Wstęp
Migrena to nie uraz kolana - to coś, czego fizycznie nie widać. (...)
Ludzie mówią: "Nie widzę obrzęku, nie widzę siniaków. Przetrwać".
Przyzwyczaiłam się do grania pomimo bólu1.
Serena Williams, tenisistka
*
Niezależnie od tego, czy jesteś aktorką, nauczycielką, czy listonoszem,
masz pracę do wykonania... i nie możesz zostać wyłączony z pracy na dwa
dni z powodu migreny2.
Jennie Garth, aktorka
*
Były noce, gdy presja, światła, oczekiwania - wszystko to narastało tak
mocno, że aż pulsowało mi w skroniach, jakby miało rozerwać mnie na
pół3.
Mariah Carey, piosenkarka
*
Zdarzały się takie dni, że ból głowy wwiercał się
we mnie jak śruba i wiedziałam, że nic już dziś nie zrobię,
że muszę przeczekać w ciemności.4
Katarzyna Grochola, pisarka
Kto nie przeżył ataku migreny, ten o bólu ma marne pojęcie - mówią
migrenowcy. A przecież na jednym epizodzie się nie kończy. Migrena
pojawia się nagle, a potem nie odstępuje na krok przez długie lata.
Oczywiście zmienia się, czasem łagodnieje i atakuje rzadziej, a czasem
przeciwnie - przybiera na sile i częstotliwości. Zawsze zostawia po
sobie zmęczenie i mnóstwo innych przykrych "pamiątek": frustrację,
poczucie winy, lęk, że przyjdzie atak i przekreśli plany na pracę czy
relaks z książką bądź przyjaciółmi.
Migrena nie wygląda spektakularnie - ból mija, a wraz z nim wraca
sprawność i aktywność. A jednak potrafi wyłączyć człowieka z życia na
wiele godzin, a nawet dni. To choroba, która odbiera kontrolę, zmusza do
rezygnacji z planów, pracy, spotkań. I choć coraz więcej mówi się o niej, wciąż zbyt rzadko traktowana jest poważnie, zarówno przez
otoczenie, jak i przez samych chorych.
Wielu migrenowców nadal spotyka się z opinią, że to fanaberia, wymówka,
"ból głowy z luksusu". Tymczasem migrena to poważna choroba
neurologiczna, która dotyka miliony kobiet, często w najbardziej
aktywnym okresie życia. Nie widać jej na zewnątrz, nie zostawia
siniaków, ale potrafi zrujnować dzień, tydzień, a czasem całe plany na
przyszłość.
O migrenie coraz więcej mówi się w przestrzeni publicznej, ale wciąż
zbyt rzadko traktowana jest poważnie. Wśród znanych osób, które otwarcie
opowiadają o swojej migrenie, są głównie kobiety. Nie bez powodu - to
kobiety chorują zdecydowanie częściej. Zwłaszcza te aktywne, ambitne i wielozadaniowe. I to szczególnie one szukają sprawdzonych informacji na
temat tej dolegliwości, nowych metod leczenia i codziennych sposobów na
to, by choroba nie dezorganizowała życia.
Dzięki dobrym codziennym nawykom i oczywiście opiece uważnego lekarza z migreną da się żyć lepiej - mądrzej, spokojniej, bardziej przewidywalnie
i świadomie. Moje obserwacje i doświadczenia osób, które wspieram
żywieniowo, pokazują także, jak ważne w tym wszystkim jest nasze
podejście do odżywiania.
Mam nadzieję, że ta książka okaże się tym wsparciem, którego osoby chore
na migrenę szukają.
! Statystyki
W Europie migrena dotyka około 11 procent populacji w wieku 15-69 lat,
czyli około 160 milionów osób. W Polsce od 3 do 8 milionów osób5,
choć prawdziwsze byłoby stwierdzenie, że tylu jest pacjentów z migreną.
Wiele osób latami walczy z nią bez pomocy lekarza, próbując wypracować
własną strategię radzenia sobie z atakami. Są i tacy, którzy ukrywają
chorobę, bo dla otoczenia bywa przedmiotem drwin, niezrozumienia. Bo
przecież "paluszek i główka" to...
Wyniki badań epidemiologicznych pokazują, że migrena stanowi najczęstszą
przyczynę niepełnosprawności u osób w wieku poniżej 50 lat i znajduje
się w pierwszej dziesiątce chorób, które w sposób negatywny oddziałują
na życie chorego6.
Rozdział 1
Czym jest migrena
Migrena to nie jest po prostu silny ból głowy. Nie jest też objawem ani
skutkiem innego schorzenia. To przewlekła choroba neurologiczna, która
pojawia się w postaci napadów. To jej najprostsza definicja, której
dopełnieniem są badania naukowe, doświadczenia lekarzy i historie
pacjentów.
Niemal ze stuprocentową pewnością możemy powiedzieć, że migrena związana
jest z nadwrażliwością układu nerwowego. Jej przyczyną są zaburzenia w pracy neuroprzekaźników oraz nieprawidłowe reakcje naczyń krwionośnych w mózgu. Choć brzmi to bardzo medycznie, w praktyce oznacza, że mózg osoby
z migreną reaguje na bodźce inaczej - często zbyt intensywnie, co
prowadzi do silnego bólu i innych uciążliwych, wręcz wyczerpujących
objawów.
Co dzieje się w głowie migrenowca
"Migrenowa głowa" to ta, w której dzieje się bardzo dużo. I chociaż
próba bardziej obrazowego wytłumaczenia tego raczej nie uśmierzy bólu,
to trochę oswaja chorobę i pozwala lepiej sobie z nią radzić. Tak zwykle
się dzieje, gdy przestajemy koncentrować się na bólu w czystej postaci.
Ci, którzy mają migrenę, mówią, że to:
głowa na autopilocie. Podczas ataku migreny mózg działa jak automat -
nie reaguje normalnie, nie przetwarza bodźców tak, jak powinien.
Światło, dźwięki, zapachy są zbyt intensywne, zbyt głośne, zbyt
bliskie. Wszystko drażni, jakby układ nerwowy był pozbawiony filtra.
Myśli płyną wolniej, jakby przez mgłę. Decyzje podejmują się same, ale
bez udziału świadomości. Ciało funkcjonuje, ale dusza się wycofuje,
burza w mózgu. Wyobraź sobie, że w mózgu zaczyna się burza: błyskawice
(błyski światła), grzmoty (pulsujący ból), ciemne chmury (mgła
poznawcza), a wszystko to w zamkniętej przestrzeni czaszki. Aura to
pierwszy piorun, a ból to nawałnica, która może trwać godzinami,
zmrożenie zmysłów. Niektórzy opisują migrenę jako stan, w którym
światło boli, dźwięk rani i pojawia się wrażenie, że myśli skuwa lód.
To jakby mózg próbował się wyłączyć, by przetrwać przeciążenie,
system sterowania bez kontrolera. Migrena to efekt zaburzeń w komunikacji między komórkami nerwowymi, naczyniami krwionośnymi i neuroprzekaźnikami. To jakby mózg miał popsuty panel sterowania -
reaguje zbyt mocno na bodźce, których normalnie by nie zauważył.
! Klatka po klatce...
U niektórych osób podczas tak zwanej aury migrenowej pojawiają się
halucynacje wzrokowe, które przypominają... poklatkowy film. Obraz może
się "zacinać", mogą pojawiać się błyski, plamy w kształcie półksiężyca,
a nawet poruszające się kształty przypominające zwierzęta czy
przedmioty.
Wszystkie te opisywane przez pacjentów zjawiska mają medyczną przyczynę,
a dzięki nowoczesnej diagnostyce możemy precyzyjnie określić, jak
przebiegają te "burze" i "pożary". Badania pokazują także, jak bardzo
migrena wpływa na mózg - nie tylko fizycznie, ale też percepcyjnie: na
sposób postrzegania rzeczywistości, na nasze decyzje, emocje i zachowania. Niektórzy pacjenci twierdzą, że "czują nadchodzącą burzę"
albo "widzą zapachy". To nie metafora - to realne objawy neurologiczne.
I pora je wyjaśnić.
Podczas ataku migreny aktywują się dwa ważne obszary mózgu:
podwzgórze - to niewielka część mózgu odpowiedzialna za regulację
podstawowych funkcji organizmu, takich jak temperatura ciała, rytm snu
i czuwania, tętno, apetyt oraz wydzielanie hormonów. Jego aktywność
może tłumaczyć, dlaczego migrena często wiąże się z zaburzeniami snu,
zmianami apetytu czy wrażliwością na bodźce;
pień mózgu - to struktura łącząca mózg z rdzeniem kręgowym. Odpowiada
za przetwarzanie bodźców zmysłowych (wzrok, słuch, węch, smak) oraz za
kontrolę automatycznych parametrów życiowych, takich jak oddychanie
czy ciśnienie. Jego nadmierna aktywność może wyjaśniać nadwrażliwość
na światło, dźwięki i zapachy podczas ataku.
Badania pokazują, że oba obszary zaczynają pracować intensywniej nawet
kilka godzin przed pojawieniem się bólu głowy, a ich aktywność może
utrzymywać się również po zakończeniu ataku. Odczuwamy to mniej lub
bardziej wyraźnie.
Z aurą i bez aury, czyli definicje i rodzaje
Samo określenie "migrena" nie oznacza jednej choroby, znamy kilka typów
migreny - każdy z nich ma swój charakter, temperament i sposób
uprzykrzania nam życia. Ci, którzy chorują, bez trudu odnajdą się w którejś z tych kategorii.
Oto najprostszy podział:
1. Migrena bez aury. To najczęstsza forma
migreny, w której ataki bólu głowy występują bez wcześniejszych objawów
aury. Pacjenci doświadczają bólu głowy, często z towarzyszącymi
nudnościami, wymiotami i nadwrażliwością sensoryczną.
2. Migrena z aurą.
To ta gorsza, uznawana za trudniejszą, bardziej uciążliwą. W tej formie
migreny pacjenci doświadczają aury, czyli przemijających zaburzeń
neurologicznych, które mogą obejmować między innymi zaburzenia wzroku
(jak migotanie błyskawiczne), zaburzenia czucia i mowy. Aura zazwyczaj
występuje przed atakiem bólu głowy.
3. Migrena epizodyczna. To ten rodzaj migreny,
w której napady nękają nas rzadziej niż 15 dni w miesiącu. Ataki mogą
pojawiać się kilka razy w roku, miesiącu lub tygodniu, ale nie są na
tyle częste, by spełniać kryteria migreny przewlekłej. Migrena
epizodyczna może mieć różne nasilenie - od objawów łagodnych do bardzo
silnych - i często jest łatwiejsza do kontrolowania niż migrena
przewlekła. U części pacjentów może występować aura, choć nie jest to
regułą.
4. Migrena przewlekła. W niej pacjenci mierzą
się z atakami przez co najmniej 15 dni w miesiącu i przez co najmniej
trzy kolejne miesiące. Migrena przewlekła może być trudniejsza do
kontrolowania i wymaga specjalistycznego leczenia. U blisko jednej
trzeciej chorych występują napady migreny z aurą.
5. Migrena z aurą bez bólu głowy. W tej
odmianie migreny pacjenci doświadczają aury, ale nie musi po niej
następować ból głowy. Aura może być samodzielna i występować bez ataku
migreny.
6. Migrena z aurą częściową. Pacjenci
doświadczają aury, ale objawy są bardziej ograniczone i nie obejmują
całego pola widzenia lub całego ciała.
Istnieje także wiele innych rzadkich odmian migreny, ale te wymienione
są najczęstsze. Każda z tych odmian może mieć różne czynniki wyzwalające
i wymagać indywidualnego podejścia do leczenia i zarządzania objawami.
Epizodyczna czy przewlekła?
Migrena epizodyczna pojawia się sporadycznie - raz na kilka dni,
czasem raz na kilka tygodni. Daje chwilę oddechu, pozwala funkcjonować
między napadami, choć zawsze pozostaje w tle jako potencjalne
zagrożenie.
Niestety, z upływem czasu choroba może zmienić się z epizodycznej w przewlekłą. Nie jest to wyłącznie pech ani tym bardziej nasze
zaniedbanie. To efekt wielu czynników, które mogą sprzyjać jej
rozwojowi. Niektóre z nich mamy pod kontrolą, inne są poza naszym
wpływem, a część wciąż pozostaje zagadką dla naukowców.
Migrena przewlekła to już zupełnie inna, trudniejsza historia. Zamiast
epizodów, między którymi łapiemy wytchnienie, choroba staje się
codziennością - przytłaczającą i coraz trudniejszą do opanowania.
Wymaga specjalistycznego leczenia, cierpliwości i ogromnej siły
psychicznej. Życie z nią to nieustanna sztuka przetrwania, w której
każdy dzień może być wyzwaniem.
Czynniki, które sprzyjają migrenie
Dzielą się na te, które możemy kontrolować i powstrzymać ich wpływ na
rozwój migreny w postać przewlekłą, oraz takie, na które nie mamy
wpływu, jednak warto je znać, by nie obwiniać siebie, bo w chorobie to
najgorsze, co możemy zrobić.
Na co mamy wpływ?
Częstotliwość ataków - im częściej się pojawiają, tym większe ryzyko,
że staną się przewlekłe. Dlatego warto "uczyć się" swojej migreny, nie
bagatelizować bólu (nie ma, że przeczekam) i reagować, zanim atak się
rozkręci.
(Nad)waga - wraz ze wzrostem BMI coraz bardziej rozregulowuje się
metabolizm - w taki organizm migrena uderza łatwiej i częściej,
dlatego zdrowy styl życia ma kluczowe znaczenie.
Nadużywanie leków przeciwbólowych i kofeiny - paradoksalnie, im więcej
tabletek i kawy, tym gorzej. Mózg się buntuje.
Chrapanie - może być objawem bezdechu sennego, który wpływa na jakość
snu i nasila migrenę.
Stresujący tryb życia - codzienna presja, napięcie, brak odpoczynku -
to wszystko może prowokować ataki.
Na co nie mamy wpływu?
Wiek - migrena najczęściej nasila się między 30. a 50. rokiem życia.
Płeć - kobiety są bardziej narażone, między innymi przez wpływ
hormonów.
Rasa - statystycznie częściej występuje u osób o jasnych oczach i jasnej karnacji.
Przebyte urazy głowy - nawet dawne wypadki mogą mieć wpływ na rozwój
migreny.
Czynniki prawdopodobne (czyli te, które nauka jeszcze bada)
Geny - jeśli mama lub babcia miały migrenę, ryzyko rośnie.
Allodynia - to nadwrażliwość na dotyk podczas ataku; jeśli pojawia się
już na etapie migreny epizodycznej, prawdopodobnie łatwiej choroba
przejdzie w formę przewlekłą.
Stany zapalne w organizmie - mogą wpływać na układ nerwowy.
