Literatura polskiego średniowiecza. Leksykon - Teresa Michałowska

Kup ebooka

144.00 zł
115.20 zł (89,28 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

A

abecedariusz

Nazwa "abecedariusz" nie odnosiła się do gatunku poezji, a tylko wskazywała mnemotechniczny chwyt formalny, ułatwiający zapamiętywanie kolejności strof lub wierszy, stosowany często w średniowieczu w różnych gatunkowo utworach, np. w wierszowanych utworach pieśniowych przeznaczonych do chóralnego wykonywania. Utwory takie można uznać za odmianę poezji figuralnej (? carmina figurata) zw. też poezją kunsztowną (poesis artificiosa); wśród jej innych odmian abecedariusze cieszyły się popularnością w średniowieczu europejskim.

Wprowadzanie kolejnych liter alfabetu na początku wyodrębnionych formalnie cząstek tekstu było znane najstarszej poezji hebrajskiej: abecedariuszami były dość liczne psalmy (np. Ps: 9, 24, 33, 36, 110, 111, 118, 144) lub Lamentacje Jeremiasza (1-4). Pomysł abecedaryzmu podchwycili niektórzy łacińscy poeci wczesnochrześcijańscy, np. Seduliusz (1. połowa V w.), który zastosował go w utworze Carmen de vita Christi ('pieśń o życiu Chrystusa').

W Polsce średniowicznej abecedariusze pojawiły się w poezji łacińskiej, zwłaszcza tworzonej przez bernardynów w 2. połowie XV w. Przykładem może być sekwencja De Sancto Adalberto (incipit Adalbertus, presul gratus...) ułożona przez nieznanego z imienia zakonnika krakowskiego.

Znany poeta bernardyński ? Władysław z Gielniowa stosował chwyt abecedarny w licznych pieśniach polskich, np. ? Augustus, kiedy krolował... lub ? Anna niewiasta niepłodna..., a także w utworach łacińskich, np. ? Ad Cantica Canticorum verto me...; ? Taxate penitencie...; albo w ? Wierszowanych katalogach papieży, cesarzy i królów polskich.

Abecedariuszem jest także polski utwór zw. potocznie ? Skargą umierającego, zapisany ok. 1463 r. w formie pieśni o incipicie Ach! Moj smętku, ma żałości...; podobnie - późniejsze wersje i parafrazy tej pieśni.

LITERATURA

LM, IV, s. 441-443 (D. Schaller, Figurengedichte); SLS, s. 718-723 (T. Michałowska, Poezja "kunsztowna"; poesis artificiosa); SRGL, s. 1-2 (M. Grzędzielska); STL, s. 13.

"Cantando cum citharista". W pięćsetlecie śmierci Władysława z Gielniowa, red. R. Mazurkiewicz, Warszawa 2006.

Daly L.W., Contribution to the History of Alphabetization in Antiquity and the Middle Ages, Bruxelles 1967.

Ghellinck J. de, L'Essor de la littérature latine au XIIe si?cle, Bruxelles 1955.

Haeberlin K., Carmina figurata graeca, Hannover 1877.

Kowalewicz H., Zasób, zasięg terytorialny i chronologia polsko-łacińskiej liryki średniowiecznej, Poznań 1967.

Łanowski J., Kunsztowne dziwactwa, "Filomata" 361 (1984), s. 164-175.

Michałowska T., Staropolska teoria genologiczna, Wrocław 1974.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 403-405, 503-508.

Michałowska T., "Poezja kunsztowna" (poesis artificiosa), w: Słownik literatury staropolskiej. Średniowiecze - Renesans - Barok, red. T. Michałowska i in., Wrocław 1998, s. 718-723 (tu literatura przedmiotu; wyd. 1: 1990 i wyd. następne).

Norberg D., Introduction a l'étude de la versification latine médiévale, Stockholm 1958.

Rypson P., Obraz słowa. Historia poezji wizualnej, Warszawa 1989.

Rypson P., Piramidy, slońca, labirynty: poezja wizualna w Polsce od XVI do XVIII wieku, Warszawa 2002.

Starowieyski M., Wstęp, w: Muza łacińska. Antologia poezji wczesnochrzescijańskiej, oprac. M. Starowieyski, Wrocław 2007, s. XC-XCIII; tu także: Seduliusz, Abecedariusz, przeł. M. Bednarz, S BN II, nr 255, w. 95-99.

Wójcik R., "Opusculum de arte memorativa" Jana Szklarka. Bernardyński traktat mnemotechniczny z 1504 roku, Poznań 2006.

Wydra W., Władysław z Gielniowa. Z dziejów średniowiecznej poezji polskiej, Poznań 1992.

Wydra W., Polskie pieśni średniowieczne. Studia o tekstach, Warszawa 2003, s. 74-82 i n.

Zumthor P., Langue, texte, énigme, Paris 1975, s. 25-35.

accessus ad auctores

wprowadzenia do autorów

GENEZA

Średniowieczne podręczniki szkolne, zw. wprowadzeniami do autorów (accessus ad auctores), pomocne w objaśnianiu dzieł pisarzy figurujących w programie gramatyki (? auctores), były układane i stosowane w procesie edukacyjnym na terenie całej Europy łacińskiej. Miały odległą genezę; ich źródeł bowiem upatruje się w starożytności - w Grecji oraz w Rzymie, łącząc je jednocześnie ze stosowanymi tam metodami szkolnej lektury i wstępnego wykładu dzieł literackich (enarratio poetarum).

Ogniwem pośredniczącym między tradycją starożytną a dojrzałym średniowieczem miały być objaśnienia dzieł literackich tworzone m.in. przez filozofa epoki karolińskiej Jana Szkota Eriugenę (ok. 810-ok. 877), który komentował Carmen paschale Seduliusza, a nade wszystko przez Remigiusza z Auxerre (Autissiodorensis; X w.), autora licznych komentarzy, m.in. do dzieł Donata, Marcjanusa Kapelli, Disticha Catonis, Opuscula sacra Boecjusza, a także Carmen paschale Seduliusza. To właśnie Remigiusz jest uważany za mistrza średniowiecznych autorów accessus oraz za głównego pośrednika między komentatorami starożytności i średniowiecza.

PODRĘCZNIKI ŚREDNIOWIECZNE

Z XI-XII w. zachowały się niezbyt liczne dzieła tego typu. Dzięki edycji R.B.C. Huygensa (1970) znamy dokładnie trzy opracowania: Accessus ad auctores (o nieustalonym autorstwie, znany z paru kopii z XII oraz przełomu XII i XIII w., datowany na koniec XI w.); Bernarda z Utrechtu (XI w.): Commentum in Theodolum oraz Konrada z Hirschau (ok. 1070-ok. 1150) Dialogus super auctores.

Podręczniki te łączą w sobie dwa rodzaje wywodu dydaktycznego: 1) skrócony wykład teorii poezji lub ogólniej - piśmiennictwa artystycznego, co wskazuje na ich związek z ówczesnymi dyscyplinami teoretycznymi: ? gramatyką, poetyką (? poetria) oraz ? retoryką. Elementy wspomnianych dyscyplin są tu przekazywane w sposób nieco uproszczony, ale dostatecznie jasno i wyraźnie; 2) wzorcowe objaśnienia autorów, prowadzone zgodnie z założonym programem i według podobnych kryteriów.

Wykład teorii poezji i prozy dotyczył - według wyrazistego sformułowania Konrada z Hirschau - literatury świeckiej (secularis literaturae, scientiae secularis, secularis disciplinae), a autorów świeckich przeciwstawiał autorom kościelnym (auctores gentiles - auctores ecclesiastices). Echa tego przeciwstawienia, zapewne pospolitego i wdrażanego w toku edukacji, zdają się pobrzmiewać w innych dziełach tego czasu, np. w Kronice Anonima Galla (Epist. do ks. III), przybierając tu postać opozycji: piśmiennictwa kościelnego - głównie kazań i żywotów świętych, oraz piśmiennictwa dworskiego - służącego rozsławianiu rycerzy i władców.

Pojęcia teoretyczne, szerzej i wnikliwiej rozpatrywane w specjalistycznych traktatach, były w accessus sprowadzone do rangi łatwych do zapamiętania przez uczniów formułek. Dotyczy to pojęć takich jak np.: auctor (? auctores), poeta, vates (? poeta), poema (? poetria), poesis (? poeta), poetria (? poetria - ars poetica), poetrida (? poetria - poetka), poetrides (? poetrides - teoretyk poezji), species carminis (? species - gatunek literacki), genus, caracter scripturae, explanatio (objaśnianie dzieła), tres stili (? genera dicendi).

Autorzy accessus usilne dążyli do ustabilizowania i objaśnienia, a zarazem - wprowadzenia do procesu dydaktycznego zbioru podstawowych terminów teoretycznych: instrumentarium myślowego, niezbędnego w toku lektury i objaśniania czytanych w szkołach dzieł literackich. Instrumentarium to, czerpane głównie z późnoantycznych oraz wczesnośredniowiecznych źródeł gramatycznych i retorycznych (dostrzegamy ślady sformułowań m.in. Diomedesa, IV w.; komentatorów Wergilego: Donata i Serwiusza, IV w.), z pewnością także z leksykonów oraz encyklopedii wiedzy (np. Kasjodora, Izydora z Sewilli), nie było dość precyzyjne, zasięg jego oddziaływania jednak musiał być szeroki.

Przedstawione w podręcznikach wzorcowe wprowadzenia do lektury autorów wydają się bardziej pouczające, a zarazem lepiej ilustrują sposób czytania i objaśniania w szkołach utworów literackich. Dotyczą one starannie dobranych (według obowiązujących list ? auctores) dzieł autorów antycznych (pogańskich) oraz chrześcijańskich, omawianych w kolejności nieuwzględniającej chronologii. Nurt gramatyki starożytnej i średniowiecznej, zw. enarratio auctorum, redukował historyczny aspekt literatury - mimo eksponowania biografii pisarzy, wysuwanych na początek rozważań o dziele.

Omawianie czytanych w szkole utworów musiało odbywać się metodycznie, według ustalonej kolejności problemów. W nawiązaniu do formułowanej w retoryce antycznej listy tzw. circumstantiae, tj. okoliczności (czynu, zdarzenia), obejmującej pytania (quis, quid, ubi, quibus auxiliis, cur, quomodo, quando) respektowano siedem lub też cztery kwestie wymagające rozwinięcia. Według Konrada z Hirschau rozpatrywanie siedmiu kwestii było właściwością komentatorów starożytnych (antiqui), podczas gdy komentatorzy średniowieczni (moderni) uwzględniali tylko cztery aspekty dzieła, szczególną wagę przywiązując do objaśniania i eksponowania moralnych sensów utworu, interpretowanych w duchu chrześcijańskim.

W praktyce accessus uwzględniały różną liczbę zagadnień, pojawiających się nie zawsze w tej samej kolejności - przeważnie: poetae vita, titulus operis, qualitas carminis, scribentis intentio, numerus librorum, explanatio. Ich rozwinięcie było zazwyczaj dalekie od rzeczowości; dotyczy to zwłaszcza vita auctoris - życiorysu pisarza, ale też np. titulus - tytułu dzieła, do którego objaśnienia stosowano często etymologie, niekiedy zupełnie fantastyczne. Uwaga teoretyków koncentrowała się przede wszystkim na intentio scribentis (zamiarze przyświecającym twórcy), na materia operis (przedmiocie dzieła) oraz na explanatio, enarratio (objaśnieniu), te bowiem składniki wywodu otwierały drogę do właściwej interpretacji utworu.

Można wskazać dwa różne jakościowo kierunki interpretacji. Pierwszy - sprowadzał się do sformułowania moralnego pożytku płynącego z lektury; taki sposób objaśniania treści dotyczył najczęściej dzieł pogańskich, usprawiedliwiając niejako ich obecność na liście obowiązkowych lektur szkolnych. Oto np. w anonimowym Accessus czytamy o Remedia amoris Owidiusza:

Materią tego dzieła są młodzieńcy i dziewczęta opanowane niedozwoloną miłością. Intencją - podanie pewnych wskazań, jak się od nieprawej miłości uwolnić. Powodem - aby uwikłani w niedozwoloną miłość mogli się z niej wyrwać, a ci, co jeszcze w nią nie wpadli, umieli się od uwikłania w nią ustrzec. Utwór należy do etyki.

(przeł. M. Brożek)

Drugi kierunek nawiązywał do procedur hermeneutycznych wykształconych w obrębie egzegezy biblijnej i zmierzał ku odsłanianiu "znaczenia głębokiego" skrytego świadomie przez pisarza pod osłoną (sub velamine) fabuły lub obrazu, posiadających swe literalne znaczenie, łatwe do uchwycenia w lekturze. Dotyczyło to zarówno dzieł pogańskich (np. Eneidy Wergilisza), jak i utworów tworzonych przez autorów chrześcijańskich (np. Psychomachii Prudencjusza). W przypisywanym Bernardowi Silvestris z Tours (zm. 1159) accessus do De nuptiis... Marcjanusa Kapelli znajdujemy teoretyczne uzasadnienie takich procedur interpretacyjnych:

Rodzaj wykładu: obrazowy (figura). Wykład obrazowy - to sposób mówienia zwany zwykle osłoną (involucrum). Ten zaś jest dwojaki: dzieli się na alegoryczny (allegoria) oraz ukryty (integumentum). Alegoria to mowa kryjąca pod opowieścią historyczną sens właściwy (verum) inny od zewnętrznego (jak w zmaganiu Jakuba). Natomiast integumentum kryje sens właściwy pod opowiadaniem zmyślonym (jak pod tym o Orfeuszu).

(przeł. M. Brożek)

Bernard przeciwstawił tu zapożyczonemu od egzegetów pojęciu sensus allegoricus, odniesionemu wyłącznie do Biblii (słowa Bożego) - pojęcie "znaczenia ukrytego", "właściwego sensu", odpowiadające literaturze: "słowu ludzkiemu". Pojęcie to oraz odpowiadająca mu terminologia (integumentum, involucrum) były produktem twórczej myśli teoretycznej średniowiecza (? integumentum/involucrum).

Accessus ad auctores zarówno w swej warstwie teoretycznej, jak interpretacyjnej stanowiły w szkołach średniowiecznych ważny składnik nauczania literatury; były zatem istotną pomocą dydaktyczną wykładowców gramatyki, otwierającej program edukacji wstępnej (trivium).

ACCESSUS AD AUCTORES W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Unifikacja programu nauczania na wszystkich poziomach edukacji w Europie łacińskiej pozwala mniemać, że zawarty w accesus zestaw obowiązkowych lektur (? auctores) oraz metoda ich wykładu nie odbiegały od wspólnej normy europejskiej. Zachowane kopie accessus znajdują się np. w Bibliotece Jagiellońskiej (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1198), ale można przypuszczać, że systematycznie przeprowadzona kwerenda w polskich zbiorach bibliotecznych ujawniłaby ich znacznie więcej. Według M. Plezi (1958) o stałym używaniu tego rodzaju podręczników świadczy też pośrednio dobór czytanych na poziomie trivium pisarzy: poetów starożytnych (pogańskich) i nowożytnych (chrześcijańskich) - w programie gramatyki oraz prozaików w programie retoryki.

Wolno przyjąć, że zarówno podstawowe terminy teoretyczne wraz z przyjętą ówcześnie wykładnią semantyczną, jak i objaśniane w duchu szkolnej egzegezy dzieła literackie stanowiły treść świadomości literackiej polskich elit średniowiecznych.

ŹRÓDŁA

Accessus ad auctores, Bernard d'Utrecht, Conrad d'Hirsau: Dialogus super auctores, wyd. R.B.C. Huygens, Leiden 1970.

Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, wstęp, wybór, przekład, komentarze M. Brożek, Warszawa 1989.

LITERATURA

LM, I, s. 72 (G. Glauche).

Brożek M., Wstęp, w: Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, oprac. M. Brożek, Warszawa 1989.

Delhaye P., Grammatica et Ethica au XII s., "Recherches de Théologie Ancienne et Médiévale" 25 (1958), s. 59-110.

Hunt R.W., The Introduction to the "Artes" in the Twelfth Century, w: Studia Mediaevalia in honorem... R. J. Martin, Brugges 1948, s. 85-112.

Huygens R.B.C., Introduction, w: Accessus ad auctores, Bernard d'Utrecht, Conrad d'Hirsau: Dialogus super auctores, wyd. R.B.C. Huygens, Leiden 1970, s. 1-17.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce. Rekonesans, "Monografie FNP. Seria Humanistyczna", Wrocław 2007.

Plezia M., De commentariis isagogicis, Kraków 1949.

Plezia M., Starożytne wstępy do lektur klasyków, w: tenże, Od Arystotelesa do "Złotej legendy", Warszawa 1958, s. 194-217.

Przychocki G., Accessus Ovidiani, Kraków 1911.

Quain E.A., The Medieval Accessus ad Auctores, "Traditio" 2 (1944), s. 319-407; 3 (1945), s. 215-264.

Stopka K., Szkoły katedralne metropolii gnieźnieńskiej w średniowieczu, Kraków 1994.

Ach, miłość, coś mi uczyniła...

RKPS

Biblioteka Jagiellońska w Krakowie, sygn. 408, k. 87 v.

INC

Ach, miłość, coś mi uczyniła, / Eżeś mie tak oślepiła...

Anonimowy czterowiersz, rozpoczęty inwokacją do miłości, zawiera lapidarnie ujęte wyznanie zakochanego. Został wpisany pod tekstem Bogurodzicy (przekaz Ab).

Wiersz jest niezbyt regularny (9A 8A 9B 10B), całość sprawia wrażenie dość nieudolnego zapisu pamięciowego.

WYDANIA

Bogurodzica, oprac. J. Woronczak, BPP, Wrocław, s. 98 (przyp. 9).

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 294.

Polska poezja świecka XV wieku, oprac. M. Włodarski, Wrocław 1997, s. 100.

LITERATURA

NK-; DPP-.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 565.

Ad Cantica canticorum verto me..., Władysław z Gielniowa

RKPS

Biblioteka Narodowa w Warszawie, sygn. Akc. 11.575, k. 323-327.

INC

Ad Cantica canticorum verto me, nam dulcor horum...

Poemat, ułożony techniką abecadłową (? abecedariusz), jest rodzajem komentarza do Pieśni nad pieśniami, w którym poeta parafrazując wersety biblijne, podaje wykładnię ich sensów ukrytych pod obrazami i słowami poetyckiego arcydzieła metodą nawiązująca do tradycji egzegezy biblijnej. Pod sensus litteralis (znaczeniem dosłownym) kolejnych wersetów Pieśni, opowiadającej o miłości Oblubienicy do Oblubieńca, odnajduje ich sensus allegoricus (znaczenie alegoryczne), sprowadzający się do emocjonalnego związku Kościoła chrześcijańskiego (którego uosobieniem jest Oblubienica) z Chrystusem (uosobionym przez Oblubieńca). Wykładnia taka należała do najczęściej stosowanych przez egzegetów średniowiecznych, podobnie jak Pieśń nad pieśniami stanowiła jedną z ksiąg biblijnych niezwykle często komentowanych (w XII w. np. przez Bernarda z Clairvaux oraz uczonych skupionych w szkole św. Wiktora w Paryżu; następnie przez przedstawicieli tzw. augustynizmu XIII w. oraz późniejszych przedstawicieli kierunków mistycznych XIV w.).

WYDANIA

Kowalewicz H., Ładysław z Gielniowa, "Ad Cantica canticorum". Rymowana parafraza Pieśni nad pieśniami, "Silva Medii et Recentioris Aevi", t. 6, Warszawa 1979, s. 3-38 (tekst, odbitka fotograficzna).

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 237-246.

PRZEKŁADY

Buszewiczowa E., w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, oprac. M. Włodarski, Wrocław 2007, s. 145-149 (fragment).

Lewandowski I., w: Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 512-517.

LITERATURA

NK II, s. 188-190; DPP V, s. 79-82 (T. Witczak)

Kowalewicz H., Ładysław z Gielniowa, "Ad Cantica canticorum". Rymowana parafraza Pieśni nad pieśniami, Warszawa 1979.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 462-468, 661.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 99.

Wójcik R., Komentarz do Pieśni nad pieśniami, w: "Cantando cum Citharista", red. R. Mazurkiewicz, Warszawa 2006, s. 79-92.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 61, 237-246.

Ad celebres rex cęlice...

RKPS

Leihgabe der Stadt Düsseldorf an die Universitätsbibliothek Düsseldorf, sygn. 91, f. 1v-2r.

INC.

Ad celebres rex cęlice laudes cuncta...

Sekwencja łacińska zapisana w ? Kodeksie Matyldy, zw. Liber officiorum lub Ordo Romanus, ofiarowanym w latach 1025-1027 (lub 1025-1028) przez księżnę lotaryńską ? Matyldę królowi polskiemu, Mieszkowi II. Na lewym marginesie, obok tekstu, sporządzono zapis melodii neumami. Zarówno pismo tekstu poetyckiego, jak i zapis muzyczny pochodzą najprawdopodobniej ze skryptorium opactwa benedyktyńskiego w St. Gallen. Ręka pisarza sekwencji różni się od ręki pisarza Liber officiorum. Sekwencja ta jest najstarszym zapisem tekstowo-nutowym, jaki znalazł się na terenie Polski. Można ją uznać za najstarszą (wiarygodnie poświadczoną) pieśń liturgiczną znaną i z pewnością wykonywaną w naszym kraju.

Utwór składa się z 32 wersów o nieregularnej budowie, w kadencjach przeważają współbrzmienia -a. W końcowym wersie pojawia się zaśpiew Alleluia. Sekwencja ta, znana wcześniej w wielu krajach, była wielokrotnie zapisywana (w różnych wersjach i redakcjach) od X w., z przeznaczeniem na święto Michała Archanioła (dawniej też archaniołów Gabriela i Rafała), przypadające w Kościele katolickim na 29 września.

Sekwencja jest modlitwą chwalącą Chrystusa (rex cęlice - Króla niebios), nawiązującą też do Boga Ojca oraz do Trójcy Świętej. Jej główne treści teologiczne wiążą się z chrześcijańską angelologią, a wyrastają z nauki Psedo-Dionizego (VI w.) o aniołach (O hierarchii niebieskiej), przyswojonej z pewnością za pośrednictwem łacińskiej wersji jego dzieła oraz komentarzy sporządzonych przez Jana Szkota Eriugenę (ok. 810-877). W sekwencji wymieniono dziewięć chórów anielskich, począwszy od plebs angelica, a skończywszy na serafinach. Osobne miejsce przypadło archaniołom: Michałowi -"staroście nieba" (cęli satrapa), Gabrielowi - "prawemu zwiastunowi słowa" (vera dans verbi nuntia) oraz Rafałowi - "służebnikowi życia" (vitę vernula). Zastępy anielskie wypełniają polecenia Boże, ale jednocześnie spełniają obowiązki wobec ludzi. Sekwencja ta, szerząca kult aniołów, stanowi zarazem ślad przenikania do Polski wczesnośredniowiecznej myśli neoplatońskiej.

WYDANIA

Kodeks Matyldy. Księga obrzędów z kartami dedykacyjnymi, oprac. i wyd. B. Kürbis, PAU Monumenta Sacra Polonorum, t. 1, Kraków 2000, s. 137-138.

Kürbis B., Studia nad kodeksem Matyldy. I. Sekwencja "Ad celebres rex cęlice", "Studia Źródłoznawcze" 27 (1983), s. 100-102 (wyd. 1 z reprodukcją oryginału).

PRZEKŁAD

Kodeks Matyldy. Księga obrzędów z kartami dedykacyjnymi, oprac. i wyd. B. Kürbis, PAU Monumenta Sacra Polonorum, t. 1, Kraków 2000, s. 138.

LITERATURA

NK-; DPP-; SSS-.

Kürbis B., Studia nad kodeksem Matyldy. I. Sekwencja "Ad celebres rex cęlice", "Studia Źródłoznawcze" 27 (1983), s. 100-102.

Kürbis B., Opracowanie, w: Kodeks Matyldy. Księga obrzędów z kartami dedykacyjnymi, oprac. i wyd. B. Kürbis, PAU "Monumenta Sacra Polonorum", t. 1, Kraków 2000, s. 35-48 (tu pełna literatura przedmiotu do 2000 r.).

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 226-228.

Morawski J., Polska liryka muzyczna w średniowieczu, Warszawa 1973, s. 82.

Pikulik J., Indeks sekwencji polskich w rękopisach muzycznych, Warszawa 1974, s. 37.

Ad festa regis incliti...

RKPS

Biblioteka PAU w Krakowie, sygn. 1578 a, k. 6 v.

INC.

Ad festa regis incliti, / Gdzie krole wybierają...

Jedyna spośród zachowanych pieśni żaków krakowskich, ułożona - naprzemiennie - w języku łacińskim i polskim, związana z zabawami organizowanymi tradycyjnie z okazji dnia św. Gawła (16 października). Juwenalia rozpoczynały się od wyboru uczniowskiego króla oraz jego dworzan i właśnie do tej części zabawy nawiązuje treścią krótka (dwunastowersowa) anonimowa piosenka, zapisana w 1508 r. Zgodnie z ustaleniami H. Kowalewicza, pierwszy wers łaciński został zapożyczony (z niewielkimi zmianami) z pierwszej antyfony drugiego nokturnu oficjum o św. Stanisławie ? Dies adest celebris.

Piosenka wzywająca do radości i ucztowania podczas krótkiego okresu panowania żakowskiego króla ma dość bogatą tradycję w piśmiennictwie europejskim: - podobne utwory układano wcześniej w Niemczech, we Francji oraz w Czechach (tekst łacińsko-czeski odkrył Kowalewicz w kodeksie z XV w. w Bibliotece dominikanów w Krakowie, nie podał wszakże sygnatury tego rękopisu).

WYDANIA

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 418.

Kowalewicz K., Średniowieczna poezja polskich żaków, "Pamiętnik Literacki" 64 (1973), z. 1, s. 209.

Maciejewski T., Piosenka żakowska "Ad festa...". Próba rekonstrukcji, "Muzyka" 23 (1978), nr 3, s. 85-88.

PRZEKŁADY

Kubiak Z., w: Antologia poezji polsko-łacińskiej: 1470-1543, oprac. A. Jelicz, Szczecin 1985, s. 332.

Kubiak Z., w: Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 554-555.

Kubiak Z., w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, oprac. M. Włodarski, Wrocław 2007, s. 181.

LITERATURA

NK-; DPP-.

Kowalewicz H., Zasób, zasięg terytorialny i chronologia polsko-łacińskiej liryki średniowiecznej, Poznań 1967, s. 240-246.

Kowalewicz K., Średniowieczna poezja polskich żaków, "Pamiętnik Literacki" 64 (1973), z. 1.

Kowalewicz H., Średniowieczne zabytki poezji waganckiej "Quo miser exul" oraz "Heu, qui quondam claruit", "Pamiętnik Literacki" 67 (1976), z. 4, s. 191.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 731-736.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 101.

Włodarski M., Wstęp, w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, Ossolineum, Wrocław 2007, s. XC. BN I, 310.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 115-118.

1. POŁOWA XVI W.

Adam

Jadam

Kopista polskiego utworu hagiograficznego przeznaczonego dla zakonnic ? Żywot nabożny panny Eufraksyjej (1524), podpisany w rękopisie: "brat Jadam". Szczegóły biograficzne nieznane.

LITERATURA

NK I, s. 337; DPP-; PSB-.

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 118.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 633-634.

Adam Świnka z Zielonej

zm. przed 22 X 1433

Syn Adama Świnki ze wsi Zielona (de Zelona) na Mazowszu, kasztelana dobrzyńskiego. Urodził się w końcu XIV w. w 1411 r. zapisał się na Uniwersytet Krakowski. W latach 1432-1433 był kanonikiem gnieźnieńskim, 1427-1433 - łęczyckim, 1432-1433 - krakowskim, 1433 - włocławskim, 1431 - kanonikiem kolegiaty św. Jerzego w Gnieźnie. W latach 1427-1431 pracował w kancelarii królewskiej Władysława Jagiełły jako notariusz; tu zetknął się m.in. z podkanclerzym ? Stanisławem Ciołkiem. Posłował do Rzymu (1427) oraz do Rzeszy (1429). Zmarł przed 22 X 1433 r.

Pisał tylko w języku łacińskim, często umieszczając w utworach poetyckich akrostychy, ułatwiające rozpoznanie autora (ADAM SVINCA DE ZELONA, SVINCA), a niekiedy także adresata (PRANDOTE ADAM PIO DONAT; ADAM PRANDOTE - w obu przypadkach dedykacja dotyczy biskupa krakowskiego Prandoty z Białaczowa).

Ułożył m.in. sekwencje: o św. Barbarze (Ave virgo, fons virtutem...), o św. Wojciechu (Salve sidus Polonorum...), o Maryi (Ave virgo regia...), o św. Stanisławie (Psallat poli hierarchia...); hymny: o św. Stanisławie (Alma per eius merita...; Pollens doxis promicuit...).

Jest też autorem dwóch wierszowanych utworów żałobnych: ? Wiersz na śmierć Zawiszy Czarnego (1428) oraz ? Wiersz na śmierć królewny Jadwigi (1431).

Zaginął jego utwór epicki, znany J.J. Załuskiemu, a scharakteryzowany przez J.D.A. Janockiego (Janociana, t. 2, Warszawa 1779, s. 272) jako longum carmen heroicum De rebus gestis ac dictis memorabilibus Kazimiri secundi Poloniae regis inclitissimi..., opowiadający prawdopodobnie o Kazimierzu Wielkim.

LITERATURA

NK III, s. 328-329; DPP IV, s. 231-232 (T. Witczak); PSB-.

Cantica medii aevi polono-latina, t. 1: Sequentiae, wyd. H. Kowalewicz, Warsoviae 1964, s. 54-58 (nr 36-39).

Czyżak M., Kapituła katedralna w Gnieźnie w świetle metryki z lat 1408-1448, Poznań 2003, s. 312.

Hymny polskie, zebrał i przygotował do wyd. H. Kowalewicz, transkrypcja i oprac. muzyczne J. Morawski, "Musica Medii Aevi" VIII, Kraków 1991, s. 115-117 (nr 46-47).

Kowalewicz H., Zasób, zasięg terytorialny i chronologia polsko-łacińskiej liryki średniowiecznej, Poznań 1967, s. 93-99.

Krzyżaniakowa J., Kancelaria królewska Władysława Jagiełły: studium z dziejów kultury politycznej Polski w XV wieku, cz. II: Urzędnicy, Poznań 1979, s. 133-135.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, wg indeksu.

Możejko B., Ród Świnków na pograniczu polsko-krzyżackim w średniowieczu, Gdańsk 1998.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, s. 152, 296, 327.

Sułkowska-Kurasiowa I., Dokumenty królewskie i ich funkcja w państwie polskim za Andegawenów i pierwszych Jagiellonów: 1370-1444, Warszawa 1977, s. 261-262.

Weyssenhoff K., w: Adami Porcarii Epitaphium Zavissii Nigri et Hedvigis Wladislai Jagellonis filiae, wyd. Ch. Weyssenhoff, "Bibliotheca Latina Medii et Recentioris Aevi", t. 2, Varsoviae 1961.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 95-98 oraz wg indeksu.

akrostych

Nazwa "akrostych" (gr. ??????????) nie odnosiła się do gatunku poezji, ale oznaczała chwyt formalny polegający na tym, że pierwsze litery wersów lub strof utworu poetyckiego układały się w sensowną całość, tworząc np. imię autora. Akrostychy stanowiły odmianę poezji figuralnej (? carmina figurata), zw. też poezją kunsztowną (poesis artificiosa); wśród innych odmian takiej poezji cieszyły się popularnością w średniowieczu europejskim.

W kulturze chrześcijańskiej technika zaszyfrowywania imion lub całych haseł w utworze (bądź w odpowiadających słowom wyobrażeniach graficznych) wiązała się z praktykami pierwotnych gmin wyznawców, doznających prześladowań ze strony władz rzymskich. Rozpowszechniony np. ówcześnie wśród chrześcijan obrazowy symbol ryby był odpowiednikiem gr. słowa ichthys, interpretowanego jako akrostych pełnego tytułu Zbawiciela: Iesus Christos Theu hYios Soter (Jezus Chrystus, Syn Boży, Zbawiciel).

Akrostychy zyskały popularność wśród poetów chrześcijańskich schyłku starożytności. Kommodian (III-V w.?) pozostawił dwie księgi utworów tego rodzaju, zatytułowane Instructiones. Równocześnie z nim lub nieco wcześniej układał akrostychy Publius Optatianus Porfirius (IV w.), czytany na początku IX w. przez poetów dworskich Karola Wielkiego, którzy zaczęli go naśladować, rozwijając zwłaszcza ulubione przez Optatianusa odmiany poezji figuralnej (pisanej w taki sposób, że graficzny układ słów odpowiadał plastycznym wyobrażeniom postaci lub przedmiotów). Akrostychy były niezmiernie popularne w łacińskiej poezji europejskiego średniowiecza.

W Polsce techniką wkomponowywania w utwory swych imion posługiwali się poeci łacińscy XIV i XV w., odsłaniając w ten sposób autorstwo pieśni. Poeta ? Jan Łodzia z Kępy, biskup poznański wprowadzał do swych utworów akrostych IOHANNES PRESUL POSNANIAE. Inny poeta łaciński ? Adam Świnka z Zielonej, kanonik gnieźnieński, a następnie katedralny oraz sekretarz królewski używał akrostychu ADAM SVINCA DE ZELONA. Dworski poeta i prozaik ? Stanisław Ciołek umieszczał w swych sekwencjach akrostych STANISLAUS. Inny poeta XV w. ? Marcin ze Słupcy "podpisywał się" w swych utworach MARTINUS DE SLUPCZA.

Technika akrostychu była popularna wśród poetów bernardyńskich. Najwybitniejszy z nich ? Władysław z Gielniowa używał akrostychu IESUS CRISTUS MARIA LADISLAUS, swoje imię umieszczając po wezwaniu do Chrystusa i Marii.

LITERATURA

LM, IV, s. 441-443 (D. Schaller, Figurengedichte); SLS, s. 19-20 (S. Nieznanowski; s. 718-723; T. Michałowska, Poezja kunsztowna - poesis artificiosa); SRGL, s. 1-2 (M. Grzędzielska); STL, s. 19 (A. Okopień-Sławińska).

"Cantando cum citharista". W pięćsetlecie śmierci Władysława z Gielniowa, red. R. Mazurkiewicz, Warszawa 2006.

Ghellinck J. de, L'Essor de la littérature latine au XIIe si?cle, Bruxelles 1955.

Haeberlin K., Carmina figurata graeca, Hannover 1877.

Kowalewicz H., Zasób, zasięg terytorialny i chronologia polsko-łacińskiej liryki średniowiecznej, Poznań 1967.

Łanowski J., Kunsztowne dziwactwa, "Filomata" 361 (1984), s. 164-175.

Marcus R., Alfabetic Acrostics in the Hellenistic and Roman Period, "Journal of Near Eastern Studies" 6 (1947), s. 109-115.

Michałowska T., Staropolska teoria genologiczna, Wrocław 1974, s. 158 (hasło: Acrostichon).

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 403-404.

Michałowska T., "Poezja kunsztowna" (poesis artificiosa), w: Słownik literatury staropolskiej, red. T. Michałowska, Wrocław 1998, s. 718-723 (tu literatura przedmiotu; wyd. 1: 1990 i wyd. nast.).

Norberg D., Introduction a l'étude de la versification latine médiévale, Stockholm 1958.

Rypson P., Obraz słowa. Historia poezji wizualnej, Warszawa 1989.

Rypson P., Piramidy, słońca, labirynty: poezja wizualna w Polsce od XVI do XVIII wieku, Warszawa 2002.

Starowieyski M., Wstęp, w: Muza łacińska. Antologia poezji wczesnochrzescijańskiej, oprac. M. Starowieyski, BN II, nr 255, Wrocław 2007, s. XC-XCIII.

Wójcik R., "Opusculum de arte memorativa" Jana Szklarka. Bernardyński traktat mnemotechniczny z 1504 roku, Poznań 2006.

Wydra W., Władysław z Gielniowa. Z dziejów średniowiecznej poezji polskiej, Poznań 1992.

Wydra W., Polskie pieśni średniowieczne. Studia o tekstach, Warszawa 2003.

Zumthor P., Langue, texte, énigme, Paris 1975, s. 25-35.

alegoria ? allegoria

Aleksander

1394 lub 1395-1444

Syn księcia mazowieckiego Siemowita IV i Aleksandry, siostry Władysława Jagiełły. Urodził się w 1394 lub 1395 r. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego. W latach 1414-1423 był prepozytem gnieźnieńskim, w 1423 r. kanonikiem gnieźnieńskim, a w latach 1417/20-1423 - płockim. W latach 1415-1416 przebywał na dworze króla Jagiełły, w roku 1417 zapisał się na Uniwersytet Krakowski. Nie uzyskał żadnego stopnia naukowego, ale w 1422 r. został wybrany na rektora. Dzięki staraniom króla otrzymał godność biskupa Trydentu (20 X 1423 r.). Po 17 II 1424 r. przyjął wyższe święcenia i wyjechał do Austrii. Jego wjazd do Trydentu nastąpił 25 VI 1424 r., a święcenia biskupie przyjął 27 IX 1425 r. Był koncyliarystą, uczestniczył w soborze bazylejskim. Od soboru otrzymał listy uwierzytelniające jako legat na Austrię, Węgry oraz Polskę. Od 2 X 1440 r. był kardynałem tytułu św. Wawrzyńca in Damaso z nominacji antypapieża Feliksa V. Z Bazylei udał się do Wiednia, gdzie zmarł dnia 2 VI 1444 r.

Uchodzi za inicjatora ułożenia (przez ? Mikołaja z Bolesławia?) najdawniejszego znanego słownika łacińsko-polskiego, tzw. ? Wokabularza trydenckiego (1424).

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB I, s. 64-65 (K. Piotrowicz).

Bąkowski L., Książę mazowiecki Aleksander, biskup trydencki, "Przegląd Historyczny" 16 (1913), s. 1-34, 129-163.

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 202-204.

Czyżak M., Kapituła katedralna w Gnieźnie w świetle metryki z lat 1408-1448, Poznań 2003, s. 312-313.

Jasiński K., Rodowód Piastów mazowieckich, Poznań-Wrocław 1998, s. 117-120.

Krzyżaniakowa J., Kancelaria królewska Władysława Jagiełły: studium z dziejów kultury politycznej Polski w XV wieku, cz. II: Urzędnicy, Poznań 1979, s. 47-48.

Lanckorońska C., Meysztowicz W., Adnotationes curatorum editionis, w: "Liber disparata antiqua continens" Alexandro masoviensi episcopo tridentino dicatus, praes. E. Winkler, II Romae 1960, Elementa ad Fontium Editionis.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 331-332.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, s. 156.

Urbańczyk S., Wokabularz trydencki, "Język Polski" 42 (1962), nr 1, s. 15-29.

Winkler E., Praefatio, w: "Liber disparata antiqua continens" Alexandro masoviensi episcopo tridentino dicatus, praes. E. Winkler, Elementa ad Fontium Editionis, II Romae 1960, s. V-VII.

Woś J., Aleksander Mazowiecki - biskup trydencki (1423-1444), "Saeculum Christianum" 6 (1999), nr 2, s. 17-31.

Aleksy Jazon Stradomski

Alexius Jason Stradomsky de Stradomia

XV/XVI w.

Szczegółów biograficznych brak.

Przełożył na język polski zbiór statutów (1503), przepisany w 1518 r. przez ? Macieja z Lipnicy oraz część tzw. Statutów Jana Łaskiego (druk. 1506), zapisując ten przekład własnoręcznie (1524). Oba teksty zachowały się w rękopisie Biblioteki Jagiellońskiej (jako tzw. Kodeks Stradomskiego, sygn. 1174).

LITERATURA

NK I, s. 286, 327; DPP-; PSB-.

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995.

Alexius Jason Stradomsky de Stradomia ? Aleksy Jazon Stradomski

allegoria

alegoria

POJĘCIE RETORYCZNE

W retoryce rzymskiej allegoria (gr. ?????????) była rozpatrywana w obrębie teorii stylu (elocutio). Kwintylian charakteryzował ją wśród tropów (? colores rhetorici) w następujący sposób:

'?????????, quam inversionem interpretatur, aut aliud verbis, aliud sensu ostendit, aut etiam interim contrarium.

Alegoria, która jest objaśniana jako "odwrócenie", wskazuje co innego słowami, a co innego znaczeniem <słów>, albo niekiedy <wskazuje> coś przeciwnego.

(Inst. VIII, 6, 44; przeł. T. Michałowska)

Jednocześnie ten sam autor wyodrębnił dwa rodzaje (genera) alegorii: ciągłą (całkowitą) oraz mieszaną (częściową). O pierwszej pisał:

Prius fit genus plerumque continuatis translationibus...

Pierwszy rodzaj pojawia się najczęściej w ciągu następujących po sobie przenośni.

(VIII, 6, 44; przeł. T. Michałowska)

ilustrując ją przykładami poetyckimi, wydobytymi z poezji Horacego, Lukrecjusza i Wergilego. Alegoria taka może niekiedy być użyta w mowie prozą, nawet Cyceron jednak stosuje ją rzadko, częściej używając alegorii "mieszanej", przeplatanej fragmentami o znaczeniu dosłownym.

Habet usum talis allegoriae frequenter oratio, sed raro totius, plerumque apertis permixta est.

Mowa <retoryczna> często posługuje się taką alegorią, lecz rzadko całkowitą, a częściej przemieszaną <z wypowiedziami> otwartymi.

(VIII, 6, 47; przeł. T. Michałowska)

Tak więc owe dwa rodzaje to continua translatio (allegoria tota) oraz allegoria permixta. Termin translatio w innym fragmencie wywodu został zastąpiony greckim słowem 'metafora' (...quem ad modum ?????????? facit continua ???????? - IX, 2, 46). Podstawową właściwością tropu nazwanego alegorią była więc według Kwintyliana odmienność, a nawet przeciwieństwo sensów wyrażanych słowami oraz treści istotnej, kryjącej się za słownym ujęciem (aliud verbis, aliud sensu). Formuła aliud odnosiła się do dosłownych oraz przenośnych znaczeń tekstu słownego.

Przeciwstawienie aliud... aliud można spotkać wcześniej u Cycerona. Pisał on np. w De oratore o metaforze (translatio):

Modus autem nullus est florentior in singulis verbis neque qui plus luminis adferat orationi. Nam illud, quod ex hoc genere profluit, non est in uno verbo translato, sed ex pluribus continuatis conectitur, ut aliud dicatur, aliud intellegendum sit...

Żaden zaś sposób <pisania> nie jest bardziej ozdobny w pojedynczych słowach i nie przydaje mowie więcej blasku. Bowiem to, co z tego rodzaju <przenośni> wynika, nie zasadza się na jednym przenośnym słowie, lecz jest utkane z wielu następujących po sobie <przenośnych słów>, aby co innego zostało powiedziane, a co innego zrozumiane...

(III, 166; przeł. D. Gacka).

W traktacie Rhetorica ad Herennium (szczególnie ważnym dla teorii średniowiecznej i powszechnie wówczas uważanym za dzieło Cycerona) sytuacja tekstowa aliud... aliud została określona terminem permutatio (zmiana, przemiana) i zdefiniowana:

Permutatio est oratio aliud verbis aliud sententia demonstrans.

Permutacja jest wypowiedzią wskazującą co innego słowami, a co innego myślą

(IV, 34, 46; przeł. T. Michałowska)

W retoryce oraz w gramatykach schyłku starożytności i wczesnego średniowiecza pojęcie alegorii pojawiało się stosunkowo rzadko, nie odbiegając w istotny sposób od tradycji retoryki rzymskiej. Alegoria była traktowana niekiedy jako trop (tropus), niekiedy jako figura myśli (figura sententiae), jednakże tkwiąca u jej podstaw zasada aliud... aliud pozostawała nienaruszona.

Donat (IV w.) zdefiniował ją następująco:

Allegoria est tropus quo aliud significatur quam dicitur

Alegoria jest tropem, którym oznacza się coś innego, niż jest powiedziane.

(De tropis, 17; przeł. T. Michałowska)

Izydor z Sewilli (VI-VII w.), którego Etymologiae były szeroko znane w średniowieczu i stanowiły jedno z podstawowych dzieł komentowanych w szkolnictwie, w księdze I De grammatica podał skrótowe objaśnienie:

Allegoria est alieniloquium. Aliud enim sonat, et aliud intellegitur...

Alegoria jest mową przenośną. Bowiem co innego brzmi, a co innego <winno być> rozumiane...

(przeł. T. Michałowska)

ilustrując tę formułę przykładami wybranymi z dzieł Wergiliusza, a następnie wymieniając kilka gatunków (species) alegorii, w tym m.in. ironia, aenigma, paroemia (Etym. I, 37, 22).

W ujęciu teoretyków wymowy allegoria należała więc do tych środków stylistycznych (tropów - tropi, bądź figur myśli - figurae sententiarum), które za pośrednictwem znaków słownych o zrozumiałym powszechnie znaczeniu leksykalnym odsyłają do jakiegos innego, ukrytego pokładu znaczeń wypowiedzi językowej.

"ALEGORIA" W EGZEGEZIE BIBLIJNEJ

Jednakże słowo allegoria nie było tylko terminem retorycznym. W nurcie chrześcijańskiej egzegezy Pisma Świętego na Wschodzie terminu ????????? miał użyć jako pierwszy Filon z Aleksandrii (20 p.n.e. - 50 n.e.). Posługiwał się on w swych dziełach obocznie nazwami allegoria i hyponoia (gr. ??????? - ukryty sens) na oznaczenie procedury odkrywania pod sensem literalnym tekstu słownego sensu ukrytego, boskiego, stanowiącego właściwą warstwę semantyczną biblijnego przekazu. Egzegeci zachodniego chrześcijaństwa grecki termin ????????? zastępowali łacińskim allegoria.

W okresie patrystycznym egzegeza Biblii rozwijała się początkowo wyłącznie w chrześcijańskich środowiskach Wschodu. Wyodrębnia się w niej zazwyczaj dwa nurty: "aleksandryjski", ukierunkowany przede wszystkim na objaśnianie znaczeń wtórnych Pisma Świętego, ukrytych pod dosłownymi sensami tekstu oraz "antiocheński", skoncentrowany głównie na literalnej, filologiczno-gramatycznej metodzie komentowania Biblii. Pierwszy z nich został zapoczątkowany w I w. przez Filona z Aleksandrii; u podłoża tego kierunku egzegezy miała leżeć zarówno tradycja judaistycznego wykładu znaczeń Starego Testamentu, jak i "pogańska" (grecka) interpretacja mitów. Nurt ten osiągnął szczyt swego rozwoju na przełomie II i III w. dzięki Klemensowi z Aleksandrii oraz Orygenesowi (ok. 185-225). Alegoryczną interpretację Pisma uprawiano szczególnie intensywnie w Szkole Katechetycznej, działającej w Aleksandrii w latach 202-215. Drugi nurt miał zapoczątkować Euzebiusz z Cezarei (III/IV w.), szczyt jego rozwoju jednak przypadł na przełom IV i V w., kiedy uformowała się w Antiochii szkoła egzegezy, programowo przeciwstawiająca się alegorycznej interpretacji tekstu biblijnego. Za głównych przedstawicieli metody literalnego objaśniania Pisma Świętego uważa się Diodora z Tarsu (IV w.) oraz Jana Chryzostoma (347-407).

Ojcowie zachodni przejęli na przełomie III i IV w. ukształtowane już w ogólnym zarysie metody egzegetyczne, rozwijając je wszakże i ugruntowując ich rolę w kulturze umysłowej Europy łacińskiej. Za wczesnych "alegorystów" uważa się św. Hilarego z Poitiers (ok. 315-ok. 367), św. Ambrożego (ok. 337-397) oraz Rufina z Akwilei (ok. 345-410). Wśród "literalistów" zasłynęli zwłaszcza: Wiktoryn z Petawii (III/IV w.), gramatyk Mariusz Wiktoryn (Marius Victorinus; 1 połowa IV w.), Ambrozjaster (IV w.). Kamieniami milowymi w rozwoju zachodniej egzegezy stały się dzieła św. Hieronima (ok. 347-420) oraz św. Augustyna (354-430), których poglądy wymykają się prostym i jednoznacznym przyporządkowaniom. Augustyn, prekursor nowożytnej semiologii, postrzegał racje zarówno po stronie metody literalnej, jak i alegorycznej interpretacji Pisma Świętego.

Nie wnikając w skomplikowaną, wielowarstwową problematykę egzegezy biblijnej pierwszych wieków chrześcijaństwa, trzeba podkreślić, że metoda interpretacji alegorycznej była daleka od jednolitości. W każdym przypadku w tekście Pisma Świętego zakładano odmienność znaczenia dosłownego (sensus litteralis, sensus historicus) i znaczenia duchowego (sensus spiritualis); pierwsze z nich nazywano niekiedy prima significatio, natomiast drugie (wtórne, ukryte) - secunda significatio. Różnice poglądów rysowały się wówczas, gdy należało scharakteryzować bliżej secunda significatio i wyodrębnić jej odmiany.

Historyczny rozwój teorii sprzyjał stopniowemu formowaniu się dwóch koncepcji. Zwolennicy i kontynuatorzy myśli Orygenesa oraz św. Hieronima dostrzegali w obrębie sensus spiritualis dwie odmiany semantyczne: sensus moralis vel tropologicus (znaczenie moralne, czyli przenośne) oraz sensus allegoricus vel mysticus (znaczenie mistyczne, tajemne, dotyczące boskiej tajemnicy).

Inny podział zaproponował św. Jan Kasjan (Cassianus; ok. 365-ok. 435). Przyjmując w swych Collationes istnienie trzech odmian semantycznych "znaczenia duchowego", nazwał je: sensus tropologicus, sensus allegoricus oraz sensus anagogicus (gr. ??????? - wznoszenie się duszy ku bóstwu). Przez tropologię rozumiał on znaczenie moralne (i procedury jego ujawniania w celach budujących); przez alegorię "typologię" (sensus typicus), według której zdarzenia i postacie Starego Testamentu stanowiły prefigurację zdarzeń i postaci Nowego Testamentu, a interpretacyja tekstu miała służyć ujawnianiu w Nowym Testamencie jego głębokiej łączności ze Starym Testamentem; anagogia oznaczała misterium duchowego wznoszenia się ku Bogu i sferze sakralnej.

Właśnie ten drugi podział: (I) sensus litteralis (historicus); (II) sensus spiritualis = (a) sensus tropologicus; (b) sensus allegoricus; (c) sensus anagogicus, miał się upowszechnić w myśli egzegetycznej zachodniego średniowiecza.

Niezależnie zatem od szczegółowych i zmiennych ujęć oraz od różnorakich definicji formułowanych przez myślicieli Wschodu i Zachodu, należy podkreślić, że pojęcie alegorii wykazywało od pierwszych wieków chrześcijaństwa nierozdzielny związek z egzegezą Biblii, stanowiąc jej trwały składnik. Termin allegoria (w swej greckiej lub zlatynizowanej wersji) służył nazywaniu głębokich, ukrytych pod znaczeniami literalnymi, boskich treści Pisma Świętego.

ALLEGORIA IN VERBIS - ALLEGORIA IN FACTIS

U schyłku starożytności i we wczesnej fazie rozwoju kultury intelektualnej średniowiecza zarysowała się nieznana wcześniej opozycja pojęciowa: allegoria in verbis - allegoria in factis. Odróżnienie tak nazwanych odmian alegorii stało się podstawą teoretyczną wątku myślowego, rozwijanego przez licznych teologów i filozofów średniowiecznych, analizujących strukturę semiotyczną Biblii i podkreślających jej zasadniczą odmienność od wszelkich dzieł sztuki słowa, a więc także (a może przede wszystkim) od poezji i prozy artystycznej. Wątek ten przewijał się przez rozważania św. Augustyna (354-430) na temat znaku (De doctrina christiana), znajdując tu podłoże w tworzonym przez autora systemie semiologicznym; w późniejszym okresie rozwinął go zwłaszcza Beda Venerabilis (672-735), opierając się na gramatyczno-retorycznej tradycji myślenia o alegorii jako tropie (De schematibus et tropis Sacrae Scripturae liber) i wprowadzając - jako pierwszy - terminy allegoria in factis oraz allegoria in verbis. Problematykę tę podjęli następnie filozofowie dojrzałego średniowiecza, a szczególnie ważkie treści wniósł do teorii znaczeń biblijnych św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) w Quaestiones quodlibetales (VII, 6, 1).

Można przyjąć, że dominantą myślową tego odróżnienia stała się odrębność dwóch poziomów Pisma Świętego. Pierwszy poziom tworzyła wypowiedź językowa (verba), składająca się ze słów (znaków - signa) w ich znaczeniu literalnym oraz przenośnym (alegorycznym). Za słowami mieściła się obrazowa "historia" (facta), kreowana ze zdarzeń oraz postaci. Pierwszy poziom był domeną aktywności ludzkiej, a składające się nań słowa odpowiadały strukturze alegorii jako tropu (aliud... aliud), odsyłały więc do sensów innych, niżby mogło to sugerować ich znaczenie powierzchniowe. Na drugim poziomie, czyli za wykreowaną (za pomocą słów) prawdziwą historią (facta), tkwiły sensy wyższego rzędu: treści pozwalające się częściowo odsłonić w procedurach egzegetycznych, ale w ostatecznej instancji kryjące Boże tajemnice. Odczytywanie i objaśnianie owych sensów wyższego rzędu było zadaniem teologii. Bóg jako pierwotny twórca znaczeń (pozajęzykowych) tkwiących u podłoża historii biblijnej był jedynym źródłem prawdy przekazanej w Piśmie Świętym, leżącej u podstaw allegoria in factis. Prawda mogła więc być przekazywana tylko przez Biblię. W przeciwieństwie do niej wszelki przekaz słowny, pochodzący od człowieka, był ograniczony do ekspresji znaczeń innego rodzaju, dostępnych duchowości i myśli ludzkiej.

Wątek teoretyczny skupiający się na odróżnieniu w świętej księdze poziomów znaczeniowych nazwanych allegoria in verbis oraz allegoria in factis przyczynił się w istotny sposób do związania pojęcia alegorii z Biblią, a także do jeszcze głębszego oddzielenia Pisma Świętego od wszelkiej twórczości literackiej.

ALLEGORIA W TEORII LITERACKIEJ ŚREDNIOWIECZA

Uczeni średniowieczni, świadomi głębokiego związku pojęcia alegorii z egzegezą biblijną, a pośrednio z samą Biblią, w odniesieniu do dzieł literackich (zwłaszcza pogańskiej poezji i prozy starożytności, ale też utworów współcześnie powstających), starali się ostrożnie używać bliskiego egzegetom i teologom słownictwa, zbieżnego z tradycją retoryczno-gramatyczną, a niekiedy nawet powoływali do istnienia nowe terminy i pojęcia. Rozumiejąc i wysoko ceniąc estetyczną wartość przemawiania w dziełach sztuki słownej za pośrednictwem przenośnych obrazów oraz środków językowych, służących kształtowaniu dwupoziomowości semantycznej tekstu, formułowali stosowne zasady objaśniania oraz tworzenia dzieł artystycznych; używali przy tym takich pojęć, jak np.: trudna ozdobność (? ornatus difficilis/ornatus facilis), transumpcja (? transsumptio), czy integumentum (? integumentum/involucrum).

Średniowieczne nauczanie gramatyki obejmowało nie tylko problemy ściśle językowe (? ars grammatica), ale też lekturę i objaśnianie utworów literackich; pomocą dydaktyczną wykładowców w tej drugiej dziedzinie były "wprowadzenia do autorów" (? accessus ad auctores). Znajdowały się w nich zarówno wzory interpretacji dzieł, jak i zestawy elementarnych pojęć teoretycznych. Wśród tych ostatnich pojawiało się pojęcie alegorii w parze z integumentum.

W przypisywanym Bernardowi Silvestris z Tours (zm. 1159) komentarzu do Marcjanusa Kapelli De nuptiis Philologiae et Mercurii znajdujemy wykład o alegorii wtopiony w objaśnienie pojęcia involucrum.

Wykład obrazowy to sposób mówienia zwany zwykle osłoną (involucrum). Ten zaś jest dwojaki: dzieli się na alegoryczny (allegoria) oraz ukryty (integumentum). Alegoria to mowa zawierająca pod opowieścią historyczną sens właściwy inny od zewnętrznego (jak w zmaganiu Jakuba). Natomiast integumentum kryje sens właściwy pod opowiadaniem baśniowym (jak o Orfeuszu). Bo i tam historia i tutaj baśń zawiera myśl utajoną, którą trzeba będzie roztrząsać inaczej. Alegoria jest odpowiednia do treści Boskiej, a integumentum do <treści> filozoficznej.

(przeł. M. Brożek)

Alegoria, potraktowana równorzędnie z integumentum, stanowi jedną z dwu odmian involucrum (? integumentum/involucrum), a więc przedstawienia obrazowego o treści skrywanej "pod osłoną". Między jednak alegorią a integumentum zachodzi, według Bernarda, wyraźna różnica: pierwsza bowiem występuje tylko w Biblii, jako "opowiadanie prawdziwe" (np. o zmaganiach Jakuba z Aniołem) i służy pośredniemu przekazywaniu prawdy (veritas) boskiej; drugie - pojawia się w utworach literackich jako "opowiadanie zmyślone" (np. mit o Orfeuszu) i przekazuje prawdę ludzką (filozoficzną, moralną).

Terminy: allegoria, allegoricus występowały jednak także w charakterystyce procedur interpretacyjnych utworów świeckich. Oto np. Konrad z Hirschau (ok. 1070-ok. 1150) w Dialogus super auctores objaśnianie (explanatio) dzieł literackich ujmował w kategoriach przeniesionych wprost z teorii egzegetycznej, wymieniając jego odmiany: 1) ad literam; 2) ad sensum; 3) ad allegoriam; 4 ad moralitatem. Nadto: tropologia i anagogia. Kolejne metody interpretacyjne charakteryzował następująco:

Wykład dosłowny (ad literam) jest wtedy, gdy mówi się, jak należy rozumieć rzecz literalnie. Rozumowany (ad sensum) - gdy się mówi, do czego odnosi się to, o czym mowa. Alegoryczny (ad allegoriam) - gdy co innego się rozumie pod tym, co napisane. Moralizujący (ad moralitatem) - gdy dane słowa kieruje się ku zachęcie do przestrzegania dobrych obyczajów. Tropologia - to rozumienie sensu duchowego lub moralnego. Anagoga - wyższy stopień pojmowania.

(przeł. M. Brożek)

Nieco wcześniej podobny zabieg zastosował Bernard z Utrechtu (XI w.) w swym Commentum in Theodolum, pisząc:

Objaśnianie uważa się także za potrzebne w księgach. Przyjmują tu cztery sposoby: dosłowny (ad literam), według sensu (ad sensum), alegoryczny (allegoricos), etyczny (moraliter).

(przeł. M. Brożek)

Średniowieczne traktaty z zakresu teorii poezji przejmowały zasadniczo terminologię z tradycji retorycznej; dotyczy to w każdym razie pojęcia allegoria/permutatio, uważanego - jak pamiętamy - za trop. Mateusz z Vendôme (ok. 1130-1200) w traktacie Ars versificatoria (ok. 1175) pisał:

Allegoria est alienum eloquium, quando a verborum dissidet intellectus.

Alegoria jest mową przenośną, ponieważ jej sens odbiega od <dosłownego> znaczenia słów.

(III, 43; przeł. D. Gacka)

Definicja ta, nawiązująca do schematu aliud... aliud, była egzemplifikowana przykładami z Bukolik Wergiliusza.

Godfryd de Vinsauf (XII/XIII w.) nie używał terminu allegoria ani w wierszowanej Poetria nova (1208-1213?), ani we wcześniej ułożonym prozą traktacie Documentum de modo et arte dictandi et versificandi. W Poetrii, wymieniając tropy służące tworzeniu wypowiedzi przenośnej (transumpcyjnej) w obrębie tzw. trudnej ozdobności (ornatus difficilis), użył słowa permuto (w. 952) i nawiązał tym samym do terminu permutatio.W Documentum nie pojawia się ani allegoria, ani permutatio - mimo rozbudowania teorii "trudnej ozdobności" (II, 4-47), w której transumpcja pełniła istotną funkcję.

Alegorię pominął też Eberhard z Bremy (XIII w.) w swym wierszowanym traktacie Laborintus (przed 1280?).

Jan z Garlandii (ok. 1195-1258/1272) w Poetrii (powstałej ok. 1220 r., zredagowanej ok. 1231/1236) użył terminu allegoria z objaśnieniem nawiązującym w pewnym stopniu do tradycyjnego przeciwstawienia prawdy ukrytej pod historią świętą - sensom utajonym w opowieści zmyślonej (jak u Bernarda Silvestris); tę drugą sytuację teoretyk określił słowem integumentum (V, 397-401).

Charakterystyczne ujęcie alegorii, rozumianej jako nazwa przydawana niekiedy figurze zw. permutatio, należącej do stylistycznych "kolorów słów" (colores verborum) znajdujemy u jednego z najbardziej czytanych w Europie łacińskiej włoskich teoretyków dyktamenu, Bene z Florencji (Bene Florentinus, XIII w.), w jego obszernym dziele Candelabrum (tj. świecznik, lampa; słowo używane też jako nazwa podręcznika uniwersyteckiego). Bene odwołuje się na wstępie do tradycyjnej formuły aliud... aliud:

Permutatio est oratio aliud verbis aliud sententia demonstrans...

Permutacja jest wyrażeniem przedstawiającym co innego słowami, a co innego myślą...

(II, 47; przeł. D. Gacka)

Obserwacja europejskich poetrii, sztuk dyktamenu oraz retoryk XII-XIII w. pozwala dostrzec stopniowe zawężanie pola znaczeniowego i zakresu funkcjonowania terminu allegoria w obszarze teorii literackiej. Proces ten wydaje się paralelny do umacniania się pozycji alegorii w instrumentarium pojęciowym związanym z egzegezą biblijną. Allegoria, będąca w starożytnej retoryce nazwą jednego z ważnych środków stylistycznych, służących "skrywaniu" pod znaczeniem literalnym słowa - znaczenia odmiennego (aliud... aliud), utwierdza teraz swą rolę głównie w teologii oraz w hermeneutyce Pisma Świętego.

Charakterystyczne zjawisko przenikania się retoryczno-gramatycznej tradycji pojęciowej z koncepcjami uformowanymi na gruncie egzegezy biblijnej możemy zaobserwować w średniowiecznych leksykonach encyklopedycznych, stanowiących w całej Europie łacińskiej podstawową pomoc edukacyjną.

Na przykład w Elementarium Papiasa (XI w.) znajduje się następujący wywód:

Alegoria - tajemnica, podobieństwo. Alegoria - mowa przenośna, kiedy co innego mówi się, a co innego jest rozumiane. (...) Alegoria przez niektórych jest pojmowana jako duchowa inteligencja, jak to czyni błogosławiony Grzegorz. (...) Tak więc alegoria poprzez słowa albo <opis> czynów obrazuje niekiedy treść historyczną, niekiedy typiczną, niekiedy tropologiczną, czyli moralną, czasem anagogiczną, to jest wiodącą myśl ku rzeczom wyższym, a niekiedy to wszystko w jednym przedmiocie; np. świątynia, którą zbudował Salomon, według "historii" jest domem Bożym, według alegorii albo typicznie - ciałem Pana, według "tropologii" - Kościołem, według "anagogii" - Niebiańską Ojczyzną.

(przeł. D. Gacka)

Podobne ujęcie pojawiło się w kompendium zw. w skrócie Catholicon Joannesa Balbusa (zm. 1298). Tu w haśle allegoria odnajdujemy ślady tradycji retoryczno-gramatycznej:

Alegoria jest tropem, który oznacza co innego, niż jest powiedziane. (...) Tuliusz nazywa ten trop permutatio. A zwie się od alloion, to znaczy alienum oraz logos, co odpowiada sermo, podobnie jak gorein to jest dicere. Stąd allegoria od alieniloquium <mówienia czegoś innego>, ponieważ co innego mówi się, a co innego jest rozumiane. (...) a przez to alegoria różni się od metafory, w której można wskazać coś innego, nie oznacza ona jednak przeciwieństwa.

(przeł. D. Gacka)

Natomiast pod hasłem colores spotykamy ujęcie nawiązujące do teorii egzegetycznej, a wspierające się (z powołaniem na źródło) na ujęciu Papiasa:

Alegoria (...) wyśpiewuje tajemnice, parabola skrywa. (...) A wiedz, że Pismo Święte może być objaśniane na cztery sposoby: historycznie, tropologicznie, alegorycznie i anagogicznie. Historia uczy tego, co rzeczywiście zostało dokonane. Tropologia - tego, co należy czynić. Alegoria - w co należy wierzyć. Anagogia - dokąd zmierzać. (...) <Jerozolima> w sensie historycznym jest bowiem pewnym miastem, tropologicznie - jest typem wiernej duszy, alegorycznie - figurą Kościoła wojującego, anagogicznie - przedstawia typ Kościoła tryumfującego. O alegorii powiedziałem także powyżej, w czwartej części, w traktacie o tropach. Papias tak powiada: "Alegoria - tajemnica, podobieństwo do Świątyni Pana, którą zbudował Salomon, według historii; według tropologii - Kościół; według alegorii i sensu typicznego - Ciało Pańskie; według anagogii - Niebiańska Ojczyzna. Podobnie Jerozolima <oznacza> samo miasto oraz ludzi, Kościół, duszę i Ojczyznę".

(przeł. D. Gacka)

Stopniowemu umacnianiu się roli alegorii w obszarze egzegezy biblijnej towarzyszyło ograniczanie jej funkcji w teorii retorycznej i gramatycznej. Funkcję tę: nazwy zasady semiotycznej, polegającej na przekazywaniu w tekście literackim zamierzonego przez autora doniosłego znaczenia (np. moralnego, filozoficznego) "pod osłoną" słów w ich literalnym znaczeniu (aliud... aliud) - przejmowały obecnie takie terminy, jak transsumptio, translatio, rzadziej integumentum lub involucrum. Wewnątrz propagowanej w poetriach "trudnej ozdobności" (ornatus difficilis) główną rolę nadrzędnego wobec licznych tropów pojęcia odgrywała zwłaszcza transumpcja (? transsumptio).

Świadomość potrzeby różnicowania terminów służących nazywaniu analogicznych zjawisk semantycznych w Biblii (a więc w "słowie Bożym") oraz w literaturze (będącej "słowem ludzkim") nasilała się pod wpływem lektury (lectura) oraz objaśniania (enarratio) dzieł, a więc - głównych metod edukacji gramatycznej. Silne poczucie całkowitej odmienności Pisma Świętego i "słowa ludzkiego" umacniało zrozumienie konieczności stosowania różnej nomenklatury teoretycznej w odniesieniu do obu tych sfer piśmiennictwa.

POJĘCIE "ALEGORII" W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Za pośrednictwem powszechnie używanych w nauczaniu trywialnym dzieł encyklopedycznych (w szczególności Izydora z Sewilli), traktatów retorycznych (zwłaszcza Rhetorica ad Herennium) oraz gramatyk Donata i Aleksandra de Villa Dei (ok. 1170-ok. 1250) - w terminologii teoretycznej w Polsce funkcjonowały równorzędnie dwie nazwy: allegoria (Donat, Izydor, Aleksander) obok permutatio (Rhetorica ad Herennium).

Obie były odnoszone do tropu, definiowanego jako przekazywanie słowami - niezależnie od ich literalnego znaczenia - sensów odmiennych, jakiejś innej treści (aliud... aliud). Aleksander de Villa Dei (ok. 1170-ok. 1250) w swej wierszowanej gramatyce Doctrinale puerorum pisał:

Kiedy wyraża się coś innego niż oznaczają słowa, używa się alegorii.

(IV,12; przeł. B. Milewska-Waźbińska)

Jednakże za sprawą przywołanych wcześniej słowników oraz traktatów europejskich z zakresu poetyki i retoryki, dojrzewała świadomość potrzeby różnicowania terminów służących egzegezie Biblii ("słowa Bożego") oraz interpretacji ("słowa ludzkiego").

Sprzyjało temu nauczanie trywialne na różnych poziomach edukacji. Podstawę teoretyczną dawały zarówno "wprowadzenia" (accessus ad auctores), jak i traktaty o poezji (poetriae), a także kopiowane z zasobu europejskiego bądź układane przez rodzimych uczonych komentarze do wykładanych (czytanych) dzieł pogańskich oraz chrześcijańskich. Dzięki tym właśnie źródłom do terminologii literackiej w średniowiecznej Polsce przeniknęły takie terminy, jak: integumentum obok involucrum oraz transsumptio obok translatio.

Popularność tych nazw pozostawała w bezpośrednim związku z wpływem powszechnie i trwale używanych w toku nauczania dzieł: Poetria nova Godfryda de Vinsauf oraz Laborintus Eberharda z Bremy. Transsumptio urosła do roli nadrzędnego pojęcia w obrębie propagowanej przez tych autorów poetyki trudnej ozdobności (ornatus difficilis), natomiast wymienianej jako jeden z tropów alegorii, objaśnianej w duchu tradycji retoryczno-gramatycznej, przypadła rola możliwego do zastosowania "koloru" retorycznego.

Tendencje wyraźnie rysujące się w obrębie teorii poezji oddziaływały przemożnie na sztukę prozy. W układanych w Polsce w XV w. traktatach z zakresu ars dictaminis oraz ars rhetorica dominują - w zakresie rozważań o stylu i sposobach zdobienia tekstu - omówienia transumpcji, podczas gdy definicje alegorii pojawiają się raczej rzadko.

Wśród tropów wymienia alegorię czeski teoretyk Paweł z Pragi w swym (znanym w środowisku Uniwersytetu Krakowskiego zapewne od końca XV w.) kompendium Liber viginti artium (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257), układając - w duchu retorycznym - osobne hasło Allegoria (k. 127 v), natomiast wśród odmian transumpcji uwzględnia "kolor" nazwany permutatio (k. 125 r.).

Permutatio stanowi również odmianę transumpcji we (pisanym z odwołaniem do autorytetu Godfryda oraz "Tuliusza", co oznacza tu Rhetorica ad Herennium) fragmencie anonimowego traktatu Ars dictaminis (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1961, s. 667).

W teorii literackiej w Polsce średniowiecznej obserwujemy więc stopniowe, zgodne z rytmem ewolucji dokonującej się w poetyce i w retoryce Europy łacińskiej, przekształcanie znaczeń i funkcji terminów teoretycznych - pod wpływem opisanych wcześniej procesów, zapoczątkowanych już w XI, a zintensyfikowanych w XII i XIII w.

ŹRÓDŁA

Accessus ad auctores, Bernard d'Utrecht, Conrad d'Hirsau: Dialogus super auctores, wyd. R.B.C. Huygens, Leiden 1970.

Aleksander de Villa Dei, Doctrinale puerorum, wyd. D. Reichling, w: "Monumenta Germaniae Paedagogica", t. 12, Berlin 1893.

Augustyn, św., De doctrina christiana. O nauce chrześcijańskiej, przeł. J. Sułowski, Warszawa 1989.

Beda Venerabilis, Liber de schematibus et tropis, w: Rhetores Latini Minores, oprac. C. Halm, Lipsiae 1863 (reprint: 1964), s. 607-618.

Bene Florentinus, Candelabrum, wyd. G.C. Alessio, Patavii 1983.

Cicero Marcus Tullius, De oratore, wyd. K.F. Kumaniecki, Leipzig 1969.

The Commentary on Martianus Capella's De nuptiis Philologiae et Mercurii attributed to Bernardus Silvestris, wyd. H.J. Westra [Toronto 1986].

Donatus, Ars grammatica, w: L. Holtz, Donat et la tradition de l'enseignement grammatical, Paris 1981, s. 585-674.

Faral E., Les Arts poétiques du XIIe  et XIIIe  siecle, Paris 1971 (pierw.: 1924).

Izydor z Sewilli, Isidori Hispalensis episcopi Etymologiarum sive Originum libri XX, wyd. W.M. Lindsay, Oxonii 1911.

Joannes Balbus, Catholicon, Mainz 1460 [reprint: 1971].

Martianus Capella, De nuptiis Philologiae et Mercurii, wyd. J. Willis, Leipzig 1983.

Papias, Papiae Elementarium, rec. V. de Angelis, t. 1, Milano [1958].

The Parisiana Poetria of John of Garland, wyd. T. Lawler, New Haven-London 1974.

Quintilanus Marcus Fabius, M. Fabi Quintiliani Institutionis oratoriae libri XII, wyd. L. Radermacher, t. 1-2, Leipzig 1971.

Rhetores Latini Minores, oprac. C. Halm, Lipsiae 1863 (reprint: 1964).

[Rhetorica ad Herennium] Incerti auctoris De ratione dicendi ad C. Herennium lib. IV, rec. F. Marx, Lipsiae 1964.

Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, wstęp, wybór, przekład, komentarze M. Brożek, Warszawa 1989.

Źródła wiedzy teoretycznoliterackiej w dawnej Polsce, oprac. M. Cytowska, T. Michałowska, Warszawa 1999.

LITERATURA

LM I, s. 420-427 (R. Auty)

De Bruyne E., Études d' esthétique médiévale, t. 2, Brugge 1946, s. 302- 370.

De Lubac H., Exég?se médiévale. Les quatre sens de l'Écriture, Paris 1959 (t. 1), 1964 (t. 2).

Douay F., L'allégorie comme trope dans la tradition rhétorique, w: L'Allégorie corps et âme. Entre personnification et double sens, wyd. J.G. Tamine, Aix-en-Provence 2002, s. 29-48.

Eco U., Sztuka i piękno w średniowieczu, przeł. M. Olszewski, M. Zabłocka, Kraków 1994, s. 83-118 (pierw. :1987).

Jauss H.R., La transformation de la forme allégorique entre 1180 et 1240, w: L'Humanisme médiéval dans les littératures romanes du XIIe au XIVe siecle, red. A. Fourrier, Paris 1964.

Lausberg H., Retoryka literacka. Podstawy wiedzy o literaturze, przeł. A. Gorzkowski, Bydgoszcz 2002, s. 481-485 (pierw. oryg.: 1960).

Lewis C.S., The Allegory of Love. A Study in Medieval Tradition, New York 1965 (pierw.: 1936).

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 221-238.

Pépin J., Mythe et allégorie, Paris 1976.

Sarnowska-Temeriusz E., Alegoria, w: Słownik literatury staropolskiej, red. T. Michałowska, Wrocław 1990 (i wyd. nast.).

Simonetti M., Między dosłownością a alegorią. Przyczynek do historii egzegezy patrystycznej, przeł. T. Skibiński, Kraków 2000.

Skubiszewski P., O myśleniu alegorycznym w średniowieczu, w: Granice sztuki, red. J. Białostocki, Warszawa 1972, s. 49-57.

Smalley B., The Study of the Bible in the Middle Ages, Oxford 1952.

Strubel A., "Allegoria in factis" et "allegoria in verbis", "Poétique" 23 (1975), s. 342-357.

Strubel A., "Grant senefiance a": Allégorie et littérature au Moyen Âge, Paris 2002.

allegoria in factis ? allegoria

allegoria in verbis ? allegoria

altercatio

spór

TERMINOLOGIA I UJĘCIA TEORETYCZNE

Liczne i zróżnicowane nazwy wskazujące podstawową cechę gatunku poezji średniowiecznej, przedstawiającego spór słowny dwóch stron reprezentujących przeciwstawne wartości, co można wyekscerpować z nadawanych utworom tytułów: altercatio, conflictus, controversia, certamen, dialogus, disputatio, colloquium i in.

Uwaga, jaką teoretycy w XI-XII w. przywiązywali do dzieł literackich średniowiecza, antycypujących formę "sporu": Psychomachii Prudencjusza (IV/V w.) oraz Eklogi Teodula (IX/X w.) pomaga zrekonstruować stosunkowo wcześnie zarysowaną poetykę gatunku.

Autor anonimowego Accessus ad auctores z XI w.(?) pisał o Psychomachii:

<Prudencjusz> opisał (...) w tym utworze cnoty w sposób naoczny walczące z wadami. A ta walka, to walka duszy, bo cnoty zasadzają się na duszy. Materią <dzieła> więc są tu walczące z sobą uosobienia cnót i wad. Bezcielesne te pojęcia przedstawił poeta naocznie jako walczące z sobą osoby, aby przez to bardziej zagrzać umysły ludzkie do takiej walki.

(wg edycji: Huygens, s. 20, przeł. M. Brożek)

Konrad z Hirschau (ok. 1070-ok. 1150) podobnie ujął problem w swym traktacie Dialogus super auctores:

W utworze tym <Prudencjusz> znakomicie przedstawił walkę ciała i ducha (...). Nie tyle podziwiam samą subtelność treści w dosłownym jej znaczeniu, ile wiarę czy skromność i pozostałe cnoty walczące z zastępem błędów (...). Konkretne są miejsca i osoby, i substancje wszelakich rzeczy cielesnych czy dotykalnych, natomiast ich przymioty (...) są abstrakcyjne. (...). Tak trzeba pojmować i wiarę, choć w roli substancji, ale niewidzialnej; tak skromność czy cierpliwość i inne cnoty występujące tu w swej kolejności przeciw wadom. (...) Należy to rozumieć przenośnie (...).

(wg edycji: Huygens, s. 98-99, przeł. M. Brożek)

Na temat późniejszej o parę wieków Eklogi Teodula pisano w tych samych traktatach. Anonim z XI w. tak przedstawia treść poematu:

Materią utworu są zdania zebrane z pism kościelnych i pogańskich, oraz spierające się w nich osoby. Intencją jest pokazanie sił prawdy, a słabości fałszu, oraz dowód, że tradycja katolicka tak bardzo przewyższa kult pogański, jak prawda fałszywość. Pożytkiem z dzieła to, że widząc pokonany i powalony fałsz porzucamy go, a idziemy za światłem prawdy. (...) Wprowadzone są tu dwie postacie: Pseustis i Aleteja, którym te imiona dobrze odpowiadają: Pseustis znaczy 'obstająca przy fałszu', a Aleteja to 'prawda boża'.

(wg edycji: Huygens, s. 27, przeł. M. Brożek)

Kwestie te nieco dokładniej przedstawia Bernard z Utrechtu (XI w.) w traktacie poświęconym Eklodze:

Teodul wprowadza tu dwie spierające się z sobą postacie oraz trzecią, która wydaje sąd o wypowiedziach tych dwu osób. Nadał im, jak się to zwykle robi w tego rodzaju poczynaniu, imiona odpowiadające ich roli. Jedną nazwał Pseustis - Fałszywością, ponieważ wywyższa fałsz, a drugą Aleteją - Prawdą, ponieważ broni prawdy. Trzecią zaś Fronezą - Rozumnością, od rozumu, który rozstrzyga w sprawach spornych.

(wg edycji: Huygens, s. 68, przeł. M. Brożek)

Konrad z Hirschau do analizy utworu dodaje objaśnienie:

Intencją zaś jest tu zalecanie prawdy Pisma św., a odradzanie baśniowych wymysłów; nie żeby nie miały być czytane, lecz żeby czytając nie dawać im wiary, nie wprowadzać w praktykę.

(wg edycji: Huygens, s. 94, przeł. M. Brożek)

Warto wspomnieć, że oba analizowane przez autorów Accesus ad auctores dzieła łacińskie należały do stałego repertuaru lektur edukacyjnych jeszcze w XIII w. (i później, w Polsce jeszcze w XV w. na różnych poziomach nauczania), czego dowodem może być choćby ich zalecenie w zestawie szkolnym i uniwersyteckim przez Eberharda z Bremy (Allemanusa) w jego wierszowanym traktacie Laborintus (w. 599-686).

GENEZA I ROZWÓJ GATUNKU W ŚREDNIOWIECZU

Za podstawowy dla łacińskiego średniowiecza wzór gatunku można uznać Psychomachię Prudencjusza. W nawiązaniu do konceptu walki Cnót z Przywarami powstawały nie tylko liczne utwory poetyckie (np. Conflictus Virtutum et Vitiorum, przypisywany Ambrozjuszowi Autpertusowi, ok. 778 r.), lecz także dzieła iluminatorskie, rozsiane w kodeksach rękopiśmiennych Psychomachii. W utworach poetyckich miejsce opisu walki i zmagań fizycznych zdecydowanie zastąpiły spory słowne.

Wkrótce zaczęto układać "spory" pór roku, przedstawicieli wiary chrześcijańskiej i żydowskiej, płci, napojów, albo np. gatunków kwiatów. Alkuinowi (735-804) przypisuje się kopiowany i czytany powszechnie pastoralny poemat Conflictus Veris et Hiemis ('spór Wiosny z Zimą'). Na przełomie IX i X w. pojawiła się, nawiązujaca do tradycji rzymskiej eklogi i agonów pasterskich, słynna Ecloga Theoduli, tak dobrze znana odtąd wszystkim studiującym. Powstawały niezwykle chętnie czytane utwory: Certamen Rosae Lilique ('spór Róży i Lilii'), Altercatio inter Aqua et Vinum ('spór między Wodą i Winem'), Disputatio inter Militem et Clericum ('dysputa między Rycerzem i Klerykiem').

Podejmowano w takiej formie literackiej spory teologiczne (np. Disputatio Judei cum Christiano - 'dysputa Żyda i Chrześcijanina'; Dialogus Fidei et Rationis - 'dialog Wiary i Rozumu'; Dialogus inter Synagogam et Ecclesiam - 'dialog między Synagogą i Kościołem'), ale też dotyczące innych, różnorodnych kwestii, np. Altercatio inter Virum et Mulierem ('spór między Mężczyzną i Kobietą'), czy Altercatio Divinitatis et Humanitatis ('spór Boskości i Człowieczeństwa').

Na szczególną uwagę zasługują - charakterystyczne dla średniowiecznej myśli eschatologicznej - spory Duszy i Ciała, prowadzone w momencie ich rozdzielania się: Altercatio Animae et Corporis, a także Człowieka i Śmierci Altercatio Hominis et Mortis.

W licznych utworach pojawiały się uosobienia nie tylko dwóch spierających się ze sobą pojęć, ale często towarzyszyły im (z głosem doradczym bądź rozstrzygającym) jeszcze inne persony. Nie liczba jednak przemawiających postaci, ale dwubiegunowość rozstrząsanego przedmiotu decydowała o strukturze dzieła. Podstawą gatunku było - powtórzmy - przeciwstawienie wykluczających się wzajemnie wartości.

ALTERCATIO W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Najwcześniejszym w Polsce utworem omawianego gatunku jest Dialog poetycki mistrza Wincentego zw. Kadłubkiem (? Dialog poetycki, Wincenty zw. Kadłubkiem), wkomponowany w 20 rozdział IV księgi Kroniki Polskiej.

Dialog ów składa się z wypowiedzi osób będących uosobieniami pojęć abstrakcyjnych, w większości - cnót i przywar. Przemawiają zatem kolejno: Iocunditas (powab, uciecha), Meror (maeror: smutek, żal), Prudentia (roztropność), Libertas (wolność, ale tu raczej: swawola), Iustitia (sprawiedliwość), Proportio (tu: harmonia, zgodność elementów). Szczególna rola przypada postaci nazwanej Auctor, wygłaszającej imaginacyjne opowiadanie o przebiegu przyszłych wydarzeń, jakie nigdy nie dokonały się w rzeczywistości. Treść trudnych do zrozumienia i wieloznacznych wypowiedzi owych postaci wydaje się z pozoru przeczyć zasadom ładu oraz najprostszej logicznej spoistości.

Kluczem umożliwiającym rozwiązanie zagadki, zgotowanej czytelnikom przez wybitnego erudytę i mistrza pióra, gorliwie uprawiającego poetykę "trudnej ozdobności" (? ornatus difficilis/ornatus facilis) zdaje się być poprzedzająca ów utwór oraz następująca po nim narracja historyczna czwartej księgi Kroniki, jak też padające w samym utworze, a przeciwstawione sobie określenia: prawo stare (lex vetus) oraz prawo nowe (ius novum).

Bezpośrednio poprzedzający utwór zapis kronikarski opowiada o śmierci Kazimierza Sprawiedliwego, najprawdopodobniej otrutego kielichem napitku podczas nocnej uczty z 5 na 6 maja 1194 r. Fragment ów wraz z podjętą w rozdziale 21 relacją o bezkompromisowej walce o władzę bezpośrednio po tym wydarzeniu zdają się rzucać światło na ukryty sens dialogu. Walka ta toczy się między stronnictwem zrzuconego z tronu senioralnego Mieszka Starego, rządzącego na mocy testamentu Bolesława Krzywoustego i reprezentujacego owo "stare prawo", a stronnictwem otrutego Kazimierza, który objął władzę wbrew testamentowi ojca i zasadzie starszeństwa, na mocy "nowego prawa" gwarantującego obieralność władcy, świeżo wywalczonego przez dygnitarzy kościelnych i państwowych. Opisana dokładnie przez kronikarza walka o władzę wedle "starego" i "nowego" prawa była więc bezkompromisowym starciem o zasadę ustrojową państwa.

Wewnętrzną logikę pozornie chaotycznego i niespójnego dialogu, a także sens trudnych do objaśnienia wypowiedzi postaci-uosobień można, jak się wydaje, odtworzyć według wspomnianego klucza, zgodnie z którym utwór byłby zakamuflowaną, literacką formą opowiedzenia się autora, wiernego i długoletniego sekretarza Kazimierza Sprawiedliwego, za koncepcją polityczną księcia i jego osieroconego stronnictwa.

Osią poetyckiej wypowiedzi włożonej w usta persony nazwanej Auctor stało się przeciwstawienie dwu głównych postaci dialogu: Uciechy (Iocunditas), wdowy po "arcykrólu" oraz Smutku (Meror), dręczącym osamotnioną niewiastę i zmuszającym ją do zaślubin. Ów wymuszony, imaginacyjny mariaż pięknej, lśniącej bielą szaty i blaskiem klejnotów panny młodej z czarnym, odzianym w zgrzebny wór i budzącym grozę panem młodym, przybywającym na czele zgrai "smętnie wyjącej wstrętną pieśń" - kończy się tragicznie: odarta z szat oblubienica, bezprawnie oskarżona o jakieś niepopełnione przestępstwa, zostaje wtrącona do ciemnicy.

Transumpcyjny obraz służy wykazaniu moralnej wyższości stronnictwa pokazimierzowskiego (zwolenników "nowego prawa") nad stronnictwem Mieszka (zwolennnikami "starego prawa") oraz przeciwstawieniu się wszelkim próbom pojednania walczących stron. Przemawiajaca w zakończniu Proporcja (Harmonia) podkreśla bezsens jakichkolwiek prób pojednania oraz wyciszenia konfliktów tam, gdzie zachodzą niedające się usunąć sprzeczności.

W dialogu mistrz Wincenty wykazał godne uznania nowatorstwo: zachowując podstawową dla gatunku zasadę sporu stron, przekształcił zmaganie dwóch osób (ściślej: uosobionych pojęć) w starcie dwóch racji, rozpisanych na głosy wielu postaci.

Spory w języku narodowym pojawiły się w Polsce dopiero w XV w. W ścisłym związku z europejskimi łacińskimi utworami typu Altercatio Hominis et Mortis pozostaje utwór zatytułowany w rękopisie De morte prologus, ale znany powszechnie jako ? Dialog mistrza Polikarpa ze Śmiercią.

Dialog ów toczy się między dwiema personami; pierwszą z nich jest uczony ("mędrzec wieliki, mistrz wybrany") o imieniu Polikarp (Polikarpus), drugą - uosobiona Śmierć. Genezę tematyki polskiego utworu wolno wiązać z szeroko rozumianą średniowieczną twórczością o śmierci, reprezentowaną m.in. przez "tańce śmierci", poematy typu Vado mori, czy też traktaty o "dobrej śmierci" ? ars moriendi.

Pierwowzorem poetyckiej debaty stał się łaciński prozaiczny dialog Colloquium de morte (Rozmowa o śmierci), stanowiący jedną z dwu znanych redakcji utworu o tytule Dialogus magistri Polycarpi cum Morte (Dialog mistrza Polikarpa ze Śmiercią), powstałego zapewne w połowie XIV w. na terenie południowych Niemiec, wielokrotnie kopiowanego i czytanego w całej Europie Zachodniej oraz w Polsce. Związek polskiego utworu z Colloquium de morte jest luźny; obszerne fragmenty dialogu nie mają odpowiedników w łacińskim tekście, inne - ułożono z wybranych zdań wykorzytywanych nader swobodnie. Jednocześnie wiele cząstek łacińskiego dzieła pominięto. Można więc mówić raczej o spożytkowaniu ogólnego zamysłu treściowego i kompozycyjnego Colloquium przez rodzimego twórcę.

W następującym po wstępnej inwokacji fragmencie narrator przedstawia uczestników dialogu. Mędrzec Polikarp prosi Boga, aby mógł zobaczyć "Śmierć w jej postawie". Śmierć pojawia się przed nim w kościele, a przerażony jej wyglądem mistrz pada na ziemię "jako wiła" (błazen). Wizerunek rozmówczyni Polikarpa autor kształtuje niezależnie od sugestii łacińskiego pierwowzoru, a w zgodzie z wyobrażeniami plastycznymi, mającymi wpływ na niektóre dzieła literackie (np. Dialogus Mortis cum Homine). Śmierć jest niewieścim trupem w stanie rozkładu, dzierży kosę, którą ścina ludzkie głowy.

Właściwy dialog (od w. 49) składa się z pytań mistrza i odpowiedzi Śmierci, co przypomina strukturę średniowiecznych podręczników szkolnych a rebours: mistrz występuje w roli naiwnego i nic niewiedzącego ucznia, podczas gdy rolę nauczyciela przejmuje Śmierć. Ona to, po wstępnym wykładzie na temat swej mocy, każe wstać drżącemu ze strachu mędrcowi i przystąpić do rozmowy. Polikarpus zadaje więc pytania, a ich naiwność budzi gniew rozmówczyni. Przerażająca i bezwzględna, pod wpływem gwałtownej irytacji zaczyna zdradzać czysto ludzkie słabości: złości się, krzyczy, rozpływa w samochwalstwie, podkreślając na każdym kroku swą nieograniczoną władzę nad ludźmi. Jednakowo traktuje wszystkie "stany": mędrców i błaznów, duchownych i świeckich, zdrowych i chorych, ubogich i bogatych, starych i młodych, kanoników, proboszczów, kupców, lekarzy, sędziów; "dobrych" i "złych" mnichów. Enumeracja "stanów" pozwala unaocznić równość ludzi wobec śmierci, wynikajacą z ich gatunkowej wspólnoty.

Rozmowa Śmierci z Człowiekem (tu: Mędrcem, jako reprezentantem szczególnie wysoko cenionej, a zarazem wąskiej grupy ludzi głęboko wykształconych) ma wykazać nicość doczesnych wartości w ogólnym planie eschatologicznym. Nieuchronność przejścia od cielesnej, czasowej formy bytu do bezczasowej duchowej egzystencji odbiera wszelkie znaczenie temu, co materialne i ziemskie. Książkowa mądrość traci sens w konfrontacji z wiecznością w takim samym stopniu, jak dobra materialne, czy największe nawet ludzkie emocje. Spór przekształca się w lekcję udzieloną przez Śmierć zalęknionemu człowiekowi, który na chwilę zapomniał o znikomości swojej kondycji.

Dochowany zapis tekstu De Morte prologus mógł pełnić funkcję scenariusza widowiska, rozgrywanego może w pobliżu kościoła (na dziedzińcu? w przedsionku?). Akcenty komiczne pojawiające się w tekście, a nade wszystko żartobliwe nawiązanie do struktury podręcznika pozwalają wszakże przypuszczać, że scenariusz ten mógł być genetycznie związany ze środowiskiem szkolnym i może przeznaczony dla uczniowskiej publiczności. W widowisku zapewne uczestniczyło trzech aktorów (oprócz Polikarpa i Śmierci także narrator), bądź też wypełniała je recytacja jednego odtwórcy, wcielającego się kolejno w trzy role.

Prawdopodobnie w końcu XV lub na początku XVI w. powstał krótki, wierszowany spór Kolędy z Allelują (? Kolęda się z Allelują zwadziła...). Pierwsza rozmówczyni stanowi uosobienie świąt Bożego Narodzenia, druga - Wielkanocy. Po krótkim wprowadzeniu, z którego dowiadujemy się, że zwadę zaczęła Alleluja, zabierają kolejno głos obie persony. Alleluja "zadaje zdradę" Kolędzie, próżnujacej przez cały rok. Kolęda zarzuca Allelui "wagowanie" (wałęsanie się, próżnowanie) podczas Wielkiego Postu, za co ta została wywleczona z kościoła jak "zbytnia żona" (niewiasta lekkich obyczajów) i pohańbiona przez żaków; Alleluja odpowiada, że jest bardziej poważana, gdyż "ludzie we dnie uwesela", podczas gdy Kolęda włóczy się ("łazucze") wieczorami, upija "chłopy" i wywołuje między nimi niesnaski.

Ten (niedokończony) utwór, zapisany w inkunabule należącym do bernardyńskiego księgozbioru, zdaje się reprezentować twórczość uczniowską szkoły przyklasztornej. Jego żartobliwy ton odnosi się do problemu teologicznego: rozważań na temat roli Męki i Zmartwychwstania w zestawieniu z Narodzinami. Uczniowski żart dotyczący tak zasadniczej kwestii religii chrześcijańskiej wpisywał się, jak widać, w dopuszczalny w środowisku zakonnym obyczaj ludyczny.

Literacka struktura sporu znajdowała w Polsce średniowiecznej zastosowanie w odniesieniu do zróżnicowanej materii tematycznej: politycznej, eschatologicznej, to znów teologicznej. Praktyka ta wydaje się zgodna z tradycją ogólnoeuropejską . W Polsce poetykę sporu stosowano zarówno w twórczości łacińskiej, reprezentatywnej dla estetyki "trudnej ozdobności" (? ornatus difficilis/ornatus facilis), jak i w utworach niezłożonych artystycznie, układanych w języku narodowym i przeznaczonych do odbioru popularnego.

LITERATURA

LM, VIII, s. 235-240 (Streitgedicht: U. Müller, G. Bernt, D. Briesemeister, U. Böker, R. Simek); SLS-; SRGL, Débat: S. Łukasik, s. 158-159; Debate: W. Ostrowski, s. 159-160; STL, s. 27 (Altercatio: A. Okopień-Sławińska).

Accessus ad auctores, Bernard d'Utrecht, Conrad d'Hirsau: Dialogus super auctores, wyd. R.B.C. Huygens, Leiden 1970.

Altercatio Ecclesiae et Synagogae, wyd. J.N. Hillgarth, Turnhout 1999.

Anima e corpo nella cultura medievale..., wyd. C. Casagrande i S. Vecchio, Firenze 1999.

Batiouchkof T., Le Débat de l'Âme et du Corps, "Romania" 20 (1891), s. 1-55, 513-578.

Bossy M.-A., Medieval Debates of Body and Soul, "Comparative Literature" 28 (1976), s. 144-163.

Dispute Poems and Dialogues in the Ancient and Mediaeval Near East, wyd. G.J. Reinink i H.L.J. Vanstiphout, Leuven 1991.

Faral E., Débats du clerk et du chevalier dans la littérature des XIIe et XIIIe si?cles, "Romania" 41 (1912).

Ferguson M.H., The Debat between the Body and the Soul. A Study in the Relationship between Form and Content, Ohio 1965.

Hirzel R., Der Dialog, t. 1-2, Leipzig 1895.

Il contrasto del Carnevale con la Quaresima, wyd. L. Manzoni, Bologna 1881.

Kürbis B., Wstęp, w: Mistrz Wincenty (tzw. Kadłubek), Kronika polska, przeł. i oprac. B. Kürbis, Wrocław 1992, s. CXIII-CXIV.

Kowalewska M., Bóg - Kosmos - Człowiek w twórczości Hildegardy z Bingen, Lublin 2007.

La bataille d'Enfer et de Paradis, wyd. A. Guesnon, Paris 1909.

La bataille de caresme et de Charnage, wyd. G. Lozinski, Paris 1933.

Lecco M., La battaglia di Quaresima e Carnevale, Parma 1990.

Lenart M., Spór duszy z ciałem i inne wierszowane spory w literaturze staropolskiej na tle tradycji średniowiecznej, Opole 2002.

Manitius M., Geschichte der latenischen Literatur des Mittelalters, München 1920-1931 (reprint: 1971-1976), t. 3, s. 944-963.

Medieval Debate Poetry. Vernacular Works, wyd. i przeł. M.-A. Bossy, New York-London 1987.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 138-144, 516-527.

Michałowska T., Literatura polskiego średniowiecza wobec poetyki europejskiej ("Ornatus difficilis"), Warszawa 2008.

Middle English Debat Poetry. A Critical Anthology, wyd. J.W. Conlee, East Lansing Colleagues Press, 1991.

Plezia M., Wiersze w Kronice Kadłubka, w: Scripta minora. Łacina średniowieczna i Wincenty Kadłubek, Kraków 2001, s. 321-332 (pierw. artykułu: 1993).

Raby F.J.E., a History of Secular Latin Poetry, Oxford 1957 t. 2, s. 282-308.

Rajna P., Contrasto dell'acqua e del vino, Firenze 1897.

Stotz P., "Conflictus". Il contrasto poetico nella letteratura latina medievale, w: Il genere "tenzone" delle letterature romanze delle origini, wyd. M. Pedroni, A. Staüble, Ravenna 1999.

Vrtel-Wierczyński S., Rozmowa Człowieka ze Śmiercią w literaturze średniowiecznej polskiej i czeskiej, "Pamiętnik Literacki" 22/23 (1925/1926), s. 56-103.

Walter H., Das Streitgedicht in der lateinischen literatur des Mittelalters, München 1920 (1984).

Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, wyd. i oprac. M. Brożek, Warszawa 1989.

Ambroży Pampowski

ok. 1444-1510

Urodził się w rodzinie drobnoszlacheckiej h. Poronia, osiadłej w Wielkopolsce; był synem Jana. W 1457 r. zapisał się na Uniwersytet Krakowski, studiów jednak zapewne nie ukończył (nie miał żadnych stopni naukowych). Po spędzeniu paru lat w dobrach rodzinnych rozpoczął karierę dworsko-dyplomatyczną . W latach 1469-1473 pracował w kancelarii królewskiej, następnie pełnił różne funkcje publiczne, m.in. był starostą generalnym wielkopolskim (1498-1504), wojewodą sieradzkim (1494-1510) oraz starostą malborskim (1504-1510). W roku 1492 posłował od króla do Wenecji, Rzymu i Neapolu. Zmarł w Środzie 22 VIII 1510 r.

Na egzemplarzu drukowanego kalendarza astrologicznego na lata 1488-1506 (Almanach magistri Johannis de Monte Regio..., Augsburg 1488; egz. Biblioteki Czartoryskich w Krakowie, sygn. Inc. 190 II a) spisywał na marginesach krótkie, schematyczne notatki pamiętnikarskie (1489-1505) oraz (na k. 102 v) zanotował krótkie, żartobliwe wierszyki w języku polskim ? Dworak szkoda, żak niezgoda... i po łacinie ? Pons polonicus. Ich autorstwo (przypisywane Pampowskiemu) wydaje się wątpliwe, z uwagi na to, że wiersze tego typu należały do repertuaru poezji popularnej i krążyły w różnych wersjach w obiegu ustnym. Należy raczej mniemać, że zostały one zapisane przez Pampowskiego z pamięci.

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB XXV, s. 105-107 (J. Wiesiołowski).

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 292.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 561, 742.

Polska poezja świecka XV wieku, oprac. M. Włodarski, BN S I, nr 60, Wrocław 1997, s. 16-17.

Wiesiołowski J., Ambroży Pampowski - starosta Jagiellonów, Wrocław 1976.

Ambroży z Uścia

zm. 1483

Mansjonarz (wikary wieczysty) w Wojniczu, może od 1465 r. W dokumencie z 1470 r. nazwany precantor et mansionarius. Tytuł "prekantor" mógł odnosić się do stanowiska w hierarchii duchownej bądź do funkcji pomocnika nauczyciela; być może więc Ambroży był związany ze szkołą wojnicką.

Zachowała się informacja, że nabył od ? Piotra z Uścia napisany przezeń we Lwowie w 1450 r. kodeks przeznaczony do użytku szkolnego (rkps Biblioteki Kapituły Katedralnej w Krakowie, sygn. 223), zawierający słownik łacińsko-polski Granarium (1450), oraz wpisany późniejszą ręką polski wiersz ? Chytrze bydlą z pany kmiecie... Informacja ta mieści się w nocie sporządzonej po śmierci Ambrożego (po sobocie, dnia 1 III 1483 r.) tą samą ręką, która wpisała ów wiersz (może ręką ? Michała Twaroga z Bystrzykowa). Nota brzmi następująco: Hunc libellum scripsit Petrus Svianskonis de Usczie in scola Leopolis, quem vendit Ambrosio de eodem Usczie et postea mansionario in Voynicz, qui ibidem est mortuus anno domini 1483 prima die mensis Marcii sabbato.

LITERATURA

NK -; DPP -; PSB -.

Polkowski I., Katalog rękopisów kapitulnych katedry krakowskiej, "Archiwum do Dziejów Literatury i Oświaty w Polsce" 3 (1884), s. 161-164.

Szymański J., Jak powstał wiersz o chłopach, którzy chytrze bydlą z pany, w: Ludzie - Kościół - Wierzenia, red. W. Iwańczak, S.K. Kuczyński, Warszawa 2001, s. 553-558.

Andreas de Drzązno ? Andrzej Drążyński

Andrzej Drążyński

1456/1457-1522

Drzążynski

Andreas de Drzązno

Urodził się w Drążnie, w niezamożnej rodzinie ziemiańskiej, jako syn Stanisława . W 1476 r. zapisał się na Uniwersytet Krakowski . W 1483 r. został notariuszem publicznym imperiali auctoritate w Gnieźnie, w 1493 r. Proboszczem w Słupach, a od 1496 r. był pisarzem grodzkim poznańskim. W Poznaniu piastował też inne godności. Porzucił 1 X 1498 r. wszystkie beneficja oraz stanowiska, by wstąpić do klasztoru Kanoników Regularnych w Trzemesznie. Tu 30 I 1504 r. został opatem. W szczególny sposób dbał o bibliotekę klasztorną. Pod koniec życia oślepł. Zmarł w klasztorze w Trzemesznie dnia 8 IV 1522 r.

Jest autorem (zaginionej) Kroniki klasztoru Trzemeszneńskiego, a także wiersza łacińskiego (Nullam rem..., 1511) umieszczonego nad drzwiami nowej książnicy klasztornej.

LITERATURA

NK II, s. 144-145; DPP-; PSB V, s. 363 (J. Nowacki); WSB, s. 159-160 (J. Wiesiołowski).

Gąsiorowski A., Notariusze publiczni w Wielkopolsce schyłku wieków średnich, Poznań 1993, nr 74 , s. 20.

Andrzej Gałka z Dobczyna

ok. 1400-po 1451

Urodził się w Dobczynie (w Wielkopolsce), być może w środowisku drobnoszlacheckim. W 1420 r. zapisał się na Uniwersytet Krakowski, w 1424 r. uzyskał bakalaureat, a w 1425 r. - magisterium artium. W latach 1436 i 1441 był dziekanem i wykładowcą Wydziału Sztuk. W latach 1439-1449 sprawował funkcję kanonika św. Floriana na Kleparzu. W 1449 r. doszło do konfliktu z władzami kościelnymi i uniwersyteckimi, w wyniku czego Gałka został wykluczony z grona Wydziału Sztuk i skazany na odbycie półrocznej pokuty w klasztorze Cystersów w Mogile. Podczas jego nieobecności w Krakowie profesor ? Jan Elgot, generalny wikariusz kapituły krakowskiej, działając w zastępstwie biskupa Zbigniewa Oleśnickiego, zarządził dokonanie rewizji w mieszkaniu Gałki. Znaleziono wówczas m.in. jego własnoręczne kopie uznanych za heretyckie pism Johna Wiklefa oraz jakieś polskie wiersze ku czci oksfordzkiego filozofa. Elgot wydał decyzję postawienia Gałki przed sądem inkwizycyjnym i ściągnięcia go z Mogiły do Krakowa. Gałka (prawdopodobnie z pomocą cystersów mogilskich) zbiegł na Śląsk, gdzie znalazł schronienie na dworze księcia Bolka Opolskiego w Głogówku. Biskup Oleśnicki już w maju 1449 r. zażądał ekstradycji zbiega, jednakże Bolko, sprzyjający herezji i pozostający w konflikcie z władzami kościelnymi, odmówił wydania Gałki, a jego sprawę przekazał w ręce zaprzyjaźnionego biskupa wrocławskiego, Piotra Nowaka. Dalsze losy Gałki nie są dokładnie znane. W 1450 r. być może przebywał jeszcze na Śląsku oraz w Wielkopolsce. W 1451 r. mógł znajdować się w Czechach, w obozie husyckim w Taborze.

Z twórczości poetyckiej Gałki ocalał tylko jeden utwór w języku polskim, znany jako ? Pieśń o Wiklefie (ok. 1449).

Zachowały się trzy łacińskie listy pisane w Głogówku dnia 23 VI 1449 r.: do biskupa Zbigniewa Oleśnickiego (z żądaniem sprawiedliwego sądu); do profesorów Uniwersytetu Krakowskiego (zawierający drwiny z ich ograniczenia umysłowego, uniemożliwiającego "uczonym" zrozumienie Wiklefowskiej teorii uniwersaliów, opartej na podłożu realizmu pojęciowego); do NN magnata (prawdopodobnie do Piotra Szafrańca, podkomorzego krakowskiego), do tego listu - jak wynika z treści - dołączył pieśń in lingua vulgari, w której znajdują się wzmianki o naukach Wiklefa; z uwagi na zły stan podniszczonej karty prosił adresata o sporządzenie lepszej kopii tego utworu.

Andrzejowi Gałce przypisuje się też autorstwo antypapieskiego i antykościelnego dziełka: Tractatus de donatione Constantini (1445), nawiązującego do legendy, według której cesarz Konstantyn miał obdarować papieża Sylwestra władzą nad Rzymem, a także - pozbawionego tytułu krótkiego traktatu zawierającego wykład głównych tez nauki Wiklefa.

LITERATURA

NK II, s. 178-181; DPP I, s. 311-312 (T. Witczak); PSB VII, s. 255-258 (J. Garbacik).

Kolbuszewski S., Herezja kanonika Jędrzeja Gałki, Wrocław 1964.

Kras P., Husyci w piętnastowiecznej Polsce, Lublin 1998, s. 193-202.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 534-545.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 143-144, 172-173, 199-200.

Andrzej Glaber z Kobylina

1502-1555

Urodził się w Kobylinie w Wielkopolsce, w rodzinie mieszczańskiej (może noszącej nazwisko Łysy lub Łysek). W 1518 r. zapisał się na Uniwersytet Krakowski, w 1520 r. uzyskał bakalaureat, a w roku 1530 - magisterium artium. W latach 1531-1537 wykładał na Wydziale Sztuk. Na przełomie lat 1537 i 1538 został członkiem Kolegium Mniejszego. W 1540 r. objął katedrę astrologii. W 1541 r. wszedł do Kolegium Większego, objął też kanonię przy kościele św. Anny. Po 1547 r. brakuje wiadomości o jego życiu; prawdopodobnie został prepozytem w Wieluniu.

Zajmował się głównie działalnością przekładową i edytorską, ale pozostawił też własną twórczość. Znany jest głównie z dziełka Problemata Aristotelis. Gadki o składności członków człowieczych (1535), przypisywanego mu utworu Senatulus to jest sejm niewieści (1543) oraz z przedmowy do książki Marcina Bielskiego ? Żywoty filozofów (1535). Zaginął (znany tylko ze wzmianki w aktach sądowych) paszkwil na Helenę i Macieja Szarffenbergów. Ułożył po łacinie podręcznik gramatyki, dialektyki i retoryki Compendiosa totius logicae alias sermocionalis philosophiae enciclopedia (1539).

Przełożył z języka łacińskiego dzieło ? Macieja z Miechowa Tractatus de duabus Sarmatiis i wydał w języku polskim pt. Polskie wypisanie dwojej krainy świata... (1535). Jego główną pracą edytorską stało się wzorowe opracowanie rękopiśmiennego przekładu psałterza, sporządzonego przed 1528 r. przez ? Walentego Wróbla; dzieło to ukazało się drukiem jako ? Żołtarz Dawida proroka (1539).

Publikował nadto dziełka medyczne oraz prognostyki astrologiczne.

LITERATURA

NK II, s. 191-192; DPP I, s. 331-332 (I. Teresińska); PSB VIII, w. 28-30 (H. Barycz); FPSP, s. 94-95 (P. Czartoryski).

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 79, 365, 379.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 580-581.

Świeżawski K., Żywot i sprawy Andrzeja Glabera z Kobylina. Nowe źródła i materiały, Silva Rerum 1981.

Wąsik W., Andrzej Glaber z Kobylina, problematysta polski, "Przegląd Filozoficzny" 19 (1916).

Andrzej Grzymała z Poznania

ok. 1425-1466

Syn Jana; urodził się w Poznaniu, w rodzinie mieszczańskiej. Na Uniwersytet Krakowski wpisał się w 1442 r., bakałarzem został w 1443 r. Po okresie pracy w charakterze notariusza, w 1447 r. uzyskał magisterium. Przez następne lata był związany z Wydziałem Sztuk jako wykładowca poetyki i retoryki, a także jako dziekan (1453/1454; 1458). Interesował się astronomią i tej dziedziny dotyczy jego jedyne zachowane dzieło o sposobach używania tablic astronomicznych (Canonaes Tabularum Resolutarum). W latach 1460-1462 przebywał we Włoszech, głównie w Rzymie, ale też być może w Perugii; prawdopodobnie na tamtejszym uniwersytecie uzyskał doktorat medycyny (1461). Po powrocie do Krakowa został dziekanem Wydziału Lekarskiego (1464/1465), uzyskał też licencjat w dziedzinie prawa kanonicznego. Dwukrotnie był wybierany na rektora Uniwersytetu: w latach 1465/1466 oraz w 1466 r. Zmarł w Krakowie podczas zarazy, we wrześniu 1466 r.

Przez kilkanaście lat (może od 1443 lub 1444 do 1460) wykładał gramatykę, poetykę i retorykę; w 1449 r. uczestniczył zapewne w reformowaniu programu nauczania artes na Uniwersytecie. Z zakresu wykładanych przez siebie kwestii nie pozostawił żadnego traktatu, ale w jego bogatym księgozbiorze znajdują się kodeksy, które stanowiły przedmiot jego lektury oraz podstawę nauczania. Należą do nich: rękopis Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 679, zawierający traktat z zakresu retoryki ? De origine et vi eloquentiae, oraz rękopis Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1954, w którym można znaleźć kopie traktatów średniowiecznych: Laborintus Eberharda z Bremy (k. 169-199) oraz Poetria nova Godfryda de Vinsauf (k. 119-169) - oba uznane za podstawowe zródła wiedzy o gramatyce i poetyce na Wydziale Sztuk zarówno przed reformą 1449 r., jak i później (Poetria figurowała w programie nauczania jeszcze w 1476 r.). W tymże kodeksie znajduje się również tekst komedii Poliscene Leonarda Bruni z Arezzo (k. 359-394) z komentarzem (Andrzeja Grzymały?) wykorzystywanym przez wykładowcę w toku nauczania. Rzeczowym dowodem zainteresowania słuchaczy lekturą utworu oraz towarzyszącymi jej rozważaniami teoretycznymi na temat komedii i innych form dramatycznych jest opracowany na podstawie wykładów Grzymały przez jego ucznia ? Dobrogosta z Sierakowa (Sierakowskiego) komentarz zbliżony do komedii, zachowany w rękopisie Biblioteki Czartoryskich, sygn. 1315.

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB IX, s. 114-116 (A. Birkenmajer).

Birkenmajer A., Andrzej Grzymała z Poznania, "Kwartalnik Historii Nauki i Techniki" 3 (1958), s. 409-422.

Kruczyński A., Średniowiecze o komedii, Warszawa 1998, s. 215-232 oraz wg indeksu.

Lewański J., Dramat i teatr średniowiecza i renesansu w Polsce, Warszawa 1981.

Lewański J., Wykład o teatrze w krakowskiej akademii w 1451 r., w: Pogranicza i konteksty literatury polskiego średniowiecza, red. T. Michałowska, Wrocław 1989, s. 319-337.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), nr 1-2, s. 29, 54-55.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 112.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 318-319, 321-322 oraz wg indeksu.

Morawski K., Historia Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1900, t. 1, s. 434-435; t. 2, s. 54, 109.

Pietrzyk Z., Poczet rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego 1400-2000, Kraków 2000, s. 89.

Zarębski I., Okres wczesnego humanizmu, w: Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 1364-1764, red. K. Lepszy, t. 1, Kraków 1964, s. 180, 182, 183.

Zathey J., Biblioteka Jagiellońska w latach 1364-1492, w: J. Zathey, A. Lewicka-Kamińska, L. Hajdukiewicz, Historia Biblioteki Jagiellońskiej, t. 1: 1364-1775, Kraków 1966, s. 114-117.

Andrzej Łaskarzyc z Gosławic

1362-1426

Pochodził z rodziny szlacheckiej h. Godzięba, osiadłej w Gosławicach na terenie Wielkopolski, syn Łaszcza, kasztelana konińskiego, siostrzeniec ? Piotra Wysza z Radolina. Studiował w Pradze (1379); od roku 1392 występował na arenie politycznej w Polsce jako bakałarz prawa kanonicznego. W latach 1392-1414 był prepozytem włocławskim, 1398-1407 - kanonikiem płockim, 1414 - kantorem i kanonikiem gnieźnieńskim. W latach 1402-1405 studiował w Padwie, gdzie uzyskał doktorat prawa kanonicznego. Przez parę lat przebywał poza krajem (na dworze króla niemieckiego Ruprechta, w Ziemi Świętej, dokąd pielgrzymował z Piotrem Wyszem). Od 1411 r. pozostawał w służbie królewskiej, wielokrotnie posłował w sprawach konfliktu polsko-krzyżackiego. Był pełnomocnikiem króla polskiego w procesach polsko-krzyżackich 1412-1414, współtwórcą stanowiska polskiego w sporach z zakonem krzyżackim, wywarł wielki wpływ na poglądy w tej kwestii ? Pawła Włodkowica. W 1413 r. został dziekanem kapituły krakowskiej, w 1414 r. - biskupem poznańskim. Brał czynny udział w soborze w Konstancji (1415-1418) oraz w Pawii-Sienie (1423-1424), gdzie dobitnie reprezentował stanowisko koncyliarystyczne i opowiadał się za reformą Kościoła. Zwalczał husytyzm. Zmarł w Gosławicach 24 VIII 1426 r.

Zasłynął jako znakomity orator. Zachowały się teksty jego mów łacińskich, m.in. wygłoszonych w 1415 r. w Konstancji: Oratio ad Sigismundum imperatorem... de pace et unione Ecclesiae ('mowa do cesarza Zygmunta... O pokoju i jedności Kościoła'), Oratio paraenetica... de humilitate papam docente ('mowa pouczająca... O skromności przystojącej papieżowi'). Zachował się także pisany (według wzorów średniowiecznej ars dictandi) list do papieża Marcina V z 1424 r., w którym Łaskarzyc prosił o zwolnienie go z godności biskupa poznańskiego z uwagi na podeszły wiek i zły stan zdrowia.

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB I, s. 103-106 (K. Piotrowicz).

Domański J., Początki humanizmu, Wrocław 1982, s. 54-56.

Michałowska T., Średniowiecze, 1995, s. 757-758 i wg indeksu.

Ożóg K., Udział Andrzeja Łaskarzyca w sprawach i sporach polsko-krzyżackich do soboru w Konstancji, w: Polska i jej sąsiedzi w późnym średniowieczu, red. K. Ożóg, S. Szczur, Kraków 2000, s. 153-186.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, wg indeksu (tu obfita literatura przedmiotu).

Pakulski J., Ród Godziębów w średniowiecznej Polsce: studium genealogiczne, Toruń 2005, wg indeksu.

Andrzej Marstella

przed 1500-1568

Mastella

Mastylla

Mieszczanin krakowski pochodzenia włoskiego, wykonywał zawód złotnika, od 1519 r. był samodzielnym mistrzem. Od 1525 r. pracował dla króla Zygmunta Starego. Między 1530 a 1550 r. był parokrotnie obierany na starszego cechu złotników. W 1562 r. został wybrany na rajcę miejskiego. Zmarł w Krakowie w 1568 r.

Według S. Estreichera (1928, 1932) przełożył lub tylko skopiował przełożone z języka włoskiego ? Historie umoralniające. Tekst polskich utworów narracyjnych prozą został wpisany do księgi zawierającej akta cechu złotników krakowskich (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 4405).

LITERATURA

NK I, s. 303 (bez nazwiska); DPP-; PSB XX, s. 66 (J. Samek).

Estreicher S., Nieznane teksty ortyli magdeburskich, w: Studia Staropolskie, Kraków 1928, s. 112-126.

Estreicher S., Trzy powiastki spisane po polsku w trzecim dziesiątku XVI wieku, "Ruch Literacki" 7 (1932), nr 2, s. 33-36.

Krzyżanowski J., Przykład o zemście niewolnika, "Ruch Literacki" 7 (1932), nr 4, s. 112-114 (to samo w zbiorze: Paralele, Warszawa 1935 oraz Warszawa 1961)

Michałowska T., Między poezją a wymową, Wrocław 1970, s. 278-279, 281.

Michałowska T., Średniowiecze, 1995, s. 646-647.

Andrzej z Jaszowic

XV w.

Kapelan królowej Zofii, czwartej żony Władysława Jagiełły. Był jednym z tłumaczy ? Biblii królowej Zofii. Szczegółów biograficznych brak.

Zgodnie z informacją A. Małeckiego (1871), zapewne powtórzoną za Małeckim przez J. Łosia (1915), wiadomość o tłumaczu Biblii Zofii pochodzi od Szymona Teofila Turnowskiego (1544-1608), autora m.in. polemicznego pisma Jasne oko prawdy... (Wilno 1604; druk dziś zaginiony). Małecki dokonał odpisu następującego fragmentu:

Zadawasz mi złe mówienie, żeby Zofija miała dać sobie przełożyć Bibliją. Ale jać czytam w jej własnej Biblii na pargaminie pisanej te staropolskie słowa: "Dokonały się księgi Zakonu na Grodzie w Nowym Mieście Korczyn, ku przykazaniu a woli naoświeceńszej Księżny Paniej a Paniej Zofii, z Bożej Miłości Królowej Polskiej, Paniej namiłościwszej. A wykładały się przez ks. Andrzeja, kapłana Jej Mości, dziedzica z Jaszowic. A pisane przez Piotra z Radoszyc, dnia wtorkowego s. Jana zeszłowie [zapewne: 'jeż słowie' = który się nazywa] ante Portam Latinam, pod Latem Bożym 1455".

(A. Małecki, s. VII)

LITERATURA

NK I, s. 180; DPP-; PSB-.

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 60.

Łoś J., Przegląd językowych zabytków staropolskich do r. 1543, Kraków 1915, s. 179-180, 182.

Małecki A., Wstęp, w: Biblia Królowej Zofii, żony Jagiełły. Z Kodeksu szarospatackiego, wyd. A. Małecki, Lwów 1871, s. VII.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 569, 747.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, s. 322.

Wanicowa Z., Dlaczego Andrzej z Jaszowic, tłumacząc Biblię dla królowej Sonki, popełniał kardynalne błędy?, w: Amoenitates vel Lepores Philologiae, red. R. Laskowski, R. Mazurkiewicz, Kraków 2007, s. 340-345.

Andrzej z Kokorzyna

zm. przed 24 III 1435

Syn Wisława, pochodził ze wsi Kokorzyn pod Kościanem w Wielkopolsce. Studiował w Pradze, gdzie w 1399 r. uzyskał bakalaureat, a następnie magisterium artium. Wykładał na Uniwersytecie Krakowskim na Wydziale Filozoficznym, gdzie w roku 1406/1407 był dziekanem. Godność rektora Uniwersytetu piastował w latach 1408/1409, 1426, 1429. Studiował także teologię. W 1411 r. został bakałarzem biblijnym, w 1411 r. - bakałarzem sentencjariuszem, a doktorat z teologii uzyskał przed 14 IV 1426 r. Utrzymywał bliskie kontakty z dworem królewskim: zarówno z Władysławem Jagiełłą (od którego m.in. posłował w 1417 r. do Konstancji), jak i z jego kolejnymi żonami: Elżbietą Granowską oraz Zofią (Sonką). W 1422 r. został kanonikiem kolegiaty św. Floriana, kustoszem sandomierskim był w latach 1425-1429, archidiakonem krakowskim od 1428 r. Zmarł w Krakowie przed 24 III 1435 r.

Pozostawił stosunkowo bogatą twórczość piśmienniczą w języku łacińskim. Zachowały się dwa kazania zapisane przez jego ucznia, Jana Kantego (w tym: Sermo ad clerum; rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 2372); antyhusycki traktat Tractatus de communione sub utraque specie - o komunii pod dwiema postaciami; m.in. rękopis Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 425; część pierwsza podręcznika dla duchowieństwa parafialnego zatytułowanego Speculum sacerdotum (Tractatus super officium missae) obejmująca wykład ceremonii mszy: Interpretatio canonis (powst. 1425) w rękopisach Biblioteki Jagiellońskiej, m.in.: sygn. 2213, 2600, oraz Biblioteki Ossolineum, sygn. 380 II (częściowo wydanych drukiem w XIX-XX w.). Przypisuje mu się nadto zaginione dzieło o dziejach kościoła: Historia ecclesiatica sui temporis.

LITERATURA

NK II, s. 380-381; DPP-; PSB I, s. 107 (H. Barycz); FPSP, s. 11 (M. Markowski).

Fijałek J., Studia do dziejów Uniwersytetu Krakowskiego i jego Wydziału Teologicznego w XV wieku, Kraków 1898, s. 121-130.

Markowski M., Poglądy filozoficzne Andrzeja z Kokorzyna, "Studia Mediewistyczne" 6 (1964).

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004.

Sczaniecki P., Służba boża w dawnej Polsce. Studia o mszy świętej, Poznań 1966.

Andrzej z Zielonej Góry

XV w.

Magister (zapewne Wydziału Sztuk Uniwersytetu Krakowskiego), zw. Andreas de Grünberga. Szczegółów biograficznych brak. Został wspomniany jako średniowieczny dictator (tu: 'teoretyk sztuki dyktowania') w traktacie De rhetorica (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1961; po 1449 r.?): Salutacio secundum magistrum Andream de Grünberga (k. 305 v).

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB-.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), nr 1-2, s. 59.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 113.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 321.

Andrzej ze Słupi

1440-po 1497

Jędrzej ze Słupi

Urodził się w Nowej Słupi. Prawdopodobnie studiował w Uniwersytecie Krakowskim. W 1467 r. wstąpił do zakonu benedyktynów i przebywał odtąd, z niewielkimi przerwami, w klasztorze Świętego Krzyża na Łysej Górze. W 1470 r. był prepozytem w Wąwolnicy. W 1471 r. uczestniczył w poselstwie do Rzymu. W 1472 r. pleban w Nowej i Starej Słupi. W macierzystym klasztorze parokrotnie pełnił funkcję podprzeora bądź przeora (1481, 1491, 1497). Za wsparcie finansowe udzielone w 1480 r. przez klasztor antytureckiej krucjacie joannitów miał otrzymać od papieża (1481) pozwolenie na udzielanie odpustów. W latach 1470-1497 kopiował dla biblioteki klasztornej łacińskie rękopisy o treści teologicznej. Zmarł po 1497 r.; znana jest tylko dzienna data jego śmierci: 30 czerwca.

Skopiował (a może też częściowo zredagował) zbiór polskich pieśni religijnych znanych jako ? Pieśni łysogórskie. Pod jedną z tych pieśni ich XIX-wieczny znalazca (Ł. Gołębiowski, "Biblioteka polska", 1826, t. 1, s. 87-91) napisał: "Wykład Słopuchowskiego...", zapoczątkowując w ten sposób późniejsze domysły dotyczące osoby kopisty (długo uważanego za autora) polskich utworów.

