Makbet. Lektura z opracowaniem - William Szekspir
4.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
SCENA 1
Pusta okolica.
Grzmoty i błyskawice. Trzy Czarownice wchodzą.
PIERWSZA CZAROWNICA
Rychłoż się zejdziem znów przy blasku
Błyskawic i piorunów trzasku?
DRUGA CZAROWNICA
Gdy bitwa owdzie wrząca
Dociągnie się do końca.
TRZECIA CZAROWNICA
Więc przed zachodem słońca.
PIERWSZA CZAROWNICA
Gdzie schadzka?
DRUGA CZAROWNICA
Jak ten chrust
Na wrzosach1.
TRZECIA CZAROWNICA
Tam Makbet z naszych ust
Dowie się o swych losach.
PIERWSZA CZAROWNICA
Słyszę głos arcywiedźmy2.
WSZYSTKIE TRZY
Ropucha skrzeczy. Jedźmy.
Szpetność upiększa, piękność szpeci,
Nuże przez mgły i par zamieci!
Znikają.
SCENA 2
Obóz pod Forres3.
Wojenna wrzawa za sceną. Król Dunkan, Malkolm, Donalbein, Lennox z orszakiem wchodzą i spotykają rannego Żołnierza.
DUNKAN
Cóż to za człowiek krwią zbroczony? Wnosząc
Z jego ran, będzie on mógł nam4 udzielić
Najświeższą wieść o bitwie.
MALKOLM
Jest to mężny
Wojownik, panie, którego odwadze
Winienem wolność! Witaj, przyjacielu!
Powiedz królowi, jaki był los bitwy,
Kiedyś jej pole opuszczał.
ŻOŁNIERZ
Wątpliwy,
Jak los dwóch burzą miotanych pływaków,
Którzy o siebie zwarci wysilają
Całą swą sztukę. Okrutny Makdonwald
(Godzien haniebnej nazwy buntownika,
Bo go natura mnóstwem wszelkich złości
Uposażyła), wsparty posiłkami
Kernów z Zachodnich Wysp i galloglasów5,
Brał już nad nami górę i Fortuna6 ,
Jak nierządnica, zdała się uśmiechać
Przeklętej jego sprawie: gdy wtem Makbet,
Dzielny nasz Makbet, gardząc szalą szczęścia,
Mieczem, dymiącym krwią jak kadzidłem,
Torując sobie drogę wśród zastępów,
Przedarł się aż do zdrajcy i dopóty
Nieubłagane zadawał mu cięcia,
Aż go rozrąbał od czaszki do szczęki
I głowę jego zatknął nam na murach.
DUNKAN
O zacny mężu, waleczny Makbecie!
ŻOŁNIERZ
Jak gdy ze wschodu, skąd słońce zabłysło,
Wypada burza brzemienna gromami,
Tak z radosnego nam przed chwilą źródła
Wynikła nowa bieda. Uważ, królu:
Zaledwie słuszność, uzbrojona męstwem,
Zmusiła nędznych kernów do ucieczki
Natychmiast, szczęścia próbując na nowo,
Wzmocniony świeżym ludem i rynsztunkiem,
Natarł norweski władca.
DUNKAN
Czyż nie strwożyło
To naszych wodzów, Makbeta i Banka?
ŻOŁNIERZ
Jak wróble orła albo lwa zające.
Zaprawdę, zdało się, że to dwa działa7
Podwójnie ostrym ładunkiem nabite.
Z tak podwojoną uderzyli siłą
Na nieprzyjaciół. Czy chcieli się skąpać
W gorących ranach, czy też upamiętnić
Drugą Golgotę, tego już nie umiem
Powiedzieć. Siły już mnie opuszczają
i rany moje wzywają pomocy.
DUNKAN
Zdobią cię one tak samo jak wieści,
Które przyniosłeś: jak jedne, tak drugie
Tchną chwałą. Niech go opatrzą lekarze.
Żołnierz wsparty na ramieniu dwóch innych wychodzi.
Wchodzi Rosse.
Któż się to zbliża?
MALKOLM
Szlachetny tan 8 Rosse.
LENNOX
Skwapliwy pośpiech widać w jego oczach.
Kto tak wygląda, ten bywa zwiastunem
Niezwykłych rzeczy.
ROSSE
Niech Bóg chroni króla!
DUNKAN
Witaj, szlachetny tanie! Skąd przybywasz?
ROSSE
Z Fajf9 , miłościwy królu, gdzie norweski
Sztandar przed naszym pochylony wieje
I chłodzi nasze wojska. Dumny Norweg,
Sam przez się silny, a do tego jeszcze
Wsparty przez tego nikczemnego zdrajcę
Tana Kawdoru , srogi bój rozpoczął -
Gdy wtem Bellony10 szczęsny oblubieniec,
Makbet, okryty zbroją, jako skała
Stanął przeciwko niemu i samowtór11
Ramię z ramieniem, ostrze z ostrzem starłszy,
Ukrócił hardy jego umysł: słowem,
Zwycięstwo przy nas.
DUNKAN
Szczęsny dniu!
ROSSE
Król Sweno
Prosi o pokój i nie wprzód mu wolno
Pogrzebać ludzi poległych w tej bitwie,
Aż nam do skarbca na wyspie Sankt Kolmes
Dziesięć tysięcy dolarów12 wypłaci.
DUNKAN
Nie będzie [nam]13 już bruździł ten tan Kawdor;
Już zdradom jego naznaczona meta.
Idź mu śmierć obwieść, tanie, i Makbeta
Powitaj jego mianem.
ROSSE
Spieszę, panie.
DUNKAN
Co on utracił, to Makbet dostanie.
Wychodzą wszyscy.
SCENA 3
Dzika okolica.
Grzmi. Wchodzą trzy Czarownice.
PIERWSZA CZAROWNICA
Gdzieś była, siostro?
DRUGA CZAROWNICA
Wieprze zarzynałam.
TRZECIA CZAROWNICA
A ty gdzie? Opisz swoje dzieła.
PIERWSZA CZAROWNICA
Żona jednego kupca wełny
Kasztanów miała rańtuch14 pełny
I złote łuszczyła z nich jądro.
"Daj mi je", rzekłam, a ta kukła
Ze wzgardą na mnie fukła:
"Precz, stary czopie, precz, ty flądro!".
Poczekaj no, pomyślałam, ptaszku,
Pokażę ja ci, czy jestem czop!
Mąż jej popłynął do Damaszku15,
Na sicie śmignę za nim w trop
I w spodzie okrętu skurczona
Przycupnę jak szczur bez ogona;
Za babę odpowie mi chłop.
DRUGA CZAROWNICA
Mój wiatr ci dam.
TRZECIA CZAROWNICA
I ja mój dam.
PIERWSZA CZAROWNICA
Dziękuję wam.
W mocy mej wszystkie inne mam;
Wszystkie porty, gdzie szaleją,
I przeciągi, kędy wieją
Zmienną róży16 swej koleją;
Kłuć go będę, szczypać, dręczyć,
Cherlać musi i kawęczyć;
Jak wiór wyschnie, jak trup zblednie,
Snu nie znajdzie w noc i we dnie.
Przez dni siedm, siedm raz siedm17
Pastwą będzie wrażych18 widm;
A jeżeli z burz nawały
Okręt jego ma wyjść cały,
Trzeba, by go wichrów szały
Tęgo pierwej skołatały.
Patrzcie, co to ja mam.
DRUGA CZAROWNICA
Pokaż nam.
Jakiś skóry kawalec.
PIERWSZA CZAROWNICA
Sternika to jest palec,
Którego orkan mój pomacał,
Kiedy do domu wracał.
TRZECIA CZAROWNICA
Trąba brzmi, puzon dmie:
Makbet, Makbet zbliża się.
WSZYSTKIE TRZY
Dalej, dalej, siostry wiedźmy,
Czarodziejski krąg zawiedźmy
Ot tak, ot tak, ot tak;
Trzykroć tak i trzykroć wspak,
Trzykroć jeszcze do dziewięciu.
Pst! - już po zaklęciu.
Wchodzą Makbet i Banko.
MAKBET
Tak ponurego dnia i tak pięknego,
Jak żyję, nigdy jeszcze nie widziałem.
BANKO
Dalekoż jeszcze Forres? Ale któż są
Te tam postacie wywiędłe i szpetne?
