Wstęp
WSTĘP
Masada - w historii wojen drobny, niemający większego znaczenia epizod.
Ale jakiż to heroiczny epizod. Choć w podręcznikach historii czasem nie
jest wzmiankowana, a jeśli już, to tylko jednym zdaniem, w historii
narodu żydowskiego to prawie kamień milowy. Na miejscu, gdzie kiedyś
znajdowała się ta twierdza, żołnierze armii współczesnego Izraela
składają przysięgę wojskową, a we wszystkich pracach o tematyce
patriotycznej autorzy żydowscy wymieniają ją na pierwszym miejscu.
Powszechnie przyjęło się, przynajmniej do czasu powstania w XX wieku
naszej ery nowoczesnego państwa Izrael, traktować naród żydowski jako
niemający walecznej tradycji. Postawa Żydów, żyjących przecież
praktycznie od początków naszej ery w rozproszeniu, rzeczywiście nie
była wojownicza. Naród ten znosił w pokorze prześladowania, najpierw ze
strony ludów pogańskich, potem - wyznających chrześcijaństwo. I choć
podstawą chrześcijaństwa jest to samo Pismo Święte (Stary Testament
dla chrześcijan i dla Żydów to jedyna święta księga pochodząca od Boga),
to jednak postrzegamy je tylko jako księgę świętą, a nie także jako
bogate źródło wiedzy o narodzie żydowskim. A przecież wnikliwa lektura
tego dzieła pokazuje nam dzieje narodu, który musiał cały czas toczyć
wojny w obronie swego istnienia.
Historia narodu żydowskiego to ciągłe walki ze wszystkimi sąsiadami,
zarówno słabszymi od niego, jak i potęgami - największymi mocarstwami w poszczególnych okresach dziejów. Główną, choć nie zawsze akcentowaną,
przyczyną tych wojen była odmienność kulturowa i religijna narodu.
Otaczające go narody i państwa miały różne wierzenia, ale zawsze były to
religie politeistyczne - wierzono w wielu bogów, przedstawianych w postaci ludzkiej lub zwierzęcej, ale niezbyt różniących się od siebie.
Często bogowie jednego ludu przejmowani byli przez innych, jedynie (a i to nie zawsze) ze zmienioną nazwą. Podbijane ludy bardzo rzadko opierały
się wierzeniom narzucanym im przez zwycięzców, bo nie różniły się one
znacznie od ich rodzimych bogów i wyobrażeń religijnych. Rzymianie,
szczególnie w okresie cesarstwa, przyjmowali do swego panteonu bogów
podbitych ludów, by w ten sposób związać ich z imperium. W przypadku
żydowskiego Boga było to niemożliwe. Bóg Żydów jest surowy, ale łaskawy
dla swych wyznawców, nigdy pod żadną postacią niewyobrażany, jedyny i niepodzielny. Ten Bóg ustanowił dla swych wyznawców surowe prawo - nie
wolno im było w żadnym razie oddawać czci innym bóstwom, nie wolno było
odstępować od jedynego Boga. I to była główna przyczyna niekończących
się wojen - Żydzi nie chcieli nigdy oddać pokłonu jakiemukolwiek innemu
bogu. Stąd też i nienawiść innych do nich. A zarazem to właśnie wiara w tego jedynego Boga stanowiła źródło ich wytrwałości w walce, więzi i spoistości narodu, pozwoliła im przetrwać niewole, najazdy,
prześladowania.
Naród żydowski ma długą i bogatą historię. Wtedy gdy Izraelici budowali
swoje miasta na Ziemi Obiecanej, na siedmiu wzgórzach w Italii szumiał
jeszcze las, a i Grecy dopiero wychodzili z mroków barbarzyństwa, że już
nie wspomnimy o dziejach narodu polskiego. Wiedzę o tej bogatej historii
możemy czerpać z kart Pisma Świętego - dzieła pisanego wtedy, gdy
większość narodów nam współczesnych nie tylko żyła w drewnianych
chałupach, lecz także nawet nie myślała o piśmie.
Wszystkie wojny, jakie toczył w swej historii naród żydowski (poza
okresem podboju Kanaanu), były w obronie ojczyzny i religii, decydujące
o losie narodu. Były to wojny okrutne, tak jak okrutne były czasy, w których je toczono. W czasie walk stosowano różne metody - w tym także
takie, które obecnie noszą miano działań terrorystycznych.
Dzieje największej w historii narodu żydowskiego wojny w obronie religii
i wolności miały, na szczęście dla potomnych, wybitnego kronikarza. Był
nim Żyd, Józef, syn Mattiasa, który przyjął rzymskie nazwisko Flawiusz.
Historyk opisujący dawne dzieje musi opierać się na źródłach. Ale
źródłom nie zawsze można wierzyć, przynajmniej nie w całości. Można
powiedzieć za znanym polskim historykiem, "że jeżeli mediewista ma trzy
rodzaje źródeł, to żadnemu nie wierzy, porównuje, pisze prace na ten
temat itd. Natomiast jeżeli ma tylko jedno, to co ma biedak robić?
Wierzy mu bez zastrzeżeń"1. Taka jest właśnie sytuacja w przypadku pisania o powstaniu w 66 roku, o obronie Jotapaty, Jerozolimy,
i wreszcie Masady. Korzystać możemy tylko z dzieła Józefa Flawiusza,
które jest skażone bardzo subiektywnymi ocenami. Flawiusz pisał je z myślą o czytelnikach zarówno żydowskich, jak i rzymskich, nie mógł więc
pisać całkiem szczerze. Drugim czynnikiem, który zmusza do czytania
"między wierszami", jest fakt, że Flawiusz pisał swoje dzieło, by
usprawiedliwić to, że sam - wszak Żyd - stał się stronnikiem Rzymian, że
zdradził swoich rodaków, że namawiał ich do kapitulacji. Dlatego też był
po prostu zmuszony do przedstawienia powstańców nie jako bohaterów, ale
jako rozbójników, gdyż inaczej jego odstępstwo od sprawy narodowej
byłoby oceniane jako zdrada. I mimo tych starań, tak rzeczywiście było.
Nie pomogły wysiłki Flawiusza - w opinii Żydów był on zdrajcą. Pozostaje
tylko pytanie, co byłoby dla sprawy żydowskiej, a zarazem dla poznania
losów i przebiegu wojny, ważniejsze i korzystniejsze: bohaterska śmierć
Józefa syna Mattiasa w podziemiach Jotapaty, czy jego dalsze życie.
Gdyby zginął, pozostałby może w tradycji ustnej bohaterem, ale kto by
dziś pamiętał o nim i o heroizmie jego rodaków w wojnie lat 66-73.
Dlatego też głównymi źródłami wykorzystanymi w tej skromnej pracy, obok
Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu, są: Józefa Flawiusza
Dawne dzieje Izraela (wyd. Warszawa 1993), tegoż Wojna żydowska
(wyd. Poznań 1980) i, w bardzo niewielkim stopniu, Plutarcha z Cheronei
Żywoty sławnych mężów, t. 3 (wyd. Wrocław 2006), Tacyta Dzieje (w:
Wybór pism, wyd. Wrocław 2004) oraz Gajusa Swetoniusza Trankwillusa
Żywoty cezarów (wyd. Wrocław 2004). Pomocniczą rolę, ale tylko
odnośnie historii wojskowości Rzymu, odegrało dzieło Polibiusza Dzieje
(wyd. Wrocław 2005).
Ponadto korzystałem z prac historyków polskich i zagranicznych, a w szczególności z prac Mireille Hadas-Lebel Józef Flawiusz. Żyd rzymski
(wyd. Warszawa 1997), Daniela Gazdy Armie świata antycznego. Cesarstwo
rzymskie i barbarzyńcy (wyd. Warszawa 2007) i Aleksandra Krawczuka
Poczet cesarzy rzymskich. Pryncypat (wyd. Warszawa 1986). Korzystałem
także z portali historycznych w internecie, choć ze względu na swoistą
anonimowość osób umieszczających tam swoje hasła lub notki istnieje
niebezpieczeństwo popełnienia błędu. Pełny spis literatury znajduje się
na ostatnich stronach pracy.
Żydzi - krótki rys historii narodu i państwa od początków do rzymskiego panowania
ŻYDZI - KRÓTKI RYS
HISTORII NARODU
I PAŃSTWA OD POCZĄTKÓW
DO RZYMSKIEGO PANOWANIA
Okres początkowy państwa - do rozpadu po śmierci Salomona
OKRES POCZĄTKOWY PAŃSTWA
- DO ROZPADU PO ŚMIERCI SALOMONA
Krainę położoną między wschodnim brzegiem Morza Śródziemnego a Morzem
Martwym i Jordanem, pomiędzy półwyspem Synaj a górami Libanu od wieków
nazywano różnie - Palestyną, Kanaanem, Ziemią Obiecaną, Izraelem i Judeą, Ziemią Świętą.
Na te ziemie od 1500 r. p.n.e. zaczęły napływać plemiona Izraelitów i Aramejczyków, powoli wypierając z nich poprzednich mieszkańców. Około
1250 r. p.n.e. z terytorium Egiptu do Palestyny wkroczyły plemiona
osiadłe przez pewien czas w Egipcie, uchodzące przed uciskiem urzędników
faraona2. Na czele tej grupy Izraelitów stali Mojżesz i jego
brat Aaron. Po wkroczeniu na półwysep Synaj (w drodze stoczono walki ze
ścigającymi ich wojskami faraona), Mojżesz, po samotnym pobycie na górze
Synaj, oznajmił zgromadzonym to, co usłyszał od Boga. W przedstawionym
uchodźcom zbiorze, nazwanym przezeń Dekalogiem, nakazał przestrzegać
praw boskich. Nakazał też zbudować z niebutwiejącego drewna, spiżowych i złotych blach oraz skór owczych i kozich przenośną świątynię stanowiącą
Przybytek Boga, a w niej umieścić bogato zdobioną złotem skrzynię
nazwaną Arką Przymierza3.
Od tej chwili, zgodnie z Dekalogiem, plemiona wędrujące z Egiptu stały
się wyjątkiem wśród innych ludów - zaczęły wyznawać religię
monoteistyczną. Jak to wynika z treści praw objawionych Mojżeszowi, w odróżnieniu od innych wierzeń dla nich istniał tylko jeden Bóg, i to Bóg
niemający postaci: "Pierwsze słowo poucza nas, że Bóg jest jeden i że
tylko Jemu należy oddawać cześć. Drugie zabrania nam czynić wizerunków
jakichkolwiek żywych stworzeń dla oddawania im czci"4. Czytając
dosłownie Pismo Święte: "Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok
Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest
na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im
służył"5.
Bóg Izraelitów nie miał, w odróżnieniu od bogów innych ludów
starożytnych, żadnej rodziny. Relacje między nim a jego ludem były
regulowane ściśle określonymi zasadami zawartymi w przekazanych
Izraelitom przez Boga za pośrednictwem Mojżesza przepisach prawa,
opisanymi w świętych księgach judaizmu, zwanych przez nich Torą (na
Torę składa się pięć pierwszych ksiąg Starego Testamentu: Rodzaju,
Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Powtórzonego Prawa). Księgi te nie tylko
opowiadały historię "narodu wybranego"; stanowiły także swoisty kodeks,
zbiór praw i obowiązków całego narodu, zawierały wszystko to, co
obejmuje w naszych czasach prawo karne, cywilne i kanoniczne, a ścisłe
ich przestrzeganie miało zapewnić powodzenie i łaskę Boga dla narodu.
