Misja - język...Komitet Ochrony Czystości Języka Polskiego i jego działalność na terenie Wielkiej Brytanii (1944-1945) - Danuta Jastrzębska - Golonka

Kup ebooka

30.00 zł
10.00 zł (20,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Przypisy

1 T. Boy-Żeleński, Pieśń o mowie naszej [w:] T. Boy-Żeleński, Słówka. Zbiór wierszy i piosenek, Lwów 1913 , s. 43.

2 I. Płóciennik, D. Podlawska, Słownik wiedzy o języku, Bielsko-Biała 2005, s. 106.

3 R. Przybylska, O języku polskim, Kraków 2002, s. 30-31.

4 I. Płóciennik, D. Podlawska, Słownik...

5 K. Libelt, O miłości ojczyzny, Lwów-Złoczów 1890, Rozdz. VII, s. 61-62. Redakcja "Biblioteki Powszechnej" na stronie tytułowej wydawnictwa (bez paginacji) umieściła informację: "Karol Libelt urodził się 8 kwietnia 1807 r. w Poznaniu, umarł 9 czerwca 1875 r. w Brdowie (w W[ielkim] Ks[ięstwie] Poznańskiem). Zasłużony działacz i pisarz. Słynna rozprawa O miłości ojczyzny pojawiła się po raz pierwszy w czasopiśmie poznańskim pt. "Rok" 1844 r." (ibidem).

6 Rada Języka Polskiego, Język polski, Warszawa 2007, s. 5.

7 Szerzej na temat znaczenia Marii Konopnickiej w zakresie obrony języka polskiego w Polsce zaborowej zob.: Maria Konopnicka w 180. Rocznicę urodzin, red. D. Jastrzębska-Golonka, A. Rypel, Bydgoszcz 2024.

8 Szerzej na temat zaangażowania ludowców, narodowych demokratów i socjalistów zob.: J. Molenda, Chłopi naród niepodległość, Kształtowanie się postaw narodowych i obywatelskich chłopów w Galicji i Królestwie Polskim w przededniu odrodzenia Polski, Warszawa 1999; T. Wolsza, Narodowa Demokracja wobec chłopów w latach 1887-1914, Warszawa 1992; Społeczeństwo i polityka - dorastanie do demokracji. Kultura polityczna w Królestwie Polskim na początku XX wieku, red. A. Żarnowska, T. Wolsza, Warszawa 1993.

9 J. Biliński, Nauczanie języka ojczystego w kl. I-III gimnazjum [w:] Pamiętnik II Ogólnopolskiego Zjazdu Polonistów w Krakowie w dn. 6 i 7 czerwca 1930 roku, red. M. Tazbir, Warszawa-Lwów 1931, s. 114.

10 Ibidem.

11 Biblioteka Polska w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie (dalej: POSK), Kolekcja Zygmunta Nowakowskiego, Z. Nowakowski, Jeśli wlazłeś między wrony... albo nie ma wyjątku bez reguły czy wstęp do nauki języka angielskiego, k. 55, mps.

12 Więcej na temat historii języka oraz historii edukacji polonistycznej na przestrzeni wieków zob. m.in.: Z. Klemensiewicz, Historia języka polskiego, Warszawa 1981; D. Jastrzębska-Golonka, Fonetyka wczoraj i dziś. Ewolucja wiedzy fonetycznej w opracowaniach i podręcznikach gramatyki dla szkół średnich okresu międzywojennego (na tle historii nauczania języka polskiego), Bydgoszcz 2004.

13 Rada Języka Polskiego, Język polski..., s. 6.

14 J. Woroniecki, Około kultu mowy ojczystej, Lwów-Warszawa 1925, s. 1.

15 I. Płóciennik, D. Podlawska, Słownik..., s. 272.

16 K. Maćkowiak, U źródeł polskiej świadomości językowej (X-XV wiek), Poznań 2011, s. 10. Por. też: Język a edukacja. Świadomość językowa, red. J. Nocoń, A. Tabisz, Opole 2014.

17 R. Przybylska, O języku..., s. 342.

18 Z. Klemensiewicz, Poprawność i pedagogika językowa [przedruk w:] Polszczyzna piękna i poprawna, red. S. Urbańczyk, Wrocław 1966, s. 20-21. Por. też. D. Buttler, H. Kurkowska, H. Satkiewicz, Kultura języka polskiego. Zagadnienia poprawności gramatycznej, Warszawa 1973, s. 20.

19 Ibidem.

20 Ibidem.

21 Por. też: J. Puzynina, Problemy aksjologiczne w językoznawstwie, "Poradnik Językowy" 1984, z. 9-10, s. 539-556.

22 R. Przybylska, O języku..., s. 343.

23 ""Poradnik Językowy" należy do "wielkiej trójcy" najstarszych polskich czasopism językoznawczych, powstałych na przełomie XIX i XX w. jako wyraz troski o stan języka polskiego, pozostającego od ponad 100 lat "pod zaborami", oraz jako wynik rozwoju świadomości językowej polskiej wspólnoty komunikacyjnej i naukowego polonistycznego językoznawstwa. Założony w Krakowie przez Romana Zawilińskiego w 1901 r. "Poradnik Językowy" jest młodszy od "Prac Filologicznych", powstałych w Warszawie z inicjatywy Adama Antoniego Kryńskiego w 1884 r. (pierwszy ich tom ukazał się w roku 1885), a starszy od krakowskiego "Języka Polskiego", który jako jego wariant (a później kontynuacja i niezależne czasopismo) zaczął się ukazywać od roku 1913" (Rola "Poradnika Językowego" w kształtowaniu normy językowej i wiedzy o polszczyźnie. I. Program "Poradnika Językowego" i jego ewolucja, https://poradnik-jezykowy.uw.edu.pl/page/role, dostęp 12 VIII 2024 r.).

24 "Poradnik Językowy" 1901, nr 1, s. 1; por. też: H. Satkiewicz, Rola "Poradnika Językowego" w polskim życiu naukowym [w:] Język narzędziem myślenia i działania. Materiały z konferencji zorganizowanej z okazji 100-lecia "Poradnika Językowego" (Warszawa, 10-11 maja 2001 r.), red. W. Gruszczyński, Warszawa 2002, s. 17; W. Pisarek, "Poradnik Językowy" w "Języku Polskim" (1913-1939) [w:] Język narzędziem myślenia i działania..., s. 26.

25 J. Satoła-Staśkowiak, Raport o polskim poradnictwie językowym, "Językoznawstwo" 2023, nr 1, s. 143; https://doi.org/10.25312/2391-5137.18/2023_15jss, dostęp 12 VIII 2024 r.

26 F.K. Bohusz, Dodatek do książki pod tytułem: Poprawa błędów w ustnej i pisanej mowie polskiej, przez Onufrego Kopczyńskiego napisanej, Warszawa 1808, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 640.

27 J. Śniadecki, Pisma rozmaite, t. 3, Wilno 1818, s. 101, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 640.

28 A. Czartoryski, Myśli o pismach polskich, Wilno 1810, s. 114-119, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 640.

29 Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 670; Oblężenie i obrona Saragossy w latach 1808 i 1809, ze względem szczególniejszym na czynności Korpusu Polskiego, "Pamiętnik Warszawski" 1819, t. 13; wyd. następne: wyd. K.J. Turowski, Kraków 1858 ("Biblioteka Polska" nr 7); Pierwsze zasady grammatyki języka polskiego, Warszawa 1822; wyd. 2 Lwów 1850; Odpowiedź na umieszczoną w "Gazecie Literackiej" recenzję dzieła pod tytułem: Pierwsze zasady gramatyki języka polskiego, Warszawa 1824. Więcej na temat gramatyki Józefa Mrozińskiego: D. Jastrzębska-Golonka, Fonetyka wczoraj i dziś...

30 F.K. Skobel, O skażeniu języka polskiego w dziennikach i w innych pismach, osobliwie w Galicji, Kraków 1877, s. 118, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 641-642.

31 Por. ibidem, s. 639-652.

32 Ibidem, s. 642. Warto wspomnieć o jeszcze jednej osobie, której wiele miejsca poświęca Zenon Klemensiewicz w kolejnym rozdziale, tj. o Samuelu Bogumile Lindem - autorze znakomitego Słownika języka polskiego. Podjęcie pracy motywował następująco: "W takim razie [wobec grożących językowi niebezpieczeństw z powodu zagrożeń politycznych - D.J.G.] ten największą językowi robi przysługę, kto go w całej obszerności w jedno zebrawszy, podaje do potomności. Jeżeli upadnie, potomni będą mieli skąd go podsycić; jeżeli wzrostu nabierze, będą mieli pamiątkę tego, czym był, a na zawsze skazówkę, czym być może i powinien" (S.B. Linde, Słownik języka polskiego, t. 1, Warszawa 1807, s. I-II; cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 653). W zakończeniu wstępu napisał: "Mnie się zaś na zawsze zostanie to chlubne uczucie, żem tą moją poprzedniczą pracą był do tego powodem, i winszować sobie nie przestanę, jeżeli dzieło moje będzie pomocne orzeźwionemu duchowi narodowemu, do nadania świetności temu najdroższemu dla niego klejnotowi, tj. językowi ojczystemu" (ibidem).

33 A. Brückner, Walka o język, Lwów 1917, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia...

34 A.A. Kryński, Jak nie należy mówić po polsku, Warszawa 1921, 1931, cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia...

35 A. Passendorfer, Błędy językowe młodzieży szkolnej, Lwów 1902; Błędy językowe, Lwów 1904, Poradnik gramatyczny, Lwów-Warszawa 1933 (opracowany razem z Henrykiem Gaertnerem), cyt. za: Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 642-643.

36 S. Szober, Na straży języka. Szkice z zakresu poprawności i kultury języka polskiego, Warszawa 1937; Słownik ortoepiczny. Jak mówić i pisać po polsku, Warszawa 1937; Słownik poprawnej polszczyzny, Warszawa 1948 i n.; por. Z. Klemensiewicz, Historia..., s. 643.

37 Puryzm językowy - postawa oznaczająca przesadne dbanie o język pod względem poprawności wszystkich form.

38 Perfekcjonizm - postawa polegająca na ograniczaniu liczby wyjątków, zmniejszaniu wariantywności i dwuznaczności w języku. Wyznawcy takiej postawy dążą do wytworzenia jednej teorii, ponieważ nie zgadzają się na to, by w języku były jakiekolwiek niejednoznaczne sytuacje.

39 Logizowanie w języku - osoby, których postawę wobec języka można określić jako logizowanie, uważają, że wszystkie wyrażenia językowe mają być zgodne z logiką, szukają więc logicznych wytłumaczeń dla konkretnych form językowych (np.: dopatrują się analogii między formami poszłamposzłem, próbując dowieść, że ta druga jest poprawna).

40 Racjonalizm - osoba wykazująca postawę racjonalną stara się oprzeć swoją analizę języka na znajomości różnych procesów językowych. Brak tu osobistego stosunku emocjonalnego do danego zjawiska językowego.

41 Liberalizm językowy - postawa polegająca na wykazywaniu się dużą tolerancją wobec zmian językowych: przyjęcie wchodzących do polszczyzny zapożyczeń i neologizmów, ale i nieopieranie się innym wersjom obowiązujących dotychczas form językowych.

42 Leseferyzm (od fr. laissez faire - nie sprzeciwiać się) - postawa językowa charakteryzująca się przekonaniem, że język reguluje się samodzielnie, a więc nie należy ingerować w jego rozwój.

43 Indyferentyzm świadomy określany jest jako abnegacja językowa, która w skrajnym przypadku może przybierać formę celowego naruszania normy językowej.

44 Postawa naturalna - charakterystyczna dla osób, które nie interesują się językiem, ale przyjmują obowiązujące w nim zasady. Nie negują przyjętych norm językowych i podchodzą do nich zupełnie bezrefleksyjnie.

45 A. Markowski, Norma językowa, dyskusyjne zagadnienia z nią związane [w:] idem, Kultura języka polskiego. Teoria. Zagadnienia leksykalne, Warszawa 2009, s. 126-140, cyt. za: J. Satoła-Staśkowiak, Raport..., s. 153. Por. też: A. Markowski, Postawy wobec języka [w:] Nowy słownik poprawnej polszczyzny, Warszawa 2002.

46 Szerzej na temat francuskiego okresu w historii rządu RP: M. Hułas, Goście czy intruzi? Rząd polski na uchodźstwie wrzesień 1939 - lipiec 1943, Warszawa 1996; Z.A. Derwiński, W okowach Wielkiej Trójki. Polityka zagraniczna Rządu Rzeczypospolitej Polskiej na Obczyźnie pod kierownictwem Stanisława Mikołajczyka (14 lipiec 1943 - 28 listopada 1944), Melbourne 2012.

47 Więcej zob.: Władze RP na Obczyźnie podczas II Wojny Światowej, red. Z. Błażyński, Londyn 1994.

48 Por. np. reklamy: 1) "ORBIS (London) Limited dawniej M. 1. KOLIN (Publishers) Ltd. / KSIĘGARNIE POLSKIE w LONDYNIE: 9, NEW OXFORD STREET. W.C.l. / Tel.: HOL 0868. w EDYNBURGU: 31 a, CASTLE STREET. Tel.: 24705 / posiadają na składzie wszelkie polskie nowości wydawnicze, książki angielskie dotyczące zagadnień polskich, nuty, słowniki, podręczniki szkolne oraz dzienniki i czasopisma polskie. Księgarnia w Edynburgu posiada duży wybór upominków, dystynkcje, guziki, "Polandy" itd. Zamówienia pocztowe wykonywane są natychmiast" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 28 IV 1945, s. 3, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418850, dostęp 10 VIII 2024 r.); 2) "Ukazał się pierwszy tom biblioteki Wczoraj i Dziś. OJCZYZNA I WOLNOŚĆ, w tomie: - Kazimierz Wierzyński: Na zajęcie Warszawy przez Rosjan. Na rozwiązanie armii krajowej. - Marian Hemar: Epilog. - Zygmunt Nowakowski: Pamiętni w tej ojczyźnie synowie. - Stanisław Stroński: Nowa geografia wolności. - Stefania Zahorska: Myśli o Brzozowskim. - Tymon Terlecki: Dramat Guglielma Ferrero. - Juliusz Górecki [pseudonim Aleksandra Kamińskiego, autora Kamieni na szaniec; w roku 1951 wszystkie jego utwory zostały wycofane z polskich bibliotek oraz objęte cenzurą, por. Cenzura PR: wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu 1 X 1951 r.. posł. Z. Żmigrodzki, Wrocław 2002, s. 19. - D.J.G.]: Pod Arsenałem. - Ludwik Mierosławski: Bitwa grochowska. - Bolesław Limanowski: Ludwik Mierosławski. - Myśli i uwagi z pism Mierosławskiego. Współcześni o Mierosławskim. Okładka Adama Kossowskiego. 96 stron druku. cena 4/6. 12 ilustracji. Do nabycia wszędzie. Wydawca : J. ROLLS BOOK CO. LTD., 24, $t|/George Street' Hanover Square, London ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 26 IV 1945, s. 4, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418848, dostęp 10 VIII 2024 r.); 3) "ORBIS (LONDON) CO. zawiadamia, że KSIĘGARNIA DEIGHTON, BELL & CO. LTD. CAMBRIDGE 13, TRINITY STREET, zaopatrzona została w książki angielskie, dotyczące zagadnień polskich" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 26 IV 1945, s. 4, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418848, dostęp 10 VIII 2024 r.).

49 Por. np. "WRESZCIE ukazała się książka W PUSTYNI I W PUSZCZY H. Sienkiewicza po angielsku (In Desert and Wilderness) z ilustracjami. 303 str. dużego formatu, w ozdobnej oprawie Cena 21/-Nakładem SKŁADNICY KSIĘGARSKIEJ, 8, Hope Street, Edinburgh" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza" 30 IV 1945, s. 3, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418851, dostęp 10 VIII 2024 r.).

50 "Powinniśmy pisać poprawnie! KUP St. Jodłowski i W. Taszycki Zasady pisowni polskiej ze słownikiem ortograficznym (około 10 tysięcy słów) w/g uchwał Polskiej Akademii Ortograficznej z r. 1936. Stron 179. Cena 5/6 SKŁADNICA KSIĘGARSKA, 8, Hope St., Edinburgh" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 7 V 1945, s. 2, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418857, dostęp 14 VIII 2024 r.).

51 W trakcie Walnego Zjazdu Związku Nauczycieli Polaków w Wielkiej Brytanii, który odbył się 15 II 1945 r. w Edynburgu, prof. Władysław Folkierski, minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego, reprezentujący prezydenta RP, premiera i rząd Polski, wygłosił przemówienie, w trakcie którego stwierdził, że "gdziekolwiek znajduje się polska jednostka, tryska z niej zakumulowana przez tysiąclecie historii i kultury polskiej energia. Rodzina i szkoła stanowią właśnie ten warsztat historyczny, gdzie cała przeszłość Polski staje się aktualną własnością narastającego młodego pokolenia" (Ze Zjazdu Nauczycieli, "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 20 II 1945, s. 4).

52 Zygmunt Nowakowski tak przejął się powierzonym zadaniem, że poświęcił tej kwestii cały felieton: "Spadł na mnie zaszczyt wielki a równocześnie zabito mi klina do łba: mam napisać przedmowę do nowego wydania elementarza, który dla dzieci polskich drukuje Główna Komisja Skarbu Narodowego w Londynie. Siódme poty biją na mnie, bo nie wiem, jak, z której strony zabrać się do tej przedmowy! Nie wypadało przecież odmówić i powiedzieć, że nie napiszę, a teraz skrobię się w siwy łeb i nie mam pojęcia, od czego zacząć. Miejsca okropnie mało, bo wszystkiego dwadzieścia trzy wiersze, w których muszę zawrzeć wszystko, więc słowa do dzieci, do rodziców i do wychowawców. Jakże to zmieścić! Elementarz [...] jest prosty, piękny i łatwy. Ale przedmowa jest rzeczą trudną!" (Z. Nowakowski, Elementarz, "Nowy Świat", 17 XII 1955, s. 3).

53 Z. Nowakowski, Przedmowa [w:] M. Falski, Elementarz, Londyn 1940, s. 3. Więcej na temat edukacji emigracyjnej: J. Draus, Oświata i nauka polska na Bliskim i Środkowym Wschodzie 1939-1950, Lublin 1993; Szkoły i studia na włoskim szlaku 2. Korpusu Polskiego, "Dzieje Najnowsze" 2021, nr 2, s. 67-90; A. Hoffmann, Szkolnictwo wojskowe i cywilne dla żołnierzy 2. Korpusu Polskiego 1944-1947, Katowice-Warszawa 2024; T. Radzik, Historia Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskiego za granicą 1941-1991, Londyn 1999; Polska diaspora w Wielkiej Brytanii [w:] Polska diaspora, red. A. Walaszek, Kraków 2001, s. 149-166; Szkolnictwo polskie w Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej, Lublin 1991; Z dziejów społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej (1945-1990), Lublin 1991; D. Jastrzębska-Golonka, Polska emigracja w Wielkiej Brytanii - obraz Innego w historycznej narracji edukacyjnej [w:] Sąsiad w historycznej narracji narodowej, red. T. Maresz, K. Grysińska-Jarmuła, Bydgoszcz 2022, s. 209-218 ("Dobre i złe sąsiedztwa"); Wychowanie patriotyczne w działalności oświatowej polskiej emigracji niepodległościowej na przykładzie Wielkiej Brytanii w latach 1945-1990, "Dzieje Najnowsze" 2019, nr 2, s. 67-89.

54 POSK, Kolekcja Zygmunta Nowakowskiego, Notatki bez tytułu, k. 16.

55 Najbardziej ogólne definicje polityki językowej określają ją jako ogół stosowanych przez państwo środków, które służą docelowej regulacji procesów językowych lub sposób realizowania przez instytucje i osoby wartości tkwiących w języku (A. Markowski, Polityka językowa a kultura języka, "Poradnik Językowy" 2017, t. 741, s. 25-27).

56 Por. ibidem, s. 27-31.

57 Z. Saloni, Polityka językowa [w:] Encyklopedia językoznawstwa ogólnego, red. K. Polański, Wrocław-Warszawa-Kraków 1995, cyt. za: A. Markowski, Polityka..., s. 28.

