Luzjady Os Lusiadas Epos w dziesięciu pieśniach - Luis Vaz de Camoes

Kup ebooka

12.30 zł
10.58 zł (9,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PIEŚŃ PIERWSZA

1. Boje opiewam i tych mężów chwały,

Co z luzytańskich zachodnich wybrzeży,

Na nieznajomych mórz biegli kryształy,

Gdzie się nad fale Taprobana1 jeży,

I niebezpieczeństw zwalczali nawały,

Jak na niezłomnych przystało rycerzy,

Aż nowe państwo wznieśli sławnym trudem

Śród obcych ludów męstwa swego cudem, -

 

2. I owych królów wiekopomnej sławy,

Co rozszerzając swoje panowanie,

Azji, Afryki podbili dzierżawy,

Niewiernych kłoniąc pod krzyża władanie;

Co rycerskimi uwiecznieni sprawy

Już nieśmiertelność wzięli w posiadanie.

Pieśń ma ich poda ludom dla nauki,

Gdy ty mię wesprzesz, o geniuszu sztuki!

 

3. Przestańmy sławić Trojanów lub Greków

Morskie wyprawy i rycerskie czyny,

Macedończyka bohatera wieków,

Albo Trajana zwycięskie wawrzyny:

Was sławię, których śród śmiałych zacieków

Wiódł Mars z Neptunem, was, o Luza syny!

Umilknij, Muzo, z pieśnią starożytną

Przed tych wybrańców chwałą bardziej szczytną. -

 

4. A wy, o nimfy srebrnej Tagu toni,

Co nowy zapał w piersi mej niecicie,

Jeśli się ku mnie łaska wasza skłoni,

Żem wasze brzegi opiewał w zachwycie,

Zdarzcie, niech pierś ma męskim tętnem dzwoni,

Niech wzniosłym stylem władnie należycie,

By - zachwycony sławą waszych dolin -

Nad Hipokrenę2 przeniósł was Apolin!

 

5. Dajcie głos silny. - Ja od was, pasterze,

Wiejskiej fujarki, ni fletni nie chwycę

Lecz w głośną surmę bojową uderzę

Od której pierś drga, płomieni się lice:

Niech z pieśni mojej godną chwałę bierze

Naród, któremu Mars zbroił prawice -

Bo w dźwięcznych rymach, wzdłuż przez ziemię całą

Taką zasługę wysławiać przystało.

 

6. A ty,3 zrodzony jako zakład drogi

Odwiecznych swobód luzytańskiej ziemi,

Gwiazdo niemylna nadziei tak błogiej,

Iż chrześcijaństwo wesprzesz czyny twymi;

Że pod twym mieczem Maury zadrżą z trwogi,

Że wiek nasz wsławisz między potomnymi,

Którego sercu jedna żądza znana -

Zdobyte światy skłonić do stóp Pana.

 

7. Nowa gałązko, w świetnym królów rodzie

Kwitnąca - z drzewa milszego Jehowie,

Niż którykolwiek mocarz na zachodzie,

Czy Cezar, czy się królem Franków zowie:

Świadkiem twa tarcza, na której obwodzie

Ryte zdarzenia wspomniane w mym słowie,

Gdy zbrojny krzyżem, Chrystus w swojej chwale

Ku Alfonsowi nagiął losów szale;4

 

8 Królu potężny, w którego dziedzinach

Legły te kraje, gdzie słońce się rodzi,

Gdzie w południowych góruje godzinach

I dokąd zdąża, gdy spocząć uchodzi,

Dłoń twa wybrana, wkrótce w męstwa czynach

W szeregi sprośnych Arabów ugodzi;

Rozgromi Turka i ten kraj daleki,

Kędy poganin pije z świętej rzeki:5

 

9. Zwróć ku mnie wzrok twój królewski łaskawy,

I niech majestat twój oglądam ninie

Takim, jak masz być kończąc ziemskie sprawy

I w wiecznej chwały wstępując świątynię;

Zwróć ku mnie wzrok twój, bom ja pieśniarz prawy,

Ani dbam, czy mię nagroda nie minie.

Lecz rozmiłowan w dziejach mojej ziemi,

Walecznych Ojców sławię rymy niemi.