Ta dziwna dla wszystkich innych ludów religia, jej surowe nakazy i ścisłe ich wypełnianie przez wyznawców, były stałym źródłem zatargów z innymi ludami, przyczyną wielu nieszczęść i prześladowań tego, przecież
"wybranego", narodu (a jednak mimo tych prześladowań i szykan,
trwających aż do obecnych czasów, lud ten trwał i trwa w wierze swych
przodków).
Grupy Izraelitów, dokonawszy podboju Palestyny, połączyły się z nielicznymi przedstawicielami swego ludu na tych ziemiach i do 1200 r.
p.n.e. opanowały tereny przyobiecane im przez Jahwe i Mojżesza.
Podzielone na dwanaście plemion (każde plemię otrzymało swoją ziemię i zadania do spełnienia; wyjątek stanowili Lewici, których zadaniem było
kapłaństwo, toteż nie mieli swego przydziału ziemi), rozpoczęły
kolonizację Palestyny. Na straży służby i prawa Bożego stali "sędziowie"
- ich rządy trwały około dwustu lat. Taka organizacja rządów stanowiła
wyjątek w tamtych czasach - sędziowie wybierani byli doraźnie i nie
mieli pełni władzy, ich rola ograniczała się do rozstrzygania sporów,
interpretacji przepisów prawa mojżeszowego, a wyjątkowo - sprawowania
przywództwa w trakcie sporów i walk z sąsiadami6.
Napływ obcych plemion (Filistynów i Ammonitów) zmusił Izraelitów do
utworzenia scentralizowanej władzy. W połowie XI w. p.n.e. ustanowiono
królestwo. Pierwszym królem został Saul - wódz, który wygrał wojnę z Ammonitami. Po jego śmierci państwo początkowo zostało podzielone na
Izrael z królem Iszbaalem i Judeę z królem Dawidem, który po pewnym
czasie połączył obie części. Panowanie Dawida trwało od 1010 do 970 r.
p.n.e. Był to okres zwycięstw nad Filistynami, zwieńczony zdobyciem
Jerozolimy i przeniesieniem tam Arki Przymierza (Przybytku Pana), oraz
nad ludami Moabitów, Ammonitów i Edomitów. Państwo Dawida stało się
lokalnym mocarstwem obejmującym nie tylko Ziemię Obiecaną, lecz także
terytoria podbite - ziemie Aramejczyków i Damaszek - czyli także część
dzisiejszej Syrii.
Następnym władcą państwa został syn Dawida, Salomon, panujący do 925 r.
p.n.e. Jego panowanie stanowiło złoty okres w dziejach Izraela.
Przyczyniło się do tego wielkie bogactwo zdobyte dzięki opanowaniu
handlu z Arabami. Salomon rozbudował Jerozolimę, zbudował w niej pałace
i świątynię Jahwe, w której została umieszczona Arka Przymierza. Całość
państwa została podzielona na dwanaście prowincji, utrzymujących na
zmianę dwór królewski i armię. Ale to także okres rozwarstwienia
klasowego - traciła na znaczeniu przynależność do pokoleń (czytaj:
plemion), a zyskał majątek - ziemia, kosztowności, towary (towarem byli
także niewolnicy, w tym także współplemieńcy, których przed panowaniem
Salomona nie można było zamieniać w niewolników).
Złoty okres Izraela skończył się wraz ze śmiercią Salomona. W 925 r.
p.n.e. nastąpił podział państwa na królestwo Judy ze stolicą w Jerozolimie i królestwo Izraela ze stolicą (po kilku zmianach
lokalizacji) w Samarii. Przyczynami tego rozbicia były niechęć plemion
północnych do "domu Dawidowego" wywodzącego się z południa oraz ciężary
podatkowe na rzecz Jerozolimy.
Państwo podzielone - dzieje Izraela i Judei do końca panowania perskiego
PAŃSTWO PODZIELONE
- DZIEJE IZRAELA I JUDEI
DO KOŃCA PANOWANIA PERSKIEGO
Podział państwa spowodował niesnaski między Izraelitami. Niezgodne z prawem Mojżesza małżeństwa władców z obcymi narodowo księżniczkami
powodowały odstępstwa od wiary przodków, szczególnie silnie występujące
w królestwie Izraela rządzonym przez dynastię Omridów. Spowodowało to
opór opozycji jahwistycznej, reprezentowanej przez proroków, z których
najbardziej znani byli Eliasz, Elizeusz i Izajasz. Mimo ich oporu przez
jakiś czas w obu państwach szerzył się kult fenickiego boga Baala. Walki
między Izraelem i Judeą stanowiły przyczynę stopniowego ich uzależnienia
od sąsiadów - początkowo Asyrii, potem Egiptu i znów Asyrii.
W 722 r. p.n.e. Sargon II, król Asyrii, podbił Izrael i przesiedlił
wielu jego mieszkańców na swoje terytorium (do Medii i Mezopotamii).
Nieprzesiedleni Izraelici wynarodowili się przez zawieranie mieszanych
małżeństw z przedstawicielami przesiedlanych tam obcych ludów, co
spowodowało powstanie nowego narodu - Samarytan.