58 Choć w emigracyjnej codzienności Polaków ich język ojczysty był wypierany przez angielski, to bywało, że i język polski wzbudzał zainteresowanie. Ignacy Wieniewski wspominał: "Kiedy kilkunastotysięczny korpusik, pozostały z wojska polskiego we Francji, lądował z końcem czerwca 1940 r. w portach brytyjskich i oddziały z białymi orzełkami na furażerkach ukazały się na ulicach szkockich miast i miasteczek, tubylcom zdało się, że w tej tragicznej chwili potężna armia przychodzi na odsiecz zagrożonej wyspie. Polaków noszono po prostu na rękach, zapraszano, pojono, hołubiono. [...] Jak ongiś w Europie było "w dobrym tonie" mówić po francusku, tak teraz wytworzyła się wśród niektórych Szkotów snobistyczna moda uczenia się po polsku. Polszczyzna stała się "modna". [...] Potworzyły się grupy zapalonych polonistek, powstawały kursy wieczorowe z polskimi nauczycielami w mundurach. Ale w tym morzu entuzjazmu zaczęły się pojawiać rafy. Język polski okazał się piekielnie trudny. [...] - Why, ah, why liczba mnoga od "dziecko" jest "dzieci", a nie "dziecka", as it should be? - I dlaczego "księża" a nie "księdzowie"? - I jak odróżnić "księdza" od "księcia"? Narzekaniom na zawiłości polszczyzny nie było końca. [...] Zbierały się nowe chmury, naniesione przez polskie czasowniki. Po angielsku "to go" a po polsku "iść", "pójść", "chodzić", "chadzać"! Szkotkom opadały ręce. Na próżno porucznik-nauczyciel tłumaczył, że chodzi tu o rozmaite odcienie czynności: niedokonanej, dokonanej, ciągłej i częstotliwej; na próżno klarował, że tak subtelne rozróżnienia są świadectwem bogactwa polszczyzny. Jej ofiary nie dały się przekonać! [...] Tak to nasi żołnierze nie tylko stali na straży brzegów Szkocji przed inwazją Hitlera, która nigdy nie nastąpiła, ale także podbijali ten kraj dla języka polskiego" (AIPN, 1165/3371, Ignacy Wieniewski, Kalejdoskop wspomnień z przedmową Wita Tarnawskiego, Londyn 1970, k. 96-98).

59 Np. Święto 3. Maja: "3-Maja w Glasgowie // Z okazji święta Narodowego 3. maja odbędzie się w Glasgowie w dniu 3. Maja 1945 o godz. 10.30 uroczyste Nabożeństwo w Katedrze św. Andrzeja przy Clyde Street" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 2 V 1945, s. 3, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418853, dostęp 15 VIII 2024 r.); "Już jest w sprzedaży Kalendarzyk 1945 pod tytułem NOWY INFORMATOR 1945 w opracowaniu Marii Załuskiej i układzie graf. Jana Polińskiego. 112 stron, 38 ilustracji z mapkami i planikami Londynu, Edynburga, Glasgowa i Liverpoolu" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 20 II 1945, s. 3, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418826, dostęp 8 VIII 1945 r.).

60 Por. np. "Polska Walcząca - Żołnierz Polski na Obczyźnie", 17 XI 1945, s. 4.

61 E. Romiszewski, "Maleńka Polska" powstaje "gdzieś w Niemczech", "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 9 1945VI, s. 4, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418861, dostęp 8 VIII 2024 r.

62 "Książki oraz przekazy pieniężne przeznaczone na zakup książek kierować należy do Społecznego Komitetu Pomocy Obywatelom Polskim w Niemczech, na adres Światowego Związku Polaków z Zagranicy, 38, Wilton Crescent, London S.W.L. KSIĄŻKA NA PÓŁCE - TO SABOTAŻ / ODEŚLIJ POLAKOM W NIEMCZECH! / POMOC POLAKOM W NIEMCZECH TO DŁUG WOBEC POLSKI! (nota umieszczona pod tekstem Zygmunta Nowakowskiego; POSK, Kolekcja Zygmunta Nowakowskiego, Z. Nowakowski, Raj duszny, Światpol. Polish Press Agend, k. 2).

63 Na wstępie felietonu pod takim właśnie tytułem autor wyjaśniał: "Gdy wysyłamy książki dla Polaków uwolnionych z piekła niemieckiego warto przypomnieć sobie, że pierwsza książka napisana po polsku, a wydrukowana w Krakowie przed czterystu kilkudziesięciu laty, miała tytuł Raj duszny. Wysyłając książki polskie Polakom, którzy przebyli piekło, otwieramy przed nimi raj, raj duszny" (ibidem).

64 Ibidem, k. 1.

65 Por. O pomoc dla Polaków w Niemczech: "Obywatele Rzeczypospolitej! Na terenie Niemiec przebywa dzisiaj ponad milion, a może nawet dwa miliony naszych współrodaków, uwolnionych z niemieckiej niewoli. Nie trzeba tu mówić o tym, co przeszli nasi bracia w niewoli, za drutami obozów koncentracyjnych, na robotach przymusowych - głodem, biciem i torturami zmuszani do niewolniczej pracy na rzecz "Narodu Panów". "Naród Panów" już nie istnieje. Pozostały jednak ofiary jego panowania. Nie czas dziś na wiece, zebrania i przemówienia. Polacy w Niemczech potrzebują pomocy. Wojska sprzymierzone przyniosły im wolność - my musimy wrócić im siły i zdrowie. Natychmiast. Musimy zmobilizować wszystkie siły, aby przyjść im z jak najbardziej wydatną pomocą. Każdy Polak w Wielkiej Brytanii musi wziąć udział w tej akcji" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 5 V 1945, s. 4, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publicatiV on/418856, dostęp 15 VIII 2024 r.); Sprawa powrotu deportowanych: "We wtorek dnia 29 h.m. w SHAEF'ie, w Paryżu odbyła się konferencja prasowa, na której ppłk Vincent Paravicini udzielił informacji co do sprawy powrotu deportowanych przez Niemców osób do ich krajów ojczystych. Problem ten o tyle komplikuje się, że wielu obywateli państw Europy wschodniej nie chce wrócić do rosyjskiej sfery. [...] stwierdził, że ogólnie biorąc, Polacy wykazują największą niechęć do wyjazdu do rosyjskiej zony" ("Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 31 V 1945, s. 2, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418859, dostęp 15 VIII 2024 r.); Dlaczego i skąd są te trudności ? Obozy polskie bez gazet, książek i radia, "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 9 VI 1945, s. 3; "Maleńka Polska" powstaje "gdzieś w Niemczech", "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 9 VI 1945, s. 4, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418861, dostęp 8 VIII 2024 r.).

66 Por. Rządy sowieckie w umęczonej Polsce, "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 1 VI 1945, s. 1, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418860, dostęp 8 VIII 2024 r.

67 Por. Odezwa uczonych Francji w sprawie ograbionej Biblioteki Polskiej. Paryż, "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 30 IV 1945, s. 3, https://sbc.org.pl/en/dlibra/publication/418851, dostęp 5 VIII 2024 r.

68 Zwłaszcza że po zakończeniu II wojny światowej na skutek zniszczeń wojennych, a także w związku z depolonizacyjną działalnością okupanta niemieckiego w kraju zbiory biblioteczne i prywatne zostały zubożone. Akcja odzyskiwania i odbudowy zasobów bibliotecznych oprócz problemów czysto technicznych (mało uratowanych pozycji i trudności z wydawaniem nowych) napotkała również bariery polityczne. W powojennej Polsce literaturę dla dzieci i młodzieży dość szybko zaczęto postrzegać jako narzędzie walki ideologicznej. Na konferencji zorganizowanej przez wydawnictwo "Czytelnik" w październiku 1946 r. sformułowano ogólne założenia dotyczące jej nowego modelu, a w czasie odbywającego się w dniach 1-4 VI 1947 r. I Ogólnopolskiego Zjazdu w Sprawie Literatury dla Dzieci i Młodzieży uznano, że literatura ta "winna służyć wychowaniu nowego człowieka w duchu przemian społecznych", "wolność" zaś wydawania złych książek (czyli na temat Kresów Wschodnich, harcerstwa, Legionów Polskich, a także baśni, np. Andersena, literatury dziecięcej - Przygód Koziołka Matołka, Kubusia Puchatka itd.) musi być ograniczona, czemu miały służyć prace utworzonego Dekretem Krajowej Rady Narodowej z 5 VII 1946 r. Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk. Decyzja ta oznaczała formalne usankcjonowanie działającego w kraju od wielu miesięcy systemu cenzury wszelkich przeznaczonych do druku i rozpowszechniania (także w bibliotekach) tekstów. Nowo tworzone w wyzwolonej Polsce biblioteki (miejskie, szkolne, więzienne), które nierzadko wzbogacały zbiory dzięki książkom uratowanym w czasie wojny i ofiarowanym przez właścicieli dla wspólnego dobra, na skutek nowej polityki władz traciły cenne pozycje - usuwane i niszczone ze względów ideologicznych. Akcję zakończono w grudniu 1953 r. W tym czasie w samym tylko województwie katowickim wycofano 59 200 książek, z czego zarezerwowano 4821 (m.in. dla Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego), a resztę zniszczono - niektóre tytuły zginęły bezpowrotnie (więcej: D. Jastrzębska-Golonka, Literatura dla dzieci i młodzieży w Polsce do roku 1956 - ideologizacja i krytyka. Próba syntezy [w:] Między śmiercią Stalina a powrotem Gomułki. Studia, red. S. Ligarski, M. Mazur, Szczecin 2020, s. 153-181).

69 Por. J. Meissner, Wspomnienia pilota, t. 3: Pióro ze skrzydeł, Kraków 1985, M. Kuncewicz, Fantomy, Lublin 1990, A. Słonimski, Kroniki londyńskie, oprac. P. Kądziela, Warszawa 1995.

70 Por. U. Ammon, Standard variety [w:] Sociolinguistics, red. U. Ammon et al., wyd. 2, t. 1, Berlin - New York 2004 ("Handbücher zur Sprach- und Kommunikationswissenschaft" / "Handbooks of Linguistics and Communication Science" 3/1), s. 273-283.

71 J.J. Gołębiowski, Elity polskie w Londynie po II wojnie światowej, https://journals.indexcopernicus.com/api/file/viewByFileId/698383.pdf, s. 89, dostęp 12 V 2024 r; por. też: W. Hładkiewicz, Elita polityczna emigracji polskiej w Londynie 1945 -1972, Zielona Góra 1997.

72 J.J. Gołębiowski, Elity..., s. 102.

73 Wagę edukacji emigracyjnej doceniano już w II RP. W 1935 r. na zjeździe Towarzystwa Pomocy Polonii Zagranicznej w Warszawie powołano Fundusz Szkolnictwa Polskiego Zagranicą, którego celem było m.in. wspieranie polskiego szkolnictwa (w tym języka polskiego) wśród rozsianych po świecie rodaków. Prezesem Funduszu był prof. Bronisław Hełczyński (w latach wojny i po jej zakończeniu na emigracji w Londynie).