Stany pozakrzepowe - czyli zaburzenia krążenia, które mogą wpływać na
pracę mózgu.
Rozdział 2
Nie każdy ból głowy to migrena
Pacjenci doświadczają różnych, także niemigrenowych bólów głowy i wcale
nie są one łatwiejsze do zniesienia niż te migrenowe. Dlatego stopień
nasilenia bólu nie przesądza o tym, czy jest to migrena. Tu decydują
także inne kryteria.
Najczęściej mylimy z migreną bóle napięciowy i klasterowy.
Napięciowy ból głowy
To najczęstszy typ bólu głowy - nawet dwie trzecie osób doświadcza go w pewnym momencie życia. Zwykle pojawia się po stresującym dniu, narasta
powoli i może trwać od kilkudziesięciu minut do kilku dni. Czasem
powraca z przerwami przez wiele miesięcy.
Objawy
Ból jest obustronny, opisywany jako ściskający, opasujący lub
świdrujący - jak ciasna opaska.
Lokalizuje się w skroniach, potylicy lub obejmuje całą głowę.
Nie nasila się przy wysiłku fizycznym.
Może towarzyszyć mu napięcie mięśni szyi i karku.
Narasta powoli, zwykle w drugiej połowie dnia.
Diagnoza
Nie istnieją jednoznaczne kryteria diagnostyczne. Lekarz opiera się na
wywiadzie i badaniu fizykalnym. W razie potrzeby może zlecić tomografię
lub rezonans, by wykluczyć inne przyczyny. Pomocny jest dzienniczek
objawów.
Przyczyny
Dokładne mechanizmy nie są znane. Podejrzewa się związek ze wzmożonym
napięciem mięśni oraz zaburzeniami w przetwarzaniu bodźców bólowych.
Możliwe, że napięciowy ból głowy to objaw różnych schorzeń, a nie osobna
jednostka chorobowa.
Czynniki ryzyka i wyzwalające
Stres, zaburzenia snu, długie siedzenie w jednej pozycji.
Głód, odwodnienie, nieregularne posiłki.
Dieta bogata w produkty wyzwalające ból (na przykład czekolada, sery,
cytrusy, kofeina).
Alkohol, narkotyki, nadużywanie leków przeciwbólowych.
Częściej występuje u kobiet, osób młodych, z depresją, lękiem,
zaburzeniami hormonalnymi, bruksizmem, urazami szyi.
! Skąd nazwa "napięciowy ból głowy"?
Nazwa tego typu bólu głowy pochodzi od zwiększonego napięcia mięśni
głowy, karku i szyi, które często towarzyszy epizodom bólowym. Przez
wiele lat sądzono, że to właśnie nadmierne napięcie mięśniowe jest
główną przyczyną dolegliwości. Obecnie wiadomo, że mechanizm powstawania
napięciowego bólu głowy jest bardziej złożony.
Oprócz napięcia mięśni znaczenie mają także:
stres i napięcie emocjonalne,
zaburzenia snu,
zmiany w przetwarzaniu bodźców bólowych przez układ nerwowy.
Choć nie u wszystkich pacjentów występuje wzmożone napięcie mięśni,
nazwa pozostała - jako odzwierciedlenie jednego z najczęstszych objawów.
Klasterowy ból głowy
To rzadki, ale bardzo silny typ bólu głowy. Dotyczy około 0,01-1
procenta populacji, najczęściej mężczyzn w wieku 30-40 lat7. Ból
ma charakter samoistny - nie jest związany z innymi chorobami.
Objawy
Ból jest jednostronny, bardzo silny, napadowy.
Lokalizuje się w okolicy oczodołu, skroni, policzka, szczęki.
Napady trwają od 15 do 80 minut, mogą występować nawet 8 razy
dziennie.
Towarzyszą im objawy ze strony układu autonomicznego: łzawienie,
zaczerwienienie oka, opadanie powieki, zatkany nos, pocenie się
twarzy.
Często występują nudności, wymioty, przyspieszone tętno, pobudzenie
psychoruchowe.
Trudno usiedzieć w miejscu - ból zmusza do ruchu.
Diagnoza
Rozpoznanie opiera się na charakterystycznym przebiegu napadów i zachowaniu chorego. Pomocne są obserwacje własne oraz konsultacja
neurologiczna. Możliwe są napady poronne - z mrowieniem twarzy, bez
pełnego rozwinięcia bólu.
Przyczyny
Nie są do końca poznane. Podejrzewa się udział zaburzeń w funkcjonowaniu
układu nerwowego, zwłaszcza autonomicznego.
Czynniki ryzyka
Płeć męska, wiek 30-40 lat.
Możliwe predyspozycje genetyczne.
Często nierozpoznawany lub mylony z innymi typami bólu głowy.
! Skąd nazwa "klasterowy ból głowy"?
Pochodzi od angielskiego słowa cluster, które oznacza zgrupowanie lub
skupisko. Odnosi się to do charakterystycznego przebiegu choroby - bóle
występują w seriach (klastrach), czyli w intensywnych okresach napadów
trwających od kilku tygodni do kilku miesięcy, po których następuje
czasowa remisja (brak objawów) trwająca nawet wiele miesięcy lub lat.
W czasie klastra napady bólu mogą pojawiać się nawet kilka razy
dziennie, często o tej samej porze, na przykład w nocy lub nad ranem.
Ten cykliczny, zgrupowany charakter ataków odróżnia klasterowy ból głowy
od innych typów, takich jak migrena czy ból napięciowy.
Inne bóle głowy, które błędnie nazywamy migreną
Ból zatokowy - gość sezonowy
- Charakter bólu: tępy, uciskowy, nasilający się przy pochylaniu.
- Towarzyszą mu: zatkany nos, gorączka, uczucie ciężkości w twarzy.
- Czas trwania: zależny od infekcji.
Ból nadciśnieniowy - cichy sygnał alarmowy
- Charakter bólu: tępy, rozpierający, najczęściej z tyłu głowy
(potylica), nasilający się rano lub przy wysiłku.
- Towarzyszą mu: szumy uszne, zaczerwienienie twarzy, uczucie gorąca,
czasem zaburzenia widzenia.
- Czas trwania: zależny od poziomu ciśnienia - może trwać godzinami lub
pojawiać się falami.
Śródsenny ból głowy
Inaczej zwany bólem hipnicznym. Łatwo go pomylić z migreną, bo jest
silny i napadowy - tak jak ona. Występuje wyłącznie podczas snu i budzi
chorego, najczęściej między godzinami pierwszą a trzecią w nocy. Dotyczy
głównie osób po 50. roku życia i może być mylony z migreną, choć różni
się od niej kilkoma istotnymi cechami. Ból jest zwykle tępy,
umiarkowany, może być jednostronny lub obustronny, a jego napady są
regularne i powtarzają się o tej samej porze. W przeciwieństwie do
migreny śródsennemu bólowi głowy rzadko towarzyszą nudności,
światłowstręt czy aura. Leczenie polega między innymi na podaniu kofeiny
przed snem i stosowaniu leków (także migrenowych). Najważniejsze jest
wykluczenie innych przyczyn, takich jak bezdech senny czy nadciśnienie.
Jeśli budzisz się regularnie z powodu bólu głowy, to bezwzględnie trzeba
skonsultować się z neurologiem.
! O to może pytać lekarz: skala bólu
Skala bólu to narzędzie medyczne, które pomaga określić, jak bardzo boli
- w sposób możliwie prosty, choć ból to przecież bardzo subiektywne
doświadczenie. Nie da się go zmierzyć termometrem ani zobaczyć na
zdjęciu rentgenowskim, dlatego lekarze pytają: "Na ile oceniasz swój ból
w skali od 0 do 10?".