 

10. Czci i miłości, co pieśń moją wiodą,

Brudna chęć zysku nigdy nie skalała:

I czyliż małą dla piewcy nagrodą,

Gdy imię jego zna ojczyzna cała?

O wielkich mężach słuchaj duszą młodą,

Których Opatrzność twym rządom poddała:

I - co chlubniejsze - niech głos twój stanowi,

Światu - czy temu panować ludowi?

 

11. Słuchaj, bo treść mą oblekając w słowa

Fantazji własnej nie złożę na szali;

Nie dla mnie zmyśleń kłamliwych osnowa,

Niech się nią obca Muza jak chce chwali:

Wielkość ta nasza rzeczywista, zdrowa,

Przyćmiewa wszystko, co piewce bajali;

Przyćmi Orlanda, Rodmonta, Rogiera,

Jeśli w ich dziejach nawet prawda szczera?

 

12. Srogiego Nuna6 przed oczy ci stawię,

Co niósł ojczyźnie tak wielkie usługi;

Patrz - Egas7, Fuas8 (ach ku ich to sławie,

Chciałbym mieć lirę jako Homer drugi!)

A miast dwunastu parów, w Anglii, w sprawie

Dam - tyluż Luzów prowadzi bój długi.9

Aż w końcu staje Gama znakomity,

Co Eneasza przywłaszczył zaszczyty.

 

13. Może cię Karol król francuski nęci?

Lub Cezarowi chcesz równego męża?

Niech Alfons Pierwszy stanie w twej pamięci:

On sławą innych swą sławą zwycięża,

I Jan, którego dłonią podźwignięci,

Wzięliśmy spadek dzieł jego oręża;

I tylu innych cisną mi się miana:

Aż trzech Alfonsów i Wtórego Jana.

 

14. Czyżbym dozwolił zapomnieć mój lutni,

Jak wszędy, dokąd świt sięga, duch męski

Parł ich - jak z mieczem, krwi własnej rozrzutni,

Wysoko sztandar utkwili zwycięski?

Silny Pacheco, Almejdowie butni.

Których Tag śmierci płacze jako klęski;

Albuquerque, Castro10 - tak straszni, tak dzielni,

Choć dawno zmarli - w dziejach nieśmiertelni!

 

15. A gdy ja śpiew ten ku ich czci zawodzę,

Nie śmiejąc ciebie dosięgnąć w mej pieśni,

Ty śmiałą ręką ujmij losów wodze

I daj treść piewcy, o jakiej świat nie śni;

Każ wojsk twych rzeszy, niech zacięży srodze:

(Aż się zadziwią i strwożą współcześni),

Niech runą mężni zwartemi szeregi,

Na morza Wschodu i Afryki brzegi!

 

16. Maur w oczach twoich czyta rażon trwogą

Swą bliską zgubę, widzi chrześćjan szaniec,

I nim do boju raczysz stąpić nogą.

Już szyję w jarzmo nagina pohaniec.

W państwie lazurów ustroń dla cię błogą

Gotuje Tetys, boś ty jej wybraniec;

Jej serce wdziękiem twych lic zniewolone

Chce państwo w wiano, córęć dać za żonę.

 

17. Na ciebie patrzą z Olimpu wyżyny

Dwa wielkie duchy, niegdyś dziady twoje.

Jeden, pokoju anioł, swoje czyny,

Drugi swe krwawe przypomina boje:

Oba ufają, że - dziedzic jedyny -

Wskrzesisz ich pamięć, ich wojenne znoje;

I po skończeniu pielgrzymki dalekiej

Przybytek szczęścia gotują-ć na wieki11.

 

18. Lecz nim nadejdzie chwila upragniona,

Gdy nad ludami obejmiesz rząd władczy,

Śmiałego barda pieśń k'tobie zwrócona

Niech twoich względów monarszych doświadczy. -

Słuchaj, jak prują słone morza łona

Twe Argonauty; niech twój wzrok zaradczy

Czują nad sobą; ucz się wcześnie, panie,

Prośbom śmiertelnych dawać posłuchanie!

 

19. Już na szerokie wbiegli oceany,

Wzruszona fala pieni się i zżyma;

Już przychylnemi wiatry kołysany

Statek swój żagiel spuszczony rozdyma:

Już obryzgany srebrzystemi piany

Piersią tnąc fale kierunek swój trzyma,

I pędzi w przestrzeń, gdzie dotąd jedyna

Stad Proteusza12 pląsała drużyna.

20. A z woli Jana, co w Olimpie włada,

Gdzie ważą losy każdego narodu,

Prześwietnych bogów zgromadza się rada,

Aby rozstrzygnąć przyszłe losy Wschodu,

Po drodze mlecznej, co się z gwiazd układa

I po kryształach niebieskiego grodu,

Wnuk Atlasowy13 (zręczność jego znana),

Zwołał ich w imię gromowładcy pana.

 

21. Wszyscy, powietrzne opuściwszy koła

Sfer siedmiorakich, które Pan im zwierza,

Ten Pan, co jedną myślą swego czoła

Wstrząsa świat, niebo, mórz gniewy uśmierza -,

W chwili stanęli kędy ich powoła,

Z krain, gdzie północ swe lody najeża,

I południowa wysyła ich strona,

I kraj, gdzie słońce wschodzi - i gdzie kona.

 

22. Najwyższy Ojciec zasiada w ich gronie,

Z gromem w prawicy dziełem Wulkanowym,

Na roziskrzonym od gwiazd kroci tronie,

Z postawą wzniosłą, obliczem surowym:

Z oblicza tego taka boskość wionie,

Że tym tchem tknięty śmiertelnik sam nowem

Stałby się bóstwem. - W berle i koronie

Nad brylant jasnych klejnotów blask płonie.

 

23. Bogate stopnie do tronu prowadzą,

Lśniące od złota i drogich kamieni;

Na nich, jak rozum i porządek radzą,

Różni bogowie stają rozmieszczeni:

Prym biorą starsi i znaczniejsi władzą,

Młodzi na niższych stopniach zgromadzeni,

Gdy z wysokości władca piorunowy

Tak do obecnych rzekł grzmiącemi słowy:

 

24. "Wieczni mieszkańcy niebieskiego grodu,

I co gwiaździste zasiadacie trony,

Jeżeli Luzów dzielnego narodu

Obraz w pamięci waszej nie stracony,

Winniście wiedzieć, iż jest do zawodu

Świetnego - ręką przeznaczeń wiedziony,

Ze wobec dzieł ich zapomni ziemianin,

Czem był Pers, Assur, i Grek, i Rzymianin.

 

25. "Wyście patrzali, jak oddział maleńki

Rzucił się, sił swych nie rachując wcale,

Wydrzeć zbrojnemu Maurowi z paszczęki

Kraj, który kąpią lube Tagu fale;

Kastylczyk strwożon doświadczył ich ręki,

Bo zawsze niebo sprzyjało ich chwale;

Zawsze wracali niosąc plon obfity

Rycerskiej sławy, zasługą zdobytej.

 

26. "Zamilczę, bogi, o walk starych sławie

Z Romulowemi prowadzonych syny,

Kiedy z Wirjatem w jednej idąc sprawie

Po nieśmiertelne sięgnęli wawrzyny:

I te wspomnienia w cieniu pozostawię,

Gdy wybran wodzem, na czele drużyny,

Stał mąż, co aby zapał w ludzie zbudził,

O wieszczej łani powiastką go łudził14.

 

27. Widzicie oto, jak pełni otuchy,

W niepewnych morzach, lecz z męstwem bez miary,

Nieznaną drogą na swej łodzi kruchej

Śmieją opływać Afryki obszary;

I z ziem Zachodu mkną szybkiemi ruchy!

Gdzie palą słońca najognistsze żary

Zamiar niezłomny - jedna dla nich droga -

Kres - u kolebki słonecznego boga.

 

28. "Odwieczne Fatum dało obietnice

(Jego praw starych żadna moc nie zmieni),

Że im na długo podda mórz dzielnice,

Które wschód słońca najpierwej rumieni.

Oto przetrwali zimy nawałnice,

Łódź skołatana, żeglarze strudzeni;

Toż zda się słuszna po trudach tak wielu

Dać im dosięgnąć pragnionego celu.

 

29. "Pora zakończyć ich troski podróżne:

Toć już przebyli losów próby srogie;

Tyle klimatów i nieba tak różne,

Straszliwe burze, wichry długo wrogie;

Więc dziś ma wola: - Niech brzegi usłużne

Afryki dadzą im schronienie błogie

I niechaj statkom użyczą naprawy,

By do dróg dalszych przysposobić nawy."

30. Gdy Ojciec Jowisz dokończył swej mowy

Inni bogowie mówią po porządku,

Lecz ich życzenia nie jednej osnowy

A więc je kładą na szale rozsądku.

Nie w smak Bachowi wyrok Jowiszowy,

Więc nie przystaje. On znał od początku,

Że jego sława zaćmi się na Wschodzie,

Gdy tam zawiną synów Luza łodzie.

 

31. On słyszał wieszcze Przeznaczenia głosy,

Iż z ziem Hesperyi lud wielki się zjawi,

Z za mórz - a kiedy oddadzą mu losy

Tę Indyą, co się w oceanie pławi,

Nad wszystkich imion największych rozgłosy

On bohaterskie imię swe postawi -

Więc boli boga własnej czci utrata,

Którą gród Nisy15 święcił długie lata.

 

32. Wie, że gdy Indyą raz miecz zwalczy śmiały,

Już mu się druga sposobność nie zdarzy.

Jako pogromca przyjmować hymn chwały,

Jakim go dotąd cały Parnas darzy;

Teraz się boi, iż lud tak zuchwały

To imię cisnąć w nurt Lety się waży,

Że ono zginie w zapomnienia fali,

Gdy brzegów Indyi tkną Luzowie śmiali.

 

33. Przeciwko niemu Wenus pięknolica

Wstaje - tej naród Luzytanów miły,

Bo go niemało przymiotów zaszczyca,

Co niegdyś Rzymian drogich jej zdobiły.

Płomienne męstwo, żelazna prawica,

Której tyngicki16 brzeg doświadczył siły,

I ten ich język skażony tak mało,

Iż za łacinę wziąć - by się go chciało.

 

34. Dla tych pobudek Wenus przy nich stoi

A i Park szepty niemniej ma na względzie,

Ze dokąd lud ten sięgnie w mocy swojej,

Bóstwo piękności ołtarze mieć będzie.

Tak, gdy Bach ujmy swej chwale się boi,

Wenus zaś sądzi, iż jej czci przybędzie,

Spór się zaognił - i zgody już niema -

Stronę każdego tłum przyjaciół trzyma.

 

35. Jak gdy Boreasz17 lub Auster18 ponury

Uderzą w puszczę - pod temi podmuchy,

Śród rozpasania wściekłego natury

Drżą góry, słychać szum i łoskot głuchy;

Trzeszczą gałęzie, lecą liści chmury,

Gną się drzew wierzchy fal wrzącemi ruchy;

Tak naraz zamęt zapanował srogi

Między Olimpu potężnemi bogi.

 

36. Sprawę bogini Mars popierać gotów,

Z pomiędzy wszystkich bogów najzacięciej:

Czy wskrzesił pamięć swych dawnych zalotów?

Czy dzielność mężnych serce jego nęci?

Bo z chmurną twarzą, z okiem pełnem grotów,

Z pośród gromady wstał w gorzkiej niechęci,

I w tył odrzuca, gniewem zapalony,

Swój mocny puklerz na piersi zwieszony.

 

37. Czoło mu słoni hełm dyamentowy.

Aby głos podać, podnosi przyłbicę;

Śmiało podąża przed tron Jowiszowy

W mocy i grozie; - ogniem pała lice,

O stopnie tronu grzmi dziryt stalowy,

Jak gdyby wkoło ciskał błyskawice,

Zadrżało niebo - wszędy trwoga padła

I gwiazda Feba na chwilę pobladła.

 

38. "Ojcze nasz - rzecze - którego skinienie

Wszechświat przyjmuje z pokorą ochotną,

Jeśliś w tych ludziach sam niecił pragnienie,

By dalszych krain szukać nawą lotną,

Jeśli ich męstwo i prace masz w cenie,

Czyliż ich wydasz na hańbę sromotną?

Niech sprawiedliwość posłuchu odmówi

W tak podejrzanej sprawie Bachusowi.