74 Inicjatywę szerzenia oświaty w kręgach emigracyjnych podjęła już w 1941 r. garstka nauczycieli-żołnierzy, ewakuowanych wraz z Polskimi Siłami Zbrojnymi do Szkocji. 6 marca w Station Hotel w Perth (Szkocja) odbył się pierwszy zjazd organizacyjny Zrzeszenia Nauczycieli Polaków. Jako ciekawostkę należy przypomnieć, że uczestnicy mieli na sobie polskie mundury wojskowe. Powołano wówczas do życia Zarząd Główny Zrzeszenia, który zorganizował do końca 1943 r. 210 kół na terenie Szkocji i Anglii (por. K. Ludzińska, Szkolnictwo polskie w Wielkiej Brytanii, "Studia Polonijne" (Lublin) 1983, t. 7, s. 130; por. też: T. Radzik, Szkolnictwo polskie w Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej, Lublin 1991; idem, Historia Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskiego za Granicą 1941-1991, Londyn 1999; idem, Z dziejów społeczności polskiej w Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej (1945-1990), Lublin 1991; idem, Polska diaspora w Wielkiej Brytanii [w:] Polska diaspora, red. A. Walaszek, Kraków 2001, s. 149-166; J. Draus, Oświata i nauka polska na Bliskim i Środkowym Wschodzie 1939-1950, Lublin 1993; idem, Szkoły i studia na włoskim szlaku 2. Korpusu Polskiego, "Dzieje Najnowsze" 2021, nr 2, s. 67-90).

75 D. Jastrzębska-Golonka, Wychowanie patriotyczne w działalności oświatowej polskiej emigracji niepodległościowej na przykładzie Wielkiej Brytanii w latach 1945-1990, "Dzieje Najnowsze" 2019, nr 2, s. 78-79.

76 "Robotnik" - polskie czasopismo związane z historią i tradycją Polskiej Partii Socjalistycznej, wydawane (z przerwami) w latach 1894-2003. Wydawany na emigracji (również przez Polską Partię Socjalistyczną) - w 1940 r. jako "Robotnik Polski we Francji", od 1940 do 1950 r. jako "Robotnik Polski w Wielkiej Brytanii". Ponadto na emigracji wychodziły "Robotnik Polski" (Nowy Jork, do grudnia 1967 r.), "Robotnik w Walce" (Paryż, 1948-1949), "Robotnik w Italii" (1946) (por. S. Lewandowska, Prasa polskiej emigracji wojennej, Warszawa 1993).

77 Pismo powstało w lipcu 1940 r. w Londynie i do 1943 r. ukazywało się pod tytułem "Dziennik Polski". Od 1 I 1944 r. zostało połączone z "Dziennikiem Żołnierza", który był pismem I Korpusu Polskiego wydawanym w Glasgow w latach 1940-1943. Do 1945 r. organ rządu polskiego na uchodźstwie. W okresie wojennym reprezentowało stanowisko rządu, drukowało oświadczenia i wystąpienia ministrów oraz komunikaty. Informowało m.in. o sprawach w okupowanej Polsce i o wydarzeniach na świecie. Publikowało bieżące informacje ułatwiające codzienne życie osiedlającym się w Wielkiej Brytanii Polakom, zwłaszcza nieznającym jeszcze języka angielskiego. Pismo informowało m.in. o odkryciu grobów oficerów polskich pomordowanych w Katyniu, o śmierci gen. Sikorskiego, konferencji w Teheranie (której postanowienia były wstępnym porozumieniem trzech mocarstw w sprawie Polski, ale bez wiedzy rządu RP w Londynie).

78 "Orzeł Biały" - tygodnik polityczno-literacki 2. Korpusu Polskiego gen. Andersa o kierunku "niepodległościowym". Wydawany od 7 XII 1941 r. w Buzułuku (ZSRR), towarzyszył żołnierzom w drodze bojowej. Od 1949 r. wychodził w Londynie (J.J. Gołębiowski, Elity..., s. 96).

79 "Myśl Polska" - główny organ Stronnictwa Narodowego na emigracji. Pismo wydawane od 20 III 1941 r. w Londynie, początkowo jako dwutygodnik z dodatkiem w języku angielskim, poświęconym skarbom kultury polskiej i polskiemu wkładowi w cywilizację Europy Zachodniej, później jako miesięcznik (ibidem).

80 "Jutro Polski. Tygodnik polityczno-literacki" - miesięcznik wydawany w Londynie w latach 1944-1992. Pismo wyrażało orientację SL, a później PSL, było orientacją polityczną obozu Stanisława Mikołajczyka.

81 "Dziennik Żołnierza APW" - dziennik wydawany przez Armię Polską na Wschodzie. Pierwszy numer ukazał się 10 IX 1943 r w Tel Awiwie. Następnie pismo przeniosło się do Egiptu, a później do Włoch. Miało stały "Dodatek Literacko-Naukowy", w którym ukazywały się kronika wydarzeń kulturalnych, recenzje, artykuły na tematy literackie, wiersze poetów-żołnierzy. Z dodatkiem związani byli m.in. Jan Olechowski, Melchior Wańkowicz, Gustaw Herling-Grudziński, Jan Bielatowicz, Zdzisław Bau. Pojawiały się w nim także utwory Jana Lechonia czy Jerzego Pietrkiewicza.

82 "Wiadomości" - polski emigracyjny tygodnik społeczno-kulturalny wydawany w latach 1946-1981 w Londynie. Czasopismo było kontynuacją przedwojennego tygodnika "Wiadomości Literackie" (1924-1939) oraz wydawanych podczas II wojny światowej w latach 1940-1944 "Wiadomości Polskich, Politycznych i Literackich". Założycielami pisma byli Mieczysław Grydzewski i Antoni Borman, a redaktorami naczelnymi: Mieczysław Grydzewski (oficjalnie do śmierci w 1970 r., de facto do 1966 r.), Michał Chmielowiec (do 1974 r.) i Stefania Kossowska. Pismo nawiązywało do tradycji przedwojennych "Wiadomości Literackich" (por. Pożegnanie, "Wiadomości" 1981, nr 3 (1816), s. 1; https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/646/edition/708/content, dostęp 24 X 2024 r.).

83 "Polska Walcząca" - czasopismo emigracyjne (tygodnik), wydawane od 1939 do 1949 r. Początkowo ukazywało się we Francji w Coëtquidan. Pierwszy numer ukazał się 29 XI 1939 r., w rocznicę powstania listopadowego. Po połączeniu się z pismem "Żołnierz Polski we Francji" wychodziło pod tytułem "Polska Walcząca. Żołnierz Polski na Obczyźnie". Po przegranej kampanii francuskiej w 1940 r. pismo zostało przeniesione do Wielkiej Brytanii i ukazywało się jako "Polska Walcząca. Fighting Poland". W czasie wydawania we Francji pismo miało charakter gazetki żołnierskiej, natomiast po przeniesieniu do Wielkiej Brytanii zmieniło profil na bardziej uniwersalny i kierowane było do ogółu Polaków przebywających za granicą.

84 "Gazeta Niedzielna" - tygodnik wydawany w Londynie od 1949 r. przez Polską Misję Katolicką nakładem Wydawnictwa Veritas. Nawiązywał tytułem do przedwojennej gazety. Nakład ok. 9 tys. egzemplarzy.

85 Oprócz kilkunastu czasopism (dzienników i tygodników) wydawanych przez najważniejsze partie i stronnictwa polityczne w "polskim Londynie" czytelnicy otrzymywali również kilka tytułów prasowych, o których można powiedzieć, że reprezentowały one stanowisko "prokrajowe" i były w różnej skali finansowane przez władze PRL. Pierwszym pismem, które przeszło na pozycje "prokrajowe" był "Tygodnik", kolejnym "Głos Powszechny", następne to: "Nasz Znak", "Odgłosy", "Oblicze Tygodnia", "Akcenty - Przegląd Społeczno-Kulturalny", "Kronika - pismo dla wszystkich" i "Horyzonty" (szerzej: W. Bagieński, Przyczynek do historii emigracyjnej prasy "prokrajowej" [w:] Dziennikarze władzy, władza dziennikarzom. Aparat represji wobec środowiska dziennikarskiego 1945-1990, red. T. Wolsza, S. Ligarski, Warszawa 2010, s. 301-335; P. Ziętara, Anders, Korboński, Sienkiewicz... Szkice z dziejów Drugiej Wielkiej Emigracji, Łomianki 2016).

86 "Wychowanie Ojczyste" - kwartalnik pedagogiczny dla nauczycieli i rodziców, wydawany przez Zarząd Główny Polskiej Macierzy Szkolnej Zagranicą. Ukazywał się w latach 1955-1985 (por. J.J. Gołębiewski, Elity..., s. 96).

87 "Wiadomości Nauczycielskie" - miesięcznik wydawany przez Zrzeszenie Nauczycielstwa Polskiego za Granicą od maja 1943 r. Redaktorem był Mieczysław Grygielewicz. Pismo poruszało najważniejsze zagadnienia dotyczące kształcenia nauczycieli i uczniów polskich na emigracji. Było wielką pomocą dla środowisk prowadzących nauczanie języka i przedmiotów ojczyźnianych w polskich szkołach sobotnich (ibidem).

88 D. Jastrzębska-Golonka, Wychowanie..., s. 67-89.

89 "Myśl powołania do życia instytucji, służącej Polakom za punkt oparcia, powzięta została w listopadzie 1939 roku w Ambasadzie Polskiej". Ognisko Polskie (ang. Polish Hearth Club) - polski klub z restauracją, salą teatralną i wystawową w Londynie. 16 VII 1940 r. otwarcia klubu dokonał książę Kentu, brat króla Jerzego V, budynek zaś poświęcił biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina. Towarzyszyli mu przedstawiciele polskiego rządu: prezydent Władysław Raczkiewicz i premier gen. Władysław Sikorski (Ognisko Polskie w Londynie. Wydanie pamiątkowe 1940-1991, Londyn 1992).

90 Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego powstał 2 V 1945 r. jako Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego (IPMS). Dekretem z 27 VI 1945 r. prezydent Władysław Raczkiewicz upoważnił "dowódców jednostki wojska, sił powietrznych i marynarki wojennej, posiadających znaki i odznaczenia, do przekazania ich na własność Instytutowi". Uchwałą rządu nakazano "przekazywanie zbiorów wszystkich komórek archiwalnych rządowych i wojskowych do archiwum Instytutu" (A. Suchcitz, O Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, "Pamiętnik Literacki" (Londyn) 1988, t. 13, s. 35-45; idem, Powstanie Instytutu Historycznego im gen. Sikorskiego [w:] Idea Europy i Polska w XIX-XX wieku. Księga ofiarowana dr. Adolfowi Juzwence, dyrektorowi Zakładu Narodowego im Ossolińskich, z okazji 60-lecia urodzin, red. J. Degler et al., Wrocław 1999, s. 183-196).

91 Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie - polska jednostka naukowo-wydawnicza. Wywodzi się z Instytutu Badania Najnowszej Historii Polski powstałego w Warszawie w latach 1923-1924. Po śmierci marsz. Józefa Piłsudskiego placówka została przemianowana na Instytut Józefa Piłsudskiego Poświęcony Badaniu Najnowszej Historii Polski. Działalność przerwana w Warszawie w 1939 r. została podjęta po wojnie na emigracji niepodległościowej. W marcu 1947 r. powołano do życia niezależną, charytatywną organizację pod nazwą Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie. Od 1972 r. instytut znajduje się w siedzibie Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego (T.A. Tarczyński, Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie [w:] Kongres Współczesnej Nauki i Kultury Polskiej na Obczyźnie, t. 1, red. M. Sas-Skowroński, Londyn 1970, s. 237-240; T. Radzik, Instytut Józefa Piłsudskiego [w:] Mobilizacja uchodźstwa do walki politycznej 1945-1990, red. L. Kliszewicz, Londyn 1995, s. 461-464; K. Langowski, "O honor i sztandar, który nas skupia". Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce (1943-2013), Warszawa 2018.

92 Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny (POSK) w Londynie został założony przez Polonię w Wielkiej Brytanii z inicjatywy prof. inż. Romana Ludwika Wajdy, który był jednocześnie pierwszym przewodniczącym tej instytucji. Od 1964 z jego inicjatywy zaczęto organizować spotkania mające poinformować społeczność polską o zamyśle budowy ośrodka. Środowiska polonijne, a także liczne stowarzyszenia i organizacje poparły ten pomysł i przekazały dotacje na ten cel. Hasło umieszczone przed siedzibą POSK brzmiało: "Polsce i wolnym Polakom na pożytek" (fotografia - 6 III 1971 r.) (POSK. Historia, https://posk.org/historiaposk/, dostęp: 12 V 2024 r.).

93 Polski Uniwersytet na Obczyźnie (PUNO, ang. The Polish University Abroad in London) - uczelnia humanistyczna w Londynie, utworzona w 1949 r. dla emigrantów polskich (Polski Uniwersytet na Obczyźnie - PUNO 1.12.1939 - 1.12.1989. Jubileusz 50-lecia, Londyn 1990).

Jaki język - taki naród!!! Zamiast wstępu...

Tadeusz Boy-Żeleński swą nieco przewrotną Pieśń o mowie zakończył poważną frazą: "Jaki język - taki naród!!!"1. Naród tworzy język - język tworzy naród, historia tworzy naród i wpływa na język - by przetrwało państwo, ta nierozerwalna triada nie może stracić żadnego elementu.

Język powstał wśród naszych praprzodków z potrzeby porozumiewania się, wyrażania uczuć, przeżyć, emocji, sądów czy opinii. Za najważniejszy w jego tworzeniu etap uznaje się powstawanie jednostki (znaków) o charakterze symbolicznym, odsyłającym mówiącego do elementów świata zewnętrznego. Od tego momentu znaki językowe zaczęły spełniać swoje funkcje2 - komunikatywną (informacyjną - jako narzędzie porozumiewania się), socjalizującą (włączanie jednostki do jakiejś grupy) oraz kulturotwórczą (umożliwienie tworzenia, gromadzenia, przechowywania i przekazywania całej wiedzy, doświadczeń i przeżyć kolejnych pokoleń w postaci wszelkich tekstów magazynujących wiedzę - również z zakresu życia duchowego)3. W takim kontekście można powiedzieć, że język pomaga człowiekowi w istnieniu - określa jego byt4.

Narodotwórczy potencjał dostrzegł w języku i ujął w rozbudowaną metaforę Karol Libelt:

Narodowość jest sercem, język jest krwią, ojczyste ciało narodu opływającą. Jak w stroju człowieczym w sercu odżywia się krew i rozpływa na weny i arterie, tak w narodowości wśród narodu odżywia się język i okrąża olbrzymie cielsko narodowe, do ostatnich niedojrzanych sięgając i wciskając się kończyn, i wraca z nich znowu do narodowości. [...] - Wytocz z człowieka krew, a ubiegnie z nią i życie jego - wytocz z narodu język, a ubiegnie z nim żywot jego. Naród żyje, dopóki język jego żyje, bez języka narodowego nie ma narodu [podkreśl. D.J.G.]. Język już jest wyższą duchową potęgą ojczyzny, niżeli były obyczaje; w obyczajach była rozliczność, samą myślą narodowości w jedność ujęta. W języku już jest jedność rzeczywista, żyjąca słowem, brzmiąca rozgłośnie, przemawiająca z duszy do duszy. Mowa jest obrazem myśli i uczuć człowieka; język jest obrazem myśli i uczuć narodu. Jest to głos ojczyzny z jej serca i ducha wydobyty [podkreśl. D.J.G.]. Ojczyzna nim do swych dzieci przemawia i dziatwa rodzona między sobą nim przemawia, i rozumieją się dzieci z macierzą5.

Ten emocjonalny opis wagi języka w historii kraju i znaczenia dla tożsamości narodowej często bywa przywoływany w debatach językoznawczych i historycznych, bowiem bezsprzecznie dowodzi nierozerwalnego związku między dziejami narodu i jego językiem.

Świadomość znaczenia wspólnego języka dla istnienia narodu była żywa wśród mieszkańców ziem polskich już w XIV w. - określali siebie jako ludzi języka polskiego (homines linguae Polonicae). Jakub Parkoszowic, jeden z profesorów Akademii Krakowskiej, w 1440 r. porównywał zasługi w rozwijaniu i doskonaleniu języka ojczystego z zasługami rycerzy broniących granic ojczyzny6. Podkreślali ten związek poeci w liryce patriotycznej (by wspomnieć choćby kultową dla Polaków Rotę Marii Konopnickiej - "Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy"), walczyli o jego przetrwanie bojownicy o niepodległość7. Ten stosunek do języka pozwolił Polakom utrzymać poczucie tożsamości narodowej po utracie podzielonego w XIX w. państwa. Nie byli językoznawcami, ale odczuwali siłę i znaczenie języka narodowego.

Do najbardziej spektakularnych wydarzeń związanych z obroną języka polskiego przed germanizacją i rusyfikacją należą obrona dzieci we Wrześni, zmuszanych pod groźbą kar cielesnych do nauki religii w języku niemieckiego zaborcy, oraz słynna tzw. akcja gminna w Królestwie Polskim, której celem było konsekwentne stosowanie języka polskiego w urzędach, sądach i szkołach w zaborze rosyjskim. Gros ważnych inicjatyw w tym zakresie podejmowali nasi rodacy przy dużym zaangażowaniu partii politycznych8.

A było o co walczyć. Język polski może napawać dumą. Doceniali go nawet obcokrajowcy. W wydanej w 1886 r. Chamber's Encyklopedii czytamy:

Język polski przewyższa niemal wszystkie inne języki w harmonijności i giętkości i żaden chyba język go nie prześcignął w zwięzłości. [...] Polak ma możność wyrazić przejścia i subtelne odcienie w warunkach czasów i rodzajów nieznanych językowi francuskiemu, niemieckiemu i angielskiemu. [...] Również słownictwo tego języka jest niezwykle bogate9.

Popularny historyk amerykański Clark Ridpath, uczony, którego książki i podręczniki miały wielki wpływ na sądy amerykańskie na początku XX w., tak w swojej pracy History of the World (1894) ocenił język polski i - co ważniejsze - jego gramatykę:

Ewolucja polskiego języka i wysłowień była tak doskonała (perfect), że język polski jest uważany przez naukowców jako czołujący współzawodnik pomiędzy językami europejskimi. Nieliczne języki starożytne i współczesne potrafiły przewyższać jego giętkość (flexibility) składniową, bogactwo składników, siłę wyrazu i harmonijność skojarzeń. Gramatyczny rozwój języka polskiego jest zapewne najpełniejszy wśród języków nowoczesnych. Ortografia jego została wydoskonalona w stopniu, który musi powodować uczucie zawstydzenia u bardziej znanych języków Europy Zachodniej. Mówca polski ma możność rozwijania swoich myśli w sposób tak subtelny, a zarazem ścisły, którego byśmy poszukiwali nadaremno w jakimkolwiek języku Europy lub Ameryki. W różnych dziedzinach język polski wyróżnia się bogactwem. Na przykład w zdrobnieniach prześciga wszelkie inne języki. Układ gramatyczny tego języka jest tak wszechstronny, że słowa w polskim zdaniu mogą być układane w rozmaitym porządku, sens przy tym zostaje ten sam, chociaż różni się zabarwieniem. Tu się przejawia geniusz łaciny, ale polski język ma nawet większą siłę i swobodę w rozporządzaniu słowem, niżeli miał ten wspaniały język10.

Rodzimy admirator piękna naszego języka porównał go z kolei do angielskiego:

Na widok bogactwa języka angielskiego łatwo może ogarnąć cię kompleks niższości i gotów jesteś pomyśleć sobie [...], że nasz język jest ubogi, wręcz biedny. Szesnaście tysięcy słów Szekspira powali cię swym ciężarem, a przecież mowa polska, właśnie w porównaniu z angielską ma pewne formy, ma pewną jasność, której Anglik mógłby nam pozazdrościć. [...] a każdy rzeczownik polski, każde imię, przymiotnik, przysłówek, możesz dowolnie zdrobnić, wyrazić je w formie pieszczotliwej, albo na odwrót, dodać końcówkę tzw. pejoratywną czyli pogarszającą, pogrubiającą. Gdy w Krzyżakach Sienkiewicza Zygfryd staje nad trumną Rotgiera, z ust jego pada słowo "Synaczku!". Piękne słowo i takie, które w czytelniku wywołuje dreszcz zgrozy. Tłumacz angielski musiał zastąpić tego synaczka zwrotem "Son! Dear son!". Nie to samo. Zupełnie coś innego, coś wręcz... ubogiego w porównaniu do synaczka, obok którego mamy jeszcze synka, syneczka, synusia, równie dobrze jak synalka lub synisko. Pod tym względem język nasz odznacza się tą samą zawrotną zdolnością zdrabniania lub zgrubiania, jaką ma mowa włoska. Powoli, powoluśku, powolusieńku... itd. A cóż potrafimy zrobić z rzeczownika baba! Babeczka, babusia, babula, babuleńka, w chwili zaś gniewu robi się z tej babuli zwyczajne babsko czy zasię babsztyl!11

Co prawda Polacy na przestrzeni wieków różnie podchodzili do tego dziedzictwa kulturowego przodków, zwłaszcza w perspektywie dominacji łaciny i języka francuskiego12, ale świadomość językowa budziła się w sytuacjach krytycznych, w momencie zagrożenia bytu i tożsamości narodowej, gdy stawali do walki o swój kraj i język. Doświadczenia związane z dramatyczną przeszłością Polski odcisnęły swoje piętno także na kolejnych pokoleniach. Gdy pod koniec dwudziestego stulecia poproszono mieszkańców Polski w wieku powyżej 14 lat o odpowiedź na pytanie: "Co najbardziej łączy Polaków?" - 92 proc. wskazało język polski, co oznacza, że wyprzedził on takie wartości jak historia, terytorium, religia, a nawet państwo13.

