Iskra pragnienia
Ninni brnie po nieodśnieżonym chodniku. Żałuje, że nie włożyła dodatkowych rajstop. Śnieg dostał się już do kozaków, czuje wilgoć wokół łydki.
Obtupuje buty i ciągnie drzwi do swojej ulubionej kawiarni. Uderza ją wspaniały zapach świeżo palonej kawy, z głośników rozbrzmiewa przyjemna świąteczna muzyka, adwentowe lampki w oknach lśnią ciepłym blaskiem.
Barista za ladą rozpromienia się na jej widok.
- Dzień dobry, Ninni. - Spogląda na nią miłymi, brązowymi oczami. - Jak udało ci się tu dotrzeć? Że też nie zasypało cię po drodze?
Odpowiada na jego uśmiech i przygląda się Davidowi. Jest od niej młodszy o kilka lat, może właśnie skończył liceum, i zarabia na razie w kawiarni. Nigdy nie ośmieliła się spytać go o wiek. Ma kasztanowe włosy, które kręcą się na końcówkach, zawsze nosi czarny fartuch na obcisłej czarnej koszulce i ciemnych dżinsach. Typowy wygląd baristy, ale seksowny.
- Tak - odpowiada Ninni, choć już zapomniała, o co pytał.
- To, co zwykle? - pyta z uśmiechem.
Ninni zatrzymuje spojrzenie na jego ustach, przez chwilę wyobraża sobie, że on mówi o czymś innym niż o kawie, ale potem odgania głupie myśli. Jest poniedziałek rano, a ten chłopak zarabia tu na utrzymanie. Nie potrzebuje kobiety, która będzie się nad nim ślinić, kiedy on wykonuje swoje służbowe czynności.
-
Tak, poproszę, ale czekam na koleżankę. Miałyśmy się tu spotkać - mówi i staje z boku.
-
Nie powinnaś stać w tym miejscu, jeśli nie chcesz, żeby spotkała cię jakaś niespodzianka. - Uśmiech Davida jest teraz jeszcze szerszy.
- To znaczy?
David spogląda na sufit. Ninni patrzy w to samo miejsce - wisi tam coś zielonego, co wygląda jak wielki chwast.
- Co to jest?
- To jemioła. - Ciemne oczy Davida iskrzą się od powstrzymanego śmiechu.
- O rany, bardzo na poważnie wzięliście tę atmosferę świąteczną.
- Nie patrz na mnie, ja tylko serwuję kawę, ale moja starsza siostra uwielbia wszystkie świąteczne tradycje.
- Zaważyłam - odpowiada Ninni, rozgląda się po wnętrzu i dostrzega jeszcze więcej świątecznych detali. Do szyb przyczepiono śnieżynki, a czerwone obrusy, atłasowe poduszki na kanapach i świeczniki ozdobiono mikołajkami.