1. W
.
cynkwajs
nic pomyśleć tak że nic to wszystko i nic ponad to
pomyśleć że da się nic pomyśleć
podnieść krzyk i patrzyć co pod
w cieśninie na dnie oka oka benzyny skupiają się w krę
i gdy przez szybę to mi się gołąb co telegram o bruk
że życie to tylko przerwa w nieistnieniu
i sygnały dymne z płonących wysypisk
że życie to przerwa między jeszcze i już
że szczelinka na zapoznawanie się z treścią ulotki
pożyczanie z Providentu krzyża na kolędę
kolejne przedwojnia zawierające śladowe ilości orzechów
miłość i zbieranie z podłogi rozbitych talerzy
na mecz mszę u mnie czy u ciebie
tracenie szansy na straconą szansę
ustalanie nowych zasad starych gier i zabaw
i w usta lanie gaszonego wapna
w przegubie pociągu
stoi milczy przez telefon
na przegubie tatuaż - punkt i dwie linie
przerwa w życiorysie
jeszcze cztery stacje
.
późny wrzesień
późny wrzesień
w świetle wydrapuję maleńką dziurkę
do której przykładam oko:
żyłki arterie tętnice miasta
w przedziale 120-200 tysięcy
aluminiowych puszek w tygodniu
żyrant okaziciel duży krojony chleb
poczekaj
to nie najlepszy moment
niedzielą obrósł obrus
poczekaj
wszystko jest trochę
jestem pewny czy pewien?
.
wczesny październik
wczesny październik ulatuje lato
najkrócej mówiąc to długa historia
w gazetce z Carrefoura
sztuczne chryzantemy
szkielet biurowca powleka się szkłem
ażurowy żuraw stoi zgodnie z planem
miasto odmienia się
przez zupełne przypadki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki