Lodołamacz jest czytany w wielu krajach, ale książka ta została napisana dla Rosjan, Niemców i Polaków. Opowiada o tym, jak doszło do II wojny światowej, której pierwszą ofiarą padła właśnie Polska. Choć minęło już ponad pół wieku, skutki tego kataklizmu odczuwamy do dziś.
Kto rozpoczął II wojnę światową? Radzieckie kierownictwo wielokrotnie zmieniało stanowisko w tej sprawie.
18 września 1939 roku Kreml uznał w oficjalnej nocie, że winę za wszczęcie wojny ponosi Polska.
30 listopada 1939 roku na łamach dziennika "Prawda" Stalin wskazał dalszych winowajców: "Anglia i Francja napadły na Niemcy" i tym samym wzięły na siebie odpowiedzialność za tę wojnę".
5 maja 1941 roku, przemawiając na zamkniętym spotkaniu do absolwentów akademii wojskowych, Stalin wskazał kolejnego sprawcę: Niemcy.
Po zakończeniu wojny krąg winowajców rozszerzył się. Moskwa oznajmiła, że II wojnę światową rozpętały wszystkie państwa kapitalistyczne. I tak już zostało.
Jeszcze niedawno, za czasów Gorbaczowa, główny historyk Armii Radzieckiej generał porucznik P. Żylin potwierdził: "Winowajcami wojny byli nie tylko imperialiści niemieccy, lecz imperialiści całego świata".
Radzieccy komuniści obarczają imperialistów całego świata odpowiedzialnością za rozpętanie wojny, ale przemilczają niechlubną rolę, jaką w tym największym kataklizmie XX wieku sami odegrali.
Po I wojnie światowej na mocy traktatu wersalskiego Niemcy utraciły prawo do posiadania silnej armii i ofensywnego uzbrojenia: czołgów, lotnictwa bojowego, ciężkiej artylerii i okrętów podwodnych. Niemieccy dowódcy, pozbawieni możliwości prowadzenia ćwiczeń ofensywnych na terytorium Republiki Weimarskiej, mogli je kontynuować, dzięki traktatowi z Rapallo (1922 r.), na poligonach w... Związku Radzieckim. Stalin udostępnił im sale wykładowe, poligony, strzelnice. Nie zabrakło objętego embargiem sprzętu: czołgów, samolotów i artylerii. Na rozkaz Stalina wyższa kadra oficerska Reichswehry uzyskała dostęp do radzieckich fabryk zbrojeniowych, w szczególności zakładów produkujących czołgi. Stalin nie szczędził środków na odbudowę niemieckiej potęgi militarnej, bo wierzył, że przyszły konflikt obejmie Europę, a nie przyjazny Niemcom Związek Radziecki.
Jak Stalin pomagał Hitlerowi objąć władzę i umocnić swe panowanie - to temat osobnej książki. Tymczasem przypomnę tylko, że zwieńczeniem tej polityki stał się pakt Ribbentrop-Mołotow, zawarty w sierpniu 1939 roku. Gwarantował on Hitlerowi całkowitą swobodę działania w Europie, co było równoznaczne z zaproszeniem do agresji.
Jeszcze nim Hitler został kanclerzem Rzeszy, radzieccy przywódcy nadali mu tajny tytuł - Lodołamacz Rewolucji. "Lodołamacz Rewolucji" miał bezwiednie oczyścić drogę dla światowego komunizmu; rozbijając zachodnie demokracje, miał przy okazji osłabić i rozproszyć własne siły. Diagnoza była trafna. Popełniając straszliwe zbrodnie przeciw ludzkości, Hitler pozwolił Stalinowi w odpowiedniej chwili ogłosić się Wyzwolicielem Europy - i zastąpić brunatne obozy czerwonymi.
W odróżnieniu od Hitlera Stalin rozumiał, że szansę na wygranie wojny ma ten, kto przystąpi do niej ostatni. Czekał na moment, "kiedy kapitaliści pokłócą się między sobą".
Radzieckie archiwa już dawno zostały gruntownie wyczyszczone. To, co zostało, jest praktycznie niedostępne dla historyków. Przypadek sprawił, że miałem szczęście przez krótki czas pracować w archiwach Ministerstwa Obrony ZSRR. Ale w tej książce świadomie postanowiłem korzystać z tych dokumentów w stopniu bardzo ograniczonym. Oficjalne publikacje zawierają wystarczająco dużo materiałów obciążających, by posadzić radzieckich przywódców komunistycznych na ławie oskarżonych u boku nazistów.
Moi główni świadkowie to: Marks, Engels, Lenin, Trocki, Stalin, wszyscy radzieccy marszałkowie czasu wojny i wielu pierwszoplanowych generałów. W tej książce komunistyczni przywódcy opowiadają o tym, jak przyczynili się do rozpętania wojny, jak szykowali się do uderzenia na Rzeszę, jak planowali zawładnąć wyniszczoną przez Hitlera Europą. Wyjątkowość moich źródeł polega na tym, że zbrodniarze sami mówią o swoich zbrodniach.
Hitler dokonał w Polsce straszliwych zbrodni, które nigdy nie zostaną zapomniane. Jednak Stalin, Armia Czerwona i NKWD ponoszą winę nie mniejszą niż Hitler, Wehrmacht i Gestapo. O tym właśnie traktuje książka, którą oddaję wam do rąk. Szczerze mówiąc, czynię to z ogromną tremą: polski czytelnik jest moim najwyższym sędzią. Tak się stało, że właśnie w Polsce moje książki uzyskują największe nakłady, to w Polsce powstał film na podstawie Akwarium[1], polscy dziennikarze jako pierwsi odszukali mnie przed laty w Londynie, przeprowadzili pierwsze wywiady i nakręcili reportaż.
Polska wersja Lodołamacza, to pierwsze wydanie tej książki w krajach dawnego bloku komunistycznego. Nie wydano jej również po rosyjsku - ani w Rosji, ani na emigracji[2]. Na Zachodzie najczęściej ukazywała się w okrojonej postaci. Polski czytelnik otrzyma pełną wersję i sam oceni, ile jest warta.
Pragnę podziękować wszystkim, którzy mi pomagali w trudnych chwilach, którzy tłumaczyli, wydawali, kolportowali i czytali moje książki, nieraz narażając się na szykany. Jestem waszym dozgonnym dłużnikiem. Mam nadzieję, że zechcecie uznać Lodołamacz za drobną rekompensatę.
marzec 1992
[1] Wszystkie przypisy zamieszczone w książce pochodzą z poprzedniego wydania.
Film Akwarium w reżyserii Antoniego Krauzego miał premierę 13 grudnia 1996 roku [przyp. red.].
[2] Lodołamacz po raz pierwszy wydano w Rosji w 1993 roku [przyp. red.].