Malbork przed Krzyżakami - Jacek Albrecht

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

WSTĘP

Wydaje się możliwe, że prastary szlak handlowy zwany "bursztynowym" biegł od Truso (okolic Elbląga) skrajem Wysoczyzny Elbląskiej do skraju Wysoczyzny Malborskiej, gdzie na zakręcie rzeki był korzystny bród i dalej przecinając Żuławy biegł przez dzisiejszy Tczew do Gdańska.

Cel, koncepcja i tytuł książki

"Piszcie swoją historię, bo napiszą ją za was i zrobią to źle" mówił wielki Marszałek i miał rację. W Malborku mamy najpierw dominację żywiołu polskiego w czasach pierwszych Piastów, potem niemieckiego w czasach krzyżackich, potem polskiego do rozbiorów, potem znowu niemieckiego do II-ej Wojny Światowej, a teraz znowu polskiego. Czasowo to niemal po połowie, ale z wymuszoną przez obcych dominacją już teraz polskiego. Jeszcze był niegdyś w okolicy żywioł pruski wchłonięty przez przybyszów, oraz żyjący nieco z boku do ostatniej wojny Żydzi, czyli typowe pogranicze. Publikacja niniejsza ma na celu wypełnienie luki w polskich opracowaniach dotyczących początków Malborka sięgając po pierwsze czasów przedkrzyżackich, a po drugie nadając polską perspektywę badawczą dociekaniom. Opiera się ona na autorskiej analizie reliktów architektury historycznej, pomocniczo traktując dokumenty z epoki i opracowania historyczne, których jest zresztą niezwykle mało na ten temat. Krytycznie podchodzi ona też do niemieckich dokonań w zakresie rozpoznania i rekonstrukcji architektonicznych z przełomu XIX i XX wieku silnie naznaczonych właśnie niemiecką "perspektywą historyczną" i polityką. Przejęta po wojnie przez historyków polskich hamowała owa perspektywa wolę głębszych badań nad obiektem ze strony badaczy polskich, niechętnie traktujących spuściznę pokrzyżacką. W rezultacie popularyzowane są ciągle wyniki niemieckich dociekań, a polskie poważniejsze prace nie powstają. Zamek znany mi od dziecka i w zabawie i później w pracy zawodowej wzbudził jednak mój osobisty sentyment. Pozwolił on przełamać ową powszechną niechęć i zaangażować się w prace badawcze nad zamkową architekturą w nowy sposób z użyciem autorskiej metody Rekonstrukcji Funkcjonalnych. Doprowadziło to do odkrycia przedkrzyżackich śladów w architekturze zamkowej, do opracowania koncepcji historycznej z tym związanej i do zbierania dowodów dla jej poparcia.

Koncepcja opracowania to zbiór powiązanych ze sobą artykułów dotyczących najstarszej historii Malborka, a więc czasów przed- krzyżackich i wczesnokrzyżackich. Skupia się ona na fascynującej rozgrywce o panowanie nad ważnym strategicznie obszarem między trzema ośrodkami władzy Polską, kościołem powszechnym z Danią w tle i zakonem, a szerzej Cesarstwem Niemieckim, z której zwycięsko wychodzą Krzyżacy. Nie opiera się też ona na klasycznym aparacie badawczym historyka wykorzystując tu jedynie dokonania specjalistów, ale skupia wysiłek badawczy na nielicznych reliktach architektury z epoki twórczo je interpretując.

Celem opracowania jest pokazanie obszaru dzisiejszego Malborka w czasach wczesnego (dla tych ziem) Średniowiecza, jeszcze przed przybyciem tu Krzyżaków. Byli też Krzyżacy elementem szerszej rozgrywki, w której dalekie zwycięstwa czy porażki istotnie zmieniały układ sił także tu na miejscu. W rezultacie przynieśli oni radykalne przemiany całemu regionowi. Obowiązująca, a napisana głównie przez Niemców historia, to dzieje żywiołu niemieckiego w jego ekspansji na wschód. Oparta jest ona na faktach, jednak jest też obciążona propagandą własnej nacji. Pomija więc niektóre wydarzenia czy okresy historyczne, a luki uzupełnia czasami w sposób tendencyjny. I brakuje ciągle polskiej odpowiedzi badawczej na te działania, głównie polskich opracowań kompilacyjnych ukazujących szerzej tło historyczne i rekonstrukcję wydarzeń. Kompetencją moją nie jest jednak wiedza ani aparat zawodowy historyka. Jest nią natomiast analiza i rekonstrukcja reliktów architektury z epoki średniowiecza. Wiedzę historyczną natomiast potrzebną do zbudowania niejako "przy okazji" rekonstrukcji historycznej znalazłem w opracowaniach historyków zarówno polskich jak i zagranicznych i to nie tylko niemieckich. Pierwszeństwo jednak miały zawsze rozpoznane zabytki architektury z epoki. I to właśnie różni niniejsze opracowanie od pracy klasycznych historyków dających pierwszeństwo przekazom pisemnym, a ignorujących zwykle, często nierozpoznany poprawnie przekaz architektury zabytkowej. Celem pracy jest więc zebranie i uporządkowanie wszelkich możliwych śladów z przedkrzyżackiego okresu Malborka i zbudowanie z nich wiarygodnej rekonstrukcji zarówno zabudowy obszaru, poszczególnych obiektów, jak i jego wczesnej historii. Historii, która uwzględnia i tłumaczy zarówno wszystkie odnalezione elementy z różnych dyscyplin naukowych, ale też różnego poziomu wiarygodności.

Tytuł książki jest nieco przewrotny, bo nazwę miastu nadali jednak właśnie Krzyżacy w niemieckiej wersji Marienburg. Ale historia miejsca jest znacznie starsza i niezmiernie interesująca. Opracowanie niniejsze sięga więc wstecz, ale i obejmuje też początki obecności tu Krzyżaków, pokazując rywalizację różnych sił politycznych w połowie XIII-go wieku o dominację nad Bałtykiem, z której zwycięsko wychodzą rycerze zakonni. Sięgają tu echa konfliktów między papieżem a cesarzem, między Danią i Niemcami, między kościołem powszechnym a zakonem rycerskim, a także między żywiołem polskim i niemieckim oraz pruskim. Niemieckie opracowania na ten temat skupiają się na historii swojej nacji pomijając udział Polski w dziejach miasta i szerzej Pomorza Gdańskiego i to ich prawo, ale obowiązkiem Polaków jest przecież, jak mówił Marszałek, pisać własną historię.

Impuls badań oraz obszar i zakres czasowy

Impulsem do podjęcia nowych badań nad początkami Malborka stały się dla mnie nieznane dotąd, a odkryte w czasie prac inwestycyjnych relikty pierwotnej zabudowy tak zwanej Szkoły Łacińskiej z terenu Starego Miasta w Malborku. Rozpoznane one zostały oficjalnie jako relikt fundacji Wielkiego Mistrza Krzyżaków na cele szkolne, a później magazyn o wewnętrznej zabudowie niskiej wartości. Okazały się one jednak pozostałością pierwszego na Pomorzu zamku krzyżackiego w Zantyrze. Odkrycie to pociągnęło za sobą daleko idące konsekwencje prowadzące do rewizji poglądów na początki budownictwa murowanego Krzyżaków, ale też na temat innych budowli z epoki w pobliżu i całej wczesnej historii obszaru. Wyznaczyło też ono dalsze, możliwe kierunki dociekań.

Tematem pracy jest więc nowe spojrzenie na fragment historii miasta Malborka z czasów przedkrzyżackich. Dotąd okres ten był szczególnie słabo opracowany z uwagi na brak klasycznego materiału badawczego historyka w postaci dokumentów, kronik, badań archeologicznych czy rozpoznanych zabytków architektury z epoki. Impulsem do nowego spojrzenia na zagadnienie stało się tu odsłonięcie zespołu murów zabudowy w obszarze tak zwanej Szkoły Łacińskiej z terenu Starego Miasta. Pociągnęło to też za sobą próbę nowego spojrzenia na budowle z epoki wokół, a więc zabudowę starówki i zamku, co z kolei naprowadziło na ślad fascynującej rozgrywki potęg o panowanie nad obszarem. Przypominała ona partię szachów rozgrywaną między cesarzem a papieżem, gdzie figurami okazywały się Polska, Niemcy, Dania, kościół powszechny, Cystersi i zakony rycerskie, a stawką przeludniona w owym czasie Europa i grożący jej kryzys głodu. Stąd pomysły świętego Bernarda na wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej i do Hiszpanii czy południowym wybrzeżem Bałtyku. A temat zamknęła w końcu dziesiątkująca ludność Europy epidemia dżumy.

Obszarem badawczym opracowania stał się teren Starego Miasta i Zamku Wysokiego w Malborku, gdzie poszukiwane były i gdzie starano się rozpoznać najstarsze relikty architektury, chociaż były one często jedynie niewielkimi fragmentami wtopionymi w późniejszą zabudowę. Staranne rozwarstwienie badanych murów pozwoliło jednak wyodrębnić bardzo niewielkie czasem fragmenty zabudowy z różnych okresów i ustalić kolejność ich powstawania. Etapy wznoszenia budowli z kolei, uzupełnione o nieliczne dokumenty i opracowania historyków, pozwoliły na rekonstrukcję wydarzeń z nią związanych. Szkoła Łacińska, kościół św. Jana, mury obronne i fosy miasta, system Młynówki i obszar Zamku Wysokiego to obiekty poddane w różnym stopniu analizie na kartach niniejszego opracowania. W szeregu wypadków też naszkicowano jedynie problem wskazując obszary dalszych możliwych i przydatnych tu dociekań.

fot.1 zamek krzyżacki w Zantyrze

Czasowo punktem kulminacyjnym odtwarzanych wydarzeń jest równa połowa XIII-go wieku, ale opracowanie sięga lat trzydziestych wstecz i dochodzi do lat osiemdziesiątych tegoż wieku, by już luźniej sięgnąć początku wieku XIV-go. Zawiera też ono szkic etapów krzyżackiej rozbudowy założenia w miarę lokowania tu kolejnych funkcji.

Badania własne

Badania poprowadzone zostały w trzech obszarach: 1- terenowe badania własne, 2- przegląd kronik i dokumentów z epoki, dostępnej dokumentacji prowadzonych dotąd prac badawczych, oraz literatury przedmiotu, 3- rekonstrukcje w oparciu o autorską metodę RF. Impulsem do podjęcia własnych badań i opracowań stały się odsłonięte, a nieznane dotąd mury w obszarze tak zwanej Szkoły Łacińskiej na Starym Mieście w Malborku. Do prac wykorzystano autorską Metodę Rekonstrukcji Funkcjonalnych (RF) pomagającą zorganizować i ukierunkować działania badawcze. Polega ona w skrócie na zebraniu w jednym miejscu i bez uprzedzeń opracowań z różnych dyscyplin i różnej wartości merytorycznej na badany temat, oraz krytycznym odniesieniu się do wszystkich. Następnie układany jest rodzaj "puzzla" pokazujący pola brakujące kierowane do dalszych opracowań. W rezultacie powstaje spójny opis stanu badań nad zagadnieniem czy obiektem, wyznaczony zostaje precyzyjnie kierunek własnych dociekań, jak i pola do koniecznych dalszych penetracji.

Problem nazwy i herbu miasta

Ciekawy jest już problem samej nazwy obszaru. Wszyscy wiemy, że Malbork przed Krzyżakami nie istniał. Założyli go przecież rycerze zakonni nadając nazwę i prawa miejskie w 1286 roku, co odnotowała kronika Piotra z Dusburga. Kronika owa jest wprawdzie krzyżacka i znana jedynie z późniejszych odpisów, ale jej tu raczej wierzymy. Nazywał się zresztą Malbork wówczas Marienburg a na Malbork spolszczono nazwę w czasach przynależności do Rzeczypospolitej. Po rozbiorach wrócono do nazwy Marienburg, a po ostatniej wojnie najpierw pisał się przez "g" na końcu, by wreszcie ustalić na dłużej obecną nazwę. Nazwa Marienburg pojawiła się też najpierw jako nazwa nowego zamku, do którego przeniósł się konwent z Zantyru, a od niej dopiero przeniesiono nazwę na miasto. Malbork w tytule więc określa raczej w sposób potoczny miejsce czy obszar, którego dotyczą niniejsze rozważania, a nie konkretny w czasie i przestrzeni twór geopolityczny, architektoniczny, czy gospodarczy. Tytuł także wskazuje okres historyczny, jakiego dotyczą niniejsze rozważania podkreślając związaną z Polską, bogatą historię owego miejsca na długo przed przybyciem tu Krzyżaków. Badacze niemieccy skupili się na dziejach ich nacji na tych ziemiach i takie ich prawo. Nasze natomiast prawo jako Polaków i nasz obowiązek to szukać śladów polskich w historii tej ziemi. Mając to za wskazówkę skupiłem się zatem na przedkrzyżackim okresie historii Malborka. Posiłkowałem się tu jedynie nielicznymi śladami w dokumentach historycznych i opracowaniami historyków, główną wagę jednak przykładając do rozpoznawania i tłuma-czenia najstarszych reliktów architektury.

Ciekawą sugestię niesie też herb nadany wówczas miastu. Zawiera on bramę o trzech wieżach z podniesioną broną i herbem zakonu, co sugeruje ścisły związek miasta i zamku w pierwotnym założeniu. Taki związek może tłumaczyć szeroką arterię wzdłuż rzeki od bramy Mariackiej w stronę warowni i podpowiada wygodny wjazd na Zamek Wysoki, jakiego należałoby poszukiwać. Niemiecka rekonstrukcja nie obejmowała jednak Starego Miasta i wygodnego połączenia obu organizmów nie znalazła. Nie zostały jednak zniszczone relikty architektury ówczesnych rozwiązań co pozwoliło spojrzeć na nie z innego punktu i znaleźć ich poprawniejszą interpretację, oraz wskazać błędy w niektórych ówczesnych rekonstrukcjach.

rys.1 historyczny herb miasta Malborka

Punkt wyjścia dociekań

Punktem wyjścia do niniejszych rozważań jest stwierdzenie, że Malbork przed Krzyżakami nazywał się Zantyr (Santyr, Sącierz). Była to nazwa miejsca i rozwijającego się ośrodka miejskiego a nie pojedynczego obiektu na jego terenie. Nie było więc czegoś takiego jak zamek krzyżacki Zantyr, ale był zamek krzyżacki w Zantyrze. Było też komturstwo zantyrskie, ale jedynie "papierowe", bez ziemi, bowiem wokół były już same ziemie chrześcijańskie i dopiero zamiana obszarów z biskupem Pomezanii pozwoliła stworzyć wokół prawdziwe komturstwo malborskie. Istniały w Zantyrze też inne ważne obiekty, o których pamięć usiłowano zatrzeć jak i pamięć o samej nazwie i lokalizacji tego prężnego ośrodka. Wystąpił efekt kręgów na wodzie. Tym kamieniem rzuconym na taflę stały się odsłonięte niespodziewanie, ukryte dotąd pod ziemią mury fundamentów i przyziemia tak zwanej Szkoły Łacińskiej w Malborku. Po ich przebadaniu zebrany materiał okazał się na tyle obszerny i kompleksowy, że pozwolił na zbudowanie i obronę spójnej koncepcji w zakresie historii i przemian architektonicznych obiektu, pozwolił określić przybliżoną datę jego powstania, pierwotną funkcję oraz etapy rozbudowy. Pozwolił też naszkicować dalsze jego losy. To z kolei doprowadziło do rekonstrukcji zabudowy i użytkowania obszaru wokół w tamtym czasie. Okazało się też, że korekty wymaga fragment historii tego rejonu dotąd obarczony propagandą już od czasów najdawniejszych. Pojawiła się też możliwość zbudowania ważnej i ciekawej polskiej perspektywy historycznej dla obszaru.

WPROWADZENIE

W 1015 roku Bolesław Chrobry wyprawił się na ziemie pruskie. Przyłączył wówczas do swojego państwa trwale Pomezanię zachodnią do rzeki Dzierzgoń na wschodzie i rzeki Osa na południu. Mógł też wystawić wówczas gród obronny w ważnym miejscu przepraw karawan kupieckich przez rzekę każąc wyciąć z końca skarpy sztuczną wyspę.

Stan badań i ich obecna wykładnia

Wiek XIX to czas nowożytnych badań nad architekturą historyczną. Najpierw był to okres romantyczny, który wzbudził zainteresowanie społeczne pamiątkami przeszłości, by w latach 70-tych otworzyć okres pozytywistyczny oparty na podejściu naukowym do zabytku i szerzej do historii. Malbork w tym czasie znajdował się w rękach niemieckich i to oni przeprowadzili badania i odbudowę zamku w dzisiejszym kształcie. Po ostatniej wojnie znalazł się Malbork w granicach Polski i to Polacy przejęli zamek w dużym stopniu zniszczony, ale o wyraźnym charakterze propagandowym rekonstrukcji pozytywistycznej. Przejęte też zostały wyniki badań niemieckich i uznane za słuszne. Ogrom pracy konserwatorów niemieckich budził podziw i szacunek, ale też przytłaczał hamując krytykę i próby nowych badań. Tak więc przejęta została niemiecka wersja historii Malborka. Dzisiaj jednak łatwo już wytknąć szereg błędów i nieścisłości temu podejściu. Punktem wyjścia więc do nowych badań są nadal realizacje i dociekania konserwatorów niemieckich, a w szczególności Conrada Steinbrechta budzące wciąż ogromny podziw i szacunek. Szczególnie ważne jest, że nie znajdując rozwiązań dla niektórych zastanych reliktów nie niszczyli ich ani nie zacierali śladów, ale pozostawiali widoczne, wtopione jedynie w nowe partie, co pozwala kontynuować nad nimi badania. Ograniczeniem tamtych prac był obszar zakreślony fosami zamku bez Starego Miasta oraz czas początkowy oznaczony na moment wznoszenia nowego zamku i powołania konwentu malborskiego. Przyjęta koncepcja, że były to organizmy osobne implikowała też formy rekonstrukcji na styku obu organizmów. Pozostały również obszary, których nie zdążono zbadać i zrekonstruować do wybuchu kolejnej wojny światowej, jak duże obszary przedzamcza, czy należące do zamku budowle zewnętrzne jak zabudowa wzdłuż Młynówki, kościoły, hospicja, cmentarze oraz ogrody i folwarki zamkowe. Ogromny wysiłek włożono natomiast w rekonstrukcję wnętrz zamkowych oraz odtworzenie ich wyposażenia. Z jednej strony więc państwo dało wielkie środki na odbudowę malborskiego zamku, z drugiej jednak wyznaczyło ograniczające ramy w jakich mogli się poruszać konserwatorzy niemieccy. Polska przejęła tą narrację uznając ją za poprawną. Dzisiaj jednak możliwe stało się nowe podejście do historii warowni uwzględniające polski udział w historii tej ziemi. Można więc z pełnym szacunkiem dla dorobku niemieckich badaczy rozwinąć krytycznie i twórczo ich dorobek poszerzając zakres dociekań zarówno obszarowo jak i czasowo cofając się wstecz do czasów przedkrzyżackich i włączając do badań teren Starego Miasta. Pozwala to skorygować niektóre błędne interpretacje rozwiązań architektonicznych z epoki, jak i znaleźć rozwiązania szeregu zagadek. Zmiana jednak obowiązującego w obiegu popularnym i też naukowym schematu niemieckiej wykładni historii to nie pojedyncze działanie ale proces, do którego cegiełkę chce z polskiej perspektywy dołożyć niniejsza publikacja.

Ślady w dokumentach

Śladów przeszłości przedkrzyżackiej Malborka nie zachowało się zbyt wiele. Są one też ukryte często w nowych funkcjach obiektów i nowych ich interpretacjach. Jednak podejście systemowe pozwala odkryć wiele z tych co pozostały oraz poprawnie je rozpoznać i opisać. Niemieccy badacze na przykład nie pasujące do ich wersji elementy pomijali milczeniem na szczęście nie niszcząc ich i nie zasłaniając całkowicie własną, miejscami dość dowolną rekonstrukcją. Są bowiem trzy zasadnicze źródła do badań historycznych: dokumenty i kroniki z epoki, archeologia i architektura. Wymagają one różnego rodzaju specjalistów i są na różnym poziomie wiarygodności. Relikty architektury opowiadają swoją historię każdemu kto potrafi "czytać mury" i okaże im trochę cierpliwości. Są też najbardziej wiarygodne, mur bowiem był w średniowieczu kosztowny i zawsze stawiany był celowo. I właśnie na badawczym rozpoznaniu architektury skupia się niniejsza opracowanie. Polega ono na tak zwanym "rozwarstwieniu muru", to znaczy wyodrębnieniu fragmentów z różnych epok lub różnych etapów wznoszenia budowli. Architektura ma tu głos rozstrzygający, a opracowania historyków i archeologów są uwzględniane, ale mają charakter uzupełnień. Architektura jest więc obszarem badawczym, ale uwzględnione krytycznie są wszelkie dostępne opracowania i dokumenty z epoki oraz efekty prac archeologicznych. Nie podlegają one tutaj jednak pracom badawczym. Ślady przedkrzyżackie w dokumentach wydają się celowo zatarte zarówno w archiwum zakonnym jak i dokumentach pomorskich i do badań wymagają właściwego specjalisty, a archeologia obszaru prowadzona jest przez Muzeum Zamkowe pod kątem kolejnych prac konserwatorskich na zamku i mało ma opracowań kompleksowych oraz ogólnie dostępnych. Relikty starej architektury są też niestety rozbierane czasem dla różnych pomysłów inwestycyjnych, a także fałszowane jest ich rozpoznanie i interpretacja. Szczególnie złą robotę czynią tu fundusze unijne zachęcając wręcz do takich działań. W rejonie tak zwanej "Szkoły Łacińskiej" odkopanie po raz pierwszy od Średniowiecza murów przyziemia dało bogaty materiał do nowej interpretacji historii obiektu, ale też obszaru wokół. Wpłynęło również na rewizję poglądów na kształt i historię całego założenia zamkowego wraz ze Starym Miastem jako wspólnoty. Pozwoliło też w nowy sposób zinterpretować szereg błędnych rozwiązań szczegółowych konserwatorów niemieckich, jak most z miasta do zamku, wjazd od wschodu itp. Przede wszystkim jednak pozwoliły oznaczyć tak zwaną "Szkołą Łacińską" jako pierwotny, zaginiony zamek zakonny Zantyr, a raczej zamek w Zantyrze, rozpoznać w kościele św. Jana katedrę biskupa Christiana w Zantyrze, oraz zamek Świętopełka na wyspie zantyrskiej, o którym wspominają kroniki z epoki, ale którego śladów bezskutecznie szukano dotąd koło Sztumu.

