Miasta pogromów. Nie tylko Jedwabne - Mirosław Tryczyk

Kup ebooka

54.99 zł
42.93 zł (43,98 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Od autora

W 2000 r. za sprawą książki Jana To­ma­sza Grossa Są­sie­dzi opi­nia pu­bliczna w Pol­sce do­wie­działa się o po­gro­mach Ży­dów do­ko­na­nych przez ich pol­skich są­sia­dów w let­nich mie­sią­cach 1941 r. Za­re­ago­wała na tę wie­dzę szo­kiem. Po­dobną re­ak­cję wy­wo­łała pu­bli­ka­cja Są­sia­dów w śro­do­wi­sku ba­da­czy Za­głady. Książka pro­fe­sora Grossa oka­zała się tak ważna, że od po­czątku na­rzu­ciła per­spek­tywę mó­wie­nia i my­śle­nia o za­gła­dzie ży­dow­skich miesz­kań­ców mia­ste­czek w któ­rych ro­ze­grał się po­gro­mowy dra­mat z lata 1941 r. Z po­wodu tej książki wszystko, co było zwią­zane z po­peł­nio­nymi wtedy zbrod­niami, zo­stało na dłu­gie lata umiej­sco­wione w per­spek­ty­wie "spraw­stwa są­sia­dów", któ­rych za­częto w pol­skiej nar­ra­cji hi­sto­rycz­nej przed­sta­wiać jako zwy­kłych oby­wa­teli, nie woj­sko­wych, naj­czę­ściej chło­pów oraz lu­dzi wy­wo­dzą­cych się z ni­zin spo­łecz­nych, wy­ko­le­jeń­ców, któ­rych mo­gli­by­śmy spo­tkać w każ­dym spo­łe­czeń­stwie, w każ­dym kraju.

Uprasz­cza­jąc, można po­wie­dzieć, że po 2000 r. przy­jęto nar­ra­cję, w któ­rej na­le­żało spraw­ców tych po­gro­mów por­tre­to­wać bez ja­kich­kol­wiek em­ble­ma­tów par­tyj­nych, po­glą­dów po­li­tycz­nych oprócz an­ty­se­mic­kich oraz bez żad­nej przy­na­leż­no­ści or­ga­ni­za­cyj­nej, a co naj­waż­niej­sze - bez prze­szło­ści. Kul­tura ma­sowa w Pol­sce za­częła na­to­miast przed­sta­wiać tych lu­dzi naj­czę­ściej w po­staci po­gro­mo­wego mo­tło­chu, któ­rego głów­nym mo­ty­wem miała być nie­po­skro­miona chci­wość, rzą­dza mordu oraz chęć do­ko­na­nia gra­bieży i ze­msty za "ży­dow­ską ko­la­bo­ra­cję" z ko­mu­ni­stami w la­tach 1939-1941 i la­tach wcze­śniej­szych.

De­bata, która prze­to­czyła się przez Pol­skę po książce Grossa, za­częła rów­nież umiej­sca­wiać wszyst­kie naj­waż­niej­sze aspekty po­gro­mów z lata 1941 r. wo­kół sa­mego Je­dwab­nego, z któ­rego uczy­niono swo­iste exem­plum i ar­che­ty­piczny wzo­rzec dla wszyst­kich in­nych po­gro­mów, ja­kie ro­ze­grały się w let­nich mie­sią­cach tam­tego roku. Po­zwo­liło to ba­da­czom zaj­mu­ją­cym się pro­ble­ma­tyką Za­głady na uogól­nia­nie hi­po­tez do­ty­czą­cych po­gromu je­dwa­biń­skiego i czy­nie­nie z nich wzorca do wy­ja­śnie­nia opi­nii pu­blicz­nej nie tylko prze­biegu fali po­gro­mo­wej z lata 1941 r., lecz także do przed­sta­wie­nia cha­rak­te­ry­styki bez­po­śred­nich i po­śred­nich spraw­ców wszyst­kich po­gro­mów Ży­dów z tam­tego okresu.

W efek­cie zbu­do­wano nar­ra­cję, w któ­rej roz­sza­la­łym po­gro­mo­wym mo­tło­chem pra­gną­cym "ze­msty" i "gra­bieży" mu­siał ktoś kie­ro­wać, bo prze­cież był on zbyt pry­mi­tywny, zbyt nie­po­skro­miony, by sa­mo­dziel­nie po­gro­mowe zbrod­nie za­pla­no­wać oraz wy­ko­nać. W efek­cie sfor­mu­ło­wano po­gląd o nie­miec­kim, na­zi­stow­skim spraw­stwie kie­row­ni­czym po­gro­mów z lata 1941 r. W myśl tej nar­ra­cji pry­mi­tyw­nym lu­dziom z Je­dwab­nego i z ca­łego Pod­la­sia po pro­stu mu­siał ktoś prze­wo­dzić! A na­wet zmu­szać ich "pod ka­ra­bi­nami" do za­bi­ja­nia ży­dow­skich są­sia­dów. Oczy­wi­ście po to by wy­ko­rzy­stać sprawę pro­pa­gan­dowo. Dzięki temu pol­ska świa­do­mość hi­sto­ryczna przy­naj­mniej w czę­ści mo­gła się wy­bie­lić i uwol­nić prze­szłość wo­jenną mia­ste­czek i wsi Bia­ło­stoc­czy­zny od nie­zno­śnego cię­żaru winy spo­wo­do­wa­nego książką Grossa.

Tym­cza­sem po­grom w Je­dwab­nem nie był ani naj­więk­szym, ani na­wet naj­bar­dziej istot­nym w fali prze­mocy, która prze­to­czyła się przez bia­ło­stoc­kie miej­sco­wo­ści w le­cie 1941 r. Kon­se­kwen­cje opu­bli­ko­wa­nia w 2000 r. Są­sia­dów oka­zały się jed­nak tak wiel­kie, że przez na­stępne dwa­dzie­ścia cztery lata za­żar­cie spie­ra­li­śmy się w pol­skiej de­ba­cie pu­blicz­nej np. o po­cho­dze­nie łu­sek zna­le­zio­nych w miej­scu tam­tego po­gromu, o wiel­kość sto­doły po­trzeb­nej do spa­le­nia ży­dow­skich są­sia­dów z Je­dwab­nego, a na­wet dys­ku­to­wa­li­śmy, czemu wstrzy­mano tam eks­hu­ma­cję w 2001 r. Mimo że wszyst­kie te sprawy były zu­peł­nie dru­go­rzędne i bez więk­szego zna­cze­nia za­równo dla roz­po­zna­nia tego, kim byli sprawcy, jak i dla wy­ja­śnie­nia przy­czyn i prze­biegu po­gro­mo­wych wy­da­rzeń z lata 1941 r. Co­rocz­nie ob­cho­dzona rocz­nica krwa­wych wy­da­rzeń z 10 lipca 1941 r. uro­sła do rangi pol­skiego ry­tu­ału wy­wo­łu­ją­cego na­ro­dową de­batę (czę­ściej awan­turę), z po­wodu któ­rej grzęź­li­śmy w gę­stej mgle nie­roz­strzy­gal­nych py­tań i wąt­pli­wo­ści. Dys­ku­sje to­czące się wo­kół Je­dwab­nego - a nie wo­kół Szczu­czyna, Ja­sio­nówki, Wą­so­sza czy Ra­dzi­łowa - nie po­zwa­lały na sfor­mu­ło­wa­nie żad­nych kon­klu­dyw­nych wnio­sków choćby w kwe­stii od­po­wie­dzial­no­ści za po­peł­nione w trak­cie po­gro­mów zbrod­nie czy roz­po­zna­nia przy­czyn, dla któ­rych po­gromy Ży­dów w ogóle wy­bu­chły. Ja­kie zna­cze­nie mo­gło mieć po­cho­dze­nie łu­sek zna­le­zio­nych w Je­dwab­nem, skoro w nie­da­le­kim Szczu­czy­nie miej­scowi sprawcy uży­wali sie­kier i kło­nic albo gdy w po­bli­skim Ra­dzi­ło­wie użyli broni pal­nej? Gdyby choć raz po­waż­nie od­po­wie­dziano na te py­ta­nia przez ostat­nie dwa­dzie­ścia cztery lata, wszyst­kie ar­gu­menty osób ne­gu­ją­cych pol­ską od­po­wie­dzial­ność i wska­zu­ją­cych na spraw­stwo nie­miec­kie z po­wodu rze­czo­nych łu­sek od­na­le­zio­nych w Je­dwab­nem stra­ci­łyby ra­cję bytu. Tak się jed­nak nie stało. Za­mknię­cie optyki dys­ku­sji do­ty­czą­cej po­gro­mów z lata 1941 r. je­dy­nie wo­kół Je­dwab­nego nie dało szansy na szczę­śliwe za­koń­cze­nie spo­rów i sfor­mu­ło­wa­nie ja­kich­kol­wiek sa­tys­fak­cjo­nu­ją­cych wnio­sków, a w efek­cie na upo­ra­nie się z trau­mami wy­nie­sio­nymi przez po­tom­ków i bli­skich ofiar, a także przez po­tom­ków spraw­ców. Oko­licz­ność ta nie po­zwo­liła też na praw­dziwe po­jed­na­nie ży­dow­sko-pol­skie, bo ta­kie moż­liwe było tylko po ujaw­nie­niu peł­nej prawdy. Za­po­mi­na­jąc, że nie tylko Je­dwabne było areną krwa­wych wy­da­rzeń w le­cie 1941 r., stra­cono oka­zję, by po­gromy rze­czowo wy­ja­śnić. Opła­kać. Umie­ścić w pod­ręcz­ni­kach do hi­sto­rii, zbu­do­wać po­mniki dla ich ofiar. Po­zo­sta­wić prze­szło­ści.

Z prze­ko­na­niem, że trzeba temu sta­nowi rze­czy za­ra­dzić i po­in­for­mo­wać opi­nię pu­bliczną o ca­łej zło­żo­nej rze­czy­wi­sto­ści po­gro­mo­wej w ta­kich miej­sco­wo­ściach, jak Szczu­czyn, Go­niądz, Ja­sio­nówka, Ra­dzi­łów, Wą­sosz, Brańsk itd., oraz wyjść dzięki temu z za­klę­tego kręgu nie­roz­strzy­gal­nych wąt­pli­wo­ści ku­mu­lu­ją­cych się "wo­kół Je­dwab­nego", na­pi­sa­łem książkę Mia­sta śmierci. Są­siedz­kie po­gromy Ży­dów, którą opu­bli­ko­wa­łem w 2015 r. Cena, jaką za tę de­cy­zję przy­szło mi za­pła­cić, była wy­soka. Okres, w ja­kim książka się uka­zała, po­li­tyka hi­sto­ryczna pań­stwa pol­skiego, która w la­tach 2015-2023 była pro­mo­wana w kraju, de­struk­cyjna dzia­łal­ność in­sty­tu­cji po­wo­ła­nych do jej bu­do­wa­nia, wresz­cie chęć wy­ka­za­nia się przed ów­cze­sną wła­dzą lu­dzi usłuż­nych - wszystko to spra­wiło, że wro­gość, z jaką się ze­tkną­łem, prze­kro­czyła wszel­kie ak­cep­to­walne gra­nice. W jej efek­cie by­łem dwa razy wy­rzu­cany z pracy, ze­tkną­łem się wie­lo­krot­nie z po­mó­wie­niami, alie­na­cją śro­do­wi­skową, ostra­cy­zmem, z czymś, co z braku lep­szych okre­śleń można by na­zwać mową nie­na­wi­ści kie­ro­waną pod moim ad­re­sem. Jed­no­cze­śnie jed­nak de­cy­zja o pu­bli­ka­cji książki w 2015 r. spra­wiła, że spo­tka­łem na mo­jej dro­dze wielu lu­dzi do­brych i przy­zwo­itych i z tego po­wodu ni­gdy jej nie ża­ło­wa­łem Nie pod­da­łem się. W 2020 r. opu­bli­ko­wa­łem oso­bi­sty re­por­taż z mo­jej po­dróży po mia­stach po­gro­mo­wych pod ty­tu­łem Drza­zga. Kłam­stwa sil­niej­sze niż śmierć.

Te­raz od­daję w Pań­stwa ręce dru­gie wy­da­nie książki z 2015 r., pod no­wym ty­tu­łem: Mia­sta po­gro­mów. Nie tylko Je­dwabne. Chcę przy jej po­mocy jesz­cze wy­raź­niej, niż miało to miej­sce w wy­da­niu z 2015 r., po­wie­dzieć, że na­leży ze­rwać z prak­tyką opi­sy­wa­nia po­gro­mów z lata 1941 wy­łącz­nie w per­spek­ty­wie Je­dwab­nego. Przy­go­to­wu­jąc to wy­da­nie, chcia­łem spraw­dzić, czego uda mi się do­wie­dzieć, gdy przyj­rzę się z bli­ska po­gro­mom z tam­tego roku w in­nych mia­stecz­kach i wsiach Bia­ło­stoc­czy­zny. Dla­tego książka, którą od­daję w pań­stwa ręce, nie jest je­dy­nie ko­lej­nym wy­da­niem książki sprzed dzie­wię­ciu lat, lecz w za­sa­dzie nową pracą, w któ­rej sta­wiam nowe tezy, za­daję nowe py­ta­nia i udzie­lam na nie in­nych niż w wy­da­niu z 2015 r. od­po­wie­dzi. W mię­dzy­cza­sie bo­wiem bar­dzo wiele się zmie­niło w ro­zu­mie­niu "lo­giki" wy­da­rzeń po­gro­mo­wych z lata 1941 r. Po­zna­łem wiele nie­zna­nych wcze­śniej fak­tów, po­ja­wiły się ko­lejne od­kry­cia i do­ku­menty w obiegu na­uko­wym i pu­bli­cy­stycz­nym. Zbie­ra­jąc ma­te­riał do Miast po­gro­mów. Nie tylko Je­dwabne, szybko zda­łem so­bie sprawę z tego, że pi­szę zu­peł­nie inną książkę.

Mam na­dzieję, że czy­tel­nicy znajdą w niej kom­plek­sowe wy­ja­śnie­nie przy­czyn po­gro­mów Ży­dów z lata 1941 r. Uka­zuję w niej dzie­się­cio­letni okres na­ra­sta­nia prze­mocy w mia­stecz­kach i wsiach Bia­ło­stoc­czy­zny za­koń­czony jej eks­plo­zją w le­cie 1941 r. Czy­tel­nicy znajdą tu zu­peł­nie nową oś czasu na­szki­co­waną po­mię­dzy wy­da­rze­niami, które krok po kroku, od po­czątku lat trzy­dzie­stych ubie­głego wieku, do­pro­wa­dziły do po­gro­mo­wych zbrodni. Zro­zu­mie­nie tej "zbrod­ni­czej lo­giki" wy­da­rzeń wio­dą­cych od spraw bła­hych, przez zna­czące, do ich krwa­wego fi­nału po­zwo­liło w moim prze­ko­na­niu wła­ści­wie wska­zać spraw­ców i od­po­wie­dzial­nych po­śred­nio za zbrod­nie po­peł­nione w czerwcu i lipcu 1941 r. w oma­wia­nych miej­sco­wo­ściach, tj. w Szczu­czy­nie, Ja­sio­nówce, Wą­so­szu, Ra­dzi­ło­wie oraz Je­dwab­nem. W roz­dziale za­ty­tu­ło­wa­nym Her­man Scha­per zo­stała także szcze­gó­łowo omó­wiona kwe­stia od­po­wie­dzial­no­ści na­zi­stow­skiej, nie­miec­kiej w aspek­cie ich tzw. spraw­stwa kie­row­ni­czego.

Nowa jest rów­nież w tej książce szata gra­ficzna. Czy­tel­nicy znajdą w niej zdję­cia z po­gromu w Ja­sio­nówce wy­ko­nane przez nie­miec­kiego ko­re­spon­denta wo­jen­nego Ger­harda Gro­ne­felda, które są je­dy­nym jak do­tąd zna­nym ob­ra­zo­wym świa­dec­twem prze­mocy an­ty­ży­dow­skiej, jaka miała miej­sce na Bia­ło­stoc­czyź­nie w le­cie 1941 r. To­wa­rzy­szą one hi­sto­rii sa­mego po­gromu w Ja­sio­nówce - po­gromu, który zo­stał po­wstrzy­many przez przy­pad­ko­wego nie­miec­kiego do­wódcę We­hr­machtu i lo­kal­nego pro­bosz­cza ks. Cy­priana Ło­zow­skiego, przed­wo­jen­nego zwo­len­nika "na­ro­dówki". Czy­tel­nicy obej­rzą tu­taj rów­nież zdję­cia z od­na­le­zio­nego przeze mnie al­bumu nie­miec­kiej jed­nostki wspar­cia, która do­ko­nała pa­cy­fi­ka­cji bia­ło­stoc­kiego Szczu­czyna w 1939 r., a także zdję­cia ży­dow­skich miesz­kań­ców tego mia­steczka oraz człon­ków lo­kal­nej "na­ro­dówki" z Gra­jewa roz­sie­wa­ją­cych an­ty­ży­dow­ską prze­moc w okre­sie przed­wo­jen­nym. Po­nie­waż hi­sto­rie po­gro­mów w dwóch mia­stach, Szczu­czy­nie i Je­dwab­nem, sta­no­wią swo­iste klamry fak­to­gra­ficzne i cza­sowe dla pro­wa­dzo­nych w tej książce roz­wa­żań na te­mat po­gro­mów z lata 1941 r., a także wpływ tych miast na prze­bieg fali po­gro­mo­wej był naj­więk­szy, zde­cy­do­wa­łem się nadać książce ty­tuł Mia­sta po­gro­mów. Nie tylko Je­dwabne. Ty­tuł ten sta­nowi też na­wią­za­nie do ty­tułu jej pierw­szego wy­da­nia z roku 2015.

Książka opiera się na ana­li­zie ma­te­riału ze­bra­nego przez pro­ku­ra­to­rów pionu śled­czego Od­działu IPN w Bia­łym­stoku, Ra­do­sława Igna­tiewa i Zbi­gniewa Ku­li­kow­skiego, w czę­ści jest też wy­ni­kiem ba­dań, któ­rym pod­da­łem sa­mo­dziel­nie od­na­le­zione w IPN akta. Nie­które z cy­to­wa­nych do­ku­men­tów zna­leźć można w edy­cji ma­te­ria­łów ar­chi­wal­nych Wo­kół Je­dwab­nego (patrz: Bi­blio­gra­fia), choć w mo­jej pracy ba­daw­czej rzadko ko­rzy­sta­łem z po­mocy tego źró­dła, się­ga­jąc na ogół do akt ory­gi­nal­nych. Ko­rzy­sta­łem na­to­miast ob­szer­nie przy pi­sa­niu za­równo pierw­szego wy­da­nia tej książki w 2015 r., jak i obec­nego z dwóch nie­zwy­kle war­to­ścio­wych źró­deł. Pierw­szym były do­ku­menty i re­la­cje świad­ków ze­brane dla Cen­tral­nej Ży­dow­skiej Ko­mi­sji Hi­sto­rycz­nej przez ży­dow­skiego hi­sto­ryka Szy­mona Dat­nera, który jako pierw­szy do­ku­men­to­wał zbrod­nie po­gro­mowe po­peł­nione w 1941 r. Trudne do prze­ce­nie­nia zna­cze­nie tek­stów Dat­nera dla zro­zu­mie­nia przy­czyn i prze­biegu fali po­gro­mo­wej z tam­tego lata było dla mnie ja­sne od sa­mego po­czątku mo­jego zaj­mo­wa­nia się tą te­ma­tyką. To wy­zna­czo­nym przez Dat­nera kie­run­kiem in­ter­pre­ta­cji fak­tów oraz na­kre­śloną przez niego osią wy­da­rzeń po­dą­ża­łem, za­równo pu­bli­ku­jąc książkę w 2015 r., jak i pi­sząc tę od­da­waną w ręce czy­tel­ni­ków obec­nie.

Dru­gim źró­dłem, które od­ci­snęło piętno na mo­jej pracy, był tekst J.J. Mi­lew­skiego Po­lacy - Ży­dzi w Je­dwab­nem i oko­licy przed 22 czerwca 1941 roku, który znaj­duje się w Wo­kół Je­dwab­nego, choć ja swoją wer­sję za­czerp­ną­łem z akt śledz­twa je­dwa­bień­skiego pro­wa­dzo­nego przez Ra­do­sława Igan­tiewa (J.J. Mi­lew­ski, Po­lacy - Ży­dzi w Je­dwab­nem i oko­licy do 22 czerwca 1941 roku, IPN - OBEP Bia­ły­stok, w: Akta śledz­twa S1/00/Zn [Je­dwabne], t. XI, k. 2031-2049). In­spi­ra­cją do po­wsta­nia tej książki były też inne tek­sty i prace, któ­rych wy­kaz znaj­duje się w za­łą­czo­nej Bi­blio­gra­fii.

Ge­ne­ral­nie mogę po­wie­dzieć, że stan akt, z ja­kimi przy­cho­dziło mi pra­co­wać, był zły, zwłasz­cza gdy cho­dziło o akta pa­pie­rowe, po­szyty, ma­te­riały śled­cze i są­dowe. Cza­sem mia­łem trud­no­ści w od­czy­ta­niu za­pisu po­je­dyn­czych słów czy frag­men­tów zdań, co wy­ni­kało nie tylko ze złej ja­ko­ści ory­gi­na­łów akt są­do­wych, lecz także z ta­kich pro­za­icz­nych oko­licz­no­ści, jak cha­rak­ter pi­sma osoby spi­su­ją­cej akta, a także tego, że osoba ta źle usły­szała ze­zna­nia czy je za­no­to­wała. Ewen­tu­alne błędy w mo­jej trans­kryp­cji mogą być za­tem efek­tem ta­kiego stanu rze­czy.

W dru­gim wy­da­niu książki zre­zy­gno­wa­łem z ano­ni­mi­za­cji ofiar ży­dow­skich, wsłu­chu­jąc się w głosy, pły­nące szcze­gól­nie ze strony śro­do­wisk Oca­lo­nych, by przy­wró­cić toż­sa­mość za­mor­do­wa­nym. Przy­znaję jed­no­cze­śnie, że de­cy­zja o  no­ni­mi­zo­wa­niu na­zwisk ofiar, którą pod­ją­łem, przy­go­to­wu­jąc pierw­sze wy­da­nie książki, była błę­dem i że jej ża­łuję. In­for­muję też, iż wszyst­kie na­zwi­ska ży­dow­skie wy­stę­pu­jące w książce pod­da­łem grun­tow­nemu spraw­dze­niu, tak by ustrzec się ewen­tu­al­nych błę­dów oraz znie­kształ­ceń w ich pi­sowni. Nie­mniej czę­sto mu­sia­łem po­le­gać na ich za­pi­sie obec­nym w ak­tach ar­chi­wal­nych, spi­sy­wa­nych na ogół przez pro­to­ko­lan­tów nie­ma­ją­cych wie­dzy o brzmie­niu ży­dow­skich na­zwisk oraz do­ko­ny­wa­nych ze słu­chu. Chcę przez to po­wie­dzieć, że rów­nież ewen­tu­alne błędy w za­pi­sie tych na­zwisk, je­śli ta­kowe po­ja­wiły się w tek­ście, mo­gły po­wstać na eta­pie spi­sy­wa­nia re­la­cji po woj­nie i w ta­kim wy­padku nie po­no­szę za nie od­po­wie­dzial­no­ści.

W obec­nej książce kon­ty­nu­uję na­to­miast stra­te­gię po­le­ga­jącą na ano­ni­mi­zo­wa­niu na­zwisk spraw­ców po­gro­mów, wy­cho­dząc z za­ło­że­nia, że ich po­tom­ko­wie, osoby, które nie mają z po­peł­nio­nymi w 1941 r. zbrod­niami nic wspól­nego, nie po­winny po­no­sić kon­se­kwen­cji spo­łecz­nych ani sty­kać się z ewen­tu­al­nym ostra­cy­zmem z po­wodu zbrodni przod­ków. Zre­zy­gno­wa­łem je­dy­nie z ano­ni­mi­zo­wa­nia nie­licz­nych na­zwisk tych spraw­ców, któ­rych toż­sa­mość zo­stała już ujaw­niona przeze mnie w pu­bli­ka­cji Mia­sta śmierci z 2015 r. lub w in­nych mo­ich pu­bli­ka­cjach, gdyż ano­ni­mi­zo­wa­nie ich nie mia­łoby żad­nego sensu. Nie do­ko­na­łem rów­nież ano­ni­mi­za­cji na­zwisk po­stron­nych świad­ków, któ­rzy po woj­nie da­wali świa­dec­two zbrod­niom po­peł­nia­nym przez są­sia­dów, czę­sto w sta­nie za­gro­że­nia z ich strony. Uwa­żam, że na­leży się tym dziel­nym lu­dziom sza­cu­nek i pa­mięć.

Szczuczyn

25 czerwca 1941 r.

In­ter­pre­ta­cja wy­da­rzeń przed­sta­wiona w tym roz­dziale po­wstała na pod­sta­wie re­la­cji Basi Kac­per-Ro­zensz­tejn, Chai Sojki-Gol­ding i Dory Gol­ding, Moj­sze Far­be­ro­wi­cza, Fiszla Mi­kal­skiego, Ru­wena Fin­kelsz­tajna, Ic­chaka Wert­mana oraz ze­znań pol­skich i in­nych ży­dow­skich świad­ków, które są do­stępne w ma­te­ria­łach są­do­wych i śled­czych In­sty­tutu Pa­mięci Na­ro­do­wej, m.in. w ak­tach śledz­twa S 8/12/Zn w spra­wie wzię­cia udziału w za­bój­stwie dwu­dzie­stu ko­biet na­ro­do­wo­ści ży­dow­skiej, o nie­usta­lo­nych per­so­na­liach, do­ko­na­nej w bli­żej nie­okre­ślo­nym cza­sie, w sierp­niu 1941 r., w le­sie w oko­licy wsi Bzury i gminy Szczu­czyn, obec­nie w po­wie­cie gra­jew­skim, wo­je­wódz­twie pod­la­skim, przez spraw­ców na­ro­do­wo­ści pol­skiej, pro­wa­dzący pro­ku­ra­tor Ra­do­sław Igna­tiew, oraz w ak­tach śledz­twa S 36/03/Zn w spra­wie zbrodni po­peł­nio­nych przez żan­dar­mów nie­miec­kich w Szczu­czy­nie, pro­wa­dzący pro­ku­ra­tor Je­rzy Ka­miń­ski, oraz in­nych ma­te­ria­łów z epoki.

Polacy, do Was wołamy

Mia­steczko Szczu­czyn po­wstało na te­re­nie daw­nej wsi Szczuki na mocy aktu nada­nia praw miej­skich wy­da­nego 9 li­sto­pada 1692 r. przez króla Jana III So­bie­skiego na prośbę jego pod­kanc­le­rza i re­fe­ren­da­rza ko­ron­nego Sta­ni­sława An­to­niego Szczuki. Ulo­ko­wane zo­stało na pra­wie mag­de­bur­skim, a jego her­bem zo­stała złota gwiazda na bia­łym polu. Fun­da­tor mia­sta od razu roz­po­czął bu­dowę ko­ścioła i ko­le­gium pi­jar­skiego, które miały być wo­tum dzięk­czyn­nym za wik­to­rię wie­deń­ską. Do prac przy tym pro­jek­cie za­trud­nił wło­skiego ar­chi­tekta Jó­zefa Piolę. Ko­le­gium miało stać się cen­trum oświa­to­wym pro­mie­niu­ją­cym na całe Ma­zow­sze (fot. 1.1.). Układ mia­sta za­pla­no­wany był tak, by jego za­bu­do­wa­nia roz­po­ście­rały się mię­dzy umiesz­czo­nymi na wzgó­rzach dwoma cen­tral­nymi bu­dyn­kami - pa­ła­cem Szczu­ków z jed­nej strony i ko­ścio­łem z ko­le­gium pi­jar­skim z dru­giej. Świad­czy o tym choćby ba­ro­kowy układ ulic miej­skich, wy­ty­czo­nych w taki spo­sób, by z każ­dego miej­sca w Szczu­czy­nie było wi­dać oba ośrodki wła­dzy - świecki i re­li­gijny. W cen­trum mia­steczka znaj­do­wał się duży ry­nek (fot. 1.2.), za­jęty przez skle­piki i warsz­taty w więk­szo­ści pro­wa­dzone przez miesz­kań­ców po­cho­dze­nia ży­dow­skiego. Szczu­czyn był mia­stem pry­wat­nym, co stwa­rzało ko­rzystne wa­runki dla osie­dla­nia się tam Ży­dów już od po­czątku XVIII wieku. Szczu­ko­wie bo­wiem chęt­nie zga­dzali się na ich przy­by­wa­nie, wi­dząc w tym na­dzieję na oży­wie­nie han­dlu i wzrost wpły­wów z po­dat­ków do miej­skiej kasy. Ży­dzi naj­pierw za­jęli tzw. Nowe Mia­sto, roz­ra­sta­jące się w kie­runku pół­noc­nym, a na­stęp­nie stop­niowo osie­dlali się w ko­lej­nych czę­ściach mia­steczka. Wia­domo, że w 1890 r. sta­no­wili po­nad 80 pro­cent lud­no­ści. W tym cza­sie zbu­do­wali dwie sy­na­gogi, drew­nianą i mu­ro­waną (do XX wieku prze­trwała tylko ta mu­ro­wana). W XX wieku oprócz sy­na­gogi mu­ro­wa­nej były w mia­steczku jesz­cze dwa domy mo­dli­twy, je­den przy ul. We­so­łej, a drugi na tzw. No­wym Mie­ście[1]. Ży­dzi za­ło­żyli także dwa cmen­ta­rze, z któ­rych więk­szy le­żał na pół­nocy, przy dro­dze do wsi Skaje.

W XX wieku liczba za­miesz­ku­ją­cych Szczu­czyn Ży­dów nieco spa­dła, ale za­wsze utrzy­my­wała się po­wy­żej 50 pro­cent ogól­nej liczby miesz­kań­ców[2]. Trud­nili się oni przede wszyst­kim han­dlem i usłu­gami, a także wy­twór­stwem - w ich rę­kach po­zo­sta­wała więk­szość miej­skich warsz­ta­tów, mły­nów i gar­barni. We­dług da­nych z 1921 r. Ży­dów było w Szczu­czy­nie 2506, co sta­no­wiło 56 pro­cent lud­no­ści mia­steczka. Wo­bec braku twar­dych da­nych sta­ty­stycz­nych do­ty­czą­cych lud­no­ści ży­dow­skiej po tym okre­sie można tylko sza­co­wać, że ich liczba wzro­sła, po­nie­waż po za­koń­cze­niu I wojny świa­to­wej Szczu­czyn był du­żym - jak na re­gion - mia­stecz­kiem oraz dy­na­micz­nie roz­wi­ja­ją­cym się ośrod­kiem han­dlu przy­gra­nicz­nego. Pod­kre­ślić jed­nak na­leży, że ży­cie w mie­ście od sa­mego po­czątku jego ist­nie­nia nie na­le­żało do spo­koj­nych, a od końca XIX wieku na­ra­stał kon­flikt go­spo­dar­czy i re­li­gijny mię­dzy wspól­notą ży­dow­ską i chrze­ści­jań­ską, pol­ską. Świad­czyć może o tym m.in. tekst, który uka­zał się w ty­go­dniku "Rola" z 1886 r.[3]:

Szczu­czyn (gub. Łomż.). W Szczu­czy­nie mamy już trzy sklepy pol­skie, prze­waż­nie spo­żyw­cze, które na brak po­wo­dze­nia skar­żyć się nie mogą. Pu­blicz­ność na­sza, a na­wet sami ży­dzi wi­dząc su­mien­ność ku­piecką, za­opa­trują się chęt­nie w skle­pach tych w ar­ty­kuły co­dzien­nych swych po­trzeb, i je­dy­nie nie­wiel­kie sto­sun­kowo za­soby fi­nan­sowe wła­ści­cieli skle­pów, ta­mują szer­szy ich roz­wój. Bądź co bądź, jest to rze­czą wi­doczną, że dziś przed­się­bior­stwa chrze­ści­jań­skie ist­nieć mogą i że, by­leby tylko rze­tel­nie a z roz­gar­nię­ciem pro­wa­dzone, kon­ku­ren­cya ży­dow­ska nic im nie zrobi. Czasy mo­no­polu mi­nęły chyba bez­pow­rot­nie, od chwili jak po­czy­namy poj­mo­wać, że ku­pu­jąc w skle­pach ży­dow­skich, po­pie­ramy wła­snym gro­szem naj­więk­szego wroga. Bra­kuje nam tu jed­nak jesz­cze sklepu z to­wa­rami łok­cio­wemi, i gdyby się zna­lazł przed­się­biorca-po­lak, któ­ryby i tę lukę wy­peł­nił, mógłby do­prawdy, być rów­nież pew­nym po­wo­dze­nia. Wy­zysk bo ży­dow­ski dał się nam już tak do­brze we znaki, że pu­blicz­ność, uj­rzaw­szy w Szczu­czy­nie pol­ski skład to­wa­rów bła­wat­nych nie chcia­łaby z pew­no­ścią na­wet spoj­rzeć na sza­chraj­skie, a brudne przy­tem i wstrętne kramy - sta­ro­za­konne. Rze­mio­sła są także pra­wie wy­łącz­nie w ręku dzieci Moj­że­sza, a że nędzne to par­tac­two ni­kogo za­do­wo­lić nie może, tego chyba do­da­wać nie trzeba [pi­sow­nia jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.].

Fot. 1.1. Wschodnia elewacja pijarskiego zespołu klasztornego w Szczuczynie. Część środkowa jest wzorowana na kościele Kapucynów w Warszawie. Pocztówka, nakł. B. Zemel w Szczuczynie Białostockim, 1937 r. Zbiory autora.

Fot. 1.2. Rynek w Szczuczynie, 1917 r. Zbiory autora.

W 1931 r. Szczu­czyn li­czył 5200 miesz­kań­ców obu na­ro­do­wo­ści. W mo­men­cie wy­bu­chu II wojny świa­to­wej li­czeb­ność spo­łecz­no­ści ży­dow­skiej wzro­sła do około 3000[4], co po­twier­dziła w zło­żo­nej po woj­nie re­la­cji Ba­sia[5] Kac­per-Ro­zensz­tejn. Ich ży­cie po­li­tyczne sku­pione było wo­kół or­ga­ni­za­cji oraz par­tii sy­jo­ni­stycz­nych. Pręż­nie dzia­łał w Szczu­czy­nie Bnej Sy­jon, który pro­wa­dził ak­tywną dzia­łal­ność kul­tu­ralną, a w jej ra­mach ży­dow­ską bi­blio­tekę, czy­tel­nie, kursy he­braj­skiego dla mło­dzieży i kursy li­te­ra­tury ży­dow­skiej, pa­le­sty­no­gra­fii oraz an­giel­skiego. Or­ga­ni­za­cją kie­ro­wał Ba­ruch Fi­szel Ze­mel. W mia­steczku dzia­łały także sy­jo­ni­styczne or­ga­ni­za­cje mło­dzie­żowe Her­ce­lija, He-Cha­luc, Ha-Szo­mer ha-Cair i He-Cha­luc Mi­zra­chi[6]. Dzia­łal­ność ży­dow­skich or­ga­ni­za­cji po­li­tycz­nych nie wpły­wała na po­prawę sy­tu­acji w mia­steczku i nie zmniej­szała na­pięć po­mię­dzy lud­no­ścią ży­dow­ską i pol­ską. Obie na­cje dzia­łały na sie­bie w spo­sób kon­flik­towy, pod­sy­ca­jąc wza­jem­nie na­pię­cia i ani­mo­zje. Głosy osób o umiar­ko­wa­nych po­glą­dach miały co­raz mniej­szy wpływ na na­stroje spo­łeczne w Szczu­czy­nie, a stan taki po­głę­biał się wraz z nad­cho­dze­niem wo­jen­nej za­wie­ru­chy.

Co istot­niej­sze, do­mi­na­cja de­mo­gra­ficzna Ży­dów w Szczu­czy­nie sprzy­jała ich znacz­nej ak­tyw­no­ści po­li­tycz­nej, z de­cy­du­jącą po­zy­cją ogól­nych sy­jo­ni­stów i sy­jo­ni­stów re­wi­zjo­ni­stów. [...] W mię­dzy­wo­jen­nej Pol­sce sy­jo­nizm ozna­czał nie tyle chęć emi­gra­cji do Pa­le­styny (która po­zo­sta­wała ra­czej od­le­głą per­spek­tywą), ile ra­czej wy­raźne za­zna­cze­nie woli Ży­dów, aby po­zo­stać od­ręb­nym na­ro­dem; wy­ra­żał też od­mowę po­par­cia lub uczest­nic­twa w pro­jek­cie bu­dowy sil­nego na­rodu pol­skiego. Sy­jo­ni­ści byli "Ży­dami no­wego typu" - dum­nymi przed­sta­wi­cie­lami wła­snego pro­jektu na­ro­do­wo­twór­czego, sto­ją­cego w opo­zy­cji do in­nych przed­się­wzięć tego ro­dzaju. Chcieli oni par­ty­cy­po­wać we wła­dzy w Pol­sce, ale jako Ży­dzi. Więk­szość Po­la­ków od­rzu­cała taką wi­zję po­li­tyki ży­dow­skiej i uwa­żała sy­jo­ni­stów za ele­ment nie­lo­jalny. Na­wet ską­d­inąd to­le­ran­cyjny Pił­sud­ski uwa­żał ide­olo­gię sy­jo­ni­styczną za skraj­nie roz­ła­mową. [...] Ostat­nie wolne i uczciwe wy­bory w przed­wo­jen­nej Pol­sce od­były się w 1928 r. (nie były już zu­peł­nie wolne, ale prze­waż­nie uczciwe). W tych wy­bo­rach, zgod­nie z na­szymi ob­li­cze­niami, sy­jo­ni­ści uzy­skali w Szczu­czy­nie około 85% gło­sów ży­dow­skich (pod­czas gdy w 1922 r. sy­jo­ni­stów po­parło około 88%). Dla po­rów­na­nia ko­mu­ni­ści uzy­skali w 1928 r. za­le­d­wie 2% gło­sów pol­skich i ży­dow­skich ra­zem wzię­tych[7].

Z ży­dow­skich or­ga­ni­za­cji le­wi­co­wych dzia­łały w Szczu­czy­nie so­cja­li­styczny Bund, Po­alej Sy­jon-Le­wica, jed­nak nie miały wiel­kiego wpływu, a ruch ko­mu­ni­styczny był zu­peł­nie zni­komy i w do­datku pro­wa­dzony nie­le­gal­nie[8].

Rów­no­le­gle do ży­cia szte­tlu w Szczu­czy­nie roz­wi­jało się ży­cie chrze­ści­jań­skie[9] pol­skie, czer­piące za­soby z pracy w rol­nic­twie i ho­dowli oraz sprze­daży zwie­rząt go­spo­dar­skich, głów­nie z po­ło­żo­nych wo­kół Szczu­czyna pol­skich za­ścian­ków szla­chec­kich oraz wsi chłop­skich. Po­lacy prze­gry­wali jed­nak kon­ku­ren­cję z han­dla­rzami i przed­się­bior­cami ży­dow­skimi w sa­mym Szczu­czy­nie na nie­mal każ­dym polu, co oczy­wi­ście ro­dziło za­zdrość oraz fru­stra­cję.

Ży­dzi od wie­ków po­sia­da­jący do­świad­cze­nie i kon­takty w han­dlu i wy­twór­stwie, do tego dys­po­nu­jący za­so­bami fi­nan­so­wymi, któ­rych bra­ko­wało lud­no­ści pol­skiej, zwal­czali kon­ku­ren­cję z jej strony bez zbęd­nych sen­ty­men­tów, co było zro­zu­miałe z per­spek­tywy ren­tow­no­ści pro­wa­dzo­nych przez nich przed­się­biorstw i walki o do­bro­byt ich wła­snych ro­dzin, ale psuło re­la­cje mię­dzy obiema spo­łecz­no­ściami w mia­steczku. Szcze­gól­nie mło­dzież pol­ska, licz­nie mi­gru­jąca ze wsi do mia­steczka w wy­niku kry­zysu po I woj­nie świa­to­wej i po­czątku lat dwu­dzie­stych ubie­głego wieku, na­po­ty­kała w nim ba­riery eko­no­miczne, na­ro­dowe i re­li­gijne, któ­rych nie była w sta­nie po­ko­nać. Na wy­raź­nie do­mi­nu­jącą po­zy­cję eko­no­miczną spo­łecz­no­ści ży­dow­skiej w Szczu­czy­nie wska­zuje Księga Ad­re­sowa Pol­ski (wraz z w. m. Gdań­skiem) dla han­dlu, prze­my­słu, rze­miosł i rol­nic­twa; An­nu­aire da la Po­lo­gne (y Com­pris la V.L. de Dant­zig)[10] za rok 1930. Wy­nika z niej, że wspól­nota pol­ska miała w Szczu­czy­nie wła­dzę po­li­tyczną, ale nie­mal po­zba­wiona była wła­dzy eko­no­micz­nej. Po­la­kami byli bur­mistrz mia­steczka Ste­fan Ma­jew­ski i ko­men­dant Ochot­ni­czej Straży Ognio­wej, a także ad­wo­kat, no­ta­riusz i ap­te­ka­rze, ale już den­ty­ści, aku­szerki, bed­na­rze, bla­cha­rze, czap­nicy, wy­twórcy da­chó­wek i skór, wła­ści­ciele tar­taku, gar­barni, wy­twórni farb, przed­się­biorstw prze­wo­zo­wych oraz re­stau­ra­cji byli na­ro­do­wo­ści ży­dow­skiej. Po­dob­nie wła­ści­ciele skle­pów bła­wat­nych, z ma­te­ria­łami bu­dow­la­nymi, z wy­ro­bami ce­men­to­wymi, ga­lan­te­ryj­nymi, ar­ty­ku­łami rol­ni­czymi, ubra­niami go­to­wymi, ar­ty­ku­łami skó­rza­nymi, ry­bami, spi­ry­tu­aliami, ar­ty­ku­łami spo­żyw­czymi. Ży­dami byli rów­nież wła­ści­ciele her­ba­ciarni, in­tro­li­ga­torni, ka­wiarni, owo­carni, pie­karni, dwóch bro­wa­rów, skle­pów z ar­ty­ku­łami ko­lo­nial­nymi i że­la­znymi oraz z kon­fek­cją i z ar­ty­ku­łami ko­sme­tycz­nymi. Do tego wy­znawcy re­li­gii moj­że­szo­wej byli kraw­cami, ko­wa­lami, księ­ga­rzami, me­bla­rzami, mły­na­rzami, mu­ra­rzami, wy­twór­cami my­dła, obu­wia, oleju, a także po­wroź­ni­kami, ry­ma­rzami, rzeź­ni­kami, sto­la­rzami, szew­cami, ślu­sa­rzami i ze­gar­mi­strzami. Ży­dow­ski był także pierw­szy bank w Szczu­czy­nie[11]. Ży­dow­skie były też dwa za­jazdy w mia­steczku, a po­nadto Ży­dzi cał­ko­wi­cie zdo­mi­no­wali lo­kalny ry­nek ob­rotu zbo­żem i zie­mio­pło­dami, co ma się ro­zu­mieć wzbu­dzało gniew pol­skich chło­pów, oskar­ża­ją­cych Ży­dów o za­ni­ża­nie cen skupu zbóż oraz zmowy ce­nowe.

Pol­ski w Szczu­czy­nie był tylko je­den le­karz cho­rób we­wnętrz­nych - Bo­le­sław To­ma­szew­ski, pro­wa­dzący ga­bi­net przy ul. Łom­żyń­skiej. Po­la­kami byli cie­śla i je­den wła­ści­ciel sklepu z de­wo­cjo­na­liami, dwaj fry­zje­rzy, je­den wła­ści­ciel sklepu z ga­lan­te­rią, dwaj wła­ści­ciele gar­barni, je­den garn­carz, dwaj her­ba­cia­rze, je­den wła­ści­ciel biura in­for­ma­cyjno-han­dlo­wego. Po­lak o na­zwi­sku Czar­necki miał ki­ne­ma­to­graf przy ul. Se­na­tor­skiej, ale pro­wa­dził go do spółki z Ży­dem B. Pen­żo­hem. Pol­skie były też cztery sklepy ko­lo­nialne, je­den z kon­fek­cją, je­den był pol­ski ko­ło­dziej, dwóch ko­wali, dwóch kraw­ców, ma­larz oraz rzeź­nik, je­den wła­ści­ciel sklepu z ma­szy­nami rol­ni­czymi i je­den sklepu spo­żyw­czego, do tego pol­skie były dwie pie­kar­nie, dwie pi­wo­war­nie i jedna hur­tow­nia tego trunku oraz trzy karczmy. Było też w Szczu­czy­nie czte­rech szew­ców Po­la­ków, je­den ślu­sarz, zdun i wła­ści­ciel sklepu z ma­te­ria­łami że­la­znymi. W su­mie pol­ski biz­nes sta­no­wił około 20 pro­cent ca­łej dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej pro­wa­dzo­nej w Szczu­czy­nie w roku 1930. Co cie­kawe, w 1938 r. było w Szczu­czy­nie już dwa­dzie­ścia apa­ra­tów te­le­fo­nicz­nych, z czego dzie­więć na­le­żało do kup­ców ży­dow­skich, a je­de­na­ście do Po­la­ków - w tym do bur­mi­strza, ko­men­danta po­li­cji, "Star­szej Sio­stry Mi­ło­sier­dzia Pa­weł­kie­wicz" [pi­sow­nia jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.] i szczu­czyń­skiego pro­bosz­cza.

Na tra­dy­cyjny dla pol­skiej rze­czy­wi­sto­ści pro­win­cjo­nal­nej roz­dź­więk eko­no­miczny i kul­tu­rowy mię­dzy mia­stem a wsią na­ło­żył się w la­tach trzy­dzie­stych XX wieku kon­flikt na­ro­do­wo­ściowy i re­li­gijny mię­dzy głów­nie ży­dow­skim mia­stecz­kiem a ota­cza­ją­cymi je pol­skimi wsiami i za­ścian­kami szla­chec­kimi. Sy­tu­ację po­gar­szał jesz­cze brak kom­plek­so­wej re­formy rol­nej, któ­rej II Rzecz­po­spo­lita nie była w sta­nie prze­pro­wa­dzić z po­wodu sta­now­czego oporu pol­skiego zie­miań­stwa oraz Ko­ścioła ka­to­lic­kiego. By od­da­lić widmo re­formy i par­ce­la­cji du­żych ma­jąt­ków ziem­skich, par­tie pra­wi­cowe, ta­kie jak Obóz Wiel­kiej Pol­ski (OWP) czy Stron­nic­two Na­ro­dowe (SN), wspie­rane przez zie­miań­stwo i Ko­ściół ka­to­licki, bez­ce­re­mo­nial­nie stra­szyły oby­wa­teli Pol­ski bol­sze­wi­zmem, szcze­gól­nie po wy­bu­chu wojny do­mo­wej w Hisz­pa­nii, i za­po­wia­dały ry­chły po­nowny kon­flikt Pol­ski z ZSRR, wska­zu­jąc przy tym na Ży­dów jako do­mnie­ma­nych "orę­dow­ni­ków ko­muny", "szpicli ko­mu­ni­stycz­nych" oraz "czer­wo­nych agi­ta­to­rów". Umac­niało to szko­dliwą an­ty­se­micką nar­ra­cję w pol­skiej spo­łecz­no­ści Szczu­czyna, Ja­sio­nówki, Wą­so­sza, Ra­dzi­łowa, Je­dwab­nego i in­nych miej­sco­wo­ści w ca­łej Pol­sce[12].

W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym w oko­licy Szczu­czyna znaj­do­wało się aż dzie­więć wiel­kich ma­jąt­ków ziem­skich: w Nie­ćko­wie Jan Gro­madzki miał ma­ją­tek obej­mu­jący 370 ha; w Ma­ze­wie Sta­ni­sław Sam­pu­łow­ski miał 308 ha; wo­kół wsi Bzury Hen­ryk Ko­złow­ski - 280 ha; w Bęć­ko­wie Raj­mund Skar­żyń­ski - 250 ha; w Choj­no­wie Wik­to­ria Ob­rycka - 213 ha; w Do­łę­gach Jan Lesz­czyń­ski - 108 ha; w Zo­fiówce Ame­lia Li­ne­burg - 100 ha, w Kow­na­ci­nie Bro­ni­sław Mę­ci­kow­ski - rów­nież 100 ha, a w Mię­tu­se­wie Piotr Ko­nopko miał 85 ha. Bio­rąc pod uwagę, że śred­nie go­spo­dar­stwo rolne w Pol­sce w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym miało po­wierzch­nię nieco po­nad 13 ha[13], to na­wet naj­mniej­szy z tych ma­jąt­ków znacz­nie prze­kra­czał areał, któ­rym dys­po­no­wali oko­liczni pol­scy go­spo­da­rze. W la­tach dwu­dzie­stych i trzy­dzie­stych pol­skiej mło­dzieży ze szczu­czyń­skich, gra­jew­skich, je­dwa­bień­skich i łom­żyń­skich wsi i za­ścian­ków w wy­niku du­żego przy­ro­stu na­tu­ral­nego i zwią­za­nych z nim po­stę­pu­ją­cej pau­pe­ry­za­cji i po­gor­sze­nia wa­run­ków ży­cia za­częło bra­ko­wać ziemi, na któ­rej mo­głaby pra­co­wać i która by wy­kar­miła za­kła­dane przez nią ro­dziny. Bra­ko­wało też prze­my­słu, który mógłby tę mło­dzież za­trud­nić i dać za­ple­cze ma­te­rialne dla przy­szłego, god­nego ży­cia, a za­kła­da­nie ko­lej­nych bieda-go­spo­darstw nie miało eko­no­micz­nego sensu. Ziemi nie star­czało dla wszyst­kich, a małe go­spo­dar­stwa nie przy­no­siły do­chodu. Je­dy­nym wyj­ściem była wę­drówka do mia­ste­czek ta­kich jak Szczu­czyn i za­kła­da­nie tam stra­ganu albo warsz­tatu, które w miarę szybko da­wały mi­zerne, ale jed­nak ja­kieś zy­ski. Oczy­wi­ście mi­gru­jąca do mia­steczka pol­ska mło­dzież spo­ty­kała się z ży­ją­cymi tam już od wielu po­ko­leń Ży­dami i od razu wpa­dała w spi­ralę kon­ku­ren­cji i kon­fliktu z nimi.

Po­dej­mu­jąc gwał­towną próbę sta­nia się lud­no­ścią miej­ską, pol­ska mło­dzież ze wsi i za­ścian­ków szla­chec­kich ota­cza­ją­cych Szczu­czyn usi­ło­wała do­ko­nać aktu, który An­drzej Le­der słusz­nie na­zwałby "zro­zu­mia­łym", ale też "nie­roz­wią­zy­wal­nym i amo­ral­nym":

[...] bez­względny, a jed­no­cze­śnie hi­ste­ryczny an­ty­se­mi­tyzm en­de­cji był lo­gicz­nie zro­zu­miały - wy­ni­kał z bo­ry­ka­nia się z pro­ble­mem w tam­tej per­spek­ty­wie nie­roz­wią­zy­wal­nym: pro­ble­mem usta­no­wie­nia ko­niecz­nej, po­li­tycz­nej he­ge­mo­nii pol­skiego miesz­czań­stwa, któ­rego nie było, bo jego miej­sce zaj­mo­wało miesz­czań­stwo, uj­mu­jąc to w ka­te­go­riach po­li­tycz­nych Carla Schmitta "obce" i "wro­gie". Efek­tem było usta­no­wie­nie Ży­dów jako pol­skiego nie-ja. Można tę lo­gikę ro­zu­mieć, nie po­dzie­la­jąc w naj­mniej­szym stop­niu jej prze­sła­nek i wi­dząc jej głę­boko amo­ralny cha­rak­ter. Nic dziw­nego, że "skle­pi­karz Po­lak uważa i świę­cie wie­rzy, że obo­wiąz­kiem pa­trio­tycz­nym każ­dego Po­laka jest po­zwo­lić mu skórę zdzie­rać z sie­bie, ale ni­gdy ży­dow­skiemu skle­pi­ka­rzowi, cho­ciaż u niego by­łoby na­wet tro­chę ta­niej"[14].

Dość szcze­rze wy­ja­wił przy­czyny an­ty­ży­dow­skiej prze­mocy Ka­zi­mierz L., miesz­ka­niec Je­dwab­nego i uczest­nik po­gromu w tym od­le­głym o 37 km od Szczu­czyna mia­steczku, gdzie 10 lipca 1941 r. spa­lono więk­szość ży­dow­skich są­sia­dów: "Ży­dzi byli fi­nan­so­wani, do­to­wani, przez mię­dzy­na­ro­dówkę tak zwaną i my by­śmy nie wy­trzy­mali [kon­ku­ren­cji - przyp. M.T.], ale, pro­szę pani, my­śmy chcieli żyć. My­śmy tego nie ro­bili na­umyśl­nie Ży­dom, tylko, pro­szę pani, my­śmy chcieli żyć. Pani pa­trzy nas trzech [braci L. - przyp. M.T.], my­śmy chcieli żyć, lu­dzie, któ­rzy wcho­dzili w ży­cie"[15]. Po­dob­nie wspo­mnie­nia dziadka zre­la­cjo­no­wała w 2018 r. miesz­kanka wsi Dzię­giele, le­żą­cej 20 km od Szczu­czyna:

Ogól­nie ni­gdy do­brze nie mó­wili. - Pani Ewa kręci głową. - Dzia­dek mi mó­wił tak: "Żyd bo­dajby igieł­kami han­dlo­wał, ale się do ro­boty nie wziął. Aby han­del był!". Dzia­dek nasz mó­wił, że do­brze, że ich wy­tłu­kli, bo oni by wszystko tu za­jęli! Po­lak to u Żyda był pod pan­to­flem... jak śmieć! Tro­chę do­brze, jak tych Ży­dów po­wy­tłu­ki­wali... Dla Żyda lep­szy mały han­de­lek jak duży szpa­de­lek. Żyd tylko łeb prze­krę­cił i... aby do sie­bie, do sie­bie! Tylko szwin­de­lek i szwin­de­lek! To mój dzia­dek mó­wił... - Uśmie­cha się nie­pew­nie[16].

Przed­wo­jenna prasa ży­dow­ska do­sko­nale zda­wała so­bie sprawę z na­brzmie­wa­ją­cych kon­flik­tów go­spo­dar­czych i kla­so­wych w II Rze­czy­po­spo­li­tej oraz z de­struk­cyj­nej dla Ży­dów ży­ją­cych w Pol­sce roli pol­skiego zie­miań­stwa, kon­ser­wa­tyw­nego i nie­chęt­nego wszel­kim pró­bom mo­der­ni­za­cji oraz re­for­mie rol­nej, co­raz bar­dziej chy­lą­cego się ku an­ty­se­mi­ty­zmowi i fa­szy­zmowi. Umiała ubrać te ob­ser­wa­cje w tak cha­rak­te­ry­styczny dla niej czarny hu­mor (fot. 1.3. i 1.4.).

Fot. 1.3. (po lewej) Mendel Reif, bez tytułu, "Der Mechabel", 1936. Fot. 1.4. (po prawej) Szaja Fajgenbojm, Kompromis w endeckich szeregach, "Hajnt", 1937. Oba rysunki były prezentowane na wystawie Der Frajer Fojgl - karykatura z prasy żydowskiej w niepodległej Polsce, 16.11.2018-24.03.2019, ŻIH[17]. Zbiory autora.

O rela­cjach mię­dzy wspól­no­tami pol­ską a ży­dow­ską w Szczu­czy­nie mó­wią także wspo­mnie­nia Ic­chaka Wer­t­mana, ży­dow­skiego miesz­kańca mia­steczka. We­dle jego re­la­cji sto­sunki te oparte były na za­sa­dzie roz­dzie­le­nia obu wspól­not. Za­sada uwi­dacz­niała się np. w tym, że Ży­dzi i Po­lacy wła­ści­wie nie utrzy­my­wali bli­skich kon­tak­tów to­wa­rzy­skich, a od­wie­dzali się je­dy­nie w ce­lach biz­ne­so­wych. Także mło­dzież nie za­wie­rała mię­dzy sobą przy­jaźni, a mię­dzy uczniami pol­skiej szkoły po­wszech­nej nr 1 i wzno­szą­cej się nie­opo­dal tzw. sza­ba­sówki, czyli ży­dow­skiej szkoły wy­zna­nio­wej nr 2[18], pa­no­wała w okre­sie przed­wo­jen­nym wro­gość i ob­cość. Wbrew na­dzie­jom na nor­ma­li­za­cję, jaką miało przy­nieść utwo­rze­nie w Szczu­czy­nie szkół mie­sza­nych na­ro­do­wo­ściowo, nie uzdro­wiło to sy­tu­acji, a tylko po­głę­biło ist­nie­jące po­działy et­niczne i re­li­gijne w mia­steczku. Wi­dać to szcze­gól­nie na za­cho­wa­nych zdję­ciach z okresu przed­wo­jen­nego - nie­mal nie ma ta­kich, na któ­rych sfo­to­gra­fo­wani są wspól­nie mło­dzi Po­lacy i Ży­dzi (fot. 1.10., 1.11., 1.13., 1.18.). Jedna tylko fo­to­gra­fia (1.19.), zro­biona w 1937 r., uka­zuje grupę dziew­cząt ży­dow­skich w pol­skich stro­jach lu­do­wych, co może świad­czyć o pod­ję­ciu próby asy­mi­la­cji mło­dych Ży­dó­wek. Na­leży jed­nak pa­mię­tać, że zdję­cie to zo­stało zro­bione pod­czas jed­nego ze świąt szkol­nych w szkole nr 2.

Wzrost na­pię­cia mię­dzy mło­dzieżą pol­ską i ży­dow­ską w Szczu­czy­nie przy­spie­szyła wdra­żana od końca lat dwu­dzie­stych trans­for­ma­cja szkoły ży­dow­skiej nr 2 w szkołę po­wszechną, w efek­cie czego zna­leźli się w niej na­uczy­ciele i ucznio­wie pol­scy i ży­dow­scy. Szybko do­pro­wa­dziło to do wy­bu­chu fali an­ty­se­mic­kich pro­te­stów w mia­steczku, szcze­gól­nie wśród ro­dzi­ców uczniów szkoły nr 1, w któ­rej na pe­wien czas rów­nież po­ja­wiła się kil­ku­oso­bowa grupka na­uczy­cieli ży­dow­skich prze­nie­sio­nych ze szkoły nr 2. Ich obec­ność wy­wo­łała strajk wy­mie­rzony prze­ciwko za­trud­nia­niu na­uczy­cieli Ży­dów, oskar­ża­nych po­wszech­nie o de­pra­wa­cję pol­skiej mło­dzieży chrze­ści­jań­skiej. Do ta­kich pro­te­stów na­wo­ły­wała w la­tach trzy­dzie­stych prasa ka­to­licka i en­decka:

Fakt, że w wielu szko­łach uczęsz­cza­nych przez dzieci ka­to­lic­kie Mi­ni­ster­stwo Oświe­ce­nia Pu­blicz­nego ob­sa­dza nie­które po­sady na­uczy­ciel­skie przez Ży­dów, za­wsze wy­wo­łuje zgodny pro­test spo­łe­czeń­stwa pol­skiego. Lecz wielu z nas wy­ka­zuje obu­rze­nie z po­bu­dek czy­sto ra­so­wych, nie zda­jąc so­bie sprawy do­kład­nie, jak ta kwe­stia przed­sta­wia się pod ką­tem wi­dze­nia re­li­gij­nym. [...] Żyd na­uczy­ciel, a tem­bar­dziej wy­cho­wawca mło­dzieży chrze­ści­jań­skiej, je­śli na­wet bę­dzie na po­zór sza­no­wał re­li­gię uczniów nie po­wstrzyma się jed­nak od po­śred­niego pod­ko­py­wa­nia w nich wiary w au­to­ry­tety, od wy­ol­brzy­mia­nia po­trzeb i in­stynk­tów ciała, oraz po­bła­ża­nia za­chcian­kom. Duch po­świę­ce­nia, re­zy­gna­cji, bo­ha­ter­stwa chrze­ści­jań­skiego, jest dlań znie­na­wi­dzo­nym bo nie­zro­zu­mia­łym; w jego oczach jest to "fa­na­tyzm", "ciem­nota śre­dnio­wieczna" itp. Wy­star­czy zo­ba­czyć, z jaką na­miętną chci­wo­ścią rzu­cają się pi­sa­rze ży­dow­scy w ro­dzaju U. We­inin­gera i Freuda na kwe­stię płciową, z jaką cy­niczną wprawą i skwa­pli­wo­ścią ją prze­żu­wają, jak mało po­sia­dają de­li­kat­no­ści w sto­sunku do tak in­tym­nych szcze­gó­łów na­tury ludz­kiej, by zro­zu­mieć, że roz­kaz ich jest po­ni­że­nie tej na­tury, ze­pchnię­cie jej po­ni­żej zwie­rzę­co­ści. I nie na­leży dzi­wić się hi­tle­row­com w ich obu­rze­niu prze­ciw na­gro­ma­dzo­nej przez 2 wieki por­no­gra­fii niby to na­uko­wej i zu­peł­nie nie­po­trzeb­nej. Prze­cho­dząc do kwe­stii wy­zna­nia ka­to­lic­kiego mu­simy stwier­dzić, że prze­ciwko niemu przede wszyst­kim wy­ce­lo­wane są ciosy wszyst­kich wro­gów chry­stia­ni­zmu. Ka­to­li­cyzm jest zna­kiem jed­no­ści i sztan­da­rem ca­łego świata chrze­ści­jań­skiego, a upa­dek jego byłby upad­kiem Krzyża na ziemi. Chcą przeto wro­go­wie pod­wa­żyć przede wszyst­kim jego na­kazy i wy­chwa­lać wszystko, co­kol­wiek z jego za­sa­dami się nie zga­dza [...] jak ko­edu­ka­cja, wspólne plaże lub ćwi­cze­nia spor­towe po­łą­czone z prze­sadną na­go­ścią, znaj­dują pło­mien­nych obroń­ców przede wszyst­kim w gro­nie "po­stę­po­wych" Ży­dów. [...] żyd nie może wy­cho­wy­wać mło­dzieży chrze­ści­jań­skiej![19] [pi­sow­nia i pod­kre­śle­nie jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.].

Od­po­wie­dzią na tego ro­dzaju ar­ty­kuły była zde­cy­do­wana re­ak­cja miesz­kań­ców Bia­ło­stoc­czy­zny, o czym z sa­tys­fak­cją do­no­siły ów­cze­sne pra­wi­cowe cza­so­pi­sma:

Bia­ły­stok żąda usu­nię­cia na­uczy­cieli ży­dów [pi­sow­nia i pod­kre­śle­nie jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.]. Zo­stała wy­słana prośba z kil­ku­set pod­pi­sami ro­dzi­ców ka­to­li­ków m. Bia­łe­go­stoku do p. Ku­ra­tora w Brze­ściu n. Bu­giem i do In­spek­tora Szkol­nego w Bia­łym­stoku o od­wo­ła­nie na­uczy­cieli Ży­dów ze szkół prze­zna­czo­nych dla dzia­twy ka­to­lic­kiej oraz o roz­dzie­le­nie dzieci ka­to­lic­kich i dzieci ży­dow­skich. Rów­no­cze­śnie ro­dzice zwró­cili się do ks. Ar­cy­bi­skupa Jał­brzy­kow­skiego o po­par­cie u od­no­śnych władz szkol­nych słusz­nych żą­dań ro­dzi­ciel­skich. Po­dobne prośby wy­sy­łają ro­dzice m. Kry­nek i So­kółki[20].

W Szczu­czy­nie w tym cza­sie do­cho­dziło czę­ściej do bó­jek niż do zgod­nej za­bawy dzieci ze szkół po­wszech­nych nr 1 (pol­skiej) i nr 2 (ży­dow­skiej). Nie po­ma­gały roz­pacz­liwe in­ter­wen­cje Wik­tora Le­śnie­wi­cza, in­spek­tora szkol­nego w Szczu­czy­nie Bia­ło­stoc­kim, przy­sła­nego do mia­steczka w grud­niu 1930 r., żeby za­pa­no­wać nad sy­tu­acją i uspo­koić na­stroje. "Gość Nie­dzielny" w ru­bryce "Co sły­chać w świe­cie ka­to­lic­kim?" w ar­ty­kule pt. Za­ży­dza­nie szkół pol­skich po­stę­puje tak pi­sał o tych wy­pad­kach:

Wy­mie­ni­li­śmy mię­dzy in­nemi Ostrów, w po­wie­cie Wło­daw­skim, gdzie wsku­tek nie­ustę­pli­wo­ści po­wstał strajk dzieci, da­lej Kolno, Wy­so­kie Ma­zo­wiec­kie, a ostat­nio szkołę w Szczu­czy­nie. Jak nam obec­nie do­no­szą, wpro­wa­dzono do szkoły pol­skiej w Wy­so­kiem Ma­zo­wiec­kiem, w wo­je­wódz­twie Bia­ło­stoc­kiem, z no­wym ro­kiem szkol­nym znowu kil­ka­dzie­siąt dzieci ży­dow­skich tak, że liczba dzieci ży­dow­skich w szkole pol­skiej wzro­sła do bli­sko 200. W wyż­szych od­dzia­łach sy­mul­tan­nych liczba dzieci ży­dow­skich równa się licz­bie dzieci pol­skich. Na kil­ka­krotne pro­te­sty ro­dzi­ców do władz szkol­nych wy­słane, aby nie łą­czono ich dzieci ra­zem z dziećmi ży­dow­skiemi i nie za­mie­niano szkoły pol­skiej ka­to­lic­kiej na sy­mul­tanną, ro­dzi­cie otrzy­mali od­po­wie­dzi od­mowne[21].

Cztery lata póź­niej, we wrze­śniu 1934 r.[22], wsz­częto po­now­nie strajki szkolne, tym ra­zem w Łomży, Au­gu­sto­wie, Su­wał­kach i na te­re­nie po­wiatu szczu­czyń­skiego. Pra­wi­cowy pe­rio­dyk "Ży­cie i Praca" pi­sał o tych wy­da­rze­niach w tek­ście pt. Nie mo­żemy ustą­pić, twier­dząc, że na­uczy­ciele ży­dow­scy wy­cho­wują mło­dzież "bez cha­rak­teru, lu­dzi ni­ja­kich, któ­rym obcy bę­dzie wy­raz "Oj­czy­zna" i któ­rzy pójdą za tym kto im le­piej za­płaci"[23]. Ga­zeta pod­kre­ślała przy tym, że ta­kie wy­cho­wa­nie jest na rękę Ży­dom. W od­da­lo­nym od Szczu­czyna o około 16 km Gra­je­wie strajk szkolny trwał od po­czątku roku szkol­nego do 14 li­sto­pada 1934 r. Za­koń­czyła go do­piero obiet­nica zło­żona pol­skim ro­dzi­com przez in­spek­tora szkol­nego, że dzieci ży­dow­skie będą się uczyć w tym mia­steczku w osob­nych kla­sach[24]. Echa po­dob­nych pro­te­stów wy­mie­rzo­nych w ży­dow­skich na­uczy­cieli uczą­cych w pol­skich szko­łach po­wszech­nych mo­żemy od­na­leźć rów­nież w wy­po­wie­dziach miesz­kań­ców nie­od­le­głego Je­dwab­nego: "Nie chcieli żeby Ży­dówka uczyła, niech uczy pol­ska ko­bieta. I ucie­kali że­śmy. To oni Ży­dzi wie­dzieli, że to jest tego sta­rego L. ro­bota. Że­śmy tak przed dwa lata ucie­kali, z tej lek­cji jak ona przy­cho­dziła i na końcu ją zwol­nili. To była ich mści­wość za to, że to on, fak­tycz­nie to on, na­ma­wiał "ucie­kamy, dzieci"" (Ja­nina Bie­drzycka, miesz­kanka Je­dwab­nego)[25].

Pewne uspo­ko­je­nie na­stro­jów w sa­mym Szczu­czy­nie na­stą­piło do­piero w dru­giej po­ło­wie lat trzy­dzie­stych, po wdro­że­niu i za­koń­cze­niu tzw. re­formy szkol­nic­twa Ję­drze­je­wi­cza i po tym, jak rząd sa­na­cyjny za­czął bar­dziej zde­cy­do­wa­nie zwal­czać de­struk­cyjne wpływy "na­ro­dówki" w re­jo­nie bia­ło­stoc­kim i łom­żyń­skim. Szcze­gól­nie na­uczy­ciele i ucznio­wie ży­dow­scy sta­rali się ma­ni­fe­sto­wać w tym okre­sie swoje pro­pol­skie na­sta­wie­nie, co to­no­wało do pew­nego stop­nia na­stroje w mia­steczku. Sy­tu­ację nie­stety stale pod­grze­wały par­tie pra­wi­cowe oraz Ko­ściół ka­to­licki. W 1936 r. za­pa­dła uchwała pierw­szego Ple­nar­nego Sy­nodu Bi­sku­pów Pol­skich żą­da­jąca od­dzie­le­nia mło­dzieży ka­to­lic­kiej od ży­dow­skiej w szko­łach. Po­ja­wiła się ona w kon­tek­ście trwa­ją­cego od 1931 r. w ca­łej Pol­sce buntu pra­wi­co­wej mło­dzieży stu­denc­kiej spod znaku Mło­dzieży Wszech­pol­skiej i Obozu Wiel­kiej Pol­ski prze­ciwko wspól­nemu stu­dio­wa­niu na uni­wer­sy­te­tach z mło­dzieżą ży­dow­ską. Za­mieszki an­ty­ży­dow­skie i strajki wy­mie­rzone w Ży­dów ob­jęły główne uczel­nie wyż­sze - w War­sza­wie, Kra­ko­wie, Lu­bli­nie, Wil­nie i we Lwo­wie, gdzie po­wszech­nie żą­dano re­le­go­wa­nia ży­dow­skich stu­den­tów, wpro­wa­dze­nia za­sady nu­me­rus clau­sus i nu­me­rus nul­lus i ogra­ni­cze­nia lub unie­moż­li­wie­nia Ży­dom po­dej­mo­wa­nia na­uki na uczel­niach wyż­szych. Do­ma­gano się rów­nież "getta ław­ko­wego", czyli wy­dzie­le­nia osob­nych miejsc w sa­lach wy­kła­do­wych prze­zna­czo­nych dla Ży­dów. Wrze­nie an­ty­ży­dow­skie utrzy­my­wało się na uni­wer­sy­te­tach w Pol­sce w za­sa­dzie do końca czerwca 1939 r. i nie prze­ry­wał go na­wet ocze­ki­wany wy­buch wojny. Tak o tym pi­sał pra­wi­cowy "Mały Dzien­nik" w ar­ty­kule pod wy­mow­nym ty­tu­łem Kult bomby i ka­stetu w lu­tym 1939 r.:

W obro­nie mło­dzieży piękne prze­mó­wie­nie wy­gło­sił sen. Rem­bliń­ski, wska­zu­jąc, że nie­po­koje mają głę­bo­kie pod­łoże. Eks­ce­sów nie ma w Po­zna­niu, naj­więk­sze są we Lwo­wie, bo na lwow­skim uni­wer­sy­te­cie są ży­dzi, a na po­znań­skim ich nie ma. Całe ży­cie go­spo­dar­cze we Lwo­wie opa­no­wane jest przez ży­dów, a dla zre­for­mo­wa­nia tego stanu rze­czy zbyt mało się robi, więc mło­dzież roz­wią­zuje ten pro­blem sama na swym te­re­nie, osią­ga­jąc zresztą re­alne wy­niki [pi­sow­nia jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.][26].

W Szczu­czy­nie w tym sa­mym cza­sie sta­rano się jed­nak wy­pra­co­wać stra­te­gię współ­ży­cia obu wspól­not po­zwa­la­jącą ogra­ni­czać wy­bu­chy ak­tów agre­sji i de­wa­sta­cji mie­nia itp. Ic­chak Wer­t­man wspo­mi­nał, że ce­re­mo­nie re­li­gijne od­by­wano osobno, nie wcho­dząc so­bie w pa­radę. W nie­dzielę, kiedy Po­lacy uda­wali się na mszę do ko­ścioła, Ży­dzi po­zo­sta­wali w do­mach, tak by swoją obec­no­ścią nie pro­wo­ko­wać chrze­ści­jań­skich są­sia­dów. Po­dobna za­sada była prze­strze­gana na głów­nych uli­cach Szczu­czyna w cza­sie pro­ce­sji Bo­żego Ciała. Mimo to prze­paść mię­dzy Ży­dami a Po­la­kami po­głę­biała się wraz ze zbli­ża­niem się do tych te­re­nów za­wie­ru­chy po­li­tycz­nej po­prze­dza­ją­cej wy­buch II wojny świa­to­wej. Na­pię­cia na­ra­stały. Z ze­znań zło­żo­nych po woj­nie przez Ic­chaka Wer­t­mana, ale także z ze­znań pol­skich miesz­kań­ców mia­sta wia­domo, że wpływ człon­ków Związku Lu­dowo-Na­ro­do­wego, Obozu Wiel­kiej Pol­ski[27], a na­stęp­nie Stron­nic­twa Na­ro­do­wego na ży­cie w przed­wo­jen­nym Szczu­czy­nie oraz po­bli­skim Gra­je­wie i po­gor­sze­nie re­la­cji mię­dzy Po­la­kami i Ży­dami był bar­dzo duży. Do­no­siły o tym także ra­porty Wo­je­wody Bia­ło­stoc­kiego i lo­kalna prasa.

Już w 1927 r. "Spory suk­ces ZLN od­niósł w Szczu­czy­nie, gdzie 19 wrze­śnia jego czło­nek Ma­rian Dy­gna­ro­wicz, z za­wodu ap­te­karz, zo­stał za­stępcą bur­mi­strza"[28]. Gdy w 1928 r. po­wstało SN, świe­tlica tej par­tii zna­la­zła się na rynku, w sa­mym cen­trum Szczu­czyna - przy­po­mniał so­bie o tym Fran­ci­szek K., je­den z oskar­żo­nych po woj­nie o udział w po­gro­mie z 1941 r. Przed wojną na­le­żeli do tej par­tii także inni, póź­niejsi uczest­nicy po­gromu: Wła­dy­sław Ł., Jan P., An­toni G. i Jan W. Ten ostatni po woj­nie zmie­nił barwy po­li­tyczne i zo­stał ak­tyw­nym dzia­ła­czem PZPR w re­gio­nie.

Z ini­cja­tywy po­sła W. Sta­nisz­kisa po utwo­rze­niu struk­tur w paź­dzier­niku 1928 r. SN od razu roz­po­częło dzia­łal­ność na te­re­nie po­wiatu szczu­czyń­skiego. Koła tej par­tii utwo­rzono w Gra­je­wie, Szczu­czy­nie, Raj­gro­dzie, Wą­so­szu i Ra­dzi­ło­wie. Po­cząt­kowo sku­piały one około 200 człon­ków. W Szczu­czy­nie i po­bli­skim Gra­je­wie koło SN re­kru­to­wało się spo­śród człon­ków cha­dec­kiego Pol­skiego Stron­nic­twa Chrze­ści­jań­sko-De­mo­kra­tycz­nego[29]. Tak sy­tu­ację po­li­tyczną na tym te­re­nie opi­sy­wała "Ga­zeta War­szaw­ska" z 1930 r.:

W Gra­je­wie od­było się wiel­kie ze­bra­nie Stron­nic­twa Na­ro­do­wego. Prze­wod­ni­czył ks. Pra­łat Bu­ta­no­wicz. Prze­ma­wiał p. Si­ciń­ski z War­szawy. [...] Ze­bra­nie za­koń­czono okrzy­kami na cześć Pol­ski na­ro­do­wej. W Szczu­czy­nie od­był się wiec przed­wy­bor­czy, zor­ga­ni­zo­wany przez Stron­nic­two Na­ro­dowe. Sala była wy­peł­niona po brzegi. Prze­ma­wiali ks. ka­no­nik Kry­siak, pp.: Si­ciń­ski i Przy­by­szew­ski. Uchwa­lono gło­so­wać na li­stę na­ro­dową[30].

23 stycz­nia 1933 r. w Gra­je­wie pięć­dzie­się­cio­oso­bowa grupa człon­ków OWP i SN za­ata­ko­wała wiec PPS, w cza­sie któ­rego prze­ma­wiał de­le­gat par­tii z War­szawy nie­jaki Zwo­liń­ski. W cza­sie ataku dały się sły­szeć okrzyki na cześć gen. Hal­lera i Ro­mana Dmow­skiego. Pię­ciu człon­ków OWP po­biło Żyda Iza­aka Kołka, dwóch z na­past­ni­ków za­trzy­mano. W tym sa­mym cza­sie w Go­nią­dzu (35 km od Szczu­czyna) kol­por­to­wano an­ty­se­mic­kie bro­szury "Tę­pić chwa­sty"[31], a na te­re­nie ca­łego po­wiatu sprze­da­wano "Szczerbca". Wi­ka­riusz ks. Bia­ło­ko­zie­wicz, czło­nek OWP, w cza­sie ko­lędy na­ma­wiał wier­nych do wstę­po­wa­nia do tej par­tii. W marcu 1933 r. na mu­rze ko­ściel­nym w Gra­je­wie na­pi­sano wiel­kimi li­te­rami "Żyd to wróg Pol­ski", a dzia­ła­nia po­li­cyjne ujaw­niły ist­nie­nie za­kon­spi­ro­wa­nej bo­jówki OWP, kie­ro­wa­nej przez cze­lad­nika szew­skiego An­to­niego Wy­pry­skę. 19 marca bo­jów­ka­rze OWP za­ata­ko­wali prze­marsz ży­dow­skiej or­ga­ni­za­cji Brith Trum­pel­dor w tym mia­steczku, zor­ga­ni­zo­wany na cześć Jó­zefa Pił­sud­skiego oraz w celu za­ma­ni­fe­sto­wa­nia pro­pol­skiego na­sta­wie­nia Ży­dów. Znisz­czono ży­dow­ski sztan­dar i roz­pę­dzono uczest­ni­ków prze­mar­szu[32]. Po­li­cja aresz­to­wała co prawda kil­ku­na­stu dzia­ła­czy OWP, a sąd ska­zał ich na krót­kie wy­roki aresztu i kary pie­niężne[33], ale nie za­trzy­mało to an­ty­ży­dow­skiej prze­mocy w mie­ście i oko­licy. Już dzień póź­niej, 20 marca, w cza­sie jar­marku w Gra­je­wie bo­jów­ka­rze z OWP pod­bu­rzyli pol­skich miesz­kań­ców, by za­ata­ko­wali ży­dow­skie domy. Wy­bito kil­ka­dzie­siąt szyb oraz znisz­czono miej­scową sy­na­gogę. Po­li­cja pró­bo­wała za­trzy­mać naj­ak­tyw­niej­szego dzia­ła­cza OWP, Fran­ciszka Wój­to­wi­cza, ale lud­ność Gra­jewa od­biła go z rąk funk­cjo­na­riu­szy. Tego sa­mego dnia wy­bito rów­nież szyby w sy­na­go­dze i w domu mo­dli­twy w Szczu­czy­nie, a w Raj­gro­dzie (40 km od Szczu­czyna) znisz­czono sie­dem lo­kali ży­dow­skich. Dwa dni póź­niej, 22 marca, w Raj­gro­dzie grupa 70 bo­jów­ka­rzy "na­ro­dówki" za­ata­ko­wała tam­tej­szych Ży­dów, zo­stała jed­nak roz­pę­dzona przez po­łą­czone siły po­li­cji i straży gra­nicz­nej[34].

Gdy 28 marca 1933 r. sa­na­cyjny mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych Bro­ni­sław Pie­racki po se­rii na­pa­dów na Ży­dów, które zo­stały zor­ga­ni­zo­wane przez OWP na te­re­nie wo­je­wódz­twa lwow­skiego, bia­ło­stoc­kiego i kra­kow­skiego roz­wią­zał tę fa­szy­zu­jącą or­ga­ni­za­cję, część pla­có­wek OWP na te­re­nie po­wiatu szczu­czyń­skiego na­tych­miast prze­kształ­ciła się w koła Ru­chu Mło­dych Stron­nic­twa Na­ro­do­wego, a inne bez­po­śred­nio w koła SN. Dzia­ła­cze OWP ze Szczu­czyna otrzy­mali le­gi­ty­ma­cje SN już 8 lu­tego 1933 r.[35], a dzia­ła­cze OWP z Gra­jewa i Ra­dzi­łowa prze­szli do Stron­nic­twa for­mal­nie 28 maja 1933 r.[36]. W Raj­gro­dzie do SN wstą­piło 150 osób[37]. W paź­dzier­niku tego sa­mego roku za­stępca se­kre­ta­rza po­wia­to­wego SN w Gra­je­wie nie­jaki Hie­ro­nim Do­brze­niew­ski usi­ło­wał za­ku­pić kilka sztuk broni pal­nej ze skła­dek człon­kow­skich. Re­wol­wery miały być prze­my­cone z Nie­miec, ale na szczę­ście po­li­cja uda­rem­niła te za­kupy[38]. 11 li­sto­pada za to wy­wie­szono na słu­pach te­le­fo­nicz­nych w mia­steczku ha­sła "Precz z Ży­dami i ich pa­rob­kami"[39]. W 1933 r. wpływy SN umoc­niły się jesz­cze w po­wie­cie, o czym do­no­siła ów­cze­sna prasa[40]. Nie bez zna­cze­nia dla prze­biegu wy­da­rzeń w Szczu­czy­nie była sy­tu­acja po­li­tyczna w od­le­głej o 50 km Łomży, na­zy­wa­nej przez ów­cze­sną pra­wi­cową prasę "mia­stem nie­usta­ją­cych pro­ce­sów na­ro­dow­ców"[41], po­nie­waż tak wiele ich wy­ta­czano człon­kom naj­pierw OWP, a póź­niej SN i ONR za ich na­pady na ży­dow­skich miesz­kań­ców, po­bi­cia, za­bój­stwa, znisz­cze­nia mie­nia itd. En­dec­kie na­główki pra­sowe krzy­czały już od 1931 r. "Łom­ży­niacy prze­ciwko Ży­dom!"[42]. Na te­re­nie ca­łego po­wiatu szczu­czyń­skiego jak grzyby po desz­czu wy­ra­stały też nowe koła "na­ro­dówki", na przy­kład w Bia­ło­grą­dach w 1934 r. do Stron­nic­twa za­pi­sało się 30 osób, w Osowcu - 52, w Nie­ćko­wie - 16, w Ob­ryt­kach - 37, w Niedź­wiad­nej - 27[43], a w sa­mym Szczu­czy­nie SN li­czyło około 150 człon­ków[44]. 13 sierp­nia 1934 r. od­było się w tym mia­steczku spo­tka­nie po­sła en­dec­kiego Wi­tolda Sta­nisz­kisa z Za­rzą­dem Po­wia­to­wym Stron­nic­twa Na­ro­do­wego, w trak­cie któ­rego uchwa­lono cał­ko­wity boj­kot han­dlu i przed­się­bior­czo­ści ży­dow­skiej. Kil­ka­na­ście dni póź­niej ten sam po­seł w obec­no­ści 50 na­ro­dow­ców wzy­wał do po­świę­ce­nia wol­no­ści i zdro­wia w walce z Ży­dami oraz z obo­zem rzą­do­wym oraz ape­lo­wał, by nie bać się uwię­zie­nia w Be­re­zie Kar­tu­skiej[45]. 9 wrze­śnia 1934 r. w Raj­gro­dzie na bra­mie ko­ściel­nej oraz w po­bliżu ko­ściel­nego par­kanu roz­pla­ka­to­wano ode­zwy o tre­ści: "Go­spo­da­rzu opa­mię­taj się, wy­do­stań się na­resz­cie na wierzch. Precz z ży­dami", "Po­lacy, do was wo­łamy, nie gub­cie wła­snych braci, nie ku­puj­cie u ży­dów", "Po­lacy zro­zum­cie wresz­cie swój obo­wią­zek i nie ku­puj­cie u Ży­dów"[46] [pi­sow­nia jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.]. Sześć dni póź­niej po­seł Sta­nisz­kis wy­gło­sił w Szczu­czy­nie od­czyt za­ty­tu­ło­wany "Hi­sto­ria ru­chu na­ro­do­wego w Pol­sce", a po od­czy­cie in­ter­we­nio­wał u miej­sco­wego przo­dow­nika po­li­cji Li­szew­skiego w spra­wie prze­śla­do­wa­nia przez po­li­cję szczu­czyń­skich na­ro­dow­ców. Li­szew­ski uprzej­mie od­parł po­słowi en­dec­kiemu, że koło SN w Szczu­czy­nie składa się z awan­tur­ni­ków i pi­ja­ków, któ­rzy swoje wy­stępki na­tury ban­dyc­kiej ubie­rają w szaty prze­śla­do­wań po­li­tycz­nych[47], nie wpły­nęło to jed­nak na sto­no­wa­nie na­stro­jów po­li­tycz­nych w mia­steczku.

W 1934 r. li­czeb­ność sze­re­gów SN w po­wie­cie na­dal ro­sła - po­wstało wów­czas 15 no­wych kół li­czą­cych w su­mie 509 no­wych człon­ków. Dużą ak­tyw­ność, co­raz bar­dziej ra­dy­kalną, prze­ja­wiała także sek­cja mło­dych tej par­tii[48]. 2 maja 1936 r. w Gra­je­wie przed lo­ka­lem SN wy­wie­szono por­trety gen. Śmi­głego-Ry­dza, Ro­mana Dmow­skiego i króla Bo­le­sława Chro­brego. Por­tret Dmow­skiego opa­trzono pod­pi­sem "Wódz na­rodu". Dzień póź­niej 200 na­ro­dow­ców z Gra­jewa prze­ma­sze­ro­wało uli­cami mia­sta. Po­zdra­wiali hi­tle­row­skim po­zdro­wie­niem, tzw. sa­lu­tem rzym­skim, ma­sze­ru­jące także tego dnia uli­cami Gra­jewa od­działy 9 Pułku Strzel­ców Kon­nych[49]. 15 sierp­nia z oka­zji ob­cho­dów "Cudu nad Wi­słą" ks. Kry­siak we­zwał w Gra­je­wie do walki z ży­do­ko­muną[50]. W ca­łym roku 1936 w wo­je­wódz­twie bia­ło­stoc­kim do­szło łącz­nie do aż 348 zor­ga­ni­zo­wa­nych ata­ków na Ży­dów. Zgło­szono 99 przy­pad­ków po­bi­cia, z czego w sied­miu przy­pad­kach były to po­bi­cia cięż­kie, za­no­to­wano także trzy ofiary śmier­telne[51].

O na­pię­tych re­la­cjach pol­sko-ży­dow­skich w po­wie­cie szczu­czyń­skim wy­wo­ła­nych dzia­łal­no­ścią SN mó­wiły ra­porty wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego z lat 1933-1939, alar­mo­wała na ten te­mat rów­nież ów­cze­sna lo­kalna, pol­ska prasa. Jak wy­nika z ra­por­tów wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego z 1936 r., w tym okre­sie także Ko­ściół ka­to­licki włą­czył się do bar­dziej bez­po­śred­niej walki z Ży­dami. W lu­tym 1936 r. urzęd­nik za­no­to­wał m.in.: "Po­wia­towe wła­dze ad­mi­ni­stra­cji ogól­nej in­for­mują, że kler ka­to­licki jest czyn­ni­kiem kie­ru­ją­cym dzia­łal­no­ścią Stron­nic­twa Na­ro­do­wego, a lo­kale do­mów pa­ra­fial­nych uży­wane są z re­guły jako miej­sca ze­brań człon­ków tego stron­nic­twa. Ak­cja boj­ko­towa Ży­dów jest wy­dat­nie wspie­rana przez du­cho­wień­stwo"[52]. W sierp­niu 1936 r. sy­tu­acja była już na tyle po­ważna, że wo­je­woda bia­ło­stocki alar­mo­wał War­szawę, opi­su­jąc wręcz "psy­chozę za­gra­ża­jącą bar­dzo po­waż­nie po­rząd­kowi i bez­pie­czeń­stwu pu­blicz­nemu"[53], a wznie­coną szcze­gól­nie wśród mło­dzieży "ogar­nię­tej ha­słem "bij Żyda" pro­pa­go­wa­nym na­mięt­nie wszę­dzie i na każ­dym kroku przez Stron­nic­two Na­ro­dowe, a także i z am­bony. Zja­wi­sko jest tym po­waż­niej­sze, że ak­cja an­ty­ży­dow­ska przy­biera co­raz czę­ściej cha­rak­ter wy­stą­pień spon­ta­nicz­nych i sa­mo­rzut­nych, gdzie trudno o za­sto­so­wa­nie od­po­wied­niej pre­wen­cji"[54]. W dal­szej czę­ści ra­portu wo­je­woda wy­mie­niał kil­ka­na­ście miej­sco­wo­ści, w któ­rych do ta­kich wy­stą­pień już do­szło, a także za­wia­da­miał o od­pra­wie kie­row­ni­ków lo­kal­nych pla­có­wek "na­ro­dówki", w cza­sie któ­rej nie­jaki Przy­godzki, de­le­gat Za­rządu Głów­nego SN, po­le­cił na te­re­nie wo­je­wódz­twa bia­ło­stoc­kiego "utwo­rzyć z ele­mentu pew­nego i zde­cy­do­wa­nego na wszystko spe­cjalne bo­jówki, które po od­po­wied­nim prze­szko­le­niu użyte zo­staną wy­łącz­nie do walki z Ży­dami. Za­zna­czył przy tym bez ogró­dek, że walkę z Ży­dami na­leży pro­wa­dzić wszel­kimi moż­li­wymi środ­kami, nie wy­łą­cza­jąc ter­roru"[55]. Mie­siąc póź­niej było jesz­cze go­rzej, a wo­je­woda w swoim ko­lej­nym ra­por­cie z prze­ra­że­niem do­no­sił, że mło­dzież z SN ma­sowo ata­kuje Ży­dów, bi­jąc ich i nisz­cząc ich mie­nie, bo "łu­dzi się per­spek­tywą za­ję­cia ży­dow­skich pla­có­wek han­dlo­wych"[56] po wy­pę­dze­niu Ży­dów z Pol­ski i stara się ten mo­ment przy­spie­szyć "drogą awan­tur, burd, ter­roru"[57]. Na prze­ło­mie wrze­śnia i paź­dzier­nika du­żych za­mie­szek po­gro­mo­wych po­łą­czo­nych z nisz­cze­niem skle­pów i bi­ciem kup­ców ży­dow­skich było aż 14, a mniej­szych znacz­nie wię­cej. Au­tor ra­portu alar­mo­wał, że co­raz częst­sze ataki bo­jó­wek en­dec­kich na Ży­dów wspie­rają "cał­kiem wy­raź­nie ten­den­cję re­wo­lu­cjo­ni­zo­wa­nia mas, ma­jącą na celu przede wszyst­kim przy­spie­sze­nie chwili ob­ję­cia wła­dzy w pań­stwie"[58] przez zwo­len­ni­ków SN. Dla­tego bo­jów­ka­rze tej par­tii za­częli także ata­ko­wać po­li­cję pań­stwową. Sy­tu­acja była tak zła, że pod ko­niec li­sto­pada 1936 r. na spe­cjalną in­spek­cję za­chod­nich po­wia­tów wo­je­wódz­twa przy­był z War­szawy oso­bi­ście pre­mier Fe­li­cjan Sła­woj Skład­kow­ski.

Ten pe­łen prze­mocy an­ty­ży­dow­skiej okres opi­sał rów­nież ży­dow­ski hi­sto­ryk Szy­mon Dat­ner w swo­jej nie­pu­bli­ko­wa­nej do­tąd pracy Rok 1937[59]:

Jak wspo­mnie­li­śmy po­czą­tek 1937 r. nie sta­nowi żad­nej gra­nicy. Wy­padki wtar­gnęły w ten rok z im­pe­tem ciągu dal­szego roku 1936. Wy­padki - to zna­czy kon­cep­cja i dzia­ła­nia władz sa­na­cyj­nych sta­cza­ją­cych się co­raz bar­dziej i co­raz szyb­ciej w ra­miona en­de­cji, kon­cep­cje i zwłasz­cza dzia­ła­nia tej ostat­niej i jej przy­bu­dó­wek wzy­wa­ją­cej zu­peł­nie jaw­nie i co­raz moc­niej do walki z nie­bez­pie­czeń­stwem ży­dow­skim z za­le­wem ży­dow­skim, dzia­ła­nia wresz­cie to od­zew zor­ga­ni­zo­wa­nych bo­jó­wek en­dec­kich na te­re­nie ca­łego pań­stwa i akty gwałtu i bez­pra­wia pod­bu­rzo­nych mniej­szych i więk­szych grup, szcze­gól­nie ma­ło­mia­stecz­ko­wych, zwłasz­cza na ob­sza­rach bę­dą­cych do­meną dzia­ła­nia en­de­cji et con­sor­tes. Osob­nym wy­dzie­lo­nym ob­sza­rem dzia­ła­nia były uczel­nie wyż­sze. Tym oto dzia­ła­niom w te­re­nie - na­sze roz­wa­ża­nia i... wspo­mnie­nia. Szcze­gól­nie wy­róż­nia­ją­cym się ob­sza­rem była Bia­ło­stoc­czy­zna, ści­ślej jej za­chod­nia i pół­nocna część.

Ak­cja SN wy­wo­łała wśród miej­sco­wych Ży­dów po­wszechną pa­nikę, ucieczkę ze wsi do miast, za­kła­da­nie w mia­stecz­kach spe­cjal­nych fun­du­szy na opła­ce­nie świe­cą­cych pust­kami skle­pów oraz wzrost sym­pa­tii do le­wicy, szcze­gól­nie tej spod znaku PPS i KPP ze względu na to, że zwal­czała ona an­ty­se­mi­tyzm, co od­no­to­wał rów­nież wo­je­woda[60]. Gdy na po­czątku 1937 r. agre­sja an­ty­se­micka nieco przy­ci­chła z po­wodu ostrych re­pre­sji po­li­cji wo­bec "na­ro­dow­ców" i licz­nych aresz­to­wań na te­re­nie wo­je­wódz­twa wśród mło­dych przy­wód­ców Stron­nic­twa, wo­je­woda w ra­por­cie z lu­tego prze­strze­gał przed zbyt ła­twym ogła­sza­niem przez War­szawę zwy­cię­stwa:

Te, o ile ich tak na­zwiemy suk­cesy Rządu i za­ła­ma­nie się roz­ma­chu dzia­łal­no­ści Stron­nic­twa Na­ro­do­wego w po­wia­tach za­chod­nich wo­je­wódz­twa bia­ło­stoc­kiego - przyj­mo­wać trzeba z dużą dozą kry­ty­cy­zmu i wielką ostroż­no­ścią. Styl dzi­siej­szego ży­cia pu­blicz­nego, cięż­kie po­ło­że­nie eko­no­miczne, a po­nadto spe­cjalna wraż­li­wość dzi­siej­szej mło­dzieży na sprawy pu­bliczne - po­wo­dują w su­mie, że stan pod­nie­ce­nia na­stro­jów trwa w per­ma­nen­cji. [...] Ha­sła ra­dy­kal­nie na­ro­dowe wnik­nęły już zbyt głę­boko i sze­roko w rze­sze tej mło­dej ge­ne­ra­cji. W szcze­gól­no­ści za­gad­nie­nie ży­dow­skie musi zo­stać skon­kre­ty­zo­wane i ujęte w pro­gram ofi­cjalny. Do­póki bo­wiem sprawa ta nie zo­sta­nie wła­ści­wie po­sta­wiona to kwe­stia ży­dow­ska bę­dzie trwałą od­skocz­nią i na­tchnie­niem do two­rze­nia pro­gra­mów o cha­rak­te­rze od­środ­ko­wym i szko­dli­wym z punktu wi­dze­nia in­te­re­sów pań­stwa[61].

Jed­no­cze­śnie wo­je­woda do­no­sił o po­ja­wie­niu się no­wych form dzia­ła­nia bo­jów­ka­rzy na­ro­dówki, po­le­ga­ją­cych na or­ga­ni­zo­wa­niu w mia­stecz­kach "straży po­rząd­ko­wych"[62], które pró­bo­wały wy­pie­rać i za­stę­po­wać le­galną po­li­cję pań­stwową. En­decy przy­go­to­wy­wali się w ten spo­sób "na dany znak do ob­sa­dze­nia urzę­dów i in­sty­tu­cji pań­stwo­wych i sa­mo­rzą­do­wych i prze­ję­cia wła­dzy w swe ręce"[63].

Od 1936 roku za­ob­ser­wo­wano z jed­nej strony na­pływ do Stron­nic­twa Na­ro­do­wego no­wych człon­ków, re­kru­tu­ją­cych się głów­nie z mło­dzieży, z dru­giej zaś co­raz więk­szą ra­dy­ka­li­za­cję za­cho­wań, w po­staci nisz­cze­nia skle­pów ży­dow­skich, na­pa­dów i ra­bun­ków, ak­tów agre­sji wy­mie­rzo­nych w spo­łecz­ność ży­dow­ską [...]. Za­cho­wa­nia te ści­śle wią­zano z po­wo­łaną Strażą Po­rząd­kową, we­dług po­li­cji wy­ko­rzy­sty­waną głów­nie do sze­roko ro­zu­mia­nej walki i dzia­łań wy­mie­rzo­nych w śro­do­wi­ska ży­dow­skie. [...] Ra­port Po­li­cji Pań­stwo­wej zo­stał spo­rzą­dzony na pod­sta­wie prze­ję­tej w wy­niku re­wi­zji do­ku­men­ta­cji we­wnętrz­nej par­tii, do­ty­czą­cej po­wiatu wy­so­ko­ma­zo­wiec­kiego. Wy­niki re­wi­zji i prze­słu­chań człon­ków par­tii dały wy­nik w po­staci jed­no­znacz­nego wnio­sku po­li­cji, mó­wią­cego o dzia­ła­niach Straży Po­rząd­ko­wej wska­zu­ją­cych na jej ak­tyw­ność bo­jowo - ter­ro­ry­styczną. Uznano także, że dzia­ła­nia te or­ga­ni­zo­wane były z in­spi­ra­cji i pod ści­słym kie­row­nic­twem osób kie­ru­ją­cych po­wia­to­wymi struk­tu­rami Stron­nic­twa Na­ro­do­wego[64].

Po­ja­wie­nie się pięć lat póź­niej, po 22 czerwca 1941 r., tuż po przej­ściu frontu, w mia­stecz­kach Bia­ło­stoc­czy­zny zor­ga­ni­zo­wa­nych straży i sa­mo­obron, które pod­jęły do­raźną współ­pracę z We­hr­mach­tem, a na­stęp­nie roz­po­częły roz­prawę z ży­dow­skimi są­sia­dami w mia­stecz­kach Szczu­czyn, Ja­sio­nówka, Wą­sosz, Ra­dzi­łów, Je­dwabne i in­nych, z du­żym praw­do­po­do­bień­stwem można łą­czyć z po­wsta­niem en­dec­kich struk­tur straży po­rząd­ko­wych w roku 1936. Sta­no­wiły one zręby struk­tur or­ga­ni­za­cyj­nych, które na po­czątku 1940 r. naj­pierw pod­jęły walkę zbrojną z oku­pan­tami so­wiec­kimi, a na­stęp­nie, w po­cząt­ko­wym okre­sie ofen­sywy Nie­miec na ZSRR w czerwcu 1941 r., wy­ko­rzy­stały po­wstałą po ucieczce So­wie­tów "próż­nię wła­dzy" i prze­jęły za­rzą­dza­nie mia­stecz­kami na Bia­ło­stoc­czyź­nie.

Fot. 1.5. Wiec Stronnictwa Narodowego w Grajewie, pow. szczuczyński, 1937 r. Zbiory autora.

Tym­cza­sem 28 sierp­nia 1936 r. w Ja­błonce Ko­ściel­nej, 85 km od Szczu­czyna, na­ro­dowcy za­ata­ko­wali dziel­nicę ży­dow­ską. Po tych wy­da­rze­niach ko­re­spon­dent "Na­szego Prze­glądu" do­no­sił na ła­mach ga­zety: "Ak­ce­so­ria za­wsze te same, setka chłopa, sama młódź, stan­da­ry­zo­wany strój sztur­mowy, jed­no­lite ko­szulki, jed­na­kowo gra­na­towe be­rety, iden­tyczne pasy z rze­my­kami, a po­nadto na­prędce kre­owany przy­wódca, czyli je­den z dzie­dzi­co­wych syn­ków, któ­remu hu­lają po wy­obraźni my­śle­nic­kie aso­cja­cje"[65].

Przy­wo­ły­wany już hi­sto­ryk ży­dow­ski Szy­mon Dat­ner wtó­ro­wał:

W m. Je­dwabne, pow. Łomża - za­pa­mię­tajmy tę na­zwę - w okre­sie świąt Bo­żego Na­ro­dze­nia 1936 r. pi­kie­to­wano sklepy ży­dow­skie, w kil­ku­na­stu wy­pad­kach ob­lano naftą to­wary na­le­żące do stra­ga­nia­rzy ży­dow­skich. Do War­szawy wy­je­chała de­le­ga­cja ży­dow­ska z prośbą o in­ter­wen­cję /N.P. 3.I./ Han­dlarz A. Ch. Hart­man ze Szczu­czyna wra­ca­jąc z targu zo­stał na szo­sie Kolno-Szczu­czyn po­bity wraz z han­dla­rzami ży­dow­skimi, w wy­niku po­bi­cia zmarł i zo­stał po­cho­wany w Łomży. Szyby wy­bito w miesz­ka­niach i skle­pach ży­dow­skich w m. Su­raż /pow. Bia­ły­stok/ i Nur /k. Czy­żewa/ /N.P. 28.I./ oraz dwu­krot­nie w Bia­łym­stoku w ki­bucu Tel Chaj /U. Lebn I9.I./[66].

Po­dob­nie opi­sy­wał na­stroje pa­nu­jące rok póź­niej w Szczu­czy­nie oj­ciec Elie­zera Ze­ewa Kaj­mana w li­ście do krew­nych miesz­ka­ją­cych w USA:

Moje dro­gie dzieci na ob­czyź­nie [...] Po­bli­skiego sa­dow­nika spot­kał straszny los. Kiedy je­chał na ryby wo­zem wzdłuż rzeki, chrze­ści­ja­nie, któ­rych znał od uro­dze­nia, zła­pali jego syna, zwią­zali go jak pa­tyk i w obec­no­ści ojca wrzu­cili go do wody. Ale nic się nie martw. Ceny cią­gle ro­sną z po­wodu sła­bych opa­dów"[67].

Rok póź­niej, w kwiet­niu 1937 r., sta­ro­sta Biel­ska Pod­la­skiego (150 km od Szczu­czyna) na­pi­sał z ko­lei:

Sym­pa­tie lud­no­ści pol­skiej na wsiach do SN są duże. In­struk­to­rzy stron­nic­twa są ho­no­ro­wani i od­wo­żeni fur­man­kami od wio­ski do wio­ski bez ja­kie­go­kol­wiek przy­musu. [...] An­ty­se­mi­tyzm na te­re­nach ob­ję­tych ak­cją SN jest bar­dzo silny. Chłopi mó­wią, że boj­kot go­spo­dar­czy nie zła­mie ży­dów [pi­sow­nia jak w ory­gi­nale - przyp. M.T.], że trzeba ich po­zba­wić praw; je­śli rząd tego nie zrobi, to chłopi sami wy­pę­dzą ich z Pol­ski[68].

Po­now­nie Szy­mon Dat­ner:

W lu­tym 1937 miały miej­sca roz­ru­chy w m. Cie­cha­no­wiec oraz na­pady ban­dyc­kie na Ży­dów w sze­regu miej­sco­wo­ści po­wiatu szczu­czyń­skiego /oba wo­jew. Bia­ło­stoc­kie/ w wy­niku czego za­bito 2 Ży­dów[69].

Ob­chody rocz­nicy uchwa­le­nia Kon­sty­tu­cji 3 maja w 1937 r. zgro­ma­dziły w Gra­je­wie około 300 dzia­ła­czy SN. W sierp­niu, w rocz­nicę "Cudu nad Wi­słą", która stała się dla na­ro­dow­ców oka­zją do co­rocz­nego ma­ni­fe­sto­wa­nia an­ty­se­mic­kich i an­ty­ko­mu­ni­stycz­nych po­glą­dów oraz do wsz­czy­na­nia burd z Ży­dami, de­fi­lada "na­ro­dówki" w tym mie­ście zgro­ma­dziła już 4000 zwo­len­ni­ków tej par­tii, w tym około 600 umun­du­ro­wa­nych człon­ków SN z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści[70]. Po­dobne wiece były or­ga­ni­zo­wane na te­re­nie po­wiatu szczu­czyń­skiego aż do 1939 r. i kres po­ło­żył im do­piero wy­buch II wojny świa­to­wej. W wy­bo­rach do rady gminy Bo­gu­sze pow. szczu­czyń­skiego, które od­były się 27 marca 1939 r., kan­dy­daci SN zdo­byli 22 man­daty, a star­tu­jący z li­sty Obozu Zjed­no­cze­nia Na­ro­do­wego (OZN) o po­nad po­łowę mniej, bo za­le­d­wie 10[71].

Fot. 1.6. Wiec partii Stronnictwa Narodowego w Grajewie, pow. szczuczyński, 1937 r. Zbiory autora.

Tuż przed wy­bu­chem wojny liczbę zor­ga­ni­zo­wa­nych człon­ków SN na te­re­nie re­gionu sza­co­wano na około 15 000[72], w tym w sa­mym po­wie­cie szczu­czyń­skim na 2500, a w łom­żyń­skim na 4000. Stron­nic­two Na­ro­dowe po­zo­sta­wało naj­sil­niej­szym ugru­po­wa­niem po­li­tycz­nym[73]. Lejb Roz­en­thal ze Szczu­czyna w kwiet­niu 1938 r. pi­sał do sio­stry Ze­ldy: "u nas nic no­wego. Sprawy to­czą się co­raz go­rzej i pra­wie nie­moż­liwe jest za­ro­bie­nie ja­kich­kol­wiek pie­nię­dzy. An­ty­se­mi­tyzm jest co­raz do­tkliw­szy. Do­cho­dzimy do sy­tu­acji, w któ­rej za każdą cenę nie można ku­pić mięsa ko­szer­nego.W ostat­nią so­botę par­la­ment uchwa­lił prawo za­ka­zu­jące uboju ry­tu­al­nego. Inne an­ty­ży­dow­skie ustawy rów­nież są uchwa­lane, jak cho­ciażby ode­bra­nie oby­wa­tel­stwa oso­bom prze­by­wa­ją­cym za gra­nicą dłu­żej niż pięć lat"[74].

Bar­dzo cha­rak­te­ry­styczne pod tym wzglę­dem jest ze­zna­nie świadka Eu­ge­niu­sza Bo­row­skiego[75] z 4 kwiet­nia 1971 r., w któ­rym jed­nym tchem był on w sta­nie wy­mie­nić na­zwi­ska trzy­dzie­stu ro­dzin pol­skich za­mor­do­wa­nych przez Niem­ców w Szczu­czy­nie w cza­sie II wojny świa­to­wej, ale już spo­śród ży­dow­skich ro­dzin, któ­rych człon­ko­wie przed wojną sta­no­wili więk­szość miesz­kań­ców mia­sta, znał na­zwi­sko jed­nej. To po­ka­zuje, jak da­leko od sie­bie to­czyło się ży­cie obu spo­łecz­no­ści. Pra­wi­cowi bo­jów­ka­rze przed II wojną świa­tową urzą­dzali w Szczu­czy­nie, po­dob­nie jak w in­nych mia­stecz­kach re­jonu, boj­koty skle­pów ży­dow­skich, wy­bi­jali w nich szyby, bili Ży­dów i Po­la­ków, któ­rzy ko­rzy­stali z ży­dow­skich skle­pów i warsz­ta­tów, ob­le­wali naftą ku­pione od Ży­dów pro­dukty[76]. Za­równo Mie­czy­sław K., jak i An­toni G., główni ini­cja­to­rzy mor­dów w Szczu­czy­nie w pierw­szych ty­go­dniach wojny nie­miecko-ra­dziec­kiej z roku 1941, rów­nież byli po­wią­zani z pra­wi­co­wymi śro­do­wi­skami po­li­tycz­nymi.

Pierwszy Niemiec i Sowiet

Przyzwoici polscy młodzieńcy

Żydówki ze Szczuczyna

Las Dybełka

[1] Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci wy­dana dzięki Gmi­lus Ha­si­dim, Tel Aviv 1954 (AŻIH J II 6448). W ni­niej­szej książce ko­rzy­sta­łem z ory­gi­nału, a także z dwóch nie­za­leż­nie przy­go­to­wa­nych tłu­ma­czeń (do­tych­czas nie­pu­bli­ko­wa­nych) tej księgi na ję­zyk pol­ski (ty­tuł pol­ski: Księga pa­mięci gminy ży­dow­skiej w Szczu­czy­nie): au­tor­stwa Anny Szyby (która prze­ło­żyła ob­szerne frag­menty) oraz Alek­san­dry Król (w przy­go­to­wa­niu do druku przez Łom­żyń­skie To­wa­rzy­stwo Na­ukowe im. Wa­gów i Pol­skie To­wa­rzy­stwo Hi­sto­ryczne Od­dział w Łomży, s. 10).

[2] J. Faj­kow­ski, Za­pi­ski, War­szawa 2007, s. 18 oraz T. Du­dziń­ski, K. Sy­cho­wicz, Dzieje po­wiatu gra­jew­skiego, Gra­jewo 2000, s. 89.

[3] J. Chrzan, Od­po­wie­dzi na py­ta­nia "Roli" (w spra­wie skle­pów pol­skich), "Rola - pi­smo ty­go­dniowe pod re­dak­cyą Jana Je­leń­skiego", rok IV, nr 31, War­szawa 19 lipca 1886 r., s. 368.

[4] Są też re­la­cje mó­wiące o 4 ty­sią­cach Ży­dów w Szczu­czy­nie - ze­zna­nie Sta­ni­sława Wi­śniew­skiego IPN S 36/03/Zn, k. 1-2.

[5] He­braj­skie imię Ba­tya. W wy­mo­wie asz­ke­na­zyj­skiej li­terę "t" w wielu po­zy­cjach czyta się jako "s", więc BA­TYA prze­cho­dzi w BA­SYA, a w dal­szym spo­lsz­cze­niu "y" prze­cho­dzi w "i". Tak po­wstaje pol­ska wer­sja imie­nia Ba­tya, czyli Ba­sia. Moż­liwa jest też ewo­lu­cja imie­nia Ba­sja w Ba­tja oraz w spo­lsz­czone zdrob­nie­nie Be­sia/Ba­sia; za: Imiona przez Ży­dów pol­skich uży­wane, red. L. Kośka, tłum. M. To­mal, Wy­daw­nic­two Au­ste­ria, Kra­ków 2002, s. 68, 129.

[6] Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci, dz. cyt., s. 11-12.

[7] J. Kop­stein, Po­grom w Szczu­czy­nie 27 czerwca 1941 r. w: Po­gromy Ży­dów na zie­miach pol­skich w XIX i XX wieku, tom 4, War­szawa 2019, s. 69-70

[8] Tamże, s. 15.

[9] 7 lipca 1907 r. szczu­czyń­ski Zwią­zek Pa­ra­fialny Ka­to­licki wy­brał do swo­ich władz pro­bosz­cza ks. Ju­liana Czarn­kow­skiego (pre­zesa), Kon­stan­tego Au­gu­stow­skiego (wi­ce­pre­zesa), Jana Ja­strząbka (se­kre­ta­rza), Jana Dut­kow­skiego (skarb­nika), "Rola - pi­smo ty­go­dniowe, spo­łeczno-li­te­rac­kie pod re­dak­cyą Jana Je­leń­skiego", rok XXV, nr 37, 14 wrze­śnia 1907 r., War­szawa, s. 584.

[10] Księga Ad­re­sowa Pol­ski (wraz z w. m. Gdań­skiem) dla han­dlu, prze­my­słu, rze­miosł i rol­nic­twa; An­nu­aire da la Po­lo­gne (y Com­pris la V.L. de Dant­zig), 1930, https://wbc.po­znan.pl/pu­bli­ca­tion/6492 [do­stęp: 30.07.2023].

[11] "Na po­czątku 1926 roku Ba­ruch Fi­szel Ze­mel i bło­go­sła­wio­nej pa­mięci Al­ter Bi­blio­wicz za­ło­żyli w Szczu­czy­nie bank spół­dziel­czy. Bank zo­stał włą­czony do związku ży­dow­skich ban­ków spół­dziel­czych w Pol­sce. Roz­wi­jał się szybko. W ciągu krót­kiego czasu za­pi­sało się do niego 350 człon­ków (350 ro­dzin) ze Szczu­czyna oraz z oko­licz­nych mia­ste­czek jak np. z Wą­so­sza i Ra­dzi­łowa. [...] Bank dys­po­no­wał ka­pi­ta­łem 25 000 zł, który z cza­sem do­stał na nie­wielki pro­cent od Związku Spół­dziel­czego w Pol­sce. Bank otrzy­mał też wkłady od miesz­kań­ców mia­sta w wy­so­ko­ści do 7000 do­la­rów i rów­nież zło­tych. [...] W ostat­nich la­tach przed wojną z po­wodu złej sy­tu­acji Ży­dów w Pol­sce, z po­wodu boj­kotu Ży­dów przede wszyst­kim w na­szym re­gio­nie, bank za­koń­czył dzia­łal­ność". W: Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci, dz. cyt., s. 18-19.

[12] Dziś wszyst­kie te za­biegi pro­pa­gan­dowe sta­no­wią kla­syczne przy­kłady "mowy nie­na­wi­ści", por. M. Spław­ska-Mur­myło, Na na­szym wy­soce za­ży­dzo­nem Pod­la­siu... Mowa nie­na­wi­ści skie­ro­wana prze­ciwko Ży­dom w pod­la­skiej pra­sie na­ro­do­wej: "Pod­la­siaku" i "Róz­dze Pod­la­skiej", [praca nie­pu­bli­ko­wana]; także M. Bi­le­wicz (Nie)pa­mięć zbrodni, kon­ty­nu­acja dys­ku­sji pod­ję­tej w "Kar­cie" 85, "Karta", 2016, nr 86, s. 138-140.

[13] E. Ja­siń­ska, Pol­skie go­spo­dar­stwa rolne w la­tach 1933 i 2010 na tle eu­ro­pej­skich, w świe­tle da­nych ra­chun­ko­wo­ści rol­nej i FADN, War­szawa 2014, s. 151.

[14] T. Ho­łówko, Kwe­stia na­ro­do­wo­ściowa w Pol­sce, Księ­gar­nia Ro­bot­ni­cza, War­szawa 1922, cyt. za: Cz. Mi­łosz, Wy­prawa w Dwu­dzie­sto­le­cie, Wy­daw­nic­two Li­te­rac­kie, Kra­ków 1999, s. 275, w: A. Le­der, Prze­śniona re­wo­lu­cja. Ćwi­cze­nie z lo­giki hi­sto­rycz­nej, Kra­ków 2014, s. 57-58.

[15] A. Ar­nold, Są­sie­dzi, cz. 1, https://www.youtube.com/watch?v=mfKI­Se­_miLs [do­stęp: 31.07.2023].

[16] M. Try­czyk, Drza­zga. Kłam­stwa sil­niej­sze niż śmierć, Kra­ków 2020, s. 203-204.

[17] Ma­te­riały z wy­stawy Der Fra­jer Fojgl uka­zały się także w po­staci al­bumu po­wy­sta­wo­wego: A. Żół­kiew­ska, Wolny Ptak/Der Fra­jer Fojgl. Hu­mor z prasy ży­dow­skiej w Pol­sce nie­pod­le­głej, ŻIH, War­szawa 2019.

[18] Ży­dow­ska szkoła wy­zna­niowa nr 2 ist­niała w Szczu­czy­nie od 1864 r. do końca lat dwu­dzie­stych, do czasu jej peł­nego upań­stwo­wie­nia i utwo­rze­nia dwóch szkół po­wszech­nych w Szczu­czy­nie z mie­sza­nymi na­uczy­cie­lami pol­skimi i ży­dow­skimi oraz łą­czo­nymi kla­sami. Na przy­kład w roku szkol­nym 1937/1938 w szkole nr 2 uczyli na­stę­pu­jący na­uczy­ciele: Ta­de­usz Czaj­kow­ski, Anna Go­dlew­ska, Ma­ria Ja­siń­ska, ks. pre­fekt Ka­miń­ski, Edward Ko­wal­ski, Wła­dy­sław Mło­dzia­now­ski, Ja­dwiga So­bo­ciń­ska, Zo­fia Urnia­żówna, Re­gina Kli­ma­szew­ska, Chana Faj­ne­rowa, Ra­chela Lej­zer­so­nowa, Ja­kub Ber­man. Na 22 uczniów, któ­rzy ukoń­czyli szkołę w tym roku szkol­nym, tylko 10 było na­ro­do­wo­ści ży­dow­skiej. Za: Kro­nika Pu­blicz­nej Szkoły Po­wszech­nej nr 2, Pod­la­ska Bi­blio­teka Cy­frowa, https://pbc.bia­man.pl/dli­bra/pu­bli­ca­tion/64969/edi­tion/63229/con­tent [do­stęp: 14.04.2024], k. 148-149. W mia­steczku ist­niały także dwie ży­dow­skie szkoły pry­watne, or­to­dok­syjne: "W 1921 r. roz­po­częła dzia­łal­ność he­braj­ska szkoła Tar­but, li­cząca 350 uczniów. W 1923 r. po­wstała ko­lejna szkoła, w któ­rej na­uczano w ję­zyku ji­dysz. Sie­dem lat póź­niej za­mknięto ją z po­wodu braku środ­ków fi­nan­so­wych. W 1925 r. za­ło­żono na­to­miast żeń­ską szkołę pod au­spi­cjami or­to­dok­syj­nego stron­nic­twa Aguda", cyt. za: Wir­tu­alny Sztetl - Po­lin, Szczu­czyn, https://sztetl.org.pl/pl/miej­sco­wo­sci/s/1066-szczu­czyn/99-hi­sto­ria-spo­lecz­no­sci/138115-hi­sto­ria-spo­lecz­no­ści [do­stęp: 21.07.2023]. Księga pa­mięci gminy ży­dow­skiej w Szczu­czy­nie po­daje po­nadto, że w mia­steczku "ist­niały też spo­łeczne, re­li­gijne in­sty­tu­cje wy­cho­waw­cze jak Tal­mud-Tora i je­sziwa. Uczyły się tam dzieci szczu­czyń­skich ro­dzin oraz te, które przy­były z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści. [...] W Szczu­czy­nie ist­niało też no­wo­cze­sne szkol­nic­two. Funk­cjo­no­wał che­der me­tu­kan i szkoła he­braj­ska, która była pro­wa­dzona przez na­uczy­ciela he­braj­skiego bło­go­sła­wio­nej pa­mięci Je­ho­szuę Cheł­chow­skiego. Część ży­dow­skich dzieci uczyła się w pol­skiej szkole pań­stwo­wej, tak zwa­nej sza­ba­sówce [...] W sza­bat szkoła była za­mknięta. Szkołą kie­ro­wał bło­go­sła­wio­nej pa­mięci Wel­wel Bergsz­tajn". Księga pa­mięci po­daje, że w szkole nr 2 uczyły się wy­łącz­nie ży­dow­skie dzieci, ale nie była to prawda, przy­naj­mniej je­śli cho­dzi o drugą po­łowę lat trzy­dzie­stych, co wiemy z kro­niki tej szkoły. Przy­to­czony cy­tat po­cho­dzi z: Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hila [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci, dz. cyt., s. 11.

[19] S. Ra­dzi­wa­now­ski, Żyd na­uczy­cie­lem, "Dzwon Nie­dzielny"1934, nr 46 (11.11.1934), s. 757-758.

[20] Au­tor nie­znany, Z Pol­ski, "Dzwon Nie­dzielny" 1934, nr 46 (11.11.1934), s. 765.

[21] Za­ży­dza­nie szkół pol­skich po­stę­puje, "Gość Nie­dzielny" 1930, nr 45, s. 7, www.sbc.org.pl/dli­bra/pu­bli­ca­tion/1966/edi­tion/1797/con­tent [do­stęp: 4.09.2019]. Cy­tat i przy­pis po­cho­dzą z książki M. Try­czyk, Drza­zga. Kłam­stwa sil­niej­sze niż śmierć, dz. cyt., s. 165.

[22] H. Ma­jecki, Obóz na­ro­dowy w Łom­żyń­skiem w la­tach 1928-1939, "Stu­dia Łom­żyń­skie" 1991, nr 3, s. 42-43.

[23] "Ży­cie i Praca" 1934, nr 38, s. 2, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku. Stron­nic­two Na­ro­dowe w wo­je­wódz­twie bia­ło­stoc­kim w walce o stra­gan i warsz­tat, Bia­ły­stok 2021, s. 170.

[24] Tamże, s. 174.

[25] A. Ar­nold, Są­sie­dzi, dz. cyt.

[26] Kult bomby i ka­stetu, "Mały Dzien­nik" 1939, nr 49 (18.02.1939), s. 5.

[27] Pierw­sze ko­mórki OWP za­ło­żono w po­wie­cie szczu­czyń­skim już w lu­tym 1927 r. 27 lu­tego tego roku zwo­łano wiec pro­gra­mowy OWP w Gra­je­wie; por.: APB, UWB sygn. 4/47/0/3/34, Spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody za luty 1927, s. 27-27v., w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 42.

[28] APB, UWB, sygn. 4/47/0/3/38, Sy­tu­acyjne spra­woz­da­nie tyg. Nr 23/1927, s. 42, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 49.

[29] APB, UWB, sygn. 45, k. 52 i 70, sygn. 46, k. 4 i 50 w: H. Ma­jecki, Obóz na­ro­dowy w Łom­żyń­skiem w la­tach 1928-1939, dz. cyt., s. 33-49.

[30] Spo­łe­czeń­stwo opo­wiada się za Li­stą Na­ro­dową, "Ga­zeta War­szaw­ska" 1930, nr 315 (30.10.1930), s. 5.

[31] APB, UWB, sygn. 4/47/0/3/70, Sy­tu­acyjne spra­woz­da­nia mie­sięczne nr 2 za mie­siąc sty­czeń 1933, s. 9-10 w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 132.

[32] Tamże, s. 133-137.

[33] "Ga­zeta War­szaw­ska" 1933, nr 88, s. 2, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku.., dz. cyt., s. 138.

[34] M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 138-139.

[35] Tamże, s. 141-142.

[36] Tamże, s. 144.

[37] Tamże, s. 146.

[38] Tamże, s. 150.

[39] Tamże, s. 152.

[40] "Gra­jewo. W nie­dzielę, dn. 6 kwiet­nia, od­było się b. liczne ze­bra­nie Str. Nard. Ze­brani szczel­nie wy­peł­nili salę słu­cha­jąc z uwagą prze­mó­wie­nia po­sła W. Sta­nisz­kisa. [...] W uchwa­lo­nych re­zo­lu­cjach wy­ra­żono za­ufa­nie dla po­li­tyki Str. Nar. i uzna­nie za jego walkę o oszczędną go­spo­darkę pań­stwową", "Ga­zeta War­szaw­ska" 1933, nr 102 B (9 kwiet­nia 1933), s. 4.

[41] "Ga­zeta Świą­teczna" 1937, nr 2937, s. 2.

[42] Łom­ży­niacy prze­ciwko Ży­dom, "Ga­zeta War­szaw­ska", 1 grud­nia 1931, s. 6.

[43] M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 157.

[44] Tamże, s. 162.

[45] Tamże, s. 169.

[46] Tamże, s. 170-171.

[47] Tamże, s. 171.

[48] H. Ma­jecki, Obóz na­ro­dowy w Łom­żyń­skiem w la­tach 1928-1939, dz. cyt., s. 42.

[49] "Ty­go­dnik Po­li­tyczny WDN" 1936, nr 20, s. 4, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 207.

[50] M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 213-214.

[51] Ga­zeta Ad­mi­ni­stra­cji, 1937, nr 2, s. 80, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 231.

[52] APB, ze­spół nr 47, UWB 1920-1939, sygn. 91, Mie­sięczne spra­woz­da­nia wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1936 r., k. 19.

[53] Tamże, k. 89.

[54] Tamże.

[55] Tamże, k. 89-90.

[56] Tamże, k. 98.

[57] Tamże.

[58] Tamże, k. 101.

[59] Sz. Dat­ner, Rok 1937 [praca nie­pu­bli­ko­wana i nie­da­to­wana, oparta na ana­li­zie prasy i do­ku­men­tów z epoki]. Ma­szy­no­pis li­czący stron 17 prze­ka­zała mi dr He­lena Dat­ner, córka Szy­mona Dat­nera, w dniu 21.02.2024 r.

[60] APB, ze­spół nr 47, UWB 1920-1939, sygn. 91, Mie­sięczne spra­woz­da­nia wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1936 r., k. 103.

[61] APB, ze­spół nr 47, UWB 1920-1939, sygn. 97, Mie­sięczne spra­woz­da­nia wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1937 r., k. 4-5.

[62] Tamże, k. 18.

[63] Tamże, k. 80 i 146.

[64] APS, PPPS, sygn. 98, k. 25-27, k. 28-29, w: M. Daj­no­wicz, Po­glądy ide­owe i dzia­łal­ność po­li­tyczna elit (nie)pro­win­cjo­nal­nych Na­ro­do­wej De­mo­kra­cji za­chod­niej czę­ści wo­je­wódz­twa bia­ło­stoc­kiego, War­szawa 2015, s. 73.

[65] "Nasz Prze­gląd" 1936, nr 261, s. 8, w: M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 215.

[66] Sz. Dat­ner, Rok 1937, dz. cyt., s. 3.

[67] Frag­ment li­stu wy­sła­nego przez ojca Elie­zera Ze­ewa Kaj­mana, 7 czerwca 1937 r. Żró­dło: wy­stawa stała Mu­zeum Hi­sto­rii Ży­dów Pol­skich PO­LIN.

[68] APB, UWB, sygn. 4/47/0/3/110, Sy­tu­acyjne spra­woz­da­nia spo­łeczno-po­li­tyczne Sta­ro­stwa Po­wia­to­wego w Biel­sku Pod­la­skim, kwie­cień 1937, s. 5; M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku.., dz. cyt., s. 248.

[69] Sz. Dat­ner, Rok 1937, dz. cyt., s. 4.

[70] M. Czar­niaw­ski, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku..., dz. cyt., s. 269.

[71] Tamże, s. 403.

[72] Tamże, s. 416.

[73] H. Ma­jecki, Obóz na­ro­dowy w Łom­żyń­skiem w la­tach 1928-1939, dz. cyt., s. 49.

[74] "Po śmierci Mar­szałka Jó­zefa Pił­sud­skiego na­wet rzą­dzący Obóz Zjed­no­cze­nia Na­ro­do­wego (OZN), ule­ga­jąc pre­sji śro­do­wisk na­cjo­na­li­stycz­nych, za­czął wpro­wa­dzać do swo­jego pro­gramu ha­sła jaw­nie an­ty­se­mic­kie. Za­po­wie­dział mię­dzy in­nymi re­duk­cję liczby Ży­dów w nie­któ­rych za­wo­dach. W 1938 r. par­la­ment uchwa­lił ustawę umoż­li­wia­jącą ogra­ni­cza­nie liczby Ży­dów wśród ad­wo­ka­tów". List brata Ze­ldy, Lejba Roz­en­thala z 22 kwiet­nia 1938 r., zbiory Mu­zeum Hi­sto­rii Ży­dów Pol­skich PO­LIN, ele­ment wy­stawy sta­łej Mu­zeum.

[75] Akta sprawy, IPN Bi 07/298.

[76] Akta sprawy, IPN Bi 415/57 oraz APB, UWB, ze­spół nr 47, UWB 1920-1939, sygn. 97, Mie­sięczne spra­woz­da­nia wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1936 i 1937.

Źródła

Wy­kaz skró­tów

W przy­wo­ły­wa­nych w książce ze­zna­niach świad­ków po­pra­wiono or­to­gra­fię i in­ter­punk­cję; wła­ściwą formę nie­któ­rych praw­do­po­dob­nie błęd­nie za­pi­sa­nych nazw miej­sco­wych po­dano w na­wia­sach kwa­dra­to­wych. Za­sto­so­wano na­stę­pu­jące skróty:

AAN - Ar­chi­wum Akt No­wych

AK - Ar­mia Kra­jowa

AKO - Ar­mia Kra­jowa Oby­wa­tel­ska

APB - Ar­chi­wum Pań­stwowe w Bia­łym­stoku

APS - Ar­chi­wum Pań­stwowe w Su­wał­kach

APSE - Ar­chi­wum Pań­stwowe w Su­wał­kach od­dział w Ełku

AW - Ar­chi­wum Wschod­nie Fun­da­cji Ośrodka "Karta"

AW-IH - Ar­chi­wum Wschod­nie - ko­lek­cja kse­ro­ko­pii do­ku­men­tów z Ar­chi­wum In­sty­tutu Ho­overa

AYV - Ar­chi­wum In­sty­tutu Yad Va­shem w Je­ro­zo­li­mie

AŻIH - Ar­chi­wum Ży­dow­skiego In­sty­tutu Hi­sto­rycz­nego

BEP - Biuro Edu­ka­cji Pu­blicz­nej

BIP - Biuro In­for­ma­cji i Pro­pa­gandy

BSRR - Bia­ło­ru­ska So­cja­li­styczna Re­pu­blika Ra­dziecka

CAP - Cen­tralne Ar­chi­wum Pań­stwowe

CKŻP - Cen­tralny Ko­mi­tet Ży­dów w Pol­sce

CŻKH - Cen­tralna Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna

EG - Ein­sat­zgrup­pen (ope­ra­cyjna grupa spe­cjalna)

EK - Ein­satz­kom­mando (od­dział ope­ra­cyjny)

GAGO - Go­su­dar­stwien­nyj Ar­chiw Grod­nien­skoj Ob­ła­sti (Ar­chi­wum Pań­stwowe Ob­wodu Gro­dzień­skiego)

GKBZH - Główna Ko­mi­sja Ba­da­nia Zbrodni Hi­tle­row­skich w Pol­sce

GKBZpNP IPN - Główna Ko­mi­sja Ba­da­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu - In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej

IH - In­sty­tut Ho­overa

IPN - In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej

KBW - Kor­pus Bez­pie­czeń­stwa We­wnętrz­nego

KG - Ko­menda Główna

KP(b)B - Ko­mu­ni­styczna Par­tia (bol­sze­wi­ków) Bia­ło­rusi

KPP - Ko­mu­ni­styczna Par­tia Pol­ski

KPZB - Ko­mu­ni­styczna Par­tia Za­chod­niej Bia­ło­rusi

KRN - Kra­jowa Rada Na­ro­dowa

MBP - Mi­ni­ster­stwo Bez­pie­czeń­stwa Pu­blicz­nego

MO - Mi­li­cja Oby­wa­tel­ska

MSW - Mi­ni­ster­stwo Spraw We­wnętrz­nych

MSZ - Mi­ni­ster­stwo Spraw Za­gra­nicz­nych

NARB - Na­cy­onal­nyj Ar­chiw Rie­spu­bliki Bie­ła­ruś (Ar­chi­wum Na­ro­dowe Re­pu­bliki Bia­ło­ruś)

NKGB - Na­rod­nyj Ko­mis­sa­riat Go­su­dar­stwien­noj Bie­zo­pa­sno­sti (Lu­dowy Ko­mi­sa­riat Bez­pie­czeń­stwa Pu­blicz­nego)

NKWD - Na­rod­nyj Ko­mis­sa­riat Wnu­trien­nich Dieł (Lu­dowy Ko­mi­sa­riat Spraw We­wnętrz­nych)

NOW - Na­ro­dowa Or­ga­ni­za­cja Woj­skowa

NSDAP - Na­tio­nal­so­zia­li­sti­sche Deut­sche Ar­be­iter­par­tei (Na­ro­do­wo­so­cja­li­styczna Nie­miecka Par­tia Ro­bot­ni­cza)

NSZ - Na­ro­dowe Siły Zbrojne

NZW - Na­ro­dowe Zjed­no­cze­nie Woj­skowe

OBEP - Od­dzia­łowe Biuro Edu­ka­cji Pu­blicz­nej

OKBZH - Okrę­gowa Ko­mi­sja Ba­da­nia Zbrodni Hi­tle­row­skich

OKŚZpNP - Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu.

ONR - Obóz Na­ro­dowo-Ra­dy­kalny

Orpo - Or­dung­spo­li­zei (Po­li­cja Po­rząd­kowa)

OWP - Obóz Wiel­kiej Pol­ski

OZN - Obóz Zjed­no­cze­nia Na­ro­do­wego

PA­OSOG - Pań­stwowe Ar­chi­wum Or­ga­ni­za­cji Spo­łecz­nych Ob­wodu Gro­dzień­skiego

PBC - Pod­la­ska Bi­blio­teka Cy­frowa

POW - Pol­ska Or­ga­ni­za­cja Woj­skowa

PPPS - Po­li­cja Pań­stwowa Po­wiatu Su­wal­skiego

PPR - Pol­ska Par­tia Ro­bot­ni­cza

PPS - Pol­ska Par­tia So­cja­li­styczna

PRL - Pol­ska Rzecz­po­spo­lita Lu­dowa

PRN - Po­wia­towa Rada Na­ro­dowa

PUBP - Po­wia­towy Urząd Bez­pie­czeń­stwa Pu­blicz­nego

PZPR - Pol­ska Zjed­no­czona Par­tia Ro­bot­ni­cza

RN - Rada Na­ro­dowa

RSHA - Re­ichs­si­cher­he­it­shaup­tamt (Główny Urząd Bez­pie­czeń­stwa Rze­szy)

RW - Re­jo­nowy Wy­dział

SAB - Sąd Ape­la­cyjny w Bia­łym­stoku

Schupo - Schutz­po­li­zei (po­li­cja po­moc­ni­cza)

SD - Stron­nic­two De­mo­kra­tyczne

SN - Stron­nic­two Na­ro­dowe

SO - Sąd Okrę­gowy

SOB - Sąd Okrę­gowy w Bia­łym­stoku

SOE - Sąd okrę­gowy w Ełku

SOŁ - Sąd Okrę­gowy w Łomży

SS - Schutz­staf­fel (szta­fety ochronne)

SWB - Sąd Wo­je­wódzki Bia­ły­stok

SZP - Służba Zwy­cię­stwu Pol­ski

TSKŻ - To­wa­rzy­stwo Spo­łeczno-Kul­tu­ralne Ży­dów

UB - Urząd bez­pie­czeń­stwa

UBP - Urząd Bez­pie­czeń­stwa Pu­blicz­nego

UWB - Urząd Wo­je­wódzki w Bia­łym­stoku

WAPB - Wo­je­wódz­kie Ar­chi­wum Pań­stwowe w Bia­łym­stoku

WiN - Zrze­sze­nie "Wol­ność i Nie­za­wi­słość"

WKP(b) - Wszech­związ­kowa Ko­mu­ni­styczna Par­tia (bol­sze­wi­ków)

WP - Woj­sko Pol­skie

WUPB - Wo­je­wódzki Urząd Bez­pie­czeń­stwa Pu­blicz­nego

YIVO - Je­wish Hi­sto­ri­cal In­sty­tut (Ży­dow­ski In­sty­tut Na­ukowy w No­wym Jorku)

ZG - Za­rząd Główny

ZSRS - Zwią­zek So­cja­li­stycz­nych Re­pu­blik So­wiec­kich

ZWW - Zwią­zek Walki Wy­zwo­leń­czej

ZWZ - Zwią­zek Walki Zbroj­nej

ŻiH - Ży­dow­ski In­sty­tut Hi­sto­ryczny

ŻWKH - Ży­dow­ska Wo­je­wódzka Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna

Archiwalia i materiały śledcze

Szczuczyn

APB, nr ze­społu 47, sygn. 34. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za luty 1927 r.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 70. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1933 r.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 91. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1936 r.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 97. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1937 r.

APB, UWB, sygn. 4/47/0/3/110, Sy­tu­acyjne spra­woz­da­nia spo­łeczno-po­li­tyczne Sta­ro­stwa Po­wia­to­wego w Biel­sku Pod­la­skim, kwie­cień 1937.

APS, PPPS, sygn. 98.

AW II/3130, Ar­chi­wum Wschod­nie Fun­da­cji Ośrodka "Karta".

AYV sygn. M. 41/2888, Spi­sok czle­now i kan­di­da­tow WKP(b) pri­su­stwu­jusz­czych na par­tij­nom so­bra­nii 10 jan­wara 1940 g. [Wy­kaz człon­ków i kan­dy­da­tów WKP(b) obec­nych na ze­bra­niu 10. I. 1940 r.]

AŻIH 301/1958 J, Wo­je­wódzka Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna, Bia­ły­stok, 11.08.1946. Re­la­cja Basi Kac­per-Ro­zensz­tejn.

AŻIH J II 6448, Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci wy­dana dzięki Gmi­lus Ha­si­dim, Tel Aviv 1954.

AŻIH, zesp. TSKŻ, 325/45.

Dat­ner Szy­mon, Rok 1937, ma­szy­no­pis, stron 17.

IPN Bi 07/298.

IPN Bi 011/5/4.

IPN Bi 289/50.

IPN Bi 403/134.

IPN Bi 403/135/1.

IPN Bi 403/135/2.

IPN Bi 403/135/3.

IPN Bi 405/84.

IPN Bi 408/53.

IPN Bi 408/167.

IPN Bi 413/10.

IPN Bi 413/22.

IPN Bi 415/57.

IPN Bi 415/118.

IPN Bi K 29/50.

IPN Bi SAB 135.

IPN BU 0/177/66/1.

IPN BU 0/177/69/3.

IPN S 8/12/Zn. Akta główne śledz­twa [Bzury], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 36/03/Zn. Akta główne śledz­twa [Szczu­czyn], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Je­rzy Ka­miń­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

Kro­nika Pu­blicz­nej Szkoły Po­wszech­nej nr 2, Pod­la­ska Bi­blio­teka Cy­frowa, https://pbc.bia­man.pl/dli­bra/pu­bli­ca­tion/64969/edi­tion/63229#de­scrip­tion [do­stęp: 07.20.2023].

Księga Ad­re­sowa Pol­ski (wraz z w. m. Gdań­skiem) dla han­dlu, prze­my­słu, rze­miosł i rol­nic­twa; An­nu­aire da la Po­lo­gne (y Com­pris la V.L. de Dant­zig), 1930, https://wbc.po­znan.pl/pu­bli­ca­tion/6492 [do­stęp: 30.07.2023].

NARB, f. 4P, WOP. 1, spr. 14783, ark. 87-88, mps.

V K/753/1947, SOE 115.

Ja­sio­nówka

APB, nr ze­społu 47, sygn. 97. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1937 r.

AŻIH, 1274.

IPN Bi 403/49/1.

IPN Bi 408/243.

IPN Bi 408/247.

IPN Bi 408/249.

IPN Bi 408/252.

IPN Bi 408/279/1.

IPN Bi 408/281.

IPN Bi K 146/53.

IPN Bi SOB nr 47,

IPN GK 162/419.

IPN S 60/02/Zn. Akta główne śledz­twa [Ja­sio­nówka], w spra­wie udziału w za­bój­stwach kil­ku­set nie­usta­lo­nych osób na­ro­do­wo­ści ży­dow­skiej w Ja­sio­nówce, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

Sko­ro­widz miej­sco­wo­ści Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej opra­co­wany na pod­sta­wie wy­ni­ków pierw­szego po­wszech­nego spisu lud­no­ści z dn. 30 wrze­śnia 1921 r. i in­nych źró­deł urzę­do­wych, t. 5, wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie, 1924.

Wą­sosz

AŻIH 301/1993. "Za­głada Bia­łe­go­stoku i oko­lic", rozdz. 13 "Rzeź w Wą­so­szy", Wo­je­wódzka Ży­dow­ska Hi­sto­ryczna Ko­mi­sja, Bia­ły­stok, 28.11.1946. Praca Szy­mona Dat­nera.

IPN Bi 212/175.

IPN Bi 212/4918.

IPN Bi 408/14.

IPN Bi 408/43.

IPN S 1/00/Zn. Akta główne śledz­twa [Je­dwabne], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 19/06/Zn. Akta główne śledz­twa [Wą­sosz], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew [po­stę­po­wa­nie za­wie­szone], In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

Ra­dzi­łów

AAN, sygn. 202/II-6, De­le­ga­tura Rządu RP na Kraj, De­par­ta­ment Spraw We­wnętrz­nych, Spra­woz­da­nie sy­tu­acyjne 1941-1942. Ra­port sy­tu­acyjny za okres od 15 sierp­nia do 15 li­sto­pada 1941 r. mi­kro­film 2225/1.

AAN, De­le­ga­tura Rządu na Kraj, sygn. 202/II - 11.

AAN, 202/III/8 - 1, mi­kro­film 2266/3.

AAN, 202/III/8 - 2, mi­kro­film 2266/3.

AAN, 203/III - 65, Ar­mia Kra­jowa, Ko­menda Główna - Od­dział II, Mel­dunki, sy­tu­acja po­li­tyczna.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 64. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1932.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 70, Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1933.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 71. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1933.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 76. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1934.

APB, nr ze­społu 47, sygn. 93. Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939. Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1936.

APB, nr ze­społu: 47, Urząd Wo­je­wódzki Bia­ło­stocki 1920-1939, sygn. 97, Mie­sięczne spra­woz­da­nia wo­je­wody bia­ło­stoc­kiego za 1937 r.

APB, UWB, sygn. 4/47/0/3/103, Mie­sięczne spra­woz­da­nia sy­tu­acyjne z ru­chu wy­wro­to­wego i za­wo­do­wego oraz stanu bez­pie­czeń­stwa nr 10/1938.

APSE, V K. 154/48.

AŻIH 301/78, Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna, 09.11.1945. Re­la­cja Me­na­chema Fin­kelsz­tejna.

AŻIH 301/974, Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna, 27.09.1945. Re­la­cja Me­na­chema Fin­kelsz­tejna.

AŻIH 301/1284. Re­la­cja Chany Fin­kelsz­tejn, Bia­ły­stok, 12.10.1945.

AŻIH 301/1846. Za­głada Ży­dów w po­wie­cie gra­jew­skim i łom­żyń­skim w lipcu 1941 r., Wo­je­wódzka Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna w Bia­łym­stoku, 14.11.1946. Re­la­cja Me­na­chema Fin­kelsz­tajna.

AŻIH 301/1994. "Za­głada Bia­łe­go­stoku i oko­lic", rozdz. 14 "Za­głada Ra­dzi­łowa", Wo­je­wódzka Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna, Bia­ły­stok, 28.11.1946. Praca Szy­mona Dat­nera.

AŻIH 301/4163, Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna. Re­la­cja Me­na­chema Fin­kelsz­tejna.

Dat­ner Szy­mon, Rok 1937, ma­szy­no­pis, stron 17.

Du­pli­kat uro­dzo­nych, za­ślu­bio­nych i zmar­łych w 1940-1941 r. pa­ra­fii ra­dzi­łow­skiej.