 

39. "Zważ, że on w gniewie, a gniew często myli;

Zbytnia obawa umysł jego drażni;

Bo przeciw komu Bach walczy w tej chwili?

Wszak z Ojcem Luzem w bratniej żył przyjaźni

Ale dozwólmy, niech się gniew przesili,

O losy Luzów nie zadrżę z bojaźni;

Nigdy zawiści Fatum nie dozwoli

Krzywdzić zasługę wbrew niebiosów woli.

 

40. "A ty, w stałości nieugięty panie,

Objaw, iż raz już rzeczonego słowa

Żadna moc w świecie wstecz cofnąć nie w stanie,

Bo słabość sprawy odstąpić gotowa,

Każ, niech Merkury na twe zawołanie,

Szybszy niż wicher, niż strzała grobowa,

Ukaże ziemię, gdzieby można było

Zaczerpnąć wieści, nową wzmódz się siłą!"

 

41. Skończył bóg wojny. - Ojciec wszechmogący

Skinieniem głowy dał znak przyzwolenia

Na treść Marsowej przemowy gorącej,

I wonny nektar już czary zapienia;

Po drodze mlecznej, światłem gorejącej,

Oddawszy panu winne pozdrowienia,

Promienna niebian rozprasza się rzesza;

Do własnych siedzib każdy z nich pośpiesza.

 

42. Gdy tak potężny Olimp kipi gwarnie,

Gdy radzą bogi w nadpowietrznym grodzie,

Między Etiopią a Madagaskarem,

Wschód mając w prawo a północ na przodzie,

Garść mężnych w morza mknie, a słońce żarem

Oblewa "Ryby", które lśnią w obwodzie

Zodiaku, odkąd przed tobą, Tyfonie,

Wenus wraz z synem uszła w morskie tonie19.

 

43. Łagodny wietrzyk muska żagiel biały,

Jak gdyby Niebo z żeglarzami w zmowie,

Niebo pogodne a jasne kryształy,

Ani obłoczka - spokój co się zowie.

Już mignął cypel Etyopskiej skały

Prasso20 nazwany w starożytnych mowie,

Gdy na odkrytem niezmierzonem morzu

Wieniec wysp nowych błysnął im w przestworzu,

 

44. Vasco de Gama, dzielny wódz drużyny,

Co wziął w swe ręce los całej wyprawy,

Wzniosłej odwagi na wodza jedyny,

Którego niebo błogosławi sprawy,

K'pustym z pozoru wyspom bez przyczyny

Nie życzy chyżej pokierować nawy,

Gdy niespodzianie myśl swoję odmienia,

Bo nowe przed nim jawią się widzenia.

 

45. Od brzegu wyspy na powierzchni fali

Tłum drobnych łodzi widać jak odcięty,

Jeszcze ich więcej widnieje w oddali,

Rozpiąwszy żagle, lecą przez odmęty.

Załoga kipi, radość serca pali,

Któż im wyjaśni ten dziw niepojęty?

Co to za ludzie? wykrzyka gromada,

Ich ubiór? prawa? jaki król tu włada?"

 

46. Ich lekkie łodzie mają bieg skrzydlaty,

Zwężone w poprzek a długie niezmiernie,

Na żagle, zamiast płótna, mają maty

Z liści palmowych plecione misternie;

Ich cera nosi jeszcze z dawnej daty

Ślad Faetona21 przechowany wiernie,

Śmiałka, co płocho świat palił: te dzieje

Zna Padus - siostra nad niemi łzy leje.

 

47. Za całą odzież z bawełny tkanina

(W paseczki białe przy czerwonym pasie),

U jednych wkoło ciała się opina,

Drudzy ją wdzięcznie zarzucają na się;

Powyżej bioder nadzy; broń jedyna

Puklerz i szabla, co w potrzebie zda się,

Turban na głowie - a gdy chyżo płyną,

Dźwięk trąbek leci w dal ponad głębiną.

 

48. Wiewały płachty i dawano znaki,

By Luzytanów powstrzymać w zapędzie,

Lecz już kierunek wybrał swoje szlaki,

Już się zawraca, gdzie wyspy krawędzie:

Wszyscy pracują - widać zapał taki,

Jakby wierzono, iż tu kres nędz będzie.

Zwinięto żagle, reje opuszczono,

Kotwica z pluskiem rozdarła fal łono.

 

49. Jeszcze nie mogli utwierdzić kotwicy,

Gdy ów tłum obcy po linach się wspina,

Ufny, wesoły. Z dobrocią w źrenicy

Wódz wita. Skinął - a majtków drużyna

Rozstawia stoły - przy nich biesiadnicy:

Krążą w pucharach kryształowych wina,

Które Bach sadził, i radość się żarzy

Na ogorzałych obliczach wyspiarzy.

 

1 Taprobana - starożytna nazwa wyspy Cejlon.  ?

2 Hippokrene - źródło powstałe według - podania na południowym stoku góry Helikonu w Beocji wskutek uderzenia kopytem Pegaza; poświęcone Apollinowi i Muzom. Każdy pijący zeń miał otrzymywać natchnienie poetyczne.  ?

3 "A ty, zrodzony" itd - poeta zwraca się do współczesnego sobie króla Sebastiana.  ?

4 25 czerwca 1139 roku, król Alfons I odniósł zwycięstwo nad Maurami pod Ouriką. Zwycięstwo to było poprzedzone widzeniem cudownym, o którym sam król przed bitwą wojsku opowiedział.  ?

5 Ganges - rzeka święta u Hindusów.  ?

6 Nu?o Alvarez Pereira przyczynił się do wyniesienia na tron Jana I, brał wielki udział w walce z Kastylczykami, dowodził przednią strażą w bitwie pod Aljubarota, która ostatecznie zapewniła królowi koronę. Zmarł w klasztorze karmelitów 1429 r.  ?

7 Egaz Moniz - zrazu opiekun a potem wierny przyjaciel Alfonsa I rycerz pełen poświęcenia dla ojczyzny. Kiedy Alfons, oblężony w murach Guimaraens przez Kastylczyków, ujrzał się doprowadzonym do ostateczności, Egaz bez jego wiedzy zawarł przymierze z nieprzyjacielem, obiecując hołd w imieniu swego króla stawiąc w zakład własna głowę i losy rodziny. Kiedy oswobodzony w ten sposób Alfons nie zatwierdził warunków pokoju, Egaz z całą rodziną stawił się na dworze króla Kastylii, boso i ze sznurem na szyi; na szczęście wróg umiał uszanować taką wierność danemu słowu i wolnością go obdarzył.  ?

8 Fuas Roupinho - również rycerz za czasów Alfonsa I zniszczył flotę Maurów u przylądka Espiehel i pobił ich powtórnie pod Ceutą.  ?

9 W wieku XV-ym damy angielskie, obrażone, przez młodzież swego kraju, udały się ze skargą do księcia Lancastru, który lękając się, aby nie przyszło do wojny domowej, przesłał rycerstwu portugalskiemu zaprosiny na wielki turniej ku obronie honoru dam angielskich. Za pozwoleniem króla Jana I dwunastu rycerzy portugalskich udało się do Anglii, gdzie w szrankach świetne zwycięstwo odnieśli. Camoens w pieśni VI-ej obszernie ten czyn chlubny opisuje.  ?

10 Edward Pacheco, Pereira, Franciszek i Wawrzyniec Almeida, Franciszek i Alfons Albuquerque, Jan Castro - zdobywcy i rządcy Indii za Emanuela (1495-1521). Dzieje ich czynów a często i niedoli są tak dziwne, że się wydają prawie bajecznymi.  ?

11 Król Sebastyan był po ojcu wnukiem Jana III, przezwanego Spokojnym, po matce zaś wnukiem Karola V.  ?

12 Proteusz według Homera - starzec morski, wróżbita pasący Neptunowe cielęta czyli foki i mający dar przeobrażania się w różne postacie.  ?

13 "Wnuk Atlasowy" itd - Merkury był synem Zeusa i Mai córki Atlasa, jednego z tytanów, który, po bezskutecznym szturmie przypuszczonym do niebios, skazany został na dźwiganie na swych barkach niebieskiego sklepienia.  ?

14 Sertoryusz - znany stronnik Maryusza, od roku 82 przed Chr. rządca Hiszpanii. Ogłoszony za banitę przez Sullę, Sertoryusz, stanąwszy na czele Luzytanów i garści wygnańców Rzymian, wielokrotnie pokonywał wojska rzymskie, aż przez własnego towarzysza i stronnika - Perpennę - na ucztę zaproszony 72-go roku, podstępnie zamordowany został Wódz ten, dla obudzenia zapału w łatwowiernych mieszkańcach, chował białą łanię, która rozkazy bogów miała mu szeptać do ucha.  ?

15 Nysa - miasto w Indiach - w starożytności tak zwane; dziś - Nagar.  ?

16 Tanger - miasto Marokańskie, nad cieśniną Gibraltarską leżące, w starożytności nazywało się Tingis.  ?

17 Boreasz - wiatr północno-wschodni, wiejący od gór Trackich ku Helladzie, w mitologii uosobiony, jako syn Astreusza i Aurory a brat Zefira, Notusa i Hesperusa.  ?

18 Auster czyli Notus - wiatr południowy - syn Astreusza tytana i Herrybei matki gwiazd.  ?

19 Podczas wojny bogów z olbrzymami Wenus z synem ratowała się ucieczką. Nad brzegiem Eufratu, ścigana przez Tyfona, rzuciła się w fale, a dwie małe rybki na drugi brzeg ją i syna przeniosły. Przez wdzięczność bogini umieściła obie rybki na niebie, gdzie tworzą ostatnią konstelację Zodiaku.  ?

20 Przylądek Prasso - obecnie Delgado.  ?

21 Faeton - syn Klimeny i słońca. - On i jego siostry Phaetusa i Lampeja oznaczają światło. Phaeton zażądał od ojca wozu zaprzężonego w 4 konie, lecz kiedy jadąc na nim szerzył zniszczenie, przez Jowisza w fale Erydanu (Padus) strącony został. Siostry jego z żalu zamieniły się w drzewa wydające żywicę, a brat przyrodni (po matce) - w łabędzia.  ?

22 Acheron - w mitologii greckiej - rzeka podziemnego państwa Erebu, wpadająca do Styksu, przez którą Charon przewoził w łódce dusze umarłych do krainy cieniów - czyli piekieł.  ?

23 Camoens, mówiąc, iż ojcem Mahometa był poganin a matką Hebrajka, chciał w ten sposób scharakteryzować religię mahometańską będącą mieszaniną podań żydowskich ze starożytnymi wierzeniami Arabii. (Lamarre).  ?

24 Hydaspes - rzeka w Indiach - dziś Dżelem.  ?

25 Turcy - panowie Arabii i wielu portów na morzu Czerwonym, pokazywali się już w tej porze na wschodnich wybrzeżach Afryki (Lamarre).  ?

26 Podanie mówi, że Bachus urodził się w Beocji z Zeusa i Semeli, która przed urodzeniem dziecka umarła. Zeus niedojrzały płód umieścił w swych lędźwiach, a po dojrzeniu oddał na wychowanie bachantkom. (Camoens mówi: "O grao Thebano, que da Paternal coxa foi nascido").  ?

27 Nabath - syn Izmaela, którego potomkowie przyjęli imię Nabatejczyków, a z czasem przezwali się Saracenami. Góry Nabatejskie, leżące w Arabii skalistej, były niegdyś zamieszkałe przez dzieci Nabata.  ?

28 Nereus - bożek morski, głównie na morzu Egejskim panujący - z żony swojej Dorydy miał 50 córek zwanych Nereidami, pięknymi Nimfami morza.  ?

29 Synon - kiedy Grecy udali, że chcą oddalić się z pod Troi, Synon dał się pojmać przez Trojan i namówił ich do wprowadzenia drewnianego konia w mury miasta.  ?

30 Quiloa - niegdyś stolica państwa tegoż imienia - miasto leżące na wschodnim wybrzeżu Afryki, w XVI-m stuleciu wielce kwitnące, obecnie zupełnie podupadłe.  ?

31 Gdy flota portugalska zbliżała się do Quiloi, nagle powstał wiatr przeciwny, który ją od brzegu oddalił mimo wszelkich usiłowań sternika. Historycy portugalscy wypadek ten za cud uważali. Opis podstępów Maurów i zdrady sternika jest ściśle historyczny.  ?