Zwycięstwo języka w przywołanej ankiecie świadczy też o wysokiej świadomości językowej Polaków. Ojciec Jacek Woroniecki w 1925 r. nie używał jeszcze tego pojęcia, ale intuicyjnie je definiował:

Kto zdaje sobie sprawę z tego, że od opanowania mowy ojczystej zależy coś więcej niż sama tylko łatwość poprawnego wyrażania się w mowie i piśmie, że z nim związane jest całe opanowanie świata myśli, całe wyrobienie umysłowe, a co za tym idzie i zdolność oddziaływania na innych? Kto dostrzega, że tym ośrodkiem, koło którego winna się krystalizować cała kultura każdego narodu, nie może być co innego, jak kult mowy ojczystej?14

W czasach współczesnych wielu naukowców podejmowało próby wyjaśniania znaczenia tego terminu, przywołamy jednak tylko dwa najistotniejsze ujęcia.

Świadomość językowa (określana czasem jako kompetencja językowa) w najprostszym ujęciu jest utrwalonym w pamięci obrazem znaków językowych oraz wiedzą o ich użyciu obejmującą system wartości i ocen oraz system umiejętności językowych. Na świadomość językową składają się więc normy, stereotypy, wyobrażenia, zachowania językowe ukształtowane na podstawie dotychczasowych doświadczeń. Jest ona także swoistym mechanizmem programującym i regulującym zachowania językowe, czyli naturalną wewnętrzną normę językową, zwaną potocznie poczuciem językowym15. Krzysztof Maćkowiak definiuje interesujące nas pojęcie jako przyrodzoną zdolność ludzi do gromadzenia oraz analizowania wiedzy, sądów i poglądów natury językowej, które dotyczą rozmaitych kwestii: normatywnych, opisowych, psycholingwistycznych, socjolingwistycznych oraz kulturowo-antropologicznych16.

Jednym ze wspólnych elementów obu definicji jest kwestia normatywnego podejścia do języka. Normatywność, czyli poprawność językowa, to posługiwanie się językiem zgodnie z jego normą, która definiowana jest jako zbiór środków językowych i reguł ich użycia przyjęty w danej społeczności językowej, opracowany i opisany przez językoznawców w gramatykach, słownikach i poradnikach17. Zenon Klemensiewicz stwierdził, że "wszelka norma jest społecznym nakazem takiego właśnie, a nie innego zachowania się pod grozą sankcji", przy czym sankcję stanowi przede wszystkim "lęk przed śmiesznością, przed dyskwalifikacją kulturalną, przed lekceważeniem środowiska"18, co oznacza, że karą za niepoprawność językową jest sankcja satyryczna19. Uznany językoznawca i historyk języka polskiego wyjaśniał, że norma językowa (zarówno społeczna, jak i skodyfikowana) nie jest obwarowana naciskiem, nie jest podniesiona do godności ustawy, kodeksu prawnego20. Można więc powiedzieć, że językoznawca zwraca się do człowieka wolnego, który może uznać jego rację - ale nie musi, nie łączy ich bowiem stosunek podległości, który uprawniałby do stosowania nakazu21 - poradnictwo językowe ma cel instruktażowy i edukacyjny, pozbawione jest zaś realnej mocy nakazowej.

Jednakże norma językowa to zgodność sposobów użycia języka z powszechnym zwyczajem językowym w danym okresie22, a więc użytkownicy języka powinni się do owego zwyczaju dostosowywać, by spełniać podstawowe standardy - by być rozumianymi przez resztę społeczeństwa. Powinni też dbać o poprawność, by dowieść swojej świadomości językowej i wykazać troskę o czystość języka. Te cele przyświecały autorom "Poradnika Językowego", czasopisma, które zaczęło się ukazywać na początku XX w. (pierwszy numer pojawił się w 1901 r.23):

Ten skromny miesięcznik [...] nie ma [...] być trybunałem sądzącym bezwzględnie [...] ani nie chce być pedantycznym mentorem, głoszącym prawa i zasady przez siebie wymyślone; jego stanowisko określa wyraźnie napis - chce być poradnikiem. Z jednej strony tedy będzie w jak najprzystępniejszy sposób objaśniał zjawiska językowe, przypominał zasady i prawa, usuwał wątpliwości i niepewności w poprawnym użyciu języka i tym sposobem prostował błędy, z drugiej zaś przez skrzętne zapisywanie zjawisk nowych będzie kroniką bieżących faktów z życia i rozwoju mowy polskiej. Część pierwsza, praktyczna, służyć będzie jako rada w pospolitym używaniu języka, część druga będzie gromadzić materiał dla historyka języka polskiego i dla każdego językoznawcy24.

Poradnictwo językowe, rozumiane jako rozpowszechnianie zasad poprawnościowych, jest w Polsce tradycją sięgającą drugiej połowy XIX w.25 Było popularną metodą edukacyjną w polskim językoznawstwie i praktyce oświatowej - zarówno do czasu wybuchu wojny (umocniło się zwłaszcza w dwudziestoleciu międzywojennym), jak i po jej zakończeniu w przestrzeni wydawniczej ukazało się bardzo dużo prac poświęconych językowi polskiemu (i omawiających zagrożenia wynikające na przykład z zachwytu cudzoziemszczyzną) oraz rozmaitych poradników:

"Poradnik Językowy" 1901 (domena publiczna)

Od dawnego już czasu oczekiwała z niecierpliwością publiczność pisarza, który by się ujął o czystość języka polskiego, oświecił i sprostował gorliwość wielu autorów język nasz bogacić chcących, ale nieumiejących; wskazał wady i błędy pisarzów język nasz kaleczących i dziwny jakiś krój mu dających; prawidła na koniec pewne z duchem języka naszego zgodne przepisał i ustalił26.

O czystość języka polskiego dopominali się Jan Śniadecki ("Niemało mowę ćmi i szpeci cudzoziemszczyzna. [...] Źle, zdaje mi się, sądzą ci, którzy rozumieją, że się język bogaci, kiedy do swych ubiorów przyjmuje obce. Jest to, owszem, najkrótsza i bita droga do jego zguby"27) i Adam Czartoryski ("Im pospolitsze są pisma jakie, im bardziej po rękach chodzą, tym baczniej czystości języka przestrzegać powinni ich wydawcy"28). Powstawały również prace pisane przez pasjonatów języka - choć nie językoznawców, np. Józefa Mrozińskiego i Fryderyka Skobla. Józef Mroziński, generał brygady, napisał wspomnienia pt. Oblężenie i obrona Saragossy w latach 1808 i 1809, ze względem szczególnym na czynności korpusu polskiego, które zostały skrytykowane za błędy językowe, co sprawiło, że autor rozpoczął studia gramatyczne i tak się zainteresował problematyką językową, iż opracował bardzo nowatorski jak na swoje czasy podręcznik Pierwsze zasady grammatyki języka polskiego (1822), a w 1824 r. trzystustronicową Odpowiedź na umieszczoną w Gazecie Literackiej recenzyę dzieła pt. Pierwsze zasady grammatyki języka polskiego. Jako pierwszy odważył się też skrytykować (słusznie!) naukową wartość dzieł Onufrego Kopczyńskiego - autora pierwszych polskich podręczników pt. Gramatyka dla szkół narodowych wydanych w latach 1778-178329.

Józef Mroziński, Pierwsze zasady grammatyki języka polskiego, 1822 (domena publiczna)

Fryderyk Skobel, profesor medycyny Uniwersytetu Jagiellońskiego, ogłosił tekst O skażeniu języka polskiego w dziennikach i w mowie potocznej osobliwie w Galicji, którego trzy wydania ukazały się w latach 1870-187230.

Zenon Klemensiewicz szczegółowo przedstawił sylwetki wielu językoznawców, którzy czynnie walczyli o czystość języka31, a podkreślił dokonania zwłaszcza czterech autorów, którzy "wybili się w walce o czystość i poprawność polszczyzny"32: Aleksandra Brücknera (w swojej Walce o język tępił niepotrzebne zapożyczenia i oświetlał je szerzej ze stanowiska historycznego)33, Adama Antoniego Kryńskiego (40 lat udzielał się na łamach prasy jako wieloletni doradca w sprawach językowych, opracował zbiór artykułów Jak nie należy mówić po polsku34), Artura Passendorfera (zasłużonego propagatora poprawności, autora artykułów zamieszczanych w "Języku Polskim" w dziale "Z pobojowiska błędów językowych" i prac: Błędy językowe młodzieży szkolnej, Błędy językowe, Poradnik gramatyczny35) oraz Stanisława Szobera (wieloletniego współpracownika "Języka Polskiego", "Poradnika Językowego" i "Kuriera Warszawskiego", autora zbioru Na straży języka. Szkice z zakresu poprawności i kultury języka polskiego oraz pracy Słownik ortoepiczny. Jak mówić i pisać po polsku, wznawianej jako Słownik poprawnej polszczyzny36).