Jak to działa?
0 - brak bólu, pełen komfort.
1-3 - ból łagodny, da się z nim żyć.
4-6 - ból umiarkowany, przeszkadza w codziennych czynnościach.
7-10 - ból silny, trudny do zniesienia, często wymaga interwencji.
Rozdział 3
Kogo boli bardziej, czyli od czego zależy tolerancja bólu
"Nie jestem odporna na ból, nawet u dentysty na wszelki wypadek zawsze
proszę o znieczulenie" - słyszymy nieraz. Tymczasem choć rzeczywiście
każdy z nas ból znosi inaczej (tak jak głód, chłód czy inne
niekomfortowe bodźce), to jeśli przyjrzymy się bliżej temu, co na to
wpływa, może okazać się, że z bólem lepiej sobie poradzimy.
Czynniki biologiczne:
geny - niektóre osoby mają wrodzoną większą odporność na ból,
wiek - dzieci zwykle mają niższą tolerancję bólu niż dorośli,
płeć - kobiety częściej zgłaszają większą wrażliwość na ból, co może
być związane z hormonami i strukturą układu nerwowego,
stan zdrowia - przewlekłe choroby, stany zapalne, zaburzenia
psychiczne (na przykład depresja, lęk) mogą obniżać tolerancję bólu,
sen i styl życia - brak snu, stres, palenie czy brak ruchu mogą
zwiększać wrażliwość na ból.
Czynniki psychiczne i emocjonalne:
nastawienie - osoby pozytywnie nastawione do leczenia często lepiej
znoszą ból,
doświadczenia z przeszłości - pamięć o wcześniejszym bólu może nasilać
odczucia przy kolejnym epizodzie; to tak zwana pamięć bólu,
oczekiwanie - jeśli spodziewamy się bólu, możemy odczuwać go silniej,
poziom stresu - napięcie psychiczne obniża próg bólu.
Czynniki stylu życia:
aktywność fizyczna - regularny ruch zwiększa tolerancję bólu, między
innymi poprzez produkcję endorfin, naturalnych środków
przeciwbólowych.
Czy migrena przewlekła to efekt pamięci bólu?
U osób z migreną przewlekłą mechanizm pamięci bólu może prowadzić do tak
zwanej chronifikacji, czyli przekształcenia migreny epizodycznej w przewlekłą. Mózg zaczyna działać jak nadwrażliwy alarm - reaguje nawet
wtedy, gdy nie ma realnego zagrożenia. Rada?
Leczenie profilaktyczne - pomaga "wyciszyć" układ nerwowy.
Techniki relaksacyjne - medytacja, oddech, joga - uczą mózg nowych
reakcji.
Psychoterapia - szczególnie w przypadku lęku przed bólem i traumatycznych doświadczeń.
Unikanie nadmiernego stosowania leków przeciwbólowych - paradoksalnie
mogą nasilać pamięć bólu.
! Pamięć bólu
To zjawisko, które w przypadku migreny może mieć bardzo realne i bolesne
konsekwencje. Badania pokazują, że układ nerwowy "uczy się" bólu - im
więcej ataków, tym większe prawdopodobieństwo, że mózg zacznie reagować
szybciej, mocniej i bardziej dramatycznie na kolejne bodźce. Jakby mózg
zapamiętywał każdy napad i mówił: "Znam to, wiem, co będzie - przygotuj
się na najgorsze". W efekcie próg bólu się obniża - nawet niewielki
bodziec może wywołać silną reakcję, wzmacnia się nadwrażliwość na
światło, dźwięki, zapachy. Pojawia się lęk przed kolejnym atakiem, który
sam w sobie może go wywołać.
Fazy migreny
Fazy migreny pojawią się w tej książce jeszcze wiele razy, dlatego
dobrze dowiedzieć się o nich co nieco.
Migrena przebiega zazwyczaj w czterech etapach. Granice między nimi
zwykle nie są wyraźne i fazy migreny mogą się ze sobą zlewać,
szczególnie u osób, które doświadczają jej często.
I. Faza zwiastunów (prodromalna)
To cisza przed burzą. Pojawiają się subtelne objawy, na przykład
zmęczenie, drażliwość, zmiany apetytu.
Migrena może dawać o sobie znać dwie do nawet 72 godzin przed
pojawieniem się bólu głowy. W tym czasie wiele osób zauważa subtelne
objawy, które zapowiadają nadchodzący atak. Najczęstsze to:
zmęczenie i senność,
sztywność karku,
nadwrażliwość na światło i dźwięki,
zaburzenia widzenia,
ziewanie,
bladość skóry,
ochota na konkretne jedzenie.
Mogą też wystąpić:
zawroty głowy,
problemy z koncentracją,
drażliwość,
uczucie gorąca,
zaburzenia snu,
bóle brzucha.
Zwykle pojawia się od dwóch do siedmiu objawów tak zwanych
zwiastunowych, które rozwijają się stopniowo.
Obserwowanie tych sygnałów i prowadzenie dzienniczka migrenowego pomaga
rozpoznać atak wcześniej i lepiej na niego zareagować, zanim rozwinie
się w pełni. Łatwo zauważymy ziewanie, które jest zwykle
niekontrolowane, częste i trudne do opanowania. W przypadku innych
symptomów trzeba zachować więcej czujności - starać się wyłapać
wskazówki świadczące o zbliżającym się ataku.
Kiedy już uświadomimy sobie, że jakiś objaw może stanowić zapowiedź
nadchodzącej migreny, dość łatwo go później wyłapać.
II. Aura - zakrzywienie rzeczywistości
Aura nie występuje u wszystkich chorych; nie jest niczym miłym, ale jest
sygnałem ostrzegawczym, który pozwala wcześniej zareagować na
nadchodzący atak.
Aura to zespół objawów neurologicznych, które poprzedzają ból głowy lub
występują równolegle z nim. Faza ta występuje u mniej więcej jednego na
czterech chorych i niemal zawsze są to kobiety. Aura pojawia się i znika
mniej więcej w ciągu godziny poprzedzającej pojawienie się bólu głowy. W rzadkich przypadkach aura i ból głowy przychodzą niemalże w tym samym
momencie. Częstotliwość występowania objawów aury może ulegać zmianie na
różnych etapach życia. Bywa że towarzyszą bólowi głowy w młodości, a zanikają z wiekiem, może być też odwrotnie.
Aura nie świadczy o tym, że migrena jest poważniejsza i bardziej
niebezpieczna. To po prostu inny typ tej samej choroby.
Objawy pojawiają się stopniowo i trwają zwykle od kilku minut do
godziny. Najczęstsze to:
zaburzenia widzenia,
drętwienie lub mrowienie twarzy, dłoni, języka,
trudności z mówieniem,
omamy słuchowe i węchowe (lub słabe odczuwanie tych bodźców),
słabość mięśni po jednej stronie twarzy lub ciała,
czkawka,
dreszcze i nadwrażliwość skóry,
ból szyi i karku,
zawroty głowy, poczucie dezorientacji,
silne parcie na pęcherz i zwiększone oddawanie moczu.
! Co widzimy podczas aury?
Aura zwykle dotyczy narządu wzroku, choć może oznaczać problemy z mową
(około 10 procent przypadków), poruszaniem się (sztywność mięśni) czy
zawrotami głowy. Ale nawet ta najpowszechniejsza, wzrokowa, też może
przybierać różne formy. Opracowano listę aż 25 podstawowych objawów
wzrokowych. Pacjenci wymieniali między innymi: zygzakowate lub
poszarpane linie, błyski, mroczki, czarne plamy, zamglony, niewyraźny
obraz, śnieżenie obrazu czy wrażenie, że patrzy się przez nagrzane
powietrze lub szybę zalaną deszczem.
! Dziwne zapachy? Cóż, to normalne
Niektórzy pacjenci zgłaszają, że podczas aury wyczuwają nietypowe
zapachy - zarówno nieprzyjemne, jak spalenizna, dym, gaz, siarka,
zepsute mięso czy metal, jak i całkiem miłe, na przykład melon, jaśmin
czy wanilia. Dobrą wiadomością jest to, że aura ma charakter przejściowy
- wszystkie objawy ustępują całkowicie po zakończeniu ataku migreny.
III. Faza bólu - walka o przetrwanie
To główna faza ataku, w której pojawia się ból - pulsujący, nasilający
się przy ruchu - może obejmować jedną lub obie strony głowy, twarz,
szyję, a nawet ramiona. Trwa od trzech godzin do trzech dni, u dzieci
zwykle krócej. Jego nasilenie różni się między atakami - od
umiarkowanego po bardzo silny, często z nudnościami, wymiotami i nadwrażliwością na światło, dźwięki, zapachy, ruch czy dotyk
(allodynia). Dla niektórych chorych nawet czesanie włosów jest bolesne.
Wczesne przyjęcie leków zwiększa ich skuteczność, zwlekanie może
sprawić, że nie zadziałają.
Typowe objawy:
ból głowy, twarzy, szyi lub ramion - zwykle jednostronny, rzadziej
obustronny,
nudności, wymioty (jeśli sięgniemy po tabletkę przeciwbólową,
utrzymanie lekarstwa w żołądku może być trudne),
nadwrażliwość na bodźce,
drażliwość, ból brzucha, zatkany nos.
To faza, w której trakcie wielu pacjentów stara się ograniczyć
aktywność, szukając ukojenia w cichym, zaciemnionym pomieszczeniu. Ból
potrafi wybudzić ze snu, choć zazwyczaj sen pomaga go uśmierzyć i przetrwać atak.
IV. Faza "po", czyli postdromalna - powoli wracamy do życia
Po ustąpieniu bólu pojawia się coś, co jednoznacznie kojarzy się z kacem
- uczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego. Objawy mogą utrzymywać
się przez kilka godzin lub dni i obejmują:
zmęczenie,
trudności z myśleniem i skupieniem, wrażenie "pustki w głowie",
obniżony nastrój,
ogromna ochota na konkretne dania i wzmożone pragnienie,
ból oczu jak w czasie gorączki.
To czas regeneracji, w którym organizm wraca do równowagi po intensywnym
obciążeniu neurologicznym. Objawy ustępują po jednym lub dwóch dniach,
niezależnie od tego, jak silny był ból głowy i jakie leki
zastosowaliśmy.
Ważne
Wczesna reakcja na pierwsze objawy może pomóc złagodzić przebieg ataku
lub skrócić czas jego trwania.
Czas między atakami
Objawy znikają, wracamy do życia. Te dni nie mają żadnej specjalnej
nazwy. Dla wielu pacjentów to czas, kiedy mogą zapomnieć o chorobie,
jednak zamiast udawać, że nigdy nie istniała, lepiej ten czas
potraktować jak jeden z etapów choroby. I tak jak liczymy dni z atakami,
liczyć także te bez bólu. Chodzi o to, by lepiej zrozumieć, jak często
pojawiają się ataki i jak wygląda ich rytm.
Sekrety układu trójdzielnego
Układ trójdzielny to system nerwowy związany z nerwem trójdzielnym,
który odpowiada za czucie w twarzy i częściowo za ruch mięśni żucia.
Podczas ataku migreny:
włókna nerwu trójdzielnego ulegają nadmiernej aktywacji,
uwalniane są substancje zapalne (na przykład CGRP),
dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych w oponach mózgowych,
sygnały bólowe trafiają do mózgu, powodując charakterystyczny ból w okolicach oka, skroni i czoła.
Szukając informacji o migrenie, możemy natknąć się na sformułowanie
"układ trójdzielno-naczyniowy". To "rozszerzona" wersja układu
trójdzielnego, obejmująca dodatkowo:
naczynia krwionośne mózgowia, zwłaszcza opony twardej i naczynia
wewnątrzczaszkowe,
neuropeptydy, które są uwalniane z zakończeń nerwu trójdzielnego i wpływają na naczynia krwionośne.
Ten układ odgrywa kluczową rolę w badaniu mechanizmu powstawania migreny
- pobudzenie włókien nerwu trójdzielnego prowadzi do rozszerzenia naczyń
i stanu zapalnego w oponach mózgowych, co wywołuje ból głowy.
! Jak zmniejszyć aktywację układu trójdzielnego?
Unikamy wyzwalaczy migreny - stresu, odwodnienia, braku snu,
niektórych produktów spożywczych (wszystko, co o tym wiemy, w dalszej
części książki).
Dbamy o nawodnienie - pijemy wodę mineralną i elektrolity, unikamy
gwałtownego picia dużych ilości naraz.
Stosujemy zimne okłady na czoło i skronie - obniżają przepływ krwi i zmniejszają stan zapalny.
Ćwiczymy techniki relaksacyjne - oddech, joga, medytacja redukują
napięcie nerwowe.
Rozważamy profilaktykę farmakologiczną - leki anty-CGRP lub inne
preparaty zalecone przez neurologa.
Czy wiesz, że...
Nowoczesne leki przeciwmigrenowe (na przykład przeciwciała anty-CGRP)
działają właśnie na poziomie układu trójdzielnego, hamując przekazywanie
sygnałów bólowych i zmniejszając stan zapalny.
Rozdział 4
Co wywołuje migrenę, czyli krótko o biochemii bólu
Do tej choroby trzeba mieć anielską cierpliwość
Rozszyfrowanie własnej migreny nie jest łatwe także dlatego, że niekiedy
bodziec, który raz wywołał atak, innym razem nie będzie miał żadnego
wpływu. Dodatkowo o wiele trudniej jest ustalić pojedynczy czynnik
migrenotwórczy niż kombinację kilku. Dlatego tworzenie własnej "czarnej
listy" sprawców migreny, a następnie unikanie ich jak ognia, nie zawsze
może pomóc. Tym bardziej że wśród czynników są te, których całkiem
uniknąć się nie da. Tak czy owak potrzebna jest determinacja i cierpliwość.
Obszary, w których najszybciej znajdziemy czynniki wyzwalające ataki:
Stres. Do tego niepozytywnego bohatera będziemy wracać jeszcze wiele
razy, bo jest jednym z najczęstszych czynników wyzwalających migrenę.
Mechanizm jego działania jest jednak bardziej złożony, niż mogłoby się
wydawać. Powiedzenie "wystarczy, że się zdenerwuję, a mogę mieć
migrenę" to duże uproszczenie. Co ciekawe, atak może pojawić się nie
tylko w stresie, ale też dopiero, gdy ten na dobre odpuści. Hormony
stresu, takie jak kortyzol, działają również w chwilach ekscytacji czy
silnych emocji, co oznacza, że nie tylko złe momenty mogą przyprawić
nas o ból głowy.
Sen. Migrenowcy źle znoszą niefrasobliwe podejście do kwestii spania -
zarówno niedobór, jak i nadmiar snu, a także zbyt elastyczne podejście
do pór nocnego odpoczynku. Ważna jest regularność - przerywany sen,
zmienne godziny zasypiania i wstawania to częste czynniki wyzwalające.
Hormony płciowe. U wielu kobiet migrena nasila się w okresie
okołomenstruacyjnym, co wiąże się ze zmianami poziomu estrogenów.
Objawy mogą się też nasilać w czasie menopauzy.
Hormon wzrostu. U nastolatków migreny mogą być związane z dojrzewaniem
- zmieniają się poziomy hormonów, wzorce snu i styl życia, a emocje
bywają bardzo intensywne.
Dieta. Internet zawsze podsuwa nam ten sam zestaw produktów
sprzyjających migrenie - listę zwykle otwiera czekolada, potem sery
pleśniowe, czerwone wino... Fakt, z powodów, o których zaraz powiemy,
ich obecność w tym zestawieniu jest uzasadniona. Warto jednak
pamiętać, że ochota na czekoladę może być objawem zwiastunowym, a nie
przyczyną ataku. Ale znowu musimy mieć z tyłu głowy przewrotność tej
choroby i może się okazać, że żaden z tych produktów nie będzie nam
szkodził.
Pogoda. Osoby z migreną to dość często meteopaci, ale "level master".
Podczas gdy osoby bez migreny reagują zwykle na silny wiatr, przy
migrenie repertuar czynników pogodowych prowokujących ból głowy jest
bogatszy:
- spadek ciśnienia atmosferycznego to najczęściej zgłaszany wyzwalacz.
Może prowadzić do rozszerzenia naczyń krwionośnych w mózgu i aktywacji
receptorów bólowych,
- duże i nagłe ocieplenie lub ochłodzenie mogą zaburzać równowagę
chemiczną w mózgu i prowokować atak,
- wysoka wilgotność, bo przekrwienie zatok i stany zapalne nasilają ból
głowy,
- zanieczyszczenie powietrza to też coś, co organizm osoby z migreną źle
znosi,
- burze, zwłaszcza z błyskawicami - wyładowania atmosferyczne w pobliżu
mogą zwiększać ryzyko ataku migreny nawet o 30 procent,
- silne słońce często okazuje się bodźcem nadmiernie stymulującym układ
nerwowy.
Światło, kolory, desenie. Osoby z migreną często źle znoszą jasne,
migające światło, kontrastowe wzory (na przykład paski, grochy) czy
światło wpadające przez żaluzje. Nadwrażliwość może utrzymywać się
także między atakami.
Zapachy. Nawet delikatny zapach może wywołać migrenę. Warto rozmawiać
z bliskimi i współpracownikami, by starali się unikać mocnych perfum
czy intensywnie pachnących potraw.
Ruch i wysiłek. U niektórych osób wysiłek fizyczny - zwłaszcza
intensywny lub nagły - może wywołać atak. Czasem nawet masaż może
pogorszyć objawy, choć innym chorym przynosi ulgę.
! Aktywnych boli częściej?
Tak wynika z badań, ale precyzyjniej byłoby powiedzieć: zajętych,
zabieganych, wielozadaniowych. Tych, którzy żyją na pełnych obrotach i ścigają się z czasem i ze sobą. Aktywność fizyczna, czyli sport i rekreacja, dopasowane do potrzeb i możliwości ciała, to już zupełnie
inna bajka i o migrenie w tym kontekście będzie w dalszej części
książki.
Migrena jest kobietą?
Czy migrena postanowiła "wyróżnić" kobiety? Nie do końca. Wprawdzie
zmagamy się z nią trzy razy częściej niż mężczyźni, ale - jak pokazują
badania - ataki u mężczyzn są silniejsze i trwają dłużej. Zatem nie mamy
czego sobie nawzajem zazdrościć.
Ot, zwykły globus...
Przez lata, ba, całe stulecia, kobiety musiały mierzyć się nie tylko z chorobą i wszelkimi jej konsekwencjami, ale też z nieprzyjaznymi i pozbawionymi życzliwości reakcjami otoczenia. Bo w historii medycyny
migrena długo uchodziła za "fanaberię", "histerię" lub "słabość
nerwową", a chorujące na nią kobiety - za przewrażliwione, nadwrażliwe
lub po prostu trudne. Gdy cierpiał mężczyzna - wiadomo...
Mówi się, że migrena to reakcja na zmianę. Nie zaczyna się ona od
jednego konkretnego bodźca. To raczej efekt nałożenia się wielu
czynników, które razem przekraczają próg wrażliwości mózgu. Gdy ten próg
zostanie przekroczony - zaczyna się atak. Inna z hipotez naukowych mówi,
że komórki nerwowe u osób z migreną produkują mniej energii, przez co są
bardziej podatne na przeciążenie bodźcami, zwłaszcza w obszarach takich
jak podwzgórze i pień mózgu.
Ona, on i ból głowy
Choć kobiety chorują na migrenę częściej, to mężczyźni mogą doświadczać
jej w bardziej obciążający sposób, ale rzadziej szukają pomocy. U kobiet
migrena częściej wiąże się z cyklem hormonalnym, co wpływa na jej
regularność i nasilenie. Uważa się, że wpływ na to mają przede wszystkim
czynniki hormonalne - w tym wahania poziomu estrogenów - oraz większa
podatność kobiet na stres i przeciążenie emocjonalne, które mogą
wywoływać lub nasilać napady migreny.
Dziś, kiedy naukowcy bardzo serio zajmują się tym schorzeniem, wiadomo
ponad wszelką wątpliwość, że:
kobiety częściej zgłaszają aurę wzrokową i sensoryczną, a objawy
poprzedzające atak są mniej oczywiste - w szalonym tempie dnia i natłoku obowiązków trudniej je wychwycić. A gdy migrena zaskoczy, to
już toczy się niczym śnieżna kula i z reguły jest nie do zatrzymania;
w odróżnieniu od kobiecej, męska migrena zazwyczaj lojalnie uprzedza,
że nadciąga. Pojawiają się takie objawy jak nieuzasadniony lęk,
zmęczenie, patologiczne ziewanie i nagłe rozdrażnienie. Zatem panowie
prędzej zauważą zwiastuny, a jeśli nie oni, to na przykład ich
partnerki i bliscy, którzy o chorobie wiedzą;
jego migrena zazwyczaj dłużej trzyma. Bo o ile u niej atak migreny
trwa średnio 10 godzin, u niego nie odpuszcza około 24 godzin. A kiedy
ustąpi, ona potrzebuje mniej czasu, by wrócić do formy, jemu zajmie
wiele godzin, zanim stanie na nogi8.
Jej i jego podejście do migreny
Okazuje się, że także tu się różnimy. Mamy odmienne podejście zarówno do
leczenia, jak i komunikowania choroby. Podczas gdy kobiety odważniej
korzystają z terapii profilaktycznych i specjalistycznej opieki - są w podejściu do zdrowia bardziej zadaniowe - mężczyźni będą częściej sięgać
doraźnie po leki przeciwbólowe, by pozbyć się problemu. Niestety
częściej robią to bez konsultacji lekarskiej, bo po ataku zazwyczaj
szybko problem wypierają. To z kolei oznacza, że panowie częściej:
walczą ze skutkami ubocznymi stosowania lub nawet nadużywania leków
przeciwbólowych,
rzadziej zgłaszają migrenę, często ją bagatelizują lub ukrywają.
Społeczne stereotypy ("migrena to kobieca przypadłość") sprawiają, że
wielu panów nie szuka pomocy, sięga po leki doraźne bez konsultacji i zgłasza się do lekarza dopiero w zaawansowanym stadium choroby,
poza migreną muszą mierzyć się z tak zwanymi bólami odstawiennymi,
pojawiającymi się po odstawieniu leków,
są narażeni na migrenę przewlekłą,
trafiają do lekarza późno, kiedy migrena zostawiła już trwały ślad, na
przykład w postaci depresji czy nałogów.
Wnioski?
Migrena u kobiet i mężczyzn to dwa różne światy - biologicznie,
emocjonalnie i społecznie. Doświadczony i rozsądny lekarz musi wziąć pod
uwagę płeć osoby chorej, wiek, tryb życia, hormony i sposób radzenia
sobie z bólem.
Hormony a migrena - walczyć czy nauczyć się nią zarządzać
Estrogeny, czyli kobiece hormony, to pęk kluczy do wielu obszarów
organizmu. Wpływają one także - i to wcale niesubtelnie - na układ
nerwowy i krążenie. Dlatego wahania poziomu estrogenów i pozostałych
hormonów mogą wpływać na częstotliwość, intensywność i przebieg
migrenowych ataków. Rozszyfrowanie tej zależności to klucz.
Chociaż często myślimy "Ach, te hormony", obwiniając je o wiele rzeczy,
to jednak należy im się medal za to, co nam dają:
utrzymują wewnętrzną równowagę,
dostosowują organizm do zmieniających się warunków,
nadają rytm procesom biologicznym: wzrostowi, metabolizmowi, emocjom,
szybko i precyzyjnie przenoszą istotne informacje, dlatego wszystkie
ważne życiowe procesy są zautomatyzowane.
Poruszenie wśród estrogenów to większa wrażliwość na ból
Gdy poziom estrogenów gwałtownie spada - na przykład tuż przed
miesiączką, po porodzie, w okresie menopauzy - organizm staje się
bardziej podatny na bodźce bólowe. To nie kaprys, ale czysta biologia.
Jak to działa?
Estrogeny wpływają na przewodnictwo nerwowe i przepływ krwi w mózgu.
Gdy ich poziom się obniża, może dojść do skurczu naczyń mózgowych, co
zwiększa prawdopodobieństwo uruchomienia mechanizmów migrenowych.
Estrogeny oddziałują też na neuroprzekaźniki, takie jak serotonina,
nazywana hormonem szczęścia. Wpływa ona na sen (bierze udział w produkcji melatoniny), kontroluje apetyt, wpływa na ból i reguluje
napięcie naczyń krwionośnych. Dlatego kobiety są bardziej podatne na
wahania nastroju, zmęczenie i nadwrażliwość sensoryczną, które mogą
prowokować migrenę.
Cykl menstruacyjny - migrena w rytmie hormonów
Wiele kobiet zauważa, że migrena pojawia się regularnie tuż przed
miesiączką lub w jej trakcie. To tak zwana migrena menstruacyjna,
związana ze spadkiem poziomu estrogenów, zwłaszcza estradiolu. Zazwyczaj
występuje od dwóch dni przed krwawieniem do trzeciego dnia cyklu.
Charakterystyczne cechy:
brak aury (nawet u kobiet, które zwykle ją mają),
większa intensywność bólu,
słabsza odpowiedź na leki przeciwbólowe,
większe ryzyko wtórnych napadów w ciągu 24 godzin.
Kłopotliwa prolaktyna
Coraz więcej młodych kobiet, szczególnie tych, które mają problem z płodnością, ma podwyższony poziom prolaktyny. To hormon kojarzony
głównie z laktacją, ale jej poziom wzrasta także pod wpływem stresu,
wysiłku fizycznego czy braku snu. Nazywana bywa hormonem napięcia i stresu, ponieważ za stan, kiedy wymyka się spod kontroli, winimy głównie
tempo życia, przebodźcowanie i przeciążenie obowiązkami, a także deficyt
snu.
Zbyt wysoki poziom prolaktyny może zaburzać cykl menstruacyjny,
powodować napięcie emocjonalne i obniżać próg bólu. Związek między
prolaktyną a migreną jest jednak mniej oczywisty niż w przypadku
serotoniny czy estrogenów. Kobiety, które mają ten problem, często
skarżą się na bóle głowy, jednak rzadko jest to migrena.
Na pewno warto ją jednak zbadać, jeśli migreny współwystępują z zaburzeniami miesiączkowania, sennością i drażliwością.
Ciąża - czas ulgi czy wprost przeciwnie?
U większości kobiet migrena ustępuje lub łagodnieje w ciąży, szczególnie
w II i III trymestrze, gdy poziom estrogenów jest wysoki i stabilny.
Jednak u części kobiet - zwłaszcza w I trymestrze - migrena może się
nasilić, co wiąże się z gwałtownymi zmianami hormonalnymi i stresem
adaptacyjnym.
W ciąży leczenie migreny jest ograniczone; stosuje się głównie:
techniki niefarmakologiczne (odpoczynek, nawodnienie, dieta),
leki bezpieczne dla płodu (na przykład paracetamol),
unikanie wyzwalaczy.
Menopauza - hormonalny rollercoaster
W okresie okołomenopauzalnym poziom estrogenów gwałtownie się waha, co
może nasilać migrenę. Dotyczy to zwłaszcza kobiet z migreną
menstruacyjną - napady stają się dłuższe, bardziej dokuczliwe i gorzej
reagują na leczenie.
Po menopauzie u części kobiet migrena słabnie lub zanika, ale u innych
utrzymuje się lub nawet się nasila, zwłaszcza jeśli towarzyszy jej
stres, bezsenność, choroby współistniejące.
Głównym winowajcą migren w okresie menopauzy są gwałtowne wahania
poziomu estrogenów - hormonów, które wpływają nie tylko na płodność, ale
też na układ nerwowy i naczyniowy. W okresie perimenopauzy (czyli kilku
lat przed i około roku po ostatniej miesiączce) poziom estrogenów jest
niestabilny, co może prowokować częstsze i silniejsze napady migrenowe.
Estrogeny oddziałują na neuroprzekaźniki (na przykład serotoninę),
przepływ krwi w mózgu i reakcje zapalne. Ich spadek może aktywować
układy neurozapalne, zwiększać wrażliwość na bodźce i obniżać próg
bólowy - czyli dokładnie to, co sprzyja migrenie.
Przełom szóstej dekady
Żadna kobieta nie wypatruje z utęsknieniem i nadzieją kolejnych
okrągłych urodzin, zwłaszcza pięćdziesiątych, które wręcz symbolicznie
oznaczają wejście w czas burzliwych zmian związanych z menopauzą. Czy
dźwigając dodatkowy bagaż w postaci migreny, możemy spodziewać się więc
czegoś więcej niż uwarunkowanych przez naturę objawów zmian
hormonalnych? Okazuje się, że tak.
Jeśli chorujemy na migrenę, to w okresie menopauzalnym możemy się
spodziewać zmian związanych z jej przebiegiem, charakterem i nasileniem.
Zawirowania hormonalne mogą być bowiem z jednej strony wyzwalaczem
pewnych schorzeń i dolegliwości, z drugiej - wygaszaczem. I tak jest w przypadku migreny. Winne są bliskie relacje układu hormonalnego z układem nerwowym.
A zatem będzie lepiej czy gorzej?
Statystycznie powinno być lepiej. Ale nie każda kobieta po menopauzie
odczuje ulgę. Migrena to choroba indywidualna - jej przebieg zależy od
wielu czynników, nie tylko od wieku czy hormonów. Dlatego warto
obserwować swoje ciało i nie rezygnować z leczenia, nawet jeśli
"statystycznie powinno być lepiej".