LITERATURA

NK I, s. 290-291, 300; DPP-; PSB-.

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 245.

Derwich M., Benedyktyński klasztor św. Krzyża na Łysej Górze w średniowieczu, Warszawa 1992, wg indeksu.

Elżanowska M., Pieśni łysogórskie. Prolegomena filologiczne, "Pamiętnik Literacki" 88 (1997), z. 2, s. 131-159.

Mazurkiewicz R., Polskie średniowieczne pieśni maryjne. Studia filologiczne, Kraków 2002, wg indeksu.

Michałowska T., Średniowiecze, 1995, s. 348-349.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 82-85, 183-185.

Anna niewiasta niepłodna..., Władysław z Gielniowa

RKPS

Biblioteka Narodowa w Warszawie, sygn. Akc. 11.575, k. 322 r -322v (tu formuła tytułowa: De nativitate Marie ista cancio).

INC.

Anna niewiasta niepłodna, / Sprawiedliwa i nabożna...

Pieśń ta, będąca abecedariuszem (? abecedariusz), składa się z 23 strof o prostej budowie dość regularnego ośmiozgłoskowca rymowanego parzyście (AABB). Została ułożona z przeznaczeniem na święto Narodzenia Maryi (tj. na dzień 8 września). Autorem tekstu (według ustaleń W. Wydry, 1992) był ? Władysław z Gielniowa, powstała więc zapewne w końcowych latach XV w. (przypuszczalnie po 1488 r., a z pewnością przed 4 V 1505 r.).

Rozpoczęta wezwaniem do św. Anny (strofa 1 i 2), w szczególny sposób czczonej przez bernardynów, pieśń jest w istocie modlitwą do Maryi, określanej przenośniami znamiennymi dla ówczesnego języka poezji religijnej (gwiazda morska, zamkniona uliczka, rajska uliczka, studnia rajska, jasna gwiazda, gołębiczka Boża). Zgodnie z teologią mariologiczną urodzona bez grzechu Matka poczętego za sprawą Ducha św. Zbawiciela ludzkości, jest ukazana jako ta, która karmi i poi "rzyszą krześcijańską". Do Niej uciekają się w pokorze grzesznicy, prosząc o wstawiennictwo u Chrystusa, pocieszenie, obronę "od złych duchów", a nade wszystko o pomoc w uzyskaniu zbawienia eschatologicznego ("Żywot wieczny nam otrzymaj, / a wwiedzi nas w niebieski raj,").

WYDANIA

Twardzik W., Biblioteka zabytków polskiego piśmiennictwa średniowiecznego [dokument elektroniczny], Kraków 2006.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 284-289 (transliteracja i transkrypcja, informacja o wydaniach wcześniejszych).

LITERATURA

NK-; DPP V, s. 81, poz. 17 (T. Witczak).

Mazurkiewicz R., Polskie średniowieczne pieśni maryjne. Studia filologiczne, Kraków 2002, s. 55.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 401-403, 405-407.

Pułaski F., Pieśni religijne XV w., "Sprawozdania z Posiedzeń Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Wydział Językoznawstwa i Literatury" 5 (1912), s. 9-11.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992.

Wydra W., Polskie pieśni średniowieczne. Studia o tekstach, Warszawa 2003, wg indeksu.

Wydra W., Rzepka W.R., Pieśni Władysława z Gielniowa nowo odnalezione, "Prace Polonistyczne" 6 (1979), s. 173-174, 183-184.

Anna święta i nabożna...

RKPS

Tekst był zapisany na wyklejce tylnej okładki inkunabułu Rationale divinorum officiorum Guilhelmi..., Strassburg 1488; egz. Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie, sygn. 28.13.9.12, zniszczony podczas II wojny światowej.

INC.

Anna święta i nabożna, / Miłościwa i pokorna...

Pieśń jest abecedariuszem (? abecedariusz) złożonym z 24 strof (21 zaczyna się od liter alfabetu: A-X, natomiast 3 strofy, dopisane przez późniejszego kopistę, wyłamują się z konwencji abecedarnej). Ułożone niezbyt regularnym ośmiozgłoskowcem strofy mają budowę czterowersową i są rymowane parzyście (AABB). Utwór powstał w końcu XV lub na początku XVI w. i jest przypisywany bernardyńskiemu poecie ? Mikołajowi z Sokolnik. Podobnie jak wiązana z Władysławem z Gielniowa pieśń ? Anna niewiasta niepłodna..., tekst powstał z myślą o odśpiewywaniu go w dzień Narodzenia Maryi, a więc 8 września.

Święta Anna, otaczana szczególnym kultem w zakonie bernardyńskim, jest adresatką modlitwy pieśniowej na równi z poczętą bez zmazy jej córką Maryją. Po inwokacji do św. Anny (strofy: A i B) następuje pochwała zapowiadanej przez proroków Maryi (strofy: C-R), nazywanej w zgodzie z konwencjami językowymi poezji religijnej: zamknioną uliczką, Bożą matuchną, gwiazdą, łodzią, leliją, gwiazda morską, kwiatkiem polnym, rzeczniczką naszą; prośby kierowane do św. Anny powracają w strofie S ("Święta Anno nas wysłuchaj...) i ciągną się już do końca tekstu pieśniowego. W wyłamujących się z kolejności abecedarnej trzech końcowych strofach znalazło się m.in. błaganie o wstawiennictwo u "wnuka swego", urodzonego z czystej panny Maryi. W zakończeniu, wraz z zachętą do wspólnej modlitwy, został wprowadzony pospolity w pieśniach motyw eschatologiczny: "Uprosi nam niebieski raj, / Amen, amen, tako Bog daj".

Pieśń ta, zarówno kształtem poetyckim, jak i licznymi sformułowaniami przypomina utwór ? Anna niewiasta niepłodna..., różni się jednak odeń widocznym staraniem o odtworzenie zarysu apokryficznej historii niepłodności Anny i cudownego poczęcia przez nią córki, Matki Zbawiciela, zapowiadanej w rozmaity sposób przez proroków. Zainspirowana prawdopodobnie przez utwór Władysława z Gielniowa, pieśń o św. Annie cieszyła się większą popularnością od swego domniemanego pierwowzoru.

WYDANIA

Mazurkiewicz R., Polskie średniowieczne pieśni maryjne, Kraków 2002, s. 90-94 (wyd. poprawione i uzupełnione).

Wierzbowski T., Pieśń o ś. Annie z końca XV wieku, "Prace Filologiczne" 5 (1895), s. 99-105.

LITERATURA

NK I, s. 287; DPP-.

Brückner A., Drobne zabytki języka polskiego XV wieku, "Rozprawy AU. Wydział Filologiczny", t. 25, Kraków 1897, s. 239.

Mazurkiewicz R., Polskie średniowieczne pieśni maryjne, Kraków 2002, s. 55-56, 83-142.

Wierzbowski T., Pieśń o ś. Annie z końca XV wieku, "Prace Filologiczne" 5 (1895).

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 94.

Wydra W., Polskie pieśni średniowieczne. Studia o tekstach, Warszawa 2003, wg indeksu.

annales

roczniki

NAZWA I FUNKCJA

Annales (roczniki, od łac. annus - rok) były w średniowiecznym piśmiennictwie europejskim gatunkiem dziejopisarstwa, ukształtowanym na podłożu starożytnej tradycji rzymskiej, sięgającej II w. p.n.e.

Nazwą annales określano w średniowieczu ciągi zapisek z datami rocznymi, układane w celu utrwalenia i przekazania potomnym informacji o szczególnie ważnych wydarzeniach przeszłości. W nawiązaniu do poglądów późnorzymskich gramatyków (np. Gellius V, 18, 3; Servius, In Verg. I, 373) annales - obejmujące zdarzenia przeszłości, odróżniano od historiae - opowiadających o faktach współczesnych autorom. Według zachowanej definicji z XI w. annales różnią się od historii tym, że historia przedstawia zdarzenia "widziane" (znane piszącemu z autopsji), natomiast przedmiotem zapisów rocznikarskich są rzeczy "nie widziane" przez piszącego, a zatem znane mu z przekazu ustnego, te, o których słyszał; domyślamy się, że chodzi tu głównie o fakty z przeszłości. Definicja ta, zachowana w kodeksie pochodzenia kolońskiego, którą przytacza G. Labuda (1971, s. 804), brzmi następująco:

Distat inter historias et annales. Historiae sunt earum rerum, quas videmus (...), id est videre. Annales sunt earum rerum, quas non videmus.

Sformułowanie to nie wydaje się zupełnie ścisłe, ponieważ roczniki sporządzano na bieżąco, odnotowując aktualne fakty znane piszącym z autopsji, ale obok nich wprowadzano też doniosłe daty z przeszłości, czy to kopiując dawniejsze zapiski, czy to biorąc pod uwagę zasłyszane, wiarygodne informacje o dawniejszych wydarzeniach.

Rocznik mógł być układany przez jednego lub kilku kolejnych pisarzy; niekiedy obejmował tylko parę wiadomości, kiedy indziej zawierał bardzo dużą liczbę kolejnych not, stopniowo przyrastających w czasie. Zapiski takie umieszczano często na tablicach paschalnych - sporządzanych na potrzeby Kościoła wykazach świąt ruchomych, zwłaszcza Wielkanocy.

W średniowiecznej Europie łacińskiej annales zaczęto spisywać dosyć wcześnie. Do najstarszych znanych roczników zalicza się m.in. Annales Sancti Amandi (708-810), Annales Regni Francorum (741-882) - odnotowujące fakty dotyczące dziejów dynastii i państwa Karolingów. W późniejszym okresie powstawały roczniki obejmujące dłuższe okresy czasowe, m.in. Annales Hildesheimenses (818-1137), Annales Quedlinburgenses (913-1025), Annales Flodoardi (919-968), czy też Annales Cambriae (954-koniec XIII w.).

ANNALES W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

W dziejach polskich roczników wyróżnia się trzy okresy (G. Labuda, 1971). Najstarsze spisywano przed rokiem 1038 w ścisłym kręgu dworu monarszego, przeważnie na podłożu annałów obcego (głównie niemieckiego) pochodzenia. Druga faza, obejmująca czas od schyłku 1. połowy XI w. (ok. 1040 r.) do 1266 r. przyniosła rozwój małopolskiej annalistyki, powstającej głównie w kancelariach kościelnych, najczęściej przy dworach książęcych. W centrum zainteresowania znajdowały się wówczas problemy dynastyczne, ale obok nich pojawiały się lokalne zapisy o biskupach i kanonikach krakowskich. Zdaniem Labudy roczniki te "stanowiły przede wszystkim odbicie wydarzeń małopolskich, widzianych z perspektywy Wawelu" (s. 806). W trzecim okresie rozpoczynającym się po 1266 r., a trwającym do końca XV w., roczniki lokalne powstawały na terenie całego kraju w rozmaitych ośrodkach: w kapitułach biskupich, w klasztorach, na dworach książęcych i w prywatnych skryptoriach. Obok linii małopolskiej uformował się wówczas nurt annalistyki wielkopolskiej, śląskiej, a następnie pomorskiej i mazowieckiej. Zamknięciem, a zarazem uwieńczeniem rozwoju tych partykularnych nurtów stało się wykorzystanie ich i przetworzenie w monumentalnym dziele Jana Długosza (? Annales seu cronicae...).

Pierwsze polskie roczniki powstawały na podłożu importów niemieckich i były ich kontynuacjami. Składały się na nie krótkie, zwięzłe informacje o najważniejszych (z punktu widzenia piszącego) zdarzeniach, opatrzone datami rocznymi. Najstarszy rocznik zaczęto prowadzić w końcowych dziesięcioleciach X w. (? Rocznik Jordana i Gaudentego). Jego podstawą był tzw. Rocznik fuldajski, który trafił do Gniezna ok. 970 r. przypuszczalnie przez Czechy, może z księgami pierwszego biskupa misyjnego ? Jordana, który następnie nadzorował zapisy powstające w Polsce. Około 999 r. opiekę nad rocznikiem przejął ? Radzim Gaudenty, pierwszy arcybiskup gnieźnieński. W dziele tym znalazły się najdawniejsze zapiski z dziejów Polski, np. "965 - Dobrouka venit ad Miskonem". Rocznik był kontunuowany do roku 1039, kiedy został zrabowany przez czeskiego księcia Brzetysława i podczas jego najazdu na Polskę wywieziony do Pragi, gdzie zaginął.

Drugi polski rocznik stanowił kontynuację tzw. Rocznika kolońskiego, a na dwór władców polskich w Gnieźnie został przywieziony z Niemiec w 1013 r. przez Rychezę, żonę Mieszka II (? Rocznik Rychezy). W Gnieźnie prowadzono go do momentu ucieczki Rychezy z kraju do Niemiec (w końcu 1031 r.); z Niemiec powrócił do Polski około roku 1038 dzięki synowi królewskiej pary Kazimierzowi (zw. Odnowicielem). Jako rocznik dworski był kontynuowany w Krakowie, gdzie z czasem przekształcił się w dzieło redagowane w kapitule, uwzględniające także zdarzenia dotyczące Kościoła oraz losy dostojników kościelnych; w takiej postaci był prowadzony do 1266 r. W historiografii współczesnej jest znany jako Rocznik dawny bądź ? Rocznik kapitulny krakowski. Wiadomo o nim, że był wykorzystywany przez ? Anonima Galla, a także przez pisarza najstarszego zachowanego w oryginale annału z XII w. (? Rocznik świętokrzyski dawny).

Proces pomnażania się zmieniających w czasie swój charakter i funkcję roczników prowadził do przekształceń i rozbudowy wprowadzanych do nich zapisów. Stopniowo traciły one pierwotną lapidarność i stawały się obszerniejsze, bogatsze treściowo, a zawarte w nich fragmenty narracyjne, niekiedy staranniej opracowane stylistycznie, były nawet dopełniane (bardzo rzadko) krótkimi fragmentami wierszowanymi (np. Rocznik świętokrzyski, 88: epitafium Leszka Czarnego).

LITERATURA

LM, I, s. 657-662 (K.-U. Jaeschke); SLS-; SRGL, s. 24-29 (Z. Gansiniec); STL, s. 33; SEP, 280-281 (Roczniki); SSS, IV, 510-512 (G. Labuda).

Budkowa Z., Początki polskiego rocznikarstwa, Poznań 1958, s. 81-96.

Dąbrowski J., Dawne dziejopisarstwo polskie (do roku 1480), Wrocław 1964.

David P., Recherches sur l'annalistique polonaise du XIe au XVIe si?cle, "Revue des Questions Historiques" 116 (1932).

Drelicharz W., Annalistyka małopolska XIII-XV wieku, Kraków 2003.

Kürbis B., Dziejopisarstwo wielkopolskie XIII i XIV wieku, Warszawa 1959.

Kętrzyński W., O rocznikach polskich, "Roczniki Akademii Umiejętności. Wydział Historyczno-Filozoficzny", t. 34, Kraków 1897.

Korta W., Średniowieczna annalistyka śląska, Wrocław 1966.

Labuda G., Główne linie rozwoju rocznikarstwa polskiego w wiekach średnich, "Kwartalnik Historyczny" 4 (1971), s. 804-839.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 62-63.

Perlbach M., Die Anfänge der polnischen Annalistik, "Neues Archiv der Gesellschaft für ältere deutsche Geschichtskunde" 24 (1899).

Rocznik świętokrzyski, wyd. A. Rutkowska-Płachcińska, "Pomniki Dziejowe Polski", t. 12, Kraków 1996, s. II.

Smolka S., Polnische Annalen bis zum Anfänge des vierzehnten Jahrhunderts, Lwów 1873.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 21-23 (i wyd. nast.).

Wojciechowski T., O rocznikach polskich X-XV w., "Pamiętnik Akademii Umiejętności" 4 (1880), s. 144-339 i n.

Annales seu cronicae incliti Regni Poloniae ? Kronika, Jan Długosz

Anno Christi milleno..., Władysław z Gielniowa

RKPS

Biblioteka Czartoryskich w Krakowie, sygn. 3792, k. 98 v (własnoręczny zapis ? Jana z Komorowa); rkps Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie, sygn. 3539, k. 124 v. (Pełny wykaz źródeł: W. Wydra, Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 215-216).

INC.

Anno Christi milleno quadrin sexin secundo...

Ośmiowiersz o treści autobiograficznej, przechowany w tekście kroniki zakonu bernardyńskiego ? Jana z Komorowa; został napisany pod wpływem złożenia przez Władysława bernardyńskich ślubów zakonnych dnia 1 sierpnia (w święto św. Piotra w Okowach) 1462 r. Wiersz jest uważany za najwcześniejszy utwór przyszłego poety i kaznodziei. Dwa początkowe wersy zostały ułożone leoninami, pozostałe - dystychami elegijnymi.

Prosty utwór, rozpoczynający się konwencjonalną formułą chronologiczną, na wzór poezji towarzyszącej wydarzeniom publicznym, nawiązuje do dwóch faktów z życia Władysława: spłodzenia go przez Piotra (takie imię nosił ojciec poety) oraz "zamknięcia go w klasztorze" przez św. Piotra w Okowach, co można uznać za powtórne narodziny. Słowami nawiązującymi do psalmu [Ps 115 (116), 16-18] poeta dziękuje Bogu i prosi Go o łaskę godnego wypełnienia ślubów.

WYDANIA

Memoriale ordinis fratrum minorum a fr. Joanne de Komorowo compilatum, wyd. K. Liske, A. Lorkiewicz, Lwów 1888, s. 292. MPH, t. V.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 215-217 (tu pełny wykaz wcześniejszych edycji oraz rękopisów).

PRZEKŁADY

Liman K., w: Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 148-149.

Sękowski J., w: Antologia poezji polsko-łacińskiej: 1470-1543, oprac. A. Jelicz, Szczecin 1985, s. 232.

Sękowski J., w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, oprac. M. Włodarski, Wrocław 2007, s. 123-124.

LITERATURA

NK II, s. 188-190; DPP V, s. 79-82 (T. Witczak).

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 710-711.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 99.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992, s. 110-111, 215-217.

Zawadzki R.M., W kręgu poetyckich i warsztatowych inspiracji Władysława z Gielniowa, w: "Cantando cum Citharista" w pięćsetlecie śmierci Władysława z Gielniowa, red. R. Mazurkiewicz, Warszawa 2006, s. 95-97.

Anonim tzw. Gall

XI-XII w.

Dane o biografii pisarza nie wykraczają poza granice mniej lub bardziej zasadnie uargumentowanych hipotez. Dotyczą one zwłaszcza narodowości Anonima; w tej kwestii uformowały się dwa przypuszczenia. Za włoskim pochodzeniem autora opowiedzieli się m.in.: D. Borawska (1965), ostatnio T. Jasiński (2008), na korzyść francuskiego optują inni, a zwłaszcza nader przekonywająco M. Plezia (1947, 1984). Przydane Anonimowi miano: Gallus (sugerujące narodowość) pochodzi od Marcina Kromera, który zapisał je własnoręcznie na piętnastowiecznej kopii Kroniki Anonima (tzw. Kodeks heilsberski lub Szamotulskiego; rkps Biblioteki Narodowej w Warszawie, sygn. 8006, k. 119).

Z autobiograficznych wzmianek Anonima wynika, że został wygnany ze swej ojczyzny, a w Polsce czuł się tylko "pielgrzymem" (exul et peregrinus). Według Plezi (1984) edukację mógł odebrać w środkowej Francji (Tours, Orlean, Le Mans), gdzie kształcił się i tworzył (równocześnie? nieco wcześniej?) poeta Hildebert z Lavardin. Otrzymał dobre wykształcenie, znał autorów starożytnych i chrześcijańskich - późnoantycznych oraz średniowiecznych, zyskał biegłość w ars dictandi. Ze wzmianek w Kronice wynika, że przed przybyciem do Polski uprawiał twórczość literacką.

Przyjmuje się, że był benedyktynem, prawdopodobnie związanym początkowo z opactwem St. Gilles (w Prowansji) - miejscem kultu św. Idziego. Stąd miał przewędrować przez północną Italię(?) na Węgry, gdzie od 1091 r. w Somogyvar istniało opactwo benedyktyńskie stanowiące filię St. Gilles, założone staraniem i nakładem św. Władysława, króla Węgier z pomocą Odilona, opata St. Gilles.

Nie wiadomo, kiedy Anonim przybył do Polski; może dopiero w roku 1113 z orszakiem księcia Bolesława Krzywoustego, odbywającego na Węgrzech pielgrzymkę pokutną. Na dworze Bolesława był prawdopodobnie zatrudniony w kapelli (kancelarii) książęcej, w każdym razie obracał się w otoczeniu władcy. Tu (może w latach 1013-1016) pisał swe dzieło, korzystając z informacji i pomocy kanclerza Michała Awdańca, którego nazywał swoim opiekunem i współpracownikiem, a także arcybiskupa Marcina oraz paru biskupów. Praca pisarska przedłużała się, a pozycja autora stopniowo słabła. We wzmiankach autobiograficznych pojawiają się stopniowo echa jakichś konfliktów z otoczeniem, pomówień Anonima o niewłaściwy tryb życia, zagrożenia podstaw jego materialnego bytu. Pisarz dobitnie akcentuje, że za wykonaną pracę powinien otrzymać należyte wynagrodzenie. Przyjmuje się, że jego praca literacka, a zapewne też i pobyt w Polsce nie przeciągnęły się poza rok 1116. Dalsze losy nie są znane.

Jedynym dziełem Anonima (powstałym w Polsce) jest Kronika (? Kronika, Anonim Gall). W jej obrębie na osobną uwagę zasługują utwory poetyckie: ? Cantilenae; pieśni: ? Bolezlaus dux inclitus...; ? Nobis astate...; Deo vero laus et honor...; ? De morte Bolezlavi carmina...; ? Pisces salsos et fetentes...; ? Bolezlaue, Boleslaue...; wstępy do kolejnych ksiąg Kroniki ? Epilog, a także ułożone prozą listy dedykacyjne (? epistola dedicatoria) oraz przytoczone w tekście kronikarskiego wywodu fikcyjne mowy ? Orationes.

LITERATURA

NK II, s. 173-178; DPP I, s. 308-310 (T. Witczak); PSB VII, s. 227-230 (K. Maleczyński); SSS I, s. 33 (G. Labuda).

Bagi D., Królowie węgierscy o kronice Galla Anonima, Kraków 2008 (tu m.in. profesjonalna krytyka metodologii oraz konkluzji książki T. Jasińskiego O pochodzeniu Galla Anonima, tamże; s. 176-201).

Borawska D., Gallus Anonim czy Italus Anonim, "Przegląd Historyczny" 56 (1965), s. 111-119.

Bratkowski S., Kogo znalazłem w Gallu-Anonimie, w: Podróż do nowej przeszłości, Warszawa 2000, s. 87-128.

Dąbrowski J., Dawne dziejopisarstwo polskie (do roku 1480), Wrocław 1964, s. 26-42.

Jasiński T., O pochodzeniu Galla Anonima, Kraków 2008.

Labuda G., Zamiana Galla-Anonima, autora pierwszej "Kroniki dziejów Polski" na Anonima-Wenecjanina, "Studia Źródłoznawcze" 44 (2006), s. 117-125.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 107-129.

Plezia M., Gall-Anonim, w: Pisarze staropolscy. Sylwetki, red. S. Grzeszczuk, t. 1, Warszawa 1991, s. 54-92.

Plezia M., Kronika Galla na tle historiografii XII wieku, Kraków 1947.

Plezia M., Nowe studia nad Gallem-Anonimem, w: Mente et litteris, Poznań 1984, s. 111-120.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, wg indeksu (i wyd. nast.).

Antigameratus, Frovinus

RKPS

Wydawca tekstu (E. Habel, 1931) wymienia 35 kopii z XIV-XV w., znajdujących się głównie w zbiorach niemieckich (Erfurt, Hamburg, Darmstadt, München, Stuttgart, Wolfenbüttel), szwajcarskich (Bazylea), czeskich (Praga), włoskich (Rzym, Biblioteka Watykańska), austriackich (Wiedeń). W Polsce znajdują się trzy spośród tych kopii (Biblioteka Jagiellońska, sygn. 2042; Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu, sygn. cod. ms. IV. Qu. 81 oraz sygn. R 379). W przygotowywanej edycji krytycznej M. Mejor pomnaża liczbę kopii do ok. 50. Pierwodruk: Antigameratus liber morum apellatus, ukazał się w Lipsku w oficynie Melchiora Lottera ok. 1505 r.

INC.

Hos morum flores si carpseris, ut rosa flores...

Łaciński poemat ? Frovinusa, napisany prawdopodobnie ok. 1320 r. (może po 1320 r.), był przeznaczony do lektury szkolnej. Utwór ten, liczący 430 wersów, został ułożony tzw. versus differentialis, tj. leoninami rymowanymi wewnętrznie: w każdym wersie powtarza się tak samo brzmiące słowo (przed średniówką oraz na końcu linijki) w dwu różnych znaczeniach, np. flores (kwiaty) oraz flores (zakwitniesz); regi (kieruj się) oraz regi (Królowi, tj. Bogu). Pary tak zestawionych słów nazywano ówcześnie aequivoca.

Tytuł Antigameratus (z gr. ????- - przeciw + łac. gameratus - człowiek rozwiązły) wprowadza w tematykę dzieła, ganiącego występki i formułującego zasady właściwego postępowania. Poemat rozpoczynający się dziesięciowersowym wstępem (prohemium), zawierającym wykład treści utworu, a kończący się pięciowersowym zamknięciem (conclusio) składa się z trzynastu rozdziałów nierównej wielkości, przynoszących krytykę skażonego grzechem pierworodnym świata i panoszącego się na nim "gamractwa" (rozdział 1) oraz dydaktyczne pouczenia bądź ogólne, bądź też skierowane do wybranych stanów (ad status).

Znajdujemy tu więc obok krytyki obyczajów, wykład zasad właściwego i przyzwoitego (nie- "gamrackiego") zachowania, wyglądu, sposobu ubierania się, układania włosów (rozdziały 2-3), biesiadowania (rozdział 11), generalne zasady uczciwego życia (rozdział 13), a prócz nich szczegółowe pouczenia dla biskupów (rozdział 4), duchownych niższego stopnia (rozdział 5), władców świeckich (rozdział 6), sędziów (rozdział 7), panów - w stosunku do służby (rozdział 8), dla sług (rozdział 9), dla pragnących wstąpić w związki małżeńskie (rozdział 10), dla wieśniaków (rozdział 12).

W tekście utworu rozpoznano (M. Mejor, 2006) liczne nawiązania do średniowiecznych utworów dydaktycznych, m.in. do anonimowego dziełka Facetus, popularnego zbioru Disticha Catonis, niemieckiego zbioru maksym Friedank i in.

W conclusio mieści się krótka dedykacja utworu Janowi, w którym domyślano się (A. Brückner, 1892) biskupów krakowskich: Jana Muskaty (1295-1320) bądź Jana Grota (1327-1347); (T. Witczak, 1990) - Jana Nankera (zm. 1341), biskupa krakowskiego (od 1320), a następnie wrocławskiego (od 1326).

Poemat odznacza się stylem manierycznym i ciemnym, a jego trudne do zrozumienia frazy miały stanowić przede wszystkim materiał do ćwiczeń szkolnych.

WYDANIA

Der Antigameratus des Frowinus von Krakau, von Edwid Habel, "Studien zur Lateinischen Dichtung des Mittelalters" 1 (1931), s. 65-77 (edycja oparta na dwóch kopiach).

Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 606-614 (fragmenty).

Pełna edycja krytyczna w przygotowaniu (M. Mejor).

PRZEKŁADY

Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 607-615.

Sękowski J., w: Antologia poezji polsko-łacińskiej: 1470-1543, oprac. A. Jelicz, Szczecin 1985, s. 153-157.

Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, oprac. M. Włodarski, Wrocław 2007, s. 150-159.

Przekład całości w przygotowaniu (M. Mejor).

LITERATURA

NK II,160; DPP I, 302 (T. Witczak).

Brückner A., Średniowieczna poezya łacińska w Polsce, cz.1, Kraków 1892, s. 5-9.

Kowalewicz H., Poezja polsko-łacińska w XIV wieku, w: Sztuka i ideologia XIV w., red. P. Skubiszewski, Warszawa 1975, s. 147-148.

Mejor M., Źródła literackie a przynależność gatunkowa wiersza "Antigameratus" Frowina z Krakowa, "Studia Classica et Neolatina" 8 (2006), s. 65-84.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 256-257.

Ożóg K., Kultura umysłowa w Krakowie w XIV wieku. Środowisko duchowieństwa świeckiego, Wrocław 1987, s. 73-81.

Pollak R., Złota-Frovinus, w: Studia z dziejów kultury polskiej, Warszawa 1949.

Tyc T., Na marginesie Antigamerata, w: Studia staropolskie. Księga ku czci Aleksandra Brücknera, Kraków 1928.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 91-92, 138.

Antipocras, Mikołaj z Polski

TYTUŁ

Incipit Antipocras, quem composuit et similiter noncupavit Frater Nicholaus Fratrum Predicatorum. Alio autem nomine appellatur liber empiricorum. Słowo antipocras składa się ze zlatynizowanego gr. przedrostka ????- (przeciw) oraz z urobionego przez autora słowa pocras (będącego częścią imienia Hippokratesa z Kos, 460-ok. 367 p.n.e.).

RKPS

Znana jest kopia sporządzona w południowej Francji ok. 1320 r., rkps Staatsbibliothek w Berlinie, sygn. Cod. Phillip. 1672.

INC.

Przedmowa prozą: Quoniam hactenus alii admiratione, alii livore sunt permoti...

Poemat: O rex et domine, deus et pater, unice, trine...

Poemat został ułożony po 1270 r. przez ? Mikołaja z Polski, nadwornego lekarza księcia Leszka Czarnego. Utwór, liczący 428 wersów, dzieli się na krótkie, osobno tytułowane rozdziałki. Tak np. fragment początkowy poematu, obejmujący 5 wersów, został zatytułowany: Hic interpellat auctor pro gratia et auxilio Trinitatem.

Tematem poematu jest krytyka tradycyjnej medycyny, posługującej się lekami ziołowymi i mineralnymi, zapoczątkowanej przez Hippokratesa oraz Galenusa (129-199), a uprawianej przez lekarzy, stosujących nieskuteczne metody terapii. Przedmiotem drwiny stał się "lekarczyk" (medicellus), obawiający się nowości i szkodzący przez to chorym. Powołując się na Ptolemeusza oraz na Timajosa Platona, autor dowodzi, że prawdziwą moc leczenia posiada tajemna, nadprzyrodzona siła (virtus occulta), pochodzenia boskiego, tkwiąca w różnych, nawet najpospolitszych przedmiotach bądź w żywych organizmach. Doświadczenie poucza, że siła ta wyszedłszy ze swego pierwotnego źródła, przenika do człowieka chorego, wyzwala go z dolegliwości i cierpień, po czym, nie uszczuplona, wraca do Boskiego dawcy. Moc leczenia posiadają zwłaszcza: cudowny pierścień (poprzez który działa sam Bóg) oraz cudowne naczynia. Tkwiąca w przedmiotach siła może być porównana do światła; przemawiająca w poemacie postać, będąca uosobieniem mocy czynienia cudów: Virtus nazywa siebie "córą światła" (filia lucis).

Wykładając swą teorię "medycyny cudownej" opartej na empiricum (przedmiotach leczących, kryjących w sobie nadprzyrodzoną moc, virtus), autor kreuje chętnie uosobienia, udzielając głosu nie tylko Cnocie, ale też Zawiści lub Pierścieniowi. Wysławia się stylem "ciemnym" i "trudnym", pełnym przenośni, porównań, pytań retorycznych i aluzji literackich.

WYDANIA

Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 594-604.

Brata Mikołaja z Polski pisma lekarskie, wyd. R. Ganszyniec, Poznań 1920, s. 44-70.

PRZEKŁADY

Antologia poezji łacińskiej w Polsce, oprac. K. Liman, Poznań 2004, s. 595-605.

Brata Mikołaja z Polski pisma lekarskie, wyd. R. Ganszyniec, Poznań 1920, s. 45-71.

Kubiak Z., w: Antologia poezji polsko-łacińskiej: 1470-1543, oprac. A. Jelicz, Szczecin 1985, s.169-173.

Kubiak Z., Ganszyniec R., w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, oprac. M. Włodarski, Wrocław 2007, s. 132-140.

LITERATURA

NK II, s. 524-525; DPP-.

Ganszyniec R., Wstęp i Objaśnienia, w: Brata Mikołaja z Polski pisma lekarskie, Poznań 1920, s. 4-126.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 256.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990, s. 43-44.

Włodarski M., Wstęp, w: Średniowieczna poezja łacińska w Polsce, BN S I nr 310, Wrocław 2007, s. LXXIV-LXXVI.

Antoni z Radomska

ok. 1440-1487

Syn Jana, urodził się w Radomsku, na chrzcie otrzymał imię: Marcin. W 1454 r. zapisał się na Wydział Sztuk Uniwersytetu Krakowskiego, a w 1458 r. uzyskał bakalaureat. Dalsze studia odbywał w Paryżu, gdzie zdobył magisterium artium. Po powrocie do Krakowa wykładał na Uniwersytecie ? ars memorativa, w 1476 r. dokonał prezentacji sztuki pamięci w Kolegium Jurystów. Przed 1480 r. wstąpił do Kanoników Regularnych Laterańskich, a ok. 1480 r. - do zakonu bernardynów. Był znany jako wybitny kaznodzieja. Na przełomie lat 1485 i 1486 przebywał w otoczeniu prymasa ? Zbigniewa Oleśnickiego i jako kaznodzieja synodalny towarzyszył mu w dwóch synodach. Zmarł 27 IX 1487 r. w Krakowie.

W tradycji zakonnej przypisywano mu autorstwo dzieła o sztuce pamięci Opusculum de arte memorativa longe utilissimum (Cracoviae 1504). Historyk zakonu K. Kantak (1933) skłaniał się ku opinii, że traktat napisał Antoni z Radomska, ale wydał go drukiem ? Jan Szklarek. W najnowszych badaniach utrwaliła się opinia o autorstwie Jana Szklarka (H. Friedberg, R. Wójcik).

LITERATURA

NK III, s. 147-148; DPP-; PSB X, s. 486 (H. Friedberg); SPPF, s. 31-32 (H.E. Wyczawski).

Jan z Komorowa, Memoriale, MPH, t. 5 (1888), 256-257.

Bogdalski C, Bernardyni w Polsce, Kraków 1933, t. 2, wg indeksu.

Kantak K., Bernardyni polscy, Lwów 1933, t. 1-2, wg indeksu.

Wójcik R., Opusculum de arte memorativa Jana Szklarka, w: Mediewistyka literacka w Polsce, red. T. Michałowska, Warszawa 2003, s. 143, 146.

Wójcik R., Opusculum de arte memorativa Jana Szklarka. Bernardyński traktat mnemotechniczny z 1504 r., Poznań 2006, s. 83-85 (tu literatura przedmiotu).

Anzelm Polak

zm. 1519-1522

Hierosolymita

Jerozolimczyk

Rok i miejsce urodzenia, a także data wstąpienia do zakonu bernardynów nie są znane. W latach 1507-1508 był spowiednikiem w kościele Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Po powrocie do Krakowa w latach 1512-1513 kaznodzieja w konwencie bernardyńskim. W 1517 r. został gwardianem w Poznaniu; tam zmarł między 1519 a 1522 r.

Napisał pierwsze w literaturze polskiej dzieło o Ziemi Świętej: Terrae Sanctae et urbis Hierusalem descriptio (Cracoviae 1512).

LITERATURA

NK II, s. 7; DPP-; PSB I, s. 145 (K. Buczek); SPPF, s. 32 (H.E. Wyczawski); SPTK, I, s. 61 (H.E.Wyczawski); EK I, s. 736 (M. Rechowicz).

Bogdalski C., Bernardyni w Polsce, Kraków 1933, t. 2, s. 300-302.

Bystroń J.S., Polacy w Ziemi Świętej, Syrii i Egipcie, Kraków 1930, s. 12-14.

Kantak K., Bernardyni polscy, Lwów 1933, t. 1, s. 285.

apokryf

TERMINOLOGIA

Słowo ???????o? (gr.: ukryty, tajemny, ciemny) w kręgu kultury hellenistycznej było nazwą ksiąg tejemnych, zawierających wiedzę ezoteryczną, a więc dostępną tylko wybranym. Żydzi takie księgi nazywali "genuzim" (hebr.: ukryte). W pierwszych wiekach chrześcijaństwa za "apokryfy" uważano pisma niedopuszczone do lektury podczas zgromadzeń religijnych, natomiast czytaniem liturgicznym były objęte pisma natchnione, należące do "kanonu". Grecką nazwą kan?n (model, wzór, prawidło) Kościół określał Biblię, a więc zbiór ksiąg uznanych za natchnione. Termin "kanoniczny" w takim znaczeniu został użyty w zapisie postanowień synodu w Laodycei (ok. 360 r.), zgodnie z którym do czytania podczas obrządków kościelnych zostały dopuszczone tylko wybrane księgi Starego i Nowego Testamentu. Formowanie listy ksiąg kanonicznych trwało zapewne już od III do przełomu VII i IX w., a kolejne wersje owej listy uwzględniały zarazem wykazy dzieł nieautentycznych, czyli apokryfów.

W średniowiecznej literaturze europejskiej utwory o treści apokryficznej, tj. czerpanej z chrześcijańskich apokryfów i wykraczającej poza przekaz biblijnych ksiąg kanonicznych, nie miały jednolitej nazwy. W ich tytułach pojawiały się łacińskie słowa: historia, vita, meditatio(nes), evangelium, passio, sermo, dialogus, tractatus i in.

Terminologia taka przyjęła się także w Polsce i była używana przez tłumaczy i kopistów, a później też przez wydawców utworów tego typu. W tytułach narracji o treści apokryficznej pojawiały się nazwy: (h)istoryja, rozmyślanie, żywot, sprawa i in.

WŁAŚCIWOŚCI I ODMIANY APOKRYFÓW

Za apokryfy uważa się utwory formalnie i treściowo zbliżone do ksiąg kanonicznych Starego oraz Nowego Testamentu, stanowiące ich świadome naśladownictwo. Były one przesycane wątkami nieautentycznymi (tj. wykraczającymi poza przekaz Pisma Świętego) oraz drobiazgowo ujętymi epizodami, dotyczącymi zwłaszcza tych fragmentów historii świętej, które zostały ujęte ogólnie i pobieżnie lub nawet całkowicie pominięte w kanonie, jak np. wczesne dzieciństwo Jezusa lub losy Marii po śmierci Syna.

Pochodzenie apokryfów, a zwłaszcza ich autorstwo jest z zasady niejasne; anonimowi pisarze podszywali się pod postacie występujące w Piśmie Świętym, np. pod św. Piotra (Visio Petri) lub św. Pawła (Visio Pauli). Święty Hieronim pisał w tej kwestii: "Strzeż się wszelkich apokryfów, a wiedz, że nie pochodzą one od tych, których imiona uwidocznione są w tytułach" (Epist. 107 ad Laetam, 12; przeł. M. Starowieyski). Niepewna i zróżnicowana geneza apokryfów, powstających w różnych kręgach kulturowych i geograficznych (np. w Syrii, Egipcie, Palestynie, czy w krajach Europy Zachodniej), a także w rozmaitych okresach historycznych, uzasadnia różnorodność treściową i ideową tych utworów. Mozaikowość ich została spotęgowana wielokrotnymi przeróbkami, interpolacjami i kompilacjami fabularnymi, a nadto - zazwyczaj swobodnymi przekładami na łacinę oraz języki narodowe.

Związek treściowy apokryfów z Biblią uzasadnia podział na apokryfy Starego oraz Nowego Testamentu. Apokryfy Starego Testamentu powstawały między II a I w. n.e. W środowiskach żydowsko-helleńskich oraz palestyńskich. Wyodrębnia się wśród nich zazwyczaj trzy grupy: opowiadania, pisma dydaktyczne i apokalipsy. "Opowiadania apokryficzne" rozwijały wybrane zdarzenia lub wątki historyczne bądź legendowe; np. utwór znany jako Życie Adama i Ewy przedstawia losy pierwszych rodziców po wygnaniu z raju, a legendowa Księga modlitw Asenat, nawiązując do wątku małżeństwa Józefa z córką egipskiego kapłana (Rdz, 41, 45), rozwija motyw nawrócenia bohaterki na wiarę w Boga hebrajczyków. "Pisma dydaktyczne" (np. Testamenty Dwunastu Patriarchów, Czwarta Księga Machabejska) zawierały objaśnienia wybranych kwestii doktrynalnych i moralnych. Apokalipsy (z gr. ??o??????? - objawienie) były utworami proroczo-wizyjnymi, nawiązującymi głównie do tzw. Ksiąg prorockich, np. do Księgi Daniela, Księgi Ezechiela czy Księgi Barucha. Zawierały one wizje eschatologiczne dotyczące przyszłych losów świata i całej ludzkości bądź tylko narodu wybranego (żydowskiego). Jeden ze znamiennych dla nich wątków stanowiło uniesienie bohatera w zaświaty, gdzie dane mu było poznać miejsca kary (piekło) oraz nagrody (raj), czekające na ludzi po śmierci (? visio). Najbogatsze ujęcia tego tematu mieściły się w Księdze Henocha (I-III w. p.n.e., i w. n.e., III-IV w. n.e.), we Wniebowzięciu Mojżesza (I w. p.n.e.) lub w Apokalipsie Abrahama (I w. n.e.).

Apokryfy Nowego Testamentu powstawały zasadniczo między II a przełomem V i VI w. n.e. Ich związek z odmianami tekstu Nowego Testamentu przesądził o stosowanym podziale na: ewangelie, dzieje apostolskie, listy oraz apokalipsy. "Ewangelie" tworzą liczny i tematycznie zróżnicowany zbiór utworów, których nieznani autorzy przybierali najczęściej imiona Apostołów (np. Ewangelia Tomasza powstała w IV w.(?), a jej fragmenty dwa wieki wcześniej; Ewangelia Judasza Iskarioty - ok. II w.). Niektóre apokryfy tej grupy opowiadają o całym życiu Jezusa, inne - tylko o narodzinach i dzieciństwie, jak np. Protoewangelia Jakuba (koniec II lub początek III w.), jeszcze inne - o Męce i Zmartwychwstaniu, np. Ewangelia Piotra (ok. połowy II w.), czy grupa pism należących do tzw. Cyklu Piłata, a zwłaszcza Ewangelia Nikodema, w wersji łacińskiej popularna na zachodzie Europy i wielokrotnie przekładana na języki narodowe. Osobną grupę stanowią tzw. utwory asumpcjonistyczne, opowiadające o Wniebowzięciu Marii (transitus) po Jej zaśnięciu (dormitio). Do kategorii "dziejów apostolskich" należą liczne utwory poświęcone głównie świętym: Piotrowi (np. Męczeństwo św. Piotra) oraz Pawłowi (np. Dzieje Pawła, Męczeństwo Pawła), ale też innym uczniom Jezusa. Zapewne między II a V w. powstała większość "listów", w tym: Jezusa, św. Pawła i Piotra, a także np. Poncjusza Piłata. Osobną grupę stanowiły "apokalipsy", nawiązujące do tradycji literatury żydowskiej związanej z pismami starotestamentowymi. Za najwcześniejszą uchodzi Apokalipsa Piotra (II w.?), wcześnie zaginiona w oryginale i znana z późniejszych przekazów. Największą popularność w średniowieczu europejskim zyskała Visio sancti Pauli (III lub IV w.), apokryf nawiązujący do wzmianki w Nowym Testamencie o uniesieniu św. Pawła do "trzeciego nieba" (2 Kor 12, 2-4). Oba te utwory ukształtowały średniowieczną wyobraźnię wizyjną, rozwijając znane też ze starotestamentowej tradycji żydowskiej wątki wędrówki żywego człowieka po zaświatach (? visio).

LITERATURA O TEMATYCE APOKRYFICZNEJ W ŚREDNIOWIECZU EUROPEJSKIM

Między XII a XV w. w piśmiennictwie Europy łacińskiej powstało wiele utworów naśladujących, a zarazem poszerzających treściowo apokryfy Starego i Nowego Testamentu. Opowieści te miały przeważnie charakter kompilacyjny. Wykorzystywano w nich nie tylko apokryfy, ale też fragmenty Biblii, pism patrystycznych lub komentarzy egzegetycznych, niepostrzeżenie dla czytelnika spajając w całość różne źródła, z rzadka tylko zaznaczając pochodzenie niektórych składników tekstu. Utwory takie układano po łacinie prozą lub wierszem; niekiedy stawały się one podstawą parafraz lub przekładów na języki narodowe.

Autorzy takich dzieł dobrze zdawali sobie sprawę z tego, że sięgając do apokryfów, czerpią z nich wiedzę niegwarantowaną świadectwem pism kanonicznych. Jednakże ich stosunek do eksplorowanych tekstów był daleko bardziej tolerancyjny niż opinie teologów, czy wcześniej - Ojców Kościoła. Nastąpiła swoista rehabilitacja owych dzieł, traktowanych teraz jako przekaz tradycji, jeśli nawet nie całkowicie autorytatywny w płaszczyźnie zdarzeniowej, to zasługujący na akceptację moralną. Przeważała opinia, że utwory niekanoniczne (apokryfy) nie zawierają fałszu, a propagując wiarę, mogą stać się punktem wyjścia religijnej medytacji.

Szczególną popularnością cieszyły się w średniowieczu apokryfy ewangeliczne, koncentrujące się na osobach Jezusa oraz Marii. Do najszerzej znanych dzieł przedstawiających całość życia Chrystusa należała pochodząca z XII w. Historia scholastica Piotra Comestora (Manducatora) z Troyes, kanclerza szkoły katedralnej w Paryżu, używana jako podręcznik szkolny. W XIII w. powstał obszerny (liczący 8032 wiersze) utwór poetycki Vita beatae Virginis Mariae et salvatoris rhythmica, przypisywany niekiedy Hugonowi von Trimberg. Wiek XIV przyniósł dalsze dzieła apokryficzne, a wśród nich łączone ze św. Bonawenturą Meditationes vitae Christi, najprawdopodobniej jednak ułożone przez włoskiego franciszkanina z Toskanii (Giovanni dalle Celle?), a także Vita Iesu Christi Ludolfa z Saksonii.

Średniowieczni pisarze, opowiadając o losach Jezusa i Marii, sięgali najczęściej do apokryfów: Protoevangelium Jacobi, Evangelium de nativitate Mariae, Historia de nativitate Mariae et de infantia Salvatoris, Historia Iosephi, Evangelium infantiae Salvatoris i in.

Równolegle rozwijał się bogaty nurt literatury pasyjnej. Przyjmuje się, że u jego początków stały dzieła św. Bernarda z Clairvaux, a głównymi propagatorami pobożności związanej z Męką Jezusa Chrystusa, byli - począwszy od XIII w. - franciszkanie, zwłaszcza w swym odłamie obserwanckim. W ciągu paru wieków uformowały się trzy odmiany literatury pasyjnej: historia passionis (dzieje pasji Jezusa), meditatio (rozmyślanie o Męce) oraz planctus (opłakiwanie Męki). Pierwsza z tych odmian eksponowała szczegóły kolejnych etapów Męki, nie unikając drastycznych scen, silnie działających na wyobraźnię czytelników (słuchaczy). Głównym źródłem pełnej drobiazgowych szczegółów relacji o kolejnych etapach Męki były Ewangelie kanoniczne, a obok nich chętnie i obficie wykorzystywane apokryfy, zwłaszcza Ewangelia Nikodema z tzw. Cyklu Piłata. W okresie między XII a XIV w. powstało w Europie łacińskiej wiele utworów o Męce, a wśród nich: Dialogus beatae Mariae et Anselmi de passione Domini; Passio Christi et opera Christi... Jakuba de Vitry (ok. 1170-1240), De passione Domini w Złotej legendzie Jakuba z Voragine (1228/1230-1298); Liber de passione Christi et doloribus et planctibus Matris eius; Meditationes de passione; Tractatus de passione Domini Michała z Massa (zm. 1337), Sermo de passione Domini Jana Gersona (1363-1429).

Dojrzałe średniowiecze łacińskie wydało również inne pisma naśladujące niekanoniczne teksty wczesnochrześcijańskie. Należą do nich listy (np. Epistola Lentuli - list Lentulusa do senatu rzymskiego, zawierający opis postaci Chrystusa) oraz ukształtowane na wzór apokalips wizje.

Piśmiennictwo apokryficzne wywarło przemożny wpływ na kształtowanie się wyobraźni średniowiecznej, znajdującej odbicie w literaturze oraz w sztukach plastycznych. Opowieści poszerzające licznymi, nieznanymi Pismu Świętemu szczegółami wiedzę o dzieciństwie Jezusa oraz Marii lub rozbudowujące dzieje pasji, z uwzględnieniem motywu współcierpienia duchowego Matki (compassio), czy też przedstawiające losy Matki po śmierci Syna , odpowiadały duchowości średniowiecza i zaspokajały ciekawość wierzących.

TWÓRCZOŚĆ O TEMATYCE APOKRYFICZNEJ W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Trudno byłoby wskazać dokładnie moment, w którym w polskiej kulturze średniowiecznej pojawiło się zapotrzebowanie na rodzime wersje językowe europejskich utworów apokryficznych. Zachowane przeważnie ułamkowo prozaiczne teksty narracyjne są w większości kopiami wcześniejszych redakcji. Można przypuszczać, że polskie przekłady powstawały już od początku XV w. (może nawet wcześniej), najstarsze jednak, dostępne dzisiaj ich wersje pozwalają datować się raczej na koniec stulecia, przełom wieków lub nawet na 1. połowę XVI w.

Podstawową formą literacką utworów o treści apokryficznej było opowiadanie prozą. Obszerne zazwyczaj opowieści rozbudowywano dialogami oraz opisami osób lub miejsc. Była to więc najwcześniejsza postać polskiej narracyjnej prozy artystycznej, wyprzedzająca "historie" o tematyce pozareligijnej (? historia).

Strukturę biograficzną miały obszerne utwory rozwijające materię Nowego Testamentu, a w ślad za wzorami łacińskimi europejskiego średniowiecza przedstawiające dzieje Jezusa i Marii. Najobszerniejsze, a zarazem najświetniejsze z nich to: anonimowe, złożone z trzech ksiąg, tzw. ? Rozmyślanie przemyskie, znane z jedynej zachowanej kopii może z początku lat trzydziestych XVI w., ułożone jednak zapewne w XV w., a także przełożony przez ? Baltazara Opeca i dwukrotnie wydany drukiem w 1522 r. utwór o tytule ? Żywot Pana Jezu Krysta. Pierwszy z tych utworów ukazuje żywot Marii od momentu jej narodzin aż po (niedokończoną) historię Męki Syna, żywot Jezusa wprowadzając dopiero w księdze drugiej. Zwraca uwagę rozbudowane opowiadanie o narodzinach i dzieciństwie Chrystusa, a następnie dokładna relacja o Jego publicznej działalności, pojmaniu i losach poprzedzającycych ukrzyżowanie, aż do sceny rozmowy z Piłatem w jego pałacu. W tym miejscu urywa się opowiadanie w rękopisie. Ułożony znakomitą polską prozą utwór uderza bogactwem szczegółów biograficznych i emocjonalnością, mającą przybliżyć czytelnikowi poruszające dzieje głebokiego związku duchowego Matki i Syna. Jednocześnie nieznany autor wiele uwagi poświęcił zewnętrznemu wizerunkowi obu postaci, dając w księdze i obszerny opis twarzy, i postaci Marii, eksponujący jej niezwykłą "krasę" cielesną, a w księdze III umieszczając rozbudowany wizerunek urody Jezusa.

Drugi z wymienionych utworów (? Żywot Pana Jezu Krysta) przedstawia obszernie opowiedziane dzieje Marii od jej urodzenia, a następnie wspólne losy Matki i Syna, aż po scenę pasji. Autor uwzględnia też Zmartwychwstanie i Wniebowzięcie Jezusa, prowadzi następnie opowieść o życiu Matki po śmierci Syna, opisując zaśnięcie i wniebowzięcie oraz uwzględniając towarzyszące tym zdarzeniom okoliczności. Całość zamyka wizja Sądu Ostatecznego. Dzieje Matki i Syna zostały ukazane w perspektywie ludzkiej, uwydatniającej człowieczeństwo Chrystusa. Macierzyńska miłość Marii i jej współcierpienie duchowe (compassio) z fizyczną męką (passio) Syna splatają się w nierozerwalny węzeł. Boska natura Jezusa pozwala Mu roztoczyć opiekę nad pozostawioną na ziemi Matką, a następnie zapewnić jej wieczną chwałę niebieską.

Utwory narracyjne rozwijające wątki epizodyczne Nowego Testamentu, dotyczyły w większości pasji Chrystusa, rzadziej narodzin i powiązanych z nimi zdarzeń. Pasja była główym tematem anonimowego utworu zapisanego w 1544 r. ? Sprawa chędoga o męce pana Chrystusowej..., mającego formę obszernego kazania, wypełnionego odwołaniami do autorów chrześcijańskich i zakończonego wezwaniem do wspólnej modlitwy wiernych. Koncentrując się na narracyjnym przedstawieniu zdarzeń składających się na historię Męki, ukazanej z podkreśleniem jej wymiaru cielesnego, autor ukazał paralelne losy Marii eksponując duchową siłę Jej współcierpienia (compassio).

Naturalistyczny obraz tortur cielesnych, jakim był poddawany Chrystus od momentu pojmania do chwili śmierci na krzyżu przedstawia w formie narracyjnej - zarówno słownie, jak i środkami plastycznymi (przy pomocy 117 całostronicowych miniatur) - powstałe prawdopodobnie w klasztorze dominikańskim w Krakowie (ok. 1532 r.) dzieło, znane jako ? Rozmyślania dominikańskie, poszerzające historię Męki o liczne szczegóły niekanoniczne. Utwór ten odznacza się drobiazgowością niestroniącą od naturalistycznego lubowania się w scenach drastycznych. Narracja została jednocześnie przepojona głęboką emocjonalnością, zwłaszcza w epizodach obrazujących współcierpienie Matki i wyrażających jej bezsilną rozpacz.

Wątki pasji oraz zstąpienia do Otchłani składają się na podłoże tematyczne anonimowego utworu, znanego z kopii datowanej na rok 1544, tytułowanego ? Ewangelia Nikodema. Narracja przeplata się tu z licznymi przytoczeniami dialogów postaci, przemawiających stylem zbliżonym do mowy potocznej, wypełnionej archaizmami i prozaizmami.

Natomiast rozwinięcie nowotestamentowego epizodu narodzin Chrystusa znajdujemy w obszernym utworze prozaicznym zapisanym anonimowo w 1544 r., znanym pod tytułem ? Historyja Trzech Króli, będącym wiernym przekładem łacińskiego pierwowzoru Historia Trium Regum Jana z Hildesheimu (zm. 1375). Tematem dzieła są legendy o losach trzech monarchów, dzieje ich przybycia do stajenki i złożenia darów Nowo Narodzonemu, a nadto - opowieść o relikwiach Trzech Króli, przechowywanych od XII w. w Kolonii i otaczanych tam kultem.

Zachowały się poza tym drobne utwory albo nawet fragmenty utworów nawiązujących do tematyki Nowego Testamentu, a wśród nich pasyjne ? Męka Pana Jezusowa i ? Pasja połocka, fikcyjne listy: ? Epistola manu Dei scripta, ? List Lentulusa do senatu rzymskiego, fragment wizyjny ? Wizja świętego Pawła, a nadto pseudo-dokument ? Wyrok Piłata.

Na podłożu materii zaczerpniętej ze Starego Testamentu ułożono w 1. połowie XVI w. dwa wydane drukiem utwory narracyjne; prócz nich zachował się w rękopisie (doszytym do nieistniejącego już dziś inkunabułu Biblioteki Krasińskich, zawierającego też polski fragment Wizji świętego Pawła) łaciński utwór prozą opowiadający o życiu pierwszych rodziców: Vita Adae et Evae. Wspomniane dziełka polskie to anonimowa ? Istoryja o świętym Jozefie... (Kraków 1530) oraz napisana przez ? Krzysztofa Pussmana ? Historyja barzo cudna... (Kraków 1543). Istoryja... wzorowana na łacińskiej wersji apokryficznego opowiadania o zakończonej szczęśliwym małżeństwem miłości biblijnego Józefa do Aseneth, córki egipskiego kapłana, przypomina sentymentalno-przygodowe romanse. Dzieje starań Józefa o piękną pannę interpoluje motyw nawrócenia się pogańskiej księżniczki na wiarę w Jedynego Boga, a narrację wzbogacają rozbudowane opisy nie tylko urodziwych bohaterów historii i ich strojów, ale także bogato zdobionych pałaców Aseneth, jej pięknego ogrodu, to znów pozłoconego powozu młodzieńca.

Hitoryja barzo cudna, oparta na średniowiecznych łacińskich wersjach starożydowskich apokryfów o stworzeniu świata i losach pierwszych rodziców, w ujęciu Pussmana zaczyna się od momentu opuszczenia przez Adama i Ewę raju i poszukiwania - w największej rozpaczy - miejsca nadającego się do życia. Powtórnie zwiedziona przez szatana Ewa udaje się na samotną wędrówkę. Adam odnajduje ją z pomocą aniołów w momencie połogu i przyjścia na świat ich pierworodnego syna Kaina. Opowieść została doprowadzona do śmierci Adama, a następnie Ewy, a kończy się zapowiedzią przyjścia na świat Odkupiciela.

Utwory apokryficzne - mimo swej tematycznej i stylistycznej, a nawet objętościowej różnorodności - tworzą wyrazistą odmianę polskiej prozy narracyjnej, kształtującej się w ciągu XV i XVI w. Pod względem artystycznym zdają się przerastać inne gatunki owej prozy, zwłaszcza przekładane z łaciny przykłady kaznodziejskie (? exemplum), czy bajeczne opowiadania pseudohistoryczne lub umoralniające (? historia). Zasługuje w nich na uwagę nie tylko umiejętne kształtowanie fabuły, ale też kunszt budowania postaci, ukazywanych zarówno opisowo, poprzez swój wygląd zewnętrzny, jak i w perspektywie duchowej oraz emocjonalnej. Uderzają nadto próby posługiwania się dialogami, rzucającymi światło na charaktery i doznania postaci.

Należy podkreślić, że treści apokryficzne przenikały w twórczości literackiej polskiego średniowiecza do wielu innych odmian i gatunków piśmiennictwa, zarówno poetyckich (? pieśń kościelna epicka), jak i prozatorskich (? epistola ficta; ? visio).

LITERATURA

LM, I, s. 759-770 (Apokryphen: F. Rädle, A. Masser i in.); SLS, s. 46-55 (M. Adamczyk); SRGL, s. 40-42 (T. Górski); STL, s. 38-39 EK, I, s. 758-768 (L. Stachowiak, K. Romaniuk, M. Jasińska-Wojtkowska); DAChL, t. 1, cz. 2, s.v. (J. Leclercq).

Adamczyk M., Biblijno-apokryficzne narracje w literaturze staropolskiej do końca XVI wieku, Poznań 1980.

Adamczyk M., Rzepka W.R., Wydra W., Cały świat nie pomieściłby ksiąg. Staropolskie opowieści i przekazy apokryficzne, Warszawa 1996 (i wyd. nast.).

Apocrifi dell'Antico Testamento, wyd. P. Sacchi, t. 1-3, Torino 1981.

Apokryfy Nowego Testamentu, red. M. Starowieyski, t. 1, cz. 1-2, Lublin 1980 (wyd. nast.: 2003).

Apokryfy Nowego Testamentu, red. M. Starowieyski, t. 1 (cz. 1-2), Kraków 2003; t. 2, cz.1-2: 2007; t. 3: 2001.

Apokryfy Nowego Testamentu, wybór i oprac. H. Daniel-Rops, F. Amiot, przeł. Z. Romanowiczowa, Londyn 1955.

Apokryfy Starego Testamentu, oprac. i wstępy R. Rubinkiewicz, Warszawa 1999.

Dobrzeniecki T., Legenda średniowieczna w piśmiennictwie i sztuce. Chrystofania Marii, "Średniowiecze. Studia o kulturze", red. J. Lewański, t. 2, Wrocław 1965, s. 7-120.

Dobrzeniecki T., Łacińskie źródła "Rozmyślania przemyskiego", "Średniowiecze. Studia o kulturze", red. J. Lewański, t. 4, Wrocław 1969, s. 196-521.

A Gospel of Nicodemus Preserved in Poland, wyd. Z. Izydorczyk i W. Wydra, Turnhout 2007. Corpus Christianorum. Series Apocryphorum, Instrumenta, 2.

Hojdis B., O współistnieniu słów i obrazów w kulturze polskiego średniowiecza, Gniezno-Poznań 2000.

Izydorczyk Z., Evangelium Nicodemi, w: A Gospel of Nicodemus Preserved in Poland, wyd. Z. Izydorczyk i W. Wydra, Turnhout 2007. Corpus Christianorum. Series Apocryphorum, Instrumenta, 2, s. 15-25.

Kozaryn D., Kształt stylistyczny "Rozmyślań dominikańskich"..., Szczecin 2001.

Michałowska T., Średniowiecze, Warszawa 1995, s. 583-617.

Patch H.R., The Other World According to Descriptions in Medieval Literature, Cambridge, 1950.

Radliński I., Apokryfy judaistyczno-chrześcijańskie, Lwów 1905.

Reczek J., Twardzik W., List Lentulusa w staropolskim przekładzie, "Prace Filologiczne" 20 (1970), s. 343-355.

Rozmyślania dominikańskie, wyd. i oprac. K Górski i W. Kuraszkiewicz i in., Wrocław 1965.

Rozmyślanie przemyskie, wyd. F. Keller i W. Twardzik, t. 1-3, Weiher-Freiburg 1998-2004.

Witczak T., Literatura średniowiecza, Warszawa 1990 (i wyd. nast.), wg indeksu.

Wydra W., Ewangelia Nikodema, w: A Gospel of Nicodemus Preserved in Poland, wyd. Z. Izydorczyk i W. Wydra, Corpus Christianorum. Series Apocryphorum. Instrumenta, 2, Turnhout 2007, s. 27-41.

argumentum ? fabula

Arnold de Proczano ? Arnold z Procan

Arnold von Protzan ? Arnold z Procan

Arnold ze Zwróconej ? Arnold z Procan

Arnold z Procan

zm. po 1342

Arnold de Proczano

Arnold von Protzan

Arnold ze Zwróconej

Prawdopodobnie studiował w Bolonii, gdzie uzyskał stopień magistra sztuk. W 1291 r. pełnił urząd notariusza oficjalatu wrocławskiego, 1293-1297 - kapelana i notariusza biskupa wrocławskiego, a od 1307 r. był kanonikiem wrocławskim. W latach 1306-1319 archidiakon głogowski, a także sędzia biskupi (1304-1318) oraz sędzia z ramienia kapituły wrocławskiej. Posiadał beneficjum parafialne w miejscowości Proczano (Procan, obecnie: Zwrócona).

Ułożył formularz, oparty na aktach pochodzących z lat 1302-1341, który zawierał liczne dokumenty kancelarii biskupstwa wrocławskiego, mające stanowić pomoc i wzór pracy kancelaryjnej (? libri formularum). Formularz ten, dedykowany biskupowi wrocławskiemu Nankerowi, zachował się w trzech, różniących się między sobą, redakcjach.

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB-.

Luciński J., Formularze czynności prawnych w Polsce w wiekach średnich, "Studia Źródłoznawcze" 18 (1973), s. 154-155.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 178.

Samulski R., Untersuchungen über die persöliche Zusammensetzung des Breslauer Domkapitels im Mittealalter bis zum Tode des Bischof Nanker (1341), cz. 1: Historisch-diplomatische Forschungen, t. 6, Weimar 1940, s. 90-91.

Tyc T., Z dziejów kultury w Polsce średniowiecznej, Poznań 1924, s. 31.

Ulanowski B., O fragmencie rękopisu zawierającego zbiór formuł Arnolda z Procano, "Sprawozdania PAU. Wydział Historyczno-Filozoficzny", Kraków 1896.

Wattenbach W., Das Formelbuch des Domherrn Arnold von Protzan, Codex diplomaticus Silesiae, V, Wrocław 1862.

Żerelik R., Personalne związki katedry wrocławskiej i lubuskiej oraz kolegiat śląskich z kancelariami książęcymi (do 1350 r.), w: Ludzie Kościoła katolickiego na ziemi śląskiej, red. K. Matwijowski, Wrocław 1994, s. 9-22.

Arnolf z Mirzyńca

zm. przed 6 I 1491

Syn Piotra, bratanek ? Mikołaja z Mirzyńca. W 1448 r. wpisał się na Uniwersytet Krakowski, w 1451 r. uzyskał bakalaureat artium. Wcześniej, bo ok. 1449 r. rozpoczął studia prawnicze; a w 1458 r. występował już jako doktor prawa kanonicznego i profesor tego przedmiotu. Wkrótce zaczął studiować teologię; bakalaureat biblijny uzyskał zapewne w 1465 r., bakałarzem formatem został przed 1470 r., a doktorem teologii prawdopodobnie w 1471 r. Katedrę teologii objął przed rokiem 1473. W latach 1465-1467 był zawieszony przez władze uniwersyteckie w obowiązkach wykładowcy. Czterokrotnie był wybierany na rektora Uniwersytetu (1462, 1462/1463, 1470/1471, 1480/1481). Piastował równocześnie godności kościelne; w 1460 r. został kanonikiem płockim, w 1468 r. - kanonikiem gnieźnieńskim, w 1470 r. - proboszczem kościoła Wszystkich Świętych w Krakowie, w 1474 r. - kanonikiem katedralnym krakowskim. W 1471 r. posłował od Kazimierza Jagiellończyka do kurii rzymskiej. Posiadał bogatą bibliotekę, którą przekazał bibliotece kapituły krakowskiej. Zmarł w Krakowie przed 6 I 1491 r.

Jest kopistą, a prawdopodobnie także autorem Modlitwy do św. Jarnołta (tj. Arnolfa; łac.: Arnulphus, Arnolphus, Arnoldus) zachowanej w rękopisie Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 385, k. 189 v.

LITERATURA

NK-; DPP-; PSB I, s. 165 (H. Barycz).

Chrestomatia staropolska: teksty do roku 1543, wybór i oprac. W. Wydra, W.R. Rzepka, Wrocław 1995, s. 27.

Pietrzyk Z., Poczet rektorów Uniwersytetu Jagiellońskiego 1400-2000, Kraków 2000, s. 86.

Potkowski E., Książka rękopiśmienna w kulturze Polski średniowiecznej, Warszawa 1984, s. 91-92, 138.

Szelińska W., Biblioteki profesorów Uniwersytetu Krakowskiego, Wrocław 1966, s. 114-122.

Vetulani A., Średniowieczne rękopisy płockiej Biblioteki katedralnej, "Roczniki Biblioteczne" 7 (1963), z. 3-4, s. 371.

Wisłocki W., Katalog rękopisów Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1877-1881, t. 1, s. 126.

ars ? artes liberales

Ars dictaminis

RKPS

Biblioteka Jagiellońska, sygn. 1961, s. 606-744 (k. 302v-371v).

Anonimowy traktat, który powstał prawdopodobnie tuż po1449 r. lub blisko tej daty.

Po krótkim wprowadzeniu dotyczącym ogólnych zagadnień retorycznych (definicji retoryki oraz retora, s. 606-608) rozpoczyna się wykład na temat ars dictaminis (s. 609). Znajdujemy tu np. rozróżnienie utworu poetyckiego i listu (carmen - epistola, s. 608), definicję terminów: dictamen, dictator, epistola, enumerację odmian listu, a także wyliczenie jego części (s. 609-612).

Na stronie 612 rozpoczyna się obszerny wykład na temat wstępnego pozdrowienia (salutatio) oraz formuł kończących list (subscriptio, superscriptio), uwzględniający konieczność dostosowania stylu i tytulatury do stanu (status, gradus) adresata: wyższego, niższego lub równego osobie nadawcy (s. 612-636). W dalszym ciągu omawia się kolejno pozostałe części listu: exordium (s. 636-645), narratio (s. 645-650), petitio (s. 650-653) oraz conclusio (s. 653-658).

Powołując się na Godfryda [de Vino Salvo: Poetria nova], autor rozwija dalej (nie wprowadzając terminu ? ornatus difficilis) teorię ? transsumptio oraz użytecznych w poetyce transumpcyjnej tropów - tropi (s. 658-675), a następnie omawia szczegółowo colores verborum (s. 675-709) oraz colores sententiarum (s. 709-724), niezbędne - według Godfryda - przy układaniu tekstu według zasady ornatus facilis.

W dalszej części następują fragmenty dotyczące kolejno: ars addendi (s. 724-729), ars prolongandi materiam (s. 729-732), ars abreviandi (s. 732-733), ars transponendi (s. 733-734), ars virgulandi et punctandi (s. 734-735), vitia verborum et sententiarum (s. 736), de modo claudendi (s. 736-737), a także fragment de privilegiis (s. 737-741), po czym dość niespodziewanie pojawiają się problemy retorycznej inventio, dispositio i elocutio (s. 741-743), a na końcu (s. 743-744) fragment o pamięci (memoria) i wygłaszaniu mowy (pronuntiatio).

LITERATURA

NK-; DPP-.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), s. 45-49.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 108-109.

Michałowska T., Klucz semiotyczny. Teoria i twórczość literacka w średniowieczu, "Pamiętnik Literacki" 3 (2006), s. 45-49.

Michałowska T., Ars dictaminis w Polsce średniowiecznej. Literackie treści doktryny, w: Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej, red. T. Michałowska, Wrocław 2007.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 312-313.

Ars dictaminis

Retoryka krakowska

RKPS

Národní Knihovna w Pradze, sygn. XIV. G. 4, k.1-53.

Traktat, zw. potocznie Retoryką krakowską, powstał w Krakowie w 1. połowie XV w. (wg B. Ulanowskiego, 1888, w latach: 1425-1434 lub 1425-1440; wg G. Wojciech-Masłowskiej, 1972, w latach: 1420-1434), pod piórem wykładowcy uniwersyteckiego(?), "Jerzego, notariusza królewskiego", utożsamianego z ? Jerzym z Krępy (lub z Kwiatkowa), a ostatnio z ? Jerzym z Chrostowa (I. Sułkowska-Kurasiowa, 1977; K. Ożóg, 2004).

Pozbawiony w rękopisie tytułu traktat otwierają dwa listy Pani Retoryki do studentów krakowskich i do Jerzego (nr 1 oraz 3), przeplecione dwiema odpowiedziami notariusza (nr 2: Serenissima princeps domina graciosa... oraz nr 4: Serenissima princeps domina metuenda...).

Wywód teoretyczny, rozpoczynający się definicją retoryki jako wiedzy (scientia; s. 4; lokalizacja tu i dalej wg edycji Ulanowskiego, 1888) szybko zmierza do objaśnienia podstawowych założeń i pojęć z zakresu artis dictaminis. Wykład tej ostatniej, przeplatany licznymi wzorcowymi przykładami (formułami) listów i dokumentów, obejmuje kolejno zagadnienia należące do typowych problemów średniowiecznych podręczników z tego zakresu.

Autor rozważa więc kolejno: dictamen i jego podział na list (epistola) oraz dokument (privilegium; s. 4). Omawia kolejne części składowe listu: salutatio, exordium, narratio, petitio, conclusio, clausula (s. 5-6). Wykład ozdób stylu (colores rethorici) rozpoczyna się na s. 8 i obejmuje teorię transsumptio (s. 8-9), a następnie colores verborum (s. 9-10). W dalszym ciągu pojawia się wyliczenie warunków, które winien spełnić idealny autor dyktamenu (dictator; s. 31). Teoria dyktamenu powraca na s. 32 i obejmuje m.in. jego podział na części. Problematyka stylu pisarskiego, a w szczególności wstępnej salutatio, została ściśle powiązana z teorią "trzech stylów", stosownych dla trzech kategorii ludzi, zgodnie z ich pozycją społeczną (gradus personarum): supremus - medius - infimus. (s. 34-38). W dalszym ciagu następuje omówienie: exordium (s. 39), narratio (s. 40-41), petitio (s. 41-42), conclusio (s. 43), subscripcio oraz superscriptio (s. 43-44). Następnie pojawia się skrótowy wykład tzw. cursus (s. 45-46).

W końcowej części traktatu powraca wykład "kolorów retorycznych", z podziałem na tropy (jako środki językowe transumpcji; s. 47) oraz colores verborum i colores sententiarum (s. 47-48). Następuje teoria dokumentu (privilegium oraz instrumentum; s. 49-50), a następnie powraca wywód na temat stanu społecznego adresatów, do których zwraca się w listach dictator, z podziałem na osoby duchowne i świeckie (s. 51-52).

Wśród podstawowych źródeł wiedzy autora można rozpoznać m.in.: Rhetorica ad Herennium (uważaną za dzieło Cycerona i cytowaną w formie: Tullius), Poetria nova Godfryda de Vino Salvo, Laborintus Eberharda Niemca, Candelabrum Bene z Florencji, Summa dictaminis Guido de Faba, Summa artis notariae Rolandinusa Passagerio (Passagerius), Aurea gemma Henryka Francigeny. Przeważają więc wzory średniowieczne, a zwłaszcza włoskie, należące do "szkoły bolońskiej".

WYDANIE

Libri formularum saeculi XVmi, wyd. B. Ulanowski, "Starodawne Prawa Polskiego Pomniki", t. 10, Kraków 1888, s. 1-56.

LITERATURA

NK I, s. 314; DPP-.

Kozłowska-Budkowa Z. [rec.: G. Wojciech-Masłowska, Dwa krakowskie libri formularum z XV wieku, "Studia Źródłoznawcze" 17 (1972)], "Studia Źródłoznawcze" 18 (1973), s. 460-462.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), s. 50-51.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 110.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 310-312.

Michałowska T., Ars dictaminis w Polsce średniowiecznej. Literackie treści doktryny, w: Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej, red. T. Michałowska, Wrocław 2007.

Michałowska T., Literatura polskiego średniowiecza wobec poetyki europejskiej ("ornatus difficilis"), Warszawa 2008, s. 136-156.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, s. 156-157.

Sułkowska-Kurasiowa I., Dokumenty królewskie i ich funkcja w państwie polskim za Andegawenów i pierwszych Jagiellonów 1370-1444, Warszawa 1977, s. 90-91.

Tyc T., Z dziejów kultury w Polsce średniowiecznej, Poznań 1924, s. 19-21.

Ulanowski B., Wstęp, w: Libri formularum saeculi XVmi, wyd. B. Ulanowski, "Starodawne Prawa Polskiego Pomniki", t. 10, Kraków 1888, s. IX-XI.

Wojciech-Masłowska G., Dwa krakowskie libri formularum z XV wieku, "Studia Źródłoznawcze" 17 (1972), s. 119-130.

ars dictaminis

ars dictandi

sztuka dyktowania

TERMINOLOGIA

W klasycznej łacinie słowo dictamen nie było używane, natomiast istniał czasownik dicto, -are (m.in. dyktować coś komuś piszącemu; redagować, układać tekst pisany) oraz rzeczowniki dictator (ten, kto dyktuje kopistom; autor, twórca; kopista, sekretarz), dictatus (dyktowanie kopistom; pismo, traktat).

Słowo dictamen pojawiło się zapewne po raz pierwszy w XI w. w traktatach włoskiego benedyktyna Alberyka z Monte Cassino (Albericus, ok. 1030-po 1105, może 1118): Breviarium (ok. 1077-1080) oraz Dictaminum radii (inaczej: Flores rhetorici; ok. 1080) jako nazwa utworu pisanego. Wkrótce termin ten, powielany w licznych traktatach, stał się nazwą kluczowego pojęcia jednego z najważniejszych nurtów retoryki średniowiecznej, nazywanego ars dictaminis lub ars dictandi.

Średniowieczne terminy dicto oraz dictator przejęły zasadniczo znaczenie z łaciny klasycznej. Traktatom, prezentującym reguły układania "dyktamenu" (w wąskim rozumieniu: listu bądź dokumentu) nadawano najczęściej tytuły zawierające określenie ars dictaminis; w formułach tytułowych pojawiała się też nazwa ars dictandi (tj. sztuka dyktowania). Natomiast podręczniki, zawierające w większości gotowe wzory listów bądź dokumentów (tzw. formulae, libri formularum), niekiedy poprzedzone także skrótowym zarysem teorii, nazywano przeważnie summa dictandi. Twórcę dyktamenu (tego, kto dyktuje), ale też wykładowcę zasad sztuki, nazywano dictator.

GENEZA I ROZWÓJ TEORII W EUROPIE ŁACIŃSKIEJ

Za podłoże, na którym rozwinęła się średniowieczna ars dictaminis, uważa się retorykę antyczną, zwłaszcza traktaty schyłku starożytności, a także teorię wczesnego średniowiecza. Oprócz (uważanej za cycerońską) Rhetorica ad Herennium, zw. potocznie Rhetorica nova, istotną rolę sprawczą miała odegrać Ars rhetorica Gaiusa Juliusza Victora (IV w.), w którym autor wiele miejsca i uwagi poświęcił sztuce pisania listów (de epistolis). Dziełem, mającym istotny wpływ na średniowieczną teorię prozy artystycznej, stanowiącym swoisty przekaźnik retorycznej myśli antyku, był zbiór pism Kasjodora (ok. 490-ok. 583) Variarum libri duodecim (w skrócie: Varia). Ważną rolę w upowszechnianiu nie tyle teorii, ile wzorów praktyki epistolograficznej odegrały listy wychodzące z kancelarii papieża Grzegorza I (św.; papież w 590-604), których kunsztowny styl jest określany mianem stilus gregorianus. Zbiory listów wzorcowych (formulae) stawały się coraz częściej używaną pomocą pisarską między VII a IX w.

Właściwym twórcą teorii średniowiecznej był w XI w. wspomniany już włoski benedyktyn Alberyk z Monte Cassino. Przypisywano mu różne traktaty o sztuce dyktamenu, w świetle najnowszych badań jednak dominuje pogląd, że jego pióra są dwa dziełka teoretyczne: Dictaminum radii (lub Flores rhetorici) oraz Breviarium de dictamine. Układ obu traktatów służących pogłębieniu wiedzy o liście i dokumencie (naśladujący w zasadzie schemat przejętej z retoryki starożytnej i stosowanej tam enumeracji składników mowy, tj. oratio), jak też liczne definicje, m.in. stylu (figur i tropów) - stały się oparciem dla późniejszych autorów, niezależnie od tego, czy aprobowali oni ujęcia Alberyka, czy też podejmowali z nimi polemikę.

Biorąc za punkt wyjścia wystąpienie Alberyka z Monte Cassino, można przyjąć, że rozwój średniowiecznej ars dictaminis rozpoczął się w 2. połowie XI w., a rozszerzywszy się na niemal całą Europę łacińską (zwłaszcza na niektóre ośrodki intelektualne Italii, Francji, Anglii oraz Niemiec, nieco później - także Czech i Polski), zakończył się u schyłku XV w.

W dziejach europejskiej ars dictandi rysują się dość wyraziście różne etapy ewolucji myśli teoretycznej, związane z formowaniem się kolejnych szkół.

W XII w. skupiła się wokół uniwersytetu Bolońskiego grupa świeckich wykładowców, których głównym przedmiotem zainteresowania było prawo, kładli więc oni nacisk na teorię pisania dokumentów oraz listów prawniczych, epistolografię prywatną traktując ubocznie. Byli wśród nich m.in.: polemizujący z Alberykiem - Adalbertus Samaritanus, autor traktatu Praecepta dictaminum (1111-1118); Hugo z Bolonii, który w dziele Rationes dictandi prosaice (1119-1124 lub 1130) nawiązywał do tradycji Alberyka i bronił jego poglądów przed atakami Adalberta; Henryk Francigena, autor Aurea gemma (1119). W tym samym środowisku intelektualnym powstawały też inne traktaty, np. Magistra Bernardusa Rationes dictandi (ok. 1138-1143), przypisywane długo w literaturze przedmiotu Alberykowi z Monte Cassino oraz anonimowe Precepta prosaici dictaminis secundum Tullium (1140).

Zainteresowanie problematyką ars dictaminis we Francji datuje się na 1. połowę XII w. Nowa teoria przyjęła się początkowo w szkołach w Tours (istnieją przypuszczenia, że traktat z tego zakresu mógł ułożyć Bernard Silvestris z Tours; ok. 1100?-ok. 1160), Orleanie, Blois czy Meung; dopiero w późniejszym okresie centrum jej rozwoju miał się stać Paryż. Za jednego z pierwszych teoretyków i nauczycieli uchodzi Arnulf z Orleanu. Najbardziej wpływowym i znanym dziełem okazały się Flores dictaminum (Summa dictaminis; ok. 1187) Bernarda z Meung. Inny teoretyk, Piotr z Blois (ok. 1130/1135-1211/1212) napisał (w Anglii) ok. 1181-1185 De arte dictandi rhetorice. Powodzeniem w dydaktyce szkolnej cieszyła się anonimowa Ars dictandi aurelianensis (znana również jako Summa dictaminis aurelianensis), dziełko o dyskusyjnej datacji oraz genezie.

Francuskie traktaty, pozostające zasadniczo pod wpływem teorii uformowanej w Italii, wykazywały skłonność do łączenia problematyki dyktamenu z gramatyką (pojmowaną jeszcze wówczas "tradycyjnie", a więc bez związku z gramatyką spekulatywną, stanowiącą scholastyczną filozofię języka; ? modi significandi). Pomostem ułatwiającym skojarzenie tych dyscyplin był pozytywny, aprobujący stosunek do "autorów" (? auctores), a więc starożytnych (pogańskich), ale i późniejszych (chrześcijańskich) wzorów literackich godnych naśladowania, przywoływanych w tekście traktatów. Na szczególną uwagę zasługuje wyraźnie rysująca się rola teorii dyktamenu w dwunasto- i trzynastowiecznych traktatach z zakresu poetyki. Dotyczy to - w mniejszym lub większym stopniu - takich teoretyków, jak: piszący bądź tylko wykładający we Francji Anglicy, których twórczość znana w wielu krajach może uchodzic za wspólne dobro całej ówczesnej Europy. Zaznaczyli się wśród nich zwłaszcza: Gerwazy z Melkley (ok. 1185-ok. 1219), autor dziełka Ars versificatoria (ok. 1215-1216); Jan z Garlandii (ok. 1195-1258/1272), autor obszernego traktatu Poetria... de arte prosayca, metrica et rithmica (powstałego ok. 1220 r., przeredagowanego może 1231-1236); Godfryd de Vinsauf (XII/XIII), autor wierszowanej Poetria nova (może 1208-1213 lub 1214) oraz prozaicznego Documentum de modo et arte dictandi er versificandi (powstałego zapewne przed 1208 r.). Spośród rodowitych Francuzów wymienimy szczególnie dwóch teoretyków: cieszącego się uznaniem międzynarodowym, a znanego dobrze również w Polsce Magistra Ponciusa (Pons de Provence, Sponcius Provincialis), którego najważniejszym dziełem była Summa dictaminis (1252), oraz znakomitego wykładowcę bolońskiego Jacques'a z Dinant (Iacobus de Dinanto), którego Summa dictaminis (1282-1295) stanowiła nowatorsko rozwijającą teorię prozy artystycznej, znaną w wielu europejskich ośrodkach naukowych.

Teoretycy francuscy nie tylko oderwali ars dictaminis od podłoża prawniczego (na którym dictamen wzrastał w Italii, zwłaszcza w szkole bolońskiej), przenosząc ją na grunt gramatyczny (lub szerzej - teoretycznoliteracki), ale też rozwinęli i wzbogacili wiedzę o rytmicznym ukształtowaniu tekstu, określanym mianem cursus (? prosa).

Nowoczesne idee teoretyczne, promieniujące teraz głównie z Francji, oddziaływały w XIII i XIV w. na Italię, a także na inne kraje europejskie. We Włoszech zainteresowanie sztuką dyktamenu rozszerzyło się z Bolonii na inne, prężnie rozwijające się uniwersytety, głównie we Florencji i w Padwie. Uczonymi, którzy przyczynili się do rozwoju nowej, wzbogaconej teorii, byli trzej wybitni bolończycy: Boncompagno da Signa (1165-1240), głównie jako autor dzieł Rhetorica antiqua (1215) oraz Rhetorica novissima (1235); Bene z Florencji (zm. ok. 1240), autor obszernej Ars dictaminis (może po 1220) oraz Guido Faba (Fava; ok. 1190-ok. 1240), autor wielu dzieł teoretycznych znanych w całej ówczesnej Europie, a w tym: Dictamina rhetorica, Summa dictaminis, Epistole, Exordia, Parlamenta et epistole i in. Pisali wówczas także inni teoretycy włoscy popularyzujący sztukę dyktamenu, a wśród nich: Tomasz z Kapui (zm. 1239): Summa artis dictaminis sive de arte dictandi; Lorenzo z Akwilei: Practica sive usus dictaminis (ok. 1300); Giovanni z Bonandrea: Summa dictaminis (może przed 1300), czy Giovanni z Virgilio: Ars dictaminis (ok. 1327).

Włoską i francuską tradycję kontynuowali teoretycy niemieccy, a wśród nich: Ludolf z Hildesheim: Summa dictaminum (ok. 1239); Konrad z Zurichu (Konrad von Mure; ok. 1210-1281): Summa de arte prosandi (1275) czy Bernold z Kaisersheim (XIII/XIV w.): Summa prosaici dictaminis (1312).

W kręgu oddziaływania teorii niemieckiej kształtowały się poglądy teoretyków czeskich, a wśród nich (dobrze znanego w Polsce) magistra Mikołaja z Dybina (zm. 1387), wykładowcy najpierw w Pradze, a następnie w Dreźnie, uczonego, którego dzieła przepisywano i czytano w krajach Europy Środkowej. Nie można pominąć również ? Pawła z Pragi, zw. Żydkiem (ok. 1413-ok. 1471), który przebywał krótko w Krakowie, a kilkanaście lat później napisał encyklopedię wiedzy zatytułowaną Liber viginti artium (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257), obszernie traktującą również o retoryce i o ars dictaminis.

TEORIA DYKTAMENU W POLSCE

Pierwsza wzmianka w Polsce o średniowiecznej sztuce dyktowania pochodzi z początku XII w. (1113-1116?). W liście poprzedzającym księgę III Kroniki ? Anonim Gall napisał, że podjął się pracy nad swym dziełem, aby "zachować wprawę w dyktowaniu" (dictandi consuetudinem conservarem). "Consuetudo dictandi", jeśli zważyć zakres i sposób stosowania w jego dziele odmian cursus, osiągnął zapewne w kręgu wczesnej szkoły francuskiej (Tours, Orléan, Blois, Meung). Zanim więc wąskie początkowo grono wykształconych Polaków zaczęło zaznajamiać się z teorią ars dictaminis, elita intelektualna mogła poznać praktyczne zastosowanie owej sztuki najpierw dzięki utalentowanemu obcokrajowcowi, a następnie - przez dzieło rodzimego (ale wykształconego może we Francji) historyka, mistrza ? Wincentego zw. Kadłubkiem.

Zapotrzebowanie na wiedzę o zasadach układania dokumentów i listów urzędowych w sposób naturalny dawało o sobie znać przede wszystkim w kancelariach (królewskiej, biskupich i in.) i tam też zapewne najwcześniej używano zarówno kompendiów wzorcowych listów (? libri formularum), jak i kopiowanych już w XIII w. artes notariae, które omawiały teorię tworzenia dokumentów prawnych.

Przedmiotem nauczania w ramach trivium stała się ars dictaminis w późniejszym okresie: w XIV w. w szkołach katedralnych, a następnie - na Wydziale Sztuk odnowionego w 1400 r. Uniwersytetu Krakowskiego. Do rangi samodzielnego przedmiotu (w pewnym sensie konkurującego z retoryką, a równocześnie - dopełniającego ją, jako ogólną teorię prozy) urosła dopiero z biegiem czasu i to przede wszystkim dzieki prywatnym fundacjom. Jako dyscyplina obowiązkowa pojawiła się - obok gramatyki i poetyki - w 1420 r. w programie katedry ? Katarzyny Mężykowej; uwzględniano ją w późniejszych reformach programowych trivium (np. z 1449 r.). W celu nauczania retoryki i gramatyki została powołana w 1406 r. katedra Tomasza Nowki, jednakże obsadzono ją dopiero między 1419 a 1422 r. Ars dictaminis była wykładana i komentowana bądź jako autonomiczny przedmiot, bądź w obrębie studium retoryki.

Znajomość traktatów teoretycznych ma jednak metrykę wcześniejszą, a wiąże się początkowo ze środowiskiem monastycznym i (lub) kancelaryjnym. Wiadomo np., że w XIII w. pojawiła się w Polsce datowana na 2. połowę XII w. kopia traktatu Alberyka z Monte Cassino Dictaminum radii (Biblioteka Uniwersytetu Wrocławskiego, sygn. IV oct. 11), nie jest jednak pewne, czy jej geneza (sprowadzenie gotowego tekstu lub skopiowanie) wiąże się z opactwem cystersów w Lubiążu, czy może z kancelarią księcia Henryka Brodatego. Wiadomo zaś, że rękopis przeszedł następnie w posiadanie klasztoru w Henrykowie. Wykonana ok. 1283 r. kopia traktatu Summa artis dictaminis... Tomasza z Kapui (Thomas de Capua) zachowała się w zbiorach Biblioteki Kapitulnej w Gnieźnie (sygn. 100). W XIII w. niektóre kancelarie polskie używały wzorów zaczerpniętych od Bernarda z Meung oraz Rudolfa z Tours.

Może w XIV w. skopiowano traktat Ponciusa z Prowansji: Summa dictaminis composita a magistro Poncio Provinciali (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 679). Kodeks, w którym przeważają materiały z XV w., należał do ? Andrzeja Grzymały i został przezeń ofiarowany - jak głosi nota proweniencyjna - bibliotece Wydziału Sztuk Uniwersytetu Krakowskiego; musiało się to stać przed śmiercią darczyńcy, tj. przed 1466 r. Może już w XIV oraz na początku XV w. interesowano się w Polsce - zwłaszcza w kręgu byłych praskich studentów - traktatami Mikołaja Dybina (znanego jako Nicolaus Dybinus, Tybinus(!), Nicolaus) oraz niektórych innych autorów czeskich. Kopie tych traktatów zachowały się w rękopisach (np. rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 2214; rkps Biblioteki Narodowej w Warszawie, sygn. II 8071). Datowana na początek XV w. (ok. 1415?) anonimowa kopia (może) czeskiego traktatu Ars dictandi znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej (sygn. 326, f. 142v-153v). W XIV w. docierały też do Polski wpływy teorii niemieckiej, np. skopiowano traktat Ludolfa z Hildesheim Summa dictaminum; rękopis ten, przechodzący w XV w. z rąk do rąk w środowisku uniwersyteckim, znany dziewiętnastowiecznym badaczom, zaginął podczas II wojny światowej (dawna sygn.: Lat. O. vel IV 2). W gotowej postaci została przywieziona do Polski kopia traktatu Dominika Dominici z Viseu Summa dictaminis... (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 461).

Osobnych badań wymaga rola, jaką w polskiej kulturze intelektualnej odegrało dzieło, a zapewne też i wykłady ? Pawła z Pragi, zw. Żydkiem (ok. 1413-ok. 1471), który po studiach w Padwie, Bolonii, Wiedniu i Pradze zapisał się na Uniwersytet Krakowski w 1451 r. jako doctor artium et medicinae, nostryfikując wcześniejsze dyplomy, a swój burzliwy (dwukrotnie przerywany uwięzieniem pod zarzutem sprzyjania husytyzmowi) pobyt w Polsce zakończył w 1455 r. Osiadłszy wówczas w Pilźnie, ułożył ok. 1463 r. encyklopedię wiedzy zatytułowaną Liber viginti artium, obszernie traktującą również o retoryce i ars dictaminis. Kodeks ten w końcu XV w. stał się własnością krakowskiego księgozbioru Wydziału Artystów (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257).

Polscy autorzy zaczęli tworzyć własne traktaty dopiero w XV w. Rozwój rodzimej ars dictaminis rozpoczął się ok. 1420 r., w związku z uruchomieniem prywatnych katedr (Mężykowej i Nowki), gdzie wykładowcy byli zatrudniani bezterminowo, a głównym ich zadaniem praktycznym było przygotowanie studentów do zawodu notariusza. Datowanie znanych traktatów kończy się około połowy stulecia. Z pewnością nie powstawały już one po reformie studium retoryki w katedrze Nowki w 1476 r., kiedy wyraźnie zaczęły przeważać tendencje humanistyczne (np. zalecono studiowanie Institutiones Kwintyliana, choć w dziedzinie poetyki nadal obowiązywała tradycyjna lektura Godfryda).

WAŻNIEJSZE SPOŚRÓD ZACHOWANYCH TRAKTATÓW

Wkrótce, po 1420 r. mógł powstać (prawdopodobnie w Krakowie) obszerny traktat teoretyczny wzbogacony o materiał formuł listowych: ? De arte dictaminis cum dictamino (Codex Sancti Petri Salisburgensis b.VI. 22, f. 144 r-209 v), odkryty i przypisany przez M. Markowskiego ? Stanisławowi Ciołkowi.

W zbliżonym czasie ? Jerzy, notariusz krakowski (zapewne absolwent Wydziału Sztuk, a może i wykładowca uniwersytecki), utożsamiany, przypuszczalnie nie bez racji z ? Jerzym z Krępy i z Kwiatkowa (zm. po 1434) napisał Ars dictaminis (znaną jako Retoryka krakowska; rkps: Praga, Národní Knihovna, sygn. XIV. G. 4, k. 1r-53 r).

Pozbawiony tytułu (zw. ? Ars rhetorica cum dictamino) traktat dotyczący fragmentarycznie retoryki, a głównie sztuki dyktamenu, wzbogacony obszerną kolekcją formuł listów oraz dokumentów został skopiowany zapewne między 1424 a 1428 r. przez ? Marcina z Międzyrzecza (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 2503). Jak wynika z noty proweniencyjnej kodeks ten po 1456 r. znalazł się w zbiorach Biblioteki Uniwersytetu Krakowskiego.

Prawdopodobnie tuż po 1449 r. zapisano obszerną, anonimową ? Ars dictaminis (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1961, s. 606-744).

Własnością wrocławskiego konwentu dominikańskiego (jak głosi formuła proweniencyjna) była Ars dictandi pisana zapewne w 2. połowie XV w. (Biblioteka Uniwersytetu Wrocławskiego, sygn. IV. Q. 86).

Problematyka ars dictaminis była też omawiana w kompendiach słownikowo-encyklopedycznych, zwłaszcza kopiowanych w Polsce i czytanych w toku nauczania: Papiasa Lombardusa (XI w.) Elementarium, Joannesa Balbusa (XIII w.) Catholicon, Vincentiusa Burgundiusa (z Beauvais; ok. 1190-ok. 1264) Speculum doctrinale, a także Pawła z Pragi Liber viginti artium (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257).

Rodzi się pytanie, do jakiej tradycji teoretycznej nawiązywali polscy autorzy i jakie dzieła obce służyły im za wzór. Podstawę źródłową odpowiedzi stanowią: 1) traktaty wymieniane w tekstach bądź odnotowywane na marginesach; 2) dostrzeżone zbieżności tekstowe; te ostatnie pojawiają się jednak głównie w definicjach, mających często charakter obiegowy, a zatem nie zawsze wiarygodnie wskazują bezpośrednie źródło erudycji piszącego; 3) dostrzeżone pokrewieństwa treściowe; taki rodzaj zbieżności może jedynie w sposób ogólny świadczyć bądź o znajomości jakiegoś dzieła, bądź też o nawiązaniach do określonej fazy rozwoju europejskiej teorii dyktamenu lub też kręgu kulturowego, z którego wyłoniły się szczególnie charakterystyczne ujęcia treściowe.

Prowadzone pod tym kątem (wstępne i wyrywkowe) badania pozwalają skonstatować, że polscy autorzy korzystali: 1) z niektórych źrodeł starożytnych, przede wszystkim z Rhetorica ad Herennium, przywoływanej najczęściej w formie Tullius lub Rhetorica nova; rzadziej z tzw. Rhetorica vetus (czyli z Cycerońskiej De inventione); czerpali także z retoryk późnoantycznych oraz z dzieł wczesnośredniowiecznych (np.: Victorinusa, Kasjodora, Izydora z Sewilli); 2) z gramatyk późnoantycznych (np. Pryscjana) oraz z poetyk średniowiecznych, głównie Godfryda de Vinsauf Poetria nova i Eberharda z Bremy Laborintus.

Podstawowe źródło ich erudycji stanowiły wszakże europejskie artes dictaminis, a wśród nich zwłaszcza traktaty pochodzenia włoskiego (Alberyka z Monte Cassino Dictaminum radii, Giovanniego z Bolonii Summa dictaminis, Hugona z Bolonii Rationes dictandi..., Guidona Faby Summa dictaminis, Bene'a z Florencji Candelabrum, Boncompagna Rhetorica novissima), francuskiego (Pons'a z Prowansji Summa dictaminis, Dominika Dominici z Viseu Summa dictaminis, Piotra z Blois Summa dictaminis), niemieckiego (Ludolfa z Hildesheim Summa dictaminis) oraz czeskiego (Mikołaja z Dybina Summa dictaminis).

Powstające w Polsce w XV w. traktaty ogólnym układem treści nawiązują do struktury przestrzeganej w obcych artes dictaminis; pozwala to - mimo pewnych pokrewieństw tematycznych - odróżnić je od pisanych równocześnie retoryk. Zasadniczymi częściami wykładu sztuki dyktowania były: 1) wstępny fragment ogólny, wyjaśniający, czym jest dictamen oraz (niekiedy) czym sztuka jego układania różni się od ars rhetorica; 2) omówienie części dyktamenu, zasadniczo tożsamych z częściami mowy (oratio) oraz listu (epistola): salutatio, exordium, narratio, petitio oraz conclusio; po wstępnej definicji każdej z tych części następowała (ewentualna) enumeracja jej odmian (z przykładami). Najwięcej miejsca zajmowała z zasady charakterystyka salutacji. Wstępne pozdrowienie winno być dostosowane nie tylko do tematu listu, ale przede wszystkim do relacji zachodzących między nadawcą a adresatem. Pojawia się więc podział osób piszących oraz tych, do których się pisze - według stanu społecznego, miejsca zajmowanego w hierarchii kościelnej, zakonnej lub świeckiej, stopnia dostojeństwa, i zostaje sformułowana zasada "niższości", "równości" bądź "wyższości" nadawcy wobec adresata listu. Teoretycy najczęściej posługiwali się schematem "trójkowym", stosując wszakże zróżnicowaną terminologię (np.: infimus - medius - summus) i uzależniając od tej klasyfikacji tytulaturę pozdrowienia, a także - styl całości listu. 3) Następowała teraz część poświęcona stylowi, której najważniejszymi zagadnieniami były: a) colores rhetoricae, przeważnie z podziałem na colores verborum i colores sententiarum; b) modi prolongandi oraz modi abreviandi; c) omówienie błędów stylistycznych: vitia verborum oraz vitia sententiarum.

Wzory listów (formulae) albo były wtapiane w wywód teoretyczny i ilustrowały poszczególne reguły, albo też tworzyły wyodrębniony zbiór przykładów, podawanych przeważnie na końcu tekstu.

Mimo więc wielu pokrewieństw i zazębień tematycznych z retoryką, piętnastowieczne artes dictaminis polskiej proweniencji przynosiły odmiennie ujętą problematykę teorii prozy artystycznej, niż ta, którą rozwijano w traktatach omawiających ogólną sztukę prozy (? ars rhetorica).

TREŚCI DOKTRYNALNE ARS DICTAMINIS

Miejsce ars dictaminis w systemie teorii retorycznej zostało dość precyzyjnie określone już przez jej średniowiecznych twórców. W najwcześniejszych traktatach powstających w XI w. w benedyktyńskim opactwie na Monte Cassino, a nieco później - w środowisku uniwersytetu bolońskiego zalecano nową umiejętność jako sztukę formowania tekstu pisanego, nazwanego dictamen. Opozycja pisanego "dyktamenu" i wygłaszanej ustnie oratio zdaje się sytuować nową sztukę wobec tradycyjnej sztuki wymowy (? ars rhetorica) i odpowiednio - przeciwstawia "dyktatora" (dictator) - mówcy (orator). Zmianie uległa też nazwa odbiorcy tekstu. Nawiązując do Cycerońskiej analizy exordium, Alberyk z Monte Cassino w traktacie Dictaminum radii (ok. 1080) słowo auditores, oznaczające gremium słuchaczy, zastąpił jakże wymownym terminem lectores. W ścisłym sensie teoria dyktamenu dotyczyła listu (epistola) oraz dokumentu (documentum, privilegium); wiedza o formowaniu dokumentu została jednak dość szybko zaanektowana przez bolońskich wykładowców prawa, którzy stworzyli nową gałąź teorii retorycznej, nazwaną ars notaria. Zachowane definicje twórców i kontynuatorów ars dictaminis wykraczają jednak poza tak zarysowane granice.

POJĘCIE

We wstępnej fazie rozwoju ars dictaminis w XI-XII w. dictamen definiowano ogólnie jako utwór artystyczny prozą lub wierszem. Magister Bernardus, którego traktat Rationes dictandi (ok. 1138-1143) długo uważano za dzieło Alberyka z Monte Cassino, podał aż trzy możliwe objaśnienia słowa, a w każdym z nich akcentował pisemną formę utworu, odznaczającego się stosownością (congruentia) wobec przedstawianej rzeczy (res) oraz kunsztem stylistycznym.

W dalszym ciągu naszą uwagę przykuwa enumeracja odmian tak pojętego dzieła. Dictamen może więc być metryczne (metricum), jeśli jest ułożone za pomocą stóp odpowiedniej miary, według zasad iloczasu, a więc zgodnie z założeniami starożytnej metryki (? poesis metrica); może być rytmiczne (rithmicum), jeśłi jest ułożone sylabicznie, według reguł wierszowych ukształtowanych w średniowieczu po zaniku odczucia iloczasu (? poesis rithmica); może też być prozaiczne (prosaicum), jeśli "gardzi miarami wierszowymi" ("mensuras metrorum respuens"), a ciągnie się długo i stosownie (? prosa). Ta ostatnia odmiana, reprezentowana tu wyłącznie przez list, stanowi główny przedmiot opisu w dalszej części traktatu.

Około połowy XII w., kiedy ars dictaminis zaczęła promieniować z Italii na północ, w centrach intelektualnych środkowej Francji sposoby rozumienia i definiowania pojęcia dictamen uległy dość widocznej zmianie. Pamiętamy, że już w XII, a zwłaszcza w XIII w. doszło tu do widocznego zbliżenia treści ars dictaminis oraz poetria.

Nawiązując do koncepcji Godfryda de Vinsauf, który w swej Poetria nova (1208-1213) rozwinął teorię powstawania idealnego "archetypu" poematu w umyśle i w sercu twórcy (? poeta), teoretycy dyktamenu podkreślali pierwszeństwo narodzin dyktamenu w sercu (in corde), zanim słowa pojawią się na ustach i zostaną zapisane. Takie poglądy formułowali m.in. Jacques z Dinant w Summa dictaminis (1282-1295) oraz Konrad von Mure w Summa de arte prosandi (1275).

Według obu autorów dictamen jest słownym ujęciem pewnego idealnego przedmiotu (res), istniejącego wcześniej w umyśle (lub w sercu) kogoś, kto przedmiot ów wyraża za pomocą ozdobnych słów, stosownych dla tej właśnie treści.

Drugi wątek teoretyczny wiązał się, mówiąc najogólniej, z koncepcją ozdobności stylistycznej dyktamenu. W dwunasto-, a zwłaszcza w trzynastowiecznych wykładach teorii można wyśledzić wyraźne związki ze stworzoną przez teoretyków poezji zasadą zdobienia "trudnego" i "łatwego" (? ornatus difficilis/ornatus facilis) dotyczącą artystycznej wypowiedzi językowej, której generalną regułę stanowiła zgodność myśli (sententia) i słów (verba). Jednocześnie artes dictaminis respektowały znamienną dla średniowiecznej teorii wysłowienia zasadę "trzech stylów": wysokiego, średniego i niskiego (? genera dicendi).

Do najważniejszych składników doktrynalnych nauki o dyktamenie - zwłaszcza pojmowanym wąsko jako dictamen prosaicum, a w jeszcze większym zawężeniu jako epistola - należała teoria kunsztownej rytmizacji zdania (cursus). Stopniowa utrata poczucia iloczasu w łacinie średniowiecznej sprzyjała rozwojowi nowych technik pisarskich, a przede wszystkim prowadziła do zastąpienia klasycznej (iloczasowej) klauzuli zdaniowej klauzulą akcentową, nazywaną cursus; zalecano więc stosowanie czterech typów zakończeń zdań bądź członów zdaniowych, znanych jako cursus planus, velox, tardus oraz trispondaicus. Problem ten, podstawowy dla struktury prozy artystycznej, zajmujący od początku uczonych włoskich, znalazł się teraz w centrum uwagi francuskich teoretyków (m.in. Pons'a z Prowansji), ale był rozwijany także przez wielu innych teoretyków europejskich, zwłaszcza w Italii i w Niemczech.

TEORIA DYKTAMENU W POLSCE

Znamieniem średniowiecznych artes europejskich było otwieranie się (w części ogólnej) na szeroko rozumiane kwestie teorii prozy artystycznej oraz poezji przy jednoczesnym skupianiu się (w części szczegółowej) na dość wąsko pojętych, szczegółowych problemach technicznych twórczosci epistolograficznej.

W Polsce w XV w. teoretycy, definiując pojęcie dyktamenu, odwoływali się do znanych sobie wzorów zachodnioeuropejskich i powtarzali - niemal dosłownie - znajdowane tam sformułowania. Nazwa dictamen cechuje się więc w ich ujęciu tą samą migotliwością semantyczną, niepozwalającą na zamknięcie dyktamenu w wąskim polu epistolografii urzędowej bądź umiejętności układania dokumentu kancelaryjnego.

W krakowskiej Ars dictaminis (rkps Národní Knihovna w Pradze, sygn. XIV.G.4) definicja dyktamenu wydaje się z pozoru silniej uwikłana w retorykę, a zarazem poddana wpływom teorii poezji, w istocie jednak, mimo zapowiadającego szersze ujęcie określenia oratio poetica, skupia się sucho na funkcjach, odmianach, strukturze i cechach listu (epistola) oraz przywileju (privilegium). Wstępne uwagi autora odznaczają się tradycjonalizmem i pewną schematycznością, co można zapewne objaśnić ściśle dydaktycznym i praktycystycznym przeznaczeniem traktatu.

W obszernej anonimowej Ars dictaminis (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1961) problematyka sztuki dyktowania została - podobnie jak w niektórych innych opracowaniach - wkomponowana w kontekst teorii retorycznej. Definicje dyktamenu pojawiają się we wstępnym wykładzie podstawowych pojęć.

W rozdziale zatytułowanym Sequitur divisio carminum seu epistolarum termin carmen (dosł.: pieśń, poemat; tu - w znaczeniu ogólniejszym, bliższym dzisiejszemu "utworowi pisanemu", "dziełu") został użyty w zasadzie jako synonim dictamen, występującego w trzech odmianach: prosaicum, metricum oraz rithmicum - z powołaniem się na Godfryda, co nie jest ścisłe, podział tego rodzaju bowiem spotykaliśmy już w starszych (włoskich) artes dictaminis.

Na następnej stronie rozpoczyna się wywód teoretyczny na temat dyktamenu (Quid sit dictamen et epistola...), w którym rozpoznajemy ślady obiegowych ujęć, dające się niekiedy skojarzyć z autorami obcymi, np. z Ludolfem z Hildesheimu, a czasami także z traktatami rodzimego pochodzenia. Dyktamen jest dokumentem albo listem. Ten ostatni, będący głównym przedmiotem zainteresowania teoretyka, służy przekazywaniu na piśmie myśli skierowanych do osoby nieobecnej. Winien być ułożony w sposób artystyczny (epistola... artificiosa), zdobiony kolorami (colores) retorycznymi, zgodnie z estetyczną zasadą stosowności (congruentia).

Warto przyjrzeć się także obszernemu ujęciu problematyki dyktamenu w Viginti artium manuscriptus liber ? Pawła z Pragi (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257). Znajdujemy tu ujęte w 36 haseł poszerzone definicje, podstawowe dla wiedzy o sztuce dyktowania. Pisane w dwóch kolumnach na stronie, zajmują one dwie karty in folio.

Nawiązując do wzorów włoskich, francuskich i niemieckich (nie wskazywanych w tekście, ale stosunkowo łatwo rozpoznawalnych), autor pojmuje dyktamen bardzo szeroko, zbliżając się w swych ujęciach do idei "dzieła artystycznego", pisanego prozą lub wierszem.

Dictamen jest więc "edicio alicuius carminis prosaica aut metrica" - prozaicznym lub wierszowanym (metrycznym) zapisem jakiegoś utworu (dosł.: pieśni, poematu). Jego właściwościami są: congruentia (stosowność) oraz decorum (odpowiedniość). Owa edicio powinna być ułożona bądź słowami skromnymi i prostymi, bądź też "verborum sententiarumque coloribus adornata" - ozdobiona kolorami słów i myśli. Dodajmy, że colores zostały szczegółowo wyliczone i opisane w dalszym ciągu wywodu.

Kolejne hasła, w których autor wylicza i opisuje gatunki (species dictaminum), świadczą o nieprzystawalności tej szerokiej, wstępnej definicji do ograniczonego w praktyce pojęcia dyktamenu, rozumianego wyłącznie jako dokument oraz list.

Formułowane w Polsce w XV w. definicje dyktamenu pozostawały więc pod widocznym wpływem dawniejszych, obiegowych ujęć, powtarzanych (w rozmaitych wariantach) przez teoretyków włoskich, francuskich, niemieckich oraz czeskich. W przytoczonych definicjach uderza przede wszystkim chwiejność terminologiczna, wynikająca z nieostrości głównych nazw oraz odpowiadających im pojęć. Dictamen - to tyle, co litteralis edicio, oratio poetica, carmen, edicio carminis prosaica aut metrica, także - epistola artificiosa. Obserwujemy, jak polscy teoretycy zmagają się z zasobem pojęciowym odziedziczonym po tradycji nie tylko ars dictaminis, ale też retoryki i poetyki, niezbyt sprawnie radząc sobie z owym bagażem. W rezultacie zakres pojęcia dictamen podlega - w ich ujęciu - nieco sztucznemu rozszerzeniu i nie przylega do następujących po definicjach czysto praktycystycznych wykładów szczegółowych reguł i przepisów, dotyczących zasad układania listu (epistola) oraz dokumentu (documentum, privilegium) - z wyraźnym uprzywilejowaniem listu.

KOMPOZYCJA I STYL

Części oraz sposoby stylistycznego opracowania dyktamenu stanowiły istotny przedmiot zainteresowania polskich teoretyków. Ich podstawowym zadaniem było przecież formułowanie zasad układania tekstów kancelaryjnych, zbieranie gotowych wzorów epistolograficznych, a następnie - przekazywanie kancelistom bądź studentom wiedzy o regułach komponowania urzędowych pism oraz wpajanie im umiejętności stylistycznych.

W krakowskiej Ars dictaminis z 1. połowy XV w. (? Ars dictaminis, tzw. Retoryka krakowska) po wstępnej definicji dyktamenu (dzielącego się, jak pamiętamy, na epistola oraz privilegium), następowały rozważania na temat układu treści listu. Dyktamen składa się z pięciu części: wstępnego pozdrowienia (salutatio), wstępu (exordium), opowiadania (narratio), prośby (petitio) oraz zakończenia (conclusio).

Wymienione części zostały następnie zdefiniowane i poparte odpowiednimi przykładami. O salutacji czytamy, że jest ona "oznajmieniem uczuć osoby nadawcy względem osoby odbiorcy listu, stosownie do zasług niekiedy obu tych osób, a niekiedy - jednej z nich" (tu i dalej przeł. D. Gacka wg wyd. B. Ulanowskiego, 1888).

Exordium, czyli druga część listu, ma przygotować "umysł słuchającego do uczynienia lub zaniechania czegoś, przy pomocy powszechnie znanego powiedzenia, które później zostanie rozwinięte". Exordium powinno "odnosić się do całego materiału albo do jego największej części. Jeśli bowiem przedmiotem dyktamenu jest prośba, dyktator powinien zdawać sobie sprawę, jakim powszechnie znanym i stosownym do niej powiedzeniem może ów przedmiot wzmocnić". Dobrze jest znaleźć jakieś "powszechnie znane powiedzenie" albo przysłowie (proverbium) odpowiednie do przedmiotu i rozwinąć je we wstępie.

Narracja jest "oznajmieniem albo poświadczeniem rzeczy dokonanej lub jakby dokonanej".

Z dwu kolejnych części dyktamenu: petitio i conclusio, pierwsza jest "ubieganiem się o rzecz, którą chce się pozyskać"; druga - "ostatnią częścią dyktamenu, sam dyktamen zamykającą, albo przy niedostatku materiału - poszerzającą go".

Salutacja (zarówno w omawianym rękopisie, jak i w większości traktatów obcych oraz układanych w kraju) była z zasady najszerzej i najwnikliwiej omawianą częścią dyktamenu. Jej forma zależała od usytuowania nadawcy wobec adresata listu, to zaś wiązało się ściśle ze stanem społecznym obu uczestników aktu komunikacji. Następowały zatem dalej rozważania na temat hierarchicznej struktury zbiorowości ludzkiej. W kreślonej tak wizji społeczeństwa nakładały się na siebie dwa typy podziału: pierwszy, dwuczęściowy, zakładał podstawową odmienność stanu duchownego (ordo clericalis, gradus spiritualis) od laików (ordo laicalis, gradus secularis). Drugi, triadyczny, prowadził do wyodrębnienia w każdej z tych kategorii trzech stanów (status, gradus): wysokiego (supremus, summus, excellens), średniego (mediocris, medius) oraz niskiego (humilis, infimus).

Od usytuowania adresata na tej swoistej mapie społecznej zależał ton salutacji oraz dobór używanych w niej określeń: król musiał więc być preclarus, illustris, magnificus, potens; urzędnik ziemski nobilis, egregius; rycerz strenuus, fortis, członek rodziny lub przyjaciel carus, carissimus, amandus, dilectus itd.

Usytuowanie nadawcy listu wobec adresata (niski do niskiego, do średniego, do wysokiego; średni do niskiego, do średniego, a więc równego sobie, do wysokiego; wysoki do wysokiego, średniego lub niskiego) decydowało nie tylko o tytulaturze i tonie salutacji, ale w ogólności o strukturze i stylu wypowiedzi epistolarnej. Z nakreślonych tu migawkowo relacji wynikała forma stylistyczna wstępu (exordium), służącego z założenia zjednaniu przychylności (captatio benevolentiae), a także ujęcie stylowe narratio, czyli przedstawienia przebiegu zdarzeń w duchu przyjaznym lub wrogim dla osób, o których się opowiada, a wreszcie - sposób wypowiedzi znamienny dla pozostałych części listu, zwłaszcza dla zakończenia (conclusio).

Trójstopniowa hierarchizacja stanowa osób uczestniczących w akcie komunikacji epistolarnej łatwo i w sposób dość oczywisty sprzyjała rozwarstwieniu stylu, którego zasady, wywodzące się z retoryki starożytnej, ulegające stopniowo reinterpretacji, odgrywały istotną rolę w średniowiecznej estetyce językowego kształtowania tekstu pisanego. Styl listu był więc poddawany zasadom wynikającym z typologii według zasad tzw. trzech stylów (? genera dicendi).

Nawiązania do teorii trzech stylów (genera dicendi), wywodzącej się z retoryki, ale traktowanej jako uniwersalna zasada stylistyczna, odnoszona także do poezji i rozwijana również w poetriach średniowiecznych, nie były jedynym pomostem łączącym ówcześnie teorię poezji i prozy. Drugą, niezmiernie ważną płaszczyznę wspólnoty tworzyła estetyka ozdobności (? ornatus difficilis/ornatus facilis), ukształtowana, jak już wiemy, w poetriach XII-XIII w., ale w Polsce podlegająca teoretyzacji dopiero w piętnastowiecznych, rodzimych traktatach z zakresu ars dictaminis.

W traktatach polskiego pochodzenia, podobnie jak w ich zachodnich wzorach i źródłach, opisy "kolorów słów" i "kolorów myśli", koncentrowały się głównie na "trudnej ozdobności" (ornatus difficilis) oraz eksponowanej tam poetyce "mowy przenośnej" (? transsumptio). Rozważania takie pojawiały się przede wszystkim w tych artes, które w największym stopniu korzystały z poetrii Godfryda i Eberharda.

W krakowskiej Ars dictaminis (rkps Národní Knihovna w Pradze, sygn. XIV. G. 4) w obrębie rozważań na temat colores rhetorici autor pisze o transumpcji jako o "kolorze" stylistycznym, odznaczajacym się największą ozdobnością.

Jednym ze sposobów transumpcji jest denominatio, definiowana w sposób pozwalający na zbliżenie jej do prozopopei (? prosopopoeia), odpowiadającej - w najogólniejszym ujęciu - technice uosabiania (nadawania cech istot żywych pojęciom abstrakcyjnym bądź martwym przedmiotom, a także miastom, krajom lub zbiorowościom).

Krakowska Ars dictaminis problem techniki uosabiania ujmuje bardzo szeroko. Pierwszy rodzaj denominacji polega na wprowadzeniu w wypowiedzi pojęcia abstrakcyjnego zamiast konkretu, np. mając na myśli, że: "chory potrzebuje lekarza" piszemy: "choroba wymaga lekarza", zamiast: "ubogi potrzebuje wsparcia" lub "smucący się potrzebuje pocieszenia" itd., piszemy: "ubóstwo potrzebuje wsparcia" lub "smutek wymaga pocieszenia".

Nie budzi zatem wątpliwości, że w polskiej średniowiecznej teorii dyktamenu eksponowano - ukształtowaną w poetriach zachodnioeuropejskich XII-XIII w. - zasadę budowania wypowiedzi artystycznej opartej na ornatus difficilis, dopuszczając jednocześnie strategię operowania postaciami, będącymi uosobieniami pojęć abstrakcyjnych bądź przedmiotów nieożywionych.

Taką właśnie strategię kreowania person literackich podsuwały w artes dictaminis oraz w libri formulares liczne wzory listów (formulae) otwierające, przeplatające lub zamykające wywód teoretyczny.

Artes dictaminis miały zasadniczo służyć pomocą we wdrażaniu sztuki układania listów i dokumentów, a więc - w nabywaniu umiejętności niezbędnych w praktyce kancelaryjnej. Przeznaczenie to decydowało początkowo o kopiowaniu bądź też przywożeniu do kraju traktatów europejskich. Podobną rolę odgrywały obce lub też układane w kraju zbiory wzorów epistolograficznych i dokumentowych (? libri formularum). Te ostatnie stanowiły niezbędne wyposażenie kancelarii państwowych (królewskiej, książęcych) oraz kościelnych. Cel praktycystyczny przyświecał także wprowadzeniu przedmiotu zw. ars dictaminis do programów retoryki zarówno w szkołach katedralnych, jak i na Wydziale Sztuk Uniwersytetu Krakowskiego, gdzie jednak nauka dyktamenu była realizowana głównie w katedrach prywatnie fundowanych. To właśnie dzięki nim uboższa młodzież mogła stosunkowo szybko i łatwo pozyskać zawód, zapewniający zdolniejszym jednostkom godziwe środki utrzymania. Przed biegłym notariuszem otwierała się droga pracy kancelaryjnej, niewykluczająca dalszych studiów bądź nawet kariery dyplomatycznej.

Jednakże treści doktrynalne traktatów, przesycone ogólnymi ideami filozoficzno-estetycznymi, emanującymi głównie z poetrii, sprzyjały kształtowaniu upodobań twórczych i typu wyobraźni, a także wiedzy teoretycznej (znajomości reguł pisarskich oraz pojęć i zasobu terminologicznego) ludzi uczących się w szkołach katedralnych lub zdobywających wykształcenie uniwersyteckie. Oni to zasilali grupę polskiej inteligencji średniowiecznej. Z elity osób wykształconych rekrutowali się przyszli czytelnicy literatury, jej miłośnicy, a także twórcy.

ŹRÓDŁA

Bene Florentinus, Candelabrum, wyd. G.C.Alessio, Patavii 1983.

Dinant J. de, Summa dictaminis, w: E.J. Polak, A Textual Study of Jacques de Dinant's Summa dictaminis, Geneve 1975.

Libri formularum saeculi XVmi, wyd. B. Ulanowski, "Starodawne Prawa Polskiego Pomniki", t. 10, Kraków 1888.

Rockinger L., Briefsteller und Formelbücher des 11. bis 14. Jahrhunderts, Aalen 1969 (1 wyd.: München 1863/1864).

LITERATURA

LM I, s. 1034-1039 (H. M. Schaller)

Camargo M., Ars dictaminis, ars dictandi, Turnhout 1991.

Klimecka G., Z historii tworzenia języka dokumentu polskiego wieków średnich. Formularz ciechanowski, Warszawa 1997.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), nr 1-2, s. 5-71.

Michałowska T., Ars dictaminis w Polsce średniowiecznej. Literackie treści doktryny, w: Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej. Wybrane zagadnienia, red. T. Michałowska, Wrocław 2007, s. 41-74.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007.

Murphy J.J., Rhetoric in the Middle Ages. A History of Rhetorical Theory from Saint Augustine to the Renaissance, Berkeley-Los Angeles-London 1974.

Polak E.J., Latin Epistolography of the Middle Ages and Renaissance: Manuscript Evidence in Poland, "Eos" 73 (1985), s. 349-362.

Polak E.J., Medieval and Renaissance Letter Treatises and Form Letters, E.J. Brill, Leiden-New York 1993.

Wojciech-Masłowska G., Dwa krakowskie libri formularum z XV wieku, "Studia Źródłoznawcze" 17 (1972), s. 119-130.

Worstbrock F.J., Klaes M., Lütten J., Repertorium der Artes Dictandi des Mittelalters, t. 1, München 1992.

ars dictandi ? ars dictaminis

ars grammatica

gramatyka

TERMIN I POJĘCIE

Łacińskie słowo grammatica stanowi kalkę gr. ?????????? (od ?????? - litera); za jego odpowiednik można uważać łac. litteratura (od littera). Greckie ? ?????????? ????? - to tyle co "nauka o literach" (łac. ars grammatica).

W języku łacińskim słowo grammatica było definiowane szeroko, w sposób wykraczający poza ściśle rozumianą problematykę lingwistyczną. Cyceron (De oratore I, 42,187) pisał, że

Wszystko prawie, co jest teraz ujęte w klamry sztuk, było dawniej rozdrobnione i rozrzucone (...) w gramatyce: badanie poetów, poznawanie historii, objaśnianie słów, dźwięk wymawiania <słów>.

(przeł. E. Rykaczewski)

Kwintylian akcentował dwukierunkowość merytoryczną gramatyki, pisząc:

Haec igitur professio, cum brevissime in duas partis dividatur, recte loquendi scientiam et poetarum enarrationem, plus habet in recessu quam fronte promittit.

Ta więc sztuka <tj. gramatyka> w największym skrócie dzieli się na dwie części: umiejętność poprawnego wyrażania się oraz objaśniania poetów. W istocie obejmuje ona większy <zakres wiedzy>, niż głosi jej nazwa.

(Inst. orat. I, 4, 2-3, przeł. T. Michałowska)

Ten sam teoretyk dopuszczał oboczne używanie nazw: grammatica oraz litteratura (Institutio oratoria II, 1, 4), pierwszą z nich uważając, nie bez słuszności, za prostą kalkę greckiego terminu, a więc za formę obcą, o drugiej zaś pisząc jako o swojskiej. Podobnie łac. littera było odpowiednikiem gr. słowa ??????.

Poszerzenie zakresu gramatyki sprawiło, że objęła ona zarówno wiedzę o języku (pisanym oraz mówionym), jak też elementy wiedzy o poezji i prozie artystycznej. Z wolna ustalał się kanon jej działów i specjalności.

