Podziękowania
Prawdziwym szczęściem jest obecność w naszym życiu osób, na które możemy liczyć, które pociągną nas do góry, gdy nasze skrzydła opadają. Dla mnie taką osobą jest moja przyjaciółka Daria, która jest dla mnie niczym siostra z wyboru. Dziękuję Ci, że skutecznie i regularnie popychałaś mnie do przodu i wierzyłaś w tę książkę.
Dziękuję również Sylwii, która pokazała mi, że mogę być zawsze sobą, i nauczyła mnie, że warto czerpać z życia jak najwięcej.
Mamo, Tato, Wam dziękuję za to, jaki jestem, i za to, że zawsze przy mnie trwacie. Nauczyliście mnie kochać i przygotowaliście mnie do prawdziwego życia, które nie zawsze jest bajką. Bardzo Was kocham!
Gdy rozlejesz słowa przy ludziach, zrobią aferę na pół kraju. Dowiesz się od innych, że jesteś nieudacznikiem, śmieciem, zerem. Obca osoba wskaże Cię na ulicy palcem i powie: "To ten zły człowiek, który jest nieudacznikiem, oszustem!". Uważam, że tacy ludzie mają za dużo czasu.
Im jestem starszy, tym bardziej kocham zwierzęta, bo nigdy żaden zwierzak nie wyrządził mi krzywdy. Niestety nie mogę powiedzieć tego samego o ludziach.
Kocham to zdziwienie, gdy zaczynam traktować ludzi tak samo jak oni mnie. Bardzo łatwo im ocenić, jaki paskudny jestem. Szkoda, że nie wpadli na to, że odpłacam im za ich własne zachowanie.
Ludzie zawsze będą gadać i mówić, jaki to ja nie jestem. Wystarczy uśmiechnąć się do nich i iść dalej. Głęboki spokój jest ważniejszy niż tracenie na nich czasu. Nie zapominaj, ile dawałeś z siebie, a ile dostałeś.
Dziś wiem, ile aniołów będzie przy mnie, a kto zawitał tylko na chwilę i nazywał się "przyjacielem", by po pięciu minutach zniknąć z mojego życia.
Najbardziej chciałbym podziękować hejterom, którzy każdego dnia dbali, bym się nie nudził. Każdego dnia podnosiłem rękawicę i szedłem do przodu, udowadniając za każdym razem, że można działać bez wielkich wpływów, pleców czy znajomości, za to z wytrwałością, chęcią walki i udowodnienia, że młody może wiele osiągnąć. Wiele osób mnie przekreślało, a ja za każdym razem musiałem zawieszać poprzeczkę wyżej i pokazywać, że potrafię się podnieść jeszcze silniejszy.