Metoda RF jako narzędzie badawcze

Autorska Metoda Rekonstrukcji Funkcjonalnych powstała jako pomoc w pracach ratowniczych przy awariach w konstrukcjach zabytkowych, ale pomaga też w systemowym podejściu do różnych zagadnień w dziedzinie ochrony zabytków architektury. Pomaga ona rozwiązywać problemy zarówno przy praktycznych realizacjach zadań konserwatorskich w sferze wykonawczej jak i projektowej, ale wspierać też może wysiłki badawcze w zakresie przemian architektury obiektów zabytkowych i ich użytkowania w ciągu dziejów. Nie jest też ona zbyt skomplikowana, ale wymaga sumienności i etyki badacza, których nie zastąpi. Opisana została ona w pracy "Metoda RF i jej zastosowanie w praktyce" omawiającej na przykładach zastosowanie jej w różnych zadaniach z zakresu konserwacji zabytków architektury, stanowi też narzędzie użyte przy wszelkich pracach omówionych w tej książce. Polega ona w skrócie na układaniu rodzaju puzzla ze znanych elementów w poszukiwaniu brakujących ogniw wspólnie dla funkcji obiektu jak i elementów jego architektury. Czasem znana jest na przykład konieczna funkcja a trudne do znalezienie dla niej miejsce, czasem zaś łatwy do rozpoznania jest element architektury, ale trudno dociec czemu tu akurat służył. W sferze walki z awariami dla której metoda powstała, pyta przede wszystkim jak było wcześniej, bo najczęstszą ich przyczyną są nałożone na zabytek błędy ludzkie.

Dla zagadnień rekonstrukcji najwcześniejszych elementów zabudowy zamkowej w Malborku metoda RF pyta jak działał ten zespół budowlany w różnych, wczesnych okresach historycznych i jakich w tym celu potrzebował rozwiązań architektonicznych. Jeżeli na przykład wiemy, że Zamek Wysoki zasiedlić miał pierwotnie konwent krzyżacki złożony z dwunastu ludzi i że wielkość założenia zarysowana jest pierwotnie, to według metody RF oczywiste jest, że zajęli oni obiekt zaprojektowany i wybudowany nie dla nich. Pytania więc zmieniają swój kierunek z dywagacji po co wznieśli tak duży obiekt na pytanie kto go wcześniej wzniósł takim dużym i dla kogo. Okazuje się, że można znaleźć odpowiedź na to pytanie i wiele innych wywołanych tym ciągiem myślenia. Przy pomocy metody RF udało się odkryć też w reliktach tak zwanej Szkoły Łacińskiej w Malborku pierwszy krzyżacki zamek Zantyr. Tak go nazywają kroniki krzyżackie, ale jest to uzurpacja nazwy miejsca i powinno być zamek w Zantyrze. Stopniowo przybywające argumenty i dowody na ten temat zawarte zostały we wcześniejszych książkach autora takich jak "Tajemnice Malborka", "Zantyr a Szkoła Łacińska w Malborku", "Santyr - szkice do monografii" oraz rozproszonych artykułach popularnych i naukowych.

Ilustrator Jacek Albrecht

Fotograf Jacek Albrecht

Projektant okładki Jacek Albrecht

Korektor Anna Albrecht

? Jacek Albrecht, 2025

? Jacek Albrecht, ilustracje, 2025

? Jacek Albrecht, fotografie, 2025

? Jacek Albrecht, projekt okładki, 2025

Publikacja niniejsza ma na celu wypełnienie luki w polskich opracowaniach dotyczących początków Malborka sięgając po pierwsze czasów przedkrzyżackich, a po drugie nadając polską perspektywę badawczą dociekaniom. Opiera się ona na autorskiej analizie reliktów architektury historycznej, pomocniczo traktując dokumenty z epoki i opracowania historyczne, których jest zresztą niezwykle mało na ten temat.

ISBN 978-83-8440-040-1

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero