Literatura czy fabryka literatury. Rozważania o dynamice społeczno-kulturowych przemian w kształceniu literackim we Francji od ancien régime'u do czasów współczesnych - Beata Klebeko

Kup ebooka

25.00 zł
20.50 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

WSTĘP

Część I - PERSPEKTYWA BADAŃ SOCJOLITERACKICH

1. Literatura w obszarze zainteresowań socjologicznych

1.1. Zarys historii socjologii literatury

1.2. Literatura a wiedza socjologiczna

1.3. Literatura - dlaczego?

2. Socjologia literatury - uwarunkowania zewnętrzne

2.1. Instytucja literatury

2.2. Przestrzeń pola literackiego

2.3. Socjologia lektury - czytelnik

3. Wokół twórcy literatury

3.1. Instancja autora

3.2. Patronat, klientelizm, mecenat

3.3. Prawa autorskie, dystrybucja wydawnicza, mediatyzacja literatury

Część II - PERSPEKTYWA HISTORYCZNA BADAŃ NAD INSTYTUCJĄ SZKOLNĄ WE FRANCJI

1. Instytucja szkolna - zarys historii szkolnictwa we Francji

1.1. Historia szkoły od ancien régime

1.2. Instytucja szkolna po roku 1789

1.3. Instytucja szkolna po roku 1815

2. Formowanie się dyscypliny języka francuskiego

2.1. Dydaktyka vs. pedagogika - rozumienie pojęć

2.2. Dydaktyka w zakresie dyscypliny języka francuskiego - transpozycja dydaktyczna

2.3. Nauczyciel wobec wiedzy

3. Dydaktyka przedmiotowa

3.1. Dydaktyka języka francuskiego jako macierzystego

3.2. Tworzenie lekturowego kanonu klasycznego

3.3. Nauczanie literatury w szkole podstawowej

Część III - PERSPEKTYWA KULTUROWA BADAŃ NAD LITERATURĄ SZKOLNĄ WE FRANCJI

1. Literatura jako przedmiot poznania uwarunkowany kulturowo i społecznie

1.1. Kultura szkolna - wiedza i umiejętności

1.2. Erudycja vs. wiedza refleksywna

1.3. Przemiany epistemologiczne - subiektywność czytania

2. Literatura jako źródło pamięci zbiorowej narodu

2.1. Portrety ucznia-czytelnika w szkole XX i XXI wieku

2.2. Dziedzictwo - kulturowe i literackie

2.3. Gatunki literackie w szkole - w stronę przemian

3. Literatura czy fabryka literatury w kulturze szkolnej?

3.1. Ekstrahowanie literatury

3.2. Eksplikacja tekstu literackiego w szkole średniej

3.3. Współczesne wyzwania nauczania literatury

ZAKOŃCZENIE

BIBLIOGRAFIA

INDEKS NAZWISK 227

Wstęp

Niniejsza monografia wpisuje się w obszar eksploracji z zakresu socjologii literatury i badań kulturowych. Jej przedmiotem jest określenie miejsca i roli szkoły we Francji w kształceniu z zakresu literatury, która to instytucja w ujęciu socjologów literatury jest jedną z podstawowych sfer budowania relacji społecznościowych, znaczących dla kształtowania reprezentacji tzw. przedmiotów kultury, pozwalających na funkcjonowanie kultury we współczesnym świecie. Jak przekonywał Pierre Bourdieu w swoim eseju zatytułowanym Duch Państwa1:

W naszych społeczeństwach państwo w decydujący sposób przyczynia się do wytwarzania i reprodukcji instrumentów konstruowania rzeczywistości społecznej. Jako struktura organizacyjna i regulator praktyk stale wywiera działanie kształtujące na stałe dyspozycje [...] symbolicznej skuteczności wszystkich obrzędów instytucjonalnych, na przykład tych, które leżą u podstaw rodziny, a także tych, które są realizowane poprzez funkcjonowanie systemu szkolnego, miejsc konsekracji, w których ustanawia się trwałe, często ostateczne różnice między wybranymi a wyeliminowanymi2.

Dostęp do wiedzy i dorobku kulturowego jawi się w tej perspektywie jako znaczący element partycypacji w sferze społecznej. W tym przypadku interesuje nas zatem instytucja szkolna, która jako emanacja instytucji państwowych uczestniczy w budowie pewnego "rodzaju wspólnej transcendencji historycznej, immanentnej dla wszystkich jego podmiotów"3. Dokonuje się to poprzez działanie instytucji szkolnej m.in. w odniesieniu do literatury, która z jednej strony traktowana jest jako źródło poznania świata, a z drugiej jako źródło czytelniczej przyjemności. W pierwszej sytuacji instytucja szkoły odwołuje się do literatury jako nośnika informacji o otaczającej rzeczywistości, nadając jej wymiar aksjologiczny, wprowadzając ucznia w przestrzeń wielkich narracji, w rozumieniu, jakie nadaje temu pojęciu np. Marc Angenot4. Według socjologa narracje te mają to do siebie, że nie tylko rozpoznają trapiące ludzkość problemy, lecz również przedstawiają sposoby na "przeprowadzenie celowej transformacji, by je rozwiązać"5. Z drugiej strony instytucja szkolna, zgodnie ze stanowiskiem Rolanda Barthes'a, przekonuje, że literatura "jest tym, czego się uczy, kropka"6, a zatem należy uwzględnić czynnik predyspozycji, zainteresowań, gustów i czytelniczej przyjemności obcowania z teksem. W tym dychotomicznym rozumieniu materii literackiej instytucja szkolna dokonuje doboru lektur, tworzy kanony, wprowadza reformy nauczania zgodne z obowiązującymi trendami naukowymi, a także ideowymi i politycznymi. Celem niniejszej monografii jest prześledzenie ewolucji zarówno samej instytucji szkolnej, jak też sposobu pojmowania i funkcjonowania literatury w sferze społecznej - jako przedmiotu poznania, konstytuowanego i konstytuującego reprezentacje na temat literatury w ramach tzw. skolaryzacji (scolarisation), czyli nauczania szkolnego we Francji. W tle pojawia się pytanie: czy i w jakim stopniu społeczeństwa nadal potrzebują literatury? Wydawać się może, że w powracającej do głosu cywilizacji obrazu czytanie literatury ma mniejsze znaczenie jako nośnik narracji. Niemniej liczne argumenty na rzecz wartościowania literatury, głównie jako źródła wartości symbolicznych, które pozwalają czytelnikom na kształcenie własnego imaginarium umożliwiającego ocenę ludzi i świata, potwierdzają jej znaczenie. To literatura jako element kulturotwórczy przyczynia się do tego, że ci, którzy potrafią ją odczytać, mogą swobodniej współuczestniczyć w działaniu na rzecz rozumienia i budowania wspólnot kulturowych oraz wszelkich swobód wolności, do których współczesny człowiek ma dostęp w cywilizacjach demokratycznych. Szkolnictwo francuskie poprzez swoje instytucje zmierza do niwelowania polaryzacji społecznych i zatarcia różnic, o których wspomina Bourdieu, między "wybranymi a wyeliminowanymi". Kształcenie literackie jako kluczowa dyscyplina nauczania szkolnego w swoistej soczewce skupia tendencje ideowe i polityczne, jakie cechują problemy wielonarodowego społeczeństwa francuskiego. Jednak polaryzacje te zdają się dotykać całego cywilizowanego świata. Instytucje stają się miejscami, w których, z wytrwałością godną podziwu, czynione są zabiegi zmierzające do tego, by literatura zachowała w kolejnych programach nauczania istotne miejsce. Szkoła natomiast jest tym środowiskiem, w którym młody czytelnik uczy się czytać i zgłębiać uniwersum literackie, dzięki któremu może poznawać kulturę, a także formować swoje postawy. Kluczową zatem kategorią myślową, którą należy podkreślić jako znaczącą w tej pracy - mimo że nie zostaje ona wyrażona expressis verbis - jest doświadczanie przez ucznia literatury jako elementu kulturotwórczego poprzez pracę instytucji szkolnej.

W ujęciu socjologii literatury analiza instytucjonalna należy do tzw. metod oglądu przedmiotu badań "zewnętrznych", czyli "nieswoistych, zapożyczonych z heterogenicznych wobec niej dyscyplin o silnie ugruntowanej pozycji"7. Ta interdyscyplinarność, obejmująca badania z zakresu samej socjologii literatury, dydaktyki literatury i pedagogiki, czytelna jest w niniejszej monografii. Praca dzieli się na trzy główne części dotyczące: perspektywy badań socjoliterackich, perspektywy historycznej - badań nad instytucją szkolną we Francji - oraz perspektywy kulturowej badań nad literaturą szkolną we Francji. W pierwszej części przedstawiono zarys teorii socjologicznych koncentrujących się na literaturze, tj. na jej powiązaniach i oddziaływaniach społecznych, pojęciach instytucji literatury, pola literackiego, autora i czytelnika. Druga część to perspektywa diachroniczna, ukazująca ewolucję instytucji szkolnej, kolejnych reform, przemian ideowych, wyodrębniania się dyscypliny języka francuskiego oraz dydaktyki przedmiotowej, tj. literatury w nauczaniu szkolnym. Trzecia część poświęcona została kulturowym uwarunkowaniom kształcenia literackiego, współzależności od tendencji naukowych - czytelnych w tzw. praktyce nauczania w odniesieniu zarówno do treści, jak i formy. Czytelna w tej perspektywie jest troska instytucji szkolnej o poszukiwanie konsensusu między subiektywistycznym interpretowaniem rzeczywistości literackiej a realnością świata społecznego - w dążeniu do uznania miejsca literatury w budowaniu wspólnoty tożsamościowej wielokulturowego narodu. Czy jest to zadanie łatwe i w jakim stopniu udaje się zachować instytucji szkolnej to znaczenie oraz istotę literatury? Na pytanie to nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co wskazuje jedynie na stałą współzależność istnienia literatury w jej relacji do społeczeństwa. To właśnie ono, ponownie poprzez swoje instytucje, decyduje o jakości literatury przekazywanej pamięci zbiorowej narodu.

1 Tłumaczenia tekstów na potrzeby niniejszej pracy zostały wykonane przez autorkę monografii, chyba że wskazano inaczej.

2 P. Bourdieu, Esprits d'État, "Actes de la recherche en sciences sociales" 1993, t. 96-97, https://www.persee.fr/doc/arss_0335-5322_1993_num_96_1_3040 [01.06. 2022].

3 Ibidem.

4 M. Angenot, Religion de l'avenir et Sciences de l'histoire: la légitimation des Grands récits, w: Presses universitaires de la Méditerranée, red. S. Triaire, J.-P. Bertrand, B. Denis, Montpellier 2002, s. 83.

5 Ibidem.

6 R. Barthes, Réflexions sur un manuel, "?uvres compl?tes", Paris 1962-1967, t. 2, s. 945.

7 T. Kunz, Kulturowa socjologia literatury - rozpoznanie i propozycje, w: Kulturowa teoria literatury, red. M.P. Markowski, R. Nycz, Kraków 2012, s. 418.

1. Literatura w obszarze zainteresowań socjologicznych

1.1. Zarys historii socjologii literatury

Mimo rozwijania od ponad wieku myśli socjologicznej, której uwaga koncentrowała się na literaturze, a także zauważalnego rozkwitu studiów z zakresu socjologii literatury w drugiej połowie XX wieku, nadal nie można stwierdzić z całą stanowczością, że status tego obszaru badań pozostał jasno zdefiniowany. W swojej pracy z 2000 roku, poświęconej socjologii literatury, Paul Dirkx uzasadniał niedookreślony przedmiot badań socjologii literatury, wskazując, że jest to dziedzina, która pozostaje w ciągłym rozwoju i "na marginesie badań literackich"1. Podobnie twierdził Jean-Claude Chamboredon w artykule zatytułowanym Production symboliques et formes sociales: "socjologia sztuki i literatury zajmuje w obrębie socjologii miejsce szczególne, niemniej nieskrystalizowane"2. U podstaw tej niedookreśloności leżały spory i rywalizacje między pisarzami a socjologami co do znaczenia i reprezentatywności życia społecznego w literaturze, a także uchwycenia specyfiki literatury jako działalności społecznej. Socjologia jako dyscyplina konstytuująca się pod koniec XIX wieku, zajmując się metodycznie badaniem sztuki i literatury, nie koncentrowała się na zagadnieniach estetycznych. Badanie faktów społecznych, przyjęte jako wyznacznik nauk socjologicznych, istotnie marginalizowało znaczenie przedmiotu literatury w odniesieniu do hierarchii badań socjologicznych. Zdolność odczytywania dzieł kultury jako kryterium definiowania wyższych i syntetyzujących form budowania świadomości ludzkiej mogła być postrzegana jako sposób analizy głównych etapów przemian społeczeństwa, niemniej tego typu zawężenie badań oznaczać mogłoby również "wykluczenie w duchu empiryzmu, które nie przyjmuje globalnych ewolucjonistycznych schematów i zamyka się w szczegółowości socjograficznej analizy przekazów i odbiorców"3. Skądinąd wspomniana wyżej szczególność pozycji literatury w ramach socjologii była wyznaczana dzięki eklektyczności metodologicznej, badawczej i terminologicznej, obejmującej sam przedmiot badań socjologii literatury. Jak przypomina Jacques Leenhardt4, socjologia z reguły unikała definiowania naukowego, określonego przez Émile'a Durkheima w Les R?gles de la méthode sociologique jako "od zewnętrz". Durkheim zalecał bowiem badanie przedmiotu poprzez "cechy, które są dla niego właściwe", tj. "od wewnątrz". Trudno jednak zdefiniować z całą precyzją cechy obiektywne i właściwe dla przedmiotu literatury, takie, które nie miałyby cech ideacyjnych. Starania w tym kierunku podejmowali formaliści oraz Roman Ingarden, dążący do dookreślenia pojęcia "literackości". Badania te, prowadzone nad naturą literatury, a zmierzające do wykluczenia z niej innych nieliterackich typów tekstów, "zakończyły się niepowodzeniem. Horyzont takiej nauki oddalał się w miarę postępu badań"5. Podobnie trudno było ustanowić cechy dotyczące fikcyjności w celu poddania fikcji obiektywnej analizie badawczej. Potwierdzał to w swoim artykule Pascal Engel, gdy wskazywał, że nie można spodziewać się żadnych ostatecznych definicji w tym zakresie:

Nadal nie wiemy, czym jest fikcja (w odniesieniu np. do artykułu prasowego, eseju, kroniki, świadectwa historycznego) [...] podobnie jak nie wiemy, czy dzieło jest literackie, czy nie, ponieważ wszystko opiera się na osądach na temat wartości i tym, czego oczekujemy od literatury, której historia pokazuje, że odpowiadała ona, w zależności od czasu i miejsca, bardzo zróżnicowanym oczekiwaniom6.

Nie mogąc ustalić właściwości literackości literatury lub fikcjonalności fikcji, socjologia proponowała definiować przedmiot badań literatury poprzez cechy zewnętrzne, takie jak czytelnictwo, polityka wydawnicza, autor, z pominięciem sfery kreacji językowej czy też wyobrażeniowej.

Próby przełamania podziału na tzw. analizy zewnętrzne, które koncentrowały się na warunkach produkcji, i wewnętrzne, dążące do odczytania zapisu relacji społecznych, podejmowane były istotnie w XX wieku poprzez badania nad związkiem między formą literacką a sytuacją społeczną i sposobami mediatyzowania tego, co literackie, i tego, co społeczne. Wymiar symboliczny literatury, jej kreatywność i wyobrażeniowość budują kluczowe jądro instrumentarium literatury, które w istotnej mierze leży u podstaw kształtowania różnorodnych reprezentacji i przyczynia się do jednoczenia mentalności społeczeństw. Aspekty te uwzględniały przekonania na temat m.in. roli sacrum, które miało formować się we wzajemnej relacji legitymującego go rytuału, obejmującego również czytanie literatury i uznawanie jej znaczenia dla rozwoju intelektualnego czy emocjonalnego. Uczucia takie jak miłość, żarliwość czy wiara leżały od zawsze u podstaw funkcjonowania społeczeństw, których jednostki poprzez sublimację rytuałów formułowały swoją wiarę i religijność, a także budowały porządek społeczny. W odniesieniu do literatury, zdaniem Leenhardta, sublimacja uczuć przekształcała się w wiarę, w wartość dzieła sztuki, dzieła literackiego. Rytualizacja postaw społecznych, które wiązały się z praktykowaniem sztuki, wzmacniana była "miłością do sztuki" czy "miłością do literatury"7. Wspomina o tym Bourdieu w Regułach sztuki, podkreślając przy tym, że owe odczucia nie powinny ograniczać rozumienia społecznej genezy pola literackiego i jego znaczenia.

Miłość do sztuki, jak każda miłość, nawet, a może przede wszystkim, ta najbardziej szalona, znajduje oparcie w swoim przedmiocie. Właśnie po to, by przekonać się, że istnieje powód (powody) tej miłości, tak często uciekano się do komentarza, do tej odmiany dyskursu apologetycznego, który wyznawca kieruje sam do siebie i który ma przynajmniej ten skutek, że podwaja jego wiarę, a może nawet pobudzić i nakłanić do wiary innych. Dlatego też analiza naukowa, gdy tylko potrafi ujawnić to, co czyni dzieło koniecznym, to znaczy podać formułę informacyjną, zasadę generującą, rację bycia, dostarcza doświadczeniu artystycznemu oraz przyjemności, jaka mu towarzyszy, najlepszego uzasadnienia, najpożywniejszej strawy8.

Skądinąd okazywało się, że dostępność i zasięg oddziaływania literatury mogły być traktowane jako element kapitału symbolicznego, który stanowił między innym element tzw. dystynkcji społecznej9. Szczególna amor intellectualis rei, która spełniała się "w przyswojeniu przedmiotu przez podmiot i zanurzeniu się podmiotu w przedmiocie"10, obejmowała jednak w widzeniu socjologicznym dzieło jako znak intencjonalny, "określony przez coś innego, czego dzieło jest także symptomem"11.

Dążenie do zrozumienia logiki uniwersów społecznych pozwalało według Bourdieu, "dzięki społecznej alchemii funkcjonowania ich historycznych praw, wydestylować z często bezlitosnego zderzania indywidualnych namiętności i interesów wysublimowaną esencję tego, co uniwersalne"12. Niemniej gra językowa, jaką prowadzić miał pisarz z czytelnikiem, poprzez estetyzację swojej wypowiedzi odwoływała się bardziej do sfery wrażliwości czytelnika i przyczyniała do tego, że alchemia literatury zaburzała zwykle widzenie rzeczywistości przedstawianej w tekście, literacko odrealnionej i zneutralizowanej. Czytanie tekstu w ujęciu socjologicznym podważało jednak "efekt realności" dzieła, wytwarzany przez fikcję literacką w swoim odniesieniu do rzeczywistości, której nigdy nie przedstawiała w pełni prawdziwie.