Kwintylian np. wymieniał następujące "części" teorii gramatycznej: scribendi ratio (ortografia); emendata lectio (umiejętność poprawnego czytania) oraz iudicium (umiejętność krytycznej oceny tekstu) - dotyczące zarówno poetów, jak i prozaików, pisarzy wszelkiego rodzaju - omne scriptorum genus. Istotną część gramatyki stanowiła nauka o miarach wierszowych (metryka) i rytmach, ściśle związana z muzyką (Institutio oratoria I, 4, 3-4), oraz nauka o stylu (eloquentia; Institutio oratoria I, 4, 5). W dalszym ciągu przedmiotem opisu były: nauka o głoskach (fonetyka), wykład części mowy, zalet i błędów stylu, etymologia, wspomniana już ortografia (recte scribendi scientia), nauka o tropach (tropi) oraz figurach retorycznych, zw. schemata, z podziałem na "figury słów" oraz "figury myśli" (Instutio oratoria I, 8, 16), których szczegółowemu omówieniu została poświęcona księga dziewiąta.

U schyłku starożytności powstawały liczne gramatyki, które miały następnie odegrać istotną rolę w formowaniu świadomości teoretycznej łacińskiego średniowiecza. Ważna rola przypadła szczególnie dziełom: Donata (IV w.) Ars minor i Ars maior; Diomedesa (IV w.) Ars grammatica; Maximusa Victorinusa (V w.) Ars grammatica; Marcjanusa Kapelli (M.F. Capella; 1. połowa V w.) De nuptiiis Philologiae et Mercurii..., księga III: De grammatica; Kasjodora (Cassiodorus; ok. 490-ok. 583) Institutiones... (II, 1) oraz Varia; Pryscjana z Cezarei (491-518 r.) Institutio de arte grammatica; Izydora z Sewilli (ok. 570-636) Etymologiae... (ks. I).

Ars maior Donata (IV w.) - należąca do podstawowych podręczników gramatycznych w szkołach europejskich - obejmowała następujące działy wiedzy o języku: (I) De voce, De littera (z definicją: "...est pars minima vocis articulatae"), De syllaba, De pedibus, De tonis, De posituris; (II) De partibus orationis, De nomine, De pronomine, De verbo, De adverbio, De participio, De coniunctione, De praepositione, De interiectione; (III) De barbarismo, De solecismo, De ceteris vitiis, De metaplasmo, De schematibus

Schemata lexeos sunt et dianoeas, sed schemata dianoeas ad oratores pertinent, ad gramaticos lexeos.

Istnieją figury słów oraz figury myśli; te pierwsze są przedmiotem zainteresowania mówców, podczas gdy drugie - gramatyków.

(Ars maior, III, 5, przeł. T. Michałowska)

Gramatyka obejmuje więc, zdaniem teoretyka, tylko "figury słów" oraz tropy, omawiane w kolejnym rozdziale - De tropis.

Obok problematyki w ścisłym sensie gramatyczno-językoznawczej znajdujemy zatem u Donata obszerne dziedziny z pogranicza gramatyki i teorii poezji (np. metrykę) oraz zagadnienia wspólne gramatyce, teorii poezji i retoryce (nauka o tropach i figurach, jako podstawowych sposobach zdobienia stylu wypowiedzi słownej).

Odwołamy się także do ujęcia Izydora z Sewilli, którego Etymologiae oddziaływały trwale jeszcze na autorów XIII-XV w. Pisze on w księdze pierwszej De grammatica:

Grammatica est scientia recte loquendi, et origo et fundamentum liberalium litterarum.

Gramatyka jest umiejętnością poprawnego mówienia oraz źródłem i podstawą wolnych nauk

(Etymologiae I, 5, 1, przeł. T. Michałowska)

Jej częściami są m.in:

Vox articulata, littera, syllaba, pedes, accentus, positurae, notae, orthographia, analogia, etymologia, glossae, differentiae, barbarismi, soloecismi, vitia, metaplasmi, schemata, tropi, prosa, metra, fabulae, historiae.

(Etymologiae I, 5, 4)

Głoska, litera, sylaba, stopa, ortografia etymologia, tropy i figury, proza i metra, opowiadania "zmyślone" i "prawdziwe".

(przeł. T.Michałowska)

W następującym po tym wyliczeniu wywodzie na szczególną uwagę zasługują fragmenty końcowe, poświęcone ważnym zarówno w retoryce, jak i w poetyce kwestiom "schematów" (rozdział 36) oraz tropów (rozdział 37), a dalej - opisowi prozy artystycznej (rozdział 38 - De prosa z definicją: Prosa est producta oratio et a lege metri soluta - Proza jest długą mową, wolną od praw metrycznych. Przeł. T.M.), metrom oraz budowanym przy ich pomocy pieśniom (rozdział 39: De metris). Można tu znaleźć i takie sformułowanie: Carmen vocatur quidquid pedibus continetur... - Pieśnią nazywa się to, co jest ujęte w miary metryczne (przeł. T.M.).

Już ten skrótowy przegląd zagadnień pozwala uzmysłowić sobie, że zakres problemów gramatyki "normatywnej" wykraczał w średniowieczu daleko poza zagadnienia czysto językoznawcze. Niektóre działy owej sztuki, niepostrzeżenie zacierające wskazany przez teoretyków podział na "recte loquendi scientia" oraz "poetarum enarratio", prowadziły wprost na rozległe pole zarezerwowane czy to dla poetyki, czy to dla retoryki - w ich różnych odgałęzieniach i wcieleniach średniowiecznych.

GRAMATYKA ŚREDNIOWIECZNA W EUROPIE ŁACIŃSKIEJ

W ciągu VII-VIII w. w kręgu kultury umysłowej Wysp Brytyjskich uformowała się teoria kontynuująca zasadniczo treści starożytnej doktryny gramatycznej oraz metryki, ale zachęcająca do zerwania z lekturą wzorcowych autorów klasycznych (auctores), których dzieła winna zastąpić Biblia. Idee takie pojawiły się m.in. u Aldhelma (639-709), ale w pełni rozwinął je, nadając im podbudowany erudycją kształt naukowy, Beda Venerabilis (672-735) w De schematibus et tropis i w innych dziełach.

Kiedy jednak w okresie tzw. renesansu karolińskiego centrum życia umysłowego przeniosło się na kontynent - do państwa Franków, pod wpływem uczonych gramatyków z Italii (m.in. Pawła Diakona; 730-799) stosunek do tradycji starożytnej uległ wyraźnej zmianie. Wywodzący się z Wysp Brytyjskich twórca słynnej szkoły pałacowej Karola Wielkiego w Akwizgranie, Alkuin (735-804), w swym dialogowanym podręczniku gramatyki odwoływał się nadal do Biblii, jako najdoskonalszego wzoru form i ozdób językowych (schemata), traktował, ją wszakże jako punkt wyjścia studiów literackich, dopuszczających w pewnym zakresie wzorowanie się na auctores. Podobny kierunek myślenia reprezentował jego uczeń Hraban Maur (Raban Maur, ok. 780-856).

Dzieła wybranych klasyków poezji i prozy rzymskiej prócz utworów najwybitnieszych, polecanych przez szkoły pisarzy chrześcijańskich, stanowiły źródło wzorcowych przykładów literackich w dziełach gramatyków dojrzałego średniowiecza. Do najbardziej znanych i powszechnie używanych w nauczaniu na poziomie szkolnym, a później także uniwersyteckim, należały traktaty wierszowane: Aleksandra de Villa Dei (ok. 1170-ok. 1250) Doctrinale puerorum (Podręcznik dla chłopców); Eberharda de Béthune (zm. 1212) Graecismus; Eberharda z Hiszpanii (1. połowa XIII w.?) traktat oparty na części gramatyki Pryscjana oraz na komentarzu do niej Piotra Heliasa (XII w.), długo uważany za dzieło tegoż Heliasa i tytułowany w rękopisach np.: Priscianus versificatus, Summa metrica, Summa metrica Petri Helie lub Petrus Helie metricus.

Rozważania zbieżne z teorią gramatyczną pojawiały się też w dziełach Jana z Garlandii (ok. 1195-1272): Deponentalia, De compositionibus verborum, Aequivoca oraz w prozaicznym traktacie Poetria... de arte prosayca, metrica et rithmica (Poetyka... O sztuce pisania prozą, wierszem metrycznym i rytmicznym), gdzie np. rozdział VI został poświęcony metryce.

Treścią średniowiecznej teorii gramatycznej były podstawowe składniki struktury języka łacińskiego: litera, sylaba, części mowy (przeważnie w następującym układzie: nomen - rzeczownik, pronomen - zaimek, verbum - czasownik, adverbium - przysłówek, participium - imiesłów, coniunctio - spójnik, praepositio - przyimek) oraz constructio (składnia). Uwzględniano także metrykę i schemata, czyli tropy oraz figury (słów i myśli). W polu uwagi gramatyków mieściły się nadto: etymologia (nauka o pochodzeniu wyrazów, służąca objaśnianiu ich znaczeń), nauka o synonimach (tzw. differentia), nauka o barbaryzmach.

Opis tych zagadnień językowych, poparty zawsze licznymi przykładami, miał charakter normatywny: wynikały zeń reguły poprawnościowe zalecane do przestrzegania zarówno w łacinie mówionej, jak i pisanej. Ta część gramatyki, wyprzedzająca w procesie dydaktycznym lekturę autorów, stanowiła podstawę wiedzy językowej, nabywanej na poziomie trivium. Jej rola zaczęła wszakże stopniowo maleć w ciągu XII i XIII w. w związku z rozwojem nowej teorii języka, tzw. gramatyki spekulatywnej (? modi significandi).

Jednocześnie treści teoretyczne zbliżone do zagadnień poetyki oraz retoryki, tak wyraźnie rysujące się w traktatach układanych w schyłkowym okresie starożytności i we wczesnej fazie formowania się kultury średniowiecznej (m.in. u Diomedesa, Izydora, czy Pryscjana) - były stopniowo przejmowane przez powstające od XI w. podręczniki zw. ? accessus ad auctores, a następnie, od XII stulecia przez ? poetriae, a nadto ? artes dictaminis i ? artes rhetoricae.

Ważnymi źródłami wiedzy gramatycznej, dopełniającymi funkcjonujące w toku nauczania podręczniki (Donata, Pryscjana, Aleksandra, Eberharda i in.) były cieszące się niezwykłą poczytnością słowniki encyklopedyczne oraz kompendia zw. encyklopediami wiedzy.

GRAMATYKA W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Gramatyka, będąca przedmiotem początkowego nauczania w szkołach katedralnych, także niektórych parafialnych (tych zwłaszcza, które lokalizowano w większych miastach), a od początku XV stulecia w programie trivium na Wydziale Sztuk Uniwersytetu Krakowskiego - była wykładana według powszechnie używanych w Europie podręczników oraz pomocniczych leksykonów i encyklopedii wiedzy.

Podstawę nauczania stanowiły dwie wersje gramatyki Donata: Ars minor i Ars maior oraz Institutiones Pryscjana. Może już w XIII w., a z pewnością w XIV używano gramatyk wierszowanych: Doctrinale Aleksandra de Villa Dei, Graecismus Eberharda z Béthune, a także dziełka Priscianus versificatus Eberharda z Hiszpanii i Florista Ludolfa z Hildesheim. Gramatyki układane wierszem miały duży walor dydaktyczny - ich formuły lepiej zapadały w pamięć, a niekiedy mogły być podstawą deklamacji lub nawet wykonania wokalnego.

Liczne kopie rękopiśmienne zachowane w polskich bibliotekach świadczą wymownie o powszechnym używaniu nie tylko podręczników gramatycznych, ale też kompendiów pomocniczych: leksykonów i encyklopedii. Obok Izydora z Sewilli, którego Ethimologiae znajdowały się w księgozbiorze kapituły krakowskiej już w 1110 r., czerpano wiedzę z dzieł Papiasa (Elementarium...), Hugona (Hugutiusa) z Pizy (Liber derivatorum), Joannesa Balbusa (Catholicon), Burgundiusa (Speculum doctrinale). Do najbardziej popularnych leksykonów należały: Bertolda z Eisenach Vocabulista oraz Wilhelma Brito Vocabularius biblicus (Lucianus), a także skrócone, popularne słowniki zwane: Granarius, Rosarius, Breviloquius, Pueritius, Jana Marchesiniego Mammotrectus. Stały się one z czasem wzorami licznych, powstających w Polsce "granariuszów" i "mamotrektów".

Wyodrębnienie z masy zachowanych w rękopisach kopii gramatyk i leksykonów obcego pochodzenia traktatów gramatycznych, ułożonych samodzielnie przez uczonych polskich, lub choćby tylko skompilowanych przez Polaków na podstawie obowiązujących podręczników, jest niezmiernie trudne.

Niektóre anonimowe Regulae grammaticales z XV w., spisywane zapewne w Krakowie w środowisku uniwersyteckim (np. rkps Biblioteki Jagiellońskiej 731; BJ 1944; BJ 1945), mogą być tylko (trudnymi do rozpoznania) kopiami obcych wzorów.

Jeśli znajdujące się w rękopisie salzburskim (Biblioteka St. Peter w Salzburgu, sygn. b. VI.22) między traktatami z zakresu ars memorativa, wokabularzami oraz (przypisanymi Stanisławowi Ciołkowi) dwiema artes dictaminis dziełka gramatyczne: Tractatus grammaticus i Nota grammaticalis de usu adverbiorum można by uznać za opracowania związane z polską myślą naukową, zasób traktatów tworzonych w 1. połowie XV w. uległby istotnemu poszerzeniu.

Na uwagę zasługuje materiał znajdujący się w Liber viginti artium ? Pawła z Pragi (rkps Biblioteki Jagiellońskiej 257); mógł on być wykorzystywany w procesie dydaktycznym na Wydziale Sztuk w końcu XV w. Problematyka gramatyczna pojawia się tu najpierw (fragmentarycznie) w początkowej części kompendium, a następnie w części trzeciej, poświęconej zasadniczo (szeroko rozumianej) retoryce, gdzie 36 haseł dotyczy zagadnień metrycznych: różnych form poezji metrycznej i rytmicznej oraz osobno ujętych problemów struktury zdania prozatorskiego i jego akcentuacji.

METRYKA I ORTOGRAFIA

Twórczość teoretyczna związana z problemami gramatycznymi obejmowała w Polsce średniowiecznej głównie dwie dziedziny: metrykę oraz ortografię. Pierwszej z nich dotyczyło wierszowane dziełko łacińskie ? Marka z Opatowca, drugiej - utwór (także wierszowany) ? Franciszka ze Lwówka, a przede wszystkim traktaty prozaiczne ? Jakuba Parkosza z Żórawicy (z dodanym wierszem polskim o tej samej tematyce), oraz ? Stanisława Zaborowskiego.

Pierwszy w Polsce wierszowany traktat łaciński poświęcony metryce, zatytułowany ? Metrificale (Sztuka wierszowania) powstał w środowisku uniwersyteckim w 1. połowie XV w., pod piórem Marka z Opatowca, zapewne wykładowcy uczelni krakowskiej. Jego głównym wzorem było Doctrinale Aleksandra de Villa Dei. Utwór, ułożony dystychem elegijnym, jest krótkim, ale przydatnym w praktyce edukacyjnej przeglądem najważniejszych zasad tworzenia poezji metrycznej.

W nawiązaniu do długiej starożytnej i średniowiecznej tradycji spod pióra polskich autorów wychodziły też traktaty ortograficzne. Na 1. połowę XIV w. (przed 1335 r.) datuje się twórczość naukową bliżej nieznanego Franciszka pochodzacego ze Lwówka Śląskiego. Prawdopodobnie był on benedyktynem z opactwa w Tegernsee. Jego dziełko ? Orthographia de recto modo scribendi terminos (Ortografia o prawidłowym sposobie pisania wyrazów) zachowane w wielu kopiach z XV w., dotyczy ortografii łacińskiej, omawianej według dość licznych wzorów starożytnych i średniowiecznych; ślady tych ostatnich wiodą m.in. do wierszowanego Graecismus Eberharda z Béthune oraz do słownika Catholicon Joannesa Balbusa.

Zasady ortografii polskiej stały się przedmiotem uwagi i naukowego opisu w 1. połowie XV w. Wówczas to, ok. 1440 r., powstał napisany łacińską prozą, niemający tytułu traktat o incipicie ? Viginti duas litteras apud Hebreos..., który omawiał prawidła pisania w języku narodowym; dopełniał go krótki wiersz polski zw. ? Obiecado, zawierający niedługi wykład reguł poprawnościowych; oba teksty napisał Jakub Parkosz z Żurawicy (zm. po 1452), krakowski uczony, dwukrotnie rektor uniwersytetu. System ortograficzny Parkosza nie przyjął się w praktyce, a jego koncepcje teoretyczne nie znalazły kontynuatorów.

Na początku XVI w. (1514-1515) ukazało się drukiem w Krakowie u F. Unglera łacińskie dziełko Stanisława Zaborowskiego Orthographia seu modus recte scribendi et legendi Polonicum idioma quam utilissimus. Praca ta powstała prawdopodobnie z inspiracji drukarza Unglera i stanowiło próbę uporządkowania systemu ortograficznego wydawanych w tej oficynie książek w języku polskim.

Wkrótce po Ortografii w drukarni Jana Hallera ukazał się opracowany również przez Zaborowskiego podręcznik: Grammatices rudimenta seu octo partium orationis examen (Kraków 1518), zaliczany - z uwagi na sposób ujęcia materii gramatycznej oraz tok wykładu - do nurtu tradycji średniowiecznej.

W powstających w Polsce opracowaniach trudno doszukać się - może poza kwestiami metrycznymi - elementów, mających bezpośredni związek z problematyką artystycznego formowania tekstu poetyckiego bądź prozatorskiego. Reguły teoretyczne wykraczające poza wąsko rozumiane zagadnienia fleksji i składni, przenikały do świadomości kształcącej się młodzieży przez czytane obowiązkowo traktaty gramatyczne i encyklopedie starożytne oraz średniowieczne.

Rozwój dyscypliny, nawiązującej w pewnym tylko stopniu do szkolnego nurtu gramatyki europejskiego średniowiecza, w swoisty sposób rekompensowała twórczość teoretyczna o podłożu filozoficznym, wyrastająca z teorii ? modi significandi. Jednakże tradycyjna problematyka gramatyczna, odrzucona przez "modystów", miała zostać wkrótce przywrócona przez gramatyków europejskich o orientacji humanistycznej, zwalczających z kolei scholastyczną filozofię języka.

ŹRÓDŁA

Alexander de Villa Dei, Doctrinale, wyd. D. Reichling, w: "Monumenta Germaniae Paedagogica" , t. 12, Berlin 1893.

Béthune Eberhard de, Graecismus, wyd. J. Wróbel, Wrocław 1887.

Cicero Marcus Tullius, De oratore, wyd. K.F. Kumaniecki, Leipzig 1969.

Donatus Aelius, Ars grammatica, w: L. Holz, Donat et la tradition de l'enseignement grammatical, Paris 1981, s. 585-674.

Fierville Ch., Une grammaire inédite du XIII s., Paris 1896 [Eberhard Hiszpan].

Grammatici Latini, wyd. H. Keil, t. 1-8, Lipsiae 1857-1868 (reprint: 1961).

Izydor z Sewilli, Isidori Hispalensis Episcopi Etymologiarum sive originum libri XX, wyd. W. M. Lindsay, t. 1-2, Oxonii 1911 (reprint: 1985).

Joannes Balbus, Catholicon, 1971 (facsimile pierw. z 1460 r.).

Papias, Papiae Elementarium, Venezia 1485.

The Parisiana Poetria of John of Garland, wyd. T. Lawler, New Haven-London 1974.

Quintilianus Marcus Fabius, Institutiones oratoriae, wyd. L. Radermacher, Lipsk 1965.

Rhetores Latini Minores, oprac. C. Halm, Lipsiae 1863 (reprint: 1964).

Vincentius Burgundius (Bellovacensis), Bibliotheca Mundi, t. 2: Speculum doctrinale, Duaci 1624.

Źródła wiedzy teoretycznoliterackiej w dawnej Polsce, oprac. M. Cytowska, T. Michałowska, Warszawa 1999.

LITERATURA

LM IV, s. 1638-1645 (Grammatik, grammatische Literatur: H. Gneuss, s. 1640-1643).

Bolgar R.R., The Classical Heritage, Cambridge 1954.

Curtius E.R., Literatura europejska i łacińskie średniowiecze, przeł. i oprac. A. Borowski, Kraków 1997 (1 wyd. oryg.: 1948).

Cytowska M., Od Aleksandra do Alwara, Wrocław 1968.

Domański J., Gramatyka między metafizyką a poezją, w: "Septem artes" w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej (Wybrane zagadnienia), red. T. Michałowska, Wrocław 2007, s. 15-31.

Gansiniec R., Metrificale Marka z Opatowca i traktaty gramatyczne XIV i XV wieku, Wrocław 1960.

Holtz L., Donat et la tradition de l'enseignement grammatical, Paris 1981.

Krauze-Błachowicz K., Jan z Głogowa i tradycja gramatyki spekulatywnej, Warszawa 2008.

Lausberg H., Retoryka literacka, przeł., oprac. i wstępem opatrzył A. Gorzkowski, Bydgoszcz 2002 (1 wyd. oryg.: 1960).

Marrou H.I., Historia wychowania w starożytności, przeł. S. Łoś, Warszawa 1969.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 37-54.

Mielczarski C., Między gramatyką scholastyczną a humanistyczną, Warszawa 2003.

Robins R.H., Ancient and Medieval Grammatical Theory in Europe, London 1951.

Sandys J.E., A History of Classical Scholarship, Cambridge t.1: 1903, t. 2: 1908.

Sivo V., Nuovi studi sui trattati grammaticali mediolatini, "Quaderni medievali" 30 (1990), s. 267-284.

Stopka K., Szkoły katedralne metropolii gnieźnieńskiej w średniowieczu, Kraków 1994.

Thurot C., Notices et extraits de divers manuscrits latins..., 1964 (pierw: 1868).

ars memorativa ? ars memoriae

ars memoriae

ars memorativa

sztuka pamięci

GENEZA

Przyjmuje się, że sztuka zapamiętywania oraz przypominania sobie "rzeczy i słów" była zakorzeniona już w tradycji kultury greckiej, ale jej żywiołowy rozwój nastąpił w Rzymie. Podstawowymi źródłami wiedzy o rzymskiej ars memorativa są traktaty retoryczne Cycerona: De inventione (84 r. p.n.e.), De oratore (55 r. p.n.e.); anonimowa Rhetorica ad Herennium (ok. 86-82 p.n.e.) oraz Marka Fabiusza Kwintyliana Institutio oratoria (przed 95 r. n.e.).

Związek sztuki pamięci z retoryką wynikał z podziału tej ostatniej na pięć części (partes): inventio (wynajdywanie treści), dispositio (układ, kompozycja), elocutio (styl), memoria (pamięć) oraz pronuntiatio (wygłoszenie).

Część zw. memoria obejmowała przedmioty zapamiętywania, dzielone na rzeczy (res) oraz słowa (verba). Odróżniano pamięć naturalną (naturalis memoria), a więc wrodzoną, od pamięci sztucznej (artificiosa memoria), a więc nabytej, ukształtowanej w wyniku długotrwałych, powtarzanych ćwiczeń. Kształcenie i używanie pamięci wiązało się zatem z możliwością posługiwania się odrębną sztuką, nazywaną ars memorativa (ars memoriae). Starożytni mówcy nie posługiwali się notatkami ani tym bardziej pisanym tekstem przemówień, technika zapamiętywania więc, a następnie odtwarzania z pamięci wyuczonych mów stanowiła nieodłączny składnik ich działalności publicznej.

Ujęcie znajdujące się w Rhetorica ad Herennium (III, 28-40), zapewne nawiązujące do (zaginionej) greckiej tradycji, wydaje się najpełniejsze; ono też odegrało podstawową rolę w kształtowaniu średniowiecznej teorii europejskiej. Artificiosa memoria - dowodzi anonim - opiera się na miejscach (loci) oraz na wyobrażeniach (imagines, formae, notae, simulacra). Jest ona podobna do posługiwania się pismem na woskowej tabliczce: polega na umieszczaniu odpowiednich znaków w danych miejscach, a następnie odtwarzaniu utrwalonych w ten sposób treści, z tą wszakże różnicą, że cały ten proces odbywa się w umyśle i w wyobraźni człowieka.

Miejsce (locus) może być naturalne (np. ogród, las) bądź sztuczne (np. dom, przestrzeń między kolumnami, sala o charakterystycznym wyposażeniu). Raz wybrane może pozostawać niezmienne i służyć do "umieszczania" w nim rozmaitych wyobrażeń, zależnie od każdorazowej potrzeby. Ważna jest stała liczba oraz kolejność poszczególnych elementów, np. sali lub budowli, właściwe oświetlenie i wystrój loci.

Wyobrażenia (imagines) dzielą się na dwie kategorie: istnieją bowiem "podobieństwa rzeczy" (similitudines rerum) oraz "podobieństwa słów" (similitudines verborum). Pierwsze - mają przywodzić w pamięci pojęcia (treści, które mówca pragnie przywołać); drugie - służą przypominaniu słów przeznaczonych do wygłoszenia. Zasady kreowania wyobrażeń (similitudines rerum) podsuwa sama natura. Jednakże wobec tego, żewyobrażenia rzeczy banalnych i pospolitych nie pozostają długo w pamięci, aby uzyskać efekt zapamiętywania, trzeba tworzyć obrazy wyjątkowo piękne lub szpetne, wstrząsające i aktywizujące pamięć, tzw. imagines agentes. Niektóre z nich, mające cechy postaci ludzkich, trzeba stroić np. w koronę i w purpurowy płaszcz, inne - mazać krwią lub błotem, to znów nadawać im cechy komiczne. Imagines agentes - osoby uderzającej urody lub brzydoty, czasem groteskowe, wyposażone w dziwne stroje i atrybuty, ze szczególną mocą działają na emocje i wyobraźnię, a kolejność ich prezentowania zależy od ich umiejscowienia w następujących po sobie loci.

Bardziej skomplikowanym zadaniem było znajdowanie odpowiednich wyobrażeń dla słów, choćby z uwagi na ich daleko większą liczebność. W tym przypadku można było posługiwać się wyobrażeniami osobowymi, nad tym systemem jednak zyskał przewagę inny, polegający na trwałym wiązaniu z określonymi słowami wyobrażeń pewnych przedmiotów lub innych znaków, tworzących swoisty "alfabet pamięciowy".

Do rozważań na temat pamięci niezmiernie ważny wątek wprowadził Cyceron w De inventione (II, 159-160). Przedmiotem jego zainteresowania była tu nie ars memorativa (wykłada on ją gdzie indziej, w De oratore II, 350-360), ale pamięć, dla której miejsce znalazł wśród cnót, uznanych później przez teologię chrześcijańską za cnoty kardynalne. Zdefiniowawszy cnotę w duchu stoickim jako "stan umysłu pozostający w zgodzie z rozumem i porządkiem natury", Cyceron wskazał cztery składniki cnoty: roztropność (prudentia), sprawiedliwość (iustitia), męstwo (fortitudo) i umiar (temperantia); pamięć uznał za składnik roztropności, obok inteligencji i przezorności. Ujęcie to odegrało istotną rolę w kształtowaniu się sztuki pamięci w okresie średniowiecza.

Natomiast powściągliwy stosunek do ars memorativa wykazał Kwintylian (Institutio oratoria XI, 2), który tę rozpowszechnioną w Rzymie sztukę, podbudowaną autorytetem Cycerona, sprowadził do roli techniki zapamiętywania mów, polegającej na umieszczaniu w wybranych wcześniej, rzeczywistych lub zmyślonych, uporządkowanych według pewnej kolejności miejscach (np. w domu podzielonym na pokoje i inne pomieszczenia) - znaków przywodzących na pamięć rzeczy lub słowa. Teoretyk pominął możliwość kreowania w wyobraźni znaków osobowych (imagines agentes). Od technik wspomagających pamięć bardziej cenił techniki pracochłonne, oparte na powtarzaniu i przyswajaniu sobie przez intensywną naukę tekstu przeznaczonego do wygłoszenia.

ARS MEMORATIVA W ŚREDNIOWIECZU

Ślady retorycznej sztuki pamięci można znaleźć u paru wybitnych autorów schyłku starożytności, których poglądy kształtowały się już pod wpływem chrześcijaństwa. W jednym z najznamienitszych dzieł, jakie wydała kultura europejska, w Wyznaniach św. Augustyna (354-430), a ściślej - w ustępie poświęconym pamięci (X, 8-27) pobrzmiewają echa tradycji retorycznej, choć pamięć zyskuje tu zupełnie nową rangę. Wraz z Rozumem i Wolą - Pamięć współtworzy trzy główne władze duszy ludzkiej, stanowiące odbicie Trójcy Świętej. Poszukując we własnej pamięci Boga, Augustyn dochodzi do przekonania o Jego istnieniu tam wrodzonym, wykraczającym poza zwykły proces gromadzenia się składników pamięci. Ów "zwykły" proces przedstawia się następująco: zmysły otrzymują obrazy rzeczy, które zyskawszy postać umysłową, są odkładane w "olbrzymim domu... pamięci" (X, 8-9).

Prostsze nawiązanie do retorycznej teorii pamięci możemy odnaleźć u Marcjanusa Kapelli (V w.) w dziele De nuptiis Philologiae et Mercurii (Zaślubiny Filologii z Merkurym), gdzie w przemówieniu Pani Retoryki (ks. V) pojawia się ustęp (538-539) pouczający o zasadach rozmieszczania wyobrażeń rzeczy i słów w odpowiednio uporządkowanych i dobrze oświetlonych miejscach. Na szczególną uwagę zasługuje ukształtowanie przez autora kobiecych postaci, uosabiających septem artes liberales (siedem sztuk wyzwolonych), zgodnie z zasadami formowania znanych nam już imagines agentes.

Problematyka ars memorativa - po kilku wiekach zapomnienia - odżyła w kulturze łacińskiego średniowiecza w XII w. Podstawę wiedzy na jej temat stanowiły mnożące się w tym i w następnych stuleciach kopie traktatu Rhetorica ad Herennium (sporządzane sporadycznie, przeważnie niekompletnie już od IX w.), dopełniane kopiami De inventione. Oba dzieła, równorzędnie uważane za Cycerońskie, nazywano Tullius; przy czym De inventione Cycerona określano mianem Rhetorica vetus (lub prima), natomiast Rhetorica ad Herennium była znana pod nazwą Rhetorica nova (lub secunda). W 1470 r. w Wenecji oba te teksty wydano drukiem pod wspólnym tytułem Rhetorica nova et vetus.

Myśl dojrzałego średniowiecza zmierzała wyraźnie w kierunku sytuowania pamięci w polu refleksji etycznej. Memoria artificiosa przesuwała się z retoryki do etyki, a podstawę tego procesu stanowiło wynikające z tradycji cycerońskiej uznanie pamięci za składnik cnoty roztropności. W rozważaniach teoretycznych zarysowały się też zupełnie nowe wątki. Pojawiły się one najwcześniej w XII-XIII w. w bolońskiej szkole retoryki (? ars rhetorica), gdzie dominowała tendencja do nadawania retoryce sensów mistycznych i zrównania jej z teologią. Jednym z głównych wyrazicieli tego kierunku myślowego, głęboko osadzonego w teologii chrześcijańskiej, był mistrz Boncompagno da Signa, autor wielu dzieł, w tym obszernego traktatu Rhetorica novissima (1235).

Boncompagno poszukiwał źródeł retoryki w nadprzyrodzonym porządku bytu. Pamięć naturalna jest według niego "wspaniałym i podziwu godnym darem natury...", podczas gdy "sztuczna pamięć jest wsparciem i pomocą" dla niej, a uzyskuje się ją dzięki bystrości umysłu. Najlepszą pamięcią odznaczają się ludzie o temperamencie melancholicznym. Wpływ na zdolność zapamiętywania mają także gwiazdy. Wspomaganie pamięci naturalnej pamięcią sztuczną jest dopuszczone nawet przez Ewangelie, które zawierają wiele przykładów użytecznych "znaków pamięciowych".

Do swych rozważań włączył autor pamięć o rozkoszach raju oraz o wieczystych mękach piekła; zarówno jedne, jak drugie winny stale wypełniać pamięć chrześcijanina, którego obowiązkiem jest także znajomość cnót i występków, jako znaków (signacula) wytyczających mu kierunek dążeń i sposób postępowania. Do tego wątku mieli nawiązywać później teoretycy ars memorativa, traktujący raj i piekło jako miejsca mnemoniczne (loci).

Scholastycy XIII w., a głównie Albert Wielki (1193-1280) w De bono oraz Tomasz z Akwinu (1225-1274) zwłaszcza w komentarzach do Arystotelesa, rozwijali nową wersję sztucznej pamięci, wspartą na doktrynie Arystotelesowskiej wyłożonej w poznawanych na nowo dziełach (głównie w Etyce nikomachejskiej czy O pamięci i przypominaniu sobie). W ich ujęciu pamięć przestała odgrywać istotną funkcję jako część retoryki, a zaczęła być rozważana w swej roli składnika cnoty kardynalnej, stając się równocześnie obiektem analiz dialektycznych.

Albert Wielki, połączywszy główne wątki teorii De inventione Cycerona oraz Rhetorica ad Herennium z rozważaniami Arystotelesa nad pamięcią i przyjąwszy, że pamięć jest częścią cnoty roztropności, rozwinął naukę o sztucznej pamięci jako odpowiedniku Arystotelesowskiego "przypominania sobie" (reminiscentia). Teorię reminiscencji przedstawił zgodnie z zasadami wyłożonymi w ustępach Ad Herennium, których tematem jest memoria artificiosa.

Uwagę jego pochłaniają najpierw miejsca mnemoniczne (loci), wśród których - jako miejsce uroczyste i rzadkie, szczególnie poruszające emocje oraz wyobraźnię - wyróżnia kościół. Powtarza jednocześnie dawny podział na miejsca naturalne (np. pole) oraz sztuczne, tj. wytworzone przez człowieka (np. dom). Dowodzi, że w procesie zapamiętywania następuje odciśnięcie się w wyobraźni cielesnych form miejsc (loca corporabilia), natomiast w procesie przypominania sobie mamy do czynienia z przetworzonymi już formami umysłowymi (loca imaginabilia).

Tomasz z Akwinu rozwijał swą teorię w komentarzach do Arystotelesowskiego traktatu O pamięci i przypominaniu sobie (De memoria et reminiscentia commentarium). Nawiązując do cycerońskiego pojmowania pamięci jako składnika cnoty roztropności, analizuje proces ludzkiego poznania: u jego początku znajdują się wyobrażenia (phantasmata), jako podobieństwa rzeczy cielesnych; przy ich pomocy intelekt dokonuje abstrakcji polegającej na rozumowym ujmowaniu powszechników (universalia) tkwiących w cielesnych bytach jednostkowych. Epistemologia Tomasza miała za podstawę Arystotelesowską teorię poznania. Pamięć należy, według Akwinaty, do zmysłowej sfery duszy (tej, która przyjmuje sensibilia), ale po części także do sfery intelektualnej (tej, w której intelekt czynny przetwarza sensibilia w intelligibilia).

Tomasz dopuszczał, a nawet uzasadniał możliwość posługiwania się wyobrażeniami w poezji, odwołując się do wzoru Pisma Świętego, które o rzeczach duchowych mówi językiem obrazów rzeczy zmysłowych. Dla człowieka - dowodził - jest czymś naturalnym dochodzenie do intelligibiliów poprzez sensibilia, ponieważ zmysły tworzą podstawę ludzkiego poznania (Summa, I, 1, q. 1).

Zdaniem F.A. Yates (1977) scholastyczna wersja sztuki pamięci odegrała rolę w kształtowaniu się form wyobrażeniowych w sztuce średniowiecznej. Jednocześnie znalazła ona swe konkretne zastosowanie w kaznodziejstwie. Jako dominikanie obaj filozofowie stali się w tym zakresie autorytetami dla mówców Zakonu Kaznodziejskiego (Ordo Praedicatorum), a uzasadnienie posługiwania się wyobrażeniami zmysłowymi w celu łatwiejszego przekazania prawd abstrakcyjnych legło u podstaw popularności kaznodziejskich "przykładów" (? exemplum). Świadczą o tym dzieła pisane już na przełomie XIII i XIV w.. Dominikanin Giovanni di San Gimignano napisał w latach 1298-1314 traktat Summa de exemplis ac similitudinibus rerum, w którym można znaleźć wyraźne ślady tradycji myślowej Tomasza. Związki z Tomaszowym ujęciem sztuki pamięci wykazuje także dzieło Bartolomea da San Concordio (1262-1347) zatytułowane Ammaestramenti degli antichi (Nauki starożytnych o życiu moralnym; powst. przed 1323). W poźniejszym okresie niemiecki dominikanin Johannes Romberch w drukowanym w 1520 r. traktacie Congestorium artificiosae memoriae nawiązał do tradycji Tomasza z Akwinu, eksponując jednocześnie znany z Boncompagna motyw raju, czyśćca i piekła jako miejsc mnemonicznych o szczegółnej wyrazistości i nasyceniu treściami moralnymi, a zwłaszcza - wyobrażeniami cnót i występków.

Oddziaływania sztuki pamięci nie można jednak odnieść tylko do kręgu tradycji dominikańskiej. Ars memorativa cieszyła się popularnością także wśród teoretyków i praktyków kaznodziejstwa zakonu franciszkańskiego (Fratrum Minorum) oraz innych zgromadzeń, a nadto była adresowana do osób świeckich. Franciszkańska wersja sztuki pamięci wspierała się w dużej mierze na dziele średniowiecznego filozofa Rajmunda Lullusa (1235-1316). Lullus był człowiekiem świeckim, a swoje ostatnie dzieło zatytułowane Ars magna (1305-1308), ułożone pod wpływem objawienia, uważał za wykład uniwersalnej wiedzy o bycie. Swój system myślowy wsparł na podłożu platonizmu w jego wersji chrześcijańskiej; nawiązywal do tradycji św. Augustyna, Eriugeny oraz do systemów platońskich XII stulecia, zwłaszcza do nurtu wiktoriańskiego. Lullusa sztuka pamięci nie wykazywała związku ze starożytną tradycją retoryczną, natomiast opierała się na boskich atrybutach, stanowiących obraz Trójcy Świętej. Ich odbiciem miały być władze duszy ludzkiej: intellectus (sztuka poznawania oraz dochodzenia do prawdy), voluntas (sztuka ćwiczenia woli) oraz memoria (sztuka zapamiętywania prawdy). Omawiając pamięć, pominął całkowicie wyobrażenia zmysłowe, zastępując je symbolami literowymi. Tak więc dziewięciu imionom Bożym (Bonitas, Magnitudo, Aeternitas, Potestas... itd.) przyporządkował trwale litery: B, C, D, E... itd. Konstruując zaś dla celów swej sztuki figury koliste, nadawał im formę obrotową, wprowadzając w ten sposób element ruchu, naśladującego poruszenia ludzkiej psychiki. Wzorem owych koncentrycznie ułożonych kół były kosmologiczne rotae, opisane przez Eriugenę. Imiona Boże tworzyły struktury trójkowe przenikające hierarchicznie zbudowaną całość stworzenia. Stworzoną przez Lullusa sztuka była metodą wspinania się po stopniach owej hierarchii od najniższego poziomu aż po usytuowaną na szczycie Trójcę Świętą oraz poruszania się od szczytu ku dołowi (ars ascendendi, ars descendendi). Prócz koła (symbolu nieba) w sztuce tej występowały także: kwadrat (symbol czterech elementów) oraz trójkąt (symbol Boskości). Lullus wprowadził do mnemoniki nowe elementy. Uczynił z niej metodę dochodzenia do prawdy, zastępując sztukę prostego zapamiętywania danych postępowaniem logicznym. Odrzuciwszy znane klasycznej mnemonice wyobrażenia zmysłowe, zwłaszcza niezwykłe uosobienia pojęć, zastąpił je abstrakcyjnymi znakami. Jednocześnie posługiwał się chętnie diagramami w formie drzew, spełniających funkcję systemów miejsc pamięciowych (np. drzewo wiedzy, drzewa piekła i nieba, drzewa cnót i występków).

W końcu XIV i w początkach XV w. nastąpił prawdziwy rozkwit mnemoniki, a traktaty z tego zakresu mnożyły się zwłaszcza we Włoszech oraz w Niemczech. Od około połowy XV stulecia sztuka pamięci rozwijała się głównie dzięki publikacji ksiąg drukowanych.

W 1482 r. ukazało się w Wenecji dziełko retoryczne Jakuba Publicjusza Oratoriae artis epitome, do którego dołączono na końcu ustęp traktujący o ars memorativa. Ustęp ów odznacza się widocznym eklektyzmem - mimo wstępnej zapowiedzi sformułowania "nowych wskazówek" dotyczących sztuki pamięci. Publicjusz zaleca formowanie miejsc mnemonicznych (ficta loca), tożsamych ze sferami wszechświata, a szczególnie raju. Podając reguły tworzenia wyobrażeń (imagines), nawiązuje do poglądów Tomasza z Akwinu, a zarazem przytacza znane z Rhetorica ad Herennium reguły posługiwania się wyobrażeniami wstrząsającymi, np. obrazem Zawiści (według opisu Owidiusza). Tradycjonalizm Publicjusza można w dużej mierze wytłumaczyć faktem znacznie wcześniejszego od daty publikacji powstania traktatu; ustalono, że już w 1460 r. został on skopiowany na terenie Wysp Brytyjskich.

W 1491 r. ukazał się drukiem w Wenecji traktat Piotra z Rawenny Phoenix, sive artificiosa memoria, wielokrotnie przedrukowywany i kopiowany w latach późniejszych; miał się on stać podstawowym źródłem wiedzy o starożytnej sztuce pamięci, a zarazem cieszącym się niezwykłą popularnością podręcznikiem, przeznaczonym głównie dla użytkowników świeckich. Praktykowanie techniki mnemonicznej miało się rozpoczynać - według autora - od wyboru miejsc, które dobrze było usytuować np. w opustoszałym kościele, pomnażając je następnie w miarę rosnących potrzeb. Wyobrażenia należało kształtować według wzorów osobowych, a ludzkie postacie mogły, a nawet powinny przypominać kogoś dobrze znanego. O zapotrzebowaniu na popularyzację technicznych wskazań starożytnej sztuki pamięci świadczy niezwykła poczytność tego podręcznika.

Dokonujące się pod wpływem tendencji humanistycznych zmiany nie spowodowały wszakże całkowitego zarzucenia średniowiecznej tradycji, która trwała w umysłach wielu jeszcze autorów XVI w.

Sztuka pamięci, wnikliwie i twórczo opisana przez F.A. Yatesa (1977), przydatna w średniowiecznym kaznodziejstwie, w odżywającej w okresie renesansu wymowie świeckiej oraz w wielu innych sferach życia, znajdująca także zastosowanie w twórczości poetyckiej i w muzyce, mająca - poprzez kształtowanie zmysłowych wyobrażeń osobowych - wpływ na rozwój literatury oraz sztuk plastycznych, była kultywowana jeszcze w następnych stuleciach.

ŚREDNIOWIECZNA ARS MEMORATIVA W POLSCE

Wobec braku wyrazistych śladów zainteresowania sztuką pamięci w Polsce przed wiekiem XV, w najnowszych badaniach (R. Wójcik, 2006) przyjmuje się, że rozwinęło się ono w istocie dopiero po odnowieniu Uniwersytetu Krakowskiego w 1400 r. Problemami mnemotechniki były zainteresowane nie tylko środowiska intelektualne (uczeni oraz studenci), ale także zakonnicy, zwłaszcza ze zgromadzeń parających się kaznodziejstwem, a więc przede wszystkim dominikanie i franciszkanie, a od około połowy XV w. także ich odłam obserwancki, zw. w Polsce bernardynami. Czytano z pewnością podstawowe dla teorii sztuki pamięci traktaty starożytne (zwłaszcza Rhetorica nova i Rhetorica vetus), interesowano się także Arystotelesowską rozprawą De memoria et reminiscentia, o czym świadczą dość licznie zachowane kopie rękopiśmienne. Lektura średniowiecznych traktatów jest potwierdzona słabo i dotyczy raczej okresu późniejszego.

Wykłady uniwersyteckie z zakresu ars memorativa prowadzono w latach 1469-1529. Wykładowcami byli kolejno: Jakub Publicjusz (1469/1470), Stanisław Korzybski (1470/1471), Antoni z Radomska (prawdopodobnie w latach siedemdziesiątych, przed 1480), Konrad Celtes (1489-1491), Tomasz Murner (1506-1508), Jan Szklarek (ok. 1476, 1503-1509?), Jan Kusanus (1529 - Wójcik, 2006).

Zanim ars memorativa stała się przedmiotem uniwersyteckim, pojawiły się jej pełne lub fragmentaryczne opracowania, zachowane w kilku rękopisach.

Obszerna Ars memorativa, zapisana (bez tytułu) w odkrytym dla dziejów polskiej kultury umysłowej przez M. Markowskiego (1987) kodeksie krakowskim (Codex S. Petri Salisburgensis b. VI. 22) mieści się na końcu zbioru (f. 253r-292v). Markowski zajmował się w swych pracach dwoma innymi traktatami: De rhetorica oraz De arte dictaminis cum dictamino, datując je na lata po 1420 r. (pierwszy z nich został napisany wcześniej; drugi zapewne w drugim ćwierćwieczu XV w.). Datę graniczną powstania całego kodeksu wyznacza rok 1456, w którym zmarł salzburski kopista większości tekstów, "notarius publicus sancti Petri", Chrystian Grammätsch. Autorstwo obu wymienionych traktatów retorycznych Markowski związał przekonywająco z osobą ? Stanisława Ciołka, rzucając tym nowe światło na rodzaj i zakres jego zainteresowań intelektualnych. Zamykająca kodeks Ars memorativa jest kopią anonimowego dziełka powstałego zapewne w Bolonii ok. 1425 r.

Ciekawe zastosowanie zasad sztuki pamięci do medytacji religijnej możemy napotkać w pozbawionym tytułu traktacie, skopiowanym przed 1445 r. przez pisarza Jakuba z Lipowej Głowy, znajdującym się w kodeksie Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 471 (k. 252v-273r). W rękopisie nie podano autora dziełka. Kodeks powstał zapewne w środowisku zakonnym, na co wskazują wypełniające go teksty, wśród których przeważają sztuki wygłaszania kazań (np. kopie franciszkańskich Ars praedicandi Alfonsa Dalprana i Modus sermocinandi Franciszka Eximienis lub augustiańska Ars sermocinandi Tomasza de Tuderto).

Rozważania dotyczące sztuki pamięci pojawiały się również w obrębie traktatów na temat retoryki. Przykładu dostarcza rękopis Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 680 (datowany na ok. 1435-1442), w którym mieszczą się opracowania przypisywane ? Janowi Stolle z Głogowa: De vi eloquentiae (f. 1r-60v) oraz De compositionis armonia (f. 61r-78v). W tym drugim znajdujemy fragment poświęcony zagadnieniom memoria artificiosa (f. 75v-76v). W anonimowej i pozbawionej tytułu, a datowanej na ok. 1449 r.(?) Ars dictaminis (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, 1961) w rozdziale o pamięci poczyniono napomknienia o memoria artificialis (k. 371r-v). W tym samym kodeksie znajduje się (zapewne późniejszy chronologicznie, bo umieszczony po dokumentach z datą 1476) również anonimowy fragment zatytułowany De modo artificialiter memorandi secundum Tullium (k. 29r-31v), opracowany na podstawie Rhetorica ad Herennium i w skrótowy sposób omawiający reguły wykorzystywania mnemonicznych miejsc oraz wyobrażeń. Z końca XV w. pochodzą dwa krótkie traktaty zapisane w kodeksie Biblioteki PAN w Kórniku (sygn. 1122, k. 17r-v; 19r-26v).

Ułożona może w latach 1451-1455, zapewne w Krakowie, przez ? Pawła z Pragi encyklopedia wiedzy Liber viginti artium (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257) w osobnym zbiorze haseł objaśnia podstawowe zagadnienia dotyczące sztuki pamięci (k. 129v-130 r). Po ogólnej definicji w haśle Ars memorandi pojawiają się hasła: Naturalis memoria, Artificialis memoria, Idolum (termin ten, z gr. ?????o? - wyobrażenie, zastępuje powszechnie używaną nazwę imago), Tristega (z gr. ???????o? - trzypiętrowy) jako nazwa miejsca (locus) i in. W końcu XV lub nawet na początku XVI w. sporządzono obszerny zbiór traktatów mnemotechnicznych, zawierający m.in. kopię Ars memorativa Jakuba Publicjusza. Rękopis ten został opatrzony rysunkami przedstawiającymi ludzkie postacie pełniące funkcję wyobrażeń memonicznych (imagines agentes); niektóre z nich opublikował R. Wójcik (2006).

Pierwszym w Polsce drukowanym traktatem rodzimym było dziełko uczonego bernardyna ? Jana Szklarka (ok. 1450-1515) Opusculum de arte memorativa, wydane w Krakowie u Kaspra Hochfedera z datą 13 IX 1504 r. Książka została napisana w formie podręcznika dla studentów Uniwersytetu Krakowskiego, o czym wspomina autor we wstępie. Przypomnijmy, że Szklarek wykładał sztukę pamięci na Wydziale Sztuk w latach 1476, 1503-1509?, a nadto, za namową przełożonego, w krakowskim konwencie bernardyńskim "w kościele, gdzie byli obecni niektórzy doktorzy, wielu magistrów i mnóstwo studentów" (przeł. Wójcik).

Traktat nawiązuje do tradycji ars memorativa ukształtowanej przez pisma Cycerona, Rhetorica ad Herennium oraz Kwintyliana. Autorowi znane były też dzieła średniowieczne, głównie należące do nurtu teorii scholastyczno-tomistycznej. Jako przykład skutecznego posługiwania się metodą sztuki pamięci przytoczył Szklarek plan kazania o św. Stanisławie. Zaprezentowany w Opusculum wariant metody, doprowadzonej do wysokiego stopnia komplikacji, pozostawał na usługach praktyki kaznodziejskiej, odgrywającej wielką rolę w działalności katechetycznej zakonu bernardynów.

Ukształtowana na podłożu starożytnej teorii retorycznej oraz refleksji epistemologicznej nad pamięcią i przypominaniem sobie, średniowieczna ars memorativa pozostawała na usługach głównie wymowy kościelnej; w systemie średniowiecznych prądów i kierunków teoretycznych znalazła miejsce obok sztuki kaznodziejskiej (? ars praedicandi), ale również i sztuki wygłaszania mów (? ars rhetorica), jako umiejętności operowania słowem mówionym, w przeciwieństwie do układania dzieł pisanych (? ars dictaminis, ? poetria). Jednakże zarówno teoria miejsc, jak i refleksja nad konstruowaniem postaciowych wyobrażeń mnemonicznych wywarły wpływ na twórczość poetycką (? prosopopoeia), oraz na sztukę obrazową wieków średnich.

LITERATURA

LM VI, s. 698-699 (H. Zedelmaier).

Brud S., Mnemotechnika w Rzymie w I w. przed Chrystusem, "Meander", 2 (1999), s. 147-153.

Carruthers M., The Book of Memory. A Study of Memory in Medieval Culture, Cambridge 1990.

Carruthers M., The Craft of Thought. Meditation, Rhetoric, and the Making of Images, 400-1200, Cambridge 1998.

Geary P., Mémoire, w: Dictionnaire raisonné de l'Occident médiéval, red. J. Le Goff J.-Cl. Schmitt, Paris 1999, s. 684-698.

Heimann-Seelbach S., Ars und scientia. Genese, Überlieferung und Funktionen der mnemotechnischen Traktatliteratur im 15. Jahrhundert, Tübingen 2000.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), s. 40-45.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007.

Wójcik R., "Opusculum de arte memorativa" Jana Szklarka. O mnemotechnicznym przygotowaniu kazania o św. Stanisławie, w: Mediewistyka literacka w Polsce, red. T. Michałowska, Warszawa 2003, s. 140-157.

Wójcik R., "Opusculum de arte memorativa" Jana Szklarka. Bernardyński traktat mnemotechniczny z r. 1504, Poznań 2006.

Wydra W., Z pogranicza poezji, historii i mnemotechniki, w: Pogranicza i konteksty literatury polskiego średniowiecza, red. T. Michałowska, Wrocław 1989, s. 191-201.

Wydra W., Władysław z Gielniowa, Poznań 1992.

Yates F.A., Sztuka pamięci, przeł. W. Radwański, posłowie: L. Szczucki, Warszawa 1977 (książka ta stała się głównym źródłem informacji zawartych w dwu początkowych rozdziałach hasła).

ars moriendi

sztuka umierania

NAZWA I POJĘCIE

Sformułowanie ars moriendi (sztuka umierania) pojawiało się w tytułach późnośredniowiecznych traktatów moralistycznych, których tematyka kształtowała się już w okresie wczesnego chrześcijaństwa w nawiązaniu do niektórych, zwłaszcza stoickich kierunków starożytnej filozofii. Począwszy od III w., autorzy chrześcijańscy rozważali w swych dziełach istotę śmierci, jako nieuchronnego momentu zakończenia się ziemskiego, czasowego bytu człowieka i przekroczenia granicy wieczności przez opuszczającą ciało duszę. Zgodnie z założeniami wiary duszę czeka sąd Boży. Umieranie winno być "dobre", a więc zgodne z założeniami religii (ars bene moriendi) i poprzedzone dobrym życiem; to ostatnie było omawiane w średniowiecznych traktatach o nazwie ars bene vivendi. Opis "dobrego umierania", a więc w zgodzie z zaleceniami wiary i przy zachowaniu rytuałów ustanowionych przez Kościół, stanowił przedmiot średniowiecznych traktatów ars moriendi.

TRAKTATY O SZTUCE (DOBREGO) UMIERANIA

Zasady właściwego postępowania człowieka w chwili śmierci formowały się stopniowo między III a XIV w. u autorów chrześcijańskich, wśród których wymienia się m.in. św. Cypriana (210-258), św. Ambrożego (340-297), św. Jana Chryzostoma (347-397), św. Augustyna (353-430). Traktat stanowiący wzór i podstawę późniejszych rozważań powstał pod piórem św. Anzelma z Canterbury (1033-1109) i nosił tytuł Admonitio moriendi... ('przestroga dla mającego umrzeć...'). Znajdowały się tu w zalążku niemal wszystkie ważniejsze wątki dojrzałych dzieł późnośredniowiecznych.

Za najważniejsze, a zarazem najbardziej charakterystyczne dla kultury umysłowej XIV-XV w. uważa się dzieło teologa paryskiego Jana Gersona (1363-1429) Opusculum tripartitum de praeceptis decalogi, de confessione et de arte moriendi (ok. 1408), jak wynika z tytułu, traktujące w trzech kolejnych częściach o zasadach dekalogu, o spowiedzi oraz o sztuce umierania; traktat przypisywany (wątpliwie) polskiemu uczonemu ? Mateuszowi z Krakowa (ok. 1345-1410) Ars moriendi ex variis scripturarum sententiis collecta cum figuris... (ok. 1408-1410; 'sztuka umierania zebrana z pism różnej treści, z rycinami...'), parokrotnie drukowany w Niemczech w końcu XV w., w Krakowie w 1533 r.; traktaty innego polskiego uczonego ? Jakuba z Paradyża (ok. 1380-1464): De arte bene vivendi et bene moriendi ('sztuka dobrego życia i dobrego umierania'), zachowany w licznych kopiach rękopismiennych, oraz De arte bene moriendi ('sztuka dobrego umierania'), parokrotnie drukowany w końcu XV w. w Niemczech; włoskiego duchownego Dominika z Kapraniki (Domenico da Capranica; ok. 1400-1458) Speculum artis bene moriendi... (ok. 1452?; 'zwierciadło sztuki dobrego umierania...').

Księgi o tej tematyce wydawano w taki sposób, że tekst słowny był dopełniany ilustracjami, obrazującymi kolejne etapy umierania człowieka i toczącej się nad nim walki anioła z szatanem o jego duszę (psychomachia). Na mającego umrzeć (zw. moribundus) szatan zastawiał sidła w postaci kolejnych pokus (temptationes): próbował podważyć wiarę konającego (temptatio de fide), czemu pomagał przeciwstawiać się anioł, umacniając go w wierze chrześcijańskiej (bona inspiratio angeli de fide). Kolejne pokusy dotyczyły: wzbudzenia rozpaczy, zniecierpliwienia, pychy oraz chciwości - przez skierowanie uwagi "moribunda" na pozostawiane na świecie dobra materialne. Anioł podsuwał za każdym razem stosowne, wynikające z wiary antidotum. Ostatecznym celem toczącej się walki było osiągnięcie przez umierającego zbawienia.

Obok anioła umierającemu winni też pomagać otaczający go, bliscy mu ludzie: rodzina i przyjaciele, zadając stosowne (wymieniane w "sztukach") pytania, ułatwiające spowiedź, przyznanie się do popełnionych win i wzbudzenie skruchy.

Sztuki umierania - oprócz sztuk dobrego życia czy np. przepisów formułowanych w księgach spowiedniczych (libri poenitentiales) - stanowiły swoisty instrument podporządkowywania wszelkich dziedzin, etapów i form egzystencji wiernych regułom wiary, interpretowanym zgodnie z wymaganiami instytucji średniowiecznego Kościoła.

Niektóre motywy treściowe traktatów znajdowały odbicie w utworach poetyckich układanych w Polsce w XV w. (? Skarga umierającego - pieśń; ? Skarga umierającego - dialog; ? Oto usta już zamkniona).

LITERATURA

LM, I, s. 1039-1044 (R. Rudolf, D. Briesemeister, i in.); SLS-; SRGL-; STL, s. 45; EK, I, s. 950-951 (K. Bartoszewski, J. Zbiciak).

Aries P., Człowiek i śmierć, przeł. E. Bąkowska, Warszawa 1992.

Delumeau J., Grzech i strach. Poczucie winy w kulturze Zachodu XIII-XVIII w., przeł. A. Szymanowski, Warszawa 1994.

Reiner R., Ars moriendi, Köln 1957.

Vovelle M., Śmierć w cywilizacji Zachodu: od roku 1300 po współczesność, przeł. T. Swoboda i in., Gdańsk 2004.

Włodarski M., Ars moriendi w literaturze polskiej XV i XVI w., Kraków 1987 (tu także literatura przedmiotu do 1987 roku, s. 278-281).

Włodarski M., Obraz i słowo. O powiązaniach w sztuce i literaturze na przykładzie "ars moriendi", Kraków 1991.

ars notaria ? ars dictaminis

ars poetica ? poetria

ars praedicandi

sztuka kaznodziejska

TERMINOLOGIA

W łacinie klasycznej słowo praedico miało kilka znaczeń, a wśród nich: głoszę, podaję do ogólnej wiadomości; sławię, chwalę (coś, kogoś); także: przepowiadam, zapowiadam. Odpowiednio praedicator - to tyle co herold, publiczny głosiciel (czegoś) albo chwalca, a praedicatio - publiczne podanie do wiadomości, głoszenie (czegoś). Słowa te były stopniowo wchłaniane przez pisarzy chrześcijańskich i stały się podstawę uformowanej ostatecznie w średniowieczu terminologii eklezjalnej. W wyniku ich ewolucji semantycznej w wiekach średnich na obszarze Europy łacińskiej słowem praedicator określano jednoznacznie kaznodzieję, a teoretycy wymowy kościelnej sztukę układania i wygłaszania kazań nazywali ars praedicandi albo ars sermocinandi. Ta ostatnia nazwa pochodziła od słowa sermo, w łacinie klasycznej oznaczającego przemówienie, ale też m.in. akt mowy, język, zdanie lub np. wyraz bądź rozmowę, natomiast w łacinie eklezjalnej - odnoszącego się do kazania, przeciwstawianego mowie retorycznej: oratio.

Jeden z pierwszych średniowiecznych teoretyków wymowy kaznodziejskiej, Alanus z Lille (ab Insulis; 1128-ok. 1203), w swym dziele Summa de arte praedicatoria (ok. 1199) definiował głoszenie kazań jako jawne i publiczne nauczanie obyczajów i zasad wiary, oparte na autorytetach, skierowane do ludzi, których pragnie się przekonać na drodze rozumowej (Summa..., PL 210, 3).

ROZWÓJ TEORII ŚREDNIOWIECZNEJ

W początkowych wiekach chrześcijaństwa oraz we wczesnym średniowieczu, kiedy dojrzewała świadomość niezwykłej roli predykacji w realizowaniu idei apostolskiej Kościoła, a zarazem pojawiały się refleksje teoretyczne nad metodami głoszenia wiary oraz sposobami werbalizacji i konstruowania kazań, u niektórych autorów, np. u św. Augustyna (354-430) w De doctrina Christiana, De magistro i in.; u św. Grzegorza Wielkiego (ok. 540-604), w Cura pastoralis; u Rabana Maura (Hrabana Maura, ok. 780- 856) w De clericorum institutione - zarysowały się wyraźnie analogie z wymową starożytną, a następnie pojawiła się potrzeba skorzystania z doświadczeń "pogańskiej" retoryki.

Pierwsze traktaty teoretyczne o sztuce kaznodziejskiej: Guiberta z Nogent (1053-1124) Liber, quo ordine sermo fieri debeat (ok. 1084) oraz Alanusa z Lille De arte praedicatoria (ok. 1199) - były już przesycone wiedzą retoryczną, a ich autorzy dążyli do dostosowania zasad starożytnej wymowy do konstruowania przemówień o treści religijnej, służących wykładowi prawd wiary, wzbogacaniu życia duchowego, a nade wszystko moralizowaniu wiernych.

Zgodnie z dotychczasowym stanem wiedzy przyjmuje się, że okres największego ożywienia myśli teoretycznej w zakresie ars praedicandi przypadł w krajach zachodniej, południowej i centralnej Europy na XIII i XIV w.; w XV stuleciu zainteresowanie teorią kaznodziejstwa osłabło, a powstające wówczas mniej licznie traktaty ograniczały się zasadniczo do powtarzania wcześniejszych pomysłów i sformułowanych już zasad.

Szczegółowe zestawienia teoretyków europejskich obejmują wielu autorów i liczne dzieła o nierównej wartości merytorycznej, a także - o rozmaitym stopniu oddziaływania na rozwój myśli kościelnej. Wspomnimy tu tylko o niektórych uczonych, mając na uwadze z jednej strony ich doniosły wpływ na rozwój europejskiej teorii, z drugiej zaś - rolę, jaką ich traktaty odegrały w dziejach myśli teoretycznej w Polsce w okresie średniowiecza.

Stosunkowo wcześnie, może ok. 1200 r., powstał traktat De modo praedicandi Aleksandra z Ashby (XII-XIII w.), w którym prócz zasad kompozycji kazania - wzorowanej na retorycznych częściach mowy (partes orationis), nazwanych tu partes sermonis, a wyliczonych w następującym porządku: prologus, divisio, conformatio, conclusio, znajdują się m.in. interesujące uwagi na temat zastosowania w tekście alegorii, która nie tylko wywołuje przyjemność słuchającego, ale też sugeruje głębszą (ukrytą) treść wypowiedzi. Ogólnie zaprezentowana w traktacie teoria kazania została oparta na zasadach wywiedzionych z tradycji retoryki cycerońskiej (głównie z De inventione, zw. w średniowieczu Rhetorica vetus oraz z Rhetorica ad Herennium, zw. Rhetorica nova).

Wpływ teorii retorycznej na formowanie podobnie pojmowanej struktury kompozycyjnej oraz reguł stylistycznego kształtowania wypowiedzi kaznodziejskiej stawał się coraz widoczniejszy u kolejnych autorów: św. Bonawentury (zm. 1274) w Ars concionandi, Tomasza z Salisbury (identyfikowanego z Tomaszem Chobham; XIII w.) w Summa de arte praedicandi; Jana z la Rochelle (Jean de la Rochelle, zm. 1245) w Ars conficiendi sermones; wybitnego dominikanina Humberta z Romans (de Romans, zm. 1277) w De eruditione praedicatorum.

Dotyczy to tym bardziej teoretyków wieku XIV, wśród których znajdują się m.in. znani uczeni: Robert z Basevorn, autor traktatu Forma praedicandi (1322), oraz Thomas Waleys - De modo componendi sermones cum documentis, a także inni, np. Ranulph Higden (zm. 1364): Ars componendi sermones; Jean de Chalons: De arte praedicandi; Thomas de Tuderto: Ars sermocinandi; Jacobus de Fusignano (zm. 1329), którego Ars praedicationis była często kopiowana w różnych krajach, a następnie wydawana drukiem od 1475 r.; Heinrich von Hessen (Henricus de Hassia, Henricus de Langenstein; 1325-1397): Ars praedicandi; Franciscus Eximenis (Ximenes, Echimenes; ok. 1340-ok. 1400): Ars praedicandi; Astasius (XIV w.), autor De arte sermocinandi, czy też żyjący na przełomie XIV i XV stulecia Alphonsus Dalpran (Alphonso d' Alprao), autor Ars praedicandi (Tractatus et ars de modo praedicandi).

ARTES PRAEDICANDI W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Wydaje się oczywiste, że szkoły katedralne oraz zakonne (zwłaszcza prowadzone przez dominikanow i franciszkanów) nie mogły obejść się bez przygotowywania przyszłych duchownych do wypełniania funkcji duszpasterskich. Podstawowymi lekturami, a zarazem wzorami do naśladowania były zbiory kazań, pozwalające praktycznie przyswajać wzorce sztuki predykatorskiej. Odtwarzanie gotowych tekstów stanowiło powszechną praktykę.

Wzorcowe zbiory służyły też w pracy kaznodziejskiej. Zachowało się wiele takich kompendiów w księgozbiorach polskich, począwszy od XII w. Pierwszy znany inwentarz biblioteki katedry krakowskiej z 1110 r. wymienia dwa zbiory homilii (w tym dzieła św. Grzegorza), z pewnością służące za wzór katedralnym duszpasterzom.

Natomist mniej pewne wydaje się użytkowanie na średnim poziomie edukacji teoretycznych podręczników ars praedicandi. J. Wolny (1974) dopuszcza taką możliwość w obrębie nauczania retoryki oraz w toku specjalnych wykładów z zakresu programu nauczania religijnego. W XIV w. w szkołach klasztornych zakonów predykanckich zapewne znano głównie traktaty pisane przez teoretyków dominikańskich bądź franciszkańskich.

Nie ulega zaś wątpliwości podstawowa rola uniwersytetu w kształceniu (teoretycznym i praktycznym) predykatorów na najwyższym poziomie. W ciągu XV stulecia uczono sztuki kaznodziejskiej zarówno w programie retoryki na Wydziale Sztuk, jak też doskonalono mówców na Wydziale Teologii. Tu też z pewnością posługiwano się europejskimi artes praedicandi (o czym wymownie świadczą zachowane kopie niektórych traktatów), a także, między innymi - świetna znajomość wybranych teoretyków poświadczona w kazaniach przez mistrzów uniwersyteckich.

Fragmenty lub kompletne teksty kopiowanych europejskich artes praedicandi można wskazać w rękopisach z XIV-XV w. Tak więc np. w pergaminowym kodeksie z ok. 1362 r. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1758, f. 234-236) zachował się (w części?) odpis traktatu Astasiusa, tytułowanego tu De arte componendi sermones. W nieco późniejszym kodeksie papierowym z 1395 r. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej 1356, f. 235v-236v) zapisano urywek niezidentyfikowanego traktatu Notabilia circa modum praedicandi et cautele praedicatorum. Od początku XV w. liczba zachowanych kopii nieco się zwiększa. Znano z pewnością traktat Jakuba de Fusignano Ars praedicationis, ponieważ jego odpisy, nie zawsze kompletne, pojawiają się w kodeksach z 1. połowy stulecia (np. rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 2151, f. 1r-13v; rkps Biblioteki Jagielońskiej sygn. 2014, f. 350v-362v).

W kodeksie z początku XV w. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1295, f. 279r-293r) znajduje się kopia niezbyt popularnego w innych krajach traktatu Ars sermocinandi franciszkanina Landulfa (Landulfus de Manzoriis), utożsamianego z Landulfem Caracciolo z Neapolu (zm. 1351); w rękopisie zanotowano: Ars sermocinandi per magistrum Landulfum ordinis fratrum Minorum compilata.

W tym samym rękopisie (Biblioteka Jagiellońska, sygn. 1295, f. 279r-293r) skopiowano traktat Thomasa de Tuderto Ars sermocinandi, zachowany nadto w innym odpisie z ok. 1445 r. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 471, f. 224r-235v). Również ok. 1445 r. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 471, f. 216r-224r; 235v-246r) zostały zapisane dwa traktaty hiszpańskich franciszkanów: Alfonsa Dalpran Ars praedicandi oraz Franciszka Eximenis Ars praedicandi.

Wstęp do (czytanego w Polsce z pewnością) traktatu Thomasa Waleysa De modo componendi sermones cum documentis zachował się w kopii może z początku XV w. (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1679, f. 2r-3r).

Wytrawny badacz kaznodziejstwa średniowiecznego w Polsce, J. Wolny, uważał, że znano także traktat dominikanina Humberta z Romans De eruditione praedicatorum, a czytano również Ars praedicandi Henryka z Hesji.

Traktaty z zakresu ars praedicandi w późniejszych latach XV w. były dostępne w Polsce również w formie drukowanej; uczeni (głównie duchowni) przywozili do kraju inkunabuły, zapewne tylko w niewielkiej części zachowane do dzisiaj w zbiorach bibliotecznych, jak np. Pseudo-Tomasza z Akwinu De arte praedicandi (Lipsiae po 1495) czy anonimowe dzieło De arte et vero modo praedicandi (Lipsiae przed 1479), dostępne też w kilku egzemplarzach późniejszych edycji.

Rezultaty prowadzonych przez wiele lat przez Wolnego badań źródłowych, które (zapewne) obejmowały także powstające w Polsce średniowiecznej artes praedicandi, nie zostały dotychczas opublikowane. Rezygnując zatem zarówno z próby wskazania, jak i tym bardziej z oceny merytorycznej układanych w naszym kraju traktatów, wspomnimy tylko o dwóch autorach.

Pełny, choć nieprzebadany jeszcze traktat De praedicandi arte (incipit: Isaac sanctus...) wyszedł spod pióra ? Jakuba z Paradyża (ok. 1380-1464), teologa i filozofa, profesora Uniwersytetu Krakowskiego, autora wielu dzieł teologicznych, a także zbioru kazań Sermones dominicales, wielokrotnie wydawanego drukiem od ok. 1470 r. Rękopiśmienny traktat teoretyczny zachował się w zbiorach Biblioteki Watykańskiej w Rzymie (sygn. Vat. Palat. 709, f. 96 r-111v).

Umiejętnie przeprowadzona przez B. Chmielowską (1988) analiza zbioru kazań Sermones sapientiales (1392-1415) ? Stanisława ze Skarbimierza (ok. 1360-1431), uczonego i teologa, pierwszego rektora odnowionego Uniwersytetu Krakowskiego, pozwoliła zarówno odsłonić domniemany krąg jego lektur teoretycznych (Jakub de Fusignano, Humbert z Romans, Thomas Waleys, Henryk z Hesji), jak i zrekonstruować poglądy na cechy osobowościowe i zadania kaznodziei (praedicator), przedmiot oraz formalny układ kazania (sermo), sztukę oddziaływania na słuchaczy, sposoby głosowo-gestycznej ekspresji. Odtworzone w taki sposób poglądy, wyrażane na marginesie zasadniczych nauk kaznodziejskich, układają się w spójną całość i pozwalają uznać Stanisława ze Skarbimierza za niekwestionowanego znawcę i doskonałego teoretyka ars praedicandi.

TREŚCI DOKTRYNALNE I PODSTAWOWE POJĘCIA

Potrzeba oparcia działalności kaznodziejskiej na trwałej podstawie wiedzy teoretycznej była powszechna i jasno uświadomiona. Pisał np. Robert z Basevorn:

Cum igitur Ecclesiae Dei necessaria sit praedicatio et doctrina, necessaria aeque vel magis est illa scientia quae tradit formam artificialiter praedicandi.

(Prologus, s. 233)

Ponieważ więc Kościołowi Bożemu niezbędne są: kaznodziejstwo oraz doktryna, może bardziej jeszcze potrzebna jest owa wiedza, która uczy formy artystycznego wygłaszania kazań.

(przeł. D. Gacka)

Obszernie omówione, niejako "gotowe" zasady owej doktryny znajdowano w starożytnej teorii wymowy. Wyprowadzona z retorycznej tradycji rzymskiej sztuka formowania i wygłaszania kazań zmierzała do dania odpowiedzi na tzw. circumstantiae (okoliczności sprawy), określające reguły komunikacji słownej. Pytano więc: quis (kto przemawia); quid (czego dotyczy wypowiedź, co jest jej przedmiotem); cui (do kogo zwraca się mówiący, jakie jest jego audytorium); ubi (gdzie przemawia); quando (kiedy wygłasza mowę); quomodo (w jaki sposób przemawia). Circumstantiae, przystosowywane w średniowieczu także do procedur interpretacji dzieł poetyckich bądź prozatorskich (np. w ? accessus ad auctores) pozwalały tu dość przejrzyście wyodrębnić i opisać cały proces komunikacji ustnej, skupiając uwagę przede wszystkim na podmiocie wypowiedzi, którym w tym przypadku był praedicator, sermonarius (kaznodzieja), na przedmiocie mowy, jaką była sermo (kazanie) oraz na adresatach wypowiedzi: słuchaczach (auditores, populus). Miejsce i czas wygłaszania sermo były raczej okolicznościami drugorzędnymi, natomiast za szczególnie ważną właściwość wypowiedzi uważano sposób wygłaszania (quomodo), omawiając ją często łącznie z cechami idealnego kaznodziei i uzależniając od niej skuteczność nauczania religijnego. W centrum uwagi teoretyków kościelnych znalazły się więc: osoba kaznodziei oraz samo kazanie.

PRAEDICATOR

Praedicator (sermonarius) przede wszystkim powinien być wolny od grzechów, a nadto odznaczać się łagodnością i szlachetnością, mieć cechy "anielskie". Moralne wymagania stawiane kaznodziei były ważnym wątkiem rozważań Stanisława ze Skarbimierza, który zwracał uwagę na to, że wierni nie tylko słuchają słów duszpasterza, ale też obserwują jego życie, pragnąc czerpać zeń wzór.

Wygłaszając kazanie powinien on unikać próżnej chęci podobania się i olśniewania słuchaczy wiedzą, mając jedynie na uwadze cel swojego przemówienia, którym jest laus Dei oraz pragnienie moralnego zbudowania (aedificatio) wiernych. Musi przy tym pamiętać, że sapientia pochodzi od Boga i jest Jego darem. Nie potrzeba wybitnej wiedzy ani książkowej mądrości, aby służyć wiernym, przekazując im zasady moralne płynące ze Słowa Bożego. Scientia kaznodziei nie musi być wybitna, ale winna być dostosowana do jego obowiązków pasterskich.

Wiele uwagi przywiązywano do sposobu wygłaszania kazań. Niezmiernie ważne są gesty i ruchy mówcy, zajmujące wiele miejsca wśród wskazówek dla kaznodziejów. Powinny one towarzyszyć przemawianiu, ale stosownie i bez przesady, aby nie wywołać zgorszenia słuchaczy. Z umiarkowaną gestykulacją winna iść w parze kultura i umiejętność głosowej ekspozycji tekstu, a więc sztuka wygłaszania mowy, którą (łącznie ze sztuką gestu) starożytni retorzy nazywali pronuntiatio. Kaznodzieja nie powinien zbytnio podnosić ani też zanadto ściszać głosu. Nie może mówić zbyt szybko, winien robić pauzy, zawieszając głos i zważając na reakcję słuchaczy. Musi też brać pod uwagę zdolności percepcyjne tych ostatnich; kazanie ciągnące się zbyt długo nie pozostanie w pamięci audytorium i nie osiągnie zamierzonego celu.

Rodzaj audytorium winien wpływać nie tylko na sposób wygłaszania nauk, ale też na dobór przekazywanych treści. Inaczej przemawia się do ludzi wykształconych, a inaczej do masy nieuczonych wiernych, inaczej głosi się wiarę poganom, inaczej chrześcijanom, a jeszcze inaczej neofitom.

O wadze, jaką przywiązywano do sposobu wygłaszania kazań, mogą świadczyć zalecenia dla początkujących mówców. Tomasz Waleys radził, aby zanim staną oni przed wiernymi, ćwiczyli się w miejscach odosobnionych, starając się jednocześnie dostosować do treści i formy swej wypowiedzi stosowne gesty i ruchy.

Kaznodzieja mający jakieś, choćby najdrobniejsze wady wymowy (np. trudności z głoskami r lub s) winien pracować usilnie nad brzmieniem swego głosu, a jeśli ćwiczenia nie dadzą rezultatu, może się okazać nieprzydatny do pełnienia funkcji predykatorskich.

Skromny winien być także strój kaznodziei; należy unikać wszelkiej próżności i światowej chęci podobania się sluchaczom, biorąc przykład z samego Chrystusa, czy też ze św. Augustyna. Skromność stroju obowiązuje zwłaszcza w zakonach kaznodziejskich.

SERMO

Teoria kazania (sermo) dotyczyła, najogólniej biorąc, kwestii układu treści (retorycznej dispositio, compositio) oraz założeń interpretacji Słowa Bożego w duchu zasad egzegezy biblijnej.

Układ kazania zależał od rodzaju wypowiedzi predykatorskiej; teoretycy XIII-XIV w. wymieniali zazwyczaj cztery odmiany kompozycyjne: modus antiquissimus (według wzoru nauk Chrystusa oraz doktorów Kościoła), modus antiquus (ukształtowany we wczesnym średniowieczu), modus modernus (zw. też paryskim, uformowany na podłożu scholastyki uniwersyteckiej) oraz modus subalternus (eklektyczny, łaczący właściwości wszystkich wcześniej wymienionych).

Odmianą propagowaną przez znane w Polsce artes zachodnie był modus modernus. Jego podstawowymi częściami składowymi były: thema, prothema, divisio, subdivisio, ale np. według Thomasa Waleysa w krótszym kazaniu wystarczały dwie części: pierwszą stanowił "temat", będący pars magistralis, a drugą, określaną jako pars subtilis, - divisio.

Tak więc podstawę treściową kazania, jakby "główną myśl" rozwijaną stopniowo i systematycznie w dalszym ciągu wypowiedzi, stanowił umieszczany na początku "temat" (thema). Waleys definiował go jako "wypowiedzenie czegoś prawdziwego, na czym zamierza się zbudować mowę". Temat winien zapowiadać "materię" kazania, być z nią tożsamy. Należy czerpać go z Pisma Świętego i stopniowo rozwijać jego treści.

Wyliczane dalej i skrupulatnie opisywane kolejne części, następujące po temacie, służyły w istocie różnym fazom objaśniania treści przytoczonych słów Pisma Świętego oraz wyprowadzaniu z nich moralnych pouczeń. Ogólną zasadą było przekonywanie przy pomocy opowiadania (modo narrativo) bądź poprzez rozumowe argumenty (modo argumentativo). Całość kazania mogły kończyć: unitio (podsumowanie głównej myśli) oraz clausio (zamknięcie, któremu nadawano zazwyczaj formę modlitewną, zakończoną słowem Amen).

Objaśnianie przytoczonego w temacie fragmentu Pisma Świętego winno postępować zgodnie z założeniami egzegezy biblijnej, według tzw. czterech sensów, wymienianych w niektórych artes praedicandi (np. przez Guiberta z Nogent): sensus historicus (vel litteralis), sensus allegoricus, sensus tropologicus oraz sensus anagogicus.

W (upraszczającym tę problematykę, ale przejrzystym) zestawieniu J. Wolnego (1974) sensy biblijne, do których odwoływali się w swym dowodzeniu i nauczaniu predykatorzy średniowieczni, można scharakteryzować następująco: sensus litteralis (historicus), a więc dosłowne, powierzchniowe znaczenie tekstu biblijnego: "opisuje historyczne zdarzenie"; znaczenia głębokie, ogólnie określane jako duchowe bądź mistyczne (sensus spiritualis, sensus mysticus), występują zaś w trzech odmianach: sensus tropologicus (moralis), a więc pouczenie dotyczące obyczajów (mores) i ogólnie - właściwego sposobu postępowania; sensus allegoricus - pouczenie o przedmiocie wiary (fides); sensus anagogicus - pouczenie dotyczące przyszłości (gloria futura).

Tych wszystkich pokładów znaczeniowych "tematu" winny dotyczyć rozważania kaznodziei, rozwijające się w porządku zgodnym z przyjętym założeniem kompozycyjnym sermo.

Zasadniczym celem kazania było przekonywanie wiernych o niepodważalności wynikających z interpretacji Pisma Świętego założeń wiary oraz wskazań moralnych. Perswazja mogła być dokonywana na drodze intelektualnej: modo argumentativo, bądź przez opowiadanie przykładnych zdarzeń (? exemplum). Te ostatnie przyciągały uwagę zarówno teoretyków predykacji, np. św. Bonawetury w Ars concionandi..., jak i praktyków, układających swe własne zbiory kazań, nie tylko stosujących exempla, lecz także (jak np. Jakub de Vitry, zm. 1240, w Sermones vulgares), uzasadniających możliwość, a nawet konieczność ich zastosowania w procesie nauczania zarówno wykształconych słuchaczy, jak i (zwłaszcza) prostych, do których nie przemawia argumentacja intelektualna.

ŹRÓDŁA

Alain de Lille, De arte praedicatoria, PL 210, col. 111-198.

Augustyn, św., De doctrina Christiana. O nauce chrześcijańskiej, tekst łaciński i polski, przeł. J. Sulowski, Warszawa 1989.

Bonawentura, św., Ars concionandi, w: Doctoris Seraphici S. Bonaveturae opera omnia, Florence 1901, t. 9, s. 16-21.

Guibert de Nogent, Liber, quo ordine sermo fieri debeat, PL 156, col. 21-32.

Humbert de Romans, Liber de eruditione praedicatorum, w: B. Humberti de Romanis Opera de vita regulari, wyd. J.J. Berthier, Romae 1889, t. 2, s. 373-483.

Raban Maur, De institutione clericorum, PL 112, col. 842-847.

Roberti de Basevorn, Forma praedicandi, wyd., w: Th.-M. Charland, Artes praedicandi, Paris 1936, s. 231-323.

Stanisław ze Skarbimierza, Sermones sapientiales, wyd. B. Chmielowska, Warszawa 1979.

Thomae Waleys, De modo componendi sermones cum documentis, wyd. Th.-M. Charland, Paris 1936, s. 325-403.

Thomas of Chobham, Summa de arte praedicandi, wyd. F. Morenzoni, Turnhout 1988.

Three Medieval Rhetorical Arts, wyd. J.J. Murphy, Berkeley, Los Angeles-London 1971 (tu na s. 109-215 przekład na język angielski bez oryginału łacińskiego) Roberta z Basevorn Forma praedicandi pt. The Form of Preaching.

LITERATURA

EK, VIII, s. 1302-1313 (K. Panuś, R. Skrzyniarz).

Briscoe M.G., Artes praedicandi, Turnhout 1992 (tu bogata literatura przedmiotu).

Caplan H., Medieval Artes Praedicandi, a Hand-List, New York 1934.

Caplan H., Of Eloquence. Studies in Ancient and Mediaeval Rhetoric, wyd. A. King i H. North, Ithaca-London 1970.

Charland Th.-M., Artes praedicandi. Contribution a l'histoire de la rhétorique au Moyen-Âge, Paris 1936.

Chmielowska B., Ars praedicandi Stanisława ze Skarbimierza, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 121-135.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007.

Murphy J.J., Rhetoric in the Middle Ages. A History of Rhetorical Theory from Saint Augustine to the Renaissance, Berkeley-Los Angeles-London 1974 (r. VI: Ars praedicandi: The Art of Preaching, s. 269-355).

Roth D., Die mittelalterliche Predigttheorie und das Manuale curatorum des Johann Ulrich Surgant, Basel-Stuttgart 1956.

Wolny J., Kaznodziejstwo, w: Dzieje teologii katolickiej w Polsce, t. 1: Średniowiecze, red. M. Rechowicz, Lublin 1974, s. 273-307.

Wolny J., Z dziejów katechezy, w: Dzieje teologii katolickiej w Polsce, t. 1: Średniowiecze, red. M. Rechowicz, Lublin 1974, s. 149-207.

ars rhetorica

retoryka

RETORYKA STAROŻYTNA W ŚREDNIOWIECZU ŁACIŃSKIM

Antyczna sztuka wymowy (łac. ars rhetorica; gr. ????? ???o????) była znana uczonym średniowiecznym fragmentarycznie, mogła więc wpływać na kształtowanie się teorii literackiej tylko poprzez niektóre dzieła, poznawane zazwyczaj w przekazach pośrednich. Stosunkowo najsilniej oddziaływała tradycja rzymska: głównie cycerońska, słabiej - teoria Kwintyliana, natomiast znajomość (łacińskiej wersji) Retoryki Arystotelesa, coraz powszechniejsza w kręgach filozofów XIII-XIV w., zaowocowała nowymi ujęciami dopiero w późnej fazie rozwoju średniowiecznej teorii wymowy.

Główny nurt cycerońskiej myśli teoretycznej był zdominowany przez w istocie jedno dzieło: De inventione (O wynajdywaniu treści, powst. ok. 84 r. p.n.e.), nazywane w wiekach średnich Rhetorica vetus. Traktat De oratore czytano wprawdzie w XII w. (zapewne we fragmentach), jego pełny tekst jednak stał się znany i mógł oddziaływać na europejską myśl retoryczną dopiero po 1421 r., kiedy biskup Gerard Landriani odnalazł w Lodi całość dzieła rzymskiego mistrza wymowy. Poczytnością cieszył się natomiast w średniowieczu anonimowy traktat Rhetorica ad Herennium (Retoryka dla Hereniusza; powst. ok. 86-82 r. p.n.e.), powszechnie uważany za dzieło Cycerona i nazywany Rhetorica nova. Traktaty: De inventione oraz Rhetorica ad Herennium, jako komplementarne pisma jednego twórcy, były najczęściej przywoływane przez średniowiecznych autorów pod jednakowym nagłówkiem Tullius. Przekonanie o ich wspólnym autorstwie mieli podważyć dopiero filologowie humanistyczni w końcu XV w: Raphael Regius oraz Lorenzo Valla.

W dwóch księgach De inventione znajdowano - prócz definicji retoryki rozumianej jako sztuka przemawiania w sprawach publicznych (I, 5, 6) - elementarne pojęcia i podziały materii retorycznej: wyodrębnienie rodzajów wymowy (sądowego - genus iudiciale; doradczego - genus deliberativum; popisowego - genus demonstrativum); charakterystykę pięciu części (partes) sztuki retorycznej: inventio (wynalezienie treści), dispositio (układ), elocutio (styl wypowiedzi), memoria (pamięć, zapamiętywanie), pronuntiatio (wygłoszenie); wykaz części mowy (oratio): exordium (wstęp), narratio (opowiadanie), partitio (podział), confirmatio (wzmocnienie, poręczenie), reprehensio (sformułowanie zarzutów), refutatio (odparcie zarzutów), conclusio (zamknięcie, podsumowanie); a także typologię opowiadania, w którym z uwagi na stosunek do prawdy (jako rzeczywistego przebiegu zdarzeń) wyodrębniono odmiany, nazwane: historia (opowiadanie prawdziwe), argumentum (opowiadanie prawdopodobne) oraz fabula (opowiadanie zmyślone: pozbawione prawdziwości oraz prawdopodobieństwa). Zgodnie z zamierzeniem Cycerona traktat był zatem poświęcony problemom wynajdywania materii mowy i jej doskonałego układu oraz wygłoszenia.

Zagadnienia elokucji (stylistycznego opracowania wypowiedzi) dopełniała w szerokim zakresie Rhetorica ad Herennium (zwłaszcza jej księga IV) i to ona stała się głównym źródłem inspiracji w tym właśnie zakresie dla teoretyków średniowiecznych. Zachowały się kopie tego traktatu z IX w., ale pełne odpisy całości dzieła pojawiły się w Europie łacińskiej dopiero w XII w. Kopie starożytnego traktatu mnożyły się zwłaszcza w okresie od XII do XIV w., a w szczególności za okres recepcji Rhetorica nova można uznać stulecie XIV.

Przedmiotem opisu anonima była ozdobność stylu, będąca zasadą wspólną - co należy podkreślić z naciskiem - zarówno dla mówcy (orator), jak i dla poety (poeta). To pokrewieństwo językowo-stylistyczne utworu prozatorskiego, a więc mowy (oratio) i utworu poetyckiego (poema), było eksponowane zwłaszcza w początkowej części wykładu (IV, 1-3). Niezwykle ważnym składnikiem teorii stało się odróżnienie (IV, 11-14) trzech stylów wypowiedzi: wzniosłego (gravis), średniego (mediocris) oraz niskiego (attenuatus) ? genera dicendi. Po raz pierwszy w rzymskiej teorii retorycznej pojawiło się rozwinięte w toku rozprawy (IV, 18) rozróżnienie wspomagających ozdobność wypowiedzi "figur słów" (verborum exornatio) oraz "figur myśli" (sententiarum exornatio), a także ich enumeracja połączona z krótkimi definicjami oraz charakterystyką (IV, 19-69). Ta część wywodu stała się podstawą średniowiecznej teorii "kolorów retorycznych", obejmującej prócz figur (figurae) także tropy (tropi) (? colores rhetorici), rozwijanej w gramatykach, poetriach, retorykach czy artes dictaminis, eksponowanej w encyklopediach wiedzy bądź też w słownikach; bez niej trudno byłoby zrozumieć istotę estetycznej zasady ozdobności (ornatus) stylu, a także przeciwstawienie "ozdobności trudnej" i "łatwej" (? ornatus difficilis/facilis).

Popularyzacji, ale też i poszerzenia niektórych wątków dokonywali u schyłku starożytności kontynuatorzy i naśladowcy Tulliusza, rozwijający dla celów szkolnych bądź całość wiedzy o retoryce (w IV w. np. C. Chirius Fortunatianus, Artis rhetoricae libri tres; Marius Victorinus, Explanationum in Ciceronis rhetoricam libri II; C. Iulius Victor, Ars rhetorica), bądź tylko teorię stylu, sprowadzaną najczęściej do wykładu wiedzy o "figurach", zw. w nawiązaniu do greckiej terminologii "schematami" (schemata); schemata skupiały uwagę m.in. P. Rutiliusa Lupusa (I w. p.n.e./I w. n.e.; Schemata lexeos), Aquili Romanusa (III w.; De figuris sententiarum et elocutionis liber), a także wspomnianych już autorów IV w. Owi "rhetores minores" stali się pomostem ułatwiającym przeniesienie starożytnej teorii do wielkich encyklopedii VI-VII w., które miały uformować myślenie średniowieczne w wielu dziedzinach wiedzy (Institutiones Kasjodora; ok. 490-ok. 583; Origines lub Etymologiae Izydora z Sewilli; (ok. 570-636)), bądź do dzieł literackich o trudnych do przecenienia walorach dydaktycznych, jak Marcjanusa Feliksa Kapelli De nuptiis Philologiae et Mercurii (ok. 410-427), gdzie została zarysowana koncepcja "siedmiu sztuk wyzwolonych" (septem artes liberales). Systematyzacji i wzbogacenia wiedzy retorycznej dokonywali też kierujący swą uwagę ku tradycji starożytnej uczeni VII-VIII w., w tym słynni autorzy: Beda Venerabilis (Czcigodny; ok. 673-735): Liber de schematibus et tropis oraz twórca szkoły pałacowej na dworze Karola Wielkiego, a następnie biskup Tours, Alkuin (ok. 735-804): Dialogus de rhetorica.

Wpływ retoryki zaznaczył się również w dziedzinie teorii gramatycznej. Ulegali mu m.in. autorzy, których autorytet i poczytność miały zaważyć na kierunku edukacji i kształtowaniu się kierunków wiedzy literackiej całego średniowiecza łacińskiego, w tym: Eliusz Donat (IV w.), zwłaszcza w Ars grammatica (Ars maior); Diomedes (IV w.) w Ars grammatica oraz Pryscjan (V-VI w.) w Institutio de arte grammatica oraz w Praeexercitamina ex Hermogene versa (? ars grammatica).

Tradycja cycerońska legła u podstaw systemu "retoryki chrześcijańskiej", stworzonego przez św. Augustyna (354-430) w De doctrina Christiana; ta odnowiona i przesycona ideami religijnymi koncepcja wymowy, przeciwstawionej wymowie świeckiej ("pogańskiej") zapoczątkowała nowy nurt teoretyczny wytyczający drogi średniowiecznemu kaznodziejstwu (? ars praedicandi).

Zestawienia liczbowe (Murphy, 1974), zachowanych kopii głównych źródeł średniowiecznej teorii retorycznej, jakimi były De inventione (Rhetorica vetus) i Rhetorica ad Herennium (Rhetorica nova), pozwalają dostrzec rosnącą popularność obu dzieł w XI, XII i XIII w. oraz utrzymanie się wysokiej poczytności dzieła Cycerona w XIV w. Zaznacza się też słaby nurt recepcji innego dzieła mistrza rzymskiej wymowy - De oratore.

Oddziaływanie drugiego wielkiego twórcy retoryki rzymskiej, Marka Fabiusza Kwintyliana (ok. 35-95), którego dzieło Institutionis oratoriae libri XII (Dwanaście ksiąg o kształceniu mówcy) w znacznym stopniu nawiązywało do teorii cycerońskiej, ale też wnosiło do niej wiele elementów zupełnie nowych - nie było tak silne i powszechne, choćby z uwagi na niepełność przekazów rękopiśmiennych i znajomość niektórych tylko ksiąg.

Fragmenty traktatu Kwintyliana były znane nielicznym retorom późnoantycznym (m.in. Fortunacjanowi i Juliuszowi Wiktorowi), gramatykom (np. Diomedesowi i Pryscjanowi) oraz encyklopedystom (Kasjodorowi i Izydorowi). Ślady późniejszego oddziaływania są raczej niewielkie. Dzieło było zapewne czytane w słynnej szkole w Chartres, gdyż jego echa pobrzmiewają w pismach Jana z Salisbury (ok. 1115-1180), zwłaszcza w traktacie Metalogicus (1159). Obszerny wyciąg z tego traktatu, zatytułowany Compendium, sporządzony przez Stefana z Rouen (XII w.), był kopiowany, czytany i stanowił jedyne źródło dla autorów nawiązujacych do Kwintyliana - aż po XV w. Rękopis pełnego tekstu znalazł na przełomie 1415 i 1416 r. humanista Poggio Bracciolini. Pierwsze wydanie drukiem całości traktatu ukazało się w Rzymie w 1470 r.; za nim poszły kolejne edycje. Kwintylian mógł zatem stać się podstawą myśli retorycznej w istocie dopiero pod koniec XV w.

Średniowieczna recepcja Retoryki Arystotelesa rozpoczęła się - jeśli pominąć możliwość przeniesienia niektórych tez i koncepcji greckiego mistrza za pośrednictwem autorów rzymskich - w stuleciu XIII i miała początkowo zakres ograniczony. Około 1240 r. Herman Allemanus przełożył na łacinę komentarze arabskiego uczonego Al-Farabiego (ok. 870-950). Obraz arystotelesowskiego ujęcia sztuki retorycznej był tu daleki od ścisłości i poprawności. Wkrótce jednak miały się pojawić przekłady dokładniejsze, bliższe duchowi greckiego pierwowzoru. Oprócz trudnej do datowania wersji łacińskiej, uznawanej za anonimową i nazywaną potocznie "Translatio vetus", powstał przekład dokonany przez współpracującego ze św. Tomaszem z Akwinu arystotelika, Wilhelma z Moerbecke (1215-1286); tłumacz miał ukończyć swą pracę ok. 1270 r. Następnym doniosłym krokiem na drodze do poznania i upowszechnienia greckiego dzieła stało się opracowanie komentarzy do jego łacińskiej wersji, dokonane (ok. 1280 r.?) przez innego filozofa, Idziego Rzymianina (Aegidius Romanus; ok. 1247-1316). Rozwój filozofii arystotelesowskiej, wsparty autorytetem Tomasza z Akwinu i innych wybitnych filozofów tego czasu, dokonujący się zwłaszcza w Sorbonie, sprzyjał rozbudzaniu zainteresowania grecką sztuką wymowy i poszukiwaniu jej miejsca w ogólnym systemie wiedzy. W Europie Zachodniej retoryka arystotelesowska w schyłkowej fazie średniowiecza konstytuowała nurt myślenia teoretycznego paralelny wobec tradycji cycerońskiej.

RETORYKA ŚREDNIOWIECZNA W EUROPIE ŁACIŃSKIEJ

Wiek XII, nazywany niekiedy "renesansem" w dziejach kultury średniowiecznej, przyniósł nowe impulsy myśli retorycznej, mimo równoczesnego rozkwitu opartych na starożytnej tradycji dyscyplin, zwłaszcza sztuki dyktamenu (? ars dictaminis), sztuki kaznodziejskiej (? ars praedicandi) oraz poetyki (? poetria), reinterpretujących - w nowych warunkach kulturowych - dziedzictwo cycerońskie i pseudocycerońskie. Retoryka umacniała pozycję w edukacji szkolnej (w obrębie trivium), broniąc równocześnie swej zasadności w systemie kultury monastycznej.

W paryskim klasztorze Kanoników Regularnych pod wezwaniem św. Wiktora, miejsce retoryki w systemie nauk wskazał najwybitniejszy filozof "wiktoriański", mistyk Hugo (Hugo od św. Wiktora; 1096-1141) w dziele Didascalicon. Podkreślając rolę kontemplacji w duchowości mistycznej, docenił też w pełni rolę wykształcenia, mogącego wspierać akt kontemplacyjny. W jego ujęciu kontemplacja bowiem zakładała posiadanie wiedzy. Nauki można zgrupować w cztery działy. Pierwszy z nich obejmuje "naukę teoretyczną" (spekulatywną), tj. teologię, matematykę (czyli: arytmetykę, muzykę, geometrię oraz astronomię) i fizykę; drugi - naukę "praktyczną"; trzeci - mechanikę; czwarty - logikę. W obrębie logiki, będącej działem filozofii, mieszczą się: gramatyka oraz sztuka dyskutowania (disputatio). Właśnie ta ostatnia obejmuje retorykę oraz dialektykę.

Tradycję retoryki cycerońskiej (włączając do niej traktat Rhetorica ad Herennium), a także po części kwintyliańskiej, podtrzymywali uczeni skupieni wokół słynnej szkoły w Chartres, a wśród nich zwłaszcza Jan z Salisbury (ok. 1110-1180) oraz Teodoryk z Chartres (zm. 1151). Jan z Salisbury w dziele Metalogicon (1159) połączył retorykę jako sztukę poprawnego i pięknego przemawiania z etyką; było to zgodne z duchem teorii Cycerona i Kwintyliana oraz z cytowaną przez tego ostatniego definicją Katona Starszego: "Mówca to dobry mąż, biegły w przemawianiu". Elokwencja winna mieć za podstawę intelektualne i moralne ukształtowanie osobowości ludzkiej; mówca (orator) - to człowiek uczciwy i godny, panujący zarazem nad sztuką słownego przekazywania myśli, znający zasady komponowania i stylistycznego formowania tekstu. Teodoryk z Chartres wyraził podobne poglądy w swych dziełach: Commentarius super libros De inventione oraz Commentarius super Rhetoricam ad Herennium.

Rozwój "nowej retoryki", ożywianej impulsami zarówno estetyki platońskiej, leżącej u podstaw poetrii XII-XIII w., jak też, w pewnej mierze, idei arystotelesowskich przenikających do myśli filozoficznej i estetycznej za pośrednictwem (wspomnianych wyżej) komentarzy i prób przekładowych, nastąpił w stuleciu XIII w Italii. Znamienny dla tej fazy rozwoju teorii wydaje się zwłaszcza obszerny traktat mistrza Boncompagno da Signa (1165-1240), autora wielu dzieł teoretycznych, a w tym złożonej z 10 ksiąg Rhetorica novissima (1235), przesiąkniętej ideami platonizującej "nowej poetrii" (? poetria) wraz z jej estetyką pośredniości (dwupoziomowości) wypowiedzi artystycznej, wiązanej ówcześnie z "transumpcją" (? transsumptio). Transumpcja stanowiła podstawową zasadę stylistyczną propagowanej głównie przez sztuki poetyckie "trudnej ozdobności" (? ornatus difficilis/ornatus facilis). Obszerne objaśnienie pojęcia transsumptio możemy znaleźć w księdze IX traktatu Boncompagna. Podobną postawę estetyczną i teoretycznoliteracką odnajdujemy u innego bolończyka, wywodzącego się z Francji, uczonego Jakuba z Dinant (XIII w.).

Wieki XIII i XIV przyniosły (m.in.w Italii, we Francji i Hiszpanii) rozwój teorii retorycznej, dostosowanej do potrzeb piśmiennictwa niełacińskiego. Obszerny wykład zasad retoryki umieścił rodowity florentczyk Brunetto Latini (ok. 1220-1294) w napisanym podczas kilkuletniego pobytu we Francji, a ułożonym w języku starofrancuskim, Skarbcu wiedzy (Li livres dou Tresor). Dante Alighieri (1265-1321), pisząc traktat o wymowie, mający stworzyć podstawy estetyczne stylistyki "języka pospolitego" (wernakularnego), użył łaciny (De vulgari eloquentia; 1303-1305).

Skrócone i przeważnie kompilacyjne wykłady teorii retorycznej pojawiały się nadto w "encyklopediach wiedzy" (np. u Wincentego z Beauvais; 1190-1264?) w jego dziele Speculum doctrinale (ok. 1244 lub 1250-1255) oraz w słownikach encyklopedycznych (np. u Joannesa Balbusa w dziele Catholicon, 1286).

RETORYKA W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Teoria retoryczna, stanowiąca - obok gramatyki - przedmiot nauczania w szkołach katedralnych w programie trivium, była poznawana w XIII i w XIV w., a w dużej mierze także w stuleciu XV, za pośrednictwem powszechnie używanych w Europie podręczników czy też kompendiów encyklopedycznych, przeważnie średniowiecznych. Nauczanie trywialne na Wydziale Sztuk Uniwersytetu w Krakowie, wspierane działalnością prywatnie fundowanych katedr, zwłaszcza katedry ? Tomasza Nowki, erygowanej w 1406 r., ale działającej od ok. 1420 r. (obsadzonej 1419-1422), a przede wszystkim erygowanej w 1420 r. katedry gramatyki, poetyki i retoryki ? Katarzyny Mężykowej, spowodowało wzrost zainteresowania traktatami starożytnymi. Równocześnie te same okoliczności sprzyjały podejmowaniu prób układania własnych traktatów przez wykładowców uniwersyteckich; traktaty te miały wspomagać ich działalność dydaktyczną.

Recepcja średniowiecznych źródeł wiedzy retorycznej ma w Polsce metrykę dość odległą. Jej najwcześniej poświadczonym źródłem są Etymologiae Izydora z Sewilli: figurują one w najstarszym znanym spisie ksiąg, należących do zbiorów katedry krakowskiej (? Inwentarz ksiąg z roku około 1110). Wyrażano przypuszczenie (M. Plezia), że odnotowany tam kodeks może być tożsamy z rękopisem Biblioteki Jagiellońskiej (sygn. 484). Jeśli jednak ów (datowany przez W. Wisłockiego na XI/XII w.) rękopis jest innym zabytkiem, potwierdza to tylko przekonanie o wczesnej znajomości teorii szerzonej w kręgach intelektualnych przez popularne w całej Europie dzieło Izydora. W Polsce było ono używane w toku nauczania w szkołach katedralnych może już w XII w., a z pewnością w wiekach XIII-XV.

Retoryce została poświęcona w większości II księga dzieła Etymologiae. Niezwykła rola wykładu Izydora polegała na odwołaniu się do podstawowych pojęć i zagadnień teoretycznych sformułowanych w starożytności (greckiej, a przede wszystkim rzymskiej, głównie przez Cycerona i Kwintyliana), podjętych i przekazanych późniejszym wiekom za pośrednictwem teoretyków schyłku antyku (tzw. rhetores minores). Wersja teorii retorycznej ułożona przez Izydora, skrótowa i niewnikająca w szczegóły, okazała się szczególnie płodna w średniowieczu. Studiując syntetyczne ujęcie retoryki zawarte w Etymologiach, adepci wiedzy trywialnej w średniowieczu zbliżali się (pośrednio) do wielowiekowej tradycji retoryki starożytnej, której greckie i rzymskie korzenie Izydor wskazał na początku swego wywodu.

Retorykę definiował jako umiejętność (scientia) należytego wysławiania się w sprawach publicznych, służącą przekonywaniu do rzeczy słusznych i dobrych (II, 1; tu i dalej przeł. T. Szostek). Mówcę - jako "człowieka uczciwego, biegłego w mówieniu" (II, 3), nawiązując w ten sposób do definicji Katona.

Objaśniał następnie podstawowe dla wiedzy retorycznej podziały. Artificiosa eloquentia ma pięć części (partes): inventio, dispositio, elocutio, memoria, pronuntiatio. Biegłość mówcy opiera się na naturze (natura), zależnej od wrodzonych zdolności (ingenium), wiedzy (doctrina), zależnej od pozyskanej nauki (scientia) oraz od praktyki (usus), nabywanej w toku ciągłego powtarzania (adsiduitas). Są trzy rodzaje mów (genera causarum): w rodzaju doradczym (genus deliberativum) "roztrząsa się to, co się powinno lub co się nie powinno wydarzyć z punktu widzenia korzyści życiowych"; w rodzaju popisowym (genus demonstrativum) "zostaje ukazana osoba godna pochwaly lub nagany"; w rodzaju sądowym (genus iudiciale) "uczynek samej osoby uzyskuje orzeczenie kary lub nagrody". Każda mowa (oratio) składa się z czterech części (partes orationis): wstępu (exordium), opowiadania (narratio), przytoczenia argumentów (argumentatio) oraz zakończenia (conclusio). W części rozważań poświęconej stylowi wypowiedzi retorycznej (de elocutione) na uwagę zasługują szczególnie: fragment dotyczący "trzech stylów", nazwanych tu "genera dicendi" z odróżnieniem stylu niskiego (genus humile), średniego (genus medium) oraz wysokiego (genus grandiloquum; ? genera dicendi) oraz obszerny wywód o figurach słów i myśli (de figuris verborum et sententiarum).

Historycy nauczania na poziomie szkół katedralnych (K. Stopka, 1994) uważają, że w nauce retoryki posługiwano się traktatami starożytnymi: Cycerońskim De inventione (Rhetorica vetus) oraz przypisywanym Cyceronowi Rhetorica ad Herennium (Rhetorica nova). Jest to wysoce prawdopodobne, jednakże tylko dla tego drugiego dzieła udaje się wskazać poświadczenie we wczesnych zasobach rękopiśmiennych: kopia z XIII w., pochodząca z Italii, ale opatrzona glosami dodawanymi w Polsce, znajdowała się w zbiorach Biblioteki Kapitulnej w Płocku (sygn. MS 42, k. 1-47). Kopii obu traktatów przybywa istotnie dopiero w XV w. (np. Biblioteka Jagiellońska: sygn. 433, 496, 516, 518, 519, 520 i in.). Wówczas służyły one już za podstawę także nauczania uniwersyteckiego.

Nauczanie retoryki prowadzono w programie Wydziału Sztuk w dość wąskim zakresie; natomiast głównym ośrodkiem kształcenia studentów były katedry prywatne. W katedrze Mężykowej kładziono nacisk przede wszystkim na wprowadzanie w arkana ars dictaminis, przygotowującej do prac kancelaryjnych. W katedrze Nowka jeszcze w 1449 r. zalecano tylko "retorykę Tuliusza" (tj. De inventione Cycerona oraz Rhetorica ad Herennium), ale reforma programu w 1476 r. wprowadziła obowiązkową lekturę Kwintyliana oraz dopuściła nauczanie również innych dzieł retorycznych ("et alia, quae ad oratoriam spectant").

Czytano zapewne dość wcześnie encyklopedie i leksykony (np. Elementarium Papiasa XI w.); Catholicon (ok. 1286) Joannesa Balbusa czy też Speculum doctrinale Wincentego z Beauvais (1190-1264?).

Zestaw źródeł wiedzy retorycznej poszerzał się stopniowo w ciągu XV w., o czym mogą świadczyć odwołania do autorytetów w zachowanych traktatach uniwersyteckich. Można tu znaleźć: Arystotelesa, Cycerona (De inventione, De oratore), Kwintyliana, Marka Wiktoryna, Fortunacjana, św. Augustyna (De doctrina Christiana), Boecjusza, Izydora z Sewilli, Hugona od św. Wiktora (Didascalicon), św. Tomasza, a nawet Petrarkę; pojawiają się też wzmianki o traktacie Poetria nova Godfryda de Vinsauf (Godfridus de Vino Salvo).

Zapotrzebowanie na samodzielnie opracowywane traktaty z zakresu teorii retorycznej, przydatne wykładowcom w toku działalności dydaktycznej czy to na Wydziale Sztuk, czy to w prywatnych katedrach powołanych do kształcenia w zakresie dyscyplin trywialnych (gramatyki i retoryki), można usytuować ok. 1420 r., a ściślej - wkrótce po tej dacie. Znany dotychczas dorobek polskich uczonych nie jest zbyt obfity liczebnie, zwłaszcza jeśli wyłączy się zeń mającą praktyczne zastosowanie sztukę układania pism: listów (? ars dictaminis) oraz dokumentów urzędowych, zw. ars notaria, a nadto jeśli potraktuje się jako samodzielne gałęzie teorii retorycznej sztukę zapamiętywania (? ars memorativa) oraz sztukę układania kazań (? ars praedicandi). Spuścizna polskich teoretyków wymowy niemal w całości pozostaje w przekazach rękopiśmiennych.

Zapewne najwcześniej, może na początku XV w., powstał fragment teoretyczny wkomponowany w obszerny formularz (? Retoryka Aleksandra), należący do siostrzeńca króla Władysława Jagiełły, księcia Aleksandra, który w latach 1424-1439 był biskupem Trydentu. Znajdujemy tu elementarne definicje, rozpoczynające się od objaśnienia retoryki jako "wiedzy uczącej przekonywać do prawdy i sprawiedliwości", "nauczającej przekazywać wszelką treść w sposób poetycki i ozdobny" (przeł. T. Michałowska).

Za autora wczesnego traktatu, zachowanego bez tytułu (rkps Biblioteki St. Peter w Salzburgu, sygn. b. VI. 22, f. 118 r-131 v), a nazwanego ? Ars rhetorica (inc.: Mirifica liberalium venustas arcium...) uchodzi w dotychczasowej literaturze przedmiotu ? Stanisław Ciołek. Formułując tezę dotyczącą tej prawdopodobnej atrybucji, M. Markowski (1987) oparł się na domniemaniu o podjęciu przez Ciołka wykładów na jednej z katedr prywatnych w 1420 r. Omawiany traktat miał powstać (według Markowskiego) w Krakowie, zapewne wkrótce po 1420 r., może w latach 1420-1425.

Około 1431 r. został zapisany (anonimowo) traktat o odnotowanym w rękopisie tytule ? De origine et vi eloquentiae (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 679, f. 1 r-46 v; inc. wstępu: Tullius in prohemio Rhetorice prime..., f. 1 r; inc. traktatu właściwego: Partes rhetorice sunt quinque..., f. 1 v). Rękopis ten był własnością profesora ? Andrzeja Grzymały, a po jego śmierci (1466) trafił do księgozbioru Wydziału Artystów - o czym informuje nota proweniencyjna na odwrocie okładki. Na 1435-1442 jest datowana kopia innego traktatu zatytułowanego w rękopisie ? De vi eloquentiae (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 680, f. 1r- 60v; inc.: Rhetorica, ut ait Ysidorus...), po którym następuje wpisane tą samą ręką dzieło opatrzone tytułem De compositionis harmonia (f. 61 r-78 v; inc.: Iam vero de armonia seu bona sonoritate composicionis...). Oba traktaty wyszły prawdopodobnie spod pióra ? Jana Stollego z Głogowa, a kodeks ofiarował autor bibliotece Wydziału Artystów.

W encyklopedii Liber viginti artium (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257) ułożonej przez ? Pawła z Pragi problemy retoryki zostały ujęte skrótowo w kilku hasłach: Rethorica, Subiectum rethorice, Rethor (f. 119 r-v).

W wykładzie materii retorycznej - mimo odwołań do różnych wspomnianych wyżej źródeł - zachowane teksty zdają się wspierać przede wszystkim na wzorach Cycerońskiej De inventione oraz na Rhetorica ad Herennium, a także na encyklopedii Izydora z Sewilli. Uderza to zwłaszcza w obszernych traktatach De origine et vi eloquentiae oraz De vi eloquentiae.

Mają one dość przejrzystą strukturę, ułatwiającą odróżnienie dzieł retorycznych w ścisłym znaczeniu (a więc skupionych na teorii prozy mówionej) od - mylonych z nimi często w literaturze przedmiotu - artes dictaminis, składających się na samodzielną gałąź średniowiecznej teorii retorycznej, mającą za przedmiot dzieła pisane i to nie tylko prozatorskie (? ars dictaminis).

W traktatach z zakresu retoryki wykład, jak zauważyliśmy wyżej, rozpoczyna się od definicji pojęcia rhetorica, objaśnianego zgodnie z tradycją jako sztuką wymowy, obejmuje następnie tria genera causarum, tj. rodzaje: genus demonstrativum, deliberativum i iudiciale, dalej partes rhetoricae, tj. "części" sztuki retorycznej, jakimi są: inventio, dispositio, elocutio, memoria i pronuntiatio, a wreszcie (najczęściej szeroko rozwijane) "części mowy" (partes orationis), wśród których szczególnie dużo miejsca autorzy poświęcają wstępowi (exordium) i opowiadaniu (narratio), ale darzą też zainteresowaniem pozostałe partes, tj. divisio (podział mowy i układ części), argumentatio (przytoczenie racji) oraz conclusio (zakończenie).

Rozpatrywane ze szczególną wnikliwością kwestie stylu, odpowiadające w ogólnym zarysie tematyce IV księgi Rhetorica ad Herennium, a wśród nich tropy i figury stylistyczne (? colores rhetorici) są omawiane bądź łącznie w dziale elocutio (tak w anonimowym traktacie De origine et vi eloquentiae, gdzie wyliczenie oraz definicje "kolorów" wkomponowano w wykład o stylu; f. 25 r-46 v), bądź też analizowane osobno: u Jana Stolle z Głogowa ogólne zasady stylu wymowy zostały przedstawione w traktatacie De vi eloquentiae (f. 49 v-60 v), natomiast enumeracje oraz definicje "kolorów" znalazły się w De compositionis armonia (f. 62 v-75 v).

Wśród wątków teoretycznych rozwijanych w traktatach uniwersyteckich XV w. zwraca uwagę m.in. porównawcze zestawienie retora i oratora. Retorem jest człowiek znający doskonale i formułujący reguły sztuki wymowy; oratorem zaś jest ten, kto owe zasady umie wcielać w życie, kto praktycznie stosuje wykładaną przez retora sztukę (ars), zdobyte wytrwałą pracą doświadczenie (usus) oraz umiejętność naśladowania wzorów (imitatio). Wątek ten pojawia się np. w De rhetorica (rkps biblioteki klasztoru św. Piotra w Salzburgu, sygn. b. VI. 22, f. 122 v-123 r), w De vi eloquentiae (Jana Stolle z Głogowa?; rkps Biblioteki Jagiellońskiej sygn. 680, f. 27 n.). W Liber viginti artium Pawła z Pragi pojawiły się nawet osobne hasła: Rethor i Orator (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 257, f. 119 r-119 v). Oceniając ogólnie układane (a raczej kompilowane z różnych źródeł) traktaty powstające w środowisku uniwersyteckim w XV w., będące zapewne pisaną podstawą nauczania w programie trivium elementarnych pojęć z zakresu retoryki, trzeba je uznać raczej za pokłosie wiedzy średniowiecznej niż zapowiedź humanistycznych tendencji, które już wkrótce miały dojść do głosu.

ŹRÓDŁA

Boncompagno, Rhetorica novissima, wyd. S.M. Wight, Los Angeles 1998.

Cicero Marcus Tullius, De oratore, wyd. K.F. Kumaniecki, Leipzig 1969.

Cicero Marcus Tullius, Rhetorici libri... De inventione, rec. E. Stroebel, Stutgardiae 1977.

Dante Alighieri, o języku pospolitym, przeł. i oprac. W. Olszaniec, Kęty 2002.

Izydor z Sewilli, Isidori Hispalensis episcopi Etymologiarum sive Originum libri XX, wyd. W.M. Lindsay, Oxonii 1911.

Latini Brunetto, Skarbiec wiedzy, przeł. i oprac. M. Frankowska-Terlecka, T. Giermak-Zielińska, Warszawa 1992.

Martianus Capella, De nuptiis Philologiae et Mercurii, wyd. J. Willis, Leipzig 1983.

Quintilanus Marcus Fabius, M. Fabi Quintiliani Institutionis oratoriae libri XII, wyd. L. Radermacher, t. 1-2, Leipzig 1971.

Rhetores Latini minores, oprac. C. Halm, Lipsiae 1863 (reprint: 1964).

[Rhetorica ad Herennium] Incerti auctoris De ratione dicendi ad C. Herennium lib. IV, oprac. F. Marx, Lipsiae 1964.

Źródła wiedzy teoretycznoliterackiej w dawnej Polsce, oprac. M. Cytowska, T. Michałowska, Warszawa 1999.

LITERATURA

LM, VII, s. 786-793 (P. Klopsch i in.).

Arbusow L., Colores rhetorici, Göttingen 1963.

Baldwin Ch.S., Medieval Rhetoric and Poetic to 1400, Gloucester 1928.

Bolgar R.R., The Classical Heritage and its Beneficiaries, Cambridge 1958.

Bruchnalski W., Rozwój wymowy w Polsce, w: Dzieje literatury pięknej w Polsce, cz. II, Kraków 1918, s. 240-418.

Caplan H., Of Eloquence. Studies in Ancient and Mediaeval Rhetoric, wyd. A. King i H. North, Ithaca-London 1970.

Cichocka H., Mimesis i retoryka w traktatach Dionizjusza z Halikarnasu a tradycja bizantyńska, Warszawa 2004.

Copeland R., Rhetoric, Hermeneutics and Translation in the Middle Ages, Cambridge 1995.

Curtius E.R., Literatura europejska i łacińskie średniowiecze, przeł. i oprac. A. Borowski, Kraków 1997, s. 68-86.

Cytowska M., Źródła staropolskiej wiedzy retorycznej, w: Źródła wiedzy teoretycznoliterackiej w dawnej Polsce. Średniowiecze, Renesans, Barok, wstęp, wybór i oprac. M. Cytowska i T. Michałowska, Warszawa 1999, s. 42-58.

Gorzkowski A., Tacent, laudant. Retoryka milczenia w traktacie Albertana z Brescii "Ars loquendi et tacendi", w: Mediewistyka literacka w Polsce, red. T. Michałowska, Warszawa 2003, s. 119-131.

Kelly D., The Arts of Poetry and Prose, Turnhout 1991.

Latin Grammer and Rhetoric: from Classical Theory to Medieval Practice, wyd. C.D. Lanham, London, New York 2002.

Lausberg H., Retoryka literacka. Podstawy wiedzy o literaturze, przeł. A. Gorzkowski, Bydgoszcz 2002 (pierw. oryg.: 1960).

Lichański J.Z., Retoryka od średniowiecza do baroku, Warszawa 1992.

Lichański J.Z., Retoryka w Polsce, Warszawa 2003.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), nr 1-2, s. 5-71.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 87-119.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007.

Murphy J.J., Medieval Rhetoric. A Select Bibliography, Toronto 1971.

Murphy J.J., Rhetoric in the Middle Ages. A History of Rhetorical Theory from Saint Augustine to the Renaissance, Berkeley-Los Angeles-London 1974.

Retoryka w XV stuleciu. Studia nad tradycjami, teorią i praktyką retoryki piętnastowiecznej, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988.

Stopka K., Szkoły katedralne metropolii gnieźnieńskiej w średniowieczu, Kraków 1994.

Zumthor P., Retoryka średniowieczna, przeł. J. Arnold, "Pamiętnik Literacki" 63 (1977), s. 221-234.

Ars rhetorica, Stanisław Ciołek(?)

RKPS

Codex S. Petri Salisburgensis, sygn. b.VI. 22, f. 118 r-131 v.

Według M. Markowskiego (1987; 1988) traktat powstał w Krakowie, zapewne wkrótce po 1420 r., prawdopodobnie w latach 1420-1425; mógł być napisany przez ? Stanisława Ciołka.

Traktat rozpoczyna pochwała retoryki, jako sztuki wyzwolonej (f. 118r-119r), po czym następuje wykład dotyczący jej pochodzenia, pożytków (utilitates) oraz części (partes). Tekst, z pewnością przystosowany do celów dydaktycznych, zawiera definicje i omówienie retoryki (f. 119v-122v, gdzie możemy też znaleźć m.in. na f. 120 v układ mowy według schematu: exordium, narratio, divisio, petitio, conclusio, a na f. 121v definicję dyktamenu), retora (f. 122v-123r), oraz skrótowy opis kolejnych reguł (regulae), odnoszących się do inwencji, dyspozycji, a zwłaszcza elokucji (od f. 126 r).

W tekście autor odwołuje się do autorytetu m.in. Cycerona De inventione (zw. Rhetorica vetus), f. 120 r. i in., do Hugona (z Bolonii?), f. 119v.

LITERATURA

NK-; DPP-.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), s. 40-45.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 107.

Michałowska T., Ars dictaminis w Polsce średniowiecznej. Literackie treści doktryny, w: Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej, red. T. Michałowska, Wrocław 2007.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 316.

Ars rhetorica cum dictamino

Retoryka, Marcin z Międzyrzecza

RKPS

Biblioteka Jagiellońska, sygn. 2503, s. 1-89 (k. 1r-45 r).

Pozbawiony tytułu tekst łacińskiego dzieła dotyczącego retoryki oraz artis dictaminis został zapisany po 1424 r., a przed 1428 r. ręką ? Marcina z Międzyrzecza, którego imię (jako kopisty) jest odnotowane w tymże kodeksie na k. 106 r. w nocie pod (pisanym tą samą ręką) utworem Computus cirometralis w formie: Martinus de Mezericz. Inna forma: Martinus de Medzerzecz, znajduje się w formule listu rekomendacyjnego na k. 41r. Kodeks (jak świadczy nota proweniencyjna) należał do krakowskich studentów pochodzących z Wielkopolski, a dzięki jednemu z nich, Maciejowi z Bronowa po 1456 r. znalazł się w zbiorach Biblioteki Uniwersytetu Krakowskiego.

Dzieło składa się z następujących części:

1) Traktatu teoretycznego, omawiającego kolejno zagadnienia retoryki, pojmowanej jako scientia, a zarazem ars (s. 5-6), "części retoryki", tj. inventio, dispositio oraz elocutio, ze szczególnym uwzględnieniem "kolorów" (colores rhetorici), a następnie (od s. 20) podającego elementarne wiadomości z zakresu ars dictaminis, pojmowanej jako sztuka układania listu oraz dokumentu (s. 24-41).

2) Zbioru formuł listów i dokumentów (s. 41-84). Wśród formuł łacińskich na szczególną uwagę zasługują listy pochodzące z kancelarii króla Władysława Jagiełły. Między listami i dokumentami łacińskimi pojawiają się teksty w języku polskim: dokument znany jako "Procuratorium Tomka z Pakości" (tekst łaciński i polski na s. 79-80) oraz list miłosny znany pod inciptem "Służba ma naprzod ustawiczna...", poprzedzony łacińskim nagłówkiem Sequitur ad dilectam (s. 80).

3) Po formułach listów i dokumentów ta sama ręka wpisała słownik łacińsko-polski zatytułowany Vocabula rethoricalia (s. 85-89).

M. Markowski przypuszcza (1987, 1988), że traktat skopiowany przez Marcina z Międzyrzecza stanowi przeróbkę (miejscami skrót, miejscami poszerzenie) dwóch innych dzieł (zachowanych w rkpsie S. Petri Salisburgensis, sygn. b.VI. 22): Ars rhetorica oraz De arte dictaminis cum dictamino, a może nawet wyszedł - podobnie jak oba wspomniane traktaty - spod pióra Stanisława Ciołka. Wydaje się wszakże, że analogie wspomnianych trzech dzieł mogą mieć źródło w jakimś (dotychczas nierozpoznanym) wspólnym pierwowzorze, przypuszczalnie pochodzenia włoskiego, francuskiego, niemieckiego lub czeskiego, gdyż te głównie inspirowały polską myśl teoretyczną w 1. połowie XV w.

WYDANIA

Libri formularum saeculi XVmi, wyd. B. Ulanowski, "Starodawne Prawa Polskiego Pomniki" 10 (1888), s. 57-65 (fragmenty traktatu i formuł).

Malinowski L., Zabytki języka polskiego w rękopisie n. 2503 Biblijoteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, "Prace Filologiczne" 1 (1885), s. 468-469, 484-540 (tekst i oprac. Vocabula rethoricalia; fragmenty tekstu).

LITERATURA

NK II, s. 523; DPP-.

Luciński J., Formularze czynności prawnych w Polsce w wiekach średnich, "Studia Źródłoznawcze" 18 (1973), s. 160-161.

Malinowski L., Zabytki języka polskiego w rękopisie n. 2503 Biblijoteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, "Prace Filologiczne" 1 (1885), s. 467-540.

Markowski M., Krakowskie piśmiennictwo retoryczne w świetle piętnastowiecznych źródeł, "Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej" 37 (1987), s. 45-49.

Markowski M., Tendencje rozwojowe piętnastowiecznej retoryki krakowskiej, w: Retoryka w XV stuleciu, red. M. Frankowska-Terlecka, Wrocław 1988, s. 108-109.

Michałowska T., Ars dictaminis w Polsce średniowiecznej. Literackie treści doktryny, w: Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej, red. T. Michałowska, Wrocław 2007.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007, s. 316-318.

Ożóg K., Uczeni w monarchii Jadwigi Andegaweńskiej i Władysława Jagiełły (1384-1434), Kraków 2004, s. 157.

Tyc T., Z dziejów kultury w Polsce średniowiecznej, Poznań 1924, s. 21-24.

Ulanowski B., Wstęp, w: Libri formularum saeculi XVmi, wyd. B. Ulanowski, "Starodawne Prawa Polskiego Pomniki" 10 (1888), s. XI-XII.

artes liberales

POJĘCIE "SZTUKI"

W umysłowości średniowiecznej istotną rolę odgrywało przejęte z tradycji starożytnej pojęcie ars (gr. ?????): sztuki, pojmowanej podmiotowo jako wiedza teoretyczna (scientia, doctrina) artysty (artifex) oraz wspierajaca się na niej umiejętność (facultas), wynikająca z doświadczenia (exercitatio) nabywanego w toku ćwiczeń.

W definicjach sztuki eksponowano szczególnie mocno potrzebę znajomości i praktycznego stosowania reguł (regulae, praecepta, normae), stanowiących trzon teorii.

Kasjodor (ok. 490- ok. 583), twórca słynnego ośrodka naukowego w klasztorze w Vivarium, w swej encyklopedii zatytułowanej Institutiones ('wskazania') w części drugiej, poświęconej naukom świeckim (Saeculares litterae) - w rozdziale De artibus ac disciplinis... (Praefatio), pisał:

Ars vero dicta est quod nos suis regulis arctet et constringit.

Nazywamy coś sztuką dlatego, że nas wiąże i trzyma nas w karbach swymi regułami.

(przeł. W. Tatarkiewicz)

Izydor z Sewilli (ok. 570-636) w swej encyklopedii wiedzy Etymologiarum sive Originum libri XX ('dwadzieścia ksiąg Etymologii czyli Początków') wyrażał podobny pogląd:

Ars vero dicta est, quod artis praeceptis regulisque consistat.

Sztuką nazywa się to, co polega na przepisach i zasadach sztuki.

(I, 1; przeł. W. Tatarkiewicz)

W okresie karolińskim regułom sztuki przypisywano sankcję boską. Hraban Maur (776-856) pisał w De clericorum institutione:

<Artes> incommutabiles regulas habent, neque ullo modo ab hominibus institutas, sed ingeniosorum sagacitate compertas.

Sztuki mają niewzruszone reguły, które w żaden sposób nie mogły być ustanowione przez ludzi, natomiast zostały odkryte dzięki bystrości utalentowanych ludzi.

(PL 107, col. 393; przeł. W. Tatarkiewicz)

Jednocześnie utrwalała się zaczerpnięta również ze starożytności (por. Kwintylian, Inst. II, 14,5) triada pojęciowa: artifex - ars - opus, tj. twórca (podmiot sprawczy) - wiedza i umiejętność twórcy - dzieło jako efekt działania twórcy, wspierającego się wiedzą i umiejętnością.

Rozumienie sztuki jako znajomości i stosowania reguł twórczych było rozpowszechnione również w okresie dojrzałego średniowiecza łacińskiego, oprócz innych wariantów znaczeniowych słowa ars, używanego m.in. na określenie dzieł zawierających wykład owych reguł (np. w tytułach traktatów o zasadach różnych dziedzin twórczości: ars rhetorica, ars dictaminis, ars praedicandi), jak też do nazwania dyscyplin naukowych. W dalszym ciągu skierujemy uwagę głównie na ten ostatni wariant semantyczny słowa ars.

SZTUKI "WYZWOLONE" - SZTUKI "MECHANICZNE"

Dostrzeganą już w starożytności różnicę między umiejętnością umysłową, wymagającą intelektualnego przygotowania i wiedzy twórcy, a sprawnością praktyczną usankcjonował Boecjusz (ok. 480-524) w De institutione musica, I, 34 ('o nauczaniu muzyki') nazywając pierwszą z nich ars (sztuką), a drugą - artificium (zajęciem, rzemiosłem, umiejętnością sprawnego wykonywania czegoś rękami).

Odróżnienie tych dwóch sfer ludzkiej aktywności było podstawą przeciwstawienia "sztuk wolnych" - artes liberales, sztukom praktycznym (wytwarzającym), nazywanym przeważnie artes mechanicae. "Mechanicznymi" określano sztuki wymagające pracy rąk. W wykazach tych umiejętności z XII i XIII w. uwzględniano m.in. architekturę, medycynę i sztukę wojenną, a pomijano malarstwo i rzeźbę. Natomiast "wolnymi" (liberales) nazywano - zgodnie z tradycją rzymską - sztuki umysłowe, oparte na wiedzy teoretycznej.

Seneka pisał o istocie ich "wolności", że są "godne człowieka wolnego" (Ep. 88, 2). W innym miejscu tegoż listu określił owe sztuki terminem greckim: ?????? ???????o? (88, 23), mając na uwadze ich powszechność, codzienność. Średniowieczna wykładnia "wolności" sztuk zbiegała się semantycznie raczej z tym drugim sformułowaniem. Potocznie terminem tym określano sztuki umysłowe, angażujące intelekt człowieka.

Septem artes. Podział "sztuk wolnych" na siedem dyscyplin, rysujący się już na przełomie II i I w. p.n.e. (m.in. u Dionizjusza Traka, u Warrona) przybrał wyrazisty kształt w myśli pisarzy wczesnego średniowiecza. U Marcjanusa Kapelli (V w.), autora encyklopedycznego dzieła De nuptiis Philologiae et Mercurii libri IX (Dziewięć ksiąg Zaślubin Filologii i Merkurego) piękna panna młoda o imieniu Filologia, zaślubiając boga Merkurego otrzymała od Apollina siedem służebnic - uosobionych "sztuk wyzwolonych"; były nimi prezentowane w kolejnych księgach: Gramatyka (ks. III), Dialektyka (ks. IV), Retoryka (ks. V), Geometria (ks. VI), Arytmetyka (ks. VII), Astronomia (ks. VIII) oraz Harmonia (czyli Muzyka; ks. IX). Wszystkie te damy zostały opisane według swego wyglądu, urody i stroju, a nadto przytoczono ich długie wypowiedzi, będące wykładem zasad reprezentowanych przez nie nauk teoretycznych.

Późniejszy uczony, Kasjodor, rozwinął wiedzę o septem artes w drugiej części dzieła Institutiones, charakteryzując owe sztuki (De artibus ac disciplinis liberalium litterarum).

Zdaje się, że dopiero kolejny autorytet łacińskiego średniowiecza, Izydor z Sewilli, kształtujący myślenie licznych pokoleń inteligencji w Europie Zachodniej i Środkowej (w Polsce co najmniej od początku XII w.), w swej encyklopedii wiedzy Etymologiarum sive Originum libri XX usankcjonował pojęcie "siedmiu sztuk wyzwolonych", następująco charakteryzując ich przedmiot oraz funkcję: gramatyka jest "umiejętnością poprawnego wysławiania się"; retoryka "ze względu na wytworność i bogactwo sztuki wysławiania się jest uznawana za niezbędną umiejętność w rozwiązywaniu spraw publicznych"; dialektyka, czyli logika "poprzez bardzo skrupulatne dysputy oddziela prawdę od fałszu"; arytmetyka "objaśnia zagadnienia liczb i dzieli je na rodzaje"; muzyka "polega na tworzeniu pieśni i grze na instrumentach"; geometria "poucza o systemach miar i oblicza rozmiary ziemi"; astronomia "uczy praw ruchu ciał niebieskich". W wykazie tym nie było miejsca dla poezji (poetria, ars poetica), sytuowanej w obrębie gramatyki.

Zunifikowany w średniowieczu system edukacyjny, zakładający konieczność nabywania wiedzy teoretycznej oraz umiejętności w zakresie "siedmiu sztuk wyzwolonych" - przyczynił się w dużej mierze do nadania wielkiej wagi zarówno sztuce (ars) w ogólności, jak i siedmiu dyscyplinom, stanowiącym podstawę wszelkiego wykształcenia.

Około IX w. nastąpiło rozwarstwienie owych sztuk na trzy wstępne, nazwane w systemie szkolnym trivium (dosł. trójdroże) oraz na cztery wyższe, czyli quadrivium (czterodroże). Na trivium składały się: grammatica, dialectica (logica) oraz rhetorica; na quadrivium: arithmetica, musica, geometria i astronomia.

"SZTUKI SŁOWA"

Należy wspomnieć o zasługującym na szczególną uwagę wyodrębnieniu spośród sztuk wyzwolonych dwu dyscyplin zajmujących się tekstami słownymi, lub ogólniej - słowami. Refleksja taka pojawiła się już u myślicieli starożytnych i nie bez powodu, nawiązując do odpowiednich fragmentów Poetyki oraz Retoryki Arystotelesa, Cyceron (De oratore, III, 7, 26) odróżnił sztuki posługujące się słowem (in oratione atque in lingua) od tych, których tworzywem nie jest słowo, są więc one "jakby nieme" (quasi mutae).

W średniowieczu dyscypliny skupiające się na "sztuce słowa" były sytuowane w obrębie trivium i nazywane: gramatyka (? ars grammatica) oraz retoryka (? ars rhetorica).

ŹRÓDŁA

Cassiodorus, Institutiones, wyd. R.A.B. Mynors, Oxonii 1961.

Cicero Marcus Tullius, De oratore, wyd. K.F. Kumaniecki, Lepzig 1969.

Izydor z Sewilli, Isidori Hispalensis Episcopi Etymologiarum sive originum libri XX, rec. W.M. Lindsay, Oxonii 1911, t. 1-2.

Martianus Capella, De nuptiis Philologiae et Mercurii, wyd. J. Willis, Leipzig 1983.

Maurus Rabanus, De clericorum institutione, PL 107.

Quintilianus Marcus Fabius, Institutionis oratoriae libri XII, wyd. L. Rademacher, Leipzig 1971, t. 1-2.

LITERATURA

LM, I, s. 1058-1061 (G. Bernt); EK, I, s. 956 (M. Markowski).

Abelson P., The Seven Liberal Arts. a Study in Mediaeval Culture, New York 1906 (reprint: 1965);

De Bruyne E., Études d'esthétique médiévale, t. 1-2, Brugge 1946.

Hadot I., Arts libéraux et philosophie dans la pensée antique, Paris 1984;

Lindgren U., Die Artes Liberales in Antike und Mittelalter, München 1992.

Markowski M., Pierwowzory uniwersytetów, Olecko 2003.

Michałowska T., Sztuka - pojęcie, w: Słownik literatury staropolskiej, red. T. Michałowska, Wrocław 1990.

Michałowska T., Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Monografie FNP. Seria Humanistyczna, Wrocław 2007.

Paetow L.J., The Arts Course at medieval Universities with Special reference to Grammer and Rhetoric, Urbana-Champaign, [1910].

Riché P., Edukacja i kultura w Europie zachodniej (VI-VIII w.), przeł. M. Radożycka-Paoletti, Warszawa 1995.

Septem artes w kształtowaniu kultury umysłowej w Polsce średniowiecznej (wybrane zagadnienia), red. T. Michałowska, Wrocław 2007.

Tatarkiewicz W., Estetyka średniowieczna, Wrocław 1960.

Tatarkiewicz W., Dzieje sześciu pojęć, Warszawa 1975.

artes mechanicae ? artes liberales

artifex ? artes liberales

artifex-opus-ars ? artes liberales

auctor ? auctores

auctores

pisarze wzorcowi

TERMINOLOGIA

Słowo auctor w łacinie klasycznej było wyrazem wieloznacznym, mogącym wskazywać m.in. ogólnie sprawcę czegoś (np. protoplastę rodu lub założyciela miasta), ale też twórcę dzieła literackiego bądź plastycznego. Wyprowadzano je od czasownika augeo, rozumianego m.in. jako: powiększam, pomnażam, wsławiam.

Do twórców dzieł słownych nazwę auctores odnosił chętnie Kwintylian, który zwykł opatrywać ów termin określeniami o konotacji w najwyższym stopniu pozytywnej (np. summi auctores: I, 6, 42; optimi auctores: X, 1, 24; magni auctores: X, 2, 15), często też sugerującymi nierozłączność twórczości i cnoty ("in auctore quoque praecipua virtus": X, 1, 37).

Słowa auctor, auctores pozostawały w związku nie tylko brzmieniowym, ale i semantycznym ze słowem auctoritas (powaga, autorytet; szacunek, uznanie; moc bogów i in.).

ŚREDNIOWIECZNE POJĘCIE "AUTORA"

Skojarzenie słowa auctor z "autorytatywnością": doskonałością, pozwalającą uznać dzieło twórcy za wzór godny lektury oraz naśladowania, utrwaliło się w średniowieczu głównie za sprawą słowników oraz encyklopedii wiedzy. Tak np. Joannes Balbus (XIII w.) w kompendium Catholicon, podkreśliwszy, że słowo auctor może odnosić się do Boga ("noster Auctor..., noster Augmentator"), wymienia w dalszym ciągu uczonych i pisarzy godnych najwyższego uznania, a wśród nich: Platona i Arystotelesa, Wergiliusza, Lukana, Owidiusza "et ceteri poetae".

Termin auctores w odniesieniu do pisarzy szczególnie polecanych jako przedmiot lektury oraz interpretacji szkolnej definiowali Bernard z Utrechtu (XI w.) oraz Konrad z Hirschau (ok. 1070-ok. 1150). Pierwszy z nich pisał:

Qui libros componunt vel exponunt auctores (...) dicuntur. Auctores eo quod latinam augeant linguam vel quod acta, id est historias, scribant, vel a greco autenten quod est principale.

Komponujący dzieła, czy też objaśniający je nazywają się autorami (...). "Autorami" stąd, że język wzbogacają, albo że piszą dzieje czyli historie, albo od greckiego wyrazu autenten, tj. oryginalny.

(przeł. M. Brożek)

U Konrada czytamy:

Auctor ab augendo dicitur, eo quod stilo suo rerum gesta, vel priorum dicta vel docmata adaugeat.

Autor pochodzi od 'powiększać', z tej racji, że on piórem swoim wzbogaca dzieje, czy słowa lub nauki dawniejszych".

(przeł. M. Brożek)

AUCTORES W PROCESIE EDUKACYJNYM

Rozpoczynająca w średniowieczu program nauczania wstępnego (w szkołach katedralnych oraz na Wydziałach Sztuk uniwersytetów europejskich) gramatyka (? ars grammatica) obejmowała zarówno normy regulujące użycie form i struktur języka łacińskiego, a więc gramatykę sensu stricto, jak i lekturę oraz wszechstronne objaśnianie dzieł zalecanych pisarzy. Definiując gramatykę, Kwintylian (Institutiones, I, 4, 2) wyodrębnił jej dwa podstawowe działy: recte loquendi scientia (naukę poprawnego wyrażania się) oraz poetarum enarratio (objaśnianie poetów). Sformułowanie to, którego drugi człon zamieniono z czasem na ogólniejsze auctorum enarratio (expositio, explicatio, explanatio) stanowiło przez długie wieki fundament rozróżnienia podstawowych zakresów nauczania gramatyki, stanowiącej pierwsze ogniwo sztuk zaliczanych do trivium, w obrębie siedmiu sztuk wyzwolonych (? artes liberales).

W średniowiecznych szkołach katedralnych wypracowano następującą metodę przekazywania wiedzy należącej do zakresu auctorum enarratio, opartą na zapoznawaniu się z tekstami dzieł uznanych za szczególnie godne polecenia.

Podstawę nauczania tworzyła lectio (wykład), na którą składały się: 1) wprowadzenie do lektury tekstu literackiego wybranego autora, zw. introductio, accessus ad auctorem; 2) odczytanie wybranego fragmentu dzieła (lectura) oraz 3) objaśnianie (explanatio, enarratio) przeczytanego tekstu, obejmujące jego różne poziomy: słowa, ozdoby stylistyczne (tropy, figury), strukturę gramatyczną oraz metryczną, a następnie odczytywanie znaczeń: dosłownego (sensus litteralis) i ukrytych za nim sensów głębokich (sensus spiritualis; moralis).

Oprócz wykładu stosowano ćwiczenia (exercitia) oraz dyskusję (disputatio). Exercitia obejmowały: a) głośne czytanie oraz pamięciową deklamację tekstu, aranżowanie dialogów, a nawet inscenizacji teatralnych; b) układanie własnych utworów wierszem lub prozą, zależnie od formy przerabianego dzieła: miało to na celu wdrażanie uczniów do samodzielnej twórczości literackiej, wspartej na zalecanych wzorach artystycznych. Disputatio była dyskusją nad dziełem toczoną przez uczniów między sobą, ale kierowaną i kontrolowaną przez wykładowcę.

Na Wydziałach Sztuk prowadzono przede wszystkim lectiones oraz disputationes. Podstawową rolę - na każdym poziomie edukacji - odgrywał dobór czytanych autorów, wprowadzenia do lektury (accessus), a nade wszystko objaśnianie dzieł (enarratio). Z niezbywalnych potrzeb dydaktycznych zrodził się w średniowieczu typ podręcznika z zakresu wiedzy o literaturze tzw. ? accessus ad auctores, a także upowszechniły się ? commentarii (commentum, commentaria, glosae), czyli komentarze nawiązujące do tradycji starożytnej filologii oraz do praktyki egzegezy biblijnej.

ŚREDNIOWIECZNE LISTY "AUTORÓW"

Wykazy zalecanych w toku edukacji szkolnej autorów powstawały w średniowiecznej Europie co najmniej od X w. Szczególnie ważne wydają się wykazy w accesus ad auctores, będących podręcznikami wspomagającymi enarratio czytanych pisarzy. Najwcześniejszy taki podręcznik, znany jako (anonimowy) Accessus ad auctores (XI-XII w.?) obejmuje listę 19 twórców (bądź dzieł nieznanych autorów), starożytnych (antiqui) oraz średniowiecznych (moderni), charakteryzowanych w kolejności nieuwzględniającej chronologii.

Nadając - wbrew źródłu - owemu zestawowi porządek czasowej kolejności, wymienimy: Cycerona (106-43 p.n.e.): Paradoxa Stoicorum; Horacego (65-8 p.n.e.): De arte poetica; Owidiusza (43 p.n.e.-18 n.e.): Heroidy, Ars amandi, Remedia amoris, Epistulae ex Ponto, Tristia, Amores, Fasti; Lukana (39-65 n.e.): Pharsalia; "Homera", w istocie: Ilias latina (ok. 68 n.e.); Disticha Catonis (II-III w. n.e.; przypisywane w średniowieczu Katonowi Cenzorowi, III-II w. p.n.e.); Awianusa (IV lub V w. n.e.) zbiór bajek; dziełko Physiologus (oryg. grecki prawdopodobnie w Aleksandrii, II-IV w. n.e.; przekład łaciński IV-V w. n.e.); Prudencjusza (348-po 405): Psychomachia; Marcjanusa Kapelli (V w.): De nuptiis Philologiae et Mercurii; Prospera (V w.): Liber sententiarum; Seduliusza (V w.): Paschale carmen; Boecjusza (ok. 480-524): De consolatione Philosophiae; Pryscjana (V-VI w.): Institutio de arte grammatica; Maksymianusa (VI w n.e.), autora łacińskich elegii; Aratora (VI w.): De actibus apostolorum, utwór heksametryczny; Teodulusa (autora NN, może z IX w.): Ecloga Theoduli (Egloga Theodoli); anonimowy utwór z XII w.(?): Pamphilus; Tebalda (Teobalda; XII w.?) wierszowany traktat metryczny: Regula de longis de brevibusque protis (Reguła sylab długich i krótkich, w słowie pierwszych).

Popularnością cieszył się nadto wykaz autorów szkolnych w dziele Konrada z Hirschau (XI-XII w.): Dialogus super auctores (Dialog o autorach), pełniącym funkcję accessus. Konrad powtarza w swym wyliczeniu większość autorów bądź dzieł uwzględnionych w Accesus (Horacego; Owidiusza; Lukana; Ilias latina; Disticha Catonis; Awianusa; Seduliusza; Prudencjusza; Prospera; Boecjusza; Aratora; Theodulusa Ecloga); a dodaje do nich: Wergiliusza (70-19 p.n.e.): Bucolica, Georgica, Aeneis; Cycerona: De amicitia i De senectute; Salustiusza (86-35 p.n.e.): De coniuratione Catilinae; Persjusza (34-62 n.e.) satyry; Juwenalisa (ok. 55-ok. 130); Stacjusza (zm. ok. 95) Thebais; Eliusza Donata (IV w.): Ars minor i Ars maior; łaciński zbiór bajek na motywach Ezopowych: Aesopus; Juwenkusa (IV w.) Evangeliorum libri IV.

Już samo zestawienie autorów i dzieł wzorcowych pozwala zorientować się w kierunku kształcenia literackiego w średniowiecznych szkołach: przeważali w owych kanonach pisarze chrześcijańscy, natomiast "starożytność pogańska" była słabo reprezentowana ilościowo, a jednocześnie podlegała procedurom egzegetycznym, służącym wydobyciu z niej treści moralnych.

O ile nie mamy bezpośrednich dowodów znajomości i stosowania w Polsce średniowiecznej przytoczonych przykładowo zestawów auctorum, o tyle korzystanie z wierszowanego dzieła Laborintus Eberharda z Bremy (Eberharda Allemanusa; XIII w.) nie ulega wątpliwości. Laborintus był używany w szkołach katedralnych w końcu XIII w.; kopiowano go w następnych stuleciach (np. rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 1954, XIV/XV w.; rkps Biblioteki PAN, Gdańsk, sygn. Mar. Q. 9, XIV/XV w; sygn. Mar. Q. 8, XV w.), czytano go na Uniwersytecie Krakowskim. Traktat ten, niezmiernie popularny w Europie Zachodniej, był w istocie poświęcony problemom sztuki poetyckiej (? poetria - ars poetica), i z tego powodu przezentowal również wykaz godnych naśladowania twórców oraz zalecenie wybranych traktatów teoretycznych.

Preferencje Eberharda zbiegają się w zasadniczych punktach z zaleceniami formułowanymi w accessus. W obszernym fragmencie poetyckiego traktatu Laborintus (w. 599-686) figurują kolejno: Kato (czyli Disticha Catonis); Theodulus, Ecloga Theoduli; Avianus; łaciński Aesopus; Maksymianus; Pamphilus (XII w.), anonim; Geta Vitalisa z Blois (XII w.); Klaudian (IV/V w. n.e.), De raptu Proserpinae, In Rufinum, Elogium Stilichonis; Stacjusz, Achilleida, Thebais; Owidiusz; Horacy, Satirae; Juwenalis; Persjusz; Architrenius Jana de Hanville (XII w.); Wergiliusz, Bucolica, Georgica, Aeneis; Lukan; Walter z Chatillon (XII w.), Alexandreis; Pseudo-Dares (V w.), De excidio Troiae; Homerus (czyli Ilias latina); Sydoniusz Apollinaris (V w. n.e.); Solimarius Gunthera de Pairis (XII w.); De viribus herbarum, poemat dedykowany Emiliuszowi Macerowi, zm. 16 p.n.e.; Marbodus z Rennes (1035-1123), De lapidibus(?); Petrus Riga (zm. ok. 1209), poemat Aurora; Seduliusz, Carmen paschale; Arator, De actibus apostolorum; Prudencjusz, Psychomachia; Alanus z Lille (1128-ok. 1203), Anticlaudianus; De planctu Naturae; Tobias Mateusza z Vendôme (XII w.); Ars nova czyli Poetria nova Godfryda de Vinsauf (XII-XIII w.); Doctrinale puerorum Aleksandra de Villa Dei (ok. 1170-ok. 1250), Graecismus Eberharda z Béthune (zm. 1212); Prosper z Akwitanii (1. połowa V w.), zapewne jako autor prozaicznego dzieła Sententiarum ex operibus Augustini delibatarum liber; Mateusz z Vendôme, Ars versificatoria; Liber aeqivocorum zapewne Jana z Garlandii (ok. 1195-1272); Marcjanus (Felix) Kapella, De nuptiis Philologiae et Mercuri; Boecjusz, De consolatione Philosophiae; Bernard de Silvestris z Tours (zm. 1159), De universitate mundi.

Dostrzegamy w tym wykazie znaczną przewagę autorów średniowiecznych, a nadto zalecenie studiowania traktatów teoretycznych dotyczących gramatyki i poetyki: Aleksandra de Villa Dei, Eberharda z Béthune, Godfryda de Vinsauf, Mateusza z Vendôme.

AUCTORES W POLSCE ŚREDNIOWIECZNEJ

Pierwszym dziełem, z jakim stykał się uczeń na początku edukacji szkolnej, był psałterz. W Polsce, podobnie jak w Europie Zachodniej, psałterz pełnił funkcję podręcznika łaciny: stanowił podstawę umiejętności czytania, a opanowany pamięciowo (początkowo bez prób rozumienia tekstu) służył do stopniowego wnikania w zasady gramatyki oraz tajniki słownictwa łacińskiego.

O zakresie lektur w szkołach katedralnych w Polsce XII-XIII w. wnioskuje się głównie przez porównanie ze szkolnictwem europejskim. Podstawę mniemań dotyczących stulecia XII stanowi zachowany spis ksiąg biblioteki katedralnej krakowskiej z 1110 r. (? Spis ksiąg z roku 1110). Wykaz ten obejmuje - prócz Pisma Świętego w całości oraz wybranych ksiąg Starego i Nowego Testamentu - m.in. encyklopedię Izydora z Sewilli (Etymologiae), kopie wybranych dzieł starożytnych (pogańskich): Stacjusza, Owidiusza, Salustiusza, Terencjusza, Persjusza, ale też autorów chrześcijańskich, w tym Boecjusza (De consolatione) oraz św. Grzegorza I Wielkiego.

Gramatyka, rozpoczynająca naukę na wszystkich poziomach edukacji, wymagała znajomości Donata Ars minor i Ars maior oraz bardzo popularnego w średniowieczu Pryscjana. Co najmniej od XIV w. przerabiano też wierszowane podręczniki gramatyczne, zwłaszcza Graecismus Eberharda z Béthune oraz Doctrinale puerorum Aleksandra de Villa Dei (? ars grammatica).

Lektury obejmowały dzieła poetyckie wybranych autorów starożytnych (pogańskich) oraz twórców chrześcijańskich. Zachowały się w Polsce niezbyt liczne kopie europejskich ? accessus ad auctores, uważa się jednak, że podręczniki tego typu były znane i używane w dydaktyce, skoro nauka "autorów" szkolnych obejmowała przewidziane w nich sposoby objaśniania tekstów, a zwłaszcza: wstępną informację o pisarzu, tytule, temacie, a ponadto: lekturę połączoną z eksplikacją słów i zwrotów, omówienie struktury metrycznej wiersza, interpretację moralną dzieła.

Można przyjąć, że lista "przerabianych" poetów starożytnych obejmowała m.in.: Owidiusza, Persjusza, Stacjusza, Terencjusza, Horacego, Lukana, Juwenalisa (dotyczy to tylko niektórych, wybranych utworów, objaśnianych w duchu moralistycznym), tzw. Avianusa, tj. zbiór bajek, Catonis disticha; na liście poetów i dzieł chrześcijańskich umieszczano m.in.: Aratora, Boecjusza, Prudencjusza, Marcjanusa Kapellę, Seduliusza, Theoduli ecloga.

Przeważnie dopiero kurs retoryki (? ars rhetorica; ? ars dictaminis) sprzyjał lekturze prozaików, a w tym m.in. Salustiusza, Cycerona De inventione (zw. Rhetorica vetus), anonimową, ale uważaną za dzieło Cycerona Rhetorica ad Herennium (zw. Rhetorica nova). Do dzieł czytanych w szkołach zalicza się też kroniki: ? Anonima Galla oraz Mistrza Wincentego (? Wincenty zw. Kadłubkiem). Wśród ksiąg wykładanych znajdowały się nadto encyklopedie wiedzy, spośród których Etymologiae Izydora z Sewilli figurują w spisie ksiąg z roku 1110.

W XIV i XV w. szkoły katedralne oraz zakonne utrzymywały nadal powszechnie stosowane w szkolnictwie europejskim metody nauczania, natomiast stopniowo zmieniał się zestaw "autorów". Ewolucja polegała na stopniowym eliminowaniu pisarzy starożytnych i wzbogacaniu listy autorów średniowiecznych (chrześcijańskich). Proces ten jest łatwiejszy do śledzenia w późnej fazie polskiego średniowiecza - wobec faktu zachowania się daleko liczniejszych kopii rękopiśmiennych. Tak np. została poświadczona w 1383 r. szkolna lektura utworów wierszowanych: Facetus oraz Fagi Facetus (rkps Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. 2035); w tym samym kodeksie mieszczą się też m.in. Contemptus mundi oraz kopia (fragmentów?) dzieł Prudencjusza. Może jeszcze w końcu XIV w., a z pewnością od początku XV w. czytano łaciński poemat ? Antigameratus polskiego autora ? Frovinusa (XIV w.). W XIV w. w szkole poznańskiej przerabiano pseudohistoryczne żywoty prozą (Vita Alexandri..., Vita Apolonii regis Tiri) lub słynny w Europie utwór wizyjny Visio Tundali (Tnugdali).

Szczegółowo zbadane kierunki i metody nauczania w szkołach katedralnych metropolii gnieźnienskiej (K. Stopka, 1994) rzucają nowe światło na poziom edukacji przeduniwersyteckiej w Polsce. W okresie od XIII do XV w. na poziomie elementarnym, obejmującym dwa lub trzy lata wstępnej nauki, czytano i objaśniano Disticha Catonis, a obok nich niekiedy Proverbia ('przypowieści Salomona') poznawano też utwory wprowadzające uczniów w rytm życia szkolnego, np. poematy łacińskie Statuta vel precepta scolarium, De disciplina scolarium (przypisywany Boecjuszowi), czy też Medicina metrica de regimine sanitatis. Popularnością cieszył się zbiór fragmentów wybranych (przeważnie sześciu) autorów, tytułowany Liber Catonianus, w którym znajdowały się bajki Avianusa lub Ezopa, Achilleis Stacjusza, Ilias latina, De raptu Proserpinae Klaudiana, Ecloga Theoduli oraz elegie Maximianusa (VI w.). Od przełomu XIII i XIV w. używano też innego zbioru, zw. Auctores octo morales, zawierającego: bajki Waltera Anglika (Gualterus Anglicus), Contemptus mundi Bernarda z Morlas, Tobias Mateusza z Vendôme, poematy anonimowe: Facetus oraz Floretus, Liber parabolarum Alana z Lille, Disticha Catonis, Ecloga Theoduli.

Na poziomie średnim w obrębie gramatyki czytano i objaśniano w zasadzie "autorów" objętych kanonem w szkolnictwie europejskim, uwzględnianych w znanych w Polsce podręcznikach gramatyki i poetyki (np. Laborintus Eberharda z Bremy). Należy wszakże podkreślić, że do lektury (obejmującej również analizę gramatyczną tekstu), jak i enarratio auctorum przywiązywano nieco mniejszą wagę w XIII i w XIV w., w okresie dominacji gramatyki spekulatywnej (? modi significandi), marginalizującej tradycyjną gramatykę normatywną. Powrót do lektury daje się zaś zauważyć w ciągu XV w., a dowodzą tego zachowane kopie rękopiśmienne tekstów literackich. Obok wymienianych już wcześniej autorów starożytnych coraz większym zainteresowaniem obdarzano twórców chrześcijańskich wczesnego i dojrzałego średniowiecza, w tym zwłaszcza Boecjusza (De consolatione), Alana z Lille (Anticlaudianus, De planctu Naturae), Bernarda Silvestris (De universitate mundi), Hildeberta z Lavardin, Waltera z Chatillon, Jana de Hanville, Waltera z Paryża, Nigelusa Wirekera (Speculum stultorum), Gwidryna (zbiór bajek: Quadropartitus apologeticus) i in. Do ważnych lektur w polskich szkołach należała Kronika mistrza Wincentego (? Kronika Wincentego zw. Kadlubkiem), przeważnie czytana z komentarzem opracowanym przez mistrza uniwersyteckiego ? Jana z Dąbrówki, uważanym za jedno ze znakomitszych opracowań tego typu w Polsce.

Na Wydziale Artystów w Krakowie lekturę i komentowanie "autorów" uprawiano nie tylko w toku wykładów uniwersyteckich, ale także podczas nauki prowadzonej w prywatnych katedrach fundowanych. Akt erekcyjny kolegiatury Mężykowej z 1420 r. ustanawiał ogólny kierunek nauki (in libris gramaticalibus seu poeticalibus..., in gramatica vel rethorica...), jednakże nie wymieniono w nim lektur obowiązkowych. Te zostały wyliczone dopiero w ustawach z 1449 r., nakazujących czytać in poesi przede wszystkim De consolatione Boecjusza oraz De planctu Naturae Alana z Lille, natomiast z pisarzy klasycznych: Wergiliusza, Owidiusza, Horacego, Terencjusza, Stacjusza, Marcjalisa, Tibullusa, Propercjusza, a także prozaika Waleriusza Maksymusa.

Listę czytanych i komentowanych autorów pozwalają poszerzyć sporządzane w kręgu uniwersyteckim kopie ich dzieł. Z dość pokaźnej liczby rękopisów literackich wynika, że zainteresowanie wykładowców oraz studiujących budziły Owidiusza Epistolae ex Ponto oraz Remedia amoris; Wergiliusza Aeneis (m.in. zachowała się cenna kopia komentarza przypisywanego Bernardowi Silvestris do pierwszych sześciu ksiąg epopei; rkps Biblioteki Jagiellońskiej, 1198; spisana przed 1447 r.), dzieła Lukana, Horacego, Persjusza, Juwenalisa, Terencjusza czy Klaudiana. Oprócz starożytnych pojawiają się dzieła oraz twórcy średniowieczni, a więc przede wszystkim Alanus z Lille, dialogowane utwory z XII w., np. Geta (Witalisa z Blois), a także: Pamphilus, Ecloga Theoduli, Disticha Catonis i wiele innych.

Zarówno kopie tekstów literackich, często opatrywanych komentarzami, jak też listy wykładów (zachowane od 1487 r.) pozwalają uznać, że dzieła te stanowiły przedmiot enarratio auctorum na Wydziale Artystów. We wspomnianym już rękopisie (rkps Biblioteki Jagiellońskiej 1198) prócz komentarza do Eneidy, można znaleźć m.in.: Radulfa de Longo Campo (zm. 1213) Commentaria in Anti-Claudianum; Benvenuta da Imola (zm. 1387/8) Commentum super Lucanum; komentarze do De amicitia Cycerona oraz do Bukolik Wergilego. Komentarze te służyły za podstawę wykładów; tak np. glosowany czterema rękami komentarz Bernarda Silvestris był podstawą objaśnień Eneidy zapewne w 1503 r.

Wykształcenie średnie, a następnie uniwersyteckie dawało uczącym się stosunkowo dobrą, niezbyt odbiegającą od normy europejskiej, znajomość zalecanych przez programy autorów starożytnych i średniowiecznych. Litteratus w Polsce wieków średnich miał nie tylko znajomość tekstów poetyckich i prozatorskich, ale też umiejętność ich objaśniania (odczytywania sensu literalnego oraz znaczenia wtórnego, ukrytego pod "osłoną" fabuły bądź obrazu), a nadto - wprawę w czynnym ich naśladowaniu, poprzez układanie utworów podobnych do podsuwanych mu w toku edukacji wzorów.

ŹRÓDŁA

Accessus ad auctores, Bernard d'Utrecht, Conrad d'Hirsau, Dialogus super auctores, wyd. R.B.C. Huygens, Leiden 1970.

The Comentary of Martianus Capella's De nuptiis Philologiae et Mercurii attributet to Bernardus Silvestris, wyd. H.J. Westra, [Toronto 1986].

Commentum quod dicitur Bernardi Silvestris super sex libros Eneidos Virgilii, wyd. J. Jones i E.J. Jones, Lincoln-London [1977].

Friis-Jensen K., The Ars poetica in Twelfth-Century France, "Cahiers de l'Institut du Moyen-Age Grec et Latin" 60 (1990), s. 319-388.

Faral E., Les arts poétiques du XIIe et du XIIIe si?cle, Paris 1971 (pierw.: 1924).

Skimina S., De Bernardo Silvestri Vergilii interprete, w: Commentationes Vergilianae, Cracoviae 1930, s. 206-243.

Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, oprac. M. Brożek, Warszawa 1989.

LITERATURA

LM I, s. 1189-1190 (G. Bernt).

Brożek M., Wstęp, w: Źródła do średniowiecznej teorii wykładu literatury, oprac. M. Brożek, Warszawa 1989.

Curtius E.R., Literatura europejska i łacińskie średniowiecze, przeł. i oprac. A. Borowski, Kraków 1997, s. 55-60.

Wprowadzenie

Wyłonienie podstawowych - zdaniem autorki - zagadnień literatury polskiego średniowiecza i nadanie im postaci hasłowej ma u podłoża dość wyraźnie skrystalizowany zamysł metodologiczny. Dobór przedstawionych kwestii wiąże się z głębokim przekonaniem piszącej o konieczności opierania wiedzy historycznoliterackiej zarówno na rekonstrukcji świadomości teoretycznej twórców i odbiorców dzieł oraz właściwego badanej epoce "języka" (rozumianego tu jako repertuar możliwych sposobów budowania przekazu literackiego), jak i na opisie procedur komunikacji artystycznej. Bez swoistego porozumienia między pisarzem a Czytelnikiem, osób podobnie wykształconych "tu i teraz", a więc w średniowiecznej przeszłości, żaden przekaz literacki nie miałby racji bytu. Proces twórczy: kreowanie obrazów i przebiegu zdarzeń, komponowanie dzieł, utrzymanych w ryzach określonego stylu, w dużej mierze na kształt podsuwanych przez edukację szkolną bądź przez liturgię kościoła wzorów - wszystko to składało się na ów swoisty, właściwy tylko badanej epoce "język", który winien być poddawany deszyfracji na tle swoich czasów, a którego nie wolno objaśniać w sposób odpowiadający potocznym doświadczeniom czytelniczym współczesności. Trzeba pogodzić się z faktem, że utwór średniowieczny mógł być w pełni rozumiany tylko przez swego twórcę i przez stosownie przygotowanego odbiorcę. Historykowi literatury pozostaje skromna rola przybliżania się do owych porozumień poprzez próbę odtworzenia ich szeroko pojmowanego kontekstu oraz tajników kultury literackiej średniowiecza, wymagającej odrębnego badania i prób przeniknięcia jej założeń.

Wybrane do hasłowego opisu problemy zdają się układać w pewien logiczny ciąg. Obiektem zainteresowania stali się więc twórcy: grono pisarzy, których drogi życiowe próbowano ująć w sposób skrótowy i nieco tendencyjny, bacząc przede wszystkim na ich wykształcenie oraz autorski dorobek. Należy założyć, że oni właśnie, ale też wielu innych, podobnych im poziomem odebranej edukacji ludzi składało się równocześnie na krąg czytelniczy: średniowieczną publiczność literacką.

Problemy teorii literatury oraz reguł tworzenia utworów, które wpajano przyszłym autorom oraz czytelnikom w toku edukacji szkolnej i uniwersyteckiej, stanowią swoisty klucz do świata historycznych pojęć, wyobraźni poetów oraz ich przyzwyczajeń pisarskich. Studiowane na poziomie trivium gramatyka oraz retoryka nie tylko kierowały ich piórem, lecz także tworzyły nawyki percepcyjne.

Ważnym składnikiem ich świadomości artystycznej były wzory czerpane z lektur szkolnych (bądź pozaszkolnych), a także z audytywnych doświadczeń odbiorczych nabywanych przez słuchanie np. pieśni kościelnych oraz kazań, to znów dworskich śpiewów i melorecytacji aktorskich albo ulicznych piosenek karnawałowego tłumu czy nowiniarskich zaśpiewów jakichś przygodnych wykonawców. To, co nazywamy dziś uczenie gatunkami literackimi, a co w średniowiecznych podręcznikach teoretycznych nosiło miano species, wyłaniało się nie z owych podręczników, nie z "gotowych" reguł i pisanych zasad artystycznych, ale z praktyki pisarzy i odbiorców, kształtowanej przez znane im wzory.

Stosownie do owych doświadczeń, na podłożu chętnie naśladowanych dzieł, czy to poznawanych w toku edukacji trywialnej, czy to samodzielnie dobieranych, "modnych" i dzięki temu po wielekroć niekiedy kopiowanych, powstawały pod piórem polskich twórców nowe utwory łacińskie bądź polskie (często przekładane z łaciny), w większości wsparte na obiegowych pomysłach, ale niekiedy przesycone własnymi osobistymi myślami i doświadczeniami. One to stanowią w istocie główny przedmiot zainteresowań historyka literatury, co zdaje się nie wymagać bliższych wyjaśnień.

Granice czasowe. Hasłami objęto autorów i dzieła polskiego średniowiecza - okresu ze szczególnym oporem poddającego się jednoznacznemu usytuowaniu w granicach czasowych. Jeśli za początek tej epoki przyjąć moment przyłączenia się Polski do kulturowej wspólnoty Europy łacińskiej, czerpiącej z odblasków tradycji starożytnej i jednocześnie chrześcijaństwa, można stwierdzić, że chrzest Mieszka I stał się symbolicznym momentem inicjacji średniowiecza w naszym kraju. Rzeczywiście, wraz z nieznanymi wcześniej księgami i z nowym obrządkiem religijnym zaczęły pojawiać się już w końcu X w., a przede wszystkim na początku XI stulecia pierwsze dzieła przypisywane (za sprawą ich tematyki) polskiemu piśmiennictwu, chociaż powstawały pod piórem obcych autorów: Jana Kanapariusza czy Brunona z Kwerfurtu. Już jednak w czwartym ćwierćwieczu XI w. polska (po mieczu) autorka, córka króla Mieszka II, siostra Kazimierza zw. Odnowicielem, Gertruda, zainicjowala swym Modlitewnikiem łacińską twórczość narodową. Przełom X i XI w., a już z pewnością stulecie XI, możemy uznać za początek średniowiecza w dziejach polskiego piśmiennictwa.

Trudniej wskazać granicę końcową, w istocie bowiem taka granica nie istnieje, a równoczesne wygasanie estetyki średniowiecznej i stopniowy rozwój tendencji humanistycznych, opierających się na tradycji antycznej, na nieznanych wcześniej wzorach literackich, na nowej teorii literatury, a nade wszystko na odmienionej mentalności środowisk intelektualnych, trwało przynajmniej przez trzy końcowe dziesięciolecia XV w. po połowę stulecia XVI - bez żadnego względu na kalendarzowe limity. Utwory średniowieczne, a nawet ich zbiory, odnajdujemy bez większego trudu ok. 1550 r., a nawet po tej dacie, natomiast opis twórczości humanistycznej (prerenesansowej) wypada zacząć już po połowie XV w.

Konsekwencje tego stanu widać wyraźnie w doborze autorów oraz dzieł składających się na zasób obiektów poddanych opisowi w odpowiednich hasłach Leksykonu. Nie kryteria chronologiczne, ale próby odróżnienia tego, co jeszcze "średniowieczne", od tego, co już "humanistyczne", wymogły uwzględnienie lub pominięcie pisarzy oraz utworów. Przyjęcie sztywnej granicy czasowej zamąciłoby pożądaną klarowność obrazu. Krystalizowanie się, a następnie zanikanie literackiej estetyki średniowiecznej, podobnie jak formowanie się tendencji humanistycznych, miało charakter procesualny. Niekiedy te dwie przeciwstawne tendencje literackie spotykały się jednak w tym samym dziele albo w doświadczeniu i w świadomości jednego pisarza, czego wyrazistym przykładem może być najznakomitszy polski poeta czasu przełomu: Biernat (Bernard) z Lublina. Jednak wcześniej od niego żyjący lub współcześni mu, czy też nieco późniejsi poeci: Paweł z Krosna, Jan z Wiślicy, Mikołaj Hussowski, a zwłaszcza Andrzej Krzycki czy Jan Dantyszek, należący całkowicie (bądź w pewnej mierze) do nowej formacji kulturowej i estetycznej, znaleźli się z założenia poza polem opisu.

Pisarze. Nie znamy imion większości twórców średniowiecznych posługujących się językiem narodowym. Nie wiemy, kto ułożył carmen patrium - Bogurodzicę, kto napisał czytane dziś w szczątkach Kazania świętokrzyskie, czyim dziełem był (jeśli istniał rzeczywiście) polski Psałterz Kingi, jaki genialny poeta ułożył lament Posłuchajcie bracia miła... ani kim był autor Rozmyślania przemyskiego. Ich imion zabrakło w naszym wykazie haseł biograficznych, chociaż byłyby to bez wątpienia hasła najważniejsze.

Natomiast wśród uchwytnych historycznie autorów pojawiają się nieliczni, i to - prócz dwóch wybitnych, a całkowicie różnych: Władysława z Gielniowa oraz Bernarda z Lublina - raczej drugorzędni, może nawet przygodni poeci (np.: Przecław Słota, Andrzej Gałka z Dobczyna, Mikołaj?, Jakub Parkosz, Ambroży Pampowski), niekiedy kopiści, którzy mogli wnieść swój wkład do zapisywanych, przeważnie poznawanych tylko ze słuchu utworów (np.: Dawid z Mirzyńca, Jan z Przeworska, Stefan z Krajkowa). Nieco liczniejsze było grono znanych z imienia, niekiedy utalentowanych prozaików, np.: Jan z Szamotuł zw. Paterkiem, Andrzej Glaber z Kobylina, Baltazar Opec, Jan z Koszyczek czy Krzysztof Pussman.

Jednakże twórczość polskiego średniowiecza, jak wiadomo, była dwujęzyczna, a rozpoczęli ją autorzy niedopuszczający zapewne myśli o możliwości pisania w języku innym niż łaciński: w języku Kościoła i szkoły. Co więcej, rola inicjacyjna przypadła duchownym obcego pochodzenia, a pierwszą osobą narodowości polskiej, której dzieło można uznać w istocie za początek piśmiennictwa w naszym kraju, była wspomniana już kobieta - Gertruda. Do największych indywidualności pisarskich następnych stuleci wypada zaliczyć - prócz (nieznanej narodowości) Anonima Galla - mistrza Wincentego, zw. Kadłubkiem, oraz Jana Długosza.

Rozwój średniowiecznego piśmiennictwa w Polsce obserwowany z perspektywy pomnażania się zastępu pisarzy, których dzieła zachowały się do naszych czasów, a których osoby są - w mniejszym lub większym stopniu - historycznie uchwytne, można zobrazować poniższą tabelką, wymagającą wszakże wstępnego komentarza. W nieco ponad 270 hasłach biograficznych zarysowano sylwetki ludzi w rozmaity sposób związanych z literaturą w Polsce na przestrzeni prawie 600 lat. Uwzględniono nie tylko tworzących po łacinie lub po polsku poetów i prozaików, ale też kopistów, zbieraczy tekstów, tłumaczy, teoretyków, leksykografów, animatorów i protektorów ważniejszych dzieł, posiadaczy ksiąg, w których zostały zapisane ważne utwory, drukarzy, a także wybranych muzyków oraz malarzy iluminatorów ważniejszych kodeksów.

Gdyby rygorystycznie ograniczyć się do liczbowego zestawienia osób tworzących literaturę, należałoby uwzględnić grupę ok. 150 pisarzy, niekiedy znanych tylko z imienia, niekiedy zaś dobrze i z pewną dozą ścisłości usytuowanych w czasie i posiadających udokumentowane biografie. Należy jeszcze podkreślić, że owo "usytuowanie w czasie" niemal z zasady nie pokrywa się ściśle z kalendarzowymi granicami stuleci; przyporządkowanie danej osoby określonemu wiekowi pozostaje więc z konieczności chwiejne i w pewnej mierze zależy od decyzji badacza. Należy nadto podkreślić, że do XIV w. włącznie można wskazać autorów piszących tylko po łacinie; informacje o pisarzach (nie dziełach!) języka polskiego dotyczą dopiero XV stulecia oraz 1. połowy XVI w. Oto więc liczba utrwalonych historycznie twórców w kolejnych okresach polskiego średniowiecza:

X-XI w. - 5 (w tym 4 obcego pochodzenia),

XII w. - 5? (w tym 2? obcego pochodzenia),

XIII w. - 12,

XIV w. - 17,

XV w. - 75 (w tym 15 piszących po polsku, co odpowiada 1/5 całości),

1. połowa XVI w. - 35 (w tym 15 piszących po polsku, co odpowiada około połowie całości).

Ograniczając się w dalszym ciągu wyłącznie do uwzględnionych w tym zestawieniu pisarzy sensu stricto (poetów lub prozaików), postawimy pytanie o ich wykształcenie. Gruntowne wykształcenie w szkołach różnego typu, np. katedralnych lub zakonnych, a od czasu powstania uniwersytetów także uniwersyteckie, zdobywane początkowo tylko poza krajem, a w XV w. przede wszystkim (niekiedy wyłącznie) w Krakowie - wykazują biogramy niemal wszystkich pisarzy. Czasem brakuje wiarygodnie poświadczonych informacji w tej dziedzinie, ale fakt uprawiania twórczości literackiej, w większości łacińskiej, stanowi dowód posiadanego przez nich wykształcenia, przynajmniej na poziomie średnim. Należy podkreślić, że dotyczy to także autorów piszących po polsku. Na tym tle intrygująco rysuje się sylwetka Bernarda z Lublina, który przed osiemnastym rokiem życia, kiedy musiał podjąć zarobkową pracę skryby, mógł ukończyć jedynie jakąś szkołę parafialną, a może też katedralną, o czym jednak brak informacji, natomiast jego późniejsza rozległa wiedza, znajomość pism neoplatoników florenckich i wielu dzieł łacińskich, niezależnie nawet od świetnej twórczości literackiej w języku polskim, każą traktować go raczej jako genialnego samouka niż wykształconego intelektualistę.

Na uwagę zasługuje wyodrębniająca się z tła pisarzy XV oraz 1. połowy XVI w. grupa uczonych: gruntownie wykształconych duchownych, wykładowców, a często znanych profesorów, pełniących funkcje dziekańskie i rektorskie na Uniwersytecie Krakowskim, których wyłącznie łacińska twórczość tylko w pewnym stopniu miała charakter literacki lub tematycznie wiązała się z interesującą nas problematyką. Dotyczy to zwłaszcza kunsztownie układanych mów i kazań, niektórych traktatów, zwłaszcza o tematyce moralno-politycznej, ale też omawiających problemy gramatyki, teorii retorycznej czy sztuki pisania listów oraz dokumentów (ars dictaminis). Sylwetki niektórych profesorów kreślono w Leksykonie wyłącznie z uwagi na ich dzieła filozoficzne, w których pojawiały się różne koncepcje systematyki nauk, a w tym próby stosownej kwalifikacji retoryki i poetyki. Niekiedy brano pod uwagę jedynie przedmiot wykładów, którym była np. gramatyka, analiza dzieł wybranych autorów starożytnych lub średniowiecznych czy też sztuka pamięci.

Biogramy pouczają, że wybór drogi życiowej wyznaczonej kolejnymi etapami edukacji, a także (co niemal z zasady szło w parze) z obraniem stanu duchownego, otwierał przed młodzieżą mieszczańską, wiejską oraz drobnoszlachecką drogę do stabilizacji życiowej, a niekiedy do błyskotliwej kariery naukowej, dworskiej lub dyplomatycznej. Dotyczy to ok. 90% pisarzy o stosunkowo dobrze udokumentowanych biografiach. Młodzieży pochodzenia szlacheckiego lub, tym bardziej, arystokratycznego były dostępne inne formy zdobywania wykształcenia oraz dużo łatwiejsze możliwości kariery życiowej, przede wszystkim dworskiej. Jednakże trzon polskiej inteligencji tworzyli ówcześnie ludzie poślednich stanów, niekiedy z bardzo biednych rodzin; im to przede wszystkim, znanym lub nawet nieznanym z imienia, zawdzięczamy rozwój literatury średniowiecznej.

Podstawy komunikacji - świadomość literacka pisarzy i czytelników. Nie ma wątpliwości, że wykształcenie - przynajmniej w zakresie dyscyplin trivium, a więc gramatyki, retoryki oraz filozofii - stanowiło podstawę twórczości literackiej zarówno łacińskiej, jak i polskiej. Edukacja szkolna w Polsce (od momentu powstania pierwszych szkół katedralnych) oraz uniwersytecka (od początku XV w.) rozpoczynała się, zgodnie z programem trivium, poznawaniem zasad gramatyki i retoryki. W zakresie studium gramatycznego, oprócz problemów językowych, mieściło się czytanie "autorów": wybranych dzieł niektórych twórców starożytnych ("pogańskich") oraz chrześcijańskich poetów i prozaików średniowiecznych. Listy niezbędnych lektur powstawały w zachodniej Europie co najmniej od IX w., były stopniowo poszerzane i uaktualniane, a obowiązywały w szkolnictwie wszystkich krajów starego kontynentu, co gwarantowało jednolitość zakresu oraz metod kształcenia w całym ówczesnym kręgu kultury łacińskiej.

W szkołach katedralnych wypracowano w okresie dojrzałego średniowiecza metodykę objaśniania dzieł obowiązkowych (auctorum enarratio). Podstawę tworzyła lectio (wykład), na którą składały się: 1) wprowadzenie, poprzedzające lekturę tekstu, zw. introductio, accessus ad auctorem, przynoszące wstępne informacje przeważnie tylko o osobie pisarza, a niekiedy również o czasie i okolicznościach powstania dzieła; 2) odczytanie wybranego fragmentu utworu (lectura); 3) objaśnienie przeczytanego tekstu, obejmujące jego różne poziomy: słowo, zdanie, ozdoby stylistyczne (tropy i figury), strukturę metryczną i in., a także odróżnienie dosłownego znaczenia wypowiedzi (sensus litteralis) od ukrytych za nim wtórnych znaczeń: sensus spiritualis czy sensus moralis.

Ważnym dopełnieniem "wykładu" były ćwiczenia (exercitia) oraz dyskusja (disputatio). Zwracają uwagę szczególnie ćwiczenia polegające na głośnym odczytywaniu i pamięciowym odtwarzaniu przeczytanego tekstu, a nadto na samodzielnym układaniu dialogów lub całych scen oraz ich głosowej prezentacji. Jeszcze ciekawsze wydają się próby pisania przez uczniów własnych utworów wierszem lub prozą na wzór przerabianego właśnie dzieła. Przysposabiano w ten sposób przyszłych pisarzy (bądź tylko czytelników) do rozumienia i przestrzegania reguł twórczych oraz do naśladowania szczegółowych rozwiązań artystycznych stosowanych w układanym lub czytanym właśnie utworze.

Pragmatyczne założenia programu edukacji trywialnej (w zakresie gramatyki i retoryki) sprawiały, że problematyka ogólna, wymagająca głębszej refleksji intelektualnej, w podręcznikach accessus ad auctores, poetriach, retorykach, sztukach dyktowania czy układania kazań była minimalizowana lub nawet pomijana całkowicie, natomiast na plan pierwszy wysuwały się treści bezpośrednio służące praktyce twórczej lub odbiorczej. Na ogólne pytania teoretyczne (np.: czym jest poezja? kim jest poeta? jakie są źródła twórczości?), które tak mocno frapowały teoretyków starożytności, a następnie czasów nowożytnych, począwszy od renesansu, odpowiadano skrótowo i schematycznie, najchętniej usuwając owe kwestie z pola widzenia. Zarówno nauczających, jak i uczniów interesowały przede wszystkim rozwiązania zagadnień praktycznych.

W podręczniku Dialogus super auctores Konrada z Hirschau (ok. 1070-ok. 1150), ułożonym w formie dialogu mistrza i ucznia, discipulus przytacza obszerny zestaw pytań, na które chciałby uzyskać odpowiedzi ułatwiające mu rozumienie dzieł literackich, ale też zapewne ich tworzenie:

Wyjaśnij mi, proszę, ogólnie i jakby w zarysie to, czego należy dowiedzieć się przy poszczególnych autorach szkolnych, którymi zwykło się karmić rozkwitające umysły początkujących: co to za autor, co pisał, ile, kiedy, jak, to znaczy w prozie czy w miarach metrycznych; a także, z jakiej materii czy intencji dzieło każdego się zrodziło, do jakiego końca doprowadzony został przebieg treści dzieł. Proszę także o określenie stronicy tytułowej; jaka jest różnica między tytułem, przedmową, przedsłowiem czy prologiem, między poetą a historykiem lub autorem rozpraw (sermonarius), między poezją (poesis) a poematem (poema), między objaśnianiem (explanatio) i wykładem (expositio), wypracowaniem i przekładem, między alegorią, tropologią i wykładem mistycznym; co to księga, co proza (prosa), co rytm (rithmus), co fabuła (fabula), co figury zwane schematami, co inne rzeczy, o które trzeba pytać przy autorach kościelnych (ecclesiastici auctores), czy też przy pisarzach pogańskich (gentiles auctores). Krótkie wyjaśnienie tego wydaje mi się jakimś wprowadzeniem w rozumienie autorów wielkich, czy choćby mniej ważnych.

(nieco zmieniony przekł. M. Brożka; dopełnienia w nawiasach T. Michałowska)[1]

Na postawione przez ucznia pytania padały odpowiedzi krótkie i schematyczne, nawiązujące do sformułowań niektórych gramatyków schyłku starożytności, np. poemat - to jedno dzieło poety, a poezja - to wiele dzieł.

Pragmatyzm przejawiał się także w doborze podręczników oraz dyscyplin teoretycznych służących różnym kierunkom kształcenia. W szkołach klasztornych uczono przede wszystkim ars praedicandi (sztuki wygłaszania kazań). W Uniwersytecie Krakowskim oprócz gramatyki i retoryki, otwierających program studiów na Wydziale Sztuk według systemu trivium, szczególną wagę przywiązywano do nauczania teorii i praktyki ars dictaminis, znajdującej się - jako dyscyplina obowiązkowa - od początku lat dwudziestych XV w. w programie prywatnych katedr, fundowanych np. przez Katarzynę Mężykową oraz Tomasza Nowkę. W akcie fundacyjnym Mężykowej z 1420 r. znalazło się zalecenie nauczania umiejętności pisania listów urzędowych oraz dokumentów; studenci ubodzy, pragnący dzięki nauce ars dictaminis zdobyć zawód, winni być zwolnieni od wszelkich opłat. W programie wykładów uniwersyteckich między rokiem 1469 a 1529 figurowała sztuka pamięci - ars memoriae (memorativa), służąca pomocą wszelkim mówcom, ale przede wszystkim kaznodziejom; stąd też rozbudzone zainteresowanie tą umiejętnością przenikające do zgromadzeń zakonnych, zwłaszcza dominikanów i bernardynów.

Podstawowa problematyka sztuki poetyckiej (poetria, ars poetica), nauczanej w programie gramatyki głównie według dwóch podręczników europejskich: Poetria nova Godfryda de Vinsauf oraz Laborintus Eberharda z Bremy, skupiała się przede wszystkim na zasadach kreowania fabuły i postaci (zgodnie z retoryczną inventio), kompozycji (układu treści - według dispositio), a wreszcie na zagadnieniach stylu: jego typologii i sposobów korzystania z tropów oraz figur retorycznych (zgodnie z retoryczną elocutio). Te same zagadnienia wysuwały się na plan pierwszy w podręcznikach retoryki oraz sztuki dyktamenu.

Tradycyjna zasada "trzech stylów" była stopniowo wypierana przez nowoczesne odróżnienie dwóch rodzajów ozdobności (ornatus), zw. ornatus difficilis (ozdobnością trudną) oraz ornatus facilis (ozdobnością łatwą). Nowa estetyka, formująca się w ciągu XI-XIII w., postulowała dwupoziomowość semantyczną tekstu artystycznego, nazywaną też "transumpcyjnością" (od teoretycznego pojęcia transsumptio, wszechstronnie wówczas rozważanego). "Trudność" wypowiedzi literackiej upatrywano w jej złożoności, polegającej na skrywaniu głębokiego sensu utworu pod osłoną (integumentum, involucrum) znaczeń powierzchniowych, wynikających wprost ze słów składających się na zewnętrzną warstwę tekstu, bezpośrednio dostępną czytelnikowi lub słuchaczowi. "Łatwość" sprowadzała się do jednopoziomowości znaczeniowej wypowiedzi, co nie wykluczało ozdobności, polegającej na "barwieniu" tekstu tropami i figurami stylistycznymi.

