Metody radzenia sobie z uzależnieniem - J.L Jonas

Kup ebooka

20.00 zł
17.00 zł (14,11 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Parę ważnych słów od autora

Witam Cię serdecznie w poradniku, który pomoże Ci utrzymywać trzeźwość i nauczy Cię zdrowego życia z zachowaniem abstynencji. Nazywam się Jonas, a moja historia opowiada o długiej walce o trzeźwe życie. Bardzo długo próbowałem zmienić moje nawyki i "zbudować" solidnego człowieka, który nie boi się trudności, nie boi się nałogów i żyje pełnią życia. Aby uwolnić się od narkotyków próbowałem naprawdę wielu sposobów...

Pewnie tak jak Ty starałem się utrzymywać trzeźwość poprzez uczęszczanie na spotkania grup wsparcia. Podejrzewam, że tak samo jak ty próbowałem robić to na własną rękę. Zgodziłem się na zamknięcie w ośrodku odwykowym, by budować wszystko od podstaw. Dzięki całej drodze, którą pokonałem, zdążyłem poznać i ukształtować swój silny charakter, który dziś pozwala mi z czystym sumieniem wyciągnąć do Ciebie rękę i podpowiedzieć Ci, co warto zrobić, by nie sięgnąć po narkotyki.

Czemu masz wierzyć w moje słowa? Myślę, że najlepsza gwarancja wiarygodności mojego poradnika to ja - czyli Jonas, który jest silny i trzeźwy już bardzo długo. Chłopak, który porzucił "życie na ulicy" oraz potrafił zbudować dom i rodzinę. Gwarancją może być spokój mojej matki. Spytaj swojego rodzica, czy jest w stanie odczuwać wewnętrzny spokój, wiedząc, że jego syn bądź córka bierze narkotyki. Myślę, że ten spokój jest cenniejszy od pieniędzy. Kiedyś i ty będziesz rodzicem - wtedy doskonale zrozumiesz, o czym mówię.

By uciec od narkotyków, nie ma złotego środka. Ale można skierować człowieka na właściwą drogę, zasugerować mu rozwiązania, które pomagają. Wydaje mi się, że jest ich mnóstwo. Najbardziej sprawdzone sposoby postaram Ci się opisać, później przedstawić w skrócie, a na końcu pokazać palcem to, co chcę Ci przekazać. Poświęciłem rok swojego życia, by solidnie opracować, omówić i zaprezentować najważniejsze narzędzia do wyjścia z nałogu. Pozwalają one łatwo kontrolować własne mechanizmy uzależnienia.

Moim największym marzeniem jest teraz być przy Tobie i okazać się dla Ciebie "pomocną dłonią". Dlatego nie chcę używać trudnych wyrazów czy jakiś wyszukanych porównań. Pragnę, by słowa, które piszę, były jak poklepanie po plecach i gest "dasz sobie radę, kolego". Każdy rozdział ma w Tobie obudzić iskrę nadziei na lepsze jutro. To wszystko jest dla Ciebie, możesz wracać do poszczególnych zdań i wskazówek za każdym razem, gdy próbujesz "coś zrobić" ze swoim życiem. Odstawienie narkotyków nie jest proste, ale na pewno staje się łatwiejsze, gdy ktoś Ci pomaga - poczucie, że nie jesteś sam, jest bardzo ważne. Jestem z Tobą. Mnie się udało, a teraz wracam po Ciebie, by przeprowadzić Cię po drodze, na której ja przetarłem szlak!

Każdy kolejny fragment poradnika składa się z konkretnej wskazówki oraz przykładu jej zastosowania. W każdym rozdziale znajdziesz pomocne wiadomości i podsumowanie w formie streszczenia. Ma to na celu trzykrotne dostarczenie informacji, która będzie dla Ciebie użyteczna. Sposób, który zastosowałem, jest sprawdzoną metodą, która działa w praktyce. Mogę zasugerować, że najlepiej raz dziennie czytać dany rozdział, a później pomyśleć, jak sprawnie można wplatać zawarte w nim rady w życie codzienne. Zastanowić się, ile razy wskazówka, którą Ci przedstawiłem, mogła się okazać dobrym rozwiązaniem w Twoim życiu.

Wszystko znajduje się teraz w Twoich rękach, więc zapraszam Cię do lektury, byś odnalazł swą moc. Właśnie ZACZYNASZ SWOJĄ PRACĘ. Dzięki temu poradnikowi poznasz siebie i swoje potrzeby na tyle, by później dobierać odpowiednie narzędzia do sytuacji kryzysowej.

Razem możemy więcej! Razem jesteśmy siłą!

Chęć brania

Może zacznijmy od początku - od samej chęci odurzenia się.

Myślisz, że ja takiej nie odczuwam? Nic bardziej mylnego!

Na co dzień walczę z wieloma stresującymi sytuacjami, z którymi bardzo skutecznie sobie radzę, a później nawet nie odczuwam ich konsekwencji w życiu. Jednak czasami jest trudniej...

Prawdopodobnie jest to ten moment, w którym zaczynasz się bać, że zaraz sięgniesz po narkotyki, ale nie wiesz, co ze sobą zrobić?

Bezsenność, złe samopoczucie i ten smak zbliżającej się porażki, tak?

I co w takiej sytuacji?

Sięgasz.

To logiczne dla mnie jako osoby uzależnionej, bo sam wracałem do nałogu parę razy i dokładnie wiem, czym to było spowodowane.

Ale też wiem, jak temu zapobiec!

NUDA - to chyba typowe, co?

Siedzisz, nie wiesz, co ze sobą zrobić, a w domu atmosfera napięta z powodu twoich ostatnich wybryków...

Postaraj się znaleźć sobie jakieś zajęcie!

Wiesz, co robi moja narzeczona, gdy sytuacja trochę ją przerasta? Sprząta! Układa coś na półkach, wyciera kurze - i powiem Ci, że mnie też to pomaga. Znalezienie sobie aktywności pomaga do tego stopnia, że kiedy coś mi dokucza, to idę do piwnicy i naprawiam swój rower. Oglądam w internecie filmik z instrukcją, jak poradzić sobie z wymianą opony - i to robię!

W ten sposób uczę się czegoś i zajmuję głowę jakimiś mało ważnymi sprawami, skupiam się na wykonywaniu potrzebnej, choć mało znaczącej roboty.

Po godzinie takiej pracy jestem zresetowany, mam spokój w głowie i wracam do życia.

Co prawda ktoś może powiedzieć, że takie uciekanie w samotność jest złe. I wydaje się, że to całkiem prawdziwe stwierdzenie, bo każdy z nas jest inny i może akurat na Ciebie źle działa taka izolacja. Jednak może należysz do tych osób, którym w trudnym momencie mogą pomóc właśnie: ruch, zajęcie i praca.

Bardzo częste jest pielęgnowanie złego stanu. Lubimy powtarzać to, co znamy, mimo że nie przynosi nam korzyści. A logiczne jest przecież wyjście z kryzysu! Nudę, która powoduje złe myśli, trzeba zastąpić innymi myślami i konkretnym działaniem! Każdy ruch w inną stronę jest trudny, wymaga wysiłku, ale trzeba go robić. Siedzenie i użalanie się nad sobą znasz bardzo dobrze. Już to umiesz.

Więc spróbuj iść w inną stronę!

Podsumowanie

Znajduję się w sytuacji, gdy czuję tę nieręczną chęć zażycia środków odurzających, więc szukam w najbliższym otoczeniu czegoś, co może zająć moją głowę, zaciekawi mnie i zmusi do jakiegokolwiek myślenia, działania, wysiłku.

Podpowiedź

Masz spory wybór: sprzątanie, gra na konsoli, majsterkowanie, książka, prasa, krzyżówki, prace manualne, zręcznościowe, oglądanie telewizji, słuchanie muzyki.

Zakończenie

Czemu to wszystko piszę? Staram się używać języka, który trafi do Ciebie jak słowa kolegi. To nie jest wypowiedź wykwalifikowanego terapeuty, do którego idziesz tylko ze względu na naciski swoich bliskich. A tworzę ten poradnik chyba dlatego, że lepiej mi się będzie żyło z myślą, że kogoś uratowałem, niż że kogoś żegnam.

Bodajże 12 marca gdzieś na Śląsku był pogrzeb mojego kolegi. Byliśmy razem na terapii. Później każdy z nas poszedł w swoją stronę, moja droga doprowadziła mnie tutaj, a jego na jakąś holenderską ulicę, na której skończył martwy. Inny mój kolega po wypadku brał leki na ból - nie chcę tu używać nazw, bo sam dobrze wiesz, że najlepszym źródłem wyposażenia bystrego ćpuna jest po prostu apteka - jego pożegnałem pod koniec roku 2021. Czy mogłem coś zrobić? Myślę, że dokończenie mojego poradnika to coś w rodzaju rozliczenia się ze swoim sumieniem.

Chciałbym Ci napisać też o tym, jak wracam na stare osiedle... Zawsze będę miał je w sercu! Jak to czasem mówią w żartach: "tam kupi się wszystko - od kanapek po granaty". Jednak teraz ono zieje dla mnie pustką, nie mam o czym rozmawiać z tamtymi ludźmi. Czuję się, jakby czas stał tam w miejscu, tylko twarze robiły się bardziej spuchnięte i mocniej zmęczone, podczas gdy ja jestem typem człowieka, który dąży i chce więcej... Możliwe, że wiele osób mnie już nie poznaje. Kiedyś byłem wycofany i bardzo rozbity emocjonalnie. Teraz jeśli dążę do jakiegoś celu to go po prostu prędzej czy później osiągam, niezależnie jakim kosztem - nieważne, jak dużo pracy muszę w to włożyć.

Chciałbym podziękować mojemu kuratorowi, który uświadomił mi, że można się zmienić. Miał duży wpływ na drogę, którą wybrałem i cele, które systematycznie osiągam z każdym nowym rokiem trzeźwego życia. Ważny jest też mój ojciec, który skończył terapię odwykową i obecnie dobrze sobie radzi. To dla mnie fajny przykład, bo jego uzależnienie ma więcej lat niż ja...

Musisz wiedzieć, że niezależenie od tego, ile masz lat i kim jesteś, w uzależnieniu to jedno jest niezmienne i przewidywalne: w końcu "zmiata z planszy" - każdego! Nie kupisz leku, który sprawi, że wyzdrowiejesz. Tylko ciężką pracą nad sobą możesz uratować swoje życie i godność. Nieistotne, ile książek przeczytasz - nie ma nigdzie "złotych słów", które mogą uratować twoje życie... Na tym polu walki jesteś SAM NA SAM ze swoimi "potworami", trudnościami, lękiem, nudą i powracającymi negatywnymi myślami. Można je pokonać - jest dużo ludzi mojego pokroju, którzy potrafili zniszczyć sobie życie, a później odbudować je dwa razy lepsze i piękniejsze. Myślę, że nie ważne jest, jak zaczynasz - ważne jest, jak je skończysz...

Mogę podać Ci wiele przykładów osób, które mi imponują - np. pewien Wojciech, który ma teraz pięćdziesiąt parę lat: do 30 roku życia lubił kompot..., a po 50-tce biega ultra maratony - facet, dla którego trudność to tylko kwestia podejścia do problemu. Inny kolega, który handlował narkotykami na poznańskich ulicach, teraz jest jednym z większych "handlarzy chemii" - nadal dłubie w różnych substancjach chemicznych, ale postawił na środki czystości, wykorzystuje swój potencjał i zarabia legalnie naprawdę duże pieniądze. To są niesamowite osoby, o których można by długo mówić i wskazywać palcem. Także dla Ciebie mogą stać się wzorami do naśladowania - każdy z nich zaczynał w tym samym miejscu: na dnie swojego uzależnienia.

Życzę Ci dużo siły w wędrówce na Twojej drodze! Wytrwałości w walce!

Życzę Ci, żebyś zmienił się dla siebie samego.

Pamiętaj, że to Ty walczysz o swoje życie, bo Ty je doprowadziłeś do tego punktu, w którym teraz jesteś!

Powodzenia!

O autorze

Największym sukcesem jest wyjść z bagna na stabilną drogę w życiu. Udało mi się ten etap streścić i stworzyć poradnik, który uchroni Cię od często popełnianych błędów. Wspieram oraz organizuję różne ruchy charytatywne oraz wiele ciekawych inicjatyw. Lubię pisać teksty i działam amatorsko od 15 lat na scenie rapowej. Przez ten okres udało mi się stworzyć hostingi rapowe oraz uczestniczyłem w wielu projektach. Prowadzę różne profile w social mediach o charakterze humorystycznym. Szukam inspiracji w życiu codziennym, kreując swoje ruchy na dobry przekaz. Jeśli chcesz śledzić moje działania, zapraszam na prywatny profil Instagram (j.l_jonas) oraz do kontaktu: jonaszleszczynski95@gmail.com