LUST. Carpe diem - opowiadanie erotyczne - Alexandra Södergran

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

PRAWIE JAK CARPE DIEM

Tej samej autorki:

Pożądanie

Niebezpieczny facet

Ostatnie życzenie lekarza

Wieczór filmowy

Nagranie

Artysta

Wyspy miłości

Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz

O smaku chili

Ze złej woli

Upadek premiera

Awaria zasilania na korytarzu akademika

Swingersi

W tle energicznej muzyki pop, wydobywającej się z radia, można było usłyszeć ciężkie hantle uderzające jedna o drugą oraz sztangi z hukiem odkładane na statyw. Pełen wysiłku krzyk wypełnił pomieszczenie, a po chwili zawtórował mu wyjątkowo donośny szczęk metalu. Duże, nowoczesne centrum fitness przypominało zoo, wypełnione różnymi ludźmi. Przychodziły tu spokojne, introwertyczne typy ze słuchawkami na uszach, ale także hałaśliwe nastolatki. Niektórzy podnosili kilogramy, jakby chodziło o wydobywanie miecza, inni przemieszczali się od urządzenia do urządzenia niczym na codziennym spacerze. Można też było spotkać uprawiających fitness na elitarnym poziomie - świadome siebie osoby, odziane w obcisły, odsłaniający ciało strój przyciągający spojrzenia pozostałych.

Lisa nie czuła się tutaj dobrze. Jej chłopak wydawał się skoncentrowany, ale bynajmniej nie był to trening. Jego uwagę przyciągała kobieta ubraną w sportowy biustonosz i obcisłe spodenki. Była rzeczywiście bardzo pociągająca i gustownie wymalowana, miała przekłuty pępek, a w nim ozdobę. Siedziała na urządzeniu do wzmacniania wewnętrznej strony uda urządzeniu, które przypominało fotel ginekologiczny. Bez pośpiechu, niemal zapraszająco rozchyliła uda. Ponownie je zwarła, znowu rozchyliła i tak raz za razem. Ciężko oddychała. Niemal sapała. Wyglądało to na jeden wielki obsceniczny manewr uwodzenia, w którym z wielkim zapałem brał udział również Fredrik.

Lisę ogarnęła wściekłość.

Kobieta poczerwieniała na twarzy i nie bardzo można było się zorientować, czy to z powodu treningu, czy z podniecenia. Delikatnie się uśmiechała, oczy błyszczały. Doskonale wiedziała, co robi. Uniosła podbródek, wypięła piersi i kolejny raz zwarła nogi. Potem westchnęła. Szczerze mówiąc wyglądało, jakby uprawiała seks z jakimś niewidzialnym mężczyzną.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.