Miejsce końca - Anna Yasmin

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (25,75 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Słowo wstępne

Choroba psychiczna to termin, który słyszał chyba każdy z nas. W większości budzi on silne emocje. Często towarzyszy mu niepokój, a nawet strach, zażenowanie albo wstyd. Może też pojawić się czasowa bezradność lub całkowita bezsilność. U niektórych osób słowa te wywołują dystans, czy wręcz pogardę. Wszystko to zależy od okoliczności, w których owy termin padnie. Jest jednak coś, co bardzo często łączy wszystkie te uczucia - to brak rzetelnej wiedzy.

W obszernym "worku" opatrzonym nazwą choroby psychiczne znajdziemy różnego rodzaju zaburzenia, między innymi obsesyjno-kompulsywne, afektywne, lękowe, psychotyczne, osobowości, czy też zaburzenia neurorozwojowe. Jedną z najpowszechniejszych dziś chorób tego typu jest depresja, która często bywa bagatelizowana i traktowana przez otoczenie chorego, jak fochy albo zwykłe lenistwo.

Powszechny brak wiedzy dotyczy nie tylko istnienia tych zaburzeń, jako realnych jednostek chorobowych, ale i skutecznych terapii oraz metod wspierania osób na nie cierpiących. Ogromny problem stanowi również postrzeganie chorych przez zdrową część społeczeństwa, a nierzadko traktowanie ich wręcz marginalnie. Brak zrozumienia dla tych, którzy są w nieco innej kondycji psychicznej, niż ta przyjęta za normę, jest nadal nagminny. A to po prostu choroba, której nikt nie wybiera. Choroba, jak inna - rak, cukrzyca, nadciśnienie. Choroba, która dobrze zdiagnozowana, może być skutecznie leczona..

Właśnie z takiej potrzeby powstała ta książka. Jest ona krzykiem tych, którzy walczą z czymś, czego nie widać - z wrogiem, który mieszka w nich samych i atakuje bardzo podstępnie. Jest szeptem, który mówi, że czasem wystarczy jedno trudne wydarzenie w życiu, aby rozsypać się na kawałki... Jest także głosem prawdziwych emocji, bo tylko tak można pokazać oblicze czegoś, co dotyka właśnie tej dziedziny - delikatnej i innej u każdego, naszej wrodzonej emocjonalności.

Zapraszam zatem w niezwykłą podróż... Jacy z niej powrócimy, zależy wyłącznie od nas...

Rozdział 10

Teresa przyjechała już o dziesiątej. To było Alicji bardzo nie na rękę. Wiedziała, że matka będzie próbowała z niej wyciągnąć jak najwięcej, jeszcze zanim wyjdzie z domu. Dlatego poprosiła mamę, żeby pobawiła się z Mają, a ona w tym czasie ze spokojem się przygotuje. Poszła do biura i przeglądała zrobione notatki. Zastanawiała się, czy o takie wnioski chodziło doktorowi. Nie wiedziała jeszcze dlaczego, ale chciała, żeby był z niej zadowolony. Później wyszła i poprawiła makijaż. Pokazała mamie gdzie są leki i dała jej ostatnie wskazówki w razie "w".

- Kochanie, poradzimy sobie. - uśmiechała się pobłażliwie Teresa.

Alicja nie lubiła zostawiać małej, gdy ta była chora. Nawet pod opieką babci. Zależało jej jednak, aby nie stracić dzisiejszej wizyty, wiec musiała to jakoś przeboleć. W życiu zawsze coś dzieje się kosztem czegoś. Nie wiedzieć czemu, pomyślała o kostkach dziadka Juliana. Dostała je kosztem śmierci ojca.

W poczekalni siedziało kilka osób, ale nie zwróciła na nie uwagi. Weszła i szybko skierowała się pod gabinet. Miała małe opóźnienie, gdyż nie mogła znaleźć miejsca parkingowego i kluczyła kilka minut po okolicznych uliczkach. Zapukała i natychmiast usłyszała "Proszę".

- Dzień dobry, bardzo przepraszam za spóźnienie, ale nie miałam gdzie zaparkować. - tłumaczyła się jak mała dziewczynka, która przeskrobała coś złego.

- Dzień dobry. Spokojnie, nie gryzę. - doktor uśmiechnął się sympatycznie i wstał, żeby podać jej dłoń. - Czekałem na panią. - wskazał krzesło.

Alicja rozejrzała się po gabinecie i objęła rękoma.