Magia kilku słów - Agnieszka Białomazur

Kup ebooka

9.90 zł
7.84 zł (7,54 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

1

Słowa - niektóre wzniosłe, inne pospolite. Są też takie, które posiadają niezwykłą moc wprowadzania harmonii i pokoju. Opowie o tym pewien cukiernik. Przenieśmy się więc do niewielkiej miejscowości, gdzie pomiędzy domami stoi budynek ozdobiony szyldem "Emil zaprasza".

- Emil, przyjacielu - powiedział nieznajomy mężczyzna, rozglądając się po cukierni i szukając wzrokiem dawnego znajomego.

- Pan Emil jest na zapleczu - oznajmiła młoda dziewczyna, stojąca za ladą. - Pójdę po niego.

Po chwili zjawił się cukiernik i rozradowanym głosem rzekł:

- Zygmunt, to ty? Ile to już lat minęło?

- Nie widzieliśmy się, odkąd opuściliśmy szkolne mury - przypomniał Zygmunt.

- Co porabiałeś przez ten czas?

- Wyjechałem, założyłem rodzinę.

- A teraz wracasz?

- Niezupełnie. Przyjechałem, bo mam do ciebie sprawę, a raczej prośbę.

- Mów śmiało. Jeśli tylko będę mógł w czymś pomóc.

- Chodzi o mojego syna. Ma podobne zainteresowania do twoich.

- Tak?

- To zdolny chłopak i bardzo pracowity. Tylko trochę porywczy. Niestety przez swoje zachowanie traci wiele.

Po tych słowach Zygmunt zamilkł. Rozejrzał się ponownie po cukierni, po czym ociągając się wyznał ze smutkiem w głosie:

- Nikt nie chce przyjąć go na praktykę.

Emil roześmiał się serdecznie, poklepał znajomego po ramieniu i wesołym tonem zapytał:

- Chcesz, abym to ja przygarnął go?

- Tak - potwierdził Zygmunt.

- No cóż, pracy u mnie sporo. Twój syn przyda się tutaj.

- Dziękuję, przyjacielu - powiedział Zygmunt, ściskając dłoń cukiernika. - Przyślę go do ciebie.

- Przez wzgląd na starą znajomość - zaznaczył Emil.