Jeśli jednak należymy do tej pechowej grupy "migrenianek", objawy mogą
się nasilić, a sama choroba okaże się bardziej oporna na leczenie.
Czy możemy sobie pomóc?
Tak. Bo najgorsze, co możemy zrobić, to... niczego nie robić, wychodząc
z założenia, że bóle głowy, tak jak uderzenia gorąca, nocne poty czy
wahania nastroju, kiedyś miną.
Najskuteczniejszym rozwiązaniem jest nie tyle skupienie się na samej
migrenie, ile na przemianach, które ją prowokują. Wielu kobietom pomaga
hormonalna terapia menopauzalna, która - co wiemy z najnowszych badań i rekomendacji lekarzy ginekologów-endokrynologów - jest bezpieczna i świetnie wspiera kobiecy dobrostan na wielu płaszczyznach.
"Im jestem starsza i jestem po menopauzie, to mniej tego jest. Kiedyś
miałam bardzo często te ataki. Zaczęły mi się jakoś w 13. roku życia,
odziedziczyłam migrenę po moim ojcu. [...] W latach młodości miałam
[ataki - red.] bardzo często, później też. Menopauza zwalnia te
procesy, ale od czasu do czasu jak walnie, to naprawdę chce się
wyskoczyć przez okno"9 - powiedziała w jednym z wywiadów Dorota
Wellman.
Menopauza i... po menopauzie! Migrena zostaje?
To zależy. U części kobiet migrena ustępuje lub łagodnieje po
menopauzie, gdy poziom hormonów się stabilizuje. Ale u wielu - zwłaszcza
tych, które wcześniej cierpiały na migreny menstruacyjne - objawy
utrzymują się lub nasilają. Czasem migrena pojawia się po raz pierwszy
właśnie w okresie menopauzy.
Dodatkowo menopauza często wiąże się z:
bezsennością,
wzmożonym stresem,
zmianami życiowymi (na przykład zawodowymi, rodzinnymi),
chorobami współistniejącymi.
Wszystkie te czynniki mogą wpływać na przebieg migreny i utrudniać jej
leczenie.
! Leczenie hormonalne - kiedy warto je rozważyć?
W leczeniu migreny hormonalnej stosuje się między innymi: antykoncepcję
hormonalną (na przykład tabletki jednofazowe bez przerwy), terapię
estrogenową w okresie okołomenopauzalnym, progesteron w celu
stabilizacji cyklu. Celem jest wyrównanie poziomu hormonów, by uniknąć
gwałtownych spadków estradiolu, które prowokują migrenę. Terapia
hormonalna może być skuteczna, ale wymaga ostrożności - nie jest
zalecana u kobiet z ryzykiem chorób sercowo- -naczyniowych, palących
papierosy lub z historią udarów.
Hormony u mężczyzn a migrena
Testosteron to główny męski hormon płciowy, który wpływa nie tylko na
cechy fizyczne (głos, mięśnie, libido), ale również na funkcjonowanie
układu nerwowego. Ma działanie przeciwzapalne, stabilizujące nastrój i regulujące przepływ krwi w mózgu - wszystkie te czynniki mają znaczenie
w kontekście migreny. Okazuje się bowiem, że męski hormon daje panom
pewną ochronę, czyli niski poziom testosteronu to większe ryzyko
migreny.
Badania pokazują, że mężczyźni z niskim poziomem testosteronu są
bardziej narażeni na migreny i przewlekłe bóle głowy. Może to wynikać z:
zaburzeń przepływu krwi w mózgu,
zwiększonej reaktywności na bodźce bólowe,
wzrostu poziomu estrogenów (które mogą nasilać migrenę),
osłabienia działania przeciwzapalnego testosteronu.
Testosteron a leczenie
W niektórych przypadkach stosuje się terapię testosteronową (na przykład
implanty, żele, zastrzyki) jako wsparcie w leczeniu migreny, szczególnie
u mężczyzn z potwierdzonym niedoborem tego hormonu. Efekty bywają
obiecujące: zmniejszenie częstotliwości i intensywności napadów, poprawa
nastroju, lepsza tolerancja bólu. Ma to jednak szanse zadziałać jedynie
wtedy, gdy wyzwalaczem migreny jest deficyt męskiego hormonu.
Hormonalna równowaga ma znaczenie
Nie tylko niski testosteron, ale także jego nierównowaga z estrogenem
może wpływać na migrenę. U niektórych mężczyzn dochodzi do tak zwanej
aromatyzacji, czyli przekształcania testosteronu w estrogen. Wysoki
poziom estrogenów może zwiększać podatność na migrenę, podobnie jak u kobiet.
Kiedy warto zbadać hormony?
Badania hormonalne (testosteron całkowity i wolny, SHBG, estradiol) i konsultację z endokrynologiem warto rozważyć, jeśli mężczyzna:
cierpi na przewlekłe migreny,
ma objawy niskiego poziomu testosteronu (zmęczenie, obniżone libido,
depresyjny nastrój),
nie reaguje dobrze na standardowe leczenie migreny.
Czynniki pozahormonalne
Dotyczą nas wszystkich i jest ich naprawdę mnóstwo. Co ciekawe, choć
nazywamy je pozahormonalnymi, to wcale nie są one oderwane od układu
endokrynnego - wiele z nich może przecież zakłócać (i zakłóca) produkcję
i wydzielanie hormonów. Warto je jednak znać, bo w ten sposób możemy
bezpośrednio i pośrednio zarządzać przebiegiem choroby.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
L. Segal, G. Harrington, Celebrities Who Have Migraines - and How They Deal with Them, people.com, 23.05.2025 r., https://people.com/health/celebrities-with-migraines/ (dostęp: 17 lutego 2026) [wróć]
S. Crystal, 19 Quotes from Celebrities with Migraine That'll Make You Feel Less Alone, Cove, withcove.com, https://www.withcove.com/learn/migraine-quotes (dostęp: 17 lutego 2026) [wróć]
M. Carey, M.A. Davis, The Meaning of Mariah Carey, Andrews McMeel Publishing, Kansas City, 2020. [wróć]
K. Grochola, Trzepot skrzydeł, Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2008. [wróć]
Według Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, 2024. [wróć]
J.L. Stovner i in., Global, regional, and national burden of migraine and tension-type headache, 1990-2016. A systematic analysis for the Global Burden of Disease Study 2016, "The Lancet Neurology" 2018, t. 17, nr 11, s. 927-1024, Global Burden of Disease (GBD) to międzynarodowy projekt badawczy, który analizuje skalę chorób, urazów i czynników ryzyka na całym świecie. [wróć]
A. Prusiński, Klasterowy ból głowy, "Neurologia Praktyczna", 2012, nr 6, s. 20-44. [wróć]
Ogólnopolskie badanie "Migrena w Polsce", pod kierownictwem dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (2025 r.). Wzięło w nim udział ponad 3 tys. osób zmagających się z bólami głowy, w tym niemal 1700, u których rozpoznano migrenę. [wróć]
J. Biegaj, Cierpi na nią Dorota Wellman. Wymioty i omdlenia są objawem choroby, która utrudnia jej życie, wprost.pl, 6.03.2024 r., https://zdrowie.wprost.pl/choroby/neurologiczne/11609878/wymioty-i-omdlenia-moga-byc-objawem-migreny-na-te-chorobe-cierpi-dorota-wellman.html (dostęp: 16 lutego 2026) [wróć]