Nie zdają się mieć nic wspólnego z ziemią,
Są jednak na niej. Czy jesteście żywe?
Zdolne na ludzką mowę odpowiedzieć?
Zdawałoby się, że mnie rozumiecie,
Bo wszystkie razem chude swoje palce
Do ust zapadłych przykładacie. Pozór
Niewieści macie, ale wasze brody
Nie pozwalają mi w tę płeć uwierzyć.
MAKBET
Jeśli możecie, mówcie - kto jesteście?
PIERWSZA CZAROWNICA
Cześć ci, Makbecie! Cześć ci, tanie Glamis !
DRUGA CZAROWNICA
Cześć ci, Makbecie! Cześć ci, tanie Kawdor!
TRZECIA CZAROWNICA
Cześć ci, Makbecie! Przyszły królu, cześć ci!
BANKO
Czego się wzdrygasz, zacny przyjacielu?
Zdajesz się jakby przerażony wróżbą
Tak mile brzmiącą? W imię prawdy! mówcie:
Jesteście wy tylko łudzącymi mary,
Czy rzeczywiście tym, czym się rzekomo
Jawicie oku? Szlachetnego mego
Współtowarzysza broni pozdrawiacie
Rzędem tytułów, przechodzących wszelkie
Jego nadzieje, mnie nic nie mówicie.
Jeśli, świadome siejby19 czasu, wiecie,
Które się ziarno udać ma, a które
Zmarnieć, żadnego nie wydawszy plonu,
Przemówcie do mnie, który ani stoję
O wasze względy, ani się niełaski Waszej obawiam.
CZAROWNICE
Cześć ci, Banko, cześć!
PIERWSZA CZAROWNICA
Mniej wielkim będziesz niż Makbet, a większym.
DRUGA CZAROWNICA
Nie tak szczęśliwym, a przecie szczęśliwszym.
TRZECIA CZAROWNICA
Nie będąc królem, królów płodzić będziesz:
Cześć wam więc obu, Makbecie i Banko!
PIERWSZA CZAROWNICA
Makbecie, Banko, cześć wam!
DRUGA CZAROWNICA
Cześć wam!
TRZECIA CZAROWNICA
Cześć wam!
MAKBET
Ciemne sybille20, więcej mi powiedzcie!
Przez śmierć Sinela21 jestem tanem Glamis,
O tym wiem; ale skądże tanem Kawdor?
Tan Kawdor żyje w szczęściu i dostatku.
Królem zaś zostać jest to dla mnie rzeczą
Mniej jeszcze mieścić się mogącą w sferze
Prawdopodobieństw niż być tanem Kawdor.
Mówcie, skąd macie tę dziwną wiadomość?
I w jakim celu nas tu na tych wrzosach
Zatrzymujecie tak dziwnym proroctwem?
Odpowiadajcie, rozkazuję wam.
Czarownice znikają.
1 Na wrzosach - chodzi o wrzosowisko; dzikie wrzosowiska porastają duże obszary Anglii i Szkocji.
2 arcywiedźma - chodzi tu Hekate; w mitologii greckiej postać ta była boginią ciemności i magii.
3 Forres - istniejące do dzisiaj miasteczko w północnej Szkocji.
4 będzie on mógł nam udzielić - król Dunkan tutaj i w innych miejscach tekstu używa tzw. pluralis maiestatis - liczby mnogiej majestatu, formy polegającej na zastosowaniu liczby mnogiej zamiast liczby pojedynczej dla podkreślenia godności królewskiej; również inne postaci zwracają się do niego w ten sposób, np. "wasza królewska mość".
5 Kernów z Zachodnich Wysp i Galloglasów - Wyspy Zachodnie, tj. Hebrydy Wewnętrzne, archipelag pomiędzy Szkocją a Irlandią; kernowie (ir. ceithern) to nazwa lekkiej piechoty irlandzkiej; galloglasi (ir. gallóglaigh) to nazwa elitarnej ciężkiej piechoty irlandzkiej.
6 Fortuna - w mitologii rzymskiej bogini losu.
7 dwa działa - w czasach historycznego króla Szkocji, Makbeta (ok. 1005-1057) w Europie nie była znana broń palna; dla Szekspira wierność historyczna nie była szczególnie istotna, opisane w tekście wydarzenia oraz sam Makbet nie mają wiele wspólnego z faktycznymi wydarzeniami i postaciami.
8 tan - (szkoc. taidhn, ang. thane), dawny wysoki szkocki tytuł feudalny, związany z nadaniem ziemi i uprawnień administracyjnych, niższy tylko od tytułu earla.
9 Fajf - właśc. Fife, hrabstwo na wschodnim wybrzeżu Szkocji.
10 Bellona - w mitologii rzymskiej bogini wojny.
11 samowtór (dawn.) - w dwie osoby, samemu z jednym towarzyszem.
12 dolar - w czasach Szekspira termin określający dużą srebrną monetę wysokiej wartości, jak niemiecki talar czy hiszpański real de a ocho.
13 We wcześniejszych wydaniach w tym miejscu błędne tłumaczenie: "Nie będzie mi już bruździł ten tan Kawdor".
14 rańtuch (dawn.) - element stroju wiejskiego, rodzaj dużej chusty, którą okrywały się kobiety.
15 Damaszek - obecnie stolica Syrii, miasto założone w XV w. p.n.e., w średniowieczu ważny ośrodek handlowy, znany z produkcji wysokiej jakości stali, jedwabiu i ceramiki.
16 róża - tu w znaczeniu: róża wiatrów.
17 siedm - dziś poprawnie: siedem.
18 wraży (dawn.) - wrogi.
19 siejba (dawn.) - sianie, rzucanie ziarna w glebę.
20 sybille - w antycznej Grecji i Rzymie wieszczki, przepowiadające przyszłe wydarzenia.
21 Sinel - ojciec Makbeta.
OSOBY
Dunkan - król szkocki
jego synowie:
Malkolm
Donalbein
wodzowie:
Makbet
Banko
panowie szkoccy:
Makduf
Lennox
Rosse
Menteith
Angus
Caithness
Fleance - syn Banka
Siward - hrabia Northumberland, dowódca wojsk angielskich
Młody siward - jego syn
Sejton - oficer pod rozkazami Makbeta
Chłopiec - syn Makdufa
Lekarz angielski
Lekarz szkocki
Żołnierz
Odźwierny
Starzec
Lady Makbet
Lady Makduf
Dama - służąca Lady Makbet
Hekate i trzy Czarownice
Lordowie, panowie, dowódcy wojsk, żołnierze, zbójcy, słudzy i gońcy.
Duch Banka i wiele innych zjawisk.
Rzecz dzieje się przy końcu czwartego aktu w Anglii, przez wszystkie inne - w Szkocji.
Przyjmuje się, że Makbet powstał ok. 1606 roku, po objęciu tronu angielskiego przez Jakuba I Stuarta. Jako że król pochodził z dynastii szkockiej, zainteresowanie tym krajem wzrosło. Dynastia Stuartów wywodziła swoje pochodzenie od legendarnego Banka, dlatego też został on przedstawiony jako bohater pozytywny - w kronice, na której opierał się Szekspir, Banko był wspólnikiem Makbeta w morderstwie na Dunkanie. Dramat został oparty na kronice Raphaela Holinsheda i na wydarzeniach autentycznych, jednak Szekspir miał luźny stosunek do faktów historycznych. Mordowanie królów nie było zjawiskiem szczególnie rzadkim we wczesnośredniowiecznej Szkocji ze względu na kolateralny system dziedziczenia władzy, tzn. w linii bocznej - następcą tronu zostawał bliski męski krewny zmarłego króla, uznawany za najodpowiedniejszego do tej roli i najenergiczniejszego. Stąd ambitni członkowie rodziny często pozbywali się króla i zajmowali jego miejsce, a pretendentów do tronu było sporo. Na przełomie X i XI wieku na 9 królów szkockich zamordowano 7. Dopiero po ustaleniu primogenitury - czyli dziedziczenia tronu przez najstarszego potomka władcy - morderstwa na królach z powodu dziedziczenia tronu zdarzały się rzadziej. Spór rodowy sięgał znacznie głębiej, niż przedstawił to Szekspir. Dziad Dunkana wymordował wszystkich swoich krewnych w linii bocznej, by zapewnić tron swojemu wnukowi. Z "czystki rodzinnej" ocalała jedna kobieta, sportretowana w sztuce jako Lady Makbet - jej syn z pierwszego małżeństwa miał więc prawa do korony, sam Makbet także był spokrewniony z rodziną panującą i mógł pretendować do tronu. Ponadto zamordowanie Dunkana wpisywało się w zemstę rodową, częsty element kultur przed- i wczesnośredniowiecznych - pomszczenie rodziny Lady Makbet poprzez zabójstwo potomka osoby, która dopuściła się zbrodni. Ponadto historyczny Makbet nie był tak fatalnym władcą, jak to przedstawił Szekspir: ukrócił samowolę wielmożów, a w efekcie buntowali się oni przeciwko władcy. Jeden z nich, Makduf, sprowadził z Anglii sprzymierzeńców, obalił Makbeta i osadził na tronie Malkolma, syna Dunkana, zgodnie już z zasadą primogenitury.
Tyle historii - Makbet Szekspira jest nie tyle kroniką czy dramatem historycznym, ile raczej sztuką poświęconą problematyce zła, zbrodni i jej wpływu na człowieka. W otwarciu dramatu tytułowy bohater jest ucieleśnieniem średniowiecznego parenetycznego (dydaktycznego) wzorca rycerza: wierny królowi, bez skazy, prawy, dzielny w boju. Przepowiednia czarownic budzi w nim ambicję zostania królem, zasiewa ziarno zła, padające na podatny grunt. Sztuka przedstawia relację człowieka i zła, kwestię podatności na nie, skłonności do zbrodni. Czarownice nie zsyłają na Makbeta klątwy, ale raczej podsycają to, co w nim od dawna drzemało. Bohater sam podejmuje decyzję, ulega naciskom żony, Lady Makbet, popełnia zbrodnię i mierzy się z jej konsekwencjami.
Makbet jest bohaterem dynamicznym, o skomplikowanym portrecie psychologicznym. Jest zarazem ambitny, żądny władzy, ale też, początkowo, wzdraga się przed zabiciem Dunkana, toczy walkę wewnętrzną. Popełnia zbrodnię, aby dowieść żonie swojego męstwa i odwagi, nie wyjść na słabego. Lady Makbet umiejętnie manipuluje mężem, wie, jak skłonić go do popełnienia morderstwa na królu. Popełniona zbrodnia odbija się na obojgu. Makbeta prześladuje brak snu i krwawe wizje, bardzo intensywne po zamordowaniu Banka - do tej zbrodni nie inspirowały go wiedźmy, podjął decyzję zupełnie samodzielnie, bez "zachęty" z zewnątrz. Każde kolejne morderstwo jest konsekwencją pierwszej zbrodni, ale tym razem bohater mierzy się z jeszcze większymi wyrzutami sumienia, widzi zakrwawionego ducha Banka na swoim miejscu przy stole, nie może pozbyć się tej wizji. Lady Makbet, choć początkowo jest chłodna, zdeterminowana i opanowana, stopniowo osuwa się w obłęd. Obsesyjnie symuluje mycie rąk przez sen, wyrzuty sumienia dręczą ją nocami, w końcu popełnia samobójstwo. Dramat przedstawia tragedię osobistą Makbeta i Lady Makbet, ich przemiany pod wpływem zbrodni i rozpad małżeństwa - Makbet nie jest specjalnie przejęty samobójstwem żony, choć początkowo widać między małżonkami silną więź. Główny bohater stopniowo staje się uosobieniem zła i jego poddani zwracają się przeciwko niemu. Jego czujność usypiają kolejne przepowiednie wiedźm, zagłuszając lęki i obawy, co w finale dramatu obróci się przeciwko niemu. Lady Makbet pada ofiarą własnej chorobliwej ambicji i przekonania, że władza absolutna pozbawi ją wyrzutów sumienia. Mimo wypierania poczucia winy - jej wyrzuty sumienia dochodzą do głosu we śnie, odmiennym stanie świadomości - w końcu musi przyznać się sama przed sobą do swoich zbrodni i samodzielnie wymierza sobie karę.
Makbet ma także wymiar polityczny, ma być lekcją dla sprawujących władzę. W sztuce władcy są wyraźnie skontrastowani: Dunkan jest dobrym królem, Edward Wyznawca, król Anglii, ma moc czynienia cudów, Malkolm jest etycznym, prawym człowiekiem i przez to doskonałym materiałem na władcę, z kolei Makbet jest krwawym tyranem, pod jego rządami upada cały kraj. Zły władca sprowadza na kraj "chorobę", którą mają uleczyć rządy Malkolma. Zgodnie ze średniowiecznym wzorcem króla powinien on być osobą etyczną, mądrą i sprawiedliwą, bo tylko taki władca może zapewnić bezpieczeństwo i pomyślność w kraju, którym rządzi. W renesansie popularnością cieszył się Książę Niccolo Machiavellego, w którym autor dowodził, że w walce o władzę etyka nie obowiązuje, liczy się przebiegłość i skuteczność. Przedstawiając krwawe rządy pozbawionego zasad etycznych Makbeta jako powód rozpadu państwa, Szekspir pokazuje, że działający nieetycznie władca jest nie tylko niegodny, ale też niebezpieczny dla kraju i poddanych. Jest to ostrzeżenie przed makiawelicznym sposobem prowadzenia polityki.
Czarownice są siłą napędową akcji - to one zaszczepiają w Makbecie myśl o koronie. Nie są jednak przyczyną upadku bohatera, trudno uznać je za współodpowiedzialne za jego zbrodnie czy zsyłające na niego klątwę. W czasach Szekspira powszechnie uważano czarownice za realnie istniejące i niebezpieczne istoty, jednak ich obecność w sztuce wykracza poza dosłowne znaczenie. Reprezentują raczej zło obecne w świecie i w głównym bohaterze, jego gotowość do łamania reguł moralnych. Są także, w szerszym kontekście, emanacją jego podświadomości. Wiedźmy wiedzą, jak popchnąć Makbeta na ścieżkę zbrodni, jak nim kierować, jakim podszeptom może ulec. Są uosobieniem zła, które może zawładnąć człowiekiem.
Warto zwrócić uwagę na komiczne interludia, wplecione w tekst dramatu. Scena z pijanym odźwiernym, pełna ciętych, ale też rubasznych żartów, następuje zaraz po zabójstwie Dunkana, stanowiąc przerywnik i odskocznię od poważnej treści sztuki. Podobnie żartobliwy i ironiczny dialog Lady Makduf z synem poprzedza scenę krwawego morderstwa. Humorystyczne fragmenty mają na celu rozładowanie grozy, zaznaczenie upływu czasu między kolejnymi scenami, ale także pozwalają na zmianę tonu, zniuansowanie sztuki, świadcząc o dobrym wyczuciu kompozycyjnym autora.
Język, co raczej nie jest odczuwalne dla współczesnych odbiorców, zarówno anglojęzycznych, jak i polskojęzycznych (przekład Józefa Paszkowskiego ukazał się w 1875 roku), był bliski potocznej angielszczyźnie przełomu XVI i XVII wieku, wyniesionej na wznioślejszy poziom. Zwraca uwagę także zróżnicowanie stylu ze względu na status bohatera i jego pochodzenie - inaczej wypowiadają się lordowie, a inaczej odźwierny. W Makbecie używano zarówno wiersza, jak i prozy - tej drugiej zwłaszcza w sytuacjach zwykłych, codziennych, np. list Makbeta do Lady Makbet pisany jest prozą, podobnie rozmowy z odźwiernym czy lekarzem prowadzone są prozą, co podkreśla ich "zwyczajność" i codzienny charakter, w odróżnieniu od rozmów prowadzonych wierszem, bardziej podniosłych.
Makbet - najważniejsze informacje!
powstał ok. 1606 roku oparty na kronikach i wydarzeniach historycznych, ale ze swobodnym podejściem do faktów relacja człowieka i zła w nim samym i w jego otoczeniu, kwestia podatności na pokusę i gotowości do zbrodni studium psychologiczne nad moralnością, motywacją do czynienia zła, przemianą człowieka w obliczu zbrodni problematyka polityczna: etyczne i nieetyczne zdobywanie i sprawowanie władzy w państwie