka, a także wskazują na występowanie mitów w życiu człowieka. Niewierzący dorośli znacznie częściej niż wierzący trafnie charakteryzują konsekwencje mitu, wskazując na brak zrozumienia dziecka. Wierzący respondenci w swoich odpowiedziach nie zauważali wpływu mitów na życie człowieka, a dalej na dziecko i dzieciństwo.
Różnice są dostrzegalne w zmiennych obejmujących miejsce zamieszkania oraz pochodzenia badanych. Osoby deklarujące pochodzenie z terenów wiejskich dostrzegły wiele pozytywnych stron obecności myślenia mitycznego w społeczeństwie, wskazując, że może ono sprzyjać lepszemu zrozumieniu dziecka i dzieciństwa. Dla opisywanej grupy myślenie mityczne było naturalną kwestią, będącą jednym z kilku elementów ich rzeczywistości. Ankietowani mieszkający w dużych miastach znacznie częściej zauważali negatywne konsekwencje istnienia mitów w życiu człowieka, a także dziecka. Respondenci zamieszkujący duże miasta odpowiadali, że obecność mitów oraz myślenia mitycznego sprzyja łamaniu praw dziecka.
Podsumowując powyższe wyniki badań, należy zaznaczyć, że zmienną w największym stopniu wpływającą na postrzeganie roli mitów w społeczeństwie, ale przede wszystkim ich konsekwencji w życiu dziecka, była wiara oraz wykształcenie badanych osób dorosłych. Należy podkreślić, że osoby wierzące znacznie częściej wykazywały się pozytywnym stosunkiem do mitów oraz ich wpływu na życie dziecka i dzieciństwo, nie zważając na krzywdzące oraz trudne sytuacje powstające na ich podstawie. Natomiast osoby niewierzące znacznie częściej zauważały obecność mitów oraz myślenia mitycznego w życiu człowieka, a także trafniej ukazywały negatywne konsekwencje, jakie mity powodują w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa. Zatem to właśnie wiara badanych osób dorosłych może być czynnikiem, który sprzyja skłonności do wiary w mity oraz bagatelizowania konsekwencji, jakie powstają. Wykształcenie badanych niemal w każdym obszarze ujawniło zróżnicowanie wyników poszczególnych grup. Najwięcej różnic występowało w odpowiedziach dwóch grup o różnym wykształceniu. Dotyczyły one badanych z wykształceniem wyższym, najczęściej magisterskim, ale i licencjackim oraz osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Pierwsza grupa najczęściej odnosiła się do negatywnych konsekwencji obecności mitów oraz myślenia mitycznego w odniesieniu do dziecka i dzieciństwa. Osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym znacznie częściej uznawały mit za źródło wiedzy dotyczącej dziecka i dzieciństwa, a także postrzegały go jako czynnik wspierający wartość dziecka. Respondenci zamieszkujący oraz pochodzący z dużych miast znacznie częściej charakteryzowali negatywne konsekwencje obecności mitów i myślenia mitycznego w życiu dziecka i jego dzieciństwa.
Mając na uwadze przedstawione powyżej wyniki badań, należy wskazać na kilka zasadniczych wniosków. Wśród najczęściej powielanych był mit dobrego dziecka jako jednostki, która nie ulega gwałtownym emocjom, nie manifestuje ich poprzez krzyk lub płacz. Podkreślano również, że dziecko powinno szanować osoby dorosłe. W określonych poglądach na temat dziecka zauważano konieczność uznania zwierzchnictwa dorosłych, poszanowania ich zdania. Przedstawione narracje ponownie ukazują, jak głęboko zakorzeniony jest mit dobrego dziecka w potocznej refleksji osób dorosłych. Myślenie mityczne zaś badanych dorosłych często dotyczyło dzieci jedynych. Mityczne sposoby patrzenia na dzieci wychowujące się bez rodzeństwa ukazywały je jako bardziej samolubne, niepotrafiące się dzielić, a także tworzyć więzi społecznych.
Mity dotyczące dziecka i dzieciństwa mogą być rozumiane w perspektywie przemocy wobec dziecka zostawiającej niewidoczne rany, ukryte we wnętrzu człowieka. Przemoc symboliczna wiąże się z narzuceniem dziecku w trakcie socjalizacji pewnych norm i wartości, prowadzi do ich bezwzględnej akceptacji, a w efekcie uprzedmiotowia dziecko. Przekazywanie mitycznych wzorców myślenia jest wyrazem międzygeneracyjnego mechanizmu radzenia sobie z otaczającą rzeczywistością. Konsekwencją jest często nieświadome powielanie wzorców, które dla osób dorosłych stanowią akceptowalną formę zachowania, wyrażenie swojej dominacji oraz zbudowanie autorytetu. Bardzo często przejawiane zachowania oraz sposoby funkcjonowania człowieka są podzielane i akceptowane przez całe społeczności, co stanowi czynnik zachęcający do powielania znanych schematów myślenia i pozwalający odchodzić od krytycznego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość.
System powielania krzywdzących mitów może wynikać również z doświadczeń nabytych przez osoby dorosłe we własnym dzieciństwie. Brak możliwości wyrażania swojego zdania, podejmowania decyzji, bagatelizowanie lub lekceważenie dziecka mogą wpływać na chęć uzyskania władzy oraz kontroli w dorosłym życiu. Odpowiednia tego forma wyraża się w mitach, stale obecnych w życiu człowieka, niejako czekających na odpowiednią sytuację do ponownego wkroczenia do życia jednostki. Doświadczenie w dzieciństwie wpływu mitów oraz myślenia mitycznego sprawia, że osoba dorosła może czuć konieczność rekompensowania doświadczonych braków poprzez ponowne uciekanie się do schematycznego i mitycznego postępowania. Opisywana sytuacja wynika w głównej mierze właśnie z braku świadomości występowania mitów w społeczeństwie oraz myślenia mitycznego w życiu człowieka, ale przede wszystkim z konsekwencji niesionych przez oba zjawiska.
W przedstawionych powyżej analizach ważny był międzypokoleniowy przekaz mitów wskazywany przez badanych. Obrazuje on, w jaki sposób kolejne generacje przekazują i powielają treści oraz schematy. Bardzo często osoby dorosłe nie są świadome powracania do myślenia mitycznego, które wynika z niewiedzy, braku odpowiednich zasobów lub próby poradzenia sobie w trudnej i nieznanej sobie sytuacji. Konieczne jest zwiększenie świadomości intencjonalności wychowania, zaspokojenia potrzeb oraz umiejętności dostrzegania, a także poradzenia sobie z własnymi deficytami. Mity w wychowaniu dziecka powodują krzywdy - niewidoczne, ale odciskające piętno na całym przyszłym życiu oraz dobrostanie dorosłego człowieka.
4. Wnioski z przeprowadzonych badań ilościowych
Uzyskane tą metodą wyniki badań pozwoliły mi na stwierdzenie, że część osób badanych wspominało swoje dzieciństwo pozytywnie. Inni - że było ono dla nich niezbyt miłym przeżyciem. W obu przypadkach w postępowaniu rodziców obecne były mity i myślenie mityczne. Osoby badane zgodnie zauważały, iż w społeczeństwie występują mity, które są reakcją bądź ustosunkowaniem się lub próbą wyjaśnienia/zrozumienia, kim jest dziecko i dzieciństwo.
Analiza zebranego materiału pomogła mi wyodrębnić kilka najczęściej pojawiających się mitów, które pełnią jakąś funkcję, które kryją w sobie pewne przekonania.
Mit pierwszy: Dziecko to istota posłuszna wobec dorosłego
Jedyny słuszny obraz dziecka przedstawia jednostkę posłuszną wobec osób dorosłych, których zdanie jest najważniejsze i powinno być szanowane. W tej narracji było zawarte wiele odniesień korespondujących z mitem "dobrego dziecka", opisującego małoletniego jako istotę posłuszną, grzeczną, niesprawiającą problemów. W tym wymiarze dziecko wykazuje się również szacunkiem do osoby dorosłej. Jedyny właściwy obraz dziecka podkreśla nierówną pozycję dzieciństwa w stosunku do dorosłości. Co więcej, w przedstawianej narracji dziecko nie powinno sprawiać dorosłemu problemów, a zatem powinno być spokojne, posłuszne oraz często rezygnować z wyrażania swojego zdania na rzecz uznawania zwierzchnictwa osób dorosłych. Tu zwierzchnictwo należy do dorosłych i to oni roszczą sobie prawa do podejmowania wszystkich decyzji, bez pytania o zdanie najmłodszych. Występująca dominacja sprzyja przedmiotowemu traktowaniu dziecka oraz łamaniu jego praw.
Funkcjonowanie jedynego słusznego obrazu dziecka jest czynnikiem sprzyjającym marginalizowaniu dzieci niespełniających kryteriów opisanej powyżej sylwetki "dobrego dziecka". Każda próba wyrażenia przez najmłodszych własnego zdania może być odbierana jako akt nieposłuszeństwa. Zamykanie najmłodszych w schematycznym obrazie jest wyrazem ograniczenia dzieci, zabierania im możliwości podejmowania działania wyrażonego w decydowaniu oraz przejmowania za nie odpowiedzialności. Co więcej, kierowanie się wykreowanym sztucznie schematem sprzyja tworzeniu kanonów nieosiągalnych zachowań i podejmowaniu przez dzieci prób dążenia do założonego ideału, co może powodować frustrację oraz trudności w akceptowaniu siebie.
W literaturze przedmiotu wskazuje się na kształtowanie przez społeczeństwo tak zwanego znormalizowanego obrazu dziecka, opisywanego przez Dorotę Klus-Stańską296. Służy on za podstawowy wzór sylwetki najmłodszych. Opisywane sytuacje mogą mieć niekorzystny wpływ na samoocenę dziecka i powodować zaburzone postrzeganie siebie. Pojawienie się jedynego słusznego obrazu dziecka jest pokrewne z konstruktami zawartymi w mitach dziecka romantycznego oraz wskazywanego powyżej mitu dobrego dziecka.
Mit drugi: Dzieciństwo to czas beztroski i zabawy
W tym wymiarze dzieciństwo kojarzone jest najczęściej ze słowami beztroska i zabawa. Badane osoby dorosłe ukazywały dzieciństwo jako czas spędzony na zabawie i charakteryzujący się brakiem problemów oraz trudności. Natomiast pojawiające się problemy były przez osoby dorosłe opisywane jako infantylne, proste do rozwiązania, a więc stanowiące przeciwieństwo aktualnych trudności badanych osób dorosłych.
Dzieciństwo przedstawiane jest jako czas bez kłopotów oraz bezkresna kraina szczęścia. Potwierdzają to wyniki badań dotyczące sposobów definiowania przez osoby dorosłe dzieciństwa. Wskazane dane zawarte na początku tego rozdziału ujawniły, iż respondenci wprost definiują dzieciństwo jako czas, kiedy nie ma konieczność myślenia o obowiązkach. Osoby dorosłe uważają, że dzieciństwo to czas zabawy, określanej jako "lekkość ducha", a jego podstawowym wyznacznikiem ma być brak trudności. Respondenci przejawiali tendencję do przeciwstawiania dorosłości oraz dzieciństwa. Pierwsze pojęcie mocno koresponduje z koniecznością pracy, rozwiązywania problemów, zapewnienia bezpieczeństwa finansowego rodzinie. Dorosłość jawi się jako czas przyjęcia odpowiedzialności.
Opisywane powyżej zależności potwierdzają tezę opracowaną przez Neila Postmana297, który wskazywał, że konceptualizacja dzieciństwa jest zależna od postrzegania dorosłości. Badane osoby dorosłe podkreślały, że jest to wyjątkowy czas bez trudności i problemów, kiedy wszystko jest nieskomplikowane, a problemy z dorosłego punktu widzenia są błahe i nieistotne. Jest to także czas wyjątkowy, niepowtarzalny, mogący zdarzyć się tylko raz w życiu. W narracjach osób dorosłych podkreślono ulotność tego czasu, z bezpośrednim wskazaniem, że jest to przeszłość (okres, który bezpowrotnie minął) często będąca przyczyną nostalgii. Jednocześnie jest to dla respondentów ulotny czas, którego przywołanie w pamięci wywołuje dobre emocje właśnie przez wzgląd na brak problemów. Najważniejsze jednak jest wskazanie, że badane osoby dorosłe mitologizują współczesne dzieciństwo jako czas idylli, postrzegają je przez pryzmat polepszenia się warunków materialnych oraz otrzymywania od dorosłych dóbr materialnych, które już w swoim założeniu powinno przynosić szczęścia. Mit dzieciństwa jako wieku pozbawionego trosk koresponduje z założeniami mitu szczęśliwego dzieciństwa.
Mit trzeci: Dzieciństwo to raj utracony
Przedstawiona perspektywa ukazuje obecną w życiu dorosłych nostalgię za okresem dzieciństwa, który w ich opinii charakteryzuje się ulotnością. Respondenci postrzegali swoje dzieciństwo jako stan bezpowrotnie utracony, akcentując tym samym miniony czas i jego wyjątkowość. Uwypuklali docenianie tego okresu dopiero w dorosłości, ponieważ to właśnie ona związana jest z koniecznością podejmowania decyzji, przyjmowania odpowiedzialności. W tej perspektywie dzieciństwo było czasem radości i beztroski, wolności od wszelkich problemów, wyjątkowym czasem, dziś pozostającym tylko wspomnieniem.
Ujawniono perspektywę adultystycznych sposobów patrzenia na rzeczywistość dziecka, która naiwnie oddziela wszystkie okresy życia człowieka, tworząc barierę pomiędzy dorosłością a dzieciństwem. Odnosząc się do mitu dzieciństwa jako raju utraconego, należy podkreślić, że zawsze wspomnienia związane z tym czasem wywołują w osobach dorosłych nie tylko nostalgię oraz poczucie pewnej straty, ale również chęć powrotu do tego, co było łatwe i nieskomplikowane, czyli świata dziecięcego. Opisywany mit koresponduje z mitem dziecka romantycznego.
Mit czwarty: Dzieciństwo to przystań rodzinna przepełniona miłością i opieką
Dzieciństwo było utożsamiane z rodziną własną. Respondenci podkreślali miłość, troskę, wsparcie, a także osoby znaczące. Ukazana zostaje w tym miejscu zależność pomiędzy dzieciństwem a jego zakorzenieniem w osobistej przestrzeni domu rodzinnego, szczególnie subiektywnym poczuciem przynależności, miłości, opieki, troski. Wiele wypowiedzi badanych osób dorosłych koncentrowało się na rodzinie oraz rodzicach, którzy swoimi zachowaniem okazywali wsparcie, miłość oraz życzliwość. Sprawiali, że dzieciństwo było określane jako wartościowy oraz budujący czas w życiu dziecka.
Przedstawiane wspomnienia badanych osób dorosłych bardzo często koncentrowały się na postrzeganiu relacji z bliskimi osobami jako podstawowej wartości oraz źródła doświadczeń. Znaczące w przedstawionych opisach były osoby bliskie, tak zwane znaczące osoby dorosłe, okazujące troskę oraz miłość, stanowiące fundament pozytywnych doświadczeń dzieciństwa. Powrót myślami do własnego domu rodzinnego wzbudzał nostalgię, co wpływało na skłonność do poddawania mitologizacji własnych doświadczeń dzieciństwa.
Mit dzieciństwa jako domu rodzinnego jest bezpośrednio związany z odwiecznym mitem niewinnego dzieciństwa. Powrót myślami do tego czasu wiąże się z własnym domem, stanowiącym swoiste zakotwiczenie tego okresu w jednym materialnym miejscu.
Mit piąty: Dzieciństwo to czas dobrobytu
Badane osoby dorosłe pozytywnie oceniały współczesne dzieciństwo, głównie przez wzgląd na aspekty materialne, znacząco lepsze możliwości nauki oraz rozwoju, a także uczestnictwa w zajęciach dodatkowych. Owym mitycznym dobrobytem jest przede wszystkim kreowanie przez badane osoby dorosłe obrazu dzieciństwa jako czasu, kiedy dzieci mają dostęp do zajęć dodatkowych, lepszej infrastruktury dziecięcej, rozwoju oraz nauki, wielu form kultury oraz narzędzi ułatwiających naukę.
W przedstawionych narracjach dzieciństwo jawi się jako bezkresna kraina możliwości doświadczania oraz posiadania wszystkich udogodnień na wyciągnięcie ręki. Badane osoby dorosłe wskazywały również, że współczesne dzieci mają dostęp do wszystkiego, czego zapragną. Respondenci podkreślali możliwość spełniania przez osoby dorosłe marzeń dzieci, co jest równoznaczne z dobrobytem. Pojawiały się odniesienia do postaw samych rodziców, które sprawiają, że dzieciństwo jest znacząco lepsze od tego z czasów dawnych. Ankietowani wskazywali na zwiększoną świadomość osób dorosłych w wielu kwestiach związanych z wychowaniem, co znacząco wpływa na polepszenie sytuacji dziecka. W odniesieniu do zachowań rodziców pojawiała się kwestia zmniejszonej dyscypliny wobec dzieci, a także swojego rodzaju pobłażania im. Współczesne dzieciństwo cechuje brak problemów i brak konieczności podejmowania pracy.
Mit współczesnego dziecka i dzieciństwa jest bezpośrednio związany z mitem szczęśliwego dzieciństwa, czyli poglądem powstającym w wyniku polepszenia warunków materialnych oraz większych możliwości do spełniania marzeń dzieci. Jest też związany z mitem rozpieszczonego dzieciństwa, kiedy najmłodsi otrzymują wiele dóbr od swoich opiekunów, mimo to nie potrafią okazać wdzięczności. Współczesne obrazy dziecka i dzieciństwa wykazują się dwuznacznością i ujawniają dwa przeciwne sposoby rozumienia wymienianych pojęć.
Jako poważne zagrożenia badane osoby najczęściej wskazywały internet oraz szeroko rozumiane media społecznościowe. Znaczącym czynnikiem dla respondentów był deficyt czasu spędzanego wspólnie przez dzieci i rodziców. Opisywana sytuacja jest powiązana bezpośrednio z użytkowaniem internetu bez nadzoru lub wiedzy rodziców. Badani wskazywali także, że wiele nowych zagrożeń tworzą sami dorośli. Ankietowani podkreślali krzywdy, zaniedbania i przemoc wobec dzieci. Omawiając kwestię pomocy dziecku, badane osoby dorosłe wskazywały, że konieczne jest odpowiednie zreformowanie dokumentów prawnych państwa dotyczących przemocy. Kolejną kwestią było stworzenie odpowiednich narzędzi diagnostycznych pozwalających na stały monitoring rodzin niewydolnych wychowawczo lub zagrożonych, pozostających na granicy możliwości realizowania swoich funkcji. Badane osoby dorosłe wskazywały na konieczność skupienia się na ulepszeniu systemu opieki zdrowotnej nad najmłodszymi, zwłaszcza w dziedzinie zdrowia psychicznego. Podkreślano potrzebę wyrównania dostępu wszystkich dzieci do z różnych form pomocy, które w opinii badanych osób dorosłych nadal są niedostępne w mniejszych miejscowościach.
Obrazy dziecka i dzieciństwa ewoluują i noszą ślad danej epoki i miejsca, w której są obecne. Razem ze zmieniającymi się koncepcjami wychowania zmieniają się także oczekiwania stawiane współczesnym rodzicom. Jawi się potrzeba rekomendacji pedagogicznych w kwestii dziecka i dzieciństwa, którym towarzyszy przekonanie, że dziecko jest takim samym człowiekiem jak dorosły, równym w godności oraz że komunikacja, a nie siła, jest narzędziem porozumiewania się z ludźmi.
288 M. Wrzosek, Rola mitu i stereotypu w kształtowaniu rzeczywistości społecznej, NASK, CyberPolicy 16.10.2019, https://cyberpolicy.nask.pl/rola-mitu-i-stereotypu-w-kształtowaniu-rzeczywistości-społecznej/ [dostęp: 13.11.2023].
289 W. Szostak, Mity i stereotypy w komunikacji politycznej, [w:] Mity i stereotypy w polityce. Przeszłość i teraźniejszość, red. A. Kosińska-Metryka, M. Gołaś, Toruń 2010, s. 25.
290 http://www.blowminder.com/2015/11/17/campbell-mit/; M. Piróg, Biologiczna psychologia mitu Josepha Campbella, Eneteia [online] https://www.eneteia.pl/o-nas/czytelnia/inspiracje-jungowskie/cz_miedzy_swiadomoscia_a_nieswiadomoscia_fragment/ [dostęp: 13.11.2023].
291 Kursywą zapisano wypowiedzi badanych zawarte w ankietach.
292 Termin "wierzący" w niniejszej pracy oznacza katolików.
293 M. Kowalczyk-Szymańska, Zagrożenia przebiegu procesu wychowania we współczesnej rodzinie polskiej - jakościowa analiza opinii, "Dylematy Współczesnych Rodzin. Roczniki Socjologii Rodziny", XVI, 2005, s. 111.
294 K. Maliszewski, Heleny Radlińskiej "niewidzialne środowisko" - współczesny potencjał kategorii, "Nauki o Wychowaniu. Studia Interdyscyplinarne", 2 (15), 2022, s. 58.
295 Za: M. Piróg, dz. cyt.
296 D. Klus-Stańska, dz. cyt., s. 8-11.
297 N. Postman, The Disappearance of Childhood, A Division of Random House, New York 1994, s. 11.