Joanna Satoła-Staśkowiak w swoim artykule - raporcie o polskim poradnictwie językowym, przedstawiła skróconą historię poradnictwa językowego w Polsce, dopełniając niejako pracę Zenona Klemensiewicza (okres przedwojenny) oraz ukazując działalność językoznawców po roku 1945 i wskazując najważniejsze projekty edukacyjne (choćby "Ojczysty - dodaj do ulubionych", internetowe poradnie językowe, programy telewizyjne, np. Ojczyzna polszczyzna itp.), zagadnienia normatywne i językowe oraz postawy wobec języka, które w czasach współczesnych stały się przedmiotem dyskusji i zmagań naukowców (m.in. Walerego Pisarka, Mieczysława Szymczaka, Jerzego Podrackiego, Stanisława Bąby, Edwarda Polańskiego, Bogdana Walczaka, Stanisława Skorupki, Bogusława Dunaja, Andrzeja Markowskiego, Jadwigi Puzyniny, Haliny Kurkowskiej, Danuty Buttler, Jerzego Bralczyka, Jana Miodka, Mirosława Bańki, Małgorzaty Marcjanik, Renaty Przybylskiej, Piotra Żmigrodzkiego), np. puryzm37, perfekcjonizm38, logizowanie w języku39, racjonalizm40, liberalizm językowy41, leseferyzm42, indyferentyzm43, postawę naturalną44, postawę racjonalistyczną45 itp. Efektem działań naukowych językoznawców polskich jest bardzo bogata baza leksykograficzna. W zestawieniu bibliograficznym słowników i poradników językowych obejmujących lata powojenne aż do roku 2022 znalazło się 126 pozycji, w tym 9 słowników ogólnych języka polskiego, 8 słowników poprawnej polszczyzny, 10 słowników wyrazów obcych, 6 słowników etymologicznych, 3 słowniki skrótów i skrótowców, 6 słowników odmiany wyrazów, 4 słowniki wymowy, 8 słowników onomastycznych, 12 słowników frazeologicznych, 15 innych słowników (np. słownik onomatopei, słownik peryfraz, słownik eufemizmów, słownik wyrazów kłopotliwych, słownik terminów gramatycznych, słownik polszczyzny potocznej, słownik językowego savoir-vivre'u) oraz aż 43 poradniki językowe! To zestawienie liczbowe dowodzi i wagi problemu, i zainteresowania kwestiami normatywnymi. Autorka przywoływanego wcześniej artykułu, Joanna Satoła-Staśkowiak, stwierdza, że pytania dotyczące poprawności językowej pochodzą od studentów, nauczycieli, tłumaczy, dziennikarzy, ale również od pracowników agencji reklamowych, urzędników, rodziców pomagających w odrabianiu zadań domowych swoim dzieciom oraz miłośników języka polskiego.

Przedstawione wyżej obszerne wprowadzenie do problematyki poradnictwa językowego miało za zadanie po pierwsze - uświadomić znaczenie w historii narodu języka i jego funkcji w kształtowaniu tożsamości narodowej, po drugie - podkreślić wagę i potrzebę dbania o czystość języka polskiego jako filaru bytu narodowego, po trzecie - wskazać luki w dostępnych materiałach, które omijają okres 1939-1945 w dziejach polskiego poradnictwa. Oczywiście nie trzeba tłumaczyć, co działo się w Polsce w tym czasie, i przekonywać, że działania normatywne nie były wówczas priorytetowe na okupowanych ziemiach, ale Polacy znajdowali się także poza krajem.

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie rozpoczął działalność 30 września 1939 r. Na jego czele, zgodnie z decyzją prezydenta Władysława Raczkiewicza, stanął gen. Władysław Sikorski. W składzie pierwszej Rady Ministrów od 30 września pracowali również Stanisław Stroński (wicepremier), August Zaleski (sprawy zagraniczne) i Adam Koc (skarb). Pozostali ministrowie dołączyli do rządu w październiku 1939 r. Przeniesienie działalności władz RP poza kraj było wynikiem agresji Niemiec na Polskę 1 września oraz Związku Sowieckiego 17 września 1939 r. Rząd i prezydent RP Władysław Raczkiewicz najpierw pracowali w Paryżu, następnie w Angers i od końca czerwca 1940 r. (po upadku Francji) - w Londynie46.

Nasi rodacy pozostający nie z własnej woli poza granicami okupowanej Polski aktywnie włączyli się do walki o kraj i to na różnych frontach - by wskazać choćby zwycięski udział Polskich Sił Zbrojnych u boku aliantów w walce z Niemcami oraz (niestety w sumie nieudane) zaangażowanie władz polskich w działalność dyplomatyczną na forum międzynarodowym. Celem tych działań była Polska w granicach ustalonych traktatem ryskim w 1921 r. z nabytkami terytorialnym na zachodzie i północy (kosztem pokonanych Niemiec) jako zasłużona nagroda za ogromny wkład w zwycięstwo w wojnie. Zawiedli jednak zachodni sojusznicy Polski, dla których dobre relacje ze Związkiem Sowieckim okazały się korzystniejsze niż z władzami RP w "polskim Londynie". Zainteresowani mogą zdobyć wiadomości na ten temat w wielu źródłach polsko- i obcojęzycznych, w publikacjach naukowych, czasopismach, we wspomnieniach itp.47 I choć dostępne są dziś także informacje o działalności edukacyjnej oraz kulturalno-oświatowej Polaków na emigracji w Zjednoczonym Królestwie, to jedno z ważkich przedsięwzięć tamtych czasów i tamtego miejsca nie doczekało się opracowania. Chodzi o Komitet Ochrony Czystości Języka Polskiego, który został powołany w Londynie w 1944 r.

Dlaczego Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego uznało, że taka instytucja jest potrzebna? Czy podejmowane przez Polaków działania na rzecz polskości były tak znikome, że należało odgórnie ich motywować do pracy? Na pewno nie - Polacy w Wielkiej Brytanii wykazywali się w latach wojny, po jej zakończeniu i nadal się wykazują ogromną aktywnością w tym zakresie: organizowali polskie szkoły, wydawali polskie książki i podręczniki (o czym świadczą choćby reklamy w "Dzienniku Polskim i Dzienniku Żołnierza"48 oraz "Polsce Walczącej"), a także tłumaczenia polskich tekstów na angielski49, czasopisma w języku polskim i materiały dydaktyczne50, bowiem zdawali sobie sprawę z wagi edukacji w ogóle51, a zwłaszcza z potrzeby nauczania polskiej historii i języka polskiego. Dobitnie wybrzmiewa to przekonanie z przedmowy do wydanego w Londynie w latach czterdziestych Elementarza autorstwa Mariana Falskiego. Zygmunt Nowakowski napisał52:

"Kto chlebem gardzi, to nim Pan Bóg jeszcze bardziej" - mówi stare przysłowie. Język polski to nasz chleb. Gdy dziecko z psoty rzuci kawałek chleba na ziemię, zwykliśmy je karcić mówiąc: "Podnieś natychmiast i pocałuj!". Podobnie, gdy młodsze pokolenie Polaków na uchodźstwie odwraca się od polskiej mowy, gdy się jej zaczyna wypierać albo wstydzić i odrzucać, powinniśmy upominać je, mówiąc: "Podnieś i pocałuj, bo to jest najpiękniejszy język na świecie, język, w którym matka uczyła cię pacierza!". Lecz zamiast karcić, lepiej budzić u młodzieży i u dzieci miłość mowy polskiej. Walcząc o język, walczymy równocześnie o ziemię polską, o wolność. Język wytycza granice naszej ojczyzny, świadcząc, jak daleko sięgała, sięga i sięgać będzie Polska. Kto mówi, czyta, pisze i modli się po polsku, ten zawsze duszą jest w Polsce. Język to nasz skarb narodowy. Baczmy, byśmy go nie roztrwonili po drodze. Pilnujmy, by zachował całe swe bogactwo i piękno53.

Autor przedmowy żywo interesował się ochroną języka. W jednym z tekstów przedstawiał swoje obawy związane z młodym pokoleniem Polaków na emigracji:

Marian Falski (domena publiczna)

Pewne dzieci polskie uwinęły się tak, że już kaleczą język nasz lub nie znają go wcale. A rodzice - są tacy! - powtarzają z niejaką dumą: "Ach, moje dzieci już tylko po angielsku! Trudno, muszą przystosować się do nowych warunków!". [...] tym językiem, tą naszą mową tak cisnęli, tak ją porzucili, jakby już naprawdę nam Polski wyrzec się przyszło, jakbyśmy zapomnieli, skąd przyszliśmy i dokąd wrócić chcemy54.

Ministerstwo miało świadomość niebezpieczeństw zagrażających językowi polskiemu poza granicami państwa, realizowało więc politykę językową55, której jedna z definicji56 wpisuje się w ówczesną sytuację kraju. Otóż polityka językowa może być definiowana jako zespół środków przedsiębranych w celu wywołania zaplanowanych zachowań społecznych w dziedzinie języka. Działania te mogą się ograniczać do umiarkowanych rad z zakresu kultury języka, mogą także - zwłaszcza w sytuacji zagrożenia bytu narodowego - stwarzać presję, budząc szeroko akceptowane tendencje purystyczne57. Ministerialna decyzja o powstaniu Komitetu Ochrony Czystości Języka Polskiego idealnie realizuje takie podejście do języka, co sygnalizuje już sama nazwa konotująca purystyczną postawę wobec potencjalnych zmian w systemie językowym.

Nowo powstały Komitet w ramach swych zadań inicjował jednak różne projekty, wykazując się dużą otwartością i kreatywnością działań, np. zakładano wydawanie nowych pozycji ukierunkowanych na poprawność i czystość języka (słownika języka polskiego i poradnika językowego), tłumaczenie tekstów anglojęzycznych, kształcenie tłumaczy itp. oraz budzenie i kształtowanie polskiej świadomości językowej u dzieci i młodzieży (konkursy literackie), a także u dorosłych Polaków, których wojna rzuciła do obcego kraju (wykłady na temat języka, "Kącik Językowy" na łamach czasopisma "Polska Walcząca" itp.). Poprawność i dbałość o czystość języka narodowego bowiem to wielokrotnie już przywoływana świadomość językowa, ale również wiedza, edukacja i komunikacja ze społeczeństwem. A w czasach i sytuacji drugiej emigracji - była to także misja.

Wbrew pozorom zadanie nie było łatwe. Opanowywanie nowego języka prowadziło do rugowania58 mowy ojczystej z przestrzeni publicznej i edukacyjnej, do zastępowania polskich leksemów i frazeologizmów angielskimi, do stosowania kalk językowych i zapożyczeń, do dostosowywania angielskiego systemu do polskiego (np. w czasopismach i dokumentach stosowano spolszczoną odmianę nazwy miasta Glasgow - do Glasgowa, w Glasgowie itp.59). Trzeba przyznać, że "nakładanie się" dwóch języków nierzadko było też źródłem kreatywności językowej, np. akcesoria inspirowane Polską nazywa się "Polandami", a kącik humoru w "Polsce Walczącej" otrzymał nazwę "Werinajsek" - leksem tytułowy stanowił zapisany w wersji spolszczonej neologizm stworzony na bazie angielskiego wyrażenia very nice uzupełnionego o polski formant -ek60.

W roku 1945 działania projęzykowe i propolskie były niezbędne, zwłaszcza w obliczu poniesionych strat i to różnego typu. Przymusowa emigracja, przesiedlenia, migracje na terenie kraju wiązały się z ogromnymi stratami materialnymi oraz kulturowymi w zakresie oświaty, edukacji, sztuki itp. Korespondent wojenny PAT Eugeniusz Romiszewski, zdając relację z początków zorganizowanego życia polskiej ludności cywilnej w obozie w Halden koło Wesel, cytował oficera łącznikowego:

Bardzo nam brakuje nauczycieli gimnazjalnych. [...] ludność niedożywiana latami, lub wręcz głodzona. [...] strasznie brakuje kartofli, tłuszczów i cukru. Jeszcze bardziej dotkliwym brakiem jest głód książki, podręczników, gazet, polskiego słowa61.

W sprawę zbiórki książek dla potrzebujących wsparcia Polaków aktywnie włączył się Zygmunt Nowakowski62, apelując do rodaków w Wielkiej Brytanii:

Dziś chcą czytać, chcą dorwać się jak najprędzej do "raju dusznego"63, którym jest książka dla spragnionych, dla łaknących. Mówią, że zadowoli ich byle co, książka albo tygodnik, nawet stary, mający za sobą lata, nieaktualny, ale drukowany po polsku. Tygodnik, broszura, szpargały jakieś, wybrakowane, zdekompletowane roczniki, poszczególne tomy większej całości, wszystko jedno co, byle po polsku, po polsku! Nie posyłajmy im byle czego! [...] Pamiętajmy, że wiele teraz, wiele sideł diabelskich zastawiono na dusze Polaków, ocalonych z piekła niemieckiego. Od zwątpienia, od zguby, od rozpaczy, uratować ich może książka Ale dobra książka! [...] cała, niepodarta, nie w strzępach, nie [...] byle jaka64.

Problem dotyczył głównie byłych więźniów obozów koncentracyjnych umieszczanych w obozach dla wysiedleńców na terenie Niemiec65, w mniejszym stopniu, ale również - drugiej emigracji w Wielkiej Brytanii oraz Polaków w wyniszczonym wojną kraju opanowanym przez władzę sowiecką: "W całym kraju panuje terror i nędza. Wędrujące bandy żołnierzy sowieckich i przesiedleńców rabują i dewastują oraz podpalają miasta na zachodzie"66.

Zygmunt Nowakowski (NAC)

Niezbędne było odbudowanie bazy edukacyjnej, zorganizowanie szkół i nauczania, dostarczenie środków dydaktycznych (podręczników, książek, materiałów piśmienniczych itp.), reaktywowanie lub tworzenie nowych bibliotek67, mediów (prasa, polskie radio), ośrodków kultury i sztuki. Przeszkodą w tych działaniach nierzadko była polityka - głównie sowiecka, ale również brytyjska oraz innych państw sprzymierzonych szukających kompromisu z Józefem Stalinem w nowej sytuacji geopolitycznej po zakończeniu II wojny światowej i dbających głównie o interesy własne - z pominięciem "zwycięskiej", bohatersko walczącej na wszystkich frontach wojny Polski, której wojska (Polskie Siły Zbrojne i pierwsza konspiracja w kraju) co prawda wojnę tę wygrały, ale... przegrały pokój. Każda inicjatywa wychodząca naprzeciw tym trudnościom była więc niezwykle cenna68.

Z dzisiejszej perspektywy poradnictwo, którym zajmował się Komitet, można uznać za poradnictwo językowe w kontekście historycznym, amatorskim i eksperckim jednocześnie, ponieważ misji podjęli się zarówno profesjonaliści (pisarze, dziennikarze, poloniści, nauczyciele), jak i osoby nieparające się tym sprawami zawodowo, np. wojskowi, politycy itp.

Jedna niezbyt bogata objętościowo teczka zachowana w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie kryła w sobie materiały dokumentujące działania tych Polaków na rzecz ochrony czystości języka na emigracji - działania, o których mało kto wiedział i pisał. Historycy poszukujący materiałów w archiwum nie interesują się źródłami na temat poprawności językowej, poloniści badający problemy językowe rzadko zaglądają do zbiorów dokumentów zachowanych w archiwach historycznych. Przypadek sprawił, że poszukując materiałów na temat polonistycznej edukacji emigracyjnej w Wielkiej Brytanii, trafiłam na teczkę poświęconą ochronie języka polskiego i nieopracowane dotąd materiały.

Janusz Meissner (zbiory Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie)

Nawet najbardziej zaangażowane w prace Komitetu osoby nie opowiadały o swoich poczynaniach. Janusz Meissner w trzytomowych wspomnieniach ani razu nie napomknął o misji językowo-kulturowej, w której brał udział, podobnie Zygmunt Nowakowski. Nie zostały upublicznione materiały językowe opracowane przez Meissnera w trakcie pracy w radiu polskim, a są to przykłady niezwykle cenne dla badań współczesnych językoznawców, zwłaszcza normatywistów, w związku z czym zostaną one umieszczone w aneksie niniejszego opracowania. Są to także informacje dopełniające wiedzę historyczną o tamtych czasach, bowiem w dostępnych publikacjach na temat drugiej emigracji takie wiadomości się nie pojawiły. Praca ma w związku z tym charakter interdyscyplinarny - łączy wiedzę polonistyczną i historyczną, osadzając problemy językoznawcze w realiach czasu wojny, emigracji, walki o niepodległość - w różnych miejscach, różnymi metodami i na różnych frontach. Gdyby nie wydarzenia historyczne tamtych czasów, nie byłoby Komitetu Ochrony Czystości Języka Polskiego, nie zaistniałaby bowiem taka potrzeba.

Monografia poświęcona Komitetowi zawiera informacje na temat historii jego powstania, założonych celów i projektów oraz osób, które weszły w skład grupy. Stanowi pierwszy szczegółowy opis działalności KOCJP, którego historii nikt wcześniej nie przedstawił w publikacjach historycznych i językoznawczych poświęconych oświacie, edukacji i działalności naukowej środowisk emigracyjnych. Opisy planów i osiągnięć członków grupy uzupełniają jednocześnie biografie kilku ważnych postaci z naszej wojennej i powojennej historii, bowiem w dostępnych źródłach, w tym we wspomnieniach, m.in. Janusza Meissnera, Marii Kuncewiczowej czy Antoniego Słonimskiego69, nie znajdziemy wiadomości na temat ich pracy na rzecz ochrony języka ojczystego w ramach ministerialnego komitetu.

W kolejnych rozdziałach publikacji przedstawione zostały najważniejsze projekty i inicjatywy podejmowane w ramach misji postawionej przez ministerstwo przed Komitetem, m.in. poradnictwo językowe, publikacje, konkurs dla młodzieży, kurs dla tłumaczy. W rozdziale poświęconym materiałom opracowanym przez kpt. Janusza Meissnera znalazła się analiza wskazanych błędów oraz ich klasyfikacja.

Mam nadzieję, że choć częściowo uda mi się wypełnić dotychczasową lukę, przywołując fakty, osoby, projekty, działania i efekty pracy oraz przedstawiając i analizując materiał językowy, który udało się odzyskać. Wreszcie - docenić znaczenie misji, której się podjęli członkowie KOCJP i ich zaangażowanie, by po tylu latach chociaż podziękować. Tylko tyle i aż tyle...

Druga emigracja w Wielkiej Brytanii i polskie dziedzictwo kulturowe

Każdy naród traktuje swój język jako dziedzictwo kulturowe i dba o jego przetrwanie. Wszystkie odmiany języka narodowego, zwłaszcza standardowe (literackie), znajdują się pod specjalną ochroną państwa. Za pełnoprawną odmianę standardową języka uznaje się taką, która przeszła proces kodyfikacji, czyli jej zasady zostały utrwalone w słownikach i gramatykach70.

Historia Polski obfituje w dramatyczne wydarzenia i sytuacje, w których nierzadko z narażeniem życia walczono o zachowanie języka narodowego. Pozbawieni ojczyzny Polacy mieli świadomość, że ich misją jest ochrona języka, bowiem bez niej przestanie on poprawnie funkcjonować, ulegnie degeneracji i degradacji, co w konsekwencji zagrozi tożsamości narodowej i indywidualnej. Z takim potencjalnym zagrożeniem borykali się Polacy przebywający na emigracji, zwłaszcza tej przymusowej, po roku 1939. Krajem, który skupił największe grono uciekinierów była Wielka Brytania. Masowy napływ Polaków na Wyspy Brytyjskie podczas II wojny światowej związany był z działalnością rządu RP na uchodźstwie oraz z Polskimi Siłami Zbrojnymi na Zachodzie. Sowietyzacja Polski i zmiana granic Rzeczypospolitej spowodowały, iż po wojnie na Zachodzie pozostało około pół miliona Polaków, z czego najwięcej - jak już wspomniano - znalazło się w Zjednoczonym Królestwie71.

Polityczny i inteligencki charakter tej emigracji oraz jej lokalizacja w Londynie i kilku głównych miastach Wielkiej Brytanii spowodowały, że stała się ona katalizatorem eksplozji licznych polskich organizacji, stowarzyszeń, instytucji nauki i kultury, parafii, szkolnictwa oraz prasy72.

Polacy, którzy osiedli w Wielkiej Brytanii, podjęli wiele działań ochronnych wobec polskiego dziedzictwa kulturowego - w tym języka ojczystego: zorganizowali edukację73 dla młodych ludzi, którzy rozpoczynając walkę na frontach II wojny światowej, nie zdążyli ukończyć szkół, zdobyć pełnego wykształcenia podstawowego, zawodowego lub wyższego; zadbali o przygotowanie kadry pedagogicznej (m.in. pierwszy zjazd organizacyjny Zrzeszenia Nauczycieli Polaków w Perth w 1941 r.74), otwierali sobotnie Polskie Szkoły Przedmiotów Ojczystych dla młodego pokolenia, które przyszło na świat już w Wielkiej Brytanii; przygotowywali, opracowywali i drukowali podręczniki do nauki języka polskiego, historii Polski i geografii; zdobywali fundusze na ich druk (m.in. dzięki wieloletniej akcji Dar Narodowy 3 Maja, której patronował gen. Władysław Anders75); wydawali polskie czasopisma, np. polityczne ("Robotnik Polski w Wielkiej Brytanii"76, "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza"77), polityczno-literackie ("Orzeł Biały"78, "Myśl Polska"79, "Jutro Polski"80, "Dziennik Żołnierza APW"81, "Wiadomości"82, "Polska Walcząca"83, "Gazeta Niedzielna"84)85 oraz dydaktyczne (np. "Wychowanie Ojczyste"86, "Wiadomości Nauczycielskie"87) zawierające materiały edukacyjne dla nauczycieli i uczniów88; organizowali polskie ośrodki kultury (Ognisko Polskie89, Instytut Historyczny im. gen. Sikorskiego - obecnie Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego90, Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie91, Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny w Londynie92) i edukacji (kursy nauczania korespondencyjnego, Polski Uniwersytet na Obczyźnie93).

Jedną z ważniejszych aktywności, choć mniej znanych ogółowi społeczeństwa, zarówno wtedy, jak i dzisiaj, było utworzenie z inspiracji Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia w Londynie - Komitetu Ochrony Czystości Języka Polskiego.

Dalsza część w wersji pełnej