mene tekel fares - Jacek Hadam

Kup ebooka

5.05 zł
4.19 zł (4,29 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

inne kobiety

uwiera mnie miłość innych kobiet

jest taka niedopasowana

kanciasta kłująca

nie leżą mi ich ciała

bez cholesterolu

bez glutenu

jak ksylitol słodkie

obojętnie piękne

jak z płócien Modiglianiego

przerażają mnie

kilometry gładkich nóg

stupalczaste dłonie

konstelacje zalotnych spojrzeń

ich usta przesadnie namiętne

ich łzy nie dość słone

na haczykach języków

przynęty obietnic

nie wiem dlaczego

ale na ich widok

liter nie potrafię złożyć w słowa

słów w wiersze

serce mi bije tak jak zawsze

kiedy nie patrzysz na mnie

kiedy nie patrzysz na mnie

samotność rozsiada się

w mym ulubionym fotelu

milczenie dłonią wygładza

szeleszczące słowa

śmierć przechadza się w moich butach

przymierza moje ciało

i narzeka że źle na niej leży

kiedy nie patrzysz na mnie

ślepnie wiara

głuchną telefony

brzeg łóżka to krawędzi otchłań

apoteozę życia drąży wirus smutku

kiedy nie patrzysz na mnie

powoli przestaję istnieć

staję się niewidzialny

bezwonny niebyły nieważny

kiedy nie patrzysz na mnie

tak naprawdę nie czuję tego wszystkiego

czy można nie istnieć i czuć?

w obronie Werony

przynosisz mi miłość

a ja tylko słowa słowa słowa

ale to ważne by słowem się dzielić

a nie by dzieliło słowo

dlatego pilnuję by przymiotniki

miały zapach i smak

wyrazy pokrywam ekspresyjną barwą

buduję misterne konstrukcje

z porównań i przenośni

jestem kapłanem septalogii deklinacji

świętych frazeologicznych związków

bronię nas przed samotnością

sonetów egidą

ciętą ripostą

oślą szczęką

Szekspirem Herbertem Szymborską

piórem z ramion wyrwanym

piszę libretto do twych westchnień

a ty pochylasz się

i całujesz mnie mocno

po prostu

i już wiem że Werona nie legnie w gruzach