Forma, w jakiej wypowiada się obiektywizacja literacka, jest bez wątpienia tym czynnikiem, który pozwala na wydobycie rzeczywistości najgłębszej, najlepiej ukrytej [...], ponieważ służy jako zasłona pozwalająca autorowi i czytelnikowi ukryć tę rzeczywistość oraz ukryć przed nią siebie13.

To, że literatura nie mogła być zatem uznana za w pełni satysfakcjonujące źródło wiedzy poznawczej o świecie, nie oznacza, że nie była interesującym przedmiotem badań socjologii literatury. Wyjaśniało to jednak nadal niedookreślony status tej dyscypliny w uniwersum nauk humanistycznych. Poszukiwanie obiektywnej prawdy o zasadzie rzeczy nie było "ani celem, ani pretensją literatury"14, co stawiało ją w jasnej sprzeczności z dziedziną badań socjologicznych, poszukującą prawdy obiektywnej na podstawie wyodrębnionych faktów społecznych.

Zajmujące było natomiast rozumienie tego zainteresowania w perspektywie wpływów ideowych, jakie obserwować można w środowiskach społecznych, co z kolei stanowiło obszar zainteresowania socjologii. Fakt, że literatura mogła być opiniotwórcza i przez to konkurencyjna dla dyskursu z zakresu nauk humanistycznych, podkreślali już pisarze w XIX wieku, w momencie wyodrębniania się socjologii jako dyscypliny naukowej. Miało to związek z emancypacją burżuazji w tamtym stuleciu, a wraz z nią - projektowaniem programu aktywizmu artystycznego, o którym Arnold Hauser pisał, że swoją nieustępliwością "przewyższała wszystkie wcześniejsze ruchy podobnego rodzaju"15. Zasada l'art pour l'art traciła na atrakcyjności wobec koncepcji utylitaryzmu sztuki społecznej i mieszczańskiej. Budowanie tożsamości narodowej, m.in. za pośrednictwem systemu szkolnictwa, bazowało w znacznym stopniu na twórczości pisarskiej jako nośniku przekonań i wizji świata. Jak podkreślał Leenhardt: "Literatura posiadała walor wzornika w porządku posługiwania się językiem, a także nadawała ton moralności i polityce. Tożsamość narodowa Francji opiera się po części na zrytualizowanych i sakralizowanych odniesieniach, do dziedzictwa literackiego"16.

Zgodnie z nurtem "naturalistycznym" socjologii literatury oznaczało to, że relacje między światem społecznym a dziełami mogły być odczytywane wedle logiki odbicia17. Przywołajmy metaforę, którą Stendhal wypowiedział w Le Rouge et le Noir na temat powieści: twierdził, że jest to lustro niesione wzdłuż drogi (Un roman, c'est un miroir que l'on prom?ne le long d'un chemin). Nawiązując do arystotelesowskiej koncepcji mimesis, Stendhal definiował powieść jako reprezentację, imitację rzeczywistości, akcentował niesione przez nią wartości poznawcze. Ukryty za lustrem w postaci zaimka nieokreślonego l'on prom?ne narrator starał się uchwycić rzeczywistość w możliwie najbardziej obiektywny sposób. Analizując twórczość Stendhala, Honoré de Balzaca, Gustave'a Flauberta, Eric Auerbach podkreślał swoistość cech twórczości realistycznej wymienionych pisarzy, którzy odzwierciedlali rzeczywistość według szczególnego wzorca. Cechowała go obecność motywu, który można zdefiniować jako encyklopedyczny; celem było uchwycenie zjawisk życiowych otaczającego środowiska społecznego w ich autentyczności egzystencjalnej, tj. takich, które dobierano z szeregu "spraw najzwyklejszych"18, odwołujących się do rzeczywistości współczesnej pisarza. Jak Auerbach zanotował19, w taki sposób pojmował też znaczenie literatury Balzac, twórca literatury realistycznej. W Przedmowie do Komedii Ludzkiej (1842) Balzac powoływał się w obrazowaniu środowiska społecznego na porównania między światem zwierzęcym a ludzkim, śledząc z zainteresowaniem przemyślenia znanych mu mistyków, filozofów i biologów, m.in. Emanuela Swedenborga czy Gottfrieda Wilhelma Leibniza. Starał się też odtwarzać społeczeństwo ludzkie poprzez analogie ze światem zwierzęcym. Auerbach podkreślał:

Wynika stąd przede wszystkim, iż w tekście tym Balzac usiłował uzasadnić swoje poglądy na społeczeństwo ludzkie (typ "człowiek", różnicowany przez środowisko) poprzez odwołanie się do analogii biologicznych - słowa milieu, "środowisko", które w znaczeniu socjologicznym pojawia się tu po raz pierwszy i któremu przeznaczona była tak ogromna kariera [...] - twórca Komedii ludzkiej nauczył się od Geoffroy Saint-Hilaire'a, który ze swej strony przeniósł je ze sfery fizykalnej w biologiczną; i oto teraz to słowo wędruje z biologii do wiedzy o społeczeństwie20.

Mistrzostwo wyrazu francuskich powieści realistycznych, na stronach których twórcy umieszczali postaci i zdarzenia z życia codziennego, by odtwarzać i tworzyć współczesną sobie historię społeczną, stanowiło z pewnością klucz do ich powodzenia wśród czytelników. Auerbach odnotował:

Jest rzeczą naturalną, iż szeroka i elastyczna forma powieści prozą zyskiwała sobie coraz szersze znaczenie w kreowaniu wizji rzeczywistości skupiającej tak wiele elementów. [...] można powiedzieć, iż w całym wieku XIX Francja miała najdonioślejszy udział w powstawaniu i rozwoju nowoczesnego realizmu21.

Pojęcie mimesis zajmowało myśl zachodnich badaczy literatury od czasów Arystotelesa do Barthes'a poprzez Charles'a Batteux, Gottholda Ephraima Lessinga i Quatrem?re de Quincy'ego, a jedna z najważniejszych prac krytycznoliterackich w historii literatury XX wieku, tj. Mimesis Auerbacha, wskazywała na znaczenie realizmu, którego główną cechą była transpozycja ludzkich losów do świata literatury. Powieść stawała się laboratorium obserwacji sukcesów i porażek społeczności i jej jednostek. Jean-Paul Sartre przekonywał, że to pisarz odsłaniał świat innym i przyjmował na siebie swoistą odpowiedzialność22. W ten sposób literatura przestawała być obrazem rzeczywistości czy jej lustrzanym odbiciem, a odgrywała rolę kształtowania tej rzeczywistości. To odsłonięcie za pośrednictwem języka literatury wymagało uwagi czytelnika, który stawał się w pewnym sensie współautorem dzieła, a nie tylko pasywnym odbiorcą. Podobna koncepcja funkcjonowała w tradycji marksowskiej literatury, począwszy od Györgya Lukácsa, przekonanego, że pisarz ujawnia i pobudza w sposób konkretny wielkie siły rządzące ewolucją społeczną (Balzac i realizm francuski), a także w myśli Luciena Goldmanna. Według niego z kolei twórczość literacka była wyrazem światopoglądu, czyli wytworem grupy osób, a nigdy pojedynczej jednostki. Wzajemne współzależności przyjmujące formę odtwarzania rzeczywistości po to, by ją budować inaczej, pozwalały zrozumieć ekspansję realizmu w literaturze francuskiej po okresie zdystansowania się od estetyki realistycznej, czytelnej w powieściach takich autorów jak Alain Robbe-Grillet, Michel Butor lub Claude Simon oraz zauważalnej u innych twórców, jak m.in. Jean-Marie Gustave Le Clézio, André Malraux, Louis-Ferdinand Céline, Jean Giono, Jean Genet. Henri Mitterand, omawiając pojęcie realizmu, wspominał, że jego istotą był zwrot w kierunku odkrywania struktur myślowych bohatera, jego psychiki, co służyć miało wyjaśnieniu struktury i funkcjonowaniu społeczeństwa:

Stąd też metody pracy, które przekształcają genezę dzieła w eksplorację, poszukiwanie dokumentu i wiedzy. Powieściopisarz realistyczny lub naturalistyczny zmienia się w etnografa lub wykorzystuje swoje umiejętności medyczne (Céline), doświadczenie przyrody, środowiska ludzkiego, zdarzenia polityczne (Zola, Proust, Giono, Malraux). U źródła dzieła realistycznego często znajdujemy prawdziwe dzieła matrycowe, "notatniki", powstałe w wyniku pierwszego spojrzenia pisarza na rzeczywistość (Flaubert, Zola), które ujawniają, w jaki sposób w tym przypadku istotne są podejście badacza i narracyjna inwencja23.

Teorie uwzględniające funkcjonalną rolę literatury jako elementu organizującego życie społeczne, czy to jako lustro, czy zachęta do zmiany świadomości społecznej poprzez wdrażanie jej ideałów, potwierdzały jedynie zasadność tworzenia społecznej teorii literatury, wedle koncepcji, w której istniał ścisły związek między zaangażowaniem a twórczością pisarską. Tendencja ta nabrała karykaturalnych cech w formie socrealizmu, gdy pisarz czuł się związany swoistym moralnym i ideologicznym nakazem współtworzenia rzeczywistości poprzez akt literacki. Nie zmieniało to jednak istoty rzeczy, że przedmiot literacki, nie wykraczając w tym wypadku poza granice mimesis, pozostawał w sferze fikcji literackiej. Skądinąd pisarz miał strefę twórczej swobody, tworzył linię przyczynowo-skutkową wydarzeń swojej opowieści, a także środowisko dla bohaterów. Działalność literacka polegała na konstruowaniu fikcyjnej rzeczywistości w języku, a widzenie rzeczywistości wpisywało się w wieloaspektowy dyskurs, w którym rzeczywistość ta mieszała się z wyobrażonymi światami należącymi do pisarza, czytelnika kultury, krytyków i socjologa. Znaczenie dzieła literackiego tworzyło się zatem jako kwintesencja konfrontacji wielu punktów widzenia, które nie zależały jedynie od "realnego świata" zaobserwowanego przez pisarza, w pełni świadomego swego artyzmu.

Mitterand jest zdania, że najbardziej gorliwi obrońcy estetyki realistycznej bądź naturalistycznej byli największymi wizjonerami w kwestii sztuki pisarskiej. Guy de Maupassant, we wstępie do powieści Pierre et Jean (1888), wskazywał, że realista, jeśli jest artystą, będzie dążył nie do "ukazania banalnej fotografii życia, ale do ukazania kompletnej jego wizji, która jest bardziej poruszająca i bardziej przekonująca niż sama rzeczywistość"24. To, co czytelnik przyjmował za odzwierciedlenie rzeczywistości, było zatem "realistyczną iluzją". Urzeczywistnienie polegało na oddaniu całkowitej iluzji prawdy poprzez przyjęcie zwyczajowej logiki zdarzeń. Powieść nie była natomiast ich transkrypcją, która uwzględniała przypadkowość i chaotyczność wypadków. Zadaniem pisarza było "wierne odtworzenie iluzji z uwzględnieniem wszystkich procedur sztuki, które sobie przyswoił i którymi może dysponować"25. Złudzenie rzeczywistości i rzeczywistość współtworzyły razem "efekt rzeczywistości", w którym "prawdziwym znaczącym w realizmie, na korzyść samego przedmiotu odniesienia, jest nieobecność znaczonego"26. Efekt ten stawał się tym bardziej skuteczny, im bardziej wyrafinowane były symulakry rzeczywistości, poprzez które logika fikcji równoważyła i relatywizowała logikę mimesis.

1.2. Literatura a wiedza socjologiczna

W dążeniu do ustalenia pola badawczego ujmującego problematykę społeczno-literacką Leenhardt podkreślał fakt nierozerwalnej więzi, o charakterze mimetycznym, istniejącej między tekstem literackim a światem rzeczywistym. Starał się ustalić typy relacji, jakie ustanawiać mogły nauki społeczne o literaturze w odniesieniu do przedmiotu badań, jakim jest literatura, uwzględniając przy tym jej wielowymiarowość funkcjonowania instytucjonalnego, fikcjonalnego i wyobrażeniowego. Tekst literacki nie był w stanie opisać świata w sposób "wyczerpywalny, gdyż został on zbudowany językowo, a zatem jest fikcjonalny"27. Podkreśla to również Tzvetan Todorov, podając definicję literatury i wyodrębniając jej własności. Ogólnie rzecz ujmując, sztuka istniała poprzez "imitację". W przypadku literatury nie była to jednak imitacja dowolna, ponieważ dokonywała się poprzez język, podczas gdy w przypadku malarstwa - poprzez obraz. Obrazowanie językowe ukazywać miało rzeczywistość, byty i działania w ich potencjalności i przynależności do świata rzeczy; niemniej cechował je wymiar wyobrażeniowy. "Literatura jest fikcją - oto jej pierwsza strukturalna definicja"28.

Literatura stawała się poprzez relację wzajemnych oddziaływań, istniejących między pisarzem a czytelnikiem w ramach społecznych instytucji i warunkujących społeczeństwo procesów symbolicznych. Oddalenie argumentu o konieczności poszukiwania prawdy absolutnej w twórczości literackiej i fakt, że teksty literackie miały funkcjonować "poza prawdą i poza fałszem z racji swojej fikcjonalności"29, nie oznaczały tym samym, że czytelnik zainteresowany literaturą nie szukał w niej odniesień do rzeczywistości i własnych doświadczeń. "Prawdą jest, że arcydzieła współczesnej literatury mówią więcej o człowieku i jego naturze niż wszelkie rozprawy filozoficzne, historyczne czy krytyczne"30, twierdził Zola. Rozwój nauki zdawał się podważać zasługi artysty w obszarze poznawczym; jak zauważał Louis de Bonald, na początku XIX wieku odczuć można było stan wojny między nauką a literaturą: "Od jakiegoś czasu widoczne są symptomy nieporozumienia między republiką nauk a republiką literatury [...]. Nauka oskarża literaturę o zazdrość o jej rozwój. Literatura zarzuca nauce postawę wyższości i niepochamowaną ambicję"31. Od tego czasu literatura zyskała przestrzeń całkowicie autonomiczną i jej rozdział od nauki, w świetle rozwoju różnorodnych teorii literackich, był swoistą oczywistością; niemniej siła oddziaływania literatury na mentalność jednostki i społeczeństw była i jest nadal, mimo konkurencji technik cyfrowych, bardziej niż istotna. Antoine Compagnon zauważał, że współczesny człowiek nie przestaje czytać, "nawet jeśli czytanie nie jest niezbędne do życia, to jednak życie jest łatwiejsze, przejrzystsze i wszechstronniejsze"32 dla czytających. Definiując istotność siły oddziaływania literatury, Compagnon wymieniał jej zdolność do przekazywania przyjemności i wiedzy: placere et docere, a także doskonalenie językowe.

To dzięki mimesis - tłumaczonej dzisiaj jako reprezentacja lub fikcja, chętniej niż naśladowanie - człowiek poznaje, za pośrednictwem literatury, rozumianej jako fikcja. [...] Literatura sprawia przyjemność i uczy. [...] Literatura [...] posiada władzę moralnego oddziaływania33.

To między innymi przepływ myśli literackiej przyczyniał się do utrwalania lub obalania reżimów. Paradoksalnie zmniejszająca się popularność literatury tzw. moralnego niepokoju miała swoje uzasadnienie, zdaniem Compagnona, w rozwoju myśli demokratycznej we współczesnych społeczeństwach; badacz zaznaczał, że "więcej czytano w Europie, nie tylko w Europie Wschodniej, przed upadkiem muru berlińskiego"34. Literatura mogła stanowić unifikacyjne antidotum wobec fragmentacji subiektywnych doświadczeń jednostek, budować wspólnotę odniesień do wiedzy i wspólnotowej tożsamości. Odczuwalne było to w XIX i na początku XX wieku w dążeniach do budowania społeczeństwa opierającego się na wiedzy, o czym przekonywali Auguste Comte czy Gustave Lanson, a nie na religii; sama literatura miała wznosić społeczeństwa do ideału estetycznego i etycznego. W tym duchu "wielcy pisarze byli wprzęgnięci do służby narodowi"35. Niemniej w okresie powojennym część twórców dokonała radykalnego wyboru i uznała "bezsilność, brak władzy, poza-władzę literatury, w duchu kontestacji jakiegokolwiek zastosowania społecznego lub moralnego; mniejszą wartość literatury w duchu jej absolutnej neutralności"36. Neutralność literatury, której zwolennikami byli m.in. Barthes, Michel Foucault czy Maurice Blanchot, relegowała wieloaspektowe oddziaływanie dzieła literackiego w zakresie kształcenia, ideologii czy samego języka, a zatem prowadziła do odrzucenia całkowicie zasady docere et placere. Jak zaznaczał Michał Paweł Markowski w komentarzu do tłumaczeń pisma Barthes'a, Lektury, na mapie barthesowskiego pisania i czytania wyłaniają się obszary związane ze "sferą pragnień i zmysłowego doświadczenia tekstu, obszary łatwo rozpoznawalnego głosu i językowych obsesji, krainy prywatnych zaciekawień i nieodpowiedzialnych wycieczek"37. Barthes podkreślał w sposobie czytania tekstów siłę zmysłów: "mało wiedzy, jak najwięcej smaku, mało umysłu, jak najwięcej zmysłów"38. To one ostatecznie pozwalały na odczytanie przez czytelnika w sposób otwierający tekst, gdyż czytanie stawało się procesem nieustannie odnawianej tożsamości tegoż tekstu. Język literatury podlegał stałej konfrontacji z językiem czytelnika i w efekcie powstawała zupełnie nowa jakość tekstowa.

W tym starcie/ścieraniu, kiedy to tekst przekształca się w papier ścierny, na którym sadza się biały pył lektury, powstaje to, czego nie było, a co domagało się istnienia: nowa forma, która ocali tekst przed zakrzepnięciem w martwą, nikogo nieobchodzącą skorupę. Lektura to rozpuszczenie skrzepu języka, który nieustannie zagraża literaturze, czego uporczywie starają się nie dostrzegać jej historycy39.

Myśląc o literaturze, Barthes przywoływał metaforę statku Argo: "lśniący i biały", w którym "Agronauci wymienili po kawałeczku każdą część i otrzymali w końcu statek całkiem nowy, nie zmieniając wszelako ni nazwy, ni formy"40.

Pozostawało jednak pytaniem otwartym, w jakim stopniu czytelnik, który nie czerpie z doświadczeń historycznych, estetycznych czy etycznych, przekazywanych przez literaturę, był w stanie budować w swoim systemie odniesień wiedzę czerpaną z zainteresowania literaturą, podczas gdy literatura, w epoce multimediów, jest jedną z wielu płaszczyzn funkcjonowania światów wyobrażeniowych. Poszukiwanie i odnajdywanie odniesień aksjologicznych i etycznych pozostawało nadal tym wektorem oddziaływań literatury, który mógł przynieść satysfakcję czytelnikowi. Jak podkreśla Compagnon: "Cechą literatury pozostaje analiza szczególnych relacji, które łączą wierzenia, emocje, wyobraźnię i działanie; obejmuje ona niezastąpioną wiedzę, ujętą w kontekst i niemożliwą do streszczenia, na temat natury ludzkiej, wiedzy o jej jednostkowych wymiarach"41. Literatura stanowiła zatem cenny zasób i rezerwuar wiedzy na temat sposobów zachowania i przekazywania doświadczeń innych na temat świata współczesnego albo odległego w czasie i przestrzeni, niemniej wartego zapamiętania.

W swoich refleksjach na temat budowania u czytelnika wiedzy dzięki poznaniu literackiemu Pierre Macherey42 podkreślał, że bez względu na podejścia teoretyczne do literatury istotna cecha dzieła literackiego to poznanie, które ono ze sobą niosło; ważne też było określenie, w jakiej mierze należało je przyjąć za formę poznania. Literatura przyczyniała się również poprzez formy, tylko jej właściwe, do przekształceń ideologicznych i ideowych. Zdaniem filozofa demontowała ona mechanizmy ideologiczne, ukazując je "we własnym zwierciadle, które jest zwierciadłem pękniętym"43. Literatura nie stanowiła jednak autonomicznego systemu, jej funkcja miała charakter wpisujący się istotowo w zamysł dekonstrukcjonizmu - poprzez czytelnie tekstów literackich czytelnik mógł wyzwolić się ze świata fikcji i przejść do myślenia w porządku filozoficznym. "Typowo spekulatywna moc literatury ma coś wspólnego z podziałem, rozszczepianiem, zaskakiwaniem doprowadzonym do punktu rozbłysku: odwrotności redukcji do znanego". Konstruowanie takiej wiedzy łączyło się z poczuciem estetycznym piękna. Należało jednak unikać chęci zamknięcia literatury w ekskluzywnej formie piękna i zesłania jej tym samym poza obszar prowokacji i kontestacji:

Właśnie dlatego, gdy mówię o myśleniu i wiedzy, nie zamierzam przywracać innych wartości pozytywnych, którymi na przykład byłyby wartości racjonalne: nie chodzi o to, aby umieścić prawdę w miejscu piękna, ponieważ ostatecznie oznacza to jedno. Nie, myśl przekazana przez literaturę utrzymuje relację z prawdą, która jest zasadniczo negatywna: ma ona charakter ukryty i odtwarza na swój sposób wszystkie pęknięcia nieświadomości. Dlatego też ta myśl nigdy nie przyjmuje skończonej i ostatecznej formy: jest myślą w stanie wolnym44.

Jacques Bouveresse w książce zatytułowanej Connaissance et l'écrivain wskazywał nawet, że z punktu widzenia rozumienia etyki literatura mogła przewyższać filozofię i stać się dla niej zachętą do ponownego opracowania własnych kategorii moralnych - mniej w duchu kantowskim, a bardziej arystotelesowskim:

Powieściopisarz, w przeciwieństwie do filozofa, ogólnie nie wierzy w czystość, bezwarunkowość, jednoznaczność, uniwersalną współmierność i rozstrzygalność w sprawach etycznych, ma raczej tendencję do upodobania oraz systematycznego poszukiwania różnorodności, dwuznaczności i niezdecydowania45.

Powieść tworzyła zatem taki system uwarunkowań zanurzonych w świecie mimetycznym, że możliwe było prowadzenie refleksji nad etycznym badaniem dwuznaczności i niepewności związanych z ludzkim życiem. Z tego też tytułu twórczość powieściowa mogła odgrywać istotną rolę w życiu czytelnika i społeczeństw. Nie dlatego, że dostarczała gotowe modele postaw moralnych czy etycznych, ściśle zdefiniowanych jako pozytywne lub negatywne, ale poprzez rozwijanie tego, co Philippe Sabot określał mianem "wyobraźni moralnej i zdolności do praktycznego rozumowania"46, dzięki którym umysł człowieka otwierał się na potencjalne (a nie nakazowe) perspektywy oceny własnego życia i pytania: "jak moglibyśmy żyć, a nawet - jak żyć?"47.

Sam fakt, że literatura wyrażała i koncentrowała się na zdarzeniach zaczerpniętych z życia swoich czytelników, budując pewien stosunek do prawdy, nie oznaczał jednak, że mogła być traktowana jako wyznacznik ostatecznych prawd życiowych lub o człowieku. Trudno opowieści literackiej konkurować z filozoficznymi, religijnymi czy naukowymi wyznacznikami kryteriów prawdy i etyki. Trudno też z całą stanowczością opowiedzieć się za koncepcją Prousta, według którego la vraie vie c'est la littérature48, tj. prawdziwym życiem jest literatura, co stawiało literacki zamysł estetyczny ponad etycznym wymiarem życia.

Literatura miała jednak niepowtarzalną siłę przekazywania wiedzy o człowieku oraz najróżnorodniejszych aspektach ludzkich losów i problemów, uwarunkowanych emocjonalnie, społecznie i ekonomicznie; ukazywała szerokie spektrum potencjalnych rozwiązań i rozumienia otaczającej rzeczywistości, uwarunkowań ludzkiej decyzyjności i zasad poszukiwania szczęścia. Zdaniem Bouveresse'a prawda osadzona w powieści wiązała się z "duchem etyki", który pozwalał odkrywać czytelnikowi treści literackie bliskie jego doświadczeniom życiowym. "To, co odkrywamy, czytając literaturę, to nie tylko mniej lub bardziej udany obraz życia, ale samo życie"49.

Aby uzyskać status prawdziwości i etyki, dzieło literackie nie musiało za wszelką cenę stanowić kalki rzeczywistości ani też narzucać czytelnikowi swojej oceny moralnej. Etyczny wymiar dzieła przejawiał się w sytuacji, gdy czytelnik i jego doświadczenie życia (moralne, społeczne, literackie) ulegało przekształceniu i przyczyniało się do doskonalenia jego edukacji moralnej, do osiągnięcia pewniej formy moralnego perfekcjonizmu, o czym wspomina Martha Nussbaum50. Zgodnie z tymi koncepcjami, jak twierdzi Sabot, literatura i życie plasowały się w swoistym wzajemnym odbiciu lustra, a autor, za pośrednictwem środków fikcji i narracji, budował ich wzajemną komunikację i wymianę myśli poprzez twórcze doświadczenie czytania. W tym samym duchu wypowiadał się Dominique Rabaté w Le Roman et le sens de la vie (Powieść i sens życia), twierdząc, że powieść jest uprzywilejowanym obszarem reprezentacji tego, co stanowić może życie - takie, które przeżywane jest w zwielokrotnionej intensywności tego, co może oddać tekst literacki. Mimo ekranu fikcji i mimo środków literackich, które służyły pisarzowi do reprezentacji w powieści życia, czytelnik miał możliwość odczytania potencjału tego, co intuicyjnie odczytywał jako życie swoje i widziane w perspektywie ogólnoludzkiej. "Stanowią to, co pozwala na doświadczenie - przeżywane z uwzględnieniem dystansu i na odległość, w formie wyobrażonej, która nie odrealnia jednak całkowicie projekcji doświadczenia - żarliwego pytania na temat niepewnej autentyczności istnienia"51. Można powiedzieć, że powodzenie powieści to często wynik

tajemniczego związku istniejącego między materią opowieści, gęstą siecią fantazji i meandrycznym zwrotom narracji. Między serią wydarzeń, których związki przyczynowe pozostają wątpliwe, a próbą ich logicznego uporządkowania. Każda wielka powieść jest zatem paradoksalnym wynikiem konfliktu między tym, co uporządkowane, a tym, co nieuporządkowane, między klarownością wyjaśnienia a zamętem życia52.

Związek literatury z życiem polegał na "żywiołowej wymianie myśli"53, dzięki której możliwe było zapewnienie ciągłości więzi między sztuką a życiem, co podkreślał w swojej teorii krytyki etycznej Wayne Booth. Twierdził on, że bycie człowiekiem pociąga za sobą "bycie" w aspekcie politycznym i społecznym. Pojęcie "etyczny" należało przy tym rozumieć w odniesieniu do sposobu życia, który cechowała umiejętność doświadczenia radości i przyjemności życia. Etyczny wymiar literatury miał uwzględniać jej związki z ludzkim życiem i wpływ na jego kształtowanie.

Pytanie, które zadaje dziełu literackiemu, nie jest więc aż tak wąskie, jak kwestia "Co dzieło mówi mi o moim obowiązku moralnym?". Jest to raczej pytanie "Jaka zachodzi relacja między moim zainteresowaniem dziełem literackim a moim ogólnym zamierzeniem, by dobrze żyć? - należałoby dodać, żyć jako członek pewnej społeczności54.

W trakcie czytania miały kształtować się u czytelnika rozmaite przekonania i wyobrażenia o świecie, a na ich podstawie - również postawy i charaktery ludzkie, zdolne do udziału i współudziału w tworzeniu otaczającej rzeczywistości. Nie należało zatem odmawiać sądom wartościującym w literaturze znaczenie racjonalności, nosiły one bowiem element argumentacji niededukcyjnej. Booth nazywał ten element "kodukcją" (coduction). "Jest to argument kooperatywny, nie tyle ad hominem, co inter homines, w którym zasady, konkretne doświadczenia oraz rady udzielone przez przyjaciół wchodzą ze sobą w rozmaite interakcje, by w końcu wydać wspólny osąd lub osąd już istniejący poddać rewizji"55.

W tej perspektywie literatura mogła stanowić tło odniesienia do analizy i przemyśleń w stosunku do posiadanych przez czytelnika norm i zasad. Kodukcja wyrastała bowiem z historii czytelnika czerpiącego z pamięci historycznej, tj. "nieskończenie złożonych doświadczeń innych opowieści i ludzi"56, do budowania swojego świata odniesień.

W ujęciu Nussbaum koncepcja komunikacji ludzkiej w relacji z dziełem literackim wspierała się na dążeniu do poszukiwania jasności i racjonalności osądu, dialogu i przyjaźni z tekstem i człowiekiem. Literatura odgrywała w tej perspektywie znaczącą rolę w rozwoju etycznym i moralnym czytelnika, gdyż potrafiła angażować jego uwagę w sferze konfliktów wartości, motywów wyborów i nauczania przez doświadczenie. Przykłady czerpane z literatury ukazywały czytelnikowi jego ułomność, kruchość poczucia szczęścia czy miłości i tych elementów człowieczeństwa, które narażone są na destrukcję ze strony innej odsłony natury ludzkiej, związanej z przemocą i jej niszczycielskim pierwiastkiem.

1.3. Literatura - dlaczego?

Nieustannie, w tle rozważań o zasady funkcjonowania literatury w jej społecznym odbiorze, pojawiało się pytanie formułowane już przez Angenota: dlaczego literatura? Co takiego ma do powiedzenia literatura, czego nie mogą powiedzieć inne teksty nieliterackie? Oczywiste było, że tworzenie fikcyjnych światów literackich służyło w jakiś sposób czynnikowi albo odpowiadało jego społecznym pragnieniom. Pisarz ze swej strony wykorzystywał znane mu strategie i techniki, które pozwalały zainteresować czytelnika proponowaną wersją świata wyobraźni. Wyobraźnia literacka nie mogła konkurować z racjonalną myślą naukową, przynajmniej w tym wymiarze, o którym przypominała Nussbaum, gdy twierdziła, że wyobraźnię posądza się o cechy irracjonalności, emocjonalności, stronniczości.

Rywalizację między wyobraźnią naukową a jej rywalami można najlepiej ująć, rozpoczynając od trzech zastrzeżeń czynionych zwykle przeciwko "marzeniom", kiedy stawką jest tworzenie polityki publicznej. [...] Po pierwsze mówi się, że wyobraźnia literacka jest nienaukowa i subwersywna wobec myśli naukowej. Po drugie opowiada się, że jest irracjonalna w swoim poświęceniu emocjonalności. Po trzecie stawia się zarzut, że nie ma ona nic wspólnego z bezstronnością i uniwersalnością, jakie łączymy zwykle z prawem i sądownictwem57.

Jednak to literatura dysponowała władzą koncentrowania uwagi czytelnika na tym, co możliwe, na budzeniu niepokoju poznawczego oraz rozumieniu społecznych uwarunkowań realizacji nadziei i pragnień. Literatura mogła też budować więź porozumienia i przyczynić się do tworzenia "pewnej wizji sprawiedliwości i jej realizacji w życiu społecznym"58.

Mimo że strategie pisarskie polegały na próbie zainteresowania światem wyobrażeniowym i tworzeniem go w taki sposób, by przekonać czytelnika o jego prawdziwości, obie strony miały świadomość istnienia swoistego paktu fikcjonalnego obejmującego "rzeczywistość światów jakby". Niemniej literatura miała dysponować umiejętnością zachęcania czytelnika do zadawania podstawowych pytań o uniwersum, które pod nazwą problematologii Michel Meyer definiował jako faworyzujące porządek jakościowy, a nie ilościowy świata, w którym żyjemy i który odczytujemy59.

Funkcjonowanie czytelnika w ramach paktu fikcjonalnego, który rządził porządkiem wpisanym w rzeczywistość literacką, dokonywało się zdaniem Jean-Marie Schaeffera wedle zapisanej w naturze ludzkiej tzw. kompetencji fikcjonalnej60. Człowiek już jako dziecko miał organizować poznanie otaczającego go świata poprzez fikcyjną zabawę (naśladowanie gestów lub wypowiedzi) i marzenia na jawie. "Czynności te - bez względu na to, czy chodzi o interaktywne fikcje odgrywane z dorosłymi, czy z równolatkami albo zupełnie samodzielne, np. gry o charakterze mimetycznym (lalka, miniaturowy samochód itp.), czy też wyobrażone sceny teatru mentalnego - stanowią rdzeń jego fikcyjnych kompetencji"61. Kompetencja ta leżała u podstaw przyszłej zdolności odbiorcy sztuki do uruchomiania wyobraźni i czerpania przyjemność z fikcji artystycznej lub też do bycia jej twórcą. Gra wyobraźnią i odtwórczą siłą iluzji stanowiły umiejętność i integralną składową prawidłowego rozwoju psychologicznego dziecka. Korzystanie z tej umiejętności i z tej cechy nie wymagało specjalnego przysposobienia kulturowego, gdyż wynikało z naturalnej zdolności ludzkiej do obserwacji świata oraz uczenia się go poprzez naśladowanie mentalne. Jak twierdził Schaeffer, "kompetencja fikcjonalna nie wydaje się konwencją kulturową, ale uniwersalną daną psychologiczną, modalnością ludzkiej intencjonalności"62. Nie można było oczywiście nie zauważać różnic, które istniały między grą w rzeczywistość dzieci na podstawie zasad proponowanych w zabawie w wyobrażanie danej sytuacji a fikcją o zamyśle estetycznym, w artystycznym znaczeniu tego terminu. Czynności te miały należeć do "bardzo różnych kontekstów społecznych"63. Już Arystoteles wśród źródeł odwoływania się do fikcji wyróżniał antropologicznie uwarunkowania predyspozycji ludzkich do naśladowania, a także to, co można nazwać "uwarunkowaną kulturowo selekcją najbardziej udanych imitacji"64. Pierwsza cecha wystarczała do wyjaśnienia fikcyjnej gry z czasów dzieciństwa; natomiast druga pozwalała zrozumieć historyczną ewolucję sztuk mimetycznych, ich transformację oraz rozwój. Schaeffer wskazywał, że konstrukcje fikcjonalne cechowała intencjonalna struktura, którą określano za pomocą takich kwalifikatorów jak: upowszechnione stosowanie zabaw naśladowczych (feintise), o charakterze ludycznym, przyjęcie obowiązujących zasad poznawczych, czyli zastosowania czynności poznawczych o charakterze mimetycznym, oraz same uniwersa, gdyż uniwersum fikcyjne miało być swoistym analogonem uniwersum uznanego za rzeczywiste. Natomiast istotnym wyznacznikiem funkcjonowania świata fikcjonalnego stawał się, zdaniem Schaeffera, sposób, w jaki odbiorca może w nim uczestniczyć, czyli uwarunkowania, które determinują formowanie się świata fikcjonalnego w tzw. procesie mimetycznej immersji65. Pojęcie fikcji było traktowane jako polisemiczne; jak przypomina Laurent Jenny66, mogło oznaczać nieprawdę, gdy przytaczane relacje odwoływały się do nieistniejących faktów, a ponadto tworzyć konstrukcje pojęciowe, gdy chodziło o kantowskie fikcje heurystyczne czasu i przestrzeni pozwalające interpretować rzeczywistość. Za fikcję możemy uznać światy wyobrażeniowe, które czytelnik odkrywał w powieściach np. Balzaca czy Cervantesa. Przeniesienie na karty powieści za pomocą opisu szczególnych właściwości tych światów i ich związków ze światem rzeczywistym było kwestią semantyki i teorii "światów możliwych"67.

W ujęciu Schaeffera termin "fikcja" miał dotyczyć również stanu mentalnego osób uczestniczących w różnych formach gier fabularnych świata fikcyjnego. Te gry fabularne, w szerokim znaczeniu tego słowa, obejmowały czytanie, teatr lub film, a także gry wideo i gry dla dzieci. W stanie "immersji fikcjonalnej" mamy do czynienia z pobudzeniem wyobraźni, podczas którego relacje między percepcją rzeczywistości a stanem percepcji wyobrażeniowej ulegały odwróceniu. Zwykle wyobraźnia towarzyszy postrzeganiu rzeczywistości i jest dla tej ostatniej swoistym tłem percepcyjnym. Jednak w stanie "immersji fikcjonalnej" wyobraźnia wyraźnie przeważała nad percepcją zmysłową. Tak więc nie dziwi proustowski dziecięcy narrator, który, zaczytany w ogrodzie, ledwo słyszał godziny wybijane przez zegar w wiejskim kościele. Bohater funkcjonował w dwóch równoczesnych światach, realnym środowisku i wyobrażonym uniwersum. Mimo że pozornie się wykluczały, światy te w rzeczywistości miały współistnieć i były dla siebie konieczne, uruchamiały wspomnienie doświadczenia oraz głęboką pamięć odbiorcy. Świat fikcji zdaje się potrzebować prawdziwych doświadczeń i mentalnych reprezentacji czytelnika, które czerpie on z rzeczywistości, łączą się bowiem z jego emocjonalnością i wartościowaniem otaczającej rzeczywistości, aby nabrać wyobrażonej i emocjonalnej konsystencji. Stan "immersji fikcjonalnej" miał być stanem dynamicznym, wynikającym z nieustannego potencjału siły wyobraźni czytelnika oraz pewnego rodzaju kompletnej propozycji fikcyjnego świata. Czytelnik pragnął poznać wszystkie przeżycia powieściowych postaci, ich losy i przeznaczenie. Stąd ogromną popularnością cieszące się powieści-rzeki, seriale, cykle powieściowe, światy wyobrażeniowe, które można nieustannie odkrywać. W stanie "immersji fikcjonalnej" odbiorca angażował swoją emocjonalność, czuł empatię do powieściowych bohaterów lub niechęć do ich przeciwników. Odczucia bohaterów rezonowały z realnymi odczuciami i wartościami czytelników, dla których bohaterowie ci mogli stać się nawet przykładem do rozwiązywania realnych problemów. Czytelnik potrafił jednak odróżnić stan iluzji, gdyż mimo głębi emocjonalnego zaangażowania nie podlegał błędnym przekonaniom, np. że był więźniem w Chateau d'If wraz z Edmundem Dant?sem.

Shaeffer wyróżniał pojęcia wektora immersji i postawy immersji w celu dookreślenia sposobów przenikania i relacji odbiorcy wobec świata wyobrażeniowego.

Wektory immersji odnoszą się do ludycznego zdawania się (feintise), mimetycznych uchwyceń, których twórcy fikcji używają w celu powołania do życia fikcjonalnego uniwersum, a które umożliwiają odbiorcom naśladowanie jego mimetycznego odtworzenia. Wektor immersji jest w pewnym sensie kluczem dostępu, przez który odbiorca może do tego świata przeniknąć. Postawy immersji to już perspektywy, miejsca, które przypisują nam wektory. Określają aspektowość czy też konkretne uwarunkowania, według których uniwersum fikcjonalne objawia się nam poprzez fakt, że przenikamy do niego dzięki kluczowi dostępu, określonemu wektorowi immersji. Istnieje wiele postaw immersji i każdej z nich odpowiada wektor, czyli rodzaj "imitacji-udawania" (d'imitation-semblant), szczególnie mimetycznego uchwycenia68.

Wielu krytyków i filozofów wykazywało tendencję do traktowania ogółu dyskursu narracyjnego jako fikcjonalnego. Dotyczy to między innymi historii opowieści historyków, dziennikarzy, a nawet autobiografów. Argumentem potwierdzającym tę tezę miałaby być okoliczności nadawania z góry założonego porządku wypowiedzi każdemu rodzajowi narracji (récit), czy to historycznej, czy dziennikarskiej, czy autobiograficznej. Narzucenie przez autora wypowiedzi chronologii, nadanie jej struktury i selektywny z konieczności wybór opisywanych czy przytaczanych zdarzeń przyczyniać się miały do tego, że nawet wypowiedź o charakterze historycznym albo autobiograficznym powinna być taktowana jako fikcjonalna, gdyż autor posługiwał się technikami typowymi dla dziedziny fikcji. Autor celowo nadawał swojej opowieści taką strukturę, która powinna być traktowana jako opowieść spójna, mająca początek, rozwinięcie i zakończenie. Tezę tę podejmowali szczególnie teoretycy nurtu dekonstrukcjonizmu lub postmodernizmu, którzy opowiadali się za nierozstrzygalnym charakterem prawdy i znaczenia tekstów.

Niemniej, jak przypominał Jenny, fikcjonalność użyta w takim rozumieniu bliska była znaczeniowo pojęciu nieścisłości faktograficznej lub nadinterpretacji69 i nie wykazywała szczególnej zdolności fikcji do wytwarzania postaci oraz zdarzeń całkowicie wymyślonych. Różne podejścia i teorie fikcji, z którymi mamy do czynienia70, wskazywały, że fikcja literacka może być ujmowana: w rozumieniu podejścia semantycznego, gdy "stawanie się" kreuje fikcyjne byty, ewoluujące w połączonych światach i wykazujące cechy zarówno świata rzeczywistego, jak i nierzeczywistego; w rozumieniu formy dyskursywnej, gdy różne formy narracyjne angażować miały różne postaci uczestnictwa w fikcyjnym uniwersum; oraz w rozumieniu podejścia pragmatyki języka, gdy wprowadzane były odmiany gry językowej ustanowione kulturowo i wykonywane przez uczestników, a polegające na przywoływaniu rzeczywistych aktów illokucyjnych.

Swoiste powołanie socjologii literatury miało polegać na wiązaniu świata fikcji i rzeczywistości społecznej. Problemem socjologów było jednak faktograficzne umocowanie fikcji. Zdaniem André Petitata światy fikcjonalny i rzeczywisty należało rozważać rozdzielnie, jako istniejące równolegle, przy czym każdy ze światów mógł kreować własne instancje, np. Innego, w swoim własnym zakresie.

Interpretacja działania, aktora, zdarzenia polega na ustanowieniu relacji z innymi działaniami, aktorami i zdarzeniami innych światów [...], a także należącymi do tego samego świata. Ta mnogość światów symbolicznych opiera się na reprezentacji, leżącej u podstaw działania. Rzeczywistość relacyjna, nieodwracalna lub odwracalna w niewielkim stopniu, pochodzi z wirtualności, odwracalnej bez ograniczeń. Fikcja, królestwo metamorfoz, powoduje napięcie między nieodwracalnym i odwracalnym do kresu po to, aby lepiej nas uwieść, poruszyć, zmusić do myślenia, zgłębić stare i nowe drogi, dominujące lub marginalne. Istnieje tylko poprzez czytanie, czyli przez przeniknięcie do świata fikcjonalnego, jego rekonstrukcji i interpretacji71.

Socjologia literatury cechowała się mnogością teorii, wśród których rozważane były sfery działalności mające duży wpływ na funkcjonowanie społeczeństw: ekonomia, władza, religia, wartości i standardy itp. Społeczeństwo było wtedy pojmowane jako względnie spójna całość systemowa, w której kultura i literatura miały swoje określone i celowe miejsce. Wywodzący się z ruchu marksistowskiego jeden z pierwszych przedstawicieli socjologii literatury, Goldmann, w pracy Pour une sociologie du roman traktował literaturę jak transpozycję literacką "życia codziennego indywidualistycznych społeczeństw wywodzących się z produkcji kapitalistycznej"72.

Dalszy rozwój badań socjoliterackich nie mógł oczywiście koncentrować się na analizie złożoności istnienia przedmiotu "literatury" w perspektywie uciążliwych analiz związków twórczości literackiej z podziałem klasowym społeczeństw. Prace Bourdieu i wprowadzone przez badacza pojęcie pola literackiego przyczyniło się do podjęcia nowych zagadnień w perspektywie mediacji, mediologii, badań kulturowych, teorii krytycznej, socjokrytyki, krytyki politycznej, teorii odbioru, badań dotyczących czytelnictwa itp. Niemniej obszary tych badań przejęte zostały również przez rozwijające się intensywnie nauki humanistyczne, w tym te związane z nauczaniem.

W takiej perspektywie mieszania się światów rzeczywistych i fikcjonalnych istotna pozostaje zdolność odbiorcy do ich interpretacji. Dla badaczy literatury interpretacja dzieła literackiego miała być kluczową czynnością, wynikającą ze studiowania dzieł literackich powstających z ich tradycji, standardów naukowych itp. Niemniej otwarta przez socjologię literatury i teorię odbioru czytelniczego interpretacja literatury o znamionach analizy "prawdziwego" świata, tj. ścieżka podejścia indywidualnego, uwzględniająca determinizmy kontekstów i kreatywność odbiorcy, pozwalała również na przekroczenie granicy zwykłego odbicia lutra rzeczywistości czy też logiki rezonansu.

Jednym z elementów kreatywności odbiorcy i przekroczenia granicy lustra było pytanie o to, jak rozumiał on rzeczywistość i jak określał warunki, w których rzeczy mogą zostać przedstawione jako rzeczywiste. Nelson Goodman analizował to pytanie w odniesieniu do świata społecznego. Postulował wprowadzenie kilku ram interpretacyjnych, które miały tworzyć schematy kulturowe właściwe dla każdej społeczności (schematy współdzielone społecznie, tworzące serce każdej kultury) i które można by było zastosować do tego samego doświadczenia. Ramy te nadawały sens zdarzeniom i działaniom, pozwalały na zdefiniowanie dwóch kategorii postaw: modelizowania i wytwarzania (fabrication). Jak przypominał Petitat, modelizacje miały przyczyniać się do przekształcenia doświadczeń o znaczeniu kulturowym i wyłonienia pochodnych rzeczywistości: udawania, fikcji, działalności sportowej, demonstracji technicznych itp. Wytwarzanie miało na celu przekroczenie linii przekonań innej osoby na temat tego, co tworzy rzeczywistość (manipulacje, testowanie oszustwa, kłamstwa, fałszywe dowody itp.). Goodman był przekonany, że różnorodne rzeczywistości odnosiły się do podzielanych przekonań "w przyjętych ramach interpretacyjnych, transponowanych lub mylnie mobilizowanych, na zasadzie konsensusu"73.

W pracy Mani?re de faire des mondes74 Goodman odnotowywał także, że pojęcie "fabrykowania" stało się synonimem "fałszu" lub "fikcji", ale konieczne skądinąd rozróżnienia między prawdą a fałszem nie mogło być możliwe na podstawie tego, że "fikcja jest sfabrykowana, a fakt odkryty"75:

Fizyczna i percepcyjna wersja świata [...] to tylko dwie spośród wielu różnorodnych wersji, które istnieją w licznych naukach, sztuce, percepcji i języku codziennym. Światy są tworzone za pomocą słów, liczb, obrazów, dźwięków lub wszelkiego rodzaju symbolów przenoszonych za pośrednictwem dowolnego medium; a studia porównawcze nad tymi wersjami i wizjami oraz nad ich konstrukcją są tym, co nazywamy krytyką konstruowania świata76.

W tym kontekście przenikanie do wyobrażonych światów, które proponuje literatura, otwierało przed odbiorcą możliwość odkrywania różnorodnych wersji rzeczywistego i przedstawionego. Cenne treści przekazywane przez dzieła literatury miały przechodzić swoistą socjalizację poprzez dostęp do potencjału doświadczeń, podlegających przekwalifikowaniu dzięki wyobrażeniowej, zapośredniczonej adhezji odbiorcy. Dokonywało się konstruowanie rzeczywistości na podstawie fikcjonalnych doświadczeń. Literatura stawała się tym samym jednym z symbolicznych miejsc, dzięki którym czytelnik mógł nawiązać każdego typu relacje ze światem, Innym i decydować o warunkach ich istnienia.

Odmianą tego zauroczenia różnorodnymi wersjami świata może być zbyt daleko idąca ufność odbiorcy wobec przedmiotu poznania, w tym mediów i literatury. Zdaniem Jeana Baudrillarda człowiek współczesny miał nadawać przedmiotom poznania wartość niemal magiczną, a tym samym ulegać swoistej hipnozie. Świat stawał się wówczas pozorną rzeczywistością, "zawłaszczoną przez znaki, które stanowią symulakry rzeczywistości"77. Człowiek żyjący w iluzji znaczeń nie jest w stanie rozeznać, czym jest rzeczywistość realna, a czym udawana (faux-semblant), która go otacza. Tymczasem to właśnie ta nieświadomość mogła pozwalać trwać różnorodnym systemom, tendencjom i nurtom, zarówno politycznym, jak i ideologicznym. Baudrillard był przekonany nawet o swoistym sterowaniu współczesnym człowiekiem przez utwierdzone kulturowo i społecznie tendencje, które przyczyniać się miały do tego, że jego "autonomia i suwerenność jest iluzją"78. Tym samym nie można oddzielić literatury od jej zinstytucjonalizowanego sposobu funkcjonowania.

1 P. Dirkx, Sociologie de la littérature, Paris 2000, s. 11.

2 J.-C. Chamboredon, Production symbolique et formes sociales. De la sociologie de l'art et de la littérature a la sociologie de la culture, "Revue française de sociologie" 1986, nr 27-3, https://www.persee.fr/doc/rfsoc_0035-2969_1986_num_27_3_2327 [01.06.2022].

3 Ibidem.

4 É. Durkheim, Les R?gles de la méthode sociologique, za: J. Leenhardt, Existence et objet de la "sociologie de la littérature", aujourd'hui, "Sociologias" 2018, nr 48, s. 30-46.

5 Ibidem, s. 34.

6 P. Engel, Introduction: Littérature et connaissance, "Philosophiques" 2013, nr 40. https://doi.org/10.7202/1018372ar

7 J. Leenhardt, op. cit., s. 35.

8 P. Bourdieu, Reguły sztuki. Geneza i struktura pola literackiego, przekł. A. Zawadzki, Kraków 2001.

9 Zob. ibidem.

10 Ibidem.

11 Ibidem.

12 Ibidem, s. 14.

13 Ibidem, s. 63.

14 J. Leenhardt, op. cit., s. 36.

15 A. Hauser, Społeczna historia sztuki i literatury, PIW, Warszawa 1974, s. 185.

16 J. Leenhardt, op. cit., s. 36.

17 T. Kunz, op. cit., s. 424.

18 E. Auerbach, Mimesis. Rzeczywistość przedstawiona w literaturze Zachodu, przekł. Z. Żabicki, Warszawa 2004, s. 460.

19 Ibidem.

20 Ibidem, s. 455.

21 Ibidem, s. 472.

22 J.-P. Sartre, Qu'est-ce que la littérature?, Paris 1948.

23 H. Mitterand, Le réalisme, w: Encyclop?dia Universalis, https://www.universalis.fr/ [01.06.2022].

24 G. de Maupassant, Pierre et Jean, w: La Biblioth?que électronique du Québec. Collection A tous les vents, https://beq.ebooksgratuits.com/vents/index.htm [01.06.2022], s. 16.

25 Ibidem, s. 19.

26 R. Barthes, Efekt rzeczywistości, "Teksty Drugie. Teoria literatury, krytyka, interpretacja" 2012, nr 4 (136), https://bazhum.muzhp.pl/media//files/Teksty_Drugie _teoria_literatury_krytyka_interpretacja/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2012-t-n4_(136)/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2012-t-n4_(136)-s119-126/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2012-t-n4_(136)-s119-126.pdf [01.06.2022], s. 119-126.

27 J. Leenhardt, op. cit., s. 40.

28 T. Todorov, La notion de littérature et autres essais, Paris 1987, s. 12.

29 Ibidem, s. 13.

30 E. Zola, Le naturalisme au théâtre. Les théories et les exemples, red. G. Charpentier, Paris 1881, https://books.google.fr/books?id=suVHAAAAMAAJ&pg=PP7&hl=pl&source=gbs_selected_pages&cad=2#v=twopage&q&f=false [01.06.2022], s. 3-25.

31 L. de Bonald, Mélanges littéraires, politiques et philosophiques, w: "?uvres compl?tes" 1895, t. 3, za: A. Compagnon, La littérature pour quoi faire?, Paris 2007, s. 37.

32 A. Compagnon, op. cit., Paris 2007, s. 39.

33 Ibidem, s. 41.

34 Ibidem, s. 46.

35 Ibidem, s. 48.

36 Ibidem, s. 55.

37 M.P. Markowski, Barthes: przygoda lektury, w: R. Barthes, Lektury, przekł. K. Kłosiński, M.P. Markowski, E. Wieleżyńska, Warszawa 2001, s. 236.

38 Ibidem.

39 Ibidem, s. 239.

40 Cyt. za: ibidem, s. 237.

41 A. Compagnon, op. cit., s. 63.

42 Amey C., Connaitre la littérature, connaitre avec la littérature, wywiad z Pierre'em Machereyem, https://www.multitudes.net/connaitre-la-litterature-connaitre/ [01.06.2022].

43 Ibidem.

44 Ibidem.

45 J. Bouveresse, La connaissance de l'écrivain. Sur la littérature, la vérité et la vie, Marseille 2008, s. 180.

46 P. Sabot, Que nous apprend la littérature?: Bouveresse, Zola et "l'esprit éthique". D. Lorenzini et A. Revel. Le travail de la littérature. Usages du littéraire en philosophie, Rennes 2012, s. 139-150.

47 Ibidem.

48 M. Proust, Le temps retrouvé, https://fr.wikisource.org/wiki/Le_Temps_retrouv%C3%A9 [01.06.2022].

49 J. Bouveresse, op. cit., s. 48-49.

50 M. Nussbaum, Czytać, aby żyć, przekł. A. Bielik-Robson, "Teksty Drugie. Teoria literatury, krytyka, interpretacja" 2002, nr 1/2 (73/74), https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2002-t-n1_2_(73_74)/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2002-t-n1_2_(73_74)-s7-24/Teksty_Drugie_teoria_literatury_krytyka_interpretacja-r2002-t-n1_2_(73_74)-s7-24.pdf [01.06.2022].

51 D. Rabaté, Le Roman et le sens de la vie, Paris 2010, s. 20.

52 D. Rabaté, La confusion la plus nette, "Critique" 2016, nr 826, https://www.cairn.info/revue-critique-2016-3-page-280.html [01.06.2022].

53 [za:] W. Booth, The company We Keep: An Ethics of Fiction, Berkely 1988, za: M. Nussbaum, op. cit., s. 3.

54 Ibidem.

55 Ibidem.

56 Ibidem.

57 M.C. Nussbaum, Wyobrażnia literacka, w: Socjologia literatury. Antologia, red. G. Jankowicz, M. Tabaczyński, Kraków 2015, s. 267.

58 Ibidem, s. 277.

59 M. Meyer, Problematologia, w: M. Meyer, M.M. Carrilho, B. Timmermans, Historia retoryki od Greków do dziś, przekł. Z. Baran, Warszawa 2010, s. 331.

60 J.-M. Schaeffer, Pourquoi la fiction?, Paris 1999, s. 231.

61 Ibidem, s. 232.

62 Ibidem.

63 Ibidem, s. 237.

64 Ibidem.

65 Ibidem, s. 243.

66 L. Jenny, Méthodes et probl?mes de la fiction, https://www.unige.ch/lettres/framo/enseignements/methodes/fiction/index.html [01.06.2022].

67 X. Garnier, Françoise Lavocat (dir.), La Théorie littéraire des mondes possibles, "Itinéraires" 2011, nr 1, https://doi.org/10.4000/itineraires.1682, s. 171-173.

68 J.-M. Schaeffer, op. cit., s. 244.

69 L. Jenny, op. cit.

70 Zob. A. Łebkowska, Między teoriami a fikcją literacką, Kraków 2001.

71 A. Petitat, Fiction, pluralité des mondes et interprétation, "A contrario" 2006, t. 4, https://www.cairn.info/revue-a-contrario-2006-2-page-85.htm [01.06.2022], s. 85-107.

72 Cyt. Za: ibidem.

73 Ibidem.

74 N. Goodman, Mani?re de faire des mondes, Paris 2015.

75 Ibidem, s. 132.

76 Ibidem, s. 135.

77 G. Erner, Sociologie des tendances, Paris 2008, s. 50.

78 J. Baudrillard, La société de consommation, Paris 1970, s. 95.