IPN S 1/00/Zn. Akta główne śledz­twa [Je­dwabne], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 15/01/Zn. Akta główne śledz­twa [Ra­dzi­łów], pro­wa­dząca po­stę­po­wa­nie prok. Mał­go­rzata Re­dos-Ci­szew­ska [po­stę­po­wa­nie za­wie­szone], po wzno­wie­niu śledz­twa za­re­je­stro­wano je pod nową sygn. S 47/2011/Zn i osta­tecz­nie umo­rzono 24.10.2014, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 25/03/Zk w spra­wie fi­zycz­nego i mo­ral­nego znę­ca­nia się nad Ja­nem Kieł­czew­skim przez funk­cjo­na­riu­szy NKWD w Brze­ściu 1940 r., pro­wa­dzący pro­ku­ra­tor Je­rzy Ka­miń­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN Bi 0/7/604.

IPN Bi 0/19/96/1.

IPN Bi 011/28/1.

IPN Bi 045/1447.

IPN Bi 408/111.

IPN Bi 408/183.

IPN Bi 408/187.

IPN BU 0/177/69.

IPN BU 0/177/69/2.

IPN BU 0/177/69/3.

IPN Ld/Pf/10/395/2.

Je­dwabne

AW I/999, Ar­chi­wum Wschod­nie Ośrodka "Karta".

Dzien­nik bo­jowy 221. Dy­wi­zji Ochron­nej, Bun­de­sar­chiv-Mi­li­tärar­chiv Frei­burg, RH 26 [Di­vi­sio­nen], sygn. 221/10, Krieg­sta­ge­buch der 221. Sich. Div., 4 VII 1941, do­ku­ment po­zy­skany w trak­cie kwe­rendy E. Dmi­towa.

IPN Bi 408/145.

IPN S 1/00/Zn. Akta główne śledz­twa [Je­dwabne], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 25/03/Zk. Akta główne śledz­twa w spra­wie fi­zycz­nego i mo­ral­nego znę­ca­nia się nad Ja­nem Kieł­czew­skim przez funk­cjo­na­riu­szy NKWD w Brze­ściu 1940 r., pro­wa­dzący pro­ku­ra­tor Je­rzy Ka­miń­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 36/03/Zn. Akta główne śledz­twa [Szczu­czyn], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Je­rzy Ka­miń­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 57/03/Zk.

NARB, sygn. 4/21/2062.

PA­OSOG, sygn. 6195/1/188.

PA­OSOG, sygn. 6195/1/296.

PA­OSOG, sygn. 6195/1/759.

PA­OSOG, sygn. 6204/1/1.

PA­OSOG, sygn. 6204/1/2.

PA­OSOG, sygn. 6204/1/3.

PA­OSOG, sygn. 6204/1/4.

Za­koń­cze­nie

AAN, Ar­mia Kra­jowa, Ko­menda Główna - Od­dział II, Mel­dunki, sy­tu­acja po­li­tyczna, sygn. 203/III - 65.

AŻIH J II 6448, Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci wy­dana dzięki Gmi­lus Ha­si­dim, Tel Aviv 1954.

IPN Bi 289/50.

IPN Bi 403/135/3.

IPN Bi K 29/50.

IPN S 8/12/Zn. Akta główne śledz­twa [Bzury], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Ra­do­sław Igna­tiew, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

IPN S 36/03/Zn. Akta główne śledz­twa [Szczu­czyn], pro­wa­dzący po­stę­po­wa­nie prok. Je­rzy Ka­miń­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, Od­dzia­łowa Ko­mi­sja Ści­ga­nia Zbrodni prze­ciwko Na­ro­dowi Pol­skiemu w Bia­łym­stoku.

Źródła fotografii

Szczu­czyn

Fot. 1.1. Zbiory au­tora.

Fot. 1.2. Zbiory au­tora.

Fot. 1.3. Zbiory au­tora.

Fot. 1.4. Zbiory au­tora.

Fot. 1.5. Zbiory au­tora.

Fot. 1.6. Zbiory au­tora.

Fot. 1.7. Zbiory Mi­chała Pan­dery.

Fot. 1.8. Zbiory au­tora.

Fot. 1.9. Zbiory au­tora.

Fot. 1.10. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.11. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.12. Zbiory ro­dzinne Evy Ro­sen­stein.

Fot. 1.13. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.14. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.15. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.16. Fun­da­cja Za­po­mniane.

Fot. 1.17. Zbiory au­tora.

Fot. 1.18. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.19. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.20. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fot. 1.21-1.23. Zbiory au­tora.

Fot. 1.24. Zbiory ro­dzinne Mike'a Ma­rvinsa ?Ma­rvins/Ka­plan Ar­chive.

Fo­to­gra­fie z Ja­sio­nówki

Fot. 2.1. Ger­hard Gro­ne­feld ? bpk Bil­da­gen­tur/Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum.

Fot. 2.2. Ger­hard Gro­ne­feld ? bpk Bil­da­gen­tur/Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum.

Fot. 2.3. Ger­hard Gro­ne­feld ? bpk Bil­da­gen­tur/Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum.

Fot. 2.4. Ger­hard Gro­ne­feld ? bpk Bil­da­gen­tur/Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum.

Fot. 2.5. Ger­hard Gro­ne­feld ? bpk Bil­da­gen­tur/Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum.

Fot. 2.6. Wi­ki­me­dia.org.

Fot. 2.7. Zbiory au­tora.

Fot. 2.8. Zbiory au­tora.

Fot. 2.9. Zbiory au­tora.

Fot. 2.10. Zbiory au­tora.

Wą­sosz

Fot. 3.1. Do­mena pu­bliczna.

Fot. 3.2. Do­mena pu­bliczna.

Ra­dzi­łów

Fot. 4.1. Na­ro­dowe Ar­chi­wum Cy­frowe.

Fot. 4.2. Zbiory au­tora.

Fot. 4.3. Zbiory au­tora.

Fot. 4.4. Cen­tralne Ar­chi­wum MSWiA.

Je­dwabne

Fot. 5.1. Zbiory au­tora.

Bibliografia

An­drze­jew­ski Je­rzy, Za­gad­nie­nie pol­skiego an­ty­se­mi­ty­zmu, "Od­ro­dze­nie" 1946, nr. 27 i 28; także w: Mar­twa fala. Zbiór ar­ty­ku­łów o an­ty­se­mi­ty­zmie, Spół­dziel­nia Wy­daw­ni­cza "Wie­dza", War­szawa 1947.

Ar­chi­wum Rin­gel­bluma. Kon­spi­ra­cyjne Ar­chi­wum Getta War­szawy, t. 3: Re­la­cje z Kre­sów, oprac. An­drzej Żbi­kow­ski, Ży­dow­ski In­sty­tut Hi­sto­ryczny, War­szawa 2000.

Ar­mia Kra­jowa w do­ku­men­tach 1939-1945, t. 1: Wrze­sień 1939-Czer­wiec 1941, praca zbio­rowa, Lon­dyn 1970.

Bechta Ma­riusz, Na­ro­dowo Ra­dy­kalni. Obrona tra­dy­cji i ofen­sywa na­ro­dowa na Pod­la­siu w la­tach 1918-1939, Re­kon­kwi­sta, Biała Pod­la­ska 2004.

Berg­mann Olaf, Na­ro­dowa De­mo­kra­cja wo­bec pro­ble­ma­tyki ży­dow­skiej w la­tach 1918-1929, Wy­daw­nic­two Po­znań­skie, Po­znań 1998.

Bi­kont Anna, Mieli wódkę, broń i nie­na­wiść, "Ga­zeta Wy­bor­cza", 15.06.2001.

Bi­kont Anna, My z Je­dwab­nego, wyd. 2, Wy­daw­nic­two Czarne, Wo­ło­wiec 2015.

Bo­raw­ski Ro­mu­ald, Wa­lew­ska Wio­leta, Sprawcy - per­spek­tywa lo­kalna. Pa­mięć o po­gro­mach w Wą­so­szu i Ra­dzi­ło­wie, "Karta" 2016, nr 87, s. 134-137.

Brow­ning Chri­sto­pher R., Zwy­kli lu­dzie. 101. Re­zer­wowy Ba­ta­lion Po­li­cji i "osta­teczne roz­wią­za­nie" w Pol­sce, tłum. Piotr Bud­kie­wicz, Dom Wy­daw­ni­czy Re­bis, Po­znań 2019.

Cała Alina, Wi­ze­ru­nek Żyda w pol­skiej kul­tu­rze lu­do­wej, Wy­daw­nic­twa Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego, War­szawa 1992.

Cała Alina, Żyd - wróg od­wieczny? An­ty­se­mi­tyzm w Pol­sce i jego źró­dła, Ni­sza, War­szawa 2012.

Ca­nin Mor­de­chaj, Przez ru­iny i zglisz­cza. Po­dróż po stu zgła­dzo­nych gmi­nach ży­dow­skich w Pol­sce, tłum. Mo­nika Adam­czyk-Gar­bow­ska, Ni­sza (we współ­pracy z Ży­dow­skim In­sty­tu­tem Hi­sto­rycz­nym), War­szawa 2018.

Cho­ło­dow­ski Ma­ciej, W Szczu­czy­nie krowy pasą się na cmen­ta­rzu ży­dow­skim -ziemi ni­czy­jej, "Ga­zeta Wy­bor­cza", 21.09.2017.

Cho­ło­dow­ski Ma­ciej, Ży­dówki umarły trzy razy, "Ga­zeta Wy­bor­cza", 14.07.2017.

Chrzan J., Od­po­wie­dzi na py­ta­nia "Roli" (w spra­wie skle­pów pol­skich), "Rola - pi­smo ty­go­dniowe pod re­dak­cyą Jana Je­leń­skiego", nr 31, Rok IV, War­szawa 19(31) lipca 1886.

Czar­niaw­ski Ma­rek, "Ja­sne ko­szule" na jar­marku. Stron­nic­two Na­ro­dowe w wo­je­wódz­twie bia­ło­stoc­kim w walce o stra­gan i warsz­tat, na­kła­dem au­tora, Bia­ły­stok 2021.

Daj­no­wicz Mał­go­rzata, Po­glądy ide­owe i dzia­łal­ność po­li­tyczna elit (nie)pro­win­cjo­nal­nych na­ro­do­wej de­mo­kra­cji za­chod­niej czę­ści wo­je­wódz­twa bia­ło­stoc­kiego (1919-1939), Wy­daw­nic­two Ne­ri­ton, War­szawa 2015.

Dat­ner Szy­mon, Eks­ter­mi­na­cja lud­no­ści ży­dow­skiej w Okręgu Bia­ło­stoc­kim, "Biu­le­tyn Ży­dow­skiego In­sty­tutu Hi­sto­rycz­nego" 1966, nr 60, s. 4-50 [do­stęp: https://cbj.jhi.pl/do­cu­ments/755573/5/].

Dat­ner Szy­mon, Walka i za­głada bia­ło­stoc­kiego ghetta, Cen­tralna Ży­dow­ska Ko­mi­sja Hi­sto­ryczna przy C.K. Ży­dów Pol­skich. Od­dział w Bia­łym­stoku, Łódź 1946.

Dat­ner Szy­mon, Za­głada Bia­łe­go­stoku i Bia­ło­stoc­czy­zny. No­tatki do­ku­men­talne - wy­da­nie kry­tyczne prac Cen­tral­nej Ży­dow­skiej Ko­mi­sji Hi­sto­rycz­nej, oprac. Ele­onora Berg­man, He­lena Dat­ner, Ewa Koź­miń­ska-Frej­lak, Wy­daw­nic­two ŻIH, War­szawa 2023.

Der hurbn fun der Szcu­ci­ner ke­hile [Za­głada gminy ży­dow­skiej Szczu­czyna (wo­je­wódz­two bia­ło­stoc­kie)], księga pa­mięci wy­dana dzięki Gmi­lus Ha­si­dim, Tel Aviv 1954 (AŻIH J II 6448).

Du­dek An­toni, Py­tel Grze­gorz, Bo­le­sław Pia­secki. Próba bio­gra­fii po­li­tycz­nej, Aneks, Lon­dyn 1990.

"Dzien­nik Bia­ło­stocki", r. 11, nr 149, 1933.

En­gel­king Bar­bara, Jest taki piękny sło­neczny dzień... Losy Ży­dów szu­ka­ją­cych ra­tunku na wsi pol­skiej 1942-1945, Cen­trum Ba­dań nad Za­gładą Ży­dów, Wy­daw­nic­two IFiS PAN, War­szawa 2011.

En­gel­king Bar­bara, "Sza­nowny pa­nie gi­stapo". Do­nosy do władz nie­miec­kich w War­sza­wie i oko­li­cach w la­tach 1940-1941, Cen­trum Ba­dań nad Za­gładą Ży­dów, Wy­daw­nic­two IFiS PAN, War­szawa 2003.

Fuks Ma­rian, Hof­f­man Zyg­munt, Horn Mau­rycy, To­ma­szew­ski Je­rzy, Ży­dzi pol­scy. Dzieje i kul­tura, In­ter­press, War­szawa 1982.

Gau­den Grze­gorz, Lwów - kres ilu­zji. Opo­wieść o po­gro­mie li­sto­pa­do­wym 1918, Uni­ver­si­tas, Kra­ków 2019.

Gaw­ry­chow­ski Sta­ni­sław, Na pla­cówce AK 1939-1945, To­wa­rzy­stwo Przy­ja­ciół Ziemi Łom­żyń­skiej, Łomża 1997.

"Ga­zeta Na­ro­dowa", nr 33, 1933.

"Ga­zeta Świą­teczna", nr 2937, 1937.

"Ga­zeta War­szaw­ska", nr 88, 1933.

"Ga­zeta War­szaw­ska", nr 102, 1933.

Dmi­trów Ed­mund, Od­działy ope­ra­cyjne nie­miec­kiej Po­li­cji Bez­pie­czeń­stwa i Służby Bez­pie­czeń­stwa a po­czą­tek za­głady Ży­dów w Łom­żyń­skiem i na Bia­ło­stoc­czyź­nie la­tem 1941 roku, "Wo­kół Je­dwab­nego. Stu­dia", t. 1, IPN, War­szawa 2002, s. 273-352.

Gna­tow­ski Mi­chał, Bia­ło­stoc­kie Zgru­po­wa­nie Par­ty­zanc­kie, Dział Wy­daw­nictw Fi­lii Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego w Bia­łym­stoku, Bia­ły­stok 1994.

Gna­tow­ski Mi­chał, Nie­po­korna Bia­ło­stoc­czy­zna. Opór spo­łeczny i pol­skie pod­zie­mie nie­pod­le­gło­ściowe w re­gio­nie bia­ło­stoc­kim w la­tach 1939-1941 w ra­dziec­kich źró­dłach, Uni­wer­sy­tet w Bia­łym­stoku, Bia­ły­stok 2001.

Gna­tow­ski Mi­chał, W ra­dziec­kich oko­wach. Stu­dium o agre­sji 17 wrze­śnia 1939 r. i ra­dziec­kiej po­li­tyce w re­gio­nie łom­żyń­skim w la­tach 1939-1941, Łom­żyń­skie To­wa­rzy­stwo Na­ukowe im. Wa­gów, Łomża 1997.

Gra­bow­ski Jan, Ju­den­jagd. Po­lo­wa­nie na Ży­dów 1942-1945. Stu­dium dzie­jów pew­nego po­wiatu, Cen­trum Ba­dań nad Za­gładą Ży­dów, Wy­daw­nic­two In­sty­tutu Fi­lo­zo­fii i So­cjo­lo­gii PAN, War­szawa 2011.

Gra­bow­ski Jan, Pol­scy za­rządcy po­wier­ni­czy ma­jątku ży­dow­skiego. Za­rys pro­ble­ma­tyki, "Za­głada Ży­dów. Stu­dia i Ma­te­riały", t. 1, 2005.

Gross Jan To­masz, Nie­pa­mięć zbio­rowa, "Ty­go­dnik Po­wszechny" 2010, nr 13, dod. s. 29-31.

Gross Jan To­masz, Re­vo­lu­tion from Abroad. The So­viet Co­nqu­est of Po­land's We­stern Ukra­ine and We­stern Be­lo­rus­sia, Prin­ce­ton Uni­ver­sity Press, Prin­ce­ton 1988.

Gross Jan To­masz, Są­sie­dzi. Hi­sto­ria za­głady ży­dow­skiego mia­steczka, Po­gra­ni­cze, Sejny 2000.

Gross Jan To­masz, Strach. An­ty­se­mi­tyzm w Pol­sce tuż po woj­nie. Hi­sto­ria mo­ral­nej za­pa­ści, Znak, Kra­ków 2008.

Gross Jan To­masz, Stu­dium znie­wo­le­nia. Wy­bory paź­dzier­ni­kowe 22 X 1939 r., Uni­ver­si­tas, Kra­ków 1999.

Gross Jan To­masz, Są­sie­dzi i inni. Prace ze­brane na te­mat Za­głady, Wy­daw­nic­two Au­ste­ria, Kra­ków 2018.

Gross Jan To­masz, Gru­dziń­ska-Gross Irena, Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrze­żach za­głady Ży­dów, Znak, Kra­ków 2011.

Gross Na­tan, Kim pan jest, pa­nie Gry­mek?, Wy­daw­nic­two Li­te­rac­kie, Kra­ków 1991.

Grott Bo­gu­mił, Na­cjo­na­lizm chrze­ści­jań­ski: na­ro­dowo-ka­to­licka for­ma­cja ide­owa w II Rze­czy­po­spo­li­tej na tle po­rów­naw­czym, In­sty­tut Re­li­gio­znaw­stwa Uni­wer­sy­tetu Ja­giel­loń­skiego, Dom Wy­daw­ni­czy "Ostoja", Krze­szo­wice, Kra­ków 1999.

Hale Chri­sto­pher, Kaci Hi­tlera. Brudny se­kret Eu­ropy, tłum. Mi­łosz Ha­bura, Znak, Kra­ków 2012.

Hil­berg Raul, Sprawcy, ofiary, świad­ko­wie. Za­głada Ży­dów 1933-1945, tłum. Je­rzy Gie­buł­tow­ski, Cen­trum Ba­dań nad Za­gładą Ży­dów, Wy­daw­nic­two In­sty­tutu Fi­lo­zo­fii i So­cjo­lo­gii PAN, Wy­daw­nic­two Cy­klady, War­szawa 2012.

Ja­rosz Da­riusz, Mło­dzież Wszech­pol­ska 1922-1926. Główne kie­runki dzia­łal­no­ści i ob­li­cze ide­owo-wy­cho­waw­cze, w: Stu­dia i szkice z dzie­jów naj­now­szych, red. Mie­czy­sław Tanty, Cen­tralny Ośro­dek Me­to­dyczny Stu­diów Nauk Po­li­tycz­nych, War­szawa 1989.

Ja­sie­wicz Krzysz­tof, Pierwsi po dia­ble. Elity so­wiec­kie w oku­po­wa­nej Pol­sce 1939-1941 (Bia­ło­stoc­czy­zna, No­wo­gród­czy­zna, Po­le­sie, Wi­leńsz­czy­zna), In­sty­tut Stu­diów Po­li­tycz­nych PAN: "Rytm", War­szawa 2001.

Ja­siń­ska Elż­bieta, Pol­skie go­spo­dar­stwa rolne w la­tach 1933 i 2010 na tle eu­ro­pej­skich, w świe­tle da­nych ra­chun­ko­wo­ści rol­nej i FADN, "Za­gad­nie­nia Eko­no­miki Rol­nej" 2014, nr 4, s. 144-170.

Je­dwabne. Spór hi­sto­ry­ków wo­kół książki Jana T. Grossa "Są­sie­dzi", red. Ro­bert Jan­kow­ski, Bi­blio­teka Frondy, War­szawa 2002.

Je­mie­lity Wi­told, Z dzie­jów die­ce­zji łom­żyń­skiej w la­tach 1925-1945, "Stu­dia Łom­żyń­skie", t. XI, 2000.

Kal­bar­czyk Sła­wo­mir, Je­dwabne 1939-1941. Po­lacy, Ży­dzi, oku­pant so­wiecki - wza­jemne re­la­cje w świe­tle przej­rza­nych źró­deł, IPN - OBEP Bia­ły­stok.

Ka­me­raz-Kos Ni­nel, Święta i oby­czaje ży­dow­skie, Cy­klady, War­szawa 2000.

Ka­miń­ska-Szmaj Irena, Ju­dzi, zo­hy­dza, ze czci odziera. Ję­zyk pro­pa­gandy po­li­tycz­nej w pra­sie 1919-1923, To­wa­rzy­stwo Przy­ja­ciół Po­lo­ni­styki Wro­cław­skiej, Wro­cław 1994.

Kącki Mar­cin, Zna­la­złem je. Hi­sto­ria mordu na Ży­dów­kach ze Szczu­czyna, wy­bor­cza.pl/du­zy­for­mat/1,127290,20623463,zna­la­zlem-je-hi­sto­ria-mordu-zy­do­wek-ze-szczu­czyna.html [do­stęp: 22.10.2019].

Kle­czew­ski Zby­sław, Je­dwabne. Wiel­ka­nocna spo­wiedź an­ty­se­mity, Ofi­cyna Wy­daw­ni­cza Stopka, Łomża 2001.

Kop­stein Jef­frey, Po­grom w Szczu­czy­nie 27 czerwca 1941 r., tłum. Piotr Pał­gan, w: Po­gromy Ży­dów na zie­miach pol­skich w XIX i XX wieku, t. 4: Ho­lo­kaust i po­woj­nie (1939-1946), red. na­ukowa Au­gust Grab­ski, Wy­daw­nic­two In­sty­tutu Hi­sto­rii PAN i In­sty­tutu Hi­sto­rii Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego, War­szawa 2019.

Kop­stein Jef­frey S., Sub­o­tić Je­lena, We­lch Su­san, red., Po­li­tics, Vio­lence, Me­mory: The New So­cial Science of the Ho­lo­caust, Cor­nell Uni­ver­sity Press, 2023.

Ko­wal­czyk Jó­zef, Ko­mu­ni­styczna Par­tia Pol­ski w okręgu łom­żyń­skim 1919-1938, Pań­stwowe Wy­daw­nic­two Na­ukowe, War­szawa 1978.

Ko­wal­ska-Le­der Ju­styna, Do­świad­cze­nie Za­głady z per­spek­tywy dziecka w pol­skiej li­te­ra­tu­rze do­ku­mentu oso­bi­stego, Wy­daw­nic­two Uni­wer­sy­tetu Wro­cław­skiego, Wro­cław 2009.

Koź­miń­ska-Frej­lak Ewa, Krze­miń­ski Ire­ne­usz, Sto­su­nek spo­łe­czeń­stwa do za­głady Ży­dów, w: Czy Po­lacy są an­ty­se­mi­tami? Wy­niki ba­da­nia son­da­żo­wego, red. Ire­ne­usz Krze­miń­ski, Ofi­cyna Na­ukowa, War­szawa 1996.

Krze­miń­ski Ire­ne­usz, red., Ży­dzi - pro­blem praw­dzi­wego Po­laka. An­ty­se­mi­tyzm, kse­no­fo­bia i ste­reo­typy na­ro­dowe po raz trzeci, Wy­daw­nic­two Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego, War­szawa 2015.

Krzy­wiec Grze­gorz, Szo­wi­nizm po pol­sku. Przy­pa­dek Ro­mana Dmow­skiego (1886-1905), Wy­daw­nic­two Ne­ri­ton, In­sty­tut Hi­sto­rii PAN, War­szawa 2009.

Ku­liń­ska Lu­cyna, Zwią­zek Aka­de­micki "Mło­dzież Wszech­pol­ska" i "Mło­dzież Wiel­kiej Pol­ski" w la­tach 1922-47. Struk­tury, funk­cjo­no­wa­nie i główni dzia­ła­cze, Abrys, Kra­ków 2000.

Kult bomby i ka­stetu, "Mały Dzien­nik", nr 49, 1939.

Lan­dau-Czajka Anna, W jed­nym stali domu. Kon­cep­cje roz­wią­za­nia kwe­stii ży­dow­skiej w pu­bli­cy­styce pol­skiej w la­tach 1933-1939, Wy­daw­nic­two Ne­ri­ton, In­sty­tut Hi­sto­rii PAN, War­szawa 1998.

Le­der An­drzej, Prze­śniona re­wo­lu­cja. Ćwi­cze­nie z lo­giki hi­sto­rycz­nej, Wy­daw­nic­two Kry­tyki Po­li­tycz­nej, War­szawa 2014.

Li­bionka Da­riusz, Kwe­stia ży­dow­ska w Pol­sce w oce­nie De­le­gata Rządu RP i KG ZWZ-AK w la­tach 1942-1944, w: Za­głada Ży­dów. Pa­mięć na­ro­dowa a pi­sa­nie w Pol­sce i we Fran­cji, red. Bar­bara En­gel­king i inni, Wy­daw­nic­two UMCS, Lu­blin 2006.

Li­bionka Da­riusz, "Kwe­sita ży­dow­ska" w pra­sie ka­to­lic­kiej w Pol­sce w la­tach trzy­dzie­stych XX wieku, "Dzieje Naj­now­sze" 1999, nr 1, s. 119-123.

Li­piń­ski Piotr, Je­dwabne - ci­szej nad tą zbrod­nią, wy­wiad z prof. An­drze­jem Rze­pliń­skim, "Ga­zeta Wy­bor­cza" 2002, nr 168 (20-21.06.2002).

Lip­ski Jan Jó­zef, An­ty­se­mi­tyzm ONR "Fa­langi", Wy­daw­nic­two Myśl, War­szawa 1985.

Lip­ski Jan Jó­zef, Idea Ka­to­lic­kiego Pań­stwa Na­rodu Pol­skiego. Za­rys ide­olo­gii ONR "Fa­langa", Wy­daw­nic­two Kry­tyki Po­li­tycz­nej, War­szawa 2015.

Li­siak Hen­ryk, Dzia­łal­ność Mło­dzieży Wszech­pol­skiej w Po­zna­niu w la­tach 1931-1939, w: Or­ga­ni­za­cje mło­dzie­żowe w XX wieku. Struk­tury, ide­olo­gia, dzia­łal­ność, red. Pa­tryk To­ma­szew­ski, Ma­riusz Wo­łos, Wy­daw­nic­two Adam Mar­sza­łek, To­ruń 2005.

Łom­ży­niacy prze­ciwko Ży­dom, "Ga­zeta War­szaw­ska", 1 grud­nia 1931.

Maj Ewa, Na­ro­dowa De­mo­kra­cja w wo­je­wódz­twie lu­bel­skim w la­tach 1918-1928, Wy­daw­nic­two UMCS, Lu­blin 2002.

Ma­jecki Hen­ryk, Obóz na­ro­dowy w okręgu łom­żyń­skim w la­tach 1918-1928, "Stu­dia Łom­żyń­skie" 1989, t. 2, s. 93-108.

Ma­jecki Hen­ryk, Obóz na­ro­dowy w Łom­żyń­skiem w la­tach 1928-1939, "Stu­dia Łom­żyń­skie" 1991, t. 3, s. 33-49.

"Mały Dzien­nik", nr 49, 1939.

Mar­ci­niak Eu­ge­niusz, Je­dwabne w oczach świad­ków, Wy­daw­nic­two Dusz­pa­ster­stwa Rol­ni­ków, Wło­cła­wek 2001.

Mar­szał Ma­ciej, W stronę au­to­ry­ta­ry­zmu. Na­cjo­na­lizm in­te­gralny Związku Mło­dych Na­ro­dow­ców 1934-1939, wstęp i opra­co­wa­nie Ma­ciej Mar­szał, Kra­ków 2008.

Mich Wło­dzi­mierz, Pro­blem mniej­szo­ści na­ro­do­wych w my­śli po­li­tycz­nej pol­skiego ru­chu kon­ser­wa­tyw­nego (1918-1939), Wy­daw­nic­two UMCS, Lu­blin 1992.

Mich Wło­dzi­mierz, Obcy w pol­skim domu. Na­cjo­na­li­styczne kon­cep­cje roz­wią­za­nia pro­blemu mniej­szo­ści na­ro­do­wych 1918-1939, Wy­daw­nic­two UMCS, Lu­blin 1994.

Mi­lew­ski Jan Je­rzy, Po­lacy i Ży­dzi w Je­dwab­nem i oko­licy przed 22 czerwca 1941 roku, w: Wo­kół Je­dwab­nego, red. Pa­weł Mach­ce­wicz, Krzysz­tof Per­sak, t. 1: Stu­dia, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, War­szawa 2002, s. 63-80; także w: Akta śledz­twa S1/00/Zn [Je­dwabne], t. XI, k. 2031-2049.

Mi­lew­ski Jan Je­rzy, Sto­sunki pol­sko-ży­dow­skie w Ostro­łęc­kiem i Łom­żyńskiem w la­tach trzy­dzie­stych i w cza­sie II wojny świa­to­wej, "Ze­szyty Na­ukowe Ostro­łęc­kiego To­wa­rzy­stwa Na­uko­wego" 2002, nr 16.

Misz­tal Ja­cek, Miej­sce Pol­ski w Eu­ro­pie Środ­kowo-Wschod­niej w my­śli po­li­tycz­nej i dzia­łal­no­ści Związku Aka­de­mic­kiego "Mło­dzież Wszech­pol­ska" w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym - za­rys pro­ble­ma­tyki, w: Pol­ska mię­dzy Wscho­dem a Za­cho­dem, t. 1: W kręgu my­śli po­li­tycz­nej, red. Anna Szcze­pań­ska, Hen­ryk Wal­czak, Adam Wą­tor, Wy­daw­nic­two Adam Mar­sza­łek, To­ruń 2008.

Misz­tal Ja­cek, Przed­wo­jen­nych Wszech­po­la­ków por­tret zbio­rowy, "Po­li­tyka Na­ro­dowa" 2010, nr 7, s. 297-316.

Misz­tal Ja­cek, Zwią­zek Aka­de­micki Mło­dzież Wszech­pol­ska 1922-1939, Dom Wy­daw­ni­czy "Ostoja", Krze­szo­wice 2012.

Mo­car­ski Ta­de­usz, O Je­dwabne, Je­dwabne, War­szawa 2001.

Mo­dras Ro­nald, Ko­ściół ka­to­licki i an­ty­se­mi­tyzm w Pol­sce w la­tach 1933-1939, tłum. Wi­told Tu­ro­pol­ski, Ho­mini, Kra­ków 2004.

"Nasz Prze­gląd", nr 261, 1936.

No­wak Je­rzy Ro­bert, 100 kłamstw J.T. Grossa o ży­dow­skich są­sia­dach i Je­dwab­nem, Von Bo­ro­wiecky, War­szawa 2001.

Obcy i nie­mili. An­ty­se­mic­kie ry­sunki z prasy pol­skiej 1919-1939, ka­ta­log wy­stawy w Ży­dow­skim In­sty­tu­cie Hi­sto­rycz­nym w War­sza­wie 15.10.2013-28.02.2014, Ży­dow­ski In­sty­tut Hi­sto­ryczny, War­szawa 2013.

"Orę­dow­nik. Ilu­stro­wany dzien­nik na­ro­dowy i ka­to­licki", nr 2, 8 stycz­nia 1939.

Or­licki Jó­zef, Szkice z dzie­jów sto­sun­ków pol­sko-ży­dow­skich 1918-1949, Kra­jowa Agen­cja Wy­daw­ni­cza, Szcze­cin 1983.

Orze­chow­ski Jan, Aby pa­mięć nie zgi­nęła. Służba Zwy­cię­stwu Pol­ski, Zwią­zek Walki Zbroj­nej, Ar­mia Kra­jowa na te­re­nie po­wiatu gra­jew­skiego w la­tach oku­pa­cji 1939-1944, To­wa­rzy­stwo Mi­ło­śni­ków Raj­grodu, Raj­gród 1993.

Pacz­kow­ski An­drzej, Pół wieku dzie­jów Pol­ski: 1939-1989, wyd. 3, Wy­daw­nic­two Na­ukowe PWN, War­szawa 1998.

Pa­jąk Hen­ryk, Je­dwabne ge­sze­fty, Re­tro, Lu­blin 2001.

Pa­ter Da­niel, Po­li­tyka prze­łomu. Dzia­łal­ność Obozu Na­ro­dowo-Ra­dy­kal­nego w śro­do­wi­sku Po­zna­nia w la­tach 1934-1939, w: Na­ro­dowa De­mo­kra­cja XIX-XXI wiek. Kon­cep­cje - lu­dzie - dzia­łal­ność, red. To­masz Si­kor­ski, Adam Wą­tor, Wy­dział Hu­ma­ni­styczny Uni­wer­sy­tetu Szcze­ciń­skiego, Wy­daw­nic­two Za­pol, Szcze­cin 2008.

Pie­sie­wi­czówna Alojza, Kro­nika Pa­nien Be­ne­dyk­ty­nek Opac­twa Świę­tej Trójcy w Łomży 1939-1954, To­wa­rzy­stwo Przy­ja­ciół Ziemi Łom­żyń­skiej i Opac­two Trójcy Prze­naj­święt­szej Mni­szek Be­ne­dyk­ty­nek w Łomży, Łomża 1995.

Po­gromy Ży­dów na zie­miach pol­skich w XIX i XX wieku, t. 1-4, red. na­ukowa Sła­wo­mir Bu­ryła, Au­gust Grab­ski, Ka­mil Ki­jek, Ar­tur Mar­kow­ski, Kon­rad Zie­liń­ski, In­sty­tut Hi­sto­rii PAN, War­szawa 2018-2019.

Po­lacy i Ży­dzi pod oku­pa­cją nie­miecką 1939-1945. Stu­dia i ma­te­riały, red. An­drzej Żbi­kow­ski, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, War­szawa 2006.

Po­le­szak Sła­wo­mir, Je­den z wy­klę­tych. Ma­jor Jan Ta­bor­tow­ski "Bruzda", Ofi­cyna Wy­daw­ni­cza Rytm, War­szawa 1998.

Po­li­tics, Vio­lence, Me­mory: The New So­cial Science of the Ho­lo­caust, red. Jef­frey S. Kop­stein, Je­lena Sub­o­tić, Su­san We­lch, Cor­nell Uni­ver­sity Press, Ithaca 2023.

Po­lon­sky An­tony, Mi­chlic Jo­anna B., The Ne­igh­bors Re­spond. The Con­tro­versy over the Je­dwabne Mas­sa­cre in Po­land, Prin­ce­ton Uni­ver­sity Press, Prin­ce­ton 2004.

Pro­ces o krwawe za­bu­rze­nia w Ra­dzi­ło­wie, "Dzien­nik Biało­stocki", 2.06.1933.

Pro­ces o krwawe zaj­ścia w Ra­dzi­ło­wie, "Dzien­nik Bia­ło­stocki", 31.05.1933, s. 149, pbc.bia­man.pl/dli­bra/do­cme­tada­ta?id=49355&from=pu­bli­ca­tion [do­stęp: 22.10.2019].

Prze­chodzki Sta­ni­sław, Sza­tan wstą­pił do Je­dwab­nego, "Ga­zeta Wy­bor­cza" 2001, nr 81 (5.04.2001).

Prze­moc an­ty­ży­dow­ska i kon­tek­sty ak­cji po­gro­mo­wych na zie­miach pol­skich w XX wieku, red. Ka­mil Ki­jek, Kon­rad Zie­liń­ski, Wy­daw­nic­two UMCS, Lu­blin 2016.

Przy­go­to­wa­nia do "re­wo­lu­cji na­ro­do­wej". W maju miało dojść do osta­tecz­nej roz­grywki O.W.P. z obo­zem rzą­do­wym, "Dzien­nik Bia­ło­stocki", nr 152, 1933.

Ra­dza­jew­ski Ka­zi­mierz, Kat do­czeka się roz­mowy, "Ga­zeta Współ­cze­sna", 26.02.2008, s. 6.

Ra­dzi­wa­now­ski S., Żyd na­uczy­cie­lem, "Dzwon nie­dzielny", nr 46, 1934.

Ranke Win­fried, Deut­sche Ge­schichte kurz be­lich­tet - Pho­to­re­por­ta­gen von Ger­hard Gro­ne­feld 1937 - 1965, Deut­sches Hi­sto­ri­sches Mu­seum Ber­lin, Ger­many, 1991.

Rin­gel­blum Ema­nuel, Sto­sunki pol­sko-ży­dow­skie w cza­sie dru­giej wojny świa­to­wej: uwagi i spo­strze­że­nia, Czy­tel­nik, War­szawa 1988.

"Rola - pi­smo ty­go­dniowe, spo­łeczno-li­te­rac­kie pod re­dak­cyą Jana Je­leń­skiego", nr 37, Rok XXV, 14 wrze­śnia, War­szawa, 1907.

"Ró­zga Pod­la­ska", red. Sta­ni­sław Pie­trzycki, 1923, nr 3, s. 3-5 [https://bbc.mbp.org.pl/dli­bra/doc­con­tent?id=2278, do­stęp: 10.04.2024].

Rud­nicki Szy­mon, Obóz Na­ro­dowo-Ra­dy­kalny. Ge­neza i dzia­łal­ność, Czy­tel­nik, War­szawa 1985.

Sa­dow­ski Ta­de­usz, Jesz­cze raz Je­dwabne. Dojść prawdy, na­kła­dem au­tora, Cie­cha­nów 2001.

Sny­der Ti­mo­thy D., Skrwa­wione zie­mie. Eu­ropa mię­dzy Hi­tle­rem a Sta­li­nem, tłum. Bar­tło­miej Pie­trzyk, Świat Książki, War­szawa 2011.

Spław­ska-Mur­myło Mo­nika, Na na­szym wy­soce za­ży­dzo­nem Pod­la­siu... Mowa nie­na­wi­ści skie­ro­wana prze­ciwko Ży­dom w pod­la­skiej pra­sie na­ro­do­wej: "Pod­la­siaku" i "Róz­dze Pod­la­skiej", stron 29 [praca nie­pu­bli­ko­wana].

Spo­łe­czeń­stwo opo­wiada się za Li­stą Na­ro­dową, "Ga­zeta War­szaw­ska", nr 315,1930.

Strzem­bosz To­masz, An­ty­so­wiecka par­ty­zantka i kon­spi­ra­cja nad Bie­brzą X 1939 - VI 1941, Wy­daw­nic­two Ne­ri­ton, War­szawa 2004.

Strzem­bosz To­masz, Prze­mil­czana ko­la­bo­ra­cja, www.geo­ci­ties.ws/je­dwabne/prze­mil­cza­na­_ko­la­bo­ra­cja.htm [do­stęp: 28.12.2009].

Sy­cho­wicz Krzysz­tof, Ko­ściół ka­to­licki w wo­je­wódz­twie bia­ło­stoc­kim wo­bec pod­zie­mia an­ty­ko­mu­ni­stycz­nego w la­tach 1945-1953, "Pa­mięć i Spra­wie­dli­wość" 2005, nr 4/2 (8), s. 125-141.

Sy­cho­wicz Krzysz­tof, Zie­mia łom­żyń­ska i jej miesz­kańcy w la­tach 1944-1956, To­wa­rzy­stwo Przy­ja­ciół Ziemi Łom­żyń­skiej, Bia­ły­stok 2005.

Sza­rota To­masz, U progu Za­głady. Zaj­ścia an­ty­ży­dow­skie i po­gromy w oku­po­wa­nej Eu­ro­pie, Sic!, War­szawa 2000.

Śle­szyń­ski Woj­ciech, Oku­pa­cja so­wiecka na Bia­ło­stoc­czyź­nie w la­tach 1939-1941. Pro­pa­ganda i in­dok­try­na­cja, Agen­cja Wy­daw­ni­cza Ben­kow­ski, Bia­ło­stoc­kie To­wa­rzy­stwo Na­ukowe, Bia­ły­stok 2001.

Te­rej Je­rzy Ja­nusz, Rze­czy­wi­stość i po­li­tyka. Ze stu­diów nad dzie­jami naj­now­szymi Na­ro­do­wej De­mo­kra­cji, Książka i Wie­dza, War­szawa 1971.

To­kar­ska-Ba­kir Jo­anna, Okrzyki po­gro­mowe. Szkice z an­tro­po­lo­gii hi­sto­rycz­nej Pol­ski lat 1939-1946, Wy­daw­nic­two Czarne, Wo­ło­wiec 2012.

To­kar­ska-Ba­kir Jo­anna, Ra­port z ba­dań pod­la­skich 2007, "So­cie­tas/Com­mu­ni­tas" 2009, nr 2, s. 35-94.

To­kar­ska-Ba­kir Jo­anna, Spra­wie­dliwi nie­spra­wie­dliwi, nie­spra­wie­dliwi spra­wie­dliwi, "Za­głada Ży­dów. Stu­dia i Ma­te­riały" 2008, nr 4, s. 170-216.

Try­czyk Mi­ro­sław, Drza­zga. Kłam­stwa sil­niej­sze niż śmierć, Wy­daw­nic­two Znak Li­te­ra­nova, Kra­ków 2020.

Try­czyk Mi­ro­sław, Mia­sta śmierci. Są­siedz­kie po­gromy Ży­dów, Wy­daw­nic­two RM, War­szawa 2015.

Try­czyk Mi­ro­sław, The Towns of De­ath. Po­groms Aga­inst Jews by Their Ne­igh­bors, tłum. Frank Szmu­lo­wicz, Le­xing­ton Bo­oks, Row­man&Lit­tle­field, USA 2021.

Try­czyk Mi­ro­sław, Twarde su­mie­nie. Le­cze­nie pa­mięci, Kwar­tal­nik Hi­sto­ryczny "Karta" 2015, nr 85.

Try­czyk Mi­ro­sław, Ży­dówki ze Szczu­czyna, Kwar­tal­nik Hi­sto­ryczny "Karta" 2016, nr 89.

Try­czyk Mi­ro­sław, Ludz­kie ko­ści w kro­wich plac­kach, New­sweek, 20.09.2017 r., Ty­go­dnik po­li­tyczny WDN, nr 20, 1936

Tyszka Krzysz­tof Adam, Związki mło­dzieży na­ro­do­wej. Rys hi­sto­ryczny pro­cesu po­wsta­wa­nia Mło­dzieży Wszech­pol­skiej w War­sza­wie, "Glau­ko­pis" 2006, nr 4, s. 9-68.

Unsz­licht Ju­lian, ks., Chry­stus - Me­sjasz a Ży­dzi, "Ka­len­darz Ka­to­licki na rok 1936", wyd. Re­dak­cja "Ry­ce­rza Nie­po­ka­la­nej", s. 60-63.

Wa­lew­ska Wio­letta, Prze­ła­mać mil­cze­nie, Karta 89/2016.

Wa­piń­ski Ro­man, Ro­man Dmow­ski, Wy­daw­nic­two Lu­bel­skie, Lu­blin 1988.

Waw­rzy­kow Jan, Lwow­ska Mło­dzież Wszech­pol­ska, "Glau­ko­pis" 2006, nr 5-6.

Widmo tra­ge­dii szczu­czyń­skiej na sali Sądu Okrę­go­wego w Ełku. Nie­na­wiść ra­sowa przy­czyną be­stial­skiego mordu, "Ży­cie Bia­ło­stoc­kie", 1948.

Wi­śniew­ska Jo­wita, Opi­nia na te­mat mordu w Je­dwab­nem. Spo­łeczne re­per­ku­sje książki Jana To­ma­sza Grossa "Są­sie­dzi", w: Ży­dzi - pro­blem praw­dzi­wego Po­laka. An­ty­se­mi­tyzm, kse­no­fo­bia i ste­reo­typy na­ro­dowe po raz trzeci, red. Ire­ne­usz Krze­miń­ski, Wy­daw­nic­two Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego, War­szawa 2015.

Wo­kół Je­dwab­nego, t. 1: Stu­dia, t. 2: Do­ku­menty, red. Pa­weł Mach­ce­wicz, Krzysz­tof Per­sak, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, War­szawa 2002.

Wy­rok w pro­ce­sie o krwawe za­bu­rze­nia w Ra­dzi­ło­wie. Wy­stą­pie­nie było pla­no­wane i zor­ga­ni­zo­wane przez O.W.P., "Dzien­nik Bia­ło­stocki", 6.07.1933, pbc.bia­man.pl/dli­bra/do­cme­ta­data?id=49362&from=pu­bli­ca­tion [do­stęp: 22.10.2019].

"Wy­zwo­leni" i znie­wo­leni. Pol­sko-bia­ło­ru­skie po­gra­ni­cze 1939-1941 w bia­ło­ru­skich do­ku­men­tach ar­chi­wal­nych, red. Alek­san­der Sma­lian­czuk, Cen­trum Dia­logu im. Ju­liu­sza Mie­ro­szew­skiego, War­szawa 2023.

Z ka­te­dry św. Jana na cmen­tarz bró­dzień­ski, "Wiel­ko­po­la­nin", 10 stycz­nia 1939, s. 3, https://po­lo­na2.pl/item/wiel­ko­po­la­nin-r-10-nr-4-10-stycz­nia-1939,MTAyN­DA­4N­DIw/2/#info:me­ta­data [do­stęp: 21.05.2024].

Z Pol­ski, "Dzwon nie­dzielny", nr 46, 1934.

Za­remba Mar­cin, Wielka trwoga. Pol­ska 1944-1947. Lu­dowa re­ak­cja na kry­zys, Znak, Kra­ków 2012.

Za­ży­dza­nie szkół pol­skich po­stę­puje, "Gość Nie­dzielny" 1930, nr 45, s. 7, www.sbc.org.pl/dli­bra/pu­bli­ca­tion/1966/edi­tion/1797/con­tent [do­stęp: 4.09.2019].

Zgli­czyń­ski Ste­fan, An­ty­se­mi­tyzm po pol­sku, In­sty­tut Wy­daw­ni­czy Książka i Prasa, War­szawa 2008.

Zgli­czyń­ski Ste­fan, Jak Po­lacy Niem­com Ży­dów mor­do­wać po­ma­gali, Czarna Owca, War­szawa 2013.

Ża­ryn Jan, Hie­rar­chia Ko­ścioła ka­to­lic­kiego wo­bec re­la­cji pol­sko-ży­dow­skich w la­tach 1945-1947, w: Wo­kół po­gromu kie­lec­kiego, red. Łu­kasz Ka­miń­ski, Jan Ża­ryn, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, War­szawa 2006.

Ża­ryn Jan, Przez po­myłkę. Zie­mia łom­żyń­ska w la­tach 1939-1945, Biu­le­tyn IPN 2002, nr 8-9.

Żbi­kow­ski An­drzej, Po­gromy i mordy lud­no­ści ży­dow­skiej w Łom­żyń­skiem i na Bia­ło­stoc­czyź­nie la­tem 1941 roku w świe­tle re­la­cji oca­la­łych Ży­dów i do­ku­men­tów są­do­wych, w: Wo­kół Je­dwab­nego, t. 1: Stu­dia, red. Pa­weł Mach­ce­wicz, Krzysz­tof Per­sak, In­sty­tut Pa­mięci Na­ro­do­wej, War­szawa 2002.

Żbi­kow­ski An­drzej, U ge­nezy Je­dwab­nego. Ży­dzi na Kre­sach Pół­nocno-Wschod­nich II Rze­czy­po­spo­li­tej, wrze­sień 1939-li­piec 1941, Ży­dow­ski In­sty­tut Hi­sto­ryczny, War­szawa 2006.

Żbi­kow­ski An­drzej, Roz­wój ide­olo­gii an­ty­se­mic­kiej w Ga­li­cji w II po­ło­wie XIX wieku. Teo­fila Me­ru­no­wi­cza atak na ży­dow­skie ka­hały. Prze­gląd pi­śmien­nic­twa, cz. 1, "Biu­le­tyn ŻIH", li­piec-gru­dzień 1993, nr 3-4 (167-168), s. 53-62; cz. 2, sty­czeń -wrze­sień 1994, nr 1-3 (169-171), s. 21-39.

"Ży­cie i Praca", nr 38, 1934.

Ży­dzi - pro­blem praw­dzi­wego Po­laka. An­ty­se­mi­tyzm, kse­no­fo­bia i ste­reo­typy na­ro­dowe po raz trzeci, red. Ire­ne­usz Krze­miń­ski, Wy­daw­nic­two Uni­wer­sy­tetu War­szaw­skiego, War­szawa 2015.

Żyn­dul Jo­lanta, Zaj­ścia an­ty­ży­dow­skie w Pol­sce w la­tach 1935-1937, Agen­cja Scho­lar, War­szawa 1994.