Zarówno wiedza o tajnikach budowania utworu poetyckiego i prozatorskiego, jak i sztuka rozumienia jego właściwych znaczeń, niekiedy ukrytych pod znaczeniem dosłownym (sensus litteralis), dzięki wykształceniu trywialnemu stawała się domeną wszystkich litterati: zarówno twórców, jak i czytelników dzieł. Pełniła funkcję społecznie akceptowanego kodu, umożliwiającego komunikację literacką.

Wiedza ta musi więc stać się udziałem nie tylko współczesnego badacza literatury średniowiecznej, ale każdego czytelnika, sięgającego po średniowieczne utwory literackie i starającego się zrozumieć je zgodnie z intencją ich twórców. Stąd potrzeba, a nawet konieczność dokonywania rekonstrukcji historycznie ukształtowanych pojęć i budowanej na nich teorii normatywnej. Ta właśnie teoria stanowi bowiem klucz, bez którego literatura dawnych wieków pozostanie dla nas - mimo pozorów łatwości - księgą zamkniętą.

Gatunki literackie. Podział literatury na "rodzaje" i "gatunki" stanowi sztuczną konstrukcję myślową mającą u swych historycznych początków podłoże logiczne, na które w IV w. n.e. miał się nałożyć schemat gramatyczny. Koncepcja "trzech rodzajów" jest mitem literaturoznawstwa, trwałym wskutek niezrozumienia warunków rzekomych narodzin owego pomysłu w filozofii greckiej oraz (może przede wszystkim) w wyniku niechęci żywionej przez współczesnych teoretyków literatury do badań historycznych. Pomijając szablonowe wypowiedzi większości (zwłaszcza polskich) specjalistów od genologii ("Literatura dzieli się na trzy rodzaje...", "Już Platon i Arystoteles...") - nie zasługujące na dyskusję, a przecież szkodliwe, bo przenikające do szkolnych lub uniwersyteckich podręczników i deformujące wiedzę kolejnych pokoleń młodzieży - należy przywrócić świadomość genezy i procesu formowania się pojęć, uznanych za "ponadczasowe" zasady klasyfikacji dzieł literackich.

Wystarczającym i stosunkowo prostym zabiegiem badawczym wydaje się historyczne prześledzenie procesu formowania się owych kategorii klasyfikacyjnych, polegającego na stopniowym wypaczaniu poglądów wyrażonych przez dwóch wspomnianych fundatorów filozofii europejskiej. Posłużmy się skrótem myślowym problematyki dokładnie analizowanej i opisanej przez autorkę w kilku wcześniejszych pracach, a w Leksykonie ponownie ujętej w hasłach genus oraz species. Platon dokonał w Państwie (III, 392 c-394 c) fundamentalnego rozróżnienia sposobów kształtowania sfery wypowiedzi językowej (?????) w rozmaitych znanych sobie z bezpośredniej percepcji utworach poetyckich, zauważył bowiem, że w niektórych poeta przemawia "od siebie" i taki sposób wypowiedzi nazwał "prostym opowiadaniem" (??? ????????), w innych "kryje się" za wykreowane w utworach postacie i "naśladuje" ich wypowiedzi (???????), a w innych jeszcze - operuje naprzemiennie jedną albo drugą formą wypowiedzi. Natomiast Arystoteles, analizując w Poetyce tragedię oraz komedię, wyeksponował konieczność owego "krycia się" poety za działającymi i przemawiającymi personami, podczas gdy w omówieniu eposu odróżnił przytaczane przez narratora monologi i dialogi postaci wykreowanych w utworze od pochodzącej od "samego poety" narracji (Arystoteles, Poetyka 1448 a). Utwory, w których - jak chciał Platon - poeta przemawia sam od siebie (później nazwane "lirycznymi") nie znalazły się w ogóle w jego polu widzenia. Genialne w swej prostocie spostrzeżenia Platona i Arystotelesa nie mają żadnego związku z klasyfikacją, nazywaną współcześnie "podziałem na rodzaje", trudno więc uznać je za fundament "genologii".

Natomiast filozoficzna triada pojęciowa: rodzaj (???o?) - gatunek (?????) - byt poszczególny (??o?o?) została omówiona przez Arystotelesa w Kategoriach i nie dotyczyła w żadnym zakresie obszaru literatury. W 2. połowie III w. Kategorie zostały skomentowane przez neoplatonika Porfiriusza w jego Isagodze, a na łacinę przełożone przez Boecjusza (480-524), dzięki czemu i Kategorie, i Isagoga mogły być swobodnie czytane w średniowieczu. Dzieła te stały się zaczynem średniowiecznego sporu o uniwersalia, dotyczącego sposobu istnienia trzech spośród wyodrębnionych przez Arystotelesa kategorii logicznych, po łacinie nazywanych teraz genus - species - individuum (rodzaj - gatunek - byt jednostkowy).

Echa owej triady pojawiły się m.in. u mało ważnego gramatyka IV w., Diomedesa (H. Keil, Grammatici Latini, t. I, s. 482), który biorąc za punkt wyjścia poemata, a więc zbiór wszelkich dzieł poetyckich, postanowił ująć je w klamry systematyki, wykorzystującej zarazem kategorie logiczne oraz z pochodzenia platońską (podjętą w części przez Arystotelesa) myśl o trzech możliwościach formowania sfery wypowiedzi językowej. Wyszła z tego nieco zabawna krzyżówka, w której miejsce "bytów jednostkowych" zajęły poszczególne utwory poetyckie, nad nimi wyrosły "gatunki" (species), te zaś zostały zgrupowane w trzy "rodzaje" (genera), nazwane: genus dramaticum vel activum - genus exegeticum vel enarrativum - genus mixtum (rodzaj dramatyczny - rodzaj opowiadający - rodzaj mieszany), przy czym logika tego podziału została mocno zachwiana już na poziomie "przyporządkowywania" gatunków rodzajom. Genera i species ujęto jako hierarchiczne klasy bytów jednostkowych: w klasie genus mieściły się podklasy species, w obrębie których znalazły się pojedyncze dzieła (individua).

Stajemy oto przed historycznie wyłonionym źródłem powszechnie przyjętej w europejskiej genologii trójstopniowej hierarchii, wspartej na złudnym przekonaniu, że literatura "dzieli się" na rodzaje, te na gatunki, natomiast pojedyncze utwory "należą" do określonych gatunków. W nauce współczesnej przyczynę dodatkowego zamieszania stanowi terminologia. Jak wiadomo, język angielski stosuje słowa: genre lub kind - zarówno do kategorii rodzaju, jak i gatunku; podobnie język francuski używa wspólnego określenia genre, wprowadzając niekiedy dla gatunku esp?ce. Czytając prace genologiczne pisane w tych językach, nigdy więc nie możemy mieć całkowitej pewności, jaka jest rzeczywista intencja autora.

Należy podkreślić dobitnie, że autorom średniowiecznych poetrii (sztuk poetyckich) teoretyczna problematyka klasyfikacji rodzajowej była obca. Pewne jej ślady dostrzegamy jedynie w podręcznikach accessus ad auctores, bez żadnego jednak związku z enumeracjami i eksplikacją gatunków poetyckich. Już ten fakt nasuwa przypuszczenie, że oddziaływanie teorii Diomedesa było tu słabe, a najpewniej także pośrednie. Jednakże stosowana terminologia wykazuje pewne zależności od koncepcji gramatycznych IV w., co należy odnotować. Na przykład datowany na koniec XI w.(?) anonimowy Accessus ad auctores wyodrębnia trzy style (tres stili), nazwane "dramatycznym" - kiedy przemawiają wyłącznie postacie przedstawione, jak u Owidiusza w Heroidach(!); "egzegematycznym" - kiedy przemawia tylko autor, jak w pierwszych księgach Georgik Wergiliusza, oraz "mieszany", kiedy wypowiedzi autora i postaci przeplatają się, jak w Eneidzie. Te trzy "style" mogą też być nazywane: właściwym (proprius), obcym (alienus) oraz mieszanym (mixtus).

Natomiast Bernard z Utrechtu (XI w.) w swym Commentum in Theodolum omawia tres scripturae caracteres. Zwraca uwagę użyty przezeń termin caracter. Termin ten, stosowany już w IV w. (przez Serwiusza we wstępie do Bukolik w znaczeniu odpowiadającym "sposobowi wypowiedzi poetyckiej", a w terminologii Diomedesa - "rodzajowi") został przez Bernarda przejęty najprawdopodobniej od Izydora z Sewilli (ok. 570-636), który usankcjonował go w swych Etymologiach, w rozdziale De poetis (VIII, 7, 11). Czytamy zatem w Commentum, że istnieją trzy odmiany utworów pisanych (tres scripturae caracteres): narracyjna (dicticon vel exegematicon, id est enarrativum), w której przemawia sam poeta; dramatyczna (dragmaticon id est activum, id est imitativum vel fabulosum), w której przemawiają tylko postacie (działające), oraz mieszana (micticon, id est mixtum vel cenon [!] id est commune), w której przemawiają zarówno poeta, jak i postacie działające[2]. Tak więc platońskie odróżnienie monologu poety, dialogu postaci wykreowanych w utworze oraz naprzemienności monologu i dialogu przechowało się w myśli teoretycznej wieków średnich w różnych ujęciach i pod rozmaitymi terminami.

Pewną rolę w podtrzymywaniu tradycji logicznej mogły zaś odegrać kompendia encyklopedyczne i leksykograficzne.

Spośród dzieł tego typu np. Elementarium doctrinale rudimentum (1063), zw. potocznie Vocabularium, Papiasa Lombardusa (XI w.) termin genus podaje w kilku różnych znaczeniach, między którymi można znaleźć objaśnienie "rodzaju" w duchu logiki arystotelesowsko-porfiriańskiej, a więc jako pojęcia nadrzędnego wobec wielu gatunków. Podobnie definiowany termin genus znajdował się też w kompendium Jana Balbi de Janua (zm. 1298) Summa quae vocatur Catholicon (w skrócie: Catholicon; ok. 1286). W żadnym przypadku terminy te oraz ich związki logiczne nie odnosiły się do poezji lub prozy artystycznej.

Odstąpimy w tym miejscu od śledzenia losów triadycznej koncepcji tzw. rodzajów literackich w europejskiej myśli genologicznej późniejszych wieków, odkładając to na inną okazję, aby skupić się na problemie gatunków literackich dojrzałego średniowiecza.

Zapożyczona z logiki łacińska nazwa gatunku: species ustabilizowała się, jak pamiętamy, w terminologii gramatycznej IV w. za sprawą Diomedesa, który w swej systematyce pojedyncze dokonania pisarskie, nazwane poemata, "przyporządkował" gatunkom, lokując zarazem te ostatnie w obrębie rodzajów (genera).

Do rodzaju "dramatycznego" zaliczył species twórczości greckiej: tragedię, komedię, poemat satyrowy oraz mim, a także gatunki rzymskie: praetextata, tabernaria, atellana i planipes.

W obrębie rodzaju "objaśniającego, czyli opowiadającego" znalazły się species: angeltica (sentencje), historica (historiografia, genealogia) oraz didascalica (dzieła dydaktyczne, pouczające), np. astrologiczne lub filozoficzne.

Na rodzaj "mieszany" złożyły się gatunki: heroica, tj. epika bohaterska oraz lyrica (poezja liryczna).

Zasób gatunków (species) objętych tą systematyką nie przystawał do mnogości oraz właściwości form literackich funkcjonujących w piśmiennictwie europejskim, a nadto wykazywał zadziwiające rozbieżności z jego stanem faktycznym (dziwi teza, że w poezji lirycznej przemawia narrator tożsamy z osobą twórcy na zmianę z postaciami działającymi), jednak idea trójdzielnej systematyki okazała się z jakichś powodów dogodna dla późniejszych teoretyków i przetrwała w różnych formach i odmianach parę następnych stuleci. Ten stan faktyczny, zarówno w zakresie typologii "gatunków", jak i "podziału literatury na rodzaje nie wydaje pochlebnego świadectwa nowożytnym genologom, tym bardziej, że nie wykazywali się oni, ani też w większości nie wykazują wiedzą na temat rzeczywistej genezy owej koncepcji, bądź też, czytając o niej, nie wyciągają wniosków z jej anachroniczności i absurdalności.

O wiele większą subtelnością intelektualną odznaczali się uczeni średniowieczni, pomijający rodzajową klasyfikację opisywanych gatunków. W podręcznikach accessus ad auctores, przeznaczonych do nauki objaśniania lektur wymaganych w toku edukacji gramatycznej na poziomie trivium, wspomniane już typologie pojawiały się niezależnie od enumeracji gatunków, natomiast gatunkowym właściwościom omawianych utworów poświęcano sporo uwagi. Jednocześnie wiele miejsca zajmowały - niezależne od "rodzajów" - wyliczenia i charakterystyki godnych uwagi species, zw. też obocznie carmen.

Zasługuje na uwagę, że niemal wszystkie wymieniane przez średniowiecznych teoretyków gatunki należały do repertuaru form poezji łacińskiej okresu starożytnego, a większość z nich miała korzenie greckie. Teoretycy XI w. budowali zatem swój repertuar zasadniczo na tradycji antycznej, rzadko uwzględniając odmiany twórczości krystalizujące się i rozwijane w poezji oraz w prozie średniowiecza, a w szczególności - formy inspirowanych tradycją chrześcijańską.

Natomiast w charakterystykach poszczególnych species/carmen uderza odchodzenie od starożytnych wzorów polegające na pomijaniu - tak ważnej w antycznej poetyce - struktury metrycznej gatunków, ściśle powiązanej z ich tematyką. Było to rezultatem zanikania poczucia iloczasu w poezji. Istotę charakteryzowanych gatunków tworzył zatem głównie ich "przedmiot".

Poetrie z XII i XIII w., skupione na zagadnieniach budowy oraz na sposobach zdobienia dzieła środkami stylistycznymi, mało miejsca poświęcały problemom gatunków poetyckich.

Osobne miejsce w gronie teoretyków dojrzałego średniowiecza zajmuje Jan z Garlandii (ok. 1195-ok. 1258/1272), który w traktacie Poetria... de Arte Prosayca, Metrica et Rithmica (ok. 1220, red. ok. 1231-1236) zainicjował dwa ważne wątki refleksji nad gatunkami literackimi: zespoliwszy myślenie o odmianach gatunkowych poezji i prozy, skierował uwagę na formy nowe, szczególnie popularne we współczesnej sobie twórczości średniowiecznej, wymykające się tradycyjnym klasyfikacjom.

Starania Jana z Garlandii, aby uwzględnić popularne w średniowieczu gatunki, koncentrowały się głównie wokół poezji "rytmicznej", zapoczątkowanej w tradycji chrześcijańskiej różnymi formami śpiewów liturgicznych, ale podjętej stosunkowo szybko przez poezję świecką.

Wykład zasad tej poezji znajduje się w księdze VII (s. 158-222). Wstępna definicja głosi, że rithmica jest gatunkiem (species) sztuki muzycznej, a nieco dalej czytamy:

Rithmus est consonancia dictionum in fine similium, sub certo numero sine metricis pedibus ordinata.

Rytm jest zgodnością brzmienia wypowiedzeń podobnych na końcu, uporządkowanych bez miar metrycznych, według pewnej liczby[3].

(przeł. T. Michałowska)

W toku długiego wywodu teoretycznego pojawiają się przykłady różnych odmian śpiewów rytmicznych, a wśród nich hymny kościelne. Dodajmy, że prócz Jana z Garlandii zainteresowanie poezją rytmiczną, a zwłaszcza gatunkami śpiewów kościelnych okazał również Eberhard z Bremy, przytaczając w końcowej części swego traktatu Laborintus (991-1005) hymny i sekwencje o rozmaitej budowie.

Gatunkiem poetyckim cieszącym się w średniowieczu dużą popularnością był też spór uosobień odmiennych pojęć, form bytu lub wartości, zw. altercatio. Nie uszedł on uwadze Jana z Garlandii, który nawiązał doń w paru miejscach swego traktatu.

Wymieniając gatunki elegii (elegiae species), wskazał formę poetycką nazwaną amabeum, a właściwie; amoebaeum - śpiewane na przemian: alternum. Definicja Jana brzmi tak:

...amabeum, quod aliquando est in altercatione personarum et in certamine amantium, ut in Teodolo et in Bucolicis aliquando.

"naprzemienne", które niekiedy występuje w sporze osób oraz w sprzeczce kochanków, jak w <Eklodze> Teodolusa i niekiedy w Bukolikach <Wergiliusza>[4].

(przeł. T. Michałowska)

Dodajmy, że będąca szkolną lekturą Ecloga Theodoli została osnuta na tle wymiany zdań między personami uosobiającymi Fałsz, Prawdę i Roztropność.

Ten sam gatunek pojawił się pod inną nazwą w księdze VII (s. 210-212) jako Oda de conflictu Carnis, Mundi et Demonis, quam decantavit Calliope. Spór Ciała ze Światem i Demonami - to typowy zarys treści gatunku, funkcjonującego w średniowieczu pod wieloma nazwami, wśród których - prócz altercatio - znajduje się także conflictus.

Okazuje się więc, że niektórzy teoretycy średniowieczni próbowali zmierzyć się z nowymi odmianami poezji, rozwijającymi się we współczesnej im lub nieco wcześniejszej literaturze.

Nie ulegajmy wszakże złudzeniu, że ich zabiegi deskrypcyjne miały bezpośredni wpływ na kierunek rozwoju twórczości. Opisu znanych sobie z autopsji odmian poezji dokonywali z pewnej perspektywy historycznej, próbując nazwać i uchwycić ich znamienne właściwości, rozpoznawane jako powtarzalne i stałe, pozwalające wyodrębnić je jako zbiór, dający się dostrzec w masie innych, powstających ówcześnie dzieł. Powtarzalność w wielu utworach właściwości takich, jak: tematyka, typ bohatera, forma wypowiedzi, kierunek przebiegu zdarzeń, kompozycja, czy właściwości stylu trudno uznać za dzieło przypadku. Bardziej racjonalnym wyjaśnieniem wydaje się - w pełni dające się uzasadnić w systemie kultury literackiej średniowiecza - naśladowanie dzieł "archetypicznych", w większości podsuwanych przez dominujące w tych czasach instytucje, a wśród nich przede wszystkim Kościół, szkolnictwo wszystkich stopni, kancelarie (dworskie, biskupie), a wreszcie te rejony życia społecznego, które sprzyjały powstawaniu i popularyzacji rozmaitych form ustnego przekazu.

Dzięki liturgii kościelnej upowszechniały się i zapadały w pamięć wiernych wykonywane w swoisty dla siebie sposób hymny czy sekwencje; pamięć wykonawców i słuchaczy przeradzała się z czasem w świadomość zasad, według których winny być one percypowane, odróżniane od innych pieśni, a wreszcie - układane (po łacinie, z czasem zaś w języku narodowym). Normy gatunkowe kształtowały się między twórcami, wykonawcami a słuchaczami. Funkcjonowanie gatunków w życiu zbiorowym, warunkujące i ułatwiające porozumienie "nadawców" i "odbiorców", oznaczało rzeczywiste istnienie w przestrzeni społecznej pewnych odmian twórczości. Dopiero po pewnym czasie pojawiała się nazwa (zapewne pomocna w praktyce), a po niej uczona refleksja teoretyczna podsumowująca efekty rozwoju "żywej materii" poetyckiej.

Proces edukacji szkolnej i uniwersyteckiej gwarantował powszechną znajomość dzieł "archetypowych". Świadomość zasad układania takich utworów jak altercatio, facetus czy bajka miał w rezultacie każdy litteratus. Przysposobiony do swego zawodu kancelista musiał biegle układać listy i dokumenty, naśladując wyznaczone wzory i stosując się do upowszechniających je "sztuk dyktowania" (artes dictaminis dictandi).

Natomiast najpospolitszy nawet słuchacz mógł zachować w pamięci nie tylko treść i słowa (z melodią), lecz także z czasem też podstawowe zasady układania i odtwarzania pieśni w języku narodowym, wykonywanych przez histrionów podczas dworskich biesiad, w karczmach, na weselach czy "na teatrach", niekiedy przez wędrownych dziadów to znów przez rycerzy w wojennych obozowiskach, albo przez podpitych uczestników zabaw ulicznych czy karnawałowych pochodów, przetaczających się przez ulice miast.

Archetypowe wzory niekiedy pisane i "uczone", a niekiedy ustne i pospolite leżały więc u podstaw każdego, wykazującego powtarzalne właściwości zbioru utworów, odpowiadającego potrzebom kulturowym epoki. Zbiory te można nazywać "gatunkami", pod warunkiem wyłączenia ich spod procedur klasyfikowania według wzorców logicznych i/lub gramatycznych oraz odstąpienia od prób podporządkowywania ich kategoriom rodzajowym. Myślenie zw. genologicznym ma rację bytu pod warunkiem usunięcia problemów nadrzędności/podrzędności czy też "należenia" utworu (utworów) do określonego "gatunku", podobnie jak gatunków do "rodzaju".

Przyjęcie takiego sposobu postrzegania gatunków skłoniło do przyjęcia zastosowanego w Leksykonie sposobu ich opisywania. Ważnym sygnałem literackiego pokrewieństwa grupy utworów było w średniowieczu określanie ich wspólną nazwą, czasem kilkoma nazwami o zbliżonej wykładni znaczeniowej, pojawiającymi się w tytułach bądź np. we wstępach do podstawowych tekstów. Stąd też odnotowywanie owych nazw oraz ich (ewentualnej) eksplikacji. Źródłami tych terminów i objaśnień były szerzej ówcześnie znane, a dostępne dziś leksykony i encyklopedie, a także wszelkie kompendia teoretyczne traktujące o poetyce i retoryce, uznane za niezbędne.

Niekiedy objaśnieniom leksykalnym towarzyszyła charakterystyka konotowanych przez nazwy właściwości grupy utworów. Przekazanie owych opisów, mających walor współczesnych dziełom definicji, świadczących o sposobie postrzegania ich wspólnych znamion oraz funkcji wydawało się konieczne: stanowi przecież dokumentację pozwalającą zgodnie ze świadomością epoki, a więc historycznie określić zakres wspólnych cech każdego "gatunku", a zarazem wskazać właściwości różniące species między sobą.

Jeśli średniowieczni teoretycy pomijali w opisach wzorce, których naśladowanie uważali za konieczne lub zalecane, trzeba było - niezależnie od nich - podejmować próbę odtworzenia tradycji w mniejszym lub większym stopniu kształtującej poetykę omawianego gatunku.

Te wstępne zabiegi, mające na celu rekonstrukcję średniowiecznego nazewnictwa, raczej rzadkich definicji gatunkowych, a wreszcie próbę dotarcia do genezy literackiej lub pozaliterackiej kolejnych species, prowadziły do opisu wspólnych właściwości zbiorów dzieł literackich, powstających w najdawniejszej literaturze narodowej, tworzonej najpierw po łacinie, a następnie także w języku polskim.

Zbiory te, nazywane pospolicie "gatunkami", nie układają się w jakiś zwarty, kompletny system, ale tworzą luźny, nieco przypadkowy, chciałoby się powiedzieć "kalejdoskopowy" układ form piśmienniczych. Podobieństwo składających się na nie utworów zapewniało możliwość skutecznego komunikowania się autorów z wciąż poszerzającym się kręgiem czytelników lub słuchaczy. Wynikająca ze znajomości konwencji gatunkowej przewidywalność tekstu, zaspokajająca "horyzont oczekiwań" odbiorców ułatwiała znakomicie percepcję dzieła, umożliwiając mu skuteczniejsze funkcjonowanie w kulturze.

Utwory. Dokonanie wyboru utworów średniowiecznych przeznaczonych do indywidualnego opisu było dość skomplikowane, i to z dwóch przynajmniej powodów. Po pierwsze, należało z masy zachowanych tekstów dawnego piśmiennictwa "wyłuskać" utwory literackie. Już to zadanie okazało się karkołomne. Wymagało przecież wsparcia się nie tyle na subiektywnej decyzji (chociaż jest ona niejako ex definitione wpisana w dokonywanie wyboru), ile na kryteriach historycznych wynikających ze średniowiecznego rozumienia tekstu artystycznego. To ostatnie kształtowało się odmiennie niż dzisiaj, a gruntowne zbadanie tego zagadnienia wymagałoby osobnych dociekań, których wynik okazałby się zapewne tylko częściowy. Założono więc wstępnie, że za "poezję" będą uważane utwory wierszowane, w większości przeznaczone do śpiewu lub melorecytacji, o treści pozwalającej się uznać za wykreowaną lub tylko przetworzoną przez pisarza mocą wyobraźni i ułożone zgodnie z zasadami "sztuki poetyckiej". Przypomnijmy, że średniowieczne pojęcia "poezji", "poety", jego "imaginacji", a także "sztuki poetyckiej", czyli "poetrii" zostały poddane analizom historycznym w odpowiednich hasłach. Nieco inaczej trzeba było potraktować utwory pisane prozą. O ich wartościach artystycznych decydowała nie tyle treść (np. dziejopisarska, budująca, polityczna), ile ujęcie całości wypowiedzi w sposób odpowiadający zasadom kompozycji i stylu wynikającym z założeń retoryki; te zostały skrótowo nakreślone w teoretycznych hasłach dotyczących "sztuki retorycznej", "sztuki dyktowania", czy "sztuki kaznodziejskiej", a także w omówieniach "prozy", "dyspozycji" oraz różnych aspektów stylu.

Drugi powód trudności dokonania wyboru wiązał się z koniecznością wartościowania i podjęcia decyzji, które utwory polskiego średniowiecza, uznane za "literackie", winny być potraktowane indywidualnie i znaleźć się na liście utworów opisanych w osobnych hasłach. Należało uwzględnić nie tylko ich wartość artystyczną, ale też wiele innych czynników, a wśród nich także - co nie jest obojętne - przyzwyczajenia czytelnicze przewidywanych odbiorców Leksykonu. I w tym przypadku szczegółowe decyzje zmierzające do ustalenia zbioru utworów przeznaczonych do jednostkowego opisu z zasady były naznaczone znamieniem subiektywizmu.

Jednocześnie należy dobitnie podkreślić, że wszystkie operacje "akceptacji" i "odrzucenia" były dokonywane na materiale cząstkowym. Niezbędne jest uświadomienie sobie, że współcześni mediewiści-literaturoznawcy mają do czynienia zapewne z niewielkimi pozostałościami tego, co w polskim średniowieczu napisano lub tylko (zwłaszcza!) wyśpiewano, a ta bolesna luka nigdy nie będzie wypełniona. Wybitny znawca twórczości tej epoki, Wiesław Wydra, wielokrotnie zadawał dramatyczne pytania: "Cóż my wiemy o literaturze średniowiecznej? Jakie jej ślady są nam dostępne?", a z tych pytań zawsze wyłania się oczywista prawda: znamy tylko szczątki tego, co nie wolna od tragicznych okresów historia naszego kraju zmiotła z powierzchni ziemi i czego zapewne nie poznamy już nigdy.

Należało jednak przyjąć na wstępie jakieś możliwie zobiektywizowane i historycznie uzasadnione kryteria. Niezbywalną zasadą stała się zatem próba odtworzenia prawidłowości historycznego rozwoju piśmiennictwa w okresie od przełomu X i XI w. do 1. połowy XVI w. włącznie. Należało wziąć pod uwagę zarówno język (łaciński/polski), jak i formę przekazu (poetycką/prozaiczną), właściwości gatunkowe, poziom artystyczny, a wreszcie środowiskowe uwarunkowania utworów.

Do końca XII stulecia pisano w Polsce wyłącznie, a w XIII i XIV w. - niemal wyłącznie po łacinie. W ostatnich latach X oraz w pierwszym dziesięcioleciu XI w. pod piórem wybitnych duchownych obcego pochodzenia powstały (poza naszym krajem) vitae św. Wojciecha, włączane do narodowego piśmiennictwa z uwagi na osobę bohatera, uznanego za patrona Polski. Jeden z autorów żywota, Bruno z Kwerfurtu, napisał nadto na dworze księcia Bolesława znakomity utwór narracyjny w formie vita (zespolonej z passio oraz miracula), biorąc za temat śmierć poniesioną w naszym kraju przez włoskich misjonarzy i ich miejscowych pomocników. Ten sam autor wysłał wkrótce do niemieckiego władcy pięknie skomponowany list broniący polskiej racji stanu. Jednakże, jak już wspomniano, za dzieło inicjujące rodzime piśmiennictwo można uznać dopiero powstały w 2. połowie XI w. Modlitewnik Gertrudy, wzbogacony podmiotowymi treściami autobiograficznymi.

Dwory kolejnych władców polskich były głównymi ośrodkami inspirującymi dziejopisarstwo; to w tym środowisku, w którym istotną rolę odgrywali też wysocy przedstawiciele Kościoła, powstawały dzieła zasługujące na szczególną uwagę: roczniki, a wkrótce literackie arcydzieła kronikarskie, z których pierwsze ułożył tajemniczy do dziś, bo nieznany z imienia "exul et peregrinus", Anonim Gall, drugie - wybitny polski prozaik, zw. mistrzem Wincentym (Kadłubkiem). Obaj dworscy pisarze-prozaicy byli zarazem poetami, a ich rola inicjacyjna w obu tych obszarach twórczości winna być wyraziście wyeksponowana.

Ewoluujący w czasie obraz narodowego piśmiennictwa ulegał istotnym zmianom w XIII i XIV w. Do głosu doszli teraz niemal wyłącznie pisarze rodzimi. Łaciną, pozostającą nadal podstawowym językiem piśmiennictwa, układano nadal żywoty świętych, pierwsze zbiory kazań (dopełnianych egzemplami), kroniki narodowe i coraz liczniejsze lokalne. Proza ówczesna nie dorównywała jednak poziomem wirtuozerskiej twórczości wszechstronnie wykształconych autorów XII stulecia. Podobnie było z poezją: powstawały niekiedy utwory "uczone" (np. Antipocras), niekiedy dość pospolite w treści, za to odznaczające się modnie udziwnionymi środkami formalnymi (np. Antigameratus), to znów zdradzające pewne ambicje artystyczne, łatwo ulegające jednak załamaniu pod niewprawnym piórem (np. tzw. Pieśń o wójcie Albercie). Równocześnie formował się nurt poezji liturgicznej, kształtowanej na wzorach europejskich, ale nawiązującej do rodzimych tematów kultowych, związanych z polskimi świętymi.

Okres ten okazał się jednak szczególnie płodny dla twórczości religijnej w języku polskim. Sobór laterański IV (1215) przyczynił się do upowszechnienia kościelnych struktur parafialnych, działalność sprowadzonych wkrótce do kraju zakonów: franciszkańskiego i dominikańskiego, propagujących kazania popularne i łatwo zrozumiałe dla ludu, a nadto parokrotnie powtarzane od 1285 r. zalecenia synodalne arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba Świnki (1283-1314) dotyczące modlenia się przez kapłanów w języku narodowym z wiernymi - wszystkie te okoliczności sprzyjały powstawaniu polskich przekładów modlitw oraz pieśni. Może już w XIII w. układano (zapisywane w późniejszym okresie) polskie "modlitwy codzienne", dekalogi i tropy wielkanocne. Znawcy polskiego języka oraz twórczości literackiej tego okresu nie wykluczają powstania w 2. połowie XIII w. Bogurodzicy, a nadto możliwości ułożenia tzw. Psałterza świętej Kingi oraz zapisania archetypowej wersji Kazań świętokrzyskich. Mielibyśmy więc do czynienia z prawdziwą erupcją arcydzieł poezji i prozy w języku narodowym.

Natomiast w samym końcu XIV w. powstał Psałterz floriański, niezwykły pomnik polszczyzny średniowiecznej. W ten sposób język narodowy stopniowo zagarniał obszary wcześniej niejako zastrzeżone dla łaciny - języka liturgii oraz szkoły.

Nie jest łatwo jednoznacznie określić czas narodzin i trwania ocalałych od niepamięci polskich pieśni popularnych, układanych i śpiewanych (jak zdają się świadczyć liczne źródła) jeszcze w dobie przedpiśmiennej, a następnie rozwijanej i wciąż zasilającej zbiorową wyobraźnię. Wiadomo, że były to jakieś "dziewczęce piosenki", to znów pieśni obozowe rycerzy, rytualne, przedchrześcijańskie śpiewy, pieśni o zwycięstwach, o tragicznych wydarzeniach, to znów piosenki miłosne, niekiedy swawolne, towarzyszące zabawom, pochodom karnawałowym i tańcom ulicznym. Nielicznie odnotowane teksty lub tylko informacje o takich piosenkach, zw. cantilenae, to znów "nowiny", pojawiały się późno, często w wypowiedziach duchownych moralistów zabraniających nawet ich słuchania. Cenne informacje o nich zawdzięczamy kronikarzom, a nawet hagiografom. Wszystkie one, mimo swej ułamkowości zasługują na szczególną uwagę i nie mogło zabraknąć choćby skrótowych informacji o istnieniu takich pieśni, tworzących w swej masie bogaty ilościowo, a zapewne różnorodny artystycznie nurt popularny narodowej, świeckiej twórczości "niepisanej".

Wiek XV oraz 1. połowę następnego stulecia można uznać za okres erupcji piśmiennictwa w języku narodowym, które swą masowością i różnorodnością mogło teraz współzawodniczyć z twórczością łacińską, dla której jednak pozostały "zarezerwowane" niektóre obszary, m.in kronikarstwa (reprezentowanego zwłaszcza przez fundamentalne dzieło Jana Długosza Annales), wymowy kościelnej i świeckiej, w szczególności uniwersyteckiej, publicystki traktatowej, rozważań naukowych, teorii literatury, a także dość licznych odmian poezji.

W polskiej twórczości poetyckiej ilościową przewagę zyskały teraz pieśni kościelne o zróżnicowanej tematyce, dostosowanej do treści najważniejszych świąt rocznych (Wielkanocy - z motywem Męki i Zmartwychwstania, Bożego Narodzenia, a także Zesłania Ducha Świętego, Wniebowstąpienia, Wniebowzięcia Marii, Bożego Ciała), ale też szczególnie ważnych kultów (Marii, Anny i in.). W ciągu XV w. i jeszcze w połowie XVI w. były one nie tylko zapisywane indywidualnie, ale też zbierane w kancjonałach rękopiśmiennych, a stopniowo też upowszechniane drukiem. Wśród drukowanych zwracają uwagę dwie obszerne pieśni mistyczne, ułożone może przez Baltazara Opecia. Dokonanie wyboru z masy tych tekstów tylko nielicznych utworów było obciążone niejako z założenia subiektywizmem i płynącym zeń ryzykiem niedoskonałości i niepełności. Wśród uwzględnionych pieśni polskich nie mogło wszakże w żadnym razie zabraknąć utworu o niezwykłej randze artystycznej, jaką reprezentuje tzw. Lament świętokrzyski o incipicie Posłuchajcie, bracia miła..., a nadto - wybranych utworów Władysława z Gielniowa.

Obok kościelnych należało uwzględnić ważny nurt popularnych pieśni o świętych, w szczególnie pieczołowity sposób traktując znany powszechnie pod nazwą Legendy o świętym Aleksym recytatyw (zatytułowany w jedynym zachowanym niekompletnie zapisie Vita Sancti Allexy rikmice), a także wierszowane utwory o tematyce eschatologicznej. Te ostatnie traktowały o śmierci, ukazywanej plastycznie jako rozdzielanie się duszy i ciała, naznaczone cierpieniem fizycznym umierającego i jego obawą przed sądem Bożym (Skarga umierającego - w formie pieśni oraz dialogu) dopełniona wizyjną piosenką o losach duszy w zaświatach (Dusza z ciała wyleciała...). Uosobiona Śmierć pojawiała się też w sporze (altercatio) z Człowiekiem (Dialog mistrza Polikarpa ze Śmiercią).

Równocześnie rozwijał się nurt poezji zgoła innej, wyrastającej z obserwacji świata, akceptującej jego uroki (w utworach miłosnych, niekiedy nawet swawolnej), ale przede wszystkim poddającej krytyce jego ułomności, dostrzegane głównie w wadach stanów ludzkich: kapłanów, kmieci (Chytrze bydlą z pany kmiecie...), dworzan, to znów przestrzegające przed błędami i zalecające postępowanie właściwe, jak np.w recytatywie Słoty O chlebowym stole. Gorzki obraz "możnych": bogatych i dzierżących władzę, lub puszących się książkową uczonością, poddany konfrontacji ze światem słabych i "żadnych", zastępujących wykształcenie naturalną mądrością oraz prawością charakteru, wyłaniał się z niezwykłych utworów Biernata z Lublina (Żywot Ezopa Fryga, Bajki). "Nowiny" o aktualnych, przeważnie budzących grozę zdarzeniach albo o zwycięstwach wojennych (Pieśń o zabiciu Andrzeja Tęczyńskiego; Nowina o węgierskim kroli), zapewne naprędce układane i przeznaczone do wykonań wokalnych miały zaspokajać ciekawość i poruszać opinię społeczną.

Podobne rozwarstwienie nurtów twórczości, tej związanej z tematyką religijną, wspierającej się głównie na tradycji piśmiennictwa kościelnego oraz tej zwróconej ku problemom "świata" i doczesności obserwujemy w rozwijającej się niezwykle bogato prozie literackiej. Na pierwszy z wyodrębnionych nurtów składały się przekłady Biblii (Biblia królowej Zofii) oraz liczne wersje translatorskie psałterza, bardzo liczne utwory o treści apokryficznej, wśród których szczególnie ważną rolę należy przyznać tzw. Rozmyślaniu przemyskiemu oraz Rozmyślaniom dominikańskim, operującym równolegle tekstem pisanym i jego graficznymi ilustracjami, a także drukowanemu z wielkim powodzeniem dziełku Baltazara Opecia: Żywot Pana Jezu Krysta. Nurt prozy religijnej dopełniały zbiory kazań (np. Kazania gnieźnieńskie; Kazania o Maryi Pannie czystej Paterka), żywoty świętych oraz modlitewniki prywatne.

Drugi nurt, poza kilkoma zachowanymi w rękopisach miłosnymi listami żaków krakowskich, reprezentują zróżnicowane tematycznie teksty drukowane. Przeważały wśród nich utwory narracyjne, o treści bądź moralistycznej (Historie rzymskie, Poncjan, Historia o Szczęściu), bądź pseudohistorycznej (Historia o żywocie Aleksandra) i pseudobiograficznej (Żywoty filozofów), bądź tzw. błazeńskiej (Marchołt, Sowiźrzał).

Zamykając ten nader ogólny i skrótowy "zarys dziejów" średniowiecznego piśmiennictwa w Polsce, służący jedynie wskazaniu ewoluujących w czasie obszarów literackich, z których wybierano utwory uznane za godne indywidualnego opisu, dostrzegamy zarazem pewne prawidłowości, umożliwiające próbę wyodrębnienia i nazwania głównych nurtów twórczości omawianej epoki.

Stratyfikacja kierunków i stylów literatury polskiego średniowiecza. Warto na wstępie zwrócić baczną uwagę na sformułowaną w Polsce już na początku XII w. koncepcję typologiczną, pochodzącą od świetnego pisarza Anonima Galla, ukształtowaną zapewne pod wpływem studiów autora Kroniki w najbardziej twórczych intelektualnie ośrodkach naukowych Francji przełomu XI i XII w. Czytamy w Epistola poprzedzającej księgę III Kroniki:

Albowiem tak jak świętych mężów czci się dla ich dobrych dzieł i cudów, tak królowie ziemscy i książęta zawdzięczają sławę zwycięskim wojnom i tryumfom. A jak zbożną jest rzeczą w kościołach głosić kazania (predicare) o życiu (vitae) i męczeństwie (passiones) świętych, tak chwalebnym jest w szkołach i w pałacach opowiadać o tryumfach i zwycięstwach królow czy książąt. I jak żywoty świętych (vitae sanctorum) i męczenników (passiones) głoszone po kościołach skłaniają myśli wiernych ku pobożności, tak rycerskie dzieła i zwycięstwa królów czy książąt, opowiadane po szkołach i zamkach, zagrzewają do dzielności serca rycerzy. I podobnie jak pasterze Kościoła powinni szukać korzyści duchowej dla wiernych, tak obrońcy kraju starają się rozszerzać jego cześć, sławę i doczesną chwałę. Godzi się bowiem, by słudzy Boży w tych rzeczach, które są Boże, w duchu posłuszni byli Bogu, w tych zaś, które należą do cesarza, okazywali cześć i służyli książętom tego świata[5].

(przeł. R. Grodecki)

W tej niezmiernie charakterystycznej wypowiedzi zostały przeciwstawione dzieła powiązane genetycznie i funkcjonalnie z instytucją Kościoła, mające za przedmiot treści wynikające z religii chrześcijańskiej (tu: żywoty świętych i męczenników), a za cel "skłanianie myśli wiernych ku pobożności" - utworom funkcjonującym w środowiskach szkół oraz dworu, mające za przedmiot chwalebne czyny wojenne królów i książąt, a za cel "zagrzewanie do dzielności serc rycerzy", szerzenie ich sławy i doczesnej chwały.

Anonim zarysował w ten sposób zakorzenioną w średniowiecznym systemie pojęć i wartości prymarną opozycję literatury "kościelnej" (tj. służącej Bogu, niezbędnej w liturgii, objaśniającej założenia religii i budującej moralnie wiernych) oraz literatury "szkolnej i dworskiej", zwróconej ku światu ludzkiemu i podporządkowanej celom doczesnym.

Współczesna mediewistyka posługuje się zbliżonymi do owej opozycji, choć nie tak precyzyjnymi pojęciami "literatury religijnej" - "literatury świeckiej". Nieostrość stosowanych w historii literatury terminów wynika stąd, że "religijność" utworu nie musi pokrywać się z jego związkiem (genetycznym i funkcjonalnym) z instytucją Kościoła, a znamienna dla niej postawa wobec sacrum nie wyklucza łączenia się z tematami dotyczącymi "świata", np. dworskimi lub miłosnymi. Jednocześnie "świeckość" ("światowość") tematu, mająca rozciągliwy i niejasno sprecyzowany zakres, zagarnia m.in. także sferę problematyki eschatologicznej i moralistycznej (np. utwory o "dobrej śmierci"), zbieżnych ideowo z propagowanymi przez Kościół założeniami religii.

Średniowieczna opozycja, mająca za podstawę genezę instytucjonalną, obszar i zakres funkcjonowania dzieła w kulturze, tematykę utworu i jego funkcję społeczną - zdaje się wykazywać wyższym stopniem precyzji. Postępując jej tropem, podejmiemy próbę wyodrębnienia głównych nurtów średniowiecznej twórczości literackiej.

Pierwszy z nich nazwiemy eklezjalnym, a więc tym, którego inicjację upatrujemy w liturgii kościelnej oraz w obrządkach zakonnych, a także w formach upowszechniania wiary przez owe instytucje. Prócz wymienionej przez Anonima hagiografii trzon tej twórczości stanowiły: poezja liturgiczna, kaznodziejstwo, pieśni w języku narodowym o treści nabożnej, a nadto inne formy literackie, mające źródło i zaplecze w rozmaitych formach kultu. Podstawowymi wzorcami artystycznymi były Księgi Święte (Stary i Nowy Testament) oraz szeroko rozumiane piśmiennictwo chrześcijańskie (od dzieł Ojców Kościoła po apokryfy, niezwykle bogate treściowo i artystycznie zróżnicowane pieśni liturgiczne, modlitwy i in.).

Sposób przekazywania sensów teologicznych był ściśle dostosowany do funkcji komunikacyjnej utworów, przeznaczonych czy to dla odbiorcy wykształconego (litteratus), czy to niewykształconego (illiteratus). Od ukierunkowania dzieł zależał stopień trudności przekazu. Kunsztownie układane i chóralnie odśpiewywane podczas nabożeństw pieśni liturgiczne, rozumiane tylko przez grono wiernych dobrze znających łacinę, a więc głównie duchownych, wyrażały złożone treści metafizyczne. Prowadzone współcześnie szczegółowe badania polskiej poezji i prozy kościelnej XV w. ujawniają z coraz większą ścisłością ich teologiczne podłoże, skrywane pod symboliką chrześcijańską, odsłaniając zarazem erudycyjne zaplecze owych tekstów.

Natomiast prostoty i bezpośredniości wymagał język kazań kierowanych po polsku do masy wiernych, czy też śpiewów procesyjnych wykonywanych przez lud, pieśni odśpiewywanych podczas nabożeństwa, a także - przeznaczonych do lektury utworów o treści apokryficznej.

Oba style literatury eklezjalnej kształtowały się zasadniczo poza wszelką teorią. Obserwujemy nawet proces przeciwny: uformowane i funkcjonujące w obiegu obrzędowym utwory stawały się zaczynem teoretyzacji. Najwcześniej (już u św. Augustyna) pojawiły się definicje hymnu; kazania i exempla zaczęto ujmować w karby teorii w XII i XIII w. (artes praedicandi), a definicje wiersza rytmicznego stosowanego w poezji liturgicznej wraz z przykładami hymnów czy sekwencji można odnaleźć w tym samym okresie w niektórych poetriach. Jeszcze w początkach XV w. Jan Gerson (1363-1429) budował teorię modlitwy i stylu modlitewnego, wspierając się na podstawach retorycznych (De mendicitate spirituali), a w XVI stuleciu polski wydawca i teoretyk poezji liturgicznej, Michał Falkener z Wrocławia (ok. 1460-1534), publikował antologie tekstów pieśniowych poprzedzone wnikliwymi opisami teoretycznymi hymnów (1516) oraz sekwencji (1530).

Drugi nurt twórczości nazwiemy scholialnym, bacząc przede wszystkim na jego zakorzenienie w edukacji szkolnej i uniwersyteckiej, a zwłaszcza biorąc pod uwagę właściwości utworów, będące wynikiem tyleż znajomości teorii literackiej co nabytych przez autorów podstawowych umiejętności pisarskich. Istotną rolę odgrywała wprawa w naśladowaniu wzorcowych dzieł literatury średniowiecznej oraz wybranych utworów piśmiennictwa starożytnego. Proponowana tu nazwa winna kierować uwagę nie tyle na obszar i zakres funkcjonowania owej twórczości, ile na jej genezę oraz podstawę edukacyjną. Była to twórczość "uczona", wymagająca stosownego przygotowania intelektualnego i wiedzy literackiej. Powstawała i była upowszechniania w Polsce średniowiecznej w obu wymienionych przez Anonima kręgach środowiskowych: zarówno szkolnym (w XV w. zwłaszcza uniwersyteckim), jak i dworsko-kancelaryjnym. Składały się na nią m.in. wszelkie odmiany dziejopisarstwa, oratorstwa, traktaty, kancelaryjne formularze, często wypełniane wzorami fikcyjnych listów lub dokumentów, ale też różnorodne formy poezji, a wśród nich odmiany dworskich panegiryków, żalów pośmiertnych, niekiedy paszkwile polityczne, próby epiki rycerskiej i dialogu literackiego, bajki, krytyczne opisy wybranych "stanów" (zwłaszcza dworskiego), ale też bogata i zróżnicowana twórczość żaków.

W obrębie tak pojętej literatury scholialnej można wskazać również dwa odmienne style. Scharakteryzowanie ich oraz nazwanie jest ułatwione dzięki średniowiecznym prawodawcom poetrii, w ich traktatach można bowiem znaleźć dokładne opisy "stylu trudnego" (ornatus difficilis) oraz przeciwstawionego mu "stylu łatwego" (ornatus facilis), które odgrywały zarazem rolę ogólnych kategorii estetycznych.

Pierwszy z nich miał za podstawę retoryczną zasadę ozdobności (ornatus) wypowiedzi, odznaczającej się równocześnie dwuwarstwowością semantyczną. Zakładał przemawianie "pod osłoną" (sub integumento) obrazów i person, wśród których szczególnie ważna rola przypadała uosobieniu (prosopopoeia), a także posługiwaniu się materią języka w sposób przenośny (transsumptio).

Drugi - poprzestawał na jednowarstwowości znaczeniowej wypowiedzi słownej. Jego ozdobność, nie zawsze zresztą wymagana, polegała na gromadzeniu środków retorycznych, a więc tropów, "figur słów" oraz niektórych "figur myśli".

Style scholialne: zarówno reprezentujący nurt ornatus difficilis jak ornatus facilis wiązały się w praktyce twórczej z niektórymi tylko gatunkami literackimi. Tak np. ornatus difficilis okazywał się stosowny m.in. dla planktu, nenii, altercatio czy niektórych fikcyjnych listów; za ewenement można uznać widoczną próbę jego zastosowania w kazaniach i to w języku polskim, czego zdają się dowodzić Kazania świętokrzyskie. Spojrzenie na oba style z perspektywy genologicznej wydaje się niezmiernie ważne dla zrozumienia ich założeń oraz funkcji.

Trzeci z wyodrębnionych tu nurtów piśmiennictwa nazwiemy umownie popularnym. Składały się nań w większości ulotne piosenki, nigdy nie zapisane, ale w niewielkiej części utrwalone notowanymi (zapewne z pamięci) tekstami, niekiedy zaś tylko ogólnie wymieniane i nieprzychylnie charakteryzowane w źródłach kościelnych bądź państwowych i nazywane tam cantilenae. Oprócz nich pojawiały się nowiny, recytatywy wykonywane przez jokulatorów "na teatrach", śpiewy wędrownych dziadów, opowiadania, cały ów - dziś już w swej masie i w swej oryginalnej postaci niedostępny - świat twórczości "nieuczonej", o zmienianej w kolejnych ustnych przekazach, ale z natury prostej i nieuczonej formie językowej. Szesnasty wiek dorzucił do nich pisane polską prozą, drukowane "historie" baśniowe (o Meluzynie, Magielonie i in.), czy zw. "błazeńskimi" żywoty zadomowionych w Europie postaci Sowiźrzała i Marchołta. Twórczość ta, stanowiąca swoistą enklawę wolności myśli, ale też niezależności od wszelkich zewnętrznych wobec niej, instytucjonalnych rygorów tematycznych i formalnych, była ujęta jedynie w karby kultywowanych w naturalny sposób zasad ustnego przekazu, czy też swobodnie wybieranych wzorów, zasadniczo różniących się albo nawet przekornie wyszydzających zastane tradycje piśmiennicze. Wszystkie te utwory, przeznaczone dla masowego, "nieuczonego" odbiorcy, musiały być układane stylem najprostszym, przejrzystym znaczeniowo, dopuszczającym czasem łatwą metaforykę (np. erotyczną, jak w Cantilena inhonesta), to znów prześmiewczo wykorzystującą powszechnie zrozumiałe i znane formuły liturgiczne.

Zarysowana w tak skrótowy sposób propozycja stratyfikacji nurtów i stylów twórczości literackiej średniowiecza wymaga sprawdzenia i uszczegółowienia w toku interdyscyplinarnych badań nad szeroko pojętą kulturą polskiego średniowiecza.

* * *

W Leksykonie można znaleźć cztery typy haseł, odnoszących się do różnych zakresów historii literatury polskiego średniowiecza. Każdy z owych typów został opracowany według innego planu, dostosowanego do sposobu ujęcia tej właśnie problematyki, uznanego przez autorkę za metodologicznie zasadny. Nadrzędnym celem było możliwie udokumentowane, a zarazem zwięzłe przedstawienie opisywanej kwestii, uwzględniające aktualny stan wiedzy w danym zakresie i stwarzające dogodny punkt wyjścia ewentualnych dalszych badań.

Zdarza się, że hasła pozostają w związku problemowym z innymi, w pewien sposób wzajemnie się dopełniając; sytuacje takie znalazły formalne odbicie w systemie odsyłaczy stosowanych wewnątrz tekstów. Odsyłaczami umieszczonymi niekiedy także pod tekstem (nielicznych) haseł zbiorczych lub w indeksach starano się ułatwiać Czytelnikowi dotarcie do poszukiwanych przez niego omówień dzieł lub problemów. Dotyczyło to np. haseł teoretycznych bądź gatunkowych tytułowanych po łacinie z uwagi na chęć respektowania używanej w średniowieczu nomenklatury, a nadto haseł o utworach sygnowanych w literaturze przedmiotu bądź łacińskimi tytułami (jak np. najdawniejsze teksty hagiograficzne), bądź rozpoznawanych przez specjalistów głównie na podstawie incipitów (dotyczy to przeważnie utworów poetyckich). W indeksach starano się też respektować odmiany tytułów nie zawsze trafnie nadawanych utworom przez wydawców lub badaczy, ale utarte i powszechnie znane (np. Satyra na leniwych chłopów, Legenda o świętym Aleksym, czy Pieśni Sandomierzanina).

Hasła zostały wyposażone w informacje o podstawowych dla poszczególnych kwestii źródłach wiedzy oraz o wybranych opracowaniach. Należy podkreślić usilnie, że ułożone alfabetycznie wykazy edycji tekstów, dzieł źródłowych czy - przede wszystkim - opracowań są dalekie od pełności bibliograficznej i w najmniejszym stopniu do niej nie pretendują. Celem tych zestawień było, z jednej strony, udokumentowanie wywodu merytorycznego w samym haśle, a z drugiej strony zaproponowanie lektur (zwłaszcza nowszych) pozwalających ów wywód dopełnić lub uszczegółowić.

Pozycje książkowe szczególnie często przewijające się czy to przez tekst haseł, czy to przez zestawienia bibliograficzne, podawane są najczęściej w skrótach. Wykaz owych skrótów został sporządzony osobno i umieszczony na wstępie książki.

Leksykon zamykają indeksy, które powinny ułatwić Czytelnikowi odnajdywanie interesujących go omówień. Sporządzono więc przede wszystkim alfabetycznie ułożony indeks ogólny, zawierający wykaz wszystkich haseł w porządku ich występowania w kompendium, biorąc za podstawę tytuły haseł. Po tym indeksie następują alfabetyczne wykazy haseł składających się na poszczególne rodzaje opracowań, a więc: hasła osobowe, hasła o utworach, hasła gatunkowe oraz hasła dotyczące kierunków i pojęć średniowiecznej teorii literatury.

Wszystkie indeksy zostały poszerzone o wspomniane wcześniej, niezbędne odsyłacze.

Pisanie Leksykonu rozpoczęłam w Instytucie Badań Literackich PAN, swój obecny zakres i kształt książka jednak uzyskała już w okresie mojej pracy pozainstytucjonalnej, w ścisłym kontakcie z Wydawnictwem Naukowym PWN.

Pomysł opracowania takiego kompendium zrodził się przed kilkunastu laty, wkrótce po ukazaniu się drukiem syntezy pt. Średniowiecze (PWN, Warszawa 1995). Miałam wówczas świadomość, że wiele zagadnień, ledwie tam naszkicowanych lub - jak średniowieczna teoria literacka - całkowicie pominiętych trzeba jeszcze w tej panoramie dopełnić. Plan Leksykonu kształtował się powoli i stopniowo zaczęłam go realizować. Stosunkowo łatwo było - wychodząc od Średniowiecza i w dużej mierze na nim się opierając - ułożyć listę utworów oraz pisarzy, a następnie opracowywać kolejne hasła o tej tematyce.

Dopiero stanąwszy przed terra ignota, jaką wówczas stanowiła teoria literatury w średniowiecznej Polsce, zrozumiałam, że bez próby całościowego wniknięcia w tę problematykę nie zrealizuję swojego zamysłu. Zaczęły się więc lata "pracy u podstaw": gromadzenia i analizowania źródeł (najczęściej rękopiśmiennych), wyszukiwania, ciągłego poszerzania i sprowadzania przeważnie niedostępnej w krajowych bibliotekach literatury przedmiotu, a nade wszystko - stopniowego wnikania zarówno w całość owej problematyki, jak rekonstruowania poszczególnych pojęć i zakresów średniowiecznej świadomości. Ostatecznie udało się zbudować wstępny zarys głównych dziedzin i podstawowych problemów, a efekty owej pracy i przemyśleń złożyły się na książkę: Średniowieczna teoria literatury w Polsce (Rekonesans), Wrocław 2007, Monografie FNP. Seria Humanistyczna.

Opracowanie to stało się podstawą problemową (a miejscami także tekstową) przygotowanych teraz już stosunkowo łatwo haseł teoretycznych, chociaż w trakcie ich pisania i redagowania doszły jeszcze nowe, nie uwzględnione w książce zagadnienia, podobnie jak zmieniało się stopniowo ujęcie niektórych problemów. Niejako "przy okazji" powstały też wówczas hasła o ważniejszych, napisanych w Polsce średniowiecznej dziełach teoretycznoliterackich oraz o samych teoretykach; z aneksu do książki hasła te zostały - po stosownych zmianach i dopełnieniach przeniesione do Leksykonu.

Pozostały jeszcze hasła gatunkowe. Mimo istnienia w literaturze przedmiotu zarysów niektórych form literackich oraz wcześniejszych prób zbliżenia się do tej tematyki w Średniowieczu, trzeba było także i w tej dziedzinie rozpocząć systematyczne budowanie całości problemowej, wspartej na szczegółowych rozpoznaniach, w myśl przyjętych na wstępie założeń metodologicznych. Z pomocą przyszło mi osobiste zainteresowanie teorią genologiczną, trwające i poświadczane kolejnymi pracami od końca lat sześćdziesiątych XX w., jednakże materia utworów średniowiecznych wymagała zupełnie nowego, wnikliwego oglądu, uporządkowanego według przemyślanych metodycznie kryteriów. Efekty tej pracy Czytelnik zechce poddać swej własnej ocenie.

Serdeczne podziękowania pragnę skierować do Szanownych Recenzentów Leksykonu, którzy zechcieli zapoznać się z poszczególnymi zespołami problemowymi haseł, gruntownie je ocenić i podzielić się z autorką swymi cennymi spostrzeżeniami, sugestiami, wskazówkami bibliograficznymi oraz własną wiedzą rzeczową. Słowa szczerej wdzięczności kieruję zatem do Profesorów: Marii Adamczyk (dział haseł genologicznych), Cypriana Mielczarskiego (kierunki i pojęcia teoretycznoliterackie), Krzysztofa Ożoga (hasła o pisarzach) oraz Wiesława Wydry (utwory literackie).

Dziękuję Panu dr. Pawłowi Gancarczykowi z Instytutu Sztuki PAN w Warszawie za uczynne dostarczenie mi informacji i materiałów pomocnych w opracowaniu biograficznych haseł muzykologicznych. Dziękuję także Pani Annie Górskiej oraz Panu Profesorowi Mikołajowi Szymańskiemu.

Dziękuję mojemu Mężowi za nieustającą pomoc i wyrzeczenia.

Warszawa, 17 VI 2010 r.

Teresa Michałowska

Wykaz skrótów częściej cytowanych czasopism, encyklopedii, wydawnictw źródłowych oraz opracowań

AH

- Analecta Hymnica Medii Aevi, t. 1-55, Leipzig 1886-1922 (wydawcy: M.G. Draves, C. Blume, H.M. Bannister).

Catalogus

- Catalogus codicum manuscriptorum medii aevi Latinorum, qui in Bibliotheca Jagellonica Cracoviae asservantur, Z. Włodek, J. Zathey, M. Zwiercan, M. Kowalczyk i in., Vratislaviae 1980-Cracoviae 2004 (t. 1-8).

DAChL

- Dictionnaire d'archéologie chrétienne et de liturgie, wyd. Rme dom Fernand Cabrol et le R. P. dom Henri Leclercq, t. 1-15, Paris 1907-1953.

DPP

- Dawni pisarze polscy od początków piśmiennictwa do Młodej Polski. Przewodnik biograficzny i bibliograficzny, red. R. Loth, t. 1-5, Warszawa 2000-2004.

DSAM

- Dictionnaire de spiritualité ascétique et mystique. Doctrine et histoire, wyd. M. Viller I A. Derville, t. 1-16, Paris 1973-1992.

EK

- Encyklopedia katolicka, t. 1-10, Lublin 1973-2002.

FPSP

- Filozofia w Polsce. Słownik pisarzy, red. B. Baczko, Wrocław 1971.

HP

- Hagiografia polska, red. R. Gustaw, t. 1-2, Warszawa 1971-1972.

LM

- Lexikon des Mittelalters, t. 1-10, München, 1977-1998 (i wyd. nast.)

MPH SN

- Monumenta Poloniae Historica. Series Nova. Pomniki Dziejowe Polski, t. 1-14, Warszawa 1946-2008.

NK

- Nowy Korbut. Piśmiennictwo staropolskie, red. R. Pollak, t. 1-3, Warszawa 1963-1965.

NS

- Nasi święci. Polski słownik hagiograficzny, red. A. Witkowska OSU, Poznań 1995.

PEF

- Powszechna encyklopedia filozofii, t. 1-9, red. A. Maryniarczyk, Lublin 2000-2008.

PL

- Patrologia Latina. Patrologiae cursus completus seu bibliotheca universalis [...]. Series latina, J.-P. Migne, t. 1-217, Paris 1855-1866.

PS

- Polscy święci, red. J.R. Bar, Warszawa 1987.

PSB

- Polski słownik biograficzny, t. 1-45, Kraków 1935-2008.

SBML

- Słownik biograficzny miasta Lublina, red. T. Radzik, J. Skarbek, A.A. Witusik, Lublin, t. 1-2, 1993-1996.

SHG WP

- Słownik historyczno-geograficzny województwa poznańskiego w średniowieczu, Poznań 2003.

SLS

- Słownik literatury staropolskiej. Średniowiecze - Renesans - Barok, red. T. Michałowska, Wrocław 1990 (wyd. nast.).

SPKP

- Słownik pracowników książki polskiej, Warszawa 1972.

SRGL

- Słownik rodzajów i gatunków literackich, red. G. Gazda i S. Tynecka- Makowska, Kraków 2006.

SPPF

- Słownik polskich pisarzy franciszkańskich, red. H.E. Wyczawski OFM, Warszawa 1981.

SPTK

- Słownik polskich teologów katolickich, red. H.E. Wyczawski, t. 1-7, Warszawa 1981-1983.

SSS

- Słownik starożytności słowiańskich - Słownik starożytności słowiańskich: encyklopedyczny zarys kultury Słowian od czasów najdawniejszych do schyłku wieku XII, red. G. Labuda, Z. Stieber, Wrocław 1970.

STL

- Słownik terminów literackich, M. Głowiński, T. Kostkiewiczowa, A. Okopień-Sławińska, J. Sławiński, red. J. Sławiński, wyd. 3, Wrocław 1998.

Skróty biblijne wg Biblii Tysiąclecia.