Próby wpływania ludzi na siebie nawzajem są
częścią porządku społecznego. Trudno sobie wyobrazić życie społeczne
bez wzajemnych oddziaływań, bez zabiegów, których dokonują jedni
ludzie, by ukierunkować zachowania innych. Bez tego nie byłoby
socjalizacji, zarządzania, organizacji społecznych, a nawet życia
towarzyskiego. Wpływ wzajemny, oprócz innych sposobów kształtowania
więzi między ludźmi, jest zazwyczaj mechanizmem zabezpieczającym przed
izolacją społeczną i atomizacją ludzkich zbiorowości. Oczywiście może
to przybierać rozmaite formy, zróżnicowaną intensywność, a także
powodować dość odmienne konsekwencje. Wiele bowiem zależy od kontekstu
społecznego, a ten jest w naszym, polskim doświadczeniu społecznym
dość szczególny. Właśnie kontekst w dużym stopniu determinuje sposób,
w jaki interpretujemy postępki innych ludzi. Mało tego, jak zobaczymy,
kontekst może nadawać tym samym zachowaniom zupełnie inne
znaczenie.
Kontekst
Żyjemy wśród ludzi, którzy nie darzą się
wzajemnym zaufaniem. Innych ludzi spostrzegamy zazwyczaj jako z natury
złych i niegodnych zaufania. Mało tego, dość rozpowszechnione są
teorie spiskowe, które w swoim założeniu wyjaśnić mają wiele zjawisk
z życia społecznego. Częste jest poczucie krzywdy, jeszcze częstsze
poczucie, że świat został niesprawiedliwie urządzony. Wreszcie,
uporczywie nawracające przekonanie, że życie w Polsce toczy się wedle
reguł gry o sumie zerowej, co oznacza, iż jeśli ktoś zyskuje, to ktoś
inny (najczęściej my sami) musi tracić. Pisano o tym wszystkim
wielokrotnie w polskiej literaturze psychologicznej (Janusz Czapiński,
Dariusz Doliński, Janusz Grzelak, Krzysztof Korzeniowski, Maria
Lewicka, Wiesław Łukaszewski, Krystyna Skarżyńska, Bogdan Wojciszke
i wielu innych).
Co więcej, żyjemy przytłoczeni lawiną reklam, promocyjnych
zabiegów sieci handlowych, atakowani przez hordy agentów przeróżnych
firm i przedstawicieli handlowych, zastępy żebraków i naciągaczy,
coraz liczniejszych i nader aktywnych przedstawicieli grup religijnych
i najróżniejszych kościołów, wreszcie - agitatorów partii
politycznych. Trzeba się zatem mieć na baczności! To sfera działań,
które trudno byłoby zaliczyć do bezinteresownych, a jeszcze trudniej
do altruistycznych.
Tak więc z jednej strony przekonania, w dużej części
dalekie od rzeczywistości, ale negatywnie nastrajające do ludzi
i ich zachowań, z drugiej zaś - niezbyt pozytywne doświadczenia
z próbami omotania, naciągania, wykorzystania, przeciągania na jakąś
stronę. To sprawia, że - nieważne, czy używa się tej nazwy, czy
nie - manipulacja dość często staje się przedmiotem myślenia,
obaw czy zamiarów.
Manipulacja jako forma wpływu społecznego
Słowo "manipulacja" robi zawrotną karierę. Kiedy
wpiszemy do dowolnej wyszukiwarki słowa "manipulacja" albo
"psychomanipulacja", dostaniemy około półtora miliona plików
tylko w języku polskim oraz kilkadziesiąt milionów plików w języku
angielskim. Mówi to samo za siebie. Wszystkie, które otwierałem
(oczywiście dotyczy to znikomej ich części) odnosiły się do
oddziaływań społecznych.
W ciągu mojego życia słowo "manipulacja" radykalnie zmieniło
znaczenie w języku potocznym. W czasach mego dzieciństwa (prawda, że
było to dawno temu) słowo to oznaczało operacje przedmiotami. Można
było manipulować na przykład hamulcem rowerowym albo nożem czy
widelcem, ale nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby użyć tego słowa
w odniesieniu do czynności związanych z innymi ludźmi. Dziś, kiedy
mowa o manipulacji, dotyczy to tylko kontekstu społecznego, jakiejś
podstępnej formy sterowania czyimś zachowaniem.
O wpływie społecznym mówi się wtedy, gdy jeden człowiek (lub
grupa ludzi) podejmuje działania sprawiające, że drugi człowiek
(lub inna grupa ludzi) zmienia ukierunkowanie swego dotychczasowego
zachowania. Oczywiście takie działania mogą być skuteczne (zmiana
rzeczywiście następuje), bo oczekiwania czy wymagania wpływającego
zostają spełnione. Działania takie mogą być także nieskuteczne, na
przykład nie udaje się zmienić zachowania przedmiotu oddziaływania,
bądź też jakaś zmiana następuje, ale nie jest ona zgodna
z oczekiwaniami wpływającego.
Oddziaływania takie mogą być intencjonalne lub bezwiedne. Efekty
wpływu mogą się pojawić jako przypadkowe lub uboczne, przy okazji
innych działań czy interakcji - ktoś może bezwiednie kogoś
przestraszyć albo zawstydzić i tym podobnie. Efekty te mogą być -
i najczęściej bywają - intencjonalne, zamierzone. Wpływający
świadomie powoduje wystąpienie pewnych zmian w zachowaniu drugiego
człowieka, na przykład nakłania go do uległości, przekonuje do
zmiany opinii, poprawia mu nastrój.
Kategoria wpływu jest, jak widać, szeroka - obejmuje
perswazję, formy oddziaływań represyjnych, ale też kierowanie
wrażeniem czy nastrojem. Nie interesują nas tu wszelkie formy
wpływu społecznego. Interesuje nas zasadniczo tylko manipulacja
psychologiczna. Co w niej jest szczególnego? Zanim doczekamy się
wyjaśnienia, przyjrzyjmy się kilku kwestiom.
W życiu społecznym, w naszej codzienności, okrzyki na temat
manipulacji pojawiają się często i na ogół są gromkie. Rzecz w tym,
że uwagę skupiamy wyłącznie na jednym rodzaju tych okrzyków - na
ostrzeżeniach, przestrogach, apelach. W tym nurcie mieszczą się też
okrzyki obwieszczające zdemaskowanie jakiejś manipulacji. "Nie daj
sobą manipulować!" - to zasadnicza treść tych okrzyków. Duża
część tego dotyczy grup religijnych, których działalność (inna
sprawa, czy słusznie) niejednokrotnie bywa traktowana jako sekciarska
manipulacja, duża część odnosi się do działań politycznych,
a najwięcej chyba do rynku i zachowań konsumenckich.
Drugi rodzaj okrzyków to zachęty, aby używać manipulacji,
a także opisy procedur manipulacyjnych, scenariusze skutecznego
postępowania manipulacyjnego. W tym nurcie znajdziemy i zachęty,
i procedury manipulowania swoim podwładnym albo szefem, a także
dowiemy się, jakie sztuczki manipulacyjne zapewniają uległość
kobiet albo jak omotać mężczyzn. Tu dowiemy się również, jak
zrobić dobry interes na naiwności innych, i znajdziemy wiele, wiele
podobnych wskazówek.
Tak więc mamy tu - jak w wielu dziedzinach życia społecznego
- podwójną moralność. "Nie daj sobą manipulować,
bo to jest złe" i zarazem "Manipuluj innymi, bo to jest
korzystne". Wyraźnie widać, że uwikłane są tu interesy
i manipulowanych, i manipulujących.
Ciąg dalszy w wersji pełnej