Malowane słowa - Andrzej Bartko, Marek Gudz

-
Proszę czekać

 

? Copyright by Wydawnictwo Poligraf, 2014

? Copyright by Andrzej Bratko (awbratko@gmail.com), 2014

? Copyright by Marek Gudz (marekgudz@gmail.com), 2014

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment nie może być publikowany ani reprodukowany bez pisemnej zgody wydawcy.

 

Projekt okładki: Izabela Surdykowska-Jurek, Magdalena Muszyńska

Korekta: Klaudia Dróżdż, Karol Rutski, Bożena Dembińska

Skład: Wojciech Ławski

Konwersja do EPUB/MOBI: InkPad

 

 

 

Książka wydana w Systemie Wydawniczym Fortunet?

www.fortunet.eu

 

 

 

ISBN: 978-83-63506-74-2

 

Wydawnictwo Poligraf

ul. Młyńska 38

55-093 Brzezia Łąka

tel./fax (71) 344-56-35

www.WydawnictwoPoligraf.pl

Spis treści

Mili państwo!

Jak to się wszystko zaczęło

O czym myśli siedmiolatek

Tam skąd przychodzę

Życzenie

Droga Prawda Życie

Spieka

Baleriny

Świtozmierzch

Gdzieś za drzwiami

Czerwcowa ulewa

Z dna małego lustra

Afroza

Aladynka

Zamknięty epizod

Pod Twoim krzyżem

Pęknięte niebo

Wezyr

Popękany pejzaż

Modlitwa na początek dnia

List do siostry

Cienie z przeszłości

Narodziny zimy

Pustka

Latarnie

Pielgrzymi

Parawan

Narodziny Pana

A gdy mi włos posiwieje

Zmierzch

Gorgony

Gdy nie widzę nieba

Gnomy

Przejście

Kawałek miasta

A jednak wiosna

Kamień i wieniec

Tancerz

Wiosna

Drzemiące licha

Szaman

Tęczowa impresja

Szadź

Gdy przychodzisz zbawić mnie

Na dnie oceanu

Fantasmagoria

Elf

Jesienne pejzaże

Tsunami

Sierpień

Krokodyl i torba

W muślinowej bieli

Mili państwo!

 

Wraz z Andrzejem Bratko zapraszamy państwa do eksperymentu, który, mamy nadzieję, zmieni wasz sposób patrzenia na obrazy i to nie tylko te na płótnie, ale także i te, które maluje swoim pędzlem matka natura.

Czymże jest obraz?

Jego pierwotna forma to zdjęcie, które można wykonać aparatem fotograficznym lub soczewką oka. Najczęściej taka forma pozostaje, nie ulega zmianom. Zakodowana w naszym umyśle lub utrwalona na papierze czy dysku. My zapraszamy państwa do zatrzymania się, do pochylenia się nad wizerunkiem takiej właśnie pierwotnej formy, która uległa metamorfozie. Przepuszczona przez soczewkę wyobraźni malarza utrwalającego ją farbami na płótnie, a następnie sfotografowana obiektywem jaźni poety, który utrwalił ją w kilku strofach na kawałku papieru. Lub vice versa pewien obraz przepuszczony przez soczewkę wyobraźni poety i utrwalony w formie wiersza, przechwycony i poddany obróbce w twórczym zapale malarza, który przekazuje nam swoją wizję tej już zmienionej pierwotnej rzeczywistości. Polimorfizm kształtów, barw i dźwięków, wewnętrzne bogactwo postrzegania poprzez pryzmat własnej wrażliwości, własnych doświadczeń i własnych wyobrażeń być może otworzy państwu tajemne przejście do cudownego miejsca, w którym nudny szary świat zaczyna żyć nowym barwnym ekscytującym życiem. Bardzo możliwe, że nie dostrzegą państwo w obrazach Andrzeja tego, co ja w nich dostrzegłem. Bardzo możliwe, że nie doczytają się państwo w moich wierszach tego, czego dopatrzył się w nich Andrzej. Nie o to nam chodzi. Ten eksperyment ma na celu dotarcie do najskrytszych zakamarków waszej, mili państwo, wyobraźni, czyniąc z was malarzy, poetów, rzeźbiarzy, muzyków... innymi słowy ludzi wolnych. Bo chęć i umiejętność przekazywania swojej wizji świata zewnętrznego przepuszczonego przez soczewki serca i duszy to prawdziwa wolność.

Kocham, więc jestem.

Jestem, więc tworzę swoim sercem i swoją duszą.

Pozostaję ze skromną nadzieją, iż ten eksperyment przypadnie państwu do gustu...

 

Marek Gudz

O czym myśli siedmiolatek

 

O czym myśli siedmiolatek

gdy rano budzi się

i kiedy zaraz potem

śniadanko grzecznie je

o czym myśli mały człowiek

do szkoły idąc znów

choć ciągle jeszcze ziewa

otrząsa się ze snu

cóż dzieje się w tej główce

gdy śmiesznie marszczy nos

z rozterką w oczach patrząc

na książek cały stos

gdy staje przy tablicy

gdy czyta coś na głos

gdy łzy mu z oczu ciekną

bo ma wszystkiego dość

gdy mówi ci dobranoc

bo wie że spać już pora

a z oczu mu wygląda

i miłość i pokora

ciekawość wciąż cię trawi

kołata się po głowie

zapytaj więc go proszę

on wszystko ci opowie

31 cm × 40 cm ol/karton