Królestwo Judei miało więcej szczęścia - dzięki zawarciu przymierza z Egiptem zachowało niezależność do 711 r. p.n.e. Ale i ono popadło na
pewien czas w niewolę asyryjską. Król Jozjasz, panujący w latach 639-609
p.n.e., przeprowadził odnowę życia duchowego i oczyścił świątynię w Jerozolimie z obcych kultów religijnych. Po jego śmierci doszło do walk
o sukcesję. I znów niezgoda stała się przyczyną nieszczęścia - nie
pomagały nawoływania proroków do jedności i przestrzegania prawa
(najważniejszym z proroków, którzy ostrzegali wtedy przed upadkiem, był
Jeremiasz). Doszło do wojny z państwem nowobabilońskim, rządzonym przez
Nabuchodonozora II. W 586 r. p.n.e. Babilończycy zdobyli i zniszczyli
Jerozolimę (to wtedy została zagrabiona i nigdy już nieodnaleziona Arka
Przymierza). Mieszkańcy Judei zostali przesiedleni do Babilonu. Zaczął
się trwający do 538 r. p.n.e. okres "niewoli babilońskiej". Od tej
niewoli zaczęło się życie narodu żydowskiego (taka nazwa pojawiła się
obok używanych do tego czasu określeń "Izraelici" i "Hebrajczycy") w rozproszeniu (w diasporze).
Upadek państwa nowobabilońskiego pod ciosami nowej potęgi, jaką stała
się monarchia perska pod rządami Cyrusa I, był wybawieniem dla Żydów.
Perski władca zezwolił im na powrót do ojczyzny i na jej urządzenie
według własnego prawa. Nie była to jednak niepodległość. Ziemia Święta
stała się prowincją państwa perskiego - nie miała swojego władcy, rządy
w imieniu władców Persji sprawowali arcykapłani. Ze zgody na powrót do
ojczyzny nie skorzystali w 538 r. p.n.e. wszyscy Żydzi. "Cała ta wyprawa
razem liczyła czterdzieści dwa tysiące trzysta sześćdziesiąt osób,
oprócz ich niewolników i niewolnic; tych było siedem tysięcy trzysta
trzydzieści siedem; mieli oni też dwustu śpiewaków i śpiewaczek. Koni
mieli oni siedemset trzydzieści sześć, mułów - dwieście czterdzieści
pięć, wielbłądów - czterysta trzydzieści pięć, osłów - sześć tysięcy
siedemset dwadzieścia"7.
Może dziwić niewielka liczba powracających, ale Pismo Święte podaje
tylko liczbę dorosłych mężczyzn. Wodzem tej wyprawy został Szeszbassar z rodu królów Judei. Po powrocie do ojczyzny Żydzi zasiedlili ponownie
ziemie, które zamieszkiwali ich ojcowie, i przystąpili do odbudowy
świątyni, którą oddano do użytku w 516 r. p.n.e.8
W 458 r. p.n.e. z Mezopotamii wyruszyła do ziemi przodków następna grupa
Żydów. Na jej czele stał Ezdrasz, w linii męskiej potomek arcykapłana
Aarona - brata Mojżesza. Ta grupa liczyła tylko 1734 dorosłych mężczyzn
i 220 niewolników9. Była to jednak grupa niejednolita
etnicznie, gdyż duża część powracających przyprowadziła ze sobą żony,
które nie były Żydówkami, a także dzieci pochodzące z tych mieszanych
związków. Zgodnie z obowiązującym prawem żony te i dzieci zostały
odesłane z powrotem do Mezopotamii10. Po oczyszczeniu narodu
z obcych naleciałości Ezdrasz przyłączył się do dalszej rozbudowy
świątyni i samej Jerozolimy, a jednocześnie ujednolicił przepisy prawa.
Razem z nim dzieło odbudowy wierzeń religijnych oraz miast i wsi
prowadził przybyły trzynaście lat po nim Nehemiasz. Pomimo oporu
Samarytan i innych ludów pochodzenia izraelskiego (tych, które nie były
w niewoli babilońskiej), dzieło odbudowy moralnej, religijnej i materialnej zostało dokonane. Ale przez cały ten czas, aż do 332 r.
p.n.e., cała Palestyna znajdowała się pod panowaniem perskim - co prawda
względnie łagodnym (władcy perscy zezwalali poddanym na uprawianie ich
kultów i budowę świątyń, nie narzucali swojej religii).
Izrael i Judea pod rządami hellenistycznymi - powstanie Machabeuszy (168-142 r. p.n.e.)
IZRAEL I JUDEA
POD RZĄDAMI HELLENISTYCZNYMI
- POWSTANIE MACHABEUSZY
(168-142 r. p.n.e.)
Pod koniec VI w. p.n.e. pojawiła się na tym terenie nowa siła militarna
i polityczna. Było nią królestwo Macedonii, rządzone kolejno przez dwu
wybitnych królów - Filipa II i Aleksandra Wielkiego. Drugi z nich
rozpoczął w 334 r. p.n.e. wojnę z Persją, którą rozpropagował jako odwet
za wojny Persji z państwami greckimi. Kolejne zwycięstwa Aleksandra -
nad Granikiem (334 r. p.n.e.) i pod Issos (333 r. p.n.e.) wyprowadziły
jego armię z Azji Mniejszej na azjatyckie wybrzeże Morza Śródziemnego.
Stąd już było niedaleko do Palestyny.
Przed bitwą pod Issos rządzący w Izraelu arcykapłani liczyli na
zwycięstwo króla perskiego Dariusza III. "Dariusz (...) postanowił stawić
czoło Macedończykom, zanim w pochodzie swoim ujarzmią całą Azję.
Zgromadził zastępy konne i piesze, przeprawił się przez rzekę Eufrat,
przebył Taurus, góry w Cylicji i zatrzymał się w cylicyjskiej
miejscowości Issos, by czekać tam na atak nieprzyjaciół. Wtedy
Sanaballetes (perski namiestnik w Syrii, któremu podlegały także tereny
Izraela - uwaga autora), ucieszony tą wyprawą Dariusza, powiedział
Manassesowi (arcykapłanowi żydowskiemu, a zarazem swemu zięciowi - uwaga
moja), że niebawem spełni dane mu obietnice (pełne arcykapłaństwo i władzę nad ziemiami Izraela - uwaga moja), gdy Dariusz będzie wracał z pogromu wrogów (...). Stało się jednak inaczej"11. Po zwycięstwie
nad Dariuszem to Aleksander wkroczył ze swoją armią do Syrii i "Stamtąd
wysłał list do arcykapłana Żydów (drugi ze współrządzących arcykapłanów,
brat Manassesa Jadduła - uwaga moja), żądając posiłków zbrojnych i dostarczenia wojsku żywności; domagał się również, żeby dary, jakimi
przedtem uiszczali haracz Dariuszowi, teraz jemu złożyli, wybierając
przyjaźń z Macedończykami, a na pewno - pisał - nie pożałują tego.
Arcykapłan jednak oświadczył oddawcom listu, iż zaprzysiągł Dariuszowi,
że nie podniesie oręża przeciw niemu; nie złamie więc tej przysięgi,
póki Dariusz pozostawać będzie wśród żyjących. Ta odpowiedź rozgniewała
Aleksandra"12. Jednak pomimo to Aleksander nie tylko nie
ukarał Żydów za takie zachowanie wobec niego, ale, jak twierdzi w cytowanym dziele Józef Flawiusz, przebłagany powitalną procesją,
prowadzoną przez arcykapłana, zatwierdził ich dotychczasowe przywileje,
przyznane im przez władców perskich, a nawet dość znacznie je rozszerzył
(także na Żydów mieszkających w Babilonie i Medii). Jednocześnie ogłosił
ochotniczy zaciąg do swojej armii, co spowodowało dość znaczny napływ
chętnych do wojaczki13.
Po śmierci Aleksandra Wielkiego (323 r. p.n.e.) stworzone przez niego
imperium rozpadło się na kilka państw, rządzonych przez jego
najważniejszych wodzów, zwanych diadochami. Ziemie żydowskie weszły
początkowo w skład monarchii egipskiej rządzonej przez dynastię Lagidów
(bardziej znaną jako dynastia Ptolemeuszy). Pierwszy król tej dynastii -
Ptolemeusz Soter (Zbawca), zajął podstępem Jerozolimę i uprowadził do
Egiptu wielu mieszkańców miasta i górzystych terenów Judei i Samarii, co
dało początek licznej kolonii żydowskiej w Aleksandrii i jej okolicach.
Czasy, w których Żydzi poddani byli Ptolemeuszom, nie należały do zbyt
uciążliwych. Mieli oni wtedy dużą swobodę religijną (to wtedy Pismo
zostało po raz pierwszy przetłumaczone na język grecki). Taką samą
swobodę mieli początkowo także po opanowaniu Palestyny (nastąpiło to w wyniku kampanii wojennych w latach 202 i 198 p.n.e.) przez Antiocha
Wielkiego (panował w latach 223-187 p.n.e.). Sytuacja zmieniła się za
rządów jego następcy, Antiocha Epifanesa. W 169 r. p.n.e. Antioch
opanował podstępem Jerozolimę i w następstwie tego cały Izrael. "W swojej pysze wtargnął do świątyni i zabrał złoty ołtarz i świecznik
razem z tym wszystkim, co do niego należało, stół pokładny, naczynia do
ofiar płynnych, czasze, złote kadzielnice, zasłonę, wieńce, złote ozdoby
świątynnej fasady - i wszystko połamał. Zabrał srebro, złoto i kosztowne
naczynia, zabrał też ukryte skarby, które odnalazł. Zabrawszy to
wszystko, odszedł do swojego kraju, a w Jerozolimie uczynił rzeź i przemawiał z ogromną pychą"14. Następne nieszczęścia spadły na
Jerozolimę dwa lata później. Po ponownej rzezi mieszkańców i uprowadzeniu dużej ich liczby do niewoli zburzono mury miasta, a jego
część, tak zwane Miasto Dawidowe, otoczono wysokim murem i utworzono z niego warownię zamieszkaną przez Syryjczyków i tych spośród Żydów,
którzy odstąpili od swej religii.
Ale i to nie było najgorsze dla prawowiernych Żydów. W 167 r. p.n.e.
Antioch IV Epifanes nakazał wprowadzenie w całym państwie (a więc także
na terenie Izraela) jednej religii wyznawanej przez Greków i Macedończyków. Na jego rozkaz wybudowano w świątyni jerozolimskiej na
ołtarzu całopalenia ołtarz Zeusa Olimpijskiego15 i nakazano składać mu ofiary. Dla wyznawców Boga jedynego, w dodatku
takiego, który w nadanym swemu ludowi Dekalogu wyraźnie zabraniał
oddawania czci innym bogom, a zarazem zabraniał przedstawiania Boga w jakiejkolwiek postaci (zarówno jako człowieka, jak i zwierzęcia),
stanowiło to zniewagę. Jeśli do tego dodać masowe prześladowania, o których tak świadczy zapis w Pierwszej Księdze Machabejskiej: "a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze - ofiary
kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi
Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Wyrok
królewski pozbawiał życia tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga
Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa. Tak z miesiąca na miesiąc stosowano przemoc przeciw Izraelowi, przeciwko
każdemu, kogokolwiek udało im się pochwycić w miastach. Dnia dwunastego
piątego miesiąca (Kislew) składano ofiary na ołtarzu, który wzniesiono
na ołtarzu całopalenia. Wtedy to na mocy królewskiego dekretu
wymordowano kobiety, które obrzezały swoje dzieci. I powieszono im
niemowlęta na szyjach. A także (zabito) domowników i tych, którzy
dokonywali na nich obrzezania"16. Nie można się zatem dziwić,
że duża część społeczności żydowskiej odstąpiła od wiary i,
sterroryzowana, poddała się. Większość Żydów jednak zaczęła stosować
bierny opór, polegający na niespożywaniu potraw "nieczystych", na
ucieczce na pustkowia. Ale i tam nie zaznawali spokoju. Wysyłane za nimi
oddziały wojskowe otaczały grupy uciekinierów i atakowały ich w dzień
szabatu (jest to dzień, w którym pobożny Żyd nie może wykonywać żadnych
prac, a także nie może walczyć), masowo ich wybijając.
Takie postępowanie władz państwa Seleukidów doprowadziło do wybuchu w 168 r. p.n.e. powstania (nazwanego w historii powstaniem Machabeuszy),
na którego czele stanął kapłan Matatiasz i jego pięciu synów - Jan
Gaddi, Szymon Tassi, Juda Machabeusz (to od niego pochodzi nazwa rodu i określenie powstania), Elezar Auaran i Jonatan Apfus. Machabeusze (taką
nazwę będziemy stosować dla wszystkich członków rodziny) podjęli od razu
najważniejszą decyzję - dla dobra wszystkich uczestników powstania nie
będą unikać walki w dzień szabatu (miało to obowiązywać tylko w wypadku
ataku na nich, sami natomiast nieniepokojeni w tym dniu nie mieli
atakować przeciwnika). W krótkim czasie Machabeusze utworzyli silną i zdeterminowaną armię, zdolną stawić opór wojsku Antiocha IV.
Po śmierci Matatiasza (naturalnej - był już w podeszłym wieku) dowódcą
armii powstańczej został Juda Machabeusz. W krótkim czasie powstańcy
pokonali stacjonujące na ich ziemi oddziały królewskie, a następnie
wojska przysłane przez króla. Pokonali także wojska sprzymierzonych z Antiochem IV sąsiednich narodów. W 164 r. p.n.e. Żydzi dla uczczenia
dotychczasowych sukcesów w walce (oraz dla wybłagania dalszej opieki i pomocy Boga) oczyścili świątynię w Jerozolimie poprzez zniszczenie
ołtarza poświęconego Zeusowi i odbudowę poprzedniego ołtarza. Ze złota
zdobytego na wrogach i innych kosztowności odtworzono naczynia i inne
przedmioty liturgiczne. Na cześć oczyszczenia świątyni ustanowiono
ośmiodniowe święto Chanuka17.
W 163 r. p.n.e. w trakcie wyprawy do Persji umarł król Antioch IV
Epifanes. Nowym władcą został jego syn Antioch V Eupator. W tym czasie
wojska syryjskie oblegały Jerozolimę, ale na wieść o śmierci króla
oblężenie zostało przerwane. Panowanie Antiocha V było bardzo krótkie -
w 161 r. p.n.e. został zamordowany. Nowy król, Demetriusz I Soter,
skierował przeciw powstańcom nowe siły. W znacznym stopniu korzystał w walce z pomocy odstępców spośród Żydów. Na czele zdrajców stanął wtedy
kapłan Alkimos, pochodzący ze starego, zasłużonego rodu arcykapłana
Aarona. Korzystając z jego pomocy, wojska syryjskie opanowały Jerozolimę
(nie dokonały jednak jej zniszczenia). Powstanie jednak trwało nadal,
nawet pomimo bohaterskiej śmierci (w 160 r. p.n.e.) Judy Machabeusza.
Nowym wodzem powstania został brat Judy - Jonatan. Walki z Seleukidami
stopniowo jednak traciły na sile. Jonatan, mianowany arcykapłanem przez
jednego z uzurpatorów walczących w Syrii przeciwko prawowitemu władcy -
Aleksandra, uzyskał ten tytuł także od Demetriusza I Sotera. Umiejętnie
wykorzystywał walki wewnętrzne w Syrii do utrzymania pokoju w Judei,
unikając jednak ciężkich walk. Zawarł też przymierze z Rzymem. Zwabiony
podstępnie przez jednego z uzurpatorów - Tryfona, został zamordowany w 142 r. p.n.e. Jego następcą został Szymon. W tym samym roku została
zniesiona dotychczasowa forma zależności między Izraelem a monarchią
Seleukidzką - była ona już tylko formalna. Ostatecznie około 140 r.
p.n.e. zależność stała się fikcją.
Po okresie rządów religijnych i cywilnych, w 104 r. p.n.e. w Izraelu
została wprowadzona monarchia z panującą dynastią Machabeuszy
(hasmonejską). Było to niezgodne z Prawem - nie wolno było łączyć władzy
duchownej - arcykapłańskiej, z władzą świecką - królewską, gdyż władza
króla "przypisana" była do pokolenia Judy, a władza arcykapłana do
potomków Aarona. Tak więc Arystobul, wnuk arcykapłana Szymona i syn
arcykapłana Jana Hirkana I, przyjął ten tytuł nieprawnie. Pomimo
wprowadzenia po jego śmierci (panował w latach 104-103 p.n.e.) rozdziału
funkcji, tytuł królewski pozostał przy dynastii Machabeuszy.
Kolejnymi władcami z tego rodu byli Aleksander Janneusz (103-76 r.
p.n.e.), jego żona Salome Aleksandra (76-67 r. p.n.e.) i kolejno ich
synowie, Arystobul II (67-63 r. p.n.e.) i Hirkan II (63-40 r. p.n.e.), a następnie syn Arystobula, Antygon (40-37 r. p.n.e.). Na nich kończy się
dynastia - zresztą od 63 r. p.n.e. nie dysponowali oni pełnią władzy.
Ziemia żydowska pod protektoratem Rzymu
ZIEMIA ŻYDOWSKA
POD PROTEKTORATEM RZYMU
Władcy państw żydowskich byli nieodrodnymi synami epok, w których
panowali. Przynależność do narodu wybranego nie wpływała na ich postawy
i zachowania. Potomkowie władców po śmierci swych poprzedników toczyli
między sobą walki o sukcesję, wciągając do nich także władców ościennych
państw, aby tylko "dorwać" się do władzy. Tak też stało się po śmierci
Salome Aleksandry. Jej synowie, Hirkan II i Arystobul II, natychmiast
wszczęli wojnę między sobą. Początkowo zwycięzcą został Arystobul.
Hirkan, obawiając się tego, by oprócz władzy nie stracić także i życia,
poszukał pomocy u władcy Arabii - Aretasa, a w zamian obiecał mu zwrot
ziem zajętych przez Żydów kilkadziesiąt lat przedtem. W ten sposób
dopuścił się zdrady interesów państwa. W czasie gdy Hirkan z pomocą
Arabów oblegał wojska Arystobula w Jerozolimie, pojawiła się w rejonie
nowa siła - mocarstwo dążące do kolejnych zdobyczy. Tym mocarstwem był
Rzym. Niby dla Żydów nic nowego - już w trakcie powstania Machabeuszy
(prawdopodobnie przed 135 r. p.n.e.) zawarli przymierze z Rzymem. Ale
teraz sytuacja była diametralnie inna. Rzymianie toczyli wojnę o panowanie nad Azją (w znanych im granicach), o zajęcie ziem, które
należały do państw hellenistycznych. Największy wróg Rzymu na tych
terenach, Mitrydates, był już pokonany (choć jeszcze żył gdzieś na
Krymie), więc mogli się pokusić o zdobywanie nowych ziem18. Wybitny
wódz rzymski, Pompejusz, po pokonaniu króla Armenii - Tygranesa
(sojusznika Mitrydatesa), skierował swoje wojska na południe. Zajął
niebronioną Syrię (dynastia Seleukidów nie miała już sił) i doszedł do
granic Judei.
Do tego wodza zwrócili się o pomoc obaj zwaśnieni przywódcy żydowscy.
Rzymianie pod nieobecność Pompejusza początkowo pomagali Arystobulowi.
Ten oblężony w Jerozolimie król miał dla nich większą wartość - po co
zdobywać silnie ufortyfikowane miasto, skoro jego władca sam oferuje
znaczne skarby za pomoc. Ale sytuacja zmieniła się, gdy sprawa doszła do
Pompejusza, który w tym czasie podbił już całą Syrię i w 63 r. p.n.e.
zajął Damaszek. "Tam wysłuchał spraw Żydów i ich wodzów, Hirkana i Arystobula, którzy spierali się ze sobą, podczas gdy naród był przeciwny
im obu (...). Hirkan (...) skarżył się na to, że wskutek bezprawnego
postępowania Arystobula utracił przywilej starszeństwa (...). Oskarżył
dalej Arystobula o organizowanie napadów na sąsiednie plemiona i pirackich grabieży na morzu (...). Tym jego oskarżeniom przywtórzyło
więcej niż tysiąc najznakomitszych Żydów (...). Natomiast Arystobul
twierdził, że utracenie władzy przez Hirkana spowodował jego charakter,
właściwy mu brak energii, który skłania innych do lekceważenia tego
człowieka. (...) Wysłuchawszy tych roszczeń, Pompejusz potępił gwałt,
jakiego dopuścił się Arystobul. Na razie jednak dał obu przeciwnikom
grzeczną odprawę, zapowiadając, że rozstrzygnie wszystkie te spory, gdy
przybędzie do ich kraju (...). Do tego czasu polecił im zachować spokój,
przy czym starał się pochlebić Arystobulowi, lękając się, aby ten nie
podburzył przeciw niemu swego kraju i nie zamknął przed nim drogi.
Pomimo tych starań Arystobul tak właśnie postąpił"19.
Nierozważna postawa żydowskiego króla spowodowała zdecydowaną reakcję
Rzymian. Armia rzymska wyruszyła na Jerozolimę. Przerażony Arystobul
przybył do obozu rzymskiego i obiecał poddanie miasta i znaczną kwotę
pieniędzy. Ale pozostawieni sami sobie obrońcy stolicy nie wydali złota,
a zdradzeni przez ugodową starszyznę, po otwarciu przez nią bram miasta
obwarowali się w świątyni. Oburzony takim obrotem sprawy rzymski wódz
uwięził Arystobula i przystąpił do oblężenia dobrze ufortyfikowanego
wzgórza świątynnego, wykorzystując znane mu (dzięki podszeptom Hirkana)
zwyczaje Żydów.
"Pompejusz dzień za dniem za cenę wielkich trudów wzniósł tam był
szaniec; do tego dzieła Rzymianie wyrąbali drzewa w okolicy. Gdy szaniec
wydźwignięto do dostatecznej wysokości (...) Pompejusz przystąpił do
szturmu. Ustawił machiny oblężnicze i narzędzia wojenne przywiezione z Tyru i począł ostrzeliwać świątynię z balist. Gdyby tradycja przodków
nie nakazywała nam spoczywać w dzień szabatu, nigdy nie zdołano by
wykończyć szańców, bo Żydzi przeszkodziliby temu. Ale Prawo pozwala nam
tylko bronić się przeciwko napastnikom, którzy wszczynają bitwę i wymierzają nam ciosy, natomiast zakazuje nam przeciwstawiać się w owym
dniu wszelkim innym poczynaniom nieprzyjaciół. O tym Rzymianie dobrze
wiedzieli i w dniach, które nazywamy szabatami, nie miotali pocisków w Żydów ani nie rzucali się do walki wręcz, lecz wznosili szańce i wieże,
i podprowadzali machiny oblężnicze, aby ich użyć następnego
dnia"20. Tak oto zemściło się na Żydach przestrzeganie Prawa
Mojżeszowego. Działania Rzymian przyniosły zakładany skutek, lecz i tak
oblężenie trwało trzy miesiące. "Gdy pod naporem machiny oblężniczej
zachwiała się i runęła największa z wież, utworzył się w obwarowaniach
wyłom, przez który wlała się fala napastników. Pierwszy spośród nich
wdarł się na mury Korneliusz Faustus, syn Sulli, na czele swoich
żołnierzy, po nim - od innej strony - centurion Furiusz ze swoim
oddziałem, a środkiem, pomiędzy nimi, wdarł się Fabiusz, inny centurion,
z niewzruszonym swoim zastępem. Wszędzie zapanowała rzeź. Jedni Żydzi
ginęli z rąk Rzymian, inni pod ciosami rodaków (stronników Hirkana -
uwaga moja). Niektórzy sami rzucali się w przepaść albo podkładali ogień
pod swoje domy i ginęli w pożodze; nie starczyło im bowiem sił, aby
mogli udźwignąć swoją niedolę. Żydów padło wtedy około dwudziestu
tysięcy, a Rzymian bardzo niewielu. Wśród pojmanych znalazł się również
Absalom, będący wujem i zarazem teściem Arystobula. Dopuszczono się też
wtedy niemałego grzechu wobec świętego Przybytku, który dotychczas był
zupełnie niedostępny, nawet spojrzeniu. Teraz wszedł tam Pompejusz wraz
ze sporą garstką swoich ludzi i ujrzeli oni rzeczy, których nie godzi
się oglądać nikomu oprócz arcykapłanów"21.
Tak zakończony został spór między braćmi o władzę nad Palestyną.
Pompejusz ustanowił władcą Hirkana, choć, jak twierdzi Józef Flawiusz,
tylko z tytułem arcykapłana. Dla Żydów było to bardzo ważne wydarzenie,
ale biograf Pompejusza, Plutarch z Cheronei, kwituje to tylko dwoma
zdaniami, pisząc, że Pompejusz "Podbił Judeę i pojmał tamtejszego króla
Arystobulosa. Miasta częścią sam założył, częścią wyzwolił i ukarał
tamtejszych tyranów"22.
Zdobycie Jerozolimy i inne zwycięstwa odniesione przez Pompejusza
spowodowały, że zasłużył na triumf, który odbył po powrocie do Rzymu.
"Jako jeńcy wojenni szli w pochodzie triumfalnym, oprócz archipiratów,
syn Tygranesa z Armenii z żoną i córką; samego Tygranesa żona Zosyma;
król judejski Arystobulos"23. Arystobul pozostał w niewoli w Rzymie, aż w 49 r. p.n.e. Juliusz Cezar go uwolnił i wysłał do Judei,
gdzie został otruty przez stronników Pompejusza w wojnie domowej.
Władzę w Judei sprawował Hirkan II, ale była ona znacznie ograniczona.
Ponadto Hirkan musiał się borykać z buntującymi się poddanymi i z narzuconym mu doradcą, Antypatrem, i jego synem, Herodem (późniejszym
królem Herodem Wielkim). W czasie wojny domowej w Rzymie, toczonej
między Cezarem i Pompejuszem, a także w czasie walk Cezara w Egipcie,
Judea udzielała pomocy Cezarowi. W tych walkach czołową rolę odgrywał
właśnie Antypater, czym zasłużył sobie na wdzięczność Cezara. O jej
przejawach tak pisze historyk Żydów: "Toteż gdy później Cezar po
skończonej wojnie odpłynął do Syrii, wielce go uczcił, gdyż
zatwierdziwszy Hirkana na stanowisku arcykapłana obdarzył Antypatra
obywatelstwem rzymskim i zwolnił od wszelkich podatków"24.
W trakcie następnej wojny domowej pomiędzy zabójcami Cezara a Markiem
Antoniuszem i Oktawianem rządzący Judeą Hirkan i Herod (którego ojciec
Antypater został wcześniej zamordowany) poparli Antoniusza i Oktawiana.
Za to poparcie Herod został mianowany tetrarchą Judei25.
W czasie walk między Rzymianami na Judeę uderzyli Partowie, którzy po
pojmaniu podstępem Hirkana II i brata Heroda, Fazaela, wprowadzili na
tron Antygona, syna Arystobula II. Ten jednak panował tylko trzy lata
(od 40 do 37 r. p.n.e.). W tym też czasie musiał toczyć walki z Herodem,
popieranym zgodnie przez Antoniusza i Oktawiana. To oni mianowali Heroda
w 40 r. p.n.e. królem Judei. Początkowo był to tylko tytuł - należało
pokonać Antygona, co trwało trzy lata. W czasie walk z Antygonem Herod
po raz pierwszy zetknął się z niezbyt silną wówczas twierdzą Masada - to
tam ukrywali się jego krewni. W trwającej trzy lata wojnie domowej,
która spowodowała ogromne straty wśród Żydów, w końcu jednak udało się
Herodowi - przy wydatnej pomocy rzymskich legionów - zdobyć Jerozolimę.
"Powstała wtenczas ogólna rzeź, gdyż Rzymianie byli rozwścieczeni
przedłużającym się oblężeniem, a Żydzi stojący po stronie Heroda nie
chcieli przepuścić nikomu, kto był im przeciwny. Zabijano ludzi całymi
gromadami, czy to tłoczących się na wąskich uliczkach i po domach, czy
też chroniących się do świątyni. Nie było litości ani dla dzieci, ani
dla starców, nie oszczędzano nawet słabych kobiet. I chociaż król na
wszystkie strony porozsyłał gońców i wzywał do opamiętania, nikt nie
mógł powstrzymać swej ręki, lecz jakby szał wszystkich opętał, zabijali
ludzi nie bacząc